Dodaj do ulubionych

Urodziłam w Międzylesiu....

21.04.08, 10:28
Tydzień temu urodziłam w Międzylesiu. Chętnie odpowiem na pytania w miarę
mozliwości czasowych.
Pozdrawiam Ola.
Edytor zaawansowany
  • asia29095 21.04.08, 11:19
    i jak było?ja sie zastanawiam nad tym szpitalem...
    moj mail: joannazaloga@vp.pl
    pozdrawiam
  • oleska16 21.04.08, 13:06
    Generalnie polecam.
    Bardzo miła atmosfera i stosunek do pacjenta (wszędzie są wyjątki i tu tez jest
    pewien pan doktor z bardzo specyficznym poczuciem humoru, ale jego można
    pominąć). Opieka neonatologiczna może nieco chaotyczna jeśli chodzi o obchód (
    po prostu nie znasz dania ani godziny). Pielęgniarki bardzo pomocne lecz trzeba
    pytać i nikt nie odmawia pomocy, ale to tez generalnie w gestii rodzącej by
    dowiedzieć się jak najwięcej i pozbyć wszelkich wątpliwości. Oddział czysty i
    zadbany. Sale wieloosobowe (oddział przed remontem) ale to ma swój urok i dzięki
    temu jest przepływ informacji i doświadczeń między matkami. Jedynym mankamentem
    jest jedzenie (skąpe porcje zwłaszcza dla karmiących) lecz z drugiej strony to
    nie hotel Sobieski i nie poszłam tam na wyżerkę. Na dole są kioski z prowiantem
    i bar i jest jeszcze rodzina, która można wykorzystaćsmile). Mnie osobiście bardzo
    brakowało kuchenki gdzie można by było zagotować wodę na herbatę, ale to
    drobiazg. Gdybym miała wybierać jeszcze raz nie wahałabym się ani minuty.
    P.S. Dla malucha trzeba zabrać pieluszki, chusteczki, krem do pupy i jakiś kocyk
    bo czasem w nocy może być chłodno (dzieci zawijane są w beciki z flaneli i
    pieluchy tetrowe).
  • asia29095 21.04.08, 13:55
    bardzo dziekuje za wiadomosc!mnie czeka to juz za 6 tygodni i troche
    zaczynam tym wszystkim sie przejmowac!
    P.S.miałas wynajeta połozna?
    pozdrawiam
  • beee5 21.04.08, 14:55
    Ja juz jestem na tzw "wylocie" - mam termin na poczatek maja. Z tego co juz
    dowiedzialam sie na tym forum - w Mieddzylesiu nie ma "tradycji" wynajmowania
    polożnej. Jest to jeden z niewielu warszawskich szpitali gdzie nie praktykuje
    sie opłacania indywidualnych poloznych.
    Pozdr.
  • oleska16 21.04.08, 18:29
    Miałam poród operacyjny. Z tego co się dowiedziałam od innych położnic żadna nie
    opłacała położnej.
  • asia29095 21.04.08, 20:02
    Dziekuje dziewczyny za informacje!smilepozdrawiam
  • anulka_99 22.04.08, 08:14
    no to może się Asiu spotkamysmile Bo ja też ląduje w Międzylesiu za
    jakieś 6-7 tygodni.
  • hanka31_g 22.04.08, 08:29
    Witam, mnie też zostało jeszcze 6 tygodni do tego wyjątkowego dnia i planuję
    rodzić w Międzylesiu, także do zobaczeniasmile
  • marzenka31xxx 22.04.08, 08:39
    Przyłączam się do pozdrowień. Ja mam termin na 23 maja-więc może się spotkamy.
    Obawiam się tylko czy szpital nie będzie zbytnio oblegany i nie będą odsyłać do
    innych? Bo zamierzam tam jechać z tzw. ,,buta'' a nie mam tam znajomości!
  • asia29095 22.04.08, 09:24
    Widze, ze sporo naszych dzieciaczków przyjdzie w tym roku na swiat!
    Dziewczyny bojicie sie czy jestescie spokojne?pozdrawiam goraco!
    p.s.ja tu w warszawie tez nie mam zadnych układow wiec tez bede
    jechac z buta...
  • oleska16 22.04.08, 12:59
    Ja tez nie miałam żadnych wtyków. Poszłam ot tak sobie prosto z ulicy i nikt nie
    powiedział mi nie. Podczas naszego krótkiego pobytu oddział był bardzo obłożony,
    że w salach trzyosobowych były cztery mamy i bobasy a na sali pooperacyjnej były
    zamiast trzech osób sześć i dla każdego znalazło się godne miejsce. Personel pod
    tym względem bardzo sie stara i z tego co słyszałam starają się wszystkich przyjąć.
  • anulka_99 22.04.08, 13:08
    ja nie bede jechać z butasmile, ale wiem, że to jeden z nielicznych
    szpitali, gdzie nie odsyłają rodzących. jak ja byłam 2 tygodnie temu
    na oględzinach porodówki i oddziału (można iść bez umawiania i
    jeżeli tylko bedzie możliwość to ktoś z personelu oprowadzi) to była
    cisza i spokój. jedna dziewczyna siedziała podłączona do KTG a tak
    to cisza jak makiem zasiał.
  • edzia.79 22.04.08, 16:11
    rodzilam tam 9 mies temu w najgoretszym okresie;strajki,remonty szpitali.
    w Miedzylesiu przyjmowali wszystkich.
    polecam szpital
    --
    > Ola
  • hanka31_g 09.05.08, 19:59
    ja też nie mam żadnych znajomości i jadę tam jak tylko zaczną się skurcze i
    niech się dzieje co mi przeznaczonewink Bardziej martwię się o starszą córkę,
    która będę musiała podrzucić po drodze do ciotki, nim dojedzie do niej babcia,
    która mieszka ponad 200km od Wawki.
  • kajusia76 25.04.08, 09:13
    Cześć dziewczyny! też zamierzam tam w październiku rodzić, jedyne
    czego się obawiam - to, ze nie zdążę. Mieszkam 120 km od tego
    szpitala, i tak bardzo chcę tam rodzić.... oby dzidziuś nie śpieszył
    sie za bardzo! Pozdrawiam!
  • beee5 25.04.08, 17:27
    A nie mozesz sobie poszukac czegos bliżej swojego miejsca zamieszkania? W tej
    chwili w Wawie ms miejsce patologiczna sytuacja, że Warszawianki z powodu braku
    miejsc w szpitalach są odsyłane do Płocka, Radomia, Płońska, Wołomina etc.
  • malta31 26.04.08, 10:18
    potwierdzam beee5... sytuacja jest dramatyczna! przed wczoraj byłam
    świadkiem jak odsyłali z bielańskiego do Łomży, a jeszcze wcześniej
    z relacji mojej położnej wiem ze do Otwocka i Wołomina.

    Przyczyn jest bardzo wiele, ale między innymi to że rodzące
    przyjeżdzają z bardzo daleka bo chcą rodzić w Warszawie... chora ta
    cała sytucja!!!
  • uw1973 26.04.08, 14:27
    również potwierdzam, trzymaj się swojego szpitala i daj
    warszawiankom urodzić nieopodal domu! Ja się nie pcham do Radomia
    czy innej Ostrołeki.
    Co to za mentalność - żeby dziecko było "warszawskie" - to nie
    zależy od wpisu w metryce!
  • kajusia76 20.05.08, 21:55
    Jestem Warszawianką, mieszkam tu i pracuję. Ale ostatnie tygodnie
    będę spedzac z dala od domu...fakt - bliżej Płońska, ale nic mnie z
    tym szpitalem nie łączy. Za szybko wyciągnełyście wnioski moje Panie
    i nie trafiłyście z radą....
  • ada2111 26.04.10, 09:32
    Szpital w Otwocku przechodzi remont więc nie radzę tam się wybierać.Miałam rodzić w Otwocku ale mój lekarz proponuje Mi Międzylesie.Mój dzidziuś przychodzi na świat 19 maja więc do zobaczenia.
  • magi007 04.05.08, 10:56
    Witam!!
    Ja mam termin na 9 czerwca i wybieram się właśnie do Międzylesia. Mieszkam w
    Starej Miłosnej wiec ten szpital mam najbliżej... Przed chwila czytałam wątek o
    zajmowaniu miejsc przez mamy spoza Warszawy i w zasadzie widzę, że mama która
    została zakrzyczana przez inne twierdzące ze to nie jest prawda chyba jednak nie
    miały racji... Rozumiem kobiety które chcą rodzić w miejscu o którym są dobre
    opinie… Każda z nas chce rodzić w najbardziej komfortowych warunkach… Ale gdyby
    mnie spotkała sytuacja w której ja musiałabym zaliczyć jazdę w czasie akcji
    porodowej do np. Radomia dlatego ze komuś zachciało się rodzić w Warszawie a
    mieszka 120 km dalej to przepraszam ale wydrapałabym oczy… Zdana jedynie na
    łaskę personelu szpitalnego w obcym mieście, mąż na trochę bo dojazd i drugie
    dziecko w domu też potrzebuje opieki… Niestety tolerancja ma pewne granice...
  • anulka_99 06.05.08, 16:33
    ja ostatni obliczony według USG termin mam na 10-to, więc może się
    spotkamysmile
  • magi007 07.05.08, 11:17
    smile)
    mnie wszyscy lekarze mówią, że nie mam szans żebym donosiła do terminu bo maluch
    ma już główkę bardzo nisko i do tego z USG wychodzi 2 tygodnie do przodu... Ale
    jestem grzeczna, sporo odpoczywam, niech sobie jeszcze trochę posiedzi i nabiera
    sił smile

    Odnośnie opinii o Międzylesiu mogę jedynie potwierdzić, że jeśli chodzi o
    położne i lekarzy to podobno jest super. Odnośnie natomiast pielęgniarek na
    noworodkach i lekarzy to cyt. "to są niunie i uważają się za niewiadomo kogo..."
    Czyli standard... dowiedzieć się czegokolwiek o dziecku będzie ciężko...
  • marzenka31xxx 08.05.08, 09:21
    Witam Brzuchatki!
    U mnie się coś już zaczęło-termin mam na 23 maja. Lekarz wczoraj mi
    powiedział,że szyjka bardzo skrócona i już przepuszcza-cały dzień miałam skurcze
    ale nie regularne.Dzisiaj spokój-jak narazie. Chciałabym jeszcze wytrzymać do
    12-ego. Bo 11 mam komunię u córki.
    A szpital w Międzylesiu wybrałam bo też mam blisko-jestem z Rembertowa . Tylko
    martwi mnie sytuacja z anestezjologiem-że jak będzie potrzebny to go akurat nie
    będzie na miejscu w szpitalu.
  • kulfon26 18.05.08, 11:08
    ja też mam termin na 10.10.08 może się spotkamy a Ty na kiedy.
    Dziewczyny a może wiecie jak jest z zzo w międzylesiu, ile kosztuje i czy podaja
    na zyczenie od początku porodu?
  • marzenka31xxx 02.05.08, 07:09
    Witam brzuchatki!
    Dziewczyny-może któraś wie jaka jest obecnie sytuacja z anestezjologiem? Podobno
    jest tylko dojezdny -jeżeli istnieje potrzeba to jest wzywany- a więc nie zawsze
    może zdążyć na czas jeżeli się zdecydujemy na znieczulenie.
  • hanka31_g 06.05.08, 09:50
    Czytam wiele pozytywnych opinii o Międzylesiu, ciekawa jestem jakie ja będę miała wrażenia, rodzę tu głównie dlatego, że mam blisko ze Starej Miłosnej, a drugie dziecko zostaje w domku...także jemu opieka też będzie potrzebna. W 2004r rodziłam w szpitalu na MSWiA na Wołoskiej i szczerze powiedziawszy może z nieświadomości, a może dlatego, że miałam bezkonfliktowy i krótki poród mam pozytywne opinie o tamtejszym szpitalu, no ale wtedy do niego miałam najbliżej. Podziwiam koleżankę, która chce jechać 120km od miejsca zamieszkania aby urodzić...., wydaje mi się, że o każdym szpitalu nawet najlepszym można znaleźć niepozytywne opinie malkontentów lub osób, które miały pecha doświadczyć niepozytywnych wrażeń...
  • magi007 12.05.08, 14:48
    Czy macie może informacje na temat porodu rodzinnego? Gdzieś mi się przewinęło,
    że jeśli jedyna sala jednoosobowa będzie zajęta to na tej ogólnej nawet za
    parawanem mąż nie będzie mógł uczestniczyć w porodzie... !!! Czy to prawda? Bo
    przy tylu porodach trafienie na ta pojedynczą jest chyba znikome... sad
  • deedee.d 12.05.08, 17:48
    Ja rodziłam co prawda w jednoosobowej, ale zanim poród się zaczął
    dowiadywałam się, co będzie, jeśli ta sala bedzie zajęta i
    powiedzieli, że w dwuosobowej też może być ze mną mąż.
  • pas_ya 13.05.08, 03:01
    W 2-osobowej może być mąż jeśli zgodzi się potencjalna współrodząca za ścianką(
    co w sumie jest zrozumiałe)


    --
    trele morele...
  • beee5 13.05.08, 18:15
    2 maja urodziłam w Międzylesiu. Żeby rozwiać wszystkie wątpliwości odnośnie
    znieczulenia to ja z takowego skorzystałam -kosztuje obecnie 750 PLN. Sala
    porodowa kosztuje 100 lub 200 PLN. Podczas mojego porodu był mój mąż. Co do
    opieki po porodzie to jest OK, ale wypisano mnie po niecałych 2 dobach -
    oczywiście z powodu tłoku.
    A mi tak naprawdę zaczęły się komplikacje w 3 dobie - no i musiałam skorzystać
    ponownie ze szpitalnej izby przyjęć -tyle że na Madalińskiego.
  • kulfon26 22.05.08, 12:01
    Witaj powiedz czy znieczulenie dostałaś odrazu jak poprosiłaś czy Cię zwodzili
    że to jeszcze zawcześnie itp. Czy faktycznie pomaga i jak przezyłaś
    poród.Pozdrawiam
  • magi007 17.05.08, 21:40
    Mamy które urodziły w Międzylesiu... jak jest z ostatnio modnym tematem
    nacinania krocza? Czy którejś z Was udało się uniknąć tego zabiegu ?
  • deedee.d 18.05.08, 10:58
    Mnie się nie udało (nie zależało mi na tym)- ale miałam problem z
    wyparciem dzidziusia, podobno przez mocno umięśnione krocze. Na
    pocieszenie powiem, że lekarze z Międzylesia świetnie zszywają ranę-
    ja przynajmniej nie miałam zadnych problemów. Nie bolało, ładnie i
    szybko się zagoiło.
  • andrzejkowo 20.05.08, 00:32
    W tym cudownym szpitalu moja koleżanka urodziła dziecko w bezdechu i z sinicą,
    ocenione na 1 punkt w skali Apgar bo personel (w tym opłacona położna!!)
    "troszkę zwlekali" z cesarką.
    WIEM, WIEM - pecha miała.
    A co do nacinania krocza i różnych pseudonaukowych wytłumaczeń dlaczego nacięli
    - odpowiedź jest prosta - nie jesteśmy Angielkami i mamy inną budowę
    fizjologiczną. W Wielkiej Brytanii nacinają co piątą kobietę w Polsce co
    dziesiątej nie nacinają. Budowa widocznie taka.
  • deedee.d 20.05.08, 10:12
    Identycznie zakończył się poród mojej koleżanki w ubóstwianym i
    wychwalanym pod niebiosa szpitalu na Karowej. Po odejściu zielonych
    wód lekarze kilka godzin czekali na poród fizjologiczny. Jak widać,
    nie ma cudownych szpitali i chyba wszedzie zdarzają się takie
    sytuacje.Współczuję wszystkim matkom, które to spotka, ale gdzieś
    urodzić trzeba.
  • andrzejkowo 22.05.08, 01:04
    Karowa właśnie słynie z "porodów SN za wszelką cenę".
    Zawsze znajdzie się miejsce, gdzie nastąpił "błąd w sztuce". Moja koleżanka
    mówiła mi, że wybrała ten szpital (Międzylesie) bo czytała o nim w przeważającej
    części dobre opinie. I miała opłaconą położną. sad
  • leysa 26.05.08, 10:42
    ...koleżanka mówiła... koleżanka kolegi koleżanki słyszała że...

    Czy mogłabyś zapytać koleżanki, ile zapłaciła za położną? I za którą
    położną?
    Pytam z ciekawości, bo w Międzylesiu nie ma zwyczaju opłacania
    położnej. Nie znam więc cennika. Może więc twoja koleżanka go
    przybliży? Będę wdzięczna za informacje.
  • andrzejkowo 26.05.08, 14:14
    To było 3 lata temu. Nazwiska położnej nie znam bo nigdy nie pytałam ale pytałam
    o kwotę - 700 złotych (i ona te pieniądze wzięła!). Wiesz ja też podchodzę z
    rezerwą do opowieści, "że Antka, szwagra cioteczny brat podobno złamał nogę" ale
    tak się składa, że to moja koleżanka z pracy. I słyszałam jej relację osobiście.
    Nie chcesz - nie czytaj, nie wierz.
    Zgadzam się, że o każdym szpitalu można takie historyjki przytoczyć.
    A co do zwyczaju opłacania położnych - w naszym kraju tylko ryby nie biorą.
    Jeżeli sprawdzisz jaka położna pracuje w szpitalu który wybrałaś na poród to
    ZAWSZE możesz indywidualnie się z nią umówić. W 99% przypadków nie odmówi.
  • leysa 27.05.08, 12:35
    NIe gniewaj się, bo z pewnością chciałaś dobrze, ale - to jest wątek
    aktualny, a ty przytaczasz opowieść koleżanki sprzed 3 lat. Autorka
    wątku napisała, że rodziła niedawno i może się podzielić
    spostrzeżeniami. Aktualnymi. Jak ktoś ma ochotę poczytać o szpitalu
    3 lata temu, to może sobie poodgrzebywać stare wątki.
    Ja np 3 lata temu rodziłam na Solcu i już teraz moje spotrzeżenia
    stają się wysoce nieaktualne, choćby dlatego, że szpital ma być
    zamknięty, część personelu już tam nie pracuje etc. Dlatego właśnie
    szukam innego szpitala i interesują mnie informacje z wczoraj, a nie
    sprzed iluś tam lat, a do tego od koleżanki.
    Relacje z którejś z kolei ręki mają to do siebie, że nie ma w nich
    konkretów. Być może 3 lata temu trafiła na niekompetentną położną i
    lekarzy, którzy być może już nie pracują. Tego nie wiemy, bo
    przecież nie znamy ich nazwisk. Dlatego takie właśnie relacje są dla
    mnie mało istotne. "Ktoś powiedział, że ktoś coś zrobił, ale nie
    wiadomo dokładnie kto, bo ja to tylko słyszałam..."

    Po drugie, jak sama zauważasz takie historie zdarzają się w każdym
    szpitalu. Ja sama znam takie opowieści o Bródnowskim, Żelaznej,
    Karowej, Madalińskiego, a nawet Solcu (z którego osobiście byłam
    bardzo zadowolona).
    Współczuję Twojej koleżance i przykro mi, ze jej się to zdarzyło.
    Już w tym momencie nie ważne w którym szpitalu.
  • andrzejkowo 28.05.08, 23:45
    Nie gniewaj się bo na pewno chciałaś dobrze ale pełno tu wpisów, że ja rodziłam
    w X, Y, Z 2 lata temu i było tam....
    Nie jestem jedyną osobą, która operuje kilkunastoma lub kilkudziesięcioma
    miesiącami wstecz.
    To tak na koniec.
    Sama chętnie opowiem w którymś wątku (jak akurat wejdę na forum i zobaczę wątek)
    o IMiD na Kasprzaka. Po raz kolejny opiszę moje przeżycia. Może też za rok? Za dwa?
  • leysa 30.05.08, 12:00
    No właśnie, to może jednak zajmij się komentowaniem wątków o
    kasprzaka jeśli tam rodziłaś. Nie rozumiem po co udzielasz się na
    Międzylesiu, skoro sama nie masz doświadczeń z tego szpitala, a
    jedynie dysponujesz opowieściami koleżanki.
    Co do operowania kilkunastoma miesiącami wstecz, to zauważ, że
    takich wypowiedzi w obliczu ostatnich strajków, ale również remontów
    (które drastycznie zmieniły aktualny stan rzeczy) jest coraz mniej.
    Bo dane się zdezaktualizowały. I owszem, nie jesteś niestety jedyną,
    która nie widzi różnicy między podawaniem rzetelnych informacji a
    bajaniem, co kiedyś było w tym szpitalu.
    Ja i pewnie zdecydowana większość cieżarówek, wchodzę na forum po
    to, żeby mieć aktualne dane. Myśle, że gdy byłaś w ciąży oczekiwałaś
    tego samego, dlatego nie powinno cię dziwić takie podejście.
  • kalinazkalinowa 05.08.08, 10:00
    Apel do mam które już rodziły piszcie o swoich wrażeniach wasze rady
    są dla nas bardzo pomocne.
  • anka-2008 29.05.08, 15:48
    A ja bede rodzić w międzylesiu, slyszałam dobre opinie o tym
    szpitalu i zapisałam sie tam do szkoły rodzenia (start od czerwca).
    Mam nadzieje że jak pochodze tam do szkoły to poznam zwyczaje tego
    szpitala i trochę personelu by jak przyjadę tam rodzić to nie być
    taką przestraszoną.
  • aniabk7 30.05.08, 10:00
    Hej,
    ja też sie tam wybieram rodzić... Jestem już 4 dzień po terminie,
    byłam we wtorek na ktg, dzisiaj znów jadę. Ogólnie atmosfera b.
    sympatyczna, widać, że mają sporo roboty, trochę byłam rozczarowana
    ost. wizytą, ale zrzucam to na karb nawału porodów (o czym zostałam
    pouinformowanasmile).
  • ishtar 03.06.08, 15:23
    Szkoła Rodzenia - 10 czerwca zaczynasz? Czy może coś się zmieniło?
  • anka-2008 11.06.08, 19:15
    Byłam wczoraj na zajęciach szkoły rodzenia w Międzylesiu. zajęcia
    były po części organizacyjne a później 45 min ćwiczeń. zajęcia mi i
    mojemu mężowi sie podobały. Co do oddziału to jeszcze nie wiem bo
    tam nie dotarłam ale mam to zamiar szybko zrobić i go sobie
    dokładnie obejrzeć.
  • kkasia9 12.06.08, 13:07
    my właśnie skończyliśmy tam szkołe rodzenia. zwiedzanie oddziału było w ramach
    jednej z lekcji.
  • anka-2008 13.06.08, 11:15
    i jak? zdecydujesz sie tam urodzić? bo ja narazie jestem zadowolona
    co prawda jeszcze nie dotarłam na oddział ale chciałabym tam urodzić.
  • ishtar 13.06.08, 14:43
    Ja zdecydowałam dawno, dlatego do szkoły tu przyszłam. Lekarza mam z
    tego szpitala, w miarę blisko z domu, rodziców w Aninie - więc
    chciałabym tu. Poza tym nie sądzę, żeby generalnie szpitale tak
    bardzo odbiegały od siebie. Ja mam filozoficzne podejście - urodzić
    i jakoś to przezyć.
  • ishtar 12.06.08, 14:11
    Dzieki smile Też byłam.
  • hanka31_g 30.05.08, 21:26
    Wczoraj wyszłam z córcią ze szpitala w Międzylesiu. Zawsze trafi się ktoś kto ma
    gorszy dzień, ale ogólnie bardzo przyjazna opieka położnych i lekarzy. Trafiłam
    tam bez żadnych znajomości z położnymi i lekarzami i na prawdę spotkałam się z
    dużą życzliwością i dobrą opieką
  • magi007 03.06.08, 08:27
    I ja już jestem po porodzie w Międzylesiu. Do terminu niestety nie dotrwałam...
    Z przyjęciem nie było kłopotu raz że byłam po odejsciu wód a dwa że akurat były
    miejsca. Rodziłam na sali do porodów rodzinnych 200 zł. W czasie porodu mogłam
    siedzieć w wannie w cieplutkiej wodzie i skakać na piłce i wszystko czego dusza
    zapragnie. Pozycja do parcia dowolna można na sam koniec na fotel wskoczyć. W
    moim jednak przypadku na nic sie to zdało bo i tak wzięłam znieczulenie... 750
    zl zrobione zresztą bardzo dobrze bo parcie już było w pełnej kontroli.
    Niestety poddałam się jak po 2 godzinach skurczy co 3 minuty takich że po
    ścianach chodziłam okazało się że mam 4 cm rozwarcia to wymiękłam... Potem już
    tylko leżenie i KTG. Jeśli chodzi o położna to słyszałam o nich baardzo dobre
    opinie i z całą stanowczością ja muszę je potwierdzić !!! Położna bardzo mi
    pomagała i do samego końca czuwała nawet lekarza pilnowała jak zszywał czy
    wszystko jest ok !!! Chciałam zapłacić nie przyjęła pieniędzy.
    Lekarki z noworodków 2 ok jedna koszmar... (z trzema miałam przyjemność) z
    pielęgniarkami podobnie tylko 2 przychodziły do sal w nocy sprawdzać czy
    wszystko jest ok. Ogólnie pod tym względem w granicach normy. Obchody to czyta
    fikcja... no ale przynajmniej nie trzeba było sie pokazywać co mi akurat nie
    przeszkadzało.
    Ogólnie więc polecam smile
    A cha nie wiem bo nie znam się na tym ... dziecku po każdym skurczu spadało
    tętno i po ok minucie wracało do normy... Położna cały czas mówiła coś o
    pępowinie że to jej się nie podoba ale lekarze tylko ogladali zapis KTG i nic
    nie mówili. No i mały urodził się po 13 godzinach bez wód jak to określiły
    lekarki wiotki z osłabionym napięciem mięśniowym za co dostał -1 i za kolor
    skóry -1. Ze złapaniem oddechu też był kłopot. Nie wiem więc czy czasem nie było
    wskazań do cięcia a komuś się go nie chciało robić czy sytuacja nie wymagała
    interwencji. Choć ja niestety zostałam pocięta po po pokazaniu się główki z
    pępowiną już nikt nie oglądał się na ochronę mojego krocza. Z pozytywów z 6
    osobowej sali tylko 2 byłyśmy nacięte a reszta nie więc standardowo ten zabieg
    nie jest stosowany.
    O i to byłoby na tyle z placu boju wink
  • leysa 06.06.08, 12:00
    Dzięki za wyczerpujący opissmile Ciesze sie, ze pozycja do parcia jest
    w tym szpitalu dowolna, bo to dla mnie istotne.
    Pozdrawienia dla Ciebie i maluszkasmile
  • magi007 11.06.08, 17:17
    dziękujemy smile
    po prawie 3 tygodniach mamy sie już lepiej i zaczynamy układać sobie zwyczaje wink
    znaczy maluszek przyzwyczaja nas do swoich wink Pozdrawiam smile
  • alaamorka 07.08.08, 16:24
    hej.jestem pierwszy raz na takim forum.i pierwszy w ciąży. termin na grudzień.
    chce rodzic w Międzylesiu bo w miarę blisko. mam pytanie
    czy do szkoły rodzenia mogę zapisać się kiedy zechce (z wcześ. zaczeła się od 10
    czerwca).i czy do szpitala przyjmą mnie tak z ulicy gdy wcześniej prowadzą mi
    ciąże gdzie indziej.
  • kalinazkalinowa 08.08.08, 08:37
    alaamorka to może się w grudniu tam spotkamy wink myślę, że nikt nie
    ma ci prawa odmówić ze względu na to że gdzie indziej prowadziłaś
    ciążę
    w tej chwili jednak jest taka sytuacja, że trzeba trzymać kciuki aby
    było miejsce na porodówce gdy zaczniemy rodzić, może zimą będzie
    lepiej, bo w sierpniu to podobno był horror

    --
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759
  • monik_1 05.09.08, 11:26
    Ja też planowany termin mam na grudzieńsmile Mam pytanie czy któraś z was rodziła w wodzie w Międzylesiu ? Jeśli tak to jak to się tam odbywa?? Czy pozwalają urodzic do wody czy na finał każą wrócic na fotel? I jeszcze jakie są koszty takiego porodu w Międzylesiu??
  • ishtar 26.01.09, 12:57
    W wodzie nie urodzisz. Pozwalają siedzieć w wannie jakąś chwilę i
    wyganiają. Jak trafisz na zołzę połóżną (jest tam taka jedna jedyna)
    to jeszcze Cię ochrzani, że w ogóle w tej wannie siedzisz.
  • diorka2 05.09.08, 13:55
    halo dziewczyny

    mam kilka pytan na temat tego szpitala do osoby, ktora tam rodzila w
    ostatnim czasie. PROSZE O MAILA NA diorka2@gazeta.pl. Bede bardzo
    zobowiazana.

    Diorka
  • princessa.of.persia 24.01.09, 09:59
    A ja mam moze glupie pytanie ale na jakiej ulicy jest ten szpital o
    którym tu wszystkie piszecie?
  • szeszesze 25.01.09, 19:55
    Bursztynowa, boczna Żegańskiej, Międzylesie
  • anosek25 07.04.09, 14:31
    Hey czy sa moze jakies mamy ktore niedawno rodzily w Miedzylesiu?
  • mirabelka10 07.04.09, 23:15
    ja też się podłączam do pytania!
  • i77 13.04.09, 21:45
    Witam,
    ja rodziłam tam pod koniec lutego.Może będe mogła odpowiedzieć na
    twoje pytania.

    -----
    http://www.suwaczek.pl/cache/e2118e53f2.png
  • kas1979 14.04.09, 20:39
    Napisz czy jesteś zadowolona z porodu-czy wybrałabyś ten szpital
    drugi raz i czy miałaś znieczulenie-jeśli tak to czy byl problem z
    anestozjologiem?
  • kas1979 18.04.09, 09:09
    Czy rodziłyście tam ostatnio?Mam termin za tydzień-jak wygląda
    obecnie sytuacja?
  • agamuza 25.08.09, 10:12
    Jakies nowosci?
    Za 2 tygodnie mam termin i bede wdzieczna za opinie. Jak Wam tam
    bylo?
  • sheep1982 25.08.09, 19:58
    up up up
    --
    Oleńka-20.04.2008-Moj największy Skarb.
  • ezaremba 25.08.09, 20:46
    a ja mam termin na 01.09 i mieszkam w Falenicy; postanowiłam rodzić
    w Otwocku, bo tam opieka dla dzieci jest lepsza (przynajmniej wg
    opinii innych matek)
  • twitti 26.08.09, 10:26
    witajcie, ja mam termin na poczatek pazdziernika i tez chce rodzic w
    Miedzylesiu! jestem ciekawa czy jest duzo teraz chetnych i jak
    wyglada sytuacja. Dzwonilam sie zapytac co potrzeba zabrac. Pani
    pielegniarka byla bardzo mila, odpowiadala na moje pytania. Wiem w
    zasadzie ze mam zabrac ze soba 2-3 koszule oraz z dla malucha tylko
    pieluchy i nasaczone chusteczki. Ciuchow dla malucha mam nie brac.
    Moze macie wiecej informacji. Pozdrawiam i trzymajcie sie dziewczyny!
  • sheep1982 06.09.09, 20:39
    up up

    Oleńka-20.04.2008-Moj największy Skarb.
  • angi_22 04.02.10, 14:13
    Witam
    W kwietniu wybieram się do Międzylesia rodzić synkasmile może ktoś wie ile
    kosztuje obecnie poród rodzinny? i jeszcze chciała bym się dowiedzieć coś na
    temat szkoły rodzenia przy szpitalu, próbuje się dodzwonić i zapisać ale nikt
    telefonu nie odbiera tam.
  • amelioza 05.02.10, 10:32
    Moja historia po porodzie w Miedzylesiu z marca 2009 roku jest
    nastepujaca:
    Zdecydowalam sie na ten szpital, bo widzialam raczej dobre opinie na
    jego temat, blisko domu, i nie mialam sil czekac i walczyc o miejsce
    w sw. zofii, gdyz uparlam sie ze poloznej nie wykupie( z perspektywy
    czasu to chyba jednak byl blad). No wiec po przyjeciu na oddzial,
    bez problemów, bylo raczej pustu zajela sie mna baardzo mila polozna
    i pan doktor równie mily. Mimo boli nic sie nie dzialo rano podano
    mi oksytocyne i przenieslismy sie do sali do porodow rodzinnych
    (chyba 300zl) Pojawila sie druga polozna równie mila, ktora byla
    niestety jedyna polozna, ktora odbierala porody wiec widzialam ja
    srednio co 4 godziny. Chcialam znieczulenie ale sie niedogadalysmy
    po po 12 godzinach niewiele do mnie i do meza docieralo, w efekcie
    czego znieczulenia w koncu nie dostalam, tylko DOLARGAN, który jest
    srodkiem narkotycznym i czulam sie jak cpunko-wariatka. Niestety
    trzy panie rodzily w tym samym czasie, wiec polozna niestety nie
    mogla sie rozdwoic, a juz napewno roztroic, wiec dzwonila na pomoc
    po polozna z oddzialu chyba patologi: Chodz szybko bo tu zaraz.... W
    szanowny pan lekarz równiez sie pojawil razem z pania pediatra i
    calym sztabem pielegniarek, stazystek podejrzewam, ktore z
    rozdziawionymi buziami patrzyly w moje krocze.W koncu po 24
    godzinach udalo urodzic mi sie zdrowa córeczke, oszczedzajac
    dalszych szczegolow. Krocze zszywal lekarz komentujac to krocze to
    wogole jakies takie... ??? Nie pamietam kiedy ostatnio zszywalem
    krocze??? Na to pielegniarka No tak pan doktor tyko operacja z
    wielkiem usmiechem w jego strone- o co kaman??? Proponowano mi
    równiez wanne w czasie porodu, pilka tez byla. Wiec powiedzmy ze to
    bylo ok. Nastepnie pojawila sie 3 polozna na zmiane, nie mila,
    polewajac krocze zimna wodo powiedziala ze musi chyba jakos umyc,
    dziecko przywieziono zaraz do mnie w takim wozeczku, i mowi prosze
    przystawic do piersi, ja mowie no nie wiem za bardzo, ledwo zywa a
    ona Do szkoly rodzenia pani chodzila? Ja mowie ze tak. No to powinna
    pani wiedziec jak!!! Koszmar. Potem zawieziono mnie na przeludniona
    duszna 6-cio osobowa sale(Oczywiscie nikt mi nie powiedzial ze sa
    sale jedno i dwu osobowe za 50 zl za dobe) Nikt mi nie powiedzial
    jak dziecko przystawic bo chyba wiadomo ze teoria to jedno a
    rzeczywistosc to drugie, nie wiem czyt to dobrze ze nie trzeba
    swoich ubranek, bo zawijaja dzieci w male kokoniki i ledwo oddychaja
    porazka!!! Kapanie - oczywiscie nie widzisz jak kapia twoje dziecko
    tyko wszystkie na raz sa kapane na koncu korytarza, slychac tyklko
    niemilosierne krzyki. pielegniarki noworodkowe okropne!!! przepajaja
    glukoza jak dziecko placze, wkldaja termometr w odbyt jak dziecko
    nie moze sie zalatwic, moja corka lezala pod lampami 3 dni-
    najwiekszy koszmar mojego zycia- wieczna walka z rozkapryszonymi
    pielegniarkami, ktore wolay ogladac Brzydule, (telewizor non - stop)
    niz sprawdzic ze dziecko nie ma okularkow pod lampami uV!! Nie
    moglam karmic, lekarka kazala oddciagac pokarm, podgrzewac w
    mikrofali i podawac butelka. Nie musze chyba wspominac ze piersia
    juz potem nie karmilam, jakos walczylam z oddciaganiem 2 miesiace
    ale potem sie poddalam. Lekarz ginekolog w ciagu 5 dni pobytu nie
    odzezwal sie w ogole do mnie,na karte nawet nie spojrzal, obchod z
    predkoscia swiatla, na stwierdzenie ze mam goraczke- on mowi ze to
    nie od tego pewnie i tyle poszedl??? Po 10 misiacach od tamtych
    wydarzen (coreczka super zdrowawink i probuje juz chodzic) ze napewno
    nie zdecydowalabym sie na ten szpital ze wzgledu na to co jest po
    porodzie - to jest bardzo wazne- i napweno wykupilabym polozna-
    napewno skrocilo by to nasze meki. To tyle. Mam nadzieje ze
    przebrnelyscie teraz wybor nalezy tylko do Was. Pozdrawiam przyszle
    mamywink
  • angi_22 05.02.10, 11:19
    o matko strasznie się wystraszyłam, a wybrałam ten szpital bo w zeszłym roku tez
    tam leżałam na ginekologii i jest blisko od mojego zamieszkaniasmile co fakt to
    dzwonki się nie urywały świeżo upieczone mamy co i rusz wołały położną bo z tego
    co słyszałam to w międzylesiu nie ma możliwości wykupienia położnej ale nie wiem
    czy to prawda "tak czytałam na forum". A jeśli chodzi o odwiedziny rodziny
    przebywania męża to czy robią jakieś kłopoty i wyganiają?
  • amelioza 05.02.10, 12:40
    poloznej nie mozna w tym szpitalu wykupic, poprostu tego nie
    praktykuja, rodzina moze praktycznie siedziec od rana do nocy, o ile
    nie przeszkadza to innym nie ma epidemi grypy,zbytnio nie pozwalaja
    na maalutkie dzieci, takie ok 6 letnie to chyba juz widzialam przez
    chwile, ewentualnie na fotelach w hollu na oddziale, raz jak szlam
    wziac prysznic ok 20 to maz pomagal, zonie po cesarce wiec mozna, na
    pocieszenie lazienki sa w nienajgorszym stanie i prysznice tez w
    miare ok. My wolelismy siedziec w tym hollu bo maz dziwnie sie czul
    patrzac na pozostale piec kobiet z obnazonym biustem i karmiace;-{
  • angi_22 05.02.10, 16:03
    tak właśnie pamiętam ze na końcu korytarza jest miejsce gdzie można z rodzina
    spędzić czas po za salą.A jeszcze pisałaś że płaciłaś za poród rodzinny o koło
    300 zł i proponowali Ci też korzystanie z wanny z wodą to już było w cenie
    porodu rodzinnego? A do szkoły rodzenia chodziłaś przy szpitalu w miedzylesiu
    czy innej?
  • amelioza 08.02.10, 10:08
    Sala kosztuje 300zl, z wanny moze korzystac kazdy.Do szkoly rodzenia
    chodzilam www.polozna.com.pl/ - calkiem przyjemnie i mialam
    prawie pod domem, nie wiem czy przy szpitalu jest szkola rodzenia
  • brzuszeknatalia 13.06.10, 16:50
    up
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fyx8dmpxyhu89.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka