Katowice Bogucice Szpital Bonifratrów-polecam Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                            • nie, bez problemu anestezjolog przyszła, ale ostatecznie zrezygnowałam ze znieczulenia
                              • no to dobrze - ufff.... jesteś kolejną osobą, która potwierdza, że z zzo tam nie ma problemu smile A powiedz mi proszę z jaką położną rodziłaś? Pamiętasz może? Byłaś zadowolona z jej pomocy? I który lekarz Ci się trafił? Dzięki z góry!
                                --
                                http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                                Wypiecz wymaluj
                                • chodziłam do szkoły rodzenia pani Grażyny Bywalec (SR nadzieja) i z całego serca polecam. Chciałam zapisac sie do sr przy szpitalu ale nie było miejsc i dostałam nr do p. Grażyny. Zajęcia prowadzone są w domu na Murckach, 4 spotkania po 2 godz koszt 200 zl. Maksymalnie 4 pary. Miła, luźna atmosfera. Jesli ktoś ma ochote to położna umawia się w szpitalu i pokazuje porodówkę. Moim zdaniem warto zobaczyć co nas czeka. Ja mam termin na koniec maja.
                                  • Witam
                                    Dzięki Waszemu forum zdecydowałam się rodzić w TYM szpitalusmile Trafiłam tam miesiąc przed terminem, z wydawałoby się błahymi objawami,tylko żeby się upewnić, że jest wszytko ok. Tylko dzięki fachowości lekarzy, szybkim decyzjom o cc , ja i Moje Maleństwo jesteśmy cali i zdrowismile
                                    Na oddziale spędziliśmy 10 dni pełnych emocji. Chciałabym bardzo podziękować lekarzom za fachowość, położnym za opiekę i życzliwość - nie spotykaną w innych szpitalach i siostrom od noworodków za dobre słowa, uśmiech i rzetelnośćsmile
                                    Przez te parę dni poobserwowałam trochę i mam kilka uwag.
                                    *Personel informuje na bierząco o wynikach badań, diagnozach, leczeniu, podawanych lekach.
                                    *Jeżeli trafi się na "lukę"i nikt akurat nie rodzi, to wiadomo,że poświęcają wtedy więcej uwagi rodzącej, ale czasami jest tak ,że rodzi kilka naraz i wtedy nie ma czasu nawet na ustalone znieczulenia...
                                    *Porodów jest dużo- średnio 4-5 na dobę.
                                    *Można pytać w każdej sprawie - nie pozostawiają bez odpowiedzi. Jak położna nie wie - to idzie zapytać lekarza i przychodzi z odpowiedzią.
                                    *Respektuje się wolę pacjentki - służą radą- do niczego nie zmuszają- nie czuje się presji.
                                    Mimo ciężkich chwil, bólu i nerwów - jestem bardzo zadowolona i jeszce raz Wszystkim dziękujęsmile A Wam Mamusie życzę szybkich i niezapomnianych porodów. Powodzenia
                                • niestety nie poznałam imienia ani położnej (raczej drobna, ciemno ruda-coś ala burgund włosy) ani lekarza ale były to osoby z dyżuru, nikt kogo wcześniej znałam, zajęli się mną bardzo profesjonalnie i myślę ze z dużą serdecznością smile

                                  http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlf71xjzfg8mb6.png
                  • też aktualnie chodzę do szkoły rodzenia, ale w samym szpitalu. Też nam powiedziano, że remont miał się zakończyć na początku maja, ale nie ma szans. No i tak jak pisalam powyżej potwierdzają to co usłyszałam - nawet w trakcie remontu porodówka będzie dzialac normalnie.
                    --
                    http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                    Wypiecz wymaluj
      • Witaj Aventa,
        GRATULACJE. !!!! Cieszę się, że wszystko ok. U Nas też, chociaż jak mała skończyła 6 tygodni wylądowałam w szpitalu z zapaleniem płuc. ! I nikt nie wie skąd, miała katarek a potem jakoś poszło. Pozdrawiam i życzę dużo uśmiechów - szczególnie tych pierwszych smilesmilesmilesmile
      • Ja urodziłam w kwietniu 2013 w szpitalu Bonifratrów. Jestem bardzo, bardzo zadowolona! Atmosfera fantastyczna, warunki porodu również wspaniałe. Szczególne podziękowania dla cudownych położnych, które zaangażowane były całym sercem, żeby wszystko poszło jak najlepiej. Zwłaszcza położna Kasia, fantastyczna osoba!!! Miałam pewność, że jestem w dobrych rękach i że w pełni paniom położnym mogę zaufać. Gorąco polecam ten szpital w tak ważnym dniu dla mamy i malucha.
    • Właśnie rozmawiałam z kuzynką, która okazało się rodziła w tym szpitalu i mimo wielu próśb nie dostała znieczulenia. A chciałam wybrać ten szpital ze względu na to, teraz rozwiała moją nadzieje sad
    • Czy ktoś może sie wypowiedzieć jak wygląda sprawa CC w tym szpitalu?
      Nie chodziłam do żadnego lekarza, który tam pracuje i żałuję, ale za późno juz było na zmianę.
      1 kwietnia idę się umówić z lekarką niestety z raciborskiej na termin cc. Wiem że na Raciborskiej niestety poziom spada okropnie i strasznie się boję ....wiadomo po cc sprawa opieki nad noworodkiem trochę trudniejsza.
      Może ktoś się orientuje czy jak zgłoszę się do tego szpitala ze skierowaniem zamiast na Raciborską to będą robić problemy? Termin wg OM mam na 14 kwietnia ale bardzo bym chciała to przyspieszyć, na Raciborskiej powinni mnie przyjąć ok 5-6 kwietnia.
      Jeżeli są jakieś mamusie które mają w tym temacie doświadczenie to proszę o opinię ww temacie.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/6998a3a676.png
    • urodziłam 12 maja i potwierdzam wszystko co zostało powiedziane! big_grin Super poród, rewelacyjna opieka. Personel fantastyczny - bez wyjątku. Porównując poród w tym szpitalu do porodu na Raciborskiej - Raciborska daaaleeko w tyle - może się schować. Nawet niema porównania.
      Jedyny minus - obłożenie - faktycznie porodów masa. Kiedy rodziłam - było jeszcze twgo dnia 7 porodów i przez kolejne dni podobnie. Zaczynało brakować łóżek.
      Szkoda, że pierwszego dziecka tam nie rodziłam - oszczędziłabym sobie mnóstwo stresu jaki mi zafundowano na Raciborskiej.
      --
      http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
      Wypiecz wymaluj
      • To super gratulacje!!!smile Chłopiec czy dziewczynka? Korzystałaś może ze znieczulenia? bo ponoć często robią z tym problem i nie chcą dawać zzosad Miałaś opłacona swoją położną? bo zastanawiam się nad ta możliwością wiele osób mówi, że nie warto skoro będę z mężem, a ja już sama nie wiem kogo słuchaćsad dobrze, że mam jeszcze trochę czasu bo termin porodu mam na 30 czerwca. I mam jeszcze jedno pytanko co jest potrzebne w szpitalu, co warto zabrać dla dziecka?
        • katarzynar_11 napisała:

          > To super gratulacje!!!smile Chłopiec czy dziewczynka? Korzystałaś może ze znieczul
          > enia? bo ponoć często robią z tym problem i nie chcą dawać zzosad Miałaś opłacon
          > a swoją położną? bo zastanawiam się nad ta możliwością wiele osób mówi, że nie
          > warto skoro będę z mężem, a ja już sama nie wiem kogo słuchaćsad dobrze, że mam
          > jeszcze trochę czasu bo termin porodu mam na 30 czerwca. I mam jeszcze jedno py
          > tanko co jest potrzebne w szpitalu, co warto zabrać dla dziecka?


          Dziękuję smile Urodziłam chłopczyka - Leosia 3700, 59 cm. Mialam skorzystać ze znieczulenia, ale przyjechałam do szpitala z 9cm rozwarciem więc nie było już czasu - od razu mnie połozyli na fotel - 3 parcia i po wszystkim smile) Jestem gorącą orędowniczką zzo (pierwsze dziecko - coreczkę rodziłam z zzo i nie wyobrazałam sobie innej opcji, ale powiem Ci, że naprawdę bez zzo nie jest strasznie - przynajmniej u mnie nie było - skurcze przeczekałam w domu i jakoś psecjalnie mnie nie bolałay - dlatego to 9cm rozwarcie na IP smile)) Jedyny minus jest taki po tym porodzie, że położne nie ochroniły mojego krocza i sporo popękałam. Położną miałam opłaconą, ale nie zdążyła dojechać ze względu na to moje rozwarcie. Ja mimo wszystko polecam taką opcję - mimo, że nie było jej przy porodzie wspierała mnie przed (dzwoniłam do niej i sms`owałam), po również kiedy leżałam 2 godziny po porodzie na trakcie z synkiem i mężem i potem w szpitalu przychodziła pomóc. Rodziłam z mężem - ale to w koncu położna odbiera porod a nie mąż wink więc dla mnie to dwie odrębne kwestie.
          Ja miałam zabrane pieluszki dla synka, krem i ubranko na wyjście - resztę zapewnia szpital (ubranka, kosmetyki do kąpieli, sztućce i talerze). Najlepiej przejść się do nich i oni wszystko wyjaśnią.



          --
          http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
          Wypiecz wymaluj
          • To jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem taki duży chłopiec a Ty bez problemu urodziłaśsmile w dodatku tak szybko. Zazdroszczę, że masz to już za sobą i możesz się nacieszyć swoim skarbemsmile Ze względu na to, że jest to moje pierwsze dziecko, obawiam się że mój poród nie będzie taki szybki, choć zawsze jakaś nadzieja zostaje smile Życzę wam dużo zdrówka, śliczne imię też chciałam tak nazwać synka ale będzie dziewczynka, może następnym razem będzie Leośsmile Pozdrawiam
            • Od polożnej z tego szpitala dostałam listę rzeczy jakie nalezy mieć ze sobą:

              dla mamy:
              bielizna osobista (majtki jednorazowe)
              kapcie
              sztućce
              talerzyk deserowy
              podpaski np bela (pieluchy jednorazowe)
              podkłady na łóżko Semi
              biustonosz do karmienia
              koszulka do porodu 2 szt
              koszula nocna 2 szt
              woda mineralna niegazowana
              czekolada mleczna (jakby spadł cukier)
              przybory toaletowe
              dokumenty (karta ciaży, karta chipowa, dowód osobisty)
              reczniki 2 szt

              dla dziecka:
              rożek
              koszulka lub body 3 szt
              kaftanik 3 szt
              śpioszki 3 szt
              skarpetki
              pieluszka tetrowa 3 szt
              pampers mała paczka
              chusteczki nawilżane

              dla taty:
              wygodne ubranie na porodówkę
              buty na zmianę
              kanapki
              telefon, aparat
              picie

              Mam nadzieje ze to ułatwi wam spakowanie torby smile
              Ja mam termin na koniec maja i juz nie moge się doczekać.
              • jafi-ona napisała:

                > Od polożnej z tego szpitala dostałam listę rzeczy jakie nalezy mieć ze sobą:
                >
                > dla mamy:
                > bielizna osobista (majtki jednorazowe)
                > kapcie
                > sztućce - dawali szpitalne
                > talerzyk deserowy - dawali szpitalne
                > podpaski np bela (pieluchy jednorazowe)
                > podkłady na łóżko Semi
                > biustonosz do karmienia
                > koszulka do porodu 2 szt- jedna wystarczyła
                > koszula nocna 2 szt
                > woda mineralna niegazowana
                > czekolada mleczna (jakby spadł cukier)
                > przybory toaletowe
                > dokumenty (karta ciaży, karta chipowa, dowód osobisty)
                > reczniki 2 szt
                >
                > dla dziecka:
                > rożek - dawali szpitalny
                > koszulka lub body 3 szt - dawali szpitalne
                > kaftanik 3 szt - dawali szpitalne
                > śpioszki 3 szt - dawali szpitalne
                > skarpetki
                > pieluszka tetrowa 3 szt - nie było potrzeby - raz musiałam użyć - dostałam szpitalną
                > pampers mała paczka
                > chusteczki nawilżane
                >
                > dla taty:
                > wygodne ubranie na porodówkę - wpadliśmy w ostatniej chwili więc nie było czasu na przebieranie wink
                > buty na zmianę - jw
                > kanapki - jw
                > telefon, aparat
                > picie
                >
                > Mam nadzieje ze to ułatwi wam spakowanie torby smile
                > Ja mam termin na koniec maja i juz nie moge się doczekać.

                z całej tej listy tak naprawdę (przynajmniej mnie były potrzebne tylko te, ktore pogrubiłam)
                --
                http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                Wypiecz wymaluj
            • katarzynar_11 napisała:

              > To jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem taki duży chłopiec a Ty bez problemu u
              > rodziłaśsmile w dodatku tak szybko. Zazdroszczę, że masz to już za sobą i możesz s
              > ię nacieszyć swoim skarbemsmile Ze względu na to, że jest to moje pierwsze dziecko
              > , obawiam się że mój poród nie będzie taki szybki, choć zawsze jakaś nadzieja z
              > ostaje smile Życzę wam dużo zdrówka, śliczne imię też chciałam tak nazwać synka al
              > e będzie dziewczynka, może następnym razem będzie Leośsmile Pozdrawiam

              dziękuję smile Też się dziwię, że tak szybko poszło smile Trzymam kciuki aby i Twój poród był tak ekspresowy jak mój (pierwsze też urodziłam szybko).
              A jak dziewczynka będzie miała na imię?
              Trzymam kciuki i daj znać po porodzie.
              --
              http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
              Wypiecz wymaluj
              • Dziewczynka będzie miała na imię Nina smile jeszcze 5 tygodni do porodu, no chyba że urodzę wcześniej różnie to bywa, na pewno dam znaćsmile
                • katarzynar_11 napisała:

                  > Dziewczynka będzie miała na imię Nina smile jeszcze 5 tygodni do porodu, no chyba
                  > że urodzę wcześniej różnie to bywa, na pewno dam znaćsmile

                  ślicznie! Życzę powodzenia!

                  I jeszcze raz polecam ten szpital - wszystko było ok - poza jednym jak chyba wspominałam - poza tym, że położnej nie chciało się chronić krocza - zgodziła się nie nacinać ale nie zrobiła nic poza tym, żeby chronić krocze i o to mam żal - popękałam do odbytu. Gdybym wiedziała, że tak zrobi - poprosiłabym o nacięcie.
                  --
                  http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                  Wypiecz wymaluj
                  • Witam serdeczniesmile Ja urodziłam kilka dni temu, już jesteśmy z małą w domku. Szpital rzeczywiście jest godny polecenia, personel jest naprawdę bardzo miły (no może jeden lekarz troszkę taki nie za bardzo, ale nie rodziłam przy nim, więc luzik). Co do listy rzeczy to zgadzam się z koleżanką, która pogrubiła te najpotrzebniejsze. Własne ubranka są potrzebne dopiero przy wyjściu ze szpitala, w czasie pobytu dają szpitalne i nie robią żadnego problemusmile Ale sztućce lepiej mieć swoje, bo za każdym razem dają posiłki bez sztućcy, trzeba się dopiero upomnieć jak się nie ma, no i własny kubek koniecznie bo bez tego herbaty lub kawy zbożowej się nie napijemy tongue_out Jest spore oblężenie, ja leżałam na noworodkach, tam sale są troszkę gorsze, ale to w zasadzie tylko dwa dni, więc nie ma co narzekać. Jedynym minusem była łazienka, bo była na dwa pokoje, w każdym po 4 łóżka i ktoś ewidentnie zapomniał ją przez dwa dni posprzątać...więc te wszystkie wkładki zużyte leżały już potem na podłodze bo sie do kosza nie mieściły, nie było też w związku z tym papieru toaletowego, więc na wszelki wypadek warto mieć swój. Mam nadzieję, że to tylko taki wypadek przy pracy, no bo to mało przyjemne muszę przyznać. Jeśli chodzi o sam poród to ja rodziłam krótki, przyjechałam w nocy z 9cm rozwarciem, więc na sali porodowej byłam ok pół godziny, mała urodziła się przy trzech, czteech parciach i na szczęście nie popękałam ani mnie nie nacinali, a stasznie się o to bałam.
                    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzeniasmile
                    • czytam i uśmiecham się smile Gratulacje przede wszystkim!
                      Widzę, że trochę się różnimy w ocenie wink
                      Ja też leżałam na noworodkach i akurat mialam wrażenie, że tam te sale są lepsze i łazienka nowsza (dalej od remontowego zgiełku i tłumów odwiedzających) - na tych pozostałych salach podobno lazienki rodem z PRL. Kosz w wc był przepełniony wkladkami raz po całej nocy i z rana wszystko sprzątnięte (ale fakt, mogliby wstawić większy, żeby się nie przepełniał tak szybko). Z moich obserwacji wynika, że codziennie panie sprzątały kilka razy dziennie. Sztućce i kubeczek sobie trzymałam te szpitalne na szafce - myłam i nie oddawałam więc nie prosiłam o kolejne.
                      no to miałysmy podobne wejście na porodowkę - bo ja też z 9 cm - od razu na łóżko - 3 parcia i po porodzie big_grin U mnie dzieciaczek był spory 3700 więc może dlatego popękałam - a inna sprawa, że położna nie zawracała sobie głowy ochroną. Szkoda. Może gdyby moja umowiona zdążyla dojechać wyglądałoby to inaczej...

                      --
                      http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                      Wypiecz wymaluj
      • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • leżałam na noworodkach to chyba była 206 (czteroosobowa). Ja właśnie miałam rodzić z panią Kasią Pękałą smile i strasznie żałuję, że nie zdązyła dojechać (tak jak pisałam przyjechałam już z 9 cm rozwarciem więc nie miała szans na dojechanie na czas - podejrzewam, że nie miałabym teraz popękanego krocza. Te położne na które trafiłam w ogóle nie zadały sobie trudu ochrony... szkoda - to jak dla mnie jedyny minus.

          --
          http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
          Wypiecz wymaluj
          • a pamiętasz nazwiska połoznych które były przy Twoim porodzie?
          • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ascprofi napisała:

              > Ja leżałam na położnictwie crying Wiec mogłyśmy sie mijaćwink Co do położnych to rzec
              > zywiste niezbyt fajnie, moze to czas zadecydował o nacieciu krocza?

              możliwe - z tym, ze ja popękałam, nie nacinano mnie. Prosiłam, żeby nie nacinać, ale z myślą o ochronie krocza. Tymczasem wszystko poszło na żywioł - nie widziałam nawet prób ochrony podczas parcia. Kazano mi przeć i tyle. Gdyby mnie uprzedzono - poprosilabym o nacięcie. No ale trudno - widać nie można mieć wszystkiego wink
              --
              http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
              Wypiecz wymaluj
              • urodziłam w zeszłym tygodniu. Jestem bardzo zadowolona z porodu, mimo bólu i braku zzo (ponoć anestezjolog był przy operacji) wszystko dobrze. Musieli mnie naciąc, ale przyznam ze tylko pierwsze dwa dni są ciezkie, potem z górki smile Praktycznie cały poród przeleżałam w wannie z ciepłą wodą - super sprawa! Panie położne przesymapatyczne!! Jesli maleństwo długo płacze, przychodzą pytają co się dzieje, pomagają. Na sali byłysmy tylko we dwie. Lekarze tez super! Zresztą wszyscy są bardzo życzliwi i pomocni. Mąż mógł byc ze mną cały czas, godziny odwiedzin tez są względne, mnie odwiedzano i rano i póżnym wieczorem i nikt nie robił problemu. Polecam tez opieke studentek, są bardzo uczynne.
                • Przyznam szczerze, że wiele kobiet które opowiadają o porodzie często nie mogą skorzystać z zzo, bo akurat nie ma anestezjologa. Ciekawe czy tak jest faktycznie czy oni specjalnie pacjentką tak mówią, aby tylko nie dać znieczulenia. Jak myślicie?
                  • Witam!
                    mam pytanie do dziewczyn które miały cesarskie cięcie - czy istnieje wybór znieczulenia (zzo czy narkoza) ?? jestem bardzo ciekawa bo termin cc mam na 20.06 a bardzo chciałabym mieć narkozę ponieważ po znieczuleniu bardzo źle się czuję sad I jeszcze jedno jak długo (jak wszystko jest oczywiście ok) zostaje się w szpitalu po cc ??
                    pozdrawiam
                    • ja chciałam mieć ogólne ale anestezjolog przekonał mnie do próby zzo która się powiodła...zaraz jak Małego wyciągnęli to mi go pokazali, położyli na klatce na chwilkę. Urodziłam w czwartek a w niedzielę mnie nas wypuścili.


                      --
                      Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                      • ja się boję znieczulenia bo raz przy innym zabiegu już miałam i niestety skończyło się to tygodniem z kroplówką z ketonalem sad(( mam nadzieję że zgodzą się na ta narkozę i po przebudzeniu zobaczę moje maleństwo kiss
                        • to trzymam za Was kciukibig_grin
                          --
                          Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                          • dziękuję smile mam nadzieję że wszystko będzie dobrze smile)
                            • Ja jutro jadę umówić termin CC. Z OM termin wypada na 7 sierpnia ale jak dzisiaj tam dzwoniłam się dopytać o szczegóły to położna już powiedziała żeby przyjechać i termin zaklepać. Jakoś mam stracha żeby tam jechać.
                              • I ja cały czas ślęczę przed netem i szukam odpowiedniego szpitala uncertain pierwszego synka rodziłam na Raciborskiej i w sumie było ok ale żebym była zachwycona i wniebowzięta to nie powiem... Teraz chyba chciałabym swoją położoną która podeszła by do mnie z większym optymizmem i spokojem. Nie chodzimy do szkoły rodzenia bo mąż pracuje a mi samej tak trochę głupio.
                                Też muszę podjechać do Bonifratów i zobaczyć, zapytać jak to u nich wygląda smile jakoś tak po przeczytaniu tego wątku mam pozytywne nastawienie więc może rzeczywiście darować sobie Raciborską (tu przemawia lokalizacja)....
                                Ile kosztuje opika położnej?
                                • pomilak1 napisała:

                                  > Ile kosztuje opika położnej?

                                  1000 zł. Na ich stronie znajdziesz info i dokument dotyczący opieki
                                  --
                                  http://i7.photobucket.com/albums/y280/vanillacafe/banner054.gif
                                  Wypiecz wymaluj
                                  • Dzisiaj była w szpitalu w Bogucicach zaklepać termin CC( 1 sierpnia). Szpital zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, rozmawiałam chyba z 3 położnymi i wszystkie były bardzo miłe, szczegółowo odpowiadały na moje pytania. Dowiedziałam się też że 17 lipca koniec remontu i będzie już oddana sal do CC i sala noworodków.
                                    • no to supersmile ja miałam cc jeszcze w tej małej sali do tego doszło: 2 lekarzy +anestezjolog+pielęgniarka instrumentariuszka+pediatra(nie jestem do końca pewna czy była)+pielęgniarka noworodkowa+4 lub 5 studentek= ok. 11 osób i do tego wpadła salowa która chciał już sprzątać a mnie jeszcze zszywali to łącznie ze mną +/- 12 osób w salce naprawdę mikro i przy 25 stopniowym upale na zewnątrz big_grin ale i tak będę super wspominać i każdemu polecać!!! Powodzenia Ci życzę
                                      --
                                      Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                                      • Aneta a możesz mi dokładnie napisać jak przebiegało CC u ciebie. Interesuje mnie jaki był twój pierwszy kontakt z maleństwem, czy szybko je zabrali. Czy długo potem na dziecko czekałaś, ile musiałaś leżeć, czy faktycznie tata może być z dzieckiem od pierwszych chwil, jakie szwy ci założyli, jakie są godziny odwiedzin, jak z karmieniem piersią po CC??
                                        wiem że dużo tych pytań ale to moje pierwsze dziecko i trochę się denerwuję
                                        • zaczęli cc o 8:30, o 8:37 usłyszałam dziki wrzask Danielka, na moment go zabrali, potem położyli mi go na klatce w celu przywitania się-spojrzenie w oczy Danielka bezcenne-mimo że było to moje 3 cc pierwszy raz mogłam zobaczyć swoje maleństwo, poprzednie cc w znieczuleniu ogólnym w innym szpitalu, leżał tak jakieś 2-3 min i zabrali go na oddział noworodkowy-jeżeli Tata czeka po salą operacyjną to zabierają też Tatę do pierwszego badania Maluszkasmile wracasz na salę pooperacyjną i w tym momencie Tata czy ewentualnie inna bliska Ci osoba która tam będzie może z Maluszkiem przyjechać do Ciebiesmile miałam znieczulenie zewnątrzoponowe ale jak wróciłam po cc to już czułam nogi, teoretycznie po 12 godzinach możesz wstać ale o 22 raczej nikt Cię pionizował nie będzie, ok 5:30 rano przyjdzie pielęgniarka i pomoże Ci iść pod prysznic-ja szczerze mówiąc nie wyleżałam i od 4:30 siedziałam-oczywiście po uprzednim poinformowani położnej że jak mi nie pozwoli usiąść to będę gryzławink. Szwy miałam założone rozpuszczalne-ok 2 tyg po cc już nie było po nim śladu. Co do karmienia-przystawiłam Synka zaraz jak mąż mi go "dostarczył" z tym że zaznaczam że 3 cc to już rutynasmile wiesz mniej więcej jak się obrócić na bok żeby samej przystawić, ale obok mnie leżała dziewczyna po pierwszym cc i jej pomagały dostawiać i położne i pielęgniarki noworodkowe w pozycji leżącej na plecach. jak chcesz coś jeszcze wiedzieć to pytajsmile Pozdrawiam
                                          --
                                          Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                                          • Dzięki za odpowiedź. Jak mogę to mam jeszcze kilka pytań:
                                            1) Jak wygląda kwestia podawania leków przeciwbólowych po cc?? Czy sami proponują czy raczej trzeba się prosić?
                                            2) Czy przed cc wykonują lewatywe i golenie krocza?
                                            3) Czy trzeba jakiej badania ze sobą zabrać na porodówkę np grupę krwi itp?
                                            4) Jakie są godziny odwiedzić i jak długo ojciec dziecka może zostać??
                                            5) Czy przyda się np laktator?
                                            6) czy było trzeba za coś płacić i jak wygląda kwestia posiłków w szpitalu??
                                            &) Czy zabierają dzieci na noc?

                                            • 1. Leki masz zlecone przez anestezjologa, ale na zapas nie podają. Jak Cię tylko zacznie boleć to zgłaszasz i dostajesz lek
                                              2.golą a lewatywę też miałam. Możesz się ogolić w domu lub poprosić M o pomoc.
                                              3.grupę krwi trzeba mieć, ja miałam wpisaną w kartę ciąży ale i tak musiałam dostarczyć potwierdzenie grupy np. wypis lub wynik z jej oznaczeniem
                                              4.niby odwiedziny są od 13 do 18 ale nikt tego nie przestrzega. w/g praw pacjenta masz prawo do tego aby bliska Ci osoba-np. ojciec dziecka byli przy tobie nawet 24h/dobę no ale biorąc pod uwagę fakt że nie ma sal pojedyńczych to stawia sprawę w innym świetle. Nie słyszałam żeby wyprosili jakiegoś ojca z sali no ale faktem jest że żaden nie był za długosmile pewnie dlatego że żadna z nas na sali nie rodziła pierwszego Malucha więc Tatusiowie mieli zajęcie ze starszakami w domu. Ale najlepiej zadzwoń so bie na oddział i dopytaj dokładnie
                                              5.możesz mieć ale biorąc pod uwagę jak Maluszek urodzi się 1 to 4 będziesz w domu-jeśli wszystko będzie ok- to może Ci nie być potrzebny
                                              6.za nic się nie płaci, posiłki-na śniadanie i kolację: pieczywo+masło+ dodatki, obiady dwudaniowe -czasami lepsze czasami gorsze, ale nie najgorsze
                                              7.pierwszą noc po cc zabierają ja potem już nie oddawałam więc trudno mi powiedzieć, na pewno jak się nie będziesz czuła na siłach to nikt Ci na siłę Maleństwa nie zostawi
                                              --
                                              Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                                              • Mam jeszcze kilka pytań bo za 3 tygodnie również czeka mnie cc w Bogucicach.
                                                1. Czy ubranka dla Dzidzi brać swoje czy w szpitalu nie ma z nimi problemu? To samo jeśli chodzi o kosmetyki dla dziecka, rzeczy typu pampersy, pieluszki tetrowe itp? Czy są dostępne na sali na której się leży, czy jak to w ogóle wygląda?
                                                2. Czy do samego cc ubierają w szpitalną koszulę czy trzeba mieć swoją?
                                                3. Pisałaś, że po "wyciągnięciu" z brzuszka Dzidzia jest z Tobą tylko chwilkę i ją zabrali na badanie, czyli rozumiem, że Ciebie wtedy zszywają a Dzidzia nie może być wtedy u Ciebie na piersi?
                                                4. Wiem, że każdy odczuwa to inaczej, ale czy miejsce po cięciu bardzo boli? Czy ciężko jest się ruszać, pierwszy raz wstać?
                                                5. Jak leżałaś cały dzień po cc (rozumiem, że było rano) miałaś Dzidzię koło siebie, czy pielęgniarki się nią zajmowały? Jeżeli mąż jest w ciągu dnia to może zająć się Dzidzią, podać ją do karmienia, przewinąć itd bo rozumiem że Ty leżysz plackiem po znieczuleniu, tak? Chce się spać, boli czy jak w ogóle?
                                                6. Czy jeść można potem normalnie czy czeka mnie jakaś dieta? Mam na myśli pierwszy, drugi dzień po cc.
                                                7. Czy sala pooperacyjna to jakaś inna niż ta w której leżysz potem? Długo tam byłaś?

                                                Wiem że pytania może trochę głupie, ale to dla mnie pierwszy raz (i jeśli chodzi o Dzidzię i nawet o pobyt w szpitalu ; ) i troszkę stresa mam ; )

                                                • 1.ubranka są szpitalne ale lepiej mieć jednak swoje. Pampersy i pieluszki tetrowe musisz mieć swoje. Weź z 5 tetrowych i ok 30 pampersów,,,jakby brakło to dowiezie Ci rodzina. Chusteczki nawilżone i krem do pupy też musisz mieć swoje
                                                  2. szłam w swojej koszuli ale na sali operacyjnej musiałam się rozebrać i pielęgniarka zabrała ją na salę
                                                  3.zabrali Małego i jeśli tata czeka na korytarzu to Tata idzie z dzieckiem i po ważeniu i mierzeniu dostaje je pod opiekę i czekają na Ciebie. Wiesz ciężko by było żeby Ci dziecko podczas szycia leżało na piersi-jedną rękę masz unieruchomioną-kroplówka i pomiar ciśnienia, więc ktoś musiałby Ci Maleństwo trzymać
                                                  4. Pierwszy raz jest zawsze bolesnysmile tak jak pisałam to było moje 3 cc więc wiedziałam już jak się podnosić żeby jak najmniej bolało...ból jak wszystko do przeżycia
                                                  5. miałam Maleństwo koło siebie do ok 17, potem Małego zabrali na noworodki-na moją prośbę ponieważ byłam już sama...co do leżenia plackiem miałam znieczulenie do kręgosłupa i wracając na salę już czułam i ruszałam nagami i szybko się obracałam na boki, do dostawienia do piersi możesz poprosić pielęgniarki na pewno Ci pomogą. Spać mi się nie chciało-endorfiny działająsmile boli ale jak tylko to zgłosisz to zaraz p/bólowe zestawy dostajesz
                                                  6. pierwszy dzień dieta płynna, później włączasz biszkopty i serki homogenizowane a 3 dnia jesz wszystko lekkostrawne
                                                  7.tak, z pooperacyjnej wychodzisz następnego dnia po cc, i kładą Cię tam gdzie akurat jest miejsce

                                                  a propos stresa-strach ma wielkie oczy a Maluch warty wszystkiegosmile głowa do góry i z uśmiechem do przodusmile powodzenia

                                                  i nie ma głupich pytańwink
                                                  --
                                                  Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                                                • annunn na kiedy masz termin CC wyznaczony?? Ja mam na 1 sierpnia a 31 mam się zameldować w szpitalu. Może będziemy w tym samym czasie witać nasze maluszki smile
                                                  • Ja już po, razem z Małą jesteśmy już w domu.

                                                    Nie taki diabeł straszny... ; ) Pobyt w szpitalu wspominam bardzo w porządku, naprawdę wszyscy są bardzo mili i pomocni, ale polecam dokładnie o wszystko pytać, bo jak się nie pytasz to często zakładają, że wszystko jest ok, tymczasem jak zapytasz wszystko dokładnie Ci pokażą, powiedzą (najbardziej mam na myśli wszystkie rzeczy związane z opieką nad maluszkiem). Kilkakrotnie prosiłam o pomoc w przystawianiu Małej do piersi, zawsze ktoś przyszedł i pomógł, choć jak wszędzie, są pielęgniarki milsze i te miłe odrobinę mniej, ale nie mogę powiedzieć, zawsze pomogły. Ogólnie gdybym miała wybierać jeszcze raz, na pewno nie zmieniłabym szpitala!

                                                    Heh, a remont wciąż pełną parą : ) ja tam końca za bardzo nie widziałam...
                                                    Ale sale nie są takie złe, po cesarce trafiasz na pooperacyjną (2 osobowa) następnego dnia (albo jeszcze wieczorem) przenoszą Cię na normalną, ja akurat trafiłam do sali obok pooperacyjnej, też dwuosobowej, z łazienką która była na te dwie sale. Także było naprawdę spoko. Ale to też wszystko zależy od obłożenia - za moim pobytem było stosunkowo luźno, tymczasem jak w tym tygodniu na początku, mąż odbierał mój wypis, mieli podobno sajgon.

                                                    Jak masz jakieś pytania, pisz, postaram się jeszcze wieczorkiem tu zajrzeć.
                                                    Pozdrawiam i życzę cudownego powitania maluszka.
                                            • eovina86 napisała:

                                              > Dzięki za odpowiedź. Jak mogę to mam jeszcze kilka pytań:
                                              > 1) Jak wygląda kwestia podawania leków przeciwbólowych po cc?? Czy sami proponu
                                              > ją czy raczej trzeba się prosić?

                                              Ja po 6 godzinach już siedziałam i karmiłam małą, wieczorem z pomocą męża poszłam pod prysznic i przenieśli mnie na normalną salę. Nie brałam już wtedy przeciwbólowych bo czułam sie bardzo dobrze. Gorzej było rano, dostałam dwa apapy, nie bardzo pomogło, popołudniu poprosiłam o coś mocniejszego i bez problemu dali mi pyralginę w zastrzyku. Potem już nic nie potrzebowałam. Ogólnie nie ma z tym problemu, wystarczy poprosić, pielgniarka sama mówiła że nie ma co zgrywać twardziela, zwłaszcza, że czekała mnie pierwsza noc z moją Małą i chciałam byc chodliwa ; )

                                              > 2) Czy przed cc wykonują lewatywe i golenie krocza?

                                              Ja ogoliłam się w domu (nie toleruję maszynki dlatego zrobiłam to sama kremem w domu), lewatywa była robiona, najgorszy ten jeden kibelek na korytarzu, który jak na złość był zajety... dobrze że ktoś powiedział mi że na noworodkach jest jeszcze jeden.

                                              > 3) Czy trzeba jakiej badania ze sobą zabrać na porodówkę np grupę krwi itp?

                                              miałam ze sobą ale nic nie potrzebowali

                                              > 4) Jakie są godziny odwiedzić i jak długo ojciec dziecka może zostać??

                                              do 18, mój mąż pierwszego i drugiego dnia był jednak do późna, pomógł mi bardzo mocno i nie wyobrażam sobie że miałoby go nie być : ( zresztą widziałam, jeszcze przed cesarką dwóch Tatusiów po 22 więc raczej nikt ich nie wygania.

                                              > 5) Czy przyda się np laktator?

                                              I tu akurat powiem zdecydowane TAK. Mnie akurat nawał chwycił jeszcze w szpitalu i powiem szczerze, takiego bólu to w swoim życiu nie kojarzę. Do tego poranione brodawki, piersi twarde jak kamień a Malutka wcale nie chce aż tyle mleczka : ( Ostatnią noc miałam masakryczną, co 2 h budzenie Małej żeby choć odrobinkę ściągnęła, zimne okłady, życie bym wtedy oddała za laktator! dlatego moim zdaniem weź, najwyżej nie wykorzystasz.

                                              > 6) czy było trzeba za coś płacić i jak wygląda kwestia posiłków w szpitalu??

                                              Jedzenie typowo szpitalne, ale moim zdaniem smaczne : )

                                              > &) Czy zabierają dzieci na noc?
                                              >
                                              Pierwszą noc zabrali i zwykle na pierwszą noc po cc zabierają. Pielęgniarki chciały Małą zostawic na nowordkach juz po kąpieli, ale chciałam jeszcze ja troszkę wieczorem miec u siebie, więc dopiero około 23 poprosiłam pielęgniarkę żeby wzięła Małą. Prawdę mówiąc nie czułam się na siłach wstawać do niej, przewijać ją itp - dla mnie to w ogóle była nowość (pierwsza Dzidzia) a do tego rana jednak troszkę Cie ogranicza. Ale juz o 6 rano była ze mną z powrotem i już do wyjścia ze szpitala tak zostało.

                                              Pozdrawiam!
                                              • Witam...jestem pierwszy raz na forum i mam pytanko do koleżanek.Jestem przed wyborem szpitala i myślę,że skłaniałabym się rodzić w tym w Bogucicach ale:
                                                1)czy w związku z chęcią porodu w tym szpitalu muszę chodzić wcześniej do lekarza z tego szpitala-czeka mnie cc ze względów medycznych??
                                                2)czy muszę mieć jakieś zaświadczenie od lekarza prowadzącego,że muszę mieć cc?
                                                3)jeśli będę chodziła do szkoły rodzenia działającej przy tym szpitalu i zdecyduję się na jedą z położnych to jaką mam pewność ,że będzie przy mnie w trakcie porodu???przecież mają różne zmiany???
                                                4)czy w tytm szpitalu jest jakiś odział neonatologii gdyby- nie daj Bóg-coś działo się z dzieckiem???
                                                Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź....pozdrawiam ania
                                                • 1. ja nie miałam prowadzącego z Bogucic
                                                  2. musisz pewnie mieć w zależności na kiedy masz termin na miesiąc wcześniej najlepiej jedź umówić się na cc-zapisuje pielęgniarka oddziałowa
                                                  3. jeśli masz wskazania do cc to raczej Ciebie to nie dotyczy, jeśli sn to może róznie być-jak zauważyłaś zmiany alternatywą jest "wykupienie" opieki położnej chyba 1000 zł to kosztuje
                                                  4, inkubatory są ale jak dziecko się rodzi w ciężkim stanie to racze transportują to CZD na ligotę lub na klimontów-ale tak jest w każdy szpitalu, siostra rodziła w Bytomiu a Małą na Klimontów wywieźli
                                                  --
                                                  Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo[*4.04.2010] Daniel 19.05.2011
                                                  http://lb1f.lilypie.com/Dh2Yp2.png
                                          • Witam
                                            Mam pytanie...czy któraś z Was miała w tym szpitalu cc????? nie chodzę o żadnego lekarza,który tam przyjmuje ale rodzić chciałabym właśnie w tym miejscu.Jakiego lekarza polecacie mi z tego szpitala,który robi cc (ładnie)....czy muszę wcześniej iść na wizytę żeby otrzymać jakieś skierowanie na cc?????
                                        • witam! ja byłam pooglądać szpital 22 smile pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, przede wszystkim bardzo, ale to bardzo miły personel. Pani w rejestracji (nie wiedziałam gdzie jest pokój położnych) chciała już wypisywać dokumenty tongue_out bardzo sympatyczna smile panie położne też bardzo miłe, od razu jedna z nich podeszła do nas i odpowiedziała na wszystkie pytania, dzwoniła na porodówkę bo chciałam zobaczyć ale akurat mieli poród a nam się z M spieszyło więc nie czekaliśmy. Też dostałam informację że mają otwierać drugą porodówkę w połowie lipca. Ja mam termin na 17.07 zobaczymy smile
                                          Wrażenia na prawdę mocno pozytywne, pierwsze dziecko rodziłam na Raciborskiej i poziom uprzejmości bez porównania (na korzyść bonifratów oczywiście) zobaczymy jak pójdzie z porodem ale jestem nastawiona że będzie ok smile
                                          • Dzięki za rozwianie moich wątpliwości smile jakoś tak jestem bardzo pozytywnie nastawiona, bardzo dobre wrażenia na mnie zrobił ten szpital, zobaczymy co będę pisała po porodzie wink
                                            jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
                                            • Tez ostatnio byłam zwiedzić szpitalsmile i też mam pozytywne odczucia, termin mam na 30 czerwca, więc jak już będzie po wszystkim to napiszę jakie wrażeniasmile
                                              • Witam smile ja i mała szykujemy się na poród na 8/8 w tym szpitalu.
                                                mam do Was pytanie - piszecie, że podpisujecie umowy z położną?? czy to jest konieczne?? jakiś wymóg?? ja rodziłam 6 lat temu pierwsze dziecko w CSK i zastanawiam się, czy coś się od tego czasu nie zmieniło. do sr nie chodzę, bo jakby mam już praktyczne doświadczenie, ale też nie jestem "na bieżąco" z nowinkami smile
                                                • Jest możliwość wynajęcia prywatnej położnej do porodu kosztuje to 1000zł, ale nie jest wymagane. Ja na początku bardzo poważnie o tym myślałam, ale jak byłam w tym szpitalu i rozmawiałam z położnymi oraz kilkoma osobami, które tam rodziły to zrezygnowałam, ponieważ opieka jest tam wystarczająco dobrasmile czy będziesz mieć prywatną położną czy nie i tak się Tobą muszą zająćsmile ale oczywiście jeśli chcesz to możesz z takiej oferty skorzystać, szczegóły znajdziesz na stronie szpitala. Wiadomo, że daje to większy komfort psychiczny, że cały czas ktoś z nami jest. Pozdrawiam
                                                  • Tak jak Katarzyna piszesmile możesz sobie "zamówić/wynająć" dodatkową położoną, która jest cały czas przy Tobie.
                                                    Też się na początku nad tym zastanawiałam bo nie chcę rodzić z mężem,więc pomyślałam że takie "wsparcie" będzie dla mnie korzystne, ale po wizycie w szpitalu stwierdziłam że panie położne są wszystkie miłe i służą dobrą radą że odpuszczam sobie, bo jednak koszt jest dość wysoki (jak dla mnie) a personel bardzo wrażliwy z natury więc dam radęsmile
                                                  • Bardzo dziekuje za odpowiedzi smile dla mnie 1000 zł to też trochę dużo.
                                                    tym bardziej że to drugi poród i trochę już inaczej na to patrzę smile
                                                    --
                                                    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-53214.png

                                                    http://suwaczki.maluchy.pl/li-53215.png
    • ja urodziłam swoją córeczkę 12 maja 2011 r. Moja gin mi poleciła szpital w Bogucicach choć sama przyjmuje na Ligocie.Urodziłam siłami natury. o 22.30 przyjechałam z mężem do szpitala. Przyjęła nas młodziutka, miła pielęgniarka która spisała wszystkie dane i takie tam papierkowe sprawy.zaraz potem kazała sie przebrać w koszulę i poczekać na lekarza.Lekarz- spoko gość.zbadał,zrobił usg i uprzejmie zaprosił z mężem na salę przedporodową gdzie podpięli mnie pod ktg.o 00.30 sala porodowa się zwolniła i przeniesiono nas tam.położna-bardzo sympatyczna i ciepła kobietka doglądała nas i co jakiś czas badała jak tam rozwarcie smile kiedy skurcze zaczęły boleć położna podała mi oksytocynę żeby szybciej poszło.o 2.55 urodziła się moja córeczka.po urodzeniu łożyska dowiedziałam sie że byłam nacięta(zrobiła to tak bezszelestnie że jestem pełna podziwu że nic nie czułam)a tego bałam się najbardziej.ten spoko lekarz co mi robił usg przyszedł mnie zszyć.miałam 4 szwy.bez problemu mogłam siedzieć.potem pojechałam na salę-5 osobowa z łazienką tuż obok.nie można narzekać.po 2 dniach nas wypisali(w sobotę) dziewczyny! byłam pod stałą kontrolą położnej,która doglądała mnie z Boską cierpliwością jak karmie.doradzała i pomagała. na innej zmnianie tez nie było zadniego problemu! tam pracują normalni ludzie a nie tyrany co tylko patrzą czy dasz w łapę.nawet jedzenie jak na szpitalne było ok.baaardzo polecam.miła domowa atmosfera. To był mój drugi pobyt w szpitalui jedyny który tak miło wspominam(pierwszy na Ligocie z kolką nerkową ale to była totalna porazka-nie polecam na poród sn.moje 4 koleżanki z rocznika tam rodziły) pozdrawiam i życzę szybkich porodów!
    • A ja mam pytanie - rodziła tam któraś z Was bliźniaki? Podejmują próbę sn (przy spełnionych warunkach dla pierworódki), czy nie czekają na problemy i rodzi się przez cc? Szukam szpitala, gdzie będę wiedziała, czego się spodziewać smile
    • Wie ktoś czy remont jeszcze trwa?
      • Wczoraj mój lekarz gin, który pracuje w tym szpitalu powiedział, że za kilka dni będzie otwarta wyremontowana porodówka.
        --
        Staś i Róża
      • Sama sobie odpowiem czego się dowiedziałam, może się komuś przyda smile W najbliższych dniach do nowych pomieszczeń przenosi się porodówka - sala porodowa, sala do cięć itd. Remont sal dopiero się rozpocznie.
        • Potwierdzam po odwiedzinach na oddziale. Sala do porodu oddana jest nowa, wyśmigana. Sale do pobytu jeszcze czekają na remont (materiały, np. nowe okna, stoją już niedaleko oddziału). Nie udało mi się niestety uzyskać informacji, kiedy ma się on zakończyć (albo kiedy zacząć na dobre).
          --
          Nie dyskutuję z pustakami
          • Czy wiadomo coś na temat remontu już? Wiem że porodówka jest skończona ale jeszcze sale robią - wie ktoś czy do nowego roku na pewno skończą?
            • Kolejna mobilizacja do zadzwonienia smile I wiadomości sprzed chwili - remont ma się zacząć w październiku. Kiedy się skończy, nie do końca wiadomo, natomiast przyjęcia będą cały czas, najwyżej będą ograniczone przyjęcia na ten oddział obok (ginekologia bodajże).
              Z rzeczy do szpitala, to standard - kilka koszulek, podkłady poporodowe na łóżko, duże podpaski. Dla dzieci pieluchy, chusteczki nawilżane i krem do pupy. Z rzeczy innych dobrze mieć ze sobą kubek, bo tego mają mało smile
              --
              Na poważne potraktowanie Twojego problemu proszę umówić się z tygodniowym wyprzedzeniem
              • hej! mam pytanko do dziewczyn rodzących / planujących rodzić w Bogucicach - czy chodzicie do lekarza tam pracującego? miałam rodzić gdzie indziej, ale po przypadkowym pobycie w tym szpitalu zdecydowałam się na Bogucice.Czy trzeba mieć skierowanie od lekarza prowadzącego do tego konkretnego szpitala? czy poród jest tam bezpłatny? - widziałam na stronie szpitala przerażający cennik. Czy mogę po prostu zgłosić się tam do porodu? Przecież nie wiadomo, który lekarz akurat będzie miał dyżur? Pomóżcie...
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-313
(201-300)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.