Dodaj do ulubionych

jak wygląda wywoływanie porodu na Żelaznej?

15.05.09, 06:21
będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Edytor zaawansowany
  • monikaaleksandra 15.05.09, 15:55
    Wiesz co, ja to bym tam nie poszła nawet, jakby mnie mieli postawić
    pod ścianą straceń smile Miałam wywoływany poród na Inflanckiej,
    podobno tam najlepiej to robią ( i na Kasprzaka), po przebiciu
    pęcherza miałam szybko podaną oksy w dużej dawce, rozwarcie
    nastepowało bardzo szybko, przy 2 cm już znieczulenie, za 5 godzin
    dziecko było na świecie, bólu prawie nie czułam. I lekarz przed
    przebiciem pęcherza mówił, że jak wody będą zielone, to od razu
    cesarka, żeby nie narażać dziecka. Naprawdę super podejście.
    Na Żelaznej będą Cię męczyć kobieto dwie doby.
    --
    Płeć nie jest ważna!
  • mawta 15.05.09, 16:14
    A skąd wiesz, skoro tam nie rodziłaś?
  • naciete_krocze 15.05.09, 16:18
    Może miała tam krewną lub znajomą wink
  • monikaaleksandra 15.05.09, 18:15
    Królika smile
    Niestety, mojej znajomej podczas wywoływania porodu na żelaznej
    wydarzył się tragiczny wypadek, ale wolę o tym tu nie pisać, w
    każdym razie inne dwie koleżanki męczyli tam jak na torturach.
    Żelazna słynie z "rodzenia po ludzku", czyli stawiania max na
    naturę, co akurat w przypadku porodu nie wszystkim wychodzi na
    dobre sad
    --
    Płeć nie jest ważna!
  • mawta 16.05.09, 20:21
    No widzisz, Twoja znajoma, Twoje znajome. A ja z pierwszej ręki
    mówię, że dwa razy rodziłam i dwa razy jak tylko położne się
    skapowały, że nie mam postępu w porodzie pomogły mi - oczywiście w
    sposób bezpieczny i ludzki. Nikt nie czekał, aż mi się
    poród 'naturalnie' rozwinie, bo po prostu mogłoby być to zbyt dla
    mnie męczące i niebezpieczne. I tyle. Może jednak opisujmy własne,
    nie cudze doświadczenia?
  • malwes 22.05.09, 14:53
    monikaaleksandra napisała:

    > Wiesz co, ja to bym tam nie poszła nawet, jakby mnie mieli
    postawić
    > pod ścianą straceń smile Miałam wywoływany poród na Inflanckiej,
    > podobno tam najlepiej to robią ( i na Kasprzaka), po przebiciu
    > pęcherza miałam szybko podaną oksy w dużej dawce, rozwarcie
    > nastepowało bardzo szybko, przy 2 cm już znieczulenie, za 5 godzin
    > dziecko było na świecie, bólu prawie nie czułam. I lekarz przed
    > przebiciem pęcherza mówił, że jak wody będą zielone, to od razu
    > cesarka, żeby nie narażać dziecka. Naprawdę super podejście.
    > Na Żelaznej będą Cię męczyć kobieto dwie doby.


    Aaaaaa...to ja serdecznie współczuję Twojemu dziecku
    takiego "szybkiego" wywołania porodu.
    Dziewczyny - ja naprawdę proponuję przeczytanie książki "Urodzić
    razem i naturalnie" Ireny Chołuj, zobaczenie filmu "Poród w harmonii
    z naturą" Preeti Agrawal albo "Birth as we know it", wejście na
    forum "Dobry poród" Katarzyny Oleś...a dopiero potem myślenie o tym
    jak ocenić wszystkie tego typu ingerencje medyczne. Poród czasem
    trzeba wywołać ale absolutnie nie chodzi tu o to, aby było szybko i
    aby bić rekordy godzinowe...
    --
    Pozdrawiam Malwes.
    Pierwszy syn - 01.04, drugi 01.09. 5 lat i 1 dzień różnicy smile)
  • gizmag 01.06.09, 14:00
    Nie zgadzam sie z malwes.Urodziłam synka 20 maja na żelaznej przez
    wywołanie porodu i nikt mnie nie meczył przez 2 doby.Przebito mi
    pecherz o 8;30 i czekano na samoczynne skurcze.Nic sie nie działo do
    15 wiec podano mi oxytocyne.O godz.17;15 moj synek był na
    swiecie.Oni maja taką procedure że dopiero po 6 godzinach od
    przebicia pecherza moga podac oxytocyne.Poród miałam błyskawiczny bo
    zaczął sie dopiero o 15 wiec 2 godziny to chyba nie dwie doby jak
    pisze malwes.Dziewczyny nie nakrecajcie sie.Nikt nie bedzie was
    trzymał tak długo bo im zależy na szybkim zwolnieniu sal porodowych
    bo same wiecie ze kobitki pchaja sie drzwiami i oknami.Głowa do góry
    i powodzenia.
  • brzuszeknatalia 06.06.09, 17:04
    Ja miałam wywoływany poród na Zelaznej. Nagle w 37 tygodniu okazało
    się,że mam za mało wód płodowych. Poszłam na patologię w sobotę, w
    niedzielę zrobili mi test z oxy, w poniedziałek podjęli decyzję o
    wywołaniu porodu, pierwszą kroplówkę dostałam o 10, o 15 zostałam
    przeniesiona na porodówkę a o 19 Natalia była na świecie. Poród
    wspominam bardzo dobrze, być może dlatego że wziełom ZZO. Polecam
    szpital na Żelaznej, chociaż nie mam porównania bo to pierwszy poród
    i jedyny szpital w jakim byłam w ciagu ostatnich 20 lat.pozdrawiam i
    trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny które są jeszcze przed.
  • sorrow74 15.05.09, 19:53
    ja mogę opisać swoje doświadczenia z 2005 r.

    u mnie wywoływanie porodu trwało prawie 6 dni - zaczęli od
    oksytocyny, potem balonik i żel (nie pamiętam nazwy - musiałam sobie
    sama go kupić w aptece), oksytocyna cd.
    byłam wykończona fizycznie i psychicznie

    po pęknięciu pęcherza nie miałam rozwarcia przez 6 godzin, dopiero
    podanie znieczulenia - pomysł położnej - rozpoczęło akcję porodową

    wspomnienia związane z wywoływaniem porodu mam bardzo złe, ale mimo
    to ... i tak wybieram się rodzić II-gie dziecko na Żelazną, mam
    tylko nadzieję, że tym razem zjawię się tam już ze skurczami
    porodowymi i wszystko pójdzie gładko smile
  • marta.kin 16.05.09, 22:05
    Ja tak jak poprzedniczka przezylam wszystkie sposoby wywolywania
    porodu na Zelaznej. 3 razy oksy, cewnik Foleya, zel na szyjce
    zawierajacy prostaglyny. Nic nie pomagalo. Szyjka nie otwierala sie.
    W koncu przebito mi wody, akcji nadal nie bylo wiec po 9 godzinach
    zrobiono mi cc. Trwalo to 6 dni, ale z tego co slyszalam rzadko
    zdarzaja sie takie przypadki jak ja i poprzedniczka, ze kazda metoda
    zawodzi.
    --
    http://m1.lilypie.com/x6XNp1/.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.