• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

dziecko z padaczką w przedszkolu?

  • 21.08.08, 22:28
    zastanawia mnie taka sprawa... moja córka ma 2,5 roku. od marca
    (drugiego półrocza) ma pójść do przedszkola. Jednak rozmawiając z
    paniami w przedszkolu jeszce nie wiedziałam, że moje dziecko ma
    padaczkę. Czy w takiej sytuacji przyjmą ją do przedszkola i czy
    będzie tam miała zapewnioną pomoc w razie wypadku...?
    Edytor zaawansowany
    • 22.08.08, 09:16
      musisz poinformować, żeby się nie wystraszyły, jak dziecko będzie miało napad. Ale nie oczekuj od nich nadzwyczajnej pomocy - jedynie, aby nie zrobiły "krzywdy", czyli wytłumacz, jak się mają zachować, niech powiadomią Ciebie i pogotowie.

      Ja tak właśnie poprosiłam panie, bo słysząc, że dziecko ma padaczkę, o mało same nie dostały apopleksjiwink
      • MOŻE DOBRYM ROZWIĄZANIEM BYŁOBY PRZEDSZKOLE INTEGRACYJNE...SAMA BYM SIĘ OBAWIAŁA
        MIEĆ DZIECKO Z PADACZKĄ W SWOJEJ GRUPIE, ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ JAKA TO JEST
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ I TO TA DODATKOWA OPRÓCZ TEJ STAŁEJ TAKIEJ JAK NA PRZYKŁAD
        PILNOWANIE CZY JAŚ KRZYSIOWI NIE WBIJA KREDKI W OKO. musicie ZROZUMIEĆ I NAS,
        ZASTANAWIA MNIE TEŻ FAKT JAK BY ZAREAGOWAŁY INNE DZIECI WIDZĄC TWOJA MAŁĄ W
        CZASIE ATAKU, PEWNIE WYSTRASZYŁYBY SIĘ BARDZO, CHOĆ PO WYTŁUMACZENIU ŻE TWOJA
        MAŁA JEST NA COŚ TAKIEGO CHORA, PRZYZWYCZAIŁBY SIĘ . przedszkole INTEGRACYJNE
        JEST ZNACZNIE LEPIEJ PRZYGOTOWANE OD STRONY ZAPLECZA. mają WIĘCEJ OPIEKUNÓW I
        STAŁA POMOC PIELĘGNIARSKA. wydaję MI SIĘ ZE WSZYSTKO JEST W KWESTII DYREKTORA
        CZY ZGODZI SIĘ WZIĄĆ NA SWOICH PRACOWNIKÓW ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TWOJE DZIECKO NA
        SALI. na Pewno TEGO NIE UKRYWAJ, BO WTEDY DOPIERO MOGŁABY SIĘ ZDARZYĆ TRAGEDIA.
        • 27.08.08, 18:56
          rozumiem strach nauczycieli i nie mam im za złe.

          Przedszkole integracyjne to nie jest rozwiązanie, bo przedszkole przeminie bardzo szybko, a szkoła będzie normalna, masowa.

          Poza tym większość ludzi ma błędne wyobrażenie o padaczce. Moje dziecko po prsotu omdlewa, traci oddech, potem oddech wraca i zasypia na kilka godzin
          • 27.08.08, 19:22
            po prostu omdlewa, TRACI ODDECH!!!!!!!! CZyli co może upaść w czasie
            zabawy w sali, na placu zabaw, na zjeżdżalni, podczas spaceru. Co
            robisz w czasie ataku, cała angażujesz się, bierzesz dziecko na ręce
            i zanosisz w spokojne miejsce, montorujesz sen dziecka. Wyobraź
            sobie w tej roli nauczycielkę która ma jeszcze pod opieką 24 inne
            dzieci. Co ma robić? Pozostwić tamte, żeby zająć się jednym, ale
            przecież to dziecko też bardzo potrzebuje pomocy, więc zostawić też
            nie można.
            A jeszcze w maluchach.
            Ja sobie tego nie wyobrażam, chociaż pracuję w integracyjnym
            przedszkolu.
            Sądząc z postu datelek sama jeszcze nie poznała na czym choroba
            dziecka polega, czy się rozwija czy nie...ja 2,5 letniego dziecka z
            niedawno zdiagnozowaną padaczką nie posłałabym do
            przedszkola...Trudno
            • 28.08.08, 08:59
              nie krzycz na mnie.
              Zajmij się swoimi problemami i nie krytykuj innych.
              Moje dziecko ma prawo do normalnego dzieciństwa.
    • 27.08.08, 20:39
      Reakcje wychowawczyń na wieść o padaczce mogą być różne. I raczej znaczna
      wiekszość byłaby negatywna. Świadomość naszego społeczeństwa na temat padaczki
      jest znikome.
      Jesli chodzi o przedszkole integracyjne, to tam personel spotkał sie z różnymi
      chorobami i padaczka nie przerazi ich. Niestety przedszkoli integracyjnych jest
      niewiele i bardzo trudno się tam dostać.
      Rozumiem twoje watpliwości. Jeśli opanowaliscie ataki i wszystko jest ok., tylko
      nadal dziecko bierze leki wstrzymałabym się z powiadamianiem pań. Jeśli jednak
      napady wystepuja, musisz powiedzieć i wyjasnić jak wygląda napad,jak należy
      postępować w czasie ataku. Bo dziecko musi być bezpieczne. Weź pod uwagę, że
      pierwsze chwile w przedszkolu wywołają silne emocje, co może przyczynić się do
      ataku. Porozmawiaj z neurologiem jak on to widzi. Dzieci z padaczką muszą
      prowadzić normalne życie, z minimum ograniczeń spowodowanych chorobą.
      Moja córcia chorowała na epi, chodziła i chodzi do przedszkola, nauczycielki
      były poinformowane i nie było żadnej paniki.
      Ciekawi mnie co panie nauczycielki przedszkola zaproponują, gdy dziecko z
      padaczką pójdzie do szkoły? Czy mamy stworzyć oddzielne placówki dla dzieci z
      padaczką? Czy może klasy 10-osobowe? Tam nauczyciel w klasie 30 osobowej jest
      sam. Mamy wykluczyć dzieci?
      W Polsce na padaczke choruje około 400tys. ludzi. Mamy ich ze względu na chorobę
      wykluczyć ze społeczeństwa? I liczba chorych może rosnąć wraz z postępem
      medycyny....
      Może warto pedagodzy poczytać, zrobić kurs pierwszej pomocy, by mniej się bać i
      udzielać pomocy dzieciom!
      • 27.08.08, 21:50
        > W Polsce na padaczke choruje około 400tys. ludzi. Mamy ich ze
        >względu na chorobę wykluczyć ze społeczeństwa? I liczba chorych
        >może rosnąć wraz z postępem medycyny....

        > Może warto pedagodzy poczytać, zrobić kurs pierwszej pomocy, by
        >mniej się bać i udzielać pomocy dzieciom!
        Staramy się. Czytamy. Kończymy kursy pierwszej pomocy.
        Żeby móc efektywnie pomóc musimy wiedzieć, jakiego zagrożenia możemy
        się spodziewać. Dlatego nie ukrywałabym przed nauczycielkami choroby
        dziecka. Inaczej reaguje nauczycielka, która wie, że to, co dzieje
        się z dzieckiem to atak epilepsji, a inaczej jeśli w Jej obecności
        dziecko (z nieznanych jej przyczyn) choćby mdleje i zapada w sen
        (który ona może pomylić z długotrwałym brakiem przytomności).
        Spróbujcie to zrozumieć.

        A jeśli przedszkole odmówi przyjęcia dziecka z epilepsją?
        Poszukałabym innego. Wolałabym, żeby moim dzieckiem zajmował się
        ktoś, kto godzi się na to świadomie (i będzie w trudnej sytuacji
        pomocny), a nie zostaje do tego (w taki czy inny sposób) zmuszony.

        Ja przyjęłam dziecko z epilepsją. Zaufałam mamie, że Ona dba o leki,
        tryb życia, a mama mogła liczyć na to, że nie wpadnę w panikę, jeśli
        coś się stanie. Że będę bardziej wyczulona na to, co dzieje sie z
        Jej dzieckiem.

        ps. Na terenie przedszkola nigdy nie wystąpił napad epileptyczny.
        Dziecko chodzi do zwykłej szkoły publicznej. I doskonale sobie radzi.

        • 28.08.08, 08:06
          Mariwu niestety grono takich nauczycieli jak ty nadal jest niewielkie.
          Gratuluję odwagi, odpoiedzialności i zrozumienia dla choroby dziecka!!!
          • 28.08.08, 08:46
            Każdy przypadek jest inny, nie można generalizować...Panie blee, bo
            nie chcą chorych dzieci. Rodzice super. I do naszego przedszkola
            uczęszczają dzieci z padaczką... 4 latka Ela, dostawała ataku
            sztywniała, potem opadała jej główka, że na początku nawet nie
            wiedziałyśmy, że to atak. Jeden raz w czasie obiadu zachłystnęła się
            zupą. Nauczycielka udzeliła pierwszej pomocy bo tak być musi. Dla
            mamy to normalne dla nas raczej nie. MAma nas poinformowała, że
            ostatnio ataki się nasiłają i po każdym należałoby robić wlewkę.
            NAuczycielka się nie zgodziła, myślę że miała prawo. DZiewczynka
            jakoś skończyła przedszkole. W szkole są gabinety pielęgniarki w
            przedszkolach to rzadkość.
            Nie każde przedszkole integracyjne zatrudnia pielgniarkę i nie
            dlatego że nie chce. Osoba "medyczna" wykonywałaby takie czynności
            jak wlewka, cewnikowanie, mierzenie cukru, podawanie leków. Proszę
            nie dziwić się nauczycielom, że nie podejmują takich czynności, a
            kursy udzielania pierwszej pomocy takich spraw nie dotyczą. Czym
            innym jest założenie opatruku na rozbite kolano (bo przy
            poważniejszych urazach wzywamy pogotowie), a czym innym stała opieka
            medyczna. NAuczycielki są różne nie każda ma takie predyspozycje. My
            przyjmujemy dzieci przewlekle chore, całym sercem jesteśmy za tym
            aby uczestniczyły w pełnej edukacji.
            Jednak jeszcze żadna Rada Rodziców nigdy nie zaproponowała żeby w
            przedszkolu zatrudniono pielęgniarkę. Nikt o to nie zabiegał i
            nikogo poza nauczycielkami to nie obchodzi, nawet rodziców dzieci
            przewlekle chorych.
            Parę lat temu też mieliśmy dziewczynkę z padaczką i jeszcze innymi
            problemami natury neurologicznej. Wieczorem po powrocie do domu
            dziewcznka dostała takiego ataku, że zapadła w śpiączkę. Leżała ze
            dwa miesiące w szpitalu. Nauczycielki bardzo się tym przejęły. Tata
            przyjechał od przedszkola i oskarżył,że to wina Pań, bo dzieco za
            bardzo zestresowane wróciło i stąd atak.
          • 28.08.08, 13:08
            >niestety grono takich nauczycieli jak ty nadal jest niewielkie.
            Chyba nie jest tak źle smile
            Naprawdę znam sporo nauczycielek, które mają w swoich grupach dzieci
            ze skomplikowanymi nieraz schorzeniami (nawet tych, które pracują w
            przedszkolach publicznych a do pomocy mają często jedną woźną na
            dwie grupy).
            A swoją drogą dobrze byłoby, gdyby rodzice rzeczywiście lobbowali na
            rzecz zatrudniania w przedszkolach publicznych większej liczby
            personelu. Ja wiem, ze to bardziej skomplikowane niz w przedszkolach
            niepublicznych (publiczne musza chyba wczesniej
            zglaszac "zapotrzebowanie na etaty"), ale wszystko da sie
            zorganizować. Ostatnio, w sposób znaczący, podniesiono dotacje na
            rzecz dzieci wymagających zwiększonej opieki/dodatkowych działań
            (np. dzieci z chorobami przewlekłymi), więc każda placówka może
            otrzymać dodatkowe pieniądze, jeżeli przyjmuje dziecko z problemem
            zdrowotnym. Może udałoby się przeznaczyć te pieniądze na
            zatrudnienie dodatkowego nauczyciela/pomocy/pielęgniarki? Trzeba
            pytać w przedszkolach, zachęcać dyrektorów do korzystania z tej
            możliwości.
            Pozdrawiam

    • 27.08.08, 20:55
      powiedziec trzeba, nie warto narażać dziecko i panie na niemiłe
      niespodzianki
      ale jednoczesnie nie daj sie dyskryminowac
      padczka kojarzy sie niestety z wywracaniem galek ocznych i toczeniem
      piany z ust wink choc tak naprawde to rzadkie widoki
      warto powiedziec jak wyglada napad u Twojego dziecka, podejrzewam ze
      juz to uspokoi Panie
      a poza tym mam nadzieje ze choroba jest opanowana farmakologicznie i
      w takim przypadku Panie nigdy tego napadu nie zobaczą
      a argumenty o tym ze inne dzieci tez potrzebuja opieki, gdy zdarzy
      sie napad sa srednio udane, bo przeciez w grupie 20-kilku dzieciakow
      zapewne zdarzaja sie rozne sytuacje (np Jas Krzysiowi wsadza kredke
      do oka) i wtedy tez niestety trzeba chwilowo skupic uwage wlasnie na
      tej sytuacji
    • 20.09.08, 18:31
      witam, nie można odmówić przyjęcia dziecka z padaczka do przedszkola, ale...
      moja 4letnia chora na padaczkę córka nie moze teraz chodzić do przedszkola, bo
      dyrekcja p. zintegrowanego uparła się na lekarskie zaświadczenie od neurologa.
      po 3 tygodniach oczekiwania na rozmowę z neurologiem (córa przez cały ten czas w
      domu z babcią)byłam dzis świadkiem zdziwienia szanowanej p. neurolog - na jakiej
      podstawie prawnej takie żądanie jest oparte??? bądź tu mądry... ciekawe co
      powiedza mi teraz w przedszkolu...
      • 21.09.08, 12:13
        trzeba było poprosić dyrektorkę, aby pokazał Ci podstawę prawną swojego żądania, conajmniej dziwnego.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.