sanatorium Anna - Staś Rymanów Zdrój - kto był? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam wszystkich - wczoraj "pod choinkę" dostałam skierowania z NFZ
    do tego sanatorium dla moich dzieci. Na stronie niewiele
    praktycznych informacji. Przeszukałam fora - też ubogo. Proszę o
    informacje od kogoś, kto był z dzieckiem w jednym w podanych
    sanatoriów (na skierowaniu podano mi taki łączny zapis) - mam termin
    na koniec stycznia 2008. Jakie są tam warunki mieszkaniowe,
    żywieniowe, cenowe, rozrywkowe dla dzieci itp. Mam jakieś
    porównanie - w ubiegłym roku byłyśmy w Dąbkach (Argentyt - super).
    Będę wdzięczna za pomoc. No i - Wesołych i zdrowych Świąt!
    • Cześc,
      ja też mam skierowanie z dzieckiem w to miejsce w terminie przełom
      stycznia i lutego. Jedziemy pierwszy raz do sanatorium. Jestem
      bardzo ciekawa jakie warunki reprezentuje ten obiekt. Strona
      internetowa bardzo skromna na ten temat ....ciekawe czemu ? ...aż
      się boję co o tym myślec ? ...czy jest tam, aż tak źle ? Ludzie
      kochani napiszcie jak tam jest ???? Przecież ktoś musiał tam byc ???
      Pozdrawiam ciepło
    • byłam w Annie z 2 dziećmi w 2006, ale wiosną. Info cenowe będzie
      więc nieaktualne. Rodzić płaci za nocleg i swoje jedzenie + opłatę
      klimatyczną.
      Rozrywkowo: latem była piaskwnica przed Anną (Staś tez ma) i skromny
      plac zabaw. Było więc zaspkajanie odruchów grzebnych w piasku +
      długie spacery pookolicy na piechotę. Ale teraz, zimą??? Nie wiem...
      W Anie pokoje takie sobie (w moim tv nie działalo, radio też).
      Pralka jedna na budynek była popsuta. Swietlica tragicznie pusta na
      każdym piętrze. Stołówka i lekarz w Annie na 1 pietrze! Więc Ci
      ze "Stasia" dochodzą. Niby to niedaleko, ale zawsze zimą kłopot. Bo
      jak zmobilizować maluchy, zeby rano poszły na zimno? Na zabiegi
      chodzi się do innego sanatorium (nie pamietam nazwy), bliżej mają Ci
      ze Stasia (2 min). Nie wiem co Wam jeszcze napisać.
      Do miasta, jakby się chciało dokupić jedzenie, czy w ogóle pójść na
      spacer to ok 3 km na piechotę.
      Teraz dostałam skierowanie do Rymanowa na 24>01.2008 - 14.02 2008
      do "Gołąbka-Opatrzność". To w samym centrum, więc lepiej. Ale
      problemem jest własnie pora roku. Co robić z dziećmi po zabiegach
      (kończą się ok 12:00 - 13:00)?
      Nie wiem jaki sprzęt (zabawki, sanki??) brać ze sobą. Myślałyście o
      tym? Na kiedy dokładnie macie skierowanie?

      --
      Jewka
      lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich
    • Rymanów Zdrój - cudowna miejscowość, spokojna, zadbana. Byłam w Gołąbku 2x, warunki może nie jak w Mariocie, ale wszystkim polecam. Anna leży trochę na uboczu, ale do wielu sklepów idzie się około 10 minut. Poza tym wiele miejsc do spacerów, pijalnia wód, knajpa, w lecie basen otwarty. Jeśli ktoś jedzie żeby się zabawić może być niezadowolony.
    • Jadę do Rymanowa Zdroju 26 marca samochodem jeśli ktoś by był chętny do zabrania
      się ze mną to niema sprawy. Mieszkam na śląsku. Moje GG 2876872
    • Ja mam skierowanie na 19 czerwca 2008. Ma ktoś w tym czasie?
    • Mam skierowanie na 10 lipca czy ktoś ma też w tym terminie. Czy
      potrzebny będzie mi samochód? Czy dam radę dojść wszędzie pieszo z
      trójką dzieci 5 lat bliźniaki i 9 lat synek???? Do której są zabiegi
      czy potem jest co robić?? Basen w mieście daleko??? Proszę o radę....
    • Jadę do Rymanowa z synkiem 21 sierpnia. Część z Was już pewnie
      stamtąd wróciła. Jak było? Szczególnie interesuje mnie, czy są
      letnie atrakcje, także w okolicy. I wyposażenie Stasia - czy trzeba
      zabrać czajnik? Dzięki za informacje. Pozdrawiam Kuracjuszy.
      • byłam w Annie w maju z 2 dzieci i tak: zabiegi dla wszystkich
        dzizeci właściwie te same (inhalacje, borowina, gimnastyka, solux),
        pan dr bardzo miły i dzieci go bardzo lubią, przychodził prawie
        codziennie w trakcie obiadu i z każym maluchem sie witał smile okolica
        bardzo przyjemna. POKOJE: te większe pokoje (takie dla 3 osób) są
        zupełnie w porządku (te 2osobowe troche za male moim zdaniem),
        lazienki w miare przyzwoite ale nie spodziewajcie sie tam super
        luksusu, w kazdym pokoju balkon a na nim suszarka na bielizne, w
        Annie jest dostepna pralka, coprawda tylko 1 ale dobre i to smile
        jedzenie bardzo dobre, chociaż jakiś duży tata mógłby sie nie
        najadać... bo porcje są takie w sam raz, przyjemna stołówka. na I,
        II i III piętrze są świetlice, a w nich tv, stoliki, krzesełka i
        szczątkowe zabawki. Polecam zabrać zabawki swoje i kalosze smileczajnik
        też lepiej zabrać bo jest lodówka i 1 czajnik na całe piętro w mini
        kuchence (jak dla mnie to wystarczające)
        jeśli chodzi o atrakcje to raczej trzeba samemu się organizować, ale
        to nie takie trudne gdy wkoło góry, lasy, potoki, źródełka. Były
        jakieś wycieczki i bal dla dzieci. Przy Annie płynie potok, w którym
        dzieci uwielbiały się bawić, skakać po kamieniach, łapać żaby itp.
        Jest plac zabaw z kilkoma huśtawkami i piaskownicą oraz 2
        drewnianymi domkami. Jest specjalne miejsce na ogniska, wygodne z
        laweczkami - robiliśmy ogniska we własnym zakresie. Oczywiście
        samochód może sie przydać bo okolica ciekawa, ale bez samochodu
        świetnie można sobie poradzić, do samego miasteczka spacerkim miło
        sie idzie. UWAGA: ERA ma tam fatalny zasięg, właściwie nie ma go
        wcale. no to tyle, miłego pobytu!
        --
        m.
        • zgadzam się z poprzedniczką- wszystko wspaniale opisała!!!nic dodać
          nic ująć. Kalosze + płasz przeciwdeszczowy, jakieś zabawki, gry,
          karty i coś do malowania to trzeba mieć (można zakupić na miejscu)
          aaaa... i wygodne buty do chodzenia smile)
          życzę miłego pobytu - mama Madzi
        • Ja mam skierowanie na 27.10.08 do 16.11.08. Termin niestety
          niespecjalnysad Jadę z 3 letnim synkiem i trochę się boję. Szukam
          osób, które również mają w tym terminie turnus. Czekam na opinie i
          informacje od tych którzy niedawno stamtąd wrócili, może coś
          zmieniło się na lepsze.
          • ja też mam taki termin smile ale zastanawiam się czy nie zrezygnować... Jaki jest
            tam cennik?
            • Ja także dostałam skierowanie od 27.10.08 i nie wiem czy jechać -
              sym ma 6,5 lat. Co tam mozna robić w listopadzie?
            • Dzwoniłam tam pod koniec sierpnia i Pani powiedziała, że 53zł plus
              opłata klimatyczna 1,5 od osoby(dzieci też płacą).
              Ja mimo feralnego terminu jadę. Już nastawiłam se psychicznie i
              załtawiłam wolne w pracy. Napiszcie skąd jedzie. Pozdrawiam
              • Ja właśnie zrezygnowałam - niestety problemy z wolnym w pracy...
                • Wróciłam z Rymanowa na początku września. To nasze drugie
                  sanatorium. Po pierwszym nie było poprawy - syn chorował na potęgę.
                  Teraz od powrotu ciągle jest zdrowy!!! Aż trudno mi w to uwierzyć,
                  ale może to pomogły rymanowskie zabiegi i klimat. Wiem, że czasem
                  obawy może budzić konieczność zapewnienia dziecku atrakcji 24
                  godziny na dobę, ale nie jest tak źle. Weźcie tylko trochę zabawek
                  dla dzieci, koniecznie kalosze z ciepłymi skarpetami i dobre buty na
                  bezdeszczową pogodę. Polecam spacery nad Krokusowe Żródło, ścieżkę
                  dydaktyczną (3-latki sobie radziły świetnie). Myślę, że nawet w
                  końcu października da się jeszcze pochodzić, jeśli nie będzie zbyt
                  dużo padać. A przy odrobinie szczęścia dzieci zajmą się zabawą z
                  sobą smile. Przedpołudnia (albo popołudnia) będą zajęte zabiegami.
                  Mamy zresztą też mogą sobie zabiegi wykupić i korzystając z pomocy
                  innych mam całkiem fanie spędzić parę chwil. Pozdrawiam i życzę
                  miłego pobytu.
                  • Bardzo Pani dziękuje za wypowiedź. Dodała mi Pani otuchy. Wyjeżdżam
                    w najbliższą niedzielę i mam nadzieję, że dam radę wytrzymać trzy
                    tygodnie. Proszę napisać jakie zabiegi dla mam Pani poleca i w co
                    wyposażone są pokoje, czy są np.: czajnik, jakieś naczynia, radio.
                    Synkowi życzę dużoo zdrówka, oby dalej nie chorował, bo to przecież
                    najważniejsze, to był cel Waszego i naszego wyjazdu.
                    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
                    • witam mam jechac 6 marca i z meżem zastanawiamy sie czy to warto czy coś to
                      pomoże to jest marzec jeszcze zimno , czy te zabiegi pomogą? no i to spory dla
                      mnie wydatek w tej chwili to 65 zł nocleg obiad+3 zł klimatyczne dziecko 1,50 i
                      trzeba wziąśc ze sobą pieniądze niech ktoś napicze czy to warto? i czy był ktoś
                      w marcu czy my sie tam nie bedziemy nudzic? pozdrawiam
                      • Ja byłam od 27.10 do połowy listopada, więc też niezbyt szcześliwy
                        termin. Czy to pomoże, właściwie warunek jest jeden, że dziecko nie
                        będzie chorować, bo jak jest chore to nie chodzi na zabiegi i leczy
                        się właściwie klimatem. Chorych było 80% dzieci, jedne zarażają się
                        od drugich, kaszlą właściwie wszystkie, bo w ten sposób organizm się
                        oczyszcza po inhalacjach, borowinach. Moj synek nie był chory, bo
                        nie przebywał czesto w czasie wolnym z innymi dziećmi. Moja rada
                        jest następująca lepiej spedzać czas wolny na osobności i samemu go
                        sobie organizować. A co tam można robić, spacerować, spacerować,
                        spacerować. A co do wydatków to zależy jakie kto ma możliwości. Ja
                        przez cały pobyt nie wydałam zbyt wiele. Dzieci a czasami i rodzice
                        dostają do posiłków słodycze, chrupki, paluszki, ciasteczka, owoce,
                        soczki itd. Nam to wystarczało, więc nic nie kupowaliśmy. Z domu
                        wzięłam art. papiernicze, kredki, książeczki itd.
                        Od tamtej pory synek był tylko raz chory na lekkie przeziębienie.
                        Moim zdaniem warto tam jechać ze względów zdrowotnych, bo to oczyści
                        organizm z wszystkich zalegań i to jest też trzy tygodnie gdzie
                        można spędzić czas z własnym dzieckiem, a to bardzo ważne w tych
                        szalonych, zabieganych czasach. Jeśli ma Pani jeszcze jakieś pytania
                        chętnie odpowiem.
                        • witam
                          jak sie ciesze że ktoś coś napisał
                          jeszcze jedno gdzie pani była to naczy w stasiu czy annie? jest tam jakiś
                          telewizor czajnik można do pokoju wziąść? czy jest tam jakiś sklep? blisko do
                          miasta jest pewnie daleko? zaraz jak sie przyjedzie to sie płaci całość
                          pieniedzy za pobyt? jak dziecko jest na zabiegach to rodzice są z dzieckiem? ale
                          mam dużo pytan hehe
                          dzisiaj zdecydowałam że jedziemy.
                          bardzo dziekuję z informacje
                          pozdrawiam
                          • My mieszkaliśmy w Annie, uważam, że to lepiej, bo jest stołówka na
                            miejscu. Na zabiegi wszyscy muszą chodzić do Ziemowitu to jakieś 300
                            m od sanatorium. Tam trzeba mieć obuwie zmienne dla siebie i dla
                            dzieci. Czajnik jest w kuchni jeden na piętrze, więc do pokoju nie
                            mozna go zabrać, ja miałam swój. W pokoju jest telewizor i radio, u
                            pielęgniarek można wypożyczyć DVD. W Annie jest pralka, na każdym
                            balkonie suszarka. Sklepy są w "mieście", jak się idzie pieszo to
                            ok. 30 min (ja byłam z 3,5 latkiem)
                            Na zabiegi można chodzić z dziećmi, jedynie na gimnastykę dzieci
                            chodzą same, ale mój synek się bał, więc ja chodziłam z nim.
                            Za pobyt trzeba zapłacić od razu w dniu przyjazdu w Białym Orle w
                            mieście i z potwierdzeniem wpłaty jedzie się do samatorium. Niektóre
                            mamy dzwoniły wcześniej i rezerwowały czy chcą być w Annie czy w
                            Stasiu, ja nie wiedziałam, że jest taka możliwość.

                            Pozdrawiam
                            • witam
                              ma pani jakieś napiary na tego białego orła zadzwoniłabym bo wolałabym w annie
                              ze wzgledu chodzisz na tą stołówke, gdybym miała jakieś jeszcze pytania to napisze
                              dziekuję i pozdrawiam
                              • To nie do Orła się dzwoni tylko do Anny, o ile wiem. W Orle
                                obsługują wszystkie sanatoria i tam się tylko płaci.
                                Pozdrawiam
                              • Witam.Właśnie wróciłam z Rymanowa(23.01-12.02).Do Białego Orła
                                dzwoniłam jak dostałam na piśmie termin wyjazdu.Numer jest podany na
                                skierowaniu.Wtedy uzgodniłam miejsce(Anna) i pokój(2-osobowy).Za
                                opłatę klimatyczną trzeba zapłacić gotówką.Za sanatorium można
                                kartą.Płaciłam 63 zł/doba.Odpowiem na pytania.Pozdrawiam.
                                • witam
                                  no i jak było o tej porze pewnie zimno jade 6 marca dzisiaj do orła sie nie
                                  dodzwoniłam może niedziela i dlatego jak tam teraz warunki? czy sie coś zmieniło
                                  bo tu czytam i czytam niektóre posty są stare jak z opieką czy cieci dalej tak
                                  chorują? kożystała pani z jakiś zabiegów bo wiem że można sobie wykupić? i co
                                  pani poleca? pozdrawiam
                                  • W Annie nic specjalnego,ale i nie tragicznie.Miałam pokój samodzielny
                                    (2-osobowy) z łazienką na 2 piętrze.Jedzenia dużo.Jak dla mnie
                                    dobre,ale tak na prawdę niezbyt zdrowe.Niektórym nie smakowało.
                                    Trochę dzieci było chorych.Na caly turnus może klkanaścioro.Można
                                    dla siebie wykupić zabiegi,ale po wizycie u lekarza.Wizyta 25
                                    zł.Zabiegi są dość tanie: od kilku do kilkunastu zł.
                                    Dzieci standartowo mają po 6 zabiegów:2 rodzaje inhalacji,ćwiczenia
                                    oddechowe ew.basen(tylko jak się poprosi),lampy,maseczki borowinowe
                                    (zatoki i gardło).
                                    Ze starszymi dziećmi można jeździć na wycieczki.U nas była na Węgry
                                    jednodniowa,do huty szkła w Rymanowie.Były 2 bale dla dzieci.Jeden w
                                    Rymanowie Zdroju,drugi w Rymanowie.Kino dla dzieci.Poza tym tylko
                                    spacery,bieganie po korytarzach i ze świetlicy do świetlicy.W Stasiu
                                    warunki lepsze,ale nie ma tam pielęgniarek,jadalni,lekarza więc
                                    trzeba często wychodzić i ubierać się.Na śniadanie,czy kolacje nie
                                    zawsze dziecko chce.A jeśli dziecko jeszcze zachoruje,to dojdzie
                                    ubieranie i dochodzenie na zabiegi do Anny.I nie wiadomo na jakie
                                    towarzystwo się trafi.Niektórzy bez "nadzoru" są baaardzo
                                    rozrywkowi.Pozdrawiam
                                    • witaj
                                      mnie to przeraża że dzieci tam chorują zamiast zdrowiec dzwoniłam do białego
                                      orła no i bede w annie nie mam zamiaru wychodzić i sie ubierac co chwila nawet
                                      żeby zjesc
                                      martwi mnie jeszcze jedno to jedzenie moja wiki płatki mleko je tosty może cos
                                      do jedzenia trzeba wziąść ? albo tam można kupić coś? toaleta tak daleko? rany
                                      pozdrawiam
                                      • witam ja byłam w tamtym roku w annie też w marcu, i teraz też jade 6 marca.naprawde było fajnie więc nie martw sie na zapassmile))dzieci chorują bo organizm się oczyszcza po zabiegach. moja córka cały turnus była zdrowa,moze dlatego że ciągle spacerowałyśmy i córa nie latała cały czasz z chorymi dziećmi po korytarzu.a jedzeniem się nie martw zobaczysz na miejscu może jej posmakuje z moją tak właśnie było.pozdrawiam .bedzie dobrze
                                      • Moja córka w domu choruje prawie non stop,a w sanatorium była
                                        zdrowa.Biegała z dziećmi(chorymi też),ale i chodziła na spacery.W
                                        Annie łazienka jest albo na 2 pokoje albo na jeden.W łazience jest
                                        wc,prysznic,umywalka,miska,stołek,zmiotka z szufelką,lustro z
                                        półką,półka i sporo wieszaków.
                                        Mojej córce jedzenie smakowało.Czasem były płatki na mleku.Jak do
                                        śniadania było kakao lub kawa z mlekiem,to można było poprosić o
                                        mleko do swoich płatków.Zazwyczaj oprócz wędliny był ser
                                        żółty,dżem,miód,serek topiony.
                                        2-osobowe pokoje są dość małe.
                                        Jedzenie można kupić "w mieście".Praktycznie z mniejszymi dziećmi
                                        można tylko tam iść na spacer bardzo fajnym deptakiem(który tylko w
                                        pobliżu sanatorium nie jest taki fajny).
                                        Dobrze,że będziesz w Annie.Będziecie musiały ubierać się tylko na
                                        zabiegi do Zimowita.Ale to bliziutko.
                                    • Miałam pokój samodzielny
                                      > (2-osobowy) z łazienką na 2 piętrze.
                                      Napisałam nieskładnie.Pokój był na 2 piętrze.Łazienka przy pokoju. smile
                                    • Witam! Pierwszy raz jadziemy z synem do sanatrium, do Rymnaowa do
                                      anny lub Stasia, bardzo proszę o informacje dotyczace basenu (jest,
                                      gdzie, dostapny też dla rodziców). Chcemy się z mężem zmienić w
                                      połowie turnusu, czy ktoś z Państwa tak robil, czy sa z tym jakieś
                                      problemy?
                                      • Witam.Basen jest,ale mały i tylko do zabiegów.Znajduje się w
                                        Zimowicie,w którym są zabiegi.Na moim turnusie trzeba było lekarza o
                                        to poprosić.Opiekunowie mogą się zamienić bez problemów.Wszystko
                                        załatwia się na miejscu u pielęgniarek ew. w Białym Orle.Pozdrawiam.
                                        • Witam,
                                          Jestem z Białegostoku, otrzymałam właśnie skierowanie do uzdrowiska w Rymanowie
                                          Zdroju, do ośrodka Anna-Staś w terminie 10.07-30.07, jadę z dwójką dzieci oboje
                                          po 6 lat.
                                          Proszę o opinie, a może ktoś wybiera się tam w tym samym okresie?
                                          Pozdrawiam
                                          Marta
                                          • Witam serdecznie!
                                            Dzięki wszystkim za informacje nowe i stare...smile Ja również jadę z
                                            dziećmi do Rymanowa od 10.07 do 30.07. Moi chłopcy mają 6,5 roku 4,
                                            5 roku i 2 latka. Mam nadzieję na poprawę stanu zdrowia moich
                                            pociech oraz na wypoczynek w pięknej miejscowości. Już dziś
                                            szykujemy się na spacery, spacery ... Zamówienie na pogodę już
                                            złożyłam, więc będzie pięknie. Do zobaczenia wszystkim!
                                            • Super! smile
                                              Przybywa nas - to cieszy. Fajnie będzie przy okazji odpoczynku i podkurowania
                                              naszych pociech, poznać nowych ludzi smile
                                              Moje dzieci i nie ukrywam ja sama, już nie możemy się doczekać tych pięknych
                                              okolic. Zarezerwowałam pokój w Stasiu, więc niedługo zaczniemy się pakować smile
                                              Oby tylko pogoda dopisała, ja też składałam zamówienie na piękną smile
                                              Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na miejscu.
                                              • ja mam termin 10.07. - 30.07.09, do zobaczenia w Rymanowie
                                                • byłam z córką w Rymanowie w lutym 2008. Mieszkałyśmy w Stasiu -
                                                  zdecydowanie jest lepszym miejscem pobytu niż Anna. Jest mniej
                                                  dzieci, korytarz jest szeroki + wnęka z salą tv dzieci mają się
                                                  gdzie pobawić, nie ma schodów, na których w Annie dzieci wciąż sie
                                                  przepychały biegając po nich. W Stasiu żadne z dzieci nie chorowało,
                                                  w Annie ponad połowa - ciągłe kolejki do lekarza. Ze Stasia do Anny
                                                  jest ok 300 m - konieczny spacer i leczenie klimatem - byłam zimą
                                                  kiedy to akurat padał śnieg i wiał wiatr - tam zresztą ciągle wieje.
                                                  Pokoje w Stasiu są dobrze wyposażone,są czajniki i radio i tv, w
                                                  każdym jest łazienka z prysznicem, pralki nie ma, jest wirówka.W
                                                  Zimowicie jest świetlica dla dzieci zerówkowych i szkolnych, gdzie
                                                  są zajęcia z nauczycielką. Polecam to sanatorium
                                                  • Beciu dziękuję za te cenne informacje smile
                                                    Ostatnio jak dzwoniłam do ośrodka, zarezerwowałam sobie i swoim dzieciom pokój w
                                                    Stasiu, cieszę się, że masz tak pozytywną opinię o tym ośrodku. Pani, z którą
                                                    rozmawiałam, nie była pewna czy w pokojach są takie dobrodziejstwa jak: czajnik,
                                                    tv i radio, ale skoro piszesz, że są to nie muszę się już martwić, szczególnie o
                                                    czajnik, miałam zabrać swój ze sobą - teraz nie muszę smile
                                                    Jak czytałam wcześniejsze posty na forach, to zastanawiałam się nad wyborem
                                                    ośrodka: Anna czy Staś, ale chyba jednak dobrze wybrałam. Przede wszystkim
                                                    zależało mi, żeby dzieci nie chorowały. Więc biorąc pod uwagę ilość dzieci w
                                                    ośrodkach, Anna: 70 i Staś: 20. Wszystko jest jasne. Mniej dzieci więc i ryzyko
                                                    zachorowania mniejsze.
                                                    Mam jeszcze kilka pytań. Czy w Stasiu jest jakaś świetlica z zabawkami dla
                                                    dzieci? Czy jest plac zabaw? Czy np. można wypożyczyć jakieś zabawki do piasku
                                                    np. łopatki, wiaderka, grabki? (w zeszłym roku byliśmy w Dąbkach w ośrodku Dukat
                                                    i tam można było te zabawki wypożyczyć na cały turnus bezpłatnie).
                                                    Czy organizowane są jakieś wycieczki, wyjazdy do kina dla dzieci?
                                                    A i mam takie pytanie w sumie dla mnie bardzo ważne, jak tam jest z sieciami
                                                    komórkowymi, mam telefon w sieci Era, czy dobrze tam jest odbierany sygnał? Czy
                                                    będzie można bezproblemowo dodzwonić się gdziekolwiek?
                                                    Będę wdzięczna za odpowiedzi smile
                                                    Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.
                                                  • Ja tez z chęciom dowiem się jakie sa atrakcje po zabiegach, czyli w
                                                    godz.popołudniowych. Zastanawiam się czy się nie wynudze z dziećmi ?

                                                    Czy ktoś wybiera się w terminie 20.08 - 10.09.09 ? Ja jadę z 2
                                                    dzieci: 6 i 4 lata, będziemy nocować w Stasiu wink

                                                    Proszę jeszcze o info.jak daleko jest do centrum, czy blisko jest
                                                    przystanek, czy lepiej mieć samochód - a może bezwzględnie trzeba
                                                    mieć samochód?
                                                    pozdrawiam Alina ze Śląska wink)

                                                  • Witam
                                                    Co do samochodu,to dobrze jest go mieć,bo po obiedzie atrakcji dla dzieci nie ma
                                                    żadnych tzn.nic nie jest organizowane.Jeżeli będzie pogoda to możecie iść na
                                                    spacer na ścieżkę zdrowia,do centrum albo iść na baseny.Jednak gdy nie ma
                                                    pogody(a ja tak miałam 30.05-18.06.2009)to od obiadu 12.30 do kolacji 18 można
                                                    się wynudzić.Chociaż jeżeli towarzystwo dopisze ,to możecie razem coś sobie
                                                    zorganizować-przecież kilka osób z samochodami będzie!My tak zrobiliśmy i było
                                                    rewelacyjnie,codziennie gdzieś jeździliśmysmile
                                                  • Witam
                                                    Wyjeżdżam z dwójka dzieci (3 i 6 lat) w tym samym terminie co Pani.
                                                    W związku z tym, że jadę pierwszy raz mam pytanie czy juz
                                                    Pani "zaklepała" pokój w Stasiu - jeżeli tak to prosze mi napisać
                                                    jak to nalezy zrobic. Ja dzwoniłam do nich to powiedzieli mi że
                                                    dopiero na miejscu dowiem sie gdzie mam przydział czy w Ani czy w
                                                    Stasiu.
                                                    Mam prośbę aby odpisałam mi Pani na adres: agdam1@buziaczek.pl

                                                    Napewno sie spotkamy na miejscu. Prosze mi podać - tak z ciekawości
                                                    pytam - płeć dzieci. Bo ja mam 6 letnią dzieczynkę i 3 letniego
                                                    chłopca.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Agnieszka z Łodzi
                                                  • byłam w annie z dziećmi w ubiegłym roku w maju - w okolicach
                                                    sanatorium zasięg ery był FATALNY - generalnie zasięgu nie było,
                                                    trzeba było zejść na dół do miasteczka... w tym roku też jedziemy -
                                                    wyjazd 19 czerwca, w związku z tym zmieniam operatora tel wink
                                                    --
                                                  • Kurcze, to niedobrze, a powiedz jaka sieć tam najlepiej odbiera, kupię sobie
                                                    jakąś kartę, mam jeszcze kartę heyah, ale jak trzeba będzie to zamienię na
                                                    innego operatora.
                                                    smile

                                                  • Wróciłam z sanatorium Anna 18 czerwca 2009,potwierdzam,że era nie
                                                    działa.Koleżanka z pokoju miała i musiała zasuwać 20min do centrum miejscowości
                                                    ,żeby zadzwonić.
                                                  • Dziękuję Ci baaardzo Kamilko za odpowiedź smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Witam. Ja jadę do Gołąbka 11.09- 1 10. z dziećmi w wieku szkolnym (6 i 7 lat) czy był ktoś z dzieckiem w takim wieku? Chciałabym wiedzieć czy jest tam jakaś szkoła i w jakich godzinach odbywają się zajęci? Martwię się tym, że dzieci cały czas będą zajęte a ja sama się zanudzę.
                                          • WITAM
                                            Mamy skierowanie do Rymanowa w tym samym czasie co ty i też mam
                                            dwóch chłopców - bliźniaków po sześć lat, będą z babciami
    • Witam forumowiczów smile
      Wybieram się z dziećmi do Anny w marcu, może ma ktoś jakieś świeższe
      informacje?
      • Hej. Ja też jadę z córką w marcu, dokładnie 9. Dzwoniłaś tam i rezerwowałaś miejsce?
        • Witaj, ja próbowałam rezerwować, ale bez rezultatu, panie w centrum
          obsługi kuracjusza są strasznie nie miłe, mało konkretne, traktują
          nas jak zło konieczne, one są gwaizdy, a my to patologia, to oni
          powinni być dla nas a nie odwrotnie a w ogóle to bardzo jesteśmy
          nabijani w butelkę;
          Teraz jest tu zima, do zobaczenia w slamsach, bo my to tu tak
          nazywamy
          • ja byłam w lutym/marcu zarezerwowałam pokój w stasiu bez problemu właśnie w
            biurze obsługi, dzwoniłam 2 razy i nie narzekam na obsługę,
            w stasiu jest bardziej kameralnie i rodzinnie, ale wszystko zależy od
            towarzystwa na jakie traficie, był jeden trol któremu przeszkadzały bawiące się
            dzieci ale paniusia myślała że jedzie do klasztoru i będzie w spokoju pisać
            pracę magisterską... bez komentarza.
            spacerki do anny na posiłki całkiem przyjemne, problem robi się wtedy gdy
            dziecko się poważniej rozchoruje i trzeba donosić obiady do stasia, zwłaszcza
            jak na dworze jest -10 stopni a obiad chcialoby się zjeść ciepły. kuchenka była
            tylko płytkowa, pralka w stasiu sprawna, w annie 1 na cały budynek i kolejka na
            zapisy...
            atmosfera bardzo przyjemna polecam
            • dodam jeszcze parę informacji, w stasiu jest plac zabaw oraz miejsce na ognisko,
              suszarka na pranie stojąca tylko jedna ale w lecie można suszyć na zewnątrz jest
              dużo sznurków,( pod każdy prysznicem są zawieszone sznurki) pokoje wyposażone są
              w czajniki, szklanki, radio i tv, jest ok 10 programów, nie ma programów
              dziecięcych typu mini mini, w łazience są -miska, miotła z łopatką szmata, w
              każdym pokoju ręczniki 50x70 2 lub 3 w zależności ile łóżek. sztućce lub
              naczynia można pożyczyć ze stołówki. zabawek brak- był dostępny tylko jeden
              komplet klocków, w annie było więcej ale na więcej dzieci. na miejscu jest jeden
              sklepik z zabawkami i art. papierniczymi.
              w annie można było skorzystać z odpłatnych zajęć dla dzieci- 5 zł za godzinę
              przez 2 godziny dziennie od 16 do kolacji czyli do 18, dziecko można było
              zostawić pod opieką pedagogów i np iść na zakupy w brzydką pogodę samemu.
              Dodatkowo były organizowane zajęcia typu szukanie skarbów, bal przebierańców
              itp, koszty symboliczne 5- 10 zł.
              w stasiu była dostepna lodówka w annie chyba nie.
              pokoje typu studio- przedpokój z szafą, łazienka i pokój- praktycznie wszystkie
              zorganizowane w ten sam sposób, w annie były też 2 pokoje na jedną łazienkę. era
              ma zasięg tylko poza budynkami, np w okolicy ziemowita. jak ktoś ma pytania to
              chętnię odpowiem (ale nie zaglądam codziennie na gazetową pocztę)
              • pokoje są sprzątane w poniedziałki środy i piątki przez personel sanatorium
                • Cześć, 20 kwietnia jadę z synem do sanatorium ANNA-STAS.W związku z tym, że
                  mieszkamy na północy Polski i musimy przejechać ok. 700 km jadę jeszcze z mężem
                  i młodszym synkiem. Niestety dzwoniłam tyle razy by zarezerwować pokój, nie
                  udało się. Więc ja będę na kwaterze a mąż zostanie z sześciolatkiem w
                  sanatorium. Proszę o informację jak wygląda dzień w sanatorium, co należy ze
                  sobą zabrać. Za wskazówki bardzo dziękuję.
                  a czy ktoś nocował na kwaterze " Nad Taborem"? i jak?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.