• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Poznań, Polna 33 Dodaj do ulubionych

  • IP: *.* 15.07.02, 00:27
    Kochane Mamusie!Chciałabym, żeby odezwały się te, które rodziły na Polnej w Poznaniu - bez "dania w łapę" - i powiedziały jak było. Ja mam straszne doświadczenia, przez "życzliwość" personelu nie karmię córeczki piersią, choć bardzo chciałam. Polna to "masówka", położne wcale się mną nie interesowały, były nieuprzejme, nie podawały dziecka choć po cesarce płakałam z bólu, gdy musiałam się ruszyć a co dopiero wstać. Jedna wręcz oznajmiła:-"Proszę dziś nie używać dzwonka, bo jest nas tylko dwie na oddziale i proszę sobie do nas przyjść jakby co"-. Ryczałam non-stop i nie miałam siły się przeciwstawić. Do karmienia dwa razy przyszła jakaś nieprzyjemna pańcia, rzekła że nie powinno być problemów, bo brodawki są łatwe do złapania i wyszła po przystawieniu Entuni do piersi. Mała puściła pierś, ale jej już nie było, no i jazda na nowo... Może znacie inny szpital w Poznaniu, gdzie jest lepiej?! Sunna
    Edytor zaawansowany
    • Gość edziecko: luna IP: *.* 16.07.02, 21:54
      ja mam same dobre wrazenia z Polnej.4 lata temu tam rodzilam bez dania w lape, w grudniu 2001 lezalam 4 dni w ciazy na nawodnieniu (tez bez dania w lape)i miesiac temu rodzilam tam drugi raz (znowu bez dania w lape). Lekarz prowadzacy ciaze z przychodni nie mial nic wspolnego z Polna. Mili byli wszyscy poczawszy od izby przyjec, poprzez porodowke i sale poporodowa, a takze personel pomocniczy typu salowe. Uzyskiwalam zawsze odpowiedz na zadawane pytania. Ani przez moment nie czulam sie tam jak kolejny numer ubezpieczenia. Dzieckiem i mna opiekowano sie bardzo dobrze.
      • Gość edziecko: Silije IP: *.* 18.07.02, 14:55
        A ja mam same złe wrażenia z Polnej. Mówię to w imieniu swoim i swojej kuzynki, która też tam rodziła. Porodu nie miałam ciężkiego, wspominam go z rozrzewnieniem, te dwa dni po też się czułam nie najgorzej, karmienie na szczęście się udało samo, ale personel medyczny (zwłaszcza położne w średnim wieku traktujące matki jak głupie dzieci, a dzieci jak plastikowe lalki oraz niektórych starszych lekarzy uważających się za bogów, no i tabuny studentów włażących i zaglądających wszędzie) doprowadzał mnie do najprawdziwszej depresji. Mogę dodać takie detaliki jak zepsute okno w łazience w styczniu i chłodną wodę do mycia. Nigdy więcej!
    • Gość edziecko: MAYA^ IP: *.* 17.07.02, 12:05
      Czesc.Nie rodzilam jeszcze, tzn. mam to przed soba. Wlasnie jestem na etapie wyboru szpitala. O Polnej slyszalam wiele zlych opinii. Powiedziano mi, ze jezeli chodzi o opieke nad dzieckim (w razie problemow) Polna jest najlepsza. Jezeli chodzi o porod, to na dyzurze jest podobno duzo ludzi i nikt do konca nie bierze za dana kobiete odpowiedzialnosci. Mysle jednak, ze tak jak o lekarzach, tak tez o szpitalach kraza zle i dobre opinie. Jest to indywiduala sprawa kazdej kobiety i tego jak znosi porod. A tak przy okazji, kiedy rodzisz?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.