Dodaj do ulubionych

Warszawa-Ochota,Włochy, Ursus itd.

11.04.03, 01:07
W tym wątku wymieniamy się informacjami o przedszkolach na Ochocie, w
Ursusie, Włochach
Zapraszamsmile

Edytor zaawansowany
  • gruszka_edziecko 11.04.03, 01:08
    Drogie e-mamy

    Zastanawiam się nad zapisaniem synka do przedszkola integracyjnego. Biorę pod
    uwagę 3 przedszkola: na ul. Okińskiego, ul. Białobrzeskiej i ul. 1 sierpnia
    (chwilowo chyba na Malowniczej?).
    Czy któraś z mam wie może coś na temat tych przedszkoli? Będę bardzo
    wdzięczna za Wasze opinie.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia
    kasia1303 (kasia1303@gazeta.pl)

  • jjolenka 05.08.04, 16:30
    Czy ktoś ma jakieś informacje na temat przedszkola nr.102 z grupą integracyjną
    na ul.Siewierskiej 3/5. Podobno ma dobre opinie. Chciałabym to zweryfikować.
    Pozdrawiam.
  • jwoloszyn5 15.02.05, 09:53
    co myślicie o przedszkolu słoneczko na płomyka.
    Bardzo proszę o opinie.
  • lidka90 15.02.05, 15:25
    Jadę dzisiaj po wniosek do przedszkola wacham się pomiędzy przedszkolem na
    Warszawskiej a integracyjnym na Zagłoby dodatkowo jako że możemy mieć kłopoty z
    powodu daty urodzin 02.09.2002 zapisałam do przedszkola prywatnego. Może ktoś
    ma jakieś doświdczenia z tymi przedszkolami lub chce umieścic tam swoje dziecko
  • gruszka_edziecko 11.04.03, 11:21
    Witam!
    poszukuję przedszkola na Włochach, Ochocie lub Ursusie, może ktoś z
    grupowiczów podzieli sie opiniami na w/w temat.
    Z góry dziękuję!

    Agniszka (Julka 3 lata)
    agban (agban@gazeta.pl)

  • gruszka_edziecko 11.04.03, 11:23
    hej,
    ja właściwie tez poszukuję więc nie podam Ci może ciekawych informacji ale wiem
    ze są trzy przedszkola prywatne, Bambino, słoneczko i bajeczka. bajeczka i
    bambino kosztuja 750zl. nie wiem jak wyglądają sale ale podwórko do bajeczki
    jest malutkie a przedszkole to taki baraczek, dzwonilam tylko do bambino, ładne
    podwórko, duże. ale dowiedzilam sie ze sa trzy grupy , każda z grup ma jedna
    panią do 12 osób. przyjmuja do dwoch latek, mnie interesowala ta najmlodsza ale
    jak dowiedzialam sie ze jest tylko jedna pani na grupe to nie za bardzo
    wyobrazam sobie ten pobyt. takie male dzieci nie zawsze radza sobie z
    jedzeniem, na pewno nie z ubieraniem jak wolaja na nocniczek to juz teraz, a
    jak zrobia w pampersa to tez trzeba przewinać. a zabawa na podórku? ubrac takie
    stadko i pilnowac to naprawde jak na jedna panią to za duzo. skoro w żłobku
    panstwowym w ursusie do grupy dwoch/trzylatkow sa trzy/cztery panie.
    spanie nieobowiazkowe ale mozna polozyc dziecko na 2 godzinki jak chce to moze
    sobie pospac dluzej, ale wszystko odbywa sie w jednej sali wiec nie za bardzo
    sobie wyobrazam zeby to bylo mozliwe. a jak ktores spi to co robi reszta? na
    pewno nie bawi sie nie dworze, bo przeciez jedna opiekunka sie nie rozerwie.
    koniec koncow mam duze watpliwosci i jakos nie widze mojego dziecka tam. innych
    info na razie nie mam, jak Ty bedziesz miala to podziel sie ze mna. a gdzie
    mieszkasz?? ja w ursusie.

    pozdr

    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
    milucha (milucha@gazeta.pl)

  • ewap67 16.08.03, 18:55
    Droga Kamo,

    chciałam Ci przedstawić swoją opinię na temat przedszkola"Bajeczka".
    We wrześniu br. minie rok odkąd moja córka uczęszcza właśnie do tego
    przedszkola.

    Szkoda, że nie zadzwoniłaś lub poprostu nie weszłaś do środka tego "baraczku",
    zobaczyłabyś wtedy jak ono w rzeczywistości wygląda.
    Tam naprawde jest jak w "Bajeczce".

    Jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola i ze spokojnym sumieniem moge
    wszystkim je polecić.

    pozdrawiam

    Ewa, mama Marty lat 4.



    gruszka_edziecko napisała:

    > hej,
    > ja właściwie tez poszukuję więc nie podam Ci może ciekawych informacji ale
    wiem
    >
    > ze są trzy przedszkola prywatne, Bambino, słoneczko i bajeczka. bajeczka i
    > bambino kosztuja 750zl. nie wiem jak wyglądają sale ale podwórko do bajeczki
    > jest malutkie a przedszkole to taki baraczek, dzwonilam tylko do bambino,
    ładne
    >
    > podwórko, duże. ale dowiedzilam sie ze sa trzy grupy , każda z grup ma jedna
    > panią do 12 osób. przyjmuja do dwoch latek, mnie interesowala ta najmlodsza
    ale
    >
    > jak dowiedzialam sie ze jest tylko jedna pani na grupe to nie za bardzo
    > wyobrazam sobie ten pobyt. takie male dzieci nie zawsze radza sobie z
    > jedzeniem, na pewno nie z ubieraniem jak wolaja na nocniczek to juz teraz, a
    > jak zrobia w pampersa to tez trzeba przewinać. a zabawa na podórku? ubrac
    takie
    >
    > stadko i pilnowac to naprawde jak na jedna panią to za duzo. skoro w żłobku
    > panstwowym w ursusie do grupy dwoch/trzylatkow sa trzy/cztery panie.
    > spanie nieobowiazkowe ale mozna polozyc dziecko na 2 godzinki jak chce to
    moze
    > sobie pospac dluzej, ale wszystko odbywa sie w jednej sali wiec nie za bardzo
    > sobie wyobrazam zeby to bylo mozliwe. a jak ktores spi to co robi reszta? na
    > pewno nie bawi sie nie dworze, bo przeciez jedna opiekunka sie nie rozerwie.
    > koniec koncow mam duze watpliwosci i jakos nie widze mojego dziecka tam.
    innych
    >
    > info na razie nie mam, jak Ty bedziesz miala to podziel sie ze mna. a gdzie
    > mieszkasz?? ja w ursusie.
    >
    > pozdr
    >
  • julifra 29.11.05, 12:02
    czesc,
    jestem mama synka, ktory juz trzeci rok chodzi do bajeczki. uwazam, ze to
    przedszkole jest przecudowne, jestem bardzo zadowolona z niego. teraz moj syn
    tymon chodzi juz do tego wiekszego budynku, ale musze przyznac, ze ciezko bylo
    sie rozstac z tym, jak to zostalo nazwane "baraczkiem". budyneczek ten jest
    wspanialy w srodku, a ogrodek jest wystarczajacy na taka ilosc dzieci. panie w
    przedszkolu sa bardzo kochane i w ogole widac i czuc ze caly personel kocha to
    co robi. no coz akurat to przedszkole moglabym zachwalac jeszcze dlugo i
    polecam je wszystkim mamom.
  • antonina_74 16.05.03, 11:50
    gruszka_edziecko napisała:

    > Witam!
    > poszukuję przedszkola na Włochach, Ochocie lub Ursusie, może ktoś z
    > grupowiczów podzieli sie opiniami na w/w temat.
    > Z góry dziękuję!

    Witaj!
    Polecam "Promyczek" ul. Zapustna 32. To filia Sloneczka. Koszt - 700 zlotych, w
    tym: 4 pyszne posilki, angielski 2x w tygodniu, rytmika i korektywa, grupy 12
    dzieci, maluchy 2-4 lata i starszaki 5-6 lat.
    Bardzo mila atmosfera, panie w ilosci jedna na 5 dzieci, stala opieka
    psychologa. Otwarte 7:30-18:00
    Nasz Kuba (3,5 roku) chodzi tam od wrzesnia i bardzo sobie chwali, a my tez,
    nawet mimo wysokiego kosztu.
    Poniewaz jestem tu nowa, mam nadzieje ze dopisalam sie gdzie trzeba i nie
    zrobilam zadnego bledu smile
    Antonina

    >
    > Agniszka (Julka 3 lata)
    > agban (agban@gazeta.pl)
    >


    --
    Jesienne Mamy
    www.groups.yahoo.com/group/mama_jesien_03/
  • relanga 17.04.03, 08:48
    Ja jestem obecnie na etapie poszukiwania żłobka (dla bliżniaków zresztą). Ze
    względu na miejsce zamieszkania mamy szansę na ten na Nike (Włochy), ale dojazd
    mam tam fatalny a nie wiem czy mnie przyjmą do tego w Ursusie (na Wapowskiego).
    Do tego żłobka mam wózeczkiem 15 min ale niestety jest cholerrna rejonizacja!
    Czy może wiecie coś o prywatnych żlobkach w tym rejonie???

    Pozdrawiam,

    Renata
  • magda0 17.04.03, 15:05
    nie polece niczego dobrego ale ostrzege przed przedszkolem na ul. Aleje
    Jerozolimskie 117 A, po prostu koszmar jak mi sie uda to zalacze tutaj list na
    temat tego przedszkola, ktory kiedys napisalam, pozdrawiam, Magda.
  • gruszka_edziecko 17.04.03, 20:26
    Proponuję ten post umieścić na forum regionalnym Warszawa.
    Pozdrawiam
    Marta
    --
    Marta, mama 4,5-letniej Marysi, zwanej Masią smile)
  • relanga 18.04.03, 12:07
    gruszka_edziecko napisała:

    > Proponuję ten post umieścić na forum regionalnym Warszawa.
    > Pozdrawiam
    > Marta

    Dzięki. Tak zrobię.

    Renata
  • magda0 27.04.03, 23:11
    Juz pisalam w tym watku ze nie polecam przedszkola przy ul. Aleje Jerozolimskie
    117a, teraz nizej zamieszczam dlugi list dlaczego:
    Warszawa 1 luty 2003

    W moim liście chciałabym opisać przedszkole, które nie powinno istnieć,
    a mimo to stale funkcjonuje. Chodzi mianowicie o Przedszkole nr 239 przy ul.
    Aleje Jerozolimskie 117A w Warszawie.
    Pójście do przedszkola poprzedziło przygotowanie z naszej strony. W
    maju i w czerwcu kilka razy odwiedzaliśmy przedszkole. Już wtedy zdarzały się
    pewne sytuacje, które chyba powinniśmy potraktować jako ostrzeżenie przed tym
    przybytkiem. Jedna z sytuacji, o których piszę była taka, że kiedy chciałam
    skorzystać z toalety w przedszkolu, oczywiście toalety dla personelu, nie dla
    dzieci, dyrektor przedszkola stwierdziła, że rodzice nie mają do tego prawa,
    ponieważ w przeciwieństwie do personelu przedszkola nie przechodzą
    specjalistycznych badań i oczywiście poprzez przeniesienie różnego rodzaju
    chorób na personel, mogliby zakazić dzieci. Druga sytuacja, która powinna nas
    skutecznie odstraszyć, piszę to z perspektywy pół roku, wyglądała mianowicie w
    taki sposób: w trakcie naszej obecności w przedszkolu była pora drugiego
    śniadania i dzieci usiadły przy stolikach, aby zjeść owoce i wypić herbatkę.
    Nikt nie zaproponował nam poczęstunku, ani mnie, ani Jasiowi. Dopiero na moją
    prośbę Jasio dostał filiżankę herbatki. Co do posiłków to np. zupa dla dzieci
    jest przynoszona do sali i nalewana do talerzy z wiadra (sic!), dla mnie był to
    szok estetyczny. Sądziłam, że takie rzeczy nie mogą się zdarzać. Dodatkowo już
    wtedy było wiadomo, że absolutnie nie można zostać we wrześniu z dzieckiem na
    czas adaptacji, jak również już wtedy Jasio był oceniany przez panią dyrektor
    jako: „To nie jest materiał na przedszkolaka.” Zostałam ostrzeżona, że jeśli
    będzie histeryzował we wrześniu, jeśli się nie nada to zostanie „wycofany”. Czy
    tak mówi pedagog o dzieciach? Te wszystkie oceny były wygłaszane w obecności
    dziecka.
    Pod koniec sierpnia poszłam ponownie z Jasiem do przedszkola, aby
    przypomniał sobie miejsce, zobaczył panią wychowawczynię, panią która jej
    pomaga i ogródek. Jednak nasza wizyta wywołała duże zdziwienia, nikt nie
    zapytał, ale czuło się właśnie to nie zadane pytanie: czego oni tu szukają?
    Kolejnego dnia wybrałam się sama do pań wychowawczyń, aby zanieść wypełnioną
    ankietę, jak również porozmawiać o Jasiu, jego potrzebach, umiejętnościach i
    rzeczach, w których należy mu pomóc oraz innych, w których wykonywaniu nie
    potrzebuje pomocy. Chciałam również powiedzieć o moich oczekiwaniach w stosunku
    do przedszkola oraz usłyszeć o programie wychowawczym i edukacyjnym. O tych
    ostatnich rzeczach niewiele, a w zasadzie nic się nie dowiedziałam, oprócz
    tego, że nie stawiają do kąta, że nie ma kar a są nagrody. Dowiedziałam się, że
    nie zmusza się dzieci do jedzenia, a jedynie namawia, czy też np. nagradza,
    jeśli ładnie dziecko zje obiad, a nagradza się zazwyczaj słodyczami, o których
    przynoszenie są proszeni rodzice. Wyraziłam zdecydowany sprzeciw, panie
    powiedziały, że tak, że rozumieją. Poprosiłam również panie o nie zwracanie
    uwagi na fakt, że Jasio zasadniczo używa lewej ręki, a już absolutnie nie
    zmienianie mu jej na prawą, panie również przytaknęły, że oczywiście zastosują
    się do naszych oczekiwań. Poza tym poinformowałam panie o tym, że Jasio mówiąc
    o sobie używa najczęściej formy żeńskiej i poprosiłam również, aby nie zwracać
    na tę sytuację uwagi. Wydawało się, że panie ze wszystkim się zgadzają i w tych
    kwestiach nie będzie żadnych problemów.
    2 września zaprowadziłam Jasia do przedszkola, już przy wejściu panował
    harmider, wszędzie było słychać płacz i niemal czuło się w powietrzu ogromny
    stres, który przeżywają rodzice i dzieci. Niestety nie udało się zostawić Jasia
    bez użycia siły, jedna z pań opiekujących się dziećmi musiała go przytrzymać.
    Płakało 70% dzieci, niestety również nie można było liczyć na pomoc
    nauczycielki. Jasio nie miał nawet okazji przywitać się z żadną z pań. Do sali
    zajrzała pani dyrektor, która widząc mnie przytulającą Jasia stwierdziła
    patrząc na zegarek, a była już prawie 8.30 (o której to godzinie dzieci miały
    zaczynać śniadanie), że „kochanienka musisz już iść”. W końcu przytrzymała
    Jasia pani woźna (sic!), a ja wyszłam ze łzami w oczach widząc wyrywającego się
    synka. Przyszłam po niego po 2,5 godz. wcześniej obserwując go w ogródku
    przedszkolnym, jak siedzi smutny i nieszczęśliwy na huśtawce.
    Drugi dzień w przedszkolu był trochę lepszy, a mianowicie był płacz w
    domu i łzy w oczach w szatni, ale z wielką odwagą Jaś wkroczył do sali, gdzie
    również jak poprzedniego dnia nikt się z nim nie przywitał, nie zaprosił,
    musiał radzić sobie sam w obcym miejscu, wśród obcych ludzi. Zostawiając Jasia
    w sali słyszałam tylko, jak panie mówią do dzieci, „nie płacz jesteś duży
    przedszkolak, a duże przedszkolaki nie płaczą”. Moim zdaniem w taki sposób
    jedynie zawstydza się dzieci i deprymuje, że nie może ono dorównać swoim
    rówieśnikom w różnego typu zachowaniach. Odbierając Jasia z przedszkola tym
    razem po 5 godzinach, chciałam dopytać jak się sprawował, jak sobie radził z
    różnymi rzeczami, jak samodzielność w toalecie i przy stole, czy się bawił, czy
    nie, czym się zainteresował. Niestety pani wychowawczyni, ani jej pomoc, nie
    miały czasu na udzielenie żadnych informacji, jedynie z ręką na klamce, stojąc
    w drzwiach pani poinformowała mnie, że bardzo dobrze, nie płacze, ale nie jadł.
    Taka sytuacja powtarzała się prawie codziennie, my jako rodzice byliśmy coraz
    bardziej zestresowani, ponieważ nie wiedzieliśmy, co dzieje się z naszym
    dzieckiem przez 5 godzin dziennie. Dodatkowo kiedy staraliśmy się dowiedzieć o
    zachowanie Jasia telefonicznie, zasadniczo byliśmy zbywani przez panią
    dyrektor. W końcu 4 dnia (dzwoniliśmy raz dziennie przez 4 dni) usłyszeliśmy od
    pani dyrektor, że musi nas odizolować od przedszkola, bo nie musiałaby nic
    innego robić tylko odbierać telefony, gdyby tak wszyscy rodzice dzwonili. W
    końcu 5 dnia mąż przed pracą poszedł porozmawiać z wychowawczynią.
    Dowiedzieliśmy się, że Jasio świetnie sobie radzi, że jest bardzo dzielny, że
    słucha poleceń nauczycielek, ale nie je. Coraz bardziej nas zaskakiwało takie
    przywiązywanie wagi do jedzenia, tym bardziej w okresie adaptacyjnym, jak
    również biorąc pod uwagę fakt, że prosiliśmy panie o nie namawianie naszego
    syna do jedzenia. Trudno nam było uwierzyć w to, że Jasio tak świetnie sobie
    radzi, skoro w domu był smutny i przygnębiony, przestał wychodzić na spacer,
    bardzo trzeba było się natrudzić, żeby go namówić na wizytę w parku.
    Jasio opowiadał o przedszkolu bardzo dużo, w co się bawią dzieci, jakie
    dzieci chodzą do przedszkola, jak się nazywają, co mówią panie. Było to dla nas
    główne źródło informacji, co się dzieje z naszym dzieckiem przez 5 godzin
    dziennie, bo kontakt z wychowawczyniami był żaden, mimo prób rozmowy, nie
    dochodziło do nich, głównie ze względu na brak czasu pań pracujących w
    przedszkolu. Nigdy nie zproponowano nam innego terminu spotkania, mimo nalegań
    z naszej strony. Nie ma żadnego terminu konsultacji z paniami wychowawczyniami
    poza godzinami ich pracy z dziećmi. To właśnie z opowiadań Jasia o przedszkolu
    dowiedzieliśmy się, że „w przedszkolu nie wolno płakać, trzeba się uśmiechać”.
    Jasio mówił mając łzy w oczach i sztuczny uśmiech na twarzy: „Nie będę już
    płakać, jestem uśmiechnięty.” Zwrot ten przeraził mnie tym bardziej, że
    sytuacja ta powtarzała się wielokrotnie. Usłyszałam również od Jasia, że w
    przedszkolu „nie wolno się przytulać”. Nie dopytywałam już czy do pań
    wychowawczyń czy do innych dzieci, po prostu nie chciałam utrwalać dziecku tej
    informacji. Kolejna informacja przekazana przez syna zaszokowała mnie,
    mianowicie dowiedziałam się, że „w
  • epjasa 12.05.03, 11:16
    Ja mogę z czystym sumieniem polecić przedszkole Promyk, przy ul. Hynka. Ognisko przedszkolne zlokalizowane jest na terenie kościoła, w budynku, w którym kiedyś była szkoła. Pani Ania, właścicielka, jest osobą niezwykle ciepłą, życzliwie nastawioną zarówno do dzieci, jak i do rodzicó. Mój synek chodził tam od 2 roku życia i w tym czasie zaobserwowałam olbrzymi postęp w rozwoju. Panie bardzo dużo pracują z dziećmi, panuje atmosfera przyjaźni i wzajemnego szacunku. Gdyby nie nasze kłopoty finansowe, Filip nadal by chodził do tego przedszkola. Najlepszym świadectwem dla tego ogniska jest fakt, że Filip co pewien czas pyta, czy pójdziemy do Pani Ani, po prostu tęskni.....
    Pozdrawiam wszystkie emamy i przyszłe przedszkolaki
    epjasa
  • gruszka_edziecko 13.06.03, 20:14
    Post przeniesiony przez moderatora!!!
    Autor: ewulka303@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 23-05-2003 19:00
    --------------------------------------------------------------------------------
    Niestety przegapiłam termin przyjęc do przedszkoli państwowych i jestem
    skazana na prywatne. Czy wiecie coś o przedszkolu "Promyk" na ul. Hynka? A
    może "Motylek"? Na pewno króraś z Was ma jakieś doświadczenia z prywatnymi
    przedszkolami w tym rejonie. Pomóżcie, bo czas nagli i trzeba coś wybrać!!!


  • gruszka_edziecko 13.06.03, 20:16
    Re: Motylek - nie polecam
    Autor: kasia1303@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 26-05-2003 10:01

    --------------------------------------------------------------------------------
    Witaj,
    odwiedziłam chyba wszystkie przedszkola publiczne i prywatne na Ochocie.
    Motylka zdecydowanie nie polecam. Moje dziecko chodziło tam przez pewien czas...
    na początku bardzo miło...starające się Panie, dużo obietnic co to będzie się
    działo w przedszkolu...póżniej, coraz gorzej. Generalnie: zero doświadczenia, a
    co gorzej dobrej chęci, brak indywidualnego podejścia do dzieci, pani dyrektor
    zazdrosna o swoją pracownicę (którą dzieci bardziej lubiły), widoczna irytacja
    dziećmi u wspomnianej p. dyrektor i co mnie najbardziej chyba irytowało:
    opowieści personelu i dyrektorki przedszkola o problemach wychowawczych i
    rodzinnych innych dzieci - bez komentarza! Mam niestety same negatywne
    spostrzeżenia dotyczące tego miejsca...


    Promyczek na Hynka zrobił na mnie dobre wrażenie i słyszałam pozytywne opinie
    na temat tego miejsca. Pani Dyrektor bardzo miła, ciepła, dzieci do niej lgną...
    Wydaje się ok.

    Jest jeszcze Piotruś Pan. Przedszkole znajduje się w domu wolno stojącym,
    podobno mają wykwalifikowaną kadrę. Minusem są malutkie salki.

    My natomiast wybraliśmy w końcu przedszkole publiczne. Polecam przedszkola na
    Białobrzeskiej, Okińskiego, Księcia Trojdena, Korotyńskiego. Spróbuj tam
    dzwonić, czasem zwalniają się miejsca.
    Pozdrawiam serdecznie,
    jesli masz pytania zapraszam na priva.

    Katarzyna



  • gruszka_edziecko 13.06.03, 20:19
    Post przeniesiony przez moderatora!!

    Re: Jakie przedszkole na Ochocie?
    Autor: dz_joanna@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 27-05-2003 23:06
    --------------------------------------------------------------------------------
    Ja też polecam państwowe przedszkole. Moja córa chodzi na Siewierską 3
    (przedszkole nr 99) i jest zadowolona, a ja też. W ciągu roku dochodziły dzieci
    do jej grupy, więc może być wciąż szansa na przyjęcie. Zadzwoń i porozmawiaj z
    p. dyrektor.
    Powodzenia
    Joanna


  • gruszka_edziecko 13.06.03, 20:22
    Post przeniesiony przez moderatora!!!
    Re: Jakie przedszkole na Ochocie?
    Autor: epjasa@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 29-05-2003 12:25

    --------------------------------------------------------------------------------
    To chyba ja pissałam o Promyku. Mój mały tam chodził, jak miał dwa latka i był
    za mały na publiczne przedszkole. Chodziłby tam
    nadal, gdyby nie nasze kłopoty finansowe. Pani Ania - czyli Pani dyrektor jest
    wspaniała. Atmosfera bez agresji i przemocy, dzieci
    wychowywane w poszanowaniu innych. Filipek rozwijał się tam wspaniale i nadal
    wspomina to przedszkole.
    epjasa


  • violik 04.12.03, 11:05
    Ja dopiszę sie tutaj w sprawie przedszkola Promyk na Hynka. Moja Kasia chodziła
    tam rok i byłam bardzo zadowolona z opieki oraz zajęć dydaktycznych, jakie
    oferowano w tym przedszkolu. Pani dyrektor - Pani Ania - jest osobą ciepłą,
    otwartą i godną polecenia. Przedszkole ma duże, przestronne sale i własny
    placyk zabaw, co naprawdę jest ważne, a dużo prywatnych przedszkoli tego nie ma.
    Zdecydowanie polecam!
  • lala55 19.08.03, 23:31
    Czy ktoś może już z Was widział nowe przedszkole w Ursusie na Dzieci
    Warszawy, chyba "Mikołajek". Jakie macie opinie na ten temat. Ja byłam
    dzisiaj z synkiem. Pani Dyrektor bardzo wyluzowana kobitka. Rzeczywiście
    sporo oferują- nawet szkółkę jedździecką nawet stosunkowo niedrogo bo 690
    zł.Na razie sale są jeszcze w remoncie- chociaż dużo fajnych obrazków jest
    już na ścianach-ale wydaje się że może być tu całkiem fajnie, duży,
    zalesiony
    teren. Do tej pory jeździałam z synkiem do Słoneczka we Włochach ale teraz
    zaczynam się zastanawiać czy nie przenieść synka skoro mam przedszkole "pod
    domem". Może ktoś z Was widział już to przedszkole i może mnie upewnić w
    mojej decyzji o przeniesieniu synka?

    kola
  • brother8 08.03.05, 13:00
    Witam,
    czy mógłbym prosić o jakiekolwiek opinie - najlepiej oczywiście rodzicówsmile -
    dotyczące przedszkola Słoneczko we Włochach? Byliśmy tam niedawno na wizji
    lokalnej i kilka rzeczy nas troche zraziło: najbardziej zaniedbane, a może
    nawet brudnawe salki i dość mało kontaktowe opiekunki - tak na pierwszy rzut
    oka przynajmniej.
    W każdym razie za opinie będę naprawdę wdzięczny
  • stynka 21.08.03, 14:58
    Cześć!
    Zdenerwowałam się na opiekunkę i zapisałam przedwczoraj moje dziecko do
    przedszkola na Rokosowskiej 2. Zacznie chodzić i zobaczymy, jak to będzie.
    Zawsze można zrezygnować...
    Znacie to przedszkole? Chętnie poznałabym opinie innych na jego temat. A może
    któraś z Was ma dziecko w I grupie?

    Pozdrawiam,
    stynka
    --
    www.jachu.com
  • stynka 03.12.03, 10:08
    Cisza... nikt nie odpowiedział.

    Czy są tu jednak jakieś emamy, które posyłają swoje pociechy na Rokosowską 2,
    do przedszkola nr 70? Mój Jach jest w najmłodszej grupie, u cioci Ani.
    Odezwijcie się! Być może mijamy się każdego ranka na korytarzu smile

    Pozdrawiam,
    stynka mama Jacha
    --
    www.jachu.com
  • asik69 11.12.03, 14:56
    Hej!
    A co z przedszkolami w okolicach Parku Szczęśliwickiego? Jest ich tu sporo
    (Korotyńskiego, Pruszkowska, Grzeszczyka, Trzech Budrysów, Dickensa etc.), ale
    o żadnym nic nie słyszałam. Podpowiedzcie coś! Wkótce musimy podjąć decyzję...
    Z górę dziękuję,
    Asik
  • arulo 05.01.05, 17:57
    Witaj Stynka,
    Wprawdzie już styczeń, ale mam nadzieje, że jesteś jeszcze na forum. Napisz
    proszę cos o przedszkolu na Rokosowskiej. Myślę, że od sierpnia masz juz jakies
    doswiadczenia. Ja też interesuje się tym przedszkolem i będę bardzo wdzięczna
    za informacje.

    Pozdrawiam - Aśka, mama Arka
  • lidka90 07.01.05, 08:01
    Podciągam i nadal proszę o pomoc
  • muszka11 29.01.05, 16:24
    Przedszkole na Rokosowskiej jest naprawdę dobre, mój syn chodzi tam od
    września - napisałam już coś o tym w innej odpowiedzi, przeczytaj. Zresztą
    zajrzyj tam sama i zobacz.
  • kubelec 19.01.04, 13:11
    Czy ktoś może cos mi napisać o przedszkolu państwowym na Radarowej i
    integracyjnym na 1 Sierpnia? Juz niedlugo będę wybieral przedszkole dla mojego
    syna a nie chciałbym posyłać go w ciemno. Przedszkole przy Hynka ma na formu
    bardzo dobre opinie (i jest najblizej) ale nie chcę tam posyłać Felka ze
    względu na spaliny i hałas od ulicy.
    pozdrawiam
    Pawel Ojciec 2,5 rocznego Felka (i 9 letniego Antka) kubelec@gazeta.pl
  • kasia1303 19.01.04, 16:04
    asik69: z wymienionych przez Ciebie przedszkoli najbardziej polecam to na
    Korotyńskiego. Mamy, które mają tam swoje dzieci, wyrażają się o tym
    przedszkolu, pani dyrektor i personelu bardzo pozytywnie.

    kobelec: przedszkola na Radarowej nie znam. Słyszałam natomiast wiele dobrego o
    przedszkolu integracyjnym przy 1 Sierpnia. Zarówno pracujące tam Panie, jak i
    samo przedszkole (nowiutkie) reprezentują wysoki poziom. No i dodatkowo jest to
    przedszkole integracyjne (a więc 20 dzieci w grupie + 2 panie, w maluchach 3,
    na zmianie). Polecam.
  • kubelec 19.01.04, 17:31
    dziękuję bardzo za info, tez duzo dobrego slyszalem o przedszkolu na 1
    sierpnia, tyle tylko, ze chcialbym miec jakis backup, gdyby to nie wypalilo. No
    a poza wszystkim - ciekaw jestem tego przedszkola przy Radarowej. Moj starszy
    syn chodzil do przedszkola na tylach Hali Banacha i zarowno on byl zadowolony
    jak i ja.

    Pozdrawaim
    Pawel
  • gruszka_edziecko 29.03.04, 00:16
    Treść wątku przeniesiona przez moderatora!!!
    -----------------------------
    Na Ochocie "60" jest super
    lampion6 04.03.2004 10:55
    Przedszkole nr 60 jest najlepsze na Ochocie - tak sądzimy. Już drugie nasze
    dziecko tam się bawi i uczy i jest z tego powodu zadowolone i szczęśliwe. My
    także. Doskonałe zarządzanie, profesjonalna kadra pedagogiczna, wspaniały
    personel określają wysoki poziom i jakość placówki przy Grójeckiej 93. Jej
    atuty to: oryginalne programy autorskie, laury i certyfikaty potwierdzające
    dorobek przedszkola w dziedzinie edukacji ekologicznej, edukacja kulturalna
    (cykliczne koncerty muzyczne, teatrzyki, wyprawy do teatrów), poszanowanie
    praw dziecka, znakomita współpraca z rodzicami. Przedszkolaki z "60" otoczone
    są cierpliwą serdecznością, rodzinną atmosferą, spędzają czas z pożytkiem i
    bezpiecznie. Absolwenci "60" należą potem do wyróżniających się pierwszaków w
    szkole. To z kolei zasługa przedszkolnej "zerówki". A zatem, kto na Ochocie
    (i nie tylko) ma dylemat, które przedszkole wybrać dla swojego malucha,
    średniaka czy starszaka-zerówkowicza - niech się nie waha: w nr. 60 przy
    Grójeckiej 93 jest super! Polecamy, rodzice
    -----------

    • Re: Na Ochocie & & #35 3460;" jest super
    iwona3 04.03.2004 15:13

    Hmmm, brzmi nieźle.
    Ale czy na pewno rodzice, a nie pani kierownik?
    -------

    • Re: Na Ochocie & & & #35 35 3460;" jest super
    lampion6 05.03.2004 09:58

    Rodzice, rodzice... droga Pani. Ale cóż - kto chce, niech nie wierzy.
    --------

    • Re: Na Ochocie
    iwona3 08.03.2004 11:06
    No dobrze, Rodzice, to ja mam jeszcze jeden problem. Przedszkole jest
    usytułowane w takim nietypowym miejscu: pomiędzy bazarem przy Hali Banacha,
    chyba jakąś szkołą i przychodnią Apis, w bliskim sąsiedztwie chałaśliwych ulic.
    Bazar wiadomo, jaki jest, brud i fetor. Wydaje mi się, że w okolicy nie ma
    żadnej zieleni, więc gdzie spacery? Szczerze mówiąc, ta lokalizacja mnie
    odstrasza.
    =====
    • Re: Na Ochocie
    lampion6 09.03.2004 14:32

    Mieliśmy podobne wątpliwości posyłając nasze pierwsze dziecko. Ale pozbyliśmy
    się ich szybko i przy drugim już się nie wahaliśmy, które przedszkole wybrać.
    Przedszkole jest faktycznie odizolowane: podwójna brama, domofon, od bazaru mur
    i parkan i dopiero wewnątrz plac zabaw (duży), kącik ekologiczny etc, etc. W
    bezpośrednim sąsiedztwie boiska przyszkolne z aleją kasztanową, niedaleko Pola
    Mokotowskie. To tyle. Polecam autopsję.
  • marzenka1974 23.04.04, 12:11
    Czy ktoś testował przedszkole nr 114 przy ul. Langiewicza 1/3?
    Będę wdzięczna za każdą opinię.

    Marzena
  • m_k88 15.06.04, 22:39
    cześć, jestem mamą 3-letniej Natali
    Zapisalam Natalię do przedszkola na Rękodzielniczą 4, przedszkole wygląda
    bardzo ladnie:czyste , zadbany plac zabaw ,chyba nedawno było remontowane i to
    wszystko co wiem, moze ktos ma wiecej informacji na temat tego przedszkola, z
    góry dziekuje.
    Monika mama Natalki
  • magdab1 16.06.04, 23:24
    Jestem mamą niespełna trzylatka i zastanawiałam się, czy mogę umieścić go w
    przedszkolu, a znając go, boję się, że cały dzień spędzony w przedszkolu to dla
    niego za długo.
    Ostatnio trafiłam na organizujące się właśnie ognisko przedszkolne we Włochach
    przy samym parku. Wygląda sympatycznie, pani, z którą rozmawiałam jest bardzo
    miła i była otwarta na moje sugestie. Proponują zajęcia w bloku od 9:00 do
    14:00 (dłużej po uzgodnieniu), albo w sysytemie godzinowym raz na jakiś czas.
    Co myślicie o takim pomyśle, bo zastanawiam się, czy nie spróbować już w
    wakacje, bo grupa juz się kompletuje, a kuszą mnie kameralne warunki.
  • egala 23.07.04, 03:25
    Drogie e-Mamy,

    Poszukuję sensownego przedszkola w okolicach Włochy-Ursus-Ochota. Obejrzałam
    parę, ale czekam na Wasze opinie: o Zielonej Ciuchci przy ul.Sląskiej,
    Przedszkolu Polsko-Kanadyjskim ul.Czereśniowa, Przedszkole-a przy
    ul.Rękodzielniczej (są dwa..), Montessori ul.Prawnicza.

    Będę wdzięczna za każdą opinię.
    egala@gazeta.pl
  • egala 28.07.04, 02:14
    egala napisała:

    > Drogie e-Mamy,
    >

    Czy nikogo tu nie było???
    Proszę o pomoc, czas nagli........

    > Poszukuję sensownego przedszkola w okolicach Włochy-Ursus-Ochota. Obejrzałam
    > parę, ale czekam na Wasze opinie: o Zielonej Ciuchci przy ul.Sląskiej,
    > Przedszkolu Polsko-Kanadyjskim ul.Czereśniowa, Przedszkole-a przy
    > ul.Rękodzielniczej (są dwa..), Montessori ul.Prawnicza.
    >
    > Będę wdzięczna za każdą opinię.
    > egala@gazeta.pl
  • egala 30.07.04, 01:21
    Drogie eMamy,

    Czy naprawdę NIKT tutaj nie zagląda?? Nadal proszę o pomoc:
    > > Poszukuję sensownego przedszkola w okolicach Włochy-Ursus-Ochota. Obejrza
    > łam
    > > parę, ale czekam na Wasze opinie: o Zielonej Ciuchci przy ul.Sląskiej,
    > > Przedszkolu Polsko-Kanadyjskim ul.Czereśniowa, Przedszkole-a przy
    > > ul.Rękodzielniczej (są dwa..), Montessori ul.Prawnicza.

    Ostatnio obejrzałam zachwalane na tym forum przedszkole Promyk przy ul.Hynka i
    mam mieszane odczucia, czy ktoś zna to miejsce z autopsji??
    Będę wdzięczna za każdą opinię.
    Pozdr. gala
  • aniko16 02.08.04, 13:07
    Moje dziecko jest zapisane do przedszkola "Motylek" przy Włodarzewskiej. Jest
    to jedyne, którego lokalizacja nam odpowiada. W porównaniu z innymi prywatnymi
    przedszkolami które widziałam, ma stosunkowo duże pomieszczenia, bezpieczne
    schody i w miarę spory ogród. Byłam tam z synkiem na j. angielskim - był
    zachwycony, b. dobrze prowadzone zajęcia. Mąż był na rytmice, też mu się
    podobało (dziecku mniej ale mam nadzieję, że się oswoi). Najważniejsze
    oczywiście są wychowawczynie ale ma być nowa właśnie w grupie 4-latków do
    której idzie mój synek.
  • lulka222 09.08.04, 10:22
    "Motylka" zdecydowanie nie polecam. Jestem jedną z wielu osób, które z tego
    przedszkola zrezygnowały. Rytmika, angielski,dobra lokalizajca, to dla mnie za
    mało. Przyjrzyj się lepiej osobom tam pracującym. Zwróć uwagę na metody
    wychowawcze, zaangażowanie, "zmęczenie" p. Małgosi tą "całą dzieciarnią".
    zachwyt Ci minie sad.
  • aniko16 09.08.04, 11:40
    Daleka jestem od zachwytów nad "Motylkiem" czy jakimkolwiek innym przedszkolem,
    niestety ...Po prostu wymieniłam dobre strony tej placówki jakimi są
    przestronne sale i dobry poziom zajęć dodatkowych. Większość prywatnych
    przedszkoli które widziałam nie oferuje nawet tego. Powtarzam, (zob. mój
    poprzedni post) że najważniejsza jest atmosfera którą tworzy wychowawczyni a
    personel właśnie ma się zmienić. Chętnie poznam opinie o "motylku" ale proszę o
    coś bardziej konkretnego.
  • smok74 09.08.04, 13:52
    jedzenie z firmy cateringowej
    czyli dzieci jedza to co poprzedniego dnia w wiśniowym sadzie nie zeszło...

    ja też się nad tym przedszkolem zastanawiałam
    byłam na rozmowie
    pani dyr-spedzila ze mną 20 min z tego 15 opowiadała o tym wyżywieniu, jakie to
    nowoczesne i wogóle, nie powiedziała nic o zajęciach, o zaletach, o paniach, o
    programie...mocno wątpliwa sprawa jak dla mnie

    bardzo mi szkoda, zę nie odpowiada mi ta placówka -poniewaz mieszkam tuż obok

    wybierałam przedszkole dość długo, po drugiej stronie parku-piotrus pan- też mi
    nie odpowiada
    byłam tam o 16.30 w sloneczny dzien a dzieci siedziały w piwnicy (małe okna) i
    ogladaly telewizje- jak dla mnie to skandal!
    uciekłam

    zapisałam dziecko do zielonej ciuchci
    daleko niestety
  • lulka222 09.08.04, 15:33
    a jakie dzieci minimalne porcyjki dostają, też mówiła? A że rąk przed jedzeniem
    nie myją (zaobserwowane kilka razy - może coś się zmieniło??) wspominała?

    Zajęcia, jakie zajęcia?? Program???? Miałam wrażenie, że p. dyr. nie zna
    podstawowych metod wychowawczych (no może juz teraz zna, o ile kurs jej się
    udało skończyć??) a co tu o programie mówić!!!
    Jedynie angielski jest tam porządnie prowadzony (metoda Helen Doron).
    Dla mnie to przedszkole to totalna porażka. Powiedzmy sobie wprost to jest
    zwyczajna przechowalnia za nie małe pieniądze!!!
    Ale są też pewnie rodzice zadowoleni. Jesli ładny budynek, ogród i fajne
    zabawki wystarczą, to przedszkole pewnie się sprawdza.
    Ale, jesli ktoś wymaga czegoś więcej, bardzo serdecznie to przedszkole
    odradzam!!

    smok74 telewizja w przedszkolu???? Nie wierzę!!!!!! Skandal!!!!
    Świetne jest przedszkole na Miłobędzkiej, chyba "Tęczowy Ogród??". A gdzie
    jest Zielona Ciuchcia na Ochocie??
  • agajan 10.08.04, 13:47
    Czesc,

    Moje dziecko chodzi od roku do "Piotrusia"; zastanawialam sie tez nad "Motylkiem",
    ale podobnie jak wiele mam tutaj mialam bardzo niemile wrazenie co do osoby Pani
    dyrektor. Ona wlasciwie zreszta odmowila przyjecia mojego synka (chyba na
    szczescie), poniewaz byl za maly (2,5 l., nosil pampersa) - w Piotrusiu to wcale
    nie przeszkadzalo.
    Przez ten rok bylam w sumie zadowolona i maly tez, byly drobne minusy kilka
    razy, ale w sumie ok.
    Teraz maly dostal juz miejsce w przedszkolu panstwowym, zdecydowalismy sie
    jednak na razie go nie przenosic z roznych wzgledow.
    Zaniepokoila mnie jednak teraz ta informacja o ogladaniu telewizji; tego mialo
    nie byc i do tej pory tylko 1 raz widzialam telewizor postawiony w "piwnicy",
    domyslilam sie ze na jakas specjalna okazje, potem zniknal.
    Postaram sie to niedlugo wyjasnic z paniami.

    pozdrawiam
    Agnieszka
  • lulka222 09.08.04, 15:36
    Jesli odchodzi p. Sylwia to szkoda. Dla dzieci byłoby korzystniej, gdyby p.
    dyr. z posady zrezygnowała..................
  • milucha 09.08.04, 15:52
    hej,
    moje dziecie (2,9) 2.08 zadebiutowalo w przedszkolu bajeczka przy prawniczej. i
    musze przyznac ze jest super.
    jest tam malo miejsca, troszke chyba ciasno ale panie b. fajne. pilnuja mycia
    raczek, noskow (katar), jest mycie zabkow i nie ma tv. fajny placyk zabaw.
    na poczatku mi sie nie podobalo (tak na pierwszy rzut oka male, ciasne) ale
    duze fajne sale i bogaty program to nie wszystko, najwazniejsze sa "ciocie".
    fajne godziny spania dla maluchow (oczywiscie nieobow) no i jedzenie z wlasnej
    kuchni (5posilkow) a nie catering (wyjatek w dzisiejszych czasach) no i cena
    nie zwala z nog jak przy zielonej ciuchci.

    a najwazniejsze sa opinie innych mam. ja kierowalam sie tym przede wszystkim bo
    bo samo ogladanie i rozmowy z dyr to zawsze za malo moim zdaniem.

    przedszkole ma jedna wade : juz nie ma miejsc na ten rok , ale moze ktos z
    rezerwy "wskoczy". zawsze moze ktos zrezygnowac. chcialam polecic smile))
    moje dziecie bardzo przezywalo debiut ale jest naprawde coraz lepiej. panie
    bardzo sie zajmuja takimi debiutantami smile)

    co do zielonej ciuchci, to znajomi tez polecaja, jezeli idzie o podejscie pan i
    program, ale mnie zraza cena i brak zwrotow stawki zywiniowej w razie choroby,
    to lekka przesada. ale jak ktos ma pieniadze i tego mu nie zal to ponoc jest
    fajnie. sa grupy adaptacyjne dla prawie trzylatkow od stycznia na pol etatu.
    znam dzieci ktore tam chodzily i dzieki temu przekonaly sie do przesdzkola.

    z informacji ktore docieraja (tez od inncyh mam) nie poleca sie "mikolajka" ,
    slyszalam zastrzezenia do bambino na michalowicza. za to o integracyjnym na
    niedzwiadku (nie wiem jaki to adres) slyszalam dobre opinie.

    moje poszukiwania przedszkola w Ursusie trwaly ponad rok, glownie zbieralam
    opinie a potem je na spokojnie weryfikowalam, polecam taki sposob szukania smile)

    pozdrawiam mamy debiutujacych przedszkolakow
    kama
  • mikolajek5 09.08.04, 23:02
    Proszę o informację jakie konkretne zastrzezenia słyszała Pani wobec Mikołajka.
    Jak juz wcześniej pisałam w postach o przedszkolach w Ursusie kazde
    zastrzezenie staram sie traktowac konstruktywnie. Nie wiem którzy Rodzice
    przekazali negatywne opinie na temat "Mikołajka"- czy tylko Ci którzy są
    podatni na sugestie innych czy również Ci którzy posyłają swoje dzieci do mojej
    placówki. Każdy z Rodziców wie doskonale że jestem codziennie do jego
    dyspozycji również po to zeby nie tylko wysłuchać wyłącznie pochwał ale również
    zastrzezen- a z takimi szczerze mówiąc się nie spotkałam.
    Poza tym proszę zapytac kiedy Rodzice, Ci z zastrzeżeniami ostatnio nas
    odwiedzali, czy może we wrzesniu 2003 r. kiedy były to początki- nie ukrywam
    nie najlepiej nam się wystartowało i pierwszy miesiąc był naprawdę trudny. Czy
    może odwiedzali nas niedawno.
    "Mikołajek" się znacznie zmienił- wzbogacił się o 1000 metrowy plac zabaw, a od
    najbliższego wrzesnia przedszkole zmieni całkowicie wizerunek- zostanie
    przeniesione na parter i I piętro- co przyniesie ogromne korzyści dzieciom-
    mniej schodów do pokonania, dostęp do łazienek, bezpośrednio z sal, brak
    konieczności przechodzenia przez obce korytarze bo teren przedszkola będzie się
    już rozpoczynał od parteru. Nie uwierzę natomiast zeby jakiekolwiek istniały
    zastrzeżenia wobec mojego personelu-nauczycieli- zatrudniam wykwalifikowanych
    ludzi z doświadczeniem , którzy nie tylko prowadzą zajęcia na bardzo wysokim
    poziomie edukacyjnym ale również ich zadaniem są sprawy opiekuńczo-wychowawcze.
    W naszym przedszkolu dbamy bardzo o higienę- mycie rączek czy ząbków jest na
    porządku dziennym i nie wyobrażam sobie zeby w jakimkolwiek przedszkolu nie
    było to przestrzegane. Aby podniesc standard tej higieny na I pietrze bedą od
    września funkcjonowały 2 nowe duże łazienki.
    Jeżeli są inne jeszcze zastrzezenia to chętnie je poznam- ułatwi mi to
    osiągnięcie celu jakim jest sprostanie oczekiwaniom jak najwiekszej liczbie
    Rodziców- oczywiście w pierwszej kolejności biorąc pod uwage potrzeby dzieci.
    Wbrew pozorom catering nie jest wcale rzadkością w dzisiejszych czasach -
    chociazby w Ursusie korzystają z niego az 3 przedszkole niepubliczne -
    chociazby z takiego powodu, ze wytyczne sanepidu sa tak restrykcyjne, że
    przedszkola które się zdecydowaly na taka forme zywienia musza oplacac cały
    czas kogos z tzw. zywieniówki w Sanepidzie (instytucji bardzo przekupnej
    szczególnie jeżeli chodzi o część żywienie dzieci), bo w innym przypadku
    zabronionoby im przygotowywania posilkow na miejscu i prosze mi wierzyc ze ktos
    kto posiada nawet jakies zezwolenia z sanepidu to zrobil to za pieniadze.
    W moim przedszkolu przygotowywanie posiłków na miejscu jest niemozliwe ze
    wzgledu na brak odpowiedniego, zgodnego z wytycznymi sanepidu zaplecza
    kuchennego- a nie zamierzam się ciągle ratować tzw. "łapówkami". Posiłki które
    przygotowywuje catering są naprawdę smaczne- nie ma możliwości żeby cos bylo
    odgrzewane z dnia poprzedniego- codziennie jest cos innego. Pewnie ze same
    slowo catering jest odstraszające, natomist trzeba wziąść pod uwagę, że
    catering który gotuje dla "Mikołajka" ma za dużo do stracenia (duża ilość
    dzieci) żeby mieć możliwośc robienia jakiś przekrętów, i musi się dostosować do
    serwowania dzieciom diety właściwej dla nich. Jedna z pań kucharek która
    pracuje w tym cateringu przepracowała jako kucharka 20 lat w przedszkolu
    publicznym i doskonale wie co maluszkom ugotować żeby było smacznie- leniwe,
    pierogi, naleśniki- to nie jest coś co kupują zamrozone i wkładają do
    mikrofali. Wszystko sporządzają na bierząco- wielokrotnie weryfikowałam bez
    uprzedzenia sposób i warunki przygotowywania posiłków- smażenie beztłusszczowe
    na teflonowych patelniach i zawsze czyściusieńko- w końcu żywię tam własne
    dziecko i zalezy mi bardzo żeby posiłki które on spozywa były pełnowartościowe-
    a nie tak zwane przedwczorajsze. Wysoką jakość wrunków higienicznych w jakich
    sa sporzadzane posilki moze potwierdzic chociazby fakt, ze przez blisko rok
    wspolpracy nie doszlo nigdy do zatrucia chociazby jednego dziecka- co przy
    zywieniu zbiorowym jest sprawą bardzo powszechnę. Zgodze się że wiele firm
    cateringowych leci na tzw. łatwiznę, jeżeli dostarcza np. do biur i nie ma
    pewności ile sprzeda posiłków w danym dniu. Ja osobiście weryfikuję co dzieci
    mają na talerzach.
    Moje przedszkole tez ma wadę - brak miejsc i długa lista rezerwowa- mysle ze
    100 dzieci i 100 Rodzicow, którzy zdecydowali się na naszą placówkę i zaufali
    nam- jest to chyba dosyć istotna próbka statystyczna. Postaram się nie zawieść
    żadnego z Rodziców a każde zastrzezenia- jeżeli się pojawią- będą natychmiast
    brane pod uwagę.
    Proszę o informację- z jakiego rodzaju zastrzezeniami wobec "Mikołajka"- Pani
    się spotkała? Bedzie to dla mnie bardzo istotna informacja, którą wykorzystam
    do poprawienia jakości pracy mojej placówki.
    Z góry serdecznie dziekuję
    Iwona G.
    Przedszkole Niepubliczne "Mikołajek"
  • milucha 10.08.04, 14:56
    no tak, spodziewałam sie ze Pani sie od razu odezwie, bo czytałam juz tu różne
    dyskusje na ten temat.

    Ja nie twierdze ze mikolajek jest zlym przedszkolem. rozmawiam po prostu z
    mamami i zbieram opinie. kazdy moze jakas opinie wyrazic. a dla mnie to jest
    najlepsze zrodlo informacji.

    nie twierdze ze catering jest zly, jest to ulatwienie dla przedszkola bo z
    sanepidem musza sie oni "użerać" a nie Pani. I nie napisalam ze to rzadkosc
    tylko wrecz przeciwnie, raczej norma w prywatnych przedszkolach.
    ale osobiscie wole jak jedzenie jest przygotowywane na miejscu i tyle. i
    przedszkole ktore spelnia wymagania sanepidu pod tym wzgledem ma u mnie duze
    plusy bo to jest po prostu bardzo ciezkie zadanie, ktoremu przedszkole mojego
    synka sprostalo. (mam nadzieje ze nie sugeruje Pani ze to dzieki lapowkom).

    drugie zastrzezenie, to chociazby to ze napisala Pani ze 100 dzieci tam
    uczeszcza. oczywiscie jest to powod do dumy, ale ja po prostu wole przedszkole
    kameralne a nie duzego molocha. sama ta ilosc jest dla mnie wada a nie zaleta.

    trzecia sprawa, to nie slyszalam po prostu opinii pozytywnych wsrod znajomych
    mam maluchow, (tylko starszakow, 5latkow) wiec nie bede ryzykowac i "testowac"
    na moim dziecku. chociaz moze i byloby dobrze.

    jak Pani widzi, moje zastrzezenia wynikaja z moich osobistych preferencji co do
    typu przedszkola i to wszystko. moim zdaniem takie malutkie dzieci, niespelna
    trzylatki lepiej sie czuja w mniejszej grupie, zwlaszcza placu zabaw. tak z
    ciekawosci, czy plac zabaw jest podzielony na strefe dla najmlodszych i dla
    starszakow?

    a przy okazji, ma Pani najnizsza cene i wiem ze decyzja poslania swoich dzieci
    do Pani przedszkola przez dzieci znajomych byla głownie tym podyktowana (a
    nawet btm powiedziala ze tylko tym, takie mamy smutne realia). pewnie majac
    duzo dzieci, moze sobie Pani pozwolic na konkurencyjna cene, aczkolwiek mamy
    oczywiscie wolny rynek, to w koncu Pani biznes, a wie Pani, ze to czasem dla
    niektorych podejrzane, bo skoro cos jest za tanie, to moze gorszej jakosci....
    (prosze nie myslec ze to moja opinia raczej sugestia, na pewno dla zdrowej
    konkurencji jest to potrzebne) ale ja wole zaplacic wiecej, i wiedziec ze bede
    dobrze traktowanym klientem.
    Gdyby cena byla podobna, a Pani miala super nabor, wtedy bym byla pewna ze jest
    Pani konkurencyjna pod wieloma innymi wzgledami a tak to zawsze jakies
    watpliwosci beda...

    aczkolwiek na marginesie slyszalam rowniez negatywne opinie o balu karnawalowym
    (czy jak on tam sie nazywal) co do jego organizacji itd...
    Nie watpie że caly czas udoskonala Pani swoje przedszkole, i na pewno bedzie
    coraz lepiej, czego oczywiscie Pani zycze, przeciez to dopiero poczatki, a
    widze ze idzie ku lepszemu.
    pozdrawiam i zycze sukcesow.
    kama
  • mikolajek5 11.08.04, 01:40
    Serdecznie dziękuję, za wyczerpującą odpowiedź.
    Jak najbardziej szanuję wybór wszystkich Rodziców, którzy zdecydowali się na
    inne przedszkole niż moje, oczywiście każdy ma swoje preferencje i jak
    najbardziej się z tym zgadzam. Mam nadzieję że nie potraktowała Pani mojego
    postu jako atak. Poprostu chcialam poznać zastrzeżenia wobec przedszkola w celu
    konstruktywnych działan, które by jeszcze bardziej poprawiły jakość działania
    mojej placówki i po to też zabieram głos na tym forum ( chyba jako 1 z
    nielicznych właścicieli przedszkola niepublicznego) ponieważ zalezy mi bardzo
    może nie na stworzeniu ideału bo coś takiego nie istnieje natomiast chciałabym
    sprostać oczekiwaniom przynajmniej większości Rodziców.

    Sprawe cateringu poruszylam w odpowiedzi na Pani post cytuję :
    "no i jedzenie z wlasnej
    kuchni (5posilkow) a nie catering (wyjatek w dzisiejszych czasach)"

    Co do sanepidu- to nie chodzi mi o to żeby coś udowodnić,że ktoś załatwia
    sprawę nieformalnie- to jest po prostu rzeczywistość, to jest poprostu taka
    instytucja i kazdy kto sie zajmuje zywieniem zbiorowym czy prowadzi restaurację
    czy żywi dzieci w przedszkolu- dziala na identycznych zasadach i absolutnie nie
    sugeruje czy przedszkole do ktorego zapisala Pani dziecko czy jakiekolwiek inne
    ( stanowią tu wyjątek przedszkola publiczne- które sprawe moga rozwiazac tylko
    formalnie bo dysponuja pieniedzmi z urzedu miasta i z kazdej zlotowki musza sie
    rozliczyc)w sposob mniej czy bardziej nieformalny problem sobie rozwiązuje. Tak
    poprostu jest i nie ma co miec pretensji o to do właścicieli przedszkola.
    Ja sama osobiscie pewnie tez bym wolała zywienie na miejscu- chociaz
    ryzykowałabym tez w ten sposob pojawieniem sie chociazby insektow w przedszkolu
    co przy zywieniu zbiorowym jest sprawa bardzo powszechna nawet w sytuacji kiedy
    sie stara utrzmac najbardziej sterylne warunki.
    Jest to rzeczywiscie przewaga cateringu nad przygotowywaniem posilkow na
    miejscu.
    Druga przewaga to fakt ze kucharka w przedszkolu moze sie rozchorowac, albo
    zmienic z dnia na dzien prace i obiad nie zostanie przygotowany, catering nie
    moze sobie pozwolic na choroby bo to jest ich business i w ich interesie jest
    stanac na glowie zeby wszystkie posilki byly przgotowane na czas, bo mają za
    duzo do stracenia.

    Trzeba wziasc tez pod uwage ze to co w przedszkolu jest przygotowywane na tzw.
    miejscu nie zawsze musi byc pelnowartosciowe- zupki z torebek nie sa rzadkoscia-
    mam kolezanki i znajome w wielu przedszkolach niepublicznych i sama mnie
    przerazilo jak sie dowiedzialam o tajnikach zbiorowego zywienia na miejscu.
    Ale coz oczywiscie trzeba miec nadzeje ze wiekszosc wlascicieli w tej kwesti ma
    jednak czyste sumienie.

    Podział placu zabaw na strefe dla dzieci młodszych i starszych nie do końca
    gwarantuje bezpieczeństwo. Najważniejszy jest ciagly nadzor nad bezpieczenstwem
    dzieci ze strony nauczycieli i personelu pomocniczego a nie jedynie podzial
    placu zabaw na strefy ( oczywiście wszystkie konstrukcje zabawowe są
    atestowane, są rownież konstrukcje przeznaczone nawet dla takich berbeci jak
    moja dziś niespełna 1,5 roczna córeczka Amelka)- jezeli znajdzie Pani chwilkę
    czasu to serdecznie zapraszam z maluszkiem np. po godzinie 16.00- kiedy nasze
    przedszkolaczki ostatnio niemal codziennie wybieraja sie drugi raz na plac
    zabaw. Na pewno ogromna zaleta i chyba nikt temu nie zaprzeczy ze plac zabaw
    znajduje sie po pierwsze na duzej powierzchni- 1000 m. kw. a wiec dzieci moga
    sie wybiegac do woli, na okres zimy beda miały nawet do dyspozycji górkę do
    zjeżdżania na sankach no i oczywiście najważniejszy atut, że plac zabaw miesci
    sie na terenie zalesionym ale nie całkowicie zacienionym bo jednak słoneczko do
    nas dociera- dzieki czemu dzieci podczas upałów nie muszą się smarzyc tylko
    moga sie schronic w bardziej zacienione miejsce a w dni chłodniejsze ale
    słoneczne moga korzystac z czesci gdzie slonko swieci w pelni.

    Co do zastrzezen Rodziców co do organizacji balu- jak najbardziej się zgodzę z
    ich opinia bo moja niestety i mam odwage sie do tego przyznac jest identyczna-
    z reszta nie krylam sie z nia nigdy bo wielokrotnie rozmawialam na ten temat z
    wieloma Rodzicami. Jest to dla mnie nauczka, żeby bazować na doświadczeniach
    własnych nauczycieli- co praktykowaliśmy wcześniej na takich imprezach
    jak "Mikołaj" czy "Dzień Babci i Dziadka" czy tez "Dzień Mamy i Taty" i to
    wypadło super. W przypadku organizacji balu skorzystaliśmy z organizatora
    zewnętrznego i to jest dla nas nauczka zeby wiecej nie ryzykować, szczególnie
    w przypadku kiedy sami sobie dobrze radzimy.

    Co do obaw co do ceny. Chciałabym podkreślić fakt ze koszty ponoszone przez
    przedszkole są naprawdę wysokie-sama wiem jak duzo kosztuje utrzmanie kazdego z
    przedszkolaczków i gdyby nie dotacje ktore przedszkole otrzymuje (zreszta
    otrzymuja je wszystkie przedszkola niepubliczne formalnie bedace pod nadzorem
    Kuratora Oświaty)nigdy takiej ceny nie moglabym zaproponowac bo musiałabym
    sporo dokładac . Przedszkole jest tanie z punktu widzenia Rodzica a w
    rzeczywistości kosztuje bardzo dużo i jest to kwestia właściciela jakiego
    poziomu dochodów oczekuje. Ja oczekuje mniejszych więc ustaliłam opłatę za
    przedszkole na niskim poziomie, i trzeba wziasc pod uwage ze nie traktuje
    swojego przedsięwziecia wyłącznie jako businessowego chciazby dlatego ze
    pierwotną podstawa do stworzenia tego przedszkola bylo stworzenie przedszkola
    dla mojej własnej dwójki dzieci.

    cd. odpowiedzi w nastepnym poscie
  • mikolajek5 11.08.04, 01:41
    cd. odpowiedzi na post "milucha"

    Naprawdę prosze się nie obawiać że jeżeli opłata za przedszkole jest niska to
    jakość również.
    Ja cały czas dąże do tego aby do "Mikołajka" Rodzic przyprowadzał swoje dziecko
    nie z powodu ceny ale przede wszystkim z powodu jakości usługi nie tylko czysto
    edukacyjnej ale również ze względu na fakt ze z czystym sumieniem moze
    powierzyc swoje dziecko naszej opiece.
    Aby temu sprostac zatrudniam specjalistów i nauczycieli z wysokimi
    kwalifikacjami i doświadczeniem (również w takich tzw. sieciówkach jak "Zielona
    Ciuchcia") co niestety jak na każdym rynku pracy jest bardzo kosztowne.

    Teoretycznie mogłabym wyjsc z załozenia- aha w Ursusie i okolicach setki dzieci
    nie dostaly sie do przedszkoli a wiec stworze tanie przedszkole zatrudnie
    absolwentów za 800 zł m-nie, ustale cene na niskim poziomie i powiem Rodzicom-
    niczego nie oczekujcie, cieszcie sie ze mogę Wam przechować Wasze dzieci kiedy
    Wy idziecie do pracy. Jakos przez kilka lat przedszkole przetrwa w koncu tyle
    jest nowych osiedli, tyle rodziców , tyle dzieci- gdzie tak tanie przedszkole
    to jedyna deska ratunku dla kazdego rodzica.
    Ale prosze mi wierzyc moja placówka taka nie jest i nigdy nie bedzie i ciesze
    sie ze moje dazenia ku lepszemu sa zauwazane. Do mojego przedszkola uczeszczaja
    dzieci zarówno Rodziców, dla których jedynie cena jest argumentem stojącym za
    ich decyzją ( i to jest faktycznie przykre) ale rownież dzieci rodziców (i to
    pocieszające), których spokojnie stać np. na "Zieloną Ciuchcie". Przychodzą do
    nas "zerówkowicze" gdzie Rodzic mógłby skorzystac bez problemu z oferty
    przedszkola publicznego czy szkoły, przychodzą również prawdziwe maluszki (we
    wrześniu kończą 2,5 roczku), gdzie Rodzice placa znacznie wiecej tj. 690 zł bo
    od dzieci ponizej 3 lat nie otrzymujemy dotacji i nie bylibysmy zapewnic im
    pobytu za 400 zł. Dla tych ostatnich na szczęście nie istotna jest cena ale co
    placówka oferuje (pod kazdym wzgledem). Chciałabym też zauważyć że obniżenie
    ceny nastąpiło dopiero w grudniu zeszłego roku a wcześniej cena wynosiła 690
    zł. Nikt mi nie powie ze wtedy tez jedynie cena przyciągała Rodziców. Obniżenie
    opłat za przedszkole od początku było zamierzone- jedynie co mnie ograniczało
    to brak dotacji na które mogłam liczyć dopiero od stycznia. Smutne jest że w
    Polsce jak ktoś coś chce zrobić uczciwego to każdy postrzega go jako
    potencjalnego złodzieja.
    Wiem doskonale ze na dobra opinie nie wystarczy popracowac rok i spoczac na
    laurach. Liczę tylko ze coraz więcej Rodziców zauwazy jednak pozytywne zmiany
    zachodzące w moim przedszkolu (również wizualne- w końcu chociażby stworzenie
    na nowo przedszkola na powierzchni 500 metrów kw. od nowych sal wyburzanych i
    powiekszanych obecnie po nowe łazienki to nie jest niestety koszt jedynie
    20.000 zł ale niestety znacznie wiekszy - z ciekawości można zapytać zarzad
    dzielnicy ursus na ile wycenił koszt remontu pomieszczen o podobnej powierzchni
    pod przedszkole niepubliczne przy ul. Górna Droga 10) i wysoka jakosc usług
    świadczonych przez moją placówkę będzie nie tylko tzw. słodką obietnicą ale
    znajdzie potwierdzenie w najbliższej przyszłości kiedy ich dzieci przechodząc
    do etapu szkolnego- naukę będą traktować jako coś magicznego a nie jak tzw.
    szkolny przymus.
    W najbliższej przyszłości zamierzam nawiązać współpracę z jedną ze szkół
    podstawowych w Ursusie (jezeli plany Burmistrza Krzemienia sie ziszcza i taka
    podstawowka powstanie od nastepnego roku szkolnego w budynku w którym miesci
    sie przedszkole to bede miała taka szkole na miejscu). Dzięki takiej współpracy
    dzieci bedą mogły łagodniej przejsc juz do rzeczywistosci szkolnej i uwzgledni
    się ich dotychczas zdobytą w przedszkolu (oczywiście poprzez świetną zabawę)
    wiedze (moze nawet uda sie kontynuowac program glottodydaktyki) a dzieci nie
    beda musiały przez pół zeszytu szlifowac zapisu literki "a" w pierwszej klasie
    i na siłę się uwsteczniać. Będę się naprawdę upierać ze wiek przedszkolny jest
    najwazniejszym w zyciu człowieka i to co zostanie mu przekazane w tym okresie
    bedzie rzutowac na cale jego przyszle zycie.
    Dlatego nie obawiajmy sie edukacji dzieci przedszkolnych w tym okresie a
    szczególnie jezeli edukacja ta jest przekazywana wyłącznie poprzez zabawę jako
    jedyną formę akceptowaną przez takie maluszki.

    I naprawde prosze sie nie obawiac że jezeli zapłaci Pani mniej (przynajmnie
    moge reczyc za wlasna placówkę) to zostanie potraktowana Pani gorzej. Mi
    naprawdę zależy na dobrej współpracy z Rodzicami dlatego tak istotne są dla
    mnie ich opinie na temt przedszkola. Wszystkich Rodziców staram się traktować z
    największą jaką tylko potrafię życzliwością.

    Pozdrawiam Pani maluszka i zycze mu zeby okres adaptacyjny miał jak najszybciej
    za sobą, bo wiem jak dzieciaczki emocjonalnie to przeżywają.

    Iwona G.
    Przedszkole Niepubliczne "Mikołajek" w Ursusie
  • milucha 14.08.04, 08:49
    Mam nadzieje ze w "mikolajku" bedzie coraz lepiej ale musi Pani przyznac ze
    poczatki miala Pani trudne i nieciekawe warunki lokalowe, jakas jedna wpadka z
    impreza i zla fama sie niesie. w Ursusie chyba wszystko szybko sie roznosi, tak
    wiec na poprawe wizerunku swojego przedszkola teraz bedzie Pani musiala dlugo
    pracowac, tak latwo nie jest przekonac ze jest lepiej...
    pozdrawiam
    kama
  • mikolajek5 17.08.04, 09:39
    Oczywiście że przyznaję i nigdy się z tym nie kryłam, niestety złe wiadomości o
    czymkolwiek roznoszą się znacznie szybciej niż te dobre- i zdaję sobie sprawę
    że przed "Mikołajkiem" jeszcze dużo cieżkiej pracy.
    Serdecznie zapraszam w październiku- kiedy przynajmnej wizualnie- teren
    wydzielony pod przedszkole będzie przypominał bardziej ten docelowy.
    Pozdrawiam
    Iwona
    Przedszkole Niepubliczne "Mikołajek"
  • elz 03.09.04, 20:55
    Poslalam tam corke. Niby jest zadowolona ale ja uczucia mam mieszane. Czy ktos
    wie jak tam jest. Moze to jeszcze dobry moment na zmiane przedszkola.
    Dzieki za info
    --
    Ela
  • forumka1 08.10.04, 08:35
    a czy macie moze jakies informacje na temat nowego prszedszkola w
    Ursusie/włochach "Iskierka" na ul Świerszcza??
  • jorutka 13.10.04, 15:44
    czy ktoś może coś już wie o nowym przedszkolu Siódme Niebo w Ursusie -
    Gołąbkach? Bardzo jestem ciekawa opinii i wszelkich informacji o tym
    przedszkolu.
    Pozdrawiam,
  • momo6 14.10.04, 16:06
    Ursus-Gołąbki. Bardzo czysto,nowe duże pomieszczenia.Świetne zabawki i miłe
    panie.Właścicielka utworzyła sieć Klubów Malucha Siódme Niebo.Dzieci można
    zostawiać w kilku "wariantach".Mają też w planach zajęcia dla mam z dziećmi.
    Mają swoje strony www.klubmalucha.pl
  • klub_malucha 14.10.04, 21:50
    Wieści szybko się rozchodzą smile
    Tak, to prawda – Klub Malucha w Ursusie to nie tylko zajęcia w systemie 4-
    godzinnym, ale też normalne przedszkole, w systemie 8-godzinnym, z wyżywieniem
    oraz zajęcia przedprzedszkolne i adaptacyjne, tak jak to jest opisane na
    www.klubmalucha.pl – więcej informacji wkrótce.

    Sylwia Godlewska
    Klub Malucha Siódme Niebo
  • klub_malucha 30.11.04, 18:36
    Pozwolę sobie dopisać w tym miejscu, że mamy w Klubie, w Ursusie nową, bardzo
    atrakcyjną ofertę przedszkolną (całodniową).

    Zapraszamy!
  • lidka90 06.12.04, 15:41
    wiem że to może trochę wcześnie ale poszkuję przedszkola na Gołąbkach. Mój
    synek skończy 3 lata 2 września bedzie młodszy od dzieci z poczatku roku a to
    duża różnica w tym wieku jeszcze bardzo słabo mówi więc chciałabym by polubił
    nowe miejsce a opieka żeby była troskliwa. Zainteresowałam się Klubem Malucha
    czy ktoś może posłał tam swoje dziecko jakie sa wymagania jeżeli chodzi o
    umiejętności maluchów i jaka odpłatnośćczekam na pomoc i bardzo dziękuję
  • justyna_28 15.10.04, 14:35
    Posłałam tam córkę w sierpniu i jak na razie jestem bardzo zadowolona. To małe
    przedszkole z 3 salami dla dzieci. Grupy są niewielkie, Panie przedszkolanki
    wszystkich odbierających rodziców dobrze znają, i zawsze opowiedzą co dziecko
    ciekawego dziś robiło. Na miejscu jest mała kuchnia i dobre posiłki. Zabawek
    jest niewiele, dzieci całe dnie maluja, rysuja, kleją, robią figurki z gipsu.
    Są dodatkowe zajęcia jak angielski, umuzykalnienie i gimnastyka. Jedynym
    minusem jest brak własnego placu zabaw. Dzieci korzystają z placyku osiedlowego
    przy przedszkolu między blokami. Ale mojej niespełna 3 letniej córce i tak to
    wystarcza. Polecam.
  • koloris5 19.08.05, 11:17
    Cześć Justynko. Mam nadzieję, że przeczytasz tego posta. Właśnie dziś wybieram
    sie poraz 2-gi do tego przedszkola i muszę podjąć ostateczną decyzję co do
    zapisania tam mojej córki. Mogłabyś napisac coś więcej na jego temat? Jak z
    chorobami? Czy opiekunki są "ukochane"? Czy zauważyłaś żę twoje dziecko lepiej
    się rozwija? tzn, czy zajęcia są odpowiednio dobrane. Będę wdzięczna za każde
    słowo.
  • iwona281 22.10.04, 22:15
    Mój synek chodzi od września do przedszkola "Mikołajek" i jestem bardzo
    zadowolona. Słyszałam różne opinie i rzeczywiście trzeba przyznać, że na
    początku września był tam mały rozgardiasz, ale ja rozumiem to - przecież żeby
    było ładnie musi byc najpierw brzydko (chodzi o remont). Dla mnie najważniejsze
    jest podejście wychowawców. Synek z radością opowiada o swoich ciociach i
    śpiewa piosenki, których się nauczył. Do niczego nie jest zmuszany, tylko
    zachęcany. I nawet nie muszę pytać przy odbiorze dziecka czy zjadł obiad albo
    jak się zachowywał - panie same udzielają takich informacji. A chyba najlepszą
    opinią jest opinia mojego synka, który wcale z przedszkola nie chce wychodzić,
    bo się bawi i już. I chyba o to chodzi.
    Pozdrawiam - mama zadowolonego przedszkolaka.
  • jotika 25.10.04, 15:53
    Drogie Mamy
    szukam dobrego przedszkola na następny rok, mam w pobliżu przedszkola na
    Siewierskiej, Rokosowskiej, Białobrzeskiej no i Częstochowskiej, podobno to
    ostatnie jest dobre,ale może ktoś wie coś więcej o tym przedszkolu?? Syn chodzi
    do szkoły w pobliżu i wolałabym żeby byli blisko siebie, zawsze łatwiej chodzić
    w podobnych kierunkach!
    czy przedszkole przy Białobrzeskiej to integracyjne?
    moze ktos mógłby mi pomóc, bo mieszkamy od niedawna na Ochocie i mogę jedynie
    opisac pare przedszkoli na Woli !!
    pozdrawiam
    Jotika - mama Karola (adepta na przedszkolaka)
  • ptrysla 17.02.05, 13:19
    W zeszłym roku wybieralismy przedszkole dla naszego synka w najbliższej
    okolicy (ul. Białobrzeska) i po szczegółowym odwiedzeniu okolicznych placówek
    okazało się, że wyboru tak naprawdę nie ma! TYLKO przedszkole nr 70 na ulicy
    Rokosowskiej jest PRZYJAZNE dziecku i rodzicom.
    Z moich szczegółowych zestawień wynikało niezbicie, że jest to najlepszy
    wybór w okolicy. I pierwsze sześć miesięcy mojego syna w tym przedszkolu w
    całości potwierdziło tę diagnozę. Świetne wychowawczynie, rzutka i energiczna
    Pani dyrektor, sympatyczne wnętrza, smaczna kuchnia, bezpieczne i przyjazne
    otoczenie, a co najważniejsze - ciągłe starania kierownictwa i grona
    pedagogicznego o podnoszenie standardu pomieszczeń, ogródka oraz jakości
    pracy. Wycieczki, teatrzyki, rytmika i korektywa, kursy angielskiego,
    lepienia z gliny, basen, opieka psychologa, logopedy, nawet warsztaty dla
    rodziców! Po prostu super. Oczywiście są i problemy, ale najważniejsze jest
    to, że w tym przedszkolu są one rozwiązywane. Polecam! I służę informacjami.
    606 834 000. Piotr.
  • koszelka 01.11.04, 13:59
    Witajcie!
    Ja jakiś czas temu byłam z moim niespełna 2-latkiem w tym przedszkolu.Byliśmy
    na zajęciach i odwiedzaliśmy to przedszkole raz wtygodniu celem kontaktu z
    dziećmi.
    Czuliśmy się tam z Kubą bardzo fajnie,przyjęto nas miło i ciepło.Przedszkole
    jest świetnie położone,wspaniałe są pomieszczenia duże kolorowe,przestronne
    sale,full zabawek i przede wszystkim ,podobały mi się wszystkie pracujące tam
    Panie-były takie matczyne,uśmiechnięte i pogodne.
    Z pewnością odnowię kontakty z tym przedszkolem,myślę że warto!
  • forumka1 19.11.04, 09:44
    hejka!!
    koszelko ja tez bylabym zainteresowana zajeciami w Mikołajku dla mojego
    niespełna 2 latka (urodzony w marcu 2003).
    czy moge prosic o info w jaki sposob mozna sie umowic na takie zajecia?
    mnie chodzi głownie o mozliwosc kontaktu z dziecmi, poza tym zawsze to jakas
    alternatywa dla parku i placu zabaw...
    bede wdzieczna za info

    mama
  • j.pszona 05.11.04, 14:55
    Szukam dobrego przedszkola "państwowego" w Ursusie w miarę długo czynnego (17
    lub dłużej). Czy ktoś może mi coś polecić?
    Pozdrawiam Jola
  • jorutka 16.11.04, 15:31
    niestety, nie znam ani jednego przedszkola państwowego czynnego az(!) do 17.00,
    mam ten sam problem sad((

    pozdrawiam,
  • jbakalarz1 14.02.05, 11:08
    Witam.
    Przedszkole na Balbinki jest czynne do 17.00. Starszy syn (bardzo zadowolony!)
    chodzi tam drugi rok, od września (mam nadzieję), zacznie chodzić także
    młodszy. Przedszkole publiczne ma jeszcze tę niewątpliwą zaletę, że koszt
    miesięczny razem z opłatami dodatkowymi (rada rodziców, angielski, tańce,
    rytmika, korektywa + ew. basen za 27 zł/m-c) wynosi nieco ponad 300 zł. Na
    prywatne niewielu ludzi stać, nas w każdym razie nie. Wiem jednak, że trudno
    się dostać do publicznego przedszkola, a na dodatek kryteria są ciągle
    niejasne. Kiedyś pracodawca musiał na wniosku o przyjęcie do przedszkola
    wpisywać wysokość zarobków, teraz tylko poświadcza zatrudnienie. Jeśli więc
    dziecko nie jest sześciolatkiem (czyt. - ze względu na obowiązek szkolny musi
    być przyjęte), nie ma rodzeństwa w tym samym przedszkolu lub jedno z rodziców
    nie pracuje, to musi mieć wyjątkowe szczęście, bo miejsc jest naprawde
    niewiele, a nigdzie nie ma informacji, co się bierze pod uwagę przy rekrutacji
    na tę resztkę miejsc, która zostaje. Ale warto spróbować, bo dzieciaki (mówię
    na przykładzie dzieci z grupy starszego synka) są zadowolone, Kosto często
    przynosi z przedszkola pomysły na zabawy czy prace, które próbujemy robić także
    w domu. Generalnie - plus! Życzę powodzenia.
  • milucha 20.02.05, 15:43
    Czy moge prosić o nr tel do tego przedszkola?
    pozdrawiam
    Kama
    moze na priva
  • beciaw11 18.11.04, 20:23
    drogie Mamy poszukuję dobrego przedszkola publicznego na ochocie.
    Myślałam o Lelechowskiej, Chotomowskiej, Rokosowskiej, Siewierskiej.Co sądzicie
    o tych przedszkolach?
    Które polecanie, a które nie.
    Czekam na wszystkie informacje.Mogą dotyczyć też przedszkoli niewymienionych
    przeze mnie.
    Beciasmile)
  • aniko16 19.11.04, 09:40
    Pediatra mojego dziecka - mieszkaniec Ochoty podobnie jak ja, polecał
    przedszkole na Lelechowskiej. Kiedy byłam na etapie wybierania przedszkola
    pojechałam tam i podobało mi się. Ładny budynek i naprawdę piękny ogród.
    Ostatecznie nie posłałam tam dziecka bo to ode mnie za daleko ale myślę, że
    jest to miejsce, które można polecić. Oczywiście decydujące znaczenie mają
    ludzie którzy będą zajmować się dzieckiem ale to sprawdzić można dopiero "w
    praniu". Dosyć podobało mi się również na Korotyńskiego: przemiła, pełna werwy
    i lubiąca dzieci p. dyrektor. Ostatecznie wybrałam przedszkole prywatne,
    głównie ze względu na mniejsze gupy, w których małe dziecko na pewno łatwiej
    się odnajduje i w konsekwencji, lepiej i bezpieczniej czuje. Atutem były tez
    godziny otwarcia - do 18.00 ale ostatecznie i tak opiekunka zabiera dziecko
    wcześniej. Nie chcemy żeby synek był tak długo poza domem jak my w pracy.
  • dosiag1 19.11.04, 13:09
    A ktore prywatne przedszkole wybralas i czy jestes z niego zadowolona? My tez
    jestesmy na etapie poszukiwan, niestety panstwowe placowki na Ochocie odpadaja
    ze wzgledu na krotkie godziny pracy.

    Pozdrawiam
    Dorota mama mMadzi (26.01.2002)
  • aniko16 22.11.04, 12:53
    Wybrałam przedszkole "Motylek" i jestem zadowolona. Pozytywnie wyróżnia się
    spośród innych znanych mi przedszkoli prywatnych warunkami lokalowymi: spore,
    dobrze doświetlone sale, bezpieczne schody i ładny ogród. Jednak najważniejsze,
    przynajmniej dla mnie są dla mnie osoby pracujące z dziećmi. W "Motylku" są to
    młode sympatyczne dziewczyny, które najwyraźniej lubią dzieci i swoją pracę.
    Ogólnie przedszkole to zmienia się na lepsze, znam je jeszcze z zeszłego roku
    kiedy próbowaliśmy tam posłać synka, ale reagował niechęcią i chorowaniem, więc
    postanowiliśmy poczekać jeszcze rok. Dobrze się stało, bo w tym roku adapacja
    była o wiele łatwiejsza - w zasadzie jej nie było, a i przedszkole wydaje się
    sympatyczniejsze. Atmosfera jest naprawdę dobra.
  • maktalenka 22.11.04, 15:40
    A my nie polecamy tego przedszkola. Mamy niestety bardzo przykre doswiadczenia.
    Moje dziecko nie mogło zaaklimatyzować się tam przez 3 miesiące. W państwowym
    przedszkolu aklimatyzacja trwała 2 tygodnie. Moim zdaniem panie tam pracujące
    nie radzą sobie, kiedy pojawia się problem, niestandarowa reakcja itd.
    Odradzam!
  • aniko16 22.11.04, 17:23
    Czy miało to miejsce w tym roku? Tak jak napisałam widzę b. znaczącą poprawę w
    porównaniu z rokiem ubiegłym. Właściwie cały personel jest nowy. Pani zajmująca
    się 3-latkami kiedyś wspomniała, że wszystkie dzieci zaaklimatyzowały się
    dosłownie po paru dniach...
    Ani nie polecam ani nie odradzam. Mnie odpowiada.
  • antysia30 24.11.04, 23:30
    a ja serdecznie polecam przedszkole integracyjne na ul, Okinskiego na ochcocie.
    panstwowe. czynne do 17 chyba. doskonale!!!! moj Kuba jest w 1 grupie.
    wyprowadzam sie w styczniu i baaardzo zaluje wlasnie tego przedszkola. mimo ze
    chodzi rzadko bo ciagle choruje, to polecam naprawde bardzo.pa
  • maktalenka 25.11.04, 12:33
    Potwierdzam, integracyjne przedszkole na Okińskiego jest rewelacyjne. A grupa I
    ma chyba najlepszy "skład" pań. A słyszałam też Antysiu, że i dzieciaki w I gr
    jakieś takie wyjątkowe....
    Szkoda, ze zabierasz małego z tego przedszkola.....
  • muszka11 29.01.05, 16:14
    Ja osobiście polecam przedszkole na Rokosowskiej. Mój mały chodzi tam od
    września i jest ok. Miły personel, sensowna dyrektorka, ciekawy program, a co
    najważniejsze ciepła i domowa atmosfera. Wiem, że nie kręca też nosem na dzieci
    w pieluchach - przynajmniej na początku, gdy zapytałam czy mój będzie mógł
    chodzić w pielszce ułyszałam, że jak nie uda się przed przedszkolem poradzić z
    tym problemem to poradzimy sobie razem w przedszkolu. Są tam też grupy
    integracyjne - co bardzo mi sie podoba. Godziny otwarcie też dobre bo aż do 17.
    30. no i co jest chyba ważne przestrzegają diety dla alergików zwyczajnie dając
    coś zastępczego do jedzenia jeśli jest nabiałowy obiad. Trafiłam do nich dzięki
    ich stronie w internecie - pierwszy strzał i w dziesiątkę. Jeśli zaglądają tu
    inni rodzice z tego przedszkola to możeby mnie poparli dając im jakiegoś
    pozytywa na formu - chyba warto?! A! I prowadzą już teraz program adaptacyjny
    dla 3 latków, moje dziecko brało w nim udział w zeszłym roku - gratuluje kadrze
    takiego pomysłu !!!
  • kerstink 29.11.04, 08:42
    Mamy z Usrusa, czy wasze dzieci w przedszkolach w ostatnim czasie wychodza na
    dwor ? Bo w naszym nie i bardzo mi sie to nie podoba.

    Kerstin
  • edytek1 29.11.04, 11:43
    Mieszkam między przedszkolem na Balbinki a Walerego Sławka i niestety ani z
    jednego ani z drugiego przedszkola dzieci nie wychodzą choć mają własne
    ogrodzone i ładne ogródki... Widuję przedszkolaki z Hipopo słyszę , że wychodzą
    Mikołajki i dzieci z Bambino koło stadionu. Moje dziecko jeszcze nie
    przedszkolne , ale kiedy będzie przedszkolakiem będę walczyć o codzienne
    spacery. Pozdrawiam Edyta mama Karolinki
    --
    Karolinka ma już 2,5 roku.
  • jorutka 07.12.04, 15:32
    Czy zna moze ktos jakies opinie o przedszkolach na Walerego Sławka i na
    Balbinki.? Interesuja mnie wlasnie te dwa ze wzgledu na zamieszkanie i bede się
    starac o przyjecie do któregos z nich. A słyszałam ze nie nalezy składac do
    dwóch bo mozna się nigdzie nie dostac (porównuja w jakiejs bazie i widza ze sie
    takze zgłosilo do drugiego przedszkola) wiec wolałabym znac opinie zanim
    zdecyduje się na wybór. Bede wdzieczna za wszelkie uwagi i spostrzezena.
    Gdyby ktos wolał na maila to proszę na adres joruta@o2.pl

    pozdrawiam,

    Pozdrawiam serdecznie,
    Joanna Rutkowska
  • aluc 01.12.04, 23:17
    proszę o opinie nt ZC na ul. Śląskiej i Słoneczka na ul. Płomyka
  • lidka90 13.12.04, 11:20
    Czy mogłabym prosić o adresy przedszkoli i opinie o nich w okolicach Ursus
    Gołąbki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka