Dodaj do ulubionych

poród w Warszawie-gdzie???

14.06.06, 15:22
Mam już ból glowy od zastanawiania się jaki szpital w Warszawie wybrać. Na
stronie rodzić po ludzku są bardzo różne opinie, a jeszcze inne docierają z
drugiej ręki. podobno św Zofia jest najlepsza ale ciężko sie tam dostać, no
ijest drogo. Nie ukrywam, że to też ma znaczenie. Myślałam o Bródnie, wiecie
coś o tym szpitalu?
Edytor zaawansowany
  • 14.06.06, 15:47
    Zobacz sobie na forum Szpitale. Tam znajdziesz dużo informacji.

    Ja bym się starała do Zofii (tam za darmo tez można, a ZZO za 500zł to i tak
    standard w całej W-wie, na Madalińskiego jest nawet drożej). Ale nie mówię, że
    Bródno jest złe, nic nie wiem, o tym szpitalu.
  • 14.06.06, 16:52
    Zalezy na kiedy masz termin porodu. Ja będę rodziła na Solcu. Będzie juz po
    remoncie (do 28 września). Czytałam bardzo dobre opinie o opiece i poszanowaniu
    intymności badania kobiety w połogu, a co najwazniejsze pracuje tam moja
    serdeczna koleżanka (odradzała Inflancką).
  • 14.06.06, 17:12
    hehe... coś wiem na ten temat. Przechodziłam to w poprzedniej ciąży i miałam
    nadziję, ze teraz będzie mnie mniej głowa bolała.
    Rodziłam na Żelaznej i byłam średni zadowolona. Moje poerypetie okołoporodowe
    mozesz znaleść na forum szpitale.
    Po wielu za i przeciw, myślę, ze będę tam rodzić jeszcze raz. Trochę boje się
    eksperymentować, zeby nie bylo gorzej. Odnośnie szpitali to.

    Na Bródnie dziecko koleżanki zarazili gronkowecm.
    Z Bielańskiego podobno można wynieść żółtaczkę Bi C. Podobno nie potrafia tam
    obsługiwać respiratora ( o ile dobrz pamiętam) dla nowordoków. Jest wątek o
    trojaczkach na forum, z których przez ich nieudolność jedno zmarło.
    O Inflanckiej słyszałam złe opinię. Koleżanka rodziła tam 2 razy i nie chce
    tego powtarzać. Za drugim razem nie zapłaciła położnej i potraktowano ją bardzo
    średnio.
    Kuzynka rodziła na Karowej a potem na Żelaznej i była zachwycona ale tylko
    Żelazną.
    MswiA, leżałam tam na patologii i bardzo mi się ten szpital nie podobał.
    Koleżanka rodziła na Solcu i ma o nich jak najlepsze zdanie.
    Kolejna koleżanka rodziła na Starynkiewicza, synka 4600, jako pierwiastka, i
    kazali jej rodzić naturalnie. Dziecku złamali obojczyk a ona i tak była
    zachwycona tym szpitalem. Na Żelaznej mi przy dziecko 4150 zrobili CC od razu.
    O Madalińskiego słyszałam tylko złe opinie.
    O Czerniakowskim dobre.
    O IMID takie sobie.
    Ja wybieram to co znam, wiec Żelazną. Cena dla mnie nie gra roli, jeśli idzie o
    dobro dziecka.
  • 14.06.06, 21:08
    to ponoć najgorszy szpital w Warszawie. Do tego koszmarnie zadłużony.
  • 27.07.06, 12:59
    Ponoć ?? To bardzo mocne slowo i uważam, że nie jest prawda. Wiem to z relacji
    kilku dziewczyn z czego miedzy innymi jedna przelezala na patologii okolo
    miesiaca, a inna zostala odeslana z Karowej, bo tam jej powiedzieli (a juz
    miala niezle skurcze), ze jest za drobna (ok 55 kg w 9 miesiacu ciazy) i bez cc
    sie nie obejdzie i w ogole to oni nie maja miejsci urodzila silami natury bez
    komplikacji w Praskim. Wszystkie rodzace, ktore sa nieprzyjete na Karowa sa
    odsylane wlasnie do Praskiego. Jedt sporo rzeczy przemawiajacych u mnie za
    Praskim: lekarze z 2 stopniem specjalizacji, bliskosc, nowoczesne USG w tym
    roku zakupione. Wiele osob pamieta z doswiadczen lub z dawnych opowiadan, ze
    tam obskurnie, brzydko itp..., ale teraz juz tak tam nie jest. Czasy sie
    zmieniaja, ale widze, ze opinia nie. Sama chodze do przychodni przyszpitalnej i
    zamierzam wlasnie w tym szpitalu rodzic. Od jakiegos czasu istnieje obawa
    zreszta, ze coraz mniej luzno na porodowce tam sie robi smile) A co do dlugow to
    sie nie wypowiadam, bo nie wiem, ale... powiedzmy sobie szczerze, ktory szpital
    ich nie ma ?
  • 28.07.06, 11:55
    To najlepsza porodówka w W-wie! Wystarczy poczytać opinie dziewczyn, które tam
    rodziły, a nie opierać się na "słuchach". Ja urodziłam tam drugiego synka w
    maju 2005r. Cudowni ludzie tam pracujący uratowali mi życie. Wszyscy bardzo
    mili, wiedzą po co pracują na takim oddziale. Wiadomo, że ktoś może się czasem
    skrzywić, bo ma gorszy dzień, ale mi zdarzyła się tylko jedna taka położna z
    noworodków, a spędziłam tam 6 dni (skomplikowane cc).
  • 14.06.06, 17:43
    Ja też mam ten sam problem ale powiem ci że w każdym szpitalu można znależć
    partaczy, olewające położne czy niemiły personel. Podobno najlepsze szpitale to
    na Żelaznej i Karowej ale dziennie odsyłaja tam 5-6 rodzących czyli całkiem dużo
    a chyba lepiej wybrać mniej oblegany szpital nawet zabulic kasę za położną i
    mieć pewność żę cie nie odeślą gdziekolwiek bo wtedy to juz tylko sala ogólna i
    pomoc pierwszego lepszego lekarza czy położnej a wiadomo z tym różnie bywa.Ja
    wybrałam Inflancką mimo złych opinii mam tam znajomego lekarza i wykupuje poród
    rodzinny może sie uda jakoś przeżyć ten koszmar. pozdrawiam.
  • 14.06.06, 17:50
    Rodziłam na Żelaznej i jestem bardzo zadowolona. Nie miałam opłaconego lekarza
    ani położnej, a zajęto się mną wspaniale. Gorąco polecam ten szpital!
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!
  • 14.06.06, 18:42
    Też sie zastanawim gdzie rodzic i coraz bardziej myśle o Bródnie. Ponoć opieka
    jest ok, jedyny minus to niewyremontowane sale, ale te kilka dni mozna
    wytrzymać.Poza tym mój lekarz prowadzący pracuje w tym szpitalu, leżałam tam
    też na patologii. Tak więc wiem juz jak tam jest i może dlatego ciągnie mnie
    najbardziej w tamtym kierunku smile.
    Pod uwage biorę jeszcze na Czerniakowskiej.
    A tak naprawdę to o wszystkich szpitalach krążą różne opinie. Zależy na kogo
    sie trafi i kto jaki będzie miał humor danego dnia.
  • 14.06.06, 21:20
    Jestem z Bródna, ale wybrałam Starynkiewicza. Ma Starynkiewicza nikogo nie
    odsyłają, przez co czasem dobę po porodzie trzeba spędzić na korytarzu (ja tak
    miałam), ale dla mnie nie miało to znaczenia. Wszystko tam jest za darmo
    (znieczulenie, poród rodzinny). Wnętrza nie są zachwycające za wyjątkiem sal
    porodowych i oddziału Noworodków. Ja trafiłam tylko na jedną zmianę (chyba
    zmeczonej) niemiłej położnej, ale rodziłam już wśród wspaniałych ludzi. Na sali
    byli studenci bo to szpital kliniczny i trzeba się z tym liczyć. Jednak byłam
    tak skupiona na porodzie,że zupełnie ich nie zauważyłam (mąż mi potem mówił o
    ich obecności) Czułam się otoczona opieką. Leżąc na korytarzu przez pierwszą
    dobę, mogłam liczyć na zainteresowanie niemal każdej pielęgniarki. Podchodziły i
    pytały się jak mi pomóc. Porady laktacyjne są nieocenione, doradcy laktacyjni są
    tam wspaniali. Trzeba się nastawić na to, że niechętnie dokarmiają dzieci -
    raczej zachęcają matki do determinacji w karmieniu piersią. Jednak jak dostałam
    baby bluesa, dokarmili bez problemu. Potem już nie musieli, bo przyszedł nawał. smile
    Mają tam dobry sprzęt, lepszy niż w IMiD. Moja siostra rodziła w IMiD i wspomina
    to kiepsko. Sam poród - ok, za to połóg bez komentarza. Zero porady
    laktacyjnej, łóżka wysokie żeby lekarzom wygodniej było badać (a świeżo
    upieczona matka musi z podartym tyłkiem zeskakiwać z tego łóżka), niemiłe
    pielęgniarki (widocznie na takie trafiła, bo nie wierzę że wszystkie takie są).

    Acha, na Starynkiewicza dają dwa pudełka typu "Skarb Malucha". Mała rzecz a
    cieszy. Jest co poczytać w połogu. smile

    Mojemu znajomemu w Bródnowskim pielęgniarka przewoziła noworodka golutkiego,
    tylko przykrytego pieluchą, przez dziedziniec szpitalny. Nie było ciepło. Ludzie
    chodzili w lekkich kurtkach. Co o tym sądzić?
  • 23.07.06, 00:02
    Ja rodziłam w MSWiA na Wołoskiej. Mały spokojny oddział, a nie taka fabryka jak
    na Karowej. Wydaje mi się że jeśli ma być dobrze to będzie dobrze wszędzie.
  • 27.07.06, 14:20
    Ja nie mam dobrych wspomnień ze Starynkiewicza (pisałam o tym na forum), ale
    kto wie, może coś się zmieniło w ciągu niespełna 2 lat, jakie minęły od
    pierwszego porodu. Teraz na pewno dobrowolnie nie wybiorę tego szpitala.
    Przez 6 dni pobytu nie spotkałam ani jednego doradcy laktacyjnego. Rzeczywiście
    baaardzo niechętnie dokarmiają dziecko, nawet jeśli matka ma prawdziwe problemy
    z pokarmem i dziecko utraciło dopuszczalny % masy urodzeniowej.

    Aha i przypomniałam sobie jak podczas pobytu na patologii jedna z dziewczyn z
    sali urodziła dziecko i opisywała przebieg porodu. Mówiła, że lekarz rzucił się
    jej na brzuch i wypychał dziecko. Dopiero niedawno skojarzyłam, że to chyba ten
    nieszczęsny chwyt Kristellera (?), który jest oficjalnie zakazany. Nie wiem,
    czy miało to związek z przebiegiem porodu, czy też nie, ale niedługo potem
    dziecko przewieziono do IMiD.
  • 23.07.06, 00:27
    Ja rodziłam w Międzylesiu na Bursztynowej i byłam BARDZO zadowolonasmilePrzemili
    lekarze i położne.O co nie zapytałam zawsze uzyskałam odpowiedź która mnie
    satysfakcjonowała no i były pomocnesmile))
  • 23.07.06, 09:50
    ja też zdecydowana jestem na szpitel w Międzylesiu
  • 27.07.06, 14:57
    Wydaje mi sie ze ile kobiet tyle bedzie opini o szpitalach. Dla mnie nie ma
    innego szpitala niz Karowa. Nie wyobrazam sobie zebym mogła rodzic gdzie indziej
    (choc prawde mówiac mam dwóch synków i nie zamioerzam wiecej miec dzieci).
    Obydwa porody na Karowej, oprócz tego operacja na Karowej i terminacja ciazy
    tez na Karowej. Polecam goroco ten szpital

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.