• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Listopad 2009

    • 07.04.09, 18:43
      Witam i nieśmiało dołączam do listopadowych mam smile
      mam 27 lat i to moja druga ciąża, pierwsza była rok temu i zakończyła się w 7tc.
      Obecnie mam termin na 28-29 listopad i jestem pełna obaw...
      • 08.04.09, 11:58
        Czesc dziewczyny, u mnie samopoczucie raczej takie same jak dotad.
        Czasem czuje sie lepiej!
        Wczoraj bylam na usg i malenstwo ma 8 tyg i 5 dni. Slyszalam i
        widzialam serduszko smile

        --
        Pozdrowienia smile
        • 08.04.09, 21:04
          Oloosz, mam pytanie, czy bierzesz może duphaston ? Ja byłam dzisiaj na wizycie, ale oczywiście zapomniałan zapytać czy mam brać dalej. W invimedzie lekarz kazał mi brać, ale tam już nie chodzę. Nie wiem teraz co mam robić sad ciąża bliźniacza się potwierdziła smile dobrze że nie trojaczki smile
          Dziewczyny, bierzecie jakieś witaminy ?
          Niestety mam problem z jedzeniem tzn nic nie mogę jeść sad a jak jest u Was ?
          • 08.04.09, 21:33
            ja tez raczej brak apetytu ale wcinam landrynki jak opętana-muszą być kwaśne,za
            słodkim i ostrym nie przepadam wcale,mięso blee chodz wiem ze jest mi
            potrzebne,serki białe jogurty naturalne,warzywa i owoce to jest to co jem jak
            narazie i nic innego nie zjemsmilejak jest u was?czy któraś przybrała już cokolwiek
            na wadze?
            • 09.04.09, 08:22
              witam ja w 11 tyg jak na razie nic waże tyle samo smile
              • 09.04.09, 09:27
                hej, ja tez mam 11 tydzien, i jak dotad zadnych mdlosci, natomiast apetyt
                wielgachny, moglabym tylko siedziec i jesc. na wadze juz 1,5 kilo wiecej. mam
                nadzieje ze pozniej sie to ustabilizuje i troche przychamuje.
          • 09.04.09, 10:22
            Hej ja biorę tylko kwas foliowy.To super że masz bliżniakismileApetyt mi dopisuje
            co widać po spodniach już ich nie zapnę.Ale jestem zapatrzona w kilka sztuk
            spodni ciążowych do koleżanek więc niedługo zacznę je nosić.Przybyło ok.1kg ciałka
            • 09.04.09, 10:23
              Powinno być "zaopatrzona"sorki za błądsmile
              • 09.04.09, 10:49
                witam ja cały czas biore duphaston 3razy po 1
                • 09.04.09, 11:07
                  Czesc, u mnie dalej nudnosci, chociaz mam takie wrazenie, ze
                  mniejsze. Nie moge patrzec na kurczaki i jogurty. Za to wole potrawy
                  ostrzejsze, jalowe mnie mecza!
                  Powiem Wam, ze przy pierwszej ciazy bylo o wiele gorzej i inne
                  smaki,urodzil sie chlopak, a teraz jest inaczej wiec moze
                  dziewczynka?
                  A co do plamien, ja mialam po badaniu i sprawdzaniu szyjki macicy i
                  to w moim przypadku normalne. Bolal mnie brzuch po badaniu, ale juz
                  jest dobrze. Jednak pani doktor powiedziala, ze po stosunku tez bede
                  plamic. Chyba tak juz mam bo po cytologi tez mialam bol brzucha i
                  plamienia.
                  Ale ogolnie jest wszystko w porzadku! Dla dziewczyn z Londynu, moge
                  polecic pania ginekolog.
                  Teraz czekam na zawiadomienie ze szpitala, zeby sie zglosic na
                  badania i usg.
                  A co do wagi, to pomimo, ze co chwile musze cos jesc, jest na tym
                  samym poziomie.
                  Pozdrowienia smile
          • 09.04.09, 13:29
            arabeska5
            ja biorę witaminy Elevit Prenatal + kwas foliowy. Ginekolog mi zalecił,
            powiedział ze nie zaszkodzi brać i że dzięki tym witaminom będę miała mniejsze
            mdłości.
            • 09.04.09, 14:32
              Elevit + kwas foliowy czy to nie za duza dawka kwasu przcież w
              Elevivie jest juz chyba dawka dzienna czy się myle ?
              • 09.04.09, 14:46
                A mi ginekolog powiedziala, ze kwas foliowy mam brac do 12 tygodnia
                a potem tylko witaminy zawierajace kwas foliowy!
                --
                Pozdrowienia smile
              • 09.04.09, 14:58
                hmm też się zapytalam gina. Czy to nie za dużo.
                A on powiedzial że nie i że mam brać. Że większa ilość kwasu nie zaszkodzi.
                W elevicie mam 0,8mg + folik 0,4 mg = 1,2mg
                chyba nie jest to jakaś wielka ilość, kobiety do 3 miesiąca potrzebują 0,4-1,0
                kwasu więc chyba nie mam aż tak dużo więcej w tych witaminach..
                Hmm poza tym z tego co się orientuję kobiety z rodzin obciążonych występowaniem
                wad cewy nerwowej powinny przyjmować 4,0 mg kwasu foliowego dziennie.
                Hmm więc skoro lekarz nie widzi nic przeciw a i 4,0 nie jest przedawkowaniem to
                moje 1,2 chyba nie zaszkodzi.

                • 09.04.09, 15:04
                  może masz racje jakoś mi sie wiecej wydawało
                  • 09.04.09, 15:14
                    hmm nie no spokosmile
                    I tak pewnie bede brała ten kwas do końca 3 miesiąca a potem tylko witaminki.smile
                    • 09.04.09, 15:23
                      sorry ze zaśmiecam ale chcę sprawdzić czy dziala mój suwaczek, bo coś mam z nim
                      problemuncertain
                      • 09.04.09, 15:36
                        już dzialasmile Jak się cieszęsmile niby nic a cieszysmile

                        Jakbyście też mialy ochotę się pobawić to polecam
                        www.zasuwaczki.bejbej.pl/suwak_tlo.php?kategoria_suwaka=1

                        --
                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                        • 09.04.09, 17:50
                          Spodobal mi sie ten twoj suwaczek, moze i mi sie uda smile
                          --
                          Pozdrowienia smile
                          • 09.04.09, 19:17
                            Suwaczki są supersmile





                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7638.png














    • 09.04.09, 21:36


      <a href='zasuwaczki.bejbej.pl/' title='zasuwaczki bejbej'>

      <img src='bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7639.png' height='90' alt=''
      border='0' />

      </a>
      • 09.04.09, 21:48
        hej kobitki,

        dopisuje sie do watku, choc wizyte i lekarza mam dopiero na wtorek.
        nie mieszkam w Polsce i dostep do lekarzy mam tu fatalny, ale nie ma
        wyjscia. Termin z kalkulatorow intenretowych wychodzi mi na 18-20
        listopada wiec podchodze pod Wasz watek smile

        zrobilam chyba z 7 testow, ale i tak dopeiro USG uznam za
        wystarczajacy dowod. czy ktoras z Was tez tak miala?

        aha, jeszcze 2 sprawy - kompletnie nie rozumeim czemu zosatanawiacie
        sie nad sprzataniem czy myciem okien? przeciez to chyba norma ze sie
        nie lezy w lozku tylko dlatego ze jest sie w ciazy? zakladam
        oczywiscie dobre samopoczucie, bo jesli ktos choruje, wymiotuje i
        czuje sie fatalnie to inna sprawa. albo gdy ma zagrozona ciaze. ale
        jesli wszystko ok, to troche gimnastyki chyba nie zaszkodzi?

        a dla tych ktore maja mdlosci (bo ja tez mam) - sprobujcie jesc
        rzeczy 'suche' - tzn. tosty, jakies pieczywo chrupkie, albo nawet
        suche krakersy - mnie tylko to nie przyprawia o mdlosci (choc
        wiem,ze u kazdego inaczej - podsylam tylko moj sposob)

        pozdrawiam goraco!
        • 10.04.09, 12:20
          U mnie tez byly plamienia, takie brazowawe, ale jak pisalam
          wczesniej to z podraznienia szyjki macicy!
          --
          [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7631.png
    • 09.04.09, 23:09
      Dzis zauwazylam, ze mam plamienie, jednak nie jest to krew tylko
      sluz zabarwiony na brazowo. Juz zaczynam sie martwic, bo tu gdzie
      mieszkam ( Wielka Brytania ) spotkac sie z ginekologiem graniczy z
      cudem. W dodatku jutro tu maja jakies dziwne swieto wiec zapewne
      przychodnia z lekarzem rodzinnym bedzie nieczynna. Juz sama nie wiem
      co myslec, w dodatku mam notoryczne mdlosci od ok 3 tyg, ktore mnie
      mecza bez przerwy i juz nie wiem jak sobie z nimi radzic. I jak tu
      sie cieszyc sad
      --
      • 10.04.09, 00:44
        czy to dziwne swieto to moze Wielki Piatek? smile

        a co do plamienia - jakie jest? ciagle czy tylko kilka razy cos
        zauwazylas? nie jestem absolutnie ekspertem, ale czytalam, ze takie
        lekkie krwawienia to niby norma w ciagu pierwszych tygodni.... tez
        mialam cos takiego kilka tygodni temu, ale przeszlo... trzymam kciuki

        pozdrow ode mnie UK, za ktorym strasznie tesknie mimo kiepskiej
        opieki zdrowotnej smile)
        • 10.04.09, 12:26
          To plamienie jest bardzo skape ale ciagle, zupelnie brazowe.
          --
          tickers.baby-gaga.com/p/dev311pf___.png""
          target="_blank">tickers.baby-gaga.com/p/dev311pf___.png"</a>
          alt="pregnancy calendar" border="0" /></a>
          • 10.04.09, 21:21
            Czesc dziewczyny,ja wczoraj czułam sie fatalnie ale to moze dlatego
            ze sie troche zdenerwowałam,na szczescie dzis czuje sie juz o wiele
            lepiej, i jestem gotowa do swiat,w pierwszy i drugi dzien idziemy do
            rodzinki.wam rowniez zycze zdrowych wesolych i rodzinnych swiat,zeby
            za rok byly z naszymi dzidziami...pozdrowionka...
            • 11.04.09, 03:50
              czy ktoras z Listopadowek farbuje wlosy i moze wlasnie teraz
              zastanawia sie nad tym czy farbowac nadal?
              bo ja sie boje... a odrost juz taki duzy!

              napiszcie co robicie i co radza/odradzaja wam lekarze czy polozne.

              pozdrawiam,
              M.
              • 11.04.09, 09:43
                Bede farbowac odrosty po swietach, bo teraz nie zdazylam.
                Powiedz fryzjerce, ze jestes w ciazy to bedzie uwazala na kolor i
                czas, zeby dobrze dobrac kolor.
              • 11.04.09, 09:43
                Bede farbowac odrosty po swietach, bo teraz nie zdazylam.
                Powiedz fryzjerce, ze jestes w ciazy to bedzie uwazala na kolor i
                czas, zeby dobrze dobrac kolor i nie spalic ci wlosow.
          • 11.04.09, 03:53
            finezze, nie moge ci nic doradzic... wiem tylko, ze kiedys czytalam,
            ze takie plamienia moga swiadczyc o niedoborze progesteronu i ze
            Duphaston pomaga, ale to w Polsce daja, na Wyspach chyba nie... tam
            w ogole ciazy sie nie bardzo pomaga w pierwszych tygodniach...

            mam nadzieje, ze Ci przejdzie. kiedy idzies do jakiegos lekarza?
            trzymam kciuki...
            M.
            • 13.04.09, 17:51
              Hej święta się kończą i zaraz nastanie proza zwykłego dnia.Podczas spotkania z
              rodziną wszyscy pytają co byśmy chcieli,woleli mieć!Jak by to miało jakiś
              znaczenie.Odpowiadałam że najważniejsze aby dzidziuś był zdrowy.Dopiero
              11tc,więc nawet ja nie wiem co noszę pod sercem.





              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7695.png


              • 14.04.09, 14:14
                dzis mam dopiero 1szą wizyte u lekarza - no w takim kraju mi
                przypadlo zyc, nic nie poradze. a wedlug kalendarza gazety to juz
                koniec 9tego tygodnia...
                boje sie, ze powie mi, ze tej ciazy tam wcale nie ma... czy to
                mozliwe? po zrobieniu tylu testow i wszystkie byly pozytywne... ech,
                co za stres - spac w nocy nie moglam smile

                tak sie tylko chcialam podzielic. trzymajcie kciuki zeby byl tam w
                srodku prawdziwy dzidzius a nie jakis wymyslony przez mnie i
                figlarny organizm smile)

                milego dnia!
                • 14.04.09, 14:33
                  krooowko 3mam kciuki chociaz sadze, ze masz obawy jak baba w ciazy wink
                  Jesli to nie tajemnica ... w jakim kraju zyjesz ? Zdaje mi sie, ze
                  sluzba zdrowia funkcjonuje podobnie jak u mnie wink Ja jeszcze nawet
                  nie mam skierowania na usg a to juz 11 tydzien ... i ciagle mnie
                  dreczy mysl, zeby to nie byly bliznieta o zgrozo :] jakos tak mi juz
                  brzuszek wysadzilo a objawy przechodze ze zdwojona sila uncertain


                  • 14.04.09, 17:16
                    finezze, napisalam na priva.
                    kiedy oni robia pierwsze USG w UK? zdawalo mi sie, ze w 12tym i 21ym
                    tygodniu - dlaczego nie dali ci skierowania?
                    a twoje plamienia przeszly?
    • 14.04.09, 14:26
      Witajciesmile Mam termin na 12 listopada(zupełnie jak w przypadku
      pierwszej ciąży- synek jednak urodził się 6 listopada). Już nie mogę
      doczekać się rozwiązaniasmile
      • 14.04.09, 15:33
        Witam po świętach. Rodzinka poinformowana w pracy dziś powiedziałam
        więc juz mam problem z głowy. Poza tym samopoczucie ciągle takie samo
        Pozdrawiam serdecznie Ania
      • 14.04.09, 15:41
        Witam!
        Pozwalam sobie dołączyć do szacownego grona - dla mnie magicznym
        dniem ma być 11 listopadawink Teraz jest 10 tc, pierwsza ciąża, ja/my
        w 7 niebie....
        Pozdrawiamwink



        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7736.png


    • 14.04.09, 17:35
      witam wszystkie szczesliwe panie.....mam na imie zaneta i z checia
      dolacze do waszego gronasmiletermin mam na 10 listopada jeszcze chwila
      czasu ale juz nie moge sie doczekactongue_out
      • 15.04.09, 09:39
        Hej dziewczyny witam po Świętach. Jak pisałam wcześniej w piątek byłam pierwszy
        raz u gina na wizycie i usg, Jestem w 8 tc serduszko bije wszstko ok.. chyba nie
        uwierzycie co Wam powiem ale wyobraźcie sobie że pani dr nie powiedziała mi ze
        mam brać jakieś witaminy (była jakaś zakręcona) Najpierw długo nie wiedziała czy
        widzi 2 ciąże czy jedną a potem jak zapytałam co mi wolno a co nie o witaminach
        nawet nie wspomniała. Ja od dawna biąrę folik więc na razie ok Ale trochę mnie
        to ździwiło!!!
        • 15.04.09, 10:23
          aha, termin porodu 26 listopadsmile
        • 15.04.09, 11:43
          Czesc! Ja mam termin na 27 listopada. Co do witamin to sie nie
          przejmuj, ze ich nie bralas. Wiem, ze to sie moze wydac szokujace
          ale po witaminach mozna miec nudnosci! Ja tak mialam w pierwszej
          ciazy. Moja ginekolog powiedziala mi zebym je odstawila na okres
          pierwszego trymestru. Poinformowala mnie o tym jak juz bylam prawie
          na jego koncu. Wiec, co sie wymeczylam to moje. Teraz juz wiem, ze
          lepiej ich nie brac. Poczekam i zaczne zazywac w 13 tygodniu.
          decyzja nalezy do Ciebie, sama znasz swoj organizm najlepiej.
          Pozdrawiam!
          • 15.04.09, 12:58
            Ja biorę kwas foliowy chyba od pół roku przed staraniem zaczęłam i czuje się
            (odpukać)bardzo dobrze nie mam mdłości.
            • 15.04.09, 13:20
              hej polecam feminatal,metafolin 800 bardzo dobre tabletki latwo
              pzryswajalne jestsem w 10tc ciazy i po tych tabletkach dobrze sie
              czujesmile
              --
              Zankasmile
              • 15.04.09, 13:55
                mam pytanko a jak tak naprawde jest z tym usg na wykrycie wad
                genetycznych poniewaz ja sie zastanawiam nad tym pierwszym badaniem
                chyba w 10 tc powinno sie je zrobica z tego co slyszalam to jest
                szkodliwe sad
            • 15.04.09, 14:13
              Ja tylko nawiazalam do postu kolezanki:

              "zuzia_31 napisała:

              > Ja biorę kwas foliowy chyba od pół roku przed staraniem zaczęłam i
              czuje się
              > (odpukać)bardzo dobrze nie mam mdłości."

              I wcale nie twierdze, ze ma chronic od mdlosci!
              --
              [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7631.png
          • 15.04.09, 13:48
            jesli bierze sie na pusty zoladek to faktycznie moze byc niedobrze -
            ja teraz biore z posilkiem (nawet nie 'po' posilku, bo wtedy tez bol
            brzucha mnie lapal az musialam sie kłaść) i jest ok.

            jestem troche pocieszona, ze lekarka Zuzi_31 byla nakrecona, bo moja
            tez troche dziwna smile i troche mnie tez pociesza, ze sie zastanawiala
            czy widzi 2 ciaze, bo to znaczy, ze nie tylko moje USG bylo srednio
            wyrazne smile)

            pozdrawiam.
            • 15.04.09, 14:02
              Czesc dziewczyny, u mnie mdlosci kochaja mnie nadal, a najgorszy
              jest taki dziwny smak w ustach i musze zjadac tik-taki itp. Nie
              wspomne o plukaniu buzi po myciu zebow,podnosi mnie za kazdym razem.
              Teraz jest 9 tydzien i 5 dzien wiec z nadzieja patrze na koniec 1
              trymestru i oczekuje powrotu normalnego samopoczucia smile
              A co do witamin to bede je brala po 12 tygodniu. Kwas foliowy tez
              bralam przed zajsciem w ciaze ale to mnie nie uchronilo od mdlosci.
              A nie wiem czy mialyscie tak samo, ale 2 noce temu, czulam bol
              brzucha, jakby mi go ktos na sile rozciagal od srodka. Mysle, ze to
              macica sie powiekszala, chyba!
              A tak w ogole macie juz wieksze brzuszki odrobinke?
              --
              [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7631.png
              • 15.04.09, 14:07
                anita760321 napisała:

                > Kwas foliowy tez
                > bralam przed zajsciem w ciaze ale to mnie nie uchronilo od mdlosci.

                a kto mowi, ze kwas foliowy ma chronic od mdlosci?
              • 15.04.09, 14:16
                Mnie juz troszke wysadzilo, ciasno mi w spodniach wiec kiedy siedze
                albo jade samochodem musze je rozpinac. Chyba pora pobiegac po
                stoiskach dla ciezarowek.
                --
                [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                • 15.04.09, 14:23
                  ale ladny suwaczek, finezze smile

                  ja juz nie moge sie doczekac jak bede mogla skoczyc do H&M i
                  zobaczyc kolekcje ciazowa (to moj ulubiony sklep). niestety musze
                  poczekac do sierpnia smile)) na razie ok, choc czasem spodnie tez musze
                  rozpiac. generalnie wygladam troche jak gruszka, ale nie wiem czy to
                  z powodu dziecka czy zwykle wydecie brzucha smile ale macice
                  rozciagajaca sie tez momentami czuje... w ogole czuje jakbym miala w
                  dole brzucha nadmuchany balonik - zwlaszcza gdy sie schyle lub
                  podciagne nogi siedzac na sofie.
              • 15.04.09, 16:40
                Hejka, ja tez na listopad 14.
                Mnie jest ok z samopoczuciem, zadnych mdłości, ale musze lezec od wczoraj bo
                kosmówka mi zchodzi na wew ujscie macicy i moze sie wytworzyć łożysko
                przodujace. Czy któras wi czy może sie to "naprawić"?Kw foliowy to nie na
                mdłosci a na rózwój ukł nerwowego dzidziusia, ale jak Wam pomaga- to OK.

                [link=http://www.zapytajpolozna.pl/suwaczki]
                [image noborder]
                www.zapytajpolozna.pl/cache/f6d7d7c48cb488c27ebb87fde6eada1a-e77c6873511eefc8d4432597d1f2a583.png
                [/image] [/link]

                • 16.04.09, 10:58
                  Hello przyszłe mamy...
                  Ja brałam kwas foliowy przed zajsciem w ciaze i teraz do 12 tyg.
                  lekarz kazał brac, natomiast pozniej mowil ze przepisze witaminy i
                  mam porobic badania krew,mocz itp.Juz sie nie moge doczekac wtorku
                  bo wtedy mam wizyte i zobacze jak sie rozwija moja fasolka.smile
                  Brzuszek na razie nie widze by sie powiekszył,ale to pewnie kwestia
                  czasu.A co do H&M to byłam ostatnio i jest tam b.duzo spodni i tunik
                  ciazowych.Trzymajcie sie listopadówki smile
                  • 16.04.09, 18:50
                    Ja też biorę kwas.We wtorek wizytka więc się okaże czy przepisze mi jakieś
                    witaminki bo to będzie już 12tc.A mój brzuszek...rośnie.


                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7836.png
                    • 17.04.09, 14:12
                      Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamy! smile Postanowiłam przyłączyć się do
                      Waszego grona, bo także spodziewam się dziecka. Wprawdzie gin podał termin na 23
                      października, ale z USG wynika, że będzie to raczej listopad...

                      11 tydzień ciąży, na początku miałam straszne mdłości i w ogóle źle się czułam.
                      Ale teraz mdłości minęły big_grin Polecam zjedzenie sucharka rano, przed wstaniem - mi
                      trochę pomagało.

                      W ten poniedziałek idę na USG - powinno być już coś więcej widać. Jak robiłam w
                      6 tc, to była tylko kropeczka smile

                      Lekarza mam świetnego - na szczęście z pracy mam bezpłatną opiekę medyczną z
                      Damiana. Nie ma problemu z terminami, nikt nie oszczędza na badaniach. Jestem
                      bardzo zadowolona smile

                      A jak u Was z podejściem do ciąży w pracy? U mnie spoko - praca biurowa, wszyscy
                      każą mi się oszczędzać, mam nawet specjalny pokoik, gdzie mogę się położyć od
                      czasu do czasu.

                      W życiu czekają mnie duże zmiany - zmieniamy z mężem mieszkanie, z kawalerki na
                      większe i 3-pokojowe. Czeka nas więc przeprowadzka. Dzidziuś będzie miał
                      wystarczająco dużo miejsca big_grin
                      --
                      http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                      • 17.04.09, 17:48
                        Nie chce zapeszac, ale dzisaj mi lepiej, moze juz idzie ku lepszemu.
                        Od poniedzialku, syn po feriach idzie do szkoly i mam nadzieje, ze
                        moje samopoczucie bedzie juz w miare ok. Czeka mnie codzienne
                        wstawanie i szykowanie kanapek do szkoly, wiec musze sie czuc dobrze!
                        Na dodatek moj maz bedzie teraz pracowal w miejscu oddalonym o 2
                        godz samochodem od domu.Dlatego wszystko na mojej glowie.
                        W koncu dostalam list ze szpitala i 30 kwietnia mam pierwsza wizyte
                        i badania.

                        www.suwaczek.pl/cache/105ff9e611.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/105ff9e611.png">
    • 19.04.09, 21:17
      hej Mamuski,

      chcialabym dolaczyc do Waszej milej brygady smile mam termin na 20 listopada
      a z danych wyjsciowych wink :
      - mdlosci obecne i wkurzajace - czasem pomaga surowe jablko, szczegolnie na czczo, gdy mnie trzesie nawet na widok plynu do plukania zebow
      - brzuszek - zaczyna sie rysowac, co mnie cieszy, bo w pierwszej ciazy dlugo dlugo nikt nie dowierzal w moj blogostan
      - apetyt - czesty, ale maly, w sensie ssie rowno, ale szybko sie najadam homeopatycznymi wrecz ilsociami ;P
      - bole - momentami wrecz porodowe, a brzuch twardy jak kamien kurde
      - witaminki - tylko kwas foliowy z zelazem (mam tragiczna hemoglobine) i tzw. daily
      - nastepne usg - za kilka dni, poprzednie nie bylo jakos bardzo optymistyczne, cos mi sie tam odklejalo ;/
      - ogolnie - euforia przepleciona z dolem, bo w pierwszej - czulam sie jak skowronek, a teraz najchetniej bym spala, sikala i... zwracala ;/
      - odrosty - ponoc na luzie mozna zabiegi wykonywac, jesli farba nie styka sie bezposrednio z glowa, a wiec w tym tygodniu zamierzam sobie zrobic dobrze wink
      - objawy gratis to wysypka na dekolcie (grrr) i nareszcie twarde paznokcie wink yupi!

      sciskam i pozdrawiam zarowno zemdlone jak i uskrzydlone
      sonnya

      p.s. podpowiedzcie jak wyswietlic suwaczek, a nie caly link, bo ja srednio techniczny czlowiek jestem ;P

      --
      Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i "bejbis-jakis" 20.11.2009

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E
      • 20.04.09, 08:24
        hej, ja mam termin na 26 i mam tak samo jak ty jeśli chodzi o jedzenie co 1,5-2
        godz. jestem głodna ale zjem trochę i wystarcza. W sumie to tak się powinno jeść
        cały czas nie tylko podczas ciąży smile Poza tym czuje się świetnie, troszkę
        wcześniej chodzę spać ale jest ok. Życzę aby mdłości szybko przeszły Pozdrawiam










      • 20.04.09, 09:49
        hej sonnya witam cie wśród nassmile
        co do suwaczka to tam gdzie wkleilaś link w ustawieniach, w sygnaturce to
        spróbuj wziąć go w taki nawias <> gdzieś to przeczytalam i u mnie zadzialalosmile

        Hmm a ja chciałam się wam dziewczyny pochwalić..tz. może nie ma czymtongue_out bo
        wszystkie to pewnie przeżywacie, ale dla mnie to olbrzymi przełom i ogromna
        radość. A więc teraz jestem w 10/11 i w sobotę na usg 1 raz widziałam jak
        maleństwo się ruszabig_grin Machał do nas raczkamismile Potem cały się kręcił przewracał,
        także raz widzieliśmy brzuszek,raz pleckismile super przeżyciesmile))))

        Pozdrawiam wszystkie Mamuśkismile
        --
        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
        • 20.04.09, 10:54
          Gratulacje! To na pewno musi być piękny widok smile Mam nadzieję zobaczyć dziś to
          samo big_grin
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
          • 20.04.09, 11:09
            To musi być super zobaczyć ruchy maluszka.Jutro mam wizytę zaczął się 12 tc więc
            zobaczę mojego maluszka.Ja wpisuje w gogle zasuwaczki 1min. i gotowe.Polecam


            [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7971.png
            • 20.04.09, 11:10
              Wpisuję tylko "ZASUWACZKI"
            • 20.04.09, 11:22
              no na prawde niesamowite, ja na 1 usg widziałam tylko mała kropkę z pikającym
              serduszkiem a tu nagle po 3 tyg taka zmianasmile nie spodziewałam się ze już
              zobaczę jak macha raczkami i nóżkamismileWzruszającesmile Ty na pewno tez będziesz
              widziała na najbliższym usgsmile
              --
              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
              • 20.04.09, 11:59
                Super ja też chce zoabczyć to co tytongue_out ja na ostatnim USG (8/9tc) widziałam zarys
                dzidziusia i tykające serduszkosmileza tydzień mam wizyte u gin więc może będzie
                już to co u ciebiesmile

                Martwi mnie jednak ból podbrzusza który dziś od rana jest nasilony,biore
                duphaston i nic... boli mnie brzuch jak na @sadstrasznie się boję w pierwszej
                ciąży tak nie miałam...
                • 20.04.09, 12:08
                  Jak zobaczyłam swojego Groszka w 5 tyg- poryczalam sie, bo dopiero do mnie dotarło, zę bedzie Dzidziuś (mimo ze od 2 tyg wiedziałam ze jestem w ciazy). W 7 tyg usłyszelismy serduszko- ja ryzałam a oczy mojego faceta robiły sie z sekundy na sekundę coraz większe. W 10 tyg Groszek tak machał wszystkimi 4 kończynami, ze mój facet powiedział ze tańczy makarenę i poryczał sie w gabinecie...
                  Niesamowite przeżycie...

                  http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009012.jpg
                  • 20.04.09, 12:20
                    no co ty!??? Naprawdę popłakał się? Ale masz wrażliwego męża/chłopakasmile Ja
                    mojego nie widziałam bo tylko gapiłam się w monitor, bałam się że przeoczę choć
                    jeden ruch.. Tak na prawdę dopiero jak zobaczyłam takiego małego człowieczka, bo
                    już teraz przypomina dzieckowink to dotarło do mnie że będę mama i tak się tym
                    cieszęsmile Jestem młoda (mam 21 lat) i trochę cały czas myślałam że może mogło być
                    później ale teraz jestem dumnasmile

                    --
                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                    • 27.04.09, 11:15
                      witam
                      w piątek byłam na USG, dzidzia ma 6 cm i machała juz nóżkami i
                      rączkami, wzruszający widok bardzo zarówno dla mnie jak i męża smile
                      Wynika mam w porządku więc lekarz zalecił mi branie tylko
                      witaminek. Zaczynam od Elevitu ale strasznie mnie mdli po nim więc
                      skończę opakowaie i zobaczę jak będę reagować na Feminatal
                      pozdrawiam

                      Miłego dnia smile
                      • 27.04.09, 11:51
                        Czesc dziewczyny..duzo sie tu dzialo od mojej ostatniej wizyty tutaj.
                        Tak piersi to jest jedyna rzecz jaka faceci teraz zauwazaja, u mnie
                        tak samo! A co do brzucha to powoli spodnie mnie opinaja,
                        szczegolnie jak siedze.
                        W czwartek ide (jak juz wspominalam) na badania i usg!
                        A samopoczucie? Mdlosci jeszcze mnie nie opuscily ale sa mniej
                        dokuczliwe!




                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8269.png


                        • 27.04.09, 11:57
                          Dziewczyny czy któras wybiera się na Pappa? Ja jutro ide na usg genetyczne a
                          pojutrze mam iść na Pappa. Zaczynam już sie stresowac, oczywiście nie samym
                          badaniem a jego wynikami, szczególnie pappa, bo ponoc taki procent błedu...


                          http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009003.jpg
                  • 20.04.09, 12:26
                    wietam ja wizytę mam w piątek będzi eto 13 tydzień mam nadzieje ze
                    też juz zobaczę ruchy maleństwa smile
                    • 20.04.09, 12:31
                      na pewnosmile już nawet może uda ci się zobaczyć maleńkie paluszki, uszka...rysy
                      twarzysmile

                      hmm już nie mogę doczekać się następnej wizytysmile
                      --
                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 20.04.09, 12:33
                        to bylo do mollza oczywiściesmile W 13 tyg.już na prawdę dużo będzie widaćsmile
                        --
                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                • 20.04.09, 12:15
                  Witam nowe mamusie smile
                  Myszulka21 to musialo byc cudowne przezycie widziec machajacego
                  maluszka! Ja tez ostatnio widzialam tylko plamke z bijacym
                  serduszkiem i po twoim poscie az sie nie moge doczekac kolejnego usg.
                  Widze, po zasuwaczkach, ze jestesmy w podobnych okresach ciazy, u
                  mnie dzis 10 tydz i 2 dzien. Na usg ide 30 kwietnia i zobacze moje
                  malenstwo juz bardziej dokladnie.
                  Co do mdlosci to jest o niebo lepiej ale jeszcze nie do konca.
                  Chociaz w sobote czulam sie fantastycznie myslac, ze juz ten ponury
                  okres mam za soba!

                  Mam nadzieje, ze uda mi sie wkleic zasuwaczka wink

                  <http://www.suwaczek.pl/cache/edc2e61451.png>
                  • 20.04.09, 12:16
                    A moze teraz? jak nie to juz nie wiem, nawiasy nie dzialaja sad

                    www.suwaczek.pl/cache/edc2e61451.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/edc2e61451.png">
                    • 20.04.09, 12:23
                      Jeszcze jedna proba, przepraszam ze tak smiece wink



                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7975.png


                      • 20.04.09, 12:27
                        OOOO JESTsmile A już mialam pisać ci kolejną radesmile he he
                        --
                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                        • 20.04.09, 13:44
                          Hej dziewczyny a czy ktoras miala juz USG na ktorym mierzono szerokosc
                          przejaśnienia karkowego?
                          --
                          [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7648.png
                          • 21.04.09, 09:31
                            Ja byłam wczoraj smile 12 tc
                            --
                            http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                          • 21.04.09, 09:36
                            Ja miałam, wczoraj. To był 12 tc.
                            --
                            http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                            • 21.04.09, 09:37
                              Sorki za podwójnego posta, coś mi się nie pokazało uncertain
                              --
                              http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                        • 20.04.09, 17:13
                          myszulka to wyzyj sie u mnie ;P ja ciagle jakas zacofana buuu z tym
                          zameczkiem, suwaczkiem yhhh cokolwiek...


                          --
                          Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                          MAKSIO najdrozszy nasz facecik
                          • 20.04.09, 17:14
                            no i wlasnie, wszystko na temat - kolejny skutek uboczny zaciazenia
                            wink))
                            skleroza!!!!!

                            <tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E>
                            --
                            Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                            MAKSIO najdrozszy nasz facecik
                            • 20.04.09, 20:16
                              Witam, dawno nie pisałam hmm bo nie miałam siły usiąść przed laptopsmile Mdłości,
                              wymioty i ogromna senność i tak w kółko. Mam nadzieje, że będzie lepiej.Do
                              lekarza idę za parę dni, w dniu wizyty dokładnie skończę 11tc. I tu pytanie - w
                              którym tygodniu ciąży najlepiej wykonać usg prenatalne?
                              Pozdrawiam.
                              • 21.04.09, 09:28
                                pierwsze chyba o ile pamiętam w poprzedniej ciąży miałam w 12 tc,niby norma to
                                od 11-14tc smile,a w tej ciąży lekarz stwierdził że nie widzi aby było ono
                                potrzebne więc nie zrobi mi..a ja się denerwuję.Czy jest tutaj jakaś dziewczyna
                                z Poznania?Gdzie mogę się udać aby prywatnie zrobic takie badania?
                                • 21.04.09, 09:34
                                  No i jestem po USG... To było naprawdę niesamowite - zobaczyć, jak maleństwo się rusza. Ma 6 cm - myślę, że to strasznie dużo! Mąż był poruszony i wpatrzony w monitor smile

                                  Z dzidziusiem wszystko w porządku, oby tak dalej smile
                                  --
                                  http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                                  • 21.04.09, 09:43
                                    Dziś mam po południu USG tj.12tc.Napiszę czy mój bobasek ruszał się.


                                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8008.png
    • 21.04.09, 10:32
      Czesc! Mam pytanie, czy ktoras z was robiac badania 12 tygodnia
      (chodzi mi o badanie na wykluczenie syndromu Downa) zastanowila sie
      co bedzie jesli lekarz go wykryje? Wszystkie mowicie glownie o tym
      ze zobaczycie dziecko i czy sie bedzie ruszac. Ale czy zdajcie sobie
      sprawe ze godzac sie na to badanie musicie liczyc sie z
      konsekwencjami wynikow? Ja w pierwszej ciazy tez podchodzilam do
      tego rownie beztrosko. Teraz mieszkam w Holandii i tutaj kobieta ma
      wybor, czy chce dokonac tego badania czy nie. Ja mam je miec dopiero
      za 2 tygodnie i zastanawiam sie co bym zrobila gdyby wyszlo
      podwyzszone ryzyko. Czy bylabym w stanie usunac ciaze? Czy wy
      bylybyscie w stanie usunac ciaze? Czy zaakceptowalybyscie chore
      dziecko? Czy myslicie o tym zanim udacie sie na usg?
      • 21.04.09, 10:45
        Mikul-online, zawsze jak idę na usg to się boję czy wszytko jest w porządku...
        modle się codziennie żeby maluszek był zdrowy, i mam nadzieje że tak będzie!!! o
        dzieciątko staraliśmy się ponad 1,5 roku i już kochamy to maleństwo, rozmawiamy
        z nim, dlatego nawet jeśli z usg by wyszło że coś jest nie tak to nie
        pozwoliłabym mu zrobić krzywdy, przecież to tylko aparat zawsze może się
        pomylić!!! mojej koleżance powiedzieli że dziecko może mieć wielowadzie i
        rozwiązali ciążę miesiąc wcześniej a okazało się ze dziewczynka jest okazem
        zdrowia! życzę powodzenia i więcej optymizmu!!! pozdrawiam!


        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/8a08d44ca0.png
        • 21.04.09, 10:58
          hej dziewczyny, hmm chyba czegoś tu nie rozumie...może ktoś mi objaśni.

          Piszecie o "badaniu na wykluczenie syndromu Downa" również o badaniu prenatalnym
          - rozumiem że chodzi o to samo badanie(?) w okresie ok 12 tyg.
          Ja następne badanie będę miala w ok.13 tyg. Czy te badania o jakich piszecie to
          jest po prostu zwykle usg.?
          Czy jakieś specjalne badanie? Gin. nic mi nie mówil że następnym razem bedzie
          jakieś specjalne badanie - prenatalne. Czy może ktoś napisać coś więcej na ten
          temat?
          Pozdrawiam was serdecznie!

          --
          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
          • 21.04.09, 11:07
            Badanie 12 tygodnia (moze byc tez tydzien wczesniej lub pozniej) to
            normalne usg. Lekarz w trakcie tego badania bedzie dokladnie badac
            twoje dziecko. Bedzie sprawdzal czy jest przegroda nosowa (jej brak
            MOZE podkreslam moze ale nie musi swiadczyc o dziecku z syndomem
            Downa) bedzie rowniez badal wspolczynnik NT. Lekarz przed badaniem
            powinien Ci wszystko wytlumaczyc zebys byla swiadoma tego co bedzie
            badane i mierzone i co te wyniki oznaczaja. Moj wczesniejszy post
            odnosil sie wlasnie do tej nieswiadomosci. Wiele dziewczyn poddaje
            sie temu badaniu nie wiedzac jakie moga byc jego konsekwecje. Czesc
            nie jest swiadoma decyzji jakie bedzie musiala podjac jesli wynik
            bedzie niezadawalajacy.
            • 21.04.09, 11:52
              troche tego nie rozumiem "Wiele dziewczyn poddaje
              sie temu badaniu nie wiedząc jakie mogą być jego konsekwecje."
              Przecież nie da się już nic zmienić.
              To badanie może dać nam tylko świadomość że być może nasze dziecko jest chore -
              to jest dla mnie jedyną konsekwencją tego badania - świadomość. Może mnie
              skrytykujecie ale mam prawko mieć własną opinię na ten temat.
              Po prostu nie wyobrażam sobie tego, że po niezadowalającym wyniku badania można
              podjąć decyzję o czyimś życiu czy śmierci...
              Przecież dziecko które ma 13 tyg. jest już małym człowiekiem, to tak jakby
              dziecku mającemu 1,5 roku albo kilka latek dopiero wykryto wrodzoną wadę i
              postanowiono je zabić...przepraszam "skrócić mu cierpienia" bądź sobie jako
              rodzicowi.. To dokładnie tak samo bo i dziecko w 13 tyg i to kilku letnie jest
              człowiekiem i ma prawo do życia. Nie mieści mi się to w głowie. Pewnie wywołam
              swoim postem burze tu na forum. Ale jakoś poczułam potrzebę napisania tego co
              myślę. Zaznaczam że nie miałam na celu urażenia kogokolwiek.
              A swoją drogą życzę sobie i wszystkim przyszłym mamom byśmy urodziły zdrowe
              dzieciaczki.
              Pozdrawiam was!!
              A jeszcze coś mikul-online dzięki za odpowiedź, wiedziałam o tych
              badaniach-przyzierności karkowej na obecność kości nosowej, tylko się pogubiłam
              i myślałam że macie na myśli jeszcze jakieś badania..
              --
              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
              • 21.04.09, 12:08
                W pelni szanuje Twoje zdanie. Dobrze, ze jestes tego tak pewna. Ja
                sama nie wiem co bym zrobila. Jak juz wczesniej pisalam mieszkam w
                Holandii i tutaj kobieta ma prawo do aborcji jesli dziecko okaze sie
                miec wady genetyczne.

                Chcialam tylko sprostowac, ze ewentualna decyzje o jego usunieciu
                nie zapada w 13 tygodniu tylko pozniej bo okolo 20 tygodnia (po
                wykonaniu omniopunkcji). Co jest jeszcze ciezsze bo wiekszosc matek
                czuje juz ruchy dziecka. O tym sie nie mowi ale czesto badania 12
                tygodnia daja mylne albo niedokonca jednoznaczne wyniki i wtedy zle
                poinformowana matka przezywa ogromny stres. Jezeli jestes pewna, ze
                zatrzymasz dziecko niezaleznie na wynik testu to poco go robic? Jest
                szansa, ze wszystko bedzie dobrze ale jest tez mozliwosc ze lekarz
                bedzie mial trudnosc z wykryciem kosci nosowej lub przeziernosc
                karkowa wyjdzie nie w normie. I co wtedy? Pewnie jest duzo matek,
                ktore przeszly przez tego typu wyniki a pozniej urodzily zdrowe
                dzieci ale co przeszly po tych badaniach napewno nie jest do
                pozazdroszczenia. Dlatego glosno sie zastanawiam czy jest sens robic
                te badania i czy wiemy co bysmy zrobily jak wynik wyszedlby
                pozytywny.
                • 21.04.09, 12:28
                  no tak skoro te badania nie daja 100 procentowej pewności to pytanie zy je robić?
                  Ja się tylko zastanawiam czy ewentualnie można jakoś pomóc dziecku na tym etapie
                  gdyby coś wykryto...jeśli nie, a jestem pewna że nie usunę ciąży (bo nie
                  umiałabym z tym życ i to by bylo chyba jeszcze gorsze ) to pytanie po co?

                  Orientujecie się czy ewentualnie można jakoś pomóc dziecku jakby co...
                  --
                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                  • 21.04.09, 12:50
                    Babeczki czy któraś ma kłopoty z kosmówką?


                    http://tickers.baby-gaga.com/p/fly317pb___.png
                  • 21.04.09, 13:17
                    Hhmmm.. Mnie się nikt nie pytał, czy chcę robić to badanie, po prostu dostałam na nie skierowanie. Ale i tak chciałabym je zrobić - żeby ewentualnie się dowiedzieć, czy zespół Downa mojemu dziecku nie grozi. Na pewno nie usunęłabym w takim przypadku ciąży.. Nie wiem, czy jakoś można pomóc dziecku, u którego wykryto zespół Downa z jakimś prawdopodobieństwem. Lekarz powiedział mi, że to badanie bada też prawdopodobieństwo wystąpienia innych schorzeń, ale niestety nie zapamiętałam ich nazw.

                    To prawda, że badanie nie daje 100-procentowej pewności. Lekarz mi powiedział: "Prawdopodobieństwo zespołu Downa - znikome". Ale wolę wiedzieć z jakimś prawdopodobieństwem niż nie wiedzieć nic.
                    --
                    http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                    • 21.04.09, 15:05
                      A tak zmieniajac temat to CZUJE SIE JUZ LEPIEJ ale jeszcze nie
                      calkiem!!!!

                      dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2009/2/7/28.png" border="0" alt="dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2009/2/7/28.png">
                      • 21.04.09, 15:08
                        I tak trzymac! Ja sie czuje jakbym miala eksplodowac. Jem chyba za
                        duzo do tego mam wzdecia i zatwardzenie. Fatalnie
                        • 21.04.09, 15:29
                          Tak z nudów dziś przeglądnęłam sobie posty na forum odnośnie wyprawki, kiedy
                          będziecie miały zamiar kompletować? Zastanawiam się czy zostawić wszystko na
                          koniec, czy pomału kompletować...zawsze to mniej odczuwalne dla portfelasmile
                          Myślałyście już o tym?
                          Ps. fajnie że lepiej się czujeciesmileJa też nie narzekamsmile
                          --
                          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                          • 21.04.09, 15:36
                            Ja narazie o tym nie mysle. Chce przetrwac do 12 tygodnia,
                            powiedziec w pracy. Wtedy moze wreszcie uwierze, ze ta ciaza to tak
                            na serio i ze raczej sie utrzyma. Nie zamierzam nic wczesnie
                            kupowac. To moje drugie dziecko wiec duzo rzeczy juz mam.
                            Ewentualnie zrobie przeglad co mam i co musze dokupic. A zakup
                            duzych rzeczy jak wozek i fotelik do auta zostawiam na 3 trymestr.
                            • 21.04.09, 20:25
                              Ja tez nie zamierzam nic jeszcze kupowac, bo ja tez (jak mikul-
                              online)narazie mysle tylko zeby byc juz po 12 tyg.
                              Tez mam duzo ubranek po pierwszym dziecku, wiec nie bedzie tak zle.
                              Ale mysle, ze takie zakupy na serio zostawie sobie jednak pod koniec
                              ciazy. Ostatnio wozek kupilismy ja syn juz byl na swiecie smile




                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8043.png


                          • 22.04.09, 14:43
                            Ja planuję zacząć kupować około 5-6 miesiąca. W tej chwili mam na głowie przeprowadzkę i najpierw z tym musimy się z mężem uporać.

                            Ja czuję się super! W końcu przeszły mdłości (no, chyba że zjem za dużo lub za tłusto - raczej unikam tego), mam dużo energii, chodzę na basen smile Po powrocie z pracy mam jeszcze siłę, żeby trochę zająć się domem (co na początku było nie do pomyślenia - wracałam z pracy i leżałam całe popołudnie). Po całym aktywnym dniu przesypiam 10 godzin i rano budzę się wypoczęta smile
                            --
                            http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
            • 21.04.09, 12:01
              Mam wizyte w szpitalu 30 kwietnia, i tez mam prawo wyboru zrobienia
              badan na syndrom Downa. Jednak one nie daja 100% pewnosci, dlatego
              zdecydowalam, ze ich nie zrobie.Mojej kuzynce powiedzieli, ze jest
              to nawet pol na pol. Bede sie potem zameczac pytaniami do konca
              ciazy.Fakt boje sie bardzo wszelkich wad wrodzonych i Downa ale tez
              modle sie codziennie o zdrowie mojego malenstwa.
              W pierwszej ciazy dowiedzialam sie w 6 miesiacu, ze moj syn ma cos
              prawdopodobnie z nerka. Koszmarne byly dla mnie te ostatnie tygodnie.
              Kiedy sie urodzil okazalo sie ze ma tylko 1 nerke a druga to wielki
              torbiel. Teraz ma 6 lat i co pol roku robimy badania usg i na
              ostatnim, z grudnia wyszlo, ze ten torbiel sie wchlonal i jest ok.
              Mial jeszcze 2 inne zabiegi ale mimo to dziekuje Bogu, ze go mam, bo
              jest naprawde cudowny.
              Musimy wierzyc, ze nasze dzieci urodza sie zdrowe i tego sie
              trzymajmy!!!!



              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8016.png



    • 21.04.09, 23:33
      witam wszystkich!!
      ja mam termin na 23-26 listopada smile)
      wlasnie zarajestrowalam sie na forum...
      fajnie bedzie pogadac sobie z innymi kobitkami.
      • 22.04.09, 12:59
        k4514 witamysmile

        Macie rację że to chyba jeszcze za szybko na myślenie o wyprawce. To moja 1
        ciąża pewnie dlatego tak mi spiesznotongue_out i tak przeżywamsmile Swoją drogą nie mam
        pojęcia co jest tak na prawdę potrzebne takiemu maluszkowi, wy już doświadczone
        mamusiesmile Trochę zazdroszczę waszej mądrości w sprawie opiekismile Ja muszę się
        wiele nauczyć..
        --
        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
        • 22.04.09, 13:15
          Czesc! Jedyne co Ci moge doradzic to nie dac sie marketingowym
          sztuczkom producentow produktow dla dzieci. Poprzednio kupilam wiele
          rzeczy, ktore "nalezalo" miec. Pozniej sie okazalo ze wcale nam nie
          byly potrzebne. Wyszlam tez z zalozenia, ze drozsze bedzie lepsze.
          Co NIE jest prawda. Wiele rzeczy tanich, prostych i tradycyjnych
          sprawdza sie o wiele lepiej. Wiem, ze przesadzalam z niektorymi
          rzeczami. Ale to jest urok/ciemna strona bycia mama po raz
          pierwszysmile Zadne argumenty do mnie nie przemawialy. Myslalam moje
          dziecko MUSI miec to co najlepsze i tak sie nakrecalam. Teraz mi
          przeszlo. Wiem, co jest wazne i na co nienalezy szczedzic pieniedzy.
          Ale wiem tez co mozna sobie darowac. Ty pewnie przy drugim dziecku
          tez juz bedziesz wiedziecsmile
          • 22.04.09, 14:26
            mikul, wiec czekamy na rady - moze zrobisz liste co kupilas za
            pierwszym razem a bylo zbedne, a co uwazasz za niezbedne? choc
            faktycznie mamy na to jeszcze maaaaaase czasu smile mimo to jednak
            lubie sobie czasem pomarzyc, byc dobrej mysli, ze wszystko bedzie ok
            i polazic po stronach z wozkami, albo nawet allegro i popatrzec na
            ciuszki, wanienki i takie tam :p
            • 22.04.09, 14:29
              piszac 'niezbedne' mialam na mysli jakies rzeczy, ktore nie sa do
              konca podstawowe, czyli nie np. pieluchy czy smoczki, ale jakies
              inne cuda - takie o ktorych by sie niekoniecznie samemu pomyslalo,
              albo bedac mama 1szy raz mozna by przeoczyc, albo stwierdzic, ze nie
              bedzie potrzebne.
              fajnie byloby uslyszec troche rad od doswiadczonych mam smile
              • 22.04.09, 15:54
                Czesc Dziewczyny! Wiec pisze co mi przychodzi teraz do glowy lista
                nie jest do konca przemyslana bo jeszcze sie nad tym nie
                zastanawialam.

                Jesli chodzi o wozek. To z doswiadczenia wiem, ze wcale nie trzeba
                teraz kupowac wozka ktory ma starczyc na 3 pierwsze lata zycia
                malego/malej. Wiem, bo sama zmienilam synkowi wozek na lzejsza
                spacerowke jak do tego dorosl. Nie uwazam za dobre wozki w ktorych
                naklada sie fotelik na spacerowke. (bo sie brudzi) Obok podstawowych
                kryteriow (pora roku, miejsce zamieszkania rodzicow) wazne jest
                zebys sie z wozkiem dobrze czula. To przez jakis czas bedzie Twoje
                codzinne akcesorium. Podejdz do tego jak do kupna auta. Generalnie
                uwazam, z wozkiem mozna sobie poszalec.

                Lozeczko maly dostanie od brata. Zwykle drewniane, kupilam z
                szuflada. Nie byla uzywana, ciezko chodzila i przy ostatniej
                przeprowadzce maz ja wyrzucil. Posciel w ogole nie potrzebna,
                przynajmniej na tym etapie. Poduszki sie nie uzywa, koldry tez nie.
                Wiec poszewki sa tez zbedne. Maly spal w kolysce (w ktorej spal jego
                tata jak byl dzieckiem, tesciowa ja odnowila i byla jak nowa) Wiec,
                nam sie lozeczko nie przydalo. Kolyska za to rewelacja. Jesli macie
                wystarczajaco przestrzeni to POLECAM. Kolyska byla na kolkach i
                jezdzila z nami po calym domu. Wiec mialam malego na oku caly czas.
                Lezaczek tez fajna sprawa, moze zastapic kolyske. W ten sposob
                dziecko bedzie z wami. Musicie wiedziec ze caly czas spac w swoim
                lozeczku nie bedzie a wy tez macie zycie i nie bedziecie kolo niego
                siedziec. A tak to maly jest tam gdzie wy i moze sobie was
                obserwowac.

                Sterylizator, kompletna strata pieniedzy. Podgrzewacz to samo.
                Musicie sobie zadac pytanie: czy bede karmic piersia? jesli tak to
                butelki, podgrzewacze i sterylizatory sa zbedne. Za to stanik,
                wkladki na piersi jak mleko przelewa TAK! Odciagacz mialam i uzylam
                raz. To jest rzecz ktora zawsze mozna dokupic jak wam przyjdzie
                potrzeba. A szkoda wydawac kase wczesniej. Tutaj dobra rada nakladka
                na sutek jak maly ma problem z ciagnnieciem pokarmu. Nie wiem czy to
                jest w Polsce ale ja tego uzywalam na jedna piers. Byc moze dzieki
                temu udalo mi sie karmic malego. To zwykla gumowa nakladka kosztuje
                grosze. Polecam. Kupic w razie potzreby.

                Ubranka, TAK. Ale zgadzam sie z przedmowczyniami, ze jeansy, BUTY
                (!!!!) i bluzy to zbedna rzecz na poczatek. Trudno w to dziecko
                ubrac. Ja bylam tak zmeczona ze przbieranie malego dla zabawy
                mialam gdzies. Za to nelezy apmietac ze dziecku sie ulewa, pampers
                przepuszcza. Wiec dobrze jest miec kilka kompletow na zmiane. Mozna
                kupic w Tesco czy nawet w biedronce. Ja mialam kilka kompletow body
                i byly rewelacyjne. Fajne kolory, nie rozciagaly sie kosztowaly
                grosze.

                Smoczek TAK. Ale to zalezy od waszych dzieci. Mozna poczekac.

                Wanienka zwykla najlepsza. Stojak byl i sie przydal. To tez zalezy
                od waszej lazienki. Ogolnie wanienka nadaje sie na 2-3 miesiace.
                Potem polecam takie siodelko w ktorym maly siedzi jak sie kapie i
                nie trzeba go trzymac.

                Co do kosmetykow to najlepiej tez poczekac. Moj byl uczulony na
                wiele firm. Czasami warto wyprobowac probki ktore dostajecie.

                Poduszka do karmienia, fajnie ja miec ale nie jest konieczna. Ja
                uzywalam w ciazy do spania walka z Ikei. Polecam. Pozniej sie
                przydal przy karmieniu w nocy. A w dzien uzywalam normalnych
                poduszek na sofie.

                Pieluchy tetrowe TAK. Przydaja sie do wszystkiego.

                Termometr to byl moj najwiekszy niewypal. Kupilam drogi
                elektroniczny. Do tej pory zaluje. Pozniej dokupilismy normalny i
                jest o wiele lepszy. Do tego bardziej wierzymy jego pomiarowi.

                Przewijak mialam na komodzie i urzywam go do tej pory. Jak macie
                miejsce w pokoju to polecam.

                Przy czym musicie pamietac, ze to co Wy kupicie zostanie poddane
                osadowi waszego potomnka, ktory nie zawsze bedzie sie z Wami zgadzal
                (witajcie w swiecie rodzicowsmile) To co mojemu synkowi odpowiadalo
                moze sie niespodobac Waszym synkom i corkom. pamietajcie tez, ze
                kazda z was prowadzi inne zycie i to co jednej sie wydaje absolutnie
                niezbedne (np lozeczko turystyczne) moze sie wydac komus innemu
                kompletnie zbedne. Stad tez nie ma jednej "prawidlowej" listy
                zakupow.

                Najlepiej to sobie zamowic katalogi do domu. I przegladac i
                porownywac. Najgorsze sa poczatki bo trudno to wszystko ogarnac ale
                pozniej pierwszy szal minie i wtedy bedziecie wiedzialy co kupic.
                Powodzenia!
                • 23.04.09, 14:21
                  mikul-online
                  piszesz w swojej liście potrzebnych/nie potrzebnych rzeczy, że kołderka i
                  pościel zbędna..
                  hmm to właściwie pod czym powinno spać takie malutkie dziecko? Kocyk wystarczy
                  czy po prostu zawinięte w becik? Nasze dzieciaczki urodzą się w listopadzie, jak
                  myślisz co będzie najlepsze żeby nie marzło takie maleństwo?
                  A jeszcze mam pytanie. Niektórzy piszą że potrzebne butelki, ty że nie jeśli ma
                  się zamiar karmić piersią. Ja mam taki zamiar jak długo się da. Uważam że to
                  najlepsze dla dziecka. Ale pytanie czy niemowlak np. pije coś oprócz mleka?
                  Jakieś herbatki;zioła? Do których będą potrzebne butelki?
                  Jejku pewnie pomyślicie że głupia jestem a dziecko będę miała..sad Opiekowałam
                  się już dziećmi ale nie takimi małymi, a w domu byłam najmłodsza więc ogólnie to
                  nie mam pojęcia o niemowlakach-trochę się tym martwię,ale mam nadzieję że zdążę
                  się jeszcze doszkolić do listopadasmile No i oczywiście wasze cenne rady będą mi
                  bardzo pomocąsmile
                  --
                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                  • 23.04.09, 15:37
                    Czesc myszulka 21, nie ma czegos takiego jak glupie pytania. Ja
                    przed synkiem tez nie mialam pojecia o dzieciach i pytalam a reszte
                    przetestowalam na malym i teraz wiem. Wiec po pierwsze, moj synek
                    tez jest z listopada dlatego wiem, ze kocyk czy rozek my wystarcza.
                    Na poduszce nie spal przez bardzo dluuugo, tak jest lepiej dla jego
                    plecow, szyji i Twojego spokoju, ze sie pod nia nie udusi. Wazna o
                    tej porze rokujest cenka czapeczka, w ktorej maly spal na poczatku w
                    domu. Do tego rekawiczki, my dawalismy mu skarpetki. System krazenia
                    dziecka nie jest jeszcze calkowicie rozwiniety i zimno mu w konczyny
                    (jak u starych ludzi) Polecam tez takie spiworki. Jak moj synek sie
                    urodzil to w Polsce ich chyba nie bylo. Ale to wyglada jak sukienka,
                    ktora sie zaklada na ramiona a w nogach jest szeroka i ma zamek.
                    Dziecko ma mozliwosc ruszania sie, ale jej z siebie nie zrzuci.
                    Fajna sprawa.

                    Jesli chodzi o karmienie piersia to jest wiele szkol i sa rozne
                    opinie. Ja zostalam tak nauczona, ze dziecku oprocz Twojej piersi
                    nic wicej nie trzeba. I przez pierwsze 4 miesiace nie pil/jadl nic
                    innego. Pozniej zaczelo sie wzbogacanie jego diety i oprocz mojego
                    mleka pil i jadl inne rzeczy. Ale Ty nie wiesz czy u Ciebie bedzie
                    to wtedy czy pozniej czy wczesniej. Na poczatku butelka niebedzie Ci
                    jednak potrzebna.

                    Pozdrawiam!
                    • 24.04.09, 14:54
                      Podniosłaś mnie na duchu. Pewnie się szybciej nauczę wszystkiego niż mi się
                      wydajesmileNa dzień dzisiejszy jednak wszystko wydaje się tak trudne.
                      Zapamiętam sobie twoje rady, a najlepiej zanotujęsmile Hmm widzisz czyli już o
                      jeden wydatek mniej jak na początek. A ja głupia jak by mi wcisnęli że
                      buteleczki niezbędne,czy kołderka to bym była skłonna kupić. A tak gruby kocyk i
                      już..smile
                      Mam nadzieję że inne dziewczyny nie wkurzają się że tak śmiecę tu w wątku swoimi
                      "zmartwieniami".

                      Ps.Dziś 1 raz śniło mi się moje dzieckosmile Śniło mi się że miałam takiego
                      malutkiego synusiasmile (Nie wiem czemu ale coś mi podpowiada że to będzie synek -
                      zobaczymy czy się sprawdzi.smile)Był taki radosny,a ja szczęśliwasmile
                      Też macie takie sny?

                      --
                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 24.04.09, 14:59
                        Szczęsliwa... Ja mam koszmary. Dzis mi się sniło za moje dziecko urodz sie z
                        zespołem Downa bo tak wyszedł test Pappa...


                        http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009019.jpg
                        • 24.04.09, 15:04
                          czesc! Mnie sie nic nie sni ale jak wstalam i sie zobaczylam to
                          stwiedzilam, ze wygladam brzydko. W poprzedniej ciazy wygladalam
                          kwitnaco i promieniscie. Teraz wygladam fatalnie. Mowie to mezowi a
                          on "moze bedzie dziewczynka?" Nawet nie zaprzeczyl!
                          • 24.04.09, 15:40
                            Mój niestety nie zaprzecza jak mówię :ale jestem gruba, ale mam duza dup....
                            Tylko odpowiada :"ale biust tez masz duży" i się cieszy...

                          • 24.04.09, 19:01
                            Eee to widzę że nie tylko ja czuję się brzydka i grubauncertain
                            Twarz mam straszną-cala w kropkach.Brzuch zaczyna rosnąć ale to nie jest
                            problembig_grin w końcu jestem w ciążybig_grin Problem to gruby tyłek i celulitis!:///
                            Masakra, niby jeszcze nic nie przytyłam ale mam wrażenie że mój organizm szykuje
                            się na noszenie dodatkowych kilogramów i wzmacnia nogi, biodra, pośladki..nie
                            wiem czy to możliwe ale tak mi się wydaje. Masakra. Co do męża to mój też nic
                            nie widzi, poza biustemtongue_out he he

                            Ktoś wspomniał o szkole rodzenia. Wybieracie się? Ja raczej nie będę miała
                            możliwości bo w moim miasteczku nie istnieje taki "wynalazek" tu wszystko toczy
                            się rytmem chyba jeszcze z poprzedniego wieku.
                            Choć bardzo bym chciała...

                            --
                            <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                    • 24.04.09, 15:48
                      Czyli ubierałaś go w body i zawijałaś kocykiem lub w rożek ale jak długo? kiedy
                      dziecko można swobodnie położyć pod pościelą? Pewnie o tym będą mówić na szkole
                      rodzenia ale z ciekawości pytam.
                      • 24.04.09, 16:13
                        Czesc! Ubieralam go w spiochy z dlugimi rekawami i body pod spodem a
                        na to koc lub rozek. Spal tak chyba ze 4 miesiace. Pozniej
                        przenieslismy go do jego pokoju i lozeczka i wtedy poszedl spac pod
                        koldre. Poduszke dostal duzo pozniej. To jest kwestia wzgledna
                        pewnie sa rodzice, ktorzy dali poduszke wczesniej. Sama zobaczysz
                        kiedy Twoje dziecko bedzie gotowe.
                        • 24.04.09, 21:52
                          a czemu nie wskazana podusia? ja jakos kompletnie nie mam wyobrazni
                          na ten temat, zawsze myslalam, ze na podusi to i maluchowi
                          wygodniej...

                          a czy kocyk jakis polarkowy powinien byc (tzn. bez nitek) czy na
                          drutach jak zrobie to bedzie ok? bo ja drutach lubie robic wink ale
                          moze lepiej nie, bo jeszcze jakies nitki sie do oczu czy noska
                          wplączą uncertain

            • 22.04.09, 14:31
              Zgadzam się co do joty smile Też proszę o listę potrzebnych i zbędnych
              • 22.04.09, 14:49
                Z rad mojej siostry (1 dziecko, drugie w drodze smile):
                - nie kupować za dużo - dziecko bardzo szybko wyrasta z ubranek
                - jeśli nie przelewa się u Was z pieniędzmi - szukać ubranek dla dziecka w lumpeksach; zazwyczaj są bardzo lekkie - czyli tanie, a do tego mało zużyte
                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/f07f5e3c70.png
                • 22.04.09, 15:06
                  Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze najlepiej kupowac zamiast
                  kaftanikow-body.Jest praktyczniejsze i dobrze trzyma pieluszke.
                  Zaopatrzcie sie tez w lezaczek, ktory pozwoli miec dziecko kolo
                  siebie kiedy musicie na przyklad obiad gotowac.
                  Nie potrzebujecie tez na poczatku typowej poscieli dla dziecka (typu
                  koldra i poduszka) poniewaz dziecko spi na plaskim przez dluzszy
                  czas i owiniety np.rozkiem.
                  I mozna zakupic taka mate do rozkladania np.na lozku(jak nie macie
                  przewijaka), zeby nie zabrudzic poscieli.
                  Ojej wszystko na nowo musze sobie przypomniec smile



                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8074.png


                • 22.04.09, 15:13
                  Witamsmile Ciekawa jestem jak tam Wasze brzuszki? Ja jestem w 13
                  tygodni i brzuch juz rośniesmile To moja druga ciaza. Ciekawa jestem
                  jak tam u Was?
              • 22.04.09, 15:15
                Cześć dziewczyny to też moja druga ciąża i podobnie jak koleżanka jestem zdania
                że trzeba uważać na chwyty marketingowe i nie dać się ..smileJa napiszę co napewno
                mi się przydałosmilena pierwszym miejscu dobry wózek który stoi do dziś i będzie mi
                służył do 2 dzidziuśkasmilelaktator elektryczny mendla który uratował mi tyłek
                podczas problemu z nawałem pokarmu i zapaleniem kanalików -to jeszcze w
                szpitalu,poduszka do karmienia i w ciąży już pod koniec sama na niej
                spałam,rożek czy becik jak kto woli w którym nosiłam maluszka po domku albo
                zabierałam do karmienia,grubszy i cieńszy kocyk,kremik do pupki,pieluszki
                flanelowe jak i tetrowe,gruszka do noska i sól morska,miękki
                ręczniczek,lóżeczko,ciuszki,butelka wrazie cosmile,płatki laktacyjne i oczywiście
                stanik do karmienia,termometr elektroniczny,w zeszłej ciąży pokupowałam też mase
                zbędnych rzeczy jak kołyska wiklinowa,przewijak który akurat mi się nie przydał
                bo wolałam przewijać na łóżku,kupiłam termometr do wody bardzo drogi a użyłam go
                dokładnie 2 razy,podgrzewacz do butelek avent,zasypka do pupy,stojak taki wielki
                mothercare z wanienką itp do pielęgnacji,gąbka-mi sie najlepiej myło
                ręką,pościel do wózka(używałam tylko śpiworka i kocyka),pełno malutkich spodenek
                jeansowych w których małej było niewygodnie,teraz przejdę na dresiki
                welurowe,mase przyborów do kąpania kremów ponieważ co chwile okazywało się że
                jakieś inne mi panie w sklepach polecały-a najlepszy okazał się bambinosmilemoja
                przyjaciółka używała mase drogich kremów na rozstępy ja używałam tylko balsamu
                doave-ona miała ja nie...ponieważ to bardziej genetyczna sprawasmile
                Pewnie coś by się jeszcze znalazło ale już niemam głowysmilepozdrawiam mamusie przyszłe
                • 22.04.09, 15:58
                  Czesc dziewczyny. Ja na 14 listpada (sama jestem z 30 listopada). To moja pierwsza ciąża. Czuję się rewelka chociaż z łozyskiem nie dokońca dobrze wiec od 4 tyg zwolnienie a od 10 dni plackiem leze
                  Trochę tu nas jest- fajnie smile))))


                  http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009016.jpg
                • 22.04.09, 16:28
                  PURELAN, kochane, PURELAN - kupujcie hurtowo, piersze tygodnie
                  karmienia to troche hardcore - ta masc uratowala mi cycki wink

                  przydadza sie tez herbatki laktacyjne - nie mialam problemow z
                  niedoborem, wiec pilam glownie dlatego, ze przez to bejbis mial
                  mniejsze kolki... a przynajmniej tak mi sie wydawalo wink

                  no i miejcie jakies fajne mazidlo/olejek do malego cialka -
                  sprawdzilam wiele, utknelam na oilatum - drogie, ale najlepsze!!!
                  zero uczulen, skorka jak u niemowlaczka, baaardzo wydajne wink

                  kolezanki juz napisaly praktycznie wszystko - ja sie z tym zgadzam!
                  uwazajcie na pulapki modowe wink te ciuszki najslodziej wygladaja na
                  wieszaczkach wystylizowanych witryn! wink w praktyce - nie do uzycia -
                  skomplikowane, sztywne, niewygodne i... przeciekajace wink
                  tylko pajacyki, bodziaki i wszelkie miecioszki maja zastosowanie!

                  pozdrowka
                  sonnya

                  --
                  Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                  <tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E>

                  MAKSIO najdrozszy nasz facecik
                  • 22.04.09, 17:36
                    Witam dziewczyny, byłam wczoraj na USG,przed kazdym USG mam obawy ze
                    cos bedzie nie tak,ale nie potrzebnie,bo jest wszystko OK.Dzidzia
                    rosnie,ma 3 cm,i rusza raczkami i nozkami,znow mialam lezke w
                    oku.Nastepnym razem mam miec to badanie o ktorym pisalyscie odnosnie
                    przegrody nosowej itd,bo bedzie to juz 13 tydzien.
                    Zgadzam sie z Wami ze dziecka bym nie usunela gdyby cos sie okazlo
                    nie tak na takich badanich,zreszta kazde USG to jakas niepewnosc,a
                    jak sie okazuje ze jest wszystko dobrze to tak sie cieszymy.Ja
                    dostałam dalej zwolnienie i chyba bede je miala do konca ciazy,gdyz
                    jak juz pisałam raz juz poronilam i lekarz woli zebym teraz nie
                    chodzila do pracy.Dzis rano znow wymiotowalam,ale ogolnie zauwazylam
                    ze dolegliwosci ciazowe powoli ustepuja,ciekawe czy po 12 tyg.
                    calkiem ustapia, a czy bolą was sutki?bo mnie strasznie,sa
                    b.wrazliwe na dotyk.

                    Co do zakupow to jeszcze o tym nie mysle,ale zapisalam sobie
                    wszystkie rady,troche rzeczy bede miala od siostry ktora w tamtym
                    roku urodzila corke.
                    pozdrawiam,trzymajcie sie
                    • 22.04.09, 18:20
                      swietnie, dziewczyny, naprawde. niech i inne sie dopisuja, strasznie
                      pomocne te wskazowki. chyba sobie to wszystko skopiuje do Worda i
                      wydrukuje za kilka miesiecy smile

                      najwiekszy deylemat oczywiscie bedzie z wozkiem... ja na wozki
                      patzrylam jeszcze dlugo, dlugo przed ciaza i musze przyznac, ze
                      wybor po prostu powala z nog. moje ulubione na razie to DELTI (czy
                      DELTIM??) ale nie bede sie na wozkach koncentrowac poki co. zreszta
                      jeszcze mnie moderatorki wywala na forum o zakupach, a ja wole tu
                      siedziec wink

                      pozdrawiam
                      • 23.04.09, 09:18
                        Dziewczyny czy Wy juz bierzecie te witaminki ? Mi doktorek ogolny
                        powiedzial, zeby nic nie brac tylko kwas ale ja juz czuje niedobory
                        np. magnez!!! W pierwszej ciazy tez mialam brac od drugiego
                        trymestru z tego co sobie przypominam. Jestem w 12 tyg, poradzcie
                        cos bo ja srednio wierze w kompetencje miejscowych lekarzy.
                        --
                        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                        • 23.04.09, 09:48
                          Biorę od początku Prenantal classicsmileLekarz kazał brać kwas foliowy,
                          powiedziałam, że mam takie witaminy, które zawierają kwas foliowy i powiedział,
                          że brać. Dziś wizyta u lekarza już nie mogę się doczekaćsmile
                        • 23.04.09, 10:12
                          finezze ja na początku brałam tylko kwas, potem na 1 wizycie u gina kazał mi
                          brać już witaminy to był chyba 7 tydz. więc od tamtej pory biorę ELevit
                          (Prenatal ma taki sam skład), teraz w 10 tyg. kiedy byłam na wizycie juz z
                          ogólnymi badaniami, kazał mi brać magnez (może być MG B6, albo Maglek B6,
                          jeszcze jakieś mi wypisał ale nie pamiętam) ja kupiłam Maglek B6 bo Pani w
                          aptece powiedziała że najlepiej się przyswaja z tych wszystkich możliwych jakie
                          mi wypisał.
                          Poza tym muszę jeść różne rzeczy typu żurawina,jabłka, a brać jeszcze co kilka
                          dni wit.C bo mam Ph moczu zasadowe (co często się zdarza w ciąży) i trzeba
                          "zakwasić". Mam nadzieję że mi się uda. Poza tym w przeciągu 2 miesięcy (bo tuż
                          przed ciążą miałam robione) hemoglobina mi spadła..miałam 349, a mam 317. Kazał
                          się nie martwić na razie tylko pojeść owoce, zielone warzywa i czerwone mięso.
                          Zobaczymy co będzie na następnej wizyciesmile
                          Co do tych badań po 12 tyg. to ja się przed nimi zapytam doktora czy to coś da
                          jeśli będzie coś źle, czy jakoś będę mogla pomóc swojemu dziecku, jeśli powie że
                          nie, że nic się nie da zrobić. To zrezygnuję z tych badań, bo w takim razie ich
                          wynik nic nie zmieni..

                          Ktoś pytał o brzuszektongue_out No już mamy wszystkie 3 m-c to powinno się coś
                          pojawiać.big_grin U mnie wydaje mi się że nic na razie. Może trochę zaczął się
                          zarysowywaćsmile

                          Ogólnie co do samopoczucia to mi już mija to wielkie zmęczenie, ale za to dalej
                          mam mdłości i nawet zdarzyło mi się wymiotować. Współczuje bardzo tym które to
                          częściej przeżywająuncertain

                          Dzięki wielkie za wasze rady odnośnie zakupówsmile Wszystko sobie skopiujęsmile Jeśli
                          jeszcze coś wam przyjdzie do glowy to bardzo proszęsmile

                          Pozdrawiam was!smile
                          --
                          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                          • 23.04.09, 10:45
                            Chyba nie powinnam sobie zaszkodzic braniem tych witamin na wlasna
                            reke. W przyszlym tyg bede w Polsce wiec od razu biegne do jakiegos
                            gina ze spisem pytan, ktore mnie nurtuja, tu gdzie zyje, ciaza i jej
                            dolegliwosci to tylko norma fizjologiczna i nawet lampke wina mozna
                            sobie walnac ... i to nic, ze mam mroczki przed oczami i oko
                            mi "lata" smile z braku magnezu, ewidentnie, bo czesto mi sie to
                            zdazalo w przeszlosci i tylko magnez pomagal, ale gdzie, po co ?
                            Witaminy niepotrzebne :]

                            A propos zakupow ... juz mnie korci kupic cos w kolorze rozowym ale
                            moze lepiej sie wstrzymam, bo jak usg wykarze chlopczyka to sie nie
                            przyda. Mam cicha nadzieje na dziewczynke bo juz jednego lobuziaka
                            mam w domu smile
                            --
                            [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                            • 23.04.09, 11:06
                              Czesc! W jakim kraju mieszkasz? Bo z tego co mowisz to podejscie do
                              ciazy u mnie jest podobne (Holandia). Ja tez lobuziaka mam i fajnie
                              by bylo miec mala "spokojna" siostre dla niego.
                              Pozdrawiam
                              • 23.04.09, 11:31
                                w GB :]

                                Dodam jeszcze, ze pierwsze USG pani wyznaczyla mi na 14 maja :] To
                                bedzie 4 miesiac ciazy ? Cholerna angielska opieszalosc.
                                Dobrze, ze w niedziele lece do Polski uff
                                --
                                [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                                • 23.04.09, 11:39
                                  Finezze, rozumie o czym mowisz, ja tez mieszkam w UK i pierwsza
                                  wizyte ustalili mi na 30.04 czyli za tydzien. A tak w ogole to te
                                  pierwsze 3 miesiace oni traktuja strasznie lekcewazaco, jedynie co
                                  zapisza to kwas foliowy i dziekuje. Niestety nie moge jechac teraz
                                  do Polski bo moj synek chodzi tu do szkoly. A wakacje dopiero pod
                                  koniec lipca sad
                                  A czy mialas albo bedziesz miala wizyte z polozna? Ja wczoraj
                                  dostalam list, ze przyjdzie do mnie 6 maja.

                                  A co do plci mojego dziecka, to tez pragnelabym dziewczynke, bo jak
                                  wspomnialam mam juz 6 letniego synka w domku!
                                  Ale najwazniejsze, zeby bylo zdrowe.
                                  Witaminy zamierzam po 12 tyg smile



                                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8097.png


                                  • 23.04.09, 11:50
                                    anita moj syn tez chodzi tu do szkoly wiec zawali kilka dni ale co
                                    tam ... raz nie zawsze.
                                    Ja juz mialam wizyte z polozna w ok 9 tc, zanioslam probke moczu,
                                    wypelnilam z nia ksiazke ciazy i to wszystko. Tydzien temu bylam na
                                    pobraniu krwi, na ktorym stracilam przytomnosc bo przemily pan
                                    sciagnal mi 4 wielgachne lufy z zyly, do tego na czczo i
                                    sponiewierana wiecznymi mdlosciami ... i tak jakos wyszlo smile
                                    Jutro ide do przychodni dowiedziec sie czegos wiecej na temat
                                    wynikow i upomniec sie o swoja wyzej wymienina ksiazke bo tamta pani
                                    polozna miala mi ja wyslac i do tej pory jej nie dostalam a minal
                                    prawie miesiac. Chcialabym wszelkie wyniki zabrac ze soba do Polski.

                                    Anita pochwal sie, gdzie mieszkasz. Ja jestem z North Yorkshire.
                                    --
                                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                                    • 23.04.09, 12:53
                                      Finezze...ja mieszkam w Londynie.
                                      Az sie boje tego pobierania krwi bo slyszalam, ze biora duzo!
                                      Mysmy byli od pazdziernika do lutego w Polsce w celu wyciecia
                                      migalkow synkowi bo mial straszny przesrost, a ze ciagle przez nie
                                      chorowal to zabralo to tyle czasu. Teraz nie moge pozwolic sobie na
                                      przerwe w szkole,a w ktorej klasie jest Twoj synek, bo moj w 1 !



                                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8097.png



                                      • 23.04.09, 13:54
                                        anita760321 moj synek ma prawie 5 lat wiec chodzi do Reception class.
                                        --
                                        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7734.png
                                    • 23.04.09, 12:55
                                      mnie do 12 tyg kazali brac tylko kwas foliowy a potem zestaw dla kobiet w ciazy,
                                      np Elevit.
                                      A co do zasadowego Ph to ja tez mam i tez zjadac dużo wit C bo nadmiar jest
                                      wydalany z moczem, ale lepiej działa czerwone mieso które zakwasza mocz (nie
                                      cierpię).
                                      • 23.04.09, 13:04
                                        red-truskawa
                                        to mamy ten sam problem. Ja na szczęście odkryłam że łosoś pieczony w rękawie mi
                                        bardzo smakuje więc zawsze to cośsmile

                                        finezze
                                        co do magnezu to myślę że nie zaszkodzi jedna tabletka dziennie, albo choć co
                                        drugi dzień. Skoro ja biorę Elevit w którym jest już magnez a lekarz kazał brać
                                        jeszcze dodatkowo Mag. to tobie chyba też nie zaszkodzi, tym bardziej że
                                        odczuwasz jego brak. Zawsze jeszcze możesz upewnić się u farmaceutysmile
                                        --
                                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                        • 23.04.09, 13:25
                                          Cześć dziewczyny!Po wtorkowej wizycie(12tc)lekarz kazał brać witaminki takie
                                          które zawierają jod,przepisał mi FREMINATAL N.Troszkę drogie bo 30 zł ale
                                          trudno.

                                          [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8107.png
                                          • 23.04.09, 14:44
                                            finezze i inne kobietki z UK - ja jem od poczatku PREGNACARE - u was
                                            dostepny bedzie na pewno w Boots bez zadnej recepty. zawiera zelazo
                                            i troche magnezu i inne wazne witaminy, a np. NIE zawiera wit. A
                                            ktora moze byc dla dziecka szkodliwa - generalnie slad ma bardzo
                                            sensowny i moja doktorka zaaprobowala.

                                            jedyny minus jest taki, ze mnie po tym boli zoladek jesli zjem na
                                            prawie pusty - zawsze powinno sie to jesc razem z glownym posilkiem
                                            • 24.04.09, 18:52
                                              hej mamunie
                                              ja w pierwszej ciazy oprocz kwasu foliowego (obecnie biore mieszanke
                                              z zelazem, bo mam tragiczne wyniki) bralam witaminki o wdziecznej
                                              nazwie DAILY - dystrybucja Amway, sa mega naturalne i super
                                              wywazone, taki akuracik, zeby styknelo dla Was i dla dzidzi, a nie
                                              przewalilo witaminowo
                                              z przyzwyczajenia i wielkiego zaufania do bylego doka, biore je i
                                              tym razem i narazie supcio - zadnych dolegliwosci, no chyba, ze
                                              mdlosci i sennosc to po nich wink)



                                              --
                                              Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                                              MAKSIO najdrozszy nasz facecik

                                              help z suwaczkiem!!! wink
                                              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E
                                              • 24.04.09, 19:51
                                                Dystrybucja Amway? Daj sobie spokój...


                                                http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009019.jpg
                                                • 25.04.09, 19:58

                                                  red-truskawka?Czy ty jesteś z Poznania??smile
                                                  • 25.04.09, 20:05
                                                    a jestem...
                                                • 26.04.09, 19:57
                                                  red-truskawa, hormonki szaleja? ;/
                                                  w temacie jest o witaminach, a Ty chyba zboczylas z niego...
                                                  dla mnie akurat nie ma znaczenia, czy uganiam sie za dystrybutorem,
                                                  czy kupuje w aptece nabijajac kieszen innego koncernu
                                                  farmaceutycznego

                                                  kobieca intuicja czasem zawodzi, co?

                                                  ciezko bedzie polecic sobie jakis fajny specyfik dla siebie badz
                                                  dzidziusia, jesli niektorzy z nas beda cierpiec na syndrom
                                                  niespelnionego detetywa

                                                  pzdr



                                                  red-truskawa napisała:

                                                  > Dystrybucja Amway? Daj sobie spokój...
                                                  >
                                                  >
                                                  > http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009019.jpg



                                                  --
                                                  Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                                                  MAKSIO najdrozszy nasz facecik
                                                  • 27.04.09, 00:31
                                                    sonnya widze ze bardzo udeżyłam w czuła nute...ah przepraszam, czyżby nastepna
                                                    sekciara z amwaya?
                                                    a jezeli już tracamy o hormony to czy Twoje aby stabilne skoro tak się zrywasz
                                                    mierzysz swoją miarą otoczenie?
                                                    a od polecania witamin to wydaje mi sie ze sa lekarze...
                                                  • 27.04.09, 08:17
                                                    Dziewczyny byłam dzisiaj na badaniach laboratoryjnych oddałam krew i coś w
                                                    słoiczkusmileMama pytanie ile płaciłyście za te pierwsze kompleksowe badania bo ja
                                                    215 zł chyba trochę dużo? nie wiem
                                                  • 27.04.09, 11:16
                                                    witam
                                                    w piątek byłam na USG, dzidzia ma 6 cm i machała juz nóżkami i
                                                    rączkami, wzruszający widok bardzo zarówno dla mnie jak i męża
                                                    Wynika mam w porządku więc lekarz zalecił mi branie tylko
                                                    witaminek. Zaczynam od Elevitu ale strasznie mnie mdli po nim więc
                                                    skończę opakowaie i zobaczę jak będę reagować na Feminatal
                                                    pozdrawiam

                                                    Miłego dnia
                                                  • 27.04.09, 11:55
                                                    zuzia 31. ja ostatnio zapłaciłam dokładnie 145zł (mocz=krew:morf, toxo, cytomegalia,glukoza) ale np WR i różyczkę robiłam tuż przed ciąza. Mysle ze cena podobna. Ceny chyba też zależne od miasta, bo ceny poszczególnych laboratorów w danym miesćie sa podobne.

                                                    http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009003.jpg
                                                  • 27.04.09, 11:57
                                                    hehh, owszem, i cale szczescie, ze to oni prowadza nasze ciaze
                                                    ja nie krytykowalam Twojego lekarza za elevit, wiec i Ty postaraj
                                                    sie nie oceniac terapii jaka mi przepisano

                                                    odpowiedzialam atakiem na atak, ciaza nie ma nic do tego wink
                                                    jesli ktos jest w bledzie, po prostu go z niego wyprowadzam, ale tym
                                                    razem spasuje, nie kazdego sie widac da...

                                                    milego dnia i wiecej spokoju smile

                                                    pozdrowka

                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                                                    MAKSIO najdrozszy nasz facecik
                                                  • 27.04.09, 12:03
                                                    Sorry, w takim razie nieporozumienie, bo na prawde wziełam cie za
                                                    dystrybutora...przepraszam, nie zamierzam się kłócić. Nie krytykuję artykułów
                                                    amway tylko mam straszne doświadczenia z dystrybutorami, a na tych forach co
                                                    rusz ktoś wchodzi zeby coś sprzedawac a nie po to zeby pogadac. Jeszcze raz
                                                    przepraszam.
                                                    pzdr.
                                                  • 27.04.09, 12:07
                                                    hej nie ma sprawy smile
                                                    ja tez tego nie lubie i wierz mi, musze sie bardzo napocic, zeby je
                                                    zdobyc, bo nie znam nikogo "z sekty" ;P
                                                    no ale kto powiedzial, ze ciaza to latwizna wink

                                                    pzdr

                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05

                                                    MAKSIO najdrozszy nasz facecik

                                                    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E
    • 27.04.09, 12:02
      wtedy byloby nam latwiej zakladac nowe watki, tematy?
      w tej chwili mamy wszystko w jednym miejscu i latwo sie pogubic w
      ktorym miejscu byla o czym mowa, a coraz wiecej spraw bedzie nas
      trapilo/cieszylo...
      apeluje do wszystkich "wyjadaczy netowych" wink
      mnie sie ciagle nie udalo okielznac suwaczka, hymmm... ;/

      pzdr


      --
      Maksio 25.02.2005 godz.21:05

      MAKSIO najdrozszy nasz facecik

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/6/k/4804/preg.png%22%3E%3C/a%3E
      • 27.04.09, 12:05
        jak juz go zrobisz to musisz kopiowac ten link gdzie jest ze do forum z BBCodem
        • 27.04.09, 12:09
          aaa, czyli musze wrocic na stronke gdzie go zrobilam...
          dzieki wielkie, kombinowalam na wszystkie strony, ale o tym nie
          pomyslalam! wink)

          pzdr

          --
          Maksio 25.02.2005 godz.21:05

          MAKSIO najdrozszy nasz facecik


        • 27.04.09, 12:10
          mnie z tej stronki z której Ty próbujesz tez nie chodziło,. może spróbuj-
          bejbej.pl; dzidziusiowo.pl; zapytajpołożną.pl; baby gaga


          http://dzidziusiowo.pl/php/img-14112009003.jpg
          • 28.04.09, 20:08

            robicie? nie robicie? jaka macie opinie? macie dostep? na jakie
            badania sie decydujecie? kiedy? i co potem?

            ...

            • 28.04.09, 21:45
              Ja w przyszłym tygodniu ide na usg i od razu na pobranie krwi na Pappa. Mam
              strasznego pietra i powiedziałam mojej gin o obawach i z sie naczytałam o
              błedzie Pappa, a ona ze mam tyle lat ile mam, dla niej wszystko wygląda ok, ale
              mam zrobic. wiec ide. mam do nie total zauganie i jak tak mówi to ide.
              Ide na NFZ za darmo i mam to zalatwione w szpitalu położniczym przez moją gin.

              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;104/st/20091114/dt/6/k/616f/preg.png
              • 29.04.09, 13:30
                Jutro ide na usg i sie ciesze i sie boje wink
                Znowu czytalam te ulotke na temat syndromu Downa, i jestem troche w
                mieszanym nastroju.
                Ale jednak podtrzymam swoja decyzje i nie poddam sie tym badaniom.
                Ojej ciaza jest pieknym stanem ale ma tyle niewiadomych!
                Kolezanka wlasnie urodzila chlopczyka, zdrowego chlopczyka o wadze
                4800g. Miala cesarke.

                Odezwe sie jak tam po usg!



                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8402.png



              • 29.04.09, 13:37
                Witam wszystkich.
                Ja badania mam dopiero 14 maja i też mam pietra. Wierzę jednak że
                wszystko będzie ok.
                W pierwszej ciąży przez nie nie przechodziłam, ale może dlatego że
                było wszystko ok i byłam całkiem młodą mamą.
                Mój gin tez twierdzi że wszystko jest dobrze ale mam je zrobić.
                Myślę że wiek może mieć coś z tym wspólnego.
                Czy jest tu ktoś z WROCŁAWIA mieszkam tu od niedawna i czuję
                się lekko zagubiona.sad
            • 29.04.09, 13:37
              A ja cały czas się waham czy w ogóle robić jakiekolwiek badania, chociażby USG
              genetyczne.
              Myślę cały czas o tym i nie wiem, dziewczyny czy któraś z was wie co nam da to
              badanie?
              Tzn. wiem co wykazuje takie badanie, ale pytanie czy jeśli okaże się że dziecko
              jest chore to czy oprócz tej wiedzy coś jeszcze da nam to badanie? Czy będzie
              można jakoś pomóc dziecku?
              Kurcze bo jeśli tak czy owak nic nie można robić dla maleństwa to nie widzę
              sensu stresowania się do końca ciąży. Ja nie wiem, może czegoś nie rozumiem?

              Pozdrawiam was serdecznie!

              Ps. a jak tam Wasze brzuszki? Już widoczne? U mnie raczej nic nie widać, ale już
              mi ciasno w swoich rzeczach.
              --
              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
              • 29.04.09, 13:44
                Z tego co wiem to w niektórych przypadkach można pomóc, ale masz
                racje stres murowany do końca ciązy.
                Zazdroszczę Ci tego małego brzuszka, w mojej pierwszej ciaży długo
                nie było widać, a teraz już przytyłam 4 kg i mam brzuch dzięki
                któremu w nic się nie mieszczę, a to dopiero 10 tydzień jutro
                zacznie się 11.
                • 29.04.09, 15:34

                  ja miałam wczoraj usg(12tc)a maluch spał z palcem w nosie i niechciał się
                  ruszyć,mój gin sie napracował bo nie mógł zbadać przegrody nosowej i dopiero po
                  2 minutowym pukaniu w brzuch dzidziuś sie zaczął ruszać,aż za bardzo i znów był
                  problem ze złapaniem ospowiedniej pozysmileale najadłam się strachu ..mówie wam!!!
                  lekarz robił mi usg przez 30 minut!smile
                  • 02.05.09, 20:55
                    A mnie badano wczoraj przez poltorej godziny!

                    pierw przez godzine po czym stwierdzono, ze mam niegrzeczne dziecie
                    i sie nie daje zmirzyc uncertain wyslano mnie na objad i spacer po czym
                    po godzinie przez kolejne 30 min jezdzili mi usg po brzuchu uncertain

                    To jest 12t i 1 dzien i z badan wyszlo, ze dziecko jest wielkosci
                    5cm. Skierowano mnie na powtorne badanie za 10 dni by sprawdzic czy
                    sie rozwija (!). Powiedzieli, ze 5cm to 5ty centyl i to mocno
                    niepokojace.

                    Czy ktoras z was cos takiego miala, przechodzila? Czy 5cm na
                    pocztku 13tego ty to faktycnzie tak malo?!

                    Dodam ,ze w 8tygodniu i 5 dniu mialam robione usg i wymiar byl wtedy
                    1,54 cm. Czyli tez raczej male, prawda?


                    Podzielcie sie, doradzcie cos....

                    Bardzo zmartwiona
                    Plukus
                    • 02.05.09, 22:05
                      U mnie pod koniec 11 tygodnia dziecko mialo 5.4 cm, wiec nie wiem
                      czy to az taka roznica?! Przeciez ludzie maja rozne wzrosty!




                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8558.png




                      --
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                      • 03.05.09, 12:07
                        No wlasnie nie wiem. Wydawaloby sie, ze to niewielka roznica, ale
                        skoro meczyli mnie przez 1.5h i chca powtorzyc badnie za tydz
                        to...denerwuje sie teraz. Nie wiem co myslec...
                    • 03.05.09, 12:20
                      plukus nie martw się!!

                      Mam taką fajną mądrą książkę o rozwoju dziecka i wg. tej książki
                      w 12 tyg. dzidziuś ma ok. 6 cm długości i waży jakieś 15 gr. Ale to jest pewnie
                      jakiś średni wynik dł. jaki mają dzieci...więc twoje 5 cm to chyba nie jest dużo
                      mniej. Borąc pod uwagę że dzidziuś mógł się skulić np.
                      Poza tym mój lekarz mi mówił że każde dziecko się inaczej rozwija, w swoim tempie.
                      Zobacz np.twoje maleństwo w 8 tyg. miało już półtora centymetra, kiedy moje w
                      7tyg. nie miało nawet centymetra!! (miało 9,3 cm.) Więc nie powiedziała bym że
                      było takie malutkie.

                      Nie martw się, zobaczysz że za 10 dni to będzie miało sporo więcej.smile

                      Zobaczysz, będzie wszystko w porządkusmile
                      --
                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 03.05.09, 12:34
                        Mam nadzieje, ze wszystko bedize ok.
                        Dziekuje za odpowiedz...dziekuje, za pocieszenie.
                        napewno dam znac za 10dni po kolejnym usg.
                        pzdr
                        plukus
                      • 03.05.09, 20:01
                        Czesc dziewczyny,dawno nic nie pisałam, ale byłam na majówce troszke
                        odpoczac...
                        Plukus ja miałam podobna sytuacje tylko ze na poczatku ciazy,lekarz
                        powiedzial ze plod jest za maly jak na 6 tydzien kazal mi przyjsc za
                        10 dni,no bo 10 dni to duzo i ze wszystko powinno sie
                        wyjasnic.Martwiłam sie wtedy bardzo,idac za te 10 dni do lekarza
                        wiedzialam ze powie ze wszystko jest Ok badz ze poroniłam i plod sam
                        obumarł<gdyz tak było w mojej 1 ciazy, ktora poroniłam> ale na
                        szczescie tym razem było wszystko OK,płód ładnie rósł,i do tej pory
                        wszystko jest OK.To wszystko zalezy od organizmu,lekarz wtedy
                        powiedzial ze poronilam samoistnie przez wady genetyczne,ze w wielu
                        przypadkach tak jest.Tzn ja cie nie chce dołowac ani nic z tych
                        rzeczy tylko napisałam jaka ja miałam sytuacje i ze na ten mały płód
                        nie ma regoly.Mysle ze za 10 dni jak pojdziesz wszystko bedzie ok i
                        zobaczysz jak dzidzia urosnie smile)

                        U mnie juz sie zbliża 12 tydzien,dolegliwosci powoli
                        przechodza,brzuszka poki co nie widac,tylko niektore spodnie sa
                        przyciasnawe wiec mysle ze nie dlugo cos sie powiekszy...
                        Aha co do terminu porodu to lekarz mi podal niby 20 listopad, ale
                        biore poprawke ze bedzie to albo na plus albo na minus kilka
                        dni,powinna byc wlasnie jakas tolerancja a nie jeden ustalony
                        dzien,chociaz pewnie sa tez kobiety ktore urodzily w wyznaczonym
                        dniu ale ja raczej takich nie znam...


                        pozdraiwam wszystkie przyszle mamy...
                        • 04.05.09, 12:07
                          Wiem, ze poronienia sie zdarzaja i ...niestety sama juz to przeszlam
                          pod koniec tamtego roku. Moze dlatego sie tak denerwuje.

                          Mieszkam w UK i tu wiekszosc lekarzy ma bardzo olewczy stosunek do
                          wielszosci spraw i wiekszosc zalatwiaja na 'a bedzie dobrze'. A tu
                          poltoragodzinne usg?!?!?! Z moim synem mialam ponad 15cie (w pl) i
                          najdluzsze bylo polowkowe kotree trwalo 30min. Wiec sie martwie, ze
                          cos znalezli tym razem i mi nie chca powiedziec uncertain

                          Ciesze sie, ze u ciebie jest wszystko wporzadku teraz smile Jest to
                          pocieszenie i dla mnie. Ahhhh trzymam kciuki za nas obie i za nasze
                          listopadowki.

                          Pzdr serdecznie
                          Plukus
                          • 04.05.09, 12:48
                            Czesc Dziewczyny! Ja po 2 poronieniach i dzisiaj ide na badania. Mam
                            nadzieje, ze wszystko jest ok. To, ze Cie tak dlugo badali to nic
                            nie znaczy. Moze lekarz nie byl doswiadczony i nie wiedzial gdzie
                            patrzec? Poza tym jesli czujesz sie w cizy do dalej w niej jestes. Z
                            doswiadczenia wiem, ze jesli plod obumiera to wszystkie symptomy
                            ciazowe ustepuja. Wiec, glowa do gory i nie przejmuj sie bo bedzie
                            dobrze. Pozdrawiam.
                            • 04.05.09, 12:58
                              A ja też się martwię, bo już 3 dzień jestem chora, i ciągle tylko temperatura
                              skacze, do tego katar, kaszelsad
                              Martwię się o dzidziusiasad(

                              --
                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                            • 04.05.09, 20:49
                              ojjj nie zgodze sie...ja i po poronieniu czulam mdlosci naprzyklad,
                              wrazliwa bylam na zapachy, krecilam nosemna niektore potrawy itp.
                              Czyli zalezy od organizmu chyba.

                              a co do wiedzy lekarzy to nie wiem...po raz pierwszy ich widzialam,
                              panstwowo-w klinice szpitanej.

                              I jak po twoich badaniach? Trzaymam kciuki za Ciebie i za malenstwo.
                              • 04.05.09, 20:56
                                Hejka. U mnie tez już widac brzuch chociaz na razie raczej wyglądam jakbym
                                przytyła i ludzie którzy nie wiedza ze jestem w ciazy to tak mysla. Ja zawsze
                                miałam tendencję do tycie własnie w ok brzucha, a nie biodra ani uda. Ale na
                                "fory" z powodu brzucha nie mam co liczyc- nastałam sie dzisiaj w kolejce do
                                kasy i nic.
                                Co do terminy porodu? Moja gin w ogóle nie zwraca uwagi na termin na podstawie
                                USG. A termin porodu przeciez i tak będzie pewnie inny- mamy 2 tyg do przodu lub
                                do tyłu. Ponoć w obecnych czasach 90% kobiet rodzi wcześniej- gł 38 tydz.
                              • 05.05.09, 08:20
                                Czesc Dziewczyny! Juz po badaniu. Dziecko w rewelacyjnej formie i
                                skakalo ile sie da. Jestem w 10 tyg i 6 dniu maly lub mala ma 3.9cm.
                                Termin 24 listopada. Jutro zaczynam 12 tydzien. Magiczny tydzien,
                                dla mnie bo ostatni raz wtedy wlasnie poronilam. Jeszcze tydzien i
                                zaczne sie cieszyc na calego. Pozdrawiam!
              • 29.04.09, 13:47
                kurcze, ja idę 8 maja i to będzie 12tc ale brzuch już mam i w pracy chyba trochę
                się domyślają chociaż nikt mi nic nie powiedział. Po tej wizycie jak wszystko
                będzie ok. chce powiedzieć w pracy bo dłużej nie dam rady ukrywać, Zostały mi
                jedne spodnie w które wchodzę smile
                • 29.04.09, 14:01
                  U mnie w pracy wie tylko szef, ale mój mąż twierdzi, że jestem już
                  naprawdę gruba.Więc chyba inni też to zauważyli tym bardziej,że
                  przed ciążą byłam chudziną
                  url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png

                  [/url]
                • 29.04.09, 14:04
                  Kurcze dziewczyny na prawdę nie wiem co myśleć, iść na te badania czy nie, może
                  chociaż zgodzić się na to USG? Hmm a wy idziecie bo wam lekarz zalecił czy z
                  własnej woli?
                  Hmm jestem młoda, mam dopiero 21 lat, nikt w rodzinie nie chorował -teoretycznie
                  powinno być ok ale się boję.

                  No ja nie mam jeszcze widocznego brzuszka (tylko się zarysowuje) mimo że mam już
                  prawie 12 tydz. Ale i tak chyba już od 4 miesiąca zacznę nosić ciążowe spodnie,
                  bo wszystkie inne mi uwierają. Nie wiem jak teraz ale do 10 tyg. nic nie
                  przytyłam. Ale to chyba przez to że mam awersje do wielu dań i zapachów. Ale i
                  tak czasem sobie myślę że może coś jest nie tak że nic nie "rosne"sad(

                  Kurczę czemu ciąża nie może być spokojna tylko ciągle człowiek się martwi.
                  Kiedyś kobiety nie mały dostępu do tych wszystkich badań i chyba były
                  szczęśliwsze. Moja teściowa np. dziwiła się że ja w 7 tyg. leciałam do lekarza,
                  bo ona w każdej ciąży po skończeniu 3 miesiąca dopiero się pojawiała u lekarza.
                  Chore to wszystkosad
                  --
                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                  • 29.04.09, 14:23
                    Ja idę bo lekarz mi zalecił, ale myśle że chce mi je zrobić dlatego,
                    że niedawno poroniłam,że od początku ciąży się żle czułam i było
                    zagrożenie poronienia (zresztą chyba nadal jest) Po drugi kiedy
                    jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży brałam antybiotyki.
                    Tak więc ja jestem w stresie cały czas i te badania za wiele nie
                    zmienią.
                    A co do brzuszka do jesteś młodą mama i jeszcze długo może być nie
                    widać.
                    Masz rację nasze mamy mniej stresu miały. Ja w pierwszej ciąży byłam
                    świeżo po studiach pedagogika specjalna i moja wyobraźnia szalał a
                    dziecko miało wszystkie możliwe choroby genetyczne itp.
                    Dopiero gdy zobaczyła na usg w 7 miesiacu zdrową dzidzię to się
                    uspokoiłam.
                    Najlepiej to poprostu mysleć pozytywnie.smile
                  • 29.04.09, 14:26

                    kurcze, ja sie chyba nie zdecyduje na badania... no bo po co? i tak
                    wiem, ze ciazy nie usune...

                    czy ja dobrze rozumiem, ze genetyczne USG+test z krwi daja
                    jakiestam
                    prawdopodobienstwo chorob i na tej podstawie mozna sie
                    uspokoic lub lekarz moze skierowac na amnipunkcje?

                    czytalam tu w jakims watku o dziewczynie (nie pamietam jej nicka w
                    tej chwili), ktora lekarz na podstawie wynikow USG i krwi skierowal
                    na amnio, po ktorej stracila dzidzie... juz po zabiegu przyszly jej
                    wyniki amnio, ze dziecko bylo zdrowe, wiec caly zabieg nie byl w
                    ogole potrzebny... - tak wiec nie tylko wielka tragedia, ale
                    rownoczesnie te pierwsze badania USG+krwi wprowadzily lekarza w
                    blad... tzn. moze nie w blad jako taki, ale zasialy ziarno
                    niepewnosci, ze dziecko ma duze szanse na to, ze bedzie chore... a
                    nie bylo... sad

                    ja do tego jestem w takiej sytuacji, ze tu gdzie mieszkam nie ufam
                    nikomu, ani lekarzom ani sprzetowi...

                    moja kolezanka jest juz w 18tym tygodniu i dopiero teraz idzie na
                    genetyczne USG, czy to nie za pozno??? w polsce chyba robi sie
                    wczesniej, jakos tak jak my jestesmy 11-14 tydz, prawda?

                    dlatego chyba nie bede nic robic. nie ma sie co stresowac jesli bez
                    amniopunkcji i tak nic nie wiadomo na 100% - wynik usg+pappa moze
                    ucieszyc, albo zestresowac, a w sumie byc i tak bledny...

                    a co do brzuszka - nie bylam chudzina przed ciaza, ale o dziwo
                    mieszcze sie nadal we wszystkie ciuchy, choc czasem (zwlaszcza
                    popoludniu) mi w nich ciasno. problem (kolejny) jest taki, ze tu
                    gdzie mieszkam za zwykla bluzke musialabym zaplacic rownowartosc co
                    najmniej 150 zl, za spodnie pewnie co najmniej 200zl, a nie mam na
                    to ochoty... wiec poki co bede chodzic w normalnych ciuchach (z
                    rozpietym guzikeim w razie potrzeby).

                    juz nie moge sie doczekac wyjazdu do Polski, ale to jeszcze 3
                    miesiace!

                    pozdrawiam wszystkie mamuski i brzuszki.

                    • 29.04.09, 20:23
                      hej mamuski

                      no wiec ja albo jestem cykor, albo wole slodka(?) nieswiadomosc...
                      te wszystkie bledy, zle zrobione badania, chyba jednak wole sie
                      karmic duzo mniejszym stresem typu "czy bedzie tak samo niegrzeczne
                      jak pierwsze", a o malym zdrowku myslec tylko i wylacznie pozytywnie

                      nie wiem co poczelabym z info, ze cos jest nie halo i jaka jest moja
                      decyzja sad
                      jest malenki dylemat, bo mowia, ze czesc chorob mozna jeszcze w
                      brzuszku przyhamowac, albo tuz po urodzeniu podjac odpowiednie kroki
                      "ratujace sytuacje", ale umowmy sie - chyba czesciej pozostaje
                      oczekiwanie w niepewnosci, megastresie i cichej malej nadziei, ze
                      ktos sie pomylil
                      brrr, chyba nie dalabym rady

                      co do brzusia, hym hym, ciezko go nazwac ciazowym, raczej wygladam
                      jakbym ostro zarzucila dietke wink)
                      przy pierwszej ciazy bardzo dlugo czekalam na brzusio, mam wrazenie,
                      ze teraz bedzie mi to wynagrodzone wink)

                      4 maja mam wizyte, ale zwykla - ginekologiczna
                      po pierwszym usg mialam dola, bo cos mi sie tam odklejalo, ale w tej
                      chwili (juz po drugim, powtornym) brzdac jest bezpieczny i niezle
                      fika (poki ma miejsce wink)
                      nie wiedzialam, ze bede beczec jeszcze bardziej, niz za pierwszym
                      razem ;P

                      trzymam kciuki za Wasze usg i testy, dajcie koniecznie znac, jak sie
                      zdecydujecie

                      pzdr



                      --
                      Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                      [/url]
    • 29.04.09, 14:39
      witam dzisaj bylam na wizycie ijest wszystko dobrze na usg widac malucha ma juz
      10.6cm i to jest 10 tydzien i 6 dzien juz przestałam wimiotowac tylko troche
      mnie mdli ale jest dobrze
      • 29.04.09, 14:54
        Super, ja niestety muszę na swoje usg poczekać do 14 maja.Jestem tak
        jak ty w 10 tyg ale 7 dzień więc jak piszesz że dzidzia ma 10,6 cm
        to już sobie wyobrażam jakim wielkoludem będzie moja za 2 tyg.
        Mnie niestety też ciągle mdli,ale o dziwo jak na razie nie wymiotuję
        (a przy pierwszej ciaży wymiotowałam jak kot smile, jak widać nie ma
        regóły.)
        url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
        [/url]
      • 29.04.09, 14:55
        edzia16051983 HEJ czy ja dobrze zrozumialam czy twoje dzeicko w 10 tyg ma 10,6
        cm?surprised
        Moja dzidzia w 10 tyg. miala 3,5 cm.
        a wg. ksiązki o ciąży jaką czytam w 9 tyg. dziecko ma ok. 3 cm
        a w 12 ok. 6 cm dlugości i waży jakieś 15 gr.
        W 16 tyg. ma ok. 12 cm.
        Tak więc chyba lekarz źle odczytal dlugośc twojego dziecka albo ja źle zrozumialam..
        Pozdrawiam!
        --
        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
        • 29.04.09, 15:37


          Ja miałam wczoraj usg(12tc)a maluch spał z palcem w nosie i niechciał się
          ruszyć,mój gin sie napracował bo nie mógł zbadać przegrody nosowej i dopiero po
          2 minutowym pukaniu w brzuch dzidziuś sie zaczął ruszać,aż za bardzo i znów był
          problem ze złapaniem ospowiedniej pozysmileale najadłam się strachu ..mówie wam!!!
          lekarz robił mi usg przez 30 minut!smile
          • 29.04.09, 15:43
            Coś się edzi pomyliło bo jak ja byłam w 12tc na usg to dzidzia miała 5.87mm.

            Pozdrawiam
            url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8410.png
          • 29.04.09, 21:09
            madziaraaa861 fajnie opisałaś to swoje badaniesmile Aż mi się łza zakręciła w okusmile

            sonnya podzielam twoje zdanie odnośnie tych badań i tez nie mam zamiaru ich
            robić i się stresować. I tak nie osunęła bym ciąży.
            A swoją drogą to nie mogę się już doczekać kolejnego badaniasmile
            Tak milo jest patrzeć jak się wierci mały brzdącsmileSzkoda że nie można co dzień
            obserwować jak się rusza i zmienia.

            Pozdrawiam wszystkie mamuśkismile
            --
            <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
      • 29.04.09, 17:26
        Ej, jak 10,6 mm w 10 tyg. No chyba że cały razem z nóżkami... ja byłam wczoraj i
        mój Grochu ma 56 mm. A mnie wczoraj kazali przyjsc za tydzień na usg genetyczne
        oraz na pappa

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;95/st/20091114/dt/6/k/bdb5/preg.png
        • 29.04.09, 20:14
          sory pomyłka dzidz ma 3.94cm a jestem 10 tydzien i 6 dzien ciąży sory za błąd
          • 29.04.09, 20:25
            Dziewczyny czy któraś z Was ma lub miała CMV IgG, toxoplazmę IgG i Różyczkę IgG
            POWYŻEJ NORMY ?
            • 29.04.09, 20:58
              Ja miałam dużo ponad normę CMV i różyczkę, ale lekarz powiedział, że to oznacza,
              iż mam przeciwciała i dawno przechodziłam tę chorobę.
              • 29.04.09, 22:16
                No właśnie ja muszę zrobić teraz dodatkowe badania żeby się dowiedzieć czy to
                przeszłam czy mam to teraz (lepiej nie)!
                • 29.04.09, 23:19
                  Ja mam IgG z toxo wysokie ale jestem lekarzem weterynarii. IgG to przeciwciała
                  które powtają pózno , albo po przebytej chorobie albo po kontakcie z antygenem.
                  Do interpretacji powinny byc tez zrobione IgM aby było jasne, ze nie jestes
                  chora (jak są w normie to nie jestes). Jezeli miałas robione tylko IgG to pewnie
                  będa kazali Ci je powtórzyc za jakis czas czy nie rosna (rosna w chorobie).
                  • 29.04.09, 23:21
                    Wiecie co ja też mam pietra i nie jestem do konca przekonana do pappa- nie
                    dlatego zeby w ogóle nie badac ale dlatego ze jest obarczonyy duzym błedem. Ale
                    ide. Mam skończone 35 lat i chyba wole wiedziec.
                  • 30.04.09, 07:44
                    Już mi kazała zrobić IgM bo jak wczoraj odebrałam wyniki to do gin poleciałam
                    zapytać o co chodzi (trochę się przestraszyłam)
                    • 30.04.09, 09:49
                      Ja nie robię żadnych badań, myslałam o tym dyskutowałam z mężem...
                      co one zmienią ... nic, nie wiem jedynie mogłabym już nastawienie
                      zmienić.
                      Robiłam równiez toxo igg wyszło mi dodatnie czyli że mam
                      przeciwciała to dobrze.
                      Kupiłam wczoraj gazetkę dla kobiet w ciąży z ćwiczeniami na płytce,
                      nawet fajny zestaw, trzeba sie toszkę poruszać smile
                      Moja kolejn wizyta dopiero pod koniec maja a ja juz chciałabym
                      zobaczyć co tam moje maleństwo wyczynia smile
                      Pozdrawiam
                      • 30.04.09, 11:46
                        I to się nazywa zdrowe podejście, a co to za gazetka?
                        • 30.04.09, 12:01
                          Ta gazetka to M jak mamasmilefajna nawetsmile
                          • 30.04.09, 13:26
                            a ja nie chciałam reklamy robić smile
                            • 30.04.09, 14:23
                              he he tez ją czytam, jak tylko dowiedziałam się o ciąży, nie jest droga wiec
                              warto poczytaćsmile Czasem nawet płakusiam przy niej, jak mnie wzruszą jakieś
                              opowiadaniatongue_out Nie mogłam nigdzie dostać nowego numeru z płytka, tylko bez.uncertain
                              --
                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                              • 01.05.09, 13:02
                                Czesc dziewczyny!
                                Bylam wczoraj na usg w szpitalu i powiem Wam, ze to bylo cudowne
                                przezycie, usg trwalo z 15 min. Lekarz mowil mi i pokazywal po
                                kolei, glowke, 2 raczki, paluszki u raczek, 2 nozki, serce, zoladek,
                                mozg, narzady moczowe a malenstwo lezalo sobie na pleckach i co
                                jakis czas ruszalo raczkami.

                                Przy pierwszym dziecku w Polsce moje usg bylo robione szybko i bez
                                opisu, jakby nie dla mnie a dla lekarza.

                                Dzidzia ma 5.4 cm a jestem w 11 tyg i 6 dniu.

                                Badania na zespol Downa nie robilam!
                                Najciekawsze jest to, ze narazie nie mam robionych zadnych badan,
                                ale z doswiadczenia mojej kolezanki, ktora niedawno urodzila, oni
                                sie tu z tym nie spiesza. Zobaczymy!
                                Kolejne usg w 20 tyg.
                                A co do brzuszka, to tez mam taki jakbym rzucila dietke. Ale na
                                szczescie tylko brzuszek tak wyglada i przytylam 1 kg!

                                A czy idzie do tego forum wklejac zdjecia?



                                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8502.png


                                • 01.05.09, 14:11
                                  super, anita smile
                                  tez jestem teraz w 11 tyg. i nie moge sie doczekac mojego kolejnego
                                  USG za 2 tyg. - ostatnio widzialam tylko krewetke z bijacym
                                  serduszkiem - nozek ani raczek widac nie bylo... wink

                                  pozdrawiam.
                                  • 01.05.09, 17:17
                                    Czesc dziewczyny, chcialam sie z Wami podzielic moim zdjeciem z usg
                                    a w przyszlosci innymi zdjeciami. Zalozylam swoja galerie, jezeli
                                    macie ochote to zrobcie tak samo!

                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html



                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8513.png


                                    • 01.05.09, 21:23
                                      Anita760321 super zdjęciesmile
                                      Ja teraz jestem w 12 tyg. w przyszłym tyg.mam wizytęsmile Już nie mogę się doczekaćsmile
                                      To fakt pięknie jest patrzeć jak maluszek się ruszasmile
                                      Co do brzuszka, to ja jestem w szoku. Bo jeszcze 2-3 dni temu pisałam wam że
                                      ledwo mi się zarysowuję a tu nagle z dnia na dzień stal się widocznysmile tzn. dla
                                      tych którzy wiedzą o mojej ciąży to już zauważająsmile I ja teżsmileCiekawe że może
                                      urosnąć w tak krótkim czasiesmileAle na razie nie tyje, bo odźiwo nudności mnie
                                      dopadły dopiero po 10 tyg. i męczą mnie do teraz. I wielu potraw w ogóle nie
                                      ruszam, ani nie zbliżam się do lodówki, jakikolwiek zapach wydobywający się z
                                      niej przyprawia mnie o torsje. Chyba już mi się tak zrobiło na tle psychicznym,
                                      bo jest tak nawet jak lodówka jest wyczyszczonauncertain

                                      Od czasu do czasu też kiedy np.leżę i chcę się przewrócić doznaję bólu lewej
                                      części brzucha jakby dźgniecie nożemuncertain Martwi mnie touncertain

                                      Mam nadzieję że u was dobrze dziewczynysmile
                                      Pozdrawiam serdecznie!smile

                                      Pozd
                                      --
                                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                      • 02.05.09, 12:00
                                        Pomysł ze zdjęciami jest świetny.Ja kończę 13tc.Termin miałam wyliczony przez
                                        lekarza na 4 listopada a teraz na podstawie USG dzidzi wychodzi na 2
                                        listopada.Czy Wam też się zmienia termin porodu???? Jeszcze będę musiała
                                        przenieść się na forum pażdzierniksadA tu jest tak fajnie......

                                        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8547.png
                                        • 02.05.09, 13:52
                                          myszka89-to-ja napisała:

                                          > Termin miałam wyliczony przez
                                          > lekarza na 4 listopada a teraz na podstawie USG dzidzi wychodzi na
                                          > 2 listopada.Czy Wam też się zmienia termin porodu????

                                          ja sie wlasnie nad tym zastanawiam - mnie wyliczyla 18ty listopada,
                                          a na podstawie USG 22gi. nie podwazam tu wyrokow lekarskich co do
                                          terminow, ale czy to nie dziwne, ze 2mm w ta czy w tamta decyduja o
                                          zmianie terminu porodu? mnie sie wydawalo, ze kazde dziecko inne,
                                          wiec i dlugosc malenstwa inna. czy to znaczy, ze np. w 11 tygodniu 2
                                          dniu wszystkie maluchy maja identyczna dlugosc?
                                          mnie sie wydaje ze w ogole lepiej byloby stwierdzic 'urodzi pani
                                          miedzy 10tym a 15tym' a nie wyliczac konkretna date a potem zmieniac
                                          jak tempo wzrostu malucha zmaleje...
                                          a czy komus zdarzylo sie, ze po 1szym USG byla taka data, a po 2gim
                                          inna?

                                          Hmm..... wink
                                          • 02.05.09, 15:24
                                            witam ja po pierwszym usg w 7 tygodniu termin mam na 23.11 a teraz
                                            10tygodniu6dniach termin na usg wyszedł 19.11
                                            • 02.05.09, 15:57
                                              Hej ja akurat na obu usg jakich byłam, trzecie przede mną miałam taki sam termin.
                                              Ale lekarz mówił mi właśnie że tylko na początku z reguły tak jest że termin
                                              jest taki sam, a później zacznie się wahać i że to normalne że raz będzie się
                                              przybliżał raz oddalał.
                                              To już kwestia cech genetycznych maleństwa, że np. w tych tyg. szybciej urośnie
                                              a później wolniej, albo odwrotnie.
                                              Poza tym ultrasonograf to jest tylko maszyna, ona ma zaprogramowane dane takie a
                                              nie inne i sobie wylicza... Ale to i tak zawsze jest takie "na oko". Bo wiadomo
                                              że dzidziuś może się na przykład skulic i już będzie zły pomiar. Także nie ma
                                              się czym stresowaćsmile

                                              Ostatecznie i tak pewnie nasze maleństwa będą się rodzić w dogodnym dla nich
                                              czasiesmile Tzn. albo kilka dni szybciej albo później. Np. moje dwie koleżanki
                                              które rodziły początkiem wiosny, obie przechodziły dwa tyg. z brzuszkiem po
                                              terminie, bo dzidziusie nie chciały się rodzićsmile Także kto tam wie jak będzie u
                                              nas, żaden lekarz tego nie zgadnie.

                                              Pozdrawiam Was!
                                              --
                                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                              • 02.05.09, 22:54
                                                Hej ja mam terminy na 3 i 7 listopada ale biorę poprawkę przy pierwszej coreczce
                                                miałam na 29 czerwca a z usg na 22 mała jednak urodziła się 14 zerwca więc te
                                                terminy to tylko zbliżony zarys..tym razem w 8 tyodniu lekarz mówił że pęcherzyk
                                                płodowy ma 9 tc a dzidzia ma 8 tc,na następnej wizycie za 3 tyg już wszystko
                                                było na 12 tc więc o tylko zarys smilesama jestem lekarzem i wiem że to polega
                                                poprostu na wyliczeniach,wielkościach,które na różnych etapach ulegają zmianie i
                                                każdy dzidziuś rośnie w innym tępie oczywiście waga czy wielkości są zbliżonesmile
                                                dokładnie tak samo jest z naszymi dziećmi po porodzie każde rośnie i pzybiera na
                                                wadze wdg własnych potrzebsmile
                                                • 03.05.09, 19:10
                                                  tiaa, z tymi terminami to nie ma sie co napinac
                                                  przy pierwszym dzidziusiu data porodu mi sie jawila w 2-3 tygodniowych widelkach! pamietajcie 2 tygodnie przed i po "tym" dniu to jeszcze ciagle terminowo wink choc kazdy dzien PO terminie juz ponoc baaardzo sie dluzy...
                                                  moj babel wyszedl 2 dni wczesniej, ale to dlatego, ze mnie napoili oksytocyna ;/ wmowili mi, ze dzidzia zagrozona i ze trzeba wywolac porod, ale to juz inna historia... wink

                                                  a co do brzuszka, dzis wlozylam bluzeczke odcinana pod piersiami i albo brzusio mi sie normalnie zaokraglil, albo w tym odzieniu tak mi sie zaznaczyl! niestety chyba glownie dla wtajemniczonych, bo nie pomogl w kolejce za lodami wink))

                                                  pozdrowka i dawajcie znaki jak Wasze szkraby!

                                                  --
                                                  Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/5/k/91f3/preg.png
                                                  [/url]
                                                  • 03.05.09, 19:50
                                                    Mi brzusio pomógł w zdobyciu biletów wejściowych.Jest już widoczny i nie maskuje
                                                    go pod obszernymi ciuchami tylko eksponuję.Jutro zaczynam drugi trymestr
                                                    ciąży(14tc).Ale muszę powiedzieć,że nogi zaczęły mi puchnąć od tego ciepła a co
                                                    będzie latem????

                                                  • 04.05.09, 15:10
                                                    Mój jest już bardzo widoczny (mąż się śmieje, że to już 6 miesiąc, a dopiero
                                                    zaczął się 4 big_grin). A i tak w autobusie nie mam co liczyć na miejsce sad
                                                    --
                                                    Czekamy...
                                                  • 04.05.09, 15:16
                                                    rany julek, a u mnie prawie nic... tzn. nic co wyglada na ciaze -
                                                    wygladam tak jakbym za duzo slodyczy jadla wink no, ale skoro wy
                                                    jestescie 13/14ty tydzien, to ja mam jeszcze 1/2 zeby mnie
                                                    wybrzuszylo... pocieszam sie przynajmniej - mam nadzieje, ze
                                                    wszystko z dzieciakiem ok.
                                                    we wtorek za tydzien do lekarza, oby tym razem USG pokazalo cos co
                                                    wyglada na dziecko a nie bezksztaltny ksztalt jak ostatnio... wink
                                                  • 04.05.09, 16:06
                                                    kroowka, to czekamy razem, bo ja tez dopiero polowa 11tego i narazie
                                                    to tylko pod wieczor, jak sie dobrze przed lustrem u- a raczej
                                                    WYstawie wink

                                                    ale jak to dziewczyny pisaly, dzien-dwa i moze byc wystrzal ;P

                                                    a w ogole to wrocilam od doka, mezowi kazala kupic sokowirowke (sok
                                                    z buraczkow i jablek), bo cierpie meki przez zelazo (buuu), a
                                                    ogolnie to jest lodzio mniodzio!
                                                    usg w przyszlym tygodniu, a to jakos bardziej do mnie przemawia niz
                                                    badanko, wazonko i przegladanko wynikow roznych cieczy wink
                                                    zawalilam ja pytaniami co jesc, a co sobie darowac i wiecie co mi
                                                    powiedziala? uzywac szarych komorek, jak odrzuca od tego co kaza, to
                                                    dac se spokoj i jesc to, na co slinka cieknie (jednak przy
                                                    bezustannym uzywaniu rozsadku;P)
                                                    jedyna osoba, ktora mnie ta moja ciaza nie stresuje hehehe

                                                    pozdrowka dla wiekszych i mniejszych brzuszkow!


                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                                    [/url]
                                                  • 04.05.09, 17:18
                                                    Też mam bezstresowego lekarza smile Bardzo mi to pasuje. Ale jak już czegoś nie
                                                    wolno, to twardo powie, że nie wolno.

                                                    A z tymi brzuchami to bardzo różnie bywa. Moje 2 siostry są w ciąży (tak jak
                                                    ja), ich terminy różnią się o 5 dni, a jakbyście popatrzyły na brzuchy, to
                                                    oceniłybyście, że różnica to 2-3 miesiące smile
                                                    --
                                                    Czekamy...
                                                  • 04.05.09, 18:56
                                                    gosia, ja z moja szwagierka mam tez termin o 5 dni rozny (ja mam byc
                                                    pierwsza, choc ona bedzie miala cesarke, wiec moze rownoczesnie
                                                    bedzie?) - nie widzialam jej co prawda, ale mowi, ze blizna po
                                                    pierwszej cesarce 'strasznie napieta i boli jak cholera' - wiec
                                                    rozumiem ze to przez wiekszy brzuch...

                                                    sonnya, pisz na biezaco jak z twoim brzuszkiem - ja juz zaczelam na
                                                    necie szukac czy to normalne, ale podobno nawet do 16tego tygodnia
                                                    moze nic nie byc widac. wieczorem tez jestem okraglejsza, ale tak
                                                    bylo zawsze - jakos zawsze pod wieczor mnie wydyma ciaza czy nie wink
                                                  • 04.05.09, 19:23
                                                    A mam pytanie do mam których brzuszki juz widać-czy jesteście drobne i szczupłe??
                                                  • 04.05.09, 19:44
                                                    madziaraaa861
                                                    ja raczej byłam zawsze drobna, choć przed ciążą troszkę mi się przytyło, jednak
                                                    jak na mój wzrost to mam prawidłowa wagę. A póki co nie przytyłam jeszcze od
                                                    zajścia w ciąże.
                                                    U mnie te brzuszek jest jak na razie malutki, aczkolwiek jak go odsłonie i
                                                    popatrzę w lustro to trudno go pomylić z takim brzuszkiem-tłuszczykiem, bo jest
                                                    okrąglutki. Ciekawe kiedy zacznie bardziej rosnąćsmile

                                                    Ale już dziś kupiłam sobie tuniko-sukienkę ciążowąsmile Na pocieszenie w
                                                    chorobiesmileBędzie na późniejsmile
                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 04.05.09, 19:55
                                                    Jestem szczupłą osobą i wysoką(175),więc brzuszek mam już dość widoczny smile


                                                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8648.png
                                                  • 04.05.09, 19:56

                                                    to zazdroszczęsmileja przed ciążą przytyłam troszke i mam na brzuszku mały
                                                    tłuszczyk ale gruba nie jestemsmileale jak narazie nie widze umnie brzuszka wcale
                                                    poza moim normalnym rozmiarem... ale poczekam jeszcze z 2 tygodnie może w 15 tc
                                                    już będzie coś widaćsmilepozdrawiam mamy i brzuszkismile
                                                  • 05.05.09, 09:11
                                                    Trudne pytanie big_grin Więc może podam konkrety... Ja przy wzroście 150 cm ważyłam
                                                    przed ciążą 54 kg. Ale zawsze na brzuszku jakoś tak mi się wszystko odkładało,
                                                    więc może to o to chodzi wink

                                                    Ale za to moje siostry to chudziny - a jedna z nich już ma taaaaki brzuch
                                                    wywalony smile
                                                    --
                                                    Czekamy...
                                                  • 05.05.09, 09:17

                                                    no właśnie czyli z obserwacji wynika że chudzinki mają widoczny brzuszek
                                                    szybciej niż te mniej chudesmileahhh tongue_out
                                                  • 05.05.09, 09:42
                                                    Z tymi brzuchami to nie ma reguly, wydaje mi sie. W ostatniej ciazy
                                                    prawdziwy brzuch dostalam w 6 miesiacu. Wczeniej to jak ktos nie
                                                    wiedzial, ze jestem w ciazy to mozna bylo pomyslec ze mnie wydelo z
                                                    przejedzenia. Dodam, ze naleze do osob szczuplych. Teraz jestem na
                                                    poczatku 12 tygodnia i brzuch mam wieczorami (wzdecia) a rano jestem
                                                    plaska. Zobaczymy czy to prawda co mowia, ze przy drugim dziecku
                                                    brzuch wywala wczesniej.
                                                  • 05.05.09, 10:55
                                                    Hej! Ja jestem w 11 tygodniu. W pierwszej ciąży śmigałam już w ciążowych
                                                    ubrankach i miałam mocno zaokrąglony brzuszek. Teraz przez permanentne wymioty
                                                    jestem chuda jak szkielet i ważę zaledwie 45 kg. Trochę się martwię o dzidzię i
                                                    wyczekuję USG. To już za tydzień. Od wczoraj nie wymiotuję - mam nadzieję, że
                                                    tak zostanie i nabiorę trochę ciała. Buziaczki.
                                                  • 05.05.09, 11:12
                                                    no to teraz ja do spowiedzi: przy 168 wazylam przed ciaza 57, a wiec
                                                    nie chudzielec, ale taki w sam-razik
                                                    przy pierwszej ciazy brzuch wylazl kolo 6 miecha, o co bylam juz
                                                    mocno zezlona na swoj organizm ;P w ogole do konca ciazy nie byl
                                                    jakis pokazny i wszyscy, wlacznie z lekarzami, byli przekonani, ze
                                                    wyjdzie maly szkrab - wyszedl 3630! a to jakie skopane mialam zebra
                                                    wiedzialam tylko ja wink
                                                    teraz wydaje mi sie, ze jest juz zaznaczony, ale wiekszosc kwituje
                                                    to, ze sie goopio wypinam i jeszcze powinnam cierpliwie zaczekac
                                                    yhhh
                                                    no to czekam wink

                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                                    [/url]
                                                  • 05.05.09, 14:20
                                                    moja mama (chudzina) noszac mojego brata dostala brzucha miedzy 4 a
                                                    6 miesiacem - w 6tym byl taki wielki, ze ja lekarz wyslal na usg bo
                                                    podejrzewal blizniaki (to bylo 20+ lat temu - wtedy tak na usg nie
                                                    wysylali jak teraz) i po 6tym juz jej nic nie uroslo!

                                                    ja za to chudzina nie bylam nigdy, zawsze tluszczyk na brzuchu byl i
                                                    jest. ale wczoraj popoludniu czulam sie totalnie jak w ciazy wink
                                                    okropnie mnie wydelo (choc wydymajacych potraw nie jadam).

                                                    wyskoczyly mi takie male wybroczynki ponizej pasa a nad wzgorkiem wink
                                                    wiecie - takie male czerwone kropeczki, ktore wychodza jak sie za
                                                    mocno podrapiesz, albo odbijeszsz pilke do siatkowki wewnetrzna
                                                    czescia przedramienia. ktos slyszal o czyms podobnym? we wtorek mam
                                                    wizyte, ale nie sadze zebym uslyszala cos madrego na ten temat.
                                                  • 05.05.09, 18:59
                                                    hej dziewczyny!!
                                                    Jestem taka smutna, ciągle nie mija mi to okropne przeziębienie. Kaszel, katar
                                                    okropny i temper. ciągle ok 37,2.
                                                    Tak się martwię o maleństwo. Jak myślicie ma na niego to jakiś zgubny wpływ?
                                                    Jeszcze w ubiegły weekend byłam w Szklarskiej i trochę dużo się chodziło, ciągle
                                                    mi po głowie chodzi czy czasem to wszystko razem nie odbiło się na dzidziusiusad
                                                    Mam takie czarne myśli.
                                                    Czy któraś z was też była przeziębiona i jest wszystko ok?
                                                    Pocieszam się że to już końcówka 12 tyg. i niby już bezpieczniej dla
                                                    dziecka.."niby"sad

                                                    Pozdrawiam was i przepraszam ze tak tu smucę.

                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 05.05.09, 20:24
                                                    Na pewno będzie wszystko ok, nie martw się. Nie masz temperatury, więc ok nie
                                                    trzeba paracetamolu, na katar chyba tylko sól morska, herbatka z cytryną i
                                                    sokiem malinowym i odpoczywaj, a jak nie przechodzi to może lepiej idź do
                                                    lekarza. Uszy do górysmile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 05.05.09, 21:18
                                                    myszulka, wlasnie dzis na ktorejs stornie czytalam, ze 12ty tydzoen
                                                    to pierwszy z tych bezpieczniejszych - bylo tam ze przeziebienia a
                                                    nawet leki (choc nie zalecali) juz tak dzieciakowi nie szkodza. wiec
                                                    sie nie zamartwiaj - tym mu/jej bardziej zaszkodzisz.
                                                    herbate z cytryna i miodkiem pij - mnie zawsze stawia na nogi smile

                                                    ja za to prawie cala w malych czerwonych kropkach jestem - nie jest
                                                    to zadna wysypka tylko male krwawe wybroczynki jakbym sie cala
                                                    podrapala albo poobijała sad

                                                  • 05.05.09, 23:24
                                                    myszulka, sa na to sposoby, pociesz sie, ze nieleczony katar trwa 7
                                                    dni, a leczony - wiadomo wink
                                                    pakuj sie do lozka, bo teraz musisz oszczedzac sily na walke z
                                                    cholerstwem

                                                    kroowka, wybroczynki, o ktorych piszesz, przypominaja mi moje po
                                                    porodzie... to pewnie zly trop, ale czy nie popekaly Ci jakies
                                                    naczynka?

                                                    ja mam za to malego dola, bo moj babel przyniosl w zeszlym tygodniu
                                                    rumien zakazny z przedszkola, zapomnialam(!) spytac lekarza czy cos
                                                    mi w zwiazku z tym grozi, a na forach wiadomo - ogolna panika ;/

                                                    yhhh, na pewno wszystkie nasze strachy bardziej szkodza naszym
                                                    dzidziom niz same dolegliwosci, no ale trudno nie byc w ciazy
                                                    nadwrazliwym, jak wszystkie zmysly podkrecone na fulla sad

                                                    pozdrowka i spokojnych snow



                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                                    [/url]
                                                  • 06.05.09, 08:03
                                                    Czesc! To chyba tak juz jest ze jak sie jest w ciazy to przytrafiaja
                                                    nam sie wszystkie te rzeczy, ktore zadko sie zdazaja bez ciazy. Moj
                                                    maly przechodzi teraz ospe. Ja ja przechodzilam w dziecinstwie ale
                                                    mimo to troche sie martwie. Podobno sa przypadki osob, ktore na nia
                                                    zachorowaly ponownie. Mam nadziej, ze to nie bede ja...Pozdrawiam i
                                                    trzymam kciuki.
                                                  • 06.05.09, 09:40
                                                    Dziewczyny dzięki za pociechę, leże w łóżku leże i już mnie gnaty bolą od tego
                                                    leżenia. Ale dziś już się trochę lepiej czuję, miałam iść do lekarza ale właśnie
                                                    zastanawiam się czy to ma sens.
                                                    Niby jeszcze nie jest dobrze, tak żeby wyjść z łóżka, ale temp. w normie i już
                                                    nie czuję się taka słaba. Może już będzie dobrze?
                                                    W piątek mam wizytę u gina. Już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję że będzie
                                                    wszystko dobrze z maleństwem.

                                                    Co do kataru, może się przyda też innym moja rada. Bardzo mi pomogła sól
                                                    fizjologiczna, właśnie od wczoraj stosuję i jest o niebo lepiej. Wcześniej nawet
                                                    nie mogłam wydmuchać nosa bo mi wszystko w zatokach siedziało a tak już pomału
                                                    się wypłukuje.

                                                    Pozdrawiam was serdecznie!



                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 06.05.09, 13:04
                                                    Hej dziewczyny...zycze Wam i sobie duzo zdrowka i zadnych zarazen od
                                                    naszych pociech!

                                                    Wlasnie wysprzatalam mieszkanie bo za 2 godziny przychodzi polozna i
                                                    chyba zalozy mi karte ciazy (12 tydzien 5 dzien)
                                                    Powiedzcie mi, kiedy, tak naprawde mija juz zagrozenie poronienia,
                                                    czy jak bedzie juz 13 tydzien to moge juz obwiescic reszcie rodziny,
                                                    ze w listopadzie bede znowu mama!!!
                                                    Moja kuzynka poronila kolo 12 tygodnia sad



                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8721.png




                                                    --
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                                                  • 06.05.09, 09:28
                                                    krooowka nie wiem czy ci pomogę, ale:
                                                    miałam coś podobnego... wyglądało to jak maleńkie czerwone plamki, różnej
                                                    wielkości od tych na 2 mm po taka na cm. I były one takie krwiste gdy się
                                                    podrapało. Bo oczywiście swędziało.. Nie wiem czy masz to samo.
                                                    Ale to co ja miałam to był niby jakiś rodzaj łupieżu występującego na
                                                    tułowiu(ale nie łuszczyło się jakoś..), który może wyjść na skórze pod wpływem
                                                    zmian hormonalnych, albo podczas infekcji.
                                                    Mi wyszedł gdy miałam wahania podczas cyklu i dodatkowo stres.. Poszłam z tym do
                                                    lekarza, dostałam maść i od razu pomogło. 5 dni smarowania i nie było śladu.
                                                    Może też to masz.. Cechuje się to tym że najpierw wychodzi 1 plamka (tzw.
                                                    macierzysta, a potem dopiero od niej reszta), jeśli właśnie to cię dopadło to na
                                                    pewno zauważyłabyś jedna większą, bardziej zaognioną. A i jeszcze jedno jeśli to
                                                    to, to nawet może się obejść bez dermatologa, bo to ponoć zwykle samo
                                                    ustępujesmileAle wiadomo najlepiej jakbyś się przeszła, jeśli by nie ustępowało, a
                                                    robiło się coraz więcej.
                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 06.05.09, 14:20
                                                    dziewczyny, dzieki za rady - moje plamki sa od mikroskopijnych do
                                                    takich jak glowka od szpilki. na rekach juz mi brazowieja, czyli
                                                    zanikaja, na innych czesciach ciala nadal czerwonawe, ale nie ma
                                                    nowych. nic mnie nie swedzi ani nie boli, nie sadze wiec, ze masci
                                                    by pomogly sad raczej - jak sonnya pisala, wyglada to na popekane
                                                    naczynka. tylko skad? moze gabke mam za ostra, a skóra teraz
                                                    bardziej wrazliwa? myslalam o jakiejs reakcji alergicznej, albo moze
                                                    reakcji na slonce (mieszkan niestety prawie na rowniku, wiec przed
                                                    sloncem nie mam gdzie uciec sad ale po prostu wyglada to jak
                                                    mechaniczne podraznienie - zawsze tak mialam jak sie zbyt mocno
                                                    podrapalam albo uderzylam,ale wiem, ze nie drapalam sie az w tylu
                                                    miejscach wink
                                                    jutro mam wizyte u pielegniarki (nie wiem po co, ale tak mi kazali),
                                                    a we wtorek u lekarza. nie wierze, ze beda wiedzili co to, ale
                                                    spytac nie zaszkodzi.

                                                    ps. wczoraj wieczorem czulam sie totalnie jak kobita w ciazy.
                                                    brzuchol mam wieczorami calkiem ciezarny. nawet dzis rano jakby
                                                    troche bardziej zaokraglony, ale jeszcze nie calkiem wink sonnya, a
                                                    jak twoj?

                                                    ps2. pewnie mnie zlinczujecie za to co napisze, ale ja mam ochote
                                                    ten moj brzuch schowac zeby go nikt nie widzial. pewnie wynika to z
                                                    tego, ze przed ciaza wiecznie sie odchudzalam i zawsze go wciagalam
                                                    i teraz nie chce by ktos mnie posadzil, ze po prostu gruba jestem smile
                                                    ciagle ubieram jakies maskujace rzeczy smile

                                                  • 06.05.09, 17:59
                                                    No i byla polozna, spoznila sie 15 min wiec na rozmowe i spisanie
                                                    danych zostalo nam pol godziny. (Musialam odebrac syna ze szkoly.)
                                                    Mnostwo pytan i miedzy innymi takie: "czy moj maz jest ojcem
                                                    dziecka?" , powiedziala, ze musi je zadac.
                                                    Najlepsze jest to, ze pobierala mi krew w domu, wiec nigdzie nie
                                                    musialam chodzic. A ja sie juz martwilam, ze tu nie robia zadnych
                                                    badan sad



                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8735.png



                                                    --
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                                                  • 07.05.09, 00:33
                                                    Kroowka- te czerwone plamki to może być uczulenie, moze byc na słońce ale
                                                    niekoniecznie, czasem słońce tylko zaostrza objawy uczulenia na coś innego np
                                                    jedzenie, proszek. Nawet jak nie byłas wcześniej na nic uczulona to w ciazy
                                                    mogłas sie uczulic. Poza tym skóra w ciazy pod wpływem hormonów jets bardziej
                                                    podatna na przesuszanie wiec takze na wnikanie alergenów przez uszkodzony
                                                    naskórek. Na pewno możesz sobie zafundowac wapno w tabl.
                                                  • 07.05.09, 05:13
                                                    truskawko, tez myslalam o uczuleniu. a dzis wypilam wapno bo palec u
                                                    reki spuchl mi jak balon po spacerze (mimo, ze niczego nie dotykalam
                                                    ani nic mnie nie ugryzlo) - to moze byc tez objawem uczulenia, wiec
                                                    by sie trzymalo kupy. spytam jutro pielegnary, ale wapno nie
                                                    zaszkodzi smile
                                                    dzieki smile
                                                  • 07.05.09, 00:35
                                                    Jak już jest zle to jest dopuszzalny paracetamol (Apap, Panadol). Na pewno można
                                                    robic inhalacje na zatkany nos oraz stosowac niektóre krople do nosa. A jak jest
                                                    bardzo zle to wypisują antybiotyki- mniej zaszkodzą niż temp 39-40 C przez kilka dni
                                                  • 07.05.09, 00:37
                                                    Nie martw sie też to miałam, tez musiałam lezec. Potem krwiak zniknął ale
                                                    kosmówka zsuneła sie do wew ujscia szyjki macicy- dlaej leałam ale w sumie po 4
                                                    tyg lezenia wszystko sie"naprawiło" i już mogę sobie chodzic- oczywiscie bez
                                                    zbędnych sensacji smile
                                                  • 07.05.09, 18:09
                                                    Hej dziewczyny, ktoras z Was pisała o tej soli fizjologicznej,ze
                                                    pomaga na katar, a gdzie można taka sól kupic? w aptece? czy drogeri?
                                                    Ja na razie kataru nie mam ale maj-czerwiec zawsze mam alergie
                                                    kicham i nos mam zapchany wiec moze ta sol tez by mi pomogla, ale we
                                                    wtorek ide do gina na kontrole wiec tez mu o tym powiem,i spytam czy
                                                    alergia ma wplyw jakis na dziecko.A moze ktoras z was tez ma taki
                                                    problem?

                                                    Trzymajcie sie listopadówki...
                                                  • 07.05.09, 20:51
                                                    Sól fizjologczną mozesz oczywisci kupic w aptece, ale zapytaj o krople do nosa
                                                    które mozna stosowac w ciązy- bo niektóre moża, zawłaszcza od 2 trymestru
                                                  • 06.05.09, 08:39
                                                    Ja mam katar od dwóch tygodni, co chwile jakieś przeciągi, do tego migrena ale
                                                    nie poddaje się W piątek zaczynam 12 tc, idę do gin z badaniami. Tylko się nie
                                                    denerwujmy dziewczyny a reszta jakoś będzie. (Chyba)smile
                                                  • 06.05.09, 09:25
                                                    Cześć,a ja mam krwiaka na kosmówce 1cm-wiem ze to nie dużo ale lekarz kazał mi
                                                    polegiwać,a ja mam motorek w t... nie umiem leżeć,czuje się super,w końcu mnie
                                                    nie mdli już a do tego mam w dmu jeszcze jedną ociechęsmileehh jakos to będzie ,mam
                                                    nadziejesmile
                                                  • 07.05.09, 16:41
                                                    Dziewczyny męczy mnie ból głowy.Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie inhalację z
                                                    ziółek i maści na migreny "Świątynia niebios".Pomogło ale...dziś znowu boli.Czy
                                                    inhalację są szkodliwe dla maleństwa??Co robić?? Może iść do lekarza???

                                                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8809.png
                                                  • 07.05.09, 20:52
                                                    Myszka mozesz ze spokojem wziac cos z paracetamolem, w ciązy można
                                                  • 08.05.09, 10:00
                                                    powoli konczymy pierwszy trymestr, mozna powiedziec pierwsze koty za
                                                    ploty, teraz juz bedzie tylko... gorzej wink))

                                                    a powaznie - zastanawialyscie sie jakie sa plusy (oprocz ewidentnego
                                                    najwiekszego i najslodszego PLUSA w Waszych brzuszkach) i minusy
                                                    bycia w ciazy?

                                                    moje obserwacje na PLUS:
                                                    - poprawily mi sie pazurki (a zawsze lamaly sie zanim pojawila sie
                                                    biala kreska oznaczajaca, ze cos tam odroslo)
                                                    - lepsze wlosy, zdecydowanie ladniej sie ukladaja i tak jakby rosna
                                                    w sile wink
                                                    - gdyby nie dwa upierdliwe pryszcze na dekolcie, poprawila mi sie
                                                    cera (chyba) ;P
                                                    - maz sie zmobilizowal i zdjal ze mnie czesc obowiazkow (nie mowie,
                                                    ze cudna przemiana w ksiecia z bajki, ale stara sie chopak no!)

                                                    hymm, narazie to by bylo na tyle... ;P

                                                    co do minusow:
                                                    - zasypiam na napisach poczatkowych kazdego filmu
                                                    - sikam dwa razy w nocy, czego nie moge zdzierzyc, bom spioch ;P
                                                    - 90% garderoby idzie na najwyzsza polke, bede za nia tesknic wink
                                                    - musze odstawic ukochany rowerek i zapomniec na jakis czas o
                                                    dzikich szalenstwach z moim malym lobuziakiem, ktory jeszcze nie do
                                                    konca kuma co sie dzieje u mamy w brzuchu, ze nie moze mu robic
                                                    samolotu
                                                    - glodnam, ciagle i wciaz ;P
                                                    - przez goopie zelazo mam kibelkowy problem

                                                    ale ogolnie staram sie olewac dolegliwosci i jarac tym, co fajo wink

                                                    a jak jest u Was?

                                                    pzdr

                                                    p.s. kroowka, brzusio troche stanal w miejscu ze wzrostem, i
                                                    szczerze mowiac, juz nie moge sie doczekac, zeby zaczal wygladac jak
                                                    prawdziwy ciazowy brzunio, a nie - bogata kolacja dnia poprzedniego
                                                    ;P
                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                                    [/url]
                                                  • 08.05.09, 12:38
                                                    witam serdecznie
                                                    ja jak na razie walczę z uczuleniem po oliwce J&J strasznie swędzi
                                                    ale już zchodzi, więc uważajcie.
                                                    Brzusio wydaje mi się coraz większy jak narazie zbieram rzeczy
                                                    ciążowe ale jeszcze nic nie założyłam.
                                                  • 08.05.09, 13:29
                                                    mollza napisała:

                                                    > ja jak na razie walczę z uczuleniem po oliwce J&J strasznie swędzi

                                                    mollza, naprawde?????? to moze moje kropeczki tez po tym?????? bo
                                                    dokladnie w tych miejscach gdzie sie smaruje.... Hmmm.... co tam
                                                    jest za skladnik ktory moglby uczulac? dziw nad dziwy.

                                                    moja pielegniarka wczoraj udzielila mi genialnej rady na moje
                                                    kropkowane wybroczynki - posmarowac alkoholem! smile smile smile usmialam sie
                                                    w duszy, wprowadzila mnie w dobry nastroj kobieta smile tak to jest jak
                                                    sie chodzi w ciazy na rowniku - mowie wam kobitki dziekujcie lososwi
                                                    za opieke medyczna ktora macie tam gdzie jestescie - platna czy nie.
                                                    bo u mnie platna, a widac jakie efekty wink

                                                    co do plusow to...
                                                    Hmm...
                                                    generalnie czuje sie szczesliwsza

                                                    a minusy...
                                                    Humory moje i meza, moje placze, nasze sprzeczki
                                                    I obawy o zdrowie dziecka
                                                    Cera beznadziejna, choc na poczatku bylo lepiej uncertain
                                                    Facet w domu nie pomaga wcale - jak zwykle

                                                    ale mam te minusy w nosie. cieszyc sie chce z tej ciazy i juz.

                                                    ps. sonnya, ja wczoraj mialam bardziej plaski brzuch niz brzed
                                                    ciaza big_grin wszystko zasluga tajskiego pikantnego jedzenia dizen
                                                    wczesniej - polecam, podobnie jak i indyjskie - pomaga na zaparcia
                                                    jak nic innego wink wink

                                                  • 08.05.09, 13:47
                                                    Co do moich bólów głowy.Wczoraj wieczorem pojechałam z M na izbę przyjęć.Kolejka
                                                    olbrzymia ale kolejny PLUS bycia ciężarną to że nie stoimy w olbrzymich
                                                    kolejkachsmileMAMY PIERWSZEŃSTWO Po zbadaniu okazało się że to początek
                                                    grypy.Przepisali paracetamol,witaminki i herbatkę z cytrynką.
                                                  • 08.05.09, 14:45
                                                    myszka, no tu masz racje, w przychodniach faktycznie mozna z tego
                                                    przywileju zrobic uzytek i machac ciaza jak sztandarem wink

                                                    kroowka, tajskie zarcie powiadasz... naciagne w takim razie meza na
                                                    zupke laksa i bede obserwowac ;P
                                                    tylko, ze ja chccceeee tego brzuszka kurde! wink)

                                                    a co do humorkow - tiaa, to jeden z najwiekszych minusow, jak moglam
                                                    zapomniec! pomijajac zakrecenie i ogolne rozkojarzenie oczywiscie,
                                                    bo powiem Wam szczerze, ze ostatnio to ja dziwne rzeczy wyprawiam...
                                                    ;/

                                                    --
                                                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                                    [/url]
                                                  • 08.05.09, 18:03
                                                    sonnya, tajskie, ale pamietaj - ostre smile
                                                    z drugiej strony pod koniec ciazy podobno lepiej uwazac - moze
                                                    przyspieszyc porod wink hehe - to chyba taki jeden z angielskich
                                                    przesadow, chociaz siostra szwagierki wlasnie w niespelna dobe po
                                                    ostrym indyjskim jedzeniu zaczela rodzic smile ale nam to chyba jeszcze
                                                    nie grozi


                                                    ps. ja odpowiedzialnosci za te teorie nie biore!!!! wink

                                                    ps2 czy to znaczy, ze dziewczyny z 12to i 13to tygodniopwymi
                                                    brzuszkami juz puszczaja w kolejkach???? ja bym sie czula
                                                    zaklopotana jakby mnie ktos chcial przepuscic - w koncu to nie taki
                                                    ciezar jeszcze wink
                                                  • 09.05.09, 10:10
                                                    Co do humorków to też bywam nieznośna. No i ogólnie jak to któraś z was napisała
                                                    "rozkojarzona" to mało powiedziane. Czasem czuję się jakbym była jakaś
                                                    niepełnosprawna. Ktoś coś mówi a ja po chwili dopiero zaskoczęuncertain Ech co poradzić.

                                                    Wczoraj byłam na wizycie u ginasmileTak się martwiłam tym moim przeziębieniem, ale
                                                    wszystko dobrzesmile Dzidziuś ma juz 7,70 cmbig_grin (polowa 13 tc.) Taki duży jużbig_grin Ale
                                                    podczas USG spało maństwo chyba, bo tylko raz się poruszyło, na początku a
                                                    później nic sobie ie robiło z tego że go podglądamysmile

                                                    Gin. trochę zły był na mnie ze nic nie tyjeuncertain ale u mnie jakoś kiepsko z
                                                    apetytemuncertain Nie wiem co z tym zrobić..
                                                    No i luteinę muszę nadal zażywać, czego nie lubię.
                                                    Ale ogólnie cieszę się że wszystko w porządku i oby tak dalejsmile

                                                    A jak tam u was?

                                                    myszka89-to-ja jak tam twoje przeziębienie?
                                                    Mnie ciągle męczy katar i kaszel,ale już dużo lepiej.smile
                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 10.05.09, 00:28
                                                    cześć dziewczyny smile)
                                                    no to się dołączam z moim komentarzem- u mnie brzuszka jeszcze nie widać za
                                                    bardzo (raczej wyglądam jakbym ze 2 dni non-stop przy stole jak - nie obrażając
                                                    nikogo- obżartuch siedziała), gin dopiero za 2 tygodnie ale u mnie z kolei M.
                                                    wcielił się w rolę strażnika wagi i codziennie pyta ile ważę a potem standardowo
                                                    już denerwuje się, ze nic nie tyję. Ja póki co się z tego cieszę, bo mogę do
                                                    pracusi biegać w normalnych ciuchach a nie kombinować co założyć, żeby Klienci
                                                    dziwnie nie patrzyli na mą skromną osobę jak na kosmitkę wink
                                                    Z apetytem u mnie raczej dobrze i śmieją się ze mnie w pracy, ze mam w brzuchu
                                                    zegarek a nie dziecko, bo co 3 godziny w socjalnym na pałaszowaniu czegoś mnie
                                                    spotykają wink
                                                    chyba tyle.

                                                    minusów na razie nie ma.
                                                    Z plusów? - jedne wielki: będzie dzidziuś!!!! smile)
    • 08.05.09, 17:56
      WITAM LISTOPADÓWECZKI!!!
      Ja mam termin na 2 listopada. Jeszcze trochę zejdziesmile
      POZDRAWIAM
      • 09.05.09, 16:01
        Ja też zastanawiałam się czy to możlwie że po oliwce uczulenie ale
        poczytałam na forach odstawiłam i jest dobrze juz wszystko zeszło a
        miałam wysypany drobnymi swędzącymi kropkami deklod, piersi,uda.
        Mam pytanie czy bedziecie może szły do innego lekarza na usg w celu
        potwierdzenia że wszystk jest ok tak dla porownwnia??? właśnie
        koleżnaka która urodziła namawiam mnie by zbadał mnie jeszcze inny
        lekarz może on będzie widział coś innego i tak się zastanawiam czy
        sie umówić na wizytę
        • 10.05.09, 00:35
          Hej, ja nie bede niczego potwierdzac u innego lekarza- mam zaufanie do sojego,
          lecze się u Niej 10 lat i 'znamy się jak łyse konie". Ale niektóre kobietki
          chodzą do 2 - kwestia nastawienia i zaufania. dla mnie byłyby nielada dylemat
          jakby były 2 sprzeczne opinie.
          • 10.05.09, 11:29
            Myszulko przeziębienie już przeszło brałam paracetamol i smarowałam się
            "kotkiem"-dla niewtajemniczonych maść na bóle głowy.Czuję się wspaniale bo jutro
            zaczyna mi się 15tc i...we wtorek wizytka.
        • 11.05.09, 13:40
          Ja pójdę na pewno do drugiego, bo różnie bywa zwłaszcza że ta moja to zakręcona jest trochę
          • 11.05.09, 19:00
            Czesc dziewczyny...troche jestem wykonczona bo moj synus jest chory.
            W piatek go odebralam ze szkoly i mial goraczke 38.7!!! I tak mniej
            wiecej przez caly weekend wiec noce nieprzespane, bo goraczka
            dobijala do 39 stopni.
            Wlasnie wstalam z popoludniowej drzemki bo synus tez spi.
            Kurcze a ten dziwny smak w ustach ciagle mi towarzyszy, znowu musze
            co chwile cos jest, kiedy to sie w koncu skonczy, przeciez to 13
            tydzien!
            Mam nadzieje, ze sie nie zaraze od synka bo kicha i kaszle.
            Pozdrawiam smile


            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8921.png




            --
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
            • 11.05.09, 20:39
              anita, czuje Twoj bol, moj facecik tez ciagle dostarcza mi nowych
              wrazen, przynoszac z przedszkola coraz to lepsze chorobska, jak nie
              rumien, to rota, od katarkow po choroby zakazne, do wyboru do koloru
              ;/
              pewnie za kazdym razem musimy to konsultowac z naszymi dokami, choc
              rada, jaka ciagle slysze to: "obserwowac sie" - no wiec nic, tylko
              sie obserwuje i narazie chyba jakos odpornam

              co do dziwnego smaku, czy mowisz o takim gorzkawym? bo mi on tez
              dokucza, ble sad

              co do brzunka, no wydatny dzis bardzo, ale nie wiem czy to
              przypadkiem nie skutek wczorajszego komunijnego obzarstwa wink

              pozdrowka

              --
              Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
              [/url]
              • 12.05.09, 10:27
                Mój synek też sprzedał mi przeziębienie. Do tego mąż na chorobowym i w domu
                szpital. Okrutnie boli mnie gardło. Niesmak w ustach towarzyszy mi cały czas. Na
                szczęście od kilku dni nie wymiotowałam i ważę już 46 kg. Może uda mi się trochę
                utuczyć. Jutro mam USG. Zobaczymy co słychać u dzidzi. 12 tydzień, ale niestety
                nie ma śladu brzucha...
                • 12.05.09, 11:17
                  Też miałam ten dziwny smak, ale na szczęście minął..
                  Teraz co dzień wieczorem mnie zgaga męczy, myślałam że zgaga tylko pod koniec
                  ciąży męczy..Ale mam dobrą radę na zgagęsmile Cieple mleczko wypijam i po zgadzesmile
                  A co do brzuszka to powiem wam że u mnie długo nie było śladu, a w czasie
                  12,5-14 tc pojawił się brzuszek i na prawdę widzę że zaczął rosnąć mimo że
                  zamiast tyć schudłam..za co oczywiście oberwało mi się od Pana ginekologa.
                  No i już rozglądam się za spodniami ciążowymi bo mi ciasno w moich.
                  Niesłychane że w tak krótkim czasie może się to tak zmieniać..
                  U was pewnie też tak będziesmile
                  Pozdrawiamsmile
                  I dużo zdrówka dla chorych Mamusiek, u mnie już lepiej.
                  --
                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                  • 12.05.09, 13:21
                    Witam wszystkich serdecznie. Ja też do Was dołączam, mam termin na 19 listopada
                    i strasznie się cieszę smile) (to już drugie - starsza córcia ma już osiem lat)
                    • 12.05.09, 13:37
                      Dziewczyny robicie czy nie? Ja jestem w 12tc, więc czas na to, tylko nie wiem
                      czy jest sens.
                      • 12.05.09, 14:13
                        hej, ja nie robiłam żadnych badań prenatalnych, stwierdziłam ze i tak nic nie
                        zmieni ich wynik.
                        Tak czy owak stresuję się czy będzie zdrowe, ale pewnie po tych badaniach
                        stresowałabym się jeszcze bardziej.

                        Jak przewiniesz trochę w dól to są tam też przemyślenia innych dziewczyn na ten
                        temat, już kiedyś ktoś go poruszył..

                        Pozdrawiamsmile
                        --
                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 12.05.09, 15:19
                        Czesc! Duzo sie zastanawialam. Bo wiem jak to jest jak wyniki nie sa
                        zadawalajace. podjelismy decyzje z mezem ze robimy. Moje dwie
                        ostatnie ciaze poronilam i wiem ze kazdy dowod na to ze ta ciaza
                        idzie w dobrym kierunku bardzo mi pomoze, Dzisiaj rano mialam usg,
                        badania krwi robilam tydzien temu i wyniki byly tez dzisiaj.
                        Wszystko jest ok. To pozwala mi bardziej uwierzyc, ze to dziecko sie
                        urodzi i ze wszystko jest w pozadku. Wiem, ze jest tysiac rzeczy
                        ktore moga pojsc zle ale mysle krok po kroku. Wiec, zeby
                        odpowiedziec na twoje pytanie uwazam, ze warto zrobic test zeby sie
                        uspokoic i miec poczucie spokoju. Uwazam, ze nalezy sie tez
                        zastanowic co bys zrobila jesli wynik bedzie negatywny z tym tez
                        trzeba sie liczyc.
                    • 12.05.09, 13:49
                      Hej
                      Sonya masz racje mowie o tym gorzkawym smaku, przydalaby mi sie tona
                      tik takow smile
                      A ja znowu niewyspana sad



                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8948.png



                      --
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                      • 12.05.09, 15:38
                        Cześc kochanesmile
                        Powiedzcie mi proszę czy któraś z was też tak fatalnie się czuje to moja droga
                        ciąża (14tc5d)od tygodnia codziennie rano mam problemy z oddychaniem czyli jest
                        mi duszno do tego jestem strasznie osłabiona i leze w łozku cały czas mam
                        kołotania serca słabe ale raz dziennie się pojawiają i od 3 dni tak silnie mnie
                        głowa boli ze nie moge,mój gin powiedział ze to normalne ale nawet nie dał mi
                        skierowania na badania,a ja mam juz tego dosyć poprostu umieramsad
                        • 13.05.09, 08:19
                          O kurcze to faktycznie masz nie wesoło. Ja miałam już dwie migreny i bóle głowy
                          także więc wiem co to znaczy. Proponuje zimne okłady na głowę a co do serca to
                          też się czasem zapominam i biegnę po schodach a potem myśle że mi serce wyskoczy
                          smile Trzeba uważać. Pozdrawiam 3maj się
                          • 14.05.09, 16:45
                            Dziewczyny, niestety wiem co czujecie przynajmniej odnośnie bólów głowy. Jestem
                            w trakcie drugiej serii. Pierwszy raz ból trzymał mnie 4 dni, po czym ustąpił na
                            ponad tydzień. Od poniedziałku znów się męczę, nie wiem ile to potrwa. Byłam już
                            na konsultacji u neurologa, miałam robione EEG głowy, teraz czekam na wynik.
                            Wiem, że te bóle niestety są typowe dla ciąży, ale lekarz na wszelki wypadek
                            zlecił diagnostykę.
                            Żadne tabletki przeciwbólowe czy zimne okłady, masaże głowy mi nie pomagają.
                            Czasami dodatkowo tym bólom towarzyszą mdłości. U mnie z pewnością moje
                            dolegliwości są spotęgowane, ponieważ jestem w ciąży bliźniaczej.

    • 13.05.09, 09:35
      Witam wszystkie przyszłe listopadowe mamy. Ja czekam na drugie dziecko, ma się
      urodzić około 10 listopada. I chyba jestem tu najstarsza - rocznik 75. I bardzo
      Wam zazdroszczę, bo w pierwszej ciąży czułam się świetnie, a teraz jestem stara
      i wszystko idzie pod górkę.
      Elli
      • 13.05.09, 10:50
        elli3 napisała:
        "teraz jestem stara"
        elli3 Stara?? no proszę cię!!
        --
        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
        • 13.05.09, 12:16
          Elli3!!!
          Jaka stara!!!
          Ale wiem co czujesz u mnie też jest to druga ciaża i okropnie pod
          górkę.
          Po pierwsze: jestem ocieżała jak słoń.Juto zaczne się 13
          tydzień a ja przytyłam już 7 kg (gin mnie juto za te kilogramy
          nieżle objedzie)Ważę już 61 a pierwszą ciąże kończyłam z wynikiem 65.
          Jestem załamana.
          Po drugie: ciągle mnie mdli a wieczorami boli głowa.W pierwszej to
          zwymiotowałam i był spokuj.
          Po trzecie:Na nic nie mam siły, tylko bym spała. Znowu załapałam
          przeziębienie.
          A po czwarte to bardzo sie ciesze, że jednak jestem w tej ciąży.
          --
          url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
          [/url]
      • 13.05.09, 11:45
        Cześć elli3 - ja jestem w twoim wieku (prawie - rocznik 77) i powiem ci szczerze
        że w pierwszej ciąży również było super bo oprócz z czasem pojawiającego się
        brzuszka nic mi nie dolegało - a teraz ..... wszystkie książkowe objawy smile ale
        mam nadzieję że niedługo będzie lepiej. Póki co się nie poddaję i staram się jak
        mogę pokonać tą "górkę"
        --
        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8947.png
        • 13.05.09, 12:20
          Manta4 widzę że mnie wyprzedzasz o 6 dni proszę Cie tylko mi nie
          pisz że jeszcze wszystkie objawy się Ciebie trzymają. Ja jestem 78
          czy to ma coś wspólnego z tym że jesteśmy po 30-stce!!!!
          --
          url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
          [/url]
          • 13.05.09, 17:45
            Ja mam 21 lat a objawy ciągle mam i to z początkiem 2 trymestru zaczęły się
            nasilać, kiedy powinny już znikać..
            A już mam 14 tydz!uncertain Widać nie ma reguły.
            --
            <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
            • 13.05.09, 17:56
              hej kobitki,

              dawno nie zagladalam, bo nie mialam dostepu do internetu.
              wczoraj bylam u gin po raz drugi i wyprosilam u niego USG. traktowal
              mnie jakbym byla komarem, ktory mu przeszkadza, nie mam pojecia jak
              dlugie jest dziecko, czy jest w dobrych wymiarach, ale ciesze sie,
              ze mam fotke i zakladam, ze skroo ten typ nie powiedzial, ze cos
              jest zle to jest OK smile zdecydowanie odradzam karaiby na zachodzenie
              ciaze sad

              brzuchol mi dzis wyskoczyl znow, ale ciekawam czy sie utrzyma, bo to
              roznie bywa. nikt mnie oczywiscie nie zwazyl, a wagi u siebie nie
              mam, wiec nawet nie moge monitorowac gromadzenia sie kilogramow

              czy ktos tu pisal o uzywaniu gumki do wlosow by spiac spodnie, w
              ktorych jeszcze chcemy pochodzic, a ktorych nie da sie juz zapiac
              normalnie? dziala jak zloto - trzeba tylko przewlec gumke przez
              dziurke, zrobic petelke i zahaczyc o guzik. to taka rada dla tych,
              ktore chca jeszcze poczekac z ciazowymi ubrankami wink


              • 13.05.09, 18:20
                Już pożegnałam się z ulubionymi spodniami i przeszłam na ciążówki(mają szeroki
                pas i nic mnie nie uwiera).Rozglądałam się za ciuchami ciążowymi-ceny spodni
                przeraziły mnie w H&M 169zł.Dostałam trochę sukienek letnich i spodni od
                koleżanki i cieszę się że taki wydatek mnie ominął.

                [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9016.png

                • 13.05.09, 18:54
                  Co do ubrań- miałam szczeście dostać po siostzre troche spodni, ale... Polatałam
                  po lumpeksach i znalazłam trochę ciuchów- spodnie i spódnice, czesem trzeba
                  zapytac bo nie wykładają na półki.
                • 13.05.09, 18:56
                  Chcecie mnie wpędzić w kompleksy????? Czuję sie jak chodzaca zkamielina przy
                  was.. 75 rocznik i "jestem tu najstarsza". No cóz, zdejmę z Ciebie ten
                  przywilej- ja jestem 73

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8991.png
              • 13.05.09, 21:31
                zapomnialam napisac, ze lekarz powiedzial, ze moje wybroczynki to
                popekane naczynka (o czym wiedzialam), co jest podobno norma, wiaze
                sie z hormonami w ciazy i nic sie na to nie poradzi.
                nie podoba mi sie ta opinia, ale innej nie uslyszalam i nie uslysze,
                wiec nie pozostaje mi nic jak sie z tym pogodzic uncertain
          • 14.05.09, 08:51
            Asica1978 nie mam pojęcia czy to ma coś wspólnego z naszą 30-chą mam
            nadzieję że nie. A co do objawów to zostało mi tylko uczulenie na niektóre
            zapachy a reszta póki co przeszła - i to jak za dotknięciem czarodziejskiej
            różdżki z dnia na dzień. smile
            --
            [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8947.png
            • 14.05.09, 09:10
              Mam nadzieję że u mnie też tak będzie, choć od kilku dni czuję
              nasilenie wszystkich objawów, ale to może właśnie dlatego że zbliża
              się ich koniec smile
              --
              url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
              [/url]
              • 14.05.09, 12:54
                Hej..to tak dla formalnosci, jezeli chodzi o wiek to jestem rocznik
                76! Chyba 2 w kolejce smile
                U mnie brzuszek powoli sie wyksztalca, szczegolnie jezeli chodzi o
                gorna czesc. Narazie chodze w normalnych ciuchach, tylko ze o numer
                wieksze spodnie.A co do kilogramow to narazie 1 na plus!
                A wszystkie objawy raczej mi przeszly nie liczac tego gorzkawego
                smaku w ustach o ktorym juz pisalam.

                Kupilam sobie ostatnio pas do samochodu, ktory nie sciska
                brzucha,specjalnie dla kobiet w ciazy.
                W ostatniej ciazy jezdzilam bez pasow a to jednak niebezpieczne.
                (Gdy mielismy lekka stluczke, ktos nam w tyl wjechal, rzucalo mnie
                ze 2 razy w przod i tyl.)




                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9069.png




                --
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                • 14.05.09, 13:58
                  Anita760321 gdzie taki pas można kupić?
                  Zgadzam się z Tobą, że jazda bez pasów jest niebezpieczna a ponieważ
                  dużo jeżdzę to przydałby mi się taki gadzet.
                  --
                  url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
                  [/url]
                • 14.05.09, 19:00
                  witam,
                  mam termin na listopad 2009 i również jestem po 30-stce. Coś chyba w
                  tym jest, bo przy pierwszej ciąży kilka lat temu czułam się
                  idealnie, nie miałam żadnych dolegliwości. A teraz...lepiej nie
                  mówić, nie wspominając, że przytyłam już 6 kilo - 4 miesiąc ( w
                  pierwszej ciąży taką wagę miałam w 7-8 miesiącu) Może nie mam
                  jeszcze zbyt dużego brzuszka, ale przytyło mi się. Mam ciągle
                  niesmak w ustach, chociaż mdłości już rzadsze (na szczęście wink) i
                  nie mam na nic siły.
                  • 14.05.09, 21:06
                    widze, ze jest tu pare mamus z kategorii: druga ciaza + wiek 30 przekroczony wink witajcie w klubie!
                    nie wiem o co cho, ale przy pierwszej ciazy (5 lat temu) stwierdzilam, ze jestem stworzona do rodzenia - praktycznie zero negatywow, procz jakichs tam oczywistych niedogodnosci zwiazanych z brzuszkiem (ktory oczywiscie jak na idealna ciazy byl maly zgrabny i malo upierdliwy)
                    teraz - no wszystko po kolei! co sie czasem ZDARZA, to mi sie ciagle dzieje wink oczywiscie odpukac zadnych powazniejszych chorobsk, wiec nie bede prowokowac losu, zeby mnie nie pokaralo, ale z takich drobnostek jak ospalosc, rozmemlanie, mdlenie, obledny posmak w buzi, bole glowy, szczegolnie do 12 w poludnie (pozniej troszke odzywam), wybuchy niekontrolowanej zlosci, krokodyle lzy i takie tam - w ilosciach hurtowych!

                    nie przeszkadzalo mi jednak to wszystko jarac sie dzisiejszym usg i tym, ze moj szkrab rosnie jak na drozdzach, a moj brzusio zaczyna sie do niego dostosowywac... smile

                    yhh oby do jesieni dziewczyny! smile

                    --
                    Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/dt/5/k/91f3/preg.png
                    [/url]
                    • 14.05.09, 22:04
                      no co Wy, dziewczyny... Ja jestem juz "dobrze" po 30 i nic mi nie jest- nie
                      wymiotuje, nic mnie nie boli, czuje sie swietnie, jakieś tam humory mam ale czy
                      wieksze nż przed @- raczej nie, żadnych zachcianek jedzeniowych- tylko wstret do
                      czerwonego miesa, troche wiecej spałam na początku i troche na poczatku
                      pobolewał mnie brzuch- ale to mają też Te przed 30. Co prawda ja nie mam
                      porównania, bo to moja 1 ciaza, moze przed 30 "latałabym na wysokosci lamperii",
                      albo...dopiero sie zacznie wink
                      • 14.05.09, 22:12
                        Dziewczyny,obawiam się że na to nie ma reguły ja mam 23 lata i tak mnie czasami
                        mdli że ulalasmiletrzeba przetrzymać a finał będzie wynagradzał wszystkosmile
                        • 14.05.09, 22:21
                          dziewczyny, mozecie mnie przeswiecic, skarcic i w ogole ochrzanic,
                          ale ja patrzylam juz na wozki. i upatrzylam sobie smile

                          no taka szczesliwa jestem ze ten dzieciak nadal jest, zyje, rosnie i
                          serducho mu bije, ze nie moglam sie powstrzymac, choc to jeszcze tak
                          dlugo.

                          ale pikny ten wozek jak na moj gust - to znaczy z tych praktycznych
                          i niekosmicznie drogich to chyba najpiekniejszy smile Bolder 4 czarny smile

                          ktos jeszcze ma takie zapedy jak ja i oglada pojazdy, lozeczka i
                          takie tam?

                          • 14.05.09, 22:51
                            Ja tez patrzyłam ale to nie znaczy że jutro kupię... W ogóle nie mam zielonego
                            pojecia na co zwracac uwage, oprócz ceny oczywiście wink
                            • 15.05.09, 02:12
                              no nie, ja jutro tez nie kupie, bo w polsce bede dopiero we
                              wrzesniu. ale lubie sobie poptrzec smile

                              a to na co ja zwracam uwage to:
                              - duza gondolka, bo nasze maluchy beda male w zimie i kocyk i
                              spiworek musza sie zmiescic (chyba wink
                              - pompowane kolka, bo chodniki w miescie srednie
                              - kolka lubie jak skrecaja a nie obracaja sie nie w kolko - to mnie
                              zlosci wink
                              - wole jednak 4 kolka, a nie 3 (jak to wolalam dawno temu gdy o
                              ciazy tylko snilam), bo w polsce podjazdy sa raczej przystosowane do
                              4 kolek
                              - lekki, bo bede musiala sobie z nim czasem sama radzic i wyniesc na
                              1sze pietro
                              - nie lubie wozkow zbyt wysokich ani takich gdzie przy spacerowce
                              wydaje sie, ze dziecko z niego wypadnie, bo siedzisko plytkie

                              no po prostu ten co znalazlam ma prawie wszystko czego chce. i super
                              kolorystyka. i fotelik w cenie smile
                    • 15.05.09, 08:48
                      <widze, ze jest tu pare mamus z kategorii: druga ciaza + wiek 30
                      przekroczony witajcie w klubie!>
                      I ja tez w tym samym klubie jestem ! Obserwuje forum juz od tematu
                      marcowe testowania ale jakos nie mialam odwagi sie dopisac ale oto
                      jestem...
                      No to napisze nieco o sobie Otoz jestem w czternastym tygodniu - to
                      moja druga ciaza. Termin mam na 17 listopada Mam juz syna -
                      wspanialego dziesieciolatka Od poczatku mam problemy z ta ciaza. Na
                      poczatku plamienia. Mimo zazywanego Duphastonu przerodzily sie w
                      krwawienia a do tego otwarta szyjka i na nastepnej wizycie 22-giego
                      bede miala zamawiany Pessar. Mam nadzieje, ze u was kochane
                      brzuchatki wszystko w porzadku. Pozdrawiam
                      [url=<a href="www.suwaczek.pl/" title="swiateczne suwaczki na
                      forum, bloga"><img border="0"
                      src="http://www.suwaczek.pl/cache/6500733663.png?html"></a>]Tekst
                      linka[/url]
                      • 15.05.09, 11:15
                        A ja już wózek mamsmile 2 dni temu moja kuzynka mi przywiozła ponieważ dostała od
                        teściów quinny buzz w kolorze czarnym ale jeżdziła nim może ze 2 razy ponieważ
                        sama wcześniej już miała wózek i postanowiła ze ten zostawi wrazie cosmile i
                        własnie stało sięsmile muszę dokupić tylko gondolkę i fotelik ale to w swoim czasiesmile
                      • 15.05.09, 13:00
                        cocolinko_78!!!
                        Witam i nie martw się na pewno będzie wszystko dobrze. Widzę że
                        rocznikowo jesteś tak jak ja 78(jeśli dobrze interpretuję login smile)
                        U mnie podobny problem ciąża od poczatku zagrożona (5-miesięcy
                        wcześniej poroniłam) ale naszczęśćie krwawienie się nie pojawiło,
                        ale bole brzucha opuściły mnie dopiero jakiś 5 dni temu.Dziś wizyta
                        u gina siedzę jak na szpilkach, marzę o tym żeby powiedział że
                        zagrożenie już minęło.
                        Pozdrawiam i śćiskam cieplutko.smile

                        PS O pojeździe dla dzidzi nawet nie śmiem jeszcze myśleć i
                        pewnie będę się za nim rozglądać w ostatniej chwili.
                        Na szczęście wiem jaki powinnien być.Mój pierwszy wózek dla mojej
                        Zuzy (kupiony ponad 7 lat temu) to kompletny niewypał, na naszych
                        drogach całkowicie się nie sprawdził, dlatego też, szybko sie go
                        pozbyłam i odstawiłam do komisu.
                        Teraz myśle o czymś identycznym jak krooowkawink--
                        url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
                        [/url]
                        • 15.05.09, 14:00
                          asica1978 - dzięki za te kilka słów. Zaraz człowiek czuje się lepiej
                          jak się wyżali i ma komu o swoich obawach "powiedzieć" Takie fora to
                          jednak dobra rzecz smile Dobrze interpretujesz mój login. Jesteśmy w
                          tym samym wieku. Apropo`s bóli brzucha to w tamtym tygodniu już mnie
                          nic nie bolało a teraz od nowa to samo. Wiem, że mogą być różnego
                          pochodzenia ale jak się ma ciąże zagrożoną to na wszystko człowiek
                          reaguje strachem. Ale cały czas sobie powtarzam, że jakoś to będzie
                          no i oczywiście, że będzie dobrze. Ja do lekarza w piątek 22-giego
                          idę i zobaczymy co mi tym razem powie. Daj znać asica1978 co Tobie
                          lekarz powiedział. Napewno wszystko będzie w porządku. Trzymam
                          kciuki. Pozdrawiam wszystkie brzuszki. Buziaki
                          • 15.05.09, 14:38
                            CZesc dziewczyny,ja tez jestem rocznik 78,ale poki co nie czuje sie
                            po 30stce,na razie do lipca mam 30smiletrzeba sie pocieszac...
                            Ja byłam we wtorek u gina,no i wszystko jest OK,mały rosnie( pisze
                            mały bo mam takie przeczucie ze to bedzie ON)miałam miec robione
                            badanie to odnosnie przegrody nosowej ale niestety tak był ulozony
                            ze sie nie dalo go przeprowadzic,bo odwrocil sie do nas pupasmile,ma
                            juz 7 cm,a na tym USG taki duzy byl.to jest na prawde super uczucie
                            ogladac nasza dzidzie jak tam sobie plywa. Lekarz mial mi przepisac
                            witaminy ale nie zrobil tego bo powiedzial ze mam dobre wyniki nie
                            mam zadnych niedoborow i nie sa potrzebne witaminy.
                            Czuje sie juz lepiej to juz prawie 14 tydzien,i nie mam juz
                            porannych mdlosci,ale przed wczoraj znow wymiotowalam,na szczecie
                            rzadko sie to zdarza wiec jakos przezylam bo nie jest to nic milego.
                            Co do wozka,lozeczka itp,to na razie tylko na necie sobie
                            ogladam,trzymam te zakupy na pozniej,wtedy sie powazniej nad tym
                            zastanowie.

                            pozdrawiam wszystie listopadówki...
                            • 15.05.09, 15:21
                              Witam ! Ja 30 mam do września ale tak czy siak czas leci i niestety
                              nic z tym zrobic nie możemy sad Ale jak to mówią nie ma tego
                              złego... Jeśli chodzi o witaminy to ja sobie sama kupiłam w aptece
                              Prenatal ale udało mi sie go połykać tylko kilka dni. Na samą myśl o
                              łykaniu witamin mam odruch wymiotny więc odstawiłam. W poniedziałek
                              byłam na badaniach krwi. Porównałam je z tymi z początkowej fazy
                              ciąży i okazało sie, że nic się nie zmieniło jeśli chodzi o wyniki
                              więc jest dobrze a z ginem skonsultuję ję w następny piątek.
                              Jeśli chodzi o wózki i inne tam akcesoria to ja tak jak edysiaa_78
                              na razie tylko w necie oglądam ale z zakupami jeszcze chcę się
                              wstrzymać do momentu kiedy już mój gin powie, że zagrożenie jest
                              przynajmniej troszkę mniejsze i mam nadzieję, że to nie potrwa zbyt
                              długo bo przecież trudno się oprzeć jak się widzi jakieś cudo dla
                              maleństwa. Pozdrawiam smile
                              • 15.05.09, 15:42
                                Cześć ja również rocznik 78, i 30-tka do lipcasmiledziś zaczęłam 15 tc i trochę
                                boli mnie brzuch. Ale na szczęście wymioty się skończyły i trochę więcej mam
                                energiismile Mój maluszek w 13tci4d miał 8,76cm lekarz mówi, że dużo hmmm sama nie
                                wiem bo różne wartości podają. Wózki, i inne akcesoria to dla mnie na razie
                                odległa galaktyka. Pozdrawiam
                                • 15.05.09, 15:49
                                  Fajnie, że nas tu trochę wink
                                  Ja idę na maleńką drzemkę - co u mnie kończy się zazwyczaj na około
                                  2 godzinach spania hihi Wpadnę tu później poczytać Wasze posty.
                                  Spodobało mi się tutajsmile Buziaki
                                • 15.05.09, 15:55

                                  boli mnie brzuch dzisiaj...

                                  13ty tydzien, spokoj mialam ostatnio, a teraz znowu... nie bardzo,
                                  ale troche... moze seksu za duzo wczoraj?

                                  pocieszcie... uncertain
                      • 15.05.09, 16:16
                        czesc! Ja juz na forum sie wczesniej udzielalam ale skoro wszyscy
                        teraz zaczynaja z zyciorysami to ja tez! Jesli dobrze pojdzie to
                        maly urodzi sie tydzien po moich 30 urodzinach i 2 tygodnie po 3
                        urodzinach swojego brata. Listopad to nasz ulubiony miesiac w
                        rodziniesmile Jesli chodzi o samopoczucie to jest mi ciagle niedobrze i
                        jestem zmeczona. Jutro zaczynam 13 tydzien i mam nadzieje, ze to sie
                        wszystko wkrotce skonczy.

                        Co do wozka to ostatnim razem popelnilam bladsad i teraz go nie
                        powtorze. Teraz wybralam Bugaboo bo widzialam jak sie prawdza u
                        moich kolezanek. Musze tylko sprawdzic czy mi sie miesci do
                        bagaznika.

                        Pozdrawiam!
                        • 15.05.09, 17:41
                          Hej Kobitki!
                          To wygląda na to że ja jestem tu najmłodsza?? Aż mi dziwnie..

                          Co do bólu brzucha to mnie też boli, dość często. Odczuwam ten ból trochę jakbym
                          miała zakwasy, a czasem jakbym miała niestrawnoścuncertain
                          A was czesto boli? Bo ja już się niepokoje, co prawda mam lekkie tyłozgięcie i
                          jeszcze się nie wyprostowało no i już brzuszek rośniesmile


                          --
                          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                          • 15.05.09, 18:29
                            Witam. Co do bóli brzucha to ja je mam od początku ciąży. Mój gin
                            kazał mi brać nospę forte 2 razy dziennie albo zwykłą nospę razy
                            trzy. W zeszłym tygodniu brzucho mnie juz nie bolał więc myślałam,
                            że już mam z tym spokój ale jak się okazało to było tylko chwilowe i
                            ciągle łykam tabletki sad

                            No i nie pospałam. Zdążyłam sie położyć i już za 15 minut telefon
                            postawił mnie na nogi i już po spaniu. Za to w necie obejrzałam nowy
                            odcinek 39 i pół smile

                            Pozdrawiam
                            • 15.05.09, 21:33
                              wozeczek to ja za pierwszym razem odziedziczylam, mocno zjezdzony
                              przez dwa szkraby i pamietam jak sobie wtedy obiecalam, ze nastepnym
                              razem to sobie odbije i zaszaleje z zakupem nowki-sztuki!

                              narazie odbylismy jedne ogledziny i troszke buszuje po necie, ale
                              zabijcie mnie - ciezka decyzja! dobrze, ze jeszcze mamy "chwilke" wink

                              a poniewaz nie ma zadnej reguly w naszych ciazach, moj konczacy sie
                              pierwszy trymestr bynajmniej nie przyniosl jakichs zaskakujacych
                              nowosci typu: wszystko minelo jak reka odjal!
                              jeszcze tylko pomarudze, ze nie mieszcze sie w zaden stanik i to by
                              bylo na tyle, dosc narzekania na dzis! ;P

                              pozdrawiam wszystkie mamuski bez wyjatku i te, co fruwaja pod
                              lamperie i te, co odliczaja juz niecierpliwie dni do finiszu (w
                              sensie te bardziej umeczone wink)



                              --
                              Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 20.11.2009

                              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                              [/url]
                              • 15.05.09, 21:40
                                sonnya dokładnie nie ma żadnej reguły, ja np. w I trymestrze odczuwalam tylko
                                zmęczenie, dopiero gdy zaczął się II zaczęłam odczuwać wszelkie dolegliwości w
                                tym wymiotować, koszmar.

                                cocolinko_78
                                ja z powodu moich bólów ciągle muszę brać luteinę i to w podwójnej dawce.
                                --
                                <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                • 15.05.09, 22:39
                                  mh... że też to wszystko musi być tak skomplikowane... Ale myślę, że
                                  wszystkie damy jakoś radę i wszystko będzie dobrze. Pozostaje nam
                                  tylko uważać na siebie i na nasze dzidziole i czekać na szczęśliwy
                                  finał. Pozdrawiam cieplutko. Miłej nocki
                                  • 19.05.09, 14:19
                                    Czesc dziewczyny!
                                    Wczoraj bylo ze mna b.zle,przez cały dzien tak bardzo mnie bolala
                                    glowa ze myslalam ze "umre",na dodatek jeszcze wymiotowałam.
                                    Pisalyscie nie dawno o bolach glowy,ja myslalam ze mnie to nie
                                    dotyczy,a tu wczoraj mnie tak dopadlo,ze chodzilam z opaska na
                                    glowie i caly czas lezalam i robilam oklady zimne,na szczescie jakos
                                    zasnelam i dzis juz nic mnie nie boli,jednak sen jest dobry na
                                    wszystko.
                                    Trzymajcie sie dziewczyny,i napiszcie cos bo od 4 dni nikt sie nie
                                    odzywa...smile
                                    • 19.05.09, 14:26
                                      ja tez ostatnio walczylam z bolem glowy okropnym - jakies 3 dni non
                                      stop, az w koncu w sobote byla zupelnie nie do zycia i wzielam
                                      paracetamol (choc nawet nie w ciazy nie znosze brac srodkow
                                      przeciwbolowych). troche pomoglo, ale dopiero potem po dluuuuugim
                                      spaniu przeszlo calkiem. na dwa dni sad
                                      dzis boli mnie znowu, ale mnie sie wydaje, ze to od kregoslupa, bo
                                      teraz ciagle sie budze w jakichs dziwnych pozycjach i kregoslup
                                      szyjny ciagle wykrecony. choc to moze kombinacja czynnikow -
                                      hormony+kregoslup

                                      ech...

                                      edysiu, a skad te wymioty? to niezbyt dobry objaw... wyglada jak
                                      jakies zatrucie czy cos... przeszlo ci juz calkiem? oby...

                                      pozdrawiam
                                      • 19.05.09, 20:09
                                      • 19.05.09, 21:41
                                        Heh to widze ze nie jestem tu sama ,też strasznie bolała mnie głowa przez 2
                                        dni,do tego zero apetytu +mdłości a to już 16 tydzień więc nie powinny się
                                        pojawiać,niestety czasami okazuje się inaczejsad możemy zgonić nasze dolegliwości
                                        na pogodę,pylenie lub coś jeszcze innegosmile
                                        • 20.05.09, 09:54
                                          Mnie też często boli głowa. Niestety ból jest tak dokuczliwy, że aż wymiotuję.
                                          Ratuję się paracetamolem, ale niewiele to pomaga. W pierwszej ciąży też męczyły
                                          mnie bóle głowy. Musimy to przetrwać. Buziaczki.
                                          • 20.05.09, 12:46
                                            Dziewczyny, jak długo mogą trwać te bóle głowy ? Możliwe, że do samego rozwiązania ?
                                            Ja niestety też się męczę. Mnie bóle trzymają po 4-5 dni ciągiem, nawet w nocy
                                            budzę się z bólu sad Apap niestety jest za słaby i nie pomaga sad
                                            • 20.05.09, 13:11
                                              hejka, ja w pierszym trymestrze nie miałam za to w drugim zaczęły
                                              się nudności i bóle głowy no i widać tak już musi być i mam
                                              nadzieję, że nie będą się pojawiać do samego końca ciąży trzymam
                                              kciuki za nas wszystkie wink pozdrawiam
                                              • 20.05.09, 15:10
                                                Hej dziewczyny....no u mnie juz brzuszek sie pojawil i poki co nie
                                                moge dopiac spodni, musze sie wybrac na zakupy po jakies ciuchy
                                                ciazowe smile
                                                2 kg na plus, waga powoli rosnie, a tak niedawno, gdzies w w
                                                listopadzie chodzilam na silownie i patrzalam z zachwytem jak
                                                kilogramy sie zmniejszaja.

                                                Wczoraj tak sobie szlam po syna do szkoly i tak sobie myslalam, ze
                                                musze sie cieszyc kazdym etapem tej ciazy, bo raczej na 3 sie nie
                                                zanosi. I zrobilo mi sie milo bardzo. smile
                                                Wczoraj powiedzialam mojemu mezowi, ze chce miec niespodzianke co do
                                                plci dziecka, i chce to uslyszec na sali porodowej. Maz sie zdziwil,
                                                bo on chyba chce wiedziec wczesniej.
                                                Ciekawe czy wytrzymam, nastepne usg w 20 tygodniu!



                                                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9285.png



                                                --
                                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                                                • 20.05.09, 15:23
                                                  he he ja bym chyba nie wytrzymałasmile
                                                  Już z niecierpliwością czekam na usg 30 majasmile Już powinno być wiadomosmile Fajnie
                                                  tak pomalutku "odkrywać" swoje dzieckosmile
                                                  Też już mi brzusio wyskoczyłsmile Ale tylko kilo na plus.
                                                  Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje że migrenowe dziewczyny czują się dobrze.
                                                  --
                                                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                • 20.05.09, 15:48
                                                  Cześć Dziewczyny!!!
                                                  Spółczuję Wam tych bóli sad. Mnie głowa boli najczęściej po całym
                                                  dniu w pracy, a ściślej mówiąc od siedzenia przed kompem. Od
                                                  poniedziałku jestem na zwolnieniu i bóli nie mam.(dlatego też nie
                                                  zaglądałam tutaj- unikam monitora jeśli to tylko możliwe wink).
                                                  W piątek byłam u gina. Robił mi usg (ok 40 min). Maluch pomierzony
                                                  ze wszyskich stron i w pełni zdrowy.Wszystko jest ok. Jeszcze tylko
                                                  przez 2 tyg. mam na siebie uważać, aż łożysko przejmie funkcję
                                                  ochronną i ryzyko znacznie się zmniejszy (słowa gina). Tak więc
                                                  leniuchuje sobie w domu i jest mi z tym bardzo dobrze wink
                                                  A ponieważ mam dużo czasu to nachodzą mnie również i smutne myśli.
                                                  Okropnie boję się porodu. Tak wiem .......jeszcze daleka droga do
                                                  tego, ale ja nie mogę przestać o tym myśleć.Wrocławskie szpitale nie
                                                  dosć, że mają złą opinię, to jeszcze sie do nich trudno dostać.
                                                  Co dziwne, przy pierwszym porodzie nie miałam,żadnych lęków
                                                  (oczywiście,poza tymi w normiewink)ale rodziłam za granica i czułam,
                                                  że jestem w naprawdę dobrych rękach.
                                                  Dziewczyny może macie jakaś radę jak się uporać z tymi negatywnymi
                                                  myslami???
                                                  No dobra juz kończę to marudzenie, tym bardziej, że znowu mnie muli.
                                                  • 20.05.09, 16:40
                                                    asica1978 ja też czasami myślę o porodzie no i oczywiście się boję.
                                                    Zastanawiam się jak to będzie. Mojego syna po porodzie widziałam
                                                    tylko chwilkę a po obserwacji go przez lekarzy został przewieziony
                                                    na intensywną terapię z nadciśnieniem płucnym i powiększoną komorą
                                                    serca. "Nie ma tu szans" - usłyszeliśmy od ordynatorki oddziału. Na
                                                    całe szczęście dziecko udało się uratować ale te złe wspomnienia
                                                    powracają jak bumerang i póki co to się obawiam o zdrowie malucha a
                                                    jeśli chodzi o ból to schodzi na drugi plan. Pewnie im bliżej porodu
                                                    tym strach się będzie bardziej nasilał ale póki co to staram się
                                                    opanować jak już złe myśli do głowy przychodzą.

                                                    A tak wogóle to obudziło się we mnie zwierze - to LENIWIEC hihi.
                                                    Wprawdzie nie wolno mi robić zbyt wiele ale tak naprawdę to lenistwo
                                                    to ostatnio ulubione moje zajęcie winkW poniedziałek mój syn wrócił z
                                                    Zielonej Szkoły więc trzeba się nieco rozkręcić.

                                                    Pozdrawiam wszystkie dwupaki. Buziaki

                                                  • 20.05.09, 20:09
                                                    kurcze, ja to sie boje tylko o dziecko. pewnie jak bedzie blizej
                                                    porodu to i bolu sie zaczne bac, ale jakos na razie tylko wazne jest
                                                    dla mnie to by dziecko bylo zdrowe (a ciagle czytam czy ogladam
                                                    filmy gdzie dzieci wydawaloby sie zdrowe sa jednak chore... i nawet
                                                    po przyjsciu na swiat zagrozenie nie mija sad

                                                    zastanawialam sie ostatnio nad porodem w wodzie. czy ktoras z was to
                                                    rozwaza? ja generalnie uwielbiam plywac i sie taplac i czulabym sie
                                                    mega komfortowo w mokrej sytuacji.

                                                    krakowskie szpitale tez nie za bardzo mi sie podobaja (tzn. na
                                                    podstawie opinii innych jak na razie...). wyboru duzego chyba nie
                                                    ma...

                                                    czy w polsce uzywa sie czegos o nazwie TENS do zmniejszenia bolu
                                                    przy porodzie? wyglada to na fajny wynalazek, ale nie wiem czy mozna
                                                    gdzies wypozyczac, tak jak to robia w UK. ktos wie?

                                                    pozdrawiam bezbolowo dzisiaj (choc pewnie tylko tymczasowo)
                                                  • 20.05.09, 21:35
                                                    ja wolę takich filmów nie oglądać, człowiek wtedy nie przestaje
                                                    myśleć negatywnie a przecież co ma być to i tak będzie. dziewczyny !
                                                    jak najmniej złych emocji a wszystko będzie dobrze.

                                                    O czymś takim jak TENS nie słyszałam niestety sad

                                                    ja w Zabrzu mam tylko jedną porodówkę więc za wielkiego wyboru nie
                                                    mam. można by się pomyśleć o bliskich miastach ale ciągle się
                                                    zastanawiam czy to ma sens. sama nie wiem...

                                                    dziewczyny, w poprzednich postach któraś z Was pisała coś o
                                                    Szklarskiej Porębie. jest tu ktoś ze Szklarskiej bądź okolic ? to
                                                    moje rodzinne strony. Poydrawiam
                                                  • 21.05.09, 09:39
                                                    Kochane ciężarówki wczoraj o 20.39 poczułam dziwny skurcz w podbrzuszu.Podobny
                                                    był do lotu motylka a dokładniej do machających skrzydełek motyla-wiem że to
                                                    dziwne porównanie ale właśnie tak miałam wczoraj.Czułam dzidzie przez 1.5
                                                    godz.ale nie cały czas tylko z przerwami.Często zastanawiałam się czy rozpoznam
                                                    TE ruchy ale takiego czegoś nie można nie zauważyć.Dodam że wczoraj miałam
                                                    16t4dz.Dziś o 7 rano obudził mnie mój kochany dzidziuś-też przez te
                                                    motylki.Nieziemskie uczuciesmile
                                                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9302.png
                                                  • 21.05.09, 10:02
                                                    myszka - gratuluję motylka i z niecierpliwością czekam na swojego
                                                    wink pozdrawiam
                                                  • 21.05.09, 10:41
                                                    myszka ale świetniesmile Też już mi się marzy poczuć ruchy maluszkasmile Dziś mi się
                                                    zacząl 15 tydz. więc pewnie już niedlugobig_grin
                                                    Jak na razie obserwuje jak to zaokrągla się brzuszeksmile

                                                    zullka oczywiście witam cie wśród nassmile

                                                    A co do porodu to ja się nie boje bólu, każdy ból kiedyś mijasmile
                                                    Nawet myślę sobie że wytrzymam kilka godzin jeśli okaże się, że należę do kobiet
                                                    ,które tak długo rodzą (moja mama rodziła 10h surprised) oby tylko komplikacji nie
                                                    było! Tym się martwię najbardziej..sad

                                                    Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśkismile
                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
    • 21.05.09, 09:43
      Witam dziewczyny poraz pierwszy smile
      jestem z 78 roku smile to moja druga ciąza... termin mam 09.11.09 od
      poczatku II trymestru czuje sie w miare dobrze. Itrymestr byl
      koszmarem, od mdłosci do jadłowstrętu sad( teraz juz jem normalnie
      ale... nie za dwóch naszczescie. W pierwszej ciazy tak mnie ssało,
      ze co chwila musiałam cos jesc smile. Narazie jest w porzadku z tym.
      dwóch lekarzy na usg genetyczym potwierdziło płec dziecka- chłopiec.
      w domu mam juz dziewczynke smile

      Pozdrawiam cięzarówki z listopada smile
      Zullka
      • 21.05.09, 10:00
        Witamy Zullke !
        Ja dzisiaj senna jakaś jestem, oczy mi się same zamykają a przecież
        się wyspałam. A dzisiaj mam co robić. Po syna do szkoły pojechać,
        zawieźć ślubnego do pracy, potem odrabianie lekcji, na 16-tą do
        Kościoła na próbę - Mateusz w niedziele ma rocznicę Komunii dalej na
        urodziny - syn mojego brata świętuje dzisiaj, no a potem po męża do
        pracy pojechać. A mi się tak spać chce...
        • 21.05.09, 10:07
          http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.1621.jpg
          • 21.05.09, 13:58
            cocolinko, ladny suwaczek smile

            zullka - witamy!!!

            myszka, to cudowne co piszesz. ja wlasnie ostatnio gdzies
            wyczytalam, ze miedzy 16tym - 20tym tygodniem mozna wyczuc pierwsze
            ruchy. czyli masz książkowo smile tez nie moge sie doczekac...

            ja non stop jestem spiaca w dzien, a w nocy sie budze. dziwaczne mam
            sny teraz, naprawde dziwaczne...

            co do TENS, to napisze wam krociutko - jest to urzadzenie male i
            przenosne, ktore wykorzystuje diody (chyba) ktore umieszcza sie u
            dolu plecow - one powoduja chyba jakis regularny masaz i sa 3 opcje
            na 3 fazy porodu. podobno dziala swietnie, a przy tym jest
            calkowicie nieinwazyjne i nieszkodliwe ani dla may ani dla dziecka.
            wiem, ze mozna to wypozyczyc w Anglii za jakies 30 funtow (150 zl)
            na caly miesiac... moze cos wykombinuje, zastanowie sie jeszcze...

            ach, a co do 10godzin porodu - tu z kolei czytalam (bo czytac musze -
            to moja 1sza ciaza, wiec nie mam doswiadczenia), ze faza druga trwa
            od 1-2 godzin czy jakos troche dluzej u pierworodek. czy to wlasnie
            ta faza jest najbardziej bolesna i traumatyczna? a ta pierwsza faza
            moze trwac i 18godzin (!!!!), ale chyba nie jest az tak okropna?
            jesli tak jest, to pare godzin jakos sie przetrwa (mam nadzieje smile
            chyba, ze sie tylko uspokajam, a prawda jest inna? moze mamy z
            doswiadczeniem mnie uswiadomia?

            • 21.05.09, 14:52
              Cześć dziewczyny,powiedzcie jak to z wami jest?bo ja wraz z zaczęciem 2 trymstru
              zaczęłam czuć się zamiast lepiej to gorzej.Jestem strasznie senna,niemam siły i
              czuje sie normalnie jak naćpanasmilemoże powinnam zrobić jakieś badania krwi znów
              czy wy też tak się czujecie?może to przesilenie jakieś albo alergia ponieważ
              dodam że psikam i mam katar
              • 21.05.09, 17:23
                Cześć
                Niestety czuję się podobnie jak tysad16 tydzień a ja jak już wrócę z pracy to nie
                mam siły na nic. Dobrze, że wymioty się skończyły a cała reszta na razie bez
                zmian. Mam nadzieje, że to się niedługo zmieni i przybędzie mi energii.
                Kiedy najlepiej iść na usg połówkowe? bo na usg genetyczne poszłam w ostatniej
                chwili i teraz się trochę gryzę. Pozdrawiam
                • 21.05.09, 21:39
                  dzięki, dzięki. mnie też się podoba wink krooowka ja syna rodziłam 10
                  godzin natomiast moja przyjaciółka córę 60 godzin i dopiero zrobili
                  jej cc. nie chce nikogo straszyć ale takie rzeczy się zdarzają i
                  niestety wszystko trzeba brać pod uwagę
                  madziaraaa ja w drugim trymestrze też czuje się gorzej niż w
                  pierwszym ale z tego co widzę na forum dużo nas tu takich
                  pozdrawiam
                  • 22.05.09, 02:44
                    cocolinko_78 napisała:

                    > dzięki, dzięki. mnie też się podoba wink krooowka ja syna rodziłam
                    > 10 godzin natomiast moja przyjaciółka córę 60 godzin i dopiero
                    > zrobili jej cc.

                    matko kochana, toż to przecież jak tortura! czemu nie zrobili jej
                    wczesniej? sorry, wiem, ze nie wiesz czemu. tak sie tylko oburzam wink

                    a te twoje 10 godzin to od pierwszego porzadnego skurczu czy samej
                    akcji porodowej tej najgorszej?

                    ja sie najbardziej boje, ze nie bede miala sily juz na ten porod -
                    po tylu godzinach i bez porodu jestem spiaca (ja bym ciagle
                    najchetniej spala, a teraz to juz w ogole wink wystarczy, ze poloze
                    sie na wznak i zasypiam. moze powinnam rodzic na stojaco?


                    • 22.05.09, 07:42
                      krooowka cały poród trwał 10 godzin od pierwszego skurczu także
                      biorąc pod uwagę moją przyjaciółkę to mam nadzieję, że tym razem nie
                      pójdzie mi gorzej wink I nic się nie martw, dasz radę. Uwierz mi, że
                      z bólami raczej trudno zasnąć Buziaki
                      • 22.05.09, 14:32
                        Ja pierwsze regularne skurcze co 5 minut zaczęłam mieć o 22 godz. O 2 w nocy
                        przyjęli mnie na porodówkę. Bóle się nasilały, ale mogłam chodzić, brać prysznic
                        itp. Druga faza porodu czyli skurcze parte trwały u mnie 10 minut i w moim
                        przypadku były błogosławieństwem - skupiłam się na parciu i nie czułam bólu, a
                        sił dodawała mi świadomość, że zaraz koniec męki. Rodziłam bez znieczulenia i
                        chcę ten wyczyn powtórzyć. Mały urodził się o 12.20 w południe czyli po 14
                        godzinach. Mam nadzieję, że teraz pójdzie szybciej. Sam poród nie był taki zły.
                        Najgorsze było nacięcie krocza i szycie (miałam ponad 40 szwów - tak popękałam)
                        Przez miesiąc miałam problemy z siedzeniem i chodzeniem, a maluszkiem trzeba się
                        zająć. I tego boję się najbardziej - nie bólu porodowego, bo to się kiedyś
                        kończy i można wytrzymać, tylko tych dni po porodzie. Może tym razem uniknę
                        nacięcia, czego i Wam serdecznie życzę dziewczyny.
                        • 22.05.09, 18:08
                          parrus77 napisała:

                          > Najgorsze było nacięcie krocza i szycie (miałam ponad 40 szwów -
                          tak popękałam)

                          matko droga! to popekalas mimo nacinania?
                          a przepraszam za glupie pytanie, czy do szycia nie znieczulaja
                          miejscowo? bo gdzies slyszalam ze tak robia, nie wiem czy w Anglii?
                          cholera jasna, zaczynam sie bac. choc i tak nie ogladam juz filmow z
                          porodow (co robilam pare razy przed ciaza) bo to juz w ogole
                          przyprawiloby mnie o omdlenie...

                          moja mama mowi, ze nacinania samego w sobie w ogole nie czula. i tak
                          tez wszedzie czytalam, a tu takie historie.

                          i na co nam przyszlo, siostry!

                          • 22.05.09, 19:06
                            Matko droga 40 szwów!!!!!!!!!!!Moja kuzynka rodząc w Norwegii miała założone 35
                            szwów.Wydawało mi się że to jest już bardzo dużo ale tyle....Ile to trzeba
                            pocierpieć żeby móc przytulić swoją dzidzie??? Damy rade dziewczyny....
                            • 22.05.09, 20:45
                              Kroowka co do porodu w Anglii, polozna mowila,ze tu nie nacinaja.
                              A w Polsce chyba za kazdym razem, ja ciecie poczulam niestety a
                              lekarz zszyl mnie tak ze do sciagniecia szwow nie moglam siedziec
                              normalnie. A teraz dopiero widze jak mnie zszyl...masakra.

                              Dziewczyny mam problem...w srode obudzilam sie ze sklejona
                              powieka no i potem oko czerwone az do dzis. Robie oklady z rumianku
                              ale nie wiem kiedy beda efekty, pociesza mnie fakt, ze w sumie ono
                              mi nie dokucza. Ale widok, ze nie jest ok mnie doluje. Dostalam
                              krople w aptece i podobno mozna je uzyc w ciazy, ale glebszy opis
                              tych kropli w internecie odradza ich stosowania w tym czasie.
                              Wzielam tylko 1 krople, a mialam brac co 2 godziny. Wiem, ze by mi
                              pomogly ale kurcze boje sie. Mam nadzieje, ze to nic powaznego bo
                              jakos nie mam zaufania do tutejszych lekarzy pierwszego kontaktu i
                              nie wiem czy to co mi tu dadza bedzie bezpieczne dla malenstwa.
                              Mamy teraz dlugi weekend i podobno ma byc w koncu pogoda, ale nie
                              potrafie sie tym teraz cieszyc, mysle tylko o oku! sad



                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9361.png




                              --
                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                              • 23.05.09, 12:07
                                Wracając do nacięcia, to czułam je doskonale i bolało jak cholera. Przy szyciu
                                zostałam znieczulona miejscowo, ale i tak wspominam je gorzej, niż sam poród. Ja
                                jestem bardzo drobna i wąska. Mój synek był urodzony o czasie, ale malutki -
                                tylko 2700g, a ja i tak popękałam. Większość szwów miałam wewnątrz i one mnie
                                nie bolały (te po pęknięciach naturalnych). Natomiast blizna po cięciu ropiała,
                                babrała się, ciągnęła, okazało się, że został mi przyszyty nerw z uda i dopóki
                                szwy się nie rozpuściły (jakieś trzy tygodnie) ciągnęłam za sobą nogę. Nikomu
                                nie życzę takich przeżyć. Wiem, że gdyby mnie nie nacięli rodziłabym może 10
                                minut dłużej, ale mogłabym potem normalnie funkcjonować. Teraz będę walczyć o
                                ochronę krocza, chociaż wiem, że z moimi gabarytami pewnie popękam, ale to mi
                                nie straszne.
                                Anitko wydaje mi się, że w drugim trymestrze spokojnie możesz zastosować
                                kropelki do oka. Dzidziuś jest już dobrze wykształcony i takie kropelki na pewno
                                mu już nie zaszkodzą, jeśli w ogóle ich echo do niego dotrze. przecież nie są to
                                leki dożylne, ani ich nie łykasz. Lecz się śmiało i zdrówka życzę.
                                • 23.05.09, 13:49

                                  anita, ja wiem, ze w anglii nie nacinaja - chodzilo mi o
                                  znieczulenie do szycia po peknieciu smile

                                  ja juz nie wiem sama co myslec... moja mama mowi, ze naciecia nie
                                  czula, goilo sie pieknie. z kolei moja kolezanka w anglii pekla tak
                                  okropnie, ze poszla jej az jakas zyla i stracila tak duzo krwi, ze
                                  musieli jej robic 2 transfuzje krwi. z pewnoscia nie staloby sie to
                                  gdyby ja nacieli...

                                  a tak w ogole to kto nacina - polozna czy lekarz? moze mozna jakos
                                  wyczuc - jesli ma sie znajomego (w sensie - odwiedzanego wczesniej)
                                  lekarza i oplacona polozna... moze nie wszyscy to partacze i
                                  rzeznicy?

                                  ech...

                                  anita, ja mam okropne uczulenie i oczy musze zakraplac co rano.
                                  robilam tak od samego poczatku ciazy, bo zawsze robie - po prostu
                                  nic rano nie widze jak nie zakrople, tak mnie swedzi i boli i lzawi.
                                  no i zapomnialam o lekach i ich efektach na dzidzie (choc nic innego
                                  nie bralam, wlosow nie farbowalam itd). tak wiec mam nadzieje
                                  , ze takie ilosci moze znaczenia nie maja (moje kropelki tez
                                  angielskie by the way smile a jak ty dopiero teraz sobie oko zakroplisz
                                  to raczej nic sie nie stanie - dzieciak juz nie taki wrazliwy w 2gim
                                  trymestrze.

                                  • 24.05.09, 00:20
                                    Dziewczyny ja będe walczyć o ochronę krocza. Współczuje wszyskim które były narażone na ból i późniejsze cierpienia sad.Przy pierwszym porodzie, na wstępie powiedziałam, że nie życzę sobie nacięcia i uszanowali to. Mimo, że cały poród przebiegał na leżąco nie miałam najmniejszego pekniecia.Fakt, że córa nie była duża, bo 3150. Nie wiem jak będzie teraz jeśli dziecko będzie powyżej 4 kg,to będę się zastanawiac co zrobić, ale chyba wolę naturalnie popękać.
                                    Dziewczyny mam do was pytanie w jakiej pozycji rodziłyście, wszędzie piszą, że jak rodzi sie w horyzontalnej to nie ma mowy o pęknięciu krocza.Jakie jest wasze zdanie na ten temat???
                                    --
                                    url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
                                    [/url]
                                    • 24.05.09, 08:49
                                      I rozgorzała dyskusja na temat porodu hmmm trochę szybko......... Ja jeszcze o
                                      tym nie myślę, nie wiem czy lepiej nacinać krocze czy "naturalnie popękać " bo
                                      to moja pierwsza ciąża. Ale jak czytam o waszych przeżyciach to naprawdę
                                      zaczynam się bać.
                                      • 24.05.09, 11:39
                                        czas leci tak szybko, że ani się nie obejrzymy a nasze dzidziole już
                                        będą na świecie. ja przy pierwszym porodzie też miałam nacięte
                                        krocze ale nie czułam ani nacięcia, ani szycia. No i
                                        dobrego "krawca" miałam bo "prawdopodobnie" było równiutko a już
                                        kilka dni po porodzie doszłam do siebie więc nie narzekam i mam
                                        nadzieję, że tym razem będzie tak samo.
                                        • 24.05.09, 21:04
                                          czesc Dziewczyny, fajnie ze piszecie o swoich aczkolwiek niemiłych
                                          doświadczeniach.. Ponoć krocze jak pęka samo to pęka w najsłabszym miejscu i
                                          takie szybciej się goi niż przecięte mięśnie.. Ponoć, bo sama tego nie wiem.
                                          Ogólnie zastanawiam się nad tym czy lekarz i położna uszanują decyzje o tym że
                                          nie życzę sobie ciecia, ewentualnie już z konieczności.. Gdzieś czytałam że taki
                                          zabieg wykonuje się rutynowo-czyli czy trzeba czy nie..Jakaś dziewczyna kiedyś
                                          gdzieś na forum napisała, że nawet jej nie poinformowali tylko ciach i jużuncertain Ja
                                          nie chce być nacięta jeśli faktycznie nie będzie takiej konieczności, albo
                                          najlepiej w ogóle..boje się tego.
                                          --
                                          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                          • 25.05.09, 11:26
                                            witam sedrcznie dawno mnie tu nie było... u mnie koniec 16 tygodnia
                                            zaczynam coraz bardziej odczuwać mój odmienny stan tzn czuje się
                                            bardziej zmęczona, brzusio sie powiększył i pobolewa mnie czasami
                                            tak nisko nie wiem od czego. Wizytę mam 3 czerwca może już dowiem
                                            sie co tam w brzuszku rośnie.
                                            O porodzie nie myślę jeszcze trochę czasu tak samo nie kupuje
                                            jeszcze rzadnych rzeczy na razie mam upatrzone łóżeczko i tyle.
                                            • 25.05.09, 12:58
                                              Kiedy ja rodziłam zostałam również nacięta bez poinformowania,bez zapytania czy
                                              zazwalam.A jak rozmawiamy już o porodach to muszę powiedzieć że ciężko bylo mi
                                              urodzić córeczkę 4 lata temu ,rodziłam tylko 6h ale ostatni etap wyglądał tak że
                                              ja parłam a lekarz nacisnął mi z całej siły na brzuch żeby mała wyskoczyła
                                              ,masakra,to co dzieje się w szpitalach to poprostu paranoja i gdzie ta cała
                                              kampania"Rodzić po Ludzku"?Ale cóż tym razem może będzie inaczej(mam nadzieję)
                                              • 25.05.09, 19:04
                                                hej,
                                                podobnie było ze mną, też mnie nikt nie pytał...ale oprócz nacięcia
                                                też popękałam i potem bardzo długo mi się goiło. Ani siedzieć, ani
                                                chodzić nie mogłam. Zszywana byłam ze znieczuleniem, bo dostałam je -
                                                miejscowe - jeszcze w trakcie porodu, ale i tak niewiele pomogło,
                                                bo dali mi też wcześniej oksytocynę...koszmar. Teraz nie zgodzę się
                                                na oksytocynę jeśli nie będzie takiej konieczności (wtedy nie było!)
                                                Później już czytałam, że oksytocyna często powoduje ból, który
                                                przekracza poziom wytrzymałości danej kobiety ;/
                                                "ostatni etap wyglądał tak że ja parłam a lekarz nacisnął mi z całej
                                                siły na brzuch żeby mała wyskoczyła" - jakbym słyszała o swoim
                                                porodzie
                                                • 25.05.09, 20:16
                                                  Heja, myślałam ze omijam takie tematy jak naciecie krocza bo tylko zaczynam miec
                                                  cykora a to jeszcze troche wcześnie. Powiem tyle co wiem bo to pierwsza ciaza,
                                                  ale z medycznego punktu widzenia rany ciete goją się szybciej i łatwiej niż
                                                  szarpane bo mają gładkie brzegi i pozostaje węzsza blizna. Wszystko tez zalezy
                                                  od sposobu szycia, jak lekarz się dobrze przyłozy to nawet poszarpana rane moze
                                                  idealnie dopasowac, potem to tylko pozabiegowa higiena, osobnicze wrazliwosci na
                                                  nci itp.


                                                  --
                                                  Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                                                  mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                                                  "drużyną piłkarska na koncie"
                                                  • 26.05.09, 09:55
                                                    Czesc dziewczyny! Dawno mnie nie bylo bo odwiedzalam najpiekniejszy
                                                    kraj na swiecie smile (Polske) i nie mialam czasu na forum. Teraz
                                                    wrocilam do mojej rutyny i pisze.

                                                    Co do krocza to powiem to co mi mowiono w szkole rodzenia w
                                                    poprzedniej ciazy. Lepiej jak lekarz natnie sam bo ma to pod
                                                    kontrola. Jesli samo peknie to moze peknac az do odbytu i moga sie
                                                    zrobic powiklania. Oczywiscie jest prawdopodobienstwo, ze w ogole
                                                    nie peknie a jak lekarz natnie to bedzie rana. Ale to jest ryzyko,
                                                    ktore musimy podjac.

                                                    Ja sie wtedy specjalnie nad tym nie zastanawialam tylko zaufalam
                                                    mojej ginekolog. Naciela mnie, dodam ze bylam po znieczuleniu i nic
                                                    nie czulam. Krocze zagoilo sie w ciagu tygodnia? W ogole nie
                                                    pamietam zeby to byl jakikolwiek problem. Mialam wtedy przy sobie
                                                    nowonarodzonego synka i bylam tym tak podniecona, ze nie myslalam o
                                                    kroczu. Moze by mnie bardziej bolalo/ przeszkadzalo jak bym miala
                                                    czas sie nad tym zastanawiac. Od mamy dostalam taka podusze, ktora
                                                    wyglada jak kolo ratunkowe. Jest dmuchana z dziura w srodu i latwiej
                                                    sie wtedy siedzi. Jak sie boicie bolu to mozecie sobie cos takiego
                                                    kupic.

                                                    Teraz rodze w innym kraju i nie wiem jaka tutaj maja polityke co do
                                                    krocza. Ale jak cos to jeszcze raz sie zgodze na naciecie.
                                                • 25.05.09, 20:17
                                                  A wiecie czego jeszcze się boje- nietrzymania moczu po naturalnym porodzie.
                                                  Czytałam ze zada się
                                                  --
                                                  Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                                                  mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                                                  "drużyną piłkarska na koncie"
                                                  • 25.05.09, 22:25
                                                    Czesc dziewczyny...pomimo wszystko nie bralam tych kropli do oczu, a
                                                    tylko robilam oklady z rumianku. Teraz juz jest prawie dobrze. Z
                                                    czego bardzo sie ciesze.
                                                    Dziekuje dziewczyny za slowa wsparcia!

                                                    U mnie brzusio juz troche widac, glownie ja widze!
                                                    A co do porodu to slyszalam, ze takie wypychanie dziecka przez
                                                    lekarza, naciskajac brzuch rodzacej jest niebezpieczny ( mnie to tez
                                                    robiono niestety)
                                                    Teraz bede rodzic w Anglii, jak sie nic nie zmieni, i polozna
                                                    powiedziala, ze tu tak nie robia.
                                                    Podobno cwiczenie jogi pomaga na rozciagniecie miesni krocza, co
                                                    zapobiega pekaniu.

                                                    Teraz mamy ferie w szkole, wiec odpoczne od wstawania. W koncu
                                                    moglam zjesc kurczaka bo wczesniej mnie mdlilo.
                                                    W srode sie dowiem jak tam moje wyniki badania krwi.
                                                    Pozdrawiam mamuski, a jutro mamy swieto!
                                                    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NAS Z OKAZJI DNIA MATKI



                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9462.png



                                                    --
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                                                  • 25.05.09, 22:46

                                                    matko kochana, slabo mi sie robi jak o tym wszystkim mysle - sam
                                                    zwrot 'nacinanie krocza' jest dla mnie tak straszny i agresywny, ze
                                                    prawie mdleje czytajac do wink

                                                    troche mi sie juz nudzi w tej ciazy - to znaczy to, ze nic sie nie
                                                    dzieje mnie nudzi. ani brzuch nie urosl specjalnie, dzidka nie czuje
                                                    jeszcze... chciala
                                                    bym zeby juz byl sierpien i zebysmy juz mialy blizej niz dalej i
                                                    zeby juz mozna bylo z czystym sumieniem patrzec na wozki, wyprawkowe
                                                    ubranka itd smile

                                                    pozdrawiam mamuski

                                                    http://fortyfiedmoms.org/sitebuilder/images/CARTOON_BABY-
160x159.jpg
                                                  • 26.05.09, 06:53
                                                    witam z samego rańca ze słonecznego Zabrza. ale dzisiaj będzie
                                                    upał... brrr wink ja dzisiaj odpoczywać będę bo jakoś tak kiepsko
                                                    spałam a obiad mam na dzisiaj ugotowany więc odpuszczam. czekam na
                                                    kuriera z krążkiem bo na jutro mam umówioną wizytę na założenie.
                                                    trochę się tego obawiam ale jak już będę miała założony to będę
                                                    spokojniejsza o dzidzię. pozdrawiam
                                                  • 26.05.09, 09:15
                                                    Dziewczyny wy się trochę opanujcie chyba zapominacie że podczas porodu to jednak
                                                    najważniejsze jest dziecko. Trzeba współpracować z lekarzem i tyle a jeżeli
                                                    lekarz uzna że trzeba dziecko wycisnąć to nie po to ze on ma taki kaprys tylko
                                                    że tak trzeba. To całkiem normalne szczególnie przy rozhisteryzowanej rodzącej.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 26.05.09, 09:40
                                                    tak jest ! zuzia ma racje ! to dzidziole są najważniejsze i już !
                                                    u mnie był już kurier z krążkiem i jutro do gina marsz ! Buziaki
                                                  • 26.05.09, 10:24
                                                    Może i racja,ee tam ważne aby urodzić czy natną czy nie ,czy wypchną czy nie
                                                    byle by urodziło się zdrowe.a o porodzie się i tak zapominasmiledzidziulka wszystko
                                                    wynagradza.Pozdrawiam mamuśki i życze zdrowia..DZIŚ MAMY ŚWIĘTOsmile
                                                  • 26.05.09, 12:44
                                                    cocolinko_78 o jakim krążku piszesz? Bo coś nie mogę zaskoczyć o czym mówisz..
                                                    Hmm piszesz że czujesz bulgotania...ja się zastanawiam czy aby nie zaczynam czuć
                                                    pierwszych ruchów.. Tylko nie wiem czy to to czy nie. 2-3 razy poczułam jakby mi
                                                    bańka mydlana w brzuchu pękłasmile Zastanawiam się czy to mógł być dzidziuśsmile

                                                    A jak tam już wiecie jaka będzie pleć waszych dzieciątek, ja w sobotę mam wizytę
                                                    i już nie mogę się doczekać, bo ponoć ma być już wiadomosmile

                                                    Pozdrawiam!smile
                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
    • 26.05.09, 10:59
      Hej dziewczyny. Też mam termin na listopad, a konkretnie na 4
      listopada, ostatnią miesiączkę mialam 26 stycznia. Ale ponieważ mam
      długie cykle (ok. 36-8 dni) to pewnie urodzę później. Tak sądzę. To
      moja druga pociecha, po trzynastu(!) latach. Więc po takiej przerwie
      fizjolologicznie rzecz biorąc jestem prawie jak pierworódka.
      Skończyły mi się już nudności i jakby mniej snu teraz potrzebuję
      (przedtem przesypiałam prawie całą dobę). Poza tym w porządku. Nie
      czuję jeszcze ruchów dziecka. A w drugie ciąży podobno czuje się je
      wcześniej. A jak jest u Was?
      • 26.05.09, 11:25
        witamy sienmuza ! Ja mam dziś dokładnie 15 tygodni - to też moja
        druga ciąża. W brzuszku czuje takie delikatne bulgotania wink jak
        dzidziol się obraca. Zaliczyłam dzisiaj dwa śniadanka, rożek
        truskawkowy i truskaweczki ze śmietaną smile mmmm.... pycha... a teraz
        muszę skoczyć do sklepu. Byłam przed chwilą ale i tak nie kupiłam
        tego co najważniejsze. Pozdrawiam
        wszystkiego naj, naj, najlepszego mamuśki !

        • 26.05.09, 11:56
          Witam Dziewczyny, zapytam z ciekawości - jesteście już na zwolnieniu czy jeszcze
          pracujecie ? Ja od czasu do czasu biorę zwolnienie, ale generalnie pracuję.
          Sądzę, że za jakieś 2 tyg. pójdę już na stałe zwolnienie, bo jestem w ciąży
          bliźniaczej.

          No i mam kolejne pytanko, głównie do dziewczyn w pierwszej ciąży - wybieracie
          się do szkoły rodzenia ? Ja nie wiem co mam zrobić sad

          • 26.05.09, 12:10
            my na pewno pójdziemy od (24tc) bo taka szkoła to nie tylko o porodzie naucza
            ale dużo innych interesujących i ważnych dla rodziców rzeczy można się
            dowiedzieć jak kąpać, jak unikać alergii itp. Polecam wszystkim zwłaszcza tym co
            zostaną rodzicami po raz pierwszy.
            • 26.05.09, 13:28

              ja tez na 100% sie wybieram do szkoly rodzenia. nie wyobrazam sobie
              nie pojsc w pierwszej ciazy.

              cocolinko, co to za krazek?

              myszulka, moja mama dokladnie tak opisywala 1sze ruchy jak ty - jak
              banieczka w brzuchu smile ech, czy ja wreszcie poczuje???

              arabeska, czemu piszesz 'czy jestescie juz na zwolnieniu'?
              tak jakby bylo to zasada i jakbysmy wszystkie mialy isc niedlugo na
              zwolnienie? ja nie rozumiem czemu ludzie chodza na L4 jesli nie
              czuja sie zle. jesli ty sie zle czujesz, albo lekarz zalecil, albo w
              przypadku ciazy zagrozonej to jasne, ale to przeciez nie zasada - a
              to dopiero 4ty miesiac! ja niestety teraz nie pracuje (z innych
              wzgledow, nie ciazy), ale wiem, ze gdybym pracowala to prawie do
              konca (czujac sie tak jak teraz, czyli mimo ogromnej sennosci itd.) -
              starajac sie o dziecko duzo wczesniej, gdy jeszcze pracowalam,
              nawet nie dopuszczalam innej mozliwosci smile

              pozdrawiam smile
              • 26.05.09, 15:57
                Napisałam 'już' bo wiem z forum jak wiele dziewczyn wykorzystuje swój stan do pójścia na zwolnienie zaraz po ujrzeniu 2 kresek na teście ciążowym. Osobiście zawsze twierdziłam, że ciąża to nie choroba. Jeśli Ty czujesz się świetnie to tylko Ci pozazdrościć. Ja niestety nie mam tego szczęścia. Przy ciąży bliźniaczej dopadły mnie chyba wszystkie możliwe dokuczliwe dolegliwości włącznie z migrenami trwającymi po tydzień, codziennymi krwotokami z nosa i ogromnym osłabieniem organizmu, ale mimo wszystko staram się chodzić do pracy, choć nie jest mi łatwo. Zresztą sami lekarze na wieść o mojej podwójnej ciąży są zdziwieni że nadal pracuje, ponieważ takie ciążę są owiane stanem podwyższonego ryzyka. Mam nadzieję, że wyjaśniłam Ci wyczerpująco co miałam na myśli smile
              • 26.05.09, 16:54
                krooowka na prawdę?
                Hmm ja juz tak wyczekuje tych ruchówsmile Ale czy jest mozliwe że raz coś poczulam
                potem dlugo nic i znów cos? Czy to może jest tak że jak się zacznie czuc to juz
                sie czuje często? Sorry ze tak się podniecamuncertain Mam nadzieję że nikogo nie zloszczę!

                Pozdrawiam Was mamuśki!! Fajnie że jesteściesmile

                --
                <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                • 26.05.09, 17:07
                  Zyczę Wam (i sobie oczywiście) najwspanialszej ciązy jak się kiedykolwiek
                  przytrafiła na świcie; najpiękniejszego Dzidziusia;żadnych upiornych myśli o
                  nacinaniu; jak najwcześniejszego odczuwania "bulgotania, motylków" i jak tam
                  nazywacie ruchy Dzieciaków; zaprzestania nudności, zachcianek oraz humorów;
                  żadnych rozstępów; pięknych brzuszków; wyrozumiałych partnerów/męzów, i czego
                  jeszcze tam sobie same dopowiecie...

                  --
                  Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                  mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                  "drużyną piłkarska na koncie"
                  • 26.05.09, 17:13
                    A co do strachu przed porodem, nacinania, wrednego personelu, itp
                    To będzie moj pierwszy poród ale mysle sobie ze co ma byc to bedzie, nie ja
                    pierwsz i nie ostatnia przez to bede przechodzic, sa takie które miały gorzej i
                    przeżyły. Najwieksze obawy mam co do personelu. Myśle ze najwiekszym
                    dyskomfortem będzie dla mnie brak życzliwosci i takie przedmiotowe traktowanie,
                    tasmówka, kolejny przypadk kliniczny itp. Jaki nie miałby byc mój poród chce aby
                    był mój a nie tłumu studentów, chce krzyczec jezeli bede miała ochote i taka
                    potrzebe, chce móc miec mojego faceta obok albo go wywali jak będe czuła taką
                    potrzebe.
                    --
                    Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                    mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                    "drużyną piłkarska na koncie"
                    • 26.05.09, 17:36

                      arabeska - wytlumaczylas smile i nie, nie czuje sie swietnie, daleko mi
                      do tego - ale z takimi dolegliwosciami i tak chodzilabym do pracy
                      gdybym mieszkala tam gdzie mieszkalam w zeszlym roku. a z twojego
                      pierwszego wpsiu wynikalo jakby, ze zakladasz, ze wszsytkie predzej
                      czy pozniej idziemy na zwolnienie bez wzgledu na dolegliowsci lub
                      ich brak. zycze ci lepszego samopoczucia - i tak jak napisalam
                      wczesniej - jesli masz jakiekolwiek wskazania do L4 to uwazam to za
                      naturalne, ze na zwolnienie idziesz. jestem tylko przeciwnikiem
                      chodzenia na L4 'bo jestem w ciazy i tyle'

                      myszulka - nie mam pojecia czy juz sie czuje potem regularnie i
                      czesto te bulgotania. wydaje mi sie, ze niekoniecznie, bo malenstwo
                      przeciez jeszcze calkiem malenkie smile w kazdym razie moja mama
                      mowila, ze bylo to 'zupelnie inne uczucie niz dotychczasowe' - bez
                      watpienia nie bylo to bulgotanie w jelitach ani innych czesciach
                      ciala - wiedziala od razu, ze to dzidzia (niestety nie ja - moj
                      brat wink wiec jesli ty tez czulas cos czego nigdy wczesniej nie
                      czulas to chyba dzidzia smile

                      truskawka - to ciekawe co piszesz o swoich obawach. mysle, ze
                      wiekszosc dziewczyn mysli podobnie jak ty. a ja kompletnie na
                      odwrot - jest mi zupelnie obojetne czy ktos mnie bedzie traktowal
                      przedmiotowo, czy beda inne baby wydzierajace sie na sali w
                      nieboglosy, nie potrzeba mi ani M. ani w ogole nikogo - poza
                      fachowa
                      opieka i czystoscia. Tylko i wylacznie na tym mi zalezy.
                      na wszelkie inne rzeczy jestem bardziej niz odporna smile
                      nawet bede sie chyba lepiej czula jak bede 'jedna z wielu na
                      tasmowce' - dla mnie caly porod to potwornie zenujaca i ponizajaca
                      sytuacja, nie chce zeby mnie ktokolwiek widzial (takiej
                      rozkraczonej, zakrwawionej, spoconej i okropnej), i najchetniej
                      zrobilabym to gdzies po chichu z lekarzem i polozna tylko i potem
                      ujawnila sie calemu swiatu piekna, wykapana, w makijazu z czystym
                      dzidkiem na reku smile

                      (tylko mnie nie wyrzuccie z forum za takie opinie! smile


                      • 26.05.09, 18:28
                        Dla mnie to tez fizjologia i to niezbyt przyjemna (dla wszystkich:matki,
                        dziecka, osób trzecich:lekarze, ojciec, położna) ale to też w jakiś sposób
                        intymne przezycie, wcale nie pozytywne. Nie licze na to ze bedzie fajnie,
                        cudownie, wrecz odwrotnie- spodziewam sie najgorszego koszmaru, paskudnego
                        widoku, bólu, potu, potarganych włosów itp i nie chce zeby do tych wszystkich
                        okropieństw dokładano mi wredne podejscie lekarza "odwalajacego" kolejny poród
                        ze zniecierpliwieniem i kąsliwymi uwagami, tłumu studenciaków przy których nie
                        będe mogla sie skupić na "zrobieniu swojej roboty".Jeszcze nie jestem nawet
                        przekonana ze chce aby mój facet to oglądal; On chce, ale ja nie jestem pewna
                        czy Go nie wywale z sali. Do tej pory raczej o porodzie mysle nie jak o jakimś
                        cudzie ale jak o "niesmacznej" fizjologii przez która trzeba przejsc (a mam
                        wykształcenie medyczne i nie przyprawia mnie to o mdłości, po prostu zdaję sobie
                        sprawe z przebiegu zdarzenia).

                        --
                        Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                        mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                        "drużyną piłkarska na koncie"
                        • 26.05.09, 20:38
                          mhhh... dziewczyny. ja jestem na zwolnieniu lekarskim już od
                          początku ciąży ze względu na zagrożenie poronieniem. niestety moja
                          praca była dość ciężka - fizyczna - i tak sobie myślę, że mój mąż
                          nie chciał by, żebym pracowała więc sama nie wiem co bym zrobiła.
                          Jeśli chodzi o krążek to mam Pessar kołnierzowy szyjki macicy - bo
                          mam problemy z szyjką.

                      • 26.05.09, 22:58
                        krooowka a ja cie popieram, tez mam takie odczuciasmile
                        Najchętniej wiem że to głupie ale zapłaciłabym za zagwarantowany "normalny"
                        poród. Za lekarza, położna za pokój w szpitalu, za opiekę..żeby tylko mieć
                        świadomość, że Oni na prawdę będą chcieli mi pomóc urodzić...że zrobią wszystko
                        by nie było komplikacji.
                        --
                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 27.05.09, 12:15
                        czesc dziewczyny! Musze sie odniesc do watku fizjologicznego porodu.
                        W czasie poprzedniej ciazy lecialy u mnie w telewizji (Belgia)
                        programy o porodach. Gdzie grube, spocone, owlosione baby rodzily
                        dzieci. Pokazywali wszystko. Dodam, ze program byl emitowany w
                        godzinach obiadowych. Wtedy to poprzysieglam sobie, ze JA tak
                        wygladac nie bede. Fakt, ze mialam wywolywany porod bardzo mi to
                        ulatwil. Do szpitala pojechalam, pieknie wygolona, ze zrobionymi
                        paznokciami i wlosami. Przygotowalam sobie ladna pizame, i pantofle
                        i opaske (jak sie spoce zeby mi sie wlosy nie poprzyklejaly do
                        twarzy jak mama w telewizji) Tak zaopatrzona pojechalam rodzic
                        mojego pierworodnego. Pierwsze zdjecie z nieprzecieta pepowina
                        przedstawia mnie z szerokim usmiechem, piekna fryzura i zadbanymi
                        paznokciami. Mimo tego co sie dzialo od pasa w dol (o tym staram sie
                        nie myslec) uwazam ze wygladalam rewelacyjnie! mamy jeszcze duzo
                        czasu zeby sie do tego przygotowac i wygladac na sali porodowej
                        atrakcyjnie. Powodzenia!
            • 01.06.09, 09:23
              Witam ja w piatek byłam u lekarza niestety nie zrobił mi USG,waga
              niestety 2 kg w dół ale tłumacze sobie to sobie zmianą trybu życia.
      • 26.05.09, 17:32
        Dziewczyny,
        czy zakupilyscie badz zamierzacie zakupic detektor Tetna Plodu? Ja
        bardzo bym chiala, ale nie wiem ktory. Mam ograniczony budzet...i
        niestety wiedze uncertain Na co patrzec przy wyborze? Jakie parametry sa
        najwazniejsze? Poradzcie prosze.
        Plukus
        • 26.05.09, 22:55
          Ciekawe spojrzenie,ja jestem na zwolnieniu od 10 tc ponieważ miałam krwiaka na
          kosmówce i mój gin ze względu na pracę którą wykonuję bezwzględnie kazał iść mi
          na zwolnienie..nie uważam aby to był jakiś wstyd ani nie uważam tym bardziej że
          kobiety które są w ciąży i idą na zwolnienie robią coś złego ponieważ jeżeli żle
          się czują a tak jest najczęściej ,jeżeli wymiotują jeżeli mają zawroty
          głowy,bóle głowy lub co jest normą są słabe,rozkojarzone,pojawiają się kłopoty z
          koncentracją i mają się zmuszać do siedzenia w pracy to co jest lepsze ?
          • 27.05.09, 00:23

            ło matko i córko!!!
            chyba nie czytacie tego co ja pisze,tylko przelatujecie wzrokiem i
            domawiacie sobie koncowke. wiec napisze po raz trzeci drukowanymi
            literami:

            UWAZAM, ZE JESLI SA LEKARSKIE WSKAZANIA, ALBO DZIEWCZYNY NIE SA W
            STANIE PRACOWAC, ALBO PRACA JEST CIEZKA I POTENCJALNIE MOZE ZAGROZIC
            CIAZY TO NIE MA SIE NAD CZYM ZASTANAWIAC - IDZIE SIE NA
            ZWOLNIENIE I TO JEST JEDYNE LOGICZNE ZACHOWANIE/ROZWIAZANIE/WYBOR.


            ALE CIEZARNE, KTORE IDA NA ZWOLNIENIE, BO IM SIE NIE CHCE
            PRACOWAC
            I UZYWAJA CIAZY JAKO WYMOWKI MAJA U MNIE WIELKI
            MINUS I KONIEC. NIE POPIERAM TAKIEGO ZACHOWANIA, JESTEM PRZECIWNA
            TAKIEJ POSTAWIE I ZDANIA NIE ZMIENIE. I ZAKLADANIE, ZE 'W PRZYSZLYM
            MIESIACU JESLI ZAJDE W CIAZE TO POJDE NA L4' JEST DOWODEM NA TO, ZE
            NIEKTORE KOBITKI TAK DO TEGO PODCHODZA
            (nie w tym watku tak gwoli wyjasnienia - ktos o tym pisal na
            innym watku
            - w zwiazku z nowa praca, zrobionym przed dwoma
            dniami testem i zakladaniem, ze zaraz leci na zwolnienie)

            No. To sie wyrazilam wink

            zycze wszystkim (pracujacym i nie) dobrego samopoczucia (fizycznego
            i psychicznego).

            dobranocka



            • 27.05.09, 07:01
              Witam panie w ten zachmurzony poranek. W końcu zrobiło się
              chłodniej. Jest przyjemnie mimo kilku chmurek na niebie. Jak mój syn
              wyjdzie do szkoły to chyba wskoczę z powrotem do łóżeczka winkbo
              ziewa mi się troszeczkę. Miłego dnia życzę. Później się do Was
              odezwę. Buziaki smile
              • 27.05.09, 09:16
                Kroowka ja cię popieram na 1000% ale przyznam że jak powiedziałam o ciąży to
                niektóre osoby od razu do mnie "a kiedy idziesz na zwolnienie?", "a do kiedy
                chcesz pracować?" to jakaś paranoja Do tej pory się dziwię i wkurzyło mnie to
                bardzo.
                • 27.05.09, 10:11
                  witam mnie każdy pyta czy pracuje jeszcze... Matko to dopiero
                  4 miesiąc, czuję sie bardzo dobrze a poza tym w domu nie miałabym
                  sie do kogo odezwać bo wszyscy w pracy i zanudziałbym się a tak
                  umówiłam się z kierownikiem że pracuję 6 godzin bo praca przy kompie
                  i z kolezankami poplotkuję smilewięc nie jest tak źle
                  • 27.05.09, 10:19
                    dokładnie smile
                    • 27.05.09, 11:41
                      W pierwszej ciąży pracowałam do 9 miesiąca. Jeździłam na wyjazdy, wystawałam
                      ciężkie koncerty (jestem muzykiem). Czułam się tak sobie. Niestety druga ciąża
                      przebiega z komplikacjami. Od 2 miesięcy jestem na zwolnieniu. Mam plamienia,
                      raz zaliczyłam krwotok i muszę leżeć plackiem. Jest to prawie awykonalne przy
                      dwulatku, ale przyjechała teściowa do pomocy. Co do ruchów dziecka, dziś w nocy
                      czułam wyraźne puk, puk. To dopiero 13,4 dzień, ale ja jestem strasznie chuda i
                      z pierwszym dzieckiem też szybko poczułam motylki. Dostałam spóźniony prezent na
                      dzień matki od dzidziolka w brzuszku i bardzo się wzruszyłam. Nareszcie ta ciąża
                      wchodzi w cudowny czas kopnięć, fikołków i mam nadzieję lepszego samopoczucia.
                      Buziaczki dziewczyny.
                      • 27.05.09, 14:45
                        Jeżeli chodzi o zwolnienia to uważam że każda kobieta przechodzi ciążę
                        inaczej.Jestem na zwolnieniu od 2 miesiąca.Nie dlatego że ciąża jest zagrożona
                        ale dla tego że o naszą dzidzie staraliśmy się 36 miesięcy!!!!!!!!Zaszłam w
                        ciążę w trakcie leczenia w klinice niepłodności.Kosztowało nas to dużo nerwów i
                        oczywiście pieniędzy.To jest masz wybór i robimy to dla naszego pierwszego
                        dziecka.Takie jest moje zdanie
                        • 27.05.09, 21:13
                          Ja po wizycie smile Krążek założony ! Nic nie bolało, nic nie boli i
                          wogóle nie czuję, że jest. Mam dużo leżeć i nie powinno się nic
                          dziać. Widziałam z mężusiem nasze maleństwo Tak brykało, że trudno
                          było nadążyć winkstraszne łobuziarstwo smile
                          Ja już w łóżeczku i Wam życzę milutkich snów !
                          --
                          www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                          • 28.05.09, 07:50
                            witam brzucholki z samego rańca i miłego dnia życzę wink
                            --
                            www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                            • 28.05.09, 10:07
                              cocolinko_78 to fajnie że wszystko w porządkusmile
                              Ja w sobotę zobaczę jak bryka dzieciątkosmile Fajne uczuciesmile
                              --
                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                              • 28.05.09, 10:42
                                witam ja przeniosłam wizytę na jutro więć mam nadzieję że zobaczę
                                jak dzidzia bryka tym bardziej że juz tez czuje te ,,bombelki'' o
                                których piszecie i to głównie z lewej strony to podejrzewam że to
                                nóżki tak czuć smile
                                • 28.05.09, 11:17
                                  Czesc dziewczyny.
                                  Cocolinko-78 ja tez sie ciesze, ze wszystko poszlo sprawnie i jest w
                                  porzadku. To teraz odpoczywaj jak najwiecej i badz tu z nami!
                                  Wydaje mi sie, ze ja tez czuje ruchy malenstwa, wczoraj wieczorem,
                                  jak juz lezalam w lozku i polozylam rece na brzuchu, czulam jakby
                                  sie wiercil, a ja sie smialam ze szczescia smile Cudownie!
                                  Bylam tez wczoraj u poloznej, ktora sprawdzala moje wyniki badania
                                  krwi, i sa bardzo dobre.
                                  A co do zwolnien z pracy...to w pierwszej ciazy pracowalam tak do 6
                                  miesiaca( potem lekarz wykryl wade u syna i dal mi zwolnienie do
                                  konca), a pracowalam po 8 godz.przy komputerze niestety.
                                  Teraz jestem w takiej sytuacji, ze zanim zaszlam w ciaze nie
                                  pracowalam, wiec nie mam dylematu.
                                  Pozdrawiam wszystkie mamuski!




                                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9547.png



                                  --
                                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,94757164.html
                                  • 28.05.09, 11:59
                                    Dziekuje Wam wszystkim. Fajnie, że jesteście. Dobrze jest mieć do
                                    kogo "gębe otworzyć" wink (mówię o swojej, żeby nie było !) Taaak...
                                    Te nasze motylki to coś cudownego i ile uciechy daje smile Buziaki dla
                                    wszystkich dwupaczków wink
                                    --
                                    http://www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png
                                    • 28.05.09, 14:10

                                      cocolinko,

                                      a to twoja pierwsza ciaza? bo jestes jakies 2-4 dni za mna, a ja
                                      jeszcze zadnych bąbelkow nie czuje sad martwie sie oczywiscie, wizyte
                                      mam dopiero za miesiac (ostatni 2 tygodnie temu). chociaz wedlug
                                      ksiazek pierwsze ruchy wyczuwa sie miedzy 16-29tym tygodniem, wiec
                                      teoretycznie mam jeszcze 3 tygodnie czasu...

                                      w ogole to czuje sie jakas nieszczesliwa dzisiaj. i wszystko mnie
                                      drazni - wlosy (upielam wysoko zeby mnie nie laskotaly w szyje),
                                      bizuteria (sciagnelam nawet obraczke slubna), wielkie piersi (nic z
                                      tym nie dam zrobic wink ) i w ogole to ze jakos nic sie nie dzieje...

                                      boohooo

                                      • 28.05.09, 14:17

                                        mialo byc -

                                        'miedzy 16-20tym tygodniem' wink
                                      • 28.05.09, 14:18
                                        Aaaa Dziewczyny, tez mam fatalny dzien. Juz myslalam, ze mi sennosc
                                        minela a tu niespodzianka. Usypiam a jestem w pracy. Przed chwila
                                        bylam w kiblu i lezalam na podlodze zeby sie wyspac. Ale podloga
                                        byla za zimna i za twarda. Szczelilam sobie cole i czekolade w
                                        nadziei, ze doda mi to "skrzydel". Do tego Wy piszecie, ze czujecie
                                        ruchy dziecka a ja nic. Ogolnie jest dol.
                                        • 28.05.09, 15:41

                                          mikul, ja tez sobie wlasnie czekolade strzelilam wink plakac mi sie
                                          chce bez zadnego powodu, a przeciez musimy wziac sie w garsc, bo na
                                          dzieciaki zle takie nastroje wplywaja. mamy maja byc szczesliwe i
                                          radosne, to i dzieci wtedy dobrze sie czuja...
                                          • 28.05.09, 16:24
                                            Ja dołek miałam wczoraj, a dziś juz jest lepiej.wink
                                            Ale jeśli chodzi o psychikę to z tą ciążą jest dużo lepiej, gdy
                                            przechodziłam pierwszą to praktycznie bez przerwy płakałam (trochę
                                            byłam na zakrecie życiowym) Wszyscy mówili, że urodzę płaczka, a tu
                                            niespodzianka dziecko usmiechniete, praktycznie wcale nie płakało.
                                            Ciekawe jak będzie teraz? Statystycznie duża szansa na płaczka i nie
                                            przespane noce.(bo ponoć, każdy przez to musi przejśćwink
                                            --
                                            url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
                                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
                                            [/url]
                                            • 28.05.09, 16:44
                                              krooowka - ja gdzieś wyczytałam, że ruchy dziecka czuje się między
                                              16 a 22 tygodniem czyli różne źróła różnie podają. Nie martw się bo
                                              piszą, że jeśli się nic nie czuje to prawdopodobnie dlatego, że
                                              dzidziol ma dobrą "amortyzację" (a przecież to jeszcze taki maleńki
                                              okruszek)i mimo tego że się wierci można nie czuć ruchów. To moja
                                              druga ciąża a to też różnica bo przy drugiej szybciej czuje się
                                              ruchy dzidziola i jeśli chodzi o mnie to prawda.

                                              A jeśli chodzi o wahania nastrojów.... no cóż. Ja też je mam.
                                              Marudzę na okrągło i płaczę bez powodu... hormony dają nam popalić !
                                              Ale dziewczyny głowa do góry !!!
                                              Narobiłyście mi smaka. Idę po czekoladkę. Mniam ! tongue_out
                                              --
                                              www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                              • 28.05.09, 16:52
                                                dziewczyny, jak Wasza waga?smile

                                                U mnie 17tc i plus 5... uncertain
                                                • 28.05.09, 17:01
                                                  heh, a ja tu o czekoladzie...;-P Ja co dwa tygonie mam kilogram do
                                                  góry winka gdzie tam listopad...
                                                  --
                                                  www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 28.05.09, 17:40

                                                    a ja nie mam w domu wagi wiec nie wiem :p a ostatnio oczywiscie u
                                                    lekarza mnie olali i nie zwazyli, wiec bede miala porownanie dopiero
                                                    za miesiac (jak nie zapomne sie upomniec) - czyli poznam roznice
                                                    wagowa miedzy 8mym a 19tym tygodniem smile

                                                    poplywalam sobie troche i mi sie lepiej zrobilo - ruch jest dobry na
                                                    zle samopoczucie. nawet jak sie nie chce z domu wyjsc to warto -
                                                    chocby spacer dobrze robi.

                                                  • 28.05.09, 17:48

                                                    dziewczyny, z nudow przegladam watki o wyprawce (choc kupowac bede
                                                    we wrzesniu smile

                                                    czy ktos mnie moze oswiecic jaka jest roznica miedzy 'body
                                                    ', 'spioszkami' a 'pajacykiem'?

                                                    i dlaczego wszyscy kategorycznie wypowiadaja sie, ze 'jesli bedziesz
                                                    karmic piersia to butelki itd' sa zbedne - przeciez nie mozna byc
                                                    chyba w 100% pewnym ze sie bedzie mialo pokarm? rozumiem, ze
                                                    podgrzewacz zbedny, ale jedna butelka chyba nie zaszkodzi?

                                                  • 28.05.09, 20:37
                                                    Ja pomimo tego , że to moja druga ciąża też przeglądam żeby sobie
                                                    przypomnieć wink co mi potrzebne

                                                    Co do butelki to ja jestem zdania, że powinna być w wyprawce każdego
                                                    noworodka nawet tego, który będzie karmiony piersią. Wprawdzie
                                                    produkt jest dostępny i nie ma problemu z jego kupieniem, ale myślę
                                                    tak jak krooowka - nie zaszkodzi mieć wink

                                                    Jeśli chodzi o .pajacyk, .śpiochy czy też .body
                                                    to napewno wszystko się przyda. Pajacyk to ubranko z długim
                                                    rękawkiem na całe ciałko dzidziusia z zatrzaskami na pleckach. Ja
                                                    ubierałam synusiowi np. do spania. Body są z długim lub
                                                    krótkim rękawkiem bez nogawek zapinane w kroku co ułatwia
                                                    przewijanie maluszka. Na to zakładamy maluszkowi kaftanik (no chyba,
                                                    że body ma długi rękaw tongue_out) i spodenki i plecki są chronione przed
                                                    przewianiem, a w trakcie upalnego lata oczywiście jak nasza
                                                    kruszynka nie jest już takim maluszkiem smilezakładamy takie body z
                                                    krótkim rękawkiem i ubranko cacy winkNo a śpiochy to tak jakby
                                                    spodenki na szelkach. Tak to mniej więcej wygląda A tak naprawdę
                                                    wszystko okaże się w "praniu" a każdy używa tego co mu najbardziej
                                                    odpowiada. Wiem, że kiedyś te wszystkie rzeczy które mamy teraz do
                                                    dyspozycji nie były dostępne albo ich wogóle nie było ale teraz nie
                                                    wyobrażam sobie żeby nie było body bo jest naprawdę
                                                    przydatne wink Ja zwijam się już do łóżeczka i Wam wszystkim życzę
                                                    milutkich snów smile
                                                    --
                                                    www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 29.05.09, 08:56
                                                    Witam w ten deszczowy zimny dzień. Moje samopoczucie tak jak
                                                    pogoda sad Doła złapałam... Muszę sobie znaleźć coś do roboty żeby
                                                    nie zwariować uncertain Będę co jakiś czas tutaj zaglądać z nadzieją, że
                                                    ktoś znajdzie choć chwilkę i parę słówek napisze. Pozdrawiam
                                                    wszystkie brzucholki i życzę miłego dnia wink
                                                    --
                                                    www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 29.05.09, 10:06
                                                    cocolinko_78 a co to za smutki? Glowa do góry. Ja dziś przez bezsenna noc i
                                                    pochmurną pogodę mam okropną migrenę, ale mimo wszystko uśmiecham się do ciebie
                                                    i Twojego bombelkasmile
                                                    Życzę spokojnego dnia dla wszystkich!smile

                                                    --
                                                    <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                                  • 29.05.09, 10:41
                                                    Czesc Dziewczyny!

                                                    A u mnie piekna pogoda. Szykuje sie do dlugiego weekendu. Planuje
                                                    jechac z malym na plaze i spac ile sie da. Dol jakby chwilowo minal.
                                                    Energii mam wiecej, tzn nie usypiam. Ale u mnie zmeczenie przychodzi
                                                    po poludniu. Wczoraj znowu usnelam o 19! Ja popracy jem obiad i
                                                    usypiam! Nawet wlasnego dziecka nie widuje. A w nocy mam takie sny
                                                    jakbym film ogladala. Tez tak macie? Sa tak realistyczne, ze czuje
                                                    sie jakbym w kinie siedziala. Do tego 2 razy sie budze zeby isc do
                                                    lazienki. To tyle u mnie. Napiszcie co u was.

                                                    Aaaa, przedwczoraj mialam wizyte u poloznej i spytalam sie o to
                                                    nacinanie krocza. W Holandii nie stosuja tego automatycznie.
                                                    Powiedziala mi ze jesli bedzie widziala duze napiecie to mnie
                                                    natnie. Staraja sie raczej czekac, ze moze nie peknie. Poradzila
                                                    masaze krocza na kilka tygodni przed porodem, zeby sie
                                                    uelastycznilo. Moj maz zostal juz powiadomiony o swoim nowym
                                                    obowiazkusmile czekam na Wasze posty bo mi nudno w pracy. papapapa
                                                  • 29.05.09, 11:45
                                                    Witam mamuski!

                                                    U mnie dzis w koncu poranek jak sie patrzy, czyli piekna sloneczna
                                                    pogoda. To mnie nakreca optymistycznie. Siedze na ogrodzie i
                                                    spradzam co tam w necie slychac. Podobno w UK ma byc bardzo upalne
                                                    lato, ja juz sie boje i zastanawiam sie nad kupnem wiekszego basenu
                                                    zebym i ja do niego weszla. smile Do Polski dopiero w sierpniu, wiec
                                                    troche tego lata tu zalicze. Ostatnio takie bylo 3 lata temu, wiec
                                                    wiem jak to jest! Marzy sie o deszczu a na zakupy trzeba zrobic
                                                    skoro swit. Bede tez musiala sie zaopatrzyc w jakies przewiewne
                                                    ciuchy smile

                                                    Zgadzam sie ze body jest niezbedne i bardzo przydatne!
                                                    A co do budzenia w nocy a przy tym chodzeniu do toalety to u mnie co
                                                    2,3 godz. Zamiast sie teraz wysypiac !!!

                                                    Pozdrawiam serdecznie i zycze sloneczka smile



                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9587.png


                                                  • 29.05.09, 13:32
                                                    Witam
                                                    Co do nocnego wstawania to wstaje raz lub wcale.Wczoraj mój M pomalował pokoik
                                                    naszej dzidzi.Wygląda piękniusio ale i tak brakuje całej reszty(którą już dziś
                                                    najchętniej bym kupiła).Od poniedziałku zaczynam 18 tc we wtorek kolejne USG

                                                    Życzę miłego weekendu[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9593.png
                                                  • 29.05.09, 14:03

                                                    witam Kolezanki. ja dopiero wstaje, a u Was juz pelnia dnia!
                                                    zazdroszcze, ze macie juz ponad pol dnia 'z glowy', bo mnie sie nic
                                                    nie chce i juz bym wieczor chciala...

                                                    ja sie budze 2 razy w nocy bez wzgledu na to ile i kiedy wypije
                                                    wieczorem. Poza tym sny mam tez mega-realistyczne. dzis w nocy
                                                    podrywal mnie Patrcik Dempsey czyli Derek z Grey's Anatomy (po
                                                    polsku chyba 'Chirurdzy'?) hehe - calkiem mily sen wink

                                                    co do upalow to ja mam u siebie na okraglo - caly rok. szalu
                                                    dostaje, naprawde. czekam tylko na wieczor az sie odrobine ochlodzi
                                                    zeby wyjsc na jakis spacer. ech... No i na sierpien czekam jak na
                                                    zbawienie kiedy do Mamusi pojade...

                                                    tak w ogole to drugi dzien mam dolek i plakac mi sie chce.
                                                    oczywiscie wydaje mi sie, ze mam do tego milion powodow, a nie tylko
                                                    hormony smile

                                                    dziewczyny, mam pytanie do tych, ktore beda rodzic w PL - niby na
                                                    wyrost mi sie wydawalo, ale wczoraj przeczytalam watek na
                                                    forum 'Listopadowki' i sie przerazilam - czy polozna faktycznie
                                                    trzeba sobie zamowic juz teraz? A co z lekarzami - czy chodzicie do
                                                    tych, ktorzy przyjmuja w szpitalu gdzie chcecie rodzic, czy po
                                                    prostu liczycie na to, ze trafi sie jakis porzadny czlowiek, ktory
                                                    wam krzywdy nie zrobi?
                                                    mnie sie marzylo jednak do lekarza z konkretnego szpitala pojsc i
                                                    polozna sobie znalezc wczesniej, zeby sie zapoznac i nie czuc tak
                                                    strasznie obco (zwlaszcza, ze mezusia ani nikogo nie chce przy
                                                    sobie), ale widze ze to chyba marzenie scietej glowy skoro do PL
                                                    jade dopiero w sierpniu...

                                                    kolejny powod do zmartwien sad



                                                  • 29.05.09, 15:19
                                                    mi tam tych moich smuteczków póki co troszkę uciekło. posprzątałam
                                                    sobie mieszkanko, odwiedziła mnie moja przyjaciółeczka - przy niej
                                                    się nieco pobeczałam, ale już mi przeszło wink a i nawet po ulewnym
                                                    poranku słoneczko zawitało więc zaraz i samopoczucie lepsze smileTeraz
                                                    synuś odrabia lekcje a potem jesteśmy umówieni na jakiś filmik.
                                                    Trzeba dotrzymać obietnicy smile
                                                    --
                                                    www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 29.05.09, 15:30
                                                    U mnie w mieście jest tylko jedna porodówka (kiedyś były dwie) Mogła
                                                    bym szukaś w pobliskich miastach innej ale ciągle się zastanawiam
                                                    czy to ma sens. Po pierwsze do tej jest najbliżej a to jest jakiś
                                                    plus ale największy z plusów jest taki, że mój lekarz pracuje
                                                    właśnie w tym szpitalu. Nie chodzę do niego dlatego, że w tym
                                                    szpitalu pracuje - tak się jakoś złożyło wink A co do położnej to
                                                    sama nie wiem jak to jest. Słyszałam tylko od kuzynki, że się
                                                    wybiera ale jak ja mam wybrać skoro żadnej nie znam ???
                                                    Skomplikowane to bardzo tongue_out

                                                    A ja w nocy wstaję albo raz albo wcale a od czasu do czasu śnią mi
                                                    się jakieś pierdoły ale zaraz zapominam i wszystko jest ok smile
                                                    --
                                                    www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 29.05.09, 16:05
                                                    i znów leje ! sad
                                                    --
                                                    www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                                  • 29.05.09, 16:09
                                                    Czesc dziewczyny!
                                                    Dawno nie pisalam ale jakos tak wyszlo, czasami przez 2 dni w ogole
                                                    nie wlaczam kompa.
                                                    Ja od poniedzialku czuje sie bardzo dobrze, nie mam juz wymiotow i
                                                    tych innych...natomiast nastroje mam b.rozne,łatwo sie wzruszam i
                                                    placze zbyle powodu,kolezanki tez mi mowia ze dzidzia bedzie
                                                    placzkiem,no ale mam nadzieje ze bedzie wrecz przeciwnie.

                                                    Ja jestem na zwolnieniu od 7 tygodnia,ale jak juz pisalam o tym to
                                                    ze wzgledu na to ze raz juzporonilam i lekarz wolal zebym jednak juz
                                                    nie pracowala,a pracy nie mam siedzacej wiec dlatego poszlam na
                                                    zwolnienie.A wczesniej mialam w planach ze do 6 miesiaca moze
                                                    chociaz popracuje,a tu trudno,odpoczywam teraz za wszystkie czasy

                                                    Przed wczoraj byłam na badaniach,i we wtorek znow ide na kontrole do
                                                    gina,ide pierwszy raz z mezem,bo chce zeby zobaczyl dzidzi i jak sie
                                                    rusza na USG,bo zazwyczaj tylko fotke mu przynosiłam...

                                                    Jak czytam te wasze posty o porodach i cieciach krocza to az sie
                                                    zaczynam bac,mysle ze lekarz bedzie wiedzial co dla kazdej znas
                                                    bedzie najlepsze, poza tym zgadzam sie ze dziecko jest
                                                    najwazniejsze,pozniej jego widok i mozliwosc przytulenia nam
                                                    wynagrodzi ten caly bo.Za duzo na razie o tym nie mysle,pewnie
                                                    blizej jesieni zaczne...

                                                    Trzymajcie sie wszyskie przyszłe maminki,buzki,pozdrawiam...

                                                    Ps.u mnie tez dzis jest koszmarna pogoda pada caly czas od rana
    • 30.05.09, 09:57
      Jestem tu nowa. Mam 26 lat. Termin mam na 19 listopada. Wczoraj
      odebrałam wyniki badań genetycznych, zespół Downa 1:87. Granica
      podwyższonego ryzyka dla mojego wieku to 250. Jestem załamana.
      Dziewczyny czy któraś z Was jest w grupie podwyższonego ryzyka. Nie
      wiem co mam dalej robić. Boję sie robic amniopunkcję, lekarz
      postraszył mnie zakazeniami, powikłaniami i raczej odradzał. Zdziwił
      mnie to trochę przyznam. Czytałam, że przy takim wyniku to raczej od
      razu kierują.Czy sa jakieś inne sposoby by dowiedzieć się czy
      dzidzius jest zdrowy ? Czy lekarz ginekolog genetyk powie mi coś
      więcej? Czy wogóle wierzyć badaniu , które wykazuje tylko
      prawdopodobieństwo wystąpienia choroby? Dodam, że kość nosowa
      widoczna, przezierność karkowa 0,7.
      Co moge zrobic dalej? Dziękuję za szczere odpowiedzi.
      • 30.05.09, 12:03
        Witamy synthia. Szczerze mówiąc, to nie wiem co Ci napisać. Nic nie
        wiem o tym co Ty potrzebujesz wiedzieć. Jedyne co wiem to tylko to,
        że zespół Downa można wykluczyć poprzez USG 4D ale na ile procent
        jest to pewne badanie nie mam pojęcia. Trzymam mocno kciuki ! Mam
        nadzieję, że wszystko się pomyślnie bo jeśli dobrze zrozumiałam to
        nie jest wiadomo na 100% ?!? Pozdrawiam
        --
        www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
        • 30.05.09, 14:41
          cocolinko_78 Dziękuje Ci bardzo za powazne potraktowanie pytania.
          Już zapisałam się do innego lekarza na konsultacje, spytam go o to
          USG 4D, może dowiem się cos więcej. Właśnie o jakieś badanie
          nieinwazyjne mi chodziło.
          Pozatym, musze wyjasnić jeszcze inna kwestię. Na karcie z wynikami
          badań zauważyłam, ze NK jest wpisane 7mm, zamiast 0,7mm. I pojawiło
          sie pytanie czy to tylko błąd przy wpisywaniu, czy tez może taka
          dana była brana pod uwagę przy wpisywaniu do programu komputerowego
          liczacego prawdopodobieństwo. Lekarz tego błędu nie zauwazył. A moim
          zdaniem powinien. Przed przekazaniem mi takich wyników sam powinien
          to wyjaśnić. Nie jestem osoba z wykrztałceniem medycznym, ale przy
          interpretacji czegokolwiem sprwadzam dane. Dziś cały dzień jezdziłam
          z mężem po laboratoriach. Z prywatnego centrum medycznego do którego
          chodzę odesłali nas do szpitala. Pojechaliśmy tam, okazało się , ze
          faktycznie moja próbka tam dotarła, ale została przekazana do
          jeszcze innego szpitala! Szukaliśmy osoby, która podpisała się pod
          wynikami badań. Nie znamy metodyki, więc i nikogo nie obwiniami za
          błąd, może tak się wpisuje.W każdym razie wyjasnienie tego pozwoli
          nam zadecydować jakie działania dalej podjąć.
          Tak na marginesie, zastanawiamy się z mężem ile jeszcze par przeżywa
          takie dramaty jak my.
          cocolinko_78, trzymaj kciuki, przydadzą nam się.
          Pozdrawiam.
          • 30.05.09, 16:51
            Pewnie, że będę trzymać kciuki. Za Was no i oczywiście za Wasze
            maleństwo. I szczerze mówiąc to mam nadzieję, że to rzeczywiście
            błąd danych wpisanych do programu. Ja wiem, że to co się wokół Was
            teraz dzieje to jest nie do opisania i kto tego nie przeżył ten tak
            naprawdę nie wie co się wtedy czuje - ja mogę tylko się domyślać.
            Ale wydaje mi się, że z dwojga złego wolała bym żeby to był błąd w
            obliczeniach. Myślę też, że konsultacja z innym lekarzem to jest
            dobry ruch i sama też bym tak zrobiła. No cóż... Naprawdę trzymam za
            Was kciuki. Pozdrawiam gorąco.
            --
            www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
            • 30.05.09, 18:10
              syntia82 podałas tylko prawdopodobieństwo wieku, a nic nie napisąłs o
              prawdopodobieństwie trisomii 21 pary chromosomów (to ona odpowiada za zespół
              Downa)... Jak tam bylo?


              --
              Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
              mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
              "drużyną piłkarska na koncie"
              • 30.05.09, 21:11
                Prawdopodobieństwo wynikające z wieku 1:1300, a prawdopodobieństwo
                końcowe trisomii 21 pary chromosomów 1:87 ( czyli USG + PAPPa +
                hCGb).
                hCGb 23.5 ng/mL 0.6MoM
                PAPP-A 4413.8 mU/L 1,.4MoM
                Czy te wyniki sa faktycznie jak dla ZD?
                Mam mentlik w głowie, nie wiem co dalej powinnam zrobić.Jest
                weekend, musze czekać do poniedziałku. Wyjaśnię możliwośc złego
                wpisania danych. Ale musze brac także ewentualność, że są dobrze
                wpisane i wszystko jest prawidłowo policzone.
                Co moge zrobić dalej?
                • 30.05.09, 22:44
                  Hej dziewczyny!
                  Co u was nowego, jak samopoczucie?
                  Ja jestem prze szczęśliwa bo dziś byłam na badaniusmile widziałam mojego maluszka,
                  co prawda za ruchliwy nie był.Ale ważne że rośnie i ma się dobrzesmile
                  No i najważniejsze, już znam płećsmile Będziemy mieli synka!!big_grin
                  Lekarz jest pewien na 100% zresztą tak dokładnie było widać co tam chowa miedzy
                  nóżkami że trudno było nie zgadnąćtongue_out Tatuś szczęśliwysmile
                  A ja się cieszę,że znów poznałam trochę bardziej swoje dzieciątkosmile
                  Nakręciliśmy filmiki kamerą i później dziadki i teście również mogli sobie
                  zobaczyćsmile Fajne miny mieli, bo kiedyś wiadomo nie widziało się tak maleństwa
                  jak terazsmile No i ogólnie radośćbig_grin
                  Ja muszę tylko dbać o siebie, żelazo łykać i inne witaminy.

                  A jak tam u Was? Już któraś z Was zna płeć?
                  Pozdrawiam serdecznie i dobrej nocki!!

                  --
                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                • 31.05.09, 09:47
                  Dodam, że linia odcięcia, poniżej której występuje zwiększone ryzyko
                  wystąpienia ZD w moim przypadku, z racji wieku to 250.
                  Czytałam, że dla ZD wystepuje obnizone stężenie białka PAPP-A o 60%
                  i podwyższone stężenie wolnego hCGb o 90%.
                  Za bardzo nie znam sie na tym, ale moje wyniki sa odwrotne, to
                  białko jest podryższone, a hCGb obniżone. Pytanie, skąd wynik
                  końcowy 1:87.
                  red-truskawa, czy wiesz może coś na ten temat?
                  • 31.05.09, 11:57
                    Myszulka1 GRATULACJE synkasmilesmile
                    Ja płci maleństwa jeszcze nie znam ale mam przeczucie że to będzie chłopczyk
                    zobaczę czy lekarz to potwierdzi we wtorek.Jutro zaczynam 18tc. Ogólnie czuję
                    się bardzo dobrze czasami tylko zgaga wieczorkiem mnie męczy.

                    Do synthia82
                    Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze z twoim maleństwem.Trzymam kciukismile

                    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9626.png
                    • 31.05.09, 14:59
                      Dziękuję za ciepłe słowa. To bardzo miło.
                      Życzę potwierdzenia upragnionej płci i dużo radości.


                      www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
                      • 01.06.09, 08:32
                        Droga Synthio, jedyne co Ci moge poradzic to spokoj. Z doswiadczenia
                        wiem, ze lekarze popelniaja bledy, maszyny sie myla. W mojej
                        pierwszej ciazy ginekolog powiedziala, ze moj synek ma jedna noge
                        krotsza. ze niby wszystko ok ale wedlug pomiarow jedna noga jest
                        krotsza. Wiec, zaczelam sie martwic co to oznacza. Czy to tylko
                        jedna noga, czy to sie wiaze z jakas powazniejsza choroba. Maly
                        urodzil sie pieknie proporcjonalny. Stres, ktory przezylam byl
                        straszny.

                        W kolejnej ciazy (ktora poronilam) wyszlo mi po usg podwyzszone
                        ryzyko z.downa. Wspolczynnik NT byl zbyt wysoki. Bardzo z mezem to
                        przezylismy. Po wykonaniu badan krwi ryzyko pozostalo bardzo duze.
                        Pozniej okazalo sie, ze poronilam. Ale na wlasne zyczenia dokonano
                        amiopunkcji. Wyniki przyszly juz po aborcji. I co? Okazalo sie, ze
                        dziecko bylo zdrowe.

                        Nie wiem czy to Ci pomoze ale moze zrozumiesz, ze bledy i pomylki
                        zdazaja sie czesto. Zycze powodzenia i spokoju (choc wiem jak o
                        niego trudno)
                        • 01.06.09, 08:53
                          Witam. Strasznie smutno się robi jak czyta się o tych wszystkich
                          smutkach i problemach. Że też nie może się wszystko układać choć w
                          miarę prosto a nie ciągle pod górę. Ja w sobotę o 23-ciej trafiłam
                          do szpitala na izbę przyjęć. Szykowałam się do kąpania i po nogach
                          poleciała mi woda. Przestraszyłam się, że to woda płodowa bo przez
                          jakiś czas coś mi wyciekało i ni wiedziałam co bo przecież różne
                          mogą być przyczyny. Na całe szczęście okazało się, że wód płodowych
                          jest wystarczająco a to co się stało jest winą Pessara. ale strachu
                          się najadłam co nie miara tym bardziej, że lekarz przed badaniem
                          upewniał się czy aby ja zdaję sobie sprawę co oznacza wyciekanie i
                          brak wód płodowych i wogóle to co ja od niego chcę ?! Myślałam, że
                          mnie tam rozniesie ale po moim tonie że tak powiem się spamiętał,
                          zbadał mnie zrobił USG podczas którego wytłumaczył mi kilka rzeczy i
                          okazał się super lekarzem. Pomimo tego, że piguła wypisała mi kartę
                          przyjęcia do szpitala wyszłam uspokojona do domu. Ale powiem
                          szczerze, że wesoło to mi nie było....

                          A jeśli chodzi o płeć to ja chcę wiedzieć a mój mąż nie chociaż tak
                          naprawdę to wydaje mi się, że on sam do końca nie wie. Przy
                          pierwszym dziecku nie chcieliśmy wiedzieć a lekarz i tak nam
                          powiedział. Teraz juz sie nie mogę doczekać kiedy będzie widać i
                          ciekawa jestem czy moje przeczucie się sprawdzi.

                          Pozdrawiam wszystkie mamuśki. Za nas wszystkie trzymam mocno kciuki
                          i naszym dzidziolom życzę Wszystkigo Najlepszego z okazji Dnia
                          Dziecka wink
                          --
                          www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                    • 31.05.09, 17:19
                      myszka89-to-ja dzieki wielkiesmile
                      Ja wlaśnie mialam caly czas przeczucie że będzie chlopiec i jestsmileMojemu mężowi
                      nawet śnilo się że syna będzie mialsmile
                      Może u ciebie też się sprawdzismile
                      --
                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                      • 01.06.09, 08:22
                        czesc Dziewczyny!

                        Ja tez sie ostatnio lepiej czuje. Od dwoch dni jezdze z moim synkiem
                        na plaze i jest bosko. W Holandii taka pogoda jest niespotykana wiec
                        ciesze sie kazda chwila.

                        Co do plci to tak jak w poprzedniej ciazy nie chcemy znac plci.
                        Bedzie niespodzianka. Czy jest ktos jeszcze kto nie chce znac plci?
                        • 01.06.09, 09:20
                          Nie martw się kobieto, będzie dobrze ale ja właśnie z takich powodów nie robię
                          żadnych badań na ZD i inne. Tylko niepotrzebny stres bo przecież i tak urodzisz
                          i tak I pamiętaj że te badania i ryzyko o którym piszesz to tylko
                          prawdopodobieństwo Większość dzieci chyba 90% z podwyższonego ryzyka rodzi się
                          zdrowych.
                          • 01.06.09, 09:36
                            Dziewczyny czy macie takie dziwne skurcze w pachwinach jak np. siedzicie i nagle
                            dość szybko wstaniecie? Szczególnie w pracy jak za szybko wstanę z fotela od
                            kompa albo muszę usiąść albo odczekać chwilkę.
                            • 01.06.09, 11:09
                              Ja czuje dziwne parcie w dole brzucha, zwlaszcza jak dlugo stoje
                              albo chodze a niestety w pracy jestem 10 godzin na nogach. To
                              uczucie jest tak dziwne, ze czasami mam wrazenie jakby zaraz cos
                              mialo mi wypasc. W dodatku poprzednia ciaza byla zagrozona od 5
                              miesiaca przewczesnym porodem, mialam skurcze i skrocila mi sie
                              szyjka wiec tym bardziej zaczynam sie martwic zwlaszcza ze w kraju,
                              w ktorym mieszkam, ani razu jeszcze zaden doktor ani polozna nie
                              zbadali mnie od srodka. Chyba zaczynam schizowac ... czy Wy tez
                              czujecie takie parcie w ciazy ??
                              --
                              [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9299.png
                              • 01.06.09, 12:02
                                Ja tak mam jak dużo chodzę albo wchodzę po schodach wysoko i to chyba jest
                                normalne ponieważ jak pamiętam w pierwszej ciąży też tak miałamsmile a co do
                                pachwin to są wiązadła i mogą jak najbardziej bolećsmilerównież na brzuszku po
                                bokach smile
                            • 01.06.09, 12:02
                              hej zuzia_31
                              Ja mam tak samo.. nie muszę nawet wstawać, wystarczy że np. leże i chce
                              przewrócić się i nagle taki ból mnie łapie dokładnie jakby w pachwinach..albo na
                              wysokości jajnika.. Ale trawa może 2 sek.
                              Myślę że to więzadła dają znać o sobie że mocno pracują.Jakoś się tym nie
                              przejmuje, w końcu dziwne by było jakby nic nie bolało, kiedy nasze brzuszki tak
                              mocno teraz się rozciągają..

                              A jak tam Wasze brzuszki?
                              --
                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                              • 01.06.09, 12:05
                                myszka89-to-ja mam pytanie ponieważ jesteśmy dokładnie na tym samym etapie ja
                                też dziś zaczynam 18 tc i jutro mam wizyte u gin i zastanawiam się że skoro mam
                                jutro to kiedy usg połówkowe??w 22 tygodniu?jak jest u ciebie?
                                • 01.06.09, 15:07
                                  Skurczów nie mam ale strasznie swędzi mnie brzuszek.Skóra się na nim rozciąga
                                  też tak macie???????Możecie polecić dobre kremy na rozciągający się brzuszek?

                                  Do madziaraaa861 wizytki u gina mam co 21 dni czyli jutro w 18tc i następna 23
                                  czerwca w 21tc myślę że wtedy zrobi usg połówkowe.Jutro zapytam się jak on to
                                  widzi.Może będzie kazał przyjść szybciej.Trudno mi powiedzieć Dam znać jutro
                                  wieczorkiem bo wizytkę mam na 18




                                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9653.png


                              • 01.06.09, 12:07
                                Ja też się zbytnio nie przejmuję Ale może czas zacząć się trochę rozciągać? bo
                                jestem w 15tc więc do szkoły rodzenia jeszcze kawałek czasu.
                                • 01.06.09, 12:45
                                  Hej dziewczyny!
                                  zuzia_31 ja mam to samo,jak wstaje gwałtownie,badz jak sie
                                  przewracam z boku na bok czuje takie lekkie uklucie wlasnie taki
                                  maly skurcz ktory trwa 2 sekundy,ja to mowilam na ostatniej wizycie
                                  u lekarza i on powiedzial ze to wlasnie te wiezadla,ze sie w srodku
                                  rozciagaja,ze macica sie przeciez powieksza,wiec to chyba jest w
                                  normie...
                                  A co do rozciagania to w roznych poradnikach i gazetkach dla
                                  przyszlych mam sa rozne cwiczenia dla kobiet w ciazy mozna sobie
                                  samemu pocwiczyc.
                                  W Dzien dziecka zycze naszym dzidziom zeby byly zdrowe,zdrowo sie
                                  rozwijały i w listopadzie dały nam duzo radosci,trzymam kciuki za
                                  nas wszystkie,mamuski,pozdrawiam...
                                  • 01.06.09, 13:36
                                    Ja tez mówiłam swojej gin o tym ale ona jakaś dziwna jest Nic mi nie odpowiedziała.
                                    • 01.06.09, 15:52

                                      Dziewczyny, widze, ze srednio wesolo sie zrobilo...

                                      Finezze, mnie tu tez nikt ani razu od srodka nie zbadal. A tak sobie
                                      mysle, jakby szyjka byla jakas niedomnknieta czy cos to koniec...

                                      Ostatnio w pt. wieczorem mialam jakies mini plamienie. Przerazilam,
                                      sie, ale nic sie potem nie powtorzylo i bylo tego minimalnie,
                                      rozowawe, troche brązowate... Wiem, ze w szpitalu by mnie wysmiali,
                                      wiec nic nie robie. Oszczedzac sie bede i tyle - pewnie to jedyne co
                                      by mi kazali robic...

                                      Co do badan na ZD - ja wlasnie dlatego ich nie robie. Tzn. nie chce
                                      ich robic, wlasnie ze wzgledu na prawdopodobienstwo tylko, a nie
                                      pewnosc wynikow... W tym durnym kraju daja skierowanie na USG
                                      genetyczne w 18tym tygodniu dopiero - czy to jest to samo co USG 4D?

                                      w sumie chcialabym z jednej strony isc do innego lekarza, bo mojemu
                                      nie ufam, ale nie chce wiedziec nic o zadnych prawdopodobienstwach
                                      zadnych chorob. bedzie co ma byc...

                                      Mikul, czy Ty pisalas o swojej straconej ciazy pod innym nickiem? Bo
                                      jesli nie, to Twoja historia jest druga taka sama jaka znalazlam tu
                                      na forum - o zlych wynikach, potem amnio, utrata ciazy w jej wyniku,
                                      a dzidzia byla zdrowa... serce sie kroi z żalu...

                                      generalnie czuje sie ok, ale czasem sie boje, ze cos nie tak, bo
                                      zadnych objawow nie mam. brzuch nadal niezdecydowany, ruchow jeszcze
                                      nie czuje (poczatek 16tyg)... zastanawiam sie czy to dziecko tam w
                                      ogole rosnie i zyje...

                                      wyczytalam cos o jakichs skurczach BH od 20tego tygodnia. Coz to za
                                      cholerstwo? codziennie dowiaduje sie czego nowego... naprawde,
                                      okropnie sie boje... chce juz do domu, do Polski, gdzie bede
                                      wiedziala, ze jak mi cos bedzie to przynajmniej probe uratowania
                                      mnie i dziecka ktos podejmie...

                                      pozdrawiam Was smętnie i samotnie (bo maz znów wyjechal na 4 dni na
                                      delegację, co mnie dodatkowo dobija)



                                      • 01.06.09, 17:36
                                        krooowka to ja usmiechm sie do ciebie bo taka smutna jestes..
                                        Bedzie dobrze, nie ma co się denerwować ani smucic. Dzidziuś tez to czuje..
                                        Trochę dziwnie że tam nikt nie bada skrupulatnie. Mnie na każdej wizycie co 3
                                        tyg. lekarz bada "od środka".. zawsze sprawdza czy wszystko ok z szyjka, czy
                                        macica się przesuwa.. Szok, zawsze myślałam że to Polska jest "zacofana"...(bez
                                        urazy dla kogokolwiek).

                                        Hmm jakby nie było pomyśl o tym że jeśli do tej pory było ok. to dalej też
                                        będziesmile No i po 16 tyg. znika ryzyko poronieniasmile A to pocieszające.smile
                                        Pozdrawiamsmile
                                        --
                                        <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                        • 01.06.09, 18:00

                                          dzieki myszulko smile
                                          Polska nie jest w zadnym razie zacofana. i wiem, ze byly tu na forum
                                          watki o tym, ze jak sie chodzi na NFZ to tak sie nie troszcza jak
                                          prywatnie, a w innych krajach na NFZ czy inne NHS dbaja lepiej niz w
                                          Polsce. A moim zdaniem to bzdura i koniec. mam doswiadczenie z
                                          brytyjskim NHS i nie dba on o pacjenta tak jak polski NFZ chyba, ze
                                          sie ma okropne komplikacje i stoi juz nad grobem. Z kolei tu u
                                          siebie chodze prywatnie i na moje oko i doswiadczenie ta opieka nie
                                          jest ani w polowie tak dobra jak w Polsce na NFZ. No nic, pocieszam
                                          sie, ze kazdy dzien ktory uplywa to o jeden dzien blizej do
                                          rozwiazania...

                                          zapomnialam pogratulowac ci synusia - no wiec - gratuluje smile mnie
                                          tez sie wydaje, ze bedzie u nas chlopak, ale chyba poczekamy do
                                          samego rozwiazania z ta informacja.
                                          • 01.06.09, 19:48
                                            A widzisz wydaje mi się że co kraj to inaczej.
                                            Moja kuzynka z Anglii uciekała do Pol. żeby tu rodzić.
                                            Natomiast znajoma wyjechała do Niemiec żeby tam rodzic, bo u nas się bala.. Ale
                                            tam faktycznie jest świetna opieka jeśli o to chodzi, bardzo dbają o dzieciaczki
                                            i mamy..
                                            A u nas..ja prywatnie jeżdżę do lekarza 70 km od mojego domu i nie narzekam bo
                                            jest świetny i bardzo troskliwysmile Zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję że
                                            przeżyje jakośtongue_out

                                            Hmm korci mnie żeby już kupować rzeczy dla synusiawink
                                            Kiedy planujecie zacząć kompletować rzeczy?
                                            --
                                            <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                      • 01.06.09, 18:25
                                        Czesc krooowka! Nie pisalam wczesniej pod innym nickiem. Musze
                                        jednak sprostowac moja wypowiedz. Do poronienia doszlo przed
                                        amniopunkcja. Poronienie nie bylo nia spowodowane. Amniopunkcja byla
                                        przeprowadzona na moje zyczenie jak dziecko bylo juz martwe. W ten
                                        sposob wiem, ze dziecko bylo zdrowe.
                                        • 01.06.09, 20:40

                                          oj, mikul - to tez strasznie przykra historia... tamta mama poronila
                                          w wyniku amnipunkcji... straszne, bo jej dziecko tez bylo zdrowe,
                                          wiec lekarze niepotrzebnie je narazili... na szczescie i jej i Tobie
                                          udalo sie potem zajsc w ciaze, ale kazda strata dziecka jest
                                          okropna...

                                          pozdrawiam goraco synthię i zyczę wszystkiego dobrego - oby złe
                                          prognozy okazaly sie mylne

                                          • 01.06.09, 21:50
                                            krooowka, dziękuje za pozdrowienia.
                                            Przyznam, ze nie łatwo pisze się o takich obawach. A dlaczego. Otóż,
                                            chciałabym byśmy na tym forum dzieliły się radosnymi wiadomościami.
                                            Bo czy nie wesoło sie czyta, że ktoś juz zna płeć i będzie mieć np.
                                            upragnioną córeczkę. A ja nie chcę burzyć tej radości. Dużo
                                            przeszłam, pół roku temu poroniłam. Teraz jestem już w 16 tygodniu.
                                            Jaka była moja radość, że przetrwałam najcięższy okres kiedy to
                                            można poronić. Wynik badania powalił mnie z nóg.Wydawało mi się , ze
                                            II trymest to najcudowniejszy okres. A ja zamiast sie cieszyć,
                                            płakałam. Ale nie chcę o tym pisać. Historię z badaniami opisałam ku
                                            przestrodze. Są rzeczy, których nie możemy zmienić dla naszego
                                            dzidziusia, ale są i takie na które możemy mieć wpływ. Dlatego
                                            zdecydowałam się opisać to co mi się przydarzyło. Może, w razie
                                            pomyłki dzięki temu zaoszczędzimy komuś łez.
                                            Oczywiście życzę tylko udanych wizyt i kompetentnych lekarzy.
                                            Ciezsę się, ze możemy sobie pomagać nawzajem na tym forum.
                                            • 02.06.09, 10:32
                                              hej kochane

                                              tesknota to wlasciwe slowo! normalnie mi Was brakowalo! smile
                                              mialam 2-tygodniowa sluzbowa jazde bez trzymanki i porzadnie mi sie
                                              wczoraj od mojej dok za to oberwalo!
                                              stresy, nerwy, brak snu, spadek wagi - kiepska ze mnie mama ;/
                                              ale zamierzam sie teraz odbudowac, przede wszystkim psychicznie i w
                                              duzej mierze dzieki naszym forum powinno sie udac wink

                                              przede wszystkim wielka ulga po postach synthii, czytalam je z uwaga
                                              do samego konca, niczym kryminal, emocjonowalam sie, ale wiedzialam,
                                              ze final bedzie hepi smile strasznie sie ciesze i widze, ze kolezanki
                                              mowily dokladnie to, co mi sie cisnelo na usta!
                                              ludzie i maszyny sie mylaaa!!! z tegoz wlasnie powodu skrewilam i
                                              badan tych po prostu nie zrobilam! ;P

                                              co do porodu - dziewczyny, sa rozne historie, tak jak i nasze ciaze
                                              wink ba, my jestesmy kompletne inne! wink
                                              jednak pomimo calej fizjologii i komplikacji, ktore czasem sie
                                              zdarzaja, to bedzie jeden z najmilejszych dni w Waszym zyciu!
                                              oczywiscie pozniej juz bedzie tylko lepiej i intensywniej... wink))
                                              a powaznie - bol - do zniesienia, ja sie darlam o znieczulenie, bo
                                              bylam po oksytocynie, ale jak mi polozna powiedziala, ze juz sie nie
                                              oplaca, bo zaraz maly bedzie na swiecie, dostalam speeda i olalam
                                              bol!
                                              ciecie krocza - zostalam ciut podcieta, dzieki czemu nie popekalam
                                              gdzie popadnie... bol to zaden, a pozniej ladnie mnie zaszyto, a
                                              wiec to tez nie jest koniec swiata wink
                                              polozna - najwazniejsza osoba, tuz za Wami - moja byla genialna,
                                              twarda, ale ciepla i pomocna, a przy tym potrafila mnie ogarnac, jak
                                              mialam chwile zwatpienia

                                              ruchy - marze o nich i wyczekuje pilnie, az normalnie czasem wydaje
                                              mi sie, ze myle je z jelitkami wink)

                                              szkole rodzenia - wszystkim goraco polecam, jest zabawnie i
                                              ksztalcaco, a zawarte przyjaznie potrafia przetrwac cale lata!
                                              lekcja "porodowa" oczywiscie na niewiele sie zdala, bo generalnie
                                              czarna plama jak na egzaminie, ale zabawy z lalkami pomogly chocby
                                              mojemu mezowi uwierzyc w siebie i to on byl np. glowno-kapiacym wink

                                              na USG bede musiala troche poczekac wg mojej prowadzacej, ale
                                              zamierzam sie nie zastosowac i zrobic prywatnie na zewnatrz za
                                              jakies 2 tygodnie! a co! tylko ciii.... wink)
                                              czekamy na dziewuche, bo lobuziaka w domu juz mamy i chcemy troche
                                              "ochlonac" ;P oczywiscie drugi facet bedzie cieszyl niemniej niz
                                              pierwszy!! ale generanie jest male cisnionko na laseczke wink

                                              sciski dla wszystkich brzuszkow (moj narazie uparcie stoi w miejscu,
                                              tak, ze u lekarza z zazdrosci o inne okraglutkie, wypinam swoj, zeby
                                              nie myslaly, ze przyszlam po recepte na evre wink

                                              buziaki

                                              --
                                              Maksio 25.02.2005 godz.21:05 i brzdac(?) 19.11.2009

                                              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;11/st/20091120/d
t/5/k/91f3/preg.png
                                              [/url]
                                              • 02.06.09, 11:05
                                                oj a działo się tu, oj działo. ja idę się zdrzemnąć - właściwie to
                                                nie muszę nigdzie iść bo w łóżeczku leżę wink ale pogoda paskudna
                                                pochmurne niebo nie nastraja pozytywnie i czas się cholernie ciągnie
                                                a muszę do wizyty przetrwać więc mam nadzieję do "zobaczenia" później
                                                --
                                                www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                          • 01.06.09, 21:00
                            Dziś,już z samego rana byłam z mężem w laboratorium. Sprawdziłam
                            swoją kartę z danymi. I co się okazało. Pani sie pomyliła wklepując
                            dane do komputera. Przeanalizowano dane(juz poprawne)ponownie.
                            Prawdopodobieństwo wystapienie ZD z 1:87 spadło do 1:40000 !!!!
                            Pozostawie to bez komentarza. P.laborantka, tez człowiek, mogła mieć
                            cięższy dzień i się pomylić.Stwierdzilismy z mężem, ze nie będziemy
                            sprawy ciągnąć.Ale pojawia sie pytanie, dlaczego lekarz tego nie
                            sprawdził przed przekazaniem mi tej wiadomości? Wydawało mi się, że
                            w takich sytuacjach lekarz sprawdza poprawność i realność wyniku.
                            Cóż, widocznie sie myliłam. Jestem tylko zawiedziona, zaufałam mu.
                            Mam żal, że tak bezkrytycznie przekazał mi wynik, bez weryfikacji
                            jego prawdziwości.Płacimy z mężem ogromne pieniądze na abonament w
                            tej prywatnej placówce. Nie spodziewałam się, że może nas takie coś
                            spotkać. Tak się zastanawiamy z mężem, ile podobnych dramatów
                            rozgrywa się jeszcze w innych domach, niepotrzebnych dramatów.Nie
                            chcę krytykować lekarzy ani laborantek, to tylko ludzie, też mają
                            prawo się pomylić. Ale z drugiej strony, to oni kupe lat studiowali
                            medycyne, to oni powinni się na tym znać, nie ja.Nie chce mysleć co
                            by było gdybym nie zauważyła tego błędu. Pewnie leżałabym juz po
                            amniopunkcji.
                            Tutaj mój apel.Dziewczyny będźmy świadomymi i mądrymi mamami,
                            sprawdzajmy poprawność danych. Nie dajmy sobie wcisnąć w ręce
                            wyników bez ich weryfikacji.
                            Zyczę spokojnych pozostałych miesięcy wszystkim mamusiom, a ich
                            maluszkom z okazji Dnia Dziecka dużo dużo zdrówka.

                            PS. Ciężki weekend za mną, Wasze cieple słowa bardzo pomogły,
                            dziękuję bardzo: cocolinko_78, red-truskawa,myszka89-to-ja,mikul-
                            online,myszulka21,zuzia31.

                            www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
                            • 01.06.09, 21:14
                              SUPER !!!! oczywiście, że wszystko się wyjaśniło się cieszę a resztę
                              zostawiam bez komentarza uncertain ściskam Was mocniutko i trzymam kciuki
                              żebyście już nigdy więcej o zdrówko dzidzi nie musieli się martwić
                              wink buziaki
                              --
                              www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                            • 01.06.09, 21:19
                              To wspaniale!!Cóż za dobra wiadomość!smile
                              Cieszę się razem z Wami! Buziol!
                              --
                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                              • 01.06.09, 21:41
                                Przepraszam ze nie odpisałam ale wyjechało mi sie na całą niedziele i dopiero
                                dzis zobaczyłam ze napisałas ale widze ze wszystko dobrze sie skończyło. Ciesze
                                sie. Tylko te nerwy niepotrzebne....
                                --
                                Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
                                mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
                                "drużyną piłkarska na koncie"
                              • 01.06.09, 21:41
                                Synthia Masz rację nad tym lekarzem też bym się zastanowiła!
                                Cudowna wiadomość ale co stresu przeżyłaś to sobie wyobrażam. Nie znikaj z
                                forum. Pozdrawiam Cię gorąco.
                                • 02.06.09, 00:28

                                  synthia, to cudownie! nad zmiana lekarza nie zastanawialabym sie ani
                                  minuty. zastanawialabym sie tylko nad tym czy mu wygarnac, ze
                                  przeoczyl ten blad. Bo to on przekazal ci informacje i to jaka
                                  okropna! powinien liczyc sie z konsekwencjami wypowiedzianego slowa,
                                  a nie lekko podchodzic do tematu... ech...

                                  zycze nam wszsytkim spokoju swietego i wszystkiego dobrego w kazdej
                                  sferze - kompetnento-lekarskiej, badaniowo-wynikowej, fizyczno-
                                  samopoczuciowej, rodzinno-bezklopotowej, nie-humorzastej, itd
                                  itd smile smile smile

                                  dobranocka!
                            • 02.06.09, 08:50
                              czesc Syntha82! Wiedzialam, ze to bedzie blad. Bardzo sie ciesze, ze
                              to sie tak rozwiazalo. Dlatego zalecalam spokoj bo blad sie rozwiaze
                              a stres ktory przeszlas jedynie niepotrzebnie sie odbija na dziecku.
                              No to teraz butelka szampana i do konca ciazy juz na luzie.

                              A co do lekarza to zlozylabym oficjalne zazalenie w klinice. Zeby
                              mial z tego jakas nauczke. Jezeli to prywatna klinika powinno im
                              zalezec na zadowoleniu klienta, oni nie moga sobie pozwolic na zla
                              reklame.

                              Trzymaj sie!
                              • 02.06.09, 10:31
                                witam mamuśki zi pozdrawiam z pochmurnego Zabrza. Byłam na badaniu
                                moczu i po południu do gina z wynikami. Trochę się denerwuje bo
                                zauważyłam krew w moczu - stąd badania. Teraz leżę plackiem bo mnie
                                brzuch pobolewa i czekam z niecierpliwością na wizytę.
                                --
                                www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                • 02.06.09, 11:22
                                  Synthia bardzo się cieszę, że wszystko dobrze się skończyło. Ale co się
                                  nadenerwowaliście... Życzę Tobie i nam wszystkim spokojnego II trymestru,
                                  dobrego samopoczucia i uroczych kopniaczków. Buziaczki dla wszystkich.
                                  • 02.06.09, 12:20
                                    Czesc dziewczyny, u nas teraz taka cudowna pogoda,ze musialam ja
                                    wykorzystac bo jutro juz zachmurzenie.
                                    Synthia82 ja takze sie ciesze, ze to jednak byl blad.
                                    Wiem, ze stres byl wielki ale teraz juz po wszystkim i bedzie ok!
                                    Myszulka21 gratuluje syneczka!!!!! Chyba jestes pierwsza,
                                    ktora zna plec, ciekawe jaki bedzie ogolny stan? Chlopcy czy
                                    dziewczynki smile
                                    Ciagle sie jednak bije myslami czy chce wiedziec plec czy nie, coraz
                                    bardziej mnie kusi, ze chce. Moze i dlatego,ze nie wiem jak mowic do
                                    brzuszka smile
                                    Czekam az mi przysla zaproszenie na usg i tam na miejscu podejme
                                    decyzje!

                                    A co do ruchow, to od 31 maja malenstwo juz wyraznie sie kreci,
                                    czuje jak sie rozpycha, w kazdym kierunku. Cudowne smile
                                    Dobra to narazie tyle, trzeba jakis obiadek zrobic dla moich
                                    chlopakow i dla mnie i dla malenstwa smile




                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9688.png



                                    • 02.06.09, 13:20
                                      anita760321 to widzę po twoim suwaczku że jesteśmy prawie równiutkosmile
                                      Oj powiem ci że ja bym nie wytrzymała z ciekawości.W tyg gdy mieliśmy już
                                      dowiedzieć się jaka jest pleć nic mi się nie kleiło, egzamin miałam w szkole i
                                      nie dałam rady się uczyć. Na szczęście koleżanki pomogłytongue_out Już jestem taka
                                      szczęśliwa, że wiem. Już wiem kto we mnie mieszkawink A mój mąż już gada mi do
                                      brzucha "Hallo Adaś, tu tata"tongue_out he he tyle radoścismile)
                                      A codo ruchów, to anita760321 powiedz to twoje 1 czy 2 dziecko?
                                      Bo ja jestem na 99%pewna że czuje ruchy, bulgotanie, a od 2 dni jakby mi
                                      piórkiem dzidzia jeździła po ścianach brzuchasmileDość często to odczuwam także
                                      myślę, że raczej się nie mylę. Ale mój gin. od razu mi powiedział "Ruchów
                                      jeszcze Pani czuć nie będzie, bo to za wcześnie", to już nie chciałam nic mówić
                                      że coś już czuje.Mąż tylko się wychylił, a Pan od razu "nie, nie na pewno Pani
                                      się wydawało". he he
                                      O właśnie mnie załaskotałosmile Jakby robak mi pod skórą chodziłbig_grin
                                      Jak myślicie mam urojenie z tymi ruchami, czy faktycznie możliwe?
                                      Hmm może to że szczupła jestem i tylko 1,5 kg n razie na plusie, powoduje że
                                      szybciej czuje?


                                      Buziole dla wszystkich

                                      sonnya fajnie że o nas nie zapomniałaśsmile
                                      Nie martw się jeśli się dobrze czujesz, to wszystko ok i kilka dni
                                      intensywniejszych na pewno maluszkowi nie zaszkodziłosmile
                                      Ja bawiłam się na weselu ostatnio i wszyscy się patrzyli jak na wariatkę, he he
                                      a ja się dobrze czuje wiec pozwoliłam sobie pobawić się trochęsmile


                                      Ps. już zamierzam rozpocząć zakupy na dzidziucha, a wy jak tam kiedy planujecie
                                      kompletować wyprawkę?

                                      --
                                      <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                      • 02.06.09, 13:25
                                        myszulka21 to napewno Twój maluszek tak Cię łaskocze. fajne uczucie

                                        a nad wyprawką też się zastanawiam, a jak reszta dziewczyn ?
                                        --
                                        www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/9fcc9f5538.png">
                                        • 02.06.09, 13:46
                                          cocolinko_78 naprawde???Ja tak się cieszę jak coś poczujebig_grin
                                          Tym bardziej że dzidzia mało ruchliwa była na USG i trochę się zmartwiłam, wiem
                                          że nie powinnam się martwić skoro rośnie i serducho bije i już 200 gram
                                          ważysmileTakże chyba w miarę dużosmile
                                          Już nie mogę się doczekać gdy ruchy malucha będą już na prawdę charakterystycznesmile

                                          Kurcze mnie już tak korci, żeby zacząć zakupysmile
                                          A powiedz cocolinko_78 zamierzasz wszystko nowe kupić? Bo ja się zastanawiam czy
                                          nie warto może cześć rzeczy kupić na allegro od innych mam. Wiadomo że maluszek
                                          potrzebuje dużo rzeczy, na przebranie itd. żeby nie musieć co dzień prać. Więc
                                          może się opłaca tak trochę zakombinować.Ja jestem skromna osoba i nie brzydzę
                                          się rzeczy już używanych, wiadomo że się je wypierze i wyprasujesmile
                                          Tylko nie wiem czy to dobry pomysł..

                                          --
                                          <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                          • 02.06.09, 14:01
                                            Myszulka21 to moje 2 dziecko dlatego wiem, ze to normalne
                                            czuc ruchy tak wczesnie. Nie pamietam jak bylo w pierwszej ciazy!
                                            Jeszcze niedawno czulam tylko cos jak dalam rece na brzuch i w sumie
                                            nie wiedzialam czy to jelita czy maluszek! Ale teraz to juz sie nie
                                            mozna pomylic bo mam wrazenie, ze dzieciatko robi "przemeblowanie" w
                                            moim brzuchu smile
                                            Ja tez po suwaczku zauwazylam, ze idziemy prawie rowno, ja mam
                                            termin na 13 listopad! Tak wyszlo na usg.

                                            A co do zakupow, to ja wiekszosc ciuszkow mialam po kims, nowe to
                                            glownie jako prezenty. Maluszek bardzo szybko rosnie i ani sie nie
                                            obejrzysz a wiekszosc bedzie za mala.
                                            Pozdrawiam smile



                                            http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9693.png


                                            • 02.06.09, 16:46
                                              anita760321 ja z USG mam termin na 8.11 i to już od 3 USG niezmienny, z
                                              kalendarzyka termin chyba na 13.11 bądz 14 smile

                                              krooowka masz racje, w ogóle wydaje mi się ze taki maluszek nie ma nawet jak
                                              zniszczyć ubrania,skoro głównie śpi, je i płaczesmile Także chyba nie będę się
                                              krępować i ciuszki takie po domku kupie używane, a do lekarza, na wyjście, na
                                              okazje nowesmile Myślę sobie, że to nawet nie chodzi o kasę, bo akurat na to nie
                                              narzekam, ale o zdrowy rozsadek, dziecko będzie z nami całymi latami i z
                                              wielkimi potrzebami wiec nie ma co zaraz na początek wydać majątek, lepiej
                                              odkladac żeby być spokojnym na nadchodzące miesiące;lata.
                                              --
                                              <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                              http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                          • 02.06.09, 14:04
                                            Czesc Dziewczyny!

                                            No to jest skandal, ja dalej nic nie czujesad Termin mam na koniec
                                            listopada wiec moze dlatego. Ale jak tak was czytam to jestem
                                            zazdrosna. To jest wspaniale uczucie.

                                            Co do wyprawki to nic nie kupuje. Musze w odpowiednim momencie
                                            zrobic przeglad rzeczy synka i co sie nadaje a co nie dla nastepnego
                                            dziecka. Poprzednio nie znalismy plci wiec wszystko jest biale,
                                            kremowe lub zolte. Teraz tez nie chcemy wiedziec wiec kolor powinien
                                            sie nadac. Jesli chodzi o wieksze sprzety jak wozek to mam juz
                                            upatrzone albo posiadam po synku (fotelik, lozeczko, materas).

                                            Ktora z was mysli o cwiczeniach w ciazy? U mnie moge sie zapisac na
                                            joge. Z natury naleze do osob anty-sportowych/leniwych i wiem, ze
                                            powinnam sie lepiej zorganizowac i zapisac na zajecia. Dajcie znac
                                            jak wam z tym idzie moze mnie zmobilizujeciewink

                                            Pozdrawiam!
                                  • 02.06.09, 12:51

                                    Synthia cieszę się, że wszystko OK i życzę dużo spokoju i radości.

                                    Co do snów to są niesamowicie realne, barwne i pełne przygód, że aż
                                    szkoda wstawać wink.

                                    Ja chcę wiedzieć co będzie, w pierwszej ciaży nie chciałam, ale
                                    ponieważ wszyscy na około mówili mi, że będzie syn to sama też się
                                    wkońcu na tego synka nastawiłam. Kiedy na 3 tyg. przed porodem pani
                                    doktor wyrwało się "o jaka piękna dziewczynka!!!" wyszłam z gabinetu
                                    z płaczem.Gdy ochłonęłam byłam jej wdzięczna za tę informacje,
                                    (miałam czas na przestawienie się)

                                    Moj gin bada mnie przy kazdej wizycie i chyba tak jest OK.

                                    Bardzo miło czyta sie Wasze posty, fajnie,ze jestescie!!!
                                    Pozdrawiam wszystkie brzuszki i ich włascicielki.

                                    Sorry,ze nie wszstkie znaki polskie sa ale cos mi sie klawiatura na
                                    czeskie litery przestawiła.
                                    --
                                    url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
                                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
                                    [/url]
                                    • 02.06.09, 13:55
                                      Synthia cieszę sie ze to był tylko błąd ale właśnie nie robiłam
                                      badań by nie mieć stresu jak wy, bo tak czy tak bym urodziła.
                                      Wyprawki jeszcze nie szykuję ale powoli mam upatrzone pare rzeczy.
                                      Ruchy juz odczuwam takie delkikatne pukanie lub łaskotanie zwłaszcza
                                      rano.
                                      Pozrdawiam wszystkie przyszłe mamuśki smile
                                      • 02.06.09, 16:24

                                        Humor mam dzis lepszy. Musze przyznac, ze ten nasz listopadowy
                                        wątek co rano mnie podbudowuje w taki czy inny sposob - super jest
                                        wiedziec przez co przechodza inne mamusie.

                                        Mikul i sonnya - ja tez ruchow jeszcze nie czuje. Termin na ok.
                                        20tego, wiec mamy jeszcze czas smile chociaz moja szwagierka, ktora
                                        jest w 14tym tyg twierdzi, ze juz od tygodnia czuje, ale jej srednio
                                        wierzę wink ona zawsze chce byc w centrum zainteresowania, a że jest 2
                                        tygodnie za mna, to wszelkie objway, zdjecia USG itd. upublicznia
                                        gdzie tylko moze - zeby jej bylo na wierzchu i zeby o jej ciazy
                                        wszsycy mowili przed moją - taki charakter wink ale mnie to nie
                                        martwi - ja tam siedze cichutko, to w koncu moja i meza sprawa, a
                                        nie calego swiata smile

                                        Co do wyprawki to ja bede kompletowac dopiero w sierpniu/wrzesniu.
                                        Uwazam, ze kupowanie ubranek na allegro a nawet w lumpeksach to
                                        dobry pomysl - nie mam obiekcji, bo przeciez te ciuszki nosilo
                                        jakies inne dziecko, a nie jakis okropny brudny dorosly czlowiek smile
                                        dzieci sa zwykle czysciutkie, a jak sie wypierze i wyprasuje, to
                                        bedzie jak nowe. poza tym moze pozycze cos od znajomych - nie ma
                                        sensu kupowac zbyt wiele, bo tak jak dziewczyny pisza - dzieci
                                        szybko rosna... choc to taka przyjemnosc!!!
                                        Wozek mam juz upatrzony, ale tylko na necie - dotykac, wyprobowywac
                                        i kupowac bede jesienia.

                                        co do cwiczen, to ja codziennie chodze intensywnie jakies 2,5 km
                                        (chociaz biegac mi sie chce strasznie!!!) i plywam. Czasem pomacham
                                        tez noga w domu albo joge pocwicze, bo lubie. Po przyjezdzie do PL
                                        mam zamiar zapisac sie na aqua-joge czy aquaerobik dla przyszlych
                                        mam. no i do szkoly rodzenia tez.

                                        milego popoludnia mamuski i brzuszki!

                                        • 02.06.09, 17:56
                                          Cześć, ja też jak wchodzę na forum to mi się weselej robi, bo w pracy strasznie
                                          nerwowy okressad Ruchów też jeszcze nie czuję -już się nie mogę doczekać. Co do
                                          kwestii używanych ubranek (dostanych bądź kupionych) jestem za. Co do ćwiczeń to
                                          podziwiam aktywne dziewczyny mi się po pracy już nic nie chce hmm cały czas
                                          czekam na przypływ energiismilePozdrawiam
                                          • 02.06.09, 19:37
                                            a ja mam pod domem fajny lumpeks gdzie co tydzień wymiana towaru i naprawde
                                            fajne ciuszki mają więc i tak latam tam co tydzień po jakieś cudo dla mojej 4
                                            letniej córeczki więc postanowiłam że jak coś wypatrze fajnego to kupie i muszę
                                            wam powiedzieć że trochę się już tego nazbierało,jak naraziesmileco do wyprawki to
                                            jedynie wózek dostałam quinny buzz i to wszystko narazie nic więcej nie kupuje
                                            reszte po wakacjach smile
                              • 02.06.09, 21:21
                                Dziś byłam u nowego lekarza. Klinika ma kilkunastu ginekologów, więc
                                tym razem wybrałam panią. Po otworzeniu mojej karty na komputerze,
                                na dzień dobry mnie sytała czy wyraziłam zgodę na amniopunkcję. Nowe
                                obliczenia testu załatwialiśmy z mężem na własną rękę, więc oni nie
                                mają w komputerze nowych wyników.Opowiedziałam pani doktor całą
                                historię, byscie widziały jej minę. Szok, że mogło do czegoś takiego
                                dojść. Przeprowadziła badanie.Aby mnie uspokoić, ze wszystko jest w
                                porzadku przyłozyła mi do brzucha urzadzenie wykywające serduszko.
                                Wyjaśniła, ze jest bardzo wcześnie na jego usłyszenie, ale spróbuje.
                                Wsłuchiwała się, szukała i znalazła. Cichutńkie pukanie. Tak bardzo
                                mi to pomogło. Słuchałyśmy i obydwie cieszyłyśmy się.
                                Co do feralnej pomyłki. Po wyjściu z laboratorium mąż powiedział, ze
                                ta sprawa kwalifikuje sie do sądu. Ciesze się, ze macie podobne
                                zdanie jak my. Jednak ja, ten czas który miałabym spędzić na sądach,
                                wolę przeznaczyć na zajęcie sie sobą i dzidziusiem.P.laborantka
                                zbladła jak zobaczyła swoja pomyłkę, przeprosiła mnie. Wiem, ze
                                będzie miała wyrzuty sumienia, a to chyba najdotkliwsza kara.Może ma
                                rodzine na utrzymaniu, nie chce jej ruinowac kariery. Też jestem
                                człowiekiem i mogę sie kiedyś pomylić. Większy żal mam do lekarza.
                                Który bezkrytycznie przekazał mi wyniki. A jak pokazałam mu, na
                                leżącej na jego biurku kartce z wynikami błąd, powiedział, że to
                                widocznie ktoś żle wpisał. No tak, tylko, ze to miało kolosalne
                                znaczenie w obliczeniach. Co do niego to jeszcze nie wiem, jak
                                postąpie.Ale czytając wasze posty, coraz częściej twierdzę, że nie
                                powinnam tego zostawiać ot tak.
                                A tak pozatym. Ogladacie, M jak Miłość? Wczoraj jak odpisywałam na
                                wasze posty leciał ten serial. Marysia zdecydowała się zrobić test
                                PAPPA. Ciekawe jak w tym przypadku sie to skończy. Moja historaia to
                                by na scenariusz się nadawała.

                                www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
                                • 03.06.09, 14:39
                                  synthia82 napisała:

                                  > Aby mnie uspokoić, ze wszystko jest w
                                  > porzadku przyłozyła mi do brzucha urzadzenie wykywające serduszko.
                                  > Wyjaśniła, ze jest bardzo wcześnie na jego usłyszenie, ale
                                  spróbuje.
                                  > Wsłuchiwała się, szukała i znalazła. Cichutńkie pukanie.

                                  Synthia, a co do za urzadzenie? I w ktorym jestes teraz tygodniu? Bo
                                  ja mojego dzidziola serduszko slyszalam wyraznie juz w 12tym
                                  tygodniu... Ciekawe czy sa rozne przyrzady...
                                  • 03.06.09, 21:13
                                    Jestem w 16 tc. W piatek zacznę 17tc. Krooowka super,że mogłaś
                                    usłyszeć serduszko dzieciatka wcześniej. Cudowne uczucie, prawda. No
                                    cóż, ja czasu nie cofnę, nie wiedziałam, że mogę wcześniej i też
                                    nikt mi tego nie zaproponował. Wcześniej, to widziałam na monitorze
                                    jak serduszko pulsuje, ale dzwięku nie miałam okazji usłyszeć.
                                    W każdym razie cieszę się, ze trafił się ktoś teraz, kto dba o to,
                                    by wszystko co można było przeprowadzone. Pani doktor poinformowała
                                    mnie też, że od ok 18 tygodnia mogą pojawić się ruchy dzidziusia i
                                    bym zapamiętała dzień, kiedy je poczuję.

                                    PS. Ciekawe czy od kogoś z Medicower Poznań usłyszę "przepraszam"

                                    www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
                              • 03.06.09, 09:54
                                Tak bardzo się cieszę że wszystko się wyjaśniło!!!!!!!!!!!Moja dzidzia też się
                                cieszy bo motylkuję smilePozdrawiam Serdecznie
                                • 03.06.09, 10:54
                                  Synthia cieszę się, że trafiłaś na fajną lekarkę. Po tych wszystkich stresach
                                  przyda Ci się ktoś, kto Cię uspokoi i będziesz wychodzić z gabinetu z uśmiechem
                                  na ustach. Co do ruchów dzidzi, to każda odczuwa w swoim czasie. Ja w pierwszej
                                  ciąży poczułam w 15 tygodniu teraz w 14. Ponoć chudzinki szybciej odczuwają
                                  ruchy, ale mam koleżankę, która jest bardzo szczupła, a ruchy poczuła dopiero w
                                  20 tygodniu. Na każdą z nas przyjdzie pora.
                                  Jeśli chodzi o ubranka, to mój synek miał całą wyprawkę po bratankach i
                                  dzieciach znajomych. Kupiłam tylko kilka nowych ciuszków tak dla własnej
                                  przyjemnościwink
                                  Pozdrowienia dziewczynki.
                                • 03.06.09, 11:09
                                  Wczoraj lekarz mi powiedział że na USG połówkowym sprawdza się przede wszystkim
                                  serduszko(mojej dzidzi jest czterokomorowe więc jest ok)sprawdził też jak
                                  maleństwo się rozwija,zalecił mi badania:krew,mocz,poziom glukozy we
                                  krwi.Następna wizytka w 21tc wtedy zbada jeszcze raz serduszko i zrobi ogólne
                                  pomiary maleństwa.A jak po twojej wizycie?Znasz płeć dzidzi?Mój lekarz jeszcze
                                  nie stwierdził płci więc kolejne 3 tyg będę rozmyślać Co tam pływa?????

                                  Co do kompletowania ciuszków to mam prawie wszystko:począwszy od bodów,po
                                  kaftaniki,pajace,śpioszki,skarpetki itd.(dostałam dużo ciuszków od
                                  koleżanki,pochodziłam po lumpkach,kupiłam też kilka nowych)Wózek i całą resztę
                                  musimy kupić
                            • 04.06.09, 11:29
                              Czesc Synthia. Tak sobie o Tobie pomyslam bo wlasnie czytalam posty
                              na forum eksperckim dotyczace walki o prawa kobiet podczas porodu.
                              Ogolnie chodzilo tam o zly stosunek lekarzy, poloznych do rodzacych.
                              Brak mozliwosci wyboru przez kobiete sposobu rodzenia; znieczulenia,
                              pozycji itd. Wszytko to dotyczy mentalnosci w polskiej sluzbie
                              zdrowia. Wtedy wlasnie pomyslalam sobie o Tobie i Twojej historii z
                              bledem w badaniu. Czemu nie ujawnisz nazwiska lekarza? Rozumiem, ze
                              nie chce Ci sie przedsiewziac bardziej oficjalnych krokow. Do tego
                              trzeba energii i moze to spowodowac duzo stresow. Ale w takim
                              przypadku jak Twoj lekarz powinien zostac ukarany zla opinia na
                              naszym forum. Niech go wszyscy poznaja. Moze to go czegos nauczy?
                              Moze straci przez to kilka czytajacych nasze forum pacjentek? Moze
                              nastepnym razem zastanowi sie dwa razy zanim bedzie komus
                              przekazywac zla wiadomosc? Moze sie bardziej postara za te pieniadze
                              ktore mu placisz? Uwazam, ze nie powinnysmy chronic zlych lekarzy,
                              wrecz przeciwnie powinnysmy o nich mowic na glos zeby wszyscy o nich
                              slyszeli i zeby byli ostrozni
                              • 05.06.09, 09:31
                                mikul-online zgadzam się z Tobą w zupełności. Właśnie usłyszałam to
                                samo od siostry, ze jak się o Tym nie mów, to lekarze czują się
                                bezkarni i robią sobie co chcę. Chodzę juz do innej lekarki, ale tej
                                sprawy tak nie zostawie. Chce iść do poprzedniego lekarza, chcę
                                usłyszeć co ma mi do powiedzenia. Chce wyegzekwować wszystkie
                                wczesniejsze badania. Ta sprawa jest chyba jeszcze bardziej
                                skomplikowana. Wyszło jeszcze coś. Nie chciałam o tym pisać, bo
                                chciałm by to forum było radosne, a nie zapełnione tylko moją
                                przykrą historią. Choć przyznam , ze bardzo fajnie, ze jednak się
                                tym interesujecie.
                                Jeśli chodzi o to drugie badanie. Do tej pory nie miałam mierzonego
                                CRL, przynajmniej tak lekarz twierzdił. Podczas ostatniej wizyty
                                miałam wgląd do mojego konta na komputerze. W 6 tc CRL wynosiło -
                                uwaga , 75. mm ! Dzis zaczełam 17 tydzień ciąży i zastanawiam się
                                czy dzidzius tyle już ma. A tu prosze, on niby juz taki duzy był w 6
                                tygodniu. Powiedziałm lekare, ze może chodziło o pęcherz płodowy,
                                może on tyle miał. Ale odpowiedziała, ze CRL to tylko długość
                                ciemieniowo-siedzeniowa, więc ten zapis tylko to oznacza. Może
                                dzidzius miał 7,5 mm? Lekarz daje sobie kropki, przecinki, gdzie mu
                                wygodnie! A jak ja teraz to sprawdze. Muszę iść na tą wizytę i
                                poprosić o wszystkie wyjaśnienia. Wtedy jego nazwisko napewno
                                poznają wszyscy.

                                www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
                                • 05.06.09, 10:44
                                  I tak trzymac Synthia. Czekam na dalszy rozwoj wypadkow. Zycze
                                  powodzenia i determinacji!
                                • 05.06.09, 17:35
                                  synthia82
                                  Tak, CRL to długość ciemieniowo-siedzeniowa, na pewno mialaś ją robioną podczas
                                  USG, ale faktycznie coś nie tak z tym twoim lekarzem i sposobem notowania przez
                                  niego wyników badań..

                                  Mój bąbelek na koniec 7 tc. miał 9,3 mm.
                                  Także możliwe, że twój w 6tc miał 7,5

                                  Pisałaś jeszcze że zastanawiasz się ile ma teraz w 17 tc. Mój lekarz mówił mi
                                  że na tym etapie już się nie mierzy długości maluchów bo są już za duże..Tylko
                                  poszczególnych części ciała, np. mojemu mierzył dl. kości udowej, obwód główki,
                                  obwód jamy brzusznej i na tej podstawie stwierdza czy dobrze się rozwija.
                                  Wiadomo ile waży dzidzia, moja ważyła w 16/17 tc. prawie 200 g. Twoja pewnie
                                  podobniesmile A co do długości to wyczytałam że w okresie 16 tc mają jakieś 12 cm.
                                  także nasze już pewnie trochę więcej.

                                  Mój lekarz zawsze podczas badań mówi mi jakie wymiary ma dzidziuś i jak
                                  interpretować wyniki pomiarów..
                                  Dziwie się że Tobie nic nie mówili i że nawet nie wiedziałaś że miałaś robiony
                                  taki pomiar. W ogóle jeśli miałaś robione USG to jak mógł twierdzić że nie
                                  miałaś mierzonego CRL, skoro na samym początku to chyba jedyne co może lekarz
                                  zmierzyć (może się mylę), tak mi mój mówił i na te podstawie lekarz wie czy
                                  wielkość dzidziusia odpowiada jego wiekowi płodowemu i tym samym czy się dobrze
                                  rozwija..
                                  Hmm chyba jakaś dziwna ta Twoja klinika..mam nadzieję że z obecnej Pani doktor
                                  do której trafiłaś w końcu będziesz mogla być zadowolona.

                                  Pozdrawiam Cie serdecznie!!

                                  krooowka
                                  ja mam okropne problemy z cerą, to jest jakaś masakra. Na początku było jeszcze
                                  gorzej jak teraz. Ale ogólnie cala buzia w zaskórnikach, krostach, czerwonych
                                  plamkach. Strach do ludzi wyjśćuncertain
                                  Nie wiem jak sobie z tym radzićsad

                                  A ja tam Wasze brzuszki dziewczyny?
                                  Ja dziś kupiłam 1 spodnie ciążowesmileRaczej u mnie jeszcze mały brzuszek, Pani
                                  ekspedientka nawet najpierw podejrzanie patrzyła na mnie,musiałam wyjaśnić że
                                  mam 5 m-c (właśnie od dziśbig_grin)i trochę i już ciasno. W końcu coś namacalnego -
                                  spodnietongue_out
                                  --
                                  <[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

                                  http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7623.png
                                  • 05.06.09, 20:14
                                    Ja też mam nadziję, ze obecna p.doktor będzie mnie informowała na
                                    bierząco o wszystkim. Będę tego pilnowała. Myszulka21 dziękuję za
                                    szczegółowe informacje na temat CRL. Nasze ciąże są podobne wiekowo,
                                    więc mam jakiś wyobrażenie chociaż.
                                    A jesli chodzi o p.doktora, to hmm..mam wrażenie że dałam się
                                    wykorzystac jakiemuś zboczeńcowi,skoro nie robił tego co do niego
                                    należało. Nie chciałam tego pisac, bo nie można uogólniać jak
                                    mówiłam. Są też naprawdę dobrzy fachowcy.

                                    Mój brzuszek szybko zaczął wystawać. W związku z tym, że wszystkie
                                    spodnie przed ciążą miałam wąskie w pasie juz w 2 miesiącu ciąży
                                    kupiłam ciążowe, dla wygody, rozmiar 36. Wygodniej mi sie chodziło w
                                    spodniach z regulowanym pasem i szeroką gumką. Myslałam, ze pochodze
                                    w nich tylko do 4 miesiąca. W czoraj zaczął sie 5 miesiąc a ja mam
                                    wrażenie że nadal są dobre. Sprzedawczyni mnie informowała, że będą
                                    rosły razem ze mną. Jak na wiek ciąży, przytyłam dużo, 7,5 kg. Moja
                                    mama to 7 kg przytyła do rozwiązania, jak była ze mną w ciąży smile
                                    Koleżanki , które są w 8 miesiącu, to tyle nie przytyły jeszcze.
                                    Widocznie nie ma reguły. Na początku prawie płakałam, mąż już
                                    podejrzewał, ze będą bliźniaki. A teraz, nie przejmuje się tymi 3
                                    czy 4 nadliczbowymi kilogramami. Myslę , ze to pestka. Najważniejsze
                                    dla mnie tearaz jest zdrówko dzidziusia.
                                    Spodnie ciążowe nie należą do najtańszych. Osobiście uważam, ze
                                    warto w nie zainwestować. Cena warta jest wygody i komforu, który
                                    dają.


                                    www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">

    • 03.06.09, 12:14
      Dziewczyny, ja zaraz zwariuję od rana tak mnie piersi swędzą że SZOK, co robić?
      a jestem w pracy smile
      • 03.06.09, 12:30
        Mnie jak swędzi brzucho to smaruje oliwką w żelu a jak TY jesteś w pracy to nie
        wiem co Ci poradzić smile
      • 03.06.09, 12:31
        Ja miałam to samo wczorajwink, też w prac.
        Najpier ustal czy to nie winna stanika (możesz się go pozbyćwink
        U siebie stanik wykluczyłam, dziś mam go na sobie i nic mi nie jest.
        Podejrzewam raczej krem na rozstepy,przedwczoraj go
        nałozyłam,wczoraj natomiast nie i dziś mnie nic nie swędzi.

        --
        url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8405.png
        [/url]
        • 03.06.09, 14:06
          Zdjęłam stanik, troche lepiej ale niewiele smile
    • 03.06.09, 14:35
      Hej dziewuszki,
      dawno nie pisalam ale teraz juz nei moge wytrzymac zeby o cos nie zapytac. U
      mnie juz "dopiero" 19 tydzien leci (termin 2 listopad) a ja ciagle nie czuje
      ruchow dzidzi. Moze sie nakrecam ale zaczyna mnie to naprawde martwic. USG mam
      dopiero w przyszlym tygodniu i nie wiem jak wytrzymam do tego czasu. Jak czytam
      ze wy juz w 16 cos czujecie to plakac mi sie chce.
      --
      [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7648.png
      • 03.06.09, 14:43

        eeffaa - pierwsze ruchy moga byc wyczuwalne miedzy 16tym a 22gim.
        Tak podaja rozne zrodla.
        A widzisz, ze dziewczyny niektore juz w 14tym czuja. Wiec sa
        odstepstwa. Ja czekam cierpliwie.
        Podobno u chudzinek i w kolejnych ciazach, te ruchy wyczuwa sie
        wczesniej niz przy 1szej ciazy, ale to tez nie zawsze sie sprawdza.

        cierpliwosci!
        • 03.06.09, 14:49

          ciekawi mnie kto tu jeszcze poza mna jest taki senny codziennie... i
          kto ma znow bole glowy... sad

          i czy macie jakies zachcianki? bo ja bym tylko jakies kwasoty jadla,
          slonosci, albo pikantne dania (choc nie tak pikantne jak przed
          ciaza). Na slodycze wcale nie mam ochoty.

          aha i sera zoltego mi sie chce i mleka, choc to nowosc, bo mleka
          zwykle nie pijam szklankami smile
        • 03.06.09, 20:11
          Hello!
          Ja wczoraj byłam u gina na kontroli,tak jak juz pisałam byłam z
          mężem zeby zobaczył jak dzidzia sie ma w brzuszku,no i zobaczył jak
          sie rusza,serce bije i w ogole był b.podekscytowany,zreszta ja
          tez,lekarz nam pokazał wszystkie narządy,no i było widać wyraznie
          cos miedzy nozkami wiec na 100% chłopak,tak jak przeczuwałam.Mąż był
          bardziej za corka,ale cieszy sie bardzo,no i najwazniejsze ze
          wszystko jest ok i mały jest zdrowy. Ja ruchow dziecka jeszcze nie
          czuje choc jak widzielismy na USG ruszał sie malec jak nie wiem.Ale
          ja nie naleze do tych chudzinek wiec możliwe ze ruchy poczuje
          pozniej,na razie jest 17 tydzien,wiec jeszcze mam czas, ale jak
          poczuje dam znac smile Ogolnie wyszłam taka happy z tej
          wizyty,dostalismy zdjecie usg gdzie widac "siuroczka" malego smile
          Pisze "małego" bo imienia jeszcze nie wybralismy...
          Oczywiscie zaraz pozniej dalismy znac babciom ze bede mialy wnuka,a
          z reszta rodzinki bede sie widziala w niedziele bo mamy komunie
          mojej siostrzenicy wiec moze wtedy sie pochwale.
          A dzis poszłam sobie do fryzjera,a co...troszke zrobiłam sie na
          piekna,zreszta to tez pod katem tej komunii,przyszła mamusia musi
          ładnie wygladac,zreszta od poczatku ciazy wszyscy mowili ze ładnie
          wygladam wiec na pewno bedzie chłopak,bo niby dziewczynka urode
          zabiera...
          Trzymajcie sie przyszłe mamuski i oby do przodu, do listopada...
          pozdrowionka
    • 03.06.09, 21:30
      Witam dziewczyny smile. Ja mam termin na 21 listopada, jestem w 15tc. Ciąża
      przebiega prawidłowo, ale weszłam tu by czytać i porównywać, mam nadzieję
      przyjmiecie mnie do swego grona. smile
      • 03.06.09, 21:57
        Dziewczyny, a jak radzicie sobie ze snem?
        Ja od dzieciństwa byłam przyzwyczajona do spania na brzuchu. Teraz
        wszyscy mi tego odradzają. Wieć szukam sobe innej pozycji,przewracam
        sie z boku na bok, wierce się.Wkoncu nad ranem zasypiam, ze
        zmęczenia. Czytalam, że ułożenie poduszki między nogi pomaga, czasem
        udaje mi się tak zasnąć.Ale ogólnie, to spanie do niczego nie jest
        podobne.
        domelka84, witamy
        Ja mam termina na 19 listopada.Jest 15t i 6dc. Jeszcze ruchow nie
        wyczułam. W pierwszej ciąży ponoć między 20 a 22 tc się pojawiają,
        ale to też nie reguła.

        www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
        • 03.06.09, 22:02
          Aha, mnie lekarka poinformowała, bym od 18 tc była juz czuja, bo
          moga pojawić się ruchy dzidziusia. Także pewnie jeszcze mamy czas.
          Choć myslę, że jak się pojawią wcześniej, to napewno ich nie
          przegapimy smile

          www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png">
          • 03.06.09, 22:21

            ja tez sie wierce strasznie zanim zasne, bo zawsze spalam na
            brzuchu, ale teraz mam wyrzuty sumienia wink

            staram sie spac na lewym boku (podobno tak najlepiej) - pomaga mi w
            tym poduszka dluga ulozona wzdluz ciala, tak, ze moge ja podciagnac
            pod brzuch, ale i miedzy kolana - koldra zwinieta w rulon tez by
            zdala egzamin, chyba nawet lepiej.

            ale czasem to mam wrazenie, ze sie dusze i musze zasypiac na plecach.


            dzis mam dzien pod znakiem bolu glowy, ktory mnie zaczyna wkurzac.
            zjadlam za to pol opakowania Pringles. Zaraz na zlosc temu bolowi
            glowy popije colą tongue_out ale wyrodna matka ze mnie...



          • 03.06.09, 22:31
            Cześć apropo senności to ja jestem smile i to baardzo rano wstaje,zaprowadzam
            córeczkę do przedszkola i juz kestem zmęczona i najchetniej poszłabym spać,dodam
            że nie byłam nigdy śpiochem a teraz o 22.30 chodze juz spać albo juz
            śpię..hmm,jestem w 18 tc i od jakiegoś tygodnia czuje rybkę w brzuszku jak sobie
            pływa kopniaków nie czuje coprawda ale jakieś ruchy lekkie czujęsmile
            • 04.06.09, 00:07
              Ja poczułam pierwsze ruchy na początku 16 tyg. Nie byłam pewna co to jest, ale
              poniewaz mam mozliwosc zrobienia sobie USG wiec jak tylko coś poczulam to
              przyłożyłam głowice do brzucha i patrzyłam czy ruchy maleństwa pokrywają się z
              tym co czuje- i tak było.
              Wczoraj (17 tyg) znowu podglądalam sojego dzidzusia i się zastanawiam czy w 17
              tyg już ssą kciuka?, bo tak mi się wydawało ze to widze...
              a co do słuchania bicia serduszka- ja pierwszy raz słyszałam juz w 7 tyg- USg z
              Dopplerem. Wczoraj nagarałam sobie na komórkę Jego serduszko....
              --
              Wszystkim kobietom wydaje się, ze jak urodziły przynajmniej jedno dziecko to są
              mądrzejsze i bardziej doświadczone od lekarzy, nawet gdy lekarzem jest matka z
              "drużyną piłkarska na koncie"
            • 04.06.09, 03:57
              Hej! Spanie to moj jedyny objaw ciazy. Od poczatku czulam sie
              swietnie i jedyne co mnie dopadlo to brak energii i sen. Myslalam,
              ze po trzech miesiacach mi przejdzie ale niestety wciaz ziewam..
              Teraz doszly do tego bole glowy i mam wielkie wyrzuty sumienia - ale
              bez tabletek nie daje rady. Probowalam amol, ciemny pokoj, masaz
              skroni , lod na glowe i nic. Jesli nie wezme tabletki, zaczyna mi
              byc niedobrze.

              odzywam sie dzis pierwszy raz, ale Was juz troszke znam bo od
              jakiegos czasu czytam wasze posty i ciesze sie , ze nie jestem sama.
              Mam 33 lata i to moja pierwsza cieza, o ktora staralam sie 9 lat.
              Jak narazie wszystko idzie swietnie, mam termin na 28 listopada,
              czyli to moj 15 tydzien. Mam juz wielki brzuch , ktory wyskoczyl mi
              zaraz jak zrobilam test ciazowysmile - chyba ze szczescia. Mieszkam w
              USA i czuje sie troche zagubiona jesli chodzi o wizyty u lekarza i
              badania. Nie ma to jak w Polsce, tu nawet nie poinformowali mnie
              jakie badania i na co mi robia, dopiero gdy zapytalam jak tam moje
              wyniki lekarz odpowiedzial, ze wszystko dobrze. A terminow
              lekarskich wszystkich nie rozumiem, wiec czuje sie troche
              nieswiadoma co dzieje sie ze mna.

              Tak jak Wy wszystkie nie moge sie juz doczekac na motylki w brzuszku
              a dzis wyobrazcie sobie, przytulalam kaftanik dla mojego
              dzidziusia.Kupilam go niedawno, zeby juz cos miec i dzis nie
              wytrzymalam i rozpakowalamsmile Pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie!
            • 04.06.09, 03:57
              Hej! Spanie to moj jedyny objaw ciazy. Od pocz