Dodaj do ulubionych

dr. M. Bińkowska - Bielański czy ktoś zna?

24.02.07, 10:26
Czy ktoś wie coś więcej na temat dr Małgorzaty Bińkowskiej ze szpitala Bielańskiego? Jakie zajmuje tam stanowisko? Czy któraś z was prowadzi/ prowadziła u niej ciążę?
Obserwuj wątek
    • ziemiagn Re: dr. M. Bińkowska - Bielański czy ktoś zna? 04.03.07, 17:21
      Leżałam tam 2x na patologii i miałam nieprzyjemność widzieć tę wiecznie
      naburmuszoną, zgryźliwą i nieprzyjemną dla pacjentek Panią co najmniej raz
      dziennie. Jak dziewczyna na obchodzie zapytała kiedy będzie mogła wyjść do
      domu, usłyszała suche: w każdej chwili na własne życzenie, jak się pani nie
      podoba! Mnie zadała pytanie o to ile mg. czegoś tam ma lek, który przyjmuję.
      Nie jestem ani lekarzem, ani farmaceutą, więc zdumiona odparłam, że nie wiem,
      nie wiedziałam, że mogą być różne dawki tego leku... Odpowiedź : to dużo pani
      wie o swojej terapii!! gratuluję wiedzy!!Mojego męża za uśmiech też zmieszała z
      błotem, bo jej nie jest do śmiechu...a biedaczek tylko zażartował na
      rozluźnienie atmosfery. Fachurą podobno jest( choćinna lekarka uczyła ją robić
      mi usg) , ale jej charakter BARDZO mnie do niej zniechęca
      • falasarna Re: dr. M. Bińkowska - Bielański czy ktoś zna? 06.03.07, 16:59
        i właśnie za to ją lubię i dzięki temu jej ufam. żadnego pitu pitu, tylko
        zdecydowanie i konkretne informacje. sama taka jestem i z panią doktor
        rozumiałam się doskonale, dla mnie zawsze była super.
        na patologii w ciągu ostatnich paru lat lezałam chyba 9 razy i napatrzylam się
        na lekarzy. skoro widywałaś ją co najmniej raz dziennie, to świadczy doskonale
        o niej, a w ciąży jesteś ty, nie lekarz, który ma setki pacjentek i to ty masz
        obowiązek wiedzieć co, w jakiej dawce, po co i kto ci przepisał.
        i tak podziwiam jej spokój co do niektórych pacjentek, sama na jej miejscu nie
        byłabym tak pobłażliwa dla dziewczyn, które zachowują się jak użalające się nad
        sobą leżące nieświadome leniwe kłody. w szpitalu odwiedza cię mąż, matka,
        koleżanka, więc nie wymagaj od lekarza oglądającego codziennie prawdziwe
        zmagania i tragedie, że na patologii będzie się zachowywał jak ciepła klucha.
        ja zawsze miałam z p.Bińkowską dobry kontakt, odwiedzała mnie na położnictwie,
        przytulała, kiedy było trzeba. wszystko zgodnie z sytuacją.
        pani doktor nie jest ultrasonografistą, jest doskonałym ginekologiem i
        endokrynologiem. bada szybko i sprawnie, zawsze jest bardzo skupiona.
        swym działaniem i zdecydowaniem uleczyła moje rany po rozlazłej milusińskiej
        żelaznej i co najważniejsze dzięki niej po kilku latach doczekałam się dziecka

    • milaczki Re: dr. M. Bińkowska - Bielański czy ktoś zna? 13.03.07, 14:19
      Mogę wypowiadać sie tylko pochlebnie. Pierwszą ciążę poroniłam, później miałam
      kłopoty żeby zajść w ciążę. Chodziłam do kilku lekarzy aż wreszcie zdecydowałam
      się na doktor,której pacjentką jestmoja mama - Dr Bińkowską po wysłuchaniu
      mnie, na pierwszej wizycie zleciła badania, na drugiej przepisała leki a gdy
      poszłam trzeci raz - byłam juz w ciązy. Zawsze miła, konkretna i fachowa.
      Szczerze polecam.
      • falasarna Re: dr. M. Bińkowska - Bielański czy ktoś zna? 14.03.07, 12:31
        u mnie była podobna sytuacja, jak pani doktor zobaczyła kalendarzyk badania
        płodności z żelaznej, z którym bujałam się ponad rok, to się tylko uśmiechnęła.
        od razu zaleciła badania, postawiła diagnozę i zaproponowała leczenie. w
        następnym cyklu byłam w ciąży, którą doskonale poprowadziła. cc w Jej wykonaniu
        to prawdziwe mistrzostwo.
        uwielbiam Ją, jej specyficzny humor, zaradność, precyzję i drapieżny głos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka