Dodaj do ulubionych

CC na Żelaznej - Warszawa

24.11.15, 17:50
Prawdopodobnie będę miała planowe cc w tym szpitalu. Czy ktos miał ostatnio cc właśnie tam i mógłby podzielić się wrażeniami?
Czy przynoszą i kiedy dziecko na karmienie, ile czasu spędza sie na pooperacyjnej, kiedy pionizują, czy w pierwszej dobie można liczyć na jakąś większą pomoc przy pielęgnacji i karmieniu malucha?
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 26.11.15, 17:29
    Z tego co porównywałam, to podczas pobytu na sali pooperacyjnej wszędzie jest duża pomoc. Żelazna ma ten plus, że potem też pomagają, zwłaszcza przy KP. Znajoma i szwagierka miały dzwonić w nocy po położną, żeby pomogła jej dziecko przystawiać i przewinąć. Dziecko było cały czas przy matce. Tego mi zabrakło na Inflanckiej. Pionizacja po 8-12 h, w zależności od stanu.
  • kinga_iskierka 26.11.15, 17:40
    na inflanckiej dziecko nie jest caly czas przy matce?
  • ela.dzi 26.11.15, 18:52
    Jeśli matka dobrze się czuje to jest, ale trzeba sobie radzić samemu. Miałam CC o 11, dziecko dostałam o 14 (wcześniej było z tatą, na pooperacyjną mąż nie mógł wejść i zobaczyłam się z nim następnego dnia). W tym czasie opiekowała się nim położna. O 20 pionizacja, ja ledwo żyłam, o 23 przewiezienie na poporodową i tutaj miałam sobie radzić. Nie byłam w stanie, więc syn wylądował w dyżurce z butlą mm. Dostałam go rano.
  • kinga_iskierka 26.11.15, 18:57
    dzieki za infosmile
    a powiedz, jak mama nie zgadza sie na dokarmianie mm, to szanuja to?
    (na madalisnkiego 10 lat temu co prawda, ale nikt nie pytal, czy sie zgadzam, rodzilam sn, w nocy plakal, to [polozne same mu daly:/)
  • ela.dzi 26.11.15, 19:53
    Powiem Ci, że nie wiem, ale na pewno same położne nie przychodzą z butlą i nie wpychają, bo tak. Trzeba było chodzić do dyżurki po mleko. Jak już miałam dziecko przy sobie, to dowiedziałam się tylko, że syn został nakarmiony. Potem coś tam kazali dokarmiać, ale z kubeczka i po karmieniu. Nie wiem czy miało to sens, pamiętam dzień po porodzie jak przez mgłę, no i nie miałam wiedzy o KP i przyrostach. Generalnie sporo położne pomagały przy KP tylko niestety co zmiana położnych to sprzeczne rady i wytyczne. 2 dni po porodzie dostałam nawału i tyle było mm. Znajome, ktore rodziły na Inflanckiej i chciały karmić, karmiły.
  • kinga_iskierka 26.11.15, 21:18
    dzieki wielkie za infosmile
  • melancho_lia 26.11.15, 17:59
    Czyli dziecko cały czas z mamą? To super by było. Słyszałam też opcję, że przy planowym cięciu zabierają z normalnej sali i od razu po cięciu trafia się z powrotem na tą normalną salę (to byłoby najlepiej bo bym męża przy boku miała)- tak miała znajoma na Madalińskiego- bez POP tylko od razu zwykła sala (położna zaglądała co chwilę w pierwszych godzinach po cięciu).
  • ela.dzi 26.11.15, 18:56
    Z tego co wiem tak, dziecko jest cały czas z matką. O reszcie nie wiem, musiałabym podpytać szwagierki.
  • melancho_lia 26.11.15, 19:35
    Dzięki. Ja to przerażona jestem perspektywą cc- mam cichą nadzieję, ze jednak nie będzie konieczne. Szukam wszelkich informacji na ten temat.
  • kinga_iskierka 26.11.15, 19:40
    mam to samo, przerazona jestem strasznieuncertain ale na porod sn nie mam zadnych szansuncertain
  • melancho_lia 26.11.15, 19:47
    U mnie marne ale są (póki co położenie miednicowe, może jednak syn się obróci do przyszłego czwartku), Twoje posty czytałam, wiem że u Ciebie to jedyne rozwiązanie.
  • ela.dzi 26.11.15, 20:01
    Może być już ciężko, ale mój syn fikał do samego porodu. Ja ponoć też.
  • ela.dzi 26.11.15, 20:00
    Ja źle zniosłam CC i więcej bym nie chciała, ale wyjścia nie miałam i nie mam. Ale z tego co czytam i widzę, to wszystko zależy od kobiety. Dziewczyna z sali szybciej była na chodzie i lepiej się czuła. Znajoma uważa, że tylko CC. Najbardziej męczące jest to, że to operacja i mimo tego trzeba wstawać do dziecka i sobie radzić. No i dłużej się jest w szpitalu.

    Powodzenia, dobrze będzie. Musi być smile
  • melancho_lia 26.11.15, 20:04
    To ze dłużej w szpitalu to ja się nawet cieszę. mamy obciążony wywiad noworodkowy przy poprzednich dzieciach i nie zalezy mi na szybkim powrocie do domu. Wolę ten dzień czy dwa pobyć dłużej pod opieką.
  • betka1984 03.12.15, 11:05
    Na pooperacyjnej 4h, dziecko dostajesz od razu. Pionizacja po 8h. Pomoc hmmm. Pewnie jakbyśmy sie upieraly to by była, ale akurat z tym jest problem w wielu szpitalach i dużo zależy od personelu. Dzieckiem zajmowalam sie sama od pionizacji, wczesniej mąż. Generalnie polecam, bardzo na plus że regularnie przynosili leki p.bolowe i akurat o to nie trzeba było prosić.
  • betka1984 03.12.15, 11:07
    Cc we wtorek, wyszłam w czwartek.
  • melancho_lia 03.12.15, 11:55
    Kiedy przystawiają do piersi? A na sali po wyjęciu dają tylko do przytulenia czy zostawiają na chwilę na piersiach mamy?
  • betka1984 03.12.15, 13:52
    Na sali dostałam do przutulenia, a chwile potem na sali pooperacyjnej juz położna przystawila mi do piersi. Dziecko jest cały czas z Tobą
  • melancho_lia 03.12.15, 14:55
    Dzięki serdeczne za informacje.
  • betka1984 03.12.15, 15:01
    Spoko, w sumie to bylam tak zestresowana, ze nie prosilam, ale moze jak poprosisz to Ci poloza dziecko na piersi jeszcze na operacyjnej? powodzenia smile
  • melancho_lia 03.12.15, 18:33
    Na szczęście widmo cc sie oddaliło bo synek łaskawie sie ustawil głową do dołu. Raz jeszcze dziękuję za informacje.
  • betka1984 03.12.15, 21:06
    Zazdroszczę. Mój dzielnie wytrwal w położeniu miednicowym smile
  • ela.dzi 03.12.15, 22:31
    Na szkole rodzenia mówili, że na sali operacyjnej nie zostawiają dziecka na klacie, dopiero na pooperacyjnej. Może coś się w tej kwestii zmieniło przez ten czas.

    Mówiłam, że jeszcze może się obrócić smile
  • kiziorina 19.12.15, 21:57
    hej, a ktoś w ogóle się zapisywał ostatnio na konsultacje kwalifikującą?
    Ja dzisiaj dzwoniłam i okazało się, że nie ma zapisów do końca stycznia 2016, natomiast jeszcze wczoraj panie z rejestracji mówiły, że nie mają grafiku na 2016.
    Jak to zatem wygląda obecnie naprawdę?

    --
    http://lbdf.lilypie.com/qLzTp1.png
    http://lb3f.lilypie.com/QEBMp2.png
  • ela.dzi 22.12.15, 22:37
    Ja dawno dzwoniłam i usłyszałam, że nie robią w ogóle planowych cięć. W poprzedniej ciąży na 3 miesiące przed porodem nie mieli terminów. Jeśli bardzo zależy Ci na Żelaznej, to idź prywatnie do lekarza, inaczej będzie ciężko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka