Dodaj do ulubionych

IATROS -Warszawa

19.07.07, 10:03
Urodziłam w Iatrosie. Jest to prywatna klinika w Warszawie (dla
niezorientowanych). Poród oraz cały tam pobyt wspominam wspaniale. No prawie
jak w hotelu wink Miałam mozliwosc zregenerwania sie po porodzie, połozna
zajmowala sie dzieckiem kiedy tylko poprosilam. Szczegolnie w nocy, dostalam
tableteczke przeciwbolowa i nasenna a dzidzia była w pokoju obok, mogłam
błogo sie relaksowac. Poza tym cisza, spokoj, i bardzo wazne- intymnosc!
Wlasny pokoik z łazienką co okazalo sie szczegolnie przydatne do utrzymania
codziennej higieny w pologu. Doprawdy nie żałuje żadnej złotówki tam
zostawionej- dla zainteresowanych - porod SN i dwie doby pobytu -4400.
Serdecznie polecam- naprawde dobrze zainwestowane pieniadze i jezeli kolejne
dziecko to tylko tam!

--
tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20704;93/st/20070601/dt/6/k/2f53/preg.png
Edytor zaawansowany
  • rosal 19.07.07, 11:16
    Rodziłam w Iatrosie w czerwcu i też jestem b. zadowolona.

    fachowa opieka, życzliwe położne które nauczą jak obchodzić się z dzieckiem.
    Spokój, cisza i własnie poszanowanie intymności.

    Miałam robione cc - mała blizna, rozpuszczalne szwy. Pomogli mi szybko dojść do
    formy - po 4 dniach w szpitalu byłam już w zasadzie w pełni sprawna.

    Bardzo sobie chwalę Iatrosa i zdecydowanie nie żałuję wydanych pieniędzy. I
    jestem zdecydowana rodzić tam ponownie.

  • natalia353 19.07.07, 22:10
    ja również rodziłam w Iatrosie w marcu i również jestem bardzo
    zadowolona.Zamierzam mieć jeszcze jedno dziecko i też tylko tam.Zastanawiam się
    jak wygląda tam poród sn ( ja miałam cesarkę)-możesz napisać parę słów o samym
    porodzie? W którym momencie jedziesz?jak długo trwa poród? Czy jakoś pomagają
    czy wszystko toczy się swoim rytmem?Czy można rodzić w dowolnej pozycji?Tak się
    zastanawiam bo bardzo mi się podoba bycie mamą a cesarki można mieć tylko dwie:
    ( tzn podobno można i więcej ale każda następna to już duże niebezpieczeństwo.
  • amamama 20.07.07, 10:27
    Wiec u mnie wygladalo to tak, ze w dniu porodu rano, bylam na wizycie
    kontrolnej i po badaniu doktor powiedzial ze jest juz wszystko w najwiekszej
    gotowosci i moge przyjechac pod wieczor i bedziemy stymulowac porod. A wiec
    pojechalismy najpierw na dobry obiad potem do domku, spakowalam sie, wzielam
    dluga kapiel, nabalsamowalam - (do tej pory balam sie ze nie zdaze, nie bedzie
    meza w domu itp, a tu luz i spokoj). Po czym pojechalismy kolo 18ej do Iatrosa-
    zostalam podlaczona do KTG i kroplowke, po czym wszystko potoczylo sie juz
    bardzo szybko- dostalam skurczy, odeszly wody, szybko dostalam ZZO i po chwili
    mialam juz pelne rozwarcie. Wszyscy byli zaskoczeni bo to moj pierwszy porod. O
    20.50 mała była juz z nami, pojechalam do swojego pokoiku, dr Ostaszewski dodal
    mi jeszcze troche znieczulenia, dostalam lod na krocze i lezalam sobie w moja
    dziecinka karmiac.
    Wiec jak widzisz to bylo prawie jak "cesarka"- umowilismy sie na konkretna
    godzine. Nie wiem wiec dokladnie jak przebiega ta cala procedura gdy
    jedziesz "nagle", trzeba by porozmawiac z dr Ostaszewskim i on cos doradzi, tak
    jak u mnie, poniewaz bylam zdecydowana na SN.
    Jakbys miala jeszcze jakies pytanka to sluze.
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20704;93/st/20070601/dt/6/k/2f53/preg.png
  • anangaa 20.07.07, 12:04
    Witaj, powiedz mi jak wygląda rejestracja tam u nich. Chodzi mi też o to czy
    żeby tam rodzić to ciążę musi prowadzić lekarz stamtąd. Czy jakoś rezerwuje się
    termin porodu ( mi chodzi o cc)bo zastanawiam się czy np. nie okaże się że jest
    brak miejsc i zostanę odesłana( bo i takie opinnie słyszałam) Ogólnie jak to
    wszystko załatwić zeby sobie spokojnie do tego wyznaczonego dnia porodu czekać.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby
    Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • natalia353 20.07.07, 13:28
    to może ja Ci odpowiem bo ja miałam cc-na pewno nikt Cię nie odeśle-jak ja
    rodziłam to było pełne obłożenie więc można leżeć na piętrze-tam są sale do
    spraw urologicznych ( operacje jednodniowe) i w razie czego można się tam
    położyć. Nie musisz prowadzić ciąży u lekarza stamtąd ale na pewno musisz się
    tam zgłosić najpóźniej w 36 tc, zrobić usg u tamtejszego lekarza ( dr
    Turowskiego) i przejść kontrolę u dr stamtąd-polecam prof o trudnym nazwisku na
    L-nie potrafię go napisaćsmile człowiek przemiły, czujesz swię przy nim bardzo
    bezpiecznie. I tyle-umawiasz się na termin i..jak do dentysty-jest
    fantastycznie, może być z Tobą przez cały pobyt mąż i znasz ekipę z którą
    będziesz rodziła a to daje naprawdę bardzo duże poczucie bezpieczeństwa,
    zresztą zarówno prof L jak i dr Ostaszewski są super, dla mnie to było
    niesamowite przeżycie i takie, rodzinne. Polecam gorąco.
  • rosal 20.07.07, 23:05
    Jest dokładnie tak jak pisze natalia smile

    dodam, że ten dr o skomplikowanym nazwisku to prof. leibschang.

    Mnie akurat jak było wiadomo że cc skierowała do niego gin. prowadząca i to on
    umówił mi wszystko w Iatrosie a potem ciął. B. sympatyczny człowiek smile.
    A z dr ostaszewskim umawiasz się dzwoniąc na jego kom - podana na stronach
    iatrosa - lub do recepcji iatrosa - i tam Ci podają kom. do niego.

    powodzenia!

    --
    Kubisławik
  • amamama 20.07.07, 23:55
    Acha, przy pierwszej rozmowie z dr Ostaszewskim zapewne dowiesz sie ze
    Iatros "obsluguje" jedynie donoszone ciaze- czyli po 36 tyg i bez komplikacji.
    Chca uniknac pewnego ryzyka z nimi zwiazanego. A co do telefonu, to
    rzeczywiscie wystarczy komorka Ostaszewskiego. Chociaz czasem odbieral sam
    Ostaszewski nawet jak dzwonilam na recepcje wink
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10722;443/st/20070526/n/Nina/dt/6/k/0f11/age.png
  • anangaa 27.07.07, 15:28
    Super, dziewczyny bardzo Wam dziękuję za informację. Napewno zadzwonię do dr.
    Ostaszewskiego i się umówię. Nie zamierzam powtarzać horroru sprzed prawie 9
    lat i męczyć się z porodem bo jeszcze mnie ciarki przechodzą. Także pozostaje
    tylko prywatna klinika i cc na życzenie ( jedno już miałam to wiem co mnie
    czeka)a Iatros jest jednak sporo tańszy od Damiana. Pozdrawiamsmile
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby
    Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • linnieff 28.07.07, 23:35
    Ja rowniez mam cicha nadzieje dołączyc wkrotce do grona zadowolonych
    zwolenniczek porodu w Iatrosie, u dra Ostaszwskiego. Po dzisiejszej konsultacji
    ginekologicznej tamże, termin porodu (CC ze wskazan medycznych) ustalony został
    na 9 sierpnia (wg OM i CRL z usg z poczatku ciazy termin mam na 23 sierpnia).
    Jesli mlody nie wywinie nam zadnego numeru wczesniej, rzecz jasna smile. Mam
    nadzieje, ze juz niedlugo bede mogla podzielic sie z Wami jak najbardziej
    pozytywnymi wrazeniami z pobytu tam - trzymajcie kciuki smile.
    Czy ktoras z Was rowniez w najblizszych dniach planuje rodzic w Iatrosie?

    Pozdrawiam,
    Karolina
  • anangaa 02.08.07, 20:55
    Byłam dziś w Iatrosie po raz pierwszy. Najpierw na wizycie u profesora o
    nazwisku którego nie mogę zapamiętaćsmile(chce dokończyć prowadzenie ciąży tam)
    Potem była rozmowa z właścicielem Iatrosa dr.Ostaszewskim. Wszystko już wiem i
    jestem mile zaskoczona.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby
    Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • linnieff 06.08.07, 10:33
    Dziewczyny,
    Termin porodu w Iatrosie - jak juz wczesniej pisalam w tym watku - mam
    wyznaczony na najbliższy czwartek, popoludniu (CC). I jakos tak dzisiaj - jako,
    iż magiczna godzina ZERO nadchodzi wielkimi krokami i ja zaczynam za duzo sie
    zastanawiac nad wszystkim - nasuneło mi sie pytanie o ewentualny pobyt mojego
    slubnego ze mna, tamże. Czy faktycznie nie ma zadnego problemu, zeby byl ze mna
    przez caly czas (czyli pewnie ok 4 dni po CC), nie ma problemu z dodatkowym
    łóżkiem dla niego? Czy Wy mialyscie taką asyste w czasie pobytu tamże? Jesli
    tak, to poza ogolnym wsparciem psychicznym w czym najbardziej Wam pomagali Wasi
    Panowie, kiedy najbardziej doceniłyście ich obecność?

    wielkie dzieki i pozdrawiam,
    Karolina
  • marweg25 06.08.07, 11:36
    Tak to prawda nie ma problemów z dodatkowym lóżkiem dla taty. Gorzej z
    jedzeniem, bo musi mieć własne. Mój po prostu zastawiał mnie na kilak godzin w
    ciągu dnia - załatwiał sprawy i przy okazji jadł
    W czym pomaga młodej mamie ?
    1. W odpowiednim ułożeniu oparcia łóżka
    2. Pojeniu malucha ( zamiast położnej - jak ja rodziłam to były straszne upały
    a mały nie chciał piersi
    3. Uczy się obsługo dziecka np. kąpania
    4. Dodaje otuchy mamie i rozwesela ją
    5. Oswaja się z maluchem
  • anangaa 06.08.07, 12:16
    To ja się podłączę z innym pytaniem, może też mi odpowiesz. Ja mam w Iatrosie
    cc na początku października. Powiedziano mi że mam nie zabierać niczego dla
    dziecka bo tam łącznie z ubrankami wszystko dostanę. Jak to faktycznie wygląda,
    wiesz może?
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby
    Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • rosal 07.08.07, 15:16
    A to ja ci odpowiem, ok?
    Nie trzeba niczego zabierać dla malucha - są pieluchy, środki higieniczne,
    kocyki i ubranka. Oczywiście na wyjście trzeba mieć własne ciuchy smile
    Są też koszule dla kobiet, jedyna ich wada, że nie są do karmienia tylko takie
    zwyczajne przez głowę, bez rozcięć - więc rozważyłabym zabranie własnych.

    --
    Kubek
  • marweg25 07.08.07, 15:41
    Też potwierdzam, że nie trzeba niczego zabierać oprócz kosmetyków
    dla siebie. Co do koszul to prawda, że są zwykłe. Pokój masz jednak
    osobny więc to tak bardzo nie przeszkadza. Nawet jak się zdecyduje
    na zabranie swoich to radzę przez pierwsze godziny - do wstania po
    cc używać szpitalnej. Ja tą pierwszą szpitalną koszulę mocno
    poplamiłam krwią właśnie przy pierwszym wstawaniu z łóżka.
  • anangaa 08.08.07, 22:54
    Rosal i Marweg25, dziękuję Wam za odpowiedźsmile A koszulę to
    faktycznie wezmę swoją, choćby na potem. Pozdrawiamsmile
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • inez22 09.08.07, 19:13
    linnieff,dzis rodzi smile choc patrzac na godzine-pewnie jest juz po.
    Podbijam watek,sama mam ustalona cc na 23 sierpnia,jestem ciekawa czy ktoras z Was tez?czy moze jest tu przyszla mama z ktora sie spotkam z iatrosie?

  • inez22 12.08.07, 13:11
    margaretkaaaa napisała:

    > Ja mam juz wyznaczony termin na 28.08, już nie moge sie doczekać!
    ja tez juz odliczam dni smile

    margaretko,szkoda ze masz nastepny tydzien po mnie uncertain
    powiedz mi prosze ciekawosci -skoro wyznaczone masz na 28 to kiedy wypada Ci termin z OM?
    mi wlasnie z OM wypada na 28.08 a jestem umowiona na 23 sierpnia i troche sie boje czy dotrzymam sad
    ale musi tak byc bo dzidzia ine ejst duza i nie mozna wczesniej..

    Dzis dzwonil do mnie dr.Ostaszewski ze wtedy akurat bedzie na urlopie,ktos inny bedzie mnie znieczulam,zmartwialm sie bo czulabym sie bezpieczniej jakby on byl przy porodzie sad
    pozdrawiam
  • margaretkaaaa 16.08.07, 11:38
    Ja mam termin z OM na 10.09,a wyznaczony mam na 2 tyg wczesniej,
    moja Dzidzia tez nie jest duża, lekarz mi powiedział, że musi miec
    chociaż 3 kg i tyle chyba powinna mieć wtedy,
    inez prosze napisz po wszystkim jak było, jesli bedziesz mogła, to
    bede trochę spokojniejsza, bo już sie trochę zaczełam stresować jak
    to bedzie, pozdrowienia
    --
    mój skarb
    <tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;30/st/20070907/dt/6/k/51ca/preg.png[/img]>
  • stefania123 14.08.07, 17:02
    ja też rodziłam tam i poleciłam kolezance. Równie zadowolona jak ja.
    Obsługa super, ciecie wykonał mój lekarz z zewnatrz wpółpracujacy z
    dr Ostaszewskim. Do kliniki pojechałam z kapciami i przyborami do
    mycia, bo wszystko było na mijscu. No po prostu luksus za takie
    pieniadze. W Damianie za CC zapłaciłabym drugie tyle i jaki
    przemiał. Polecam. Jak drugie dziecko rodzic, to tylko tam.
  • anangaa 15.08.07, 16:11
    Zrobiłam badania i wykryto u mnie "P.ciała anty HCV- WZW C" jeszcze
    czekam na transaminazy i nie wiem za wiele. Jutro z samego rana
    powtórzę badanie w innym laboratorium. I mam nadzieję że to pierwsze
    badanie jest błędne( w końcu nigdy nie miałam i nie mam żadnych
    objawów, ale podobno można ich nie mieć przez 20 lat nawet).
    Słyszałam że nie przyjmują z tego typu żółótaczką w Iatrosie. Wiecie
    może coś na ten temat?
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • owieczka30 16.08.07, 08:21
    Przyjmują, tylko to badanie jest dla ich wiadomości bo muszą się odpowiednio
    zabezpieczyć i specjalnie wysterylizować narzędzia po zabiegu. Najlepiej
    porozmawiaj z dr Ostaszewskim to ci wszystko wyjaśni. To bardzo super kochany
    facetsmile) Bardzo dobrze wspominam go i cały Iatros, pozdrawiam.
  • anangaa 16.08.07, 08:34
    To mnie uspokoiłaśsmile dziś rano byłam w innym laboratorium powtórzyć
    badanie i dodatkowo zrobić parę innych z tym związanych. Mam
    nadzieję że będzie dobrze.Pozdrawiam.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • nenyy 24.08.07, 14:02
    qrcze, dziewczyny mam termin na grudzień i plany porodu w Damianie , ale tak mi
    się spodobały wasze wypowiedzi ,że muszę podjechać do Iatrosa i chyba tam się
    zdecyduję. Niestety do Warszawy mam 300 km i w dużej mierze muszę opierać się na
    opiniach z internetu, ale na pewno podjadę do tej kliniki i opowiem o
    wrażeniach. Na tą chwilę wydaje mi się że jest w niej bardziej ludzko i
    rodzinnie, a Damian bardziej mi się kojarzy z kasą . Zobaczymy . Piszcie
    dziewczyny na bieżąco co się dzieje.
  • inez22 25.08.07, 16:34
    bylam,urodzilam,wrocilam smile
    nasz maly zaczal pachac sie na swiat 14 poznym popoludniem,przyszedl na swiat punkt 12 w nocy z 14 na 15 smile
    Iatrosem,porodem i pobytem tam jestem zachwycona,jesli drugie dziecko-tylko tam.brak mi slow zeby opisac jak wspaniala atmosfera tam panuje,jakie piekne przezycia bede wiazala z tym miejscem..
    JAK ZNAJDE WIECEJ CZASU OPISZE WSZYSTKO ZE SZCZEGOLAMI,teraz maly pochalnia 200% mojego czasu.
    pozdrawiam serdecznie

    ps.iatros wart jest kazdej zlotowki.
  • inez22 25.08.07, 16:36
    nenyy napisała:

    > qrcze, dziewczyny mam termin na grudzień i plany porodu w Damianie , ale tak mi
    > się spodobały wasze wypowiedzi ,że muszę podjechać do Iatrosa i chyba tam się
    > zdecyduję. Niestety do Warszawy mam 300 km i w dużej mierze muszę opierać się n
    > a
    > opiniach z internetu, ale na pewno podjadę do tej kliniki i opowiem o
    > wrażeniach. Na tą chwilę wydaje mi się że jest w niej bardziej ludzko i
    > rodzinnie, a Damian bardziej mi się kojarzy z kasą . Zobaczymy . Piszcie
    > dziewczyny na bieżąco co się dzieje.

    nenyy ,ja tez do wawy nie mam blisko bo 240km,bylam tam dwa razy,ra obejrzec klinie i porozmawiac potem juz na badania kwalifikacyjne.wszystko czasowo udalo nam sie super zgrac,mimo iz mialam miec cc 23sierpnia nie bylo problemu zebym przyjechala jak zaczelo sie juz dziac czyli 14 smile
    polecam ,naprawde polecam to miejsce.
  • nenyy 25.08.07, 19:38
    dziękuje bardzo za odpowiedź , myślałam,że jestem sama z tak daleka i bałam się
    bardzo czy nie przesadzam , ale utrzymałaś mnie w mojej decyzji, jeszcze raz
    bardzo dziękuję , pozdrówka dla Ciebie i Maleństwa
  • margaretkaaaa 27.08.07, 07:48
    Ja też nie jestem z Wa-wy, dojeżdzam 100 km, ale myśle że warto
    zafundować sobie taki komfort, i tam rodzić,
    inez dzieki ze napisałaś! jestem troche spokojniejsza! ja mam
    termin, i jestem strasznie spanikowana! Napisze jak było po
    powrocie, pozdrowienia!
    --
    mój skarb
    <tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;30/st/20070907/dt/6/k/51ca/preg.png[/img]>
  • nenyy 27.08.07, 12:32
    Inez22 wiem, że teraz masz głowę zajętą ale jak znajdziesz chwilkę , dla
    relaksu, opisz jak było dokładnie , tzn. o której tam byłaś , czy ich
    uprzedziłaś, że "nadciągasz ", czy czekali , jak poszło, czy był ktoś z Tobą itd
    itp., może jakieś rady , czego ci brakowało a co było niepotrzebne, dzięki wielkie.
  • inez22 28.08.07, 13:34
    nenyy napisała:

    > Inez22 wiem, że teraz masz głowę zajętą ale jak znajdziesz chwilkę , dla
    > relaksu, opisz jak było dokładnie , tzn. o której tam byłaś , czy ich
    > uprzedziłaś, że "nadciągasz ", czy czekali , jak poszło, czy był ktoś z Tobą it
    > d
    > itp., może jakieś rady , czego ci brakowało a co było niepotrzebne, dzięki wie
    > lkie.
    ok,nie ma sprawy,wieczorem postaram sie cos naskrobac jak mi maly da oddech zlapav ;0 jakby co bede pisac na raty smile
    byl ze mna maz,na poczatku mial obawy czy wytrzyma ale jednak sie zdecydowal,teraz mowi ze bardzo by zalowal jakby go nie bylo przy porodzie.
    wiecej napisze potem,pozdrawiam serdecnzie
  • nenyy 28.08.07, 17:56
    super !!! czekamy z niecierpliwością wink
  • anangaa 29.08.07, 13:02
    I znów pozytyw dla Iatrosa, a dokładnie dla właściciela dr.
    Ostaszewskiego. Jakiś czas temu pisałam że wykryto u mnie przeciw
    ciała żółtaczki C ale wyniki wychodziły niejednoznacznie.
    Zadzwoniłam do dr. Ostaszewskiego przedstawiłam sytuację, mimo że
    był na urlopie za granicą to przejoł się moją sprawą. Dzwonił do
    mnie i doradził jakie mam badania porobić i gdzie żeby były
    wiarygodne i żebym na darmo i dodatkowo pieniędzy nie wydawała. Bo
    jeśli faktycznie mam C to trzeba się mną i dzieckiem inaczej zająć
    przy i po porodzie. Nie sądziłam że dr. Ostaszewski przejmie się
    moją osobą, mając tyle innych pacjenteksmile
    Na szczęście okazało się że nie mam żółtaczki C smile))Wczoraj byłam na
    kolejnej wizycie w Iatrosie, jeszcze jedna 25.09 i zaraz na samym
    początku października rodzęsmile)) pozdrawiam.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • nenyy 29.08.07, 20:01
    trzymam kciuki z całej siły , ja i mój mały lokator, i czekamy na wieści z
    Warszawskiej kliniki .
  • inez22 30.08.07, 17:32
    tak,dr .Ostaszewski sie wakacjuje wink
    w czwartek wyjechal do Chorwacji,jego wyjazd przypadl na czesc mojego pobytu w iatrosie,codziennie dzwonili dopytywal poloznych co ze mna i malym smile
    to zloty czlowiek,potwierdzam.
    przeprszam,ze wczoraj sie nie odezwalam,maly ma katar i nie daje mi zyc.powolutku pisze sprawzdanie wink z pobytu tam,niedlugo wkleje,cierpliwosci smile
  • inez22 30.08.07, 17:40
    Byl wtorek,14 sierpien.
    Rano poszlam do fryzjera zrobic balejaz,wyszlam kolo 14 i cos zaczelo mnie ignac w pochwie.Njapierw zadzwonilam do dr.TUROWSKIEGO do Wawy i kazal mi obserwowac co sie bedzie dzialo.Wystraszylam sie ze cos nie tak i zadzwonilam do gina.Tak czy siak musialam pojsc na zbadanie tetna dzidzi,jak co 10 dni wiec pomyslalam,zeby moze mnie zbadal co jest grane no i bylam ciekawa w jakim stanie jest moja szyjka ktora juz od 14 tygodnia byla bardzo krotka bo 1,5cm..
    Kolo 17 pojehalam do lekarza,bylam strasznie oslabiona ,zbadal mnie,tetno,cisnenie no i potem macanko.Usmiechnal sie i powiezial ze dzidzia mnie pozdrawia,ze wlasnie smyral go po glowce,rozwarcie potora palca,szyjka zankla,zgladzila sie w 80% wiec..porod sie juz zaczal..nie rozpoznalam,ze ta ciągnicie w pochwie to byly skurcze-a mowia ze to niemozliwe zeby matka nie rozpoznala ze zaczyna sie porod smile

    Do iatrosa bylam umowiona ja czwartek,23 sierpien.Zadzwonilam do Turowskiego od razu po wyjsciu od gina powiedziec jak sie sprawy maja no i uslyszalam prosze sie pakowac i przyjezdzac,czekamy na panstwa.
    Jak wpadlam do domu nie wiedzialam co lapac najapierw,rece mi sie trzesly..
    nic kompletenie nie miaal spakowane no bo to jescze tydzien mial byc..ale smerf moj chyba stwierdzil,ze zrobi nam niespodzianke i wykluje sie wczesniej..
  • inez22 30.08.07, 17:45
    Do iatrosa bylam umowiona ja czwartek,23 sierpien.Zadzwonilam do Turowskiego od razu po wyjsciu od gina powiedziec jak sie sprawy maja no i uslyszalam prosze sie pakowac i przyjezdzac,czekamy na panstwa.
    Jak wpadlam do domu nie wiedzialam co lapac najapierw,rece mi sie trzesly..
    nic kompletenie nie miaal spakowane no bo to jescze tydzien mial byc..ale smerf moj chyba stwierdzil,ze zrobi nam niespodzianke i wykluje sie wczesniej..
  • inez22 30.08.07, 17:47

    wyjechalismy kolo 18.30 na miescu bylismy ok 22 bo spore korki w wawie byly.caly czas bylam w kontackie tel z dr.Turowskim ktory mil ciąc .
    pod iatorsem malzon zapalil sobie jescze i wkroczylismy w nowy etap naszego zycia..
    wszyscy juz na nas czekali,przy wejsciu zmienilam klapki na papucie swoje domowe(z rozpedu zapomnialam butow wziasc ,zawsze tak robilam jak jechalismy gdzies dalej ,klapki do samochodu,buty pod siedzieniem)tym razem zapomnialam wink
    dostalam ladny pokoik,przytulnyi komfortowy,najwiekszy plus jak dla mnie to wlasna lazienka-intymnosc.
    pani Ania,polozna dala mi koszulke i podlączyla pod kroplówke i ktg.i podgolila mnie troszke,rany nie wiedzialam,ze to tak nisko bedzie ciecie smile
  • inez22 30.08.07, 17:50
    potem formalnosci,dr.Ostaszewski wypelnial jakies formularze i wypytywal o rzeczytypu pierwsza miesiaczka,czy mialam kiedykolwiek jakas opreacje i td.podczas tej rozmowy z emocji juz nie wiedziala jak sie nazywam,serio..

    Na dyżurze byla akurat Pani Ania,bardzo fajna kobieta.Byla te obecna przy porodzie,odbierala (chyba) dzidzie.

    Zrobilismy sobie kilka fotek na pamiatke,pamietam,ze mowila mi zeby zdjela bizuterie a ja biedna nie moglam tak miala palce spuchniete ;/

    niesamowite emocje byly..jak sobie teraz to wszystko przypominam to az mnie ciarki,takie niesamowite ptaszki w zoladku przechodza..

    poszlam na sale operacyjna ciagnac za soba kroplowke winkprzy wejsciu zapytalam jescze czy mozna sie wycofac jescze wink
    najpierw dr ostaszewski przygotowywalmnie do zzo,dosc dlugo.przylapali mnie na posiadaniu na sobie stanika i niecnie mnie go pozbawili ;/
  • inez22 30.08.07, 17:57
    Zzo jako tako nie boli-jest po prostu bardzo nieprzyjemne,tak jakby ktos wkrecal ci srubke w kregoslup.siadlam z pozycji "na babuszke"taka zgarbiona,z przodu stal maz i mocno sciskal moje dlonie,bardzo mi to pomoglo,,bardzo.Dr.Ostaszzewski caly czas ze mna zartowal,jak nie on-zwyklejest raczej malomowny i malo ylewny,az poloze sie dziwily i pytaly co mu sie stalo ze tak sie z pacjentka przekomarza wink
    Pytal jak bedzie mial synek na imie,imie Bruno bardzo mu sie spodobalo.Zrobil mi zdjecia z malzonem,pogadali przy okazji o cyfrowkach..atmosfera jak na spotkani towarzyskim byla a nie na sali operacyjnej,niesamowicie ze tak mozna smile))

    Potem sie polozylam,jakies ostatnie przygotowania,wszyscy lacznie zmezem ubrali sie w te smieszne zielone uniformy,pamietam ze cos bredzilam na widok masek na twarzach jakie mieli zalozone..ze tego sie wlasnie obawaialm,taki widok jak na filmach,mowilam ,ze sie boje.

    Zzo powoli zaczynalo dzialac,czulam jak drętwieje mi wszystko od koln w gore az do zeber.
    Potem dr.Ostaszewski spr igla czy nie ma czucia.
    Maz siadl sobie po mojej prawej stronie,nie troszke opuscili w dol (gorna czes ciala).Przykryli mi nogi zielonym tym czyms jak do operacji i wycieli sobie tylko dziure na brzuchu.
    Ja po zzo iczulam sie dziwnie,troche otumaniona,zaczelam jeczec ze po podrozy sobie nog ine umylam i nie zdarzyam ich wydepilowac przed wyjazdem i takie tam bzdury..weslolo sie w kazdym razie zaczynalo robic ;
  • inez22 30.08.07, 18:01

    Smielismy sie strasznie,ze zrobilam to specjalnie-jak dowiedzialam sie ze mam termin u nich na 23 i Ostaszewskiego nie bedzie przy porodzie bo wyjezdza,ze ktos innym bedzie cial bardzo sie zmartwilam.Smiali sie ze specjalnie sie pospiezylam zeby go jescze zlapac przed urlopem wink

    jasadlekko na fazie)Panie doktorze,jak ja sie ciesze ze Pan bedzie przy mnie a nie jakis obcy chlop"
    Dr Ostaszewski:ale ten kolega co mial znieczulac juz sie tak cieszyl jak mu powiedzialm ze fajna pacjentke bedzie mial.zmartwi sie jak mu powiem ze sie pani pospieszyla .a to taki fajny chlopak jest,dobrze tanczy..
    ja:ojojoj..ja i tak bym z nim teraz nie zatanczyla
    dr.O:ale potem juz tak
    hihihih...
  • inez22 30.08.07, 18:15
    tyle na dzis pisanstwa,musze lecieic do malego,niedlugo sie odezwe.
    pozdrawiam
  • nenyy 31.08.07, 10:20
    przeczytałam i .... nie wierzę , tzn. nie w tym sensie że kłamiesz , tylko
    trudno mi uwierzyć ,że wszystko brzmi tak ładnie , lekko i przyjemnie. U mnie w
    mieście są 3 szpitale z oddziałem położniczym ale nie słyszałam jeszcze tak
    przyjemnej , pełnej pozytywnych wrażeń, historii porodu. Raczej na zasadzie było
    minęło zapomnijmy o tym jak najszybciej. dzięki ci inez22. Napisz jeszcze jak
    się czułaś po cc i po znieczuleniu , ile leżałaś w klinice, jak opieka nad
    maleństwem, jaki stosunek do karmienia piersią , w którym tygodniu ciąży
    umówiłaś się po raz pierwszy w klinice , i wszystko co ci przyjdzie na myśl.
    Jeszcze raz dzięki wielkie.
  • owieczka30 31.08.07, 11:57
    Oj uwierz, uwierz, z Iatrosa aż nie chce się wracać do domusmile Dr Ostaszewski i
    jego zespół dobrze rozumie czego potrzebują kobietki przy porodzie i potem.
    Robią wszystko żebyś czuła się wyjątkowo, szanowana, lubiana, bezpieczna,
    dostajesz dużo uwagi i naprawdę serca.
  • anangaa 31.08.07, 14:30
    Aż mi się gęba cieszy że będę tam rodzić jak to czytamsmile Czekam na
    resztę relacjismile
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • inez22 31.08.07, 16:18
    nie wiem czy przez to zzo czy z emocji ale nie moge sobie przypomniec co potem bylo..chyba sie darlam ze Ostaszewski tez ma przy mnie siedziec i wyszlo na to ze z prawej strony siedzial moj malzon a z lewej -Ostaszewski smile brak mi slow zeby wyrazic jak bardzo mi to pomoglo.gdy odchodzil na chwile po cos czulam sie duzo gorzej.zawsze jednak mnie uprzedzal-pani Moniko a teraz musze odejsc na trzy minuty ,zanim puscil moja dlon.czulam sie jakby byli zemna moi najlepsi przyjacuiele a nie ludzie ktorych znam od kilku tygodni..
    Mezowi reke ponoc w pewnym momencie prawie zlamalam z emocji tyle sil mialam wink
    Wesolo sobie rozmawialismy,tzn.ja na fazie po zzo a moze jescze po czyms co mi dali,oni ubawieni moja gadka winktaka bylam otumaniona jakbym z pol litra wypila.

    "Panie doktooorze..jak ja pana lubie..ja panu ufam dobprze bedzie prawda?"
    Panie Jacku pana tezlubie zeby nie bylo"
    a wie pan ze pan ma fanclub swoj jak pana pacjentki lubia"?
    jezu ile smiechu bylo,az mi sie wierzyc nie chce ze takie glupoty gadalam..a Turowski ktory cial to ma podzielna uwage kurde..gadal i smial sie a dalej robil swoje wink


    w pewnym momencie Ostaszewski mowi "nie zeby pania straszyc ale juz ma pani dziure w brzuchu hehhehe"

    czulam caly czas ciagniecie i tyle.to znaczy czulam ze cos tam robia ale nic poza tym.balam sie wlasnie tego jak dziedwczyny opowiadaly ze podczas cc cos tam czuc jak ma sie zzo ale nie bylo tak zle moze wlasnie dzieki wspanialej atmosferze,caly czas gadalismy i w sumie to malo myslalam o tym ze nie kroja wink


    pojecie czasu zreszta dla mnie w takim zakreconym stanie bylo bardzo wzgledne,nie wiem ile czasu minelo jak uslyszlama "jest"synek" rob pan szybko zdjecia"
    mowili mi ze jakies 5 minut trwa dotarcie do dzidzi.
    maz zrobil dwa piekne zdjecia,az mi sie wierzyc nie chce ze mu tak ladnie wyszly w tych emocjach smile
    Malzon zreszta zrobil mi sporo zdjec na sali,jescze przed zz i porodem,nie bylo z tym problemu.

    pierwszy krzyk a wlasciwie wrzask synka..boze..nigdy tego nie zapomne..rozpalakalm sie z moj maz ze mna..w dwie sekundy po tym jak go zobaczylismy popatrzylismy na siebie tak jak nigdy w zyciu..chce to pamietac jak najdluzej...
    moje najpiekniejsze wspomnnienie smile))
  • inez22 31.08.07, 16:35
    Maluszka zabrali do wazenia itd.i zapytali czy pozwole mezowi pojsc do niego..no pscilam..choc wcale mi sie to nie podobalo.
    z sali obok krzyczeli-2800,51cm,10 pnkt.sliny zdrowy chlopczyk smile
    zaczeli wyjmowac lozysko.i wtedy poczulam sie bardzo zle.tak mnie cos zaczelo bolec w splocie slonecznym ze historia uncertain
    Turowski przerwal bo jeczalam ojojoj...w sekunde Ostaszewski podal mi cos dozylnie ,cos co zadzialalo w pol sekundy.dzialali wiec dalej tylko ja stalam sie jescze bardziej zakrecona wink
    zszywanie troszke trwalo..z pol godziny na pewno..maz przyszedl w powrotem,dzielnie siedzial choc jak potem przyznal-"nic ine wiedzialem ale sama swiadomosc ze cos ci robia byla straszna"Ogolnie bardzo to przezyl..rano mowil ze czul sie jak na kacu ,jak pijany jescze..przez emocje..

    Podczas zszywania widzialam katem oka jedynie szybko smigajaca reke z nitka dr .tTurowskiego..
    a potem juz byl koniec.zaklejono mi rane,przyjechalo lozko,polozna pomogla mi sie na nim ulozyc,zdjecla mi brudna koszule i zalozyla nowa,bylam tak szczesliwa i rozanielona ze nawet mnie to nie krepowalo.
    pojechalam na tym lozeczku do pokoju,podlączyli mi kroplowke z czyms co mialo pomoc w obkurczaniu sie macicy i tak lezalam..malego przyniesli mi na 15 minut-bo musial miec podawana glukoze i nie mogl byc tej pierwszej nocy przy mnie dlugo sad
    siedzielismy z mezem jescze z dwie godziny i rozmawialismy..o zyciu,o naszym pieknym synku, o tym,ze teraz jestesmy juz prawdziwą rodzinka smile
    Padl nam aparat wiec maz zrobil nam ,mnie i malemu fotki telefonem,to teraz dla mnie najpiekniejsze zdejcia..

    poszlismy a raczej powiedzielismy sobie dobranoc ok 2.40,maz usnal ja czuwalam...pisalam smsy,myslalam,myslalam...
    musialam lezec na wznak-na brzuchu mialam super ciezka poduszke ponoc zeby macica sie lepiej obkurczala.
    Zzo powoli,bardzo powoli puszczalo..w koncowej fazie sztywnosc czulam tylko na biodrach.
    Boalo troche,to 1,5-2 godz.przychodzila pani Ela i dawala mi leki przeciwbolowe.Dwa razy dostalam cos do tej zyli od zz,super,od razu zadzialalo,ulga niesamowita a potem dozylnie pyralgine po ktorej pozygalam sie po sekundzie od podania uncertain
    Polozna caly czas do mnie zaglądala,podac leki czy poprawic i spr kroplowkę.Tej nocy bardzo malo spalam-nie umiem spac na wznak a dopiero kolo 5 rano zdjeli mi ta nieszczesna poduche sad
    NIe powiem ze nie bolao mnie tam tej nocy po cc..ale dzieki lekom i wspanialej opiece praktycznie juz tego nie pamietam,serio,teraz jak pisze ,staram sobie rpzypomniec wszystko jak to bylo ale niewiele pamietam..to chyba dobrze..?
  • inez22 31.08.07, 16:40
    tyle na ten czas,musze uciekac.nenyy obiecuje ze odpowiem na wszystkie pytania ktore zadalas,staram sie po prostu pisac po kolei,nie chcialabym przegapic czegos waznego co Tobie moze sie przydac.swoja droga fajnie to pospisywac,wspomnienia sa takie ulotne..

    tymczasem-dla dziewczyn ktore sa ciekawe jak tam jest-to moj blog,a wlasciswie mojego synka wink dopiero co zalozylam i wkleilam klika zdjęc smile zerknijcie jesli macie ochote.
    buzka,do potem smile

    smyki.pl/domeny/mamy.pl/bruno/index.php
  • nenyy 01.09.07, 12:37
    bez nerwowych ruchów inez22 , i tak jestem Ci bardzo wdzięczna za poświęcenie
    tak cennego w tej chwili twojego czasu i opisanie nam cudu narodzin Waszego synka.
    p.s.
    cudny chłopak wink
  • margaretkaaaa 01.09.07, 17:42
    Dziewczyny!ja właśnie dzisiaj wyszłam ze szpitala, poród miałam
    wyznaczoy na 28.08 i na szczęście doczekałam, jestem BARDZO
    zadowolona z pobytu tam, nie spodziewałam się że bedzie az tak
    dobrze, czas mi bardzo szybko zleciał. Jak rodzić to tylko w
    Iatrosie! Jeśli kiedyś sie zdecyduje na drugie dziecko to poród na
    pewno tam bedzie. Dr. ostaszewski to wspaniały człowiek, a
    prof.Leichsbang to oaza spokoju i świetny specjalista. Jak bedę
    miała więcej czasu to wszystko Wam opisze, a jak macie jakieś
    pytania to piszcie, pozdrowienia
    --
    mój skarb
    <tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;30/st/20070907/dt/6/k/51ca/preg.png[/img]>
  • nenyy 03.09.07, 03:06
    margaretkaaaa opisuj wszystko po kolei , i napiszcie też jak wyglądała sprawa
    finansowa. czy wpłacałyście jakąś zaliczkę , jeśli tak to kiedy i ile was to
    wyniosło w sumie itp.
  • margaretkaaaa 04.09.07, 17:03
    Jeśli chodzi o kwestie finansową to poród kosztował mnie 5600 zł
    plus jedna wizyta z usg 250 zł, żadnych innych dodatkowych kosztów
    nie było, jeśli chodzi o sam poród to na prawde dobrze go wspominam.
    Umówiona byłam na 14 godz więc stawilismy sie tam z mężem, od razu
    poszłam do swojego pokoju rozpakowałam się i przebrałam w koszule
    którą dostałam w szpitalu, założyli mi welfron i dostałam kroplówki,
    jedną nawadniająca i jedną z antybiotykiem, z tymi kroplówkami
    zeszło trochę bo raz leciały za wolno raz za szybko tak że zrobiła
    się już 17, a poród miał sie niby zacząc o 16 ale sie wszystko jakoś
    przeciągneło. W międzyczasie przyszedł prof.Letbschang zbadał mnie
    dałam mu wszystkie badania i powypełniał jakieś formularze.
    Przychodził też oczywiście dr. Ostaszewski wyjaśniał mi po kolei co
    się bedzie działo i odpowiadał na moją masę pytań a na prawdę dużo
    ich miałam. 0 18 poszła na salę operacyjną, najpierw było
    znieczulenie okolic kręgosłupa, dosyć nieprzyjemne ale do przeżycia
    a potem jak zaczęło działać założyli mi cewnik w kręgosłup i podali
    znieczulenie, czułam wtedy taki zimny prąd ale nie bolało. Potem
    poleżałam tak z 10 min aż zaczeło działać i założyli mi cewnik,
    dostałam kroplówkę i dr. Ostaszewski kuł mnie zeby sprawdzić czy
    niec nie czuje. Co mnie zaskoczyło cały czas mogłam ruszać palcami u
    stóp, czułam dotyk na nogach i brzuchu, ale nie czułam bólu. Potem
    zaczeli mnie kroić ale dokładnie nie wiedziałam kiedy, bo nic nie
    czułam, ale widziałam koncentracje na twarzach lekarzy, więc chyba
    właśnie wtedy. No i wreszcie o 18.25 urodziła się Moja Córeczka. Mój
    mąż poszedł od razu z nią i z p. neonantolog do drugiej sali zeby ją
    zbadać a ja zostałam na sali i mnie zszywali. Trwało to jakieś 45
    min ale bardzo szybko mi zleciało, rozmawiałam wtedy z profesorem i
    położną, śmialiśmy sie i żartowaliśmy, więc nie było to dla mnie
    takie niekomfortowe. W tarkcie szycia mój Mąż przyszedł jeszcze z
    Córeczką na rekach żeby mi ją pokazać, a potem czekeli już na mnie w
    moim pokoju. Po szyciu przewieźli mnie do mojedo pokoju, i tam
    mogłam nacieszyć sie Córeczką.Po jakiś 2 godzinach odzyskałam czucie
    w nogach, ale dostałam jeszcze znieczulenie w kręgosłup wiec nic
    mnie nie bolało. O 12 w nocy mogłam już napić sie wody, a potem
    dostałam jakiś srodek nasenny, po krórym wirował mi sufit co było
    całkiem fajne i zasnełam. Rano już dostałam kleik i sucharki, a po
    południu już normalne kanapki. Cały czas jeśli tylko mnie bolało
    dostawałam leki przeciwbólowe. Mąż mógł być cały czas ze mną, dostał
    dodatkowe łóżko i pościel. Położne zajmowały się Małą kiedy tylko
    chciałam i byłam zmęczona. Ogólnie bardzo dobrze wspominam ten poród
    i jak bym się miała jeszcze kiedyś decydować to tylko tam.Jakbyście
    miały jakieś pytania to piszcie. Pozdrawiam
    --
    mój skarb
    <tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;30/st/20070907/dt/6/k/51ca/preg.png[/img]>
  • anangaa 04.09.07, 20:40
    Margaretkaaaa, to jak Ty byłaś w pokoju czekając na poród, to ja na
    dole o 17 wchodziłam na wizytę do prof. Leibschangasmile
    Cieszę się że wszystko dobrze poszło i Twoja córeczka jest już na
    świeciesmilePozdrawiam.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • nenyy 04.09.07, 19:42
    im bliżej terminu porodu tym bardziej byłam przerażona (ogólnie jestem typem
    "panikary"), bałam się dosłownie wszystkiego, jest to moja pierwsza ciąża po
    dwóch poronieniach, spotkałam się z ludźmi pracującymi w służbie zdrowia o
    różnych kompetencjach i kulturze osobistej co również potęgowało mój strach
    przed nieznanym. Starałam się jak najlepiej przygotować do ciąży a teraz do
    porodu i dla bezpieczeństwa mojego synka stąd czytam wiele wątków i wypowiedzi
    na różnych forach co niestety jeszcze potęguje mój niepokój. Dopiero po
    przeczytaniu Waszych wypowiedzi uspokoiłam się !! Mało tego, wierzę że może być
    wszystko w porządku !! Dziewczyny dziękuję Wam, wpłynęłyście baaaaaaaardzo
    pozytywnie na moje ciążowe samopoczucie, jestem Wam bardzo wdzięczna .
    p.s.
    przepraszam , rozczuliłam się i rozpisałam , ale musiałam ....
  • mamazuczka2006 05.09.07, 11:04
    To Iatros jest właśnie dla Ciebie smile
    Ja też tam rodziłam, wcześniej miałam duże problemy z zajściem w ciążę, a potem
    z samą ciążą, kupę obaw i wszystkich tych uczuć, o których napisałaś. A poród w
    Iatrosie był cudownym zakończeniem tych wszystkich lat starań i ciężkich
    miesięcy ciąży. Było fantastycznie, mogłabym tam rodzić co tydzień wink))
  • anangaa 06.09.07, 11:55
    Jak to jest z jedzeniem i piciem w dniu cc? Pytam bo poprzednie cc
    nie było planowane i w ogóle się do niego nie szykowałam.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • duzakotka 12.09.07, 12:59
    Witam i pozdrawiam! Długo poszukiwałam odpowiedniej kliniki gdzie
    bedę mogła urodzić mojego Synka i po waszych postach juz wiem -
    tylko Iatros. jestem umówiona na jutro z szefem kliniki i mam
    nadzieje, że wszystkie pozytywne opinie w pełni się potwierdzą. Mam
    pytanie czy ktoś ma termin na styczen 2008? Mój to 01.01.2008!
    Zobaczymy czy Mieszko zdecyduje się świętować z nami Nowy Rok?
    Pozdrawiam!
  • travka1 12.09.07, 18:12
    Mysle,ze dobra decyzjasmileAle jaki masz fajny termin, zastanawialas
    sie nad nim...smilePytam tak z ciekawosci,bo pewnie cc bedziesz miala
    ok 2tyg wczesniej-a ja jednak bym wolala zeby dziecko urodzilo sie
    juz w styczniu bo zawsze to rok do przodusmilemowie serio ale bym miala
    dylematsmilebo tak z drugiej strony czekac na cc do 1 to strach...smileale
    mam problemysmile
  • duzakotka 14.09.07, 11:00
    Witam! Termin świetny ale chyba nieosiągalny! sad Wczoraj byłam w
    klinice i dr Ostaszewski powiedział że wstępny termin to 20
    grudzień - też świetna data - to dzień moich urodzin!!!!! Wiec też
    pewnie bedzie bożonarodzeniowym dzieckiem jak ja. Poza tym na razie
    wszystkie opinie się sprawdzaja - dr Ostaszewski to przeuroczy
    człowiek. Przygotowałam sobie całą listę pytań ale zadnego nie
    zdążyłam zadać bo sam wcześniej wszystko opowiedział!Po obejrzeniu
    kliniki i po rozmowie z doktorem przestalam się juz bać i nie moge
    się doczekać grudnia!Dzięki za Wasze opinie i pozdrawiam!
  • arrabellka 17.09.07, 13:32
    Czesc Dziewczyny.
    Z dużym zainteresowaniem czytałam Wasze posty.O klinice Iatros
    usłyszałam bardzo niedawno. Jestem w 18 tc. Planowany termin porodu
    to 20 luty 2008. Chcę żeby to było cc. Jestem po zapłodnieniu in
    vitro. Czy sądzicie że to może byc przeszkodą w przyjęciu mnie tam.
    Poza tym ciekawa jestem kiedy dostaje się maluszka po raz pierwszy
    do karmienia po cc ?
    pozdrawiam
    arrabellka
  • ckasia3 17.09.07, 14:19
    byłam tam w ubiegłym tyg.
    Owszem atmosfera miła i czysto schludnie, ale ja rezygnuje ze względu na dobro
    dziecka. To jest szpital raczej dla tych którzy liczą na brak jakichkolwiek
    problemów z maluszkiem. Mają lampy do naświtlania (jedną) żółtaczki ale wtedy
    trzeba płacić za każdą kolejną dobe kolejne 400 zł. Nie robią badania słuchu. No
    i nie trzymają noworodków z jakąkolwiek infekcją odsyłają do szpitala dziecięcego.
    Cesarka teraz to koszt 4 tyś plus za każdą dobę min 4 doby po 400 zł.
    Z tego co wiem to po in vitro powinni robic cesarki wpubl szpitalach i ja tam
    raczej bym się zdecydowała zawsze można wykupić lepsząsale czy pielegnirkę.
    Myślę że noworodki są "bezpieczniejsze" w publ szpitalach, a;le o moje zdanie,
    pojechałam zobacyzłam i już wiem co dalej
  • marweg25 17.09.07, 16:30
    Koszt sali to nie argument jak dla mnie. No wiesz jak w państwowym
    szpitalu wykupisz salę pojedyńczą poporodową to tez bulisz za każdy
    dodatkowy dzień czasem nawet więcej niż tu ( np Żelazna). Znajomi
    ostatnio tak "utopili" 1500zł w IMiDz.
  • ckasia3 17.09.07, 19:40
    dla mnie nie koszt sali również ale zaplecze sprzętu itp dla noworodków,
    to moje zdanie nikogo do niczego nie namawiam, w sumie jak ktoś chce to tam
    rodzi, właściciel b. miły no ale to przecież zupełnie prywatne... nie życzę
    nikomu komplikacji z dzieckiem ale sama jako matka- muszę je brać pod uwagę, już
    raz rodizłam i mimo całej ciaży ok nie obyło się bez nich,
  • kasiapro1 17.09.07, 19:53
    Do karmienia po cc dziecko dziecko przyniesli jak tylko sie
    wybudzilam.Sprawdzili czy umie ssac i tyle.Nie wierze w slowa,ze po
    cc nie ma pokarmu,bo ja mialam siare od poczatku ciazy,zadnych
    problemow z mlekiem pozniej-czasem tak gadaja kobiety.
    Mialam komplikacje,dziecko dostalo malo pkt,ale skonczylo sie ok.
    Po latach(4) zastanawiam sie kto by mnie odwiozl do
    brudnowskiego,jakby cos sie dzialo?Tu decydowaly sekundy(cc nie bylo
    planowane.teraz o to spuytam jakbym drugi raz szla rodzic-tez tam
    oczywiscie
  • marweg25 18.09.07, 13:26
    To, że ciebie to nie spotkało to wcale nie znaczy, że zjawisko to
    wcale nie istnieje. Ja chciałam karmić, ale po cc pokarmu przez
    pierwsze dni nie miałam wcale - choć niby w ciąży siara była. Po
    pewnym czasie mały darł się w niebogłosy jak tylko go próbowałam
    przystawić (po prostu nic nie leciało). Mały bardzo mocno się
    odwodnił i musieliśmy po dobie go poić. Potem oczywiście pokarm się
    pojawił ale też nie za dużo ( nie wiem co to nawał mleczny). Nie
    jest więc tak, że problemów z karmieniem nie ma. Niektórym z nas to
    przychodzi z łatwością innym nie. Warto więc przygotować się i na tą
    drugą ewentualność.
  • anangaa 18.09.07, 14:41
    Trochę wszystko się przyspieszyło. Z powodu problemów z
    nadciśnieniem które nagle się pojawiły i okazało się że mam mało wód
    płodowych. Dr. Ostaszewski po porozumieniu z dr. Turowskim
    postanowili dłużej nie czekać.Więc już w ten czwartek zostanę po raz
    drugi mamąsmile Wiem już że na 6 godz. przed porodem( będzie cc) mam
    nie jeść i nie pić. Ale mam pytanie. Poprzednim razem jak rodziłam
    (cc) miałam bardzo mało pokarmu.Jak to jest w Iatrosie z
    dokarmianiem dziecka sztucznym mlekiem???
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • anangaa 19.09.07, 14:53
    Bardzo dziękuję za odpowiedźsmile Pozdrawiamsmile
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/7VtSp2.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/7VtSp2.png"</a> alt="Lilypie
    Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • mazowszanka7 21.09.07, 09:11
    Cześć dziewczyny, kiedy rezerwowałyście sobie terminy tzn. w którym
    tc. Słyszała że jest bardzo dużo chętnych i trochę denerwuje się że
    mogę zostać na lodzie(ilość łóżek przecież jest ograniczona). Czy
    20tc to nie za wcześnie? ale zdecydowanie lepiej by mi się spało.
    Chyba trochę panikuję.....
  • mbober2 21.09.07, 09:48
    dziewczyno, zapomnij, Ostaszewski każe ci zadzwonić koło 35 tygodnia
    i umówić się z nim na 36 tydzień. masz więc jeszcze 4 miesiące przed
    sobą.ja dzwoniłam w 30 tygodniu, czyli tydzień temu i kazał za
    miesiąc na komórkę do niego.a naiwnie myślałam że za parę dni do
    niego wpadnę.nie chcę sprowadzać cię na ziemię ale oni nie biorą na
    porody tam żadnych ciąż z komplikacjami a do 36 tygodnia może u
    ciebie wyjść wszystko. ja właśnie mam rozwalone spojenie łonowe (i
    nie tylko) i już się martwię czy przejdę badanie kwalifikacyjne.
    zadzwoń do niego, powie ci to co napisałam.pzdr.
  • mbober2 21.09.07, 09:55
    i zdaje się że warto prowadzić tam ciążę, wtedy jak mamusi zdrowie
    nagle zaszwankuje trochę(nadciśnienie wyszło albo coś w tym stylu)
    to i tak masz tam poród.ja jeszcze tam nawet nie byłam, ale jestem
    zdecydowana tam rodzić.
  • mazowszanka7 21.09.07, 11:23
    sadsad Nic mi nie pozostało jak tylko czekać i modlic sie o brak
    komplikacji- bo na mysl o zwykłym szpitalu robi mi się słabo......
  • mazowszanka7 21.09.07, 11:30
    Która z Was dziewczyny prowadziła u nich ciaże i może mi przekazać
    jakieś informacje odnośnie polecanego lekarza i nie tylko....
  • travka1 21.09.07, 16:32
    To nie jest tak do konca,ze dopiero w 35...Ja umowilam sie na
    spotkanie w 7 tyg.ciążysmilePamietam,ze pan dr troche sie zdziwil gdzie
    jest brzuchsmile)Ale juz wtedy zapisal moje dane,termin porodu i termin
    ew.cesarki.Potem dzwonilam jeszcze dwa razy w czasie trwania
    ciazy ,ze wszystko jest ok i zeby pamietali tam o mniesmileW 35tc
    umowilam sie na spotkanie z dr Ostaszewskim i wizyte u prof,ktory
    mial mnie ciac -mialam juz wtedy usg od dr Turowskiego i juz do
    porodu bylam pod ich opieka czyli chyba byla jeszcze jedna wizyta u
    profesora i drugie usg przed dniem porodusmileCiazy tam nie
    prowadzialam bo mieszkam pod warszawa a,ze III trymestr ciazy
    przypadal na miesiace zimowe to sobie darowalam dojazdy.Tak wiec
    jesli masz sie stresowac brakiem miejsc,co jest raczej niemozliwe to
    dzwon i badz "upierdliwa" w koncu to Twoja kasa , ktora chcesz im
    zostawicsmilełaski nie robiąsmile)
  • mbober2 22.09.07, 14:04
    wiadomo, u mnie przy pierwszej i na razie ostatniej rozmowie przez
    kom. Ostaszewski zebrał dane o których piszesz, za tydzień zamierzam
    zwiedzić sobie klinike bez niego, tylko ot tak połazić, powiedzieć w
    recepcji że lekarz ma moje dane. zresztą pani która odebrała
    najpierw stacjonarny zapraszała nas do kliniki na odwiedziny.
    mi nie chodziło o wszystkie komplikacje tylko o te wymagające super
    specjalistycznego sprzętu dla dziecka przede wszystkim. oni nie chcą
    brać odpowiedzialności za to, nie mają też takiego sprzętu i ja to
    rozumiem, przecież nie reklamują się że posiadają specjalistyczną
    kadrę od patologii, wcześniaków i że mają na miejscu oddział dla
    takich dzieci.to naturalne.
    zadzwoń sobie tam, zwiedź klinikę, zadzwoń do Ostaszewskiego(bo co
    ci szkodzi), a potem dzwoń sama już koło 30 tygodnia i nagabuj. ja
    tak zamierzam rodzić- zresztą możliwe że będzie cc ze względu na
    moje spojenie, więc za nic nie dam się pokroić w państwowym
    szpitalu, bo mam stracha.
    taką samą taktykę tylko że u Damiana miała moja bratowa i
    poskutkowała. w końcu to kasa, a my jesteśmy klientkami.
  • frag-ila 18.05.08, 20:26
    Którzy lekarze pracują w Iatrosie na stałe a którzy są na przychodne czyli jak
    prowadzi sie u nich ciążę to zrobią cesarkę w Iatrosie?
  • beatad19 18.05.08, 21:04
    W Iatrosie nie ma lekarza "na stale" Są lekarze z Iatrosem
    wspólpracujący jak prof Leibschang, dr Turowski itd., więc w
    zasadzie wszyscy są na przychodne.
    A cesarkę i tak ci zrobią "na życzenie", jeśli tylko nie będzie
    przeciwskazań do cc, zagrożeń dla dziecka i matki, zagrożenia
    przedwczesnym porodem itp. (Nie ma odpowiedniej aparatury,
    inkubatora itp, więc się takich przypadków nie podejmą - i slusznie).
  • frag-ila 19.05.08, 10:17
    To jeśli zgłoszę się do kliniki to zapiszą mnie do któregoś z
    lekarzy na cesarkę czy poprostu na kogo trafię w danym dniu to ten
    będzie robił CC? Chodzi mi o to że chcę prowadzić ciążę u lekarza ze
    szpitala państwowego w razie jakiś komplikacji zrezygnuję z Iatrosa
    a będę mieć pewniaka w państwowym jak będę chodzić do ordynatora
    oddziału prywatnie, ale zastanawiam się też czy nie prowadzić ciąży
    u lekarza który współpracuje z Iatrosem, zresztą i tak po 36
    tygodniu pójdę na "kwalifikację"smile to pójdę parę razy prywatnie do
    jakiegoś lekarza z Iatrosa. Boję się jak z dzieckiem będzie coś nie
    tak to gdzie oni mnie zawiozą i czy wogóle przetransportują do
    jakiegoś szpitala państwowego? Przecież ciąża może przebiegać ok a
    przy porodzie coś tam wyjdzie nie tak.
  • marweg25 21.09.07, 16:29
    To nie tak, że musisz być wszystko w 100% super. Miałam problemy z
    krzepliwością i mnie przyjeli, ale zlecili dodatkowe badania. Dzień
    później rodziła dziewczyna z cholestazją.
    W sumie rzeczą absolutnie nie do przeskoczenia jest poród poniżej 36
    tyg bo nie mają warunków dla niedonoszonych noworodków.
  • marweg25 21.09.07, 16:30
    miało być z cholestazą
  • mazowszanka7 24.09.07, 12:33
    Dziękuję za odpowiedzi, chyba zacznę "molestować" kogo trzeba,
    zdecydowana jestem na cc więc nie powinni robić mi problemu z
    wcześniejszym określeniem terminu, a później juz tylko tak jak
    radziłyście kontakt co jakiś czas.
  • frag-ila 30.01.08, 11:06
    Jak np. mam termin na 25 maja i w tym dniu poród się nie zacznie?
    Czy na naturalny poród też się umawia w Iatrosie czy poprostu jadę
    oczywiście wcześniej się zapisuję mniej więcej jakas zaliczka czy
    jak to wygląda? I jak np. lekarz mnie zbada to musze zaplacić za
    badanie mimo że wróce do domu bo poród się jeszcze nie zaczął?
  • ula2806 30.01.08, 12:53
    cześć, ja ma ustaloną cesarkę na 20-23 maj, może się spotkamy?
    zaliczki się nie wpłaca, tylko płatne przy porodzie. Najlepiej
    jakbyś sama do niego pojechała ,do dr.Ostaszeweskiego,(obejrzenie
    kliniki itp.). On wszystko ci dokładnie wytłumaczy. Za wizytę, gdy
    będziesz miała termin to niewiem czy napewno nie weżmie, bo miusisz
    tam się i tak zgłoisić ok.36 tyg.by sprawdzili badania , usg itp.
    Wtedy wizyta kosztuje 100-120 zł.Oni zapisują wtedy na listę do
    porodu
  • krypteia 30.01.08, 13:27
    ula2806 napisała:

    > tam się i tak zgłoisić ok.36 tyg.by sprawdzili badania , usg itp.
    > Wtedy wizyta kosztuje 100-120 zł.Oni zapisują wtedy na listę do
    > porodu

    wizyta u prof. Leibschanga w Iatrosie kosztuje 200 zł a nie 100-120, ja byłam na
    dwóch ale podobno można się zamknąć w jednej, dodatkowo wysyłają na USG do dr
    Turowskiego które kosztuje 200 zł, a więc kalkulując koszt porodu w Iatrosie
    trzeba wziąć pod uwagę nie tylko koszt porodu, ale też dodatkowych wizyt
  • ula2806 31.01.08, 18:50
    0k, ale wizyta u Turowskiego kosztuje 100-120 zł, usg 200zł na ul.
    Finlandzkiej, jeśli cięcie robi nie profesor L...., a dr.Turowski to
    zakłąda szwy nierozpuszczalne, jeśli prof. to zakłada szwy
    rozpuszczalne. Więc lepiej chyba dać za wizytę 200 zł i mieć z
    głowy.Jeśli chodzi o poród naturalny to niewiem jak to się tam
    odbywa, pierwsze dziecko urodziłam siłami natury w Szpitalu Praskim
    i tragedia.Nie chcę już nigdzie rodzić naturalnie
  • anangaa 03.10.07, 17:26
    Urodziłam (CC) 20 września o 14:40. Nasza córeczka Monika w dniu
    narodzin ważyła 2810 i mierzyła 52cm. Jest zdrowa i bardzo grzecznasmile
    Jeśli chodzi o Iatros, to polecam. Jeśli jeszcze kiedyś będe rodzić
    to tylko w Iatrosie. Świetna opieka,dbają o mamy i dziecko. Samo cc,
    przebiegło szybko i sprawnie. Dr. Ostaszewski opowiadał kawały i
    robił nam zdjęcia. Niesamowita i pozytywna atmosfera. Wszystkie
    panie tam pracujące przemiłesmile To tak w wielkim skróciesmile Jak by
    ktoś miał pytania to służę pomocą. Pozdrawiamsmile
  • krypteia 03.10.07, 18:11
    ja mam pytanko: co wzięłaś ze sobą do kliniki? rozumiem że dla
    dziecka w zasadzie niczego nie trzeba brać, no chyba że fotelik do
    przewozu do domu?
  • zana22 05.10.07, 16:54
    Ja urodziłam w Iatrosie moją córeczkę Polę 29.09.2007. Miałam
    planowane CC. Poród przebiegł sprawnie, opieka w klinice OK. Mam
    tylko jeden zarzut - tam jest okropnie zimno - temp. to jakieś 18-19
    stopni. Ja już drugiego dnia poprosiłam o jakiś elektryczny
    grzejniczek, bo miałam wrażenie, że dziecko dostanie zapalenia płuc.
    Zresztą wszyscy z rodziny, którzy mnie odwiedzali, zwracali uwagę na
    tę niską temperaturę.
  • mazowszanka7 25.02.08, 12:54
    Mam pytanie do dziewczyn które już urodziły w Iatrosie.
    Zakładając że byłyście zadowolone z przebiegu porodu i późniejszej
    opieki, czy przy wyjściu do domu dziękowałyście jeszcze dodatkowo
    jakimś miłym upominkiem położnym bądź lekarzowi?
    Nie wiem czy jest to tam praktykowane.
    A może macie jakieś fajne pomysły-bo nie chciałabym podziękować 50
    koniakiem...
  • travka1 25.02.08, 14:55
    no tak jeszcze koniak sie przyda bo te 6 tys co im zostawisz to
    pewnie malosmile wez wyluzuj...
  • beatad19 25.02.08, 16:44
    Nie, opieka jest bardzo dobra, chociaż mam zastrzeżenia co do
    organizacji pracy. Ale dodatkowe gratyfikacje to chyba juz przesada.
    Tym bardziej, że za każde badania sie placi (mam na myśli np. ktg
    jeszcze przed porodem)
  • krypteia 26.02.08, 01:13
    po tym jak zostawiłam 5600 zł za poród + 200 za badanie histopatologiczne
    mięśniaków wyciętych podczas cesarki + 250 za obowiązkowe USG u dr Turowskiego +
    400 zł za dwie obowiązkowe wizyty u prof Leibschanga to do głowy by mi nie
    przyszło, żeby dodatkowo się czymś odwdzięczać wink
  • mazowszanka7 26.02.08, 12:37
    Dla mnie to zupełnie normalne, że w prywatnej klinice płace za
    wszystko i nie przeceniam tego faktu aż tak bardzo.
    Całe życie płacimy za różne usługi i często zadowoleni z obsługi
    zostawiamy napiwki czy drobne upominki-stąd moje zapytanie o takie
    zwyczaje w Iatrosie.
    Nie miałam na myśli nic nadzwyczajnego, a dawanie przytaczanych
    często koniaków uważam za oklepane. Zastanawiałam się raczej nad
    fajnym zdjęciem zadowolonych rodziców i nowo narodzonego dziecka w
    jakiejś oryginalnej oprawie z podziękowaniem za opiekę bądź..... i
    tu liczyłam na jakieś wasze pomysły.Pewnie źle się wyraziłam w
    pierwszym poście.
    Nie mniej przeraża mnie troszkę wasze podejście-bulę kasę więc nie
    ma już miejsca na sentymenty.
  • owieczka30 26.02.08, 13:47
    Myślę ze najlepszym upominkiem dla dr Ostaszewskiego i jego zespołu będzie
    podziękowanie i twoje ,,świadectwo" czyli dobra opinia na tym forum (wiem że
    doktor tu zaglądasmile).
    Też dlatego że dzięki temu robimy dobrą ,,prasę" i reklamę jego klinice i
    napędzamy nową klientelę, a to przecież ważne.
  • mazowszanka7 26.02.08, 15:33
    Dziękuję za rozsądną odpowiedz.
    Przynajmniej Ty jedna nie podałaś mi cennika z Iatrosasmilesmile
  • travka1 26.02.08, 22:30
    nie boj bidy , pan dr dobrze Cie podliczysmilei sentymentow nie masmile))
  • gosia1.0 27.02.08, 17:50
    Czy ktos wie coś na temat porodów bliźniat w Iatrosie?
  • travka1 27.02.08, 19:14
    biorac pod uwage,ze tna tylko ciaze donoszone to mozesz miec problem
    bo z tego co czytam to blizniaki raczej wczesniej sie rodza...ale to
    tylko takie moje przemyslenie.Chetnie sie dowiem czegos na ten temt
    bo kolezanka tez jest z blizniakami w ciazy i wlasnie o tym
    rozmawialysmy...Moze najlepiej zadzwonic i zapytacsmile Powodzeniasmile
  • kasiapro1 19.05.08, 08:31
    Ja nie szyszalam o blizniakach,rzeczywiscie lepiej zadzwonic.
    Ide na cc juz za 3 tyg. i ciesze sie ze w koncu pozbede sie "arbuza".
    Ktos tu pytal o dokarmianie,wiec robia to bez problemow.ja teraz
    wezme od razu swoje mleko bebilon pepti,bo watpie,abym uniknela przy
    drugim alergii a oni podaja chyba HA.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka