• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

SUPER-POŁOŻNE- TOP LISTA :) Dodaj do ulubionych

  • 01.06.03, 21:16
    Ojeeeej ... niedawno poczytałam sobie przykry momentami wątek dotyczący p.
    położnej J Kalyty i w zasadzie to sobie pomyślałam, że o wiele prościej niż
    rzucać kalumnie, będzie stworzenie listy naprawdę fajnych położnych,
    takich "godnych polecenia" (najlepiej z autopsji smile)) )- może z kontaktem,
    jeśli ktoś chce skorzystać? (np. komórka lub szpital ) Ja jako pierwsza
    typuję i polecam p. ELĘ JAKUBOWSKĄ ze szpitala na Karowej smile)) Świetna,
    kmpetentna położna z olbrzymim poczuciem humoru i wielką sympatią dla kobiet
    rodzących i ich dzieci smile))) (komórkę spróbuję odgrzebać, w końcu to juz 5
    miesięcy "po" smile)) )Serdecznie pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 01.06.03, 22:27
      Ja jestem po porodzie z MAŁGOSIĄ KNAŚ - również na Karowej w Warszawie.
      POLECAM! Wie co, kiedy i jak powiedzieć, wie kiedy trzeba zapewnić trochę
      intymności... Wspaniale pokierowała całą akcją, wiele mi pomogła - jescze
      kiedy leżałam na patologii, interesowała się mną i moim stanem - psychicznym i
      fizycznym.
      POLECAM.
      • 20.06.03, 15:54
        ja z kolei poznalam urocza polozna na solcu - Krystyna Komosa-, wczesniej uczeszczalam do jej szkoly rodzenia, ta kobieta pozwolila przelamac lek przed bolem i pokazala ze porod to cos naturalnego, ponad to poniewaz odzial byl niewialki byl kameralny,
        namiary na Krystyne:
        www.rodzimy.pl
        • 15.11.03, 12:57
          popieram Pani Krysia jest super
          Była przy mnie 17 lutego 2003
          mimo że nie chodziłam do szkoły rodzenia
          tak poprowadziła mój poród że sama nie wiem kiedy urodziłam
          potrafiła powiedzieć mi co mam robić by zmniejszyć ból
          i była wyrozumiała dla mojego męża
          notabene świetnie się spisał smile))))
          • 28.01.05, 22:45
            jestem podobnego zdania o p. K. Komosie
            swojego drugiego synka urodziłam 19 lutego 2004 r.urodził się jako całkiem
            spory człowieczek 4110 kg i 60 cm, gdyby nie fachowa i rzeczowa pomoc p. Krysi
            nie wiem, jak długo by to trwało. Jestem do dziś pod wrażeniem tej osoby i
            gdybym miała rodzić po raz kolejny to tylko z nią!
          • 29.01.07, 15:56
            a ja potrzebuję położnej w szpitalu prof.Orłowskiego na ćzerniakowskiej. jak
            ktoś ma namiary na jakąś położną to poproszę o przesłanie na pryw. e-mail. Będę
            wdzięczna.Serdeczne dzięki.
        • 20.03.05, 00:39
          Polecam, bo korzystałam i za każdym razem skutecznie. Miła, energiczna, znająca
          się na rzeczy. Podczas drugiego porodu fantastycznie się zachowała w trudnej
          sytuacji.
          • 11.03.07, 22:53
            Zona rodziła 10 marca Pani Iwona ?Bóg nie kobieta zaopiekowała sie zoną jak
            nikt inny fakt iz bylismy wczesniej umowieni wiele pomógł -dostalismy sie do
            szpitala smile)przy porodzie bardzo nam pomogła była prawie cały czas smile)wiedza i
            umiejetnosci tej kobiety sa bardzo duze do tego stopnia ze zona myslała o
            znieczuleniu ale urodziła bez siłami natury z DUŻĄ pomocą Pani Iwonki
            Z pełną odpowiedzialnośćią polecam tą położną Pozdrowienia Dla Tej
            Położnejsmile))))
            • 14.03.07, 15:24
              Polecacie kogoś z Sosnowca????
              • 18.03.07, 11:01
                Ja rodziŁam w kaowickim prywatnym szpitalu połozniczym oczywiscie za darmo w
                ramach funduszu NFZ mój poród odbierała pani Kasia Jamrozik z tego co wiem to
                ona pracowała kiedys w sosnowieckiej 1 ale czy pracuje nadal tego nie wiem,
                moge ci ją polecic z czystym sumieniem , rodzilam z nią 5 godzin jest miła,
                kompetena i ma ogromne poczucie humoru, podaje ci ich strone internetową
                www.narodziny.com.pl
                • 09.04.07, 21:28
                  witam
                  mam pytane -planuję rodzić w tym szpitalu - czy możesz coś więcej napisać jak
                  było - niestety mało jest info o szpitalach na Śląsku , pozdrawiam
                  • 11.04.07, 21:34
                    Jesli chodzi o prywatny szpital naprawde polecam, wszystko w ramach NFZ,opieka
                    naprawde wspaniala, trafiłam na fajna połozną, poród wspominam
                    miło,niewyobrazam sobie zebym drugie dziecko mogła rodzic gdzie indziej i
                    napewno bede rodzic przy pani kasi, strona internetowa to www.narodziny.com.pl
                • 23.02.08, 17:36
                  Ja na podstawie swoich doswiadczen szczerze i z cala powaga polecam
                  polozna z warszawskiego szpitala przy Madalinskiego - Pania Wiolete
                  GWIAZDE. Ta polozna dobrze wie co robi. Ja dzieki jej pracy i postawie
                  urodzilam sprawnie i szybko (55 minut)i bez bolu. Pani Gwiazda nawet
                  nie probowala zniechecic mnie do skorzystania ze znieczulenia, a wiem
                  ze i takie przypadki sie zdarzaja.
                  Wioleta Gwiazda jest super!!!!!
                  Szpital przy Madalinskiego tez goraco polecamsmile)
                • 28.01.16, 12:04
                  Rodziłam w grudniu 2015 w Katowicach na ul. Raciborskiej i bardzo polecam szpital wszystkim przyszłym mamom. Porody rodzinne, wszystkie pozycje, można rodzić w wodzie. Oczywiście wszystko na NFZ. Szpital przyjazny, wszystkie położne oraz lekarze super i od mam i od noworodków. Ja byłam bardzo miło zaskoczona. Znieczulenie bezpłatne, bez problemów bo anestezjolodzy są na oddziale 24h na dobę (nie wszędzie tak jest - zorientujcie się jak jest tam gdzie chcecie rodzić). Polecam też najlepszą położną Annę Kwiecień - Merta (tel. 696 055 631). Wynajem indywidualnej opieki położnej oficjalnie przez szpital (podpisuje się umowę) to 810 zł. Niby nie mało, ale opłaca się - szczególnie jeśli chodzi o poród z Anią. Jest super profesjonalistką, a poza tym to bardzo ciepła i przyjazna kobieta. Bardzo jej dziękuję, że pomogła przyjść na świat mojemu Synkowi.
            • 14.03.07, 15:27
              Szukam położnej z Sosnowca , możecie kogoś polecić???? Dzięki
              • 17.10.07, 18:43
                czy ktoś może polecić jakąś dobrą położną z Rybnika??
          • 22.05.07, 19:06
            wspaniała położna...!!!!!!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=62172980&a=62172980&wv.x=1
            --
            matka dwójki dzieci hihihi wink
            • 19.07.07, 12:56
              Czy ktoś mógłby podać numer tel. do tej położnej? tzn p. Iwony Oksiędzkiej.
              Będę wdzięczna za informacje. Pozdr.
        • 30.08.05, 15:26
          Ja mialam pecha bo ze mna rodzily dziewczyny, ktore chodzily na szkole
          rodzenia - ja nie chodzilam i poszlam w odstawke - takze zalezy jak sie trafi.
          • 05.02.07, 15:36
            potwierdzasz to o czym wiedziałam ze słyszenia-p.Komosa troskliwie opiekuje się
            swoimi klientkami i na oddziale ma opinię "biznesłomen",a te które nie były
            klientkami są zostawione w łazience od prysznicem,pozdrawiam
            • 28.09.07, 09:18
              Ja polecam położną z NARUTOWICZA Krstyne Srebnicką to swietna i
              oddana swojej pracy kobieta byłyśmy 4 tery na porodówce kobiety i
              wszystkimi sie nami opiekowała tak samo i dzieki niej ktora
              zauwazyła ze cos jest nie tak moje dzieciątko przezyło .gorąco jej
              za to dziekuje i z czystym sumieniem POLECAM pozdrawiam
        • 09.02.06, 18:46
          Hej dakini108 ja właśnie wybieram się do szpitala na Solcu do szkoły rodzenia,
          czy masz może namiar na Panią Komosę. Jeżeli tak to proszę napisz jakiś telefon
          albo inny namiar.
          Z góry dziękuję
          Iwonka
          • 04.04.06, 17:09
            ja rodzilam na Solcu końcem stycznia, też po szole rodzenia Pani Komosy i też z
            nią. NIestety poród zakończył sie cc (dysproporcja płodowo - miednicowa), ale
            dzięki niej zakończył się cc po 4 godzinach a nie jak u leżacej potem ze mną na
            sali dziewczyny p 20 godzinach. szczerze polecam i szkołę i położną
        • 05.02.07, 15:30
          witam,osobiście widziałam jak pozostawiła rodzącą,wystraszoną dziewczynę samą
          pod prysznicem,ma opinię uroczej jeśli dostanie kasę za poród;też chodziliśmy
          do jej szkoły i owszem chwalę sobie zajęcia ale na poród z p.komosą nie
          zdecydowałabym się,pozdrawiam
          • 07.02.07, 14:54
            ..
            --
            Olo
          • 22.03.07, 15:01
            O p.Komosie powiedział mi mój szef, gdy powiedziałam mu, że jestem w ciąży.
            Zachwalał ją bardzo, bowiem jego żona rodziała z nią dwoje dzieci. Mówił, że
            przyjedzie do mnie nie zależnie gdzie będę rodzić. Zastanawiałam się nad jej
            pomocą, ale cena jej prywatnej pomocy mnie zmroziła. Sądziłam, że chyba nie
            robi nic takiego, czego by niepotrafiły zrobić jej koleżanki z oddziału
            (zdecydowałam rodzić na Solcu), myliłam się. Miałam długi poród 12 godzin, w
            nocy interesowała się mną tylko p. Iwona. Ponieważ nie byłam po szkole
            rodzenia, pokazała mi jak oddychać,jak skakać na piłce, jak ruszać biodrami
            podczas skurczu. Pozwoliła mi siedzieć na piłce podczas KTG, lub chodzić z nim.
            Wykazała wiele cierpliwości, dla mnie i męża, któremu przyniosła worek sako,
            aby się na nim przespał.W końcu urodziłam, ale zupełnie z inną położną, która
            przyszła na poranną zmianę, niestety imienia nie pamiętam. następnego dnia
            zobaczyłam p. Komosę przywiozła na moją salę dziewczynę, której pomagała
            rodzić. Ja obolała po dość dużym nacięciu, a ona 15 minut po porodzie chodziła
            rześka jak skowronek. Kiedy opowiadała mi jak prebiegał jej poród, szczerze jej
            zazdrościłam. P. Komosa robiła jej masaże, ćwiczenia, wchodziła z nią pod
            prysznic, obyło się bez nacięcia. Ale za kilka godzin przywieźli kolejną
            podopieczną p. komosy, dziewczyna cała zakrwawiona, dziecko w ciężkim stanie
            zabrali na obserwację, a ta nawet nie miała siły wstać do łazienki. Miała
            bardzo duże nacięcie, dziecko z niej wręcz wyciągano, bo nie miała siły przeć.
            Piszę to wszystko, po to abyście kierowały sie swym rozsądkiem, bo dużo zależy
            od położnej, ale najwięcej od ciebie i od innych okoliczności- ułożenie
            dziecka, twoja budowa ciała, wielkość dziecka itp.Piszę to również po to aby
            wlać z siebie złość jaką mam na podejście służby zdrowia do pacjentów. A
            mianowicie nie wieżę, że komosa wie i potrafi więcej niż jej koleżanki z
            oddziału, tylko dlaczego muszę aż tyle zapłacić aby mi było łatwiej urodzić.
            Dlaczego masaże, ćwiczenia, kontrola oddychania, stała opieka nie mogą być
            standardem. To są też kobiety, też zapewne rodziły, więc skoro mają wiedzę jak
            ulżyć innym kobietom, dlaczego tak się
            dzieje??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ?
            • 15.06.07, 20:44
              mama-adama napisała:

              > O p.Komosie powiedział mi mój szef, gdy powiedziałam mu, że jestem w ciąży.
              > Zachwalał ją bardzo, bowiem jego żona rodziała z nią dwoje dzieci. Mówił, że
              > przyjedzie do mnie nie zależnie gdzie będę rodzić. Zastanawiałam się nad jej
              > pomocą, ale cena jej prywatnej pomocy mnie zmroziła. Sądziłam, że chyba nie
              > robi nic takiego, czego by niepotrafiły zrobić jej koleżanki z oddziału
              > (zdecydowałam rodzić na Solcu), myliłam się. Miałam długi poród 12 godzin, w
              > nocy interesowała się mną tylko p. Iwona. Ponieważ nie byłam po szkole
              > rodzenia, pokazała mi jak oddychać,jak skakać na piłce, jak ruszać biodrami
              > podczas skurczu. Pozwoliła mi siedzieć na piłce podczas KTG, lub chodzić z
              nim.
              >
              > Wykazała wiele cierpliwości, dla mnie i męża, któremu przyniosła worek sako,
              > aby się na nim przespał.W końcu urodziłam, ale zupełnie z inną położną, która
              > przyszła na poranną zmianę, niestety imienia nie pamiętam. następnego dnia
              > zobaczyłam p. Komosę przywiozła na moją salę dziewczynę, której pomagała
              > rodzić. Ja obolała po dość dużym nacięciu, a ona 15 minut po porodzie
              chodziła
              > rześka jak skowronek. Kiedy opowiadała mi jak prebiegał jej poród, szczerze
              jej
              >
              > zazdrościłam. P. Komosa robiła jej masaże, ćwiczenia, wchodziła z nią pod
              > prysznic, obyło się bez nacięcia. Ale za kilka godzin przywieźli kolejną
              > podopieczną p. komosy, dziewczyna cała zakrwawiona, dziecko w ciężkim stanie
              > zabrali na obserwację, a ta nawet nie miała siły wstać do łazienki. Miała
              > bardzo duże nacięcie, dziecko z niej wręcz wyciągano, bo nie miała siły
              przeć.
              > Piszę to wszystko, po to abyście kierowały sie swym rozsądkiem, bo dużo
              zależy
              > od położnej, ale najwięcej od ciebie i od innych okoliczności- ułożenie
              > dziecka, twoja budowa ciała, wielkość dziecka itp.Piszę to również po to aby
              > wlać z siebie złość jaką mam na podejście służby zdrowia do pacjentów. A
              > mianowicie nie wieżę, że komosa wie i potrafi więcej niż jej koleżanki z
              > oddziału, tylko dlaczego muszę aż tyle zapłacić aby mi było łatwiej urodzić.
              > Dlaczego masaże, ćwiczenia, kontrola oddychania, stała opieka nie mogą być
              > standardem. To są też kobiety, też zapewne rodziły, więc skoro mają wiedzę
              jak
              > ulżyć innym kobietom, dlaczego tak się
              >
              dzieje?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
              > ?
              > ?i to co napisałas o porodzie to calkowita prawda. Duzo ale nie wszystko
              zależy od poloznej.I to w zasadzie nie dokońca istotne jest kto siedzi z tobą
              pod prysznicem tylko jak efeftywne sa skurcze jaki masz próg wytrzymałości bólu
              jak radzi sobie dzidzia (wydolność lożyska) czy wszystkie zrotu przebiegają
              prawidłowo itp.dużo tego a to nie wszystko, więc cudotwórcze dzialanie położnej
              opłaconej grubą gotówką, głaszczącej po rekach i mówiącej jaka jesteś świętna
              nie gwarantuje błyskawicznego porodu.Odrobina rozsądku pomoże bardziej nie
              zawsze pieniadze gwarantują satysfakcję
              • 01.03.10, 12:39
                Ja w 2005 roku chcialam rodzić z P. Komosą. Umowilam się z nią na spotkanie. Nie
                bylam w jej szkole rodzenia i mam wrażenie że każde moje pytanie ją denerwowało,
                generalnie wolala rozmawiac z moim mezem. Zdecydowalam sie wiec na Pania
                Katarzyne Najmark, ktora jest bardzo ciepłą kobietą, bardzo mi pomogła, niestety
                specjalnie zwlekała zeby bylo za pozno na znieczulenie zoo. Prosilam o nie
                wielokrotnie. Dopiero jak moj maz potwierdzil moja prozbe to je wykonano.
                W 2005 na solcu bylo bardzo dobrze, choc zalezy od zmiany.
                Teraz chyba zdecyduje sie na madalińskeigo.
                • 02.03.10, 19:26
                  wydaje mi sie ze opinie z 2005 roku sa troche przestarzałymi informacjami, teraz
                  na solcu jest inna kadra, wiele zmian-rodziłam tam pod koniec 2009 roku i moge
                  polecic i to bez wykupionej połoznej
                • 15.03.10, 16:34
                  Witam,

                  Planuję rodzić na Karowej w czerwcu, ponieważ mój lekarz tam
                  pracuje. Proszę o informacje na temat położnych i opinie. Chciałabym
                  opłacić położną,ale nie wiem jak to się odbywa w tym szpitalu.
                  Proszę o info na email:edito@tlen.pl Będę bardzo wdzięczna
        • 01.06.07, 10:22
          ja polecam Katarzyne Najmark z tego szpitala
      • 03.11.04, 12:41
        Ja chcialam bardzo serdecznie polecić p. Grażynę Fijewską (szpital na Karowej).
        Rodziłam z nią moją pierwszą ukochaną Zuzie i z następnym dzieckiem też się do
        niej zgłoszęsmile. To położna starej daty, ale w dobrym tego słowa znaczeniu,
        która nie boi się stosować nowoczesnych metodsmileKocha dzieci i doskonale zdaje
        sobie sprawę, że w czasie porodu współpracują mama i dziecko, a nie tylko mamasmile
        • 08.02.05, 09:30
          Pani Grażyna Fijewska(szpital Karowa) jest naprawdę wspaniałą kobietą. Rodziłam
          z nią swoją córeńkę w 1999 roku. Dzięki niej mimo, że to był mój pierwszy poród
          udało mi się po trzech godzinach zobaczyć maleńką. Jest to osoba bardzo
          fachowa, serdeczna i otwarta. Daje olbrzymie poczucie bezpieczeństwa. Dba o
          komfort nie tylko matki, ale również dziecka. Widać, że kocha to co robi.
          Jeżeli zdecyduję sie na drugie dziecko, to chciałabym skorzystać z jej fachowej
          wiedzy i pomocy.
        • 09.08.06, 17:54
          Celina Grygo - super położna - miła, kompetentna, podchodzi do ciebie jak do
          własnej córki!!! Robi wszystko by ulżeć w cierpieniu, mobilizuje - poprostu
          godna polecenia pod każdym względem!!!!

          --
          Szymon 28 lipca 2006 - nasz najdroższy maluszek smile

          src="<a
          href="b1.lilypie.com/zT3Dp2.png""
          target="_blank">b1.lilypie.com/zT3Dp2.png"</a> alt="Lilypie 1st Birthday Ticker"
          border="0" width="400" height="80" /></a>
          • 19.08.06, 01:06
            jakie sa zwyczaje w miedzylesiu? robia lewatywe? nacinaja standardowo? cos
            jescze mozesz powiedziec o porodzie w tym szpitalu? z gory dzieki.
            • 22.08.06, 23:51
              m125 napisała:

              > jakie sa zwyczaje w miedzylesiu? robia lewatywe? nacinaja standardowo? cos
              > jescze mozesz powiedziec o porodzie w tym szpitalu? z gory dzieki.

              nie robią lewatywy, na życzenie dostałam czopek,żeby uniknąć efektów
              "ubocznych", ochrona krocza - ale musisz to zaznaczyć, ja miałam nacinane, ale
              poród nie był łatwy. Pani Celinka, Pani Urszula i pani Jola - te panie
              "zaliczyłam" jak rodziłam ( przez trzy dyżury) i opinę o nich mam rewelacyjną.
              Poza tym doktor Szymańska-fantastyczna kobieta polecam.Natomiast opieka
              poporodowa i oddział noworodkowy...tragedia:
              1, mała miała mocniejszą żółtaczkę więc zostałam trochę dłużej - krocze
              obejrzano mi po 4 dniach kiedy na wieczornej wizycie o to poprosiłam, nikt z
              lekarzy tego sam nie zrobił, nie ma tam takiego zwyczaju
              2,przy nawale mlecznym i mojej prośbie o pomoc (stan podgorączkowy już miałam)
              położna stwierdziła że przyjdzie do mnie jak znajdzie czas, zamówiłam więc na
              oddział doradcę laktacyjnego, kiedy p. Małgosia ratowała mi piersi i uczyła
              przystawiać małą do piersi - a była g. 16 przyszła łaskawie połażna ścisnęła
              mnie za cyckę i kazała przykładać kapustę schłodzoną ( na oddziale nie ma
              lodówki dla pacjentek, mimo 30 st. upałów)przeież bym padła do tego czasu gdybym
              czekała
              3,po wyjściu ze szpitala moje dziecko panicznie bało się kąpieli nie wiem czy
              one kąpały je we wrzątku czy w lodowatej wodzie, na czas kąpieli matki były
              wypraszane z oddziału i nie moża było widzieć co one wyprawiają. mała z dnia na
              dzień była coraz brudniejsza, w końcu mąż przywiózł mi wodę przegotowaną w
              słoiku i po swojemu ją umyłam i w końcu była czysta. rodziłam 30,06 i dopiero
              dzisiaj miałam cichą kąpiel.
              4,chciałam dziecko karmić strzykawką gdy mała leżała na
              fototerapii...pielęgniarka stwierdziła że: "dziecko jest ssakiem a nie
              połykaczem..." wpychając jej butlę......
              5,karaluchy wszędzie
              6,poród wspominam dobrze ale reszta...brrr...
              pozdrawiam
              • 30.08.06, 11:23
                a masz moze namiar na Celine Grygo?
                • 06.02.07, 21:49
                  Przepraszam że nie odpisałam ale dopiero od niedawna mam na stałe internet.
                  jeżeli kogoś zainteresuje kontakt do p. Celinki Grygo to zapraszam na maila:
                  monika.gil@gazeta.pl lub gg:8661778. Pozdrawiam
              • 22.11.06, 12:57
                Zgadzam się: poród super, ale oddział noworodków - tragedia sad
                --
                W życiu piękne są tylko chwile...
                • 05.09.08, 14:04
                  moze ktos poleci polozna w miedzylesiu?
                  slyszalam o p.Celinie Grygo ale nie znam namiarow.
                  moze jakas inna Pani tez jest godna polecenia??

                  Diorka
                  • 08.09.08, 08:53
                    poproszę o namiar na jakąś sprawdzoną położną ze szpitala Orłowskiego na
                    Czerniakowskiej, będę tam rodzić swoje pierwsze dziecko...
                  • 09.12.08, 15:40
                    ja poproszę, jesli ktoś ma kontakt do tej Pani, podaje maila sianeta@o2.pl
        • 02.11.06, 12:40
          Kobiety drogie!
          Mam zamiar rodzić w Warszawie na Madalińskiego i chcę wykupić indywidualną
          opiekę - poszukuję informacji o godnych polecenia położnych tamże!!!
          dzięki
          • 11.11.06, 21:26
            witam!
            super położna na Madalińskiego Anna Soszyńska -Nie mogłam trafić lepiej!!!!!
            Gorąco polecam!!!!!
            • 27.12.06, 19:45
              IWONKA ŻAKOWSKA madalińskiego!!!!!bardzo polecam polozna, szpital niestety nie.
              • 30.06.07, 00:07
                p. Żakowska - polecam! była na zmianie podczas mojego porodu i bardzo mi
                pomogła (bez kasy!), a jeszcze milej wspominam obecną tam również studentkę P.
                Leonciuk - super dziewczyna!
                • 13.08.07, 15:37
                  Przy moim porodzie była położna z dyżuru Pani Małgorzata Małek;
                  jestem jej wdzięczna za wielką pomoc. Polecam, naprawdę super
                  kobieta!
                  • 30.09.08, 00:30
                    Bogusia Wiśniewska - wspaniała położna- kompetentna, konkretna i opiekuńcza.
                    Spotkałam ją wcześniej w ramach szkoły rodzenia CM Lim, a rodziłyśmy razem
                    przypadkiem, bo trafiłam do tego szpitala. Sprawiła,że poród naturalny nie był
                    drogą przez mękę.
                    • 07.10.08, 16:10
                      Dorota Lesiak!!! świetna babkasmiletrafiłam na jej dyżur, więc obeszło się bez
                      płacenia...Fachowa, kompetentna, delikatnasmiledzięki niej mój poród trwał 30min!
                      bez nacięcia! po kilku godzinach czułam się jakbym nie rodziła! Dziękuję P. Doroto
                      • 11.10.08, 20:46
                        Przepraszam, ale chyba nie wiesz co to jest poród, a taki (30 min.) umie odebrać
                        każda położna !!!!!!!!
                        • 14.10.08, 14:09
                          Hej, a czy ktoras z Was rodzila moze w Londynie (najbardziej
                          interesuje mnie jego polnocna / wschodnia czesc). Czy w Londynie sa
                          jakies super polozne...? Bedzie to moj pierwszy porod i jestem
                          przerazona z lekka... Z gory dziekuje!
                        • 17.10.08, 10:41
                          to jak przebiega poród dużo zależy od nas samych...to był mój drugi poród,
                          pierwszy trwał 3 godziny, rodziłam na żelaznej, nie pamiętam jak się nazywała
                          położna, ale sądzę, że również mógłby trwać jeszcze krócej gdyby położna mówiła
                          co i jak mam robić... na madalińskiego było szybciej, bo ja już wiedziałam co i
                          jak no i oczywiście P.Lesiak dała mi ogromne wsparcie i to właśnie ona zadbała o
                          ochronę krocza! na żelaznej nawet mi tego nie zaproponowano! wydaje mi się,że
                          może i każda położna potrafi odebrać...ale liczy się jakość! Poza tym 30 min to
                          był czas spędzony na porodówce! a nie czas porodu...większość czasu spędziłam w
                          domu i pojechałam jak skurcze były co 4 minuty. myślę więc, że wiem co to jest
                          poródsmile pozdrawiam
          • 13.08.10, 22:28
            Rodziłam nieco ponad tydzień temu z panią Małgorzatą Urbańską. Trafiłam na nią
            na dyżurze, nie miałam wykupionej położnej. Polecam ją gorąco; rewelacyjnie
            motywuje, jest życzliwa i ciepła, czułam się przy niej pewnie i czułam, że
            zależy jej również na tym, by dziecko urodziło się szybko i bez męczarni. Bardzo
            miło ją wspominam. Jestem pewna, że gdyby nie pani Urbańska, poród zakończyłby
            się cesarką (poród 12 dni po terminie, rodziłam bardzo długo, z zielonymi
            wodami, a na koniec przyszedł krwotok). Polecam.
            • 23.08.10, 23:25
              nie no "rodziłam bardzo długo, z zielonymi wodami, a na koniec przyszedł
              krwotok" - współczuję Ci takiego porodu.
      • 06.11.04, 20:14
        ZOSIA ADAMSKA I MALGOSIA PERCZAK Z KLINIKI NA CHAŁUBIŃSKIEGO WE WROCKU
        • 12.11.04, 21:55
          Polecam połozną Ewe L. ze szpitala im Kopernika w Gdańsku.
      • 10.04.05, 20:07
        Ja rodzilam na SLASKU a konkretniej w KATOWICACH w szpitalu im.Leszczynskiego
        na ul.Raciborskiej i moge polecic polozna p.EWE(niestety nie znam nazwiska)
        ktora jest tam kierownikiem sali porodowej i prowadzi tez szkole rodzenia.Z
        pomoca p.Ewy urodzilam szybko,w rodzinnej atmosferze(z moim facetem) a przede
        wszystkim bezbolesnie bo znieczulenie zewnatrzoponowe bylo za darmo(niewiem jak
        ze zzo jest teraz ale 2 lata temu bylo bezplatne).Polecam tez p.dr Kosmider
        ktora rowniez z nami tam byla.Od znajomych wiem ze porodowka w tym szpitalu
        jest oblegana ale wcale sie nie dziwie skoro prawie NIC nie kosztuje a warunki
        sa jak w najlepszej klinice!(prosze tylko sie nie zrazac wygladem szpitala z
        zewnatrz bo ten jest nieciekawy)Pozdrawiam wszystkie slazaczki.Bozena
      • 15.01.06, 21:21
        Czy ktoś mi może polecić dobra połozna ze szpitala na Brochowie we Wrocławiu, z
        którą można się umówić?
      • 09.02.06, 21:28
        Super warto mieć kogoś takiego obok siebie
      • 29.07.06, 21:21
        Szukam godnej polecenia położnej ze szpitala bielańskiego.Niedługo rodzę i
        chciałabym mieć położną.Proszę w miarę możliwości o jakieś namiary.Dzieki
        • 30.08.06, 21:53
          Z całego serca polecam p. Basię Aleksandrowicz ,bardzo odpowiedzialna i
          sympatyczna i co ważne opanowana co by się nie działo
          • 05.10.06, 13:18
            Witam, a jakis kontakt do Pani Położnej Basi Aleksandrowicz?Ile kosztuje opieka?
            czyli opłacenie tej położnej?Jaki są koszty porodu rodzinnego i w ogóle jakie
            sa koszty???
          • 06.02.08, 22:30
            Witam!

            Ja również wybrałam położną p. Basię Aleksandrowicz. Mam nadzieję że
            to dobry wybór?

            Pozdr
            • 21.02.08, 18:29
              różne zdania słyszałam o tej kobiecie. Ja polecam p. Teresę Kosińską.
              • 07.03.08, 09:28
                Witaj, czy możesz podać mi kontakt do Pani Teresy Kosińskiej?
                • 18.03.08, 20:39
                  najlepiej jakbyś podała e-maila, nie chcę tu zamieszczać numeru telefonu
                  • 04.09.08, 17:19
                    Czy mogę prosić o kontakt do położnej z bilańskiego?p.Teresa Kosińska
                    Bardzo mi zależy;ola_slubowska@o2pl

                    Dziękuje
                    • 16.10.08, 16:11
                      rodziłam z panią teresą kosińska, jeśli masz jakies pytania, to
                      chetnie odpowiem.jestem srednio zadowolona.pozdrawiam
                      • 22.05.10, 21:37
                        Witam, Ja też rodziłam z Panią Tereskąsmile Polecam ją z czystym
                        sumieniemsmile
          • 24.09.09, 13:19
            Witam, czy ma może Pani telefon do p. Basi Aleksandrowicz? Rodzę w
            szpitalu Bielańskim za 3 miesiąca i chciałabym znaleźć dobrą położną
            z tego szpitala. Mój email: hanna.putsiato@wp.pl

            Pozdrawiam
          • 08.04.10, 13:29
            Witam,
            czy mogłabym prosić o nr tel. do Pani Basi Aleksandrowicz, z góry
            dziękujęsmile
            MM
            madalena_82@op.pl
        • 03.10.06, 23:15
          Witam serdecznie. Na styczeń mam zaplanowany termin porodu. Na razie jestem na
          etapie wyboru szpitala. Waham się między szpitalem Św.Zofii i Bielańskim, a po
          drugie nie mam żadnej położnej. Szukam godnej polecenia położnej ze szpitala
          bielańskiego (jesli go wybiorę-jakie są koszty? czym różni się od Szpitala
          Św.Zofii).Proszę w miarę możliwości o jakieś namiary.Będę wdzieczna za pomoc.
        • 03.10.06, 23:18
          Witam, witam smileCzy masz moze już położną?
          Czemu akurat wybrałaś szpital Bielański?Podaj mi prosze kilka argumentów?
        • 05.10.06, 13:16
          czy już znalazłas położna w szpitalu Bielańskim?
          Jestem zainteresowana, która Tobie polecili?
          Ile tam kosztuje poród rodzinny?
          • 03.02.08, 21:40
            Witam, ja rodziłam z Pania Basią Aleksandrowicz 3 lata temu, w tym
            roku rodzila tam moja znajoma.Polecam serdecznie.Z tego co się
            orientuke polozna bierze 600zl.Mylse jednak ze warto.Ja mam z nia
            same mile wspomnienia, bardzo mi pomogla, znam kilka kobiet
            rodzacych z nia i maja takie same zdanie.Kasia
            • 21.02.08, 18:32
              złe zdanie słyszałam o p. Aleksandrowicz (mimo że się płaci za poród z nią - to
              potrafi być przy 2 rodzących), ja naprawdę polecam p. Teresę Kosińską
              • 08.03.09, 00:16
                22.02.09 Urodziłam Córeczkę smile rodziłam z Panią Basią Aleksandrowicz
                i szczerze nie wyobrażam sobie porodu bez Niej smile Super kobieta,
                dokładnie wie, co i jak zrobić aby szybko urodzić. Ja jestem
                zachwycona i naprawdę polecam. Po porodzie Nas odwiedzała na odziale
                i udzielała cennych raz, dotyczących i mnie w połogu i Malutkiej smile
                • 11.03.09, 14:55
                  Witam,
                  słyszałam dużo pozytywów o tej Pani, czy mogłaby mi Pani przesłać
                  numer telefonu do tej Pani na priva: derdes@tlen.pl
                • 11.03.09, 14:55
                  i jeszcze jedno pytanko -ile Pani płąciła za poród z Panią
                  ALeksandrowicz>?

                  Pozdrawiam
                  Paula344
                • 02.04.09, 10:20
                  Ja równiez słyszałam wiele dobrych opinii na temat tej Panismile Mam
                  pytanie-może dla niektórych oczywiste ale to mója pierwsza ciąża i
                  niektóre kwestie stanowią dla mnie zagadkę sad otóż- w których
                  momencie sie opłaca położną? jak się przyjmę do szpitala czy umawia
                  się wcześniej? proszę również o kontakt do Pani Basi na podonio@op.pl
                  Dzięki i pozdr smile
                  • 20.08.09, 10:30
                    bardzo proszę o kontakt do jakiejś dobrej położnej z bielańskiego na prywatnego
                    maila: marta.krystyna@interia.pl. Zależy mi na porodzie w bielańskim z dobrą
                    położną, lekarz prowadzący też jest z bielańskiego. Termin porodu mam na styczeń
                    2010.
                    • 27.10.09, 11:12
                      Witamsmile

                      zdecydowałam się na poród w Szpitalu Bielańskim (termin: koniec
                      kwietnia 2010). Bardzo liczę na wszelkie namiary na sprawdzone i
                      zaufane położne z tej placówki. Z góry baaardzo Wam dziękuję!!!
                      agata_dudar@hotmail.com
                      • 27.10.09, 16:58
                        Witam,

                        ja 5 miesięcy temu rodziłam w Bielańskim. Bardzo chciałabym pomóc jeżeli chodzi
                        o wybór położnej, ale jak przeczytałam Twoją prośbę to od razu nasunęło mi się
                        ostrzeżenie przed jedną z nich. Przy moim porodzie była Mira Michalak
                        (oczywiście wcześniej ją zarezerwowałam smile) Pani bardzo przyjemna, miła i
                        wydawało się być bardzo kompetentna, poleciła mi ja koleżanka. Wszystko byłoby
                        dobrze, bo poród przebiegał książkowo, gdyby nie przerwała się akcja porodowa. I
                        wtedy położna z wieloletnim doświadczeniem nie podała mi oksytocyny, ponad
                        godzinę czekała aż skurcze znowu się pojawią i nie zauważyła, że dziecku spada
                        tętno. Siedziała w kanciapie i czytała gazetę. Jak to zobaczyła to od razu
                        pojechałam na cesarkę, ale miała w oczach takie przerażenie, że niekoniecznie mi
                        tym pomogła. suma sumarum urodziłam naturalnie. A przy porodzie burę dostała od
                        lekarza, zaczęła mi niewiadomo czemu przykręcać oksytocynę jak ja lekarz
                        odkręcał. jakiś dramat. No ale może uśpiło ja to, że wszystko szło dobrze, może
                        miała kiepski dzień, nie wiem, bo naprawdę naczytałam się o niej wcześniej
                        samych dobrych rzeczy. Dostawała nawet jakieś tytuły....w każdym razie jak będę
                        rodzić raz jeszcze to nie zafunduję sobie usług tej położnej smile
                        W każdym razie z Bielańskiego jest świetna pani Basia, ona jest szefową
                        wszystkich położnych, ale niestety nie mam na nią namiaru. Ona z kolei uratowała
                        mi cycki przed eksplozją 2-go dnia po porodzie smile)
                        Pozdrawiam i życzę powodzenia!


                        agduda napisała:

                        > Witamsmile
                        >
                        > zdecydowałam się na poród w Szpitalu Bielańskim (termin: koniec
                        > kwietnia 2010). Bardzo liczę na wszelkie namiary na sprawdzone i
                        > zaufane położne z tej placówki. Z góry baaardzo Wam dziękuję!!!
                        > agata_dudar@hotmail.com
                        • 27.01.10, 15:28
                          czesc dziewczyny.
                          w marcu 2010 mam termin porodu. chciałabym rodzic w szpitalu
                          bielańskim. zastanawiam się nad położną. czy macie jakieś namiary na
                          dobre położne i ceny jakie biorą? czy może nie warto nikogo miec.
                          jest to mój pierwszy poród, więc za dużo nie wiem na ten temat.
                          prosze info na e-mail/: aga26wilk@gazeta.pl
                          będę wdzięczna, pozdrawiam
                          aga
                          • 23.02.10, 23:41
                            Będę wdzięczna za polecenie położnej w Bielańskim i na Inflanckiej. Któryś z
                            tych szpitali biorę pod uwagę.
                            • 24.02.10, 11:12
                              Ewa klik połozna na Inflanckiej.Ciepła,kompetentna,rzeczowa.Duzo
                              wiecej wątków jest na temat Pani Ewy.Polecam
                              • 24.02.10, 22:24
                                Dzięki mika, a możesz podać jakieś namiary na nią + stawka. Podaję mój adres:
                                agnieszka.jedrzejowska@gmail.com.

                                z góry bardzo dziękujęsmile
        • 17.03.10, 15:17
          Hej,

          Dziewczyny zastanówcie się dobrze nad wydaniem kilkuset złotych
          na "wynajęcie" położnej do porodu.
          Termin wypada pod koniec kwietnia. Zaplanowałam rodzić w Bielańskim,
          pilnie uczestniczyłam w zajęciach szkoły rodzenia (chociaż teraz
          uważam, że dla ciężarncyh, które dużo czytają o ciąży i
          macierzyństwie większość zajęć teoretycznych to niestety strata
          czasusad)i do niedawna byłam święcie przekonana, że dla własnego
          komfortu i poczucia bezpieczeństwa zapłacej jakieś przemiłej Pani za
          wyłączność.
          Spotkałam się z Panią B. i włąsciwie oprócz potężnej liczby 800 w
          przeliczeniu na polskie złote nie dowiedziałam się niczego
          specjalnego. Nie wyobrażam sobie, że nie płacą takiej fury pieniędzy
          urodzę samotnie, bez jakiejkolwiek pomocy. Oboje z Tatusiem
          doszliśmy do wniosku, że bazując na opowieściach (a konkretnie ich
          braku) Pani B. prywatna opłacona opieka nie zapewnia niczego
          wyjątkowego. Nie pozwolimy na to, żeby mnie lub dziecku stała się
          krzywda i żeby w razie takiej potrzeby nie udzielono mi/nam
          odpowiedniej opieki.
          Każdej rodzącej się to po prostu należy - płacenie za mozliwość
          urodzenia w komfortowych warunkach to aburd!
          • 26.04.10, 19:48
            Witam. Czy mogę prosić o numer telefonu do Pani Basi Aleksandrowicz
            lub Pani Teresy Kosińskiej. Z Góry bardzo dziękuję. Pozdrawiam Dorota
            • 22.06.10, 11:24
              Ja również bardzo serdecznie chciałabym poprosić o namiar do pani
              Basi Aleksandrowicz i Pani KosiNskiej. moj email: karolina-
              1977@gazeta.pl
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/eikts65ghm04xfy9.png
              • 17.10.10, 23:36
                Hej dziewczyny! Bardzo proszę o namiary na położną Basię Aleksandrowicz i Teresę Kosińską z Bielańskiego na azeta5@gazeta.pl
                Dzięki wielkie! Pozdrawiam!
                Anka
        • 04.11.10, 13:35
          Witam,

          Na przełomie kwietnia i maja 2011 mam termin porodu (pierwsza ciąża). Wybrałam szpital bielański. Czy może mi któraś z Pań polecić godną zaufania położną z tego szpitala? (ja słyszałam o p. Basi Aleksandrowicz i p. Teresie Kosińskiej). Byłabym wdzięczna za jakieś namiary (nr tel.) Czy w ogóle warto płacić za prywatną opiekę położnej? Jakie są Wasze opinie?
          mój e-mail: monia782001@poczta.fm
          Z góry dziękuję za pomoc.
          • 17.11.10, 11:04
            Bardzo proszę o namiary do położnej z Bielańskiego - Pani Basi Aleksandrowicz, Pani Teresy Kosińskiej, a jeśli ktoś ma godną polecenia, też bardzo proszę.
            Mój mail: aldona@mgk.pl

            Z góry dziękuję!!!!
        • 11.08.11, 13:03
          szukam namiaru na położną Joannę Pulkowską z Bielańskiego, ale właściwie będę wdzięczna za jakikolwiek namiar na położną z tego szpitalasmile
          kurcze77@gazeta.pl
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15paah7qc5.png
          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewngox1c9ykxyqx.png
      • 10.11.07, 13:25
        wspaniałe połozne i to bez wyjątku są w praskim ,nie opłacałam a
        miałam cudowną opiekę ,mój mąz zresztą teżsmile
      • 16.04.08, 01:28
        Mi nacięła krocze wbrew mojej wyraźnej woli, zapominając nawet
        wspomnieć, że zamierza to zrobić. Co do zapewnienia intymności...
        też mam swój kamyczek. Szczerze nie polecam tej położnej.
      • 31.03.09, 12:32
        Zamierzam rodzic na Karowej - w czerwcu. Chciałabym uniknąć cięcia
        krocza. Zależy mi równiez na tym, aby poród miał charakter intymny.
        Jezeli możecie polecić połozną z Karowej, która zapewnia obie
        potrzeby, będe wdzięczna, bo przyznam, że na dwa miesiące przed
        porodem jestem lekko przerażona jego przebiegiem.
      • 30.04.09, 15:49
        słuchajcie ja rodziłam w kwietniu na Madalińskiego,świetna opieka na
        sali porodowej,położne rewelacyjne,lekarze b.opiekuńcze.
        muszę jeszcze dodać ,że urodziłam przy młodej położnej Olgi - jest
        zwinną i konkretną kobietką ,której można zaufać,dzięki niej szybko
        urodziłam , ma dobre serduszko!
        piękna jest z pani kobieta- uśmiech dodał mi dużo otuchy i wsparcia
        podczas porodu.dziękujemy wraz mężem i synkiem - A.M.
      • 06.01.13, 20:59
        Polecam bardzo Pania Marzenę Szostak z Otwocka - Szpital na Batorego, rodziłam 23 grudnia, nic nie placilam, ta Pani to Anioł! dzięki Jej pomocy wspaniale wspominam poród, dawała mi świetne wskazówki,masowała plecy, poza tym chodziłam pod przysznic co też było super, miałam piłkę i mogłam stać, kucać ile tylko chciałam, dopiero na "finiszu" na stół smile było naprawde wspaniale, mogłam działać tak jak mi intuicja podpowiadała, a Pani Marzena dawała mi wskazówki, fachowe wsparcie które bardzo pomogły smile
        • 10.02.13, 21:11
          Podpinam się do wypowiedzi smile Rodziłam w kwietniu 2012 w Otwocku i trafiłam na Panią Marzenkę smile Wspaniale wspominam poród, mimo bólu. Bardzo mi pomagała, dopingowała już w ostatniej fazie. Takie powinny być wszystkie położne smile
          Pozdrowienia dla Pani Marzenki i do zobaczenia za jakiś czas smile
    • 02.06.03, 20:05
      Witajcie, pozdrowienia z Pozanania. Mój typ to:
      Radosława Mańczak i Renata Bawolska ze szpitala Fr. Raszei
      • 03.06.03, 08:13
        Ja juz pisalam o Niej naprawde wiele razy. Bardzo, bardzo polecam Malgosie
        Gierade-Radon z Zelaznej w Warszawie. Namiary na Nia znajdziecie na stronie
        szpitala sw Zofii.
        • 12.06.03, 17:33
          Bardzo polecamy Jolę Miłek ze szpitala Św. Zofii (Żelazna) Warszawa. Bardzo
          spokojna, miła i konkretna. Interesuje się nami do tej pory i dzwoni (choć to
          już 5 dni...). Polecana przez naszych znajomych, którzy urodzili niedawno z
          nią już drugie dziecko. Jak dobrze pójdzie to my też będziemy.
          (To tak w ramach konkurencji, jak ktoś lubi nie tak szybko mówiące położne wink)

          Maryna i Mikołaj
          • 25.01.05, 00:29
            Z planów mojej pani doktor wynika, że Ola przyjdzie na świat w maju/czerwcu
            2005 roku w szpitalu św Zofii. Ponieważ oblegana położna Pani Kalyta się
            wypieła i powiedziała, że nas w grafik nie wciśnie, zaproponowała koleżankę
            Annę Kalinowską też położną ze św. Zofii, czy któraś z Was z nią rodziła i może
            przekazać jakąś opinię na jej temat?
            Będę wdzięczna smile
            Kasia i Olcia
            • 25.01.05, 09:26
              wiesz co, nie płakałabym po Jeanette. Ania Kalinowska to bardzo miła i
              energiczna osoba. Myślę, że spokojnie możesz jej zaufać.
              --
              pozdrawiam
              Lola
            • 27.01.05, 00:22
              Polecam Marzenę Obsowską.Rodziłam z nią dwa razy (trafiliśmy na nią zupełnym
              przypadkiem,także przy drugim porodzie) Jest super.
              • 07.03.07, 22:31
                Gorąco polecam Marzene Obsowską - przyjmowała mój pierwszy poród (a nie było
                łatwo - bo dziecko było duże). Jak sie drugie dziecko nie pospieszy za bardzo
                to też pomoże mu przyjść na świat. Pełna profesjonalna opieka zarówno podczas
                porodu jak i później.
                --
                Czekamy na nasze Jajko Wielkanocne (9.04.2007)
                Tomi 25.05.2004
                • 04.07.14, 15:53
                  Obiecałam sobie, że jak znajdę wolną chwilę to napiszę o porodzie z P. Marzeną.

                  Nasza córeczka urodziła się w kwietniu 2014 naturalnie, duża i zdrowa. Za radą lekarza prowadzącego zdecydowaliśmy się wybrać i opłacić położną ponieważ planowany termin urodzenia dziecka przypadał w święta wielkiejnocy, a ja chciałam się czuć komfortowo, ponieważ był to mój pierwszy pobyt w szpitalu.

                  Poszukiwania położnej zaczęłam dość późno, w związku z czym lista dostępnych pań bardzo się skurczyła. Pani Marzena nie była mi przez nikogo polecona, po prostu spodobał mi się jej sympatyczny głos i tak podjęłam decyzję kierując się czystą intuicją.

                  W 40 tygodniu umówiliśmy się w trójkę na spotkanie, aby przygotować kartę i porozmawiać o trapiących nas wątpliwościach.

                  Kiedy zaczęły się skurcze zadzwoniliśmy do P. Marzeny i o umówionej godzinie czekała na nas w szpitalu.
                  Poród trwał 6,5 godziny, znieczulenia dzięki P. Marzenie nie było. Cieszy mnie, że uszanowała moją decyzję podejmowaną jeszcze przed porodem. Mała najpierw nie chciała się wstawić do kanału, ale P. Marzena znalazła dla nas odpowiednią pozycję, która ułatwiła Młodej wyjście na świat. Po urodzeniu położyła dziecko przy piersi i opatrzyła mnie bardzo delikatnie.

                  Była obecna cały czas w czasie porodu jednak w bardzo wyważony sposób. Szanowała naszą intymność. Dzięki niej nie czuliśmy lęku i mogliśmy w pełni intymnie przeżywać taką dziejącą się historię jak przyjście na świat upragnionego dziecka.
                  Dzięki tej magicznej atmosferze urodziła się nie tylko Mała i jej Mama, ale także Tata i jego instynkt tacierzyński smile

                  Po urodzeniu zaglądała do nas na oddział oraz opatrywała moje "rany". Udzieliła też wspaniałego wsparcia kiedy mając problemy z karmieniem czułam się zaszczuta przez położne z dyżuru.

                  Polecam!
            • 21.03.05, 10:51
              rodziłam mojego synka też na Żelaznej w maju zeszłego roku, i mogę śmiało
              powiedzieć, że opłacona położna wcale nie jest konieczna bo te położne znają
              się na swojej robocie i nawet Żanett powiedziała (chodziłam do niej do szkoły
              rodzenia), że nie ma konieczności "zamawiania" położnej
            • 09.10.05, 22:12
              a ja bezwzglednie polecam Monike Byczek ze sw. Zofii, od niedawna mozna sie z
              nia umowic na porod, i z tego co wiem to juz zaczyna byc oblegana.
          • 08.02.05, 21:52
            Przychylam się do opinii. Jola Miłek
            Magda
          • 08.03.05, 14:42
            2 tygodnie temu rodziłam na Żelaznej z Jolą Miłek i mogę tylko powiedzieć tyle:
            REWELACYJNA położna. Ciepła, miła a jednocześnie konkretna i co chyba
            najważniejsze - widać,że ma ogromne doświadczenie i robi to co lubi.Taka
            położna z powołania. Trafiłam na nią przypadkiem, ale następnym razem to na
            pewno ją sobie "zamówie" smile (jak finanse pozwola smile ).
            • 08.03.05, 16:23
              Moje dziecko ma przyjść na świat w maju. Proszę o informacje z jakimi kosztami
              powinnam się liczyć i jakie formalności załatwić by trafić do właściwego
              szpitala i na tę właściwą położną.
              • 08.03.05, 16:51
                Na Żelaznej indywidualna opieka połoznej to koszt 1500zł. Do tego sala porodowa
                o podwyższonym standardzie 800zł. Zzo kosztuje 500zł. W zamian za to masz
                opiekę położnej (możesz do niej dzwonić od 36 tygodnia ciąży o każdej porze
                dnia i nocy - z każdym pytaniem). Gwarancję przyjęcia do szpitala (który jest
                bardzo oblegany). Położna czeka na izbie przyjęć - prowadzi porów wg Waszych
                wcześniejszych ustaleń. Chroni krocze. Dba o to, żebyś miała szybko cc - jeśli
                tylko zaistnieje zagrożnie dla Ciebie lub dziecka. Po porodzie leżysz na sali
                dwuosobowej z łazienką. Możesz też korzystać z rad odnośnie karmienia czy
                gojenia sie krocza.

                Niestety na maj cięzko Ci będzie znaleźć położną z wolnymi terminami...
                więcej informacji znajdziesz na stronie szpitala: www.zofia.it.pl
                --
                pozdrawiam
                • 09.03.05, 16:03
                  Dziękuję za informacje. Widzę, że nie jest tanio urodzić dziecko w godnych
                  warunkach.
                • 17.05.06, 21:44
                  Tak wszystko się zgadza oprócz ceny za położną a ściślej 1500zł kosztuje
                  Janette Kalyta rodziłam z nią dwa razy 3,2 lata temu i 10 miesięcy temu i jeśli
                  bym jeszcze kiedykolwiek miała rodzić to tylko z nią ale chodzi o cenę każda
                  położna ma inną cenę i można na pewno znaleźć tańszą a jak widać z różnych
                  opinii inne położne są również super.
            • 23.08.06, 14:29
              Polecam Jole Milek. Dwojke dzieci z nia rodzilam. Teraz oczekuje na 3 dziecko.
              W zasadzie juz jestem w terminie. Niestety z powodu jej wyjazdu w moim terminie
              nie bede mogla skorzystac z jej uslug.
              A Jola jest super! Pomogla moim dzieciom przyjsc na swiat i potem interesowala
              sie jak rosna.
              • 22.09.06, 05:50
                nie znam jej jako poloznej. ale jako czlowiek jest swietna. ciesze sie ze
                moglam ja poznac ( dzieki jej wyjazdowi) naprawde polecam. moja kolezanka z nia
                rodzila.
                --
                lilypie.com/baby1/050328/0/16/3/-4/.png" border="0" alt="lilypie.com/baby1/050328/0/16/3/-4/.png">
                lilypie.com/days/050403/4/24/1/-5/.png" border="0" alt="lilypie.com/days/050403/4/24/1/-5/.png">
          • 30.03.05, 22:51
            Tydzien temu rodzilam z Magda Witkiewicz. Pelny profesjonalizm, respektowanie
            wczesniejszych ustalen, calkowita ochrona krocza i wszystkie mozliwe naturalne
            metody likwidacji bolow skurczowych. Porod nie byl latwy ale dzieki wskazowkom
            Magdy dosc szybki (5,5 godziny pierwszy porod). Goraco polecam Magde...
            • 30.04.05, 00:29
              aga1313 napisała:

              > Tydzien temu rodzilam z Magda Witkiewicz. Pelny profesjonalizm, respektowanie
              > wczesniejszych ustalen, calkowita ochrona krocza i wszystkie mozliwe
              naturalne
              > metody likwidacji bolow skurczowych.

              Madzia jest aniolem!! Tez z nia radzilismy (Wigilia '03) i moge ja z cala
              odpowiedzialnoscia polecic.

              > Porod nie byl latwy ale dzieki wskazowkom
              > Magdy dosc szybki

              U nas byl b. dlugi i troszke sie na oncu skomplikowalo, bo dziekco bylo
              owiniete pepowinka. Madzia b. szybko zareagowala, wydala mi szybka komende i
              dzidzia sie szybciutko pojawila. smile
              Pozniej nam pomagala takze, kiedy sie okazalo, ze od tego szybkiego wypchniecia
              dziecka, mam krawiaka. Wczesniej lekarz przy obchodzie nic nie zauwazyl - jak
              to lekarze: 'piekne ma pani krocze'... Ale nawet nie podszedl blizej.
              Przy nauce karmienia tez nam pomagala, choc juz raczej mniej efektywnie.
              Iwona
              • 14.01.06, 14:29
                Tylko Magda Witkiewicz!!!
          • 07.11.05, 20:14
            Serdecznie polecam pania Tataj-Puzyne Super! Rodzilam z nia w drugiej fazie
            porodu, bo zmienialy mi sie polozne. Nie placilam za usluge akuszerska ale pani
            Puzyna byla wspaniala Polecam. Rodzilam 15 pazdziernika i ostrzegam ze remont
            byl okropny i straszny tlok ale i tak warto rodzic na Zelaznej
            • 26.02.06, 20:26
              Rodzilam na Zelaznej w lipcu 2005 i porod wspominam jak bajke! Mialam swoja
              polozna - Edyte Dzierzak-Postek i polecam jej opieke z calego serca!!! Oprocz
              meza mialam przy sobie kogos, przy kim czulam, ze jestesmy oboje z maluchem
              bezpieczni. Edyta wspierala mnie caly czas, monitorowala stan malucha, dzieki
              niej urodzilam w 4h, choc dzieki mojej twardej i nieskracajacej sie szyjce,
              zapowiadalo sie na 3 dni... To przemila, ciepla, bardzo serdeczna dziewczyna,
              mowilysmy sobie po imieniu, do dzisiaj jestesmy w kontakcie. Nastepnym razem na
              pewno bede z nia rodzic! smile
              --
              Nasze Tygrysiątkosmile))
              • 14.07.09, 01:38
                Renata Alechnowicz - szczerze polecam.
          • 12.10.06, 16:28
            Ja polecam Joannę Szeląg. Wiedziała co robić, jak uspokoić wystraszoną przyszłą
            mamę (czyli mnie), od razu reagowała jak coś było nie tak. Koleżanki z nią
            rodziły i też są bardzo zadowolone
            --
            Pozdrawiam smile
            • 19.09.07, 09:14
              Witam,
              Wstępnie umówiłam się z panią Szeląg Joanną, termin mam na styczeń. Nie
              powiedziała mi jeszcze o cenie, może ty mi pomożesz. Pozdrawiam.
              • 16.03.10, 08:15
                Cena w tamtym roku to 1500zł. Ja rodziłam z Renatą Alchenowicz- była świetna!
          • 16.03.10, 08:13
            Rodziłam z Renatą Alchenowicz z Żelaznej. Była po prostu świetna. Bardzo
            miła, a jednocześnie stanowcza jak trzeba było. Świetnie prowadziła poród - nie
            byłam nacięta mimo, że mój synek okazał się bardzo duży (3900g, obwód głowy
            37cm), a ja jestem małą kobietą (przed porodem 48 kg, 161cm wzrostu). Skończyło
            się małym pęknięciem (1go stopnia). Naprawdę uważam, że dałam radę go urodzić
            naturalnie dzięki Renacie. Doradzała pozycje (nie byłam w stanie myśleć), robiła
            mi okłady, dopingowała mnie. Świetny specjalista i jednocześnie ciepły człowiek.
        • 27.08.03, 13:56
          smile
          rodziłam z Gosia 4 lata temu i wolalabym sobie nie wyobrazac kolejnego porodu
          bez niej. ale gdy czytam o tych stawkach.. o rety, skad mam wziac 1500 zł na
          sama polozna? zaraz zadzwonie do Gosi i zapytam, czy na drugi porod sa jakies
          upusty smile)
          asia_z
          • 01.12.04, 18:21
            1500 na polozna,kolejny 1000zl na sale jednoosobowa,bo jest to
            warunek "posiadania" własnej poloznej,nie daj Boze,zeby ktoras chciała jeszcze
            znieczulenie zewnatrzoponowe to kolejne 500zl...aha,plus oczywiscie 100zl za
            podpisanie umowy z polozna...no to wychodzi ponad 3 000zl
            Co jest i tak lepsze niz w Centrum Damiana,bo tam za porod placimy -bagatela,
            jedyne 10 000zl!
            oj, drogie te nasze dzieci...
            • 06.02.05, 21:45
              W damianie poród kosztuję 4 i pół tysiaca, 10 tyś - kobieto
              • 23.02.05, 17:20
                polka3 06.02.2005 21:45 + odpowiedz


                W damianie poród kosztuję 4 i pół tysiaca, 10 tyś - kobieto


                Tak kobietki! Ja rodziłam w Damianie w marcu 03 i cc kosztowało mnie dokładnie
                10 tyś. I nie była to cesarka na życzenie!
                • 25.02.05, 14:00
                  a ja w listopadzie 2004 za cesarkę w Damianie zapłaciłam 6800
            • 17.05.06, 21:53
              ej sala 800 nie 1000 reszta się zgadza 1500, 800, 100 na znieczuleniu z dobrą
              położną można zaoszczędzić z Kalytą urodziłam pierwsze dziecko po 2 godz. na
              porodówce a drugie też oczywiście z nią po 45 min. Z trzecim chyba nie dojade -
              zamówię Kalytę do domu haha
          • 17.05.06, 21:49
            haha niestety na drugi poród nie ma upustów ale za to cena nie zmieniła się od
            trzech lat
        • 10.06.04, 17:47
          Niestety przyszłe mamy, Małgosia Gierada - radon jest aktualnie w ciąży i nie
          odbiera porodów. Z tego co wiem, termin ma na wrzesien.
        • 19.07.04, 22:43
          Bardzo polecam położna panią Celinę Grygo.Wspaniała, serdeczna wysokiej klasy
          specjalistka ,położna z prawdziwego powołania.Uratowała moje drugie dziecko
          podczas trudnego porodu ( dziecko owinięte pępowiną i zablokowane barkiem nie
          mogło się wydostać bo się zaklinowało)Namiarysurprisedddział Położniczy w Międzylesiu
        • 01.12.04, 18:17
          Na żelaznej jest swietna polozna,Joanna Szelag.Bardzo miła,otwarta,
          z poczuciem humoru, drugi porod napewno bedzie z Joasia, bo ona bardzo
          mobilizuje, nawet jak sprawa przeciaga sie ponad 10 godzin... Co prawda w
          szpitalu sw.Zofii zostawiłam ok 2 500zł, ale warto było. Chociaz mam nadzieje
          ze nastepny bedzie troszke moze mniej kosztowny...
          • 28.12.07, 15:37
            ja też serdecznie polecam Asię Szeląg. super babka,nie głaszcze
            ciągle po główce, tylko mobilizuje i dokładnie mówi co trzeba
            robić.zero stresu-po prostu się czuje,że się jest w profesjonalnych
            rękach. pomimo długiego porodu wspominam go fantastycznie.Żadnego
            nacięcia.wstałam zaraz po porodzie.cała przyjemność ok.3000zł-nie
            żałuję ani grosza. teraz spodziewam się błiźniaków,więc raczej cc
            (niestety).
        • 03.02.05, 22:06
          i ja polecam Małgosię Gieradę Radoń. Bardzo miło wspominam poród pod jej
          opieką. Delikatna, kompetentna. Super
          --
          pozdrawiam
        • 17.12.05, 18:45
          Ja tez z nią rodziłam (M. Gierada-Radoń) i niestety nie byłam zadowolona. Po
          porodzie w ogóle się nami nie interesowała, nawet jak byliśmy jeszcze w
          szpitalu, zajrzała tylko raz. A w czasie porodu miałam wrażenie, że się śpieszy
          i chce jak najszybciej wrócić do domu.
          • 31.05.06, 21:29
            W Szcecinku Pani Marzena.To był super poród.Polecam z całego serca.Tylk że to
            było 6,5 roku temui nie pamiętam nazwiska.
            W POznaniu w szpitalu na Polnej IWONA MARCZAK Jest poprostu świetna.Jako
            fachowiec i do tego premiła i kochna
      • 20.08.06, 14:34
        BArdzo Was prosze dziewczyny jak macie namiary albo chociaż imiona i nazwiska
        położnych godnych polecenia z tego szpitala dajcie znac. Dzięki
        ika.krzys@poczta.fm
    • 03.06.03, 08:59
      Hej!
      Mój typ z Krakowa: pani Renata Hudecka ze SPES-u. Super!
      • 23.08.07, 15:53
        Kochane, czy któraś z Was rodziła przy Inflanckiej?jestem
        zaineresowana porodem w tym szpitali jak również "swoją pielegniarką"
    • 03.06.03, 11:07
      A mój typ to połozna z krakowskiego Rydygiera-Anna Jastrzębska
    • 03.06.03, 14:00
      Ja rodziłam 3 tygodnie temu na Karowej z Anną Gorsiak, ciąża była wysokiego
      ryzyka, poród wywoływany (ze wzg. na małą reaktywność Marysi) a trwał w sumie
      niecałe 4 godziny (kiedy przed podaniem oxytocyny nie miałam tzw. warunków do
      porodu). Polecam za jej fachowość, życzliwość, wyczucie ... i długo by
      wymieniać.

      Pozdrawiam,

      Agban (Julcia 3,5 roku, Marysia 3 tygodnie)
    • 03.06.03, 15:48
      Ja mogę polecić obie moje położne:
      Dzidkę Witwicką z Centrum Damiana w Warszawie
      oraz
      Agnieszkę Bebel ze szpitala na Madalińskiego.
      --
      mama Jagódki i Szymka
      • 05.06.03, 10:41
        Podpisuję się pod opinią dla położnej Agnieszki Babel z Madalińskiego
        (Warszawa). Była wspaniała, konkretna i bardzo pomagała. Rodziłam w sumie 8
        godzin a i tak skończyło się cesarką. Była przy mnie cały czas i ani razu nie
        powiedziała nic przykrego. Później jak leżałam na sali z dzieckiem
        przychodziła codziennie i pytała czy jest ok i czy sobie radzę. Naprawdę z
        głębi serca polecam.

        --
        Kasia mama Oli (17.09.2002r)
    • 05.06.03, 19:05
      Jak się cieszę,że też mogę tu dopisać położną Monikę Droździel ze Św.Zofii.
      Rodziłam z nią 3 tygodnie temu i mam dla niej wiele,wiele ciepłych słów.To był
      mój drugi poród i jakże inny od pierwszego.Wiem co mówię.Polecam Ją gorąco.
      Alex
      • 05.06.03, 22:20
        Cześć Alex,
        czy możesz napisać mi na priva coś więcej o Monice Droździel? Będę bardzo
        wdzięczna, planuję rodzić właśnie na Żelaznej, termin mam na 4 sierpnia.
        Chciałabym wiedzieć jaka jest p. Monika? Czy należy do tych troskliwych
        położnych, czy raczej położnych-generałów? Ja szukam położnej, która będzie
        rzeczowa i mną pokieruje, bo wiem, że kiedy boli zaczynam się gubić (to będzie
        mój drugi poród, a przy pierwszym położna obraziła się na mnie jak po 14
        godzinach regularnych skurczów poprosiłam o znieczulenie ZZO), ale będzie
        troskliwa i współczująca.
        Umawiałaś się z nią wcześniej, czy po prostu miałaś szczęśćie na nią trafić?
        Mój adres: dz_joanna@poczta.onet.pl
        Pozdrowienia
        Joanna
    • 06.06.03, 16:54
      Hej! Ja polecam gorąco panią Joanne Przyborowską z Karowej. Rodzilam z nią 2
      miesiace temu i moge tylko powiedziec, że bez niej byloby bardzo ciężko:
      rodzilam 14 godzin, i jeszcze wszystko zakonczylo sie cc... sad
      Jeszcze raz gorąco polecam!


      pola
      • 16.07.04, 01:44
        Niestety p. Asia Przyborowska juz od 8 miesiecy nie odbiera porodow i
        niewiadomo czy kiedys jeszcze bedzie to robic A faktycznie szkoda.
      • 22.12.07, 01:14
        Ja goraco polecam p. Dorota Lesiak ze szpitala na Madalinskiego - mloda,
        niezwykle mila i kompetenta osoba, ktora jako jedyna ma mgr z poloznictwa na
        Madalinskiego smile W innym watku dokladnie opisalam przebieg ciezkiego porodu,
        ktory zakonczyl sie cc.
    • 10.06.03, 14:33
      Tydzień temu urodziłam miją śliczną Michalinkę na Wołoskiej. Przy porodzie
      towarzyszyła mi położna pani Hania Wroniewicz. Polecam ją wszystkim, którzy
      decydują się rodzić w tym szpitalu, bo jest naprawdę cudowną kobietą. Bardzo mi
      pomogła, bo poród (w moim mniemaniu) miałam ciężki. A tak naprawdę, to rodziłam
      krótko, tylko, że byłam bardzo osłabiona i wystraszona bólem. Jeśli boicie się
      porodu, to warto naprawdę mieć taką położną która pomoże zarówno duchowo jak i
      psychicznie. No i oczywiście mąż - jego obecność przy porodzie powinna być
      wręcz wskazana. Mój mąż ujawnił ukryte talenty akuszerskie. Pozdrawiam. Małgosia
      • 13.06.03, 19:52
        Witajcie,
        w poneidzialek urodzilam mojego pierwszego synka z Monika Drozdziel na
        Zelaznej. Mimo bolu jeszcze na sali porodowej stwierdzilam, ze chce urodzic
        drugie dziecko. Monika zbudowala w czasie porodu bardzo dobra i przyjazna
        atmosfere. Czulam sie bezpieczna i mimo roznych komplikacji, ktore byly bardzo
        prawdopodobne ze wzgledu na stan mojego zdrowia NIC zlego sie nei wydarzylo.
        Jesli ktoras z Was chce sie zdecydowac na porod na zelaznej to polecam Monike.
        pozdrawiam,
        Ania
        • 14.06.03, 23:02
          No właśnie ! Wspaniale się z Nią rodziło.Wynieśmy Ją na szczyt smile))
          Pozdrawiam Alex
          • 13.11.03, 01:14
            I my się przyłączamy! Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na nią 3 razy! Nie, to
            nie był przypadek, nam ją po prostu Pan Bóg zesłał...
        • 29.09.04, 01:26
          wprawdzie jeszcze z nia nie rodzilam (choc juz jestem pod jej opieka) to musze
          ja pochwalic, ze zaopiekowala sie mna pomimo, iz nie bylysmy jeszcze konkretnie
          umowione na porod, a przyjscie mojego dzidziusia na swiat szykowalo sie w innym
          szpitalu!!!! Brawo dla takich poloznych i brawo dla calego personelu z
          Zelaznej, ktory wie ze usmiech skierowany do pacjentki wraca ze zdwojona
          sila!!!!

          Monika to jedyna kobieta, ktorej ufam i do ktorej ze spokojnym sercem zastukam
          za kilka dni smile

          justysia, Fil 17 m-cy i Oskar 36tc
          • 03.12.04, 14:22
            a czy kotś może podac kontakt i ewentualnie kwotę?
            jeśli nie na forum to prosze mailem
            matakhari@yahoo.com
        • 27.04.05, 13:18
          naprawdę SUPER, niesamowita dziewczyna! To był nasz pierwszy raz -rodziłyśmy
          szybko, sprawnie i naprawdę miło jest to wspominać. Nie pamiętam jak na nią
          trafiliśmy ale nasze kolejne dziecko też z nią urodzimy! Położna na szóstkę!

          *******************************************************
          Pozdrawiamy, G&A
          *nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twego życia!*(P.B.)
          • 27.04.05, 18:30
            Ja tez rodziłam z tą położną. To był pierwszy raz i zaopiekowała się mną
            rewelacyjnie!!! Trafiłam na nią przypadkiem, poprostu miała wtedy dyżur smile
            Polecam gorąco!
            Ania
            • 15.01.06, 19:24
              dziewczyny, jak dużo wcześniej trzeba umówić się z położną. Wcześniej ktoś pisał
              o podpisaniu umlowy. Jestem na początku pierwszej ciąży, wszystko dla mnie
              jeszzce nowe i zupełnie nie potrafię sie odnaleźć
              • 20.04.06, 09:41
                Daniela123 - ja jestem w tej samej sytuacji - czytam wszystkie opinie i mam
                metlik w glowie. jak bedziesz chciala pogadac to sie odezwij
                anna_iza@poczta.onet.pl
            • 01.07.06, 12:59
              Wczoraj o 5.20 urodziłam moją córkę z p.Moniką. Niestety nie byłam w stanie
              docenić w pełni jej kunsztu położniczego, albowiem urodziłam Anielkę w
              ekspresowym tempie. Podziwiam ją za tolerowanie moich krzyków od których
              zdarłam sobie gardło i za to, że potrafiła przekonać mnie, że zaraz urodzę,
              mimo, że byłam przekonana, że to nigdy nie nastąpi. Gdyby nie okoliczności
              mogłabym przyznać, że spędziłam miłe chwile, pani Monika jest bardzo
              sympatyczna, potrafi zbudować odpowiednią atmosferę i budzi zaufanie. Nie
              czułam się zaniedbana dlatego, że była moją położną z dyżuru.
            • 12.05.07, 21:04
              Niedawno rodziłam z p. Moniką, też z dyżuru i jestem nią zachwycona. Następnym
              razem też chcę z nią rodzić!!!!
        • 31.03.08, 21:39
          Cudowna kobieta! Jak będę rodzić drugie dziecko to tylko z nią.
          Ciepła, symaptyczna, kompetentna. Mysle, ze jej szybka reakcja
          uratowala moje dziecko i odpowiednim momencie zrobiono mi cesarka )
          spadalo tętno dziecka).
          Monika! serdecznie pozdrawiam i wielki dzieki
      • 04.07.04, 15:20
        Zdecydowanie popieram, bo przy mnie tez była Pani Hania -cud kobieta,szybki
        poród a bolec troche zawsze będzie, ja urodziałm szybko i bez znieczulenia!!!!
        POzdrawiam! Beata
      • 26.08.04, 13:45
        Ja również polecam Panią Hanię Wroniewicz. Odpowiednia osoba na odpowiednim
        miejscu. Zna swój fach, cierliwa i życzliwa a co najważniejsze wyrozmiała i
        konkretna. Chciałoby się powiedzieć więcej takiej obsługi w szpitalach.
        A boleć kochane mamy będzie zawsze, taki nasz żywot i o tym trzeba pamiętać i
        uczulić wrażliwych tatusiów, którzy robią czsem złą robotę na "porodówce" /mój
        był bardzo grzeczny/. Jedna rzecz bardzo istotna dla wszystkich mam, po
        porodzie w razie komplikacji można liczyć na fachową pomoc lekarską . Sama
        przekonałam się o tym. Na USG, kardiologa i innych lekarzy nie czeka się
        dniami, wszystko jest na m-cu.
        Mama Maćka, Fila i Kuby.
      • 20.05.05, 16:27
        Dziewczyny, rodzę we wrześniu. Jeszcze nie wiem czy na Wołoskiej czy na
        Starynkiewicza. Napiszcie czy macie namiary na dobrą położną w tych szpitalach,
        bo piszecie tylko o pani Wroniewicz, ale może jakaś inna jest jeszcze. Nie to,
        że się czepiam ale wolę mieć jakąś alternatywę. I może wiecie coś o kosztach
        dla tych położnych.
        • 30.10.05, 11:16
          Jestem studentką z polożnictwa i w tym roku czeka mnie dyplom.Z całą
          odpowiedzialnością mogę polecić położne na starynkiewicza.Niestety nie znam
          nazwisk ale zawdzięczam im moja wiedze na temat położnictwa.Mogę jedynie podać
          imiona położnych godnych polecenia p.Małgosia i p.Ewa.Jedna z nich to położna
          starej daty ale ma duze doświadczenie i praktyki z tymi położnymi wspominam
          bardzo dobrze.Na starynkiewicza poród rodzinny jest za darmo(tak było jak byłam
          na praktykach w wakacje i mam nadzieje że tak zostało)a znieczulenie zewnątrz
          oponowe jest najtańsze w Warszawie.
        • 06.07.06, 17:09
          Rodziłam na Wołoskiej(21.05.2004)Trafiłam zupełnie przypadkowo na położną która
          akurat miała zmianę(nie stać nas był na opłacenie swojej)i okazało się że
          kobieta spadła nam z nieba. Miałam skalę porównawczą bo na poprzedniej zmienie
          była kobieta która z tych naszych wyjątkowych chwil uczyniła horror.
          Zachowywała się jak bym tam była za karę. Natomiast Pani Grzegrzułka(wiem że
          pisownia była dosyć zakręcona)Była SUPER!!!i TYLKO DZIĘKI NIEJ MILE WSPOMINAM
          PORÓD!!!
      • 06.10.06, 20:36
        szukam nr tel do p. Hanny Wroniewicz z Wołoskiej
        • 11.10.06, 22:25
          Wiolu!
          Znalazłaś może jakiś kontakt do P. Hani Wroniewicz. Prześlij proszę na pocztę
          gazetową
          Dziękuję
      • 24.03.07, 23:37
        Położna Hanna Wroniewicz jest super!!! Bardzo sie ciesze, ze przyszło mi
        rodzic w jej towarzystwie smile Dołożyła wszelkich starań abym przetrwała poród wink
        Polecam wszystkim, kto zamierza rodzic na Wołoskiej.

      • 20.02.08, 19:25
        Cześć!!!

        Czy macie kontakt do położnej Hanny Wroniewicz Z MSWiA? Jeśli tak to
        bardzo proszę o informację. Bardzo mi na tym zależy, więc proszę o
        pomoc. Z góry wielkie dzięki

      • 11.08.08, 13:03
        ja nie polecam tej Pani ,bo niby miła ale z jej fachowością to
        bardzo kiepsko,od kiedy rodzi się łożysko ciągnąc za pępowinę a tak
        zrobiła i całe nie wyszło ,co w następstwie doszło do łyżeczkowania
        i na pamiatkę z młodym ,przystojnym lekarzem zostawili mi gazik po
        szyciu. Tylko złapać sepse i umrzeć za 500 zł bez rachunku,tak
        zaproponowała.
        • 09.02.11, 13:12


          zyleta31 napisała:

          > ja nie polecam tej Pani ,bo niby miła ale z jej fachowością to
          > bardzo kiepsko,od kiedy rodzi się łożysko ciągnąc za pępowinę a tak
          > zrobiła i całe nie wyszło ,co w następstwie doszło do łyżeczkowania
          > i na pamiatkę z młodym ,przystojnym lekarzem zostawili mi gazik po
          > szyciu. Tylko złapać sepse i umrzeć za 500 zł bez rachunku,tak
          > zaproponowała.

          ja mam bardzo podobne doświadczenia z tą Panią (naszczęście bez gazika):
          P.H. Woroniewicz odbierała mój poród kilka miesięcy temu w szpitalu MSWiA, to było najgorsze przeżycie w moim życiu! podczas ciąży chodziliśmy z mężem do szkoły rodzenia i tam dowiedzieliśmy się czego położna nie powinna robić a P.Woroniewicz wszystko to niestety zrobiła m.in. badała mnie podczas skurczu co bardzo nasilało ból, chyba bardzo jej się spieszyło i podała oksytocynę na co się nie zgadzałam, przebiła palcem pęcherz płodowy a po urodzeniu dziecka ciągnęła za pępowinę żeby szybciej urodziło się łożysko, spowodowało to krwotok, łyżeczkowanie macicy i wstrząs spowodowany dużą utratą krwi, poza tym była bardzo niemiła (nie mogła nawet mi podać husteczki do nosa, który miałam zatkany, przez co nie mogłam prawidłowo oddychać). dodam jeszcze,że jestem osobą naprawdę odporną na ból ale ten poród ledwo przeżyłam!
          może gdybyśmy jej zapłacili to byłaby milsza i aż tak by się nie spieszyła? żadnej kobiecie nie życzę wpaść w jej ręce
      • 09.02.11, 13:07
        ja niestety mam zupełnie odmienne doświadczenie sad P.H. Woroniewicz odbierała mój poród kilka miesięcy temu w szpitalu MSWiA, to było najgorsze przeżycie w moim życiu! podczas ciąży chodziliśmy z mężem do szkoły rodzenia i tam dowiedzieliśmy się czego położna nie powinna robić a P.Woroniewicz wszystko to niestety zrobiła m.in. badała mnie podczas skurczu co bardzo nasilało ból, chyba bardzo jej się spieszyło i podała oksytocynę na co się nie zgadzałam, przebiła palcem pęcherz płodowy a po urodzeniu dziecka ciągnęła za pępowinę żeby szybciej urodziło się łożysko, spowodowało to krwotok, łyżeczkowanie macicy i wstrząs spowodowany dużą utratą krwi, poza tym była bardzo niemiła (nie mogła nawet mi podać husteczki do nosa, który miałam zatkany, przez co nie mogłam prawidłowo oddychać). dodam jeszcze,że jestem osobą naprawdę odporną na ból ale ten poród ledwo przeżyłam!
        może gdybyśmy jej zapłacili to byłaby milsza i aż tak by się nie spieszyła? żadnej kobiecie nie życzę wpaść w jej ręce sad
    • 15.06.03, 18:48
      A czy ktoś słyszał może coś o Ligii (Idze) Kłosińskiej z Karowej? Została mi
      polecona, już się z nią widziałam i wygląda na sympatyczną i konkretną
      babeczkę. Mam traumatyczne przeżycia z poprzedniego porodu (3,5 roku temu) i
      teraz wolę dmuchać na zimne.
      • 20.06.03, 13:47
        Rodziłam z Igą prawie 3 lata temu i z całego serca polecam. Jest osobą
        kompetentną i rozsądną. Nie należy z pewnością do osób, które będa nad Tobą
        ćwierkać i przymilac sie.. Ona należy do typu ludzi bardzo rzeczowych (ale
        serdecznych).
        PS Jest też moją znajomą , hihi, co nie zmienia mojego zdania o Niejsmile))
        Poleciłam Ja kilku kolezankom i były bardzo zadowolone
      • 18.07.03, 11:21
        Gorąco Polecam Igę Kłosińską z Karowej w Warszawie. Moja Zosia ma juz 15
        miesięcy, a w jej przyjściu na swiat Iga ma udział ogromny! Poród był długi i
        cięzki. Iga napracowała się przy mnie ogromnie i gdyby nie ona na pewno
        skończyło by sie cesarką. I była przy tym miła, ciepła, pełna poczucia humoru i
        wsparcia dla mnie i dla mojego męża. I kiedy leażałm juz na położniczym takze
        gotowa była do pomocy. Super Położna!
        Pozdrawiam.
      • 20.03.04, 23:17
        Polecam Ige z calego serca. Rodzilysmy w pazdzierniku 2003. Nie chce nawet
        myslec, co by bylo bez jej fachowej opieki. Bardzo konkretna i szybka - co mi
        odpowiadalo.
    • 16.06.03, 10:55
      Ja slyszalam same dobre rzeczy o Idze i tez zamierzam z nia rodzic pod koniec
      sierpnia. To na pewno osoba bardzo kompetentna i potrafi dobrze pokierowac
      porodem a takze ludzmi asystujacymi jej. W porzednich listach na forum (tyt
      chyba polozna z Karowej) jest wiele cieplych slow pod jej adresem.
      Powodzenia
      Iwona i 30 tyg brzusio z Weroniczka w srodku
      • 25.07.03, 20:26
        ja znam IGE jako kolezanke z pracy i na pewno jest fachowcem najwyzszej klasy.
        sama bede rodzila we wrzesniu i mam nadzieje ze z IGĄ KŁOSIŃSKĄ
        a namiar to szpital na karowej wszyscy ja znaja
        • 07.08.03, 10:07
          Witam,

          a ja z całego serca polecam Grazynę Sarnę z Karowej. Poród mój był dość długi,
          ale rodziło się super. Opieka znakomita, fach i konkrety. Niczego mi nie
          brakowało.

          pozdrawiam
          Agnieszka
      • 07.07.04, 18:30
        Iga Klosinska to jedyny jasny punkt mojego porodu w szpitalu na Karowej
        (styczen 2000 r.)
    • 19.06.03, 21:25
      Polecam gorąco Gosię Olszewską. Jest cudowną kobietą, w ciężkim momencie
      potrafi wesprzeć(raz krzyknęła, gdy powiedziałam,że nie mam siły i ja już nie
      chcewink )ale jest super mimo ze to już pół roku po mam z nią stały kontakt,
      pomoże w kazdej chwili.Prowadzi szkołe rodzenia.Jest specem od porodów wodnych.
      Mimo komplokacji jakie u nas zaistniały, pomogła tak, ze urodziłam w wodzie,
      siłami natury
      pozdrawiam
      xena
    • 23.06.03, 22:16
      LEGNICA:
      1.Grazyna Sokolowska(juz nie odbiera porodow,bo jest przewodniczaca zwiazku
      pielegniarek i poloznych.Uczy w szkole rodzenia)
      2.Wioletta Makowska-bardzo kompetentna i mila osoba.Polecam ja do rodzenia.Uczy
      takze w szkole rodzenia w szpitalu przy Iwaszkiewicza.
      --
      Iza,mama:
      Konrada(11lat)
      Zuzi(4lata)
      • 25.06.03, 15:31
        Hej.
        Ja natomiast uważam za super położną P.Iwonę Oksiędzką, prowadzi takżę szkołę
        rodzenia i pracuje w tym ostatnio słynnym SOLCU.
    • 30.06.03, 11:19
      Polecam serdecznie dziewczynom z Trójmiasta i okolic. Po pierwsze super
      szpital, po drugie poród do wody to cudowne przeżycie, po trzecie siostra Ulka
      to cudowna osoba. Nie wiem czy można ją wynająć do porodu ale jeśli na nią
      traficie to bądźcie pewne będzie dobrze!!

      Buziaki
      Asia z Gdyni
    • 01.07.03, 14:52
      Mogę polecić Edytę Dzierżak - Postek ze szpitala na Żelaznej. Szczególnie
      chciałabym podkreślić fakt, że Edyta szybciej niż mogłam się spodziewać i
      szybciej niż ja sama odczułam taką potrzebę, zadecydowała o zakończeniu porodu
      cesarskim cięciem - wiem że powszechna jest opinia o dążeniu do naturalnego
      produ na Żelaznej również kosztem zdrowia matki i dziecka. W moim przypadku nie
      sprawdziło się to. Moje dziecko było rownież bez problemow dokarmiane (po palcu
      strzykawką), ale na każdą moją prośbę! Dodam jeszcze, że moja ciąża nie miała
      wskazań do CC poza tym, ze pierwsza zakończyła się CC. Okazało się że moja
      córcia była owinięta pępowiną - ale cc odbyło się na tyle wcześnie, że nie było
      żadnych problemów 10 PKT! (Mój synek na cudownym Solcu dostał 5, po kilkunastu
      godzinach porodu, urodzony w zamartwicy, bo jakoś nikomu nie przeszkadzało moje
      wycie. Gdyby przeszkadzało, może wczesniej ktoś by mnie uciszył i zrobił
      cięcie... Widziałam tam dziewczyny z wylewami na twarzy po udanych 17
      godzinnych próbach porodu naturalnego...Kilka miesięcy temu lekarka, cudowna
      pani S zaproponowała mojej przyjaciółce pojedynczą salę za 100 zł za dobę.
      Kiedy ta naiwna próbowała (po wypisie na własną prośbę - pani S nie było na
      dyżurze - odnaleźć kasę, gdzie mogłaby uiścić najadła się wstydu, widząc
      rozbawione i zdziwione twarze innych lekarzy i pielęgniarek). A jak powstanie
      wątek o łapókach, to chętnie się dopiszę na temat Solca.
    • 02.07.03, 12:57
      Witam,
      Polecam Krystynę Srebrnicką ze szpitala Narutowicza w Krakowie.
      Świetna kobieta, z wieloletnim doświadczeniem położna. Rodziłam dosyć długo bo
      10 godz. i baaaaaardzo mi pomogła bo, długo miałam rozwarcie na 2 palce, a jak
      się później okazało moja córcia rodziła się z rączką przy twarzy.

      Pozdr,
      Edyta i Kaja (15 m-cy)
    • 04.07.03, 11:17
      Ja w przeciwieństwie do pierwszej wypowiedzi z całego serca odradzałabym
      położną Jakubowską z Karowej. "Dzięki" niej wspominam mój poród jako koszmar.
      Gdy tylko trafiłam na porodówkę, przebiła mi pęcherz płodowy bez pytania mnie o
      zgodę (!!!). Dopóki do szpitala nie przyjechał mój mąż przez cały czas na sali
      byłam sama. Gdy powiedziałam, że mam potrzebę pójścia do łazienki, kazała mi
      czekać, aż łaskawie rozpakuje cały "osprzęt" do porodu. Załuję, że nie musiała
      po mnie sprzątać... Kilka razy zdarzyło się jej powiedzieć "co się pani tak
      drze?". Po porodzie zostawiła mnie i Zosię samą, wróciła po godzinie z
      pretensjami, że nie karmię dziecka. Pomogła mi przystawić dziecko. Zle to
      zrobiła i przez naście dni musiałam walczyć z małą o prawidłowe jedzenie.
      była bardzo niesympatyczna i opryskliwa.
      Mam nadzieję, że tego typu historie ą rzadkością.
      Pozdrawiam.
      Aga
    • 04.07.03, 18:08
      Witajcie,
      Miesiąc temu urodziłam mojego pierwszego synka z Agnieszką Pilaszek w szpitalu
      na Zelaznej. Agnieszka w czasie porodu stworzyła bardzo miłą i ciepłą
      atmosferę, dzięki niej czulam sie bezpieczna. To bardzo kompetentna położna, z
      dużym doświdczeniem i naprawde bardzo mi pomogła. Cały czas była przy mnie i
      wspierała mnie i mojego męża w tych trudnych chwilach. Podpowiadała jak mam
      się zachować i doradzała co będzie lepsze w danej chwili porodu. Dodawała
      otuchy, była dla nas wielkim wsparciem. Najwspanialszym momentem porodu była
      chwila, kiedy Agnieszka położyła mi mojego synka na mojej piersi.
      Gdyby wszystkie położne tak bezinteresownie i z wielka odpowiedzialnością
      podchodziły do swojej pracy, nie czytałabym o ciężkiej pracy położnej tak
      niemiłych tekstów.
      Jeśli ktoraś z Was bedzię rodzić na zelaznej to polecam Agnieszke Pilaszek!!!
      Monika
      • 20.08.04, 15:25
        Też rodziłam z p. Agnieszką Pilaszek -- niesamowita kobieta. uwzględniła wszystkie moje prośby (prosiłam aby chroniła krocze i zrobiła to smile a także o możliwość parcia m.in. w pozycji kucznej -- nie narzucała pozycji tylko je proponowała i gdy były nieefektywne bez problemy zgadzała się na zmianę). była niesamowicie spokojna, wyrozumiała i cierpliwa (mój mąż pod wpływem stresu bywał nieznośny wink. poród nie nalżal do prostych i szybkich -- odeszły wody, nie było żadnej akcji skórczowej przez 5 godzin a potem skórcze były za słabe, więc trzeba było podać oksytocynę)Dzięki niej 13.08 o 5.15 przyszła na świat moja coreczka - Irenka. Bardzo jesteśmy (wraz z mężem) wdzięczni za poprowadzenie naszego porodu
        • 30.07.05, 15:19
          Bardzo prosze o namiary na dobre położne z Karowej - chciałabym się umówić na
          indywidualną opiekę....
          --
          Maleństwo
          • 20.08.05, 11:55
            czy moglabys sie podzielic tymi namiarami na polozne z Karowej. Ja tez szukam.
            Dziekismile
            • 29.08.05, 23:39
              Podawałam już (inne dziewczyny też) -WYSZUKIWARKA : karowa położna (wystarczy
              wpisać i wyświetli Ci się sporo linków).

              • 13.08.06, 11:20
                POLECAM AGNIESZKE ZGIET
                • 28.09.06, 15:21
                  Wlasnie chodze na szkole rodzenia do Agnieszki Zgiet i musze przyznac ze nie
                  zrobila na nas najlepszego wrazenia. Czy moglabys powiedziec cos wiecej o niej.
                  Zastanawiamy sie jeszcze nad Ania Gorsiak i Agnieszka Mucha. Czy moze udalo Ci
                  sie poznac tez te polozne?
                  • 20.10.06, 12:32
                    Pani Agnieszka Mucha była na jednej ze zmian podczas mojego porodu 52h i jest
                    bardzo miła, troskliwa i delikatna-jeśli chodzi o badanie
          • 30.04.07, 16:48
            Szczerze polecam cudowną położną p. Agnieszkę Muchę z Karowej.
            Umawialiśmy się z nią na poród rodzinny, ale szczęśliwie (dzięki Dobremu Bogu)
            trafiliśmy z porodem akurat na jej dyżur i nie wzięła od nas złamanego grosza.
            Doświadczona, kompetentna, fachowa, do tego super atmosfera, wspólna radość,
            pomoc, delikatność, nawet ochrona krocza (choć nie prosiłam).
            Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
            Anioł, nie kobieta.
          • 10.08.07, 13:39
            Polecam Kasię Leniarską, pomogła mi urodzić na Karowej w maju.
            Dzięki niej moje dziecko jest całe i zdrowe. Po 15 godzinach porodu,
            ciągłych spadkach tętna dziecka, zaczęła sugerować lekarce cesarkę,
            ponieważ nie było postępu porodu w drugiej fazie. Lekarka chciała
            ryzykować i czekać, że może jednak dziecko wstawi się i samo się
            urodzi. Dzięki interwencji pani Kasi, moje dziecko urodziło się
            tylko z niewielkimi objawami niedotlenienia. Dziś, po wysłuchaniu
            wielu pediatrów i rehabilitantów (m.in. z Centrum Zdrowia Dziecka i
            Szpitala na Niekłańskiej) wiem, że uratowała jeśli nie życie to
            zdrowie mojego dziecka, że przedłużenie porodu mogło mieć tragiczne
            skutki.
            Była skuteczna przez cały poród. Na wszelkie sposoby pomagała
            uśmierzyć mój ból (poród był indukowany żelem i oksytocyną - żadnych
            skurczy, tylko jeden ciągły ból). Ponieważ szyjka macicy nie była
            gotowa do porodu, dla dobra mojego i dziecka starała się
            przyspieszyć akcję porodową, masując m.in. szyjkę (w znieczuleniu).
            Kiedy nie była potrzebna, wychodziła ale wracała natychmiast, gdy
            spadało tętno dziecko. Chciałoby się powiedzieć żartobliwie "czujna
            jak ważka". Traktowała mojego męża z szacunkiem, rozumiała, że się
            bardzo denerwuje komplikacjami. Po porodzie odwiedziła mnie na
            położnictwie i odwiedzała moje dziecko na iomie. Zapłaciliśmy za jej
            opiekę przy porodzie w kasie szpitala, sama nic nie chciała w
            zamian, a byłam bardzo absorbującą pacjentką. Podziękowaliśmy jej
            ale mam niedosyt, mam wrażenie, że powinniśmy jej dziękować co
            dziennie za to co zrobiła i jaka była.
    • 05.07.03, 15:25
      Toruń się kłania!!! Tylko i wyłącznie JANA WORONIECKA (Szpital na Bielanach,
      oddz. zakaźny)
    • 07.07.03, 20:51
      A jeśli któraś z Was planuje rodzić w Gliwicach na Kościuszki, to z całego serca polecam IWONKĘ FRANAS. Najcudowniejsza położna pod Słońcem!!!
      Już myślymy o nastepnym dzieciątku i będziemy rodzić TYLKO z nią!
      PS.Pani Iwonka preferuje wszystko co naturalne jeśli chodzi o poród a poza tym jako pierwsza w tym szpitalu odebrała poród w wodzie!
      --
      "Poranek zwiastuje jaki będzie dzień, a dzieciństwo-dorosłe życie!"

      Ania mama Julka 21.10.2002
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6068612
      • 09.07.03, 22:22
        Ostatnio,czyli miesiąc temu rodziłam swoją pierwszą córeczkę Kasię.wybralismy z
        mężem szpital przy ulicy Żelaznej,tak polecany przez wszystkie moje
        koleżanki.Wszystko się sprawdziło, było super.Trafilam na super polozną ,którą
        polecam wszystkim Asię Szeląg .Bardzo kompetentna osoba, stwarza super
        atmosfere,zawsze getowa do udzielenia pomocy.Gorąco polecam, dzieląc się jej
        numerem telefonu 608405029
        • 11.07.03, 14:49
          Polecam z całego serca położną p. Wiesię Domin z Pyskowic k/Gliwic.
          Osoba która ma powołanie to tego aby dzielić z rodzicami tak wzruszającą chwilę
          jaką jest przyjście na świat dziecka! Jest bardzo wesoła ( co pomaga w
          stresujących chwilach), życzliwa, przez cała akcję porodową puszcza łagodna
          muzykę, masuje, rozwesela a przy tym cały czas jest czujna. Ja oraz wszystkie
          moje koleżanki które z p. Wiesią rodziły były zachwycone. Cały poród wspominam
          bardzo ciepło ( rodziłam 5 m-cy temu, a pierwsze dziecko 8 lat temu), jak tylko
          słyszę melodie puszczaną przez p. Wiesię odrazu wspominam cały poród i łezka mi
          się kręci.
          Jeżeli ktoś chce dowiedziec sie czegoś więcej proszę do mnie napisać
          iwcia30@tlen.pl
          pozdrawiam wszystkie mamuśki
          iwona
          • 15.07.03, 20:13
            podpisuje się pod tym postem przysłowiowo rękami i nogami. Rodziłam z Wiesią i
            mimo że to 16 godzin do teraz jak słysze melodie z Twin Peaks to od razu mam
            poród przed oczami i nie jakieś koszmarne obrazu męki i cierpienia ale
            uśmiechniętej Wiesi, spokojnego mojego męża (co nie często jest spotykane na
            końcówce porodu u panów) a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa które
            dawała mi jej obecność. Wszystkie polecenia które dawała były w formie rady i
            zawsze pomagało. Zawsze wiedziała jak mi ulżyć w bólu i nie środkami medycznymi
            ale masażem i muzyką. Jak mogę komuś ze szczerego serca polecać położną to
            zawsze i wszędzie ją i nie dla tego że ja z nią rodziłam ale dlatego że każda
            dziewczyna czekała z porodem na nią, nawet jak jej się bóle zaczeły w nocy to
            cicho siedziała bo wiedziała że Wiesia będzie rano. To chyba samo świadczy o
            jej stosunku do rodzących dziewczyn.
            Polecam Wiesie Domin z całego serca.
            Pozdrawiam ciepło wszystkie przyszłe mamusie i ich maluszki.

            Joasia z 10 miesięcznym Bartulem

            PS więcej informacji na priva joasiaz@poczta.fm
            • 06.11.03, 20:07
              Dzieki dziewczynom z powyzszych postow ja tez rodzilam z pania Wiesia Domin 2
              tygodnie temu. Uwazam, ze jest wspaniala osoba. Dzieki niej porod bede
              wspominac bardzo milosmile Polecam z calego serca1
              Jaskierek i Kacperek
              • 06.12.04, 16:31
                Zgadzam sie na calej lini z wami,chociaz ja nie rodzilam z Pania Wiesia bo
                wlasnie byla zmiana dyzuru,ale wiem ze jest super.Ja moge polecic rowniez pania
                Sylwie nazwiska nie pamietam,ale naprawde super babka z poczuciem humoru.A tak
                wogole to polecam szpital w Pyskowicach ,czysto,pokoje 2
                osobowe,telefon,prysznic,mila atmosfera i fachowa pomoc.
                • 15.04.05, 11:04
                  Ja również gorąco polecam panią Wiesię Domin, cudowna, ciepła z prawdziewą
                  misją. Ona żyje tym co robi. Dzięki niej do końca czekałam na poród w domu, a
                  do szpital przyjechałam w ostatniej chwili (zaoszczędziła mi stresu
                  szpitalnego), cały czas była ze mną w kontakcie telefonicznym i mówiła mi co
                  mam robić. Wcześniej kilka razy odwiedzałam ją w szpitalu, gdzie mnie badała i
                  również dawała zalecenia co do postępowania aby jak najlepiej przygotować się
                  do porodu. W czasie porodu cały czas uśmiechnięta i pomocna, ani na chwilę nie
                  zostawiła mnie samej sobie. Dzięki niej mój mąż również był spokojny. Po
                  porodzie kilka razy odwiedziła mnie w pokoju (poza obchodem) aby zapytać o
                  samopoczucie. Nadmienię jeszcze, że mój poród odbierała poza swoim dyżurem,
                  specjalnie przyjechała do szpitala mimo, że wcześniej spędziła w szpitalu dwie
                  doby.
                  • 18.04.05, 21:55
                    Ja polecam P.Monikę Stępińską ze Szpitala Bielańskiego.pełen
                    profesjonalizm,ciepło.Było super!!!
                  • 04.06.06, 20:02
                    Chciałam zapytać, ile trzeba zapłacić za taki specjalny przyjazd poza dyżurem?
                  • 08.09.10, 14:46
                    Witam,

                    czy ktoś ma namiary na panią Wiesię Domin? Ile w chwili obecnej płaci się położnej, jeśli jest wyłącznie do naszej dyspozycji?

                    z góry dziękuję smile
              • 20.04.05, 16:34
                jaskierus napisała:
                > Dzieki dziewczynom z powyzszych postow ja tez rodzilam z pania Wiesia Domin 2
                > tygodnie temu.

                Bardzo proszę o informację, czy z p.Wiesią można rodzić w szpitalu gin-
                polożniczym w Gliwicach, czy tylko w szpitalu Pyskowicach?
                Proszę tez o namiary na tą panią położną. Oraz o informacje na temat kosztów
                porodu rodzinnego z zamawiana położną.
                Pozdrawiam

          • 14.09.05, 14:39
            3,5 miesiąca temu urodziłam w szpitalu w Pyskowicach moją córeczkę. Oczywiście
            z kochaną p. Wiesią Domin. Jest przecudowna, przeopiekuńcza... Nie wyobrażam
            sobie bez niej porodu. Polecam panią Wiesię wszystkim dziewczynom, które chcą
            rodzić w tym szpitalu.
            Pozdrawiam panią Wiesię i wszystkie przyszłe mamusie smile

            Asia i Kingusia
            • 28.10.05, 12:59
              Ja miesiąc temu równiez rodziłam w Pyskowicach. Trafiłam na połozną P. Iwonę
              Ledwoń. I muszę powiedzieć, że pomimo, iż nie mam innych doświadczeń z porodu,
              nie wyobrażam sobie lepszej opieki i prowadzenia porodu niż przez P. Iwonę.
              Pani Iwonką jest bardzo miłą i ciepła osobą, ale potrafila zdycyplinować mnie
              przez te kilka godzin, tak, że poród przebiegł bardzo sprawnie. Czułam się
              bezpecznie i wspominam poród bardzo dobrze. Jeżeli miałabym wybierać jeszcze
              raz, na pewno zdecydowałabym się na P. Iwonę. Polecam każdemu, kto wybierzez
              szpital w Pyskowicach. Najwięcej opinii ma P. Wiesia Domin, ale tam pracują też
              inne bardzo dobre położne. Ja trafiłam na znakomitego fachowca. Jeszcze raz
              polecam i dziękuję.
              • 27.12.05, 15:09
                Jestem dopiero w połowie ciaży, ale już mam nieco wyrobione zdanie nt położnych
                środowiskowych. Ciąże moja prowadzi lekarz z radanmedu i tam własnie spotkalam-
                a raczej to ona-pani Agnieszka Milińska-mnie "wyłowiła".Od pierwszych tyg ciązy
                zaopiekowała się mną poprzez przeprowadzenie szczegółowego wywiadu, za kazdym
                razem gdy jestem w poradni pyta mnie o samopoczucie, dostarcza sukcesywanie
                różne materiały (broszury,cd, próbki produktów)dot ciąży, porodu i opieki nad
                maleństwem.Czuje się bezpiecznie, gdy wiem, ze do pani Agnieszki mogę zadzwonić
                z każdym zapytaniem i uzyskam fachową pomoc. Wszystkim życze takiej położnej!
              • 28.01.06, 13:24
                To prawda,że trzeba wymienić jedną położną lub zmianę gdzie sie rodziło,a
                czasem chce się wymieniac wszystkie ,bo wszystkie na to zasługują.Ja rodzilam w
                Gliwicach,na zmianie przemiłych położnych IZY i JOLI,ale ich koleżankom też
                należą sie słowa podziękowania za całoksztalt..Wszystkim polecam ten szpital w
                GLIWICACH i wiem ,że moje następne dziecko tam się bedzie rodzilo.jesli ktos ma
                do szpitali zastrzeżenia to myślę,że nie ma takiego miejsca na ziemie,gdzie
                dałoby się dogodzić wszystkim.Ja jestem bardzo zadowolona i moje znajome też.
              • 25.02.06, 21:37
                Gdybym miała rodzić po raz trzeci to wybrałabym położną Iwonę Ledwoń.
                Była przy mnie dwa razy, 6 lat temu gdy rodziłam córkę i pół roku temu przy
                narodzinach synka. Od tamtego momentu moje dzieci mają nową ciocię ,która
                pomogła im bezpiecznie przyjść na świat.Odpowiedzialność, zaangażowanie,
                profesjonalizm idą w parze z ciepłem, troską i ogromną życzliwością.Szczególnie
                podziękowania należą jej się za Kostka, który nam spłatał figla a ona to
                wszystko wyprostowała. Jest najwspanialsza.Zresztą trudno wyrazić słowami to
                jak wiele się zawdzięcza drugiej osobie.
              • 22.08.06, 12:35
                Ja też rodziłam w Pyskowicach,synka urodziłam 09.08.06 tydzień po terminie.
                Mój poród odbierała p.Wiesia Domin i wszystkim ją gorąco polecam.Dzięki niej
                mój poród trwał tylko 5,5h i nie byłam nacinana.Miałam z nią kontakt
                telefoniczny jeszcze przed porodem,co dało mi duży komfort psychiczny,mniej się
                bałam.Zgadzam się,że wszystkie pracujące tam położne są bardzo miłe.
                Jednak ja gdybym miałam znów rodzić to tylko z nią.
                Jeśli macie jakieś pytania napiszcie do mnie na adres agam1980@gazeta.pl
                Pozdrawiam i jeszcze raz polecam.

                • 22.07.13, 21:15
                  WITAM WSZYSTKICH PO KILKU LATACH OD MOJEGO OSTATNIEGO POSTU.
                  RODZIAŁM PONOWNIE W 2010 ROKU U RÓWNIEŻ Z WIESIĄ DOMIN.
                  PODTRZYMUJE WSZYSTKO CO NAPISAŁAM W 2006R.DRUGI PORÓD TRWAŁ TYLKO 4,5H,ZACZĘŁAM RODZIĆ W NOCY ,JEDEN TELEFON DO WIESI I JUZ JECHAŁA DO SZPITALA.ZAWSZE BĘDĘ JA POLECAĆ,TO NAJLEPSZA POŁOZNA NA ŚWIECIEsmile
                  JEŚLI MACIE PYTANIA PISZCIE DO MNIE NA ADRES biedrona1980@tlen.pl
                  pozdrawiam
              • 20.11.12, 22:04
                W moim przypadku "położna" Iwona Ledwoń okazała się koszmarem! Nigdy w życiu nikomu, żadnej rodzącej kobiecie, najgorszemu wrogowi nie poleciłabym jej. To jak mnie potraktowała, było koszmarem. Prawie doprowadziła do tragedii. Ignorowała mnie, a kiedy zaczęłam rodzić na korytarzu, była wielce zdziwiona, że to już. Dobrze, że o 8 była zmiana położnych, bo nie wiem co by było.. Nawet nie chcę myśleć. Kiedy słaniałam się na nogach, siedziała i piła kawkę.
                Cały czas chce tylko więcej pieniędzy...
                • 26.01.13, 22:06
                  Zupełnie nie zgadzam się z powyższą opinią! Rodziłam z Panią Iwoną Ledwoń dwa razy. Jest to osoba w pełni profesjonalna. Ma ogromną wiedzę merytoryczną oraz doświadczenie. Zarówno podczas jednego jak i drugiego porodu była w pełni zaangażowana i empatyczna. Mówiła mi co mam robić, jak oddychać itd. Nikt nie zostawił mnie bez opieki podczas porodu. Pani Iwona była na każde moje zawołanie. Czułam się przy niej bezpiecznie. Mogę polecić tą położną z czystym sumieniem każdej przyszłej mamusismile
                • 26.05.13, 08:25
                  Nie zgadzam się z opinią tej Pani, zapraszam do opisu moich doświadczeń z Panią Iwoną(w osbonym wątku), jestem przekonana, że osób, które podzielają moje zdanie jest bardzo dużo, kilka z nich osobiście znam. Osobiście mogę tylko powiedzieć, żę osoby , które będą rodzić w Pyskowickim szpitalu na zmianie Pani Iwony będą mogły liczyć na fachową, kompetentą pomoc i będą rodzić w bardzo przyjaznej atmosferze. Pozdrawiam Wszystkich, którym Pani Iwona pomogła, jak i samą Panią Iwone.
                  • 24.05.14, 21:36
                    chyba sobie żartujecie z tymi komplementami pod adresem w/w Pani. podzielam opis, nikomu nigdy nie życzę a w szczególności gdy któraś pierwszy raz rodzi.
                    wręcz traumatyczne przeżycia to od tej Pani zależało kiedy jej się chciało podejść do rodzącej, krzyki prośby nic. stała i śmiała się popijając kawkę w kanciapie. koszmar!
                    cięcie ból, szycie ... na przechodzącym znieczuleniu dajcie spokój.. urodzić łożysko eh po takim podejściu chcę się nie mysleć o kolejnej ciąży... te wspomnienia zostają na całe życie, bezradność w ogromnym bólu, przerażenie to naprawdę wraca ze łzami w oczach... pytania milion pytań między skurczami partymi czy wszystko w porządku czy oddycha dlaczego tak długo przez kanał rodny i nieustanne prośby żeby nie odchodziła... kilka tekstów mogę zacytować: " możemy sie zamienić miejscami, jeżeli potrafi Pani szyć", "nie moja wina,że sie Pani drze zamiast przeć" przy skurczach partych: "nic nie widać więc na co mam czekać" i przyszła jak było główkę widać co przypadkowo zauważyła kobieta przechodząca po sali ... skandal jeszcze niech minie trochę czasu, te emocje... i zastanawiam się nad oficjalną skargą... tacy ludzie nie powinni zajmować takich stanowisk
      • 28.01.06, 13:17
        Dołączyć chcę do tej list dwie super płożne z którymi się spotkałam w tym
        szpitalu.To P.IZABELA JAWORSKA i JOLANTA CHOCHLA.Życzę wszystkim takich
        pomocnych osób jak one. Wiem z relacji innych pacjentek,że nie tylko ja jestem
        nimi zachwycona ale i wiele kobiet wspomina właśnie dziękim nim dobrze swoje
        porody.Moja koleżanka kilka lat temu rodziła swoje dziecko w wodzie też na
        zmianie tych Pań i wszystkich do tego namawia.
        • 18.04.06, 19:18
          dołaczam się do tej wypowiedzi, rodziłam z p. Jolą Chochlą, cudowna kobieta,
          poród wspominam jako wspaniałe przeżycie właśnie dzięki niej. Polecam
          wszystkim. Gdyby ktoś chciał do niej numer telefonu(można się z nią umówić
          prywatnie na poród)to chetnie się podziele.
          --
          mój synek
          • 28.04.06, 12:12
            W pełni się zgadzam! Też była przy narodzinach u nas.Nie wyobrażam sobie ,że
            można mieć lepsze wsparcie i pomoc.Z opowieści innych znajomych wiem,że wiele
            ludzi jest zachwyconych.Specjalistka w każdym calu,cierpliwość i kultura!
      • 27.12.12, 18:08
        Polecam położną z Gliwic panią Iwonę Franas! Rodziłam z nią we wrześniu i poród wspominam bardzo dobrze. Jest naprawdę profesjonalna a przy tym ciepła, serdeczna i z poczuciem humoru.
    • 10.07.03, 12:54
      czy nie ma nikogo kto moglby polecic kogos z Polnej w Poznaniu. Termin mam za 2 tygodnie a tu sezon urlopowy.
      Pomocy!!!
      Agnieszka
      • 15.07.03, 15:12
        no wlasnie,mam podobny problem, wszyscy pisza o Warszawie, Katowicach,
        Krakowie, ..... a moze jakas super polozna znajdzie sie rowniez w Ostrowie
        Wlkp.
        Na pewno kogos znajdziesz!!! zycze powodzenia i glowa do gory!!!!
        • 05.08.03, 11:03
          Ja rodzilam w Raszei i moge polecic super polozna Aline Szarlej. B. mi pomogla,
          doradzala jak oddychac, jaka pozycje przyjac itp. Bez niej bym nie urodzial (no
          i bez mojego meza)

          Ja umowilam sie z nia wczesniej na porod spotkalysmy sie kilka razy. Na prawde
          ja polecam!!!
          • 27.12.05, 20:27
            Rodziłam w Raszei w 10 2004- p.Alinę też wspominam bardzo dobrze, choć nie
            znałam jej wcześniej, nie umawiałam się z nikim itd. A nockę położne miały
            wtedy ciężką- 7 czy 8 porodów tylko w nocy przy średniej w tamtym czasie 2-3 na
            dobę...
        • 05.08.03, 11:04
          Uzupelnienie: Szpital im Raszei jest oczywiscie w Poznaniu!smile)
      • 25.02.06, 21:23
        Agnieszko, ja rodziłam na Polnej 21 września z położną Małgorzatą Pięt. Ona jest
        tam oddziałową. Bardzo fajna, konkretna babka. Czułam się naprawdę bezpiecznie.
        Wiedziałam, że ta kobieta wie, co robi i pomoże mi urodzić jak tylko się da
        najlepiej. Ta przyjemność kosztowała, ale było warto. Pozdrawiam, trzymam
        kciuki. Gosia
    • 21.07.03, 11:14
      Pani Wiola Gwiazda z MAdalinskiego.
      Dzieki jej pomocy porod to niezapomniane przezycie.
      Przestalam sie bac i jak bede znow w ciazy to napewno p. Wiola odbierze moje
      kolejne dziecko.
      Pozdrawiam.
      Mama Martynki
    • 22.07.03, 21:02
      Wielkie doświadczenie, pewność tego co robi i tego co mówi, niezwykła
      delikatność, gdy nasza córka dopiero co wyszła na świat - zostawiła nas samych
      abyśmy mogli zażyć intymności, opatrzenie mojego pęknięcia niezwykle fachowo
      przez Nią zrobione, poród miał być z założenia bardzo trudny przynajmniej ze
      strony psychicznej, moje łożysko przez ostatni miesiąc ciąży było niewydolne a
      dziecko przez to mogło mieć szereg różnych chorób ... Ona nie dawała mi o tym
      nawet pomyśleć i tak też się stało nasze Maleństwo jest już z nami i na
      szczęście całe i zdrowe. Jestem Jej niezmiernie wdzięczna !!! I nawet chcę mieć
      drugie może nawet trzecie dziecko odbierane tylko przez Nią.
      Polecam Ją przyszłym Mamom - EDYTA DZIERŻAK-POSTEK ZE SZPITALA ŚW. ZOFII W
      WARSZAWIE
      • 28.10.04, 17:18
        EDYTA DZIERŻAK-POSTEK!!!!! Żelazna.
        Wspaniała położna, rodziłam z nią 2 razy, planujemy trójkę, więc trzecie tylko
        na Żelaznej i tylko z Edytą! Kompetentna, bardzo doświadczona, ciepła osoba.
        Spokój, opanowanie, a jednocześnie umiejętność pokierowania porodem. Po prostu
        wykonuje się jej każde polecenie, bez sprzeciwu - duży autorytet. Jej mąż jest
        anastezjologiem i mnie znieczulał, mieliśmy poród podwójnie rodzinny smile)))
        Miałam do niej 100% zaufania. Takim zaufaniem nie obdarzyłam nigdy żadnego
        lekarza.
        Edyta Dzierżak!!!
      • 28.10.04, 17:25
        Też rodziłam z Edytą. Powiedziała mi, że jest regułą to, że każda rodząca z nią
        pacjentka, czy może bardziej każda para, potem do niej wraca przy kolejnym
        porodzie. Ja zamierzam wrócić też smile)
        Edytę Dzierżak poleciła mi inna położna z Żelaznej, Ula Puzyna, do której
        chodziłam na zajęcia szkoły rodzenia. Chciałam rodzić z Ulą, bo jej ufałam, ale
        ona z racji trójki dzieci nie umawiała się wtedy na indywidualną opiekę. I
        poleciła mi naszego Anioła - Edytę. Naprawdę uważam, że to Anioł, dobry duszek
        i nie wiem co jeszcze.
        Podpisuję się pod poprzednimi wypowiedziami i dodaję jeszcze to, że szycie w
        wykonaniu Edyty to arcydzieło. To plastyka, Nie zostaje najmniejszy ślad. zero
        blizny.
        polecam, polecam, polecam!
    • 25.07.03, 21:20
      Ja polecam położną z SOlca, która zjawia sie ajk anioł ponad rok temu, gdy już
      zaczynałam drugą dobę bez dzidziusia... ZJawiła się jak królewna z blond
      warkoczami i wyglądała jak dziewczynka a pomogła mi baardzo- psychicznie i
      fizycznie. Byla owtarta na moej potzreby, pomysly (ze np nie chce ktg tylko pod
      prysznic, ze chce wylaczyc swiatla itd)... przejęła się ze trafilismy do
      szpitala, choc bylismy przyszykowani do proodu domowego i cały czas podpytywala
      męza jak chcielismy zeby było i wtedy np właczała nam muzykę, przytargała
      magnetofon, potem wielką machinę do robienia wiatru, bo był upał... ach.. gdyby
      nie ona..
      NIe apmietam anzwiska,a le an imię miala Sylwia, no i ten wygląd anielski...smile)
      pzodrawiam
      cleo
      • 27.07.03, 22:50
        Zastanawiam się ile z tych położnych trafiło się paniom z urzędu, bo takie
        umówione wiadomo, że będą się starały, w końcu biorą za to pieniądze.
        Druga sprawa czy ktoś ma namiar na położne, które przyjmują porody w domu?
        • 07.08.03, 22:28
          Hej ja mialam 'z jurzedu" smile chodzi ci o to, ze z przypadku, tak? To mysmy tak
          mieli. Bo ja mialam rodzic w domu (z pania Irena Chołuj- jakbyc o to mam
          namiary), a trafilamw nocy na Solec i ta moja polozna przyszla po prostu na
          swoj dyzur i trafila na mnie i dzieki Ci Bożę za to smile)
          pozdrawiam
          cleo
          • 25.08.06, 16:36
            jakbym mogla prosic o namiary na p. Choluj to byloby super
            • 19.09.06, 14:08
              Hej
              przypadkiem tu weszlam, a Ty pytasz mnie,ktora pisala post 3 lata temuwink
              nie wiem, gdzie mam namiary na pania CHoluj, to bylo wieki temusad ale wiesz co?
              spytaj w Fundacji Rodzic po Ludzku- od nich miałam namiarysmile
              cleo
              --
              www.romantycznie.com
              www.zakladka.blog.pl
        • 15.11.05, 10:28
          szukam poloznej ze Starynkiewicza-porod bede miala maj

          prosze o odzew
          Pozdrawiam,
          A
      • 29.07.03, 11:24
        Ja też rodziłam na Solcu bez opłaconej położnej. Mój poród odbierała przemiła
        młoda osóbka! (wyglądała młodo, ale w metrykę jej nie zaglądałam). Pamiętam,
        że ma na imię Ania. Nazwiska niestety nie zapamiętałam. Jest śliczną
        blondyneczką z zadartym noskiem. Anioł, nie człowiek. Jeśłi traficie na jej
        dyżur, możecie czuć się bezpieczne!
      • 20.08.03, 14:29
        Ja również trafiłam na położna z urzędu i jestm baaardzo zadowolona smile Pani
        nazywa sie Agnieszka Juszczak i jest rewelacyjna, bardzo konkretna, wiele
        radzi, poleca różne pozycje do przyjmowaia w czasie skurczu (aby główka sie
        sprawniej zsuwała) zresztą bardzo skuteczne, jest cierpliwa. Naprawdę super!!!
        Była przy nas równiez druga połozna ( też z urzędu) Małgosia Borowa (razem
        miały dyzur)non stop usmiechnieta, bardzo pozytywna osoba. Zauważyła ze nie
        mam wody (poród zaczął się dość szybko i nie pomysleliśmy o tym)Małgosia
        zaproponowała swoją smile - Bardzo dziekuje tym dwóm Paniom za wspaniale
        przeprowadzony poród, opiekę! Polecam wszystkim rodzącym na Solcusmile
      • 23.08.03, 19:22
        > NIe apmietam anzwiska,a le an imię miala Sylwia, no i ten wygląd
        anielski...smile)

        Cleo, dokładnie wiem, o kim mówisz. Ta sama położna była przy moim pierwszym
        porodzie w sierpniu 2001. Długi blond warkocz, bardzo ładna, wygląda jak
        dziewczynka. Ale niezbyt miło wspominam:
        Przy badaniu bardzo mnie bolało, więc jęknęłam, a ona na to do koleżanki:
        - Jak się rodzi to musi boleć,a jak ja badam to zawsze boli.
        Nie jest to trafny tekst przy rodzącej, która ma zaufanie do położnej, że zrobi
        wszystko, aby oszczędzić jej cierpień.
        Ale jeszcze gorsza była niejaka Dorota. Mówiła, że ma na mnie uczulenia i że ją
        denerwuję, bo za długo rodzę (19 godzin męćzarni). Podawali mi koszmarne ilości
        oksytocyny przez 8 godzin i dziwili się że nie chce działać.

        Drugi poród był fantastyczny tylko dzięki p. Hani Wroniewicz z MSWiA (przyjmują
        bez problemu z Mazowieckiej Kasy Chorych)!!!
        Poród miał ten sam przebieg co pierwszy. Miałam te same problemy z rozwarciem i
        przy 10 cm zanik skurczy. Oksytocynę podała tylko aby wesprzeć skurcze parte.
        Po 20 minutach parcia było po porodzie.
        JAk będę znowu rodzić, to tylko z p. Hanią!
      • 15.11.03, 13:03
        ja na Solcu też rodziłam i
        mimo że miałam opłacona położną
        p.Krysie Komose
        to przed jej przyjściem opiekowały się mną inne pielęgniarki
        te z dużuru, opieka była taka jakby to one dostawały za to pieniądze,
        Nie moge powiedzieć ani jednego złego słowa,
        Na Solcu opieka jest super
        • 14.03.04, 20:45
          a co sądzicie o p. Katarzynie Najmark?
          • 01.09.06, 10:40
            miałam rodzić z Panią Kasią Najmark - super kobieta, przyjechała na oddział po
            moim telefonie w środku nocy (mimo, że nie miała dyżuru) - niesety, a może
            stety miałam cc. później opiekowała się mną i przyejchała do domu zdjąć szwy.
            Mam namiary telefoniczne - moge podesłać w razie potrzeby.
            • 27.05.10, 21:48
              mi p.Kasia prowadzila szkole rodzenia - polecam kazdemu, kto tak naprawde chce
              sie wszystkiego dowiedziec. po porodzie przyszla jeszcze do domu pokazac w
              praktyce jak kapac dzieciaczka - od razu mniej sie czlowiek boi smile polecam!
      • 15.11.03, 13:04
        ja na Solcu też rodziłam i
        mimo że miałam opłacona położną
        p.Krysie Komose
        to przed jej przyjściem opiekowały się mną inne pielęgniarki
        te z dużuru, opieka była taka jakby to one dostawały za to pieniądze,
        Nie moge powiedzieć ani jednego złego słowa,
        Na Solcu opieka jest super BEZ DODATKOWYCH OPŁAT!!!!!!!
      • 15.11.03, 13:07
        aha ukłony w strone Pani Krysi Komossy
        profesjonalizm, serce, ciepło
      • 05.01.06, 14:27
        Ja chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia w Szpitalu Praskim w Warszawie. Na
        razie nie zdecydowała, gdzie chciałabym rodzieć, ale prowadzaca mnie ginekolog
        pracowala własnie w tym szpitalu. Niestety, pracowała do stycznia tego roku.
        Obecnie nie "urzęduje" w żadnym szpitalu, jedynie w prywatnej klinice. I mam
        problem, bo wolałabym rodzić tam, gdzie pracuje lekarz mnie prowadzący.
        Oczywiście chciałabym wybrać położną, podobno w Szp.Praskim są 3 bardzo dobre.
        Będę zobowiązana za Wasze opinie. Dzięki. POzdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.