Dodaj do ulubionych

20. 02 - 31. 03. nabór do przedszkoli Wwa

02.02.06, 16:43
Wzór karty zgłoszenia do pobrania na stronie
www.edukacja.warszawa.pl/index.php?wiad=493
można pobrać i złożyć w wybranym przedszkolu, wcale nie trzeba pobierać karty
w każdym z rozpatrywanych przedszkoli.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniu dobrych przedszkoli.
Edytor zaawansowany
  • blamblam 02.02.06, 22:57
    witam
    jestem w trakcie czytania zalożonego przez panią wątku w ktorym odpowiada pani
    na pytania nurtujace rodziców przedszkolaków. ale zapewne kilka dni zajmie mi
    przebrnięcie przez niego dlatego tu chce zadac pytanie.
    czy na decyzję o przyjęciu dziecka ma wpływ kiedy sie zlożylo dokumenty w
    przedszkolu? tzn czy jesli ktoś zlozy je np pod koniec marca bedzie
    gorzej/inaczej postrzegany niz ten ktory zlożył na pcozatku miesiąca? Czy to
    nie ma znaczenia? kwestia dla mnie istotna bo to by znaczylo ze mam więcej
    czasu na wybor przedszkola.
    i jeszze jedno. czy mozna zożyc zgłoszenia do kilku przedszkoli?
    z góry dziękuję za odpowieź
  • przedszkole2 03.02.06, 10:47
    Przy składaniu kart termin nie jest żadnym czynnikiem decydujący o przyjęciu
    dziecka, oczywiście w przedziale czasowym dotyczącym naboru. Po upływie naboru
    już tylko przyjmuje się dzieci jeśli sa wolne miejsca. Ja oczywiście piszę tu o
    przedszkolach państwowych. Przez cały okres naboru karty są przyjmowane, a po
    zakończeniu odbywa się komisja która kwalifikuje, bądź nie do przedszkola. Z
    tego co się zorientowałam to 10 kwietnia powinny być już listy dzieci
    przyjętych. Oczywiście ma Pani prawo złożyć kartę w kilku przedszkolach jednak
    nie będzie sytuacji, że dziecko zostanie przyjęte we wszytkich. Tu też sprawa
    dotyczny znowu obrębu dzielnicy. W dzielnicy karty są sprawdzane i dziecko,
    które złożyło kartę w kilku przedszkolach i tak przyjęte jest w jednym ( tylko
    czy w tym, na którym rodzicom zależało najbardziej?? - to już kwestia przypadku
    - przyjete jest w tym, w którym jest możliwość przyjęcia ). Wyjaśnię mechanizm
    praktycznie. Składa pani do mnie kartę i na "moim" przedszkolu zależy Pani
    najbardziej po czym okazuje się, że karta złożona jest w kilku przedszkolach.
    Mam dużo chętnych i muszę nieprzyjąć kilkoro dzieci i co? Kamień spada mi serca
    bo w przypadku jednego dziecka problem mam z głowy, czyli Pani dziecko może
    przyjąć inne przedszkole bo rodzic złożył również tam. CO robie? Oddaje go z
    miłą chęcią, bo wiem, że CI rodzice nie moga się odwoływać bo sami podjęli
    decyzje, że jest im wszytko jedno, do które przedszkola trafi. Sytuacja odwrotna
    : składa pani tylko do mnie, mam nadmiar dzieci, Pani karta jest tylko u mnie
    więc podlega Pani normalnym zasadom i do tego wiem, że Pani bardzo zależy i
    chętnie oddaje wtedy duble do innego przedszkola i równie chętnie powalcze i
    będę robić wszytko żeby przyjąć dziecko, które złożło tylko do mnie. Nie wiem
    czy opisałam to jasno. Wspomne tylko, że w pierwszej kolejności przy
    rozpatrywaniu kart dzieli się je na te z dzielnicy, z miasta st. i z poza
    miasta. Najpierw przyjmuję dzieci rodziców samotnie wychowujących z dzielnicy i
    rodziców niepełnosprawnych.Następnie rodzeństwa dzieci chodzących. Potem
    rodziców pracujących z dzielnicy i nie ukrywam, że w tym uprzywilejowaną grupą
    sa dzieci nauczycieli. Jak mam jeszcze miejsca to przygladam się grupie spoza
    dzielnicy i idę tym samym systemem, a na końcu tych spoza w-wy. Njagorsza jest
    sytuacja jak na jedno miejsce wolne mam podjąć decyzje kogo przyjąć, a mam dwie
    takie same rodziny do rozpatrzenia. Proszę mi wierzyć, że najchętnie chciałabym
    mieć tyle zgłoszeń ile miejsc. Nie jest to łatwa sprawa. Jeśli chodzi o starsze
    dzieci to najpierw przyjmuje się dzieci już chodzące, a dopiero jak są miejsca
    innych chętnych, kierując się tym samym kluczem. Pozdrawiam.
  • karanissa 03.02.06, 12:38
    Bo chcialam zlozyc podania do 3 przedszkoli: tego najblizej, o ktorym wiem, ze
    jest dobre i do 2 polozonych troche dalej, o ktorych tez slyszalam, ze sa dobre.

    Wiadomo, ze z racji polozenia moim faworytem jest przedszkole nr 1. No i teraz
    co? Mam skladac tylko do tego, po czym w kwietniu okaze sie, ze mojego dziecka
    tam nie przyjeli i jestem zalatwiona, bo w pozostalych dwoch tez juz mam marne
    szanse (skoro nie zlozylam papierow)? Czy moze skladac do wszystkich trzech z
    zaznaczeniem, ze najbardziej zalezy mi na przedszkolu nr 1 i ryzykowac, ze (tak
    jak napisala Pani w poscie), ze skoro skladam do kilku, to jest mi w sumie
    wszystko jedno, do ktorego sie dostanie (a tak wcale nie jest).

    Nie wiem, jak postapic, zeby nie zmniejszyc swoich szans na przyjecie do
    przedszkola, na ktorym zalezy mi najbardziej.

    Jak robia inne mamy?
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • przedszkole2 03.02.06, 15:32
    Ja napisałam pani jak wygląda nabór ze strony dyrektora. To Pani musi dokonać
    wyboru ale zawsze można przeciez porozmawiać z dyrektorem przedszkola i
    dowiedzieć jakie ma się sznse wogóel. Może akurat nie będzie tam takiego
    obłożenia. Ja np. umawiała się z rodzicami, ktorych szanse na przyjecie były
    małe na telefon w ostatnim dniu, wtedy miałam już orientacje jaka jest sytuacja.
    Wtedy mogłam powiedzieć prosze jednak złożć w innym przedszkolu bo ja pewnie
    Państwa dziecka nie przyjmę. Oczywiście mówię tu o rodzicach zainteresowanych,
    którzy chcieli ze zmną rozmawiać i szukać rozwiązania. W ostatni dzień zresztą
    też mamy orientacje jak wyglada sytuacja w okolicznych przedszkolach i dyrektor
    może podpowiedzieć , że wie że w tym przedszkolu i w tym jest szansa, a nawet
    zasugerować kótre jest lepsze 9 chociaż ja tego staram się nie robić, bo to i
    tak subiektywna opinia ). Wszytko zależy z kim rozmawiamy, bo jak wcześniej
    jużna swoim poście pisałam po to dał nam Pan Bóg mowę, żeby z niej korzystać i
    zawsze trzeba próbować porozmawiać. Oczywiśćie są i tacy rodzice, którzy
    próbują łapówkarstwa i słyszłam, ze to czasami skutkuje. Ja osobiście brzydze
    się tym i jest mi wstyd, że wśród dyrektorów sa tacy, którzy biorą ( oczywiście
    jesli to prawda, bo tylko słyszałam ale i miałam sytuacje gdy rodzic próbował
    takiej techniki, u mnie jest akurat na starcie przegrany). Pozdrawiam
  • karanissa 03.02.06, 16:08
    Dziekuje za odpowiedz.

    Po namysle tez na to wpadlam. Ze zloze najpierw podanie w przedszkolu nr 1,
    pytajac sie o moje szanse i bede sie z nimi jeszcze kontaktowac w tej sprawie.
    Przed koncem uplywu terminu skladania wnioskow, rozeznawszy sie w mojej
    sytuacji bede skladala podania do innych przedszkoli lub nie (jesli moje szanse
    dostania sie do przedszkola nr 1 beda wysokie).
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • agagru1 03.02.06, 08:41
    ja również proszę o takie informacje czy można składać podanie do kilku
    placówek i czy data złożenia ma znaczenie?
  • anabajan 03.02.06, 14:16
    witam,
    czy mogłabyś mi wytłumaczyć dlaczego pod uwagę bierze się również miejsce
    pracy - praca w tej samej dzielnicy? rozumiem miejsce zamieszkania... czy
    pierwszeństwo mają tylko dzieci nauczycieli, czy w ogóle pracowników oświaty?
    ile przewidzianych jest dodatkowych miejsc, dla dzieci nieprzyjętych w
    pierwszym terminie, tylko z odwołań? i w końcu czy dyrektor przedszkola mając
    określoną ilość miejsc w grupie dzieci najmłodszych, nie może powiedzieć
    państwa dziecko nie ma szans proszę składać wniosek gdzie indziej bo mam tyle
    rodzeństwa dzieci już "chodząych", tyle dzieci rodziców niepełnosprawnych i
    samotnie wychowujących , tyle dzieci nauczycielskich..., że zostało mi 5 miejsc
    do rozdysponowania. uważam, że byłoby to uczciwe postawienie sprawy, a tak
    będziemy żyć nadzieją do kwietnia.
    pozdrawiam,
    ania - coraz bardziej zestresowana mama marysi
  • przedszkole2 03.02.06, 15:44
    Raczej bierze się pod uwagę miejsce zamieszkania, a nie pracy chyba, że trzeba
    wybrać między rodzicami gdzie mama nie pracuje ( bo nie musi ) ale mieszkają w
    dzielnicy, a rodzicami gdzie oboje pracują i to jedno obok przedszkola ale są z
    dzielnicy obok. Jeśłi chodzi o pracowników oświaty to nie jest to ogólnie
    przyjęty przepis i nie wszędzie bierze się go pod uwagę. O to prosze zapytac w
    przedszkolu. W przedszkolu przyjmuje się tyle dzieci ile miejsc, zresztą miasto
    życzy sobie żeby grupa miała minimum 22 dzieci. Niestety nie można powiedzieć
    rodzicom , że już nie ma miejsc w czasie trawania naboru, komisja odbywa się
    dopiero po tym czasie. Zresztą odesłanie rodzica i nie wziecie od niego karty
    zgloszenia dziecka jest nie zgodne z przepisami i doszłoby wtedy do paradoksu,
    że pierwszego dnia zbierania kart wszyscy chcieliby je złożyć, żeby załapać się
    w pierwszą 25 , a reszta aut?! A tu np. niespodzianka: ostatniego dnia
    przychodzi mataka samotna i jeszcze mama niepełnosprawna z kartą i co wtedy,
    dzwonie do kogoś którego już teoretycznie zakwalifikowałam, że jednak sory? A
    gdzie on wtedy ma złożyć kartę jeśłi wszedzie odsyła sie już rodziców do innych
    placówek. ALbo zostawiam 5 miejsc dla dzieci uprzywilejowanych, a tu nikt taki
    się nie zgłasza i nie mam kompletu żeby ruszyć z grupą. W starszych grupach to
    moge powiedzieć rodzicowi, że już od zeszłego roku mam komplet i raczej nie
    będzie miejsc dla nowych dzieci ale i tak ma prawo zlożyć kartę. A tymi
    odwołaniami ..... Raczej nie wiele dają. Pozdrawiam
  • blamblam 03.02.06, 15:54
    bardzo dziękuję za odpowiedź. bardzo mi pani pomogła. postapię tak jak pani
    poradziła. liczę że trafię w przedszkolach na równie otwarte osoby jak pani.
    dopiero zamierzam wybrac się do 2-3 na rozmowę. w mojej okolicy są 3-4
    przedszkola, to chyba nie mało, więc jestem optymistycznie nastawiona.
  • luizaa2 03.02.06, 20:56
    Czyli ja jako osoba poszukująca pracy jestem bez szans. Przedszkola w mojej
    okolicy są zapełnione (informacja ze strony internetowej o wolnych miejscach)
    Nie pracuję - miejsce się nie należy, gdybym znalazła pracę będzie
    prawdopodobnie po rekrutacji czyli miejsc już nie będzie. W przyszłym roku do
    czterolatków pierszeństwo będą miały dzieci, które już chodziły. Jeżeli w tym
    roku będzie komplet, a w przyszłym żaden czterolatek nie zrezygnuje znowu będę
    bez szans. Błędne koło...
  • maewula 04.02.06, 23:58
    a jak wypełnić kartę, kiedy ojciec dziecka pracuję na zmiany, ja pracuję od godz.8
    czy praca na zmiany w jakiś sposób nie ogranicza, czy może być problem z
    przyjęciem dziecka do przedszkola?
  • przedszkole2 05.02.06, 10:43
    Wypałnić zwyczajnie - praca zmianowa. To nie ogranicza szans Pani dziecka na
    przejęcie.
  • przedszkole2 05.02.06, 10:50
    Chetnie odpowiem na wszystkie Państwa pytania dotyczące naboru do przedszkoli i
    innych tematów przedszkolnych też, jednak odsyłam Państwa do mojego wątku
    "odpowiem na pytania - dyrektor", wprawdzie zrobił sie on nieco przydługi ale
    myślę, że jest tam wiele ciekawych wątków i przydatnych dla debiutujących
    rodziców przedszkolaków. I jeszcze jedna prosba, jeśli zadajecie pytania
    tytułujcie je w temacie zgododnie z treścią. Pomoże to innym w poruszaniu się po
    wątku i unikniemy zadawania tych samych pytań po kilka razy. Niestety w tamtym
    wątku też o to prosiłam ale jakoś nie przyjęło się, a teraz trudno się po nim
    poruszać. Pozdrawiam.
  • ewitek01 05.02.06, 21:06
    czy dziecko, które chodziło do trzylatków może nie zostać przyjęte do
    czterolatków w tym samym przedszkolu?
  • przedszkole2 05.02.06, 21:12
    Własciwie nie. Zazwyczaj przyjmuje sie najpierw dzieci już chodzące. Pozdrawiam
  • przedszkole2 09.02.06, 16:18
  • laminja 09.02.06, 17:44
    czy składając podanie powinnam jakoś podkreślić, że składam je tylko do tego
    jednego przedszkola?
  • przedszkole2 09.02.06, 18:33
    Nie, w ramach dzielnicy i tak dokonuje się sprawdzenia czy karty sa zdublowane.
  • forumka1 10.02.06, 11:06
    zastanawia mnie cos w tym formularzu, gdzie nalezy przybic pieczatke z pracy?,
    o pieczatkach mowiono mi w rozmowie tel z dwoma przedszkolami, albo gdzie
    nalezy wpisac infomacje, ze dziecko pochodzi z niepelnej rodziny, ktore z tego
    powodu ma pierwszenstwo w przyjeciu do przedszkola??

    czy ten formularz jest aktualny?
  • e_r_i_n 10.02.06, 11:11
    W standardowym warszawskim formularzu nie ma miejsca na pieczatke i w naszym
    przedszkolu jej nie wymagaja.
    --
    Wiktorek
    Wpłać 1 % podatku: KOLIBER
  • przedszkole2 10.02.06, 19:11
    W karcie wwskiej nie ma miejsca na pieczątkę i w związku z tym nie jest wymagana
    ( byla kiedyś w starych kartach, kilka lat do tyłu). Jeśli chodzi o informacje,
    że rodzic wychowuje dziecko samotnie można ją wpisać przy swoim imieniu i
    nazwisku alebo w uwagach dodatkowych.
  • emila25 10.02.06, 11:52
    W karcie zgłoszeniowej jest rubryka - adres zamieszkania dziecka - rozumiem ze
    mam wpisać ten adres pod ktorym dziecko mieszka, bo zameldowany jest pod innym
    adresem. Jak to jest?
  • e_r_i_n 10.02.06, 12:03
    Nazwa rubryki mowi sama za siebie smile
    --
    Wiktorek
    Wpłać 1 % podatku: KOLIBER
  • przedszkole2 10.02.06, 19:13
    Wpisujemy adres zamieszkania, czyli tam gdzie mieszkacie, a nie jesteście
    Panstwo zameldowani. Tylko rodzice 6 latków w rubryce szkoła rejonowa podają
    szkołę zgodnie z miejscem zameldowania, bo ta szkoła będzie się o dziecko
    upominać i do niej dyrektor przedszkola wysyła informację, że dziecko realizoje
    rocznee obowiązkowe przygotowanie przedszkolne.
  • blamblam 10.02.06, 12:13
    nasunęlo mi się jeszcze jedno pytanie. bede wdzieczna za odpowiedź. wiem ze
    pierwszeństwo w przyjeciu do przedszkola mają dzieci mieszkające w dzielnicy w
    której mieści sie przedszkole. my mieszkamy dokładnie na pograniczu dzielnic. W
    naszej dzielnicy mamy 3 przedszkola i 2 w sąsiedniej dzielnicy ale w
    rzeczywistości w podobnej odległości od domu jak te z naszej dzielnicy. i w
    tej "nie naszej" dzielnicy ale blisko domu jest przedszkole które bardzo mi sie
    podoba. Stąd pytanie: czy pomiędzy dzielnicami też są weryfikowane karty w celu
    sprawdzenia do ilu przedszkoli rodzice złożyli dokumenty. Przedszkole cieszy
    się dośc dużą popularnoscią zapewne więc bedzie do niego dużo chętnych. Obawiam
    sie więc sytuacji w której do tego przedszkola nie zostaniemy przyjęci bo nie
    nasza dzielnica a w naszej dzielnicy nie zostaniemy przyjęci bo złożyliśmy
    dokumenty gdzie indziej. Z drugiej strony czy powinnam z góry zrezygnować z
    fajnego przedszkola tylko dlatego ze jest w innej dzielnicy, choć w
    rzeczywistości odleglość jaka nas dzieli to jedna przecznica?
  • przedszkole2 10.02.06, 19:16
    W takich przypadkach dzieci mieszkające blisko przedszkola ale w innej dzielnicy
    czesto traktuje się jako te z dzielnicy, ale o to prosze dopytac w przedszkolu.
    CO do sprawdzania kart to do tej pory odbywały się one w obrębie dzielnic ale
    wiem, że dyrektorki z pobliskich przedszkolach ale na obszarze dwóch dzielnic,
    czasami się zdzwaniają i porozumiewaja w sprawie dzieci nowych zgłoszonych do
    przedszkola, po to żeby nie przyjąc jednego dziecka w dwóch przedszkola, a tym
    samym nie przyjąć jakiegos dziecka, które bardzo potrzebuje przedszkola.
  • blamblam 13.02.06, 10:41
    dziękuję za odpowiedź
  • koloris5 10.02.06, 12:14
    Mam do Pani ogromną prośbę o doradzenie mi, co zrobić w moim przypadku. Mamy
    się przenieść do innej dzielnicy Warszawy (Radość) w czerwcu. Nie wiem jeszcze
    w którym miejscu Radości uda nam się wynająć mieszkanie. Mam więc problem jeśli
    przyjęcie do przedszkola państwowego jest zależne od miejsca zamieszkania, co
    gorsza zameldowania, ponieważ mąż zameldowany jest na Targówku a ja…w
    Trójmieście. To jest pierwszy problem, drugi to taki, że oficjalnie nie
    pracuję. W rzeczywistości mam drugą 1 1/2 roczną córkę, którą się zajmuję a do
    tego jeszcze wykonuję pracę stylistki – wizażystki. Nie potrzebuję w swoim
    zawodzie zatrudnienia, ani otwierania firmy. Pewnie najlepsze rozwiązanie w
    moim przypadku to posłać dziecko do prywatnego przedszkola, ale szczerze są to
    dla mnie za duże pieniądze…Będę bardzo wdzięczna za doradzenie mi jak
    postępować.
  • przedszkole2 10.02.06, 19:20
    Jeśłi Pani wie, do którego przedszkola dziecko będzie chodzić można w karcie
    wpisać, że od września itd .... i że adres zostanie uzupełniony po
    przeprowadzce, zwyczajnie opisac sytuacje, a na razie wpisać adres zamieszkania
    obecny w celu kontaktu. Jeśłi chodzi o przyjęcie woole dziecka mamy nie
    pracującej to zalezy od ilosci chętnych. Nie wiem czy tam jest ten sam termin
    naboru i taki sam wzór karty (przypuszczam, że może nie ) - radość nie jest
    chyba dzielnicą m. st. Wwy? Prosze dowiedziec się w przedszkolu.
  • gaja24 10.02.06, 21:53
    Z tego co przeczytałam, to dyr. przedszkola ma wpływ na to które dzieci będa
    przyjęte.
    Co w takim razie zrobić w sytuacji, kiedy powszechnie wiadomo, że bierze
    łapówki, albo przyjmuje po znajomości. Ja łapówki nie dałam i mój syn nie
    został przyjęty do przedszkola, które mamy dosłownie pod blokiem. Oboje z mężem
    pracujemy, dodatkowo mąż jeździ często w delegacje. Nie było rady, musiałam
    wozić dziecko do odległego przedszkola.
    W tym roku będę składała podanie o przyjęcie córki i jestem w kropce. Syn idzie
    do szkoły (2 przystanki autobusowe od domu), a córkę chciałabym zapisać znowu
    do mojego rejonowego przedszkola, które jest 2 min. od bloku. Wiem jednak, że
    szanse ma małe. Co robić w takim przypadku?
    A co będzie jeżeli zostanie przyjęte 25 dzieci do danej grupy. Czy w takim
    przypadku odwołania również będą rozpatrywane? Liczba dzieci przecież jest
    określona i chyba nie za bardzo można przyjąć więcej.
  • przedszkole2 11.02.06, 10:14
    Dyrektor powołuje komisję kwalifikującą dzieci, w które skład wchodzą jeszcze
    dwie osoby z grona pedagogicznego. Oburzające jest, ze ponoć sa dyrektorzy,
    którzy przyjmują za przyjęcie dziecka łapówki!! Dyrektor musi posiłkowac się
    przepisami prawa w zakresie przyjmowania dzieci. Oczywiscie czasami trzeba
    dokonać wyboru bo na miejsca w przedszkolu, po przyjeciu dzieci którym nalezy
    sie pierwszeństwo, jest więcej chętnych niż miejsc, a ubiegający się o miejsce
    sa z tej samej "kategorii" - czyli np rodzice pracujacy zamieszkujący najblizszą
    okolicę. Proszę mi wierzyć, że to nie jest latwe dokonywanie takiego wyboru.
    Odwołanie kiruje się do organu prowadzącego i jeśli istnieje podejrzenie lub ma
    Pani dowód, że zostało przyjęte dziecko, które nie powinno (np. mama nie
    pracuje, albo sa z innej dzielnicy ) - a Pani dzieko powinno to warto o tym
    napisać. CHociaz to naprawdę sprawa trudna do udowownienia - można napisac to w
    odwołaniu i napisać, że pani zadanie powinno sie zweryfikować prace komisji. Nie
    wiem ile to da, bo jak wiadomo w kartach nie ma miejsca na pieczątke z zakładu
    pracy, a papier przyjmie wszystko. Co do zapisania dziecka do gr. II to jeśli
    jest w grupie komplet to może być problem. Dyrektor nie musi , a nawet nie
    powinien przyjmowac wiecej niż 25 dzieci. Czasami przyjmuje się jednak 2-3
    więcej bo nie ma innego wyjścia, ale to już sprawa dyrektora bo praca z taką
    grupa dzieci nie jest łatwa. A odwałanie zawsze można napisać. To prawo
    rodziców. Można tez do wniosku załaczyć podanie i odpisać dlaczego pani zależy
    własnie na tym przedszkolu, czasami to pomaga. Chciałam też zwrócic uwagę na
    fakt, że przedszkola nie maja rejonu tak jak szkoły. Raczej nalezy napisać, że
    to przedszkole najbliżesze , tuż pod domem, a nie rejonowe.
  • aada100 11.02.06, 21:12
    Mieszkamy niedaleko Warszawy. Moja córka chodzi od tygodnia do przedszkola w
    Warszawie. Dopiero za dwa miesiące kończy trzy latka i jest w najmłodszej
    grupie. Została przyjęta, bo akurat w przedszkolu zwolniło się miejsce. Czy w
    okresie rekrutacji powinnam złożyć dokumenty, żeby mogła nadal chodzić do
    przedszkola? Od września byłaby nadal w najmłodszej grupie.

    --
    Ania-Mama
    Kingi (ur. 29.03.2003)
    Łukasza (ur. 01.05.2005)
  • przedszkole2 11.02.06, 22:53
    Tak. Karty składamy co roku.
  • agagru1 13.02.06, 08:12
    czy potrzebne jest poswiadczenie zakladu pracy w punkcie dot.zatrudnienia. Ten
    punkt tak jest sformułowany, że nie jestem pewna.
  • przedszkole2 13.02.06, 20:42
    Karta nie ma miejsca na poświadczenie miejsca zatrudnienia tylko na wpisanie,
    mówię o karcie obowiązujące na terenie m. st. Wwy.
  • bazylea1 13.02.06, 22:12
    mam pytanie - obecnie jestem na urlopie macierzynskim z młodszym dzieckiem, od
    jesieni (wrzesien/pazdziernik) wrócę do pracy. co mam wpisac w
    oswiadczenie "pracuję od.. do.."? boję się pytac w wybranym przedszkolu żeby
    nie zmniejszyc szans synka na przyjęcie, niestety mieszkam w dzielnicy gdZzie
    jest tragiczna sytuacja z miejscami
    --
    Starszy Syneczek
    Młodszy Synuś
  • przedszkole2 14.02.06, 21:30
    Rozumię, że jest Pani gdzieś zatrudniona? Jeśli tak to trzeba wpisać miejsce
    zatrudnienia, a w miejscu godzin wpisać że wraca Pani do pracy od października i
    godziny uzupełni Pani we wrześniu po ustaleniach z pracodawcą - to uczciwa rada,
    a druga to napisać najczęściej wpisywany czas pracy 8.00 - 16. 00 i już.
  • dorek3 14.02.06, 09:52
    Czy zgłoszenie dziecka z orzeczeniem o niepełnosprawności do grupy integracyjne
    wymaga złożenia wyłacznie takiej karty czy czegos jeszcze?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • przedszkole2 14.02.06, 21:32
    Trzeba mieć jeszcze orzeczenie do kształcenia specjalnego, które wydaje rejonowa
    poradnia psychologiczno - pedagogiczna, bez tego nie ma szans na przyjęcie. I to
    już trzeba zacząć załatwiać bo to trochę trwa. Jednak propnuje zadzwonić do
    wybranego przedszkola integracyjnego, bo niektóre przedszkola pomagają rodzicowi
    w załatwianiu orzeczenia, a w większości pracownicy ( psycholog, dyrektor i
    pedagog ) chcą wcześniej poznać dziecko.
  • justakoko 15.02.06, 09:58
    Chciałam spytać czy dzieci chodzące do złobka mają większe szanse dostać się do
    przedszkola?tak mówiły panie w żłobku, bo takie dziecko jest samodzielniejsze,
    bardziej przystosowane do grupy i nie powinno tak rozpaczać przy rozstaniu z
    mamą. Czy tak jest naprawdę? czy złobkowicz ma większe sznse i czy powinnam
    dołączyć do padania przedszkolnego np opinię ze żłobka albo jakiś inny dokument?
    --
    pozdrawiam,
    Justa.
  • przedszkole2 15.02.06, 16:17
    Nie, ma takie same jak każde inne dziecko i przyjmopwane jest na ogólnie
    przyjetych zasadach prawnych.
  • dorek3 15.02.06, 11:36
    Dziękuję za informacje.
    Czy wydanie takiego orzeczenie jest równoznaczne z posiadaniem przez dziecko
    orzeczenia o niepełnosprawności?
    Synek nie ma żadnych opóźnień, orzeczenie o niepełnosprawności jest wydane w
    zawiązku z wrodzona wadą serca. Tak więc z pounktu widzenia kształcenia
    przedszkolenego będzie takim dzieckiem jak inne zdrowe dzieci
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • nena22 15.02.06, 13:01
    No i pomieszalo mi się, a już niby wiedziałam ,ze jako samotna, pracująca matka
    mam pierwszeństwo przy naborze. A jednak Pani Dyrektor powiedziała, ze podań
    na 5 godzin nie rozpatruje, bo są dzieci, które są bardziej potrzebujące??????
    (Nie ma prawa chyba??????) Rodzice jesli odbierają dzieci wcześniej to na swoje
    życzenie, ale płacą całosć. Ale skoro już się ujawniła i wiem, ze takimi
    zasadami się kieruje to chciałam zapytac, co jest tutaj decydujące czy to, że
    samotna, pracująca, czy te nieszczesne 5 godz.?
    I czy w takim razie mam na wszelki wypadek pominąc fakt, ze dziecko będzie 5
    godz. a potem walczyć o swoje?
    A swoją drogą w drugim przedszkolu tez mi powiedziano, że na 5 godz. nie
    rozpatrują. Aha i jeszcze usłyszałam uwagę, że skoro stać mnie na opiekunkę, to
    moja sytuacja finansowa nie jest taka zła i mogę płacić( no coments)
    Przykro mi, bo fajne mi się to przedszkole wydawalo, a tu taka niespodzianka
  • pat761 15.02.06, 14:21
    Spotkałam się z informacją, iż jednym z warunków przyjęcia dziecka do
    przedszkola w Ursusie jest meldunek a nie tylko adres zamieszkania?
    --
    "Połowę dzieła wykonał, kto zaczął."
  • emila25 15.02.06, 15:15
    A ja mam pytanie, Pani dyrektor przedszkola poradziła nam ze jesli chcemy oddac
    dziecko w innej dzielnicy niz tej w ktorej mieszkamy to mozemy a nawet trzeba
    podac argument np.Ja mieszkam na Tarchominie wiec na 100% moje dziecko nie
    zostanie przyjete do przedszkola państwowego.Chcialabym oddac dziecko do
    przedszkola w poblizu zamieszkania mojej mamy, babcia moglaby odbierac dziecko.
    Natomiast boje sie ze jak podam taki argument to przedszkole nie przyjmie
    dziecka poniewaz odpowie mi ze wlasciwie moze sie nim opiekowac babcia. I co
    mam zrobic?
  • przedszkole2 15.02.06, 16:28
    Nikomu nie musi się Pani tłumaczyć, a tak wogle do rodzice są opiekunami dla
    dziecka, a nie bacie. Może Pani zameldować dziecko czasowo u baci, a jak już się
    dostanie i zacznie chodzić, uzupełnić adres stałego zamieszkania, z np.
    przeprowadzką całej rodziny od babci do swojego mieszkania ( nowego ). Ale uczę
    ludzi kantować! Ale czasami nadinterpretacja przepisów przez dyrektorów mnie
    zaskakuje. Swoją drogą nie zaszkodzi złożyć na Tarchominie, a może się uda.
  • przedszkole2 15.02.06, 16:24
    To proszę się spytać gdzie to jest napisane w karcie, to raz; a po drugie to
    jeśłi dziecko zameldowane jest w Krakowie, czy Wrocławiu ...itp. to co? W W-wie
    jest ogromna ilość dzieci bez meldunku w związku z migracją ludzi za pracą. A
    najlepiej zameldować dziecko czasowo, na 3 miesięce i tyle.
  • enex 17.02.06, 11:51
    Ojej to ja już nic nie rozumiem. Wczesniej wyczytałam tu że nie liczy się
    meldunek tylko miejsce zamieszkania. Pani dyrektor z jednego z przedszkoli w
    Ursusie powiedziała mi że warszawa jest jedną wielką dzielnicą i nie ma już
    rejonizacji... nic z tego nie rozumiem. Aha i jeszcze jedno moja sąsiadka
    starała się do przedszkola w innym rejonie warszawy niż mieszka - podała adres
    znajomych( mieszkają w pobliżu wybranego przez nia przedszkola)i dziecko zostało
    przyjęte. Bo przecież nikt nie jest w stanie sprawdzic gdzie się naprawde mieszka...
  • przedszkole2 17.02.06, 15:51
    W karecie jest miejsce do zpisu miejsca zamieszkania. CO do rejonizacji to
    faktycznie, teoretycznie tak można powiedzieć, że jej nie ma. Ale w pierwszej
    kolejności przyjmuje się dzieci z dzielnicy, bo mieszkają najbliżej,a dodatkowo
    jak dotrę do zerówki to miejsce powinno być zapenione w odległości 3km. od
    zamieszkania, bo innaczej rodzic może wymagac dowożenia dziecka do przedszkola
    na koszt gminy. Brak rejonizacji polega własciwie na tym, że jak sa wolne
    miejsca to możemy przyjmować dzieci z innych dzielnic.
  • enex 17.02.06, 11:53
    Ojej to ja już nic nie rozumiem. Wczesniej wyczytałam tu że nie liczy się
    meldunek tylko miejsce zamieszkania. Pani dyrektor z jednego z przedszkoli w
    Ursusie powiedziała mi że warszawa jest jedną wielką dzielnicą i nie ma już
    rejonizacji... nic z tego nie rozumiem. Aha i jeszcze jedno moja sąsiadka
    starała się do przedszkola w innym rejonie warszawy niż mieszka - podała adres
    znajomych( mieszkają w pobliżu wybranego przez nia przedszkola)i dziecko zostało
    przyjęte. Bo przecież nikt nie jest w stanie sprawdzic gdzie się naprawde mieszka...
  • przedszkole2 15.02.06, 16:22
    Powiem tylko tyle, że ma Pani pierwszeństwo i już. Nigdzie nie ma nic na temat 5
    godzin i dziwie się stanowiskom tych dyrektorek, tym bardziej , że Pani pracuje.
    Moja rada? zapisać dziecko na cały dzień, a we wrześniu przepisać z jakiś tam
    przyczyn na 5 godz. Czas pobytu dziecka można zmieniać. Acha! Dzieci 5cio
    godzinne mają niższe opłaty - tak na marginesie, o wysokość trzeciego posiłku i
    opłatę stałą.
  • nena22 15.02.06, 20:38
    Dziękuję za odpowiedż. Tak pewnie zrobię, ze potem zmienię pobyt na 5 godz, ale
    sęk w tym, że panie dyrektorki nie respektują przepisu o braku opłaty stałej
    przy 5 godzinach pobytu. Usłyszałam prosto w oczy, ze i tak muszę płacić całośc
    i że dużo mam zabiera dzieci wcześniej i płacą. Czy mogę po prostu nie płacic i
    już
  • nena22 15.02.06, 23:59
    Zapomniałam jeszcze o tym, że zostałam równiez poinformowana o tym, że za ten 3
    posiłiek {o którym Pani pisze) równiez będę musiała zapłacić, bo owoc dziecko i
    tak dostaje wychodząc, a jeśli to jest np. budyń no to trudno. Powiem
    tak ,zniechęcila mnie skutecznie, ale pozostałe 2 dyrektorki z którymi
    rozmawiałam już tylko telefonicznie, równiez robiły wszystko, zeby do ich
    przedszkola nie przyjść z podaniem, a już bron Boże nie oglądac, "bo to jakies
    nowe praktyki, wcześniej nie do pomyślenia, bo nie mają czasu,ale skoro muszę
    to trudno mogę przyjsć, byle na krótko". To są 3 najbliższe przedszkola i
    jestem załamana. Nie spodziewałam się cudów, ale to mnie po prostu przeraża. To
    takie dziwne i niezrozumiałe, że oddając dziecko w cudze ręce, chcę te ręce
    najpierw obejrzeć. Najchetniej nie skorzystałabym z usług żadnego przedszkola,
    tylko kurcze muszę.
    Ale wracając do sedna, co zrobić jeśli panie dyrektorki, (zakładając, że
    zostanie moje dziecko przyjęte, bo teraz już wcale nie jestem tego pewna}będą
    się upierały przy oplacie stalej? I czy moga wykorzystac jako argument to, że
    na karcie nie zaznaczyłam ,ze 5 godz? Tak wiem,Pani napisała, że mogę zmienic
    zdanie, ale czy to nie pogorszy sytuacji? Po prostu nie wiem czy pisać prawdę
    ryzykując odrzucenie, tak jak mnie poinformowano, czy zmienić potem zdanie, co
    i tak pewnie nie wpłynie na fakt możliwości niepłacenia. Trochę to zawile, ale
    mam nadzieję, ze zrozumiałesmile
  • przedszkole2 16.02.06, 15:53
    Jestem zaskoczona tym co Pani napisała. Pierwsze moje pytanie, czy to jest na
    terenie m.st. W-wy? Pozwolę sobie odpowiedzieć na Pani wątpliwości później.
    Pozdrawiam
  • nena22 16.02.06, 16:17
    Tak,tak to jest Warszawa, Bemowo - Jelonki.

  • ccleo 17.02.06, 10:16
    Nena, mozesz powiedziec, ktore dokaldnie to jelonkowskie przedszkola? ja w
    jednym spytalam, czy moe sie umowic na spotkanie, ogladanie i zostalam miło
    zaproszona. w innych jeszce nie pytalam. tez bym chciala na 5 godzin, nawet nei
    ze wzgledu na finanse, tylko hmm światopoglądowowink ale pdoobno w ten sposob
    'rozwala sie zajecia dydaktyczne innym dzieciom i wlsanemu'
    cleo
    --
    www.romantycznie.com
    www.zakladka.blog.pl
  • nena22 17.02.06, 14:39
    zaraz odpowiem na priva, bo już nie chcę publicznie tego tematu wałkować, może
    to być dla niektórych nudne. Poczekam na odpowiedź P. Dyrektor
  • przedszkole2 17.02.06, 15:36
    W W_wie jeśli chodzi o przedszkola jest jeszcze wydział edukacji i myślę, ze tam
    powinno się zgłaszać wszystkie informacje i wątpliwości. Nie może być tak, że w
    kazdej dzielnicy, a nawet w każdym przydszkolu innaczej interpretuje się te same
    przepisy! Może jak będą mieli sygnały jakich tematów dotyczą różnice to
    sprostują i ujednolicą pewne kwestie.
  • przedszkole2 17.02.06, 15:37
    Na temat opłaty stałej i jej niepobierania, a także zwolnienia jest uchwała
    miasta. W każdym przedszkolu dyrektor ją ma i na stronach miasta też powinna
    być, chociaż chyba trzeba jej tam trochę poszukać.
  • nena22 17.02.06, 15:56
    Dziekuję za odpowiedź. Poszukam i może pokaze to tej pani, ale jesli tak ma
    wyglądać początek kontaktu z przedszkolem, czyli udowadnianie dyrektorce, ze
    nie działa zgodnie z prawem, to jak to rokuje na przyszlą wspólpracę? Na to
    pytanie oczywiście już nie oczekuję odpowiedzismile
    Dziękuję, pozdrawiam i zyczę wytrwałosci.
  • przedszkole2 15.02.06, 16:19
    Jeśli dziecko Pani nie będzie miało takie orzeczenia z poradni to może jedynie
    być przyjęte do przedszkola integracyjnego jako dziecko zdrowe, a nie dziecko
    niepełnosprawne. Dodam, że czasami orzeczenia do kszt. specjalnego dostają
    dziecki, które wcale nie maja orzeczenia o niepełnosprawnosci.
  • olusi-a-nia 15.02.06, 18:09
    Witam,
    pytanie które chcę zadać być może pojawiło się już jednak przy takiej ilości
    postów możliwe ,że przeoczyłam.Jeśli jednak takie pytanie zadano to proszę mnie
    odesłać będę szukać,a jeśli nie to proszę o odpowiedź.Moja córeczka z chwilą
    rozpoczęcia nowego roku szkolnego będzie miała już skończone dwa latka i 8
    miesięcy,jednak rocznikowo nie kwalifikuje się na przyjęcie do
    trzylatków.Ponieważ rozwiją się bardzo prawidłowo i szybko,mówi wszystko i
    doskonale radzi sobie w kontaktach z dziećmi, zdecydowaliśmy z mężem rozpocząć
    jej edukację już od września.Jakie są procedury dotyczące przyjęcia rocznikowo
    wcześniejszych dzieciaczków.Dziękuję za odpowiedź.
  • przedszkole2 15.02.06, 20:07
    Tzw. 2,5 latki można przyjąć , jak to określają przepisy o statucie przedszkola,
    tylko w wyjątkowych przypadkach. W praktyce tylko wtedy, kiedy chętnych jest
    mniej 3latków i są wolne miejsca. Pozdrawiam
  • anetina 16.02.06, 07:52
    a ja znowu nie rozumiem
    do grupy maluchów zaliczają się rocznikowo 3-latki (czyli rocznik 2003)
    część dzieci 1 września będzie miało nawet 3 lata i 8 miesięcy
    a część dzieci 2 lata i 8 miesięcy
    Mały skończy 2 lata i 10 miesięcy
    i jest już zapisany do maluchów

    --
    Nowi ludzie ... dotąd dwoje, lecz jeszcze nie jedno,
    odtąd jedno, chociaż nadal dwoje. - K. Wojtyła
    Mały skończył już 28 miesięcy - czas leci bardzo szybko !!!
  • przedszkole2 16.02.06, 16:00
    W przepisach mówi się o dzieciach 3 letnich, czyli analogicznie do obowiązku
    przedszkolnego, czy szkolnego ( 6 letnich, 7 letnich ) chodzi o dzieci, kture
    skończą 3 lata w przedziale od 1. 01 do 31. 12 danego roku, w którem
    rozpoczynają karierę przedszkolną w I gr. Najprościej chodzi o 3 latki
    rocznikowe. Dziecko, które urodziło się 1 stycznia następnego roku, pójdzie do
    szkoły przecież rok później niż tamte i mimo to, że może być młodsze od
    najmłodszego malucha o kilka dni, jest rocznikowo rok mlodsze. Więc takie
    traktuje się jako 2,5 latki ewentulanie przyjmuje jak są wolne miejsca ale i tak
    młodsze dziecki musza kiedyś poczekać na swój rocznik, czyli dwa razy chodzić do
    jednej grupy. A to, że Pani dziecko chodzi już do maluchów to tylko się cieszyć,
    że było dla niego miejsce i chęci na przyjęcie. Oczywiście są miejscowości, w
    których żeby ratować przedszkole przed upadkiem, w związku z malą ilościa dzieci
    przedszkolnych przyjmuje się nawet 2 latki, ale prawo nic nie mówi o takich
    maluchach. Okres przedszkolny w psychologii rozwojowej to wiek od 3 do 7 lat i
    do pracy z takimi dziećmi nauczyciele wychowania przedszkolnego mają własnie
    kwalifikacje. Mam nadzieje, że to co napisałam da się zrozumieć. Pozdrawiam
  • anetina 17.02.06, 09:26
    dziękuję za odpowiedź

    kwestia wyjaśnienia
    Mały jest zapisany do maluchów
    idzie do przedszkola od września


    --
    Nowi ludzie ... dotąd dwoje, lecz jeszcze nie jedno,
    odtąd jedno, chociaż nadal dwoje. - K. Wojtyła
    Mały skończył już 28 miesięcy - czas leci bardzo szybko !!!
  • anton26 16.02.06, 12:21
    czy spotkała się Pani z wymogiem składania dodatkowego listu o dziecku oprócz
    kary zgłoszeniowej
  • przedszkole2 16.02.06, 16:03
    Nie, czasami jednak rodzice dołączają jeszcze , z własnej woli podanie, które
    określa i opisuje jakąś szczególną sytuacje, czyli np., że przedszkole znajduje
    się obok pracy, a przedszkola pod domem są zbyt krótko otwarte żeby zdążyć z
    odebraniem, czy inne takie. Nie bardzo wiem, czy tego dotyczyło pytanie ale
    myślę, że trafnie odpowiedziałam.
  • kasia_mm 16.02.06, 16:57
    czy spotkala sie Pani z praktyka udowadniania ze matka pracuje? czy wystarczy
    wpisac w karte zgloszenia ze jest sie zatrudnionym badz prowadzi dzialalnosc
    gospodarcza?
    czy nie bycie zatrudnionym na etat a prowadzenie wlasnej dzialalnosci jest w
    jakikolwiek sposob brane pod uwage czy liczy sie po prostu jako rodzic
    pracujacy (i to czesto dluzej godiznowo niz na etacie u kogos)


    przedszkole ktore wybralismy ma koszmarne oplaty - 85 zl oplata stala, stawka
    zywieniowa co powinno dac razem ok 200 zl a tymczasem jest masa "obowiazkowych"
    oplat - korektywa 30 zl, rytmika 30 zl, 30 zl na akcesoria dla dzieci - i
    jeszcze jakas (nie pameitam w tej chwili) - co daje ponad 300 zl....
    czemu wykwalifikowane grono pedagogiczne nie moze prowadzic korektwy czy
    rytmiki w ramach swojej pensji tylko rodzice musza za to dodatkowo ale
    OBOWIAZKOWO placic - nasza p dyrektor uwaza ze do 2 grupy dziecko musi chodzic
    na korektywe bo z zasady ma wady postawy i tym podobne "usterki" do
    poprawiania....


  • przedszkole2 17.02.06, 15:44
    Opłata, o której Pani pisze to raczej standardowa opłata w W-wie. Niestety.
    Płaci się dużó, a prawda jest taka, że miasto na przedszkola daje za mało,
    duuuuużo za mało, a tym roku stan budżetów w-wskich przedszkoli jest opłakany.
    WIele placówek nie ma pieniędzy nawet na telefon, śmieci, konserwacje nie
    wspomnę o pomocach dydaktycznych. CO do miejsca pracy to wpisuje się gdzie
    faktycznie pracuje rodzic, ja osobiście nie spotkałam się żeby ktoś zastanawiał
    się i wnióśł kryteriu, że nie przyjmuje się dzieci rodziców prowadzących własną
    działalność. Żeby prowadzić zajęcia typu gimnastyka korekcyjna, rytmika, czy
    taniec trzeba mieć do tego kwalifikacje, nauczyciele wychowania przedszkolnego
    mają kwalifikacje do standardowej pracy w przedszkolu, natomiast pani od
    korektywy nie ma kwalifikacji do pracy z dziećmi w ramach całego wychowania
    przedszkolnego. Zresztą nie musi Pani korzystac z gimnastyki korekcyjnej bo
    zajęcia ruchowe i tak prowadzone sa z grupa przez nauczyciela. Natomiast na
    zatrudnienie instruktorów do zajęć dodatkowych zwyczajnie nie mamy pieniędzy.
    Nikt nie może Pani zmusić do chodzenia na zajęcia dodatkowe !
  • kasia_mm 17.02.06, 16:37
    ja to wszystko rozumiem - ale u nas te zajecia platne sa obowiazkowe do drugiej
    grupy wlacznie! korektywa kojarzy mi sie z cwiczeniami korekcji sylwetki,
    platfusa etc - tymczasem nie kazde dziecko jej wymaga i nie kazde musi na te
    zajecia chodzic - a w tym przedszkolu musi i rodzic musi placic..... moze to
    glupie ale te 30-60 zl mies wiecej to czesto duzo.......
  • kajan13 16.02.06, 19:40
    W zeszłym roku obowiązywał taki przepis, ale może coś się zmieniło:
    art.6 i 14 ustawy z 17 września 1991 r. o systemie oswiaty,tekst jednolity: DzU
    z 1996 r nr 67,poz.329,zmiana: DzU nr 106,poz.496 i rozporządzenie ministra
    edukacji narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego
    przedszkola oraz publicznych szkół, DzU nr 61 poz.624
    --
    żuł żubr żuchwą żurawinę...
    poczty gazetowej nie czytam
  • luizaa2 17.02.06, 11:20
    Ja nie rozumiem dlaczego pierszeństwo mają dzieci, których mamy pracuja. Chyba
    przedszkole nie jest przechowalnią tylko miejscem, gdzie dziecko ma się
    rozwijać. Czy wiec mnie jako osobę bezrobotą (poszukującą pracy) musi być stać
    na przedszkole prywatne?
  • mallard 17.02.06, 12:11
    luizaa2 napisała:

    > Ja nie rozumiem dlaczego pierszeństwo mają dzieci, których mamy pracuja. Chyba
    > przedszkole nie jest przechowalnią tylko miejscem, gdzie dziecko ma się
    > rozwijać. Czy wiec mnie jako osobę bezrobotą (poszukującą pracy) musi być stać
    > na przedszkole prywatne?

    Przy niedoborze miejsc w przedszkolach, władze oświatowe muszą stosować pewne
    preferencje, bo wbrew temu co napisałaś, nie uciekniemy od roli przedszkola
    jako przechowalni (sęk w tym, aby nie była to li tylko przechowalnia).
    Czy szukasz pracy codziennie, od 7:00 do 15:00?
    Pozdrawiam.
  • przedszkole2 17.02.06, 15:48
    Pewnie gdyby nie było problemu z miejscami nikt nie zwracałby uwagi na to czy
    rodzic pracuje. W Polsce obowiązek edukacji zaczyna się od 6cio latków i za to
    odpowiada państwo i tam musi każdy mieć miejsce, a jeśli chodzi młodsze dzieci
    to zwyczajnie w pierwszej kolejności przyjmuje się te, którech rodzice pracują
    bo to oni nie mają co zrobić z dzieckiem. Prosze do karty załączyć zaświadczenie
    z urzędu pracy, że Pani poszukuje pracy i napisać to w karcie również, może to
    cos da.
  • luizaa2 17.02.06, 21:34
    Mają co zrobić. Mogą np. wysłać dziecko do przedszkola prywatnego. Może bardziej
    sprawiedliwe byłoby kryterium dochodu. Mnie nie chodzi o poszukiwanie pracy od 8
    do 15 tylko o rozwój dziecka. Ja nie jestem w stanie zapewnić jej rytmiki,
    wstawić do domu pianina i uczyć piosenek, organizować balu itd. Właśnie dlatego
    płacę 800 zł za przedszkole prywatne, a nie pamiętam kiedy kupiłam sobie bluzkę
    czy dziecku coś nie w second- handzie. Dlaczego jako bezrobotna muszę ponosić
    takie koszty? Może rodziny, gdzie obydwoje rodzice pracują bardziej byłoby stać
    na taki wydatek.
  • mamamukanka 17.02.06, 17:58
    Pani Dyrektor, czy pomiedzy gminami w Warszawie sprawdza się dublowanie kart
    przedszkolnych?
    Wiem że o tym było, ale popgubiłam sie w postach i nie zrozumiałam na 100%
    czy weryfikacja dotyczy tylko dubli kart w obrebie danej gminy czy pomiedzy
    gmiami tez? Chce dla pewnosci złożyc tez np na Mokotowie (procz Ursynowa).
  • przedszkole2 17.02.06, 22:33
    Sprawdzanie kart zazwyczaj odbywa się w ramach dzielnicy, czasami też między
    dzielnicami jeśli jakieś przedszkola są blisko siebie, ale podlegają pod różne
    dzielnice.
  • mamamukanka 17.02.06, 18:05
    Czy na tych kartach przedszkolnych nie ma pieczątek zakładu pracy rodziców?
    Wydaje mi sie że w ubiegłym roku coś takiego na karcie było, ze trzeba było
    udowadniać zatrudnienie ?
  • przedszkole2 17.02.06, 22:35
    Od ( chyba ) dwóch lat obowiązują inne wzory kart i tam nie ma na to miejsca,
    czyli jest wymagane. Jednak z tego co tu się dowiedziałam, mimo wszytko niektóre
    dyrektorki proszą, a wręcz wymagają potwierdzenia.
  • magoska1 17.02.06, 21:45
    tyle bedzie miałą moja córka.

    we wszystkich przedszkolach w okolicy domu powiedziano mi że nie zostanie
    przyjęta bo ma nie skończone 3 lata.

    kto ustala takie beznadziejne przepisy???????

    Gdzie to jest napisane że dopiero 3 lata skończone "gwarantują" przyjęcie do
    przedszkola.

    czy każde przedszkole ustala sobie samo zasady rekrutacji???????

    A moze rozwieść sie z meżem??? i wtedy jako samotna matka bedę miała większe
    szanse na przedszkole?? a włąściwie Ola bedzie miała??

    Przepraszam za uszczypliwośc ale bezsilnośc i głupota po prostu mnie dziś osłabiła.
  • kasia_mm 17.02.06, 22:00
    hmm ale jak rocznikowo twoja corka bedzie musiala isc do szkoly to sie okaze ze
    jest w 3 grupie zamiast w zerowce!! co za glupota jakas?? moja corka ma
    urodziny w grudniu i idac do przedszkola rok pozniej automatycznie do szkoly by
    teraz nie chodzila tylko zaliczala zerowke!

    moze zrob pani dyrektor prosta wyliczanke i niech ci napisze na pismie ze
    wezmie na swoja odpowiedzialnosc niestawienie sie rocznikowego 7 latka do
    szkoly za 4 lata przez odmowe przyjecia do przedszkola zgodnie z rocznikiem
  • magoska1 17.02.06, 22:15
    to nie tak. w przyszłym roku mam sie starac o przyjęcie ale nie grupy 1 a do
    grupy 2 czyli rocznikow będzie ok.

    gorzej z miejscami bo nie sądzę żeby nagle zwolniło sie bardzo dużo miejsc w
    grupach drugich na tyle zeby po przyjęciu uprzywilejowanych coś zostało do
    rozdysponowania.

    Na pewno będę prosiła jeśli jej nie rpzyjma o wyjaśnie nie na piśmie. i to
    porządne uzasadnieie z wyliczeniem ile miejsc ile dzieci "uprzywilejowanych" i
    jakie kryteria były przy dysponoiwaniu pozostałymi miejscami.
  • przedszkole2 17.02.06, 22:37
    Przepraszam ale nie ja ustalam zasady, ja akurat traktuje dzieci rocznikowo bo
    tak interpretuje prawo. Odsyłam do wątku, który jest na forum na ten temat.
  • magoska1 17.02.06, 22:41
    wiem wiem. poniosło mnie ale juz sama nei wiem co mam robić po prostu.
    bezsilnosc w takich przypadkach jest okropna.

    Prosze jeszcze powiedzieć czy każde przedszkole z osobna ustala regulamin
    rekrutacji (oprócz tych odgórnych"uprzywilejowań")??? To znaczy zasady na jakich
    rozdziela pozostałe wolne jeszcze miejsca przedszkolne.
  • karanissa 18.02.06, 12:40
    Gdzie Ci tak powiedziano, ze musi miec ukonczone 3 lata? Z jakiej dzielnicy jestes (bo pewnie z Wawy)?

    Moj synek tez we wrzesniu bedzie mial 2 lata i 10 miesiecy, wiec jestesmy w podobnej sytuacji.

    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • przedszkole2 18.02.06, 15:46
    Czasami ja musi to ustala dodatkowe kryteria bo na pozostałe wolne miejsca jest
    więcej chętnych, a wszyscy własciwie prezentują ten sam stan. Niestey rekrutacja
    to dla nas też trudna sprawa. Najchętnie przyjmowłybyśmy wszytkich ale niestety
    miejsc jest ile jest. Jeśłi chodzi o uprzywilejowane to matek samotnych, czy
    rodziców rodzin zastępczych, czy niepełnosprawnych rodziców to naprawdę łącznie
    są 2 - 5 osób na tworzacą się grupę maluchów.
  • karanissa 18.02.06, 16:35
    No a jesli moj synek ma 2 lata i 10 mcy, mieszka i jest zameldowany doslownie dwa kroki od wybranego przedszkola (mowa o w-skim środmiesciu, wiec zaludnienie w normie), oboje rodzice pracuja, a na dodatek tata pracuje dwa kroki od domu i od przedszkola - to zdaniem Pani jakie mam szanse?

    Ja wiem, ze zasady dotyczace skonczenia/nieskonczenia sa roznie interpretowane i oczywiscie bede sie dopytywac w konkretnym przedszkolu, ale przerazily mnie troche opinie niektorych mam, ze gdzieniegdzie pojawia sie to idiotyczne kryterium wiekowe.

    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • przedszkole2 21.02.06, 18:19
    Najlepiej iść zwyczajnie i porozmawiać z dyrektorem, złożyć kartę i mozna
    jeszcze umówić się , że w ostatnim dniu rekrutacji wejdzie pani i zarientuje się
    jaka jest sytuacja. Trudno powiedzieć ile dzieci będzie w danym rejonie i w
    jakim wieku.
  • karanissa 21.02.06, 19:43
    No wlasnie tak zamierzam zrobic - juz jestem umowiona.

    Bardzo dziekuje za odpowiedz.
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • monikko 18.02.06, 16:27
    Mam trzylatka z grudnia i mieszkam w dzielnicy , gdzie jest mnóstwo
    maluchów.Znam więc Twój problem.
    U mnie w przedszkolu przyjmowane są dzieci , które do września skończyły 3 lata.
    Mnie dyrektorka zaproponowała przyjęcie córki do grupy maluchów-3latków, choć
    rocznikowo pasuje do czterolatków. Ten pierwszy rok przedszkola jest dla dzieci
    trudny, muszą się zaadaptować. W maluchach panie więcej pomagają , ten proces
    przyzwyczajania się przebiega łatwiej.
    W kolejnym roku przedszkolnym dziecko zmieniłoby grupę ,aby być z rówieśnikami i
    aby realizować program przedszkolny zgodnie z wiekiem , rocznikiem , terminem
    zerówki itd. Czyli problemu opóźnienia względem szkoły w ogóle nie ma !
    W naszy przedszkolu jest jedna grupa maluchów , a starsze grupy są po dwie.Są
    też niekiedy wynalazki grup mieszanych np.4-5 latki, w razie dużej ilości dzieci.
    Wbrew obawom to wszystko daje się pogodzić, już dwoje dzieci moich przeszło
    przez to przedszkole. A ono samo uchodzi za całkiem dobre.
    Można szukać oczywiście miejsca w przedszkolu nie przepełnionym. Może wtedy nie
    będzie problemu z takim "niepełnym" trzylatkiem ?
    Pozdrawiam
    --
    Monika
    Mama Marty,Mai i Marysi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka