Sanatorium Kubalonka- Istebna Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Był ktoś z Was z dziecmi ? Warto ? jakie warunki ?
    --
    Zapraszam do Gniazdka
    http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
    • Hop , może ktoś był ?
      --
      Zapraszam do Gniazdka
      http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
      • Nikt nie był ? sad
        --
        Zapraszam do Gniazdka
        http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
        • Ja własnie wróciłam, warunki ok. jedzenie dobre. Jak masz troszkę
          fantazji co robic z dzieckiem to bedzie super wyjazd, polecam.
          • Napisałam do Ciebie na priv smile
            Pozdrawiam
            aga
            --
            Zapraszam do Gniazdka
            http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
            • Napiszce, prosze, cos wiecej. Wybieram sie tam z corka w maju.
              Ile czasu w ciagu dnia zabiera rahabilitacja? Co zabrac ze soba? Jak
              wyposazone sa pokoje? JAkies atrakcje na miejscu? Jakis sklep
              spozywczy? Bede wdzieczna za informacje,pozdrawiam
              • Ja byłam teraz, tzn w marcu i tam jest mnóstwo śniegu wiec nie wiem
                jak bedzie w maju, ale podobno jest tam plac zabaw. W budynku jest
                sklep ale nie kupisz tam owoców czy warzyw(dzieci dostaja albo owoc
                albo jogurt na stołówce), sklep jest poza terenem osrodka jakies
                15min. w jedna strone. Na terenie ośrodka jest Figolandia czy jakos
                tak, czyli te suche baseny z piłkami, jest to niewielkie ale zawsze
                cos(bezpłatne czynne około 3 godziny w ciagu dnia), ja zabrałam
                czajnik i radio i szcztuće, talerze...., bo na stołówce musisz miec
                swoje szklanki i sztućce, bo dostaniesz tylko talerz z jedzeniem.
                Jedzenie ok, jak mała ma diete to dostosowane do dziecka. Ja miałam
                pokój z łazienka więć nikt mi nie wchodził w droge. Z zabiegami ja
                i inne dziewczyny wyrabiałysmy do obiadu i potem czas "wolny". Ja
                jestem zadowolona a dziecko mam przebadane i obie jesteśmy
                wypoczęte. pozdrawiam.
                • Dziekuje, zaczynam miec pojecie smile. Koniecznosc posiadania wlasnych
                  sztucców mogla byc niespodzianka... Pozdrawiam serdecznie
                  • Hehhehehe też nie wiedziałam o sztuccach big_grin
                    Dzięki agamk big_grin
                    Więcej mogę napisac po powrocie smile Czyli w okolicach Świąt smile
                    --
                    Zapraszam do Gniazdka
                    http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
                    • Hej, nie jest tak źle, bo na stołówce można wykupić zestaw
                      szklankowo-sztućcowy za 10,00.
                    • To ja bardzo poprosze smile
                      • Oczywiscie poprosze o relacje a nie o zestaw stołówkowy wink
                        • Jesteśmy smile Wróciliśmy w piątek smile
                          Byliśmy na oddziale chorób płuc i gruźlicy (brrr jak to okropnie brzmi)
                          Zakwaterowani byliśmyw pokoju z łazienką i wyjściem na duży taras(rewelacja)Pokój duży , jasny, czysty (codziennie sprzatany)
                          Dzieci zostały gruntownie przebadane, leki mieliśmy oddziałowe , więc na tym oszczędziliśmy. Jedzenmie dobre , duże porcje - jak dla mnie nawet za duże. Sztucce i szklanki rzeczywiście trzeba miec własne. Piękna okolica , przemiły i fachowy personel.
                          Dwa minusy - mnóstwo schodów - dzieciaki wieczorem bolały nogi od chodzenia po nich. I drugi - za wejście do groty solnej opiekun musiał płacic (10 zł za kazde wejscie) Reszta oki .
                          Korzystaliśmy z :
                          inhalacji, drenażu oskrzelowego, groty solnej, gimnastyki korekcyjnej i ogólnorozwojowej. Jest tego więcej - kąpiele solankowe , viofor , lampy, masaże - my akurat tego nie potrzebowaliśmy.
                          Opiekunowie mogą za opłatą korzystac również z zabiegów.
                          Ogólnie polecam !
                          Za rok tam wrócimy wink
                          --
                          Zapraszam do Gniazdka
                          http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
                          • Uff, no to jestem pelna optymizmu. Bedzimy tam z córka w maju.
                            Intryguja mni ete zabiegi - dla doroslych - sa kosztowne? Czy mozna
                            ew wziac skierowanie od swojego lekarza i wtedy bylyby bezplatne?
                            Jak bede potierdzac pobyt, wypytam panie. Czy ten o ten pokoj
                            (taras) jakos specjalnie sie staralas ? My jedziemy na oddzial
                            alergologiczny, ponoc hotele sa oddzielne dla oddzialow. MAm
                            nadzieje, ze nie bedzie gorzej...
                            Pozdrawiam i dziekuje smile
                            • Nie , nie starałam się dodatkowo o taras. Ba wcześniej nawet nie wiedziałam o jego istnieniu tongue_out Tyle że na naszym piętrze - czyli z dostępem do tarasu - były tylko dzieci z oddziału płucnego , nie wiem jak na tym niższym piętrze. Musisz zapytac, ale to chyba są przydzielone oddziałami.
                              Zabiegi nie są drogie - ja korzystałam z inhalacji w komorze - to płaciłam 3 zł od wejścia. Nie wiem jak jest z pozostałymi. Na pewno telefonicznie udzielą Ci informacji smile
                              W maju tam będzie pięknie. My trafiliśmy na taki dziwny okres gdy śnieg się topił a jeszcez nie było zielono. Więc wszędzie był mokro, brudno. DSzieciaki ze spacerów wracały dosłownie czarne uncertain Ale jak wyjeżdżaliśmy to juz robiło się pięknie.
                              Zabiegi sa tylko przed obiadem póxniej całe popołudnie macie dla siebie. Mozna isc do groty solnej , na kulki (tego akurat nie polecam , bo stamtąd Grzes przywlókł jakiegoś wirusa - choc byliśmy tam tylko raz)
                              Aha i niestety nie polecam do picia wody z kranu (nawet przegotowanej). Lepiej kupowac przy wjeździe wodę w baniaczkach.
                              W pierwszych dniach program jest dosc napięty , póxniej juz luzik .
                              A Wy jedziecie na 10 dni czy 3 tygodnie ?
                              --
                              Zapraszam do Gniazdka
                              http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
                              • jedziemy na 20 dni, stad tyle moich pytan- musze sie dobrze
                                przygotowac smile .Turnus diagnostyczno-rehabilitacyjny. W dodatku mam
                                dojazd 700 km (z Koszalina ), dodatkowo po noclegu w te i z powrotem.
                                No ale mam nadzieje ze warto i ze bedzimy chcialy tam wracac.
                                Jeszcze Cie wykorzystam smile pytania organizacyjne- o jakich
                                godzinach sa posilki? Sa w nich jakies owoce? Jogurty,serki? CZy ew.
                                mozna cos takiego na miejscu kupic? Sa udostepniane lodówki? Jest
                                jakas pralka (ponoc w sanatoriach mozna odplatnie z pralki
                                skorzystac)?
                                Bede wdzieczna za odpowiedzi ,
                                pozdrawiam bardzo serdecznie,
                                grazyna
                                • Napewno będziecie zadowoleni wink Ja zamierzam za rok jechac jeszcze raz wink Tylko juz z trochę mniejszą ekipą wink
                                  Myśmy byli tylko 10 dni ale nam zależało na diagnozie i leczeniu wink Wyjechaliśmyz pełną diagnoza i teraz wiemy na czym stoimy wink Niestety u nas pewnie trwałoby to miesiącami - o ile wogóle by nas zdiagnozowali uncertain

                                  Posiłki niestety sa dosyc wcześnie . Śniadanie mieliśmy o 7:30 - a przed śniadaniem inhalacje i drenaż uncertain
                                  Obiad o 12:30-13 a kolację o 17. Porcje były duże i smaczne wink
                                  Do każdego śniadania i obiadu były dla dzieci dodawane rózne rzeczy : jabłka , jogurty, budyń, soczek, paluszki , jakieś ciastko...
                                  W razie czego mozna zaopatrzyc się w kawiarence lub w pobliskim sklepie. U nas b. dużo soków schodziło wink
                                  Na korytarzu była ogólnodostępna lodówka.
                                  Pralka była dostepna na oddziale. Jedno pranie kosztowało 3 zł + własny proszek. Można było prac w godzinach popołudniowych - pierwszeństwo miały dzieci oddziałowe - które przebywają tam bez rodziców.
                                  --
                                  Zapraszam do Gniazdka
                                  http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
                                  • No to pojawil mi sie minus wink .Ta pora sniadań. Ale nic to, reszta
                                    brzmi swietnie.
                                    Juz jestem chyba dosc dobrze przygotowana do wyjazdu. Dziekuje Ci
                                    bardzo bardzo.
                                    Pozdrawiam, g.
                                    • No niestety sad Najgorzej by my o 6:30 mieliśmy PEFR a o 7 inhalacje uncertain Za to szybciutko dzieciaki szły spac wink
                                      --
                                      Zapraszam do Gniazdka
                                      http://img408.imageshack.us/img408/3482/gniazdo.jpg
                                      • hej, ja byłam na alergologicznym i nie licz na pokój z tarasem. Ja
                                        miałam pokój bez balkonu ale jakos to mozna było wytrzymac bo i tak
                                        byłam zimą i było cudnie. My nie miałyśmy zabiegów tak wcześnie i
                                        wstawałysmy na sniadanko od 7:30--8:00, więc nie było tak źle. Moje
                                        dziecko tez szło wcześnie wstać i na całe moje szczęście miałam
                                        różne maseczki i inne "pierdoły" i od 20:30 w mojej łazience był
                                        mini salon kosmetyczny, bo i tak nie miałam co robic ani jak wyjść z
                                        pokoju. cisza nocna od około 20:00 bo wszystkie dzieci padały. U nas
                                        na korytarzu też była lodówka ale nikt z niej nie korzystał bo
                                        wszytko było chowane za oknami. Pralki nie widziałam. Zabierz sobie
                                        czajnik i jakieś radio bo nie wypijesz kawy. Daj znać jak było, bo z
                                        tego co widzę Agaireszka jest zadowolona tak jak ja. Aha i jeszcze
                                        jedno(moje też to miało) poczytaj sobie teraz w neie o glizdzie
                                        ludzkiej bo 90% dzieci to ma a jak dostaniesz wynik to będziesz
                                        przygotowana bo ja miałam lekki zawał jak to zdiagnozowali u mojej
                                        malej. A ja byłam z podejrzeniem astmy i alergii. Po "wytepieniu"
                                        tej glizdy moje dziecko jest "idealne", bez kaszlu bez kataru i bez
                                        wszytskiego co było nie tak--a ja jeździłam non stop do lekarzy bo
                                        mała dusiła sie z kaszlu a nic i nikt nie potrafił wykryć. Gilzda to
                                        nic strasznego jak sie w nia "uderzy". Pozdrawiam-- mama małej
                                        zdrowej jak ryba Oliwki.
                                        • o rany, jak fajnie smile. I z tym sniadaniem o pozniejszej porze a
                                          przede wszystkim z tym ze znalezli powod niedomagan Oliwki. Super!
                                          Dzisiaj dzwonilam potwierdzic pobyt i okazalo sie ze jak na razie na
                                          pewno mam 10 dni, a dopiero lekarz na miejscu zdecyduje o kolejnych
                                          10 na oddziale rehabilitacyjnym. Zobaczymy.
                                          Ciesze sie na te wyjazd smile
                                          grazyna
                                      • Chyba nie tylko dzieciaki wczesnie odpadaly ? wink Chyba musze zaczac
                                        przestawiac swoj wewnetrzny zegar smile
                          • Widzę że wypad się udał. A mam takie pytanko: jak długo tam byłyście i ile was wyniosło w całości, oczewiścię żeby sobie za bardzo nie odmawiać. Pozdrawiamsmile
                            • mnie 3 tygodnie (diagnostyka i rehabilitacja) wyniosły ok 1800 zł z tym że było nas 2 opiekunów bo pojechał z nami również mąż, byliśmy w pokoju 4 osobowym z łazienką i z wyżywieniem. Pokoje są różne w różnych częściach szpitala. Na alergologii są takie podobne do szpitalnych tzn. wielkie,wysokie sale z np.3 łóżkami i łazienką. Na tzw tarasach podobno są fajne pokoiki ale czy to prawda nie wiem bo tam nie byłam. Słyszałam tylko od niektórych mam że mają fajne pokoje.
                              --
                              www.tarocistka.org/index.php
                          • ja byłam z synkiem, było bardzo dobrze, mieliśmy pokój z dzieckiemsmile sami oczywiście my płaciliśmy za łóżka dziecko nie.
                            Małe porcje do jedzenia, ale dużo czasu wolnego więc można pojeśćsmile
                            Dzięki szybkiej diagnozie i opiece, dziecko bierze leki i w zeszłym roku nie chorowało, jak coś się dzieje robimy inhalacje i jest ok

                            Ja polecam, można od razu zrobić sobie wakacje rodzinne

                            --
        • DZiewczyny, wlasnie sie pakuje .I nasuwa mi sie pytanie- jak sa pokoje
          umeblowane? Szafa z wieszakami? Jakies polki? Jade na 3 tygodnie
          nieprzewidywalnej pogody z kiepskim dostepem do pralki wiec biore mase rzeczy.
          Jest to gdzie upchnac?
    • proponuje wejść na stronke i poczytać sobie, też tam byłam z 5
      letnią córką i po 5 dniach wróciłyśmy do domu, tam napewno nie ma
      warunków dla dzieci.
      kubalonka.wordpress.com/ zapraszam na Forum Kubalonki i
      wątek: ZŁE WARUNKI W WPC
      • A ja bylam w listopadzie 2008 z corka i po dwoch tygodniach
        wrocilysmy zadowolone i co najwazniejsze efekt pobytu tam dal sie
        zauwazyc. Co prawda warunki sa jakie sa, bez szalenstw jesli chodzi
        o wyposazenie pokoi ale za to pokoj duzy i z wyjsciem na taras wiec
        klaustrofobia nam nie grozilasmile lazienke mialam w pokoju ale
        wyrazinie o to prosilam w momencie zgloszenia - niektore pokoje maja
        wspolna lazienke!
        Do d... byla stolowka bo nieco za mala jak na taka ilosc osob wiec
        czasem trzeba bylo poczekac w kolejce na obiadu tongue_out
        Pojechalysmy tam nie na wczasy allinclusive a po to, zeby
        zdiagnozowac i podleczyc dziecko - cel zostal osiagnietysmile po
        powrocie choruje duzo mniej i lepiej sobie z chorobami radzi ( tfuu,
        tfuusmile)

        na w/w forum zagladalam ale szczerze mowiac przepychanki "na gorze"
        malo mnie interesuja wiec mimo tego pojechalam i nie zaluje

        pozdrawiam
        --
        *** ważne są czyny odważne ***
        • Zamalomi dzięki za odpowiedż . A czy mogłabyś napisać jakie są
          zabiegi jeżeli chodzi o rehabilitację i jak zostało zdjagnozowane
          twoje maleństwo? dzięki pozdrawiam
          • Tez czytalam nieco na tych stronach i bylam zaskoczona skad w
            ludziach tyle jadu i goryczy.
            JA jestem zachwycona Kubalonka. Spedzilysmy tam 3 tygodnie- 6 dni na
            Oddziale Alergologicznym i 14 na Rehabilitacji Pulmonologicznej.
            Nie bylam nigdy w podobnej placowce, ale wiedzialam ze jade do
            panstwowego szpitala diagnozowac dziecko - nie do pensjonatu czy
            luksusowego spa. Uprzedzano mnie zebym zabrala wszystko co potrzebne
            dla wygody .
            Pokoje sa przestronne, jasne, duze lazienki (rodzaj pokoju sie
            wybiera przy umawianiu terminu czy sie chce miec lazienke przy
            pokoju czy jedna na dwa pokoje - zdecydowanie tansze sa te z
            dzielona lazienka, tym razem mialam wlasna ale nastepnym razem, tak,
            wybieram sie ponownie!, sprobuje zgrac to z kims znajomym i wezmiemy
            taki "boks- wspolne wejscie, przedsionek i z niego wejscie do pokoi
            i lazienki)). Urzadzone bardzo skromnie i tak , aby latwo bylo w
            nich utrzymac czystosc.
            Koniecznie wez czajnik, jakies radio , polecam lampke- bo sa dosc
            jasne gorne swiatla. JA wzielam laptop, tone zaleglych filmow, 6
            ksiazek i nie pzreczytalam zadnej ksiazki i nie obejrzalam zadnego
            filmu. Nie bylo czasu! Do obiadu sa zabiegi (inhalacje, viofor-
            lozka magnetyczne, naswietlania lampa Q-light, kapiele w basenach z
            hydromasazem w solance, gimnastyki - to sa takie typowe na
            rehabilitacji, na alergologii corka miala tylko inhalacje, no ale to
            jest oddzial szpitalny, diagnostyczny).
            Po obiedzie (od 12 do 13) czas na wycieczki po okolicy (samochodem
            albo autobusem jest co pozwiedzac), spacery, plac zabaw ( w czasie
            naszego pobytu montowano nowy plac zabaw, teraz jest ladny
            bezpieczny i duzy), potem od 17 kolacja i z powrotem na plac zabaw
            do wieczora. Po takiej dawce powietrza ( + u mnie znaczna zmiana
            klimatu) padalam razem z córka.
            Poznaje sie tam duzo ludzi, jest z kim pogadac, dzieci sie swietnie
            bawia.
            Jedzenie bylo smaczne, porcje ok (dla dzieci i kobiet, mysle ze
            mezczyzni mogliby narzekac na porcje miesa na obiad), w czasie
            naszeo pobytu nie bylo klopotu z rozmaiarem stolowki, ale moze
            dlatego ze duzo bylo starszych dzieci bez opiekunkow-one jedza na
            swietlicach na oddzialach .
            No i na koniec najwiekszy plus-personel. Tyle zyczliwosci i ciepla
            sie nie spodziewalam. NA kazdym szczeblu. Panie pielegniarki, salowe
            czy kucharki sa jak ciocie, cieple, mile. Lekarze maja czas dla
            pacjentow i rodzicow. Bylam bardzo zaskoczona bo za kazdym razem jak
            mialam kontakt z lekarzem- przy przyjeciu, wypisie trwalo to kolo
            godziny. Jka poszlam zapytac o wyniki, jeszcze ich nie byo, Pani
            Doktor specjalnie po nie dokads poszla i rozmawiala ze mna, mimo ze
            jeszcze wszystkie nie byly gotowe. Nie wiem moze to jest normalne,
            ale jak mialam "przyjemnosc" raz byc w szpitalu u siebie z corka po
            prostu dostalam wypis, a pani doktor prowadzacej nawet w szpitalu
            nie bylo.
            Krotko - polecam, tylko trzeba z odpowiednim nastawieniem jechac.
            • Zapomnialam o grocie solnej smile)) polecam , fajny relaksik-
              niestety , dla opiekunow platna 10 zł sad
            • Witam was, ja dosłatałam skierowanie do WCP na 2 listopada, wiec mam
              jeszcze troche czasu ale teraz przeglądam te fora zeby cos sie
              dowiedzieć, mam dwoje dzieci córka ma 6 lat a synek 3,5. Oboje
              choruja często na zapalenia oskrzeli i płuc, a syn jeszcze jeszcze
              starsznym alergikiem i dlatego pani doktor nam poleciła ten szpital,
              tylko mamy tam kawałek drogi(300km) wiec myśe ze musze tam zabrac
              duuuzzzooo rzeczy. Ale mam takie pytanie czy jest tam może internet?
              chciałam zabrać notebooka. z tego co czytam to dzieci po obiedzie
              maja czas wolny - to super. piszcie jeśli cos jeszcze macie ważnego
              do zakomunikowania bo nie chciałym bym być tam zasoczona czymś...
              pozdrawiam Milena
              • Na internet nie licz, wzielam notebooka i korzystalam z internetu
                przez telefon (wykupilam pakiet blueconnect w erze, drogo nie
                wyszlo, bo kiepska szybkosc transferu (era, ani chyba zaden operator
                nie ma tam zasiegu 3G, musialam korzystac z edge) no i nie
                korzystalam za wiele).
                Wydawalo mi sie ze bardzo duzo napisalam smile, jak masz jakies
                pytania to pisz, odpowiem w sierpniu,
                g
                • witajcie!
                  To jeszcze ja podłączam się pod wątek - od dzisiaj moja forumowa
                  wiedza o asmtie, alergii zaczyna się poszerzać!
                  Dziewczyny/matki - jestem mamą 5-latki po AZSie z marszem
                  alergicznym w kier. astmy (2 lata na wziewach) i maluszka
                  półrocznego (zap.płuc, 3 x oskrzela!). U syna podejrzenie astmy
                  niemowlęcej.
                  I teraz pytanie - czy widziałyście lub same jeździcie z takimi
                  maluszkami???
                  Muszę jechac z obojgiem po dobrą diagnozę, a nie wiem czy dziecko
                  niespełna roczne przyjmą? Piszecie o ilości schodów...Czy
                  widziałyście matki z wózkami dla dzieci, czy udostępniają małe
                  łóżeczka. Pewnie nie, skoro i sztućców nie ma.
                  Moja orientacja w temacie Kubalonki jest mizerna - doczytuję też co
                  nie co o Karpaczu.
                  pozdrawiam i podpowiedzcie prosze
                  Ania
                • hmmm, szkoda ze nie ma netu ale z drugiej strony moze i dobrze
                  czasem od niego odpocząć, ja w zasadzie dopiero wtedy bede miała
                  urlop bo w te wakacje nam przepadł bo mój synek nieszczęśnię nóżke
                  złamał i lezymy w domku. juz duzo wyczytałam na forum na temat
                  kubalonki, mam nadzieje ze mnie nic nie zaskoczy, zastanawiam sie
                  tylko czy wszystko wezme co potrzebne, aha i jeszcze takie pytanko,
                  mamy skierowanie na oddział alergologiczny na 10 dni chyba, ale czy
                  ten pobyt tam może sie przedłuzyc z jakiegos powodu? zamierzam tam
                  jechac z mężem wiec nawet nie wiem ile nam jest pieniędzy potrzebne
                  zeby tam "przeżyć"... (jest tam cos na co mozna pieniądze wydac?)
                  pozdrawiam
                  • Nie byłam nigdy w tym sanatorium ale okolice znam dobrze , nie wiem skąd jesteś
                    !!! Sanatorium znajduje się na Kubalonce - gdzie obecnie jest trochę uciążliwy
                    objazd tzn.ruch puszczany jest co 20 minut - z Kubalonki można dojechać do Wisły
                    jest tam kąpielisko otwarte ale polecam aquapark zamknięty w hotelu Gołę.... i
                    tam spędzić trochę czasu , Ustronia ( Czantoria , park z mini zwierzątkami dla
                    dzieci i dużo innych atrakcji ) , jadąc w drugą stronę od Kubalonki w stronę
                    Istebnej , możesz dojechać do granicy z Czechami jest tam takie ładne małe
                    miasteczko Jabłonków , niedaleko jest też Słowacja , sama Istebna to malutkie
                    miasteczko , jeżeli chodzi o samą Kubalonkę nie ma tam zbyt wiele mały kościółek
                    , chyba jazda na koniach , zajazd i kioski z pamiątkami , większy sklep
                    spożywczy jakieś 7 minut samochodem na piechotkę dużo dużo maszerowania !!!
              • Milenka 42 ja mam skierowanie na 22 pażdziernika więc być może się
                spotkamy
    • Dziewczyny wiem,że to durne pytanie ale jak można zdobyć tam skierowanie?
      • Jeśli dziecko często choruje musisz porozmawiać z pediatrą lub z lekazem specjalistą( pulmonolog lub alergolog) . Potem wysłać do sanatorium i ustalić z nimi termin przyjęcia.
        • Nam skierowanie dla chłopców wystawiała pulmunolog , a dla córki pediatra smile
          --
          Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla
          • czesc dziewczyny, ja juz jestem w istebnej,jest fajnie , wszystko
            tak jak pisż dzieczyny "wyżej" pokoje duże przestronne, łazienka
            róznież duża, panie pielegniarki super miłe
            Dzisiaj dzieciaki juzmiały troche baań zrobione "(krew, spirometrie,
            drenaż...) zobaczymy c bedzie dalej... pozdrawiam...
          • to zadzwoń do sanatorium ( numer tel w necie) a panie powiedzą ci co dalej. Powodzenia
            • a jak w pokojach i łazience ciepło? Wychodzicie na spacery czy nie ma czasu?
              • czesc, tak w pokojach jest ciepło w łazience tez bo są duzę
                grzejniki, możę bardzo nie grzeja ale jest fajnie ciepło, tylko na
                wode ciepłą w kranie trzeba troche czekać, znaczy spuścić troche
                zeby ciepła zaczęła lecieć.
                a jeśli chodzi o spacery to jest na to mnóstwo czasu, my mamy
                inhalacje o 7 rano i o 12 w południe potem o 12:30 jest obiad i
                później czas wolny, a pielęgniarki wprost wypychają na dwór żyby
                dzieciaki na świerzym powietrzu były. a kiedy ty przyjeżdzasz?
                • Dzięki za info ja będę na przełomie grudnia i stycznia. Jedziemy na diagnozę.
                • Cześć Milenka my wróciliśmy we wtorek . Pewnie się spotkałyśmy a
                  nawet o tym nie wiedziałyśmy.Jak ja wyjeżdżałam było tam bardzo dużo
                  mam z dziećmi i jeszcze na koniec Kacper złapał chyba jakąś grypę bo
                  do tej pory gorączkuje i kaszle.Właśnie jadę z nim do lekarza
                  • a byliście na rehabilitacji czy diagnozie. Jeśli diagnoza to jakie
                    robili badania i czy coś zdiagnozowali?
                    • Byłam z dwójką dzieci . Jedno było na rehabilitacji od samego
                      początku.Klaudia miała inchalacje solankowe przez maskę , viofor,
                      lampy,gimnastykę korekcyjną i chodziliśmy codziennie do groty
                      solnej.Młodszy Kacper był 6 dni na diagnostyce .Miał pobieraną
                      krew , testy pokarmowe wziewne , badanie kału i spirometrię potem
                      przeszedł na rehabilitację i ponieważ zdjagnozowano mu zespół
                      zatokowo oskrzelowy miał naświetlanie zatok lampą , viofor i
                      płukanie nosa no i oczywiście gimnastykę korekcyjną. w czasie
                      naszego pobytu dzieci były badane też na wadę postawy a starsza
                      dodatkowo przez laryngologa.Jeśli macie jeszcze jakies pytania
                      pytajcie śmiało postaram się na wszystko odpowiedzieć.
                      • Witaj Aga!
                        Dopiero teraz trafiłam na to forum i zorientowałam się, że to na pewno ten
                        sam Kacper, który grał z moim Konradem w szachy. Nam pobyt na Kubalonce
                        bardzo pomógł i 7 kwietnia rozpoczynamy nowy turnus. Tym razem jedziemy
                        większą ekipą.
                        • Właśnie dziś wróciłam z kubalonki, po waszych opisach nastawiłam się bardzo
                          pozytywnie. No ale cóż trochę się rozczarowałam...sad
                          -jedzenie moim zdaniem bardzo dobre, dzieci i mąż byli zadowoleni
                          -stołówka trochę za mała
                          -moim zdaniem zbyt duży kontakt dzieci zainfekowanych ze zdrowymi
                          -wszędzie przeciągi
                          -brak zainteresowania małymi dziećmi pod kątem "co robić jak pada?"
                          -brak możliwości korzystania z figlolandu
                          -brak choć jednego telewizora z bajkami
                          -wszystkie sale gimnastyczne czy rehabilitacyjne dostępne tylko dla dzieci z
                          rehabilitacji
                          Jeżeli chodzi o stronę czysto medyczną:
                          -ilość badań jakie przeszedł mój syn bardzo zadowalająca, ale nic nie wyjaśniająca
                          -w sumie wróciłam z żadną diagnozą
                          -inhalacje z soli zabłockiej mogłam robić w domu
                          -żadnych innych zabiegów nie miałam
                          -w ciągu 10 dniowego pobytu dziecko miało zapalenie gardła nie mogło wychodzić z
                          pokoju,ani na posiłki, przyjmowało antybiotyk
                          -dzieci przeraźliwie kaszlące smarkające i kichające biegały po całym ośrodku,
                          nawet te z zapaleniem oskrzeli, wiem ponieważ takie były na oddziale i nie izolowane
                          -na koniec zaraźliliśmy się ospą
                          -na zalecenie pani doktor mieliśmy nie spożywać wody z kranu, nawet po
                          przegotowaniu, syn miał prawdopodobniej wysypkę po tej wodzie
                          -w kawiarni brak możliwości zakupu wody mineralnej niegazowanej
                          -można natomiast kupić chipsy, coca-colę gumy do żucia i lizaki
                          Ja trafiłam do bardzo dobrej pani doktor miałam zlecone mnóstwo badań, trochę
                          się wyjaśniło, ale inne mamy narzekały, że dzieci nawet badania moczu nie mają.
                          Brak możliwości korzystania z figlolandu, mogą korzystać tylko dzieci z
                          rehabilitacji, pomimo że wszędzie wiszą ogłoszenia iż z groty solnej, figlolandu
                          i basenów? mogą korzystać zdrowe dzieci to jakieś totalne nieporozumienie.
                          Podsumowując już tam nie pojadę...
                          po za tym okolica bezpośrednia ośrodka nieciekawa, jakieś śmieci po remontowe,
                          nijaki plac zabaw i tyle. W dalszej okolicy ulica dosyć ruchliwa więc niebezpieczna.
                          Co do personelu, ogromny plus, panie pielęgniarki rewelacyjne, obsługa w
                          inhalatorium na stołówce i w każdym miejscu wykonywania jakichkolwiek badań super!!!

                  • cześć teraz dopiero zorientowałam się że to wy. Martynka z babcią mieszkały obok was w sanatorium. Pozdrawiam Wiola
    • otoz mam juz papiery, tylko wypełnic, zaniesc pediatrze, na diagnostykę
      z 3,5 letnim dzieckiem.I tu moje pytanie- czy ja jako mama dostanę na ten czas
      Opiekę?nie mam mozliwosci wziecia urlopu w pracy, a zanim pojde w poniedzialek
      do pediatry to mnie chyba zezre niepokój o te sprawe,
      Byłam juz kiedys w rabce ze starszym synem, ale dawno i nie pamietam jak to było
      w tamtym przypadku...proszę o informację, bede wdzieczna.
      Ania
      --
      And if your glass heart should crack
      Before the second you turn back
      Oh no, be strong- walk on.
    • Czy to jest strona tego sanatorium?
      wcpkubalonka.com/index.html
    • albo jakakolwiek TV bo jakoś nie wyobrażam sobie mojego dziecka bez wieczornej dobranocki wink i te śniadania o 7.30 heh moje dziecko śpi do 9-10 więc będzie ciężko sad
      Mam do wyboru Górki Wielkie albo właśnie Istebną.....
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-421
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.