Dodaj do ulubionych

Jakie jeszcze badania ?Ratunku!!!!:(

03.02.09, 16:47
Kochane Kobitki,zrobiłam już tyle badań, że jedna lekarka złapała
się za głowę na widok moich wyników.Tak więc:
estradiol,
FSH,
LH,
prolaktyne,
progesteron,
tsh, t3, t4,
p/ ciała kardiolipinowe,
antyfospolipidowe,
przeciwcjądrowe,
p/ ciała anty TG,
anty TPO,
antykoagulant tocznia,
-oraz p/ciała p/plemnikowe,
układ krzepnięcia,
wymaz w kierunku chlamydii,
IgG i IgM rózyczki, toxoplazmozy,cytomegalii,
WR, HBS, HIV.
Mężowi bad nasienia rozszerzone.
Mam też mój kariotyp jest ok WSZYSKIE WYNIKI SĄ BARDZO DOBRE
Co jeszcze mam sprawdzić żeby dowiedzieć się dlaczego???????Dlaczego
nie moge zajść w ciążę tak długo ( 18 miesiąc starań ) a jeśli w nią
zajdę to jest biochemiczna??????????????
Czy macie pomysł gdzie tkwi problem????
Poddaje się. Po prostu ,magia, niepłodność idiopatyczna?
Jestem juz totalnie zgnębiona i zdołowana.
I nie mam pomysłów ani ja, ani lekarze u których byłam....
Koszmar!Kompletny brak pomysłu
Edytor zaawansowany
  • juna0 03.02.09, 19:27
    Jaka rada? Przestań "zachodzić" w ciąże!!! Przestań się badać,
    przestań o tym myśleć, dołować się i rozpaczać! Znajdź sobie jakąś
    pasję, odsuń na bok myślenie o dziecku! Może wyśmiejesz to co
    napisałam, ale nie mówiłabym tak gdybym nie przeżyła tego na sobie.
    Nie mogłam zajść w ciąże nie 18 miesięcy, ale 8 lat! Badania,
    zabiegi, zmiany lekarzy, płacz, zwątpienie, myślenie już o
    adopcji... przestałam o tym myśleć na kilka miesięcy bo miałam na
    głowie budowę domu. I kiedy już przeniosłam na swoich rękach ponad 2
    tys. sztuk dachówki okazało się że jestem w 2 miesiącu ciąży.
    Uwierz mi - uda się!!! Nasza psychika to potężna siła - trzeba tylko
    umieć ją wykorzystać. Powodzenia.
  • thorgalla 03.02.09, 19:34
    Zapytaj eksperta na bocianie.
    --
    Było ich troje: on, ona i skutek
  • zabcia35 03.02.09, 21:09
    juna wcale nie wyśmieje tego co mówisz, masz 100% racji i wiem, że
    wiele przykładów można mnożyć na podobieństwo Twojego. Tylko kochana
    to jest własnie najtrudniejsze- zafixować się na coś innego gdy na
    karku 37 lat i ciągłe niepowodzenia. Ale biore sobie do serca co
    mówisz i bardzo ciepło Cię pozdrawiam i Twojego dzidziuśka smile
  • agmatyma 03.02.09, 21:43
    a próbowaliście skorzystać z porady psychologa?
    widziałam tutaj post albo na forum niepłodności, że skuteczne
    okazało się 0,5 roku terapi w podobnej sytuacji jak Twoja - wszystko
    super biologicznie i brak ciąży. niestety nie mogę teraz znaleźć
    tego postu, ale poszperaj może trafisz.
    i życzę powodzenia i wytrwałości.
  • kas-iaaa 04.02.09, 20:14
    witajcie
    kurcze tak czytam te wasze posty i nie wiem co myśleć teraz. Za nami
    juz 2 lata starań. W lutym planowałam iśc do ginekologa i porobic
    wszystkie badania ale sama nie wiem, bo boje sie, ze cos moze jest
    nie tak i nie da rady tego wyleczyc i boje sie ,ze w wieku 22 lat
    strace nadzieje na to ,ze kiedys bede matką.
    Dziewczyny a czy te badania to robi sie na jednej wizycie czy jak
    zwykle wszystko bedzie trwało tygodniami? a moj mąż, gdzie on
    powienien iść sparwdzic czy z nim jest wszystko ok?
    Pozdrawiam
  • juna0 04.02.09, 21:00
    Ja też zabciu jestem po 30stce i znam doskonale ten strach. Tak
    sobie pomyślałam, że może warto byłoby zrobić jeszcze test PCT (bo
    chyba nie znalazłam go na Twojej liście). Może problemem jest wrogi
    śluz właśnie? A myślałaś już o bardziej "technicznych" metodach
    zajścia w ciążę? Może inseminacja, inv??? To zresztą zależy jak do
    podchodzisz do tych spraw?. W każdym razie mocno trzymam kciuki,
    żeby się udało!!! Wiara góry przenosi - pamiętaj!

    A propo badania nasienia - takie badania wykonują np. kliniki
    leczenia niepłodności, albo specjalistyczne przychodnie - w
    większych miastach to raczej nie problem. I faktycznie idąc do
    lekarza wielu z nich nie chce nawet "zabierać" się za leczenie
    kobiety, póki nie zostanie przebadany facet. Myślę, ze po 2 latach
    starania się o dziecko warto pomyśleć już o pierwszej wizycie. Ale
    wizycie u lekarza, który naprawdę zna się na rzeczy - nie traćcie
    czasu i pieniędzy na "zwykłych" ginkologów.
  • myviridis 05.02.09, 09:51
    Cześć

    Może warto by mąż zrobił badania genetyczne genu SRY itd? Nie wiem skąd jesteś.
    Wiem, że w Poznaniu są wykonywane takie badania
  • memphis90 08.02.09, 21:37
    Gdyby mąż nie miał/miał wadliwy SRY, to raczej nie byłoby plemników. Więc to
    chyba nie. Niemniej jednak możnaby się zastanowić, Żabciu, nad wizytą u
    genetyka... Jest to teraz tak gigantyczna dziedzina wiedzy, że ja nie odważę się
    na stawianie żadnych hipotez (chociaż genetyka to mój "konik")- ale czasem
    rzeczywiście kariotyp to nie wszystko, trzeba szukać głębiej.
  • maja1504 06.02.09, 20:45
    zabciu pozdrawiam Cie serdecznie. Nie wiem, czy mnie pamietasz?
    Starania listopadowe 2007. Kurcze nie moge uwierzyć, ze nadal się
    starasz o fasolkę. Mi wtedy się udało, ale Ty nie trać nadzieji
    skoro wszystkie badania są ok to pewnie problem jest w Twojej głowie
    za bardzo chcesz i się nie udaje. Moja pzryjeciólka starała sie 4
    lata porobili wszystkie badania, które były książkowe postanowili
    iśc na terapie do psychologa obecnie jest w 33 tyg ciąży. Może warto
    pomysleć. Nie trac nadzieji.
  • michasiam 06.02.09, 23:45
    a sprawdzałaś drożność jajowodów? no i wrogość śluzu? jeśli to okaże
    sie ok, to kup butelke wina i sie wyluzujsmile
    --
    michasiam
  • michasiam 06.02.09, 23:48
    jeszcze jedno, miałaś badaną prolaktyne z obciążeniem? i czy na
    monitoringu wszystko jest ok?
    --
    michasiam
  • zabcia35 07.02.09, 11:26
    Dziekuje Wam za odpowiedzi. Badania na wrogość śluzu i drożności
    jajowodów nie robiłam, bo w ciążę zachodzę. Problem tkwi w jej
    rozwoju i dobrym zagnieżdzeniu.
    Testu progester. z obciążeniem nie robiłam i nawet niewiem ze taki
    isnieje i na czym on polega ?
    Chyba skoczę do monopolowego faktycznie sad
    Dziś pomyślałam ODPUSZCZAM, choć wiem, z jaką siłą powróci ból i
    frustracja juz niedługo. To jest takie błędne koło z którego nie
    umiem się wyplątać.
    Maju oczywiscie że Cię pamiętam, ale nawet nie zdawałam sobie
    sprawy, ze to już trwa całe wieki, Boże listopad 2007 !!!! Nie ja
    nigdy nie zajde w tą ciązę skoro od 2007 roku się nie udało to czemu
    miałby zdarzyć się cud. sad
  • memphis90 26.02.09, 19:15
    Żaba, odbierz proszę pocztę gazetową!
  • haszimotka 07.02.09, 18:26
    Wpływ tarczycy na płodność i ciążę
    Prawidłowe funkcjonowanie gruczołu tarczycy ma ogromny wpływ na
    zdrowie kobiety i jej przyszłego potomstwa. Do szczególnie często
    występujących skutków chorób tarczycy, ważnych pod względem
    przyszłego macierzyństwa, zalicza się zanik owulacji, niemożność
    zagnieżdżenia się komórki jajowej, a także nieregularność
    miesiączkowania lub jego całkowity zanik. Choroby tarczycy powodują
    również skrócenie fazy lutealnej, co jak wiadomo prowadzi albo do
    niemożności zapłodnienia komórki jajowej, albo do bardzo wczesnego
    poronienia, które zwykle występuje w dniu spodziewanej miesiączki i
    często przechodzi niezauważalnie dla samej kobiety. Niedoczynność
    tarczycy może przyczyniać się do nadprodukcji prolaktyny.
    Powszechnie wiadomo, że zbyt duży poziom tego hormonu ma negatywne
    oddziaływanie na płodność kobiety.
    W chorobach tarczycy równie często jak niepłodność mogą pojawiać
    problemy z nawracającymi poronieniami, zwłaszcza wczesnymi. Dotyczy
    to w dużej mierze kobiet chorujących na chorobę Hashimoto, u których
    ryzyko poronienia jest dużo wyższe niż u kobiet zupełnie zdrowych.
    Niekiedy wole Hashimoto może występować samodzielnie, czyli bez
    niedoczynności tarczycy. Często zdarza się, że lekarze po
    sprawdzeniu poziomu hormonów tarczycowych i stwierdzeniu, że są one
    prawidłowe, nie zlecają badań na potwierdzenie istnienia przeciwciał
    przeciwtarczycowych. Uznając pacjętkę za zdrową pod tym względem
    szukają przyczyny jej niepowodzeń gdzie indziej. Szczególnie ważne
    jest zatem wykonanie wszystkich niezbędnych badań, aby w 100%
    wykluczyć możliwe choroby tarczycy.
  • haszimotka 07.02.09, 18:35
    Bardzo chciałabym ci pomóc spróbuj może to to
    wiem że robiłaś badania tarczycy ale wejdź na forum HASHIMOTO jest
    tam wiele kobiet które przeszły to co ty tę chorobe jest bardzo
    ciężko zdiagnozować w 100 % miałaś usg tarczycy bo jeśli masz małą
    tarczyce objętości 8, 9 lub 10 to masz Hashimoto prawidłowa objętość
    od 12 do 18 mililitrów
  • haszimotka 07.02.09, 18:43
    Wiele kobiet po pierwszym porodzie przechodzi poporodowe zapalenie
    tarczycy jakie masz TSH bo do zajścia w ciąże powinno być od 1 do
    1,5 nie więcej ginekolodzy tego nie wiedzą ja zaszłam z niby
    prawidłowym wynikiem 3,5 i przeżyłam to co ty teraz się lecze
    euthyroxem i wierze że będzie ok
  • fabiankaa 07.02.09, 19:37
    Haszimotka - masz wiedze, ale pliz - uzywaj interpunkcji, bo twoje
    słowa trudno rozczytac i zrozumiec.
    --
    http://img231.imageshack.us/img231/1266/repasn6.gif
  • michasiam 08.02.09, 20:11
    badanie prolaktyny po obciążeniu,polega na tym, że łykasz tabletkę,
    która wywołuje u ciebie stan "zdenerwowania",po godzinie i po dwóch
    pobierają ci krew i sprawdzają jak zachowuje sie prolaktyna
    (prolaktyna to hormon stresu)i jeśli wszystko jest ok, to podwyższa
    sie ok 5 razy niż w stanie "bez tabletki", u mnie np bez tabletki
    była ok a po podaniu podskoczyła 15 razy! co w praktyce nazywa sie
    hiperprolaktynemia czynnościowa i niestety prochy, skutki hc to
    min.zaburzenia fazy luteinowej
    --
    michasiam
  • to.ja.esmeralda 09.02.09, 17:06
    Zabciu - jest na to jedna, acz najskuteczniejsza rada: codzienna modlitwa do św.
    Gerarda, patrona kobiet w ciazy. Wierz mi, pomagasmile
  • toka78 26.02.09, 23:03
    Rada zupełnie w ciemno, na zasadzie "moja koleżanka tak miała". Zachodziła
    praktycznie za każdym razem i nie mogła utrzymać nawet miesiąca. Leczenie,
    kliniki, lekarze, kasa... W końcu zwykły gin przyjrzał się badaniom i
    stwierdził, że dziewczyna ma po prostu za rzadką krew i wyregulował lekami jej
    gęstość. Na świecie jest już synek smile
    Trzymam kciuki! Ja też po 30tce. Pozdrawiam!
    --
    Toka78
    Kontakt e-mail
  • mloda19877 26.02.09, 23:50
    zabrakło mi słów....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.