Dodaj do ulubionych

Jestem w ciężkim szoku

27.04.07, 19:49
Koleżance odmówiono wykonania cc w prywatnym szpitalu bo nie miała wskazań. O
co chodzi? Co się dzieje? Dlaczego kobieta nie może decydować o sobie nawet za
kasę? Czy macie podobne doświadczenia? Nie mówię teraz o warszawskich
szpitalach prywatnych. Chodzi o Gdańsk.
Edytor zaawansowany
  • b.wierzbowska1 28.04.07, 08:24
    Na szczęście są jeszcze lekarze, którzy nie myslą tylko kasą...
  • kasiapfk 28.04.07, 08:52
    a moze własnie myślą? jesli klinika ma ochotę na kontrakt z NFZ-to w świetle
    ostatnich doniesien o zrównaniu wartości punktowych cc i psn -jest to myślenie
    wyłacznie kasą smile)))))
  • yola13 28.04.07, 10:48
    o ile mi wiadomo to w Swissmedzie płacisz gotówką za usługi, oni nie maja
    kontraktu, wiec jak dla mnie troche dziwne, moze po prostu szpital był
    przepełniony i nie było miejsc, ale raczej watpię żeby w prywatnej klinice ktos
    świadomie tego odmówił
  • silje78 28.04.07, 12:38
    po pierwsze to są zapowiedzi na przyszły rok. po drugie szpital dostaje 140pkt
    za poród ze znieczuleniem i dokładnie tyle samo za cc. więc argument z różną
    punktacją to bzdura. po trzecie swissmed to szpital prywatny i nfz nic do niego
    nie ma.
    --
    takiej radości przemieszanej z niepokojem nie zaznałam...

    nasza amelka smile
  • kasiapfk 28.04.07, 19:19
    twierdzisz, że prywatne kliniki nie mają kontraktów z NFZ? hihih śmiechu warte.
  • silje78 01.05.07, 11:28
    nie twierdzę, źe nie mają. naucz się rozumieć co czytasz a później komentuj.
    jeżeli płacisz jako pacjentka prywatna w szpitalu (możesz nawet nie być
    ubezpieczona) to nfz nic do tego nie ma. nie płaci za ten poród.
    --
    takiej radości przemieszanej z niepokojem nie zaznałam...

    nasza amelka smile
  • syska241 28.04.07, 12:34
    nie rozumiem wypowiedzi niektórych dziewczyn,jesli dziewczyna chce cesarke to
    niech ma,co wam do tego i po co te głupie uśmiechy,jesli ktos ma ochote i
    pieniadze,zeby zaplacic za cc to troche tolerancji...
  • b.wierzbowska1 28.04.07, 13:51
    Czyli uwazasz, ze jesli do chirurga plastycznego przychodzi kobieta z biustem D
    i chce powiekszenia piersi, to chirurg zamiast wyslac ja do psychologa, napycha
    ja silikonem. I to jest w porzadku?

    I tu dopiero 'glupio sie usmiecham'.

    Ceserka to operacja i powinno sie ja wykonac z przyczyn medycznych, a nie na
    zyczenie. Lekarzy obowiazuje etyka zawodowa.
  • yola13 28.04.07, 18:28
    nie wymagaj od niektórych uzycia rozumu bo rozum im sie juz dawno wypalił, a
    taka jedna fanatyczka porodów naturalnych z druga nie mają pojęcia o czym
    mówia , bo tak sie składa ze takie kliniki zyja z tego ze im ktos zapłaci za to
    czy owo, i tylko dzieki temu takim lekarzom sie dobrze zyje, jeżdża najnowszymi
    modelami samochodów czy buduja sobie wille za miastem, to tak jakbym prowadziła
    solarium, utrzymywała sie z tego a wszystkim potencjalnym klientom mówiłabym że
    solarium jest szkodliwe, a fujjj, ciekawe czy długo pozyłabym na rynku
    konkurencji, ale swoją droga to słyszałam pare niechlubnych opinii o Swissmedzie
  • b.wierzbowska1 28.04.07, 18:32
    Twoje uwagi sa wulgarne i prymitywne. Skoro nie potrafisz dyskutować, to
    znaczy, ze nie chcesz poznac innego punktu widzenia. I jak to sie ma do rozumu?
  • yola13 29.04.07, 12:10
    zalezy co nazywasz dyskusją, bo jak dla mnie ton twojej rozmowy ma duzo
    wspólnego z fanatyzmem a nie z odmiennym zdaniem, a tak w ogóle twoje zdanie
    mam w głebokim poważaniu
  • b.wierzbowska1 29.04.07, 12:42
    Ponoć połowa naszego społeczeństwa nie rozumie co czyta... Szkoda mojego
    cennego czasu.
  • yola13 29.04.07, 12:54
    poziom twojej rozmowy i zadufanie w sobie pozostawiam bez komentarza, powiem ci
    jaka jest różnica między nami otóż ty jestes zwolennikiem ubezwłasnowolnienia
    kobiet w decydowaniu w sprawie jak maja urodzić swoje dziecko, a ja jestem za
    wolnym wyborem kobiety ciężarnej, i co bedziemy się spierac kto ma rację? Ja
    jestem, byłam i będę za wolnością i wolnym wyborem, ale wiem ze są ludzie
    którzy lubia sterowac zyciem za kogoś, tak moze było za PRL, ale nie teraz,
    jeżeli sa kobiety które bardzo chcą urodzić siłami natury(choć to co dzieje się
    w szpitalach cięzko nazwać naturą) to przeciez jest to ich sprawa i mi nic do
    tego ale uwazam ze tak samo powinno byc w druga strone tzn. jak ktos chce cc
    chocby i w prywatnej klinice(zeby nie być zlinczowanym ze wyłudza pieniądze z
    państwowej kasy) to tez uwazam ze guzik to kogos powinno obchodzić, no i co tu
    jeszcze dodać? Dlaczego jakas dziewczyna ma miec traume do końca zycia z
    koszmarami włącznie tylko dlatego ze ktos ją do tego zmusił?
  • b.wierzbowska1 29.04.07, 13:48
    Przełknęłam Twoje obelgi (a propos, grzeczność wymaga duzych liter przy
    zaimkach osobowych w drugiej osobie liczby pojedyńczej i mnogiej) i odpowiadam
    na Twój list, bo nie mam zamiaru pozwalać wkładać w moje usta słó, których nie
    wypowiedziałam. Cos się tak przyczepiła, że jestem fanatyczką porodów
    naturalncy??? Dlatego, że mam inne zdanie niż Ty? Sama miałam skierowanie na
    cesarkę przed pierwszym porodem, bo córeczka leżała pupą do dołu i jakoś nie
    upierałam się rodzić naturalnie. Swoje porody wspominam fantastycznie, takiej
    dawki emocji nie doświadczyłąm nigdy przedtem i nigdy potem, ale faktem jest,
    że, nieskromnie przyznam, mam talent do rodzenia. Zyczyłąbym też wszystkim
    kobietom, by mogły tak dobrze przypominac sobie i poród, i pomoc położnej i
    opiekę po porodzie. Doskonale jednak wiem, co to jest strach przed porodem, bo
    nie ma co się łudzić, poród boli. Wydaje mi się jednak, że w dzisiejszych
    czasach istnieją tak znakomite środki walki z bólem, że rezygnacja z porodu
    naturalnego na rzecz krojenia mięśnia macicy jest szkodliwa przede wszystkim
    dla zdrowia kobiety. A właśnie o zdrowiu kobiety i jej dziecka powinien myśleć
    lekarz, decydując bądź o porodzie siłami natury bądź i cc. Lekarz nie moźe
    zapominać, że to on ma wykształcenie medyczne i na nigo spadnie
    odpowiedzialność, przede wszytkim moralna, za źle podjętą decyzję. Wystawianie
    skierowania na cc ot tak sobie, to pójście po linii najmniejszego oporu.
    Trudniej jest tak zorganizować poród, żeby kobieta czuła się komfortowo, pod
    dobrą opieką, wiedząć, że istnieją środki łagodzące ból bądź zupełnie go
    likwidujące, że odpowiednie oddychanie, ciepła kąpiel relaksują i pozwalaja bez
    paniki współpracowac z połozną. Jeszcze raz przypominam, ze cc to cięcie miśnia
    macicy a nie zadrapanie palca! Jak Wasze dzieci bedą się bały dentysty, to
    zamiast wytłumaczyc co i jak i uspokoic, od razu poslecie je pod narkozę???
    Żeby się nie bało? Bez dbania o to, że narkoza jest bardziej niebezpieczna niz
    znieczulenie?

    Trochę rozsądku, proszę!

  • yola13 29.04.07, 16:15
    I tak nie TY bedziesz o tym decydować jak urodzi koleżanka autorki topiku(na
    szczęście), i nie wszystkie kobiety sa stworzone do rodzenia siłami natury tak
    jak TY, masz swoje zdanie w tej kwestii, dość mocno to zaznaczyłaś,
    zareagowałaś z entuzjazmem na sam fakt odmowy wykonania tego cięcia, i TY
    mówisz ze nie jesteś przeciwnikiem cc na zyczenie? Przepraszam ale ta dyskusja
    nie ma sensu
  • b.wierzbowska1 29.04.07, 17:19
    Nie odpisujesz na żadne z moich argumentów, to po pierwsze. Po drugie, nie
    rozumiesz różnicy pomiędzy 'fanatykiem' a 'entuzjastą'. Z jednym sie zgadzam: w
    takim razie ta dyskusja nie ma sensu.
  • syska241 30.04.07, 11:27
    tak sie zastanawiam,jak to jest,ze w innych, rozwiniętych krajach, kobieta ma
    wybór jak rodzić,czy naturalnie czy przez cc(np. w Nowej Zelandii) i nikt tam
    nie zastanawia się nad tym,czy cc to poważna operacja czy nie...Mysle,ze mają
    tam takich fachowców, o jakich Polska moze sobie tylko pomarzyć i z pewnościa
    na temat cc wiedzą wiecej niż Ty.Widocznie aż tak skomplikowany zabieg to nie
    jest i w wielu sytuacjach ratuje życie dziecka.Ja zdecydowałam sie na cc
    właśnie przez wzgląd na to,by w razie komplikacji nie błagać niechętnych
    lekarzy,aby ratowali życie czy też zdrowie mojego dziecka,pozdrawiam
  • b.wierzbowska1 30.04.07, 12:56
    Tak się składa, że po lekturze tego forum mam co raz lepsze zdanie o polskich
    lekarzach, nie wspominając o tym, że miałam przyjemność z lekarzami leczącymi
    niepłodność i wręcz jestem pewna wyższości naszych od zagranicznych. Nie jest
    dla mnie argumentem, że inne, bogatsze kraje, na pewno kieruja się dobrem
    pacjentki przy wyborze cc czy psn. NP. w USA zagrożoną ciążą do 12 tygodnia
    lekarze przejmują się znacznie mniej niz u nas. Wiem, co piszę, bo z racji
    osobistych przeżyć mam kontakty z dziewczynami z USA, z którymi wymieniałyśmy
    poglądy na temat porodu czy ratowania zagrozonych ciąż. Reasumując, to
    co 'lepiej rozwinięte' nie znaczy, że zawsze słuszniejsze. Pozdrawiam.
  • syska241 01.05.07, 11:10
    niestety,ale sie z Tobą nie zgadzam i uważam wyższość cc na pn,ale szanuje
    Twoje zdanie,pozdrawiam
  • syska241 01.05.07, 12:59
    dodam jeszcze,że moim zdaniem każdy ma prawo decydować o sobie,a kobieta wybrać
    w jaki sposob chce wydac swoje dziecko na świat,bez względu na to,czy inni
    uważają to za dobre lub złe.Osobiście znam kilku lekarzy,którzy uważają cc za
    lepsze rozwiązanie.Dlatego niech każda z nas rodzi jak chce i niech nikt nie
    ingeruje w jej decyzje,bądźmy bardziej tolerancyjni i mniej złośliwi.Jeśli
    dziewczyna chciala rodzic przez cc,a w klinice prywatnej jej odmówili,to chyba
    nie wypada pisać,jak to bardzo sie z tego cieszymy...
  • laryska 02.05.07, 21:23
    w pelni zgadzam sie z wierzbowska.

    1. lekarz powinien pelnic funkcje doradcy i experta w dziedzinie medycyny a nie
    godzic sie na zachcianki pacjenta jezeli nie ma ku temu przeslanek medycznych.
    Ktoras z Was napisala, ze to kobieta decyduje o swoim zyciu i z ta teza sie nie
    zgodze. Poki co, nie mamy prawa do zażądania wykonania eutanazji wiec nie
    zarzadzamy swoim a tym bardziej zyciem dziecka w 100%.

    2. Rozumiem, ze obawy przed sn wynikaja ze strachu przed niedelikatnym a czasem
    nawet karygodnym traktowaniem kobiet w szpitalach panstwowych. Sama niedlugo
    bede rodzic i mam niezlego pietra. Mysle, ze wybierajac szpital, lekarza
    prowadzacego i dowiadujac sie w szczegolach na temat przebiegu porodu
    pomniejszylam ryzyko "nadziania sie na rzeźnię". Mam nadzieje, ze moj lekarz
    fachowo i w odpowiednim momencie zadecyduje czy trzeba wykonac cc. Z gory
    prosic o to nie bede, bo jest to mimo wszystko operacja, przeciecie miesnia
    macicy. Wole taka ewentualnosc zachowac na kolejne porody.

    Nikt tu sie nie cieszy, ze komus odmowiono cc.
    Trzeba myslec racjonalnie i raczej nie pchac sie pod nóż jeżeli nie ma takiej
    konieczności smile

    --
    Jednak Laura smile
  • flunitrazepam 26.05.07, 22:58
    Ja też w pełni zgadzam się z wierzbowska.
    Cc na żądanie gdy nie ma do tego żadnych wskazań, to tak jakby podawać morfinę
    na zwykły ból zęba (na życzenie pacjenta).
    A co do lekarzy z USA, czy tzw. krajów wysokorozwiniętych to powiem tylko tyle,
    że tam ten zawód jest bardziej traktowany jak każdy inny biznes niż jak
    niesienie pomocy. Pacjent jest klientem, którego za wszelką cenę trzeba
    zadowolić. Dlatego zachodni lekarz pacjentowi, ktory jest przeziębiony nie
    zaleci "przeleżenia paru dni pod kołdrą" tylko zapisze od razu antybiotyk, bo
    on tak chciał. Podobnie z cc. Nikt ci tego nie odmówi na zachodzie, bo nie chce
    stracić klienta.
    Powinniśmy się cieszyć z tego, że u nas zdarzają sie jeszcze lekarze, którzy
    starają się realizować zasadę "Primum non nocere".
  • pyszczor 28.04.07, 18:40
    Pewnie trafiła na jakiegoś dziwaka. Niech poszuka innej kliniki i już.
  • laminja 29.04.07, 00:00
    może z wywiadu im wyszło, że jest za duże ryzyko powikłań i woleli nie ryzykować
  • scorpio111 29.04.07, 07:35
    z wywiadu wyszlo, ze wszystko jest ok, ciaza przebiega prawidlowo, dziecko
    rozwija sie dobrze.
    tylko lekarz nie potrafi zrozumiec ze ktos oi sie paniczie porodu, nie chce
    placic lapowki a normalnie zalatwic to w prywatnej klinice
  • fajnaclaudia 29.04.07, 07:58
    Jestem pewna na sto procent że gdyby faceci rodzili dzieci to cesarka była by
    jak najbardziej naturalnym rozwiązaniem ciąży. smile Gdyby jednak dalej naciskano
    na poród naturalny to zmniejszyłby się przyrost naturalny smile)) Hehehehe.
    Fajnie facetom decydować o cielesności kobiet.
    I żeby było jasne. Nie jestem feministką. Mój mąż podziela moje zdanie.
  • shemsi1 29.04.07, 14:02
    kupa bolu i tyle.
    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • kasiapfk 29.04.07, 14:21
    shemsi,
    jak dla kogo. Dla mnie to 28.5 h porodu naturalnego było kupą bólu i tyle. I
    nawet zzo nie podziałało, bo tak mój organizm reaguje.
    Dla mnie cc było wybawienie, zwłaszcza, że juz po 1 dobie chodziłąm poschodzach
    w szpitalu. Bardzo szybko doszłam do siebie i nie miałam żadnych problemó z
    gojeniem isę rany (wszystkie szwy zdjęli mi po 12 dniach).
    Wszystko zależy od indywidualnej reakcji organizmu. Dla jednej z nas psn będzie
    super, dla innej - wyłącznie cc.
    pzodrowionka,
    kasia
  • shemsi1 29.04.07, 20:26
    ale wolałabym znów rodzic mimo ze to tez byla kupa bólu. Po cesarce tez bolalo
    i to kilka dni, a tu TYLKO 20 godzin.
    Byla w szpitalu ze na dziewczyna, która strasznie chciała cc, załatwiała to jak
    mogla, jednak ordynator sie nie zgodził i poszla rodzic, wody jej odeszły jak
    juz była w szpital.
    Rodziła 6 godz. i była potem wyprostowana i smigala po korytarzu, a tak sie
    bała. Po cc tak by nie miała.
    Sa rózne porody.
    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • kaeira 02.05.07, 22:04
    > I żeby było jasne. Nie jestem feministką. Mój mąż podziela moje zdanie.

    Nie rozumiem. Czy według ciebie mężowie feministek nie podzielają ich zdań?
  • shemsi1 29.04.07, 22:02
    nie zyjemy w sredniowieczu i powinnysmy miec wybór jak rodzic. To NASZ ból, nie
    lekarza, a skladki placimy na kasę chorych niemałe z ktorej praktycznie
    korzystają jednostki.
    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • ona511 29.04.07, 23:12
    Tak, w każdym oddziale położniczym powinien być wybór czy rodzić w wodzie lub
    nie, czy przeć w kucki, czy na leżąco, czy potrzeba zzo, czy obejdzie się bez.
    Natomiast nie pacjentce decydować o wskazaniach do operacji. Za mało wyobraźni i
    wiedzy po prostu.
  • marweg25 30.04.07, 11:28
    Widzisz nie wszyscy lubią być ubezwłasnowolnieni. Decyzja zawsze powinna
    należeć jedynie do pacjentki, bo tylko ona będzie ponosiła konsekwencje swej
    decyzji. Na cc na życzenie można się zdecydować na tej samej zasadzie jak na
    operację plastyczną czy odsysanie tłuszczu. Wszystkie te zabiegi nie są
    konieczne dla ratowania zdrowia i życia i wszystkie wiążą się z możliwymi
    powikłaniami a nawet śmiercią. Można przecież też odmówić poddania się operacji
    ratującej życie. O tych powikłaniach i konsekwencjach podjętej przez pacjenta
    decyzji powinien lekarz poinformować, ale ostateczna decyzja nie powinna
    należeć do niego.
  • b.wierzbowska1 30.04.07, 13:02
    widzisz, dla mnie lekarz, który godzi się na przeprowadzenie operacji odsysania
    tłuszczu u anorektyczki, to naciągacz i szarlatan, a nie specjalista. Tak samo
    lekarz, który nie widzi medycznych wskazań do cesarki, a ją robi. W przypadkach
    obu kobiet przydałby się psycholog a nie skalpel. Inna sprawą jest, jest ponoć
    (pisze ponoć, bo mnie ani żadnej znajomej mi kobiecie nic takiego się
    przytrafiło, ale wierzę, że to możliwe) lekarze zwlekają z decyzją o cesarce.
    Ale to rozmowa na inny temat...
  • shemsi1 30.04.07, 14:25
    cesarka, czy poród sn to są 2 sposoby przyjscia na swiat CZŁOWIEKA.
    i w jaki sposób on ma przyjsc na swiat, czy to wazne??????????
    wazne ze kobieta daje mu zycie!!!!!!!!!!( A gada sie o cc jak o aborcji, bo sie
    potepia kobiete ktora na własne zyczenie tak rodzi)
    I to ONA cierpi. Jesli miała przykre doswiadczenie zwiazane z porodem???I ma
    znów rodzic???
    Kto patrzy na jej psychike?????????
    To nie jest wazne????????
    GŁUPOTA.




    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • marweg25 30.04.07, 14:35
    Dlaczego wylatujesz z anorektyczką ? Sorry, ale ja nie widzę żadnych wskazań
    medycznych do odsysania tłuszczu anorektyczka czy nie choć u anorektyczki taki
    zabieg jest chyba niewykonalny bo nie ma co odsysać ani do powiększania sobie
    cycków - z miseczką A/B też można przejść szczęśliwie przez życie nie trzeba
    mieć D ani redukcji zmarszczek - starzenie się jest równie naturalne jak poród.
    Pomimo tego tego typu zabiegi są wykonywane i nikt nikogo nie wysyła do
    psychologa. Tak samo powinno być z cesarką na życzenie. Lekarz powinien
    poinformować o braku konieczności wykonania takiego zabiegu i o możliwych
    powikłaniach o reszcie decyduje pacjentka.

    Inną kwestią jest odpłatność za zabieg/operacje. Tak jak w przypadku operacji
    plastycznych jak i cc na życzenie przynajmniej część kosztó powinna wziąć na
    siebie pacjentka. Trudno, żeby za fanaberię pacjentki płacili wszyscy z
    podatków.
  • ludzka_budowla 30.04.07, 18:03

    b.wierzbowska1 napisała:

    > widzisz, dla mnie lekarz, który godzi się na przeprowadzenie operacji
    odsysania
    >
    > tłuszczu u anorektyczki, to naciągacz i szarlatan, a nie specjalista.

    głupie porównanie. i nia ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.

    nie mam zamiaru dyskutować nad wyższością cc nad sn (albo na odwrót), bo to nie
    ma sensu.
    chodzi o istnienie wyboru. lekarz ma za zadanie kierować odpowiednio pacjentkę,
    doradzać i ostrzegać o ewentualnych powikłaniach (przy takim czy siakim
    porodzie), ale nikt nie ma prawa za mnie decydować.

    wspominasz o powikłaniach przy cc. czy przy naturalnym porodzie powikłania się
    nie zdarzają?

    --
    "the wonder, the wonder of it all
    wonder everywhere, more than we know
    heaven's not up there, but on earth below"
  • shemsi1 30.04.07, 18:14
    nie jest mo obcy ten temat, to wiem
    Jak mozna anorektyczke czy kobite co se chce cycki zrobić z baba w ciazy
    porównać??? Bez sensu...
    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • ona511 30.04.07, 16:53
    Moim zdaniem nie tu jest pies pogrzebany. Każda kobieta chce urodzić po ludzku,
    chce być traktowana z należytym szacunkiem, informowana i pytana o zgodę. I to
    wszystko jej się należy. Niestety w Polsce to nie jest jeszcze oczywista sprawa,
    wystarczy poczytać posty na stronach fundacji. Pacjentki nie mają zaufania do
    swoich lekarzy, o czym świadczy chociażby fakt biegania od specjalisty do
    specjalisty. Niejednokrotnie same podejmują decyzje okupione potem wieloma
    nocami obaw. Te praktyki wkraczają do szpitala. Pacjentki chcą decydować o
    cięciu cesarskim na życzenie. Nie, dlatego, że jest to lepsza metoda rozwiązania
    ciąży, raczej bardziej dla nich zrozumiała i logiczna. Zabierają na salę, 30-45
    minut i po sprawie. A poród naturalny – jedna wielka niewiadoma, czy mi pomogą,
    czy zapewnią komfort i intymność, czy dadzą znieczulenie i wreszcie zdecydują o
    cięciu w razie zagrożenia? Ja to rozumiem i nie potępiam. Natomiast chce
    podkreślić, że to nie rozwiązuje podstawowego problemu, niewłaściwej opieki
    okołoporodowej w Polsce. Cesarka nie jest alternatywą dla obaw związanych z
    porodem naturalnym. Nigdy nie powinna być. Ktoś wyżej przytoczył przykład Nowej
    Zelandii, nie komentuję, bo nie znam tego systemu. Z własnego doświadczenia wiem
    jak wygląda sytuacja w USA i UK, gdzie pacjenci mają naprawdę dużo do
    powiedzenia na temat własnego zdrowia i zawsze szanuje się ich decyzję. Otóż nie
    ma takiej opcji jak cesarka na życzenie. I nie będzie, bo o konieczności
    operacji zawsze decyduje lekarz. Tym bardziej, gdy sprawa dotyczy nie jednej
    chorej, ale najczęściej dwóch zdrowych osób (matki i dziecka), za które
    odpowiedzialność bierze lekarz.
  • marweg25 30.04.07, 17:14
    Może się czepiam, ale operacja plastyczna też dotyczy zdrowej osoby i też nie
    ma konieczności jej wykonania a i tak wykonuje się je na całym świecie. To tyle
    jeśli chodzi o to, że operacje wykonuje się jedynie ze wskazań medycznych.

    Nie wiem jak jest z porodem w US ani UK, ale podejrzewam, że szczególnie w US
    zależy to od opcji ubezpieczenia i jak ktoś się uprze i zapłaci to na pewno cc
    zrobią.

  • ona511 30.04.07, 17:24
    Tylko trochę smile

    CC na życzenie dotyczy dwóch zdrowych osób, z których tylko jedna ma szanse się
    wypowiedzieć.

  • azille 01.05.07, 08:57
    Zgadzam się kobiety powinny mieć wybór ale dopóki w naszym kraju decydują tak
    ślepi i zapatrzeni tylko w jedną stronę ludzie jak Pani b.wierzbowska1 to sądzę
    że to się nigdy nie zmieni.

    Dla mnie dziwne jest że kiedy posiadasz pieniądze to zyskujesz prawo wyboru
    drogi która narodzi się Twoje dziecko. Inna sprawa jest fakt że tak naprawdę to
    że NFZ nie finansuje cc na życzenie znaczy że jest to czysto teoretyczne
    założenie. Bo kto i jak sprawdzi ile cesarskich cięć z przyczyn medycznych było
    wykonanych na żądanie? Hm? Sądzę że wiele ze wzgledu na nasze dziwne realia.

    Sa zwolennicy i przeciwnicy cesarskiego cięcia na życzenie. Przeciwnicy
    twierdzą że to poważna operacja i istnieje możliwość komplikacji. A czy po
    porodzie naturalnym takie komplikacje nie istnieja? Jeśli cesarskie cięcie to
    tak poważna operacja (sama miałam cesarskie cięcie nie będę się kłócić że to to
    samo co wyrwanie zęba ale bez przesady...) to dlaczego ogromna większość żon i
    siostr lekarzy ma wykonywane cięcie bez wskazań medycznych? Fanaberia?
    Zachcianka? Ból na życzenie?

    W wiekszości zachodnich państw kobiety mają wybór...
    Chciałabym aby i u nas było podobnie!


    --
    src="<a
    href="images21.fotosik.pl/170/98314090d2254010.jpg""
    target="_blank">images21.fotosik.pl/170/98314090d2254010.jpg"</a> border="0"
    alt="darmowy hosting obrazków"/></a>
  • shemsi1 30.04.07, 14:27
    jakby były ku temu wskazania. Ale to jestemm JA. A kazdy ma prawo decydowac o
    sobie. Dziecku nic sie nie dzieje jak przychodzi na swiat przez cc, wiec jaki
    jest problem????
    --
    b1.lilypie.com/tJpnp1.png
  • draugdur 30.04.07, 23:23
    ja tylko CC
    tylko!
    porod nat.to dla mnie synonim niewyobrazalnego strachu,paniki,przerazenia,braku
    kontroli nad wlasnym cialem,bolu nad ktorym nie moglam zapanowac i samotnosci
    w efekcie mialam cc i fakt,bolalo potem-ale wiedzialam jak sobie z tym bolem
    poradzic,moglam nad nim zapanowac
    jesli bede miala nast.dziecko zaplace za cc

    tu nie chodzi o wyzszosc cc nad psn czy na odwrot
    na ploznictwie lezala ze mna kobieta ktora rodzila wczesniej sn a teraz miala
    cc i mowila ze TYLKO naturalnie
    jej zdanie-jej wybor
    nie potepiam
    staram sie zrozumiec
    ale lekarze powinni tez zrozumiec te kobiety ktore z roznych przyczyn chce miec
    cc i wykonac ta operacje

    a jesli chodzi o ryzyko powiklan to przy borowaniu zeba tez moga byc
    --
    już migotają mi ślepia dziś Twoją krew wypiję!
    Jędrek
    sam się puknijtongue_out
  • ona511 05.05.07, 22:51
    Dopóki cc będzie obarczone wyższym ryzykiem ciężkich powikłań, dopóty nie będzie
    znaku równości między porodem naturalym i zabiegowym. I oto chyba chodziło
    lekarzowi, który odmówił wykonania cc bez wskazań.

    Kanadyjski Instytut Zdrowia opublikował niedawno wyniki badań dotyczące ryzyka
    ciężkich powikłań po planowym cięciu versus porodzie siłami natury.
    Planowe cięcie cesarskie obarczone jest 3x większym ryzykiem poważnych
    komplikacji takich jak: zatrzymanie krążenia, krwotok wymagający wycięcia
    macicy, zakażenia bakteryjne czy problemy anestezjologiczne. Jeśli dołożyć do
    tego również świeże wyniki grupy z Oxfordu, które pokazują, że matki po cc mają
    większe ryzyko obumarcia kolejnej ciąży decyzja o cc na życzenie nie jest dla
    lekarza tak oczywista jak niektórym się wydaje.

    To linki do źródła:
    www.ivanhoe.com/channels/p_channelstory.cfm?storyid=15524
    www.nlm.nih.gov/medlineplus/news/fullstory_47819.html
  • judyta50 06.05.07, 13:19
    Kraj moherów i fanatyków psn. Dlaczego nie ma szczekania na temat operacji
    plastycznych, tylko wciąż CC. W cywilizowanych krajach CC jest na życzenie w
    państwowych szpitalach, więc argument, że lekarz tnie z narażeniem życia, żeby
    kupić willę pod miastem, jest co najmniej nietrafiony. Co do powikłań, to śmiech
    mnie ogarnia jak czytam te bzdury. Nie znam przypadku powikłań po CC, a
    wszystkie znajome i kuzynki były cięte, ja również. Znam natomiast przypadek
    śmiertelnego wykrwawienia po psn, dziecka wożonego na wózku jak warzywko,
    nietrzymania moczu, pękniętej kości ogonowej i zapłakanej kobiety, której z
    pochwy zrobiło się wiadro (jej słowa!!). Trzech lekarzy zgodziło się wykonać u
    mnie CC na życzenie zupełnie nieodpłatnie i wszyscy komentowali to mniej więcej
    tak: nie po to medycyna idzie naprzód, żeby rodzić jak zwierzę/za króla
    ćwieczka/mamy 21 wiek itp.
    5 dni po CC o zabiegu przypominał mi tylko szew, który trzeba było wyciągnąć. 10
    dni po zabiegu biegałam po centrach handlowych. To tak a propos traumatycznego
    dochodzenia do siebie.
  • ona511 06.05.07, 19:28
    I dlatego właśnie dziewczynki o małych rozumkach dalej będą biegać po centrach
    handlowych, a lekarze podejmować decyzje o wykonaniu cc.
  • judyta50 06.05.07, 23:14

    --
    border="0"
    src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;19;28/st/20070428/dt/6/k/8d00/preg.png"></a>
  • asior241 08.05.07, 10:01
    Mój synek też przyszedł na świat przez cc i dzięki Bogu za ten cudowny sposób :-
    ) Był na prawdę duży (5 kg!!!) i choć z USG wychodziło że będzie mniejszy moja
    lekarka miała przeczucie, że mogą być problemy, tym bardziej, że było już
    tydzień po terminie a u mnie ani rozwarcia, ani szyjka nie skrócona... A kiedy
    Mały pojawił się na świecie i moja lekarka i położne okrzyknęły zgodnym
    chórem... Ale duży! I od razu mi powiedziały, że na normalne urodzenie nie
    miałabym szans!!!
    Dziękuję więc losowi, że trafiłam na lekarza kobietę z wyobraźnią, bo przecież
    mogłobyć na prawdę groźnie... kilkanaście godzin porodu a na końcu i tak
    cesarka!!! I wiecie zanim mój synek przyszedł na świat panicznie bałam się
    cesarki, bo naczytałam się różnych bzdur i nasłuchałam tego i owego w szkole
    rodzenia. Ale to kompletne brednie! Owszem doba po porodzie jest ciężka, ale
    następnego dnia śmigałam po korytarzu, po 5 dniach zdjęli mi szew i po
    wszystkim została tylko mała kreska w dole brzucha.
    Wiele porodów naturalnych nie przebiega przecież tak różowo... mam znajomych,
    którzy po kilkunastu godzinach porodu zakończonego cc musieli córeczkę
    rechabilitować bo urodziła się z napięciem mięśniowym, u innych był problem z
    barkami, które się zakleszczyły...
    Dlatego nie krytykujcie kobiet które chcą urodzić przez cc!!! Każdy chce mieć
    zdrowe, cudowne dziecko, któro będzie mądre, będzie biegać i śmiać się... i
    jeśli tylko strach paraliżuje matkę, przed porodem, że coś może być nie tak to
    dlaczego jej tego zabronić!!!
    W naszym kraju chora jest nie tylko polityka i władza, ale także to że o
    ważnych sprawach decydują ludzie, których tak na prawdę one nie dotyczą i
    dopóki tego nie zmienimy będziemy tkwili w tym błędnym kole absurdu!
  • marweg25 08.05.07, 11:34
    Jak widzisz powikłanie te dotyczą matki a nie lekarza smile To ona poniesie
    wszystkie ewentualne konsekwencje zdrowotne zabiegu operacyjnego no więc do
    cholery pozwólmy jej decydować samodzielnie. Lekarz informuje o ryzyku takiego
    a nie innego zakończenie ciąży a decyzję podejmuje sama zainteresowana. Chyba,
    że sądzisz, iż kobiety są tak głupie, że nie potrafią zadecydować same o sobie.
  • lynnl 26.05.07, 18:16
    Lekarz decyduje o tym w jaki sposób odbierze poród. On ostatecznei decyduje. a
    wiecie dlacego? Bo to lekarz ponosi odpowiedzialność za jego przeprowadzenie. To
    on posiada fachową wiedzę. Jego obowiązkiem jest uwzględnienie żcyzeń czy próśb
    pacjentki, ale jesli lekarz w świetle swojego doświadczenia i wiedzy uzna, że
    jest lepsze rozwiązanie dla danej kobiety niż cc bądź cc byłoby, w jego opinii,
    szkodliwe w danej sytuacji, robi to co on uważa za słuszne. Autorka postu w dość
    arogancki sposób wyraża zdziwenie, że za kasę zdecydować sama.
    Idąc Twoim tokiem rozumowania mogłabyś zażyczyć sobie np aborcję czy eutanazję.
    Oczywiście lekraz może to wykonac, o ile mu zalezy tylko na kasie.
    Myslę, ze będąc lekarzem, nie uzwględniłabym niemozliwych czy nierozsądnych
    zyczeń pacjentki, ponieważ w sytuacji kiedy zostanę pociągnięta do
    odpowiedizalności-cywilnej lub karnej, nie będę mogła zasłonić się życzeniami
    aroganckiej pacjentki, której zdaje się, ze za kasę może robić co chce.
  • owieczka30 26.05.07, 21:17
    Bo za kasę można robić co sie chce, także w państwowym szpitalu, wystarczy
    chodzić prywatnie do lekarza ze szpitala w którym chcesz rodzić i dać mu zarobić
    a z wskazaniami do cesarki nie będzie problemu, takie ci wypisze że nikt sie nie
    przyczepi. I to jest dopiero draństwo że jak masz kasę to masz wybór a jak kasy
    nie masz to okazuje się że nie masz prawa decydować o sobie i swoim dziecku.
  • marweg25 27.05.07, 22:35
    Na cc musi pacjentka wyrazić zgodę jak na każdą operację. Lekarz nie może jej
    od tak zrobić nawet jakby to miało oznaczać smierć pacjenta - podobnie jest
    również np z przetaczeniem krwi. Tyle, że w przypadku porodu zgodę na pewne
    zabiegi medyczne podają w szpitalu pod nos zaraz po przyjęciu.
    Dlaczego nazywasz mnie arogancką ? Bo chcę sama podejmować o sobie decyzję ?
    To chyba fundamentalne prawo każdego człowieka. Nie porównuj cc z aborcją lub
    eutanazją. Tu w grę wchodzi śmierć człowieka i kwestie religijne i moralne.
    Przy cc takich kwestii nie ma no chyba, że ktoś wyznaje wiarę jedynie w poród
    naturalny.
    Że kasa ułatwia życie i pozwala wymagać więcje to chyba jasne. W przypadku
    porodu dzięki temu możesz mieć osobną sale do porodu i po, indywidualną opiekę
    a prywatnej klinice cc w większości przypadków bez problemu. Tak też jest w
    innych dziedzinach życia również - np można kupić dom zamiast małego mieszkania
    czy mieć dobrą pomoc prawną w razie kłopotów, której niestety ludzie niezamożni
    w Polsce są pozbawieni.
    Daleka jednak jestem od twierdzenia, że człowiek bez kasy jest mniej warty od
    bogatego. Nie jest czasem jest wręcz bardziej wartościowy. Po prostu tak nasz
    świat jest zbudowany.

    Co do opowiedzialności karnej- lekarz odpowiadałby gdyby cc zostało źle
    wykonane. W tej chwili kupę zabiegów/operacji wykonuje się bez bezwzględnych
    wskazań lekarskich od wspomnianych przeze mnie operacji plastycznych po np.
    borowanie zęba w narkozie ( dla mnie wydaje się to śmieszne i nierozsądne, ale
    rozumiem ludzi, którzy panicznie boją się bólu borowanego zęba).
  • majunia01 29.05.07, 09:02
    więc jak miała kasę to mogła zażyczyć sobie znieczulnie, ja miałam dwie cesarki
    ale z przymusu a tak bardzo chciałam od razu wziaść swoje maleństwo od razu
    zobaczyć i przytulić, na szczęście druga cesarka była w kręgi i widziałam swoją
    niunię ale byłam rozgoryczona i płakałam jak lkarz powiedział że będzie cc
  • kasia-kasienka 29.05.07, 11:29
    pierwsze dziecko rodziłam sn w znieczuleniu i kiedy położyli mi małą na brzuchu
    poczułam taką euforię, jakiej nigdy przedtem ani później nie doświadczyłam,
    rodziłam w obecności męża, dla niego też było to piękne przeżycie
    drugie dziecko w ostatnij chwili zostało uratowane dzięki szybko wykonanemu cc,
    niestety w wynku powikłań moja macica przyrosła szerokim pasmem do otrzewnej,
    przez kilka dni w cyklu oczuwam silne bóle spowodowane zrostami i nigdy nie uda
    mi się donosić kolejnej ciąży choć bardzo chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko
    Przemyślcie to cc na życzenie, bo te powikłania naprawdę mają miejsce i mogą
    trafić się właśnie Wam
  • sloneczko_02 30.05.07, 20:39
    A w którym szpitalu to było?
  • anamel 30.05.07, 21:41
    trochę przerażona jestem poziomem dyskusji akurat na tym forum...

    Jak słusznie zauważyła jedna z moich przedmówczyń lekarz w odróżnieniu od
    pacjentki, która ma kasę - posiada wiedzę, której pacjentce brak. I oto wyższość
    - kto tu powinien podjąć decyzję o wskazaniach do cc.
    Jeśli ktoś nazywa nasz kraj zacofanym to nikt nie broni wybrać się do owej Nowej
    Zelandii i tam wykonać upragnione cc. Cena świętego spokoju.
    Poród niestety boli, ale o tym ogólnie wiadomo już przed zajściem w ciążę, więc
    skoro ktoś tak panicznie się tego boi, to może np adoptować dziecko, które już
    wiadomo jest zdrowe, ładne, zdolne itd.
    Rodziłam sn i jak napisała jedna z Was mam talent do rodzenia. Teraz jestem w
    drugiej ciąży i też wybiorę sn, chyba dlatego, że moja przyjaciółka po cc też ma
    złe wspomnienia.
    Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania jaki poród wybiera, ale nie będąc
    po medycynie nadal wiemy mniej od naszych lekarzy.
    Wyraźmy swoje zdanie, ale zostawmy im decyzję.
    Pozdrawiam
  • marweg25 31.05.07, 12:17
    Jasne, że lekarz ma większą wiedzę więc powinien poinformować pacjentkę o
    wszystkich przeciwskazaniach i możliwości powikłań i tyle. Decyzja należy do
    pacjenta. Masz przecież prawo nie zgodzić się nawet na zabiegi ratujące życie
    mimo, że według lekarzy są niezbędne. Co więcej takie przypadki się zdarzają
    np. brak zgody na przetoczenie krwi czy operacje.
    U mnie było tak, że lekarze dawali mi maks 30 % szans na poród naturalny, ale i
    tak chcieli mnie koniecznie zmusić do próbowania ( dodam, że bez opcji
    znieczulenia - mam przeciwskazania). Ja nie chciałam się męczyć bez większych
    szans na sukces, zapłaciłam (prywatna klinika) i miałam od razu cc. Niestety
    jakbym nie miała kasy to wyłabym z bólu przez min kilkanaście godzin po to, aby
    i tak najprawdopodobniej zrobić cc. Własnie glownie w takich przypadkach
    uwazam, że lekarze nie powinni decydowac zamiast pacjentki.

    Dodatkowo mozna jeszcze dodac, ze to co w niektorych szpitalach jest
    bezwzglednym wskazaniem do cc w innych nie jest np. ulozenie posladkowe przy
    pierwszym porodzie. Trudno wiec tak bezwzglednie poddawac sie decyzjom lekarzy
    i slepo w nie wierzyc. Jabysmy wszystkie sie tak poddawaly ich decycjom i z
    nimi nie dyskutowaly to nadal rodzilybysmy jak nasze mamy przyczepione do lozek
    przez caly porod, parcie w pozycji lezacej + naciecie krocza w standardzie.
    Przeciez to przeze wiele lat medycyna uznawala za najlepsze i
    najbezpieczniejsze dla wszystkich. Te zmiany zostaly wywalczone min wlasnie
    przez te "niepokorne" pacjentki.
  • ona511 31.05.07, 12:38
    Marweg, masz rację w 100%. Jeśli są względne wskazania do cc pacjentka powinna
    mieć wybór. Zmuszanie do porodu sn, a potem cesarka ze wskazań nagłych jest
    obarczona dużo większym ryzykiem niż planowe cc.
    Jeżeli zaś mowa o poście autorki wątku, to nadal jestem na nie dla cesarki bez
    wskazań, na życzenie.
  • marweg25 31.05.07, 15:38
    Tyle, ze to są wzgledne wskazania. Nie ma wiec mozliwosci ich egzekwowania w
    praktyce jedynie przez usankcjonowanie cc na zyczenie. Inaczej wszystko zalezy
    od widzimisie lekarza. Nie spodziewaj sie tu duzego zrozumienia z lekarskiej
    strony. Jeden to uzna, drugi stwierdzi, ze pacjentka histeryzuje, bo tysiace
    kobiet rodzilo i przezylo.
  • kasiapfk 31.05.07, 13:27
    anamel NIE MASZ POJĘCIA o adopcji. To tak a propos poziomu dyskusji.
  • monikaa13 31.05.07, 12:23
    no i dobrze, jezeli nie bylo zadnych wskazan, lekarz ma prawo odmowic nawet
    prywatnie,
    niedlugo za kase bedzie mozna wszystko, troche to zmierza w zlym kierunku
    --
    Moja kochana Amelusia
  • anamel 01.06.07, 09:20
    żeby niektóre z Was mniej się bały porodu smile

    Koleżanka pojechała o 16.40 na KTG. Podczas badania stwierdzono 5-cio cm
    rozwarcie. Po godzinie trzymała na rękach ślicznego chłopczyka.

    Nie wszystkie porody, to kilkanaście godzin wycia z bólu! Szczerze współczuję
    tym, które miały takie porody, ale pośród moich przyjaciółek i w rodzinie porody
    byłu szybkie.
    Tego Wam życzę! Nie zawsze jest tak źle! Czasem poród może zaskoczyć.
  • anamel 02.06.07, 08:52
    kopiuję z emaila kolejnej dziewczyny z mojego otoczenia:

    "W nocy się obudziła bo jej wody odeszły, a przyśniło jej się, że się
    posikała. Jak mąż dowiózł ją do szpitala to miała 8 cm rozwarcia. Urodziła po
    20 minutach. Tak się tym rozochociła, że obiecała mu, że za 2 lata zaczynają
    robić córeczkę."

    Powtarzam, nie zawsze to trauma i ból smile
  • katarzyna.krajewska 03.06.07, 13:15
    Takie ciągłe "napadanie" na siebie do niczego Was nie doprowadzi. Problem jest
    rzeczywiscie duzy. Yolu13, linki, które podałaś, nie mają nic wspolnego z
    opisem porodów naturalnych. Przeciez w tych artykułach jasno widać, ze kobiety
    miały wskazania do cięcia cesarskiego (przedporodowe lub tez zaistniałe w
    trakcie porodu). Artykuły te sa przykładem niewybaczalnego błędu lekarskiego,
    zaniedbania i zlekceważenia patologicznych sytuacji położniczych.
    Wydaje mi się, jako połoznej, ze kazda kobieta powinna miec wybór, co do
    sposobu zakonczenia ciąży. Jednak, powinna tez znac wszelkie powikłania jakie
    wiażą się z wykonaniem cięcia cesarskiego. Moim zdaniem, ciecie powinno
    wykonywać się tylko i wyłącznie z przyczyn medycznych, tam, gdzie rzeczywiscie
    zaistaniała taka konieczność. Rzadko, któ mówi pacjentce, ze ciecia cesarskie
    nie są wcale takie bezpieczne, jak się wydaje kobietom.
    Czasem kobiety zauroczone wizją "bezbolesnego porodu" z możliwością
    zaplanowania daty i godziny porodu, biernie poddają się propozycji lekarza, by
    ciążę rozwiązać za pomocą cięcia cesarskiego. Inna grupa kobiet
    po "opowieściach" koleżanek, matek, babek wręcz wymusza na lekarzu decyzję
    wykonania cięcia "na żądanie", sądząc że jest to najlepszy sposób urodzenia
    dziecka. Te żadania wynikają czesto ze starchu o siebie i dziecko. U źródeł
    popularności cięć cesarskich leży z pewnością powszechna i utrwalona opinia,
    że poród taki jest najbardziej komfortowym, a zarazem najbezpieczniejszym
    sposobem rodzenia dzieci.
    A statystyki mowią ze występują:
    -powikłania znieczulenia
    - większe, w porównaniu z porodem drogami natury, ryzyko krwotoku
    - większe, w porównaniu z porodem drogami natury, ryzyko poważnego zakażenia
    (sepsy) , a zapalenie błony śluzowej macicy występuje w ok. 35 - 40%
    - możliwość uszkodzenia narządów wewnętrznych (pęcherz moczowy, jelita)
    - infekcje dróg moczowych - ok. 2 - 16%
    - możliwość nieprawidłowego gojenia się rany (2,5 - 15%)
    - czesciej występują powikłania zakrzepowo - zatorowe
    - dłuższy pobyt w szpitalu, dłuższa rekonwalescencja
    - trudniejszy początek karmienia piersią
    - częstsze zaburzenia odychania u noworodka
    - wieksza urazowość noworodków (wbrew obiegowym opiniom, ze czesciej dochodzi
    do uszkodzenia podczas porodu drogami natury).
    Dziewczyny, czy ktos z Wami rozmawiał na takie tematy?
    Myslę, ze najgorsza sprawą jest to, ze obecnie dziewczyny sa bardzo
    wystraszone. Na zachodzie, kobietę, która obawia się porodu, a nie ma wskazan
    medycznych do cięcia odsyła sie do psychologa i szuka przyczyn tego strachu.
    W Polsce jestesmy jednak do "tyłu", i dziewczyny z odmową wykonania ciecia sa
    odsyłane do domu, bez jakiegokolwiek wyjasnienia.
    Poza tym, słyszymy o wielu zaniedbaniach ze strony personelu medycznego, co
    dodatkowo potęguje strach.
    Konkluzja moja jest taka: w Polsce nadal kuleje opieka przedporodowa nad
    kobietą. Nie chodzi mi tutaj o wykonywanie badań, kobieta w ciązy to nie
    tylko "wyniki biochemiczne", "akcja serca płodu" itd. To przede wszystkim dusza
    i mózg, które zawiadują ciałem. A lekarze przygotowują głownie ciało do porodu.
    W swojej praktyce widzę wiele kobiet, które są zagubione, nie maja, zadnych
    informacji na temat tego, co sie z nimi dzieje. Wystarczy tylko spojrzec na
    forum. Te wszytskie pytania o prawidłowe wyniki, przebieg ciąży, dietę - to
    chyba jakas pomyłka. Przeciez chodzicie dziewczyny do lekarzy - wymagajcie
    wszelkich informacji. Wizyta nie moze trwac 5 minut. Nie jestescie robotami!!!!!
  • anamel 03.06.07, 16:36
    Pani Kasiu bardzo dziękuję za ten głos smile))
  • cota 03.06.07, 16:38
    Ja własie zauroczyłam się wizją bezbolesego porodu, bo nie rozumiem dlaczgo w
    XXI wieku kobieta ma wyć z bólu przez x godzin. I miałam cc. Leżałam tyle samo
    co dziewczyny po pn. Nie miałam żadnych trudności z karmieniem piersią.
    Pozostaje pytanie, na które nijak nie mogę znaleźć odpowiedzi: dlaczego głównie
    położne są tak za pn, lekarze jakoś mniej...mój mąż jest lekarzem - miałam cc z
    wyboru, wg. niego było to bezpieczniejsze dla dziecka, znieczulal mnie
    anestezjlog, którego żona miała tudzież cc na życznie i na koniec córka moje
    giny prowadzącej - ordynatora traktu porodowego też miała cc..sądzi Pani, że oni
    wszyscy by ryzykowali? nie sądzę..z całym szacunkeim, ale lekarz ma większą
    wiedzę jak położna, a pytałam wielu i żaden nie dramatyzował. Wręćz przeciwnie -
    z roku na rok rośnie bezpieczeństwo cc, pn utrzymuje sie na tym samym poziomie.
    A jeśli mamy debatować na tema komplkacji, to aby być obiektywnym należy
    przedstawić też komplikacje po pn: uszkodzenia płodu, niedotlenienia (była Pani
    kiedyś w klinice rehabilitacji?? ile jest % po cc (cito), a ile po pn??),
    komplikacje po użyciu kleszczy. Poza tym jaesli podaje się statystki to warto
    podeprzeć się danymi źódłowymi (rok przede wszyskim). Czy ktoś kiedyś słyszał o
    procesie za komplikacje po cc??????/ a ile jest za pn?? Więc chyba nie jest tak
    rózowo z tym pn.jelsikiedyś będę miała jeszcze dziecko to tylko cc. dla mnie ten
    poród jest bezpieczniejszy dla dziecka i mniej bólu, nie widzę sensu
    wielogodzinnych męk.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • katarzyna.krajewska 04.06.07, 00:23
    Pani Natalko odpowiadam Pani na pyatnie dlaczego lekarze chętniej robią cc na
    życzenie. Bo to jest prostsze niz zająć się pacjentką przez kilka lub
    kilkanascie godzin. A na rehabilitacji byłam, owszem, i akurat "uszkodzenia"
    nie zawsze są wynikiem porodu.
    Natomiast jesli chodzi o wiedzę (ja tak odważnie bym nie oceniała widzy ludzi,
    których nie znam), teoretycznie powinni lekarze miec większą, natomiast bywa
    róznie. Co do czasu studiowania, to moja nauka trwała 6,5 roku - lekarz - 6lat.
    I nadal swoją wiedzę pogłębiam na gruncie akademickim. Więc bym tutaj nie
    porównywała wiedzy. Wiedza teoretyczna a doświadczenie to dwie zupełnie
    oddmienne sprawy.
    Jeszcze jedno, jesli mowi Pani o porodach naturalnych, to prosze swojego meza
    zapytac, czy widział kiedykolwiek w szpitalu porod naturalny? Bo ja szczerze
    mówiąc widuje rzadko. Dzisiejsze położnictwo ma malo wspólnego z naturą. Co do
    porodów drogami natury zgodze się - występują.
    Co do ryzyka i urazów okołoporodowych odsyłam na stronę
    www.bialystokonline.pl/artykul.php?ida=21145
    I jak widac profesor zaryzykował.
    Podobnie jak wielu, wykonując cięcia np w 36 - 37 tygodniu, bo zbliżają sie
    wakacje i wyjazdy. Lekarze chętnie wykonuja elektywne cc, bo poprostu im się to
    opłaca.
    Pani elektywne cc zakonczyło sie szcześliwie, jak równiez większość porodów
    drogami natury - konczy się szczesliwie.
    Ja napisałam w pierwszych zdaniach, ze moim zdaniem kazda kobieta powinna miec
    prawo wyboru (nadal to zdanie podtrzymuję), ale powinna tez znac ryzyko, jakie
    podejmuje. Dobrym sposobem jest wypełnianie przez pacjentki i lekarza tzw
    formularza świadomej zgody. Nie rozumiem tez Pani opinii na temat "wycia z
    bólu" i wielogodzinnych męk. Są znieczulenia do porodu (uwazam, ze kazda
    kobieta powinna miec dostęp do znieczulenia, w koncu tak jak Pani powiedziała
    mamy XXI wiek. Trochę Pani demonizuje ten poród drogami natury. W szpitalu, w
    którym pracuję, kazda pacjentka ma mozliwosc poproszenia o znieczulenie i zadna
    nie "wyje".
    Reasumując - dyskutować nad wyzszościa porodów drogami natury nad tymi
    zakonczionymi cc lub wyzszosci cc nad naturalnymi mozna godzinami. Ilu
    naukowców tyle opinii. A ja powiem tylko tyle. Cukierki czekoladowe sa dobre -
    ale nie dla wszystkich. Proszę to odniesc do obu sposobów rodzenia dzieci.
    kk
    PS. Danych źródłowych nie podałam, poniewaz nie jest to rozprawa naukowa i nie
    sadzę, zeby na forum ktos interesował się literaturą medyczną. Ale skoro Pania
    to tak interesuje, to prosze dotrzec do wykładów z XXIX Kongresu PTG z 2006
    roku.
  • katarzyna.krajewska 04.06.07, 01:08
    Przepraszam, z rozpędu nazwalam Panią Natalią, a to imie Pani córeczki. Mam
    nadzieję, ze się Pani nie obraziła, bo to przeciez bardzo ładne imięsmile
  • cota 04.06.07, 08:22
    Tak, Natusia to moje słoneczko smile) kochane dzieciątko. Pani Katarzyno, nie we
    wszystkich szpitalach jest znieczuelenie! czy pracuje Pani w Wawie? czy innym
    dużym mieście? w moim szpitalu można mieć zzo tylko jak się załatwi z
    anestezjologiem, bo rozumiem, że o zzo mówimy. Dolargan mam nadzieję odchodzi
    już w zapomnienie. A o wyciu wiem co mówię, gdyż dostałam skierowanie na
    patologię, ale chwilowo nie było miejsc i niecały dzien przeleżałam na trakcie
    porodowym, słyszałam i widziałam te wycia. Nie wiem, może trafiłam na taką
    zmianę. Ja wiedziałam jedno, ze nie chce przez to przechodzić, nie chcę tak
    cierpieć. Byłam zdecydowana na cc. I to jeszce pogłębiło moje przekonanie. CC
    trtwało 25 minut. Nie wyłam z bólu. Dodoatkow opieka o której pani pisze nad
    połoznicami po cc (a leżałam na sali 6-osobowej i były dziewczyny i po cc i po
    pn) to tylko dwie sprawy: wyjęcie cewnika i spionizowanie. Nic więcej. U mnie
    dodatkowo było mierzenie ciśnienia z pwodou wcześniejszego nadciśnienia, ale
    nie z powodu cc. Leżałam tyle samo co dziewczyny po pn. No, ale nie
    odpowiedziała mi pani dlaczego lekarze swoim bliskim zalecają cc! - (w moim
    przypadku nie trzeba było tego robić, nawet przez myśl mi nie przeszło o pn).
    znieczulający mnie anestezjlog (miałam zn. podp.) pytał się dlaczego cc - czy z
    przyczyn, czy na życzenie. Ja odpowiedziałam, że na zyczenie. On odpowiedział:
    i dobrze, mojej żonie tez tak radziłem (nie pytałam się już dlaczego). Ponadto
    jak pisałam córka mojej giny tez je miała! Nie do końca tez się zgadzam
    odnośnei długości kształcenia u lekarzy - 6 lat studiów, następni staż, a
    nastepnie kilkuletnia specjalizacja - razem ok. 10 lat.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • cota 04.06.07, 08:26
    Chodziło mi o podanie statystyki i rodzajów komplikacji wskutek porodów
    natualnych, gdyż pisała pani o niech w kontekście cc, chyba nie do konca Pani
    mnie zroumiała, gdyż link jest do artykułu o konsekwencjach cc, a ja prosiłam o
    dane odnośnie pn.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • katarzyna.krajewska 04.06.07, 19:58
    Hmmm to się nie zrozumiałysmy obopulnie. Moze ja wyjasnię na początku. Poród
    naturalny jest to poród rozpoczynający się spontanicznie, obarczony niskim
    ryzykiem, które utrzymuje sie do konca porodu. dziecko rodzi się spontanicznie
    w połozeniu podłużnym główkowym, pomiędzy ukonczonym 37 a 42 tyg ciązy.
    Naturalny oznacza tez poród aktywny, bez zbednej ingerencji farmakologicznej i
    nieuzasadnionych czynności medycznych.

    No i tutaj zaczynają się schody. tak naprawdę mało jest porodów naturalnych.
    Zbyt często wkracza się w nature zbyt pochopnie. Zatem najlepiej byłoby tutaj
    mówic o porodzie drogami natury. Nawet nie mówiłabym o porodzie fizjologicznym,
    bo zastosowanie kleszczy i próżniociągu dyskwalifikuje poród, jako
    fizjologiczny.

    Bardzo trudno znalezc statystyki mówiące o rodzaju komplikacji wskutek porodu
    drogą naturalna, zwłaszcza w kontekscie cc. Nawet jesli istnieją jakies
    statystki, obejmują one tez patologie sprzed porodu. Ale ciekawą prace napisała
    moja kolezanka, a dotyczyła ona urazów okołoporodowych noworodków urodzonych
    drogami natury, w tym także przy uzyciu kleszczy i próżniociągu. podzieliła te
    noworodki na grupę noworodków urodzonych z ciąż powikłanych (gdzie zaburzenia
    występujące w ciązy mogły miec wpływ na stan dziecka po porodzie) i te, które
    zostały uszkodzone wskutek zaniedbań. Statystyka jest pzrerazająca. Ok. 10%
    uszkodzen wynikało z opieszałości co do decyzji, zignorowania problemu.
    Dokładne dane będę mogła Pani podac dopiero po opublikowaniu tej pracy. Jest
    ona dosc kontrowersyjna i uderza niestety bardzo w środowisko, zwłaszcza
    lekarskie (głowni decydenci, jesli chodzi o wykonanie cc). Kolezanka moja ma
    zamiar jeszce przeanalizowac podobne dane dotyczace cc, ale problem tez tkwi w
    tym, ze wiekszosc cc elektywnych ma "naciągane" wskazania do cc. Badania mogą
    byc zatem zafałszowane.
    Zatem jak Pani widzi generalnie poród naturalny jest bezpieczny dla matki i
    dziecka. Natomiast jesli podczas porodu drogami natury dochodzi do powikłań, to
    najczesciej w wyniku braku odpowiedniej reakcji na ten problem. Moim marzeniem
    jest to, aby kazda pacjentka czuła się na tyle bezpiecznie, ze podjęłaby próbe
    porodu naturalnego oraz to, zeby w razie wystąpienia komplikacji reakcja ze
    strony personelu medycznego była natychmiastowa i adekwatna do problemu.

    Dosc duzo natomiast jest danych na temat porodów zabiegowych zakonczonych
    drogami natury (kleszcze, vacuum), ale równiez nie ma porównan z cc. Moze Pani
    zajrzec na stronę www.termedia.pl , wejsc w link ginekologii praktycznej z
    2005, numer 1. Jest tam zamieszczony dosc obszerny artykuł pod tytułem "Zabieg
    kleszczowy – historia czy współczesność?". Podano tam dane dotyczące powikłan
    okołoporodowych, a nawet je porównano z uzyciem próżniociągu. Znalazłam tez
    następujące dane:
    - "Bashore i wsp. porównali 358 przypadków kleszczy średnich i 486 przypadków
    cięć cesarskich przy główce ustalonej w próżni wykazując taką samą śmiertelność
    okołoporodową płodów i noworodków w obu grupach i znamiennie statystycznie
    wyższą śmiertelność matek w grupie rozwiązanej za pomocą cięć cesarskich na
    skutek powikłań zabiegowych. Stan urodzeniowy noworodków oceniany za pomocą
    punktacji wg Apgar i badań gazometrycznych w obu grupach był podobny.
    Retrospektywnie stwierdzono, że kleszcze położnicze były mniej urazowe dla
    rodzących [Bashore RA, Phillips WH, Brinkman CR . A comparison of the morbidity
    of midforceps and cesarean delivery. Am J Obstet Gynecol.1990}
    - Analiza 583 340 noworodków z ciąż pojedynczych o masie urodzeniowej 2500-
    4000g urodzonych w Oddziale Położniczo-Ginekologicznym Uniwersytetu Kalifornii
    w Davis-Sacramento przez pierwiastki wskazuje, że wylewy do centralnego układu
    nerwowego powstają głównie w tych przypadkach, w których występują zaburzenia
    mechanizmu porodowego w II okresie. Wewnątrzczaszkowy krwotok obserwowano 1 na
    860 dzieci urodzonych za pomocą próżniociągu, 1 na 664 urodzonych za pomocą
    kleszczy i 1 na 907 za pomocą CC podczas porodu (nie określono stopnia
    zaangażowania główki w kanale rodnym), 1 na 2750 ciąż, przed wystąpieniem
    czynności porodowej za pomocą CC w porównaniu do 1 na 1900 w przypadkach
    porodów fizjologicznych [Towner D, Castro MA, Eby-Wilkens E et al. Effect of
    mode of delivery in nulliparous women on neonatal intracranial injury. N Engl J
    Med. 1999; 341."

  • katarzyna.krajewska 04.06.07, 20:40
    Nie nie pracuję w warszawie. Pracuję w Białymstoku. I nie tylko w szpitalu, jak
    zapewne się juz Pani zorientowała.
    I to mnie bardzo irytuje - co znaczy załatwi? Skoro bez problemu mozna zrobic
    znieczulenie do cc, to jaki problem tkwi w znieczuleniu do porodu? Ja poprostu
    tego nie pojmuję. Są różne sytuacje. Są kobiety, które tego znieczulenia nie
    potrzebują, umieją z nim sobie poradzić. Sa tez kobiety, dla których jest on
    nie do zniesienia. Bardzo mnie denerwuje to, iż w dzisiejszej dobie w wielu
    szptalach kobiety nie mają prawa wyboru. Nie będe juz wspominała o innych
    aspektach, takich jak pozycja itp itd (bo mna wstrzasnie i spadajac z krzesła
    połamie wszystkie kosci). Ale to juz inny temat.
    Mogła Pani trafic na taką zmianę, na takie pacjentki (bo te tez bywają rózne -
    mam pacjentki, które krzycza przy przystawianiu noworodka do piersi - rozumiem
    brodawki są wrazliwe i tkliwe, ale .... no a moze ich próg bólowy jest tak
    niski).
    U nas pacjentki po cc dluzej pzrebywaja w szpitalu niz po porodach
    fizjologicznych. Z moich obserwacji, wynika tez, ze gorzej znoszą pierwsze dni
    połogu. Ale zgodzę się, ze ywaja takie, które po pierwszej dobie wstają i są
    pełne energii - to tez, jak mi się wydaje zalezy od progu bólowego i
    konstrukcji psychicznej.
    I w tej 6 - os. sali lezały Panie z noworodkami?

    Hm, zadaje mi Pani bardzo trudne pytanie. i chyba trochę kłopotliwe, bo
    musze 'psioczyc" na lekarzy, a tego nie znosze. No dobrze postaram się, jak
    najbardziej łagodnie.
    1.Wielu lekarzy robi też cięcia na wszelki wypadek, przy minimalnym nawet
    zagrożeniu. Wynika to z obawy przed... procesami sądowymi. Nikt nie oskarży
    lekarza, że wykonał cięcie cesarskie, natomiast spraw o ich niewykonanie
    mogłoby być mnóstwo.
    2. wielu lekarzy "załatwia" swoim żonom cięcie, tez na wszelki wypadek. Wynika
    to zapewne z obawy o żone i dziecko i niestety ze znajomosci realiów polskich
    szpitali. Lepiej załatwic, niż czekac, bo w razie czego nie ma na kogo liczyc.
    I to jest smutne (brak zaufania - z resztą słuszny- do kolegów po fachu).
    3. Jeslin nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze:cc "na życzenie" jest
    życzeniem ginekologa, który liczy na dodatkową gratyfikację - czy to oficjalnie
    płaconą przez NFZ, czy nieoficjalnie przez wdzięcznego ojca. I nie jest to
    rzadkością. Wiem, bo niejednokrotnie słyszałam od pacjentek słowa "bo wam za to
    dodatkowo zapłaciłam".
    4. Tak jak pani pisąłam, z pacjentką podczas cc planowanego jest
    mniej "kłopotu". Przyjechała, wykonano - 30 - 40 minut, i z głowy. Mozna
    odpoczywać.

    Chyba będe miała kilku wrogów po tym co napisałam, trudno. Jakby co, to
    poproszę panią o pomoc w odsieczywink

    A czy przed specjalizacją lekarz wchodzi w oddział i działa samodzielnie? Ja
    tak napisałm, bo Pani koniecznie chciała udowodnic mi, ze jestem głupsza. A ja
    znam swoją wartość i znam zarówno mocne strony, jak i swoje deficyty w wiedzy
    medycznej. Nie chodzi o to, zeby się targowac kto jest madrzejszy. A o to, zeby
    zmienic wzajemne nastawienie do siebie oraz relacje interpersonalne lekarz -
    pielęgniarka/położna. Niech one będą mądre. Lekarz zajmuje się terapią, a
    pielęgniarki i połozne pielęgnacją, edukacją zdrowotną (o której powinny miec
    pojęcie).
    Aha i ja na miejscu wielu lekarzy zabiegałabym o to, zeby miec "pod ręką" mądre
    pielęgniarki. W koncu to one spędzają wiecej czasu z pacjentem i powinny
    być "mądrym" przedłużeniem oczu i uszu lekarza.
    KK
  • cota 04.06.07, 21:26
    Można załatwić i zzo, ale jest jedna rzecz, są kobiety, ktore chcą rodzić
    naturalnie i te ktore nie chcą, to jest punkt wyjścia. ja nie chcę nawet z zzo.
    dla mnie poród ma być krótki, max. bezbolesny i bezpieczny. I niestety lekarze z
    którym się stykałam mówią, iz cc jest bezpieczniejsze dla dziecka, ale nie mówi
    sie tego głośno, bo to takie niepopularne i niezgodne z trendem natury. Nie
    rozumiem też paru wnisoków z Twoich postów - w paru miejscach piszesz, iż
    kobieta powinna mieć wybór, denerwuje Cię to, a za moment znowu ta demonizacja
    cc. Jeśli chce miec wyór to niech ma i kropka. Być może trafiłam na taką zmianę
    odnośnie bloku porodowego, niemniej wszystkie rodzące mówią, iż ból jest
    koszmarny, zapomina się go itd, ale jest. Ja go nie chcę doświadczać, przeżywać.
    Ale szanuje kobiety, kótre się na to decydują. W 6-osobowej sali lezy się od
    razu z noworodkami, dziecko dostałam ok. godzinę po cc. I było ze mną aż do
    wypisu, pomoc dla mam po cc i pn nad noworodkiem jest taka sama.
    Dalej - skoro lekarze robią cc ze strachu przed procesami, czyli można
    domniemywać, iż aby ustrzec się procesu wybierają bezpieczniejsze przyjście na
    świat? no bo tak to trzeba rozumieć. Dwa - z moich rozmów wynika, iż decydują
    się na cc wśróð swoich bliskich, bo dziecko od znieczuelnia jest ok. 3 minuty na
    świecie, jest pełna kontrola, a nie z obawy przed kolegami po fachu smile) kruk
    krukowi oka nie wykole.
    Aha i nie chciałam udowodnić, że jes pai głupsza, ale wydaje mi się, iż zawsze
    lekarz bedzie wyżej rangą od pielęgniarek i położnych. Ma szerszą wiedzę, to on
    kiruje procesem leczenia, a nie odwrotnie. Tak po prostu. I nie wynika z tego że
    jest pani głupia, czy jakaś koleżanka po fachu. Nie przypominam sobie, abym
    użyła jakiegoś pejoratywnego stwierdzenia. Choć w szpitalu gdzie ja rodziłam
    położne mają stosunek do pacjentek jak do głupich gąsek. pomoc połoznych? eeee,
    nie przypominam sobie..mierzyły ciśnienie, dawały termometr, ah! wyłey cewnik i
    spionizowały. Reszta samemu, bo dzwonki pochowane, aby głowy nie zawracać.
    Fajnie natomiast pokazywały "obsługę" panie od noworodków. Natomiast ciągle szce
    brak połoznym otwartości, iż ktoś chce mieć cc. Myślę, iż ta dyskusja tak
    naprawdę do niczego nie doprowadzi, jeśli kiedyś będę miała drugie dziecko to
    tylko cc, nigdy nie zdecduje się na rodzenie dołe. Pani jest orędowniczką pn.
    Mam jednak cichą nadzieję, iż jak kiedyś będzie rodzić moja córka to ona
    wybierze rodzaj porodu, rodzaj znieczulenia itd.Bez żadnego załatwiania. Aha -
    nie dałam żadnej łapówki, napisałam oświadczenie, iz żądam wykonania cc na
    własną prosbe i nie wyrażm zgody na pn. Wystarczyło.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • katarzyna.krajewska 04.06.07, 22:40
    teraz to pani mnie nie zrozumiała. I to zupełnie. Ja podtrzymuję nadal opinię,
    ze kazda kobieta powinna miec prawo co do wyboru sposobu urodzenia dziecka. Ale
    Pani mi zadała konkretne pytania. Więc na nie odpowiadam. A, ze przy okazji nie
    jestem w stanie opanować się, bo widze traktowanie pacjentek w szpitalu, to juz
    inna historia.
    sama borykam się z wieloma problemami na oddziale i wiem jak trudno jest
    zaspokoic wszystkie potrzeby pacjentek. Czasami z przyczyn zupełnie ode mnie
    niezaleznych jest to niemozliwe.
    A złosci kolezanek na dzwonki w salach nie rozumiem. Ae ja wielu rzeczy nie
    zrozumiem. Wynika to chyba z tego, ze jestem "pomylona" na punkcie swojego
    zawodu. Z reszta w pracy w szpitalu przezywana jestem ADHD (bo latam do
    pacjentek i pytam czy czegos nie potrzebują, fakt, moze dlatego, ze ja takze
    jestem ta od noworodków).
    Pani.. No własnie nawet nie wiem, jak Pani ma na imię. CC wcale nie jest
    bezpieczniejsze dla dziecka i o tym mowią naprawde znakomite osobistosci ze
    swiata nauki, zarówno krajowej, jak i światowej. Jest na pewno bezpieczniejsze
    niz zaniedbanie podczas porodu drogami natury. I wlasnie to mnie boli, ze
    kobiety i ich dzieci są zaniedbywane.
    Moim celem absolutnie nie było to, zeby Panią przekonywac, ze źle pani
    postąpiła. Jesli tak to Pani odebrała, to przepraszam. Wybrała pani to co
    uwazała pani za stosowne.
    Mi chodziło głownie o to, zeby przekazac, iz kady wybór powinien być świadomy,
    dokonany po rzetelnej informacji przez lekarza o mozliwych powikłaniach. I
    tylko tyle.
    Nie demonizuje cc, ale przytoczyłam wycinki z rozpraw naukowych (i to te
    najłagodniejsze - proszę mi uwierzyć), o które Pani prosiła. Statystyki sa
    takie, a nie inne. Nie mam na nie wpływu.

    I w kazdym szpitalu pacjentka powinna miec wybór co do sposobu rodzenia oraz
    mozliwosc wybrania znieczulenia, badz rezygnacji z niego. Co to znaczy
    załatwić? A dlazcego nie zwyczajnie poprosić? I uzyskać pomoc?

    A dlaczego pacjentka w pierwszej dobie po cc ma wstawc i sama radzic sobie z
    noworodkiem, skoro jest po operacji? A jesli pacjentak po kilkugodzinnym, badz
    kilkunastogodzinnym porodzie czuje się źle, to dlaczego ma liczyc tylko na
    pomoc kolezanek. Bo dzwonek ktos schował? To niech wyjmie, bo reagowanie na
    potzreby pacjenta jest ich obowiązkiem.
    No ale ja mam ADHD, "stety" dla moich pacjentek.
  • ini2005 04.06.07, 23:05
    z przyjemnością przeczytałam twoje wypowiedzi. śledzę ten wątek od początku i
    już wiele razy chciałam wtrącić swoje 5 groszy, ale zajadłość, by nie rzec
    fanatyzm zwolenniczek pn po prostu mnie zniechęcał. co tu dyskutować? miałam
    jak ty, cc na życzenie, za 10dni raz jeszcze, nie wyobrażam sobie innego
    porodu. mój wybór, moja sprawa. mam koleżanki dla których najwyższym
    priorytetem było urodzić naturalnie i urodziły tak, mimo poważnych wskazań do
    cesarki. ich wybór, ich sprawa. jestem zwolenniczką wolności wyboru a tak się
    akurat składa że żony lekarzy, prominentów, piękni i bogaci tego świata, w
    większości wybierają jednak cc jako drogę przyjścia swoich dzieci na świat.
    więc coś w tym musi być. najgorsza jest jednak nietolerancja, zauważcie,
    zwolenniczki cesarek nie napadają na te naturalne, w myśl zasady chcesz
    naturalnie to proszę bardzo, natomiast orędowniczki pn najchętniej ogłosiły by
    nas matkami drugiej kategorii. czasem sobie myślę że trochę nam zazdroszczą, że
    miałyśmy odwagę pójść sobie na skróty, być z tego dumnym i jeszcze głośno o tym
    mówić.
    jeszcze dwa słowa o samym początku wątku - autorka oburza się że koleżance
    odmówiono cc na życzenie w prywatnej klinice... no cóż, może rzeczywiście zbyt
    demonstracyjnie do sprawy podeszła, to przecież nie jest kwestia rzucenia
    paczki banknotów na stół. w naszym kraju lepiej załatwiać takie rzeczy bez
    rozgłosu, odpowiednio wcześniej rozejrzeć się za lekarzem, szpitalem, podjąć tę
    decyzję wiedząc o wszystkich za i przeciw. to przecież nie powinna być
    spontaniczna zachcianka tylko świadomy wybór. to jest wszędzie wykonalne,
    jestem o tym absolutnie przekonana. kto szuka ten znajdzie i zgadzam się że
    niekoniecznie trzeba za to płacić.
    pozdrawiam bardzo gorąco wszystkie wszystkie mamy
  • cota 05.06.07, 10:16
    smile tez czasami odnosze wrażenie, iz mamy po cc na zyczenie są postrzegane jako
    gorsze, bo wybrały cc..dla mnie moja córeczka jest całym światem, snem,
    oddechem, każdą moją myślą, którą ciągle kieruje do niej..Dlatego nie wiem
    dlaczego tak atakuje sie kobiety, które w ten sposób rodzą. To nie sposób
    porodu decyduje jakimi jesteśmy matkami. To tylko chwila. Dziwią mnie bardzo
    wypowiedzi kobiet, które chca mieć pn i taki preferują, a wygłaszają sądy
    typu "cc na zyczenie powinno być zakazane"..dlaczego ingerują w czyjś sposób
    porodu? Takich dyskusji toczyło sie już wiele, summa sumarum pod adresem kobiet
    z cc na zyczenie kierowane są różne epitety - złodziejki (bo okradają budżet
    państwa - nagle wszyscy zamieniają się w strażników skarbu państwa - jednakże
    często mamy pn "załatwiają"sobie zzo - przecież nie wszędzie NZF je refunduje),
    wygodnickie ( z jednej strony cc nie jest zupełnie komfortowym rozwiązaniem, bo
    przecież później boli i to nieźle, same jednak mamy pn biora rózne
    udogodnienia - poród w wodzie, z zzo) i zupełnie abstrakcyjne powody, że data,
    że znak zodiaku, (wystarczy prześledzic posty z powodami cc na życzenie - u
    nikogo taki powód się nigdy nie pojawił). Dlatego nie rozumiem tego
    zamieszania..Gdy leżałam na patologii - parę dni, wszystkie pielęgniraki
    /położne traktowały mnie jak dziwadło z cc, tylko oddziałowa - starsza kobieta,
    ciesząca się olbrzymim szacunkiem, powiedziała, że zdecydowanie lepiej, gdy
    mama, która chce miec cc ma cc, "zmuszenie" jej do porodu naturalnego powoduje,
    iż taka rodząca gorzej wspólpracuje podczas porodu, gorzej do znosi ze względu
    na psychikę, częściej ma depresje poporodową, dłużej odwleka decyzje o
    następnym dzieciaczku.
    Naszemu społeczeństwa potrzeba LAT, aby móc zaakceptowac tak proste rzeczy, że
    ktoś chce rodzić inaczej itd. Pamiętam taki list mam butelkowych do redakcji
    edziecko - wołanie o szacunek dla mam, które wybierają butelkę, a nie pierś.
    Dopiero deliktanie widac zmianę, jest minimum tolerancji dla tych mam,
    zrozumienia dla ich wyborów. Mam nadzieję, iż za x lat, gdy wejdę na forum gw i
    zobacze post "wybieram cc na życzenie' - będą posty z życzeniami wszystkiego
    naj dla maluszka, mamy, rady jak radzic sobie po cc, zamiast niewybrednych
    epitetów, umniejszania ich wartości jako matki i kobiety.
    mam także cichą nadzieję, iż będzie wzrastał szacunek do kobiet na oddziałach
    położniczych, jestem tzw. "starą pierwiatską", parę lat mam na karku, tymczasem
    na oddziale połozna ok. 10 lat ode mnie młodsza mówi do mnie per ty, wyciąga mi
    cewnik i mówi" teraz to musisz wstać albo zlejesz się w łóżko, prosze bardzo".
    po czym wychodzi. Odeszłam od tematu i za bardzo sie rozposiałam, ale chodzi mi
    ogólnie o ogólny szacunek, a także o to, iz osoby wybierające cc także
    zasługuja na szacunek, bez szkalowania ich, czy definitywnych zdań "cc powinno
    byc zabronione" itd.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • yola13 05.06.07, 13:12
    tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja to cecha której brakuje wielu
    osobom i to nie tylko na tym forum. Wiecej tolerancji drogie zwolenniczki
    porodów drogami natury. Pozdrawiam
  • katarzyna.krajewska 05.06.07, 16:47
    Eeee Cota, trochę przesadzasz. Chyba. Ja w swoim środowisku nie spotkałam sie z
    tego typu opiniami. Jak śledze wypowiedzi tutaj to jedne i drugie atakujecie
    siebie. Równo. Dlatego tez napisąłm, zeby juz się uspokoić, nie demonizować pn,
    i dac spokój tym ciagłym walkom, colepsze, co gorsze, a kto najmadrzejszy.

    Do Ciebie pisałam tylko dlatego, ze wydawało mi się, ze chcesz cos wiedziec.

    Wiesz nikt tak naprawdę szpitala nie okrada. Bo niby jakie to okradanie? On
    dostaje refundacje z NFZ, poniewaz najczesciej w dokumentacji są zamieszcone
    wskazania do cięcia. I NFZ płaci. Więc to jest zły argument.


    A zabranianie, lub co gorsza ustalanie jakiś % wykonywania cc jest absurdem.
    Pomijając juz cc na życzenie, to przeciez coraz więcej jest obecnie patologii w
    przebiegu ciazy. Poza tym cc na zyczenie nadal by były wykonywane, ale kosztem
    innych osób. Znacznie zwiekszyłaby sie urazowosc w pn. No bo jakos te %
    nalezałoby utrzymac na niskim poziomie. To totalna bzdura i myslę, ze nasz Rząd
    nie wpadnie na tak genialny pomysł.

    Natomiast mnie osobiscie przeraza to, ze tak naprawdę dziewczyny nie
    uzmysławiają sobie, ze jest to operacja (oczywiscie nie wszystkie). Zdarza mi
    się do pacjentki powiedziec: "czy pani jest po operacji?" na co ona mi
    odpowiada, ze nie - po cieciu. Więc chyba tak do konca tej swiadomosci nie
    miała - i to zarówno przy cc ze wskazan medycznych, jak i tych elektywnych.

    Zapewne problem płacenia byłby lepiej rozwiązany, gdyby ustalono sciśle
    standardy. Nawet był taki projekt, zeby dziewczyny chcące miec cc na zyczenie,
    normalnie dopłacały jakąs czesc za tą, nazwijmy "usługę" na konto szpitala. I
    nie musałyby nikogo prosić, błagać, szukać, płacić za cc (niektóre z was
    twierdzą, ze nie płaca, a ile z was chodziło "państwowo" do lekarza i było
    pacjentkami w szpitalu, w którym nie pracował wasz lekarz prowadzący? A potem
    bez grymasów jak poprosiłyscie o cc, wykonano je?).

    Z depresją poporodową to trochę pzresada - występuje mniej wiecej w równej
    czesci u kobiet po cc jak i pn. A ze "starą pierwiastką" tez zapewne grubo
    przesadziłaś. Pewnie jestes tak stara jak wiekszosc kobiet rodzacych obecnie.
    Średni wiek pierwiastek w miastach wojewódzkich to 28 lat.

    Natomiast, widzisz sama większosc kobiet wybierając cc mówi ze się boją, boją o
    siebie, dziecko, boją się bólu (chociaz po cc tez nie jest łatwo). Czyli
    wracamy do punktu wyjscia. Brak edukacji, brak poczucia bezpieczenstwa w
    szpitalu. A to juz nie wina pacjentki, tylko personelu pracującego w tych
    szpitalach. Tylko, ze rzadko kto nad tym się zastanawia.

    O matkach butelkowych to ja bym chętnie podyskutowałasmile Ale chyba nie tutaj, bo
    inny był temat głównysmile Mówisz o mamach, a jaki jest brak tolerancji dla
    pielęgniarek i położnych, ktore albo musza ukrywac sie z dokarmianiem albo
    wręcz są odbierane przez matki, jak trucicielki.
    KK.

    PS. Chyba zartujesz, ze sie do ciebie odezwała tak połozna? Tymi słowami? "że
    masz wstać" - sama? I"że się zlejesz?" A skąd Ty jesteś?
    Mogłaś jej słodko odpowiedzieć: "To będzie Pani miała problem, bo bedzie Pani
    musiała wszystko mi zmienić. Łącznie z materacem, bo zwykle leje dużo" I
    zamrugać słodko oczetami.
  • cota 05.06.07, 19:21
    hehe, [rzećiwczę z położnym tekst o zlaniu materaca nastepnym razem smile)) Tak jak
    pisałam jestem chyba raczej starą pierwiastką, 28 lat miałam parę ładnych lat
    temu. Dla mnie to byłby świetny pomysł, aby dodatkowo płacić ze pewne usługi do
    kasy szpitala. A z tymi argumentami typu, że okradajać budzet itd, to prawda -
    niestety uncertain można wrzucić w wyszukiwarke na CIP-ie cc na życzenie, bądź cos
    podobnego i przejrzeć dłuższą dyskusję. Przepraszam,ale musze lecieć, bo mała
    ząbkuje i beczy.
    Udanego wieczoru
    aha - skąd jestem i gdzie rodziłam mogę napisac na priva wink)
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • katarzyna.krajewska 06.06.07, 19:44
    ok, to przejdzmy na skrzynię. adres chyba jest znany...smile
  • intuicja77 05.06.07, 16:38
    Może dlatego ,że cesarka to nie zabieg kosmetyczny?
    --
    Nasz Ancymon
  • bonnie75 06.06.07, 14:23
    Ja natomiast jestem w ciezkim szoku jak slysze haslo "cesarka na zyczenie" uncertain
    --
    ADAŚ
    ... to jest moje niebo ... moje przejaśnienia smile
  • cota 06.06.07, 14:34
    To jest jak pisałam kwestia otwartości na czyjes wybory, które nas nie
    dotycza smile)
    Nikogo natomiast nie szokuje (a przynajmniej nie słyszałam za bardzo) np.
    zabiegu odssysania tłuszczu, natomiast na zajęciach z medycyny sądowej mielismy
    przypadek pani, która zmarła w trakcie owego zabiegu. Jest on niebezpieczny -
    wystarczy, iż jedna płytka tłuszczu odklei sie podczas zabiegu i popłynie do
    serca, gdzie utyka - zgon nastepuje błyskawicznie.
    W zasadzie w ogóle zycie jest dziwne i niebezpieczne ...ale kazdy układa go
    sobie wg. własnego scenariusza
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • marweg25 06.06.07, 17:14
    Też mnie denerwuje jak ktoś chce dokonywać wyboru za mnie. Ja nie
    zdecydowałabym się na odsysanie tłuszczu czy powiększenie biustu, ale to nie
    znaczy, że chcę wykonywania tego zabiegu/operacji zabraniać innym kobietom czy
    lekarzom tak jak niektóre panie piszą o cc. Dla jednego pewne ryzyko jest do
    przyjęcia dla innych nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.