Chodzą do przedszkola publicznego, w wakacje będą mieli 3 i 5 lat.
O dyżurach jeszcze nic nie słychać, zresztą ze względu na alergię i
specjalną dietę nic oprócz dyżuru "naszego" przedszkola nas nie
ratuje.
Myślę, że mogłabym dostać 3 tygodnie urlopu w wakacje (ale nie
jednym ciągiem), mąż maksymalnie 2, do tego ewentualny dyżur
przedszkola to 2 tygodnie...
Wychodzi max.7 tygodni na 9 i to przy założeniu, że spędzamy z mężem
wakacje zupełnie osobno, co nie bardzo mi się uśmiecha

((
A reszta? Jak sobie to organizujecie???