Dodaj do ulubionych

Czy rodziła któraś z Was na Madalińskiego?

21.03.05, 11:49
W lipcu mam termin i chciałabym rodzić na Madalińskiego. Czy mogę prosić o
polecenie jakiejś położnej?.Słyszałam, że odbywają się tam jakieś remonty?
Edytor zaawansowany
  • bemark76 21.03.05, 22:37
    Ja też rodze w lipcu (tp 20.07) i też chcę na Madalińskiego, podtrzymuję wątek.
    Eve - dziś słyszałam, że nowe sale porodowe (podbno jest ich aż 7) są
    świeżuchne, nowe i gotowe tylko uzupełniają jakiś sprzęt, lada dzień ma to
    wszystko ruszyć.
    A warunki po porodzie chyba b/z. Jak zapłacisz to masz salę 2-os a jak nie to
    nie.....
  • eve72 22.03.05, 13:04
    Czy masz może namiary na jakąś przyzwoitą położną?
  • bemark76 22.03.05, 23:24
    niestety nie mam - sama tutaj często-gesto zaglądam, żeby coś wyhaczyć ale
    nic... jak skorzystasz ze szkoły rodzenia IDEA na Madalinskiego 22 to te Panie
    na pewno Ci kogos polecą. Rozmawiałam ostatnio z jedna z położnych z tej szkoły
    i powiedziała, że zapoznaja rodzące z oddziałem i z położnymi więc na pewno
    kogoś polecą.
  • agata_to_ja 23.03.05, 16:01
    Dziewczyny, polecam Agnieszkę bebel z madalińskiego. jak będziecie w szkole
    rodzenia, to poproście o namiary albo spytajcie na oddziale. ja juz nie mam jej
    komórki. Rodziłam z nia 3 latra temu moją cudną Jagódkę i jest to naprawdę
    godna polecenia osoba. Taka troche herod - baba, ale w takiej chwili chyba ktos
    taki jest najlepszy.
    Polecam, i szpital też.
    pozdrawiam
    agata (mama Szymka i Jagódki)
  • polka3 28.03.05, 13:31
    Polecam Wiole Gwiazde-przytomna kobieta.Ale samego szpitala nie polecam. Nowe
    pokoje-to naprawde najmniej wazne.
  • paolka_76 19.04.05, 16:36
    dziewczyny ja rodzilam na madalinskiego w styczniu. mialam porod rodzinny z Ela
    Kowalska, zlota kobieta!!!! bardzo, ale to bardzo polecam, bardzo mnie
    wspierala i praktycznie nie opuscila na minute. bardzo polecam.
  • ela73 08.07.05, 12:06
    A czy mogłabyś podać namiary na tę szkołę, bo te znalezione przeze mnie w
    internecie są jakieś felerne - albo pomyłka albo nikt się nie zgłasza.
    Serdecznie dziękuję.
    --
    Nasze Jajko
  • pysiak-ewa 29.03.05, 11:47
    Ja rodziłam w 2002 roku. Skierowano mnie tam w ostatniej chwili, po fatalnej
    obsłudze na Karowej. Powiem jedno, gdyby nie oni i szybka interwencja
    chirurgiczna, nie byłabym dzisiaj matką fajnej dwulatki. Niestety gorzej z
    położnymi opiekującymi się kobietą po porodzie - większość z nich - porażka.
  • psotna 29.03.05, 17:58
    Rzeczywiście Agnieszka Bebel - rewelacja. Polecam fajna, równa kobitka. Jak
    ktoś chce namiar mogę odszukać.
  • bemark76 29.03.05, 20:06
    Podaj namiar, chetnie skorzystam GG 479398, pozdrawiam
  • beza2005 29.03.05, 22:18
    Niedługo rodzę na madalińskiego, dokładnie w kwietniu, biorę połozną z
    poleceniaponoć jest świetna nazywa się P. Wioleta Gwiazda - jak urodzę to
    napiszę jak było. Polecają też Panią Kowal.........
  • bemark76 30.03.05, 00:15
    do beza2005 - czy ta położna będzie przy tobie w ramach pobieranej tam opłaty
    500 zł za poród rodzinny? bo wiem że w tym szpitalu do porodu rodzinnego jest
    wliczona indywidualna położna w poza godzinami jej pracy. Czy tak się z tą
    położną umówiłaś? czy też jeszcze dodatkowo jej coś płacisz? a jak będziesz
    rodzić na jej dyżurze to bedziesz miała inną położną? Odpisz, chętnie poczytam
    B
    gg479398
  • agata_to_ja 30.03.05, 09:26
    Jak ja rodziłam, płaciło się 500 zł położnej, a ona opłaca z tego salę do
    porodów rodzinnych. Więcej żadnych opłat nie ma, chyba że chcesz pojedynczą
    salę po porodzie, lekarza na yłączność, znieczulenie zo na życzenie.
  • beza2005 30.03.05, 16:47
    położna jest wliczona i przyjeżdża razem ze mną do szpitala..........jeżeli ma
    dyzur to nie wiem.pewnie ma szczęście - umówiłam sie z nią w piątek 1 kw. to
    napiszę co ustaliłam i jak to wygląda. Oglądałam też sale do porodów rodzinnych
    na madalińskiego ale tak szybko bo była zajęta - rodziła dziewczyna- sala
    całkiem ok! widziałam też salę do ogólnych porodów - dwa łożka przegrodzone
    ścianką pośrodku - tragedia bo ta ścianka wąska i niska - jak parawan !!
  • agneso 30.03.05, 22:00
    Witam,
    Rodziałam na Madalińskiego dwukrotnie - raz w 2000r z położną Agnieszką Bebel,
    drugi raz w 2003 z Panią Krystyną Golba - obie serdecznie polecam. Teraz mam
    termin na lipiec 2005 i równiez wybieram poród na Madalińskiego, szczególnie,
    że porodówka jest w remoncie i będa super sale do porodów rodzinnych, niektóre
    nawet z wannami do porodów wodnych.
    Jeśłi chodzi o ceny to wyglądało to tak: 500zł za poród rodzinny z położną,
    600zł za zzo i 1500 za indywidualnego lekarza. Sale poporodowe o tzw.
    podwyższonych standardzie za ok. 150/doba, ale osobiście nie polecam ponieważ
    zawsze to lepiej jak ma kto spojrzeć na Twojego maluszka jak np. jestes pod
    prysznicem a rodzinki brak no i jest do kogo usta otworzyć smile
    Osobiście polecam szpital i personel.
  • kajka76 31.03.05, 12:20
    agnes dzieki za odpowiedzismile to jest juz nas chyba tzry lipcoweczki ,ktore
    chca rodzic na madaliskiegosmile
    pozdrawiamsmile
    kasia
  • la_zebra 19.04.05, 16:21
    no to już cztery, bo ja też sie tam szykujęsmile) co do położnych to także
    słyszałam dobre opinie o tych trzech paniach: Gwiazda, Kowal i Plak.
    Myślę też o sali indywidualnej - ale są albo "jedynki" albo "dwójki" i wtedy z
    wanną. Więc ta druga opcja jest chyba fajna, bo i ktos spojrzy na maluszka i
    jest sie do kogo odezwać, a wciąż kameralnie, prawda?
    Może spotkamy się w lipcu??? wink) Ja mam termin na 17-ego, ale to nigdy nie
    wiadomo...
  • miska28 22.04.05, 11:08
    Dziewczyny, macie moze namiary na polożne polecane w tym watku pracujace na
    Madalinskiego.
    Chcialabym sie skontaktowac i dopytac o szczegóły.
    Chodzi mi głównie czy: z położna podpisuje sie jakąs umowe, czy mam gwarancje
    ze z nia bede rodzic, czy nie odesla mnie jak bede miala zalatwiona polozna i
    porod rodzinny itp.

    A moze sa juz swiezo upieczone mamusie ktore wlasnie tam urodzily z wybrana
    polozna. Czekamy na swieze wiadomosci bo wiem ze sie tak troszke zmienia. M. in
    sale do porodow rodzinnych maja byc niebawem oddane.
    I jakie sa wasze spostrzezenia po przebytych ostatnio porodach.

    Pozdrawiam i z gory wielkie dzieki!!!

    --
    Moj aniołek
  • renia73 22.04.05, 12:43
    Dziewczyny,

    5 lat temu miałam CC (polozenie posladkowe i malowodzie). Teraz jestem w 33
    tygodniu ciazy i znow jest polozenie miednicowe. Spotkałam sie z kilkoma
    opiniami ze nie powinnam rodzic sama, ale dochodza mnie słuchy, ze niektorzy
    lekarze skłaniaja sie do PROBY porodu siłami natury mimo, ze wskazania do cc
    sie powtarzaja.
    Czy na madalinskiego decyzje o CC sie odwleka i kobiety rodza naturalnie az do
    upadlego, czy tez raczej w pewnych przypadkach jest to raczej oczywiste, ze
    robi sie cc? Jakie sa wasze odczucia? Jakie stanowisko ma dr Adamowicz? Moze
    któras wie...

    Renia

    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;16;31/st/20050611/dt/6/k/5836/preg.png
  • miska28 25.04.05, 09:06
    Podnoszę watek
    --
    Moj aniołek
  • mmarta77 13.05.05, 20:49
    dr Adamowicz jest teraz ordynatorem Ginekologii i Położnictwa na Madalińskiego
    wcześniej był Ordynatorem Patologii na Kasprzaka
    ja też zamierzamrodzić na Madalińskiego termin mam na 8 lipca
  • bemark76 13.05.05, 21:39
    Ja wg OM też mam termin na 8.07 (wg USG na 14.07), może się spotkamy na
    oddziale smile)))
  • nanarella1 14.05.05, 12:59
    Ja tez sie dopisuje do tej listy.Wiec witajcie.
    Termin mam na 7.07.br badz 12.07.br
    Powiem szczerze,ze tez sie boje choc wiem ze w nawet najlepszym szpitalu moze
    dojsc do tragedii...Zatem staram sie myslec pozytywnie.

    Dziewczyny a czy ktoras z was chodzi do szkoly rodzenia na Madalinskiego?
  • mmarta77 16.05.05, 12:37
    Ja chodzę na Szkołe Rodzenia na Kasprzaka, bo przy Szpitalu na Madalińskiego
    nie ma, mają dopiero organizować. Mi jest po pracy wygodniej dojechać na
    Kasprzaka, mam akurat po drodze do domu.
    Ale szczerze mówiąć jak ktoś planuje asyste położnej i poród rodzinny to wydaje
    mi się coraz bardziej, że Szkoła Rodzenia jest mało potrzebna.
    Poszłam bo to moje pierwsze dziecko, więc chciałam się zabezpieczyć z każdej
    możliwej strony.

    Pozdrawiam,
    Marta.
  • milena801 16.05.05, 15:49
    a masz namiar na jakąś dobrą położną? ciekawa jestem jakie są też ceny na
    Madalińskiego? Ile trzeba zapłacić za poród rodzinny i w ogóle dobrą opiekę
  • bemark76 17.05.05, 09:34
    Szczegóły są w cenniku szpitala na stronie
    www.szpital.home.pl
    z TOP LISTY dobrych połoznych, wymienianych na forum - to jeśli chodzi o
    szpital Madalińskiego to najczęsciej pojawiają się nazwiska:
    Wiola Gwiazda i Agnieszka Bebel

    pozdrawiam
  • bemark76 17.05.05, 13:15
    wiem że ceny są aktualne.
    ZZ0 - 600
    poród rodzinny - 500
    jeśli masz wątpliwości zawsze mozna zapytać wprost bezpośrednio w szpitalu - ja
    tam np. dzwoniłam to mi te ceny potwierdzili. Możesz wybrać się też osobiście.
  • agahop 19.05.05, 15:15
    ja rodzilam 13.05
    chetnie powiem jak bylo jezeli ktos ma pytania
    ale ze jestem od poniedizalku dopiero z dzidzia w domu moge wolno odpowiadac
  • bemark76 19.05.05, 22:18
    Miałam do Ciebie napisac na skrzynke - ale pomyslalam ze latwiej bedzie jak
    informacje dotra do szerszego grona niz tylko do mnie, wiec moje pytania brzmia:
    (oczywiscie szanuje twoj czas ktory musisz poswiecac na dziecko, ale ile mozesz
    tyle napisz)
    - czy rodzilas natruralnie czy CC?
    - jesli naturalnie to czy z ZZO?
    - jak sie czulas po ZZO? czy wklucie bolalo?
    - czy mialas lekarza z Madalisnkiego? jesli tak to kto prowadzil ciaze?
    - czy bralas polozna do porodu? jesli tak to kto to byl i jak ja oceniasz?
    jesli nie to powiedz jaka byla opieka "bez zopłat"?
    - czy rodzilas z mezem?
    - czy sa juz nowe sale porodowe a jak nie to czy cos wiadomo kiedy beda?
    - jaka jest opieka nad dzieckiem? tj: "radz sobie sama" czy "wszechstronna
    pomoc i opieka" zwlaszcza w sprawach laktacji?
    - czy dokarmiaja dzieci bez twojej zgody i wiedzy?
    - czy korzystalas z sali poporodowej o podwyzszonym standardzie? jesli tak to
    jak to oceniasz?
    - czy ponosilas jakies koszty np. polozna, ZZO, sale poporodowe? ile za co?

    no i jeszcze jakbys tak w skrocie opisala co koniecznie trzeba ze soba zabrac
    do szpitala zeby nie bylo niespodzianek...

    Dobra - już chyba masz dość smile))) ale odpisz w miare mozliwosci, bedzie to
    info dla wszystkich zainteresowanych.
    Z góry dziekuje
    pozdrawiam
    B i "kuleczka"
  • kajka76 20.05.05, 05:05
    ja tez czekam na odpowiedz smile)
    pozdrawiam,kasia
  • bemark76 20.05.05, 09:58
    Kajka76- widze ze tez nie moglas dzis spac smile - ja obudzilam sie o 4.00
    polazlam do komputera i siedzoalam do jakiejs 6.00 smile Kajka ty jestes z
    Piaseczna, dobrze kojarze? bo ja tez. Bedziemy rodzic w tym samym szpitalu wink
    Czekam na info od koleżanki AGAHOP - trzeba uzbroić sie w cierpliwosc bo
    dziewczyna dopiero co wrocila ze szpitala.
    Pozdrowionka,
    B.
  • kajka76 20.05.05, 21:05
    oj Bemark76..ostatnio kiepsko ma w nocysmile tak mniej wiecej 4-5 pobodka i nie
    moge zasnac wrrr potem sobie przysypiam jeszczesmile)
    tak,jetsem z piaseczna i bedziemy rodzic w tym samym szpitalusmile i to w lipcu
    hihi jak ja dotrzymamsmile
  • bemark76 20.05.05, 23:07
    A widzisz... tak wlasnie myslalam ze ty tez chcesz na Madalinskiego....
    (kojarze twoj post na forum ciezarowek z Piaseczna) no zaluj ze nie poszlas na
    zajecia w szkole rodzenia Usmiech Bociana w Piasecznie, gdzie ja wlasnie dzis
    bylam (1-sze zajecia). Prowadzi jak polozna z Madalinskiego, baaardzo fajna,
    bardzo rzeczowa i konkretna. Mysle ze pogadam z nia o wspolnym porodzie.
    Przynajmniej z tej perspektywy - tzn. przyjaznej duszy, ktora poprowadzi porod -
    warto bylo wybrac sie na te szkole rodzenia. Ja przynajmniej bede sie czula
    bezpieczniej. Pozdrowionka.
  • agahop 23.05.05, 14:06
    odpowiadajac na pytania:
    dobrze ze nie na skrzynke bo nie uzywam


    rodzilam naturalnie ze znieczuleniem. nic mnie nie bolalo i bylo bardzo sprawnie
    zrobione. wiekszosc dziewczyn bedacych tam bralo anieczulenie. trzeba tylko
    wczesniej im to powiedziec bo trzeba je zrobic w odpowoiedniej fazie porodu.
    mialam lekarza z madalinskiego ale to nie mialo znaczenia bo wifzialam go tylko
    1 w ciagu mojego pobytu. do porodu polozna byla Agnieszka bebel. nie mialam
    powiklanego porodu wiec trudno mi ocenic jej prace ale mysle ze ok, mila i
    uczynna.nie ma sal nowych i trwa tam remont- nie wiadomo kiedy koniec.
    koszty: 500 polozna z rodzinnym porodem- to jest 1 usluga. rodzinny porod
    obejmuje polozna. znieczulenie 600. bez tych oplat rodzisz na sali w osobowej
    wygladajacej jak z rzezni. nic przyjemnego i lozka do porodu stare. opieka po
    porodzie bardzo dbra. polozne uczynne, lekarze wszystko wyjasniali. prezentowano
    sposoby karmienia- trzeba duzo samemu pytac, ale wyasnioa dobrze i sa jeszcze
    studentki zawsze skore do pomocy. nie korzystalam z sal o podwyzszonym standardzie.

    odpisalam chyba wszystko, pisze wolno bo mam dziecko na reku ale dam rade
    jezezli jeszcze cos chcesz zapytac

    --
    agahop
  • miska28 23.05.05, 15:20
    Dziekuje w imieniu wszystkich za odpowiedzi.
    Mi jeszcze przyszlo do glowy kilka pytan.
    Czy umawialas sie z ta polozna na porod rodzinny wczesniej, jesli tak to ile
    wczesniej trzeba sie kontaktowac. Czy podpisuje sie jakas umowe? Co w sytuacji
    jesli ona bedzie rodzic akurat z inna "klientka"?
    Czy jesli sie umowisz z polozna na porod rodzinny to jak jest z przyjeciem do
    szpitala? Jest to jakas gwarancja ze Cie nie odesla? Nie chcialabym sytuacji w
    ktorej przy wyborze tego szpitala jednak bede rodzic gdzies z doskoku bo nie
    bedzie miejsc.
    Ile jest sal obecnie do porodu rodzinnego? Jak sa wyposazone?
    Czy wiedzieli ze lekarzem prowadzacym byl wlasnie lekarz z Madalinskiego? Moze
    sama swiadomosc ze to pacjentka Pana X robi cuda?
    Mozesz powiedziec u kogo prowadzilas ciaze?

    Ja tez mam lekarza prowadzacego z Madalinskiego i tylko dlatego zastanawiam sie
    nad wyborem tego szpitala?


    Strasznie przepraszam za nawal pytan i z gory dzieki za odpowiedz.
    Pozdrawiam goraco Ciebie i malenstwo!!!
    --
    Moj aniołek
  • agahop 30.05.05, 16:04
    Wiec sprawa wyglada tak- pisze teraz bo mal spi- ja chcialam rodizc na
    Starynkiewicza ale tam jie bylo miejsc na salach poporodowych tylko na korytarzu
    wiec z izby przyjec oni dzwonili po szpitalach gdzie jest wolne i pytali mnie
    cyz ja mam inny szpital w ktorym chce rodzic. podalam Madalinskiego bo mialam
    lekarza z madalinskiego i nawet mial wtedy dyzur ale widziam ja przez 10 min nie
    wiecej.
    takie same pytania sobie zadawalam jak ty- co bedize jak mnie nie przyjma a sie
    wczesniej umowie z polozna. i szczerze powiem ze nie wiem ale mysle ze one wtedy
    jakos spowalniaja kub przyspieszaj porody tak aby wstrzelic sie dobrze.
    na madalinskiego bylo tak ze jak sie decydujesz na rodzinny porod to dzownia po
    polozna i ona w ciagu 1h sie tam pojawia i juz dalej sie toba opiekuje, nie
    musisz sie umawiac wczesniej . moja lekarka byla pani Kozierowska.
    --
    agahop
  • miska28 02.06.05, 11:42
    Dzieki wielkie za odpowiedz.
    Rozmawialam niedawno z polozna i mnie uspokoila. Powiedziala ze jak sie
    umawiasz z nia na porod to nie ma mozliwosci odeslania, przynajmniej ona takich
    przypadkow nie pamieta.
    Ale pewnie wiecej sie dowiem jak juz sie z nia osobiscie spotkam.
    Wpisala sobie juz nawet wstepnie moj termin w kajet.

    Pozdrawiam goraco Ciebie i malenstwo.
    Miska

    --
    Moj aniołek
  • anita_kar 21.05.05, 20:41
    cześć,
    może masz już jakieś namiary ale jeśli nie to słyszałam dobre opinie o
    Wiolecie Gwieździe (jeden lekarz mi ją bardzo polecał i znajoma u niej rodziła
    dwoje dzieci). Osobiście zraziłam się do madalińskiego. Rodziłam tam w maju
    2003 i miałam kiepskie wspomnienia pewnie dlatego że bardzo ciężko mi szło i
    takie tam. Teraz rodziłam w styczniu drugą córeczkę i zdecydowałam się na
    solec. Było exstra. Polecam. Miałam super położną (p.Komosę). Do p. Gwiazdy też
    mam telefon .
  • bemark76 21.05.05, 23:17
    Mam prośbe - wyslij mi wiadomosć na GG 479398 z telefonem do Wioli Gwiazdy.
    Dzieki, pozdrawiam,
    B.
  • olaj 22.05.05, 04:43
    O popatrz, ja też rodziłam tam w maju 2003 i mam miłe wspomnienia smile) ALe ja
    rodziłam przez cc.
    I teraz też chyba będę tam, jestem zapisana na wtorek (cc również). Poczekamy,
    zobaczymy. Teraz niestety nie mam lekarza prowadzącego ze szpitala....
  • j0722 23.05.05, 15:42
    ja rodziłam w 2002. Polecono mi p. Kowal (Kowalską?) ale wyszło tak, ze była
    przy mnie p. Bebel.
    No i tak: tydzień na patologii, bo po terminie porodu nic się nie działo.
    Generalnie spoko. W piątek wzięli mnie na ogólną porodówkę, coś podłączyli i
    tak sobie leżałam kilka godzin. Jakaś stażystka powiedziała mi, że chyba robią
    mi próbę oksytocynowę. Starszy p. doktor (wszyscy wpółzgięci przed nim) orzekł,
    że mogę wracać na salę a wszystkie pytania ucinał, że wszystko w porządalu.
    W poniedziałek powtórka. Leżę więc sobie na tej ogólnej porodówce, obok (cztery
    stanowiska) zajęte przez rodzące. WIadomo, nie było fajnie - ja pierworódka
    wystraszona totalnie. Wtedy od czasu do czasu pojawiała się p. Bebel. Przy
    rodzącej obok CAŁY CZAS stała p. Ela Kowal. Bardzo żałowałam, że "zajmuje" się
    mną p. Bebel.
    W pewnym momencie podszedł ten doktor, zbadał, coś powiedział, przynieśli mu
    długi szpikulec i ciach, Poleciało ciepłe. Rodzimy, proszę pani. Do
    pielęgniarek: proszę przygotować krocze do porodu, to nie może tak wyglądać.
    ZERO ODPOWIEDZI NA PYTANIA. Jak sobie poszedł to się dowiedziałam, że przebili
    mi pęcherz płodowy i ogolili. Golenie to pryszcz, sama chciałam to zrobić ale
    na przebicie pęcherza potrzebna jest zgoda pacjenta.
    Przeniosłam się do sali pojedynczej, urodziłam ze znieczuleniem, było w
    porządku, położna co jakiś czas do mnie zaglądała. Po porodzie ani razu nie
    weszła do mojej sali. Pani Ela odwiedzała swoje "młode mamy".
    Podsumowując: nie wspominam MAdalińskiego źle głównie ze względu na przeurocze
    dziewczyny z sali, które tam poznałam. Na patologii i potem. Opieka
    pielęgniarek bardzo fajna. Lekarz nie zakumał, dlaczego dwie doby nie mogłam
    zrobić sama siku. Przy cewnikowaniu pielęgniarka zauważyła, że źle mnie zszyli
    i zrobił się krwiak, który zatykał mi ujście cewki moczowej. Po jej interwencji
    trochę mi tego krwiaka wycisnęli. Łóżka stare, z wgłębionymi dołami, co po
    porodzie praktycznie uniemożliwało samodzielnie wstanie.
    Ale jedzenie dobre (dziewczyna przywieziona z kliniki w Białymstoku nie
    wierzyła, że na obiad w szpitalu dają coś poza zupą).
    Teraz jestem w drugiej ciąży i mimo przebojów chętnie bym rodziła na
    Madalińskiego, jednak teraz miszkam przy św. Zofii i jest po prostu bliżej. Mój
    lekarz prowadzący poleca Madalińskiego bo tem szpital ma nową kadrę i sporo
    ambicji by być topową "urodzalnią".
    Ale się pozpisała. Wspomnienia...
  • soteka 23.05.05, 16:05
    Dziewczyny! Ten szpital to rzeźnia. Nie będę wam pisać co tam przeszłam, ale ci lekarze tam to masakra. Jak nie musicie tam rodzić to lepiej tam się nie oddać w ręce tych rzeźników. Najlepszy szpital to sw. Zofia i wcale nie jest przereklamowany. Trzymajcie się.
  • aaal 23.05.05, 21:58
    Ja rodziłam w lutym 2005 na madalińskiego i polecam. Na bieżąco wiedziałam co
    dzieje się ze mna i z dzieckiem.... Nie miałam opłaconej położnej - to mój
    drugi poród. Przy obu porodach położne były superowe. Mysle, że stereotyp
    położnej, która drze się na rodzącą kobietę to jakiś przebrzmiały mit.
    A sam szpital bardzo sympatyczny. Bardzo cieszyło mnie po porodzie to, że
    otrzymywałam odpowiedzi na wszelki pytania dotyczące mojego synka...
    Jak któraś chce coś więcej sie dowiedzieć to jestem piszcie na gg 4822168.
    A za wszystkei ciężarówki trzymam kciuki i szerokiej drogi życze big_grin
  • pitulka 24.05.05, 09:46
    Witam,
    nie rodzilam jeszcze na Madalinskiego. W 2002 rodzilam na Kasprzaka, ale wiem od
    mojego lekarza, ze najlepszy personel z IMiDz przeszedl na poczatku roku na
    Madalinskiego, w tym mój kochany Pan Doktor. Z tego co pamietam z IMiDz'u, co
    personel lekarski był dobry. Co do warunków, to mogę tylko przekazać słowa
    koleżanek, które rodziły na Madalińskiego - jedna w lutym, drugo teraz w maju.
    Obie zadowolone, obie miały dobrą opiekę i w trakcie i po porodzie. Jedna miała
    cesarkę i mówi, że gdyby po poprzednej tak się czuła, to byłaby wniebowzięta.

    Abstrahując, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. A jeżeli są komplikacje, to
    zawsze pozostanie niesmak.

    Życzę Wam wszyskim Ciężarnym łatwych porodów i zdrowych, cudnych Dzieciaczków.
    --

    Pozdrawiamy Małych Ludzi i ich Mamy

    "Dziecko to uwidoczniona miłość" Novalis
  • bemark76 24.05.05, 12:34
    święte słowa PITULKA!!!! prawda jest taka, że jednej kobiecie będzie
    przeszkadzac taka bzdura jak brak papieru toaletowego albo krzywy usmiech
    połoznej a inna będzie się cieszyć z tego, że urodziła i wszystko z nią i z
    dzieckiem jest OK.
    Takie dziewczyny co to narzekaja i wytwarzają złą atmosferę wokól siebie są
    także źle odbierane przez same połozne - rozmawiałam ostatnio z jedna połozną z
    Madalińskiego to ona sama potwierdziła, że jeżeli kobieta przychodzi nastawiona
    roszczeniowo i jest ciągle niezadowolona to one też nie są przychylne aby być
    dla niej miłe (jak to się mówi: z dużą pupą to się człowiek wszedzie zmieści a
    z dużą buzią nigdzie...).
    Ja myślę że czy to Karowa, czy Żelazna - wszedzie jest tak samo - zalezy jak
    się trafi i zalezy od własnego nastawienia do porodu i całej reszty "po".
    Na pewno boleć będzie (chyba, że poród z ZZO) na pewno krocze natną (to jest u
    nas niestety normą) a cała reszta.... zalezy od naszego nastawienia.
    Tak mysle - przeczytałam już wiele na tym forum i nasuwa mi sie taka refleksja
    jak powyżej.
    Trzymajcie się dziewczyny.
    B.
  • anita_kar 25.05.05, 14:39
    dużo też zależy od tego jak przebiegał poród i pobyt po porodzie (mój się
    przeciągał w nieeeeeeeskończoność). Osobiście nastawiona byłam bardzo
    pozytywnie - po za tym znajomy lekarz itp. a wspomnienia i tak nie bardzo. Po
    prostu przerosło mnie to trochę.
    Tak czy inaczej jak weszło to i jakoś wyjdzie wink))))))))))) a najważniesze i
    tak zdrowie dzidziusia.

    trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamuśki
  • jakw 25.05.05, 09:24
    Rodziłam na Madalińskiego 18/19.05. Przyjechaliśmy około 23 po odejściu wód
    płodowych. Chcieliśmy od razu brać salę porodów rodzinnych, ale położna
    powiedziała, że może poczekamy, jak to będzie szło ( w razie czego miała
    przyjechać specjalna dedykowana położna z listy). Na razie więc zostaliśmy sami
    w tej normalnej sali, bo nikogo innego nie było. Co jakiś czas zaglądała do nas
    położna. Akurat były pani Gwiazda i pani Krystyna, której nazwiska nie pamiętam
    - obie bardzo miłe. Rano przyszła kolejna zmiana - z też bardzo miłą panią
    Krystyną Golbą, pojawiły się też jakieś studentki położnictwa. Dużo czasu
    spędziłam pod ktg, ale też trochę pospacerowałam i posiedziałam na piłce.
    Niestety, skurcze raczej zaczęły słabnąć, a rozwarcie jak było 1cm, tak było.
    Około 4 czy 5 rano lekarka zaproponowała oksytocynę - też bez rezultatu. W
    związku z tym, że 1-szy poród był przez cc, około 7/8 rano lekarze stwierdzili,
    że chyba będą mnie ciąć, tylko poczekają na ordynatora, żeby nie było, że się
    rządzą. No i o 9.30 przyszła na świat moja córa. Dali mi ją do pogłaskania
    jeszcze na sali operacyjnej. Na pooperacyjnej byłam jedyną pacjentką i mąż był
    ze mną praktycznie do wieczora. Na noc wzięliśmy prywatnie 1 z położnych -
    bardzo pomagała przystawiać Anię do piersi. Kilka razy wpadł też lekarz, który
    mnie ciął i anestozjolog. Rano po zdjęciu cewnika, co nieco zgięta w pół i
    trzymając się ściany, pomaszerowałam do toalety i łazienki. W sumie szpital
    wspominam dobrze.
  • miska28 25.05.05, 09:54
    Wczoraj rozmawialam z jedna z poloznych. Powiedziala mi ze maja informacje ze
    nowy oddzial porodowy (po remoncie) ma ruszyc w polowie czerwca.
    Co do stawek nowych jeszcze nie wiedza, bo na zabraniu im Dyrektor nie mowil
    ale mysla ze do 1000 zł to sie zamknie.
    Przetargi na sprzet do tych sal sa juz rozpisane i maja sie odbyc na poczatku
    czerwca.
    Tak ze moze jakis poslig bedzie, ale pewnie w okolicach sierpnia juz wszystko
    powinno dzialac.
    W polowie czerwca umowilam sie z polozna na spotkanie w szpitalu i na ogladnie
    sal do porodu (jeszcze tych starych). Moze juz sie cos wiecej wyjasni.

    Pozdrawiam

    --
    Moj aniołek
  • bazylea1 25.05.05, 10:29
    a masz jakieś info jak ma wyglądać porodówka po remoncie? czy będą np
    pojedyncze sale poporodowe z łazienkami? ja rodze w listopadze to sie załapie,
    byle za drogo nie było smile
    --
    Suwaczek
  • miska28 25.05.05, 11:11
    Maja byc pojedyncze sale porodowe do porodow rodzinnych. Jak i co pewnie sie
    dowiem jak spotkam sie w szpitalu z polozna.
    Mysle ze sale poporodowe sie nie zmienia. W remoncie byl tylko blok porodowy.
    Zmarwtilam sie jednak bo termin dostawy sprzetu ma byc na 6 tyg. po podpisaniu
    umowy.A skoro pewnie w polowie czerwca (jak dobrze pojdzie)rozstrzygna
    przetarg...to moze w koncu sierpinia sie ta nowa porodowka otworzy.

    A cena...mi mowila polozna ze pewnie podniosa...ale powinno sie w 1 000 zl
    zamknac- porod rodzinny z polozna wybrana. Ale to i tak bedzie taniej niz na
    Zelaznej tam za to samo juz trzeba zaplacic minimum 2500 zł

    --
    Moj aniołek
  • bazylea1 25.05.05, 12:57
    dzięki za info, będę czekac na dalsze wieści. a czy umówiłaś się już z
    konkretną położną? aha jeszcze pytanko normalne sale poporodowe są na ile osób?
    a te płatne to 1-os bez łazienki i 2 os z łazienką - ile kosztują?

    a może ktoś rodził na Madalinskiego bez nacięcia? bardzo mi na tym zależy,
    jakie jest podejście połoznych do tego tematu?
    --
    Suwaczek
  • miska28 25.05.05, 13:12
    Rozmawialam wstepnie z polozna Pania Gwiazda. Jest jedna z tych polecanych.
    Mam sie z nia spotkac wlasnie po 10 czerwca...wtedy pewnie sie poznamy i pokaze
    mi wszystko. Mysle ze jak mi przypadnie do gustu i zdecyduje sie ostatecznie na
    ten szpital to bede rodzic z nia.
    Powiedziala mi tyle ze jak jest sie umowionym z polozna na porod rodzinny to
    nie bylo przypadku zeby odeslali i na tym mi wlasnie zalezalo.Powiedziala tez
    ze ostatnio maja ba duzo porodow i ze nie pamieta kiedy ostatnio kogos
    odeslano.Wiec wyglada na to ze "moce przerobowe" maja sprawne.

    Co do sal poporodowych to nie wiem na pewno ale chyba czytalam na stronie
    szpitala ze sa 3-4 osobowe.
    Za te o podwyzszonym standardzie 1-osobowa bez lazienki i 2-osobowa z lazienka
    placi sie chyba 150 zł za dobe.
    --
    Moj aniołek
  • anita_kar 25.05.05, 14:22
    jeśli się nie zgodzisz to nie mają prawa ciąć. Ja myślałam że przy drugim nie
    będą cieli i położna się zgodziła (z tym że drugie rodziłam na Solcu) ale po
    pewnym czasie stwierdziła że jak nie przetnie to chyba pęknie mi poprzednia
    blizna więc się zgodziłam.
    A tu link o nacinaniu:
    www.rodzicpoludzku.pl/wiesz/naciecie.html

    bazylea1 napisała:

    > dzięki za info, będę czekac na dalsze wieści. a czy umówiłaś się już z
    > konkretną położną? aha jeszcze pytanko normalne sale poporodowe są na ile
    osób?
    >
    > a te płatne to 1-os bez łazienki i 2 os z łazienką - ile kosztują?
    >
    > a może ktoś rodził na Madalinskiego bez nacięcia? bardzo mi na tym zależy,
    > jakie jest podejście połoznych do tego tematu?
  • anita_kar 25.05.05, 14:15
    miska28 napisała:

    > Wczoraj rozmawialam z jedna z poloznych. Powiedziala mi ze maja informacje ze
    > nowy oddzial porodowy (po remoncie) ma ruszyc w polowie czerwca.
    > Co do stawek nowych jeszcze nie wiedza, bo na zabraniu im Dyrektor nie mowil
    > ale mysla ze do 1000 zł to sie zamknie.
    > Przetargi na sprzet do tych sal sa juz rozpisane i maja sie odbyc na poczatku
    > czerwca.
    > Tak ze moze jakis poslig bedzie, ale pewnie w okolicach sierpnia juz wszystko
    > powinno dzialac.
    > W polowie czerwca umowilam sie z polozna na spotkanie w szpitalu i na
    ogladnie
    > sal do porodu (jeszcze tych starych). Moze juz sie cos wiecej wyjasni.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    Taaaaaaaa, to samo słyszałam w styczniu. Ale może się tym razem sprężą.
    trzymajcie się cieplutko
  • sushi_1 27.05.05, 23:54
    Byłam oglądać szpital w sierpniu zeszłego roku. Obiecywano że remont skończy
    się do grudnia 2004 (wtedy był mój termin), ale widzę że poślizg mają
    imponujący: mojemu synowi już ząb wyrósł, a na Madalińskiego remontu jak nie
    było tak nie ma...
    --
    Julek
  • i_re_na_ta 25.05.05, 14:33
    Rodziłan na Madalińskiego w 2000 roku. Świetne położne poród też świetny ale
    ponieważ moje dziecko było wcześniaczkiem (37tc) wymagało opieki pediatrycznej-
    właściwie obserwacji i naświetlania żółtaczki. Sposób w jaki tamtejsza pani
    pediatra traktowała mamy był porażający. Wielokrotnie byłam świadkiem jak
    krzyczała na młode matki (ja miałam 30 lat) traktowała je jak gó..ary. Ja
    miałam kłopoty z karmieniem a okazało się że moje dziecko było faszerowane
    luminalem (środek uspokajający) więc więdło mi na rękach a ja płakałam, bo nie
    wiedziałam co się dzieje. Dopiero po 2 dniach pielęgniarka (bardzo sympatyczna
    zresztą) powiedziała mi dlaczego tak się dzieje.
    Tylko z powodu pani pediatry nie zdecydowałam się na Madalińskiego i 3 miesiące
    temu urodziłam drugiego synka na Karowej. Trafiłam tam z ulicy (Damian mnie nie
    przyjął) ale było super.
  • anita_kar 25.05.05, 14:43
    miałam bardzo podobną sytuację (też 37 tydzień) - ciekawe czy to ta sama pani
    pediatra (nasza była dość męska smile)))))

    i_re_na_ta napisała:

    > Rodziłan na Madalińskiego w 2000 roku. Świetne położne poród też świetny ale
    > ponieważ moje dziecko było wcześniaczkiem (37tc) wymagało opieki
    pediatrycznej-
    >
    > właściwie obserwacji i naświetlania żółtaczki. Sposób w jaki tamtejsza pani
    > pediatra traktowała mamy był porażający. Wielokrotnie byłam świadkiem jak
    > krzyczała na młode matki (ja miałam 30 lat) traktowała je jak gó..ary. Ja
    > miałam kłopoty z karmieniem a okazało się że moje dziecko było faszerowane
    > luminalem (środek uspokajający) więc więdło mi na rękach a ja płakałam, bo
    nie
    > wiedziałam co się dzieje. Dopiero po 2 dniach pielęgniarka (bardzo
    sympatyczna
    > zresztą) powiedziała mi dlaczego tak się dzieje.
    > Tylko z powodu pani pediatry nie zdecydowałam się na Madalińskiego i 3
    miesiące
    >
    > temu urodziłam drugiego synka na Karowej. Trafiłam tam z ulicy (Damian mnie
    nie
    >
    > przyjął) ale było super.
  • bemark76 25.05.05, 14:51
    a czy któras z tam rodzących rodzila z p. Bogusia Wisniewska? może ktos ma
    doświadczenia z ta położną? dzięki za info.
  • jakw 25.05.05, 17:26
    Rodzić to nie rodziłam, ale to chyba właśnie ona zajmowała się mną i moją córą
    1-szą noc po cc. (nie jestem na 100% pewna, bo nie jestem pewna nazwiska, ale
    imię się zgadza - młoda i troszkę przy kości, ma sporo zwierzaków w domu). W
    każdym razie bardzo miła i sympatyczna, bardzo mi pomagała w przystawianiu córy
    - dzięki temu nie miałam problemów z karmieniem.
  • bemark76 25.05.05, 17:53
    tak to może byc ona bo jest także konsultantem laktacyjnym i jest to dla niej
    bardzo wazne. Czy młoda..... smile młodo wygląda ale ma już 25 lat
    doświadczenia smile w każdym razie dzieki za info.
  • japik9 30.05.05, 07:40
    obsrewuję z zaciekawieniem ten wątek ,bo w październiku też chciałabym rodzić
    na Madalińskiegosmile piszcie jak wiecie coś nowego!
    --
    dzidzia
  • miska28 02.06.05, 07:44
    podnosze watek
    --
    Moj aniołek
  • bemark76 02.06.05, 10:38
    Wczoraj słyszałam od połoznej tam pracującej że nowe sale porodowe będą na
    początku lipca, ale coś mi sie nie wydaje. Tak jak napisała tu jedna dziewczyna
    że są ogłoszone przetargi, doliczyć do tego trzeba czas na wybór dostawcy
    sprzetu + 6 tygodni na realizację to nie wiem czy właśnie w lipcu to będzie.
    Ja w sumie to sobie myślę że jak będą nowe sale to poród rodzinny tam będzie
    droższy niż obecne 500 zł (200 dla szpitala, 300 dla połoznej). Trzeba będzie
    się liczyć z takimi opłatami jak na Żelaznej lub Karowej 1000-1500 zł.
    Słyszałam też, że szpital jest zadłużony więc pewnie ceny się zmienią. Trzeba
    także wziąć pod rozwagę, że niektóre szpitale w wakacje zamykają się na okres
    np. 2 tygodni w celu czyszczenia oddziałów, sprzętu itp.... można się spotkać z
    małą niespodzianką smile
  • agusia.19 03.06.05, 12:59
    Witam,ja rodzilam na Madalinskiego teraz w marcu i jestem bardzo
    zadowolona.Atmosfera mila,opieka w porzadku,mialam polozna-pania Owczarek i
    sadze ze wiele mi pomogla.Polecam ten szpital!!!
  • kajka76 03.06.05, 13:30
    agusia bede miala cc w czerwcu a Ty jak rodzilas? mozesz wiecej szczegolow
    napisac? jaka opieka,jaki porod co potrzeba etc?
    pozdrawiam,kasia
  • jakw 03.06.05, 18:27
    Przeczytaj mój post z 25.05 - miałam cc.
    Potrzebne są kubek, sztućce, ubranka i ew. pieluszki dla maluszka. Z tym, że
    1-szy raz dziecko jest kąpane jakieś 6h po porodzie, po cc i tak będziesz mogła
    jeść następnego dnia. Warto mieć trochę niegazowanej wody mineralnej - mogłam ją
    popijać w niewielkich ilościach zanim jeszcze kleik dali. Po 12h każą wstawać
    (jakoś nie byłam w stanie, wstałam po 20 i z pomocą położnej dobrnęłam do
    umywalki). Cewnik i wenflon zostały zdjęte gdzieś po 24h.
  • kajka76 03.06.05, 20:54
    jakw mam pytanie czy to prawda ze dziecko jest z toba na sali pooperacyjnej? i
    czy na drugi dzien mozna juz chodzic i cokolwiek zrobic przy dziecku po cc?
    ile placilas poloznej za nocke jesli mozna wiedziec? ile musialas lezec w
    szpitalu?
    pozdrawiam,kasia
  • jakw 05.06.05, 10:54
    Było, mąż też przez cały dzień. Na noc wzięliśmy położną - 25 PLN na godzinę.
    Anestezjolog mówił, żeby wstawać już po 12h - wstałam trochę później. Po 24-25 h
    jakoś dotarłam do łazienki (z asekuracją męża), ale potem było już z każdą
    godziną lepiej (fakt, że cały czas na środkach przeciwbólowych). W czwartek
    rano miałam cc, w poniedziałek wyszlismy do domu.
  • agusia.19 03.06.05, 23:35
    Zdadzam sie z jkw co do sztuccow,ubranek dla Dzidzi i kapania.Doceniam to ze
    moglam pic wode podczas porodu.Ja nie rodzilam przez cc,ale mialam porod
    zabiegowy-proznociag polozniczy<vaccum>Grozila zamartwica wewnaczmaciczna plodu
    ale wszystko bylo i jest w porzadku.Rodzilam pare godzin bo pierwszy porod,ale
    bez zzo-bolalo bardzo!To pewnie przez oksytocyne ktora mi podali bo sturcze
    byly za krotkie i za malo regularne.Ze szpitala jestem ogolnie zadowolona smile
    Pozdrawiam!!!
  • bemark76 04.06.05, 06:00
    Agisua - a jak to jest z tym próżnociągiem? to jest jakieś zagrożenie dla
    dziecka? zawsze się zastanawiałam jak to jest, jakie są potem tego skutki i
    wogóle.
    Odpisz coś na ten temat.
    Pozdr.
    B
  • agusia.19 04.06.05, 12:06
    W moim przypadku trzeba bylo go zastosowac i dobrze bo to przyspieszylo
    narodziny dziecka,bo ja juz normalnie nie wytrzymywalam!To napewno lepsze jest
    od kleszczy.Zawsze jest mozliwosc ze dziecku cos sie stanie,ale nie powinno sie
    tak myslec.Moj Kubus ma 3 miesiace i wszystko jest w pozadku.Dali mi miejscowe
    znieczulenie przed zalozeniem proznociagu.Sa osoby ktore uwazaja ze to szkodzi
    sa tez takie co uwazaja ze nie a ja niewiem uwazam ze z moja Dzidzia jest w
    porzadku,musialam miec waccum to nie byl moj wybor.
  • bemark76 04.06.05, 12:14
    kurdeeeeee.... jeszcze znieczulenie dla dziecka, o rany... to brzmi bardzo
    powaznie, ale oczywiście jak sie nie ma wyjscia to jest to jedyne rozsadne
    rozwiązanie, chyba że cięcie.... ale powiem Ci szczerze że nie wyobrażam sobie
    siebie w takiej sytuacji - oby mnie to nie dosięgnęło... a jeśli już no to
    trudno, trzeba się i z tym pogodzić, w końcu życie jest brutalne....
    Dzieki za info....
  • jakw 05.06.05, 14:55
    Kleszcze czy próżnociąg stosuje się zasadniczo wtedy, gdy na cięcie już za
    późno. Ale bądź spokojna i nie martw się na zapas. Moja siostrzenica została
    urodzona przy pomocy próżnociągu - przez 9 lat nie ujawniły się negatywne skutki.
  • bemark76 05.06.05, 22:23
    jasne - nie ma się co przejmowac na zapas, ale warto wiedzieć co i jak, żeby
    nie być zaskoczoną...pozdrowionka
  • kaawa1 06.06.05, 15:07
    Mam prośbe o wyjaśnienie kilku moich wątpliwości dotyczacych szpitala. Wiem, że
    poród rodzinny z położną kosztuje 500 zł i jest to poród w osobnej sali - jak
    jest ona wyposażona? Czy jest łazienka? (nie mogliśmy nic obejrzeć, bo sala
    była zajeta...) Czy jest alternatywa do porodu także z mężem,ale np w sali
    ogólnej gdy sala rodzinna jest akurat zajęta? Jak wtedy z kwestią finansów? Czy
    ta sala ogólna naprawdę jest w załosnym stanie? Z góry dziekuję za informacje
    od doświadczonych
  • anita_kar 06.06.05, 15:27
    Ja rodziłam w sali z łazienką (chyba z trzech sal tylko jedna miała wtedy
    łazienkę - 2003)ale teraz się dużo pozmieniało. Najlepiej chyba zadzwonić. W
    remontowanych salach chyba są (tylko sprzętu nie ma). Jeśli chcesz to mam tel.
    do położnej z madalińskiego (daj znać na mail'a gazetowego to Ci prześlę) ona
    będzie najlepiej poinformowana a jak się z nią umówisz to i sale Ci pokaże.
    Albo poprostu przejdź się tam i zapytaj o możliwość obejżenia i inne rzeczy
    które Cię interesują - jest to dobre rozwiązanie ze względu na to że możesz się
    oswoić z tym co Cię czeka i jak to wszystko wygląda, jaki jest personel. Byłam
    tam w styczniu 2005. Widziałam jedną z sal i w porównaniu z solecem to
    traaageeedia zarówno jeśli chodzi o ściany jak i sprzęt.
    a co do zajętej sali to jeśli na ogólnej rodzi inna kobieta to chyba musi
    wyrazić zgodę na obecność obcego dla niej mężczyzny.

    powodzenia i trzymaj się cieplutko

    kaawa1 napisała:

    > Mam prośbe o wyjaśnienie kilku moich wątpliwości dotyczacych szpitala. Wiem,
    że
    >
    > poród rodzinny z położną kosztuje 500 zł i jest to poród w osobnej sali - jak
    > jest ona wyposażona? Czy jest łazienka? (nie mogliśmy nic obejrzeć, bo sala
    > była zajeta...) Czy jest alternatywa do porodu także z mężem,ale np w sali
    > ogólnej gdy sala rodzinna jest akurat zajęta? Jak wtedy z kwestią finansów?
    Czy
    >
    > ta sala ogólna naprawdę jest w załosnym stanie? Z góry dziekuję za informacje
    > od doświadczonych
  • jakw 07.06.05, 10:27
    Jak przyjechaliśmy do szpitala, akurat szyli inną kobietę, więc mąż musiał się
    na troszkę wstrzymać z wejściem do sali ogólnej. Ale potem już cały czas był ze mną.
  • bazylea1 06.07.05, 11:19
    czy ktoś ma jakieś aktualne informacje nt tego szpitala? kiedy się skończy
    remont?
    --
    Suwaczek
  • nanarella1 06.07.05, 12:04
    panie ze szkoly rodzenia zaprowadzily nas do tegoszpitala w czerwcu i mowilo sie
    ze cale drugie pietro - wyremontowane bedzie oddane do uzytku w sierpniu no i ze
    porod rodzinny bedzie kosztowal nie 500 (jak teraz) tylko jakies 800-1000 zl. A
    sale wygladaja bardzo ladnie i profesjonalnie...
  • ania19821 07.07.05, 13:58
    Moja mama jest lekarzem na Madalińskiego i jak na razie sale nie są oddane do
    użytku i nie wiadomo dokładnie kiedy będą. Będę tam rodzić w najbliższym czasie
    także napisze co i jak.
    --
    Moja dzidzia

    koty
  • malgosia_30 08.07.05, 08:58
    Aniu, mam pytanie czy mam rozumiec ze teraz w lipcu jest zamknieta porodowka?
    Od tych postow i ploteczek w glowie mi sie kreci. Mam termin na 29.07.
    czy mam szanse spokojnie urodzic na Madalinskiego ?? Pozdrowionka
    Malgosia_30
  • ania19821 08.07.05, 11:52
    Sytuacja jest taka, że nie ma porodówki jako takiej, gdyż jeszcze nie mają
    sprzętu. Są dostosowane sale do rodzenia i porody się odbywają, także spokojnie
    możesz iść tam rodzić. Ja mam termin na 2 sierpnia, właśnie kończy mi się 37
    tydzień. Z tego co wiem to też nie skorzystam z nowej porodówkismile)
    --
    Moja dzidzia

    koty
  • miska28 15.07.05, 08:58
    podnoszę watek aby gdzies nie przepadl. Jak macie jakies nowiny ze szpitala to
    piszcie
    --
    Moj aniołek
  • moni1512 15.07.05, 20:40
    Ja rodziłam na Madalińskiego 1 czerwca. Był to poród rodzinny z położną o
    nazwisku Owczarel (imienia niestety nie pamiętam. Położna była super i bardzo
    mi pomogła (masaż szyjki macicy. Poród trwał w sumie 5 godzin a ostania faza
    (parcie) 5 minut. Nie byłam nacinana bo położna chroniła kroczę. W trakcie
    porodu powiedziałam jej że bardzo boję się szycia. Pękła mi trochę śluzówka i
    położna założyła 2 małe szwy rozpuszczalne - trwało to bardzo krótko i było do
    zniesienia. Poza tym w tym czasie miałam już swojego synka na brzuchu i byłam
    nim zajęta. Sala w której rodziłam była przyjemna i estetyczna, niestety bez
    łazienki. Dziecko (jak wszystko jest w porządku) jest cały czas z mamą i tatą i
    dopiero po dwóch godzinach wspólnie spędzonych jeszcze w sali porodowej zabrali
    małego na chwilkę do ważenia (poszedł z nim tata). Pierwsze mycie dziecka jest
    dopiero 6 godzin po porodzie. Ja dzięki ochronie krocza czułam się bardzo
    dobrze i w 3 godzinie po porodzie normalnie siedziałam i wzięłam prysznic.
    Jedynym mankamentem są sale poporodowe 5 osobowe gdzie jest bardzo gorąco i
    duszno i cały czas przewijają się nowi odwiedzający (zero spokoju i
    intymności). Polecam wynajęcie sali jednosobowej, chociaż w szpitalu spędza się
    3 doby, a tyle można wytrzymać.
    Gdyby któraś z Was miała jakieś pytania to chętnie odpowiem. Sama pamiętam ten
    głód informacji przed porodem.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • bazylea1 15.07.05, 21:03
    -nie znieczulili Cię do szycia krocza????
    -ile kosztuje pojedycza sala poporodowa?
    --
    Suwaczek
  • bemark76 15.07.05, 21:51
    dzisiaj bylam w szpitalu
    tlum pacjentek - 10/15 porodow dziennie
    na KTG i do lekarzy kolejki
    koleznka rodzila w srode z Krysia Golba - bardzo jest z niej zadowolona, krocza
    nie ochronila niestety nie dalo sie - ale kazdy ma swoj prog bolu... w kazdym
    razie ona wytrzymala i naciecie i szycie (rodzila bez ZZO)
    w kazdym razie p. Krysia przybyla mimo ze miala dyzur - zamienila sie tylko
    zeby byc z ta kolezanka, bo tak sie umawialy.
    To tyle
    w salach pelno dziewczyn, goraco, ale taka AURA...
  • moni1512 15.07.05, 23:10
    To nie było normalne szycie krocza i nie wymagało znieczulenia. Pojedyncza sala
    kosztuje z tego co pamiętam 150 zł za dobę, ale jak jest dużo porodów to bardzo
    o nią trudno bo takie sale są tylko dwie czy trzy.
  • bemark76 16.07.05, 11:16
    nie rozumiem - czym sie rozni normalne od nienormalnego szycia krocza??? zawsze
    boli... cokolwiek sie zszywa wymaga znieczulenia. Palec mialam zszyty na 4 szwy
    i tez w znieczuleniu miejscowym. Ona miala miejscowe ale wszystko czula,
    najbardzoiej bolalo wklucie, potem przejscie nitki juz nie. Gdby miala ZZO
    to "moze" by nie czula - w zaleznosci czy by laskawa Pani anestezjolog podala
    jej kolejna dawke po porodzie.
    chyba cos Ci sie pomylilo...
  • moni1512 16.07.05, 12:21
    Ja nie byłam nacinana ani nie popękała mi szyjka macicy tylko troszeczkę
    śluzówka w pochwie. Przy nacinaniu krocza nacięte zostają wszyskie warstwy
    czyli śluzówka, skóra, mięśnie itp. dlatego zakłada się inaczej szwy i jest to
    bardzo bolesne. U mnie tak nie było i napewno nie byłam znieczulana. Pytałam
    jeszcze wczoraj o to męża bo zaczęłam się zastanawiać że być może czegoś nie
    pamiętam, ale on też twierdzi że nie znieczulali mnie. Mimo braku znieczulenie
    czułam tylko ukłucie (było ich dwa).Być może znieczuliły mnie emocje związane z
    obecnością dziecka. Muszę zaznaczyć, że to nie był mój pierwszy poród. Pierwsze
    dziecko rodziłam na Żelaznej i też wspominam dobrze. Niestety wówczas miałam
    nacięte krocze i miałam szycie w znieczuleniu miejscowym i było dużo bardziej
    bolesne dlatego twierdzę że jest różnica. Chociaż może to też być indywidualna
    sprawa tak jak jedni wolą borowanie zębów a inni wyrywanie (a jedno i drugie
    jest mało fajne).
  • bazylea1 16.07.05, 12:41
    dzieki za odp., bo troche mnie wystraszyło to szycie na żywca
    --
    Suwaczek
  • bemark76 16.07.05, 13:22
    Nie no oczywiscie ze znieczulaja do szycia - to jest standard, ale to miejscowe
    znieczulenie wg roznych opinii dziewczyn ktore rodzily - jest mimo wszystko
    malo skuteczne, dziewczyny skarza sie ze i tak czuja bol. Poza tym samo
    znieczulenie miejscowe jest bolesne - lekarz musi przeciez dac zastrzyk w kilka
    miejsc obok naciecia zanim zacznie zszywac.
    Dlatego z ZZO jest nieco fajniejsza sprawa, bo po porodzie zanim zaczna szyc
    anestezjolog moze (aczkolwiek nie musi, to trzeba chyba ustalic wczesniej)
    podac kolejna dawke i wtedy szycie jest zupelnie bezbolesne.
    Tak slyszalam od kilku dziewczyn, ktore rodzily i z i bez ZZO.
    Moja kumpela absolutnie nie czula bolow porodowych - tzn. czula je tak jakby
    miala dostac za chwile miesiaczke i to bylo ok - super porod, prawie
    bezbolesny. Ale szycia nie zapomni do konca zycia. Mimo znieczulenia
    miejscowego to bylo najgorszy bol z porodu - wrecz trauma, darla sie w
    nieboglosy, bolalo ja bardzo i nie pomoglo znieczulenie miejscowe, ktore jej
    lekarz podal. Takze to z tym szyciem na zywca to oczywiscie ze tego nie robia.
    Znieczulaja, ale to nie na kazda z dziewczyn dziala "bezbolesnie".
  • ela73 17.07.05, 08:56
    A czy mogłabyś podać namiary na szkołę rodzenia idea, o której wspominałaś
    jakiś czas temu???? Te znalezione przeze mnie w internecie są jakieś felerne -
    albo pomyłka albo nikt się nie zgłasza.
    Serdecznie dziękuję.
    --
    --
    Nasze Jajko
  • nanarella1 17.07.05, 12:32
    W zastepstwie Bemark76 pozwole sobie odpisac Tobie...gdyz Beatka dwie godz temu
    powila sliczna dziewczynke...wiec tu pojawi sie za jakis czas...

    Ja tez chodzilam do tej szkoly rodzenia IDEA przy Madalinskiego (zajecia
    odbywaly sie w liceuma na Madalinskiego a nie w szpitalu - dokladnie na
    przeciwko szpitala)...zajecia skonczyly sie 15.07.br i z tego co wiem to pani
    ktora prowadziala te zajecia p. B.Kasprzak to obecnie sie urlopuje...
    Nie umiem ci powiedziec czy te zajecia beda nadal kontynuowane, bo cos
    wspominala ze nikt nie chcial ich przejac... Podaje ci nowy numer tel. do tej
    pani i moze sproboj sama z nia porozmawiac... tel.0 603 88 00 10.
  • ela73 17.07.05, 15:39
    Serdecznie dziękuję i duże gratulacje dla Bemark 76 i zyczenia szybkiego powrotu
    do domu z córą.
    --
    Nasze Jajko
  • bazylea1 17.07.05, 11:23
    ja rodziłam pierwsze dziecko bez ZZO, a do szycia mnie znieczulili miejscowo i
    nie czułam bólu
    --
    Suwaczek
  • malgosia_30 20.07.05, 09:37
    Bylam 2 razy na KTG na Madalinskiego o remoncie nikt nie wspomnial, ciezarnych
    b.duzo. ale zaczelo mnie przerazac cos - innego lekarze sad( ich przedmiotowe
    podejscie do brzusiastych mam - jestem zalamana jak trafie na takich-kompletna
    porazkacrying( o izbie przyjec nie wspomne zero zainteresowania pacjentamicrying
    Przyjechalam zalamana bezruchami-kazano mi czekac-czekalam chyba 15-20min.
    tylko nie wiem na co. Bo nikt nie przyszedl .....w miedzy czasie pogotowie
    przywiazlo rodzaca i tez nic tylko Ci z pogotowia cos robili panie z Izby
    zajete byly komputerem - tragedia. W koncu ktos zapytal kto ostani powiedzialam
    ze ja tylko nie wiem na co czekam ale kazano mi czekac. Oj pani z izby sie
    obudzila hm......a byla pani na KTG?? Nie - odpowiedzialam bo prosila pani abym
    tu poczekala. Oj nie nie - musi pani isc do przyszpitalnej na KTG tam kolej 1g
    i 15 min. Nikt sie nie przejal moimi obawamicrying( nie zapytal jak sie czuje
    tylko -karte pani ma? prosze czekac pod 6-ka potem pod 1-ke i koniec. lekarza
    tez nie interesowalo jak sie czuje jedynie z pania z KTG mozna bylo porozmawiac
    o swoich obawach -byla po prostu taka normalna........ Kurcze niech to sie
    skonczy
    --
    pozdrowionka - malgoska i jej mala brzusiowa coreczkasmile
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;11;12/st/20050727/dt/6/k/acbe/preg.png[/img]
    [/url]
  • mimi_mami 20.07.05, 10:37
    Hejka,

    Rodziłam na Madalinskiego dwoje dzieci w tym ostatnie w 2004 roku i w zyciu bym
    tego szpitala nie poleciła. Nie bede juz pisac jeszcze raz jaka krzywde nam
    wyrzadzili bo juz raz to opisałam i powinno byc w archiwum dla
    zainteesowanych.smile. Generalnie jesli podejmiecie decyzje o tym szpitalu to
    strzeżcie sie Dr.Adebe (czarnoskóry) Nie jestem rasistka ale takiego braku
    kompetencji i znajomości długo by szukac.Przez niego o mało nie straciłam
    synka!!! Mój gin który tam pracował, odszedl bo powiedział ze nie da sie teraz
    po zmianach tam dłuzej byc i mysle ze to cos znaczy. Nie chca robic cesarek,
    nawet jsli jest bardzo duze wskazanie do tego, przez co robia krzywde dzieciom,
    tak jak mojemu synkowi który nie mógł wyjsc i zamiast ocalic go cesarka
    narazili go na gehenne i zamartwicesad. Co do połoznych to z czystym sumieniem
    polecam P.Gwiazde.Rewelacyjna kobietka!!

    Pzdr
    Mimi
  • agneso 20.07.05, 13:33
    Witam,
    Właśnie wróciłam do domu po dłuższym pobycie na oddziale patologii (3tyg)
    zakończonym szczęśliwym przyjściem na świat mojej córeczki.

    Osobiście polecam i szpital i obsługę - szczególnie siostry z patologii.
    Faktycznie jest tam teraz straszne przepełnienie, związane między innymi z
    remontami innych warszawskich szpitali położniczych a dodatkowo okres urlopowy
    powoduje, że lekarzy wydaje się być mniej.

    Być może mój długi pobyt w szpitalu spowodował, że wszyscy byli dla mnie mili i
    pomocni - w każdym razie udało mi się! Położyli mnie w 34 tyg ciąży z silnymi
    skurczami a urodziłam na początku 38 tyg. To był mój 3 poród w tym szpitalu a 9
    pobyt w ciągu 5 lat.
    Warunki rzeczywiście kiepskie ze wzgl. na stan finansów ale lekarze i położne
    super (oczywiście ci, których spotkałam). Reasumując nie mam nic do zarzucenia.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • izabela3331 10.08.05, 18:34
    Witam terazniejsze mamy i przyszłe. Rodziłam niedawno na madalińskiego i z
    czystym sumieniem moge polecic ten szpital. Personel bardzo przyjaznie
    nastawiony. Ja rodziłam ze swoją położną Elżbietą Kowal - super położna polecam
    każdemu. Starała się aby moj poród przebieg bez komplikacji, bólu i w spokoju.
    Jestem szczesliwa mama. Urodziłam slicznego chłopca.

    Pozdrawiam - Iza i mateuszek
  • joanna.rusin 13.08.05, 16:31
    Witaj Izo! Czy mogłabyś napisac wiecej szczegolow o swoim porodzie? Ja jestem
    blisko swojego terminu porodu i ciekawa jestem wszystkiego tzn jak to jest z
    lewatywa na Madalińskiego, goleniem krocza, nacinaniem krocza i takie tam. Poza
    tym ile Cie przetrzymali w szpitalu. Czy mialas cesarke czy rodzilas
    naturalnie? Jakie mialas objawy przed porodem? Ja ich wypatruje non-stop, ale
    ani brzuch mi sie nie opuscil, ani nie jestem zmeczona-wprost przeciwnie!Izo!
    Jesli mialabys chec i czas oczywiscie opisac cos wiecej to bede Ci bardzo
    wdzieczna. A tymczasem pozdrawiam Ciebie serdecznie i Twojego Mateuszka smile.
  • beza2005 21.07.05, 14:30
    Obiecałam że napiszę jak urodzę!! Moja Tosia Urodziła sie 17 kwietnia 05 o
    7.25w niedziele. Przyjęcie do szpitala czyli izba przyjęć - koszmar!!
    Odesłali mnie pierwszy raz bo nie miałam rozwarcia, he za 2 h przyjechałam z
    powrotem !! już do porodu.Musieli mnie przyjąć, bo wody odeszły. Rodziłam z
    mężem i położną czyli poród rodzinny ze znieczuleniem.........polecam!!
    Połozna Pani Ela Kowal - super!! konkretna babka. Urodziłam dużą dziewczynkę
    bo 4190kg i59cm a miałam tylko małe nacięcie i szybki poród! Wzielismy z mężem
    również pokój jednoosobowy również polecam!! Napiszę jeszcze więcej teraz
    moje maleństwo upomina się o mnie. Położna odwiedzała mnie często pomagała i
    zostawiłą telefon na przyszłość w razie problemów.Polecam również Panią Wiolę
    Gwiazdę!! Warto!!położna e. kowal 604263 702 albo w. gwiazda 602 239 338, poród
    rodzinny wraz z położną 500zł, znieczulenie 600zł a pokój pojedyńczy bez
    łazienki 140 doba. Teraz ceny mogły się zmienić!pozdrawiam

  • joanna.rusin 05.08.05, 18:06
    Witajcie! Podaje aktualne ceny na Madalińskiego poród rodzinny z położną 500
    zł, znieczulenie zzo 700 zł. Ceny mogą się zmienić po oddaniu wyremontowanego
    piętra, ale mam nadzieje ze zostana na tym samym poziomie do dnia mojego
    rozwiazania! Termin om mam na 27 sierpnia a z USG w 31/32 tyg. na 17 sierpnia.
    Chcialabym juz miec to za soba meczy mnie juz to czekanie na rozwiazanie....Aha
    spotkalam sie z Pania Wiola Gwiazda - jest przesympatyczna polozna!!! aktualnie
    na urlopie wiec czekam z porodem do jej powrotu smile
  • bemark76 09.08.05, 18:51
    A teraz ja opowiem - rodzilam tam 17.07. br.
    Z polecanych poloznych w tym szpitalu wspomne jeszcze o p. Agnieszce Plak -
    aktualnie pelni ona obowiazki naczelnej pielegniarki, przyjmowala porod
    dziewczyny ktora obok mnie lezala, i bardzo ja chwalila (mnie sie podobalo jak
    fachowo odstawila te dziewczyne na sale poporodowa, bardzo super to wygladalo z
    boku). Ja mialam rodzic z p. Krysia Golba (ta Pani ma okolo 40-50 lat ale
    bardzo pogodna, ciepla, spokojna). U mnie skonczylo sie CC wiec nie
    skorzystalam aczkolwiek na poczatku porodu bylam na sali porodow rodzinnych na
    tzw. rozowej sali (jest jeszcze sloneczna a nowe sale beda ale mowi sie glosno
    ze pordo tam bedzie kosztowal 1000 zł). Jak przyjechalam do szpitala to
    najpierw tez mnie odeslali ale ja juz nie moglam wytrzymac i pojawilam sie po
    3h. Na porodowce byly bardzo mile Panie, na prawde bylam zaskoczona. Jak dobrze
    kojarze to najmilej wspominam p. Dorote (albo Beate) Lesiak. Na prawde
    kompetentna osoba, mila, po prostu super. Nie spodziewalam sie.
    Z mniej milych rzeczy wspominam to, ze znieczulenie w kregoslup do CC bolalo
    mnie jak diabli - nie wiem czemu byc moze zle sie wygielam, a moze mam slaba
    odpornosc na bol... nie wiem... ale czulam jak mi ten anestezjolog jezdzil igla
    po tym kregoslupie... Potem pierwsza noc - dziecko bylo caly czas przy mnie a
    ja nie moglam sie podniesc... wiem skad inad ze w innych szpitalach zabieraja
    dzieci na noc matkom po CC... zaraz po przywiezieniu z sali operacyjnej
    dostalismy propozycje nie do odrzucenia - pn."prywatna opieka polonej nad matka
    i dzieckiem" za 25 zł/h. Po pierwsazej nocy okazalo sie to niezbedne, lacznie
    wydalam na to 800 zl bo po cesarce z dzieckiem przy boku nie bylabym w stanie
    zrobic nic sama, a tam nie bylo zmiluj sie - wstawac wstwawac do dziecka, nie
    wazne ze skrecam sie z bolu...
    To tyle moich wrazen, pozdr. B.
  • joanna.rusin 10.08.05, 18:06
    witaj Bemark!
    Dzieki za relacje z porodu. Przykro mi ze musialas miec cc. Ja mam termin na 27
    sierpnia i juz niemal znosze jajo - tak bardzo chcialabym miec porod za soba. U
    mnie Mała juz w 31/32 tyg ulozyla sie glowka w dol - ale zaden lekarz nie kazal
    mi zrobic najswiezszego USG wiec mam nadzieje ze w takiej pozycji pozostala i
    ze uda mi sie rodzic naturalnie. jednak jak moglabys mi odpowiedziec na pytanie
    bo starsznie ciekawa jestem co sie dzieje jak zaczyna sie porod, dzwonie po
    umowiona polozna, ona przyjezdza a okazuje sie ze musi byc cesarskie ciecie.
    Wtedy rozumiem ze nie place za polozna, czy tak?
    I jeszcze jedno pytanie - czy w szpitalu konieczny jest laktator? moja polozna
    twoierdzi ze tak a jak jest w praktyce?
    Pozdrawiam Cie serdecznie i jeszcze raz dziekuje za relacje
    J.
  • happydedi 17.08.05, 18:01
    Witam wszystkich. Rodziliśmy tu na początku sierpnia. Głównie ze względy na
    fantastycznego ginekologa dr. Gmyrka który prowadził ciążę żony. Namówił nas na
    poród wywoływany (terminowo miało być parę dni później). Dzięki temu ominął nas
    stres porodu "w nocy o północy". Nasze wrażenia są następujące: poród rodzinny
    w jednoosobowej sali "słonecznej" (żona, ja, położna i lekarz), koszt 500 zeta -
    warunki naprawdę bardzo fajne, spokój i intymność. Fantastyczna położna pani
    Ela Kowal, która przyspieszyła masażem szyjki poród około dwukrotnie! Poza tym
    bardzo pomagała żonie w czasie skurczów partych. Gorąco ją polecamy. To samo
    tyczy się doktora Gmyrka, który jak pisałem prowadził ciążę i oprócz pełnego
    profesjonalizmu, zaofiarował nam totalne poczucie bezpieczeństwa i ciepło
    jakiego rzadko można doświadczyć w służbie zdrowia (z tego względu m.in.
    zrezygnowaliśmy ze św. Zofii, straszna panie ginekolog BRR!) Wzięliśmy po
    porodzie salę jednoosobową która obecnie kosztuje 140 zeta za dobę. Myślę że
    warto było bo mogłem być z żoną i maleństwem cały czas. Warunki bardzo dobre,
    no może przydała by sie jeszcze łazienka, no ale nie przesadzajmy (była dwa
    kroki od pokoju). Była wanienka, zlew, lodówka, fajne łóżko (zmieściliśmy sie
    nawet we trójkę smile a nawet hehe telewizor. Ogólnie mówiąc warunki bardzo dobre.
    Oboje gorąco polecamy. Czytałem inne posty i widzę że jest duża rozbieżność w
    ocenie szpitala św. Rodziny. Podsumuję to tak: najważniejsi są ludzie tzn.
    lekarz i położna, co do reszty to każdy postrzega w różny sposób słowo luksus.
    My jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi, że nasze małe przyszło na świat bez
    problemów. Polecam.
  • joanna.rusin 25.08.05, 11:49
    Urodziłam śliczną córeczkę na Madalińskiego 19 sierpnia. Polecam gorąco
    szpital. Położne bardzo pomocne, opieka nad noworodkami rewelacyjna.
  • kate_rb 23.09.05, 14:22
    Temat ten, został już opisany i poruszony przez Ciężarówki na przestrzeni 03-08
    2005, jest b. ciekawie i konkretnie opisany, dlatego go "podnoszę do góry" dla
    wszystkich przyszłych mam zainteresowanych tym szpitalem smile Bieżące oceny -
    mile widziane, ponieważ się tam wybieram i sama jestem ciekawa, czy wiecie już
    jak to jest tam teraz…

    Pozdrawiam
  • renii10 27.09.05, 14:50
    Witam
    17.09.05 urodziłam sliczną cureczke na Madalińskiego, jestem bardzo zadowolona z
    połoznej i lekarza na sali porodowej, jak się nie mylę Pani Ewa Urbańska .
    poród był z tzw. urzedu, nic nie opłacaliśmy , a maz był cały czas przy mnie i
    mnie wspierał.
    polecam ten szpital, chciaż przed porodem tez słyszałam rózne opinie i miałam obawy.
  • m_golightly 27.09.05, 15:36
    gratulacje! bardzo cię pocięli? czytałam tu, że na Madalińskiego tną rutynowo? pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka