Dodaj do ulubionych

Szpital Bielański

15.02.10, 20:35
Zdecydowalam sie na porod w Szpitalu Bielańskim.Podpowiedzcie mi
proszę czy warto miec tam swoja położną, czy ta na dyzurze
wystarczająco daje poczucie bezpieczeństwa? Dodam,że będę rodziła
sama i chciałabym,żeby ktoś podał mi ta " przysłowiową szklanke
wody " jak będzie to potrzebne, Czy są tam sale porodowe pojedyńcze?
I na co szczególnie należy zwrócić uwagę?
--
Co nas nie zabije to nas wzmocni
Edytor zaawansowany
  • 17.02.10, 11:56
    Ja rodziłam w 2007 z własną połozną i bardzo sobie chwalę. Teraz
    znów jestem w ciąży i prawdopodobnie po raz kolejny zdecyduję sie na
    bielański. Dla mnie osobista połozna dawała komfort psychiczny.

    Pozdrawiam
  • 18.02.10, 15:55
    Ja rodziłam w bielańskim we wrześniu, bez umówionej położnej, poród
    naturalny po 3h, dzięki miłej i doświadczonej położnej zakończył się
    szczęśliwie cesarką, a nie długą mękką i cierpieniem. Rodziłam
    również sama i złego słowa nie mogę powiedzieć. Jak poprosiłam to
    dostałam przysłowiową "szklankę"smile Ja rodziłam na dwuosobowej i obok
    rodziła inna dziewczyna, ale to nie przeszkadzało ani mi ani jej.
    Opieka na pooperacyjnej wspaniała, na patalogii również nie ma co
    narzekać a na położnictwie też się można "dogadać"smile Miałam
    przyjemność pobyć trochę na każdym z oddziałów mimo mojego pobytu
    tam dwie doby.
    Koleżanka rodziła rok wcześniej też bez umówionej położnej i poród
    również udany a koleżanka zadowolona. Miałyśmy inne położne ale z
    obu jesteśmy zadowolone.
  • 18.02.10, 16:23
    A co zabrać ze sobą do Bielańskeigo?
  • 18.02.10, 19:24
    Do szpitala należy wziąść wszystko...nic nie dają i nic nie mają smile
    Ubranka i kosmetyki dla dziecka i dla siebie trzeba mieć.
  • 18.02.10, 21:06
    Pytam się bo czytałam, że innych szpitalch trzeba brać nawet papier
    toaletowy i sztuće a dla dziecka np. spirtus do pępka, myślę o tego
    typu rzeczach. Dopytuję się bo to będzie mój pierwszy poród a ze
    szpitalami nigdy nie miałam nic do czynienia, tyle co odwiedzanie na
    chwilę kogoś znajomego.
  • 18.02.10, 21:35
    No tak, jakoś odruchowo nie napisałam...sztućce i kubek lepiej mieć
    własne a raczej najlepiej smile, papier toaletowy jest, co do spirytusu
    też należy mieć własny chociaż jest na miejscu. Oczywiście kosmetyki
    dla dziecka typu chusteczki, kremy, coś do kąpieli w razie czego
    (chociaż dzieci są tylko przemywane na sucho), moją córkę na moją
    prośbę wykąpali, ponieważ miała trądzik (miałam małe saszetki
    oilatum).
  • 11.03.10, 14:13
    Ja rodziłam w Bielańskim dwa razy. Pierwsze dziecko w 2006, drugie 07.02.2010r. Położne na porodówce super! Nie mialam swojej opłaconej położnej. Zarówno przy pierwszym jaki przy drugim porodzie były bardzo miłe i pomocne. Gorzej było na oddziale poporodowym. Zero pomocy ze strony położnych. Przy pierwszym synku miałam problemy z karmieniem i żadna położna się tym nie interesowała. Tak naprawdę to pomagała mi dziewczyna leżąca ze mną na sali, która rodziła drugie dziecko i miała już doswiadczenie. Teraz rodząc córeczkę zauważyłam że nic się nie zmieniło, nadal totalna olewka ze strony położnych. Chociaż teraz nie przejmowałam się tym bo radziłam sobie sama. Wiadomo z drugim dzieckiem już jest łatwiej.
  • 11.03.10, 19:00
    Elplinka, gdybyś mogła mi napisać co wziąść ze sobą, żeby nie nabrać
    niepotrzebnych rzeczy a jednocześnie nie stresować się że czego nie mam...
  • 16.03.10, 11:50
    Paule-tka82, dla dziecka musisz zabrać: 4 komplety ubranek, pampersy, wilgotne
    chusteczki, maść do pupy (najlepiej Alantan), do przemywania pępka spirytus i
    gaziki, kilka tetrowych pieluch, rożek- bez usztywnienia. szpital niczego nie
    daje więc wszystko musisz mieć własne. Dla siebie 3 koszule, biustonosz do
    karmienia, poporodowe majtki z siateczki (nie kupuj z Canpol Baby fizelinowych
    bo one nie przepuszczają powietrza i położne nie pozwolą ci ich założyć),
    podkłady poporodowe, oczywiście kosmetyki i sztućce. Gdybyś miała jeszcze jakieś
    pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiamsmile
  • 16.03.10, 15:49
    Wielkie dzięki, zobaczymy co tam na szkole rodzenia powiedzą, ja to już cała w
    strachu jestem wink
  • 21.02.10, 19:56
    ja tez zamierzam rodzic w bielanskim, wiec chętnie poczytam jeszcze
    jakieś opiniesmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w390bv6clk7f1c.png
  • 22.02.10, 20:44
    zzzytkaaa
    Na kiedy masz termin ?
    --
    Co nas nie zabije to nas wzmocni
  • 10.03.10, 12:14
    Też wybieram się do Bielańskiego, termin mam na 15 maja. Planuję jednak poród z
    umówioną położną, właśnie dla komfortu psychicznego.
    http://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
  • 16.03.10, 17:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 17.03.10, 10:09
    Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, to wprawdzie dopiero pierwsze zajęcia ale
    było super, wykład trwał 2 godziny prawie, dowiedzieliśmy się mnóstwo rzeczy na
    temat tego co robią z dzidziusiem odrazu po urodzeniu i wciągu tych 2 dni jakie
    będziemy w szpitalu, no i o całej pielęgnacji, kąpaniu, karmieniu,
    przewijaniu... przydatne informacje z całą pewnością. No i lista cała rzeczy
    które zabrać ze sobą trzeba, niestety faktycznie, Bielański nie zapewnia nic...
    no poza ewentualnym pokarmem gdyby trzeba było maluszka dokarmić.
  • 24.05.10, 12:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 21.02.10, 23:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 15.03.10, 12:11
    Dziewczyny, a macie także lekarza z bielańskiego?
  • 15.03.10, 12:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 15.03.10, 16:24
    Ja mam lekarza z Bielanskiego. I zdecydowałam się na położną z
    Bielańskiego. Dla komfortu swojego, psychicznego
    --
    Co nas nie zabije to nas wzmocni
  • 15.03.10, 17:23
    Green- a na kiedy masz termin? Położna już umówiona? Znasz może cenę?
    http://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
  • 15.03.10, 17:19
    Od jutra zaczynamy tam zajęcia w szkole rodzenia i wtedy można podobno umówić
    się z położną, a nie chodząc do szkoły rodzenia wystarczy pojechać na Izbę
    Przyjęć i tam podadzą telefony do położnych-tak słyszałam.
  • 15.03.10, 19:47
    paule-tka82 zy mozesz cos więcej napisać na temat tej szkoły rodzenia. Czy byłaś
    tam osobiście czy załatwiałaś telefonicznie. Ile czasu trwa kurs, w jakie dni i
    o jakich godzinach? Byłabym wdzięczna, ponieważ ja też tam będę rodzić i
    zastanawiałam się nad uczestnictwem również w tamtej szkole.
  • 15.03.10, 21:53
    Telefonicznie się zapisałam, zajęcia dla osób które mają termin m.in. na maj tak
    jak ja, zaczynają się właśnie jutro, dlatego najlepiej chyba podjechać na Izbę
    przyjęć i zapytać czy jest jeszcze możliwość się dołączyć. Trwają 5 tygodni, w
    każdym wtorek, 17.00-wykłady, oraz środa-ćwiczenia 17:45. Tyle wiem, więcej
    dowiem się jutro smile
  • 15.03.10, 22:01
    ja mam termin dopiero na lipiec i nie wiem czy powinnam już się zapisywać czy
    jeszcze się wstrzymać. Napisz jak wrażenia po pierwszym spotkaniu.
  • 16.03.10, 12:27
    Ja mam termin na kwiecien, a położna to koszt 700 zl
    --
    Co nas nie zabije to nas wzmocni
  • 17.03.10, 14:31
    Witam Mamusiewink
    Też oczekujemy na kwiecień...planowo 23. Do Bielańskiego chodziłam
    na szkołę rodzenia, zajęcia skończyły się jakoś tydzień temu. Powiem
    tak...ciężarnym, które tak jak ja dużo czytają na temat ciąży i
    macierzyństwa zajęcia (przynajmniej te teoretyczne) nie przypadną za
    bardzo do gustu. Większość czasu się nudziłamwink Przydatne były
    zajęcia z pielęgniarką neonatologiczną (podała listę rzeczy, które
    trzeba spakować do szpitala), zajęcia z psychologiem i "obchód" po
    oddziale porodowym i położniczym (jakaś bidulka w tym czasie
    rodziła - odgłosy przerażającebig_grin).
    Zdecydowałam się na pojedynczą salę do porodu, z prywatnej opieki
    położnej zrezygnowałam po spotkaniu z jedną z nich.
    Gdybyście miały jakieś pytania chętnie odpowiemsmile
    Papa!
  • 17.03.10, 14:33
    Witam Mamusie
    Też oczekujemy na kwiecień...planowo 23. Do Bielańskiego chodziłam
    na szkołę rodzenia, zajęcia skończyły się jakoś tydzień temu. Powiem
    tak...ciężarnym, które tak jak ja dużo czytają na temat ciąży i
    macierzyństwa zajęcia (przynajmniej te teoretyczne) nie przypadną za
    bardzo do gustu. Większość czasu się nudziłam Przydatne były
    zajęcia z pielęgniarką neonatologiczną (podała listę rzeczy, które
    trzeba spakować do szpitala), zajęcia z psychologiem i "obchód" po
    oddziale porodowym i położniczym (jakaś bidulka w tym czasie
    rodziła - odgłosy przerażające).
    Zdecydowałam się na pojedynczą salę do porodu, z prywatnej opieki
    położnej zrezygnowałam po spotkaniu z jedną z nich.
    Gdybyście miały jakieś pytania chętnie odpowiem
    Papa!
  • 17.03.10, 17:19
    agduda no to mamy szanse sie spotkac, moze niewielka ale jednak. Ja
    mam termin na 19 kwietnia. Polozna ktora sobie wybralam oprowadzila
    mnie po porodowce, na oddzial nie wchodzilysmy. akurat jakas
    kobietka lezala ale jakos spokojna byla, pod kocykiem czy tez
    kołderka smile. Polozna mi tez powiedziala co mam przyniesc do
    szpitala. A moge woedziec czemu nie zdecydowalas ise na polozna a na
    sale 1 osobowa tak? boja zrobilam dokladnie odwrotnie smile
    --
    Co nas nie zabije to nas wzmocni
  • 22.03.10, 13:17
    Hejsmile
    Co do sali 1osobowej...nie podobalo nam sie ustawienie
    lozek...mielismy wizje, ze generalnie nie trzeba sie bardzo
    nastarac, zeby przeszkadzac sobie nawzajem...szczegolnie jesli dwie
    rodzace sa w zupelnie roznych fazach porodu - jedna juz lezy i prze
    a druga jeszcze chodzi pod prysznic itp.
    Na polozna sie nie zdecydowalismy bo na spotkaniu nie powiedziala
    nam o czymkolwiek, co wyroznialoby znacznie opieke "oplacona"
    od "normalnej". Glownie skupila sie na cenie (800zl!!!) i na tym, ze
    niczego mi nie gwarantuje (miejsca, wolnej sali itp). No to ja mam w
    du... - każdej z nas sie nalezy porod w godnych warunkach i nie
    wyobrazam sobie, zeby nie udzielono nam/maluszkom odpowiedniej
    pomocy i nie zapewniono opieki.
    Coz...praktyka zweryfikuje nasze podejsciebig_grin
  • 23.03.10, 08:54
    Też zamierzam rodzić w Bielańskim- byłam tam. Ani położna , ani
    lekarz nie zagwaratuje nikomu 100 % przyjęcia do szpitala jeśli
    będzie akurat rodziło 5 dziewczyn. Natomiast w sytuacji gdy, masz
    umówioną położną i wie, że zaraz przyjedziesz jest wolne miejsce to
    nie przyjmą już innej rodzącej- tylko ją odeślą. A na dyżurze często
    się zdarza, że jest jedna położna i jest komplet rodzących to ta
    kobieta się nie " rozdwoi" nawet jeśli będą szczere chęci wink Ja
    liczę na szczęście: że akurat będzie wolne miejsce i że będzie to
    jedynka( która jest bardzo komfortowa)będę rodziła z umówioną
    położną. Byłam w kilku szpitalach rozmawiłam z "obsługą" i tylko w
    Bielańskim nikt nie "syczał" i nie był zdziwiony, że można mieć
    jakieś pytania i wątpliwości- tym bardziej przed pierwszym porodem.
  • 23.03.10, 09:46
    Helka25-mam bardzo podobne odczucia co do Bielańskiego i plan też taki sam, a
    jak będzie życie pokaże, mam nadzieję że obie urodzimy szybko, sprawnie i bez
    bólu wink Pozdrawiam!
    http://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
  • 29.03.10, 10:59
    A ja mam nadzieję, że wszystkie urodzimy szybko, sprawnie i bez
    bólu...niezależnie od tego czy wydamy kupę forsy na "prywatną"
    położna czy nie smile
  • 31.03.10, 13:29
    Jasne, musi tak być! smile Oczywiście czekam na wieści, bo pewnie będziesz rodziła
    pierwsza. Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki żeby wszystko poszło sprawnie,
    szybko i bezboleśnie.
    http://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
  • 05.04.10, 21:48
    Rodziłam w bielańskim w lutym: bez lekarza stamtąd w życiu by mnie nie przyjęli-
    byłam 10 dni po terminie i już mnie odsyłali zanim pokazałam skierowanie na
    poród od ich lekarza- dopiero wtedy miejsce na patologii jakoś się znalazło.
    Poród na dwuosobowej sali z własną położną bez zzo. Na drugim łóżku dziewczyna
    już po porodzie- mi i mężowi nie przeszkadzała, może bardziej jej moje krzyki.
    Poród zakończony cesarką do której strasznie długo wszyscy się zbierali. Ogólnie
    warunki w sali ok, prysznice w salach super rzecz- przesiedziałam tam ze 2h. Po
    cesarce dziecka nie dali mi do przytulenia ani do cyca- nie wiem w sumie czy tak
    się robi.
    Dzięki własnej położnej trafiłam na salę poporodową 2-osobową a nie cztero.
    Opieka na poporodowym do d..y, babki myślą że wszystkie rozumy pozjadały i co my
    młode matki wiemy. Pomoc przy przystawianiu do cycka z wielkim och, ach i niemal
    wyrzutem jak tego można nie umieć. Obchody w minutę, nie ma szans czasem o coś
    zapytać.

    Gorsze rzeczy: ropiejąca rana po cc- zarażenie gronkowcem złocistym. Jestem
    prawie 2 miesiące po a szew nadal się goi, a bakteria oczywiście nie z ich winy...

    Mogę jeszcze odpowiedzieć na jakieś konkretne pytania.

  • 06.04.10, 08:44
    Czyli przez prawie 5 lat dużo się nie zmieniło...
    Ja już zapowiedziałam przyszłemu tacie że wolę na ulicy urodzić niż iść tam,mimo że wtedy ie robili problemów z przyjęciem.
    A przejścia podobne jak new_kate z tym że poród wywoływany 3 razy oxy a potem przebijanie pęcherza,cewnik Falleya, masaż szyjki itp.
    Zamiast zoo dostałam Dolargan bez informacji o skutkach.
    A blizna po cc przestała dokuczać rok temu jak zaczeła dokuczać nowa w tym miejscu po endo.
    Znieczulenie do cc było podpajenczynówkowe a nogi jeszcze nie odzzyskały sprawności po porażeniu nerwów (8 prób wkłucia).
    Więc NIE!NIE!NIE! wiążę pewne nadzieje z Madalińskiego ale czy nie zrobią problemu z brakiem lekarza?!?
    --
    Maja Aleksandra
    www.suwaczki.com/tickers/961lgu1rluxvdyi5.png
    Dzidziuś
    www.suwaczki.com/tickers/3jgxvfxmwk81gx8x.png
  • 06.04.10, 14:39
    U mnie też poród wywoływany. 11 dnia po terminie udało mi się wcisnąć na
    patologię, następnego dnia miałam indukcję. Oddział przepełniony, była obawa że
    wcale nie muszę zejść na porodówkę następnego dnia z rana tylko czekać do
    wieczora albo kolejnego. Udało się koło południa.
    Minus: od rana na głodzie sad poród zakończony przed 23 więc cały dzień i cały
    poród męczyłam się z głodem, nie miałam siły i byłam po prostu zła.
    Przyjmując mnie na patologię moja lekarka podczas badania bez uprzedzenia
    zafundowała mi chyba masaż szyjki- bolało jak diabli i po tym czop śluzowy
    zaczął mi schodzić- więc to chyba było to.
    Podobno dla mojego dobra i wywołania porodu... Ale czemu bez uprzedzenia? Nie
    miałam gdzie uciec z tego fotela!
    Wzięłam Dolargan bo miał być przeciwbólowy.. wg mnie bolało jeszcze bardziej i
    rozwarcie nagle do 10 doszło. Chyba położnej się spieszyło.

    I jeszcze: jestem zła na siebie że zapomniałam dopomnieć się o zrobienie mi usg
    przed porodem- oni w ogóle o tym nie pomyśleli. Wszyscy widzieli mój wielki
    brzuch, pytali się czy to ciąża mnoga, ale usg sprzed 3 tygodni od mojej lekarki
    mówiło o wadze 3700.
    Efekt: Kilka godzin bezsensownej męki porodu sn a dziecku główka w kanał rodny
    się nie zmieściła! W końcu cc i moja mała 4,5 kg.
  • 06.04.10, 09:37
    ja też mam jak najgorsze zdanie o tym szpitalu. prowadziłam u nich
    ciąże w przychodni przyszpitalnej. a jak się zbliżał termin porodu
    to powiedzieli, żebym szukała innego szpitala bo u nich nie będzie
    dla mnie miejsca na poród! po terminie nie chcieli mi robić KTG bo
    niby brakowało miejsc na patologii ciąży gdyby coś było nie tak
    (jeździlam na Inflancką).
    ogólnie NIE POLECAM. teraz omijam ten szpital szerokim łukiem.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/h44ek0s3t6v20q6d.png
  • 06.04.10, 10:44
    I jak to się dzieje że wśród rodziny i znajomych przeżycia z Bielańskiego z
    ostatnich 2-3 lat są jak najbardziej pozytywne? Ile ludzi tyle opinii, zawsze
    tak będzie.
  • 07.04.10, 19:42
    Czy któraś z Was miała umówioną położną z Bielańskiego Panią Dorotę L. z
    Bielańskiego? Jakie są wasze odczucia co do jej podejścia i pomocy?
  • 21.04.10, 15:24
    właśnie ile kobiet tyle opinii. Rodziłam w tym szpitalu 1,5 roku
    temu. Juz wtedy na Izbie non stop wisiała kartka że przyjęcia
    wstrzymane z braku wolnych miejsc. Miałam lekarza prowadzącego, więc
    dla mnie się znalazło. Znalazłabym wiele minusów. Najważniejszy to
    ten że na patologii tak mnie zaniedbali że dziecko by mi się
    przekręcilo a nikt by o tym nawet nie wiedział, bo zostałam
    zostawiona samej sobie. Na próby proszenia o ulżeniu w bólu
    usłyszałam od pielęgniarki że narzekam, bo afryce to kobiety przy
    drzewach rodzą i dają radę. Oj znalazło by sie tych minusów. mimo to
    ochłonęłam i myslę ze obiektywnie patrzę na sprawę. Jestem w ciązy i
    drugi raz zamierzam tam rodzić. Powody:
    -szybka interwencja i decyzja o cesarce.
    - pieknie wykonane cięcie. rana po 1, 5 roku niewidoczna. mogę w
    bikini latać!
    - warunki niemal luksusowe... i ten wspomniany prysznic

    ale gdybym miała rodzic tam pierwszy raz to chyba poszukałabym
    innego szpitala. teraz wiem o co mam walczyć i czego sie dopominać.
    mam doświadczenie więc nie bede zdana na łaskę szanownych
    pielęgniarek w opiece na dzieckiem.
    Wtedy miałam sporo szczęscia, w pokoju tak samo przerażone młode
    matki i wspierałśmy się nawzajem.

    To na tyle...
  • 04.05.10, 15:10
    Witam,

    już po porodzie...w Bielańskim...cc.
    Syneczek piękny i zdrowy!big_grin
    Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące szpitala.
    Pozdrawiam!
  • 04.05.10, 15:50
    Witam,
    chciałam zapytać czy miałas swoją położną, jeśli tak czy mogłabyś
    podać jej nazwisko i czy polecasz jej pomoc i jaka miałaś salę
    porodową i poporodową.
    z góry dziękujęsmile
  • 04.05.10, 23:40
    agduda napisała:

    > Witam,
    >
    > już po porodzie...w Bielańskim...cc.
    > Syneczek piękny i zdrowy!big_grin
    > Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące szpitala.
    > Pozdrawiam!
    Witam
    Ja też niedługo będę miała cc w bielańskim- czy twój mąż/partner mógł
    uczestniczyć w operacji? Znieczulenie jest podpajęczynówkowe, tak?Po ilu dniach
    wyszłaś ze szpitala? Bardzo bolało po..? I ogólnie- czy jestes zadowolona z
    opieki itp.. Pozdrawiam
  • 05.05.10, 12:27
    Podpowiem Ci to i owo:
    -partner przy operacji być nie może, ale od pewnego momentu mógł stać za szybą i
    patrzeć;
    -znieczulenie było podpajęczynówkowe;
    -usiadłam 12 h po cięciu, a po kilku kolejnych godzinach poszłam pod prysznic;
    -brzuch za bardzo nie bolał, nie brałam żadnych środków przeciwbólowych;
    -bądź przygotowana na to, że na sali z dzieckiem możesz wylądować w drugiej albo
    trzeciej dobie; może się tak zdarzyć, że przez jakiś czas Ty będziesz na sali
    pooperacyjnej na patologii ciąży, a dziecko piętro niżej na sali noworodków i
    nikt Ci go nie przyniesie do karmienia;
    -do domu wyszłyśmy w trzeciej dobie.
    --
    Żona właśnie mi przypomniała, że w ostatnim "Spotkaniu z balladą", Kathy Kirby
    śpiewała "Przeleć mnie, aż do gwiazd". Tymczasem nie ma takich lotów, nawet
    czarterowych, dostępnych dla przeciętnego obywatela.
  • 05.05.10, 16:35
    Wiecie może dziewczyny w którym tygodniu ciąży wykonują tam planowane cc?
  • 05.05.10, 21:14
    Myśle że lekarz prowadzący Twoją ciąże powinien dać Ci skierowanie na cesarke z
    którym zgłaszasz się na izbę przyjęć i umawiasz na konkretny termin, widzialam
    tam dziś że kręcą się dziewczyny też w tej sprawie, chociaz szczegółów procedury
    nie znam bo zamierzam rodzić siłami natury.
  • 25.05.10, 08:17
    Ja rodziłam w bielańskim w kwietniu, miałam swoją położna bo inaczej zapewne by
    mnie nie przyjęli do szpitala, naprawdę przepełnienie było. Poród trwał szybko,
    położna super, bardzo pomogła, przynajmniej psychicznie czułam się pewnie, że
    mnie nikt nie zostawi żebym sobie rodziła, oczywiście mąż był przy mnie, chodził
    po porodówce jak po domu prowadzały go położne do sali dla noworodków sam
    przywiózł nasze maleństwo po porodzie, na atmosferę naprawdę nie można było
    narzekać, po porodzie nawet położna ucałowała mnie w czoło i powiedziała ze
    bardzo dobrze się spisałam, człowiekowi w takich chwilach to potrzebne naprawie.
    Co do leżenia po porodzie, to mam różne opinię w zależności od zmiany
    pielęgniarek, jedne pomocne naprawdę sympatyczne inne jakby za kare do pracy
    przyszły ale ogólnie to mogę naprawdę z czystym sumieniem polecić ten szpital
  • 27.05.10, 21:18
    Hej, mam zamiar rodzic w bielańskim, mam termin na poczatek lipca,
    czy mogłabys napisać (jeżeli pamiętaszsmile listę rzeczy, które trzeba
    zabrac ze sobą do porodu.
  • 30.05.10, 12:14
    Cześć mam termin na poczatek sierpnia, a chcę rodzić w bielańskim, czy ktoś może
    słyszał o planowanym tam remoncie między 1- 15 sierpnia?
  • 30.05.10, 15:54
    ja tez mam termin na początek lipca i będę rodzić w bielańskim. Do szpitala
    należy wziąć:

    Dla rodzącej:
    - koszula lub T-shirt do porodu (najlepiej jakiś stary, który można zaraz
    wyrzucić bo na pewno się zabrudzi)
    -klapki pod prysznic
    -kapcie
    -szlafrok
    -2 koszule rozpinane
    -biustonosz do karmienia
    -wkładki laktacyjne
    -podkłady poporodowe (3 paczki)
    -majtki jednorazowe siateczkowe
    -przybory toaletowe

    Dla dzidziusia:
    -rożek lub kocyk
    -cztery zmiany ubranek
    -4 pary skarpetek, czapeczka
    -4 pieluchy tetrowe
    -2 pieluchy flanelowe
    -pieluszki jednorazowe
    -chusteczki nawilżone
    -gaziki jednorazowe
    -spirytus 70%
    -alantan lub linomag w maści
    -patyczki kosmetyczne
  • 30.05.10, 20:09
    Dzięki za odpowiedź. Jestem z pod Warszawy a u nas w szpitalu
    troche inne wymagania. A że mam się teraz bardzo oszczędzać i leżeć
    to nawet sie nie wybiorę aby sie dowiedzieć. Jeszcze raz dzieki i
    powodzenia smile
  • 31.05.10, 09:44
    a skąd masz te informację? Bo dzwoniłam na oddział ginekologiczno -
    połozniczy i dowiedziałam się, że lista potrzebnych rzeczy jest w
    internecie... Na pewno nie na ich stronie bo szukałam i nie ma tam
    takich informacji.
    A przez telefon powiedziała mi pani, że dwie koszule: jedna do
    porodu a druga do karmienia...
    Wezmę to co powinno się wziąć a resztą niech się szpital martwi. Jak
    nie mają oficjalnego komunikatu na stronie internetowej a przez
    telefon pani mnie zbyła... Moge im awanturę zrobić ewentualnie... Bo
    zaczyna mnie denerwować, że nie podają nigdzie co powinna wziąć ze
    sobą rodząca...

  • 31.05.10, 10:35
    rodziłam w Bielańskim 1,5 roku temu i zamierzam rodzic i teraz.
    Niezbędnik sere-nity jest w 100% trafny.Ja miałam jeszcze kilka
    podkładów jednorazowych,( takich dużych z ceratką z jednej strony)
    na swoje prześcieradło juz po porodzie abym nie musiała prosic co
    chwila o wymiane. No i oczywiście rzeczy typu ładowarkę do telefonu,
    woda, ciuszki na wyjście ze szpitala. Nie wiem czy to się zmieniło
    ale nie liczyłabym specjalnie na to że szpital cos zaoferuje.
  • 31.05.10, 20:04
    Te informacje mam od położnej ze szpitala bielańskiego.
  • 02.06.10, 17:04
    Zaoferował wielkie wkładki z ligniny zamiast koszmarków Belli, które były
    kompletnie do niczego smile
    Całą resztę trzeba mieć.
    --
    Większość normalnych, dojrzałych ludzi popiskuje dwa lub trzy razy dziennie.
  • 07.06.10, 10:41
    Ja zamierzam tez tam rodzic ciaze orowadzona mialam u lekraza z bielanskiego
    ale poloznej nie mam co mi radzicie opacic polozma?
    Moze macie jakies namiar na dobra polozna?
  • 07.06.10, 12:49
    ja miałam i lekarza i położną. Pieczątka z ksiązeczki ewidentnie
    załatwiła sprawę( tzn łóżko sie znalazło) a połozna wszystko
    zorganizowała. To zalezy czego oczekujesz, mi połozna dawała
    poczucie bezp. bo umówmy się że lekarz przy porodzie jest kilka
    chwil ( oczywiście mam na mysli poród sn). Jesli zalezy Ci jedynie
    zeby sie dostać to lekarz powinien wystarczyc.
  • 07.06.10, 22:01
    Too moj pierwszy porod wiec sie boje i potrzebuje jakiegos wsparcia wiec polozn
    jak najbardziej.
    A masz moze jkais kontakt do dobrej poloznej z bielanskiego?
  • 09.06.10, 15:11
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 18.06.10, 11:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 18.06.10, 13:39
    Witam,
    ja byłam dzisiaj na ktg i wiem,że sytuacja zmienia się z godziny na
    godzinę,ale jak masz umówioną położną, to raczej nie powinno być
    problemu, zzo kosztuje 550 zł
  • 19.06.10, 14:05
    Bardzo często wisi kartka z informacją że nie przyjmują do porodu. W takiej
    sytuacji tylko lekarz z Bielańskiego może coś pomóc, przykre to ale to prawda,
    sprawdziłam niecały miesiąc temu na własnej skórze. Życze szczęścia żeby akurat
    nie było obłożenia jak będziecie rodziły!
  • 19.06.10, 20:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 22.06.10, 18:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 22.06.10, 18:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 22.06.10, 21:03
    z watkiem na szpilce nt.sygnaturek.Dzieki.
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • 23.06.10, 09:26

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fdqk3zohc8fvn.png

    Poza tym mam cudowną 4 letnią córeczkę Zuzannęsmile
  • 23.06.10, 09:30
    Mam nadzieje, że teraz jst okiwink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fdqk3zohc8fvn.png
    Poza tym mam cudowną 4 letnią córeczkę Zuzannęsmile
  • 23.06.10, 09:42
    Dziewczyny napiszcie prosze jakiś namiar na położna z tego szpitala
    i jakie sa tam warunki. Ilu osobowe salki? Koszt wynajęcia położnej?
    A może macie jakies fotki lub link do fotek z tego szpitala? Będę
    bardzo wdzięczna za pomoc.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fdqk3zohc8fvn.png
    Poza tym mam cudowną 4 letnią córeczkę Zuzannęsmile
  • 23.06.10, 12:49
    Warunki higieniczne przyzwoite, nawet bardzo.
    Jedzenie paskudne.
    Sale na położnictwie chyba trzyosobowe (przynajmniej ja w takiej leżałam). Sale
    pooperacyjne - dwu- trzyosobowe.
    Sale porodowe - dwuosobowe, z parawanem. Fatalna sprawa.
    Koszt położnej - około 700 złotych (o takiej kwocie była mowa, ale i tak nie
    skorzystałam, bo miałam cesarkę). Zanim poszłam pod nóż, zajmowały się mną dwie
    położne z dyżuru, pani Monika i pani Irma (nazwisk nie znam), obie bardzo w
    porządku. Po cesarce opiekowała się mną pani Teresa, też troskliwa, cierpliwa i
    sympatyczna.
    --
    Większość normalnych, dojrzałych ludzi popiskuje dwa lub trzy razy dziennie.
  • 23.06.10, 18:36
    Położna 700-800 zl
    sala porodowa pojedyncza 600zl albo 800 (zapomniałam)
    sala poporodowa jednoosobowa 200zl/dobana
    jestem przed porodem, wiec jak moja polozna sie sprawdzi, to
    ewentulanie bede mogla Ci ją polecicsmile
    sale niepłatne sa 2,3 i 4-osobowe-maja swoje łazienki.
    porodówki 2osobowe oddzielone parawanem.
    oddział chyba po niedawnym remoncie.
  • 24.06.10, 10:29
    Zzztykaaa daj znac jak urodzisz jak wrażenia i wrazie co kontakt do
    położnej.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fdqk3zohc8fvn.png
  • 24.06.10, 12:57

    oki, na razie nic sie nie zapowiada a termin na sobotęsad
    jakbym się nie odzywała na forum, to napisz na gazetowegosmile
  • 24.06.10, 14:35
    zzzytka, ja tez jestem zainteresowana. Rodziłam juz co prawda
    w Bielańskim, ale to było ponad 1,5 roku temu i wiele sie mogło
    zmienić. Powodzenia i szybkiego porodu życzę smile
  • 28.06.10, 21:15
    Kawka74 napisz po cesarce pielęgniarki zajmują się dzieckiem jak się
    jest w sali po operacyjnej, czy mimo że nie ma możliwości zajmowania
    się dzieckiem trzeba płacić za opiekę? Czy oglądałyście oddział
    położniczy wcześniej?

    Czy są jakieś określone dni godziny czy można tak sobie pojechać?

    Czy macie jakąś listę rzeczy potrzebnych dla mamy i dziecka?
    Bartoszek

    http://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png
  • 28.06.10, 21:17
    Ach i jak opieka na sali po operacyjnej, czy pielęgniarki są chętne
    żeby pomagać czy trzeba bardzo mocno prosić?
    --
    Moje słoneczko
    Bartoszek

    http://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png
  • 29.06.10, 13:56
    A jeśli chodzi o opiekę nad świeżo upieczoną mamą, na salę pooperacyjną, na
    której leży się bezpośrednio po cięciu, położna przychodzi niemal co chwilę -
    sprawdzić, czy jest OK, zmienić kroplówkę, zmienić podkład, sprawdzić, czy cofa
    się znieczulenie, pomóc się napić, itd. Na sali, na której się leży potem (jeśli
    się nie trafi na oddział położniczy, tylko na patologię ciąży), jest już
    inaczej, jest obchód, pielęgniarki przychodzą z lekami, ale nikt już tak często
    nie zagląda (bo i właściwie nie ma potrzeby).
    --
    My, psychiatrzy odkryliśmy, że ponad osiem procent ludzkości zawsze składała się
    z myszy. W każdym z nas jest coś z myszy. Ilu z nas nie przyzna, że czasami
    czuje pociąg seksualny do myszy?
  • 29.06.10, 13:51
    Kiedy leżysz na sali pooperacyjnej, pielęgniarki zajmują się dziećmi -
    nieodpłatnie, oczywiście.
    Problem jest taki, że nie przynoszą dziecka do karmienia, a żeby chociaż
    zobaczyć dziecko, trzeba się zwlec z łóżka i iść albo jechać na wózku piętro
    niżej na oddział położniczy. W związku z tym karmienie piersią jest właściwie
    niemożliwe (nie ma kiedy, nie ma jak) do chwili, w której nie znajdziesz się na
    sali razem z dzieckiem, albo nie wyjdziesz do domu. Można odciągać pokarm i
    prosić pielęgniarki z noworodkowego, żeby podawały, ale nie wiem, czy ktoś to
    praktykował.
    Jeśli chodzi o listę, korzystałam z
    listy
    szpitala św.Zofii
    - właściwie wszystko trzeba ze sobą mieć.
    Oddziału wcześniej nie oglądałam. Trudno zresztą jest się umówić na oglądanie,
    bo to zależy od tego, czy akurat trafisz na moment, w którym któraś sala
    porodowa jest wolna.
    --
    My, psychiatrzy odkryliśmy, że ponad osiem procent ludzkości zawsze składała się
    z myszy. W każdym z nas jest coś z myszy. Ilu z nas nie przyzna, że czasami
    czuje pociąg seksualny do myszy?
  • 29.06.10, 16:32
    czy jest cos co warto spoza tej listy zabrac?
    ja mam liste od polożnej, mniej wiecej sie pokrywa-jest jeszcze
    laktator.
    wiem od kolezanki, ze kubek i sztucce tez lepiej miec swoje.
    ale moze czegos Ci szczegolnie po cc brakowało?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w390bv6clk7f1c.png
  • 29.06.10, 20:19
    Kubek warto mieć swój, sztućce dają.
    Laktatora nie brałam, ale był taki moment, że odczułam jego brak.
    Miałam podkłady Belli, ale lepiej się sprawdziła szpitalna lignina.
    Brakowało mi... jedzenia smile Szpitalne było takie sobie, a ja zaczynałam karmić i
    byłam wściekle głodna.
    A, i woda- strasznie chciało mi się pić, w salach jest upiornie ciepło, a
    i przy karmieniu piersią też zwiększa się pragnienie. Po samej cesarce, zanim
    ruszy praca jelit, trzeba jednak z piciem bardzo uważać.
    Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, napiszę.
    --
    Człowiek wcale nie pragnie zostać myszą... To staje się samo.
  • 29.06.10, 20:51
    Dziekismile

  • 04.07.10, 17:30
    ja juz właśnie wróciłam do domu,urodziłam 30.06 - planowana cc, ale
    z miejscami ogolnie jest problem.
    Mile zaskoczyły mnie pielegniarki noworodkowe, w zasadzie tylko
    jedna okazała się ... hmmm, nie będę się wyrażac. reszta pomocna i
    miła (mam kiepskie doświadczenie sprzed prawie 4 lat z Woloskiej).
    Położne też w zasadzie bardzo miłe, specyficzna trafiła mi się
    dopiero na odchodne, ale moze miała gorsza dzieńsmile
    Ja byłam umowiona z położną na poród sn ( bo na poczatku nie
    wiedziałam ze jednak miednica sie nie rozejdzie, ostatecznie
    zdecydowano 2 dni przed porodem), poinformowałam ją, ze nie będziemy
    razem rodziły i wiecie, ze mimo to bardzo się mną interesowała przez
    cały pobyt, odwiedzała mnie i wspierała.Nie wiem jak sprawiłąby się
    podczas całej akcji porodowej, ale było mi bardzo miło, ze
    bezinteresownie się mną intersuja.
  • 23.06.10, 09:47
    no widze ze poprawione ale dalej jest zlebig_grin.Prosze Cie usun albo suwaczek albo
    napis pod nim bo dwa jednoczesnie to sporo wiecej niz mowi regulamin.Dziekismile
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • 18.07.10, 23:16
    urodziłam w Bielańskim; nie było lekko, ale naprawdę nie mam się do czego
    przyczepić. dwuosobowa sala lekko mnie przerażała, ale okazało się, że nie było
    źle - może tylko trochę żal, że dziewczynie obok nie udało się po długiej akcji
    urodzić SN i wieźli ją na cesarkę. Mi się udało, ale co wyrobiłam kilometrów na
    tym krótkim korytarzyku, to moje wink położna - pani Joanna Pulkowska -
    WSPANIAŁA! a wolałam się z położną umówić, bo rodzących teraz dużo, a ja czułam,
    że przyda się wsparcie - przydało się i było naprawdę fachowe, a jednocześnie z
    sercem do całej naszej trójki (maleństwo w brzuchu, mąż i ja wink). Mały zrobił
    sobie krawat z pępowiny, więc ostatecznie było małe nacięcie, ale mikro mikro i
    szybciutko się zagoiłam.

    Szpital całkiem niezły - oddziały patologii, połozniczy i noworodkowy dosyć
    nowe. Łóżka średnio wygodne (własna poduszka to duży plus!). Jedzenie nie trzyma
    się kupy (podają trochę bez sensu rzeczy, które niekoniecznie kobietom po
    porodzie służą..). Personel ogólnie bardzo ok, może z wyjątkiem jednej jedynej
    pani, która zamiast pomóc w sprawie karmienia piersią boleśnie ścisnęła mnie za
    sutki i skwitowała krótkim "no coś tam leci - przystawiać co 2h." Ale to
    wyjątek. Ogólnie wrażenia pozytywne.

    Acha, no i co do przysłowiowej "szklanki wody": moja położna podała mi po
    porodzie herbatkę owocową i z kubkiem w dłoni zawiozła do łóżka wink
  • 19.07.10, 08:29
    dzięki Lula za relację. Napisz tylko jeszcze jak masz czas jak to
    jest z cennikiem za położną , bo jakieś dziwne wieści do mnie
    docierają, z obłożeniem przez pacjentki do planowego cesarskiego
    cięcia i czy odrazu udało Ci się być z Maleństwem w pokoju.
  • 20.07.10, 14:31
    Położna kosztowała nas 700 PLN - śmiałam się, że akurat ulga internetowa
    podatkowa się przydała wink Ja miałam jeszcze ZZO - koszt 550 PLN (i to jest
    jedyne, co zawsze kosztuje. Co do planowanych cesarek, to faktycznie coś
    może być "na rzeczy"; najlepiej chodzić tam na KTG, zapamiętywać położne, bo są
    fajne kobity i w razie czego pomogą, a jak już będzie "akcja" to nie dać się
    odesłać do domu, położne pomagają przekonać lekarza z dyżuru wink

    Trzymam kciuki!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73k6nl7c97tmry.png
  • 20.07.10, 22:10
    Dzięki Lula, juz raz tam rodziłam. Luksus posiadania połoznej i zzo
    kosztowały wtedy tyle samo.Jak opieka pielęniarek noworodkowych? za
    moich czasów wink było srednio ale pocieszam się ze teraz mam większe
    doświadczenie w obsłudze Bobasa wink. ZDrówka dla Dzidzi i
    cierpliwości oraz snu Tobie życzę smile
  • 20.07.10, 23:03
    mnie miło zaskoczyły pielegniarki noworodkowa, jedna tylko nie była
    zbyt miła....reszta bardzo pomocna. w porównaniu z wołoską 4 lata
    temu to luksus!!!
    --
    Kompletsmile
  • 21.07.10, 09:12
    zzzytkaaa wysłałam Ci wiadomość na priva.
  • 19.09.10, 16:38
    no właśnie, czy nadal taki oblegany??? mój lekarz mówił ze nie jest najgorzej, ze względu na otwarty oddział na Inflanckiej. Dajcie znac, proszę. Długo sie czeka na miejsce z Dzidzią po porodzie???
  • 03.07.11, 09:04
    czy ktoś wie jak jest obecnie w tym szpitalu?
  • 03.07.11, 19:02
    W poniedziałek będę dzwoniła do położnej i będę chciała umówić się na oglądanie oddziału. Mam nadzieję, że zgodnie z planem jest od początku lipca otwarty. Napiszę jak będę wiedziała więcej.

    --
    http://lmtf.lilypie.com/JLoUp2.png
  • 04.07.11, 11:53
    tak, juz jest po remoncie
  • 26.07.11, 21:00
    no i jak to wygląda? była któraś?
  • 27.07.11, 07:38
    Tak, jest już po remoncie. Oddział otwarty i już w pierwszych dniach po sprzątaniu obłożony na maxa. Jestem po rozmowie z położną, mam termin na 8.08, jak do tej pory nie urodzę to będziemy wywoływać. Na początku m-ca mam podjechać na ktg i obejrzenie sal porodowych.
    --
    http://lmtf.lilypie.com/fmwYp2.png
  • 27.07.11, 11:59
    to może się spotkamy wink ja mam termin na 9.08, ale jestem po cc więc też mam się zgłosić niedługo kontrolnie.
  • 27.07.11, 19:40
    No właśnie jak to jest z kolejnym porodem po cc? Jeśli nic się nie dzieje, to zgłaszamy się w terminie porodu na ktg.... i co dalej? Słyszałam, że w niektórych szpitalach mogą zechcieć w terminie porodu położyć w szpitalu, żeby mieć kontrolę nad pacjentką? Ktoś wie, jak jest w Bielańskim?
  • 29.07.11, 12:22
    Jest duża szansa, że się spotkamy smile w przyszłym tygodniu mam Ktg i rozmowę kiedy mnie położą na patologii w razie jakbym się nie rozsypała przed 08-08.
    --
    http://lmtf.lilypie.com/fmwYp2.png
  • 29.07.11, 21:18
    smile ok. Czy położenie na patologii ma na celu wywołanie porodu?
  • 30.07.11, 11:09
    Zapewne obserwacja i dalsze działania, jakby mały bardzo się uparł żeby nie wychodzić smile
    --
    http://lmtf.lilypie.com/fmwYp2.png
  • 02.08.11, 00:33
    Ooo, ja tez do Bielanskiego z terminem na 8.08 sie wybieram wink Tzn. raczej nie wybieram, a jesli to tylko na KTG , bo polozyc na patologii w oczekiwaniu sie raczej nie dam... Ale moze sie spotkamy wink chociaz kazdej z nas zycze wolnej sali jednosobowej.
  • 04.08.11, 19:26
    Czy mogłybyście polecić jakąś fajną położną ze Szpitala Bielańskiego i ewentualnie przesłać do niej kontakt na priv: madzior1@gazeta.pl.
    Czy żeby urodzić na Bielanach trzeba chodzić do tamtejszej przychodni? Moją ciążę prowadzi prywatny lekarz, ale na poród polecił mi szpital bielański. Czy przed porodem powinnam kilka razy pójść do przychodni na wizytę?

    Z góry Wam dziękuję za odpowiedźsmile
  • 05.08.11, 11:18
    Nie musisz iść do przychodni, wystarczy się zdzwonić z położną.
    Na kiedy masz termin? Ja na 08-08, więc mam nadzieję, że niedługo będę mogła Ci polecić moją położną smile
    --
    http://lmtf.lilypie.com/fmwYp2.png
  • 06.10.11, 12:34
    I jak poród i pobyt w szpitalu?smile Jak położna, z którą się umówiłaś, czy mogłabyś ją polecić?

    Z góry dziękuję za odp.

  • 25.06.12, 15:36
    Dziewczyny, jak w bielańskim podchodzą do drugiego porodu, gdzie przy pierwszym skończyło się cięciem z powodu braku postępu? Skłaniają się ku SN, czy CC? Pierwszy poród 18h, przy czym 6h w pełnym rozwarciu i w końcu się zlitowali. Teraz planuję drugą ciążę (córa ma 1,5 roku) i zastanawiam się już, co może mnie spotkać smile
  • 01.07.12, 19:43
    pirsza cesarka po 2 godzinach porodu z powodu gwałtownego spadku tętna ( narkoza) druga też ale próbowałam rodzic sn rodziłam ok 8 godz spadało lekko tętno i zdecydowali że tną odstęp miedzy cc 2 lata i 1 mięsiać obie ciąże planowane (pp)
  • 05.08.11, 22:18
    Kontaktu nie mam, ale mysle, ze mozna polecic p. Joasie Pulkowska - ja mialam z nia rodzic, ale poszlo tak szybko, ze nie dojechala wink. I wiem, ze jeszcze polecaly dziewczyny p. Basie Aleksandrowicz...
  • 10.08.11, 17:43
    chodzi o położną Joannę Pulkowską oraz o położną Grażynę Świderską
    wprawdzie mam termin na za miesiąc ale chciałabym podpisać umowę i porozmawiać
    mój priv: kurcze77@gazeta.pl
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15paah7qc5.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewngox1c9ykxyqx.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.