Dodaj do ulubionych

Faworyzowanie dzieci w przedszkolu

08.09.04, 08:53
Witam Mamy !
Mieszkam w malenkiej miejscowosci.W kwestii przedszkola nie jest to
najlepsze .Otóz zauwazylam ,ze w przedszkolu , do ktorego chodzi moja coreczka
(od 3 lat) faworyzuje sie w ewidentny sposob dzieci .Co jest wyznacznikiem
wyzszosci czy nizszosci?mam wrazenie ze status spoleczny . Mnostwo w naszym
przedszkolu dzieci lekarzy , prawnikow ,nauczycieli.Moje dziecko ma mame
zajmujaca sie domem .Owo faworyzowanie dostrzeglam juz na poczatku , ale
tlumaczylam to moim przewrazliwieniem .Chyba jednak mam racje , ze drazni
mnie np. fakt , iz bywajac na kilku wystepach przygotowanych przez dzieci
zauwazalam ,iz ciagle te same dzieci wioda prym (graja glowne role ,
maszeruja w pierwszej parze , sa "konferansjerami"itd .) . Moja corka chociaz
zdolna , chetna ,aktywna zawsze miala malenkie role i przebranie a to
chrabszcza , a to jeza , a to w ogole nie brala udzialu . Oczywiscie nie
musze dodawac , ze ow prym wioda dzieci lekarza , prawnika , nauczycielki ,
dyrektora tutejszej szkoly , i sa to ciagle te same osoby.Moja coreczka coraz
czesciej zaczyna o tym mowic , zauwazac taki dziwny podzial . Ogolnie Panie z
przedszkola bardzo lubi , ale dzis rano przed wyjsciem poskarzyla sie ,ze
Pani lubi tylko te wlasnie dzieci . Zatem cos tu chyba jednak jest nie tak ,
prawda?A moze ja przesadzam?Czy spotkalyscie sie z taka sytuacja?Co z tym
zrobic , bo rozmowa z Pania chyba niewiele zmieni .
Obserwuj wątek
    • judytak Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 08.09.04, 09:46
      owszem coś jest nie tak :o(
      i owszem tego nie zmienisz - taka jest "uroda" małych miasteczek...
      pani w przedszkolu jest świadoma, że może potrzebować przychylności lekarza,
      prawnika, nauczyciela...
      może w spokojnej rozmowie z panią zaproponować, żeby robić też takie
      przedstawienia, gdzie wszystkie dzieci mają takie same role?
      może spróbować "dołączyć" do tej faworyzowanej grupy w jakiś sposób? (być
      aktywnym w komitecie rodzicielskim? powołać się na znajomości?)
      nie są to dobre pomysły, ale lepszych nie mam...

      pozdrawiam
      Judyta
    • jokrru Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 08.09.04, 12:21
      Też nie mam dobrych pomysłów na rozwiązanie tego problemu.

      Też nie lubię przedstawień przedszkolnych w przedszkolu mojego syna,
      gdzie jest swoiste faworyzowania (z nieco innego powodu - etap rozwoju mowy)

      Też tematem jestem zainteresowana.

      Pozdrawiam,
      K.
      • brydzia1972 Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 08.09.04, 14:19
        myslalam o tym caly dzien przy okazji roznych prac domowych i wymyslilam ,ze
        jednak najprosciej bedzie delikatnie napomknac Pani , zeby zaangazowala moja
        corke przy okazji jakiegos przedstawienia do bardziej aktywnej roli , poniewaz
        moje dziecko jest takim malym spolecznikiem i bardzo lubi wszelkiego rodzaju
        aktywnosc!!!
        zeby tylko nie zmywala stolow przez cale polrocze chachacha

        i cieszy (i smuci)fakt ze byc moze wspolnie cos wymyslimy - co kilka Mam to nie
        jedna.
    • grrrrw Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 11.09.04, 11:43
      Masz rację tak jest bardzo często i w przedszkolach i szkole.
      Pani nauczycielce zalezy, zeby jej klasa, jej grupa , wypadła najlepiej.
      A wtedy najprosciej jest wybrac do trudnych ról dzieci lepiej deklamujace,
      bardziej pewne siebie, niezawodne i bez humorków, a do mniej skomplikowanych
      ról dzieci, których rola jest łatwiejsza do odtworzenia przez ewentualnego
      dublera.

      Oceniam to jako jedna z głupot szkolnictwa.

      Dla rozwoju dziecka byłoby lepiej, gdyby własnie poprzez naukę roli scenicznej
      zmusicje o wyjscia z roli, którą zdecydowało się grac w grupie równieśniczej
      (gapcio, niezdara, enfant terrible....).
    • hanutek Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 19.09.04, 08:09
      Mysle że powinnaś wsłuchać się w swoje dziecko,i jesczce trochę
      poczekac.Dziecko na ogół mówi prawdę ,pokazuje ci jak się czujecrying(( szkoda że
      w tym przypadku sa to negatywne odczucia.Myśle że powinnaś porozmawiac z
      mamami innych dzieci( nie z "elity") i dowiedzieć sie co mówią ich pociechy po
      przyjściu z przedszkola .Jeżeli wszystko będzie wskazywało na to ze sa to
      podobne obawy,trzeba będzie porozmawiac z dyrektorem przedszkola .Jak na razie
      bym poczekała .Jest to małe przedszkole ,liczy się dobro dziecka.
      • brydzia1972 Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 26.10.04, 22:24
        witam po milczeniu i obserwacjach sytuacji. otoz mialam okazje rozmawiac
        jeszcze z dwiema mamami i o dziwo poruszyly ten temat , wiec problem istnieje .
        natomiast moje dziecko reaguje roznie . niepokoi mnie to , ze skarzy sie na
        brak kolezanek (a moze czuje sie gorsza , slabsza i sama unika
        towarzystwa?).pani twierdzi ,ze to nieprawda , ze bawi sie w gronie dziewczynek
        (powierzchowne stwierdzenie) .
        jestem w kropce , bo z jednej strony mam ochote "wywalic" wszystko w
        dyrektorskim gabinecie , bo to przeciez moje dziecko i w imie czego ma
        przezywac takie sytuacje . przeciez mam prawo i obowiazek zapewnic jej normalna
        przedszkolna egzystencje .
        z drugiej jednak strony jak pisze Hanutek:.Jak na razie
        > bym poczekała .Jest to małe przedszkole ,liczy się dobro dziecka.
    • persona777 Re: Faworyzowanie dzieci w przedszkolu 05.12.19, 08:20
      Wszędobylskie kumoterstwo. Jestem w podobnej sytuacji. Mimo iż mąż prowadzi dobrze prosperującą firmę, ja posiadam wyższe wykształcenie i też dobrze zarabiam, to jakoś stronię od "kółeczek różańcowych" innych mamusiek. Nie wywyższam się, ale też nie jestem stronnicza i nie będę na siłę się spoufalać bo nie leży to w mojej naturze. Dla mnie każdy jest człowiekiem i o ile mamy na ziemi nierówne szanse, to ta z kosą już nie będzie taka wyrozumiała i spolegliwa.
      Paradoksalne jest dla mnie to, że już dawno określono nazwę dla najstarszego zawodu świata i każdy frywolnie pozwala sobie używać tego określenia, a kim jest ta "wielka pani nauczycielka" jeśli czerpie korzyści z innych przysług - dla mnie to wciąż na sama osoba, z drobną różnicą, że ta pierwsza "starsza doświadczeniem" czasem ma jakiś honor i ambicje oraz empatię, bo ta która mści się na dziecku - dla mnie żadnych z tych cech nie posiada.
      Najgorsze jest, to że boimy się cokolwiek powiedzieć w imię dobra i spokoju naszego dziecka. Tylko czy to idzie w dobrą stronę.
      Uważam, że nie ma świata bez dobrych ludzi w końcu znajdzie Pani na swojej drodze osobę, która Panią wesprze ale wskaże właściwy kierunek działania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka