Dodaj do ulubionych

Wrocław - Oława. Który szpital?

28.09.05, 13:30
Witam was wszystkie,
jestem w pierwszej ciazy, czeka mnie pierwszy poród, i to co czytam na temat
szpitali i tego czego można się tam spodziewać, napawa mnie przerażaniem...
Jestem z Oławy, w Oławie chodzę do lekarza (prywatnego), i szczerze
powiedziawszy najbrdziej pasowałby mi szpital w Oławie (swego czasu cieszył
się
nawet dobrą opinią..). Nie mam kontaktu z kobietami które tam ostatnio
rodziły
a moja Pani ginekolog jest tam viceordynatorem - czyli nieobiektywna - więc
nie
ma sensu pytać... Gdyby któraś z Was coś wiedziała będę wdzięczna za info...
Edytor zaawansowany
  • dorotamoron 30.09.05, 11:03
    Cześć! Ja jestem z Siechnic, wprawdzie rodziłam we Wrocławiu na chałubińskiego,
    ale mam 2 znajome, które rodziły w Oławie i były bardzo zadowolone. Jedyny
    minus to to, że nie można odwiedzać położnic w salach, tylko do tego jest
    specjalna salka - no ale z drugiej strony to może być plusem, bo przynajmniej
    tona osób nie przewija się przez salę. Opieka ponoć super, położne też. Ja
    chodziłam do szkoły rodzenia we Wrocławiu i oglądaliśmy tam film z porodu w
    wodzie w Oławie i położne też mówiły że ten szpital się cieszy dobrą opinią.
  • ankekon 03.10.05, 12:41
    bardzo dziekujęsmile
  • skarolina 03.10.05, 21:08
    Pisałam w innym wątku, ale i tu powtórzę. Mam znajomą, co mieszkając we
    Wrocławiu zdecydowała się rodzić w Oławie i była bardzo zadowolona z tej decyzji.
    --
    Walczmy z bykami wink
  • milena2004 04.10.05, 08:01
    W zeszłym roku urodziłam córeczkę, było ok. jeśli chodzi o obsługę ale trzeba
    się liczyć z trudną sytuacją szpitala więc trzeba się zaopatrzyć w: pieluszki,
    chusteczki wilgotne dla dzidziusia (i dla ciebie tez się przydadzą) podpaski,
    ręczniki papierowe (!) powodzenia. Jeszcze jedno pamiętam że kilka dni przed
    podorem mogłam w spokoju pooglądać porodówke i to mi pomogło i przekonało że
    robię dobrze. Pozdrawiam
  • nata76 04.10.05, 18:23
    Ja rodziłam w Oławie w 2001 roku. We wodzie. "Z ulicy"-nie znałam tam
    nikogo,zadnego lekarza.
    Bardzo mile wspominam dr WIERCIŃSKĄ o ile dobrze pamiętam nazwisko. Ja byłam
    baardzo zadowolona.
    pozdrawiam,w raaie czego pisz na adres gazetowy,pozdrawiam,nata

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.