Dodaj do ulubionych

Porodówka w szpitalu Bródnowskim

24.09.11, 15:05
Witajcie,

czy któraś z Was rodziła w Bródnowskim na ul.Kondratowicza:
- czy mozna mieć swoj pokój do rodzenia za dodatkową oplata?
- ile kosztuje?
- jak wyglada normalna sala porodowa?

Bardzo proszę o odpowiedzi, termin mam za 2 tyg.

dzieki.
Kasia.
Edytor zaawansowany
  • sialalka 29.09.11, 14:42
    Hej.
    Czytałam Twoj drugi wątek i koleżanka tak to przedstawiła,że faktycznie mozna sie przerazic wink Fakt,trzeba miec prawie wszystko swoje,ale nie jest źle.

    Ja rodziłam pierwsze dziecko w Brodnowskim w 2009 roku.Teraz tez bede rodzic tam (jestem w 8 m-cu).

    Z salą porodową jest tak,że to jest jedno pomieszczenie na którym są 3 łóżka ale wszystkie oddzielone od siebie ścianami i mają zasuwane drzwi.Dla mnie to była pojedyncza sala porodowa,ale jak ktos chce to sie przyczepi,że wcale nie taka pojedyncza,bo możesz usłyszec np.kogos kto rodzi na sali obok (choc ja nie słyszałam,a obie salki obok mnie były zajęte).
    Za taką salę sie nie płaci.
    Ale jest jeszcze sala z jakims kołem porodowym,widziałam ja kiedys,faktycznie ładnie w niej było.Tak prywatnie,zacisznie.Minus taki,że tam raczej marne szanse aby dostac znieczulenie,to kwestia tego,że ta sala jest chyba w drugim koncu niz porodowka,chyba nawet na innym pietrze.Wiec anestezjolog tam chyba nie schodzi.Wiec ja odrzuciłam ta salę od razu.A i nie wiem czy jest płatna.Chyba nie,kwestia dostepnosci.Ale dowiedz sie na IP.

    Najlepiej jak pojedziesz i sama zobaczysz sale.Bo wiesz każdy ma ine oczekiwania.Dla mnie było OK,a komus innemu sie moze nie podobac.Nie ma problemu z obejrzeniem sal,położna Ci pokazuje.

    A odnosnie Twojego drugiego wątku o torbie.
    Powiem Ci co ja zabieram,zawartość torby bedzie prawie taka sama jak przy pierwszym porodzie.
    Dla mnie:
    -koszulka (T-Shirt) do porodu
    -koszula nocna
    -szlafrok
    -kapcie
    -klapki pod prysznic
    -ręcznik duży + mały
    -kosmetyki (żel pod pr.,żel do hig.int.,szczotka,pasta itd)
    -majtki siateczkowe
    -ręcznik papierowy (bo po prysznicu miejsca intymne lepiej osuszac recznikiem papierowym niz zwykłym,bo wiadomo resztki krwi itd-tak jest higieniczniej)
    -papier toaletowy 1 rolka
    -podpaski poporodowe 1op.(takie wieksze,ja kupiłam pieluchy belli,takie prostokątne)
    -podpaski Always takie te najzwyklejsze (lub 2 op.takich Belli,te Always nadaja sie jak juz "odchody" sa mniejsze)
    -podklady poporodowe (te na łóżko,takie kwadratowe 90cmx90cm)
    -butelka wody 0,5l
    -pusta butelka po wodzie 0,5l z dzióbkiem (w razie gdybym chciała czyms polewac krocze np.tantum rosa,nadmanganianem-choc po pierwszym porodzie nie miałam i niczym nie polewałam,oprocz prysznica)
    -skarpetki (jakby na sali porodowej było zimno w stopy)
    -stanik do karmienia
    -wkładki laktacyjne
    -chust.higieniczne
    -kubek+sztucce (pewnie sa,ale połozna,której corka ostatnio tam rodziła,powiedziała,ze lepiej wziac swoje.Nie wiem moze maja deficyt hi hi.Choc ja i tak bym wzieła swoje,bo nie chciałabym jesc takimi szpitalnymi,a to przeciez niewiele miejsca zajmuje.)
    -biszkopty (jak bede bardzo głodna ,a na sale poporodowa trafie akurat po posiłku to bede musiała czekac do nastepnego smile )
    -Bepanten (na podraznione brodawki-ewentualnie)

    Dla dziecka:
    -rozek
    -kocyk
    -ubranka (na 3 zmiany)+niedrapki+czapeczki
    -pampersy
    -pieluchy tetrowe (kilka sztuk)
    -kosmetyki (mokre chusteczki+maść do pupy,nic wiecej nie potrzeba)

    Torbe bedzie taszczył mąż.A w torebce,która zawsze mam przy sobie bede miała wszystkie potrzebne badania,telefon+ładowarke,pieniadze na wszelki wypadek,pomadke bezbarwna do ust,chusteczki hig.

    Takich rzeczy jak podapski,pieluchy,podkłady, recznik papierowy itd.biore nie duzo,bo to w kazdej chwili moze przywiesc mi mąż,lub rodzina,tyle,że ja mam rodzine blisko szpitala i wiem,że w kazdej chwili ktos moze podskoczyc.Nawet jakby to było poza godzinami odwiedzin to mysle,że połozne nie beda robiły problemu aby mi przekazac od męża.Ale jak Ty nie mieszkasz blisko lub wiesz,że nie zawse ktos moze przywiesc bo np.mąz,rodzina w pracy to lepiej wcisnac do torby jedno opakowanie podpasek wiecej niz sie pozniej stresowac.


    Jakbys miała jakies pytania to pisz,chetnie Ci odpowiem (choc moje doswiadczenia sa sprzed 2 lat to mysle,ze niewiele sie zmieniło wink )
  • kasia8325 29.09.11, 18:48
    Bardzo Ci dziekuje za tak wyczerpujący opis ! pomógl i to bardzo.
    Czy ogladalas sale wczesniej przed porodem? Ja jak chce tam iść to zawsze położne są zajęte i nie mają czasu na pokazanie sali sad mieszkam niedaleko szpitala więc tak jak piszesz, wezmę po jednej paczce wszystkiego co niezbędne.
    Ja osobiscie mam cukrzycę (od 5 lat, jestem na pompie insulinowej), wiec nie wiem jeszcze jak bede rodziła, choc lekarz powiedział, że nie ma przeciwskazań do porodu naturalnego, ale miałam juz skurcze chyba tzw. przepowiadajace dzien i 2dni temu wiec teraz to chyba lada chwila i maluch bedzie z Nami.

    wziełam jeszcze waciki i sól fizjologiczna dla malucha maść linomag pieluchy tetrowe, flanelowe, rozek, kocyk, maść na odparzenia - nie wiem czy nie za dużo?
    a jeśli chodzi o opieke po porodzie nad maluchem? Jak Pani położne funkcjonują?
    Ucza jak przystawić do piersi? Samej sie kapie malucha czy położne ?

    juz na sali porodowej to mąż może byc z całą walizką jaka zabiore do szpitala?

    dzieki za odpowiedz i pozdrawiam
    Kasia.

  • sialalka 29.09.11, 20:31
    Tak,oglądałam sale przed porodem.Teraz tez byłam osobiscie, zapytac czy nic sie nie zmieniło przez 2 lata i połozna znowu pokazywała mi sale,bo myslała ze tu nie rodziłam.Fakt musiałam poczekac 5 minut.Jak dzwonisz z recepcji, od pana ochroniarza to powiedz,że akurat jestes na dole i chciałabys obejrzec sale.Nie powinny Cie odprawic z kwitkiem,no chyba ze akurat 3 kobitki rodza naraz wink

    Linomag,pieluchy tetrowe,rozek jak najbardziej sie przydadza.Ja tez to biore.Masc na odparzenia tez mozesz wziac na wszelki wypadek,duzo miejsca nie zabiera.Chociaz Linomag Maść jest bardzo dobry,uzywałam przy pierwszym dziecku smile
    Sol fizjologiczna,rozumiem,ze do oczu.Kurcze nie pamietam,ale chyba nie miałam przy pierwszym porodzie.A do przemywania oczu to nie waciki tylko gaziki jałowe lepsze,takie 5x5cm,bo nie zostawiaja ewentualnych kłaczków,no i sterylne.

    Panie kapia dzieciaczki i przynoszą na sale.Opieka OK,połozne pokazuja jak przystawic do piersi.Choc na pewno jedne połozne sa milsze i bardziej chetne do pomocy niz drugie,kwestia zmiany na jaką trafisz.

    Tak na sali mozecie byc juz z całym ekwipunkiem wink Jest miejsce zeby postawic torbe.
  • kati78 29.09.11, 20:34
    To ja jeszcze dopiszę w tym wątku - nie chciałam straszyć opisem tego jak jest w tym szpitalu. Gdybym miała jeszcze raz rodzić to chciałabym tam - opieka jest tam bardzo dobra. Ale warunki są ciężkie - i tyle.
    Co do pomocy przy dziecku - ja nie bardzo potrzebowałam bo to moje drugie dziecko ale widziałam, że nie było dla pielęgniarek problemu pomóc młodym mamom. Dzieci są kąpane - oczywiście jeśli chcesz - codziennie przez pielęgniarki. Są tez wtedy ważone. Nie ma problemu z otrzymaniem butelki ze sztucznym pokarmem jeśli samej ma się problem z karmieniem i dziecko jest głodne albo za bardzo traci na wadze. Przychodzą też uczyć mamy jak się dziecko karmi. Nie zauważyłam specjalnej pielęgniarki laktacyjnej ale pielęgniarki noworodkowe same z siebie po prostu pomagają. Nie ma tak, że jak dziecko płacze i płacze to się nie zainteresują. Ja ze swoją córcią miałam podejrzenie problemów z serduszkiem, byłam załamana a pomimo wszystko mogłam spokojnie porozmawiać nie tylko z lekarzem ale i z pielęgniarkami. I każda miała dla mnie chociażby dobre słowo.
    Pod tym względem szpital jest na medal. Nie obawiaj się, że zostaniesz sama z dzieciątkiem nie wiedząc co przy nim robić. Zawsze ktoś pomaga.
    Pozdrawiam i życzę szybkiego porodu!
    Kasia
  • dorocha 29.09.11, 23:36
    dokładnie tak. w lipcu urodziłam synka - pierwsze dziecko - wszystkie pielęgniarki bardzo chętnie pomagały, interesowały się, przychodziły, z uśmiechem pokazywały tę samą rzecz kilka razy. nic nie stanowiło problemu. zresztą lekarze i położne też na medal smile
    gdybym miała rodzić drugie dziecko - tylko tam. nie mam porównania z innymi szpitalami, więc warunki jak warunki - nie nastawiałam się na pobyt w hotelu, tylko w państwowym szpitalu, czyli przyjść, urodzić i wrócić do domu, więc nie narzekałam.
    pozdrawiam, i powodzenia smile
  • kasia8325 03.10.11, 12:39
    a jak wyglada sam poród - czyli czy jest mozliwość pojedynczej sali? Bo dzis byłam w szpitalu, chciałam obejrzeć salę, ale pani polożna powiedziałą, ze aktualnie to jest nie mozliwe (bo jest b.duzo kobiet), i nawet leżą na korytarzu.
    Czy lekarz jest cały czas przy rodzącej? czy jest na "dochodne"?

    dziekuje
    Kasia.
  • sialalka 03.10.11, 19:23
    Napisałam Ci wyzej jak wygląda sprawa sal pojedynczych.
    Ogolnie w Brodnowskim jest tak,że porodówka to 3 łózka.Jest to powiedzmy jedna duza sala podzielona na takie trzy pokoiki/salki,oddzielone od siebie sciankami.Dla mnie to była sala pojedyncza,czułam sie tam OK.
    A lekarz jest raczej na dochodne,przychodzi co jakis czas.
  • dorocha 04.10.11, 22:00
    są sale wzdłuż korytarza - absolutnie nie miałam poczucia, że rodzę z kimś obok (oprócz taty synka, oczywiście smile
    w czasie powiększania się rozwarcia położna nie siedziała z nami przez cały czas (bo i po co?), przychodziła co jakiś czas, ale była na każde zawołanie, dwa razy wzywaliśmy - pojawiała się natychmiast. bardzo sympatyczna, uczynna, pomagała jak mogła, wszystko tłumaczyła, opowiadała co i jak - super.
  • thea19 06.10.11, 01:11
    jest tylko jedno lozko na sali porodowej, dosc sporej i nie rozumiem w jaki sposob ona jest dzielona? rodzilam w grudniu i nie wydaje mi sie by od tego czasu cos sie zmienilo
    za nic sie nie placi poza cegielka "na prad" przy wyjsciu ze szpitala
  • kasia8325 26.10.11, 13:49
    Rodziłam w Bródnowskim 14.10.2011.MIalam CC ze znieczuleniem podpajenczynówkowym od klatki piersiowej w dół. Opieke lekarzy pielegniarki podczas porodu oceniam na 5!
    a po porodzie wiadomo, opieka zalezna od zmian poloznych na sali. Ogolnie nie narzekam, jak to w szpitalu, ale opieka i szpital swietnie wyposazony w sprzety dla noworodków.
    w razie pytan piszcie !
    pozdrawiam.
  • 15mama 20.11.11, 20:57
    kobietki a czy możecie polecić ginekologa z tego szpitala i jakieś namiary? plis szukam kogoś do prowadzenia ciąży.
  • kasia8325 21.11.11, 08:46
    moge polecić Dr BACHANKA, przyjmuje w kazda srode od 12.00 w szpit.brodnowskim.
  • lilka69 04.12.11, 22:35
    rowniez polecam dr. bachanka choc mialam cc w szpitalu prywatnym i brodnowskiego nie znam wcale. a doktora znam z usg. fajny, uprzejmy i nawet umie sie posmiac.
    -- aj

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
  • malwina87 18.01.12, 11:05
    Witam czy któraś z Pani wie jak mozna sie zapisac na wizyte do doktora Bachanka, czy tylko przyjmuje Pani ktore przyjada na IP z "problemem".

    Pozdrawiam
  • kasia8325 18.01.12, 18:23
    Dr przyjmuje w szpitalu Bródnowskim, idziesz do rejestracji - na parterze - i zapisujesz sie, beza żadnego problemu.
  • sobota86 13.01.12, 11:33
    Polecam dr. Timorek!!!
  • mamamarty2006 25.11.11, 09:28
    Czy któraś z was orientuję się jak jest z cesarką na życzenie w Bródnowskim? Który lekarz dobrze prowadzi ciąże i robi cesarki?
  • victoriab 29.11.11, 12:54
    Hej,
    Mam termin na 20 lutego 2012... Mieszkam w Legionowie i zastanawia mnie właśnie szpital Bródnowski- tak naprawdę najbliżej domu, ale i tak się boje przede wszystkim korków....

    To moje drugie dziecko. Pierwsze rodziłam 5 lat temu w szpitalu w Wojewódzkim w Siedlcach- byłam zachwycona. Gdyby nie fakt, że to daleko to bym jeszcze raz tam chciała (mimo, że były komplikacje przy porodzie) np. KTG nie wykrywało skurczy!

    Ale do pytańsmile Mam nadzieję że mi odpowiecie:
    -przy pierwszym porodzie mąż był ze mną cały czas, tzn od momentu trafienia na porodówkę, po urodzeniu dziecka- czy tu też tak jest?
    -gdy urodziłam dziecko to mojego męża wołali wszędzie za dzieckiem mycie, pkt itd.... tu też tak?
    - jak jest jak urodzę, czy zaglądają do sali, jak wezwę to przychodzą itd?
    - przy pierwszym dziecku strasznie bolały mnie plecy i np nie byłam wstać z łóżka, czy zmienić dziecku pieluszkę i nie było z tym problemu, aby pielęgniarka pomogła- a tu?
    - czy mąż może być ze mną na sali poporodowej, nie zależnie o której godzinie urodzę?
    -jakie są godziny odwiedzin?- czy mój 5 letni synek będzie mógł przyjść w odwiedziny?
    - ile dni leżałyście w szpitalu?
    - dziecko cały czas jest ze mną na sali?
    -rodzę we własnej koszulce, czy dają mi swoją?
    - jeśli okaże się, że dostanę skurczy w domu, to jak jest z całym przyjęciem do szpitala, rejestracją itd, gdzie mam się zgłosić?
    - jeśli przed porodem nie będę na czczo to czy dają mi lewatywęsad ?

    Będę wdzięczna za wasze odpowiedzi bo już o tym myślę jak to będzie itd.....
  • dorocha 29.11.11, 14:23
    rodziłam w lipcu, było bardzo ok.
    -przy pierwszym porodzie mąż był ze mną cały czas, tzn od momentu trafienia na porodówkę, po urodzeniu dziecka- czy tu też tak jest? - mój ze mną był
    -gdy urodziłam dziecko to mojego męża wołali wszędzie za dzieckiem mycie, pkt itd.... tu też tak? - mój był, robil zdjęcia itp.
    - jak jest jak urodzę, czy zaglądają do sali, jak wezwę to przychodzą itd? - opiekę miałam super, na każde zawołanie
    - przy pierwszym dziecku strasznie bolały mnie plecy i np nie byłam wstać z łóżka, czy zmienić dziecku pieluszkę i nie było z tym problemu, aby pielęgniarka pomogła- a tu? - nie wiem, nie miałam takiej potrzeby, ale ogólnie personel był super opiekuńczy
    - czy mąż może być ze mną na sali poporodowej, nie zależnie o której godzinie urodzę? - jakąś godzinę po porodzie spędziłam z moimi chłopakami na porodówce, potem przewieźli mnie na zwykłą salę - mąż był ze mną. z tym że ja urodziłam o 11.55 w południe smile
    -jakie są godziny odwiedzin?- czy mój 5 letni synek będzie mógł przyjść w odwiedziny? 14.00-17.00 lub 18.00 chyba, co do dzieci to nie wiem
    - ile dni leżałyście w szpitalu? - 3 dni
    - dziecko cały czas jest ze mną na sali? - tak
    -rodzę we własnej koszulce, czy dają mi swoją? - ja rodziłam we własnej
    - jeśli okaże się, że dostanę skurczy w domu, to jak jest z całym przyjęciem do szpitala, rejestracją itd, gdzie mam się zgłosić? - w budynku z ginekologią (parter, przy samym wejściu) jest izba przyjęć
    - jeśli przed porodem nie będę na czczo to czy dają mi lewatywę? - jeśli będziesz chciała to tak (ja chciałam i bardzo sobie to chwalę), nie jest obowiązkowa

    pzd.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8r82c3s634p0tm.png
  • dlubiarz 06.01.12, 23:01
    Hej!
    Też jestem z Legionowa. Rodziłam tam dwa miesiące temu. To moje drugie dziecko, pierwsze też rodziłam w bródnowskim. Powiem tak. Na izbie przyjęć babki są ok. Tam Cię badają. Potem, jeśli zostajesz w szpitalu czeka Cię kolejna seria badań (ginekologicznych oczywiście). Musisz mieć przy sobie przede wszystkim ubezpieczenie, dowód osobisty, książeczkę ciąży i ewentualnie ostatnią morfologię, usg, mocz.
    Na porodówce spędziłam dwie godziny ( w tym godzinę bolało). Położna, która przyjmowała mój poród była koszmarna. Niedelikatna, niemiła. Niestety nie pamiętam, jak się nazywa (blondynka, krótko obcięta, koło 50-tki), natomiast lekarz - hindus (bardzo profesjonalny, odpowiadał na wszystkie pytania, itd.). Mąż był przy mnie cały czas. Jeśli chodzi o nacinanie krocza, to mnie się nie pytali o zdanie, od razu nacięli... Lewatywy nie miałam (również nikt nie pytał o zdanie).
    Sale są 5 osobowe (te po porodzie). Połowa z nich nie ma prysznica, trzeba chodzić do sali obok. W łazienkach niestety bród i pleśń. Opieka położnych super, noworodkowa wspaniała. Zbadają Ci maluszka calutkiego. Mają profesjonalny sprzęt i cudownych lekarzy pediatrów i neonatologów.
    Jeśli chodzi opiekę nad dzieckiem po porodzie, to z tego, co wiem, najlepsza w Warszawie. Jeśli chodzi o poród (cóż... ogólnie nie należy do najprzyjemniejszych chwil w życiu, więc nie ma co narzekać na resztę). Jak chcesz więcej informacji, zapraszam na priv, służę pomocą smile.
    Pozdrawiam, Dorota
  • sobota86 13.01.12, 11:41
    Hej
    Ja mam termin na 7 lutego 2012 i będę rodzić w Bródnowskim, jestem absolwentką Warszawskiej Akademii Medycznej i miałam tam zajęcia smile z tego co wiem jest tak:
    - Mąż cały czas od początku do końca może być z Tobą
    - tu Tatuś tez raczej może pójść popodglądać co robią z Maleństwem smile
    - do pacjentek zaglądają, ale to też oczywiście jak wszędzie, zależy do zmiany
    - podobno pielęgniarki są bardzo pomocne, myślę, że nikt nie zostawi Maluszka zaplakanego i bez zmienionej pieluszki jeśli nie będziesz mogła zrobić tego sama
    - nie wiem jak jest z tym pobytem męża na sali poporodowej
    - po porodzie dziecko jest kładzione na twojej piersi, macie chwilkę żeby się wycmokać i przywitać oni w tym czasie odpępniają, zabierają na ważenie itd a potem jak wszytsko jest ok to Maluszek od razu wraca do Mamy
    - robią lewatywę, nie ma z tym problemu
    - jak pojawią się skurcze zgłaszasz się do bloku E na izbę przyjęć, to taki kwadratowy budynek po prawej stronie od głownego budynku, tam powiesz sympatycznemu Panu portierowi, że rodzisz i on już powiadomi kogo trzeba smile
    - myślę, że lepiej mieć swoją koszulkę, myślę, że jeśli byś nie miała to na pewno coś Ci dadzą, ale pewnie będzie mało co zakrywać smile
    Powodzenia smile
  • mfab83.hg 15.01.12, 10:29
    Witam,

    W grudniu 2011 leżałam na patologii, z uwagi na termin porodu. Na patologii i przy samym porodzie nie mogę złego słowa powiedzieć. Naprawdę fachowa i mila opieka i pomoc, chociaż przyznam, że co lekarz, to każdy miał inny pomysł na rozwiązanie mojej ciąży - i nie tylko mojej. Skończyło się jednak na szybkim (1h 15 min) porodzie naturalnym, popękałam, ale rana została profesjonalnie zszyta i w tej chwili nie dokuczają mi żadne dolegliwości.
    Jeżeli jednak chodzi o oddział dla Noworodków to tragedia. Położne nie wykazują najmniejszego zainteresowania a jeżeli chcesz poprosić o pomoc to jeszcze się obruszają - bo przecież takie jest macierzyństwo. Siedzą sobie i piją kawusię a noworodki na sali nowordkowej płaczą. Na palcach jednej ręki mogę policzyć sympatyczne Panie. Gdyby nie pomoc innych doświadczonych Mam, nikt by nie powiedział jak nakarmić, przewinąć itp.
    Ale sama opieka przy porodzie - tak jak napisałam - profesjonalna.
  • mfab83.hg 15.01.12, 10:35
    Tata może być przy porodzie a potem ogląda ważenie, badanie i ubieranie - gdy Mama jest zszywana. W zależności od natłoku rodzących - można leżeć na sali poporodowej z Ojcem a jak nie, po kilkunastu minutach przewożą Cię na oddział dla noworodków. Koszulkę warto mieć swoją, ale gdyby nie było - napewno znajdzie się jakaś szpitalna , niech tata weźmie buty na zmianę, bo w szpitalu nie ma niebieskich papciochów (koszulki i spodnie są). Poza tym wszystkie usługi są bezpłatne. Ja nie zdążyłam skorzystać ze znieczulenia ale też i nie było takiej potrzeby.

    Ból jest, ale jak dziecko wychodzi na świat w 1 sekundzie się zapomina o nim - więc nie bójcie się !!!! Rodziłam w grudniu 2011 r.
  • sobota86 13.01.12, 11:43
    Jeśli zrobili nacięcie to znaczy że była taka konieczność. wolałabyś żeby samo ci pękło? A pęka najczęściej do odbytu, co bardzo źle i długo się goi. Lekarze wiedzą kiedy trzeba naciąć, bieleje skóra otworu pochwy,a to znak, że zaraz pęknie.
  • victoriab 13.01.12, 11:54
    Mi właśnie pękło- a wręcz popękało- nie zdążyli naciąć (rodziłam w innym szpitalu nie tu) i powiem tak- jest to bardzo nie przyjemne. Nacięcie masz regularne- jedną ,,linie", a jak Ci popęka to w każdą stronę, nawet po 5 latach mam blizny po zszyciu, a tak pomyśleć że miałabym jedną prawie nie zauważalną, a nie jak teraz-w każdą stronę świata
  • sroka75 13.01.12, 14:27
    > Jeśli zrobili nacięcie to znaczy że była taka konieczność.
    Akurta ten szpital słynie z tego, ze wykonuje to rutynowo, bez koniecznosci;/ i pytania (chociaz maja taki obowiazek) - powyzszy post potwierdza tylko to ze mentalnosc personelu z "brodnowskiego" nie zmienila sie i tyle...
  • dorocha 13.01.12, 21:23
    nieprawda. mnie nacięli w ostatniej chwili (długa ostatnia faza porodu i dość trudna), pytali o zdanie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8r82c3s634p0tm.png
  • sroka75 14.01.12, 10:22
    pozostaje pytanie czy to był wyjatek czy norma...wiele informacji nt. zwyczajów tego szpitala swiadczy o tym, ze raczej to pierwsze..wink

    ad.
    > nieprawda. mnie nacięli w ostatniej chwili (długa ostatnia faza porodu i dość t
    > rudna), pytali o zdanie
  • dlubiarz 14.01.12, 14:15
    no to miałaś farta smile
  • dlubiarz 14.01.12, 14:13
    sobota86 napisała:

    > Jeśli zrobili nacięcie to znaczy że była taka konieczność. wolałabyś żeby samo
    > ci pękło? A pęka najczęściej do odbytu, co bardzo źle i długo się goi. Lekarze
    > wiedzą kiedy trzeba naciąć, bieleje skóra otworu pochwy,a to znak, że zaraz pęk
    > nie.

    Nie napisałam, że zrobili to niepotrzebnie, tylko nikt mnie o zgodę nie pytał (w innych szpitalach pytają). Czytaj ze zrozumieniem. A jeśli chodzi o pękanie i nacinanie, to są różne podzielone zdania na ten temat. Być może Ty miałaś taką sytuację, ale nie każda kobieta akurat popęka do odbytu.
  • lebara1984 15.01.12, 12:22
    A ja oglądałam wczoraj ten szpital i porodówkę-każda sala porodowa jednoosobowa,bez żądnej dodatkowej oplaty.Sale może nie są duże,ale sa przytulne.Ja na pewno będę tu rodzic-termin mam na 9.02
  • victoriab 15.01.12, 20:27
    Ja leżałam dwa razy na brodnie na patologi, oglądałam sale porodowe, byłam u ,,koleżanek z sali" po tym jak urodziły i naprawdę jest ok. Ostatnio szpital Bródnowski cieszył się takim oblężeniem pacjentek, że aż miejsc nie było! Więc ja chce rodzić na Bródnie, ale będę musiała sobie jakąś alternatywę przygotować, bo nie chce wylądować w Praskim czy na Karowej... tylko co tu zrobić z tą zamiennością.. na Inflandzkiej teza nie chce, bo tam to jak dla mnie fabryka...........
  • mfab83.hg 22.01.12, 09:02
    Nie odsyłają pacjentek - tak zapewniają położne i lekarze. Co do nacięcia - to mnie nacięli a, że Synek duży to i tak jeszcze pękłam. Ale zagoiło się ok i wcale nie mam "kalafiora". Sale porodowe są ok, zresztą jak przyjdzie ten czas - napewno żadna z Was nie będzie na to zwracała uwagismile
  • tuska8413 25.01.12, 13:01
    Witam wszystkie mamusie.
    Co do samego porodu w szpitalu Bródnowskim (07.12.2011) nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń,być może to zasługa cudownej położnej,która akurat miała dyżur i mojego lekarza prowadzącego (dr Bachanka),który czuwał nad wszystkim. Ze znieczuleniem nie ma problemu,wystarczy wcześniej uprzedzić,że będziecie je chciały.Ja tak zrobiłam i dostałam.Niestety skończyło się cc w znieczuleniu ogólnym,ponieważ zaczęło zanikać tętno mojego maleństwa.
    Na sali poporodowej byłam bez męża-zwyczajnie kazali jechać mu do domu i wrócić następnego dnia o 14 (urodziłam o 12.30),tak więc zostałam tam zupełnie sama sad
    Po przeniesieniu na salę ogólną ręce mi opadły,brak ogrzewania,zimnica jak nie wiem co,w łazience,w której nawet drzwi się nie zamykały, smród wybijającego szamba,na dodatek te zapachy wpadały na salę. Pielęgniarki patrzyły na mnie jak na wariatkę,kiedy poprosiłam o dokarmianie dziecka Bebilonem z powodu braku pokarmu w piersiach.
    Co do opieki lekarskiej nad małym,to też nie mam zbyt dobrego zdania,wypisali nas do domu z rosnącą żółtaczką bez żadnego naświetlania,a na dokładkę zarazili go jakimś cholerstwem,bakterią Klepsiella pneumoniae!!!
    Po trzech dniach w domu dostał biegunki,odwodnił się i trafiliśmy do szpitala w Dziekanowie Leśnym,gdzie przez 2 tyg.lecieliśmy na antybiotykach...
    Gdyby nie fakt,że w Bródnowskim pracuje mój gin(świetny lekarz!!!!!) i ten szpital mam najbliżej, to chyba nie zdecydowałabym się na poród w tym miejscu.
    Wszystkim przyszłym mamom życzę szybkiego rozwiązania,zdrowych pociech i dużo siły smile
  • mfab83.hg 27.01.12, 12:31
    partacze na noworodkach to potwierdzam - oby tylko wypisać i umywać ręce!
  • lebara1984 03.02.12, 14:47
    Drogie Mamy:po ilu dniach jest wywoływany poród w tym szpitalu?pod warunkiem,że ktg ok,wód płodowych sporo i wszystko gra.
  • dlubiarz 03.02.12, 18:36
    lebara1984 napisała:

    > Drogie Mamy:po ilu dniach jest wywoływany poród w tym szpitalu?pod warunkiem,że
    > ktg ok,wód płodowych sporo i wszystko gra.

    Przy pierwszym dziecku przyjęli mnie w poniedziałek, wywołali już w środę. Także dość szybko smile. Ale pewnie zależy to od wieku ciąży, rozwarcia lub jego braku, oraz innych fizjologicznych czynników. Zapewne także od tego, czy w danym momencie jest nawał pań rodzących, czy też nie smile. Pozdrawiam!
  • lebara1984 04.02.12, 10:23
    Dziękuję za informację.Do terminu mam jeszcze kilka dni,ale właśnie najgorsze to czekanie już na finishu...Nawet nie chcę brac pod uwagę porodu po terminie,bo chyba osiwieję do tego czasu wink
  • dlubiarz 05.02.12, 19:20
    Zatem szybkiego i szczęśliwego rozwiązania życzę smile. Pozdrawiam!
  • victoriab 05.02.12, 20:39
    Ja mam poród na 20 lutego. Byłam dwu krotnie w szpitalu- na patologii, i powiem tak odnośnie wywoływania to się nie czają. Wywołują od razu tak naprawdę na drugi dzień po pierwszym obchodzie porannym, jeśli za pierwszym razem się nie uda, dzień przerwy i powtórka z rozrywki. Ja to mam zamiar przyjść 20 lutego z torbą- o ile sama nie urodzę wcześniej i niech mnie przyjmują na oddział, ponieważ nie chcę rodzić dziecka 29 lutego....
  • osmokach 06.02.12, 07:50
    przy zdrowej niezagrozonej ciazy szpital 'czeka' 7 dni po terminie i dopiero wtedy przyjmuje na oddzial.
  • lebara1984 06.02.12, 15:41
    ja mam termin na 9.02 i chciałabym uniknąc wywoływanego porodu..Dziękuję za informację,że po 7 dniach już przyjmują na oddział-bo wiem,że w niektórych szpitalach potrafią i 2 tygodnie trzymac w nerwach...
    Czekam i czekam,może syn mnie posłucha i sam wyjdzie,najlepiej w terminie smile ileż można chodzic z opuszczonym brzuchem i z rozwarciem echhh
  • lebara1984 15.02.12, 10:41
    Drogie Panie,jak wygląda pobyt na patologii ciąży po terminie?już pisałyście,że na drugi dzień wywołują.A pewnie pierwszego dnia jest już test z oksytocyny?
    i co tam robią pierwszego dnia?
    jak wyglądają sale na patologii-ilu osobowe są?i jak z łazienką?
    będę wdzięczna za inf.
  • mfab83.hg 28.03.12, 22:27
    Na patologii jest spoko - b. miłe położne, zawsze służące pomocą i radą. Testy z oksytocyny robią co 2 dzień, badają - w zależności od przypadku, ale średnio także co 2 dzień. Kilka razy dziennie KTG i osłuch serduszka dzidzi oraz standard - temperatura pacjentki, tabletki ew. pomiar ciśnienia. Nie jest prawdą, że wywołują natychmiast! to zależy od danej ciąży. Prawda jest taka, że lekarze zmieniają się co chwila i każdy ma inny sposób na rozwiązaniesmile u mnie tak się namyślali długo, że jak miałam mieć wywoływanie w końcu to Dzidzia sama się zdenerwowała i w 1,5h na świat przyszłasmile
    Sale są przeważnie 4 osobowe z prysznicem i toaletą - rewelacji nie ma, ale da się przeżyć. Na oddziale dla noworodków są jeszcze gorsze warunki, gdyż bywają sale bez prysznica i kibelka!

    lebara1984 napisała:

    > Drogie Panie,jak wygląda pobyt na patologii ciąży po terminie?już pisałyście,że
    > na drugi dzień wywołują.A pewnie pierwszego dnia jest już test z oksytocyny?
    > i co tam robią pierwszego dnia?
    > jak wyglądają sale na patologii-ilu osobowe są?i jak z łazienką?
    > będę wdzięczna za inf.
  • anna_boleyn 08.02.12, 13:58
    chodzi mi o takie z wskazań robione na tzw. zimno?
    kiedy jest przyjęcie - w dniu porodu czy dzień wcześniej?
    czy tata może być na sali w trakcie czy nie?
    na stół kładą na "golasa" czy można mieć podwinięty choćby podkoszulek,
    a depilacja? jak przyjdę "przygotowana" to mnie mam nadzieję nie będą "poprawiać"?
    cewnik zakładany jest przed czy po znieczuleniu?
    pionizowanie jest po 12 godzinach?
    czy na pierwsze 24 godziny po można opłacić pomoc położnej/pielęgniarki?

    podzielcie się spostrzeżeniami, rodzę na przełomie marca/kwietnia, wolę być przygotowana

    --
    http://www.pregnology.com/preggoticker80/777777/000000/My%20pregnancy/04/13/2012.png-
  • tuska8413 08.02.12, 17:27
    Jeżeli chodzi o pobyt tatusia na sali to z tym nie ma problemu,ja rodziłam ubrana od góry do pasa tzn.w podkoszulku. Cewnikują po znieczuleniu (tak mi się wydaje,bo znieczulali mnie w takich bólach,że byłam prawie nieprzytomna i niewiele co pamiętam).
    Depilacji raczej nie poprawiają,a pionizowanie chyba po 12h,jeżeli skończy się cesarką w znieczuleniu ogólnym tak jak u mnie to po 24h.
    Życzę szczęśliwego i szybkiego rozwiązania smile
  • martunia1979 06.09.12, 22:13
    Witajcie,
    W lipcu tego roku w szp.bródnowskim urodziłam piękną córunię smile Z porodu, jak i z pobytu w szpitalu jestem bardzo zadowolona - wielki buziak za wzorowo poprowadzony poród dla położnej Bielawskiej smile !!! Chcę zaznaczyć, że nie mam tam znajomości i szczęśliwie w tamtym dniu byłam jedyną rodzącą, bo to ma znaczenie. Poród był planowany = indukowany (wskazanie: Clexane, obciążony wywiad), nie cesarka lecz siłami natury. Na pewno nie można opłacić położnej (szpital pracuje nad tym), więc trzeba się zdać na łut szczęścia. Sporo się pisze o złych warunkach sanitarnych panujących w szpitalu. Moim zdaniem są zupełnie przyzwoite, choć na pewno wiele zależy od sali. Sale porodowe oddzielone od siebie normalną ścianą, czyste i schludne. Bardzo dobra opieka na patologii ciąży oraz porodówce, natomiast na położniczym już nie bardzo, wszystkiego trzeba się domagać, położne niezbyt miłe i pomocne. Znieczulenie jest bezpłatne i nie odsyłają ze szpitala! W przypadku ciąży zagrożonej przed porodem dobrze jest kilka razy pojawić się w poradni patologii ciąży (działa tylko we wtorki 12-14ta) żeby szpital objął swoją opieką.
    To był mój drugi poród - synka urodziłam na Madalińskiego i niezbyt dobrze to wspominam (baaaardzo długo, bez specjalnej troski ze strony personelu....). Pamiętajmy jednak, iż nie ma idealnego szpitala, bo zawsze najwięcej zależy na czyj dyżur trafimy plus okoliczności tj. ile rodzących itp. POWODZENIA!!!!!!
  • martunia1979 06.09.12, 22:16
    Aha!
    Wielkie podziękowanie dla doktora Bachanka za wspaniałą postawę, profesjonalne podejście oraz przychylność w stosunku do pacjentów!
  • aniluna 07.09.12, 22:24
    >Bardzo dobra opieka na patologii ciąży oraz porodówce, natomiast na położniczym już nie bardzo, wszystkiego trzeba się domagać, położne niezbyt miłe i pomocne.<
    Dokładnie tak, mam takie same odczucia, na patologii spędziłam 3 dni, porodówka też ok, położniczy taki sobie
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/n59yanlikb08wr3m.png
  • de_moniq 08.09.12, 20:45
    Rodziłam w bródnowskim 30.08.2012. Co do oddziałów - patologia ciąży - super opieka. Porodówka - super wzorowo. Pełna aktywność podczas porodu, spokój, bo sale pojedyncze a nie jak np w szpitalu praskim dzielone łóżka porodowe zasłonką. Opieka rewelacyjna zarówno położnych jak i lekarzy. Sala pooperacyjna - opieka świetna. Co raz położna pytała czy nie boli, czy nie trzeba podać środka przeciwbólowego. W dodatku wszelkie zastrzyki czy w wenflon czy domięśniowo były robione delikatnie. Neonatologia - i tutaj niespodzianka - opieka świetna.
    Naczytałam się wcześniej że straszne rzeczy się dzieją w tym szpitalu. Że terror laktacyjny, zero opieki czy porady itp. Nie wiem czy akurat miałam szczęście, lecz trafiłam na super położne. I to na wszystkich zmianach, a byłam ponad tydzień na tym oddziale. Żadnego kłopotu z mlekiem gdy powiedziałam że będę karmić tylko sztucznie. Lekarz od razu zapisała w papierach i zero pytań. Pełna informacja na temat stanu zdrowia dziecka (żółtaczka z konfliktu serologicznego w 1 dobie, i zakażenie krwi) i to czasem nawet kilka razy dziennie powtarzana. A jak nie było informacji na bieżąco o wszystkich badaniach (kilka pakietów), to zawsze można było iść do pokoju lekarzy na patologii noworodków i się dowiedzieć (np. mąż).
    Sale - duże 4 osobowe, przy pełnym zajęciu trochę ciasnawo gdy przy matkach są dzieci a do tego goście. Ale to szpital a nie hotel spa.
    Budynek jest stary, tak więc i nie ma co liczyć na fajerwerki jeśli chodzi o wygląd sanitariatów. Ale umywalki nowe, armatura też, brodziki wygodne, a co najważniejsze wszystko w obrębie sali, jak nie swojej to sąsiedniej. Porównując do warunków w szpitalu praskim (3 lata temu) gdzie trzeba było do łazienki iść przez izbę przyjęć, to rewelacja jest w bródnowskim. Salowe codziennie myły wszystko, więc jest czysto, choć nie do końca pachnąco. Niestety czasami fetorek z łazienki dawał się we znaki.
    Jedzenie dobre, porcje bardzo duże. Ale po dwóch dniach na kroplówkach i nawadnianiu to wszystko się wydaje dobre smile

    Najważniejsze jest to że już w komplecie cali i zdrowi jesteśmy w domku.

    Aha i specjalne jeszcze podziękowania dla dr. Bachanka za super opiekę od izby przyjęć po wizyty na neonatologii. smile
  • 0-monka 03.01.13, 16:47
    Rodziłam w czerwcu, gorąco polecam, wszystko super, poród, opieka, położne itp. itd. Jedynie jedzenie niedobre jak dla mnie, no i hotel spa to nie jest zdecydowanie, kibelki się nie domykają, łazienki ultraciasne, w sali było strasznie gorąco i duszno (czerwiec), ale dla mnie najważniejszy był personel, a do tego nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
    --
    http://lb1f.lilypie.com/zBxop2.png
  • beluci 22.02.13, 15:38
    A ja absolutnie NIE POLECAM rodzić w szpitalu Bródnowskim! Na porodówce owszem jest całkiem miła obsługa, ale na położnictwie okropnie - panuje chaos, samowolka i łapówkarstwo! Położne są niemiłe, złośliwe, jak by robiły za karę- bez bombonierki/czekolad ani rusz, po CC w nocy nie zajrzą do pacjentki na pooperacyjną, bo przecież "księżniczki" śpią i nie daj Boże Ci zaboli rana i zadzwonisz poprosić o p/bólowy - a przecież to jest ich g.. obowiązkiem!!! Pani od laktacji, to jak żandarm- laskę Ci robi że pokazuje jak przystawić maleńswo do piersi. A po kąpieli moje dziecko wracało takie wystraszone i zestresowane, że bałam się pomysleć jak z nim się obchodzą. Owszem były dwie położne (niestety nie pamiętam ich imion), które bezinteresownie spełniały swój obowiązek i były całkiem miłe, a reszta, to niestety nie nadawała się do pracy z liudźmi... Warunki na salach są okropne.
    Jednym słowem odradzam wszystkim Paniom, zwłaszcza tym, pierworódkam, które nie chcą zrazić się do porodu i które (jak i ja kiedyś) sugerują się opiniami w internecie w poszukiwaniu odpowiedniego szpitala! Pozdrawiam.
  • delphine_delphine 04.05.13, 00:34
    Rodziłam w Bródnowskim w maju 2012. Ja osobiście jestem zadowolona. Opieka na porodówce była super. Są tam 3 sale oddzielone od siebie ścianką i zamykane drzwiami harmonijkowymi (najlepiej wybrać się i zobaczyć). Nie powalają, ale jest schludnie i czysto. Jak rodziłam, byłam jedyną pacjentką na porodówce. Położne (pamiętam 3 panie, ale głównie opiekowała się mną P. Agnieszka) miłe, konkretne - wspominam je bardzo dobrze. Odpowiadały na moje pytania (a pytałam o wszystko, co było dla mnie niejasne) i dopingowały do samego końca. Lekarze, również w porządku - nie mogę złego słowa powiedzieć. Znieczulenie podawane na życzenie, bezpłatnie. Aha, w większości przypadków stosuje się tam nacinanie krocza (szczególnie u pierworódek).
    Oddział poporodowy - sale 4os. i dwie 1os. Warunki bez szału, ale do zaakceptowania. To co do dziś pamiętam, to niewygodne łózka, a byłam mocno obolała po porodzie, więc to miało dla mnie znaczenie. Łazienki - czyste, średni standard (zepsute drzwi od kabiny prysznicowej, uszkodzona słuchawka prysznicowa i takie tam) Jeśli chodzi o opiekę, to jak wszędzie - są zarówno miłe pielęgniarki jak i takie 'co pracują za karę'. Niestety, mimo stanu, trzeba się wykazać asertywnością, by takiej Pani poszło w pięty. Ja miałam problem z laktacją - ale nie odczułam żadnego terroru laktacyjnego (tzn personel sprawdza stan piersi, czy jest mleko - ale nie zmuszają nikogo siłą aby karmić naturalnie....), kilka razy prosiłam o pomoc, bo nie wiedziałam jak przystawiać - i zawsze ktoś przychodził i tłumaczył. Mleko mod. dostawałam z reguły bez problemu (raz jeden jedyny miałam na ten temat ostrzejszą wymianę zdań z jedną z pielęgniarek). Dziwi mnie trochę opinia dot. kąpieli, bo jak ja leżałam na oddziale, to dzieciaczków się nie kąpało podczas pobytu w szpitalu. Jedzenie - oj, nie za dobre, no ale nie widziałam jeszcze szpitala, gdzie byłoby dobre. Polecam swoje zapasy smile
    Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo zadowolona z opieki w tym szpitalu i ze swojej strony mogę polecić, jeśli ktoś nie oczekuje super warunków, a ceni sobie życzliwe podejście. Moim zdaniem nieprawdą jest, że personel liczy na jakiekolwiek gratyfikacje. Ja spotkałam się ze wspaniałym podejściem. Po prostu.... Może to zależy od tego, jakimi osobami jesteśmy.

    Powodzenia wszystkim ciężaróweczkom i pozdrawiam smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/dqpr2n0a5fn8044h.png
  • mangofusion 06.09.14, 20:21
    Witam.
    Mieszkam vis a vis szpitala bródnowskiego. W 2009 urodziłam córkę przedwcześnie (7 miesiąc) w domu, następnie zostałyśmy przewiezione do wspomnianego szpitala. Opieka nad wcześniakiem cudowna, personel świetny. W przyszłym roku rodzę kolejne dziecko. Stąd moje pytanie, czy warto 'uderzać' do bródnowskiego. To co mnie interesuje:
    Czy jest możliwość skonsultowania się z lekarzami którzy pracują na ginekologii? 5 lat temu właśnie operował mnie świetny doktor Mittal, chciałam się do niego dostać, bo słyszałam, że w bródnowskim przyjmują pacjentki, lecz powiedziano mi, że muszę wylądować na patologii ciąży i wtedy owszem...
    Po drugie - czy mimo remontu budynku ginekologii z zewnątrz to wewnątrz zaszły jakieś zmiany? Można jakoś zaklepać salę jednoosobową? Ogólne warunki?
    Można liczyć na lewatywę czy to zostało już wycofane?
    Czy na obejrzenie sali porodowej trzeba się wcześniej umówić?
    Czy narzeczony będzie mógł przeciąć pępowinę? Oboje bardzo na to liczymy!
    Czy możliwy jest poród w wodzie? U koleżanki w szpitalu na wsi zabitej dechami można stąd moje pytanie czy tutaj również taka opcja wchodzi w grę smile
    Jaka jest dostępczość piłki do ćwiczeń? Trzeba za nią biegać czy można w każdej chwili skorzystać?
    Trzeba mieć swoje pampersy, środki pielęgnacyjne itp?
    Ogólnie na tą chwilę 2014 rok - polecacie?
    Pozdrawiam!!
  • kasiak123 19.09.14, 14:30
    mangofusion napisał(a):

    > Witam.
    > Mieszkam vis a vis szpitala bródnowskiego. W 2009 urodziłam córkę przedwcześnie
    > (7 miesiąc) w domu, następnie zostałyśmy przewiezione do wspomnianego szpitala
    > . Opieka nad wcześniakiem cudowna, personel świetny. W przyszłym roku rodzę kol
    > ejne dziecko. Stąd moje pytanie, czy warto 'uderzać' do bródnowskiego. To co mn
    > ie interesuje:
    > Czy jest możliwość skonsultowania się z lekarzami którzy pracują na ginekologii
    > ? 5 lat temu właśnie operował mnie świetny doktor Mittal, chciałam się do niego
    > dostać, bo słyszałam, że w bródnowskim przyjmują pacjentki, lecz powiedziano m
    > i, że muszę wylądować na patologii ciąży i wtedy owszem...
    > Po drugie - czy mimo remontu budynku ginekologii z zewnątrz to wewnątrz zaszły
    > jakieś zmiany? Można jakoś zaklepać salę jednoosobową? Ogólne warunki?
    > Można liczyć na lewatywę czy to zostało już wycofane?
    > Czy na obejrzenie sali porodowej trzeba się wcześniej umówić?
    > Czy narzeczony będzie mógł przeciąć pępowinę? Oboje bardzo na to liczymy!
    > Czy możliwy jest poród w wodzie? U koleżanki w szpitalu na wsi zabitej dechami
    > można stąd moje pytanie czy tutaj również taka opcja wchodzi w grę smile
    > Jaka jest dostępczość piłki do ćwiczeń? Trzeba za nią biegać czy można w każdej
    > chwili skorzystać?
    > Trzeba mieć swoje pampersy, środki pielęgnacyjne itp?
    > Ogólnie na tą chwilę 2014 rok - polecacie?
    > Pozdrawiam!!

    Urodziłam 3 tyg temu w bródnowksim smile
    Jeśli chodzi o piłkę to wiem że jest dostępna nic więcej nie podpowiem jeśli chodzi i poród naturalny. Leżałam na patologii i zdecydowano się na cesarkęsad
    Jeśli chodzi o salę pojedynczą to niestety nie można zaklepać - musi być wolna w momencie w którym potrzebujesz. Ja mimo tego że zgłaszałam wcześniej że chciałabym taka salę i mimo iż wiedziano już kiedy będzie cesarka i teoretycznie można było zarezerwować salę to nic z tego.
    Oczywiście można obejrzeć salę ale wolą żeby podjechać popołudniu/wieczorem.
    Lewatywa jest na życzenie.
    Oczywiście pampersy trzeba mieć swoje i środki pielęgnacyjne też no i najważniejsze trzeba mieć swój PAPIER TOALETOWY!!
    Ogólnie polecam lekarze przemili, pielęgniarki też super-zawsze odpowiedzą na pytania nawet te durne przychodzące do głowy z nerwów lub pod wpływem różnych forów smile nawet salowe zawsze uśmiechnięte i miłe ( bo 10 lat temu miałam zupełne inne doświadczenia ).
  • lusi123t 08.06.19, 19:11
    Rodzilam w szpitalu na poczatku czerwca.
    Trafilam w sobote na IP a stamtad na patologie.
    Od samego wejscia spotkalam sie z niebywale milym personelem!
    Od razu zostalam skierowana na patologie.
    Spedzialam tam kolejne 3 dni. Panie polozne z odziali patologii? - ANIOLY! Pomocne, usmiechniete, mile i bardzo wspierające!
    Sama opieka na tym odziale? Rewelacja! Szybka reakcja, duzo badan i czulam sie tam bardzo zaopiekowana.
    Sale 2-3 osobowe.
    Po patologii na porodowke- panie polozne? Cudowne!!! Serio! Myslalam ze bedzie prlowo wink a tu pelna profeska, elegancja i uprzejmosc na kazdym kroku.
    Lekarze - extra!
    Polecam ten szpital kazdej mamusce!
    Jest wyremontowany. W salach sa lazienki. Czysciutko i przyjemnie.
    Caly czas obsluga dostepna 24h a nie tylko jak sa badania. Z kazda wrecz pierdola mozna sie do nich zglosic.
    Serdecznie dziekuje calemu Szpitalowi na Brodnie za takie traktowanie, pomoc i przejscie przez ten magiczny czas, jakim sa narodziny maluszka! kiss
    Tak trzymac!
    Jestescie super!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka