Dodaj do ulubionych

WSZYSTKO O MADALIŃSKIEGO!!!

16.09.05, 12:06
Cześć Kobietki
Z przyczyn czysto egoistycznych zakładam ten wątek wink
Piszcie o waszych doświadczeniach związanych z tym szpitalem, personelem
(położne, lekarze), opłatami, porodem rodzinnym, metodami...
Najlepiej piszcie o w miarę świeżych przeżyciach, bo tam się niby dużo
pozmieniało.
Zamierzam tam rodzić z Mężem i zbieram wszytskie informacje...

POzdrawiam
Magda
Edytor zaawansowany
  • m_golightly 16.09.05, 12:13
    a jaki masz termin? ja też poważnie biorę pod uwagę Madalińskiego, w przyszłym
    tygodniu mamy zamiar pojechać na rekonesans ale z ostateczną decyzją czekam do
    momentu otwarcia nowego oddziału, czyli ponoć początku października
    co do personalu zarówno lekarskiego jak i położnych to info są często sprzeczne,
    raz tragicznie było, a innym razem świetnie, ile porodów tyle opinii mam
    wrażenie, ale też będę uważnie czytać wszystkie posty na ten temat, pzdr
  • first_baby 16.09.05, 12:24
    Ja mam termin dopiero na styczeń.
    Chcę jakoś niedługo zarezerwować sobie miejsce w tamtejszej szkole rodzenia.
    Ostatnio byłam bardzo pozystywnie zaskoczona tym, że położna sama zachęciła mnie
    do tego programu "zdrowie, mama i ja".
    A Ty kiedy rodzisz?
    Jak będziesz miała jakieś info o tym szpitalu to czekam na wieści?
    A rodzisz sama czy bierzesz poród rodzinny?
    Wiesz coś o opłatach?
    A na takie ogledziny szpitala należy się wcześniej umówić?

    Magda 20t5d
  • m_golightly 16.09.05, 12:45
    termin mam na 4 stycznia,
    będę rodzić z mężem,
    co do opłat to po otwarciu nowej porodówki ceny mają się zmienić ale jeszcze nie
    wiadomo na jakie,
    a na rekonesans podobno nie ma się co umawiać bo nie są w stanie przewidzieć czy
    akurat będzie można wejść i czy będzie ktoś kto akurat oprowadzi ale ja po
    prostu przed wycieczką zadzwonię, pzdr
  • s.szewczyk 16.09.05, 13:11
    Ja tez mam termin na styczen, ale na 20 i jestem prawie zdecydowana na
    Madalinskiego. Mam do was wielka prosbe o wszelkie namiary na ich szkole
    rodzenia... Jestem teraz poza Polska a musze koniecznie wiedziec kiedy
    zaczynaja sie u nich zajecia, tak np w listopadzie. W ogole ile trwa ich kurs,
    ile kosztuje, moze maja jakas strone internetowa albo chociaz adres mailowy??

    Pomozcie prosze! Z gory dziekuje i pozdrawiam
  • nimfa_wodna1 30.09.05, 12:48
    To może sie tam spotkamy - ja też mam termin na 20 stycznia i tam zamierzam
    urodzić dzidziusia.
  • pozytywny 20.10.05, 13:11
    Nowa strona szpitala jest pod adresem:
    www.szpitalmadalinskiego.pl
    ale nie ma na razie terminów kursów, pstaram się dowiedzieć
  • s.szewczyk 16.09.05, 13:26
    A nie wiem czy masz adres mailowy tego szpitala: www.szpital.home.pl/index2.php
    Tylko tam kompletnie nic nie ma o oplatach i szkole rodzenia ;-(
  • pozytywny 20.10.05, 13:13
    To jest stary adres, odkąd dyrektorem szpitala jest prof. Bogdan Chazan w
    szpitalu dużo się zmienia. Również została otwarta nowa strona :
    www.szpitalmadalinskiego.pl, pisałem już o tym w innych miejscach, ale i tu taka
    informacja się przyda chyba
  • madzik751 06.10.05, 15:32
    czesc sluchajcie bylam na madalinskiego w zeszlym tygodniu.Oddzial jest juz
    otwarty wyglada bosko az chce sie tam rodzic.Na dzien dzisiejszy gdy spytalam o
    cene np.znieczulenia to uslyszalam kwote 700 zl., w pokojach gdzie sa wanny na
    dzien dzisiejszy korzystanie z nich jest platne.
    polozna powiedziala mi ze trzeba sie dowiadywac o koszty rodzenia w tym
    szpitalu bo dyrekcja ma dopiero ustalac nowe ceny , byc moze ze beda jakies
    pakiety np.polozna+znieczulenie ma wychodzic taniej.
    pozdrawiam
  • first_baby 16.09.05, 14:15
    No to mamy zbliżone terminy! smile
    Ja mam na 29 stycznia, ale mam cichą nadzieję, że dzidziuś ciutkę szybciej sie
    urodzi - jako prezent urodzinowy dla Mamy i Taty (mamy urodzinki 10 i 11 stycznia).
    Co do stronki internetowej, to baardzo nieaktualna jest.
    Jak mój Mąż wróci z pracy, to napiszę Ci nr telefonu do położnej, która te kursy
    organizuje (on ma ten numer w telefonie komórkowym.
    Ja zamierzam jakoś niedługo do niej zadzwonić i podpytać co i jak.

    Pozdrawiam

    PS: jakby co to możecie na priva pisać smile Może razem się wybierzemy do szkoły? smile

    --
    Magda eM smile

    Sara czy Dawidek?
  • pozytywny 20.10.05, 13:16
    Może w sprawie imienia pomoże losowanie:
    wyspa.aplus.pl/foto/index.html
    w lewym górnym rogu znajdują się dwa linki do losowania imion. Radzę jednak
    traktować je z przymróżeniem oka... Alfons, albo Kunegunga też się zdarzają, ale
    można się przynajmniej pośmiać smile)
  • wojcen 17.09.05, 18:13
    Witam. Jestem swiezo upieczonym ojcem po porodzie rodzinnym ze znieczuleniem na
    Madalinskiego. Chodzilismy prywatnie na wizyty chodzilismy do lekarki wlasnie z
    Madalinskiego i to znakomicie ulatwilo zadanie. Zawsze bylismy traktowani
    bardzo cieplo, rzeczowo, fachowo. Porod wspominam bardzo dobrze. Polozna nie
    byla umowiona (jedynie lekarka), ale mimo to spisywala sie doskonale.
    Pielegniarki na oddziele noworadków sa bardzo fachowe i mile. Generalnie
    szpital wspominamy bardzo dobrze, nie mielismy żadnych zlych doswiadczen.
    Niestety trudno mi powiedziec, czy inaczej, to wyglada jesli sie nie chodzi
    prywatnie na wizyty do tamtejszego lekarza. Jednak takie rozwiazanie Ci
    polecam. Pozdrawiam i życze sukcesu. W.
  • farja 17.09.05, 19:00
    Ja mam termin na 10.10. Teraz poród rodzinny kosztuje 500zł, znieczuleie 700zł,
    pojedyńcza sala 150zł. Na razie w szkole rodzenia nie ma juz miejsc - trzeba na
    bieżąco monitorować (dla mnie to i tak za poźnosmile)). Ceny maja sie zmienic po
    otwarciu nowego oddziału - czyli na początku października.
    Ciekawa jestem opinii kobietek, które nie miały tam nikogo umówionego - jak
    wspominają ?
    Dzieki za info!
  • first_baby 17.09.05, 21:53
    Hej
    Bardzo Wam dziękuję za wszystkie wskazówki smile
    Czekam na jeszcze smile
    --
    Magda eM smile

    Sara czy Dawidek?
  • bbb21 17.09.05, 23:23
    czesc dziewczyny,
    co prawda chcecie aktualne info o tym szpitalu, wiec ja moze tu troche nie w pore..
    poprzez cc przyszedl na swiat moj syn w ub. roku. CC nie bylo planowane, wyszlo
    w praktyce; mial byc rodzinny; nie znalam lekarzy, nie umawialismy poloznej.
    Dziewczyny z porodowki, pracujace tam wspominam bardzo milo. Lekarzy też.
    Lezalam tez troche na patologii, i czulam sie bezpiecznie. Nie bylo tam
    rozowych kafli, innych bajerow, ale byli dobrzy ludzie : lekarze, polozne. I to
    jest najwazniejsze. Zapewne teraz, gdy wszystko jest tam swieze, nowiutke,
    pachnace, wyremontowane jest jeszcze lepiej. Zycze Wam szczesliwych, szybkich
    porodow, zdrowych dzieci. Ja ten szpital wspominam z sentymentem.

    pozdrawiam smile)
  • kajka76 18.09.05, 19:36
    mialam tam pod koniec czerwca cc.nie ma tam jeszcze tych rozowych kafelkow
    etc,ale jesli chodzi o opieke ..jest bardzo dobra. lezalam 3 razy na
    patologii ,polozne sa super smile szpital naprawde polecamsmile
    pozdrawiam,kasia
  • redudek 19.09.05, 07:56
    Dużo osób mówi zle o tym szpitalu.Ja rodziłam tam dwa razy i mam dobre
    wspomnienia.Ostatni raz rok temu na ogólnej sali porodowej,był także obecny
    cały czas mój mąż nie robiliśmy żadnych opłat,być może trafiliśmy na dobrą
    zmianę personelu.Wszyscy byli bardzo mili,nawet młoda dziewczyna
    salowa.Położna,która odbierała mój poród miała na nazwisko Prokop,bardzo fajna
    kobieta.Ale moja siostra już nie ma tak dobrych wspomnień z tamtąd ,długo
    zwlekali z cesarką dziecku groziła zamartwica,miało dziecko mały wylew krwi do
    mózgu i rechabilitowaną lewą stronę ciała.Obecnie chłopiec ma 4 latka,rozwija
    się dobrze,nie pozostawiło to naszczęście trwałych uszkodzeń na zdrowiu. Jeżeli
    coś się dzieje z przebiegiem ciąży lub z dzieckiem, to może warto wybrać wtedy
    inny szpital ale czy można coś przewidzieć?
    Pozdrawiamsmile
  • bemark76 20.09.05, 22:18
    hej, hej - jak twoj dzidzius? zniknelas nam z postu "ciezarowki z
    Piaseczna".....
  • bemark76 20.09.05, 22:22
    ja tez mialam CC na madalinskiego, w lipcu. CC nie bylo planowane. Obsluga OK.
    Opieka rowniez. Warunki pobytu troche pozostawiaja do zyczenia ale tak to juz w
    Polsce jest....
  • boranet 21.09.05, 10:41
    Cześć dziewczyny,
    ja co prawda rodziłam w zeszłym roku, ale na temat Madalińskiego nie mogę
    powiedzieć niczego dobrego sad Trafiłam tam w 24tc ze skurczami i zagrażającym
    porodem przedwczesnym. Byłam na patologii ok tygodnia. Opieka była fatalna a w
    zasadzie był to brak opieki. Trafiłam tam z ulicy. Nie miałam tam swojego
    lekarza. Skończyło się tym, że wyszłam na własne żądanie i przeniosłam się do
    innego szpitala. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, ale ten krótki
    pobyt na Madalińskiego nie kojarzy mi się dobrze. Mam nadzieję, że teraz jest
    inaczej. Sprawdżcie wszystko dokładnie zanim zdecydujecie się na poród właśnie
    tam. Życzę Wam szybkiego i łatwego porodu. Pozdrawiam
    Aneta
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27845233
  • m_golightly 21.09.05, 15:05
    dzwoniłam dzisiaj na Madalińskiego, ustalili datę otwarcia nowej porodówki na
    29.09, cen nadal nie ma, mają być w połowie przyszłego tygodnia czyli właściwie
    jak otworzą to będzie wiadomo za ile będziemy rodzić...

    pytałam czy można zobaczyć te nowe sale i w odpowiedzi usłyszałam, że dopiero
    jak otworzą, nie trzeba się wcześniej umawiać, po prostu przyjechać między 10 a
    17 i oprowadzi nas dyżurna położna, pzdr
  • s.szewczyk 21.09.05, 18:07
    Troche mnie przerazaja ceny w tym szpitalu... I jezeli dobrze rozumiem to
    jeszcze maja byc wyzsze? Dajcie znac jak bedziecie cos wiedzialy o nowym
    cenniku.
    Jak na razie za porod z mezem i obawiam sie, ze rowniez ze znieczuleniem bede
    musiala zaplacic 1200 zl. To moim zdaniem bardzo duzo w porownaniu np z Solcem.
  • first_baby 22.09.05, 09:54
    Ooo, to jak pojedziesz ogladac, to daj koniecznie znac co i jak.
    My pewnie tez sie wybierzemy z Mezem, ale pewnie jakos w pazdzierniku, moze
    listopad.
    A w ogóle na mnie ten szpital działą kojąco smile
    Zawsze jak idę tak do przychodni przyszpitalnej, to czuję się świetnie - cos tak
    fajnego wisi w powietrzu smile Lubię tam przebywać nawet na korytarzu smile

    POzdrówki

    --
    Magda eM smile

    Sara czy Dawidek?
  • kate_rb 23.09.05, 14:07
    Witam
    Ja mam się pojawić tam na KTG w przyszłym tyg. ok czwartku, wiem od mojego
    lekarza, który tez tam przyjmuje, ze własnie w przyszłym tyg. mają udostępnić,
    otworzyć nowy oddział.
  • ela73 23.09.05, 14:28
    W ramach szkoły rodzenia zwiedzaliśmy w środę nowiutenki blok porodowy.
    Super. 5 sal - 3 standardowe, pojedyncze z prysznicem - mozna rodzić z kim się
    chce i podobno bez opłat za poród rodzinny. Dwie sale są ekstra z wannami z
    hydromasażem, ale bez prysznica. Tutaj ceny jeszcze nie ustalono, ale w jej
    zakres ma wchodzić: połozna, lekarz-ginekolog-położnik, pediatra, anestezjolog i
    neonantolog plus osoba towarzysząca.
    Cena ma być znana na początku października.
    Wiem natomiast iole kosztuje znieczulenie i indywidualna opieka połóznej - 700 i
    500 zł, ale poród rodzinny - gratis smile
    Toalety są z bidetami, ale na korytarzu. W salach zamontowano drabinki, mają być
    też piłki, materce i inne ustrojstwa - np. mozna słuchac muzyki.
    Trochę gorzej wypadają sale poporodowe - widzieliśmy tylko tą płatną, pojedynczą
    - jej zaletą jest to, że ktoś może z nami być z rodziny przez cały czas.
    Ogólnie remont robi wrażenie. Oczywiście sala porodowa użyczona na ginekologii
    wraca do ginekologii, więc będzie tylko 5 sal. Zastanawiam się czy to nie za mało.
    --
    Nasze Jajko
  • bazylea1 23.09.05, 14:35
    dzięki za informacje! czyli w tych standardowych salach rodzi się za darmo??? a
    ile kosztuje ta jedynka poporodowa i czy jest z prysznicem? a iloosobowe są
    normalne sale poporodowe?
    --
    Suwaczek
  • first_baby 23.09.05, 14:57
    A powiedz jakie wrażenia wynosisz po szkole rodzenia?
    JA od listopada będę w niej uczestniczyć?
    A to zwiedzanie, to tak standardowo w ramach zajęć?
    Super by było smile
    POzdrawiam
    --
    Magda eM smile

    Sara czy Dawidek?
  • ela73 23.09.05, 15:42
    Odpowiadam, mam nadzieję, że o niczym nie zapomne, jakby co, to pytajcie.
    Sala poporodowa 1 osobowa to jest 140-150 zł za dobę, 2-osobowa chyba 150.
    Normalne sale, tzn. niepłatne, są 3-4 osobowe i starają sie kłaść ze sobą mamy,
    które mniej więcej w tym samym czasie urodziły. Goście mogą na tych salach
    przebywać do 22-ej, choć pewnie zależy to od innych mam - może im to nie odpowiadać.
    Szkoła - darmowa, zła nie była, choć ja chodziłam na pierwszy kurs, więc jest
    szansa, że sie powoli rozkręci - zajęcia mają być w innej sali, odnowione
    (dodam, że nie mam porównania - pierwsza ciąża). Dla kogoś kto zamierza rodzić w
    tym szpitalu to jest, wg mnie, najlepsze wyjście - poznaje się lekarzy, połozne,
    a przede wszystkim zwyczaje - daja listę co trzeba przynieść dla dziecka, mówią
    jakie są u nich procedury, itp. Oswajają ze szpitalem co jest ważne. Ciekawy był
    wykład anestezjologa - powiedział wszystko o znieczuleniach.
    Są też ćwiczenia - sala mała, ale prowadząca ok, tylko starszna gaduła i trzeba
    ją stopowac, żeby więcej pokazywała ćwiczeń. Demonstrowała nam tez masaż
    Maluszka oraz masaże jakie nasi panowie powinni nam robić podczas porodu i ciąży
    - gorąco polecam - rewelacja.
    Zajęcia - 5 spotkań, zaczynały się o 17 i było 1,5 godziny wykładów, a potem
    ponad godzina ćwiczeń, więc nastawcie się, że będziecie wychodzic przed 20, a
    nie o 18.30.

    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    Nasze Jajko
  • ela73 23.09.05, 15:46
    Wiedziałam, że o czymś zapomnę. Sala pojedyncza poporodowa chyba bez prysznica,
    z umywalką, lodówką, kołyską i telewizorem.
    Sądzę, że zwiedzanie będzie zawsze, my mieliśmy komfort, że to jeszcze nie
    uzywane jest. Natomiast poporodową jedynkę widzieliśmy dlatego, że nikogo w niej
    nie było, więc na pewno tak samo będzie z salą porodową - na pewno nie wszystkie
    5 będzie zajętych. nie widziałam sal wieloosobowy poporodowych bo były zajęte.
    Oczywiście dzieci są cały czas przy mamach, po porodzie zabierają tylko na
    chwilę, żeby zbadać.
    Aaaa, i oczywiście położne, pielęgniarki noworodkowe, laktacyjne są na bloku i
    mozna je o wsdzystko pytać - tak nas zapewniano o mam nadzieję, że nie rozminie
    się to z rzeczywistością w grudniu smile
    --
    Nasze Jajko
  • m_golightly 23.09.05, 15:58
    czy ta szkoła rodzenia to IDEA czy jakoś tak? jeśli to inna szkoła to może macie
    jakieś namiary, bo ja wiem tylko o IDEI i słyszałam średnie opinie? za darmo dla
    wszystkich? czy pełny kurs to tylko 5 spotkań? będę dźwięczna za info, pzdr
  • ela73 23.09.05, 16:14
    jest to szkoła w ramach programu "mama, zdrowie i ja" czy jakoś tak, prowadzi ją
    połozna Anna Kopeć. I jest darmowa. Tak 5 spotkań, ale tak na prawdę to po co Ci
    więcej, i tak nauczysz się wszystkiego przy dziecku a nie teoretycznie. To samo
    z porodem - podstawy oddychania, ćwiczenia relaksacyjne po co więcej - nauka
    parcia bez prawdziwego parci, i nauka radzenia sobie z bólem bez bólu???? To jak
    nauka pływania na sucho bez wody - daje tylko zarysy odpowiednich działań.
    Natomiast są ważne informacje o wyprawce - szpitalnej i domowej, pielęgnacji
    dziecka i o tym, co mamy będą potrzebowały w szpitalu czy jak może nam pomóc tata.
    Wg mnie nie ma znaczenia, że 5 spotkań (plus 5 spotkań z rehabilitantką, w sumie
    10) i za darmo. Płacąc 500 zł wcale nie dostaniemy więcej, chyba, że liczy się,
    że skończyło się jakąś tam konkretną, najlepiej uznaną szkołę. Ja wolę te
    pieniądze przeznaczyć na wyprawkę.

    --
    Nasze Jajko
  • m_golightly 23.09.05, 16:21
    ale mi w to graj, ze tylko 5 spotkań, przeraża mnie wizja 10 czy 12 jak w
    niektórych szkołach zwłaszcza między innymi z przyczyn wymienionych przez
    ciebie... jak widać jestem trąba i tę szkołę przegapiłam... możesz mi jeszcze
    napisać jak się z nimi kontaktowałaś, czy dzwoniłaś do szpitala na porodówkę czy
    może masz jakiś nr telefonu? dzięki za info, pzdr
  • ela73 23.09.05, 18:52
    Zapisałam się podczas pobytu w przychodni, chyba możesz tam zadzwonić i się
    dowiedzieć - info na ich stronie - nie pamiętam numeru.
    --
    Nasze Jajko
  • m_golightly 23.09.05, 19:36
    wielkie dzięki, numer znajdę, pzdr
  • first_baby 23.09.05, 16:51
    A ja jeszcze mam takie pytanie:
    Czy mówili coś o pozycjach w trakcie porodu? Czy preferują leżenie kobiety na
    łóżku, czy można coś innego powymyślać? (klęki, kucki itp)

    --
    Magda eM smile

    Sara czy Dawidek?
  • ela73 23.09.05, 18:51
    Przybierasz pozycję jaką chcesz, tylko dobrze wiedzieć jaką się chce, bo oni
    sami z siebie nie zaproponują - im jest wygodniej jak się leży na łózku, nie ma
    tylko porodu do wody, ale w tej wannie można siedzieć. Można chodzić, kucać,
    wyciągać się na drabinkach, siedzieć na piłce.
    --
    Nasze Jajko
  • ekociub 23.09.05, 22:28
    Witam,
    Dzieki za super informacje. Mam pytanie: czy te 3 standardowe sale będą
    bezpłatne? Rozumiem, ze te luksusowe z wannami będą płatne. Pisałaś, ze jest 5
    nowych, ale mam nadzieje, ze zostawia jakies darmowe... dla zwykłych
    śmiertelników smile
  • ela73 24.09.05, 09:02
    Te trzy z prysznicami "standardowe" mają być darmowe. To są informacje z 21
    września. Mam nadzieję, że w tej kwestii nic się nie zmieni. Nie ma tylko
    cennika na te dwie sale luksusowe.
    --
    Nasze Jajko
  • japik9 26.09.05, 22:12
    My mamy spotkanie z położną w czwartek-dam znać jeśli dowiem się czegoś nowegosmile
    Może będzie już wiadomo jaki cennik powstał wraz z oddaniem nowego oddziałuwink
    Pozdrwiam wszystkie mamuśkismile))
    --
    dzidzia
  • first_baby 27.09.05, 09:21
    super, koniecznie opisz wszystko czego się dowiedziałaś.
    Ja z góry proszę też o info na temat tych płatnych sal - w szczególności tego co
    tam jest i czy Mąż może z nami na noc zostać.
    pozdrówki
    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • perfi1 27.09.05, 11:20
    mam pytanie do jakiej połoznej jestes umówiona, bo mnie polecja trzy, Panią
    Gwiazdę, Bebel I Kowal, czy masz jakies opinie na temat tych własnie pań?
  • m_golightly 27.09.05, 12:05
    mam ten sam zestaw nazwisk więc podbijam pytanie
  • first_baby 27.09.05, 12:09
    A ja od Was te nazwiska właśnie spisałam smile
    Godne polecenia są te Panie?
    Wiecie coś o nich?
    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • m_golightly 27.09.05, 12:22
    spisałam te nazwiska robiąc notatki z forum, po prostu powtarzały się w postach
    o Madalińskiego w bardzo pozytywnym kontekście, mam jeszcze zanotowaną p.
    Owczarel, przy której był komentarz, że chroniła krocze w trakcie porodu, ale
    informacji z pierwszej ręki nie posiadam żadnych, pzdr
  • mariola91 29.09.05, 10:39
    W tamtym roku w czerwcu rodzilam z pania Owczarek na Madalińskiego. Wszystko
    było OK, położna nacięła krocze w ostatniej chwili, gdy rzeczywiście było to
    konieczne, konsultując to dodatkowo ze mną i z mężem. Poród był co prawda
    bardzo łatwy, wszystko poszło bardzo szybko. W tym roku w listopadzie czeka
    mnie drugi poród i też będzie na Madalińskiego.Pozdr.
  • m_golightly 29.09.05, 11:15
    ale umawiasz się wcześniej z tą czy którąś inną położną czy kto się trafi? pzdr
  • mariola91 29.09.05, 14:21
    Nie wiem czy będę miała czas. Mam małe dziecko, brzuch pod nos, masę obowiązków
    i niem czasu na taką adoracje ciąży jak poprzednio. Wiem na pewno, że również
    pani Gwiazda jest świetna i polecana. Rodziła z nią trzykrotnie moja znajoma,
    ale nie mam pewności czy się z nia umówię. W szpitalu jest taka procedura (a
    przynajmniej była w czerwcu 2004, że po przyjechaniu do porodu i wybraniu
    porodu rodzinnego, szpital zawiadamia dyżurującą położną rodzinną i ona ma 20
    min na dotarcie do szpitala. Myślę, że zdam się na los. Wiem już, że poród nie
    jest taki straszny. Pozdr.
  • m_golightly 29.09.05, 15:46
    zazdroszczę ci tej wiedzy, dla mnie najgorsze jest właśnie to nieznane,
    dzięki za info, pzdr
  • japik9 28.09.05, 11:01
    Jestem na jutro umówiona z położną p.Elą Kowal(kom. 0 604 263 702)rodziła z nią
    niedawno moja przyjaciółka i była bardzo zadowolona a to dla mnie najważniejsza
    rekomendacjasmile Podaję też zainteresowanym nr do p.Violi Gwiazdy bo słyszałam i
    czytałam o niej wiele dobrego 0 602 239 338smile
    Więcej info jutro jak już będę po spotkaniu!!!Pozdrawiamsmile
    --
    dzidzia
  • first_baby 28.09.05, 12:19
    Daj znać jakie wrażenia wyniosłaś po spotkaniu z tą Panią smile
    Ja póki co zbieram informacje, bo moja Sara dopiero w styczniu przyjdzie na
    świat, ale chcę, by stało się to w najfajniejszych warunkach i przy zaufanych
    ludziach smile
    Czekam na relację ze spotkania smile
    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • first_baby 29.09.05, 14:52
    ooo super smile
    Szkoda, że cen nie podali tongue_out
    WIecie, ten szpital i przychodnia działa na mnie jakoś uspokajająco smile
    Może dlatego, że trafiam póki co na samych życzliwych ludzi w nim pracujących
    smile No może z małym wyjątkiem sfrustrowanych Pań z rejestracji smile
    POzdrówki
    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • m_golightly 29.09.05, 15:43
    a propos pań w rejestracji miałam już dwie dość nieprzyjemne rozmowy z w
    wymienionymi paniami w sprawie szkoły rodzenia i mam nadzieję, że tylko one tak
    rozmawiają z pacjentkami?...pzdr
  • joxanna 29.09.05, 16:09
    Ja słyszałam takie opinie, że na Madalińskiego trudno przekonać położne do
    rodzenia w takiej pozycji, w jakiej jest najwygodniej - ponoć zmuszają do
    rodzenia na leżąco. A w czasie oczekiwania podłączają na stałe do KTG i nie
    można chodzić. I że zabierają dziecko zaraz po porodzie, zanim pępowina
    przestanie pulsować.

    Powiedzcie proszę, jakie są Wasze doświadczenia / opinie. To są bardzo ważne
    dla mnie kwestie - poważnie rozważam Madalińskiego, mój lekarz tam pracuje, ale
    zależy mi też na komforcie poruszania się i wyboru pozycji (i żeby poleżeć z
    dzieckim na brzuchu przez te chociaż pół godziny)
  • renii10 29.09.05, 16:56
    Witam
    17.09.05 urodziłam córeczke na Madalińskiego
    dojechałam do szpitala z 8 cm. odrazu wzieli mnie na sale porodową ( poród bez
    dodatkowych opłat) na której cały czas byłam z meżem lekarzem i położną .
    dziecko nie chciało schodzic do dołu więc zaproponowała mi pozyce kuczną co po
    jakis 15 min. przyniosło rezultat. potem juz się położyłam ale w skurczu wszyscy
    pomagali mi tzn. trzymali nogi i gówe do klatki piersiowej co bardzo ułatwiało
    parcie. po 1 godzinie urodziła się sliczna Natalka waga :3990, dł. 53 cm.
    Szpital mogę z czystym sumieniem pochwalić , chociaż przed porodem tez słyszałam
    różne opinie i miałam wątpliwości. Położna Pani Ewa Urbańska była naprawdę
    super, zreszta cały personel bardzo miły , również po porodzie .
    życzę wszystkim takiego porodu . powodzenia
  • japik9 29.09.05, 22:16
    Położna p.Ela Kowal z którą byliśmy umówieni pokazała nam cały nowo otwarty
    oddział-jest super naprawdę robi wrażenie!!! Jest 5 sal w pastelowych
    kolorach:2 z wannami i 3 z kabinami prysznicowymi(w obu wersjach są hydromasaże)
    są też drabinki ,worki sako, piłki wszystko pachnie nowościąsmile
    Dla mnie najważniejsze jest to, że w salce takiej nie tylko spędza się z mężem
    czas przed porodem, ale i odbywa się w niej poródsmileJest super nowoczesne łóżko
    zmieniane później w porodowe i tuż obok kącik gdzie "oporządzane" jest
    Maleństwosmile .
    Ceny niestety zgodnie z zapowiedziami wzrosną od października-poród rodzinny na
    nowym oddziale z wybraną położną będzie kosztował prawdopodobnie 1100zł!
    Po porodzie zostaje się w salce jeszcze na 2 godziny a później ma się do wyboru
    salę ogólną lub jedyneczkę płatną 150zł/doba.
    To chyba tylesmile
    My z mężem jesteśmy pod wrażeniem-szkoda tylko,że tyle to kosztuje,ale cóż za
    luksus trzeba płacicwink

    --
    dzidzia
  • bazylea1 30.09.05, 08:38
    a jeśli się nie zapłaci to gdzie się rodzi i z kim? czy za obecność męża zawsze
    trzeba płacić?

    a jeszcze pytanko - czy te jedynki poporodowe są z łazienką? iloosobowe są sale
    ogólne?
    --
    Suwaczek
  • m_golightly 30.09.05, 09:03
    jedynki o ile wiem bez łazienek, ale mój gin twierdzi, że warto bo męża nikt nie
    pogoni i może być z tobą praktycznie cały czas, a z sal ogólnych ponoć przeganiają

    ale jak podliczyć ceny za poród, ewentualne zzo, jedynkę po porodzie to robi się
    placówka dla burżujów, chyba oprócz oszczędzania na wyprawkę zacznę odkładać na
    poród...smile
  • bazylea1 30.09.05, 09:07
    mąż nie może byc ze mną cały czas bo po pierwsze pracuje a po drugie mamy już
    dziecko smile ale nadal nie rozumiem jak to jest z tym porodem, nie zależy mi na
    własnej położnej, czy jak chcę żeby mąż był przy porodzie to muszę płacić tak i
    tak?
    --
    Suwaczek
  • m_golightly 30.09.05, 09:22
    mój też pracuje praktycznie non-stop ale obiecał, że weźmie choć tydzień urlopu
    więc trzymam go za słowo, ale jeśli miałabyś na tej jedynce być sama to
    faktycznie nie ma sensu, a co do porodu rodzinnego bez wybranej położnej to na
    pewno można ale czy się płaci i ile to już nie wiem, dzwoniłam żeby się
    dowiedzieć w zeszłym tygodniu ale położna powiedziała, że takie szczegóły to
    dopiero po otwarciu, może dzisiaj można już zadzwonić z takim pytaniem? pzdr

    p.s. następne pytanie oczywiście do japik9, nie wiem czemu mi przerzuciło na dół...
  • m_golightly 30.09.05, 09:10
    a jak wrażenia z samej rozmowy, jak sama położna? założyła ci jakąś dokumentację
    tak jak to robią np na Żelaznej i czy coś za to spotkanie płaciłaś czy to takie
    luźne tet-a-tet? jak wygląda sama procedura przy porodzie? dzwoni się
    bezpośrednio do niej czy jak? pzdr
  • japik9 30.09.05, 09:48
    Z położną możesz się umówić bezpłatniesmilepo prostu dzwonisz, spotykacie się i
    wtedy jest luźna rozmowa ,zwiedzanie oddziału i wymiana pytańsmile Pani Ela jest
    bardzo sympatyczna, wiem z pewnego źródła ,że świetnie robi masaż szyjki i
    pleców przy bólach krzyżowych (miałam takie przy 1 porodzie-brrr) to ten typ
    kobiety ,którą wydaje Ci się ,że znasz od zawszesmile Ona spisała Sobie wszystkie
    moje dane (wywiad z pierwszego porodu + dane dotyczące tego) mam ją na bieżąco
    informować po wizytach kontrolnych i dzwonić jak tylko odczuję jakiekolwiek
    symptomy porodu! Nie nacina krocza rutymowo tylko w ostatnim momencie jeśli
    grozi pęknięciem jak już widać główkę! I męża i mnie do siebie przekonałasmile
    Co do opłat to nawet jeśli nie chce się własnej położnej to oczywiście za poród
    rodzinny (czyli za obecność osoby towarzyszącej przy porodzie)się płaci-ile
    tego nie wiem, na pewno będzie wiadomo w poniedziałek!
    Osobiście bardzo się cieszę ,że doczekałam otwarcia tego oddziału-jak macie
    możliwość zobaczcie go jakoś tak milej robi się wtedy człowiekowi na duszysmile

    --
    dzidzia
  • m_golightly 30.09.05, 10:03
    wielkie dzięki, jakoś dodałaś mi otuchy, bo miesiąc temu przeprowadziłam
    selekcję szpitali na bazie tego co mówi mój gin a także wypowiedzi z forum i
    okazało się, że nie został mi ani jeden...smile a tak swoją drogą to kiedy masz
    termin? interesuje mnie na ile przed porodem trzeba zaklepać położną? pzdr
  • bazylea1 30.09.05, 10:09
    hm no nie takie oczywiście bo w niektórych szpitalach za poród rodzinny się nie
    płaci sad i to jest w standardzie "ludzkich" porodów więc powinno być za darmo.
    czekam na dalsze wiesci. Kurczę, szkoda mi kasy na płacenie położnej. Pierwszy
    raz rodziłam bez i poszło gładko, teraz w ogole mam szanse na błyskawiczny
    poród więc tym bardziej nie widzę powodu by płacić komus ponad tysiąc zł za pół
    godziny pracy.
    --
    Suwaczek
  • kwiatek1980 30.09.05, 10:26
    mi lekarka tez poleca madalinskiego ale na 1100 to chyba sie nie zdecyduje ;-(((
    a skad wiesz ze masz szanse na blyskawiczny porod ? od czego to zależy?
  • japik9 30.09.05, 10:28
    Ja też rodziłam "jak po maśle" całość od 1 bólu do przyjścia na świat córy
    4godz.40 a teraz ma być ponoć jeszcze szybciejwink Ale nigdzie nie spotkałam się
    z rodzinnym porodem bez opłat??? Za poprzedni poród rodzinny na Inflanckiej
    płaciliśmy 500zł i tam chyba ceny się nie zmieniłysmile O Żelaznej już nie
    wspomnęwink
    Za darmo można rodzić na sali ogólnej ale mąż może tam być tylko wówczas jeśli
    rodzisz Sama! Jeśli rodzi ktoś jeszcze musi być za drzwiami-jasna sprawawink

    --
    dzidzia
  • bazylea1 30.09.05, 10:33
    na Solcu jest za darmo (ogólna sala ale są boksy oddzielone parawanami). wtedy
    za poród i pobyt nie zapłaciłam złamanego grosza. ale nie zdecyduję się na
    ponowny poród tam bo mam złe wspomnienia z pobytu po porodzie. a co do
    błyskawicznego porodu - rozwarcie z 3 do 10cm zrobiło mi się w 20 minut.
    teoretycznie poród trwał 8 godzin ale większość czasu nic się nie działo
    (odeszły wody i brak skurczów). położna powiedziała mi że przy drugim mam
    jechac do szpitala przy pierwszych skurczach smile wiec teraz moja najgorsza
    schiza to że urodzę w samochodzie. ostatnio przyśniło mi się że musielismy po
    drodze stanąć na stacji benzynowej i tam urodziłam, aż się popłakałam bo jak
    można urodzić na stacji benzynowej wink))) ale oczywiscie może być też inaczej,
    np u koleżanki drugi poród trwał dłużej bo dziecko źle się wstawiło.
    --
    Suwaczek
  • japik9 30.09.05, 10:32
    Kliknij w moją sygnaturkę tam jest info ile zostało do rozwiązaniasmile
    Termin mam na 17.X oddział chciałam zwiedzić wcześniej ale jak wiesz był
    nieczynny,a z położną też możesz się umówić wcześniej, wtedy jak Ci nie
    przypadnie do serca masz czas na spotkania z innymiwink
    --
    dzidzia
  • japik9 30.09.05, 10:34

    --
    dzidzia
  • m_golightly 30.09.05, 13:26
    dzięki, faktycznie trąba jestem z tą sygnaturką, pzdr
  • bazylea1 30.09.05, 10:36
    no to przetestujesz dla nas nową porodówkę smile
    --
    Suwaczek
  • japik9 30.09.05, 10:56
    szkoda tylko,że już z nowymi cenamiwink
    wczoraj i dziś jeszcze obowiązują stare, no ale aż tak mi się nie spieszywink
    jak bedę wiedziała coś nowego dam znac smile
    --
    dzidzia
  • s.szewczyk 03.10.05, 15:45
    Moglybyscie mi pomoc, bo nie za bardzo rozumiem, czy 1100 zl to oplata za to
    samo, co wczesniej kosztowalo 500 zl czyli porod rodzinny z polozna. Czy ta
    oplata nadal jest taka a drozej beda kosztowaly tylko dwie sale o podwyzszonym
    Jakos sie nie moge doczuytac wink
    A wiecie moze co z cena za znieczulenie?
  • japik9 03.10.05, 17:05
    Niestety po oddaniu nowego oddziału poród rodzinny kosztuje ok.1000zł sad
    W cenie jest super sala-jest ich pięć z wannami, natryskami, hydromasażem,
    łóżkiem porodowym, własną położną i opieką lekarza!TIP-TOP smile
    Niestety o tych ,co chcą po prostu rodzić w przyzwoitych warunkach z mężem (z
    dyżurną położną i lekarzem) nie pomyślano sad
    Jeśli będziesz miała szczęście i na sali do kilku porodów będziesz sama to mąż
    może Ci towarzyszyć, ale jeśli trafi się akurat druga rodząca to niestetysad
    Znieczulenie na życzenie jest płatne jak chyba wszędzie tzn.500zł.
    --
    dzidzia
  • izzunia 03.10.05, 22:09
    mala poprawka - 3 sale - sprawdzone organoleptycznie w ostatnia sobotesmile
  • m_golightly 04.10.05, 09:17
    cytat z artykułu z Gazety Wyborczej o otwarciu porodówki na Madalińskiego (link
    powyżej w wątku):

    "Pięć nowoczesnych sal porodowych, w tym dwie wyposażone w wanny z hydromasażem,
    już od dziś czeka na pacjentki warszawskiego szpitala św. rodziny przy ul.
    Madalińskiego"

    to chyba jednak 5 sal...?
  • izzunia 04.10.05, 11:18
    w sobote (01.10.2005) bylam z mezem w szpitalu (i 3 innych jeszcze - myusze w
    koncu zdecydowac sie na szpital) i polozna pokazala nam tylko 3 sale porodowe na
    nowym bloku porodowym, gdzie 1 sala byla z prysznicem a 2 z wannami, w dwoch
    salkach odbywaly sie wlasnie porody, wiec tylko moglismy ogladnac dokladnie 1
    salke (chyba brzoskwiniowa czy cos w tym stylu - sala nr1) - i ta byla z
    prysznicem. sala nie odbiegala standardem od tych na zelaznej (tam nie bylismy w
    stanie nic zobaczyc - bo tlok jest straszliwy i jedna dziewczyna rodzi a juz na
    dole czekaja nastepne).
    aha nie widzielismy poloznictwa, ale polozna powiedziala, ze troche u nich
    kuleje, z drugiej strony rozmawialismy z jedna pacjentka, ktora lezala na
    patologii i byla bardzo zadowolona z opieki.

    natomiast musze przyznac, ze pozytywnie odnioslam sie do szpitala - 2 rodzace,
    prawie w ogole nie krzyczaly a jedna w trakcie naszej wizyty urodzila synka
    (slyszelismy piersze krzyki dzidzia), druga rodzaca, przechodzac przez korytarz
    byla usmiechnietasmile wiec chyba nei jest tam tak zlesmile)

    natomiast zdecydowanie urzekly nas rybki w akwariumsmile na korytarzusmile ale to juz
    poza tematem
  • izzunia 03.10.05, 22:10
    i jeszcze jedna poprawka - znieczulenie 700pln (cena z soboty)
  • japik9 04.10.05, 09:37
    co do znieczulenia to ceny podawane są różne-wczoraj jeszcze nie było 100%
    cennika ponoć ma być w połowie tygodnia!
    --
    dzidzia
  • mona60 04.10.05, 11:12
    Dzwoniłam dzisiaj do szpitala i te 1100 złotych to nie wiem kto wymyślił.
    Będziecie o tym dyskutować na forum to ceny za porody tzw. "rodzinne" zapewne
    podniosą
  • izzunia 04.10.05, 11:20
    hmm no coz... polozna powiedziala, ze najprawdopodobniej cena wzrosnie od
    wczoraj, ale jeszcze nie wiedza o ile, przy czym w cene bedzie wchodzic i wlasna
    polozna i lekarz. byc moze rzucila plotke, ale taka informacje otrzymalismy na
    miejscu.

    przy okazji, nie orientujecie sie, czy bedzie mozna na miejscu za "wszystkie
    dodatkowe luksusy" zaplacic karta?
  • mona60 04.10.05, 11:29
    Przecież im tylko o to chodzi, abyśmy płaciły. Jeszcze raz powtarzam, że można
    rodzic w tych nowych salach za darmo. Córka mojej koleżanki właśnie wczoraj
    urodziła. Pieniążki zostaną dla maluszka smile
  • mona60 04.10.05, 11:04
    Co ty wypisujesz takie bzdury "że świetnie robi masaż szyjki". Poczytaj trochę
    na ten temat to może dowiesz się, że to jest wbrew wszelkim zaleceniom
    medycznym. A może robi to po to aby szybciej zakończyć poród bo już 48 godzin
    lub dłużej "pracuje" w szpitalu i chce iść do domu. Moja córka właśnie miała
    tak masowaną szyjkę, że już od dłuższego czasu ma z tego powodu problemy. Jeśli
    chcesz rodzić na Madalińskiego to porozmawiaj też z innymi położnymi, aby mieć
    jakieś porównanie. Jeśli chodzi o opłaty to jest wszystko za darmo na dyżurze i
    można rodzić z mężem. Powodzenia
  • m_golightly 04.10.05, 11:26
    > Co ty wypisujesz takie bzdury "że świetnie robi masaż szyjki". Poczytaj trochę
    > na ten temat to może dowiesz się, że to jest wbrew wszelkim zaleceniom
    > medycznym.

    a gdzie można na ten temat coś przeczytać, może jakiś link? byłam na stronie
    fundacji "rodzić po ludzku" (paru innych stronach też) i tam nic nie piszą, że
    nie jest to zalecane tylko, że jest to jedna z metod przyspieszających
    przedłużający się poród, tyle że bardzo bolesna dla rodzącej, a poza tym
    wyróżniają tam dwa rodzaje masażu szyjki, klasyczny i dotykowy, o który ci
    chodzi? jak już się coś pisze to konkretniej, a nie żeby tylko nastraszyć
    zwłaszcza rodzące pierwszy raz, pzdr
  • mona60 04.10.05, 11:48
    Konkretnie chodzi mi o masaż, który robią położne aby szybciej rozwierała się
    szyjka. Przy porodzie ucisk główki dziecka powoduje naturalne i odpowiadające
    naturze, stopniowe rozwieranie szyjki. Nie ma potzeby działań dodatkowych.
  • japik9 04.10.05, 21:04
    Jasne,jasne-najlepiej w zgodzie z naturą urodzić w domu a dodatkowy plus to
    poród jest wtedy rodzinny i za darmo!
    Kobieto, czasami rodzącej trzeba troszkę pomóc i dobrze jeśli położna to
    potrafi i zasugeruje odpowiednią pozycję, pomoże przy oddychaniu, zrobi fachowy
    masaż! U mojej przyjaciółki wyobraź sobie szyjka naturalnie nie bardzo chciała
    się skracać i rozwierać groziło jej cc i właśnie dobrze zrobiony masaż szyjki
    pomógł i poród zakończył się naturalnie! Nie mierz więc wszystkich przypadków
    jedną miarą!
    Co do darmowych porodów to podobnie jak inne zainteresowane tym oddziałem mamy
    choć wydzwaniałam już prawie wszędzie do izby przyjęć ,na oddział położniczy
    itp niestety wszędzie mówią prawie to samo-poród rodzinny na nowym oddziale
    kosztuje ok.1000zł, a oficjalny cennik będzie najwcześniej w połowie tygodnia!
    Też pytałam co ma zrobić ktoś komu nie zależy na własnej położnej i lekarzu?
    I podobnie jak wypowiadająca się tu mama usłyszałam,że wtedy można liczyć na
    salę 2 porodową (tam o ile nie będzie innej rodzącej lub zgodzi się ona na
    obecność twego męża można rodzić razem bez opłat)
    Ponieważ ja oficjalnego cennika mogę nie doczekać ze względu na bliziutki już
    termin porodu zadzwoniłam dziś ponwnie i zapytałam wprost ile kasy mam zabrać
    ze sobą jeśli chcemy rodzić z mężem na nowym oddziale-odpowiedź ok.1000zł.
    Bardzo bym sobie życzyła by Twe rewelacje o darmowym porodzie na tym oddziale
    się sprawdziły ale na razie wkładam je między bajkiwink

    dzidzia
  • morela73 05.10.05, 15:48
    Autor: pocholita
    Mona, wreście ktoś napisał trochę prawdy. Rodzącej zawsze trzeba pomóc.
    Najlepiej robi to położna, która pracuje na sali porodowej
    Hej! Właśnie wróciłam ze spotkania więc piszę póki pamiętam:
    - nowych sal na porodówce jest 5, z czego 3 są z prysznicami a 2 z wanną z
    hydromasażem
    - na razie jeszcze nie ma nowego cennika w związku z tym za poród rodzinny w
    nowych salach się nie płaci, ale do sali z wanną wymagana jest położna, która
    będzie siedziała z Tobą przez cały czas i kosztuje to na razie 500 zł. Położnej
    nie trzeba zamawiać wcześniej, oni sami do niej dzwonią i ona przyjeżdża
    - natomiast położna zamówiona też kosztuje 500 zł (tyle że z tego co
    zrozumiałam to jak nie ma wolnej sali z wanną to i tak jak była zamówiona
    położna wcześniej to te 500 zł trzeba zapłacić)
    - znieczulenie zewnątrzoponowe kosztuje 700 zł
    - sale na położnictwie są od 2 do 4-osobowych (łazienki na korytarzu)a dzieci
    są przy mamach
    - są do tego dwie sale indywidualne za 150 zł za dobę (też bez łazienki)
    - oraz jedna sala dwuosobowa z łazienką, która podobno kosztuje 200 zł za dobę
    i gdzie moze np spać tata (ewentualnie można tam wykupić jedno łóżko)

    Wg mojej subiektywnej opinii te nowe sale na porodówce są ładne, ale malutkie,
    a panowie mają jedynie fotel do dyspozycji. Sale w Szpitalu Orłowskiego na
    Czerniakowskiej podobały mi się bardziej, mimo że nie miały hydromasażu, za to
    wielką kanapę i fotel. Są bardziej przytulne ale niestety są tylko dwie i na
    dodatek płatne 500 zł. Za to oddział położniczy na Madalińskiego wygląda dużo
    lepiej niż ten na Czerniakowskiej.

    To by było na tyle, myślę że co do cen to trzeba się będzie dowiadywać na
    bieżąco.
    Jakbyście miały jakieś pytania to piszcie.
  • kristoferxxl 04.11.05, 09:55
    Hej dziewczyny! Ja mam termin na 21 lutego ale juz szukam połoznej bo chcę mieć
    poród rodzinny.Narazie spotkalam się z jedną położna która oprowadzała mnie po
    prywatnych salach ale ona nie przypadła mi do gustu.Jeśli chodzi o kolejne
    położne to muszę przychodzić codziennie aby za każdym razem spotkać inną .Nie
    mam siły jedzic tam codziennie dlatego brdzo Was proszę o informacje na temat
    położnych .Chcę wybrac kobietę spokojną i opanowaną bo sama jestem
    histeryczka smile.Jeśli juz wybiorę położną to mogę się z nią spotykac kiedy chcę
    i dzwonić na 2 miesiące przed porodem i miesiąc po nim.Bardzo zależy mi na
    informacji dziewczyn , które tam rodziły.Apropos cen to sala do porodu
    rodzinnego bedzie kosztowac ok 1000zł plus znieczulenie 700zł więc koszty
    ogromne.Pozdrawiam przyszłe mamy i te obecne!
  • mokrasa 05.11.05, 20:35
    Ja polecam położną Dorotę Lesiak - rodziłam z nią 12-13 października i byłam
    bardzo zadowolona
  • morela73 05.10.05, 16:14
    Sorry, ale coś nie tak wcisnęłam
    Mona, wreszcie ktoś napisał trochę prawdy. Rodzącej zawsze trzeba pomóc.
    Najlepiej robi to położna, która pracuje na sali porodowej. Gratuluje ci japik9
    znajomości anatomii i przebiegu porodu. Masz racje jeżeli naturalnie szyjka nie
    chce się skracać i rozwierać to widocznie bardzo dobrze robi to położna, którą
    sobie wybrałaś. Jeśli dasz radę przetrwać bez znieczulenia (kolejne 700 zł) to
    życzę powodzenia. Pilnuj tylko aby ci ją dobrze zszyli po porodzie- bo to już
    robi lekarz, nie położna.
    Ja już mam taki poród za sobą i wiem co to znaczy.
    -Odnośnie cen za porody, to porównaj sobie w innych szpitalach np. na
    Starynkiewicza, Inflanckiej, na Solcu. Wygląda na to, że masz dużo czasu, to
    możesz sobie pojeździć, porozmawiać, obejrzeć i porównać.
    -Co do Madalińskiego, to ja również mam informację, że na tych nowych salach
    można rodzić z mężami za darmo ale o tym napisała dość jasno i wyraźnie
    "pocholita". Myślę, że całe to zamieszanie spowodowane jest chęcią wyrwania kasy
    przy okazji oddania tych nowych sal porodowych. Ale w końcu za co płacimy ZUS, z
    czyich pieniędzy zostały one wyremontowane i teraz jeszcze mamy za to płacić?
    Taka dyskusja na forum tylko utwierdza w przekonaniu, że mamy dużo pieniędzy i
    stać nas na opłacanie wszystkiego. A przecież szpital jest państwowy. A co ma
    zrobić dziewczyna, której nie stać na opłacenie porodu. Będzie rodzić na
    korytarzu, bo na sali leży ta co zapłaciła? Faktem jest, że w szpitalach
    zarabiają mało, ale to nie jest powód, żeby dokonywać selekcji pacjentek. A
    gdyby ciebie nie było stać na zapłatę to też urodziłabyś, bo wkońcu pracują tam
    fachowcy i normalni ludzie. Zyczę ci powodzenia i zdrowego dzidziusia, bo to
    jest najważniejsze.
  • mona60 10.10.05, 19:21
    Japik, co tak zamilkłaś? Znalazłam dla ciebie jeszcze kilka pomocnych wskazówek.
    Przeczytaj co pisał "happydedi"
    Data: 17.08.05, 18:01
    "Witam wszystkich. Rodziliśmy tu na początku sierpnia. Głównie ze względy
    na..............Fantastyczna położna pani Ela Kowal, która przyspieszyła masażem
    szyjki poród około dwukrotnie!...." Widzisz po co robi się takie manipulacje
    przy porodzie? Załatwić szybko i iść do domu.
  • haganna 18.11.05, 21:33
    Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby ktoś wkładał we mnie łapę i naciągał mi szyjkę,
    żeby się szybciej rozwarła. Sorry, ale może jeszcze krocze mi będą tak
    naciągać. Nie dość, że boli skurcz, to jeszcze położna dokłada ci bólu, żeby
    było szybciej (?!?). Dla mnie to barbarzyństwo.
    Nie zgodziłam się na masaż szyjki podczas mojego pierwszego porodu. I na pewno
    nie zgodzę się przy drugim. To jakieś przedpotopowe metody. Ale rozumiem,
    przecież słynny Chazan jest tam ordynatorem. Jakże mogłaby być inaczej. Natura
    przede wszystkim (czytaj: niskie koszty).
  • pocholita 04.10.05, 12:03
    Podobno dzisiaj o 19:30 szpital urządza uroczyste oględziny nowego oddziału dla
    wszystkich zainteresowanych mam. Ja się wybieram.
  • izzunia 04.10.05, 12:11
    sprobuj zajrzec na poloznictwo - jak wygladaja sale poporodowe lacznie z tymi
    platnymi. przy okazji mozesz sie dowiedziec, czy jak zacznie sie porod to mozna
    od razu zarezerwowac taka salke?
  • m_golightly 04.10.05, 12:28
    przed chwilą dzwoniłam na Madalińskiego na porodówkę i pani mi powiedziała, że
    te oględziny to jakaś plota, nic takiego nie urządzają niestety, co do
    ewentualnego oglądania sal to najlepiej przyjechać między 10-17, a później to
    raczej nie, no i cen nadal nie ma, radziła zadzwonić pod koniec tygodnia, może
    już będą, pzdr
  • bazylea1 04.10.05, 12:41
    nadal nie rozumiem czy w tych pojedynczych salach można rodzic za darmo jesli
    komus nie zależy na własnej położnej, czy za darmo jest tylko 2osobowa
    porodowka i bez męża (tak mi powiedziano jak dzwoniłam na izbę przyjęć).
    --
    Suwaczek
  • m_golightly 04.10.05, 12:59
    myślę, że w tej chwili panuje tam ogólna dezinformacja, wygląda na to, że
    narazie położne same do końca nie wiedzą co i jak, przynajmniej takie wrażenie
    odnoszę kiedy tam dzwonię, najlepiej więc zaczekać chociaż do przyszłego
    tygodnia aż wszystko się jakoś unormuje i będzie oficjalny cennik a nie ten
    prognozowany i wtedy dzwonić albo jeszcze lepiej pojechać, obejrzeć te sale i na
    spokojnie wyjaśnić wszystkie wątpliwości, ja miałam jechać w tym tygodniu ale po
    dzisiejszym telefonie jeszcze tydzień się wstrzymam, pzdr
  • mona60 04.10.05, 13:06
    Jeśli komuś nie zależy na prywatej położnej to też może rodzić na pojedynczych
    salach za darmo. To zamieszanie jest celowe, bo jak nie wiadomo o co chodzi to
    chodzi oczywiście o interesy. Nie ma już dwuosobowej porodówki po otwarciu
    nowej sali porodowej. Tamta była na okres przygotowań nowej. Panie z izby
    przyjęć są niedoinformowane. Może trzeba zadzwonić do Dyrektora szpitala, to je
    pouczy. Nie dajcie się "wydoić" z kasy. Powodzenia.
  • pocholita 04.10.05, 12:55
    Nam o tym spotkaniu powiedziała położna ze szkoły rodzenia Natalia
    natalia.szkola.pl Podobno zaprasza sam kierownik oddziału czy szpitala, nie
    pamiętam, podobno spotkanie ma się odbyć w jakiejś sali konferencyjnej.
    Postaram się zadzwonić do tej szkoły i zapytać ale dopiero po południu (od
    16:00)
  • m_golightly 04.10.05, 13:02
    to koniecznie daj znać po 16tej, ja bym chętnie na takie spotkanie pojechała ale
    może to tylko dla uczestniczek tej szkoły rodzenia, bo na porodówce kobitka mi
    powiedziała, że nic takiego się nie odbywa?... pzdr
  • pocholita 04.10.05, 16:29
    Dzwoniłam, spotkanie jest aktualne i jest w sali konferencyjnej, tyle że jest
    tylko dla uczestników naszej szkoły rodzenia. Postaram się wszystko zapisać i
    wam przekazać.
  • pocholita 04.10.05, 22:15
    Hej! Właśnie wróciłam ze spotkania więc piszę póki pamiętam:
    - nowych sal na porodówce jest 5, z czego 3 są z prysznicami a 2 z wanną z
    hydromasażem
    - na razie jeszcze nie ma nowego cennika w związku z tym za poród rodzinny w
    nowych salach się nie płaci, ale do sali z wanną wymagana jest położna, która
    będzie siedziała z Tobą przez cały czas i kosztuje to na razie 500 zł. Położnej
    nie trzeba zamawiać wcześniej, oni sami do niej dzwonią i ona przyjeżdża
    - natomiast położna zamówiona też kosztuje 500 zł (tyle że z tego co
    zrozumiałam to jak nie ma wolnej sali z wanną to i tak jak była zamówiona
    położna wcześniej to te 500 zł trzeba zapłacić)
    - znieczulenie zewnątrzoponowe kosztuje 700 zł
    - sale na położnictwie są od 2 do 4-osobowych (łazienki na korytarzu)a dzieci
    są przy mamach
    - są do tego dwie sale indywidualne za 150 zł za dobę (też bez łazienki)
    - oraz jedna sala dwuosobowa z łazienką, która podobno kosztuje 200 zł za dobę
    i gdzie moze np spać tata (ewentualnie można tam wykupić jedno łóżko)

    Wg mojej subiektywnej opinii te nowe sale na porodówce są ładne, ale malutkie,
    a panowie mają jedynie fotel do dyspozycji. Sale w Szpitalu Orłowskiego na
    Czerniakowskiej podobały mi się bardziej, mimo że nie miały hydromasażu, za to
    wielką kanapę i fotel. Są bardziej przytulne ale niestety są tylko dwie i na
    dodatek płatne 500 zł. Za to oddział położniczy na Madalińskiego wygląda dużo
    lepiej niż ten na Czerniakowskiej.

    To by było na tyle, myślę że co do cen to trzeba się będzie dowiadywać na
    bieżąco.
    Jakbyście miały jakieś pytania to piszcie.
    Ania
  • japik9 04.10.05, 22:51
    Bardzo dziękuję za aktualnoścismile
    Też kończyliśmy tę szkołę, ale bez zwiedzania, bo oddział był jeszcze zamknięty!
    Pokazała nam go dopiero nasza położna w dniu otwarcia i bardzo nam się podobałsmile
    Cieszyłabym się bardzo gdyby to zamieszanie z nowym cennikiem potrwało jeszcze
    czas jakiśwink Zdecydowanie wolałabym rodzić z mężem i naszą położną za 500zł niż
    za 1000! Pozdrawiamsmile

    --
    dzidzia
  • m_golightly 05.10.05, 08:55
    wielkie dzięki za info, ja niestety z pewnością doczekam nowego cennika bo
    termin dopiero na początek stycznia ale cóż... czy dobrze zrozumiałam, że obie
    tj. pocholita i japik9, kończyłyście tę szkołę natalię na ursynowie? jeśli tak
    to czy uważacie, że warto, bo na Madalińskiego już miejsc dawno nie ma i nie
    będzie i mam do wyboru jakąś szkołę na osiedlu, co do której mam mieszane
    uczucia lub szukać czegoś dalej, w tym wypadku sporo dalej... pzdr
  • japik9 05.10.05, 11:09
    www.natalia.szkola.pl

    Szczerze polecam smile Kurs trwa 15godz i jest w całości refundowany smile
    Zajęcia prowadzone są w nowo wyremontowanej ,kameralnej salce przychodni na
    Romera na Ursynowie smile My byliśmy bardzo zadowoleni szczególnie z gimnastyki-
    super prowadząca a ćwiczenia naprawdę skuteczne! Było sporo oddychania na różne
    fazy porodu, parcie na sucho i dla tatusiów kurs masażu-błogośćwink
    Poza tym oczywiście zestawy ćwiczeń przed porodem i po porodzie oraz zajęcia z
    innymi specjalistami (od laktacji,położna,dietetyk,ginekolog,pediatra itp)

    Pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich brzuszki smile
    --
    dzidzia
  • pocholita 05.10.05, 11:38
    Ja też polecam tę szkołę na Romera. Zajęcia prowadzone super, gimnastyka też,
    prowadzący z dużym poczuciem humoru, co przy zajęciach trwających 3 godziny (a
    czasem nawet więcej) jest dość ważne. Warto robić notatki bo potem można
    zapomnieć. I radzę zapisać się już teraz bo do końca roku są refundacje a potem
    to niewiadomo. Jak znajdziesz coś bliżej swojego miejsca zamieszkania to zawsze
    można odwołać. Ja też dojeżdżałam z centrum.
    Pozdrawiam,
    Ania
  • m_golightly 05.10.05, 11:47
    dzięki dziewczyny, zadzwonię tam dziś po 16-tej i spróbuję się zapisać, pzdr
  • kasiczek23 14.10.05, 12:05
    Tydzień temu leżałam na Oddziale Ginekologicznym- poronienie. Przekonałam się,że
    nie chcę tam nigdy wrócić.
  • izzunia 14.10.05, 12:42
    mozesz powiedziec dlaczego? moze byc na priv.
  • mona60 07.10.05, 10:04
    Dziewczyny, łyszałam, że na Starynkiewicza jest bardzo przyzwoicie i
    sympatycznie. Można rodzić z mężem za darmo, a znieczulenie również można mieć
    za darmo. Przesypatyczne położne, które są na dyżurze bardzo pomagają. Poza tym
    są też studenci - też opiekują się rodzącą. Nie dajcie się wkręcać w zarabianie
    kasy waszym kosztem. Wcale za komfort nie trzeba płacić. Taka opieka to
    standard europejski, a u nas dlaczego tak być nie może? Powodzenia
  • m_golightly 07.10.05, 16:40
    ideały to piękna rzecz tylko ta siódma góra trochę za dalekosmile
    a ze Starynkiewicza podobno niestety dość często odsyłają...
  • ania19821 10.10.05, 10:43
    Rodziłam w tym szpitalu 5 sierpnia tego roku. Poród zakończył się cc. Ja byłam
    zachwycona, gdyż moja mama była ze mną cały czas (jest tam lekarzem).
    Wtedy nie były jeszcze otwarte nowe sale. Jesli chodzi o poród, to decyzja o
    cesarce była błyskawiczna, gdyż małemu groziła zamartwica (spadek tętna). Sama
    cesarka też przeprowadzona natychmiast. Wszystko idealnie się zagoilo, lekarze
    super.
    Na pooperacyjnej nejlepiej wykupić położną, czy pielęgniarkę na noc bo samemu
    nie jest się w stanie nic zrobić. Ja wykupiłam pielęgniarkę i bardzo mi
    pomogła. Pomagała się wygodnie ułożyć, przystawiała małego do piersi. Aha jeśli
    chodzi o dziecko, to pokazali mi synka od razu po operacji. Po przewiezieniu na
    pooperacyjną salę był już cały czas ze mną.
    Jesli chodzi o salę już dla położnic, to jedną noc byłam na sali 4 osobowej i
    stanowczo nie polecam. Jest to bardzo męczące, ciasnota itp. W niedzielę
    przyszli goście do każdej z nas i nie było się jak ruszyć. Jeden taborecik przy
    każdym łóżku, jak mąż chciałby dużo czasu spędzać z Wami to naprawdę się
    wymęczy.
    Polecam wykupić salę nr 2. Są tam fotele, stolik, czajnik elektryczny, kołyski
    (w sumie nie wiem po co bo dzieci leżą w szpitalnych łóżeczkach na kółkach),
    telewizor, no i co jest bardzo ważne własna łazienka z prysznicem. Cisza i
    spokój, wierzcie mi że po porodzie niczego więcej nie będziecie pragnąć.
    Aha, no i weźcie swój kubek i sztućce.
    Godziny posiłków: śniadanie - 8.00, obiad - 12.00, kolacja 17.00.
    --
    Mój Maksio - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27552239
    koty
  • kosmosik 13.10.05, 11:19
    Hej!
    Byłam wczoraj na Madalińskiego na ktg (czekałam 4 godziny więc miałam okazję
    obejrzeć sobie lekarzy i pogawędzić też z pielęgniarkami na 2 piętrze).
    Dowiedziałam się, że jeszcze nie ma nowego cennika, ale że jest przygotowywana
    nowa sala ogólna (na dwa łóżka) do porodów, która będzie udostępniana za darmo.
    Prawdopodobnie w najbliższym czasie porody we wszystkich nowo oddanych 5 salach
    będą odpłatne- za to będzie można rodzić z mężem i będzie przypisana 1 położna-
    jak rozumiem cały czas ta sama- tzn nie będzie sytuacji w której położne
    zmienią się w trakcie porodu, bo jedna skończy dyżur. Koszt będzie w granicach
    500 złotych za sale z prysznicami i 1000 za sale z wanną. Poza tym moje
    wrażenia ze szpitala nadal bardzo pozytywne. Wszyscy byli bardzo mili, cicho,
    ciepło i spokojnie. Mam nadzieję, że uda mi się tam już niebawem urodzić mojego
    synka.
    Pozdrawiam
    --
    Kosmonauta
  • bazylea1 13.10.05, 14:12
    kosmosik napisała:

    > Hej!
    > jest przygotowywana
    > nowa sala ogólna (na dwa łóżka) do porodów, która będzie udostępniana za
    darmo.
    >
    wrrrr no wiedziałam! wiec nie da sie urodzic w ludzkim warunkach (tzn bez
    słuchania wrzaskow innych rodzących, bo sadze ze parawan to chyba jest - a moze
    sie mylę) za darmo!!! muszą zrobic sale ogólną dla motłochu, ktory nie chce
    płacic...

    > Prawdopodobnie w najbliższym czasie porody we wszystkich nowo oddanych 5
    salach
    >
    > będą odpłatne-

    no tego chyba nie mogą zrobic, w koncu to panstwowy szpital z umowa z nfz, a
    jak ktos nie ma kasy to co urodzi na progu?

    ja mam info na razie ze płatne są w tej chwili te sale z wannami a pozostałe
    bezpłatne
  • onion75 13.10.05, 11:25
    ja jestem ciekawa, czy wraz ze zmiana standartu sal zmienilo sie w tym szpitalu
    podejscie do pacjentki. Co prawda lezalam tam ladnych kilka lat temu na
    patologii, ale pamietam, ze bylo okropnie. Czy ma ktos porownanie jak to jest
    na oddziale polozniczym? Jak jest w trakcie porodu? Czy mozliwy jest tzw porod
    aktywny? Czy nacinaja rutynowo?
    --
    smile
  • mona60 13.10.05, 16:07
    Właśnie Bazylea1 masz słuszną rację. Oni specjalnie tak informują aby dziewczyny
    brały prywatną opiekę do porodu. Nie może być tak, że pacjentka która płaci to
    rodzi sobie w pojedynczej sali, a ta która nie zapłaciła to w sali "dla
    motłochu" jak to określiłaś. A co robią położne dyżurne, za co biorą pieniądze?
    Będą obsługiwały tylko dwa łóżka porodowe? W takim układzie w sali dwuosobowej
    (z parawanem)będzie indywidualna opieka, ale za darmo? Tak? Może ktoś wreszcie
    zajmie się tą prywatą w państwowych szpitalach? Nie dajmy się. Pozdr.
  • m_golightly 13.10.05, 20:46
    dzisiaj byłam obejrzeć porodówkę na Madalińskiego, nowego cennika nadal nie ma
    ale na pewno bedzie pytanie tylko kiedy, narazie rodzi się po starych cenach tj.
    500 za rodzinny z indywidualną opieką położnej, która na tę okazję jest ściągana
    do szpitala, 700 za zzo, docelowo przygotowywana jest sala na dwa łózka, która
    będzie salą całkowicie bezpłatną oczywiście poród rodzinny za zgodą
    współrodzącej jeśli takowa akurat będzie, natomiast pozostałe sale na pewno będą
    płatne, przy czym w cenie będzie indywidualna opieka położnej no i ten full
    wypasik tj wanna z hydromasażem czy prysznic, kibelek z bidetem niestety w
    korytarzu (moim zdaniem niewypał), przypuszczam, że jeśli ta ogólna będzie
    zajęta, a płatne będą akurat wolne to pewnie będzie można urodzić za friko na
    płatnej...
    czy nam się to podoba czy nie, czy nazwiemy to prywatą czy nie taka jest polska
    rzeczywistość i tego póki co nie zmienimy, jeśli ktoś zdecydowanie nie chce
    płacić zawsze może próbować na Starynkiewicza, może gdzieś jeszcze?... ja w
    każdym razie odkładam pieniążki bo mam nadzieję, że jak zapłacę to otrzymam w
    zamian trochę lepszą opiekę i komfort rodzenia i nie zamierzam swoim i mojego
    dziecka kosztem zbawiać świata, za dużo mam do stracenia...
    a tak swoją drogą to porodówka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie czego nie mogę
    powiedzieć o izbie przyjęć, na której nikogo nie zastaliśmy, jest tam taki
    dzwonek do wzywania kogoś kto ma nas przyjąć, dzwoniliśmy i czekaliśmy ale nikt
    do nas nie wyszedł, w końcu na porodówkę zaprowadził nas pan z portierni czy
    szatni... a co jakby naprawdę rodzić?... dziwne, pzdr
  • kasiczek23 14.10.05, 15:43
    Tydzień temu miałam okazję przyjrzeć się izbie przyjęć na Madalińskiego.
    Wylądowałam tam z krwotokiem po poronieniu (na nocnym dyżurze poroniłam, ale
    mnie odesłano do domu- zresztą nieważne). Czekałam w kolejce od 10 do 13.30.
    razem ze mną czekało sporo kobiet w ciąży, w tym także do porodu. Organizacje po
    prostu fatalna! Jedna z pań po ok godzinie czekania doczekała się swojej kolejki
    do rejestracji. Z tego co słyszałam, od 3 godzin odchodziły jej wody płodowe i
    została odesłana ze szpitala bielańskiego. Położna bardzo miła kazała chwilkę
    poczekać. Za kilkanaście minut wróciła i powiedziała, że nie ma dziś miejsc i
    musi jechać gdzieś indziej. Kobieta się rozpłakała, jej mąż myślałam, że
    stłuczę tę położną a cała izba przyjęć (tzn oczekujące pacjentki zaczęły się
    oburzać) Na szczęście jedna z pacjentek miała telefon do zpitala na Solcu i tam
    pow, że przyjmą tę kobietę. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że odsyłają
    mnie ze szpitala do szpitala w godzinach szczytu...
  • paulisiek 17.10.05, 14:42
    Dziewczyny,
    Moją córeczkę rodziłam w grudniu 2003 i bardzo pomagała mi (masaż szyjki
    macicy, itd.)wspaniała Pani położna Ela Kowal.
    Z mojego skromnego doświadczenia (leżałam na potalogii ciąży 2 tygodnie) mogę
    poradzić, że jeśli nie daj Boże zaczynasz krwawić w domu, pracy itd. wzywaj
    karetkę (pacjentki przywiezione karetką mają pierwszeństwo na izbie przyjęć).
    Uwaga na ordynatora (nie chciał mi dać zwolnienia lekarskiego - twierdził że
    moge wykorzystać macieżyński 2 tygodnie przed porodem, a ja nie po to
    pracowałam całe 8,5 miesiące ciąży), zastępca ordynatora jest ok. Panie
    pielęgniarki bardzo pomagały.
    Pozdrawiam i dozobaczenia do niedługo drugi bobos,
    Ola
  • morela73 19.10.05, 10:45
    Witam
    na innym forum są troche inne opisy.
    Można wyczytać między innymi:
    "A co do pani Eli Kowal, to się dziwię innym opiniom, bo pani Ela
    badała mi raz rozwarcie i nie chciałabym doświadczyc tego ponownie."
    "Znowu potwierdza się opinia o tej pani. Pewnie robiła ci masaż szyjki, a jest
    to naprawdę nie do zniesienia, chyba, że ma się wykupione znieczulenie! Jest to
    niedopuszczalne. Nie na tym ma polegać pomoc przy porodzie, za który w dodatku
    płacisz. Pozdrawiam."
    Dziwczyny nie dajcie sobie mącić w głowie.
  • paulisiek 19.10.05, 12:57
    Witam,
    Przykro mi że masz złe doświadczenia. Ja niedługo następne dziecko też będę tu
    rodzić. Miałam oczywiście znieczulenie bo o kilku rodzinach rodzenia (po kilku
    dniach na okcytocynie)nie widziałam gdzie jest ziemia. Oczywiście znieczulenie
    kosztuje, ale jeśli się nad tym dobrze zastanowić to jeśli zrezygnować z
    papierosów (często widziłam w szpitalu cieżarne matki palące), alkoholu
    (którego w polskich domach raczej nie brakuje), internetu (panowie i czasami
    panie okupują ten sprzęt), kosmetyków (nie mam na myśli mydła, szamponu i
    dezodorantu, ale kosmetyki do makijażu) to naprawdę przez rok można odłożyć na
    znieczulenie.
    Dzięki masażowi szyjki macicy rodziłam 12 a nie 24 godziny (taka moja
    fizjologia).

    Pozdrawiam,
  • mona60 19.10.05, 16:46
    A to dobre. Jeśli zaniedbasz się i zrezygnujesz z kosmetyków, to mąż będzie
    oglądał się za atrakcyjniejszymi od ciebie. Oczywiście rezygnując z internetu
    nie będziesz miała możliwości czerpać z niego "cennych" info. Możesz też nie
    kupować gazet i książek. Zbieraj na znieczulenie, bo przy nim dobrze robi się
    masaż szyjki i wszystko jest OK. A kto poinformował cię, że mogłabyś rodzić 24
    godziny? Tak, to bardzo cenne informacje dla rodzącej. Powodzenia
  • majca1 19.10.05, 22:08
    Z tego co wiem to druga faza porodu nie powinna trwać więcej niż 2,5 godziny.
    Na madalińskiego dobrze o tym wiedzą i kiedy nie mogłam urodzić to mnie
    pocieli. Nie miałam znieczulenia - dwie godziny można się pomęczyć. Wybacz
    paulisiek ale minęły czasy naszych babć, które rodziły po kilka dni...
    --
    Brygidka
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30583066
  • m_golightly 26.10.05, 16:19
    jak również "co zabrać do porodu" i "co dla noworodka"
    a propos, może mi ktoś wyjaśnić po co noworodkowi w szpitalu 3 szt. rękawiczek?,
    a w temacie "dla siebie" o jakie zwykłe jednorazowe pieluchy chodzi, bo jak
    pytałam położną czy należy mieć swoje podkłady poporodowe to powiedziała, że te
    szpital zapewnia... pzdr
    ps. kurcze! 300 za jedynkę + 900 za położną + 700 ewentualne znieczulenie i mamy
    niezłą sumkę...
  • mokrasa 26.10.05, 16:54
    W szpitalu dawali podkłady- prześcieradła (urodziłam na Madalińskiego 13
    paźdiernika). Gdy juz będziesz bardziej na chodzie lepiej mieć pieluchy dla
    dzieci firmy Bella - znacznie lepiej sie z nimi poruszać. Z tymi rękawiczkami
    to przesada, przeciez nie trzeba ich codziennie zmieniać.
  • japik9 27.10.05, 10:42
    Dziś info w skrócie-jak Maleńka pozwoli będę uzupełniała wątek o to co Was
    interesujesmile
    Urodziłam w sobotę-poród rodzinny zgodnie z planem z położną Elą Kowalsmile
    Poród podobnie jak pierwszy był szybki i bez komplikacji.
    Nad ranem odeszły mi wody,po rozmowie z położną (z którą od kilku tygodni
    byłyśmy w telefonicznym kontakcie)przyjechałam ok.10 bez jakichkolwiek innych
    objawów. Pani Ela już czekała z zarezerwowaną salką-wybraliśmy sobie błękitną
    ze względu na to,że jest duża,ma wannę i balkonikwink
    Pani Ela przejęła dowodzenie-zaczęliśmy od spaceru ,potem była piłka i już reg.
    skurcze co 5min-niestety jak i przy pierwszym porodzie krzyżowe-i tu choć mąż
    ma doświadczenie w masażu ręce pani Eli były niezawodne-REWELACJA!!!
    Potem przyszła kolej na wannę i hydromasaże-też bardzo polecam bo mnie dużo
    łatwiej było znosić kolejne coraz silniejsze skurcze, a najważniejsze ,że gdy
    wyszłam po pół godzinie to rozwarcie było już na 7cm smile Dodam, że kąpiel jest
    cały czas pod kontrolą położnej, która bada na ktg tętno maleństwa! Po kąpieli
    poszło już błyskawicznie! Sama nie wiem kiedy było pełne rozwarcie i mogłam
    przeć. Wiem ,że pani Ela zapytała czy chcę masaż szyjki-dyskutowałyśmy o tym
    wcześniej w związku z różnicą zdań na ten temat-chciałam i mimo,że nie miałam
    żadnego znieczulenia(jestem z tych,które rodzą na żywcawinkmasaż nie bolał!
    Urodziłam bez nacinania krocza-za co też baaardzo dziękuję pani Eli ,bo różnica
    w samopoczuciu jest gigantyczna!!! Maleńka była różowiutka-10punktów! Dostałam
    ją od razu na brzuch, mogłam przystawić do piersi, potem ważono i mierzono ją
    na tej samej sali więc ani na minutkę nie zniknąła mi z oczusmile Na sali byliśmy
    2 godz. potem przewieziono nas na oddział, ale o tym już później...
    --
    dzidzia
  • japik9 27.10.05, 11:13
    Zapomniałam dodać ,że poród z położną kosztował nas 500zł-jeszcze wg starego
    cennika-ale za taką opiekę i warunki zapłaciłabym i dwa razy tylesmile
    Po porodzie przewieziono mnie na oddział poporodowy.Pierwszą noc spędziłam w
    towarzystwie drugiej mamy potem było nas już cztery.Sala duża,standard
    normalny,ale nie mogę się do niczego przyczepić!Było czyściutko,cichutko,pomoc
    w karmieniu maluszka dla wszystkich potrzebujących nawet w środku nocy!
    Łazienki i wc na korytarzu,ale też bez zarzutu!
    Dla mnie w porównaniu z pierwszym porodem ważne było to,że jedzenie na oddziale
    było faktycznie dla mam karmiących!Na Inflanckiej serwowano nam kalafiorową i
    brokuły,tu wszystkie posiłki były zgodne z zaleceniami dietetyka-a apetyty
    owszem dopisywaływink
    Przy następnym podejściu napiszę jeszcze co naprawdę mi się przydało...

    --
    dzidzia
  • bazylea1 27.10.05, 11:32
    japik a jak z odwiedzinami, faktycznie pilnują godzin 15-18 i ograniczenia
    ilosci osób? i gratuluje serdecznie córeczki smile

    co do cennika to patrzcie jak sie pospieszyli z tą 2-osobową salą. byłam tam
    oglądac tydzien temu i położna twierdziła że 2-osobowa to piesn przyszłosci
    --
    Suwaczek
  • japik9 27.10.05, 11:48
    u nas odwiedziny były w dowolnych godzinach,jeśli akurat trwał obchód to
    proszono gości o wyjście na chwilkę,a co do ilości osób to na nasze sali
    byłyśmy na szczęście zgodnymi przeciwniczkami nalotów rodzinnych i odwiedzali
    nas pojedynczo mężowie a tylko jedną mamusię jej rodzice i teściowie-przy
    większej ilości gości pielęgniarka zasugerowała wyjście na korytarz by nie
    przeszkadzać innym mamom i maluszkomsmile
    --
    dzidzia
  • japik9 27.10.05, 11:41
    Ze względu na to ,że nie byłam nacinana ,w karmieniu mam wprawę ,a Maleńka nie
    miała żółtaczki już w niedzielę prosiłam o szybsze wypisaniesmileNie byłam na
    oddziale długo,bo wyszłam w poniedziałek,ale bardzo przydały mi się:
    -woda niegazowana 1,5-3 litrów dziennie;
    -lekkostrawne przekąski na wilczy apetyt;
    -podpaski poporodowe bella-baby na oddziale jest pod dostatkiem zwykłych,ale są
    dużo mniej wygodne;
    -jednorazowe majtki-w łóżku trzeba je niby zdejmować by wietrzyć krocze ,ale
    chodząć nie musiałam drobić jak gejszawink a w nocy podpaska była ciągle na
    miejscu,używam ich nadal w domu;
    -ja tak jak i przy pierwszym dziecku miałam ze sobą ochronne kapturki Avent i
    jak tylko Maleńka dobrze opanowała ssanie używałam ich by uniknąć poranienia
    brodawek (tylko moje na 4os sali nie krwawiły i tylko moje dziecko nie było
    dokarmiane) teraz już nie są potrzebnesmile
    -co do ubranek maluszka to wg pań kąpiących na noc najlepiej założyć body bez
    rękawków i rozpinany pajacyk plus cienki bawełniany rożek lub kocyk i czapeczkę
    a na dzień body z długim rękawkiem i śpiochy by nie przegrzewać dobrze mieć
    kilka zestawów bo przy karmieniu plamią się mlekiem,a przy przewijaniu często
    brudzą smułką;
    -rękawiczki faktycznie przydają się codziennie nowe bo maluszki z silnym
    instynktem ssania ciumkają je zamiast piersi;
    -paczka nawilżających chusteczek ,bo przy smułce idą ich gigantyczne ilości;
    -kilka koszul na zmianę bo ich zabrudzenia nie sposób uniknąć;

    Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to piszcie-w miarę możliwości postaram się
    odpowiadaćsmilePozdrawiam wszystkie oczekujące rozwiązania Mamuśkismile

    --
    dzidzia
  • m_golightly 27.10.05, 11:56
    gratuluję córeczki!
    a jak lekarze? zarówno w czasie porodu jak i potem na obchodach? pzdr
  • mama_kasi 27.10.05, 12:54
    Czy lakerz, który prowadził Twoja ciążę, pracuje na Madalińskiego?
    Słyszałam, że po remoncie jest tam 5 sal do porodów. Napisz czy są to sale 1
    osobowe? Czy w tych salach można rodzić z mężem i czy sale są płatne? Na
    Żelaznej jest jedna sala bezplatna ale 2 osobowa, przedzielona parawanem.
    Pozdrawiam
  • japik9 27.10.05, 14:55
    Moja lekarka kiedyś pracowała na Madalińskiego, ale teraz nie znałam tam
    lekarza tylko położną z którą rodziła moja przyjaciółka. Pisałam już o salach
    po zwiedzaniu oddziału 29.X -jest ich 5 wszystkie przystosowane do porodów
    rodzinnych (zmężem lub inną osobą towarzyszącą)z wanną lub natryskiem z łóżkiem
    porodowym i całym osprzętem dla rodzącej a potem i dla maluszka.Co do cen
    musisz prześledzić wątek, ja rodziłam 22.X jeszcze według starego cennika-za
    poród z własną położną 500zł a na sali obok inna mama rodziła z mążem nic nie
    płacąc.Mniej szczęścia miała mama z którą leżałam później na poporodowym, bo
    nowe sale były zajęte i bezpłatnie mogła rodzić właśnie na tej dwuosobowej
    (mówiła,że standard bez porównania,ale ja tej salki nie widziałam)
    --
    dzidzia
  • mama_kasi 27.10.05, 17:28
    Dziękujęsmile
  • japik9 27.10.05, 14:44
    Przy porodzie pojawił się lekarz ale nawet nie potrafię powiedzieć jak wyglądał!
    Od męża wiem,że on oceniał łożysko i chyba nadzorował całość ale ja byłam
    skupiona na położnej by dobrze wspłópracować przy parciu, ona też potem mnie
    szyła, bo zewntrzny nabłonek trochę pękł, a jak dostałam Maleńką to już nawet
    nie wiem ile osób przewinęło się przez naszą salęsmile
    A na oddziale poporodowym pojawiali się coraz to nowi lekarze, pytali o
    samopoczucie i za każdym razem sprawdzali krocze.Po nich pediatrzy badając
    maluszki i panie pomagające w sprawach laktacji.Tu jedne były mniej inne
    bardziej sympatyczne,ale to jak wszędzie!
    --
    dzidzia
  • izzunia 27.10.05, 13:25
    to ja mam pytaniesmile

    lekkostrawne przekaski? czyli co dokladnie?
    jak dokladnie nazywaja sie te kapturki na cycki?smile

    i kiedy placi sie za cala impreze?smile przed porodem? jak wyglada sprawa z
    polozna? dzisiaj mam spotkanie z jedna z poloznych na madalinskiego i nie wiem w
    jaki sposob zalatwic sprawe z placeniem - czy pol od razu, pol po porodzie, czy
    calosc od razu, czy po? czy podpisuje sie tutaj jakas umowe o swiadczenie
    p/standardowych uslug?

    bylabym wdzieczna za odpowiedzismile

  • japik9 27.10.05, 15:11
    Ja byłam ciągle głodna,w nocy jadłam nawet suchy chleb,który mi został z
    kolacjiwinkNastępnego dnia mąż dowiózł prowiant-kanapeczki z chudą wędlinką,
    jogurcik naturalny, biały serek(też trzeba ostrożnie ale ja kierowałam się
    doświadczeniem z pierwszego dziecka)ciasteczka maślane,sucharki,chrupkie
    pieczywo,jedno jabłko...i tak do teraz plus budyń za którym przepadamwink
    Kapturki ochronne firmy Avent-sylikonowe, przezroczyste, są prawie we
    wszystkich dziecinnych sklepach! Przy pierwszym dziecku byłam twarda,
    zaciskałam z bólu zęby i karmiłam przez pogryzione do krwi brodawki, bo
    nasłuchałam się,że wszelkie wynalazki są do niczego!Efekt-przez stres pokarm
    nie leciał, mała ciumkała całe noce i było coraz gorzej! Gdyby nie położna
    środowiskowa nie wiem ile bym wytrwała-ona natychmiast wysłała męża po
    kapturki,których używałam do wygojenia się brodawek a potem szczęśliwie
    karmiłam małą bez nich do 2 latsmile
    Płacisz za całość już po wszystkim-my płaciliśmy przy wypisie ze szpitala.
    Położnej też wcześniej nic nie płacisz.Ja byłam ze swoją w telefonicznym
    kontakcie i dopiero na izbie przyjęć podawałam,że chcę poród rodzinny z położną
    którą wybrałam.

    --
  • izzunia 27.10.05, 15:13
    wielkie dzieki za odpowiedzsmile
  • first_baby 27.10.05, 13:27
    Hej
    A napisz proszę czy porody rodzinne są możliwe również bez wykupienia sobie
    położnej?
    Czy jeśli chcę rodzić z Mężem w sali jednoosobowej, ale nie chcę płacić
    położnej, to jest to możliwe?

    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • m_golightly 27.10.05, 13:45
    first_baby napisała:

    > Czy jeśli chcę rodzić z Mężem w sali jednoosobowej, ale nie chcę płacić
    > położnej, to jest to możliwe?

    ta informacja jest na stronie w cenniku:
    300zł sala jednoosobowa
    900zł opieka okołoporodowa położnej
  • first_baby 27.10.05, 14:01
    Tak tak, czytałam, ale chodzi mi o to, czy brak wykupionej położnej nie łączy
    się z brakiem możliwości porodu rodzinnego.
    Wiesz, chce mieć pewność ile będziemy musieli przygotować pieniędzy uncertain
    --
    Magda eM smile

    ...a jednak Sara, mała Księżniczka big_grin
  • kk_pysiak 27.10.05, 14:25
    podbijam pytanie, czy trzeba wykupić i salę i opieke połoznej, czy wystarczy
    tylko salę? czy zmniejsza to szanse na przyjęcie do tego szpitala...

    Kasia
    --
    <a
    href="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;96/st/20051111/dt/6/k/052d/preg.png%5B/img%5D">nasza
    majeczka</a>
    <a
    href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;96/st/20051111/dt/6/k/052d/preg.png%5B/img%5D"
    target="_blank">tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;96/st/20051111/dt/6/k/052d/preg.png%5B/img%5D</a>
  • japik9 27.10.05, 15:18
    Wydaje mi się,że skoro w cenniku jest możliwość opłaty za sam poród rodzinny to
    znaczy ,że nie musisz płacić za położną! Według mnie nie powinno mieć to wpływu
    na przyjęcie Cię na nowy oddział, to w końcu Twoja prywatna decyzja i Twoje
    prawo by móc rodzić z mężem, a koszt położnej jest spory i nie musisz się na
    niego decydować!
    --
  • japik9 27.10.05, 15:22
    Do tej pory były możliwe i to za darmo o ile były wolne nowe sale.
    Z cennika,który czytałam wynika,że teraz kosztuje to 300zł, a do wykupienia
    położnej nikt nie może Cię zmusićwink
    --
  • kasiak28 28.10.05, 00:13
    Witajcie.
    Przeczytałam Waszą rozmowę, niezwykle pasjonującą a ponieważ sama jestem
    zainteresowana szpitalem na Madalińskiego zadzwoniłam tam dziś żeby dowiedzieć
    się wszystkiego odnośnie cen. Otóż drogie Panie, wykupić można każdą usługę
    oddzielnie czyli można rodzić ze "swoją" położną i na nowej sali (tej
    pojedynczej) i na duwosobowej, przedzielonej parawanem. Jak widziałam ten nowy
    blok porodowy to zdecydowanie wolę dodać 300 zł do opłaty za położną. Ale,
    ale!!! Zapytałam też o znieczuleniesmile I muszę Wam powiedzieć, że samo
    znieczulenie rzeczywiście kosztuje 700 zł a jak weźmie się PAKIETsmile czyli
    położną, na nowej sali i do tego znieczulenie to będzie to wszystko kosztowało
    1400!!!smile Nie żartuję. Oszczędzamy 500smile Jest oksmile I tak nie ma się to w żadnej
    mierze do ceny porodu na Żelaznej a opieka jak czytam Wasze opowieści raczej
    nie odbiega od tamtejszej.
    Pozdrawiam wszystkie Mamy, do zobaczenia przy porodziesmile
    ka siak
  • m_golightly 28.10.05, 09:17
    super wiadomość z tym pakietem bo wczoraj zaczynałam już godzić się z myślą, że
    muszę sobie znieczulenie darować, oczywiście mam ambitny plan, że poradzę sobie
    bez ale jak poczuję, że jestem na granicy wytrzymałości chcę mieć ten komfort,
    że mogę z zzo skorzystać... pzdr
  • an_ni 28.10.05, 16:31
    ooo to dobra wiadomosc o tym pakiecie, bo juz szlag mnie trafil jak
    przeczytalam te ceny!
    dlaczego cena za polozna tak wzrosla ?? w nowej sali nagle wzrosl standard
    uslug poloznych??? zastanawiajace co??
    a wiecie moze gdzie jest ta sala 2 osobowa? czy przypadkiem nie na innym
    pietrze? ja nie widzialam na nowym bloku sali 2 osobowej ...
    --
    Bombella
  • mokrasa 28.10.05, 17:45
    Sala 2-osobowa tzw. sala słoneczna jest na tym samym piętrze, ale nie na nowym
    bloku porodowym, tylko tuż obok. Przed oddaniem nowego bloku porodowego byla o
    sala do porodów rodzinnych
  • diianawawa 28.10.05, 17:53
    Ja też Cie serdecznie pozdrawiam i życze Wam wszystkiego dobrego. Ja lezałam na
    sali nr6 w 1-osobowej. Jak chcesz pogadac to napisz na gg do mnie 2207164
  • an_ni 31.10.05, 13:59
    aa to juz wiem ktora to sala
    no prosze jacy przedsiebiorczy - z sali jednosoobowej zrobili 2 osobowa !!!
    --
    Bombella
  • kopernikus1 28.10.05, 20:08
    Z tego co się niechcący dowiedziałem przysłuchujac się rozmowie w szpitalu to
    niestety położne nic więcej z tego nie będą miały - przy okazji ich pracy chcą
    się nachapać inni ze szpitala (przez grzeczność nie napisze kto)
  • bazylea1 28.10.05, 10:04
    z tego co sie dowiedziałam zwiedzając oddział, bez wykupionej położnej można
    rodzic tylko na tych salach z prysznicem, na tych z wanną musisz miec położną
    która siedzi z Tobą cały czas
    --
    Suwaczek
  • an_ni 28.10.05, 16:32
    teraz za sale z prysznicem tez placisz - wlasnie te 300 zl, tylko na sali 2
    osobowej i bez poloznej masz mozliwosc darmowego porodu rodzinnego
    --
    Bombella
  • haganna 18.11.05, 21:39
    > a propos, może mi ktoś wyjaśnić po co noworodkowi w szpitalu 3 szt.
    rękawiczek?
    Bardzo się przydają, bo noworodek ma paznokcie jak żyletki (no, prawie) i
    niezborne ruchy. Bardzo często po prostu się drapie. Niezbyt ładnie wyglądają
    takie maluszki ze "sznytami" na buźce. Stąd rękawiczki - takie cieniutkie,
    bawełniane, bez palców.
  • m_golightly 19.11.05, 10:34
    haganna napisała:

    > Bardzo się przydają, bo noworodek ma paznokcie jak żyletki (no, prawie) i
    > niezborne ruchy. Bardzo często po prostu się drapie. Niezbyt ładnie wyglądają
    > takie maluszki ze "sznytami" na buźce. Stąd rękawiczki - takie cieniutkie,
    > bawełniane, bez palców.

    ja to akurat rozumiem, nawet już te niedrapki mam, pytałam tylko po co aż 3
    pary? ale ktoś mi już tu wyjaśniał, że dziecko je ciumka w buzi i wolą, żeby
    zmieniać... pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.