Dodaj do ulubionych

zapalenie pęcherza

24.05.09, 23:41
Mam problem z zapaleniem pęcherza. Za każdym razem po stosunku to świństwo
zaczyna mi dokuczać. Zaczęłam radzić sobie w ten sposób, że tuż przed lub tuż
po stosunku łykałam 1 furagin i rzeczywiście pomagało.
Teraz jednak zaszłam w ciążę i przypuszczam, że będę musiała radzić sobie
jakoś inaczej. Czy może któraś z Was ma lub miała podobny problem?
Oczywiście wiem, że najskuteczniej uniknę zapalenia pęcherza nie współżyjąc,
ale jakoś nie wyobrażam sobie dziewięciu miesięcy bez seksu z mężem smile Ja bym
jeszcze dała radę, ale wolę nawet nie myśleć jak on by to przeżył wink
Edytor zaawansowany
  • 25.05.09, 08:36
    w ciazy mozesz pic sok z zurawiny albo jesc suszone zurawiny -
    skutecznie zapobiegniesz rozwojowi bakterii.
    Moze zarowno Ty, jak i Twoj maz powinniscie zrobic ogolne badanie
    moczu z posiewem moczu. Mozliwe, ze ktores z Was ma jakas bakterie w
    drogach moczowych, ktora trzeba wyleczyc.
    --
    Zuzia - nasze Szczęście
    Jesienny Skrzat
  • 25.05.09, 08:56
    aleksandra1977 mi to tez raczej wyglada na bakterie meza w moczu ... poprostu
    zrobcie ogole badania...
    --
    [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7214.png
  • 25.05.09, 09:29
    bardzo niedobrze, że brałaś tak z doskoku furaginę - lek ten działa
    na określone szczepy bakterii, a po jedej tabletce to one się tylko
    uodparniały a nie ginęły... Furaginę nawet jak Ci już przejdą objawy
    należy brać przez 7 dni
    Pij sok z żurawiny oraz dużo wody z cytryną - mi pomogło!
    --
    ---
    spróbuj, nie boli
    nie mogłam się oprzeć
  • 25.05.09, 10:05
    Dzięki dziewczyny. Robiliśmy z mężem posiew. U niego wyszło ok, a u
    mnie bakterie. Lekarz na podstawie wyniku posiewu przepisał mi
    antybiotyk, który niestety nic nie dał...
  • 25.05.09, 10:15
    Ja zapalenie pęcherza leczyłam biseptolem - to jedyny lek który mi pomagał po tym jak uzależniłam się od Furaginy ( bo tez brałam przez kilka dni ....bez dłuższych serii) która już przestała na mnie działać. W ciąży natomiast pozostał tylko urosept- doraźnie, jak czułam jakiś mały dyskomfort, żeby nie rozwinęło się bardziej.
    Furaginę w ciąży można brać w 2 trymestrze, ale zawsze z polecenia lekarza. Pij dużo soku z Żurawiny, herbatki, jedz owoce żurawiny, wodę z cytryną, to zakwasza mocz i pomaga zwalczyć bakterie.
    No i higiena najważniejsza- sposób używania papieru, itp. rzeczy o których na pewno wiesz. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka ....Bo zapalenie pęcherza to żadna przyjemność...
  • 25.05.09, 13:24
    Dzięki. Mam nadzieję, że te naturalne środki, które polecacie mi
    pomogą smile
  • 25.05.09, 14:01
    Hej. Ja przed ciążą również miałam problemy z pęcherzem i również robiłam tak
    jak Ty - czyli jednym słowem - zaniedbywałam się zamiast odwiedzic lekarza. W
    ciąży jakoś mi przeszło. Ale po porodzie - masakra!!! Ból okropny - i w czasie
    oddawania moczu, i przy stosunku, i wogóle...dopiero teraz zmobilizowalam sie i
    poszlam do lekarza. Zrobiłam badanie moczu ( w ciąży zawsze było ok) i okazalo
    się że mam pęcherz załatwiony. Skończyło się na antybiotyku ( i ból minął i
    komfort wielu życiowych czynnościwink)) Po porodzie biegnij robic badania i
    wylecz to cholerstwo.
  • 25.05.09, 19:09
    miałam tak samo,z tym,że po kilku razach zaczęłam podejrzewac,że to
    mąz mnie zaraża.Zrobił badania i potwierdziło się.Co ciekawe
    bakterie które miał w moczu były nieszkodliwe dla niego,a u mnie
    wywoływały zapalenie.potem było kilka lat spokoju,a ostatnio
    sytuacja się powtorzyła.Ja na zapalenie pęcherza brałam Palin,a
    ostatnio lekarz zalecił mi Nolicin.Teraz staramy sie,a ja mam znów
    zapalenie wzięłam leki choć mogło juz dojśc do zapłodnienia.I nie
    wiem co dalej-brać przez kilka dni(czytałam,że dopóki nie dojdzie do
    zagnieżdżenia leki nie maja wpływu na zarodek),ale nie wiem ile w
    tym prawdy.boję się,że łagodnymi sposobami nie wyleczę pęcherza (mam
    z nim problemy od dziecka,nawracające infekcje,taka już moja uroda).
  • 25.05.09, 20:12
    Do 18 dni po zapłodnieniu zarodek jest bezpieczny.....Takie informacje
    przeczytałam w kilku źródłach. Infekcję lepiej wyleczyć , bo mocniej może
    zaszkodzić niż brane na nią leki.
  • 26.05.09, 13:07
    Od kilku lat mam podobny problem. Też stosuję liczne domowe sposoby, ale robię
    też regularne badania, co pozwala w miarę szybko eliminować przykre
    dolegliwości. Na urosept uczuliłam się, mam po nim wysypkę. Zadziałało tak u
    mnie, po tym jak wystawiłam się na słonce podczas jego zażywania (zwykły
    spacer). Podczas stosunku bakterie z pochwy, czy odbytu mają łatwy dostęp do
    cewki. Przez pewien czas również miałam problem ze zbliżeniami, więc ich
    unikałam. Znalazłam jednak sposób: higiena zarówno przed jak i po stosunku, a
    także jak już jest po fakcie koniecznie trzeba się wysiusiać. Staraj się nawet
    jeśli sądzisz, że nie wyciśniesz ani kropli. To pozwala w pierwszej kolejności
    wypłukać nagromadzone podczas stosunku bakterie. Już ok. roku nie miałam
    zapalenia, podczas kiedy wcześniej ok. 3 razy na rok. Polecam spróbować, może
    też Ci pomoże ten sposób.
  • 28.05.09, 14:11
    Nie tylko siebie masz leczyc, ale także męża! Wiem, bo miałam
    podobnie
    ; meżczyźni moga przenosić tę chorobę sami nie chorując. Inaczej
    ciągle będziesz miała powtórki z rozrywki...Pzdr
  • 28.05.09, 22:08
    ja miałam podobną sytuacje di Ciebie. Miałam notoryczne zapalenie pęcherza prze pół roku. Lekarz stwierdził że to normalne i zwie się ... efekt miodowego miesiąca. Chodziłam od lekarza do lekarza furagina źle na mnie działała. Antybiotyk za antybiotykiem, aż wreszcie trafiłam do ginekologa. Przepisał mi dwie tabletki ... nie pamietam nazwy. Brało sie je w odstepie 7 dniowym. I jak ręhką odjął. Powiedział mi jeszcze żeby od razu po stosunku oddać mocz.
    Po 2 latach zapalenie pęcherza znowy powróciło ... ;-( dostałam jakieś tabletki i przeszło.
    Sok z żurawiny pomaga ale w duzych ilościach trzeba go pić, witamina c, cytryna, w ciązy to niewiele ... ewentualnie jakies znasiadówki z ziół. Ja łapałam się wszystkiego ...
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20501;17/st/20070529/k/e4e8/preg.png[/img]
    cukrzycawciazy.blog.onet.pl/
  • 31.05.09, 16:11
    Witajcie w klubie!! Ja też borykam się z zapaleniem pęcherza. Nie mogłam
    wyleczyć przed ciążą i teraz tez ciągle czuję parcie na pęcherz, mogłabym
    zamieszkać w ubikacji. Strasznie to uprzykrza życie.
    Parę tyg. leczyłam się furaginem przez dziesięć dni, nie powiem żeby było
    lepiej, wręcz jak zaczęłam zażywać furagin to dolegliwośći się nasiliły,
    myślałam, ze urodzę pęcherz. Zawdzięczam to bakterii- paciorkowiec, aczkolwiek
    teraz robiłam kontrolny mocz( posiew) i wyhodowano jakieś pałeczki gram-ujemne.
    A paciorkowiec jest gram-dodatni. Oprócz tego żadnego szczegółu, jak to miało
    miejsce wcześniej. W tym tyg idę do lekarza to pewnie dowiem się czegoś więcej.
    Jakby było mało, to od dwóch dni czuję dyskomfort w pochwie. Irygacje i dobre
    bakterie nie pomagają. A co dziwne to nie ruszam się z domu od trzech tyg z
    powodu łożyska, które przoduje. Więc nie wiem gdzie coś chwyciłam?? Higieny
    przestrzegam, nie współżyję, bo nie mogę teraz, a mąż tak czy inaczej nic nie miał.
    Takie są uroki ciąży. Ja w ogóle zazdroszczę tym laską co nic im nie jest, bo
    mnie jeszcze często brzuch boli.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w leczeniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.