Dodaj do ulubionych

Szpital i pakowanie

10.10.10, 14:27
Dziewczyny mam pytanie do tych, co wiedzą jak to wygląda. Muszę mieć dla dziecka do szpitala paczkę pieluch i chusteczki do mycia pupy. W szpitalu teoretycznie mam spędzić 3 doby. Jak to wygląda? Czy ja sama przewijam dziecko czy oddaje te pieluchy pielęgniarką i one je przewijają, myją itp.? Poza tym chciałabym abyście pomogły mi skompletować torbę do szpitala. Na razie wzięłam:
1) 3 koszule - jedna do porodu, dwie do karmienia
2) 3 pary czarnych bawełnianych majtek, 7 par jednorazowych, 5 par skarpetek, biustonosz do karmienia + wkładki laktacyjne
3) kapcie (mam jasne, nie wiem?) i klapki japonki pod prysznik
4) szlafrok
5) dwa małe ręczniki, jeden kąpielowy
6) 3 paczki pieluch bella mama
7) papier toaletowy, ręczniki jednorazowe
8) sztućce i kubek, ściereczka do naczyń
9) 10 podkładów na łóżko
10) paczkę podpasek Always maxi ze skrzydełkami
11) 1 paczka Pampersów 1 43 sztuki
12) chusteczki dla niemowląt Pampers
13) kosmetyczka: szczoteczka do zębów, pasta, szampon, żel pod prysznic, golarka, dezodorant, krem do twarzy i Sudokrem, gumka do włosów

Dziewczyny liczę na radę tych co mają dzieci. Co mi jest jeszcze potrzebne?

W szpitalu nic konkretnego mi nie powiedzieli, poza tym, że mają być kubek i sztućce.

A Wy z doświadczenia co jeszcze radzicie?






http://www.suwaczek.pl/cache/b52db43bc8.png
Edytor zaawansowany
  • letniaburza77 10.10.10, 14:39
    Musisz wziąść wyprawkę dla maluszka-kaftaniki,śpiochy,body no i rożek .Tam gdzie ja rodziłam mile widziany był własny ręczniczek dla malucha.Pięlęgniarki kąpią dziecko i ubierają a Ty przewijasz w ciągu dnia .Aha jeszcze dla dziecka weż bawełniane rękawiczki tzw.niedrapki ,skarpetki i czapeczkę bawełnianą po kąpieli.
  • cytrynowa.lemoniada 10.10.10, 15:16
    Wyjmij:
    -majtki bawełniane (po co?)
    -majtki jednorazowe (nieprzewiewne)
    -podpaski (niepotrzebne bo masz podkłady, nieprzewiewne)
    -jedną lub wie paczki podkładów bella (niech ktoś Ci to dowiezie)
    -podkłady na łóżko(po co?)
    -dla siebie o jeden ręcznik za dużo
    -chusteczki dla dziecka - niezalecane dla noworodków, przecież to chemia straszna, często podrażniają, używałam na początku za radą położnych zmoczonych ciepłą wodą wacików
    -paczka pieluch 43 szt to zdecydowanie za dużo, standardowo pobyt trwa 3 doby, weź maks.20-25 sztuk, przecież Ci ktoś to dowiezie, pampersy są słabe, dla noworodka polecam Rosman newborn - miękkie, najmniejsze na rynku, paczka ma 28 szt.
    dołóż:
    parę sztuk majtek siatkowych (wielorazowych)
    ze 4 komplety ubranek (komplet to body+ pajac)
    czapeczka bez wiązania (dzieci tego nie znoszą)
    niedrapki niekonieczne (nie miałam, dziecku nic nie było)
    parę sztuk pieluch tetrowych
    rożek lub kocyk
    skarpetki frotte
    małą butelkę wody na poród
    herbatę do zaparzania potem na oddziale

    w polskich szpitalach dzieckiem od urodzenia zajmuje sie matka, położna najwyżej pokaże co i jak
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n737x5436uw.png
  • gwen_s 10.10.10, 17:24
    popieram prawie wszystko jak napisała cytrynowa.lemoniada smile
    tyle, że u nas rożki szpitalne, podkład na łóżko bym wzięła bo jak będziesz mocno plamić to lepiej wymienić podkład niż zmieniać całą pościel, ale nie więcej jak 3 szt.
    no i bez takiej ilości ubranek dla dziecka, ale pisałam dalej, u nas było to zbędne.
  • jeza_bell 10.10.10, 15:26
    Weź kilka najpotrzebniejszych rzeczy, a resztę doniesie Ci mąż wg potrzeb. Po co tyle zdublowanych rzeczy. Będziesz rodzić w innym województwie czy jak?
  • mysz_ka85 10.10.10, 15:45
    Nie no, rodzę 10 minut autem od domu. W szpitalu nie chcą abym miała swoje ubranka. Zredukuje więc trochę tą torbę i dodam pieluszki tetrowe ze 2. Jeżeli ja sama przewijam, to co z kosmetykami do pupy? Potrzebne są jakieś na te 3 dni?



    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b52db43bc8.png
  • patoga 10.10.10, 15:59
    Jeśli w szpitalu nie dają to weź takie jakich będziesz używać w domu.
    Ja biorę kilkanaście pampków, chustki i krem do pupy. Przy pierwszym starczyło to i przy drugim styknie.
    Ubranka przyszykuj na wyjście i ktoś Ci dowiezie.
    Podkłady na łóżko wzięłam sztuk dwie bo pamiętam jak "żydzili" ostatnim razem. Jak zabraknie dowiozą, jak będą nie potrzebne to nic, przyda się do przewijania dzieciaka w podróży.
    Jak widzisz to wszystko zależy od szpitala. W niektórych masz wszystko a w innych sama cały majdan musisz targać.
    Powodzenia
  • jeza_bell 10.10.10, 16:02
    Przeważnie dobrze mieć oliwkę do kąpieli dziecka i krem p/odparzeniom do pupy.
  • jeza_bell 10.10.10, 16:03
    sorry

    Miało być PO kąpieli dziecka smile
  • magotka11 10.10.10, 16:11
    kosmetyki do pupy lepiej mieć na wszelki wypadek jakby się pupka odparzała. Wystarczy sudokrem. Ja miałam też oliwkę ale nie była mi potrzebna. Pieluch tetrowych możesz wziąć nawet ze 4 przydadzą się przy przewijwniu żeby podłożyć pod spód (o niespodziankę nie trudno wink ) lub przy karmieniu. W szpitalu w którym ja rodziłam położne kąpały dziecko, wycierały właśnie pieluszką a matka ubierała sama. Podkłady na łóżko też były wymagane. Ale ja miałam tylko 2. Czasami wymagana jest też lewatywa. W przypadku cesarki położne zajmowały się dzieckiem przez dobę, przynosiły tylko do karmienia, poza tym matki same zajmowały się dziećmi. I weź wodę mineralną jak już ktoś wspomniał przyda Ci się już przy porodzie.
  • fasol-inka 10.10.10, 17:16
    po co sudocrem dla nowego rodka? przecież to tylko utrudnia zmykanie smółki/pierwszych kupek - lepsze coś na maxa tłustego - linomag jakiś na przykład (ale bez tlenku cynku!)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • gwen_s 10.10.10, 17:20
    my byliśmy 8 dni w szpitalu, dla młodego miałam tylko 3 zmiany ubranek, bo wcześniej też położne nie kazały, miał złamany obojczyk więc zawijały go w tetrowe pieluchy, które były mile widziane swoje, ale jak ktoś nie miał to były szpitalne. My krem mieliśmy sudocrem, potem w szpitalu dali mi tormentiol bo mały się mocno odparzył...
    Ja uważam, że zbędna Ci również koszula do porodu, u nas dają szpitalne, cieszyłam się, że była ze szpitala bo poszła do kosza...
  • gazeta_mi_placi 10.10.10, 17:35
    Nie zostawiłaś sobie na pamiątkę?
  • gwen_s 11.10.10, 17:34
    wg Ciebie powinnam ubolewać z tego powodu?
    a może oprawić koszulę w ramkę?
  • magotka11 10.10.10, 22:05
    gwen_s napisała:

    > Ja uważam, że zbędna Ci również koszula do porodu, u nas dają szpitalne, cieszy
    > łam się, że była ze szpitala bo poszła do kosza...

    Koszulę do porodu lepiej mieć. Ja dostałam szpitalną ale rodzące po mnie już nie bo skończyły im się zapasy
  • gazeta_mi_placi 10.10.10, 22:24
    >Ja dostałam szpitalną ale rodzące po mnie już nie bo skończyły im się zapasy.

    I jak sobie poradziły?
  • magotka11 10.10.10, 22:38
    musiały założyć swoją
  • 230808r 10.10.10, 17:15
    1. dokumeny - karta ciąży, dowód itd...
    u nas jeszcze wymagaja spirytus do pępka
    smile
    ja ledwo ledwo zmieściłam sie w torbę podróżną, która wcześniej starczyła nam na tygodniowe wakacje ;]
  • gazeta_mi_placi 10.10.10, 17:37
    Po co Ci aż pięć par skarpetek na trzy dni? Będziesz zmieniać je dwa razy dziennie?
  • mia_siochi 10.10.10, 18:09
    Z tym zajmowaniem się noworodkiem od razu to jakas masakra, odpocząc nie dadzą ani wyspać sie...
    Kiedyś było bardziej sensownie, zabierali dzieciaka i luz, ale durne baby wywalczyły sobie że chwili oddechu nie ma, i taraz wszystkie muszą za to cierpiec...;/
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • em.haa 10.10.10, 18:16
    Ja tam odmówię, porzucę w szpitalu i zabiorę przy wyjściu big_grin


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 10.10.10, 18:35
    Się smiejesz;P
    A ciekawe co by było, jakbym faktycznie się zbuntowała? wink
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • em.haa 10.10.10, 18:42
    Nie wiem czy żartuję, tak byłoby najwygodniej: z miejsca powiedzieć, że ja nie chce dziecka, a przy wyjściu je zabrać big_grin



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 10.10.10, 18:45
    ...czyli najpierw w szoku porzucić, a potem w tym samym szoku zażądać oddania dzieciaka...
    przemyśle big_grin
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • em.haa 10.10.10, 18:48
    Stanowcze NIE na wejściu to podstawa big_grin
    I leżysz sobie na ginekologii albo patologii bez płaczu noworodków, odpoczywasz, dochodzisz do siebie smile A potem hyc dziecko pod pachę i do domu big_grin


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • malunia_pl 11.10.10, 07:51
    ja leżałam na ginekologii po porodzie, 5 dni bez dziecka ( w szpitalu Rydygiera w Łodzi). Owszem, odpoczęłam, ale nie polecam nikomu. Chyba juz lepiej zajmować się dzieckiem resztkami sił.
  • em.haa 11.10.10, 09:23
    Oo Rydygier smile się tam wybieram smile Jeszcze się dzieckiem na zajmuje, nie przekona mnie nikt że te pare dni po takich przeżyciach to cudowny czas... tak samo jak nikt mnie nie przekona że poród to ten tzw. "cud narodzin" to rzeź i nikt mi kitu nie wciśnie smile





    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 11.10.10, 09:38
    Tia... A ta która chce znieczulenia to matka wyrodna, bo rodzić trzeba w bólu i krwawo, karmić do 5 roku życia i już nigdy nie wybrać się do fryzjera i na zakupy, bo matce to nie uchodzi wink
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • nymeriia 11.10.10, 12:15
    Rodzę ok. 27.X. w Rydygierze w Łodzi. Na IP dostępna jest oficjalna lista, którą przytoczę w oryginale. Może komuś z Was jeszcze się przyda lub dopisze coś do swojej listy:

    Wyprawka do porodu:
    - koszule do porodu
    - podkłady SENI i podkłady ginekologiczne po 1 paczce
    - woda min. niegazowana
    - przybory toaletowe
    - pantofle do chodzenia i klapki do kąpieli
    - ręczniki
    - sztućce, talerzyk i kubek
    - szlafrok
    - coś do jedzenia po porodzie
    - poduszka typu "jasiek" - do karmienia

    Dopuszczalna jest tylko 1 torba podręczna wielkości reklamówki - nie walizka, na sali porodowej i w oddziale położniczym (tu muszę się wtrącić, leżąc na ocp widziałam dziewczyny z torbami średniej wielkości i nikt im wyrzutów nie czynił ale faktem jest, że żadnej z walizą nie zauważyłam)

    Dla dziecka:
    - pampersy ok.10 szt, chusteczki nawilżające
    - 3 szt body lub koszulki
    - 3 pary śpioszków
    - 2 czapeczki
    - 2 p skarpetek
    - pieluchy tetrowe lub flanelowe miękkie po 2 szt
    - kocyk lub rożek
    - kosmetyki Oilatum (sic!)

    Rzeczy dla dziecka należy wyprać w płatkach mydlanych i wyprasować. Ubranka dla dziecka do wyjścia ze szpitala w dniu wypisu przynosi rodzina.

    Osoba towarzysząca:
    - 2 szt 5 złotówek na ubranie ochronne i 1 zł na obuwie (mam wrażenie że obuwie kosztowało 2 zł...)
    - picie
    - aparat fotograficzny
    - telefon

    faktycznie co szpital to obyczaj.



    ---
    Piekła nie ma... Wszystkie diabły są tutaj.
    W.Shakespeare
  • malunia_pl 11.10.10, 17:00
    Ponieważ juz urodziłam w tym szpitalu to pozwolę sobie skomentować.
    Nie wiem jak jest na oddziałach na których mamy przebywają z dziećmi. Synek leżał na wcześniakach , ja na ginekologii i położne nie chciały ode mnie ubranek dla dziecka ani kosmetyków. Wzięły tylko pieluszki i chusteczki nawillżane. Nie wiem jak się kąpie "normalne" dzieci, ale na wcześniakach przy wanience stał płyn "J&J" i w tym dzieci były kąpane.
    Poza tym lista mniej-więcej zgadza się z potrzebami, ew. ktoś zawsze może Ci donieśc potrzebne rzeczy (np. coś smacznego do zjedzenia wink ).
    Przy wyjściu pielęgniarka ubrała dziecko w przyniesione przez nas rzeczy, zapakowała młodego szczelnie i odetchnęła z ulgą.
    P.S.Przy przyjściu do szpitala miałam sporą torbę - podkłady i pieluchy trochę miejsca zajmują. Nikt nie robił żadnych uwag. Kiedy wychodzisz masz już mniej rzeczy do dźwigania.
  • em.haa 11.10.10, 19:42
    Dzięki wielkie za tę listę, ostatnio jak byłam na IP to zdążyłam zapamietać tylko co dla dziecka.
    Ale o kosmetykach Olilatum mogą zapomniec.



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • nymeriia 11.10.10, 20:49
    Dam znać "po" czy lista była adekwatna również i w moim przypadku smile

    ---
    Piekła nie ma... Wszystkie diabły są tutaj.
    W.Shakespeare
  • jeza_bell 10.10.10, 18:48
    Na pewne tematy się nie żartuje, ponieważ staje się to niesmaczne uncertain
  • em.haa 10.10.10, 18:52
    Ja nie żartuję.
    Mamy inną definicje niesmacznego żartu.
    Ty się po prostu swoją drogą na żartach nie znasz.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 10.10.10, 19:03
    Co takiego znowu "niesmacznego" napisała?
    Nie histeryzuj ;P
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • jeza_bell 10.10.10, 18:47
    mia_siochi

    Gdybyś urodziła wcześniaka, którego nie mogłabyś nawet dotknąć i trafiłby do inkubatora na czas nieokreślony uwierz mi, modliłabyś się o to, żeby móc mieć dziecko przy sobie, zajmować się nim i nic nie byłoby dla Ciebie wtedy wyczerpujące.
    Nie pisz więc głupot.
  • em.haa 10.10.10, 18:53
    Ech... Nie siej dramatu.



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 10.10.10, 19:02
    jeza_bell napisała:

    > mia_siochi
    >
    >
    > Nie pisz więc głupot.

    Wg mnie to Ty głupoty piszesz.
    Całe życie zajmowania się wrzaskunem przed kobietą, nie widzę powodu, żeby nie dano się wyspac i odpocząć po porodzie.
    Nie wyskakuj tu z wcześniakami (następne pewnie będą ciąże w których kobiety musza leżeć i wstać nawet na chwilę nie mogą, a ja bezczelna sobie na zakupy jutro pojade- to ulubiony tutejszy argument big_grin )
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • em.haa 10.10.10, 19:04
    Dobrze, że nie przywołała tu jeszcze cierpiących w Afryce.



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • banaszka82 11.10.10, 10:23
    no to ja nie kumam jak można oddać dziecko tam gdzie nikt go nie przytuli,któe po 9 miesiącach bywacia z mamą musi leżeć samo...ja miałam mała od razu przy sobie i nie wyobrażam sobie oddawać synka jak sama mogę się nim zając.Szpital to nie hotel,nie odpoczniesz.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/9334f9e389.png
  • mia_siochi 11.10.10, 10:34
    banaszka82 napisała:

    > no to ja nie kumam jak można oddać dziecko tam gdzie nikt go nie przytuli,któe
    > po 9 miesiącach bywacia z mamą musi leżeć samo...ja miałam mała od razu przy so
    > bie i nie wyobrażam sobie oddawać synka jak sama mogę się nim zając.Szpital to
    > nie hotel,nie odpoczniesz.

    Nic mu się przez tę jedną noc nie stanie, kiedyś to było normalne, to ostatnio jakaś moda jest na dręczenie kobiety po porodzie, bo jednej z drugą się zachciało "praw".
    Sama myśl o rzeźni porodu mi wystarcza, nie mam ochoty zadręczać się jeszcze myślą, czy taka obolała i pokaleczona będę umiała noworodka przewijać. Jak ktoś chce- niech przewija, ja chcę odpocząć. Bardzo dziękuję jednej z forumek za cenną informację o tym, że położne mogą dziecko zabrac jak poproszę smile Byłam przekonana, że kobiety już zupełnie nie mają w tej kwestii nic do powiedzenia.
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • afro.ninja 10.10.10, 19:06
    Wode niegazowana i wlasna szklanke/kubek, sztucce daja w szpitalach, ale lepiej wziasc swoje, tylko trzeba uwazac, zeby ich nie zostawic. wink
  • magotka11 10.10.10, 22:13
    afro.ninja napisała:

    > Wode niegazowana i wlasna szklanke/kubek, sztucce daja w szpitalach, ale lepiej
    > wziasc swoje, tylko trzeba uwazac, zeby ich nie zostawic. wink

    a co tam, niech zostawia, najwyżej wróci jeszcze raz wink
  • titerlitury 10.10.10, 20:19
    A co z pielęgnacją krocza?! Weź dobry żel do HI (niektóre kobiety preferują szare mydło, ja np wolę lactacyd), irygator i saszetki tantum rosa do przemywania (albo coś z wyciągiem z kory dębu), i koniecznie suszarkę. Suszenie krocza ciepłym strumieniem powietrza przyspiesza gojenie. Aż tyle pieluch terowych bym nie brała - w szpitalu lignina jest. Majtek bawełnianych wystarczy jedna para - na wyjście.
  • cytrynowa.lemoniada 10.10.10, 21:02
    a propos tego tematu (czyli krocza) to mi polecano (W-wa Zelazna) wziać ręczniki papierowe do osuszania po umyciu i płyn Lactacyd do mycia (nie emulsja a płyn właśnie, bo bardziej stężony) - tantum rosa to wg mnie lipa.
    a a propos tematu niezajmowania się noworodkiem od razu po urodzeniu - jak się położnej zapłaci parę stów to na pewno nie będzie z tym problemu żeby zabrała dziecko na noc
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n737x5436uw.png
  • titerlitury 10.10.10, 21:03
    tantum rosa nie jest lipny, działa antyseptycznie i ściagająco, czyli idelanie jak na ranę
  • flower_v 10.10.10, 21:40
    oto lista jaka ja otrzymałam od położnej ze szpitala:
    DLA MAMY:
    1. Dokumenty (dow.os., książeczka ubezpieczeniowa, karta ciąży, skierowanie do porodu-o ile zostało wystawione)
    2. Wyniki badań wykonywanych w ciąży (gr.krwi, Hbs+VDRL, morfologia krwi, badanie moczu, ewentualne konsultacje lekarzy specjalistów, karty informacyjne z pobytu w szpitalu)
    3. Przybory toaletowe-mydło, ręczniki, płyn do higieny int., szczoteczka i pasta do zębów, podpaski, chusteczki higieniczne)
    4. Odzież (szlafrok, skarpetki, biustonosz, 2 koszule nocne, nowe kapcie)
    5. Napoje (woda mineralna niegazowana, soki)
    6. Drobne przekąski (biszkopty, wafle, cukierki z glukoza)
    7. W przypadku porodu rodzinnego oraz imersji wodnej-duży ręcznik kąpielowy, top lub podkoszulek, nowe kapcie dla osoby towarzyszącej.

    DLA DZIECKA:
    1. Chusteczki nawilżane (Pampers lub Nivea)
    2. Pieluszki jednorazowe.
    3. Czapeczka "smerfetka".
    4. Rękawiczki
    5. Ewentualnie smoczek.

    WYPRAWKA DLA NOWORODKA:
    1 koszulka bawełniana, 1 kaftanik, 1 śpioszki lub pajacyk, czapeczka smerfetka, skarpetki, rożek, kocyk, pieluszka jednorazowa, fotelik samochodowy.

    co do krocza - octenisept (sugestia położnych)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8599csqvh2f6zh0v.png
  • cytrynowa.lemoniada 11.10.10, 08:53
    mnie tantum rosa podrażniał, w niczym nie pomagał, nie ma jak tego używać, nie miałam najmniejszych problemów z szybkim zagojeniem rany poprzez częste mycie i osuszanie. nie wietrzyłam się rownież wcale (w sensie jakiegoś latania czy leżenia na golasa) - używałam majtek siatkowych i spodni.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n737x5436uw.png
  • mia_siochi 10.10.10, 21:17
    cytrynowa.lemoniada napisała:


    > a a propos tematu niezajmowania się noworodkiem od razu po urodzeniu - jak się
    > położnej zapłaci parę stów to na pewno nie będzie z tym problemu żeby zabrała d
    > ziecko na noc

    Ooo, cenna informacja, nie pomyślałam o tym.
    Dzięki.
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • em.haa 11.10.10, 09:24
    Więcej jak 100zł za noc nie dam big_grin



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
    Moja GAJA
  • mia_siochi 11.10.10, 09:36
    Oj, ja tam dam, byle święty spokój mieć big_grin
    --
    http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=11243
  • czarnywrobel 11.10.10, 21:26
    Święty spokój to najłatwiej mieć bez dziecka. A tak to lipa... urodzi się i kłopot tylko.
  • swingwasp 10.10.10, 21:56
    Pampersów bym wzięła kilka sztuk, ja miałam 10, potem mąż jak przychodził to mi donosił. Chusteczki do pupy używałam od samego początku i młody do dziś nie miał żadnych problemów, wacikiem z wodą możesz przemywać jak chcesz ale lepiej w domu, w szpitalu wygodniejsze będą jednak chusteczki. O pierwsze przewinięcie poprosiłam położną - młody się cały ufifrał, aż po pachy, nie bardzo wiedziałam jak się do tego zabrać wink a pod kranem sama się bałam go myć, potem robiłam to sama. Też miałam 3 koszule i było akurat. Bawełniane majtki 1 para na wyjście + 1 większa podpaska zostały w domu razem z ciuchami do wyjścia, przyniósł mi mąż. Jednorazowe szły mi jak woda, użyłam 3 paczki w szpitalu, potem używałam w domu - było mi w nich po prostu wygodniej, mniej bolało przy chodzeniu. Skarpetki - 3 pary wystarczą. Nawet 2 będzie ok, i tak głównie będziesz leżeć. Biustonosze do karmienia miałam 2, nie użyłam ani jednego - piersi bolały, nie miałam ani odwagi ani chęci go zakładać. Na początek miałam 2 takie zwykłe bawełniane tanioszki, po pierwszych 3 tyg poszły do śmieci - ciągle były brudne, więc ciągle prane - z wszystkimi możliwymi kolorami, prałam akurat ciemne rzeczy bo białych nie miałam to dorzucałam biały stanik (już wiesz czemu je wyrzuciłam smile). Potem jak się laktacja unormowała używałam ładniejszych (koronkowe, których nie wyobrażam sobie na początek) ręcznik o jeden za dużo, reczników jednorazowych nie miałam, jak coś to używałam papieru toaletowego. ściereczki do naczyń miałam 2 i obie w użyciu, dodatkowo miałam jeszcze talerz, przydawał się jak robiłam sobie kanapki czy coś w tym stylu, z tym, że wzięłam 6 plastikowych talerzyków i potem nie musiałam myć tylko od razu do śmieci, było to wygodne. podkłady na łóżko miałam 3 i bardzo się przydały. Kosmetyczka ok smile wzięłabym jeszcze grzebień wink Miałam tantum rosa do podmywania, faktycznie mniej po użyciu szczypało/bolało.
    Dodatkowo radzę ci wziąść butelkę wody i coś na zagrychę - jakiś rogal co długo jest świeży np 7 days, urodziłam o 18 więc jak mnie zawieźli na sale było już po kolacji, na kuchni zostało tylko pół kromki chleba a ja byłam głodna jak wilk. Zjadłam 3 takie rogale i wszystkie banany jakie miałam a nad ranem i tak mnie skręcało. Żałowałam, że od samego początku nie miałam kremu na sutki bo już rano bolały strasznie i zdążyły popękać zanim mi mąż doniósł. Używałam bephanten i sobie chwalę. Weź jeszcze dokumenty, odemnie chcieli wszystko, ostatnie wyniki badań, wszystkie wypisy ze szpitala, kartę ciąży, oryginał badań krwi, dowód, dyskietka (na śląsku). Jak chciałam mieć zrobioną to musiałam mieć swoją lewatywę, no i swoją golarkę, gdyby trzeba było naciąć. Ubranko na wyjście dla dziecka ktoś ci doniesie. W torbie miałam w osobnym worku rzeczy dla dziecka po porodzie, położna zabrała worek i miała tam wszystko - rożek, pampers, pieluszka tetrowa, ubranko. Wkładek laktacyjnych nie miałam i nie były mi potrzebne, dopiero 2 dni po wyjściu się zaczęło. Kupiłam też podkłady higieniczne? nie pamiętam jak to się nazywa dokładnie - te wielkie "podpaski" W szpitalu użyłam dwie paczki, dostawaliśmy 3 szt na dobę, więc głównie używałam swoich.Wzięłam też aparat smile Zapakowałam się w średniej wielkości torbę.--
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7j9vvju50xoy0s.png
  • nastja 11.10.10, 09:56
    Co szpital to obyczaj - ja dostałam cała listę rzeczy do zabrania ze sobą. Dwa ręczniki, jedna koszula do porodu, dwie koszule na pobyt, klapki prysznicowe - nie kapcie, ze względu na odchody poporodowe, które moga nam kapcie zabrudzić a klapki mozna szybko i łatwo umyć. Pięć saszetek Tantum Rosa, woda mineralna niegazowana - 2 x 1,5 l, mały sok z białych winogron (wysokoenergetyczny, przyda się przy długim porodzie), batoniki musli, jogurt, jakieś przekąski, podkłady do łóżka 90x60 (w razie jakby w szpitalu zabrakło, czyli jednym słowem powinni zapewnić ale niekoniecznie zapewniają), paczka mega podpasek, majtki siatkowe poporodowe - kilka sztuk, termometr, dla dziecka kilka pieluch tetrowych, ręczniczek do okrycia po porodzie, kilka kompletów ubranek (wypranych i wyprasowanych, skolonizowanych domową flora bakteryjną), pieluchy jednorazowe i chusteczki do pupy. No i oczywiście przybory toaletowe, kubek i sztućce dla nas.
    A jeśli chodzi o zajmowanie się dzieckiem po porodzie to co szpital to obyczaj. Nam położna tłumaczyła, że podczas pobytu w szpitalu mamy prawo zajmować się dzieckiem cały czas, dlatego połozne nam je dają ale jak chcemy odpocząć, pospać to trzeba powiedzieć żeby zabrały dziecko. Jeśli tego nie powiemy to one go nie mają prawa wziąć od nas. Jak chcemy dzidzię z powrotem to tez nam je dadzą zawsze na nasza prośbę. Poza tym to pamiętajcie, że wszelkie opłaty pobierane przez szpital są nielegalne - u nas nie ma żadnych dopłat do np. sal pojedynczych, nie ma "cennika" położnych. Oczywiście łapówki istnieją ale nie ma np. opłat za poród w wannie, poród rodzinny, zzo itp...
  • taylorhayes 11.10.10, 09:51
    Poza standardowa lista szeroko wyzej przedyskutowana, moja sekretna bron na porodowce to herbatniki holenderskie bez czekolady (dla TWOJEGO ciala) i zabawka pluszowa z pozytywką (dla TWOJEGO ducha). Bez tych dwoch rzeczy bym nie przetrwala nocy po poprzednim porodzie.
    --
    Spokój ducha imitacją zbroi.
  • banaszka82 11.10.10, 10:21
    jasny gwint,,,rodzisz w afryce???tongue_out ja jak sie pakowałam to zabrałam wkładki laktacyjne ,kosmetyczkę ,ręcznik i gacie poporodowe..i to wszystko!nie rozumiem takich panienek,któe nawet w jedną torb nie potarfią się spakować na 3 doby...
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/9334f9e389.png
  • cytrynowa.lemoniada 11.10.10, 10:50
    może tam gdzie rodzisz dają ubranka dla dziecka, podpaski, koszule nocne, pampersy itd ale w Polsce nie (w każdym razie na cudownej Żelaznej nic dają poza kremem przeciw odparzeniom dla dziecka)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n737x5436uw.png
  • banaszka82 11.10.10, 18:30
    Rodzę w polsce jak najbardziej,w poznaniu na tej przeklinanej przez wszystkie mamuśki Polnej...dostałam mokre chusteczki,ciuszki,rożki,pampy...a Żelazna to w Wa-wie?tym bardziej jestem w szoku,że nic nie dają....
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/9334f9e389.png
  • fangora 11.10.10, 19:19
    Ja właśnie wyszłam z Żelaznej (wawa) i niezgodzę się, że nic nie dają. Co prawda ja miałam planowane cc, ale do mojej dyspozycji było wszystko. Każdy pokój wyposażony jest w aneks do przewijania i kąpania dziecka, gdzie stoją ogólnodstępne kosmetyki (głównie Nivea), octenisept w wielkiej butli (do pępka i przemywania ran), Alantan, Lactacyd pod prysznicem, cały czas dokłądają papierowe ręczniki i papier toaletowy, salowe pytają czy wymienić podkład pod prześcieradłem. Sztućce i szklanki, herbata dostępona w aneksie na korytarzu. Do cc zużyłam trzy szpitalne koszule (fakt,że okropne).
    A poza tym, na dzieńdobry dostałam od szpitala torbę z wyprawką. Jakbym wiedziała, ze dostanę paczkę 27 sztuk Huggies Newborn, tobym swoich nie targała. Oprócz tego próbki kosmetyków, nawet małe body z Cocodrillo.
    Byłam naprawdę w szoku.
  • cytrynowa.lemoniada 11.10.10, 20:34
    no to widać się bardzo tam przez 4 lata zmieniło. Ja musiałam tam mieć wszystko swoje - koszulę do porodu, podkłady bella, podkladów na łóżko nie miałam ale też nikt mi nie dał, pieluchy, chusteczki, ręczniki papierowe, herbatę. Tylko alantan był do pupy i spirytus do pępka. huggies już wtedy ich sponsorował ale pieluchy były dostępne tylko na "oddziale" noworodkowym dla dzieci leżących pod lampami. Zadnej wyprawki nie było. A co do Lactacydu widocznie się tak dogadali po kampanii reklamowej z Jeanette Kalytą.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n737x5436uw.png
  • dominika_2003 12.10.10, 13:16
    moje dziecko po porodzie zostało ubrane w ubranka szpitalne (miałam cesarkę w nocy), dopiero w dzień je przebrali w moje.
    kazali mężowi dowieźć własną butelkę na mleko sztuczne
    przyda sie też woda mineralna - mi położna kazała wypić 1,5l
    po porodzie byliśmy w szpitalu 5 dni i mąż mi dowiózł dużo rzeczy, ale miałam pokój pojedynczy
    może warto wziąć aparat fotograficzny, żeby zrobić pierwsze zdjęcia bobasowi
    do pupy używałam linomag
    dla dziecka miałam jeszcze:
    ręcznik
    sweterek - rodziłam w styczniu
    rożek
    kocyk
    pieluchy tetrowe (3szt musiałam zostawić w szpitalu)
    ok 3 kompletów ubranek (nie pamiętam dokładnie) pajace + bodziaki

    ja bym jeszcze spakowała suszarkę do włosów - nie lubię chodzić z mokrą głową

    pamiętaj o dokumentach, wynikach badań i karcie ciąży

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka