Dodaj do ulubionych

Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy?

09.06.09, 10:08
Witam. M.in. lekarz, który prowadzi moją ciążę na pytanie co sądzi
o szpitalu św. Zofii odpowiedział, że lekarze mają złą opinię o tym
szpitalu. I nie jest to opinia jednego lekarza. Zastanawiam się skąd
ta opinia..Ja rodziłam już na Żelaznej i byłam bardzo zadowolona.Ale
z drugiej strony nie miałam żadnych komplikacji przy porodzie, więc
nie wiem jak by było w tudnej sytuacji. Może ktos z Was się
orientuje? Zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu, ale mam
wątpliwości....
Obserwuj wątek
      • kontra24 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 09.06.09, 10:51
        Może nieprecyzyjnie się wyraziłam. Mój lekarz nie pracuje na
        Żelaznej. Pracuje w innym szpitalu. A z negatywnymi opiniami lakarzy
        z innych szpitali n/t Żelaznej już gdzieś się spotkałam, dlatego
        zastanawiam się dlaczego akurat takie opinie o sw. Zofii..
        • sroka75 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 09.06.09, 12:51
          och! cóż za dziwna prawidłowość, jak większość kobiet ma b. dobrą opinię i
          wspomnienia z porodu w tym szpitalu (ze względu na szacunek do rodzącej,
          atmosferę miejsca i to że spełnia większość cywilizowanych standardów
          okołporodowych) to lekarze z innych szpitali są w kontrze...ciekawe, bo co? bo
          za mało pacjentek do ich szpitala przyjeżdża i za mało pieniędzy "za rodzącymi
          idzie"? a może pójść po rozum do głowy i zacząć od zmian na własnym podwórku a
          nie ze zwykłej zawiści obgadywać miejsce, które potrafi się utrzymać i spełniać
          standardy. Św. Zofia nie jest szpitalem klinicznym i nie jest to jakąś tajemnicą
          (porodów przedwczesnych i bardzo skomplikowanych ciąż raczej się tam nie
          "obsługuje" od tego są właśnie placówki akademickie). Najłatwiej to się
          wymądrzać a nie oferować niczego w zamian. Ciekawe czy w innych "renomowanych"
          warszawskich szpitalach nie zdarzają się tragedie, nagłe wypadki itp. i wogóle
          jest tak słodko? Poza tym jak do tej pory nie słyszałam, żeby w tym szpitalu
          były jakiekolwiek przypadki SEPSY, gronkowców i innych "ciekawostek
          epidemiologicznych" - nie mówiąc o stanie sanitariatów.
          Zawiść zwykła...a jak nie wiadomo o co
          chodzi to chodzi o pieniądze...taki lajfwink
          • kontra24 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 09.06.09, 13:30
            Też mi to przyszło do głowy...Jednak w sumie aktualnie to żaden z
            warszawskich szpitali nie może narzekać na brak pacjentek, więc nie
            wiem dlaczego miałoby mojemu lekarzowi zależeć na obrzydzeniu mi
            Żelaznej i śiągnięciu do siebie..A mam wrażenie ,że zależy
            • alerion1 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 09.06.09, 16:00
              A przypadki gronkowca to w Zośce były...
              Generalnie chodzi o to, że w Zośce jak poród fizjologiczny i dobrze idzie, cała
              ciąża ok - to jest to dobry szpital.
              Ale jak są jakieś problemy z ciążą, przewiduje się ciężki poród albo mogą być
              problemy z maluchem to lepiej do ośrodka referencyjnego np. Karowa IMID...
              A że większość ciąż jednak prawidłowo przebiega ( choć po wypowieddziach na
              forach można by co innego wnioskować )to na Zośkę jest parcie.
              Osobiście chciałabym tam rodzić. Ale odstrasza mnie to parcie właśnie. Chyba
              największe ryzyko odesłania albo spania na korytarzu jest właśnie tam.
              --

              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20604;104/st/20090716/dt/9/k/21d5/preg.png
          • malwes Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 09.06.09, 22:04
            Pierwsze dziecko rodziłam na Karowej a drugie na Żelaznej i Żelazna
            otoczyła nas opieką o niebo lepszą niż "super Karowa" gdzie 6h po
            wypisie ratowali mi dziecko w MSWiA.
            Obie ciąże miałam trudne, lekarze z Żelaznej dali sobie świetnie
            radę z moimi problemami. W tym czasie w którym urodziłam tam synka,
            mieli także wcześniaczka ważącego 500g. Św. Zofia otacza opieką
            także kobiety z trudnymi ciążami i wcześniaki też.

            Złe opinie wynikają z "zawiści". W światku lekarskim po prostu chyba
            dr Puzyna nie jest popularny, bo oprócz tego, że jest lekarzem jest
            też świetnym strategiem i dyrektorem szpitala.
            --
            Pozdrawiam Malwes.
            Pierwszy syn - 01.04, drugi 01.09. 5 lat i 1 dzień różnicy smile)
            • lamciad Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 13.06.09, 22:11
              Ludzka zazdrośc nie zna granic.Pewnie nie jeden doktorek chciałby
              pracowac w szpitalu,gdzie jest miła atmosfera i nie brak pieniędzy
              na podstawowe wyposażenie.
              A że zdarza się,że nie biorą na siebie "trudnych ciąż" to tylko i
              wyłącznie wynik odpowiedzialności.Lepiej chyba odesłac pacjentkę do
              specjalistycznego szpitala niż zgrywac hojraka.
              Kiedy ja rodziłam była sytuacja,że przyjechała kobitka rodząca przed
              czasem,maleństwo na dodatek miało jakieś problemy z
              serduszkiem.Personel próbował załatwic miejsce w IMD,ale im
              odmówili,bo nie było miejsc.No i co,nie wyrzucili jej za
              drzwi,przyjęli i ratowali życie maluchowi.
              Ja miałam i trudną ciąże i trudny poród,a jednak nie wyobrażam sobie
              lepszego miejsa.Cieszę się,że się szpital trochę rozbuduje,takich
              miejsc powinno byc jak najwięcej.


              --
              Kajtek
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10721;29/st/20080118/e/Kajtula/dt/13/k/6f52/event.png[/img]
              • eee-ee Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 14.06.09, 12:33
                Niejeden "doktorek" może bez problemu tam pracować, bo szpital szuka chętnych do
                pracy, tylko tych chętnych coś brak...Dlaczego? Bo może nie jest tam tak miło i
                bezpiecznie? Radziłabym przed napisaniem takich głupstw mieć jakiekolwiek
                rozeznanie w sytuacji. Dlaczego lekarze{niektórzy} przestrzegają przed tym
                szpitalem? Radzę porozmawiać z matkami których dzieci zmarły, lub urodziły się
                uszkodzone, w miejscach, które zajmują się rehabilitacją jest ich naprawdę
                sporo. Może być miło i elegancko, ale bezpieczeństwo dzieci zależy od tego, czy
                położna jest rozsądna i wezwie lekarza, kiedy sobie nie radzi. A tak nie zawsze
                się dzieje, niestety.
                • suzi27 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 15.06.09, 11:09
                  To prawda, że szpital jest otwarty na nowych pracowników ale ich
                  brak nie wynika z braku bezpieczeństwa w szpitalu a raczej ze zbyt
                  dużej ilości tej pracy. To się tyczy nie tylko lekarzy ale i
                  połoznych - nie ma czasu na picie kawy i plotkowanie. Poza tym już
                  wielokrotnie szpital też pokazał, że personel w nim pracujący musi
                  spelniac określone standardy - zarówno medyczne jak i takie typowo
                  ludzkie.
              • ophelia78 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 14.06.09, 20:19
                >A że zdarza się,że nie biorą na siebie "trudnych ciąż" to tylko i
                >wyłącznie wynik odpowiedzialności.Lepiej chyba odesłac pacjentkę do
                >specjalistycznego szpitala niż zgrywac hojraka.

                I słusznie, bo to nie jest szpital kliniczny. Ma chyba II stopień
                referencyjności - czyli ciąża musi mieć min.32 tygodnie.
    • mamabe2 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 15.06.09, 13:46
      Skąd ? Z zazdrości.Rodziłam 2 dzieci w tym szpitalu, w grudniu 2006 roku i w
      marcu 2009.Pierwszy poród indukowany w 38 tygodniu z pwodu zatrucia ciązowego.
      Wspaniała położna ( z dyżuru)Edyta Dzierżak - Postek, pełen profesjonalizm,
      życzliwość, intymność. Drugi poród o czasie , bez żadnych komplikacji. Po9olecam
      ten szpital każdej spodziewającej się dziecka, atmosfera i fantastyczne
      przeżycie porodu nie do przecenienia.
    • kariokia Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 15.06.09, 14:45
      Rodziłam w Zośce i byłam bardzo zadowolona, choć nie miałam łatwego
      porodu.
      W drugiej ciąży też tam chciałam rodzić. Jak powiedziałam o tym
      mojej endokrynolog (pracującej w bielańskim)dostałam w odpowiedzi
      pytanie: "A dlaczego chce tam pani rodzić, przecież przy porodzie
      nie ma lekarza, myśli pani, że tak jest bezpiecznie?" Nie zapytałam
      czy w bielańskim przy każdym porodzie jest lekarz?! Wydaje mi się,
      że coś w tym jest, że lekarze z innych szpitali mają jakiś "uraz" do
      Zośki, z czego to wynika nie wiem
      • mamabe2 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 16.06.09, 12:56
        Położna przy porodzie naprawdę wystarczy. Lakarz w Zośce jest do dyspozycji w
        każdej chwili, w innych szpitalach z tego co wiem lekarze też nie stoją nad tobą
        przez cały poród tylko w końcówce. Jeśli komplikacje są wcześniej i jest kiepska
        położna , która odpowiednio nie zareaguje to lekarz sie nie pojawi i też może
        być kiesko. położne w Zośce to specjalistki wysokiej klasy. Mój gin pracujący
        kiedyś w Zośce, a teraz na Madalińskiego sam mi mówił , że odbierania porodu
        uczył się od położnej z Zośki. Tyle, że on prowadzi ciąze i inkasuje kasę, a ona
        za ścianą mierzy ciśnienie i przepisuje wyniki do karty ciąży.Moim zdaniem dobra
        położna to połowa sukcesu w porodzie. Szkoda, że są One sprowadzane do roli
        zwykłej pielęgniarki. W moim odczuciu przeskakują wiedzą i podejściem niejednego
        ,,dowcipnego".
        • magdad5 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 16.06.09, 13:22
          Rodzilam w zosce dwojke dzieci i trzecie tez tam urodze chocby na
          korytarzu. Za pierwszym razem bylo cudownie chociaz przyszlam z
          ulicy i dostalam polozna z przydzialu. Przy drugim powiedzialam
          sobie, ze chce tylko tam i tylko z ta polozna (Magda Witkiewicz -
          cudowna kobieta) - udalo sie urodzic szybciutko bez nacinania
          krocza. Z Magda juz jestem umowiona na 3. porod.
          Co do lekarzy - to srodowisko gdzie panuje duza zawisc, co wiecej w
          Polsce wciaz pokutuje przesad ze skuteczna medycyna nie moze
          byc "przyjemna" dla pacjenta. A Zelaznej jakos sie udaje i to co
          niektorym lekarzom spoza niej jakosc spac nie daje...
          • gussia Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 19.06.09, 12:43
            Jestem bardzo zadowolona z
            tego szpitala! Naprawdę wielkie poważanie dla obsługi, położnych,
            pielęgniarek!!! Sale są czyste, schludne, jasne, w każej jest
            toaleta (czysta, dobrze wyposażona) i w porównaniu z innymi
            szpitalami naprawdę nowoczesnie wyposażone (są przewijaki dla
            dzieci, umywalki, wszystkie kosmetyki do pielęgnacji niemowlaka). Po
            samym zabiegu cały czas ktoś był przy mnie, dostawałam bardzo często
            leki przeciwbólowe - nawet nie zdąrzyłam o nie poprosić. Fachowi
            lekarze jak i pediatrzy - ja polecam gorąco dr. Daiusza Sandacha.
            Osobiście miałam problem wielki z laktacją ale przemiłe położne były
            na wyziągnięcie ręki i we wszystkim pomagały. jedyną porażką
            szpitala jest połozna Makowska, która z mojego punktu widzenia nie
            powinna pracować w tak dobrym i renomowanym szpitalu!!! Ona sama nie
            ma żandnego podejścia do kobiety potrzebującej pomocy i wsparcia.
            Inaczej ona wszystko krytykuje i wręcz krzyczy jak ktoś się jej
            sprzeciwi. Także jeżeli możecie to omijajcie ją szerokim łukiem!!!
            Ogromnie polecam dr. Jacka Szymańskiego - super lekarz, specjalista
            i przemiły człowiek.
            --
            Cały nasz Amelkowy świat kiss
    • anik0987 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 22.06.09, 11:06
      Rodziłam w tym szpitalu 3 lata temu. Tam też miałam poronienie. Teraz będę
      rodzić tam po raz drugi. Zawsze opieka była bardzo dobra (czasem trafił się ktoś
      mniej sympatyczny, ale tak wszędzie bywa). Przy porodzie miałam świetną położną
      z dyżuru, często zaglądał lekarz (a właściwie dwóch lekarzy). Ponieważ dziecko
      było duże, kilkakrotnie powtórzył, że musi sprawdzać, bo być może konieczna
      będzie cesarka. Czyli o zwlekaniu z cesarką raczej nie było mowy. Nie miałam
      problemu ze znieczuleniem (w wielu szpitalach jest, pomimo tego, że się za nie
      płaci). Poród był szybki (niecałe 7 godzin przy 4-kilogramowym dziecku). Po
      porodzie opieka też była w miarę troskliwa. Dobre warunki sanitarne, często
      sprzątane łazienki (a to jednak ważne przy tak fatalnym samopoczuciu i różnych
      trudnościach poporodowych). Myślę, że wieloma lekarzami kieruje dziwna zawiść.
      --
      http://tickers.baby-gaga.com/p/dev211bbs__.png
      • ledzeppelin3 Re: Żelazna -skąd negatywne opinie lekarzy? 23.06.09, 14:50
        Tak tak, też się na tom (idiotka) dałam nabrać przed I-szym porodem. koledzy
        lekarze wmówili mi, ze Zofia jest be, bo największy odsetek zgonów noworodków. I
        co? Poszłam na Karową, bo tam takie cuda wianki na neonatologii i w ogóle. I na
        tej wspaniałej Karowej wypisali moje dziecko w bilirubina 15 mg%, a potem
        (wróciłam z nią po 2 -3 dnaich, bo żółkła i była apatyczna) spieprzyli jej
        diagnostykę na oddziale neonatologicznym. D
        Ruga kwestia
        - dziecko leciało mi z wagi, to olali to kompletnie.


        A na tej wstrętnej Żelaznej (rodziłam tam kolejną dwójkę) z dziećmi cackali
        się jak z jajem. Naświetlania, jak bilirubina przekroczyła 10mg%, nie było mowy
        o wypisie, póki się to nie unormowało, nauka karmienia piersią, echo serca,
        badania w kierunku cytomegalii itp. Opieka neonatologiczna BEZ PORÓWNANIA lepsza
        niż na Karowej. Przynajmniej w tak zwaneych "lekkich" przypadkach, bo nie wiem
        (odpukać) jak jest w przypadku ciężkiego wcześniactwa, operacji wrodzonych wad
        rozwojowych itepe. Ale 98% przypadków to przypadki lekkie, a w takich Karowa legnie.
        --
        Jesteś pan zbiorem molekuł

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka