byłam w Annie w maju z 2 dzieci i tak: zabiegi dla wszystkich
dzizeci właściwie te same (inhalacje, borowina, gimnastyka, solux),
pan dr bardzo miły i dzieci go bardzo lubią, przychodził prawie
codziennie w trakcie obiadu i z każym maluchem sie witał

okolica
bardzo przyjemna. POKOJE: te większe pokoje (takie dla 3 osób) są
zupełnie w porządku (te 2osobowe troche za male moim zdaniem),
lazienki w miare przyzwoite ale nie spodziewajcie sie tam super
luksusu, w kazdym pokoju balkon a na nim suszarka na bielizne, w
Annie jest dostepna pralka, coprawda tylko 1 ale dobre i to
jedzenie bardzo dobre, chociaż jakiś duży tata mógłby sie nie
najadać... bo porcje są takie w sam raz, przyjemna stołówka. na I,
II i III piętrze są świetlice, a w nich tv, stoliki, krzesełka i
szczątkowe zabawki. Polecam zabrać zabawki swoje i kalosze

czajnik
też lepiej zabrać bo jest lodówka i 1 czajnik na całe piętro w mini
kuchence (jak dla mnie to wystarczające)
jeśli chodzi o atrakcje to raczej trzeba samemu się organizować, ale
to nie takie trudne gdy wkoło góry, lasy, potoki, źródełka. Były
jakieś wycieczki i bal dla dzieci. Przy Annie płynie potok, w którym
dzieci uwielbiały się bawić, skakać po kamieniach, łapać żaby itp.
Jest plac zabaw z kilkoma huśtawkami i piaskownicą oraz 2
drewnianymi domkami. Jest specjalne miejsce na ogniska, wygodne z
laweczkami - robiliśmy ogniska we własnym zakresie. Oczywiście
samochód może sie przydać bo okolica ciekawa, ale bez samochodu
świetnie można sobie poradzić, do samego miasteczka spacerkim miło
sie idzie. UWAGA: ERA ma tam fatalny zasięg, właściwie nie ma go
wcale. no to tyle, miłego pobytu!
--
m.