• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

cc na życzenie-ile kosztuje? Dodaj do ulubionych

  • 26.12.10, 21:42
    ile muszę uzbierać na cesarke na życzenie? i jak znaleźć szpital w którym mi ja zrobią?
    mieszkam w stolicy.
    --
    Edytor zaawansowany
    • 26.12.10, 21:47
      CC na życzenie jak już to w prywatnej klinice i kosztuje kilka tysięcy.
      --
      Rodzinne Dni morza
      • 26.12.10, 21:52
        W Damianie w zeszłym roku koleżanka płaciła 9 tysięcy.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmhsavsv4u.png
        Moja Tusieńka smile http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xg/mc/pugx/Fl9pm1OJlFQb3oakdA.jpg
        • 26.12.10, 21:53
          Jak moderator usunie tamten post to piszę jeszcze raz. W Damianie rok temu koleżanka płaciła 9 tysięcy
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmhsavsv4u.png
    • 26.12.10, 21:57
      w olsztynie 50 zł
      • 26.12.10, 22:55
        w Olsztynie 50 zeta za cc???
        a gdzie niby???
        pierwsze slysze...
        --
        Jestem tak paskudna, ze za kazdym razem, kiedy ide sie kapac, woda ucieka z wannytongue_out
        • 27.12.10, 08:34
          U nas koszt ok 10tys. Zastanawiam mnie tylko po co Ci to? Na pewno nie ze wskazań medycznych bo wtedy miałabyś to za free. Myślisz że będzie mniej bolało? Odpuści sobie CC, rodź naturalnie na na drugi dzień będziesz już smigac jak nowonarodzona.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqgdc5icl8y.png
          • 27.12.10, 10:06
            lopezka26 napisała:
            > Odp
            > uści sobie CC, rodź naturalnie na na drugi dzień będziesz już smigac jak nowona
            > rodzona.

            Ehe. Z pozszywaną rozklapiochą, jasne, jak nowonarodzona big_grin Potem kilka/klikanaście miesięcy bez seksu, a na koniec plastyka pochwy. Cud miód i orzeszki.
            "Drobiazgi" (bo o dziecku jakoś żadna nie myśli) jak podduszone, niedotlenione, z połamanymi obojczykami, wyciskane albo wyciągane kleszczami dziecko do tego...


            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
            • 27.12.10, 10:15
              kość krzyżowa trwale odkształcona z którą nic się nie da zrobić....., nie ważne, że kiedyś jak człowiek mogłam się położyć, a teraz układam się ..... zaskakujące, że problem z biodrem dopiero teraz lekarza ortopedę zainteresował, wcześniej zlewali jak się skarżyłam, a że nie zawsze noga idzie tak jak trzeba .... pikuś.....
              dużo by pisać o usterkach po cudownym porodzie sn, po którym wstaje się jak nowonarodzona.... przez pól roku chodziłam jak kaleka z powodu bioder, spojenia itd

              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/6143757401.png
            • 27.12.10, 15:02
              Nie siej propagandy w drugą mańkę. Jestem po SN i nie posiadam, jak Ty to nazwałaś "rozklapiochy". Słyszałaś o ćwiczeniu mięśni Kegla? i po cc możesz mieć tzw "rozklapiochę".
              Podduszane, niedotlenione dzieci z połamanymi obojczykami to również nie jest standard po SN. Równie dobrze moznaby mówić o powikłaniach cc: po narkozie, masakrycznie bolesna blizna, ryzyko rozejścia przy kolejnej ciąży, problemy z laktacją, zakażenie przy operacji i takie tam.
              --
              "Beware the Jabberwock, my son!
              The jaws that bite, the claws that catch!
              Beware the Jubjub bird, and shun
              The frumious Bandersnatch!"
              • 27.12.10, 15:31
                kapyl napisała:

                > Nie siej propagandy w drugą mańkę.

                Bo co? Rozumiem dziewczynę i tyle.


                >Jestem po SN i nie posiadam, jak Ty to nazwa
                > łaś "rozklapiochy".

                Ehe, jasne,


                Słyszałaś o ćwiczeniu mięśni Kegla? i po cc możesz mieć tzw
                > "rozklapiochę".


                > Podduszane, niedotlenione dzieci z połamanymi obojczykami to również nie jest s
                > tandard po SN. Równie dobrze moznaby mówić o powikłaniach cc: po narkozie,

                Dziewczyna pyta o cc na życzenie, tu nie stosuje się narkozy.

                >masa
                > krycznie bolesna blizna,

                Bardziej masakryczny jest fakt cięcia najbardziej wrażliwej częsci ciała


                >ryzyko rozejścia przy kolejnej ciąży,

                Nie wiesz czy autorka wątku takową planuje


                > problemy z lakta
                > cją,

                Mity. Zresztą- nie każdy chce karmic piersią


                >zakażenie przy operacji i takie tam.


                "Takie tam" zdażają sie i przy cc i przy sn.


                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
                • 28.12.10, 10:22
                  Łał jaką Ty jesteś "rozklapiochową" ekspertką - lepiej ode mnie wiesz co mam a co nie big_grin
                  Nie wiem dlaczego tak ciężko przyjąć do wiadomości, że nie każdy po SN ma studnię, w której wiatr jeno duje.

                  "Dziewczyna pyta o cc na życzenie, tu nie stosuje się narkozy." - Istnieje również ryzyko przy znieczuleniu do kręgosłupa, takie powikłania również się zdarzają.

                  >ryzyko rozejścia przy kolejnej ciąży,
                  >
                  > "Nie wiesz czy autorka wątku takową planuje" - pojęcia nie mam. Ty również nie wiesz, czy NIE PLANUJE. Nadmiar informacji nikomu nie szkodzi.

                  "Bardziej masakryczny jest fakt cięcia najbardziej wrażliwej częsci ciała" - no zgadzam się - mam wyjątkowo wrażliwe podbrzusze. Mam nadzieję zachować powłoki brzuszne w stanie nienaruszonym.

                  "Takie tam" zdażają sie i przy cc i przy sn. - owszem. CC jest jednak zabiegiem chirurgicznym, a nie kosmetycznym jak niektóre kobiety sądzą i wg mnie "takie tam" jeżeli się już zdarzą mogą być bardziej nieprzyjemne w skutkach. Oczywiście różnie bywa. Każda ciążą i każdy poród jest inny. Dla Ciebie SN to dopust Boży, dla mnie cesarka. Cesarka jest po coś - dla ratowania życia matki i dziecka i absolutnie nie jestem żadnym przeciwnikiem cesarek. Ale argumentowanie cesarki "rozklapiochami" jest takie...śmieszne. Badania jakieś na ten temat robiłaś?

                  --
                  "Beware the Jabberwock, my son!
                  The jaws that bite, the claws that catch!
                  Beware the Jubjub bird, and shun
                  The frumious Bandersnatch!"
                  • 28.12.10, 10:26
                    kapyl napisała:


                    > Badania jakieś na ten temat robiłaś?
                    >

                    Wystarczy mi to, co opowiedział mi mój lekarz wink




                    --
                    http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
                    • 28.12.10, 16:14
                      mia_siochi napisała:

                      > kapyl napisała:
                      >
                      >
                      > > Badania jakieś na ten temat robiłaś?
                      > >
                      >
                      > Wystarczy mi to, co opowiedział mi mój lekarz wink


                      No nie mów,ze lekarz ci powiedział,ze po porodzie sn będziesz miała "rozklapiochę"??!!Mądrego masz lekarza,nie ma co.
                      Ja jestem po porodzie sn i żadnej rozklapiochy nie mam-możesz wierzyć lub nie.
                      Poza tym,skoro wg ciebie po 1 porodzie sn ma sie rozklapioche to po trzech porodach sn kobieta ma taką rozklapioche,że przy kolejnej ciązy musi uważać żeby jej dziecko nie wypadło z brzucha.
                      • 28.12.10, 16:31
                        Opowiedział ile pacjentek trafia do niego z nie trzymaniem moczu, na plastykę pochwy i z problemami ze współżyciem. To mój znajomy, więc nie musiał się krygować ;P
                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
                        • 28.12.10, 17:18
                          Na dzień dzisiejszy w Polsce siłami natury rodzi ok 75% kobiet,reszta to cesarki. Logiczne zatem,ze skoro większość kobiet rodzi sn to i częściej sie słyszy o powikłaniach po porodzie sn. Powiedzmy,że za 10 lat sytuacja będzie odwrotna i 75% kobiet będzie rodziło przez cc. I wtedy dopiero usłyszysz ile pacjentek będzie sie zgłaszało sie do lekarza z powodu powikłań po cc.

                          Tutaj fragment fajnego artykułu:
                          Nie zapominajmy jednak, że cesarskie cięcie to operacja, i jak każda nie jest pozbawiona ryzyka. Chirurg przecina brzuch, dochodzi do jamy otrzewnej, przecina macicę. Ryzyko zakażenia, wynikające z tego faktu, jest mniejsze niż kiedyś, jednak jest ono i tak bardzo realne. Poza tym macica raz przecięta nie będzie już macicą tak samo dobrą, jak ta, która nigdy nie była operowana. Wykazano, że jeżeli się nosi kolejną ciążę po cięciu cesarskim, to zagrożenie ciąży jest większe, niż wtedy, gdy macica nigdy nie była uszkodzona. Jest więcej zgonów wewnątrzmacicznych niewyjaśnionego pochodzenia, częściej występują łożyska przodujące wrośnięte. Po każdym przecięciu kobieta pragnąca po raz drugi zostać mamą musi odczekać okres, w którym jej macica porządnie się zagoi. Musi dojść do wytworzenia bardzo silnej blizny, która będzie się w stanie rozciągać. Narząd ten w czasie ciąży rozciąga się kilkakrotnie i w miejscu blizny nie może się przecież zrobić dziura. Dlatego odległość między porodami powinna być nie mniejsza niż dwa lata. - Cięcie cesarskie to duża ingerencja w narządy wewnętrzne kobiety - Pacjentka widzi malutką, cienką bliznę i wyobraża sobie, że tak samo jest w środku – mówi prof. Ewa Helwich, neonatolog (pediatra, który specjalizuje się w leczeniu dzieci urodzonych za wcześnie, w pierwszym okresie ich życia) z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie – Pół biedy, gdy miała ona za sobą tylko jedno cięcie cesarskie. Ale kiedy posiada już na przykład troje dzieci i wszystkie rodziła cięciem cesarskim, a potem ma wskazania do jakiejkolwiek operacji brzusznej, typu zapalenie wyrostka robaczkowego - czy ona zdaje sobie sprawę, ile po trzech cięciach jest w takim brzuchu zrostów? Przecież tam jest kompletny bałagan! A kobieta ma przecież przed sobą jeszcze całe życie, z różnymi możliwościami własnych chorób i powikłań...

                          A tu jest całość:
                          www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141
                          Podkreślę,ze nie jestem jakąś maniaczką porodów sn. Sama prawdopodobnie będę miała cesarkę choć pierwsze dziecko urodziłam sn.
                        • 28.12.10, 18:46
                          A powiedział Ci może ile nie trafiło, bo nie ma takiego problemu? Opierasz całą śmiałą tezę o wypowiedź JEDNEGO lekarza? Coś mało to obiektywne, a mówisz z taką pewnością jakbyś doznała objawienia. Boisz się porodu SN, nie chcesz, nie lubisz - ok. Ale nie dorabiaj do tego ideologii popartej wypowiedzią Twojego znajomego ginekologa. Bo z kolei mój znajomy ginekolog twierdzi, że najlepszy dla kobiety i dziecka (oczywiście w ciąży niepowikłanej) jest poród SN. I będziemy teraz dywagować czyj znajomy jest lepszym ginekologiem?
                          --
                          "Beware the Jabberwock, my son!
                          The jaws that bite, the claws that catch!
                          Beware the Jubjub bird, and shun
                          The frumious Bandersnatch!"
                          • 29.12.10, 10:23
                            jedno mnie w tym wszytkim tylko zastanawia.... niemal wszyscy profesorowie ginekolodzy swoim córkom i synowym zrobili cesarke smile (wiem cos o tym bo obracam sie w środowisku medycznym i słyszalm z ust nie jednego a conajmniej kilku ważnych osób zasiadajacych w PTG, które to formalnie potepia cc na tzw życzenie). niemniej jak ktos chce niech rodzi sn tylko wkurza mnie taka nagonka na cc i straszenie "konsekwencjami" zdrowotnymi.
                            • 29.12.10, 10:54
                              Nie wiem, co to za kręgi ginekologów, gdzie się obracasz i słyszałaś o tych masowych cesarkach, ale nie spotkałam się z czymś takim. Nie znam lekarza, w tym ginekologa, które namawiał żonę/córkę na cc bez istotnych powodów. Po prostu mam wrażenie, że szukasz sobie jakieś racjonalizacji do własnej cc na życzenie i tyle. Nieuczciwym jest natomiast robienie wokół tego jakieś atmosfery spisku i mącenie w głowach anonimowym kobietom z netu. Chcesz - proszę bardzo, zapłać. I ciesz się, że w ogóle możesz, bo w "dzikiej" Polsce praktykuje się właśnie operacje z wyboru pacjentki (a nie wskazań medycznych) i ok. 30% porodów kończy się cc. Dla porównania - w krajach zachodnich - ok 10-15% to cc i z reguły nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie.
                              • 29.12.10, 11:23
                                ninka_mm napisała:

                                > ok. 30% porodów kończy się
                                > cc. Dla porównania - w krajach zachodnich - ok 10-15% to cc i z reguły nie ma
                                > czegoś takiego jak cc na życzenie.

                                Na e-mamie jest wątek o prowadzeniu ciąży w różnych krajach. W Niemczech pytanie o to jak chce się rodzić jest standardowe. Tak tak, te dzikie, barbarzyńskie kraje...


                                --
                                http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
                            • 29.12.10, 11:27
                              ovo.beauty napisała:

                              > jedno mnie w tym wszytkim tylko zastanawia.... niemal wszyscy profesorowie gine
                              > kolodzy swoim córkom i synowym zrobili cesarke smile (wiem cos o tym bo obracam s
                              > ie w środowisku

                              Ja też nie wiem w jakim środowisku sie obracasz ale ja osobiście nie spotkałam sie z tyloma cesarkami wśród rodzin lekarzy. Chociaż z drugiej strony... Powiedzmy,że masz w rodzinie lekarza,który mógłby ci załatwić cc. A ty twierdzisz,że chcesz rodzić własnie przez cc. Wiesz o wszystkich konsekwencjach zdrowotnych ale chcesz mieć cesarke i już. No wiec co? Owy lekarz załatwi ci tę cesarkę i ją masz. Może dlatego wśród lekarskich rodzin są cesarki bo bez problemu mogą sobie ją załatwić. A poza tym wg mnie całkiem inaczej jest jak np robią cesarkę córce jakiegoś lekarza a całkiem inaczej jak robią cesarkę przypadkowej pacjentce. W teorii powinno być tak,że wszystkie pacjentki mają być traktowane tak samo ale dobrze wiemy,ze w praktyce jest inaczej,wiec wiadomo,ze koło takiej córki lekarza wszyscy będą skakać i nieba uchylać a zwykłą pacjentkę potraktują normalnie lub olewająco.Oczywiście nie mówię,że zawsze tak jest,ale tak bywa.
                              Ja sama mam znajomego lekarza (chirurga),który w moim przypadku widzi tylko i wyłącznie cc,ale powiedział,ze decyzję musi podjąć mój ginekolog.A mój ginekolog na razie nie wie co ze mną zrobić. Powiedział,ze "się zobaczy". Na szczęście w pobliżu mam prywatną klinikę gdzie mogę albo rodzić w znieczuleniu albo zażyczyć sobie cesarkę (tak jak już pisałam koszt to jedyne 490zł) i myśle,że umówię sie tam na wizytę. Jeśli mój gin stwierdzi że mogę rodzić sn to wiem,ze w tej klinice nie zwlekają z cesarką i jeśli uznają że trzeba to robią cesarkę już po dwóch godzinach albo od razu.A jesli da mi skierownie na cesarkę to chyba i tak pojadę do tej kliniki i zapłacę,bo wiem,że tam będę miała bardzo dobrą opiekę.
                              • 29.12.10, 11:45
                                bywam na wielu kongresach i zjazdach PTG i znam wiekszość profesorów i to co oni musza podawać jako oficjalne stanowisko to jedno (podyktowane jest to kosztami jakie ponosi NFZ) a to co mysla prywatnie to drugie. I nie chodzi o "lepsze" traktowanie córek i synowych lekarzy bo moze tak byc zarowno przy cc jak i przy porodzie sn tylko o to co jednak dla nich wybierają. Ja nikomu nie odradzam porodu sn, jak chce i jest fizycznie i psychicznie przygotowany to nich rodzi nawet bez znieczulenia. Nie powinno jednak być tak że nie daje sie kobiecie wyboru drogi porodu i przeraża mnie fakt że wiekszość osób chcących cc na zyczenie musi dawać łapówki i kombinowac wlasnie przez sianie propagandy że poród sn jest jedynym słusznym wyjsciem.
                                • 29.12.10, 13:12
                                  ovo.beauty napisała:
                                  tylko o to co jednak dla nich wybierają.


                                  Że niby KTO dla nich wybiera? Że niby lekarz wybiera dla swojej córki/żony cesarkę? Wg mnie to one same o tym decydują a nie ktoś za nich. No wybacz nie wmówisz mi,ze lekarz będzie namawiał żonę na cesarkę jeśli ta zdecyduje że chce rodzić sn. To,ze kobieta ma cesarke na życzenie (bo ktoś tam w rodzinie jest lekarzem i może jej to załatwić) to jest tylko i wyłącznie JEJ wybór,a nie,że wybiera za nią owy lekarz twierdząc,ze to dla niej lepsze.
                                  • 29.12.10, 13:31
                                    \Jezu, czepiasz sie słowek. wiadomo, to kobieta decyduje i jak chce to moze rodzic sn ale chyba zona czy córka zapyta tate czy męża lekarza o radę? a mnie wlasnie chodzi o to że u nas w Polsce kobieta NIE MA WYBORU i wszelkimi sposobami jest naklaniana na porod sn a cesarek na życzenie po prostu nie ma!!!
                        • 30.12.10, 11:33
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • 30.12.10, 11:33
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • 30.12.10, 11:30
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 30.01.11, 14:30
              ewidentnie zostało ci poprostu NAGADANE. Półtora miesiąca bez seksu, pochwa to mięsień i się kurczy a plastyka pochwy to przy bardzo poważnych komplikacjach co rzadko się zdarza. chyba nie jestes optymistka
            • 02.02.11, 01:12
              po prostu jestes dla mnie the best!!!! Tak sie usmialam z tej "rozklapiochy", ze mimo mojego przeziebienia siedze i kwicze ze smiechu jak swinka smile Hahahahahah
            • 07.02.11, 21:04
              mia_siochi napisała:

              > lopezka26 napisała:
              > > Odp
              > > uści sobie CC, rodź naturalnie na na drugi dzień będziesz już smigac jak
              > nowona
              > > rodzona.
              >
              > Ehe. Z pozszywaną rozklapiochą, jasne, jak nowonarodzona big_grin Potem kilka/klikana
              > ście miesięcy bez seksu, a na koniec plastyka pochwy. Cud miód i orzeszki.
              > "Drobiazgi" (bo o dziecku jakoś żadna nie myśli) jak podduszone, niedotlenione,
              > z połamanymi obojczykami, wyciskane albo wyciągane kleszczami dziecko do tego.

              Litości. Ani nie rozklapiocha, ani nie plastyka pochwy, ani złamanego obojczyka nie było, a ja jestem drobną osóbką. I urodziłam S A M A, bez vacuum i bez kleszczy. Moje dziecko jest zdrowe, nie było podduszone ani nic podobnego. Nie myśli o dziecku podczas porodu? Nie, bo po co.. uncertain
              http://www.suwaczek.pl/cache/4bbb852fa1.png
    • 27.12.10, 10:32
      Popoatrz w prywatnych klinikach: Damian, Medicover, Iatros.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ckaidqk33klgxy6f.png
    • 27.12.10, 10:39
      w Damianie teraz to koszt ok. 12 tysięcy, jeśli nie masz tam jakichś zniżek.
      Medicover chyba podobnie.
      Iatros najtaniej - około połowy tego wydatku.
      podzwoń, to wszystkiego się dowiesz.
      • 27.12.10, 11:04
        Co głowa, to opinia. To tak jak dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi. Są dziewczyny, które miały super przeżycia związane z porodem naturalnym, znajdziesz również takie, które dosłownie i w przenośni dadzą się pokroić za cesarkę.

        Ja należę do tych pierwszych: miałam świetny poród naturalny, żadnej "rozklapciochy", dwie godziny po porodzie wzięłam prysznic i byłam w stanie obsłużyć siebie i noworodka. Po 6 tygodniach praktycznie nie było śladu po szwach (małe pęknięcie, 4 szwy) i wszystko wróciło do stanu sprzed porodu. Za kilka dni znów rodzę i jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to tylko poród naturalny.

        Rozumiem obawy tych dziewczyn, które boją się porodu naturalnego, rozumiem też te, które bardziej niż mitycznej "rozklapciochy" boją się niepełnosprawności po CC.

        Życzę Ci spokojnego porodu, niezależnie czy odbędzie się on SN czy też poprzez CC.
        --
        Insanity is doing the same thing in the same way and expecting a different outcome
        • 27.12.10, 11:20
          Mnie nie stać i nie dam rady uzbierać na CC, ale marzę o nim zwłaszcza po porodzie SN jaki przeżyłam. Nie chodzi o ból ale o konsekwencje. "rozklapciochy nie było" ale szwy się nie goiły jak należy (efekt tydzień łóżku - dziecko podawane do piersi przez męża) i bardzo długo fatalny seks pomimo ogromnej ochoty. Jak się z deka unormowało znowu zaszłam w ciąże a życie intymne stało się koszmarem. Chciałabym mieć cudowne wspomnienia z SN ale niestety nie mam. Pozostało mi się modlić o szybki poród i jak najmniej komplikacji bo mój gin nie widzi wskazań do CC sad.
      • 27.12.10, 17:39

        Taaaa i w razie komplikacji zadzwonią po karetke i odwiozą do państwowego smile

        Niezła impreza za 12 tys wink
        --
        "Dzielenie konta bankowego jest aktem nieporównanie większej intymności niż dzielenie łóżka"
        • 29.12.10, 21:17
          Dobry prywatny szpital nigdzie nie odwozi. Chyba, ze na życzenie pacjentki, której pobyt miałby się przedłużyć, a nie miałaby kasy, żeby zapłacić za kolejne, nieplanowane wcześniej dni. Byłam na spotkaniu w dwóch szpitalach i dokładnie o to wypytałam. Przyjęliby mnie nawet z wcześniakiem, albo z odklejającym się łożyskiem jeśli miałabym życzenie leżeć miesiąc w prywatnym szpitalu i za ten miesiąc zapłacić po około 500-800 zł za dobę.
          --
          http://tickers.baby-gaga.com/p/dev091pf___.png
    • 27.12.10, 12:21
      Ja 2 lata temu rodziłam w Iatrosie (dzis to koszt ok 7 tys) Bylo ok ale tam najlepiej isc jak ciąża przebiega bez problemów (nie bardzo maja zaplecze ratownicze dla matki i dziecka i w razie komplikacji to odeśla i tak do państwowego szpitala) Teraz zdecyduje się na Damiana lub Medicover (cena niestety 12 tys) Wiem ze to duzo ale juz od jakiegos czasu oszczedzam bo uważam że porod to najważniejsze wydarzenie w zyciu matki i dziecka (milion razy ważniejsze niz jakis sprzet RTV, meble czy wycieczki zagraniczne a tego jakoś nikt nie neguje jak ludzie wywalają kasę). Jak się nasłucham co w państwowych szpitalach sie dzieje to mi sie włos jezy na głowie. CC na zyczenie w państwowym nie zrobia (chyba że za łapówkę) Generalnie ja wybrałam cc ze wzgledu na dziecko a nie na siebie i tez wstałam nastepnego dnia. Ból jest ale dają leki p/bolowe i przesadami jest to że nie można bo sie karmi. najważniejsze żeby wrócic szybko do formy i tak tez bylo.
      • 27.12.10, 14:14
        Po pierwsze autorka wątku nie pyta co lepsze cc czy poród sn, nawet treść pytania wskazuje na fakt podjęcia decyzji o cc więc po co ta dyskusja?
        Opiszę Ci jak ja to załatwiłam. Pierwsze cięcie miałam 5 lat temu po traumatycznych próbach rodzenia siłami natury. Teraz kolejne cięcie przede mną-jutro o 7 rano. Całą ciążę prowadziłam u lekarza o którym wiedziałam, że nie robi problemów z cesarkami. Do końca nie wiadomo było jak będzie, bo przerwa była długa, a ciąża przebiegała wzorcowo. W 34 tyg. mój lekarz wysłał mnie na konsultację do ordynatora szpitala w którym on pracuje a ja chciałam rodzić, ale ten odesłał mnie nie widząc bezsprzecznych wskazań do cięcia i kazał zgłosić się w 37 tyg. z dokładnym pomiarem blizny i usg dziecka. Mój lekarz na wizycie zapytał mnie czy jestem zdecydowana na cięcie poinformował o plusach i minusach nie namawiał na poród sn ale dało się wyczuć,że jego zdaniem mogłabym próbować. Podjęłam decyzję o cięciu . On "dorobił" wskazania. Ile mnie to kosztowało? Po prostu prowadzenie całej ciąży ponieważ lekarz dużo liczy sobie za wizytę, usg itd. wydałam w sumie przez 9 msc około 3,5 tys w jego gabinecie. A jutro okaże się czy pożałuję. Pozdrawiam
    • 27.12.10, 14:45
      W Białymstoku, w prywatnej klinice - 1800 zł (poród teoretycznie refundowany przez NFZ, a ta kwota to "opieka okołoporodowa").
    • 27.12.10, 17:28
      Spytaj prywatnie. Tzn idź do prywatnej kliniki i zapisz się do lekarza, albo z góry powiedz że będziesz prowadzić ciążę u niego ale pod warunkiem że zrobi ci cc.
      Wtedy sam poród może być refundowany ale wiadomo ze zostawisz sporo kasy na wizytach. Wtedy jakieś wskazania dostaniesz.

      Ja najpierw chciałam cc na życzenie, ale koszt 4-5 tyś mnie przeraził. Potem dojrzałam do SN i jak najbardziej na świecie chciałam naturalnie urodzić i męczyłam się pod kroplówkami - to lekarze zdecydowali o cc. Ale wiesz co ci powiem - nie żałuję i z przyjemnością drugi raz też będę rodzić przez cc smile
    • 27.12.10, 20:48
      Ja chodziłam na prywatne wizyty do lekarki ze szpitala, ciąża przebiegała książkowo, w połowie ciąży lekarka zapytała czy chcę rodzić sn czy przez cc /w jej państwowym szpitalu oczywiście a jedyne wskazanie to obciążony wywiad - poronienie i cp z wycięciem jajowodu/ tak więc jedyny koszt to koszt prywatnych wizyt a niekoniecznie kilkanaście tysięcy w prywatnej klinice /czasem być może nieprzygotowanej na niespodzianki przy porodzie/ Nie wypowiadam się na temat tego jak lepiej rodzić bo to subiektywna ocena, ale zaczęłam rodzić sn a potem skończyło się na cc /w w sumie żałowałam, że od razu nie zdecydowałam się na cc/
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • 27.12.10, 23:28
        czy możesz - np na priv napisać czy chodzi o Wawę i o jakiego lekarza? jeśli takowego nie znajdę nigdy nie zdecyduję się na drugie dziecko po tym co przeżyłam przy porodzie SN
    • 27.12.10, 22:07
      W klinice Eskulap w Bielsku Białej (dokładniej w Wapienicy).Jedyny warunek to wizyta przedporodowa miesiąc przed terminem porodu (wtedy płaci się te 490zł). W tej cenie jest: wizyta u ginekolog,usg,rozmowa z anestezjologiem,znieczulenie (obojętnie czy jest to cc czy poród sn) i pobyt w klinice. Wady: wyjście z kliniki po 48h,nie robią dziecku badania słuchu i bioderek. No i jeżeli z dzieckiem jest bardzo źle to przewożą do szpitala wojewódzkiego w Bielsku.
    • 27.12.10, 22:55
      jeżeli bardzo boisz się porodu naturalnego idz do psychologa. można mieć cc ze wskazań psychologicznych.
      --
      Blue Angels 2006
      To nie prawda, że Henryka Krzywonos zatrzymała tramwaj. To Jarosław Kaczyński wyłączył prąd!
      • 28.12.10, 00:28
        zgadza się, ale nie każdy szpital to honoruje, niestety sad może być tak że zwołają jakiegoś szpitalnego psychologa, który podważy diagnozę i jego opinia będzie wystarczająca do odrzucenia decyzji o cc.

        co do powyższego o bielsku zgadza się, tak jest. Ale biodra i słuch można zbadać prywatnie po wyjściu ze szpitala. Jakiekolwiek wady czy wykryte dzień po porodzie czy 5 dni po - i tak nic nie zmienią, są i już.

        Natomiast koleżanka jest z Wawy, do Bielska ma kawał drogi. Jechać na umówione cc to małe piwo, ale wracać z tamtąd z noworodkiem, to już szaleństwo.
        • 28.12.10, 07:52
          Ja też uważam że najlepiej poszukać lekarza który w państwowym szpitalu zrobi Ci cięcie za żadną dodatkową kasę. Można znaleźć takiego który będzie prowadził ciąże i da rade wypłakać cc. Większość z nas w końcu i tak ciąże prowadzi w prywatnych gabinetach więc wystarczy się rozejrzeć popytać znajomych itd.
          Swoją drogą ja polecam cc i jeżeli miałabym rodzić kolejne dziecko to tylko przez cc.
          --
          www.lorii.bloog.pl
          • 28.12.10, 09:46
            Ja pierdziele.....
            W iMID na kasprzaka jest jeden doktor co bez problemu zrobi cc. przyjmuje tez w Damianie.
            Rozumiem,ze 12 tys moze przerazic...ale 4-5 tys? toz to prawie darmo....Na w-we? Nie wiem jak wy ale ja o porodzie pomysllam nawet zanim zaszłam w ciaze. i zgromadzilam co trzeba.
            --
            http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
    • 28.12.10, 16:49
      medicover -12 tys. Ja 4 lata temu mialam cc w iatrosie -kolo 6 tys.placilam.Teraz wybiore medicover lub dogadam sie z lekarzem- z moim nie ma problemu, tylko boje sie tego syfu w panstwowych szpitalach.
      • 28.12.10, 17:21
        jantarowo napisała:

        > medicover -12 tys. Ja 4 lata temu mialam cc w iatrosie -kolo 6 tys.placilam.Ter
        > az wybiore medicover lub dogadam sie z lekarzem- z moim nie ma problemu, tylko
        > boje sie tego syfu w panstwowych szpitalach.


        Z tego co się orientuję to jeżeli pierwszą miałaś cesarkę to przy dugiej ciaży masz prawo wyboru i możesz wybrać znów cesarkę. Chociaz teoria to jedno a w praktyce może wyjść inaczej.
        • 28.12.10, 21:39
          nie nie nie. Sto razy Pani Kasia na forum dobry poród pisała powołując się na te święte położnicze polskie wytyczne, że na SN po pierwszym CC nie dość że
          lekarz musi dać zezwolenie (w sensie badania, USG, stan blizny itd)
          do tego muszą być idealne warunki (samoistne rozpoczęcie porodu, brak oxy i innego przyspieszania itd)
          to jeszcze jedna rzecz jest święta - zgoda pacjentki.

          Po cc pytałam mojego gina o następny poród - radził cc ale powiedział, że jak on wyrazi zgodę i ja będę chciała to mogę próbować SN, ale do drugiego cc mam święte prawo i to do mnie należy decyzja, takie jest prawo. Także nie musisz się dogadywać, a 6 kafli możesz spożytkować inaczej wink
    • 28.12.10, 22:59
      Gdynia - 1500 zł (półtorej roku temu), cesarka załatwiona u lekarza prowadzącego.
    • 29.12.10, 11:36
      W Damiane 5 miesięcy temu płaciłam 12 tyś
      • 29.12.10, 12:25
        lidek, izak dajcie namiary na tych lekarzy - bardzo proszę!! rozumiem, że może nie chcecie na forum, prześlijcie na pocztę w wolnej chwili, to dla mnie ważne
        • 29.12.10, 21:08
          Już wysłałam namiary na maila gazetowego.
          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
          zapraszam na forum Dla starających się
    • 25.01.11, 23:18
      na Dolnym Śląsku, a to chyba nieco za daleko, 2500 tys w prywatnej klinice i z pobytem w 1 os sali z lazienką
    • 28.01.11, 15:41
      nie czytałam co tam ci kto pisał, ale chcę abyś to przemyślała. Znany mi okropny strach przed bólem porodu, ale cesarka nosi duże ryzyko za sobą. po co narażać dziecko na nie potrzebny strach, może mieć zaburzony oddech do tego rana po cesarce okropnie boli że nie mozesz sie zaśmiać. pomyśl że to operacja na otwartej macicy. dziecko rodząc się naturalnie zabiera naturalną florę z twojej pochwy przez co trochę się uodparnia dodatkowo przez "wyciskanie się" drogami natury wyciska z siebie te nie potrzebne mazi i wody z gardełka i dzięki temu lepiej oddycha. mam znajoma o zrobiła cesrakę i jest zadowolona a są i takie co bardzo żałują. Lepiej weź może znieczulenie zewnątrzoponowe. Wiele kobiet miało i mówia że tak mogą rodzic zawszesmile pozdrawiam
      • 28.01.11, 15:45
        basia3008 napisała:

        > nie czytałam co tam ci kto pisał, ale chcę abyś to przemyślała. Znany mi okropn
        > y strach przed bólem porodu, ale cesarka nosi duże ryzyko za sobą. po co naraża
        > ć dziecko na nie potrzebny strach, może mieć zaburzony oddech do tego rana po
        > cesarce okropnie boli że nie mozesz sie zaśmiać. pomyśl że to operacja na otwar
        > tej macicy. dziecko rodząc się naturalnie zabiera naturalną florę z twojej poch
        > wy przez co trochę się uodparnia dodatkowo przez "wyciskanie się" drogami natur
        > y wyciska z siebie te nie potrzebne mazi i wody z gardełka i dzięki temu lepiej
        > oddycha.

        Ja tam wolę, zeby tej flory nie zebrało, niż ryzykować, że mi się pępowiną owinie i będzie niedotlenione.


        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
        • 30.01.11, 14:23
          wiadomo że lepiej cesarka niz żeby dziecko zmarło lub było chore !!ale na dobrą sprawę wiele dzieci owija się pępowiną rodząc jak np moje ale czy jego życie lub zdrowie było zagrożone przez to? nie. gdyby było to szybko robią cesarkę bo jesteś podłączona pod ktg i widzą gdy zaczyna się źle dziać. Myślę że nasłuchałaś się wiele okropnych historii i stąd strach. W ciąży lepiej nikogo nie słuchać bo można zwariowaćsmile powinnaś skonsultować to ze swoim lekarzem, on Tobie najlepiej doradzi. Jeżeli bardzo tego chcesz to zrobisz to poprostusmile u nas np w Poznaniu kosztuje 4500 5 dni pobytu wliczone w to jest.
          • 01.02.11, 16:44
            basia3008 napisała:


            >w Poznaniu kosztuje 4500 5 dni pobytu wliczone w to jest.

            W Poznaniu nie ma prywatnej kliniki, gdzie można zapłacić i mieć cc na zyczenie. Podobnie jak we Wrocławiu.

            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
    • 01.02.11, 10:45
      Zastanawiam się po co ta dyskusja.
      Dziewczyna pyta konkretnie: "ile" i "gdzie".
      Nie można jej normalnie odpowiedzieć bez dyskusji na temat co lepsze: SN czy CC????
      Uważam, że jeśli ma taki wybór to może z niego skorzystać.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hmnzkhcfg.png
    • 04.02.11, 12:05
      Poniewaz autorka watku pytała o ceny i możliwości cc a nie o to co lepsze cc czy sn więc odpowiadam na temat wątku.
      iatros - cc plus 3 doby pobytu 6.900zł (ale tam w razie czego to wzywaja karetkę, nie maja chyba na miejscu odpowiednich fachowców i sprzetu)
      medicover - cc plus 3 doby pobytu ok 12.000 i na miejscu specjalistyczny sprzęt i sepcjaliści w razie czego
      damian - na stronie nie udało mi sie znaleźć cennika a na maila nie odpowiedzieli, dzwonić mi sie nie chciało

      A nie masz jakichkolwiek szans na jakies wskazanie do cc? Ja mam astmę, która teoretycznie nie jest wskazaniem, poprosiłam pulmunologa o skierowanie na cc - napisała że jest ryzyko wystapienia duszności. W szpitalu na żelaznej powiedziałam że nie dam rady sn bo źle znosze wysiłek i moge dostac duszności (zgodnie z prawdą) i dwa lata temu nie odwazyli sie zaprotestowac i mnie zakwalifikowali i pokroili a teraz ta sama sytuacja plus dodatkowo stan po cięciu i za 20 dni znów mam planowe cc. I wszystko za darmo.
    • 04.02.11, 12:26
      cennik Iatrosa:
      www.iatros.pl/cennik.html
      Damian swój cennik usunął, jak byłam na wizycie kwalifikującej cena porodu ok 12 000 pln, + koszty pobytu w szpitalu (jeśli masz abonament w zależności od cennika możesz mieć zniżkę)

      tu masz cennik z szpitala Medicover

      www.medicover.com/plpl/szpital/595,Pakiet-Porodowy.htm,

      nie wiem jak wygląda tam cc, moja koleżanka bardzo sobie chwaliła SN w medicoverze.

      Musisz pamiętać że w tych szpitalach CC czy SN przyjmują jeśli masz zdrowo prowadzoną ciążę, ja miałam nadciśnienie i gestoze, w wszystkich tych placówkach odmówiono mi porodu, miałam CC w szpitalu bielańskim w sumie z wskazań.
      --
      ----

      Papieros jest doskonałym przykładem doskonałej rozkoszy. Sprawia przyjemność, a nie zaspokaja.
      Oscar Wilde
      • 04.02.11, 12:36
        właśnie wróciłam z damiana i mam najświeższe dane tj sam poród cc to 9550 PLN z tym że jest 10% znizki jak ktos podpisze umowe do 31 maja 2011. Do tego (juz bez zniżek) 3 doby podytu (pojoj jednoosobowy) to 3 x 580 PLN. Leki to koszt od 100-300 PLN. standardowe, obowiązkowe badania: morfologia matki 15 PLN, morfologia noworodka 20PLN, gazometria krwi noworodka 30 PLN. Dodatkowe badania (ale wiadomo że je trzeba zrobić) tj bilirubina 10 PLN, grupa krwi noworodka 100PLN.
        Obowiazkowa konsultacja przedporodowa z anastezjologiem 100 PLN i z neonatologiem 90PLN
        Dodatkowo jesli zajda jakieś komplikacje koszty odpowiednio wzrastają.
        Ponadto trzeba sobie samemu zakupic i przynieść do szpitala bieliznę, ubranka, podpaski itp.

        nie wiem czy bedzie mnie stać sad
      • 04.02.11, 12:39
        Może ktoś wie ? W Łodzi to chyba jedyny prywatny szpital, który świadczy takie usługi i tam się najprawdopodobniej zdecyduję bo chce cc bez proszenia i dawania pod stołem. Słyszałam, że 7.000,00 zł ale jak z refundacją NFZ to 3.900,00 zł Tylko, że na refundację do wysokości wyceny zwykłego porodu przez NFZ są podobno jakieś limity.
        • 09.02.11, 20:15
          Ja miałam cc i powiem tylko, że ciężko jest tylko dzień po cc bo trzeba wstać i rozruszać się. Na drugi dzień poszłam pod prysznic i ruszyłam na spacer szpitalnym korytarzem.
          Cc to był mój wybór i nie żałuję, mały był obwinięty pępowiną tak bardzo, że nie wiadomo jakby to sie skończyło gdybym zdecydowała sie rodzic naturalnie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.