• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Szpital Miejski na Kapuściskach w Bydgoszczy Dodaj do ulubionych

  • 30.07.06, 22:33
    Zamierzam rodzić w Szpitalu na Kapuściskach. Czy któraś z Was ma jakieś
    doświadczenia z tym szpitalem? Proszę o odpowiedź
    Edytor zaawansowany
    • 01.08.06, 16:01
      Witam.Rodziłam synka w lutym br.
      Niestety,nie polecam tego szpitala-szcególnie jeżeli chodzi o opiekę poprodową.
      Szpital ten otrzymał ponad 10 lat temu nagrodę"rodzić po ludzku" i dziwię
      się,ze nie zalezy mu na podtrzymaniu tej podniosłej nagrody.Odradzam!!
    • 01.08.06, 21:26
      ja rodzilam 3 maja moge powiedziec tylko dobre rzeczy . rewelacja !!!!!!!!!!!!1
      moge tam rodzic ponownie chocby dzis !!!!!!!!!1
      ps
      wlasnie karnie A ntosia !!!!!!!!!1
      • 02.08.06, 09:43
        Dziewczyny, czy mogłabyście coś więcej napisać o swoich przykrych i dobrych
        doświadczeniach? Słyszałam, że lepiej rodzić na drugim piętrze, bo personel
        milszy, czy to prawda? Czy położne starają się chronić krocze (jest to moja
        mała obsesja)? Jak to jest z wybieraniem pozycji do porodu? Jeśli o mnie chodzi
        to nastawiam się na poród całkowicie naturalny i aktywny, czy mogę się
        rozczarować? Pozdrawiam
        • 02.08.06, 23:34
          wczesniej nie mogłam pisac bo karmiłam Antosia. Ja nie rodziłam całkowicie
          naturalnie. Wody odeszły mi 03.30 w nocy , po 2 h byłam w szpitalu ale nie
          miałam skurczow wiec po 6 h podali mi oxytocynę. Pewnie moglam jej nie brac ale
          nie oponowalam. Nic sie nie dzialo przez kilka godzin dali mi wiec skakac na
          piłce . Chciano mi dać znnieczulenie zewnątrzoponowe ale bałam sie w czasie
          pierwszych skurczów bo myślałam że kiedy zacznie boleć mocniej to nie będzie
          działało.Kiedy zaczęło mocno bolić poprosiłam w końcu o znieczulenie okazało
          sie jednak ze jest juz na nie za późno bo miałam 7 cm rozwarcia i znieczulenie
          opóźniłoby poród. Po godzinie urodziłam Antosia. Wcześniej skakałam na piłce i
          leżąłam na lewym boku bo inaczej byłło mi niewygodnie. W czasie parcia
          rozlozyli mi fotel nie pytali sie czy chce inna pozycje a mnie tak akurat
          pasowalo i nie czułam ze moge w innej pozycji ( moja koleżanka kilka dni
          poźniej rodziła w kuckach ). Nawet nie czułam jak w końcowym etapie mnie
          nacieli. Nie pytali sie czy moga ale ja lekarzowi i połoznej całkowiecie
          zaufałam bo bardzo o mnie dbali i sie o mnie troszczyli. dawali mi wczesniej
          jakieś czopki na rozluxnienie. Cały czas mówili mi jednak co ze mna robią po co
          badaja. Byli bardzo serdeczni
          • 03.08.06, 10:23
            Raczku, no to w sumie mnie pocieszyłaś, bo już się trochę zestresowałam. A
            mogłabyś jeszcze napisać, na którym piętrze rodziłaś i jak nazywał się lekarz i
            położna, którzy byli przy porodzie? Pozdrawiam Ciebie i Antosia
            • 08.08.06, 23:20
              Położna pani Malgosia , lekarz Lach , 2 piętro. Proponuje ci opłacenie
              polożnej wtedy na 100 % będzie OK. To kosztuje 350 zl. W tym roku rodziła tam
              moja bratowa , koleżanka Beata , koleżanka Magda oraz kuzynka Gosia i
              koleżanka Aga. Pierwsze 3 mialy opłacona położna ( ja tez ) i wspominaja
              wspaniale poród. Dwie pozostałe wspominaja go koszmarnie , nie mialy opłaconej
              położnej i okazało sie ze obie miały poród kleszczowy. Moze to zbieg
              okoliczności ( ale tak trudny porod i brak własnej położnej w obu
              przypadkach ? )
              papapapapa
              Nie martw sie wszystko będzie OK. Ja naprawde wspominam poród bardzo miło i
              mogłabym rodzić nawet dziś ponownie
              papapapapapapapa
              • 09.08.06, 04:02
                dziewczyny, a czy słyszałyście coś o cc w Miejskim? i czy brać położną na taką
                możliwość? Właśnie okazało sie że może mnie czekać cc i teraz nie wiem co robić.
                papuch
    • 13.08.06, 22:22
      W lutym urodziałam w miejskim zdrową córcięsmilei mam bdb opinię o tym szpitalu.
      Oczywiście miałam swoją położną ale to już bardziej standard aniżeli luksus.
      Codziennie przychodzili lekarze spawdzac czy wszystko jest w porządku.
      Dzieciaczki codziennie były badane przez bardzo miłą i pomocną panią
      neonatolog.Przychodził do maluszków również rehabilitant.Także moim zdaniem
      było super.sALE PORODOWE SĄ 4 (1 Z WANNa), każda jest jakby osobnym pokojem
      także nie trzeba się wstydzic.Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.