06.01.07, 10:44
Jestem wstrząśnięta że ten szpital dostał aż 3,5 gwiazdki,a opinia że izba
przyjęć jest miła to jest okropne.Trafiłam do tej "wspaniałej" izby gdy byłam
w 30 tygodniu ciąży bliźniaczej,miałam bóle i czułam się bardzo źle.Położne
były okropne, wręcz chamskie,czułam się jak śmieć.Jeśli chodzi o poród to nie
rodziłam tam ponieważ wysłali mnie do Łodzi.
Edytor zaawansowany
  • justysia882 05.02.07, 18:34
    To po prostu przechodzi ludzkie pojecie!Jak ordynator odzialu moze w taki
    sposob promowac szpital jak to sie wogole mija z celem!Jedyne co moge
    powiedziec to na odziale gin-polozniczym w wieluniu mila jest tylko pani
    odzialowa reszta pielegniarek jest ordynarna chamska i zbyt pewna siebie!W
    rzeczywistosci pielegniarki wogole nie potrafia zajac sie pacjentem!Spedzilam w
    naszym szpitalu na tym odziele 2 tygodnie i zachowanie personelu jest karygodne!
    Moja pierwsza ciaze co prawda poronilam ale wowczas nie wykonano mi zadnych
    szczegolowych badan i co sie potem okazalo ze jestem chora na Toksoplazmoze
    ktora mogla sie przyczynic do mojego poronienia!Skoro ordynator i pielegniarki
    sa takie madre to czemu nie wpadli na pomysl zrobic badania i znajsc przyczyne
    poronienia!Oni tylko wiedza jak wziasc pieniadze do kieszeni!Cierpialam cala
    noc w tym szpitalu i nikt mi nie pomogl a lekarz ktory mial dyzur wolal
    przespac sie w swoim gabinecie i niczym sie nie przejmowal!Teraz jestem
    szczesliwa mama i nikomu nie radze rodzic w wielunskim szpitalu!Sama urodzilam
    slicznego bobaska w Lodzi bo w wieluniu nie ma przyjaznego dla kobiety
    ginekologa!Drogie kobiety niedlugo dojdzie do tego ze trzeba bedzie w domu
    rodzic ale glowa do gory a dla was lekarze koniec z tymi lapowkami!
  • barbessa1 01.03.07, 17:40
    NIEWIEM JAK INNE KOBIETKI ,ALE JA POMIMO ODLEGLOSCI JAKA MOSIALAM PRZEJECHAC Z
    OPOLSKIEGO.BYLAM BARDZO ZADOWOLONA Z OPIEKI POLOZNYCH I SAMEGO ORDYNATORA.BYL
    PRZY MNIE OD SAMEGO POCZATKU AZ DO PORODU.JESTEM IM BARDZO WDZIECZNA ZE
    URODZILAM TAM ADRIANNE ZDROWA.NAPRAWDE NIEDAWALAM ZADNEJ LAPOWKI. MOGE TYLKO
    CALY PERSONEL POZDROWIC I PODZIEKOWAC.
  • gusiaa21 10.03.07, 19:37
    jestem mladą mamą od 3 tygodni.mam śliczną zdrową córeczkę smile pomimo ze leżałam
    w szpitalu tydzień ponieważ byłam po teminie nie mam złych wspomnień.na izbie
    przyjęć potraktowano mnie uprzejmie.denerwowałam się tylko tym że tak późno
    zdecydowali się podać mi 1 kroplówkę(przyjęta byłam w pon.a kroplówkę dostałam w
    piątek) ktora nie zadziałała.. bóle dostalam w niedziele i tak to sie wszystko
    zaczeło.. balam sie że trafie na niemiłą opiekę przede wszystkim położną ale
    wszystko bylo ok.to była noc więc było cicho i spokojnie żadnego innego porodu
    nie było.partner zdecydował sie być przy mnie a przez to że byliśmy na sali
    ogólnej nie musieliśmy za to płacić.byłam strasznie zmęczona całodziennymi
    skórczami więc mogłam sobie odpoczywać leżąc na łóżku jakiś czas co pozwoliło mi
    zebrać trochę sił.przez to że urodziłam szybko co trwało 20 min.moge powiedzieć
    że jestem zadowolona ze wszystkigo byłam wręcz szczęśliwa gdy maleństwo pojawiło
    się zdrowe na świecie.zmęczenie od razu minęło.póżniej tylko czekało mnie
    zaszycie krocza.lekarz byl mily rozmawial ze mna położna rowniez była miła.przez
    to jestem w stanie uwierzyć że łapówki nie zawsze są potrzebne i może w końcu
    przyjdzie taki czas gdzie nie bedziemy musieli bać się o to jak bedziemy
    traktowani i jaką opieką nas otoczą bez zbędnych rzeczy.mogę tylko życzyć innym
    kobietkom żeby tak jak ja trafiły na miłą opiekę i szybki poród bez stresu.zycze
    wszystkim oczekujacym POWODZENIA smile
  • nikita-21 07.05.07, 12:12
    Pan doktor Cywiński troche przegina opisując tak ten oddział. Rodziłam w tym
    szpitalu w 2006 roku i wiem co mówię. Lekarze olewacze jeden z nich tak mnie
    pozszywał, że jak zdecydowałabym się na kolejną ciąże to odrazu muszę mieć
    zakładany szew bo ciąża może polecieć dzięki Bogu drugiej ciąży nie planuję.
    Bardzo dużym plusem tego szpitala jest położna oddziałowa ginekologii i
    położnictwa. Kobiety mające możliwość rodzenia pod jej opieką naprawde powinny
    się cieszyć, bardzo sympatyczna kobieta. Poza tą iskierką nadziei to już plusów
    za dużo nie ma. Oddział noworodków hamstwo hamstwo i jeszcze raz hamstwo.
    Pielęgniarka oddziałowa kiedyś wpadła na sale i zaczeła się drzeć jak ja
    wyglądam to znaczy pięć minut wcześniej się wykąpałam i miałam mokre
    rozpuszczone włosy bo jak mianowicie miały być inne. Problemem dla niej był
    fakt że musiała do mnie przyjść bo miałam mało pokarmu pod koniec pobytu w
    szpitalu córeczka przeszła na sztuczne mleko gdyż mój pokarm sprawia
    podwyższanie się poziomu bilirubiny dzidzia miała dość dużą żółtaczkę. Jeśli
    chodzi o noworodki to również wyciągnięcie jakieś informacjii o stanie zdrowia
    dzidziusia jest bardzo trudne. Dopiero po długich poszukiwaniach lekarz raczył
    przyjść i udzielić informacji. Czasami miałam wrażenie że jakby tylko czekali
    na zapomoge. Ale ja nie daje i nie biore więc po mnie się nie doczekają.
    Pozatym na oddziale ginekolgii w łazience jak ja leżałam bł straszny syf
    ogólnie polecam wzięcie ze soą klapek do kąpieli. W Wieluniu można rodzić, ale
    tylko zdrowe dzieci i szybko uciekać.

    Marzena

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka