Czy trzy-latek musi iść do przedszkola? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Drogie Mamy proszę pomóżcie mi w podjęciu decyzji. Czy wg Was
    koniecznym jest aby 3. latek chodził do przedszkola, gdy Mama siedzi
    w domu z młodszym rodzeństwem? Zapisałam swojego syna do przedszkola
    (państwowego), jest bardzo ładne, nowe, kolorowe i ma ponoć (z
    obiegowej opinii) fajną Panią Przedszkolankę. Jego debiut w
    przedszkolu (4. godzinny) był całkiem przyzwoity, trochę popłakał,
    później się bawił. Dzisiaj jak z nim poszłam nie chciał zostać sam i
    ciągle płakał. Stałam na korytarzu to widziałam (on mnie nie widział
    przez drzwi). Generalnie jest to grupa bardzo płaczliwych dzieci.
    Mój dylemat polega na tym, czy dam sobie rade i czy warto
    kolokwialnie to określę „pałować” się i czy gra jest warta świeczki?
    Dlaczego , czy dam sobie rade , otóż jestem w ciaży i mam jeszcze
    jedno 1.5 roczne dziecko. Wiem, że maż nie będzie mógł zawodzić
    dziecka do przedszkola będę musiała to robić ja z 3. dzieci od
    Stycznia. Boję się również chorób w pierwszej kolejności czy mnie
    ewentualnie syn nie zarazi, a w najbliższej przyszłości noworodka?
    Drogie Mamy być może mój problem dla niektórych może wydawać się
    śmieszny ale PROSZĘ O OPINIE MAM , KTÓRE BYŁY W PODOBNEJ SYTUACJI
    oraz Mam, które posyłały dopiero 4. latki do przedszkola.
    Alternatywa jest przedszkole domowe, które ma powstać na naszym
    osiedlu. Co zrobiłybyście w podobnej sytuacji Wy drogie Mamy?
    Jestem na 60% nastawiona, z Młodego nie puszczę jutro do
    przedszkola, tylko czy takim myśleniem nie zabieram Dziecku czegoś
    cennego? Oszczędzę mu płaczu i stresu (wg mnie dużego) ale czy
    watro?
    Pozdrawiam WAS serdecznie
    renata
    • ja nie jestem w Twojej sytuacji ale kila moich sąsiadek 'świadomie i z premedytacją' nie zaprowadziło swoich trzylatków do przedszkola, właśnie z powodu młodszego rodzeństwa. Jednym ich problemem jest to, że dzieciaki nie mają się z kim bawić na podwórku, bo zostały same 'dzidziusie', reszta towarzystwa jest w przedszkolu.
      Myślę, że synowi nic się nie staniewink 2-3 razy w tygodniu możesz z nim jechać do jakieś sali zabaw, żeby poszalał z rówieśnikami.
      --
      Mateusz, 30.01.2005
      • Witaj!
        Ja może nie bylam w identycznej sytuacji ale corke poslalam do
        przedszkola jak miala 3 latka chociaz w domumialam jeszcze 1,5
        roczniaka.
        Przedstawie ciplusy i minusy chodzenia doprzedszkola
        PLUSY
        -zostaniesz w domkuz 2 dzieci bedzie ci troszke latwiej niz z calą 3
        -dziecko nauczy sie zyc w grupie - inauczy sie duzo roznych zabaw
        grupowych, podejrzewamze w domu nie bedzieszmiala tyle
        czasudla3latka zwlaszczajakjuzmaluchsie urodzi
        -wychoruje sie teraz - jaknie poslesz terazbedzie chorowacza rok

        MINUSY
        -koszty-zaprzedszkole musisz zaplacic
        -jak bedzie chorowac moze zarazic rodzenstwo (ale nie musi - choc z
        drugiej strony jakmaluchyteraz sie wychoruja bedapotemodporniejsze)
        -musisz zaprowadzici przyprowadzic (mozesz zrobic rodzenstwu
        spacerek i przy okazji zakupy)

        A tak jak napisalamamapowyzej -z3latkiem dosali zabaw-jakostego nie
        widze - bomasz jeszcze 2 mniejszych dzieci i jesli nie nie masz ich
        z kim zostawic to to nie bedzie zabawa tylko udreka.

        A co dodomowego przedszkola-i tak dziecko bedzie chorowac bez
        znaczenia jakie to przedszkole
      • Moja 3 letnia córeczka również bardzo płakała dziś rano sad nie chciała mnie
        puścić....Ale jak ją odbierałam po 3 godzinach była uśmiechnięta i mówiła że
        fajnie było.
        Myślę że trzeba dzieciakowi dać czas na przyzwyczajenie się (2 tyg ?)
        Chyba nie warto tak szybko się poddawać.
        Również w Twojej sytuacji. Poczekaj jeszcze - zobaczysz. Przecież później jak
        będzie miał tylko katar może z Tobą zostać w domu.Może będziesz go posyłać np na
        trzy dni w tygodniu. A miejsce w przedszkolu myślę że warto trzymać.
        • Hej, ja też uważam, że troszkę czasu mu daj, np. tydzień lub dwa. Może mu się
          spodoba. Chociaż ja byłam w takiej sytuacji dwa lata temu.Starsza córka miała 3
          lata, a młodza rok i dwa miesiące i byłam z nią w domu. W ogóle nie brałam pod
          uwagę możliwości wysłania starszej do p-la bo właśnie byłam w domu z młodszą.
          Uważam, że trzyletnie dziecko to nadal dziecko malutkie i nic się nie stanie
          jeśli zostanie w domu. Rok później już nie było litości i chociaż nadal nie
          pracowałam na zewnątrz ( tylko w domu) wyprawiliśmy 4-latkę do przedszkola.
          Adaptacja trwała tydzień. Ale rok wcześniej dałam spokój.Teraz młodsza 3-latka
          poszła, a to dlatego, że przez rok poznała to przedszkole ze względu na siostrę
          i już nie mogła się doczekać. Początek mojego postu jest taki ponieważ każde
          dziecko jest inne i być może dla Twojego malucha będzie to niezła frajda. Jeśli
          zaczęłaś, daj mu troszkę czasu. U nas po dwóch dniach w tamtym roku (4-latka)
          też gotowa byłam się poddać, ale już tydzień później mała płakała gdy była chora
          i nie mogła pójść. Jeśli nie chwyci- dałabym spokój, trzylatek to maluch jak nie
          wiem co smile.uff, długie, ale szczere. Trzymaj się, życzę udanych decyzji.
          • Daj dziecku szanse: Twojer towarzystwo i mlodsze rodzenstwo moze mu niedlugo nie
            wystarczyc. Jezeli jestes z Wwy to 4 latek ma marne szanse na przedszkole chyba?
            Ty bedziesz miala troszke wiecej luzu a to tez wazne. Mozesz go odbierac np o 1,
            przed spaniem?
            Ja bym poslala.

            PS to chyba zly pomysl zeby ogladac dziecko przez szybe , szczegolnie jak Cie widzi.
            Ja myslalam o peryskopie.... big_grin
            • Ja w właśnie celowo zapisałam moją wówczas 2,5 latkę do przedszkola gdy urodził
              się jej braciszek.
              wiedziałam, że większość mojego czasu pochłonie maluszek i Oliwka będzie się po
              prostu nudziła w domu. Faktycznie czasem gdy lał deszcze albo sypało śniegiem
              było ciężko iść z małym po nią do przedszkola ale jakoś daliśmy radę smile
              Co do chorób to nie było tak źle, mimo że Oliwka często chodziła zakatarzona Jaś
              zaraził się od niej tylko 2 razy i to nie jakoś bardzo groźnie smile
              Ja polecam to rozwiązanie.
              --
              szczęśliwa mama Oliwki ( 08.03.2005) i Jasia ( 21.05.2007)
              • Większość trzylatków nie jest przygotowana jeszcze na przedszkole,
                więc nie musi, a nawet nie powinnien, jeśli masz inną możliwosć niż
                przedszkole. Za rok będzie dużo łatwiej.
                Nie wiem skąd ten pogląd, że 3 letnie dziecko straci coś na jak nie
                będzie chodziło do przedszkola? Lepiej jak wrzeszczy w niebogłosy i
                robi co może żeby tego uniknąć, a my na siłę odrywamy i oddajemy w
                obcy tłum? oczywiście mówię o sytuacji kiedy jest inne wyjście bo
                jak nie ma to nie ma o czym dyskutować. Tak po prostu musi niestety
                być.
                • Też myślę, że nie musi, choć nie mam wczesniejszych doswiadczeń. Moj prawie 3 (za 2,5 tygdonia)latek debiutuje w przedszkolu. Chętnie idzie w tlum, po 3,5 godzinach zaczyna rozpoczliwie płakać. Szkoda mi go. Poki co postanowiliśmy zwalniać się trochę z pracy (choć nie ukrywam jest to uciązliwe), żeby go wczesniej odbierać, ale jak nadal tak bedzie, po prostu zrezygnuję z posyłania synka do przedszkola.
                  • posłałam synka do przedszkola gdy miał 4 lata, teraz jest zdrowym wesołym i
                    doskonale zgranym z grupą szesciolatkiem - nic mu nie odbierasz, no i spora
                    grupa lekarzy i psychologow twierdzi ze 3 latek nie jest gotowy na przedszkole -
                    przemysl z czym tobie bedzie wygodniej, oczywiscie pod warunkiem ze i dziecko
                    polubi przedszkole
                    --
                    Mikołaj 19/9/02; Aleksandra 17/7/06
                    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach, Gdzie Bog zapomniał o
                    grudniu, I zawsze dźwięczy muzyka
        • Możesz prowadzać go do przedszkola, będzie to dla dziecka na pewno korzystne. A
          przedszkole nie oznacza wcale chorób, wiadomo w takim zbiorowisku dzieci na
          pewno jest większe prawdopodobieństwo, że coś złapie, ale jeżeli poślesz go za
          rok to nie unikniesz tych chorób, a jedynie przesuniesz w czasie ich
          występowanie. Jeżeli nie będziesz mogła go zaprowadzić to trudno, trzylatki
          przecież nie mają obowiązku być codziennie w przedszkolu. Jeżeli będzie okropna
          pogoda lub któreś z dzieci zachoruje to po prostu zostajecie wszyscy w domu i
          już. Jeżeli po dwóch trzech miesiącach stwierdzisz,że to nie był dobry pomysł to
          zawsze możesz go wypisać.Jedna z mam pisała, że przedszkole jest płatne.
          Przecież to nie prawda. Wszystkie dzieci od trzech lat mają prawnie zapewniony
          darmowy pobyt w przedszkolu na pięć godzin. Płaci się jedynie niewielkie
          pieniądze na herbatkę do drugiego śniadania(przynoszonego z domu)i za artykuły
          piśmiennicze z jakich dzieci korzystają w przedszkolu(kredki,kartki,wycinanki
          itp...)Ja płacę dużo, ale mały jest na osiem godzin z pełnym wyżywieniem, ale u
          mnie w przedszkolu pięciogodzinne dzieci bez wyżywienia płacą kilkanaście złotych.
          --
          ancorek
          • Nieprawda!
            Dzieci 6 letnie czyli zerówka moga byc za darmo na 5 godzin - sama o
            tym rozmawialamz dyrektorka - mowila ze tylkodotyczy to 6latkow. Ja
            musze placic za przedszkole i za jedenposilekw ciagu dnia (obiad) bo
            dzieckonie moze byc bez jedzenia (choc jedzonko przynosze mu swoje
            ze wzgledu na diete bezglutenowa bezmleczna i inne)
    • Daj sobie luz z przedszkolem. Zapisz go do jakiegoś klubu
      przedszkolaka - sa tańsze, mniej dzieci niz w przedszkolu i
      przychodzą tam zdrowe dzieci - w przeciwienstwie do zwykłego
      przedszkola, do którego rodzice dają dzieci w różnym stanie. Jest to
      ważne, bo przy noworodku choroby przedszkolne nie sa niczym
      pożądanym. Moja kol. urodziła 3 dziecko, gdy dwoje starszych było
      już w przedszkolu i najmłodsze lądowało non stop w szpitalu - jakieś
      zapalenia płuc, rotawirusy etc. Albo zostaw malucha w domu - przy 3
      dzieci trudno powiedziec, że będzie nieuspołeczniony, a Ty będziesz
      mieć mniej obowiązków. 4 latek jest lepiej przygotowany do
      przedskzola pod względem emocjonalnym niż 3 latek. I to też ważki
      argument za tym, by dać sobie spokój z przedszkolem.
      Pozdrawiam
      zabeczka
    • odpuść.
      moj synek wlasnie zacząl przedszkole jako 4-latek.
      dawno, dawno temu oczywiscie mialam teorię, że pojdzie do
      przedszkola jak skonczy 3 lata. i im bardziej zblizal się ten wiek
      tym bardziej nabierałam wątpliwości. potwierdzilo mi to wielu
      znajomych, ktorzy rownież doradzili mi odpuścić przedszkole w wieku
      3 lat - wielu, jak się okazalo, posłało dzieci i po kilkutygodniach
      zabierali z powrotem, żeby powtorzyc debiut przedszkolny w wieku 4
      lat.
      teraz widzę, że 4 latek to już nie jest taki maluch, po prostu
      dojrzał do tego przedszkola, szybko się zaadoptował, panie go chwalą
      za samodzielność i dzielnośćsmile
      ten rok w domu - mieliśmy wspaniąłą nianię - nie przyniósł mi żadnej
      szkody. na tle swoich równolatków, rownież tych chodzących do
      przedszkola od 3 roku zycia, wyróznia się na wielki plus.
      zresztą, gwoli formalności, ci co zaczeli przedszkole w wielu 3 lat
      pierwszy rok głownie przechorowali w domu... trudno tu w ogole mowić
      o uczęszczaniu do przedszkola.

    • Dziękuję bardzo wszystkim Mamom za Wasze opisane doświadczenia.
      Pozdrawiam Was serdecznie z Wrocławia smile
      Renata
    • Na Twoim miejscu spróbowałabym posłać go za kilka tygodni. Inne dzieci już nie
      będą wtedy tak płakać i powinno mu być łatwiej.
      Nie musi chodzić do przedszkola,ale fajnie,żeby miał kontakt z innymi dziećmi.
      --
      Nasze bliźniaki mają...
      Nasze zdjęcia smile
    • 04.09.08, 19:25
      sa dzieci, ktore dojrzewaja do separacji okolo 4. roku zycia. Pojscie do
      przedszkola horrorowe w wieku lat 3 po roku jest cudowne, budujace i gladziutkie smile
      • ja zabrałam córkę z przedszkola - po 3 miesiącach walki z chorobami
        jej i właśnie noworodka. a miała już 4 latka. trudno. zdrowie
        ważniejsze. sama jej organizowałam zajęcia w domu. wiem, że to nie
        to samo co przedszkole i grupa dzieci ale na pewno nie jest w tyle
        pod wzg. zajęć. widzę to, jak odwiedzają ją koleżanki z podwórka.

        pozdr.
        • nie musisz posyłać do przedszkola jesli chcesz aby:
          - twoje dziecko nie było na poziomie innych dzieci jak pójdzie do szkoły (i
          proszę ela-gda nie rozśmieszaj mnie, z małym dziekciem w domu organizujesz
          4latce zajęcia? liczenie, literki, gimnastykę, rytmike, muzykę i może jeszcze
          język obcy???)
          - twoje dziecko było uzaleznionym od ciebie dzikusem, nie umiejącym zyc w grupie
          -przezywac ponownie dramat w dniu pojscia małej do szkoły a wtedy gwarantuję ci
          ZADNE dziecko nie będzie się trzymało już spodnicy mamy drąc się "nie zostawiaj
          mnie", więc kiespki start będzie miała w klasie
          -poddac się woli dziecka, dać się zwyciężyc. TAkie jest zycie moja droga - są w
          nim etapy, ciężkie, dramatyczne nieraz ale KAZDY musi je przejsc
          - i wreszcie: paść trupem wychowując w domu 3 dzieci jak rozumiem bez pomocy
          męża - myślę, ze po roku będziesz potrzebowała psychoterpaii
          i piszę to jako: mama dwójki dzieci, trzecie w drodze i nauczycielka w
          podstawowce i gimnazjum. uwierz mi, w pierwszy dzien w pierwszej klasie
          podstawowki jestem w stanie stwierdzic ktore dziecko chodziło do przedszkola a
          które było w domu. Nie jestes w stanie przygotowac dziecka do szkoły. po
          pierwsze nie jestes nauczycielem, po drugie nie jest to twoje jedyne dziecko a
          nawet gdyby było...trochę zaufania ludzie do systemu oswiaty, do własnych
          dzieci, wiary , że sobie poradzą. no chyba ze chowacie je od maleńkiego na
          niedorajdy. Moje dzieci odchorowały swoje, nigdy nie płakały idąc do przedszkola
          bo jestem zawodowo przygotowana na takie sytuacje i po prostu je przygotowałam,
          czego nie wymagam od rodziców nie fachowców. chorować będą, czy tego chcesz czy
          nie.a pani, która proponuje salę zabaw: droga mamo, czy ty sądziesz naprawde, ze
          przedskzole służy do zabawy,. wieszania sie na drabinkach i skakania na piłce???
          a słyszałaś o czymś takim jak PROGRAM????? w dobrym przedszkolu dzieci się nie
          bawią ale UCZĄ przez zabawę. czego dziecko może się nauczyc dwa razy w tygdoniu
          w sali zabaw???? Nie mam pojęcia, ale na pewno nie liczyc, składac zdania,
          dzielić się z innymi a przede wszystkim rozumiec czym jest szkoła (co mój syn i
          moja córka opanowały w trzy lata przedszkola). zyczę paniom powodzenia w dalszej
          drodze edukacyjnej waszych dzieci.
          • Zamszowa chyba się zagalopowałaś!
            Autorka wątku zastanawia się czy posłać dziecko do przedszkola w
            wieku 3 czy 4 lat a nie czy posyłąć czy nie posyłać w ogóle. Trochę
            czytania ze zrozumieniem, skoro tak reklamujesz swoje umiejętności
            nauczycielskie tongue_out

            Ja posłałam 4 latka, a raczej sam o to poprosił (wręcz zapisałam go
            w sierpniu, bo wykazał inicjatywę, akurat trafiliśmy z listy
            rezerwowej), wcześniej chodził do żłobka, zaczął mając 2lata i 2 m-
            ce, znosił to beznadziejnie, chodził tylko 4 m-ce.
            Drugi synek pójdzie jako 3 latek ale on już zna to przedszkole, wie,
            że bratu sie tam krzywda nie dzieje i stąd ten zapał.
            • moja corka chodzila do minizlobka od 8 miesiaca
              teraz idzie do przedszkola jako 2,5 latka - cieszy sie juz od kilku dni, ze
              bedzie bawic sie z dziecmi
              choroby - nie ma szans uniknac - dziecko musi sie uodpornic
              czy czekac czy poslac teraz - kwestia indywidualna - zalezy od dziecka i rodzicow

              bzdura jest opinia, ze dziecko w tym wieku nie nadaje sie do przedszkola - jest
              to znow kwestia indywidualna
              --
              odrzucanie zasad to także zasada
              Jean Paul - Sartre
              Alien Song
              • no chyba nie masz się czym chwalić, że poyłałas ośmiomiesięczniaka do złoba??? a
                zamszową z letka pogięło.

                trzy lata to najniższy dopuszczalny wiek, w którym dzieci się przyjmuje do
                przedszkola (sa oczywiscie przedszkola prywatne gdzie można podrzucic nawet
                póltoraroczniaka jak kukułka jajo). co absolutnie nie znaczy, że TRZEBA je tam
                wysyłać. jestem zdecydowaną tego przeiwniczką. dzieco trzyletnie jest absolutnie
                do tego niedojrzałe, poczytaj sobie fora - płacze, histerie, nocne moczenie się.
                po cholerę tak stresować dziecko? jedyne, co ci zapewnia przedszkole to ciągłe
                choroby. dziecko przejdzie je jakotako, a ty i młodsze rodzeństwo - ciężko.
                rozrywkę i rozwój można zapewnić dziecku w domu i klubie malucha, gdzie jest
                dwie-trzy godziny i z mamą obok.
                a już wysyłanie tzrylatka, gdy mama jest w domu z młodszym dzieckiem???? nie
                słuchaj mądral, które usprawiedliwiają okrucieństwo wobec dzieci pseudonaukowym
                bełkotem.

                • Dziecko powinno iśc do przedszkola jak najszybciej.
                  Iczaej wychowamy dzikusa, mamisynka czy też inną mameję.
                  W krajach rozwiniętych a za taki się uważamy do przedszkola chodzi
                  nawet 100% dzieci. Pomijając kwestię braku miejsc w przedszkolach,
                  to dyskusję na temat wyższości trzymania dziecka w wieku
                  przedszkolnym w domu i wychowywania go przez mamę, babcię jest na
                  prawdę irytująca. Przepraszam, że znowu użyje tego nieco
                  wyświechrtanego określenia ale w krajach rozwieniętych gdzie jest
                  dość przedszkili tylko dzieci z rodzin patologicznych czy też
                  dysfunkcyjnych siedzą w domu. Tylko im odbiera się szansę na
                  edukację i właściwe uspołeczninie. Mam koleżanke która trzyma
                  takiego dzikusa w domu z babcią: zabawek i słodyczy ma góry, do
                  dzieci nie podchodzi bo się boi a jak one przyjda do niego to z
                  nerwów robi kupę w majtki. Do przedszkola jak najszybciej ! A
                  ponadto do psychologa oboje i mamuśka i on. Puki jeszcze czas bo
                  potem będzie za późno.
                  • > Dziecko powinno iśc do przedszkola jak najszybciej.

                    Bo co? Kulka w łeb? Napisane w takim tonie, jakby szanowna pani
                    prowadziła skazańców na rozstrzelanie...

                    > Iczaej wychowamy dzikusa, mamisynka czy też inną mameję.

                    Ooo, ciekawe...a to skąd teoria?
                    Aaa...już rozumiem:
                    Mam koleżanke która trzyma
                    > takiego dzikusa w domu z babcią: zabawek i słodyczy ma góry, do
                    > dzieci nie podchodzi bo się boi a jak one przyjda do niego to z
                    > nerwów robi kupę w majtki.

                    Acha i na podstawie obserwacji tego jednego "przypadku" wysnuwa pani
                    takie "pokrzepiające" wnioski. Cóż za rozbudowana metodologia!

                    ! A
                    > ponadto do psychologa oboje i mamuśka i on. Puki jeszcze czas bo
                    > potem będzie za późno.

                    Czyli jednak kulka w łeb...
                    • Z ciekawości - do mam trzylatków, które nie wybierają się do przedszkola - czy
                      Wasze dzieci nie mają potrzeby codziennego kontaktu z dziećmi?

                      Bo moja ma 3 lata w grudniu, ale od roku w zasadzie dzień bez dzieci to dzień
                      stracony. Chodziła na pół dnia do żłobka, bo by się zapłakała. Teraz jeszcze nie
                      idzie do przedszkola bo niedługo się przeprowadzamy, pójdzie w nowym mieście,
                      ale jak idziemy na plac zabaw i dzieci nie ma, albo same maluchy (bo dzieci w
                      jej wieku są wszystkie w przedszkolu) to jest osowiała strasznie.

                      Może to kwestia indywidualna, ale ja nie spotkałam dziecka trzyletniego na oko,
                      który obyłby się bez innych dzieci.
          • Zamszowa,Przesadziłas!!!! Dziecko ma 3 lata a nie 5. Zapytaj
            jakiegokolwiek psychologa czy dziecko coś traci w wieku 3 lat.
            Jezeli traci to tylko wtedy jak mama cały dzień w pracy a dzieckiem
            zajmują sie obcy ludzie, czy to przedszkole, czy niania, wtedy na
            pewno traci.
    • renatasa napisała:

      > Drogie Mamy proszę pomóżcie mi w podjęciu decyzji. Czy wg Was
      > koniecznym jest aby 3. latek chodził do przedszkola, gdy Mama
      siedzi
      > w domu z młodszym rodzeństwem?

      No coś Ty, nie jest konieczne.
      Wręcz przeciwnie - trzylatek wcale jeszcze nie lgnie do
      rówieśników /no może ą jaakies wyjątki smile/a juz napewno nie na 8
      godzin i przedszkole wcale mu nic wielkiego nie da oprócz dawki
      stresu.


    • wychodzenie z założenia że trzylatek MUSI iśc do przedszkola jest
      cokolwiek chore.
      bo 1. musi się wychorowac ( jasne że zestresowane dziecko będzie
      chorowac !dorośli żyjąc non stop w stresie przeciez zaliczają spadek
      odporności i chorują)a jeśłi teraz Ci cięzko to z chorującym
      dzieckiem i zarażającym resztę domowników nie będzie łatwiej sad
      bo. 2 nie nabędzie umiejętności życia w grupie. podejrzewam, że
      połowa mieszkańców kabat była w przedszkolu a nawet dzień dobry im
      przez gardło nie przejdzie. Ja nie chodziłam do przedszkola i nie
      czuję braków społecznych smile jużnie mówiąc że jeszcze klikadziesiąt
      lat temu nie było właściwie przedszkoli i jakoś ludzie mieli lepsze
      więzi społeczne niż teraz.
      b3. dziecko ma więx z rodzeństwem, rodzicami i zrywanie na siłę tej
      więzi kiedy jest ona tak silna po bo by budowało więzi z obcymi
      dziemi ? brzmi mało przekonująco
      b4. ja widząc, że moje dziecko nie czuje się dobrze w przedszkolu
      bym odpuściła jednak (jeśli nie ma musu). co innego gdy czuje się
      tam świetnie ale nie chce się rozstawac z rodzicami - bo nad tym
      można popracowac jeszcze. wszyscy mówią, że popłacze przy pożegnaniu
      a potem będzie się fajnie bawił. a co ma robic ? skoro nie ma co
      liczyc na wsparcie opiekuna to musi się dostosowac żeby przeżyc. ale
      czego te je uczy ? Nie jestem przeciwniczką przedszkola bo sama mam
      dziecko w przedszkolu ale nie robiłam tego za wszelką cenę. mówisz,
      że masz 1,5 roczne dziecko - więc kontakt z innym dzieckiem ma. i
      jełśi jest mu lepiej gdy się bawi z bratem to po co na siłę wysyłac
      gdzieś indziej ? lepiej chyba zorganizowac z innymi mamami dzień
      zabaw dla grupki dzieci i się nie frustrowac.

      jeśli JEDYNYM argumentem posłania dziecka do przedszkola jest że ma
      lat 3 to uważam że to nie jest wystarczający argument. i zycia w
      grupie, i angielskiegi i chorób w życiu mu nie zabraknie.
    • Mój synek (4 lata) od września zaczął chodzić do przedszkola państwowego. W
      ubiegłym roku chodził do "domowego" na 3-4 godziny i na początku nawet tam
      trudno było mu się zaadaptować. Oczywiście, tak jak pisały poprzedniczki, są
      wyjątki, ale trzylatek generalnie jeszcze nie jest na tyle dojrzały, by pójść do
      przedszkola na 6-8 godzin (a nawet dłużej).

      Jednak piszesz, że jesteś w ciąży. Posłanie synka do przedszkola krótko po
      urodzeniu się dziecka, może być przez niego odebranie jako odsunięcie go na
      dalszy plan, bo pojawił się ktoś "ważniejszy" dla mamy. I wtedy możesz być
      raczej pewna, że maluszek nie stanie sie ulubieńcem starszego synka. Zatem,
      gdyby teraz była możliwość na przedszkole domowe, to nie wahaj się i zaprowadzaj
      go tam na kilka godzin - synek przyjmie narodziny rodzeństwa jako naturalną
      kolej rzeczy i nie będzie wiązał ze sobą narodzin i pójścia do przedszkola.

      Taki błąd popełnili moi znajomi i teraz sobie plują w brodę sad

      --
      Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.