Dodaj do ulubionych

Jaworzno żegna się z Windowsem i wita z Linuksem

IP: 80.48.2.* 14.06.10, 22:31
Świetna decyzja. Do nauki informatyki to bardzo dobry system.
Edytor zaawansowany
  • Gość: k IP: *.chello.pl 14.06.10, 22:52
    Bardzo słusznie.
    Jeżeli więcej szkół zdecyduje się na tak krok to Microsoft sam przyjdzie i pocałuje jeszcze w rękę za możliwość instalacji swoich programów.
  • Gość: Izi drawjer IP: *.era.pl 15.06.10, 07:24
    A ja siądę nad rzeką, będę patrzył na nurt i czekał na informację, że szkoły w
    Jaworznie jednak wracają w objęcia MS.
    Wrócą, to pewne.
    :)
  • jazmig 15.06.10, 07:28
    Gdzie jest stosowany linuch i jakie programy na nim chodzą? Czy się
    komuś podoba, czy nie, to na linuchu nie pójdzie Word ani Excel, nie
    pójdzie wiele programów, którymi będzie się trzeba umieć posługiwać
    w pracy.

    Informatyk urzędu nie ma kompetencji do uczenia, on obsługuje
    informatycznie urząd i idę o duży zakład, że w urzędzie stacje
    robocze pracują pod systemem Windows.
  • imw 15.06.10, 07:56
    który czyta dokumenty Worda i Excela i wiele innych odpowiedników windowsowych
    programów
  • truten.zenobi 15.06.10, 09:48
    nie oczekuj że fan m$ będzie wiedział o czym piszesz...

    --
    "The future is coming on..."
  • Gość: zygzag IP: 138.38.137.* 15.06.10, 10:20
    Na linuchu mozesz i MOffice i Explorer uruchomic bez problemu.
    Ale nie jestem przekonany ze zmiana systemu bedzie o wiele tansza. Jest cena
    administracji, intalacji itp. Ja uzywam Linuxa, a Windowsa bootoje na VirtualBox :)
  • truten.zenobi 15.06.10, 10:57
    > Na linuchu mozesz i MOffice i Explorer uruchomic bez problemu.
    może i można tylko po co?

    --
    "The future is coming on..."
  • manhu 15.06.10, 13:19
    Na szczęście istnieją urzędy skarbowe. Wartość sytemu operacyjnego to 1000 (może 2000, już się znajdzie najwyższą cenę) od tego należy się podatek:) w wysokości realnej ceny Windowsa:) Tak samo z OpenOffice.
  • jawu 15.06.10, 13:43
    Nie pamietam dokładnie gdzie, ale zdaje się, ze we Frankfurcie nad
    Menem zrezygnowana z Windowsa na rzecz Linuxa. Miały być
    oszczędności. Jak na razie budżet jest przekroczony, opóźnienia
    sięgają kilku lat, a migracje danych, programów i szkolenia kosztują
    o wiele więcej niż spodziewane oszczędności z kilku lat (które
    dopiero mają nadejść). A trzeba pamietać, że Niemcy zaplanowali ze
    swoją dokładnością i precyzją, która w Polsce jest praktycznie
    nieosiągalna. Ciekawe jak wyjdze w Jaworznie... Oszczędności z
    Windowsów utopią w przesiadce na Linuksa, niby bezpłatnym, ale nic
    nie jest za darmo.
  • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 13:51
    >A trzeba pamietać, że Niemcy zaplanowali ze
    > swoją dokładnością i precyzją, która w Polsce jest praktycznie
    > nieosiągalna.

    Bredzisz, chyba nie miałeś z nimi bliżej do czynienia, że wypisujesz
    takie farmazony. I owszem, mają ciągoty do wyjątkowego komplikowania
    rzeczy z zasady prostych, czego dowodem jest choćby SAP czy niektóre
    ichnie rozwiązania techniczne. Ale "legenda" o niemieckiej
    inzynierii poszła w świat i jadą na tym całkiem dobrze, jakby reszta
    świata nie potrafiła wymyśleć lepszych rzeczy.
  • jawu 15.06.10, 15:47
    No cóż widocznie mamy inne doświadczenia w tym zakresie. Tylko w
    polskich projektach jakoś częściej trzeba uzupełniać to, czego nie
    przewidziano na etapie projektu. To z resztą temat zupełnie nie
    istotny.
  • Gość: mat'ematik_z_us IP: *.kroco.org 15.06.10, 15:01
    > od tego należy się podatek:) w wysokoś
    > ci realnej ceny Windowsa:)

    Jaki podatek? Jak się ten podatek nazywa?
    Najbardziej precyzyjna nazwa jaka mi przychodzi na myśl
    do "podatek od głupoty i niedouctwa urzędników skarbówki."

    Ale podatki od własnej głupoty to ci urzędnicy powinni
    płacić sobie sami, zamiast zwalać ten obowiązek na normalną
    część społeczeństwa. Jeśli mogłoby to ich zrujnować
    to jedynym ratunkiem byłoby posłanie tych głupoli z powrotem
    do szkoły, z mozliwością nauki na Linuksie, 'fcourse.
  • kretynofil 15.06.10, 15:08
    Kiedys byla afera bo jakis urzad skarbowy przywalil firmie podatek do zaplaty - bo firma korzystala z linuksa i urzednikowi uroilo sie ze firma "otrzymala darowizne" od Canonicala (czy innego RedHata) - a darowizny u nas sa przeciez opodatkowane ;)

    Generalnie - wiecej bylo o tym gadania niz samego problemu...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Jasiek IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 18:30
    "„(…)Na podstawie art. 1 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od
    spadków i darowizn (t.j. Dz. U. z 2004 r. Nr 142, poz. 1514 z późn. zm.)
    podatkowi od spadków i darowizn podlega nabycie przez osoby fizyczne własności
    rzeczy znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw
    majątkowych wykonywanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej tytułem między
    innymi darowizny.

    Odnośnie Pana zapytania, Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy
    informuje, iż udostępnienie w Internecie oprogramowania na rzecz nieokreślonej
    liczby osób nie jest, w myśl ustawy o podatku od spadków i darowizn, darowizną.
    A zatem nie będzie ciążył na Panu obowiązek zapłaty niniejszego podatku.(…)” "

    Pełna treść na stronie ministerstwa finansów. Fatycznie odgrzewany kotlet. Z
    tego co wiem przez jakiś czas kupowało się byle jakiego Red Hata w kiosku czy
    tesco w koszu z płytami za 10zł i ściągało jakieś inne distro. W tej chwili to
    urzędnicy są w tej kwestii poinformowani i nie trzeba im machać przed oczami
    treścią licencji GPL.
  • Gość: k IP: *.chello.pl 15.06.10, 18:37
    manhu napisał:

    Na baranów jest sposób, bo można kupić gazetkę z Linuksem za 5 zł.
    Nie ciesz się, bo od tak sobie urząd skarbowy może wykończyć twoją i firmę i zostaniesz na zasiłku...
  • truten.zenobi 15.06.10, 22:04
    prowokujesz czy na prawdę się nie znasz?

    przecież od dawana to zostało wyjaśnione... US to mogą kasować tylko frajerów
    którzy są na tyle głupi by nie potrafili korzystać z Google...
    --
    "mam dosyć tego kraju
    czerwono czarnej mafii"
  • Gość: motoguru IP: *.chello.pl 15.06.10, 14:53
    truten.zenobi napisał:

    > > Na linuchu mozesz i MOffice i Explorer uruchomic bez problemu.
    > może i można tylko po co?
    >

    bo jest za darmo ? nie no lepiej bulic za licencje, zeby miec dokladnie to samo, jezeli chodzi o office, to jest wiele nastepcow, wspomniany openoffice - do windowsa, openoffice do linuxa :)
  • truten.zenobi 16.06.10, 22:13
    jest parę możliwości...
    stawiasz windę i m$o, stawiasz winde i OO, stawiasz linucha i OO
    (i być może sie da) stawiasz linucha i m$o

    każdy z wariantów ma swoje wady i zalety ale najmniej ma ich (IMHO) ostatnie
    rozwiązanie - oszczędności niewielkie a problemów całkiem sporo.
    co z tego że nie zabulisz za licencję windy jakieś 300 zł jak zabulisz za m$o
    pewnie 700 albo i lepiej (w zależności co potrzebujesz)... z reguły jak kogoś
    stać na konia to i na bat....
    --
    Imagine there's no countries
    It isn't hard to do
    Nothing to kill or die for
    And no religion too
  • Gość: zajac76 IP: *.web.vodafone.de 15.06.10, 12:13
    Ja OO jade od wieków. Używam go też na Windowsie. Gdyby nie to że w pracy korzystam z programów które nie mają linuksowych odpowiedników dawno bym kopnął MS i jego płatne licencje w przeznaczone do tego miejsce.
  • Gość: MichalM IP: *.rwd.prospect.pl 15.06.10, 12:25
    "Gdyby nie to że w pracy korzy stam z programów które nie mają linuksowych
    odpowiedników"

    Przyjdzie kandydat do pracy na rozmowe i mu podziekuja bo po co im ktos kto nie
    umie dobrze obsługiwać Windows i Office jezeli wiekszos stanowisk pracy w nie
    wyposazona bo nikt przy zdrowych zmyslach do powaznej pracy nie bedzie stosowal
    oprogramowania za ktore nikt nie bierze odpowiedzialnosci
  • wawaski 15.06.10, 12:33
    Gość portalu: MichalM napisał(a):

    > "Gdyby nie to że w pracy korzy stam z programów które nie mają linuksowych
    > odpowiedników"
    >
    > Przyjdzie kandydat do pracy na rozmowe i mu podziekuja bo po co im ktos kto nie
    > umie dobrze obsługiwać Windows i Office jezeli wiekszos stanowisk pracy w nie
    > wyposazona bo nikt przy zdrowych zmyslach do powaznej pracy nie bedzie stosowal
    > oprogramowania za ktore nikt nie bierze odpowiedzialnosci
    a potem ten sam kandydat pojdzie na rozmowe o pracy i powie szefowi-juz innej
    firmy-bardziej nowoczesnej i patrzacej w przyszlosc-ze zna windows-office-i wie
    jak tym wszystkim sie poslugiwac w linuxie-no i dostanie lepsza oferte pracy i
    ......
    tak przynajmniej jest tu -na zgnilym zachodzie-pozdrawiam
  • Gość: MichalM IP: *.rwd.prospect.pl 15.06.10, 12:37
    Powiedziec to sobie moze, posadza go do komputera a tu ani me ani be ani
    kukuryku w pogramach Microsoftu bo go uczyli linuxa, aha zanim trafi do tej
    ktora docenia znajomosc linuksa ma jeszcze 98 rozmow do odbycia zeby trafic na
    ten 1% uzytkownikow linuxa
  • franek.h 15.06.10, 13:13
    I jeden XT. Uczyliśmy się na tym edytorów tekstu Wordcoś tam, Norton
    Commnandera (nawet klasówka ze skrótów klawiszowych była) itp
    rzeczy. 5-15 lat później, już po studiach, nikt nie pamiętał o
    istnieniu takich porogramów, a dzisiaj wspominają je tylko dinozaury
    jak ja. Czy nadal uważasz, że dzieci w podstawówce muszą znać
    windowsa? Do czego? Maja wiedzieć do czego służy komputer, a nie
    uczyć się obsługi konkretnych programów.
  • kretynofil 15.06.10, 13:30
    > Maja wiedzieć do czego służy komputer, a nie uczyć się obsługi
    konkretnych programów.

    Chyba ze te konkretne programy sa zatwierdzone jako koszerne przez
    Przenajwietsza Sekte Swietego Pingwina. To wtedy juz moga sie uczyc
    konkretnych programow, tak?

    Logika, jak zwykle, nie jest Wasza najmocniejsza strona ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • franek.h 15.06.10, 14:35
    żydom i masonom, czy tak? Bardzo merytoryczną dyskusję można z Tobą
    przeprowadzić.
  • kretynofil 15.06.10, 15:12
    Ja sie po prostu pytam: skoro nauka pakietu biurowego, to w czym jest
    lepszy OO od MSO i dostaje nastepujace odpowiedzi:

    1) Bo tanszy - bzdura, nie kupuje sie z firmowego cennika,
    2) Bo lepszy - kolejna bzdura, OO to bida z nedza,
    3) Bo uczyc to trzeba myslenia - a co ma pakiet do myslenia,
    4) Bo nie mozna uczyc konkretnego produktu - uwazaj - wiec ja sie
    pytam: czy OO to konkretny produkt? Tak, to konkretny produkt. To
    dlaczego mozna uczyc OO a nie mozna MSO? Bo co? Tanie wino jest
    dobre, bo jest dobre i tanie, tak?
    5) Bo standardy OO sa otwarte. Standardy MSO tez sa otwarte. I?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Kain IP: 91.123.169.* 15.06.10, 17:31
    Zapluwasz się ze złości :P Zapytałbym się jak tam krach rynku mieszkaniowego w
    Polsce ale będzie że offtopic.


    > Ja sie po prostu pytam: skoro nauka pakietu biurowego, to w czym jest
    > lepszy OO od MSO i dostaje nastepujace odpowiedzi:
    >
    > 1) Bo tanszy - bzdura, nie kupuje sie z firmowego cennika,

    ? Tzn. dla szkoły która musi wyposażyć 60 stanowisk te 6k na licencje będzie
    drożej niż 0 pln za OO?

    > 2) Bo lepszy - kolejna bzdura, OO to bida z nedza,

    Na tym poziomie rozmawiając to ja mogę z kolei napisać, że MSO to bida z nędzą i
    będziemy mieli remis. W każdym razie sam fakt, że MSO ma animowanego spinacza
    nie znaczy jeszcze, że jest lepszy :P

    I daj sobie spokój z argumentacją o pisaniu makr bo dla dzieciaka z podstawówki,
    a o takim mówimy, to jest abstrakcja.

    > 4) Bo nie mozna uczyc konkretnego produktu - uwazaj - wiec ja sie
    > pytam: czy OO to konkretny produkt? Tak, to konkretny produkt. To
    > dlaczego mozna uczyc OO a nie mozna MSO? Bo co? Tanie wino jest
    > dobre, bo jest dobre i tanie, tak?

    Nie. Bo KAŻDE dziecko które w szkole pracowało na OO może mieć w domu to samo OO
    za darmo. Dziecko, które w szkole pracowało na MSO i ma pracę domową do
    zrobienia musi albo jechać na piracie albo wytrzaskać od rodziców kasę. Bo jakoś
    nie widziałem, żeby MS rozdawał windę z ofisem po szkołach za darmo.

    > 5) Bo standardy OO sa otwarte. Standardy MSO tez sa otwarte. I?

    ORLY? W którym miejscu?
  • Gość: xymox IP: *.capitalpark.pl 15.06.10, 14:16
    zasada działania np. edytorów tekstu jest taka sama pod Windows jak i pod
    Linux-a (chyba że używasz troff-a lub tex-a) wszystkie wysiwyg działają podobnie
    i nawet układ menu jest bardzo podobny. natomiast sposób myślenia prezentowany
    przez ciebie jest bardzo charakterystyczny dla Polaków tj. uczą się
    mnemotechniki, a nie starają się zgłębić problemu. z twojej wypowiedzi wynika że
    ważniejsza jest znajomość sekwencji klawiszy niż wiedza do czego służy edytor
    (arkusz kalkulacyjny etc) i jak się nim posługiwać. A co do znajomości
    Windows-ów to podejrzewam że 90% ludzi piszących w cv że zna office'a zna go
    bardzo pobieżnie żeby nie powiedzieć elementarnie tj. korzysta z 5% możliwości.
  • Gość: motoguru IP: *.chello.pl 15.06.10, 14:58
    Gość portalu: MichalM napisał(a):

    > Powiedziec to sobie moze, posadza go do komputera a tu ani me ani be ani
    > kukuryku w pogramach Microsoftu bo go uczyli linuxa, aha zanim trafi do tej
    > ktora docenia znajomosc linuksa ma jeszcze 98 rozmow do odbycia zeby trafic na
    > ten 1% uzytkownikow linuxa

    hehehe to ciekawe po co ucza linuxa na politechnikach :D bzdury, sekretarka musi umiec wlaczyc excela i wpisac wartosci, sekretarki nie wykonuja innych czynnosci - a tutaj nie ma roznicy pomiedzy calc oo, i excelem. ot tak - klikasz na komorke i wpisujesz dane :) zaznaczysz i przejedziesz skopiujesz / dodasz wartosci komorek.
  • Gość: bg IP: 156.17.38.* 15.06.10, 12:55
    [...]
    > nikt przy zdrowych zmyslach do powaznej pracy nie bedzie stosowal
    > oprogramowania za ktore nikt nie bierze odpowiedzialnosci

    Ale wiesz jaką "odpowiedzialność" bierze na siebie MS za takiego np. Windowsa ?
    Gwarantuje w zasadzie tyle, że uda Ci się płytkę instalacyjną odtworzyć. Nic więcej.
  • Gość: Kain IP: 91.123.169.* 15.06.10, 17:34
    > Przyjdzie kandydat do pracy na rozmowe i mu podziekuja bo po co im ktos kto nie
    > umie dobrze obsługiwać Windows i Office jezeli wiekszos stanowisk pracy w nie
    > wyposazona bo nikt przy zdrowych zmyslach do powaznej pracy nie bedzie stosowal
    > oprogramowania za ktore nikt nie bierze odpowiedzialnosci

    Niewątpliwie wpłynie to na dewastujący skok bezrobocia wśród 8-13 latków :P

    Ktoś, kto umie obsługiwać OO obsłuży MSO tak samo jak ktoś kto zna GUI linuksa
    obsłuży windę. Z tego wniosek że zamiast płacić, można oszczędzać osiągając ten
    sam efekt.

    A tak przy okazji, to pracodawcę będzie bardziej interesowało, czy pracownik
    umie obsługiwać edytor / arkusz a nie czy zna się na programie konkretnego
    producenta. Obecnie w firmach albo masz samo OO na kompie albo tandem OO / MSO
    (jako że doinstalowanie szybkiego OO jest dla informatyka bezproblemowe i trwa
    krócej niż instalacja pluginów do odt/ods).
  • Gość: lol IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.10, 07:57
    o wine chyba Pan zapomniał :P
  • kretynofil 15.06.10, 08:10
    Moze po prostu go uzywal - i wie jak "stabilne" jest to rozwiazanie?

    No i druga sprawa - co chcesz odpalac pod wine, sweterku, skoro celem
    projektu bylo wyeliminowanie oprogramowania MS?

    Najsmieszniejsze w calej sprawie to jest to ze MS juz dzisiaj
    dostarcza tanie oprogramowanie dla instytucji edukacyjnych - tylko ze
    "derektorstwo" placowek oswiatowych nie ma o tym pojecia a zarabiaja
    na tym pociotki derektorstwa na przeszacowanych zamowieniach.

    I jak zwykle - wszystko kosztem dzieciakow. Derektor kradl ze
    szwagrem publiczne pieniadze na zamowieniach a final bedzie taki ze
    dzieciaki dostana system ktorego nie beda nigdy w pracy uzywac (no,
    95% z nich) i beda sie uczyc zupelnie niepotrzebnych rzeczy...

    No, ale jesli informatyk w magistracie opowiada ze na linuksa nie ma
    wirusow - to czego sie spodziewac?

    www.downloadsquad.com/2009/12/09/malicious-linux-screensaver-proves-any-oss-biggest-vulnerabilit/


    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 09:52
    na LX można jeszcze cxoffice (jak ktoś się uprze na office'a - co z tego że lepszy, skoro 99% userów nie skorzysta z tej lepszej funkcjonalności) - tylko jest płatne.

    optymalnie byłoby, gdyby na kompach były zainstalowane oba systemy (i może jeszcze jakiś MacOs) - wtedy dzieciaki mogły by od razu uczyć się crossplatformowości :) dużo lepiej rozumiałyby pojęcia typu plik, katalog, połączenie, adres, urządzenie...

    no i system jednak jest bezpieczniejszy, ale to już kwestia lenistwa admina (oraz nikłej popularności LX) że windowsa nie chciało mu się zabezpieczyć...
  • Gość: m IP: *.tu.kielce.pl 15.06.10, 09:58
    Heh sorry, jak normalnie bardzo lubię Twoje komentarze, bo skutecznie tępisz
    pieniactwo, to tego jednego nie rozumiem. Przecież chodzi tu o szkoły i urzędy -
    nie będą uczyć się grać, bo tylko do tego konieczny jest windows (skoro według
    Ciebie wine się nie nadaje do niczego). Wiesz czego uczą się dzieciaki w
    podstawówce? Obsługi myszki, podstawowych programów, rysowania, wyszukiwania
    informacji itp pierdółek - do tego można wykorzystać linuksa, jest openoffice,
    itd. W liceum dochodzi programowanie - no z tym pod linuchem też chyba nie ma
    problemów, prawda? Przecież tu nie chodzi o nauczenie się jednego jedynego
    windowsa, tylko zdobycie ogólnej wiedzy informatycznej. A w domu i tak dzieciaki
    będą miały windowsa, bo przecież potrzebują go do gier. Ja nie widzę nic złego w
    tym, że będą umiały korzystać z dwóch os-ów, zwiększy się ich świadomość
    informatyczna, że będą wiedziały o istnieniu darmowego oprogramowania i może
    wiedza ta kiedyś zakiełkuje. Przecież często w swoich wpisach popierasz takie
    rzeczy. A pisanie o rozkradaniu kasy, to już czysta demagogia..
  • kretynofil 15.06.10, 10:19
    > Wiesz czego uczą się dzieciaki w podstawówce? Obsługi myszki,
    podstawowych programów, rysowania, wyszukiwania informacji itp
    pierdółek

    Tak, dopoki rozmawiamy o przegladarce - nie ma zmartwienia. Moze byc
    cokolwiek.

    Problem pojawia sie w momencie pokazywania pakietu biurowego - bo
    jesli spedzisz dziesiec godzin na nauce OO to dla wiekszosci
    dzieciakow ta wiedza jest kompletnie nieprzydatna bo w pracy beda na
    99% uzywac MSO. I, wbrew sweterkowym marzeniom, to sie nie zmieni. Bo
    firmy korzystaja z MSO nie dlatego ze dzieci sie tego ucza, tylko
    dlatego ze tak to sie po prostu robi. Jesli TCO OO bedzie nizsze niz
    MSO - to mozesz sie spodziewac masowych migracji. Rzecz w tym ze tak
    nie jest i dlugo nie bedzie...

    A co do gier - to kolejna istotna sprawa. Dzieciaki graja i beda
    graly. Dopoki spoleczenstwo jest malo zamozne - beda graly glownie na
    PC, wiec windy sie nie pozbeda. Mozna tego nie lubic, mozna sobie
    marzyc ze dzieci zamiast dekapitacji w Mortal Kombat beda sie uczyly
    z wiki o wikingach - ale to jest zaprzeczanie rzeczywistosci.

    I teraz - wszystko czego dzieciaki sie ucza pod linuksem w szkole
    jest nieprzydatne w domu, bo w domu, z racji gier w ktore czesto
    graja rowniez rodzice, jest winda.

    Oczywiscie, powiesz, mozna uczyc rzeczy uniwersalnych, prawdziwych
    dla calego IT - ale ponownie: 95% ludzi nie potrzebuje tej wiedzy, a
    informatyka stanie sie druga religia czy geografia - ZZZ.

    > W liceum dochodzi programowanie

    I kiedys linux bylby lepszy. Dzisiaj - bez roznicy. Instalacja gcc
    pod windows to betka. Ale ok, niech bedzie ze pod linuksem jest
    lepiej bo masz chociazby shella (i na potrzeby tego wywodu udajemy ze
    PowerShell nie istnieje) - i znowu: czy warto?

    ------------------

    Generalnie to wszystko kosztuje. Kosztuje sporo. Najbardziej brakuje
    natomiast podstawowej informacji - gdzie sa zyski?

    Ok, dla fanatykow jest radocha ze MS zbankrutuje bo w Jaworznie czy
    innym pizdziszewie uczniowe ucza sie linuksa - i dla nich ta zabawa
    jest warta kazdych pieniedzy (bo to nie ich pieniadze, oni podatkow
    jeszcze nie placa).

    Ale czy dla podatnika ten ruch mial jakies pozytywne konsekwencje?
    Raczej nie.

    A jak ktos ma watpliwosci to radze poczytac o "zyskach" migracji na
    linuksa w Monachium...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 10:31
    oczywiście że są zyski - jak ktoś bezgranicznie ufa M$owi, może tego nie zauważyć. chodzi o używanie standardów ostwartych, a nie narzuconych przez komercyjną firmę, w dodatku z kraju o tak posranym prawie patentowym jakim jest USA. na pewno słyszałeś o fochach M$u jeżeli chodzi o format dokumentu worda.

    chodzi o to, żeby ludzie wiedzieli gdzie się kończy komputer, a zaczyna OS, i gdzie się kończy OS, a zaczyna aplikacja. może i w tej chwili ważniejsze jest żeby pani Jadzia wiedziała gdzie kliknąć, żeby druknąć paragonik, a gdzie żeby fakturę - ale prędzej czy później obsługa komputerów musi być popularna tak jak czytanie i pisanie - i do tej sytuacji nie dojdzie się wydając jeden dekret zmieniający edukację dla następnego pokolenia - to powolna praca organiczna :)
  • kretynofil 15.06.10, 11:26
    > chodzi o używanie standardów ostwartych

    A zysk z tego jest gdzie?

    I jesli ja dzisiaj dojde do wniosku ze moje standardy sa bardziej
    otwarte niz Wasze standardy - to co bedzie? Wszyscy wyrzucicie OO i
    zaczniecie uzywac z niczym niezgodniego KretynofilOffice?

    Posralo Was z tymi standardami, standardy MSO sa tak samo otwarte jak
    OO. Zamkniete to sa Wasze zakute paly...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:43
    ojojoj, przepraszam, obraziło się biedactwo...

    chodzi, w skrócie, o to, żeby ani M$ ani SUN nie miały monopolu na standard dokumentu w obiegu urzęduw (np. w UE) ale żeby się obie firmy dostosowały do standardu zadanego przez dane ciało.

    właścicielem standardu nie może być komercyjna firma, to chyba oczywiste nawet dla ciebie ?

    innym faktem jest że wszędzie, także w urzędach świadomość informatyczna jest niska - i dopóki nie wprowadzi się urzędowo owego standardu - to urzędasy z wygody będą stosować to co znają - czyli zazwyczaj windows.

    > Posralo Was z tymi standardami, standardy MSO sa tak samo otwarte jak
    > OO

    tak, ale dzięki zadymie z odt - wcześniej word miał format binarny, a podczas wprowadzania odt próbował przeforsować swój własny format xml. wcześniej potrafił być niekompatybilny sam ze sobą (np z wersji na wersję worda nie dało się otworzyć dokumentu)
  • kretynofil 15.06.10, 12:01
    > chodzi, w skrócie, o to, żeby ani M$ ani SUN nie miały monopolu na
    standard dokumentu w obiegu urzęduw

    Nie maja. Zadowolony?

    > właścicielem standardu nie może być komercyjna firma, to chyba
    oczywiste nawet dla ciebie ?

    Nie. Co wiecej, to nawet nie jest prawda. Wlascicielem standardu
    h.264 (a konkretnie - jednego z algorytmow koniecznego do
    dekompresji) jest jak najbardziej komercyjna firma Apple (przez
    MPEG_LA). Merdaja Ci sie pojecia...

    > innym faktem jest że wszędzie, także w urzędach świadomość
    informatyczna jest niska

    Bo urzednik ma urzedowac a nie uczyc sie linuksa. Na pianinie tez
    maja zaczac grac jak powstanie sekta pianistow?

    > tak, ale dzięki zadymie z odt

    Tak i nie. Tego tak naprawde nie wiadomo. Generalnie jest tak ze
    sweterki twierdza ze wszystko co dobre zrobil MS to zasluga linuksa -
    i to tez mi sie kojarzy z systemem od taniejacych lokomotyw ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 12:16
    > Nie maja. Zadowolony?

    ba. oczywiście. a ty nie ?

    > Nie. Co wiecej, to nawet nie jest prawda. Wlascicielem standardu
    > h.264 (a konkretnie - jednego z algorytmow koniecznego do
    > dekompresji) jest jak najbardziej komercyjna firma Apple (przez
    > MPEG_LA). Merdaja Ci sie pojecia...

    no weź się nie wygłupiaj - gadamy o oficjalnym standardzie urzędu - jak urzędy zaczną sobie życzyć aby petenci przysyłali im filmy, to nie będzie mogło być h.264, z tego samego powodu

    > Bo urzednik ma urzedowac a nie uczyc sie linuksa. Na pianinie tez
    > maja zaczac grac jak powstanie sekta pianistow?

    sekta zapewne już istnieje, tylko o niej nie wiemy. ale jeżeli grą na pianinie mieliby się porozumiewać z ludźmi - to będą musieli nauczyć się grać nie tylko na pianinie, ale też słuchać muzyki granej na pianinie innej firmy, np z innym układem klawiszy, albo o strunach z innego materiału. generalnie będzie trzeba ustandaryzować "grę na pianinie"

    > Tak i nie. Tego tak naprawde nie wiadomo.

    masz prawo nie wiedzieć co ci sie podoba. to twoja sprawa

  • kretynofil 15.06.10, 12:27
    > no weź się nie wygłupiaj - gadamy o oficjalnym standardzie urzędu

    A to rozumiem pytanie - i odpowiedz brzmi - tak, zgadzam sie z Toba.

    I nie, to nie MS jest tu problemem. Zajrzyj sobie do urzedowego
    backoffice to zobaczysz takie vendor lock-in jakich sobie w
    najgorszych sweterkowych koszmarach nie wyobrazasz...

    > masz prawo nie wiedzieć co ci sie podoba. to twoja sprawa

    Oczywiscie - a Ty masz prawo uwazac ze niebo jest niebieskie dzieki
    linuksowi, ktory przekolorowal niebo na niebieskie w ramach
    przestrogi "pamietaj - bluescreen czyha!" ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 13:38
    > I nie, to nie MS jest tu problemem. Zajrzyj sobie do urzedowego
    > backoffice to zobaczysz takie vendor lock-in jakich sobie w
    > najgorszych sweterkowych koszmarach nie wyobrazasz...

    a to mi dobrze o tym wiadomo. ale to M$ jest dużym graczem, który może sobie olać jakąśtam europę - to nie jest jego jedyny klient.

    > Oczywiscie - a Ty masz prawo uwazac ze niebo jest niebieskie dzieki
    > linuksowi, ktory przekolorowal niebo na niebieskie w ramach
    > przestrogi "pamietaj - bluescreen czyha!" ;)

    kocham cię :)
  • kretynofil 15.06.10, 14:04
    > a to mi dobrze o tym wiadomo. ale to M$ jest dużym graczem, który
    może sobie olać jakąśtam europę - to nie jest jego jedyny klient.

    Oracle tez.

    > kocham cię :)

    Cicho, wiem! ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 14:24
    piękny flame war :) aż się łezka w oku kręci na wspomnienie klasowych batalii Atari vs Commodore, Amiga vs PC, Sega vs Nintendo...

    ale wtedy nie używaliśmy argumentów, tylko samych inwektyw, eh to se ne vrati...
  • Gość: Kain IP: 91.123.169.* 15.06.10, 17:36
    > Bo urzednik ma urzedowac a nie uczyc sie linuksa.

    No zaraz, ale uczyć się windowsa zamiast urzędować to może??
  • mikelondon 15.06.10, 14:09
    >
    > chodzi, w skrócie, o to, żeby ani M$ ani SUN nie miały monopolu na
    standard dok
    > umentu w obiegu urzęduw (np. w UE) ale żeby się obie firmy
    dostosowały do stand
    > ardu zadanego przez dane ciało.

    Jeeezu - chcesz żeby UE określało standard dokumentów? Człowieku -
    toż to się zakończy katastrofą. Przykład? Wlaka UE z niemiecką
    ustawą piwną. Żabojady były poszkodowane bo nie mogły swoich szczyn
    nazywać w Reichu piwem swego czasu i zrobili szum. Efekt - badziew
    sprzedawany jako piwo. Czy to wg Ciebie jest ok? jeśli chodzi o
    funkcjonalność OO - to ja podziękuję. Próbowałem zrobic porządne
    wykresy charakterystyk silnika - to naprawdę drogą przez mękę. A pod
    M$O - chcesz i masz. Proste.

    > właścicielem standardu nie może być komercyjna firma, to chyba
    oczywiste nawet
    > dla ciebie ?

    A dlaczego nie skoro opracowała taki standard i tenże się przyjął?
    Na siłe teraz zmieniać bo ktoś chce walczyć z wiatrakami? Jak
    rozumiem próbujesz też samosądów bo nie lubisz monopolu wymiaru
    sprawiedliwości?

    > innym faktem jest że wszędzie, także w urzędach świadomość
    informatyczna jest n
    > iska - i dopóki nie wprowadzi się urzędowo owego standardu - to
    urzędasy z wygo
    > dy będą stosować to co znają - czyli zazwyczaj windows.

    Tutaj zaczynasz walczyc z przyzwyczajeniami ludzi. Pewnie -
    najlepiej byłoby, żeby pogardzany przez Ciebie "urzędas" był w
    stanie pracować na każdym OSie. Tyle, że to nierealne. Potrafisz
    obsługiwać wszystkie środki transportu tak aby samodzielnie ich
    używać? Nie? no to jesteś gorszy niż urzędas.

    > tak, ale dzięki zadymie z odt - wcześniej word miał format
    binarny, a podczas w
    > prowadzania odt próbował przeforsować swój własny format xml.
    wcześniej potrafi
    > ł być niekompatybilny sam ze sobą (np z wersji na wersję worda nie
    dało się otw
    > orzyć dokumentu)

    Tu masz sporo racji. Ale prawdą też jest, że nie otworzysz
    wszystkich dokumentów napisanych w M$W pod OO. Jesli uzyjesz
    bardziej skomplikowanych opcji formatowania dokumentu to tenże pod
    OO Ci się rozsypie. I tyle w temacie.

    Chciałbym, zeby pojawiła się konkurencja dla M$ - to tylko wszystkim
    wyszłoby na zdrowie. Linuch nie jest jak na razie konkurencją, a
    eksperymenty typu Monachium dość skutecznie zniechęcają do wyważania
    otwartych drzwi.
    Po pierwsze milijon dystrybucji, brakujące sterowniki, sweterki
    chętne do pomocy jak Kaczyński do wybaczania i mamy pełen obraz tej
    sekty. Dziekuję, pomęczę się z M$. tym bardziej że AutoCAD mi pod
    linuchem nie pójdzie, a wyrobów czekoladopodobnych nie lubię (czyli
    oprogramowania zastępczego).

    --
    Kler i Kościół zubożają społeczeństwo przez propagowanie ignorancji,
    przesądów i niewolnictwa. Ubóstwiają zaś siebie za swą piękną
    szlachetną działalność niesienia odruchów pomocy, nie ze swych
    własnych skarbców, lecz uzyskanych żebraniem z kieszeni stworzonych
    przez siebie biedaków (Mark Twain).
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 15:18
    > Jeeezu - chcesz żeby UE określało standard dokumentów? Człowieku -
    > toż to się zakończy katastrofą. Przykład? Wlaka UE z niemiecką
    > ustawą piwną. Żabojady były poszkodowane bo nie mogły swoich szczyn
    > nazywać w Reichu piwem swego czasu i zrobili szum. Efekt - badziew
    > sprzedawany jako piwo. Czy to wg Ciebie jest ok? jeśli chodzi o
    > funkcjonalność OO - to ja podziękuję. Próbowałem zrobic porządne
    > wykresy charakterystyk silnika - to naprawdę drogą przez mękę. A pod
    > M$O - chcesz i masz. Proste.

    wolałbyś żeby definicję piwa ustalał np. browar Okocim, lub jakikolwiek inny ogólnokrajowy koncern? wtedy byłoby jeszcze gorzej - miałbyś ciepłe szczyny smoka z chorymi nerkami zamiast piwa, i jakbyś spróbował warzyć swoje to nie mógłbyś go nazwać piwem

    > A dlaczego nie skoro opracowała taki standard i tenże się przyjął?

    dlatego że jest firmą komercyjną kierującą się własnym zyskiem a nie dobrem userów.

    > Na siłe teraz zmieniać bo ktoś chce walczyć z wiatrakami?

    nie na siłę - problem braku oficjalnego standardu naprawdę kilka lat temu paraliżował pracę.

    > Jak
    > rozumiem próbujesz też samosądów bo nie lubisz monopolu wymiaru
    > sprawiedliwości?

    żebys wiedział - jak ktoś mnie napada, to nie dzwonię na policję (kiedyś próbowałem, nie polecam) tylko sam się bronię dostępnymi środkami. jak widzę auto zaparkowane na ścieżce rowerowej, robię zdjęcie i wysyłam na komendę, nie czekam na obiboków itp, itd...

    > Tutaj zaczynasz walczyc z przyzwyczajeniami ludzi. Pewnie -
    > najlepiej byłoby, żeby pogardzany przez Ciebie "urzędas" był w
    > stanie pracować na każdym OSie. Tyle, że to nierealne. Potrafisz
    > obsługiwać wszystkie środki transportu tak aby samodzielnie ich
    > używać? Nie? no to jesteś gorszy niż urzędas.

    źle mnie zinterpretowałeś. chodzi właśnie o to że urzędnik nie musi się na nich wszystkich znać, dlatego prawo musi definiować format, który jest prawdziwie crossplatformowy, a nie M$-crossplatformowy (czyli kompatybilny tylko z implementacją, ale nie z dokumentacją)

    > Tu masz sporo racji. Ale prawdą też jest, że nie otworzysz
    > wszystkich dokumentów napisanych w M$W pod OO. Jesli uzyjesz
    > bardziej skomplikowanych opcji formatowania dokumentu to tenże pod
    > OO Ci się rozsypie. I tyle w temacie.

    to już kwestia implementacji obsługi danego standardu. jeżeli chodzi o moje zdanie, to OO jest kupą, ale kupą która wystarcza do prostych zadań, których podejmuje się 80%-90% userów.

    > Po pierwsze milijon dystrybucji, brakujące sterowniki, sweterki
    > chętne do pomocy jak Kaczyński do wybaczania i mamy pełen obraz tej
    > sekty. Dziekuję, pomęczę się z M$. tym bardziej że AutoCAD mi pod
    > linuchem nie pójdzie, a wyrobów czekoladopodobnych nie lubię (czyli
    > oprogramowania zastępczego).

    nadęcie "sweterków" bierze się głównie z tego, że myślą że boga za nogi złapali. więcej ludzi będzie wiedzieć coś o systemach to i spuszczą z tonu, co więcej - będą mogli być zastąpieni porządnymi inżynierami w garniakach z włoskami na żelik ;)
  • kretynofil 15.06.10, 15:33
    > wolałbyś żeby definicję piwa ustalał np. browar Okocim, lub
    jakikolwiek inny ogólnokrajowy koncern?

    Ogolnoswiatowy, produkujacy piwo pite przez 90% konsumentow?

    Znowu Cie zaskocze:

    pl.wikipedia.org/wiki/Ocet_balsamiczny

    Tak, tylko w jednym regionie mozna go produkowac. De facto jest
    produkowany przez jedna firme ;)

    > dlatego że jest firmą komercyjną kierującą się własnym zyskiem a
    nie dobrem userów.

    A Canonical kieruje sie dobrem userow? Prosze Cie...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 17:11
    > Ogolnoswiatowy, produkujacy piwo pite przez 90% konsumentow?

    najlepiej aby nie regulowały tego przepisy, tylko wolny rynek. piwo nie jest obowiązkowe. co innego dokument tekstowy wysyłany przez dowolny podmiot do dowolnego urzędu - w celach porządkowych musi mieć określony format. no ale to chyba wiemy?

    a z tego co mi wiadomo odt nie jest własnością SUNa, tylko czegośtam niezależnego...

    a z produktami regionalnymi to nie wiem o co ci biega
  • von.g 15.06.10, 10:36
    Hehe skad ja wiedzialem , ze obronca jedynej slusznej technologii sie tutaj
    wypowie :)

    >> Problem pojawia sie w momencie pokazywania pakietu biurowego - bo
    > jesli spedzisz dziesiec godzin na nauce OO to dla wiekszosci
    > dzieciakow ta wiedza jest kompletnie nieprzydatna bo w pracy beda na 99%
    uzywac MSO. I, wbrew sweterkowym marzeniom, to sie nie zmieni. Bo firmy
    korzystaja z MSO nie dlatego ze dzieci sie tego ucza, tylko dlatego ze tak to
    sie po prostu robi.

    Hehe a nastepnym razem jak bedzie dyskusja o migrowaniu do OO to bedziesz plakal
    nad kosztami szkolen dla pracownikow co to nie znaja OO. Nie ma wyjscia trzeba
    sie trzymac M$ juz do konca swiata :)

    >, wbrew sweterkowym marzeniom, to sie nie zmieni. Bo
    > firmy korzystaja z MSO nie dlatego ze dzieci sie tego ucza, tylko
    > dlatego ze tak to sie po prostu robi.

    Ta , a mnie uczyli w szkole jeszcze Lotus 1-2-3 bo to wtedy byl mega hit i
    wszyscy tego uzywali i to sie nie mialo zmienic bo firmy tego uzywaja bo tak to
    sie poprostu robi ....

    Swiat sie zmienia dziadku. przyzwyczajaj sie.


    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 15.06.10, 11:34
    > Hehe a nastepnym razem jak bedzie dyskusja o migrowaniu do OO to
    bedziesz plakal nad kosztami szkolen dla pracownikow co to nie znaja
    OO.

    Nie bede plakal, bede je uwzglednial w kalkulacji kosztow migracji.

    I nie, to ze dzieciak bedzie w szkole uzywal OO nic nie zmieni - bo
    guzik bedzie pamietal, jak sam zauwazyles, czas pomiedzy szkola a
    praca jest zbyt dlugi zeby cos pamietac.

    > Ta , a mnie uczyli w szkole jeszcze Lotus 1-2-3 bo to wtedy byl
    mega hit

    No wlasnie. Dzisiaj jest OO, za rok upadnie (juz i tak prawie lezy),
    a nowych sweterkowym hitem bedzie DupaOffice z wymyslonym od nowa
    interfejsem (bo przeciez komercyjne sa zle) i jeszcze bardziej
    otwartym standardem (bo nawet wsrod sweterkow nie ma zgody co do tego
    co jest otwarte i co to jest standard) - i wszystko czego sie
    dzieciak nauczy w OO pojdzie w kibel.

    Oczywiscie, jest tez szansa ze nie bedzie MSO. Powiedz mi jednak co
    ma wieksze szanse przezycia - system ktory ma 90% rynku czy ten ktory
    ma niecale 2%?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 12:04
    > Nie bede plakal, bede je uwzglednial w kalkulacji kosztow migracji.

    No tak te Twoje slynne szacowanie w stylu : "to jest bardzo drogie i napewno sie
    nie oplaca" bez podawania ,zadnych wielkosci liczbowych :)

    >jak sam zauwazyles, czas pomiedzy szkola a praca jest zbyt dlugi zeby cos pamietac.

    Znow Ci sie miesza z kim sie awanturujesz:)

    I nie , nie zapomni. Bo nie w tym rzecz ,zeby dzieciak wiedzial jak wpisac
    konkretna formulke w tabelce ,ale zeby wiedzial , ze takie cos istnieje i jaka
    jest tego koncepcja. A jak nauczy sie ,ze istnieje nie tylko M$ Office to bedzie
    potrafil obslugiwac OpenOffice , KOffice czy Lotus SmartSuite. Czego sie tak
    bardzo zreszta boicie.

    > No wlasnie. Dzisiaj jest OO, za rok upadnie (juz i tak prawie lezy)
    Tak bo kod ma tendencje do upadania i pewnie jeszcze do bankrutowania. Zaraz sad
    zlicytuje i podzieli na klasy i sprzeda pomiedzy developerow ...

    Netscape tez upadl ale przez to ,ze udostepnil Gecko jako opensource dzis
    Firefox smiga i ucina rynek M$. Dziwie sie ,ze taki pre-neostradowy dziadek jak
    Ty o tym nie pamieta.

    Pozatym To Wy stwarzacie wrazenie jakby M$ Office byl jedyny na swiecie.
    Dostepnych pakietow biurowych jest co najmniej kilka.

    >i jeszcze bardziej otwartym standardem (bo nawet wsrod sweterkow nie ma zgody
    co do tego co jest otwarte i co to jest standard)

    Standard ISO o ktory ubiegal sie M$ usilnie lobbujac wsrod czlonkow komisji ,
    wywolujac powszechne ogolno swiatowe zgorszenie to sweterkowy standard? Ciekawe ...

    >i wszystko czego sie dzieciak nauczy w OO pojdzie w kibel.
    Dzieciak ma sie nauczyc myslec. Ma wiedziec jaka jest zasada dzialania programu
    a nie w ktorym menu M$ Office jest wstaw obrazek.




    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 15.06.10, 12:24
    > No tak te Twoje slynne szacowanie w stylu : "to jest bardzo drogie
    i napewno sie nie oplaca" bez podawania ,zadnych wielkosci liczbowych
    :)

    Moje slowa przeciwko Twoim "eee, ziomy, bo lindols to trzy setki
    kosztuje, mozna za to cztery pary wyjsciowych dresow kupic!!!"

    > Znow Ci sie miesza z kim sie awanturujesz:)

    Nie awanturuje sie, ale istotnie, przy najezdzie sweterkowym zdarza
    sie cos pomieszac...

    > I nie , nie zapomni. Bo nie w tym rzecz ,zeby dzieciak wiedzial jak
    wpisac konkretna formulke w tabelce ,ale zeby wiedzial , ze takie cos
    istnieje i jaka jest tego koncepcja.

    Ale, jak rozumiem, jesli mialby MSO to juz nie nauczy sie koncepcji
    tylko interfejsu? A czemu?

    > Czego sie tak bardzo zreszta boicie.

    Nie wiem z kim teraz rozmawiasz. Glosy w Twojej glowie? Ja jestem
    jeden i pozycja rynkowa MS mi dynda...

    > Tak bo kod ma tendencje do upadania i pewnie jeszcze do
    bankrutowania.

    Nie, po prostu ten kto to wezmie zeby kontynuowac - polowy nie
    zrozumie a drugiej nie bedzie lubil - i przepisze wszystko w
    cholere...

    > Netscape tez upadl ale przez to ,ze udostepnil Gecko jako
    opensource dzis Firefox smiga i ucina rynek M$.

    Ucina w PL. W krajach w ktorych reklamy nie krzycza na uzytkownikow -
    udzial Firefoxa jest znacznie mniejszy a liderem jest IE.

    > Pozatym To Wy stwarzacie wrazenie jakby M$ Office byl jedyny na
    swiecie.

    Nie, jest najpopularniejszy - i dlatego jego nauka w szkole byla
    najbardziej racjonalna. Nauka OO czy linuksa to dalszy ciag polityki
    edukacyjnej w PL gdzie uczy sie jaki kraj eksportuje najwiecej
    lososia, a nie jak liczy sie odsetki od kredytu.

    I efekty tego widac w PL na codzien...

    > Standard ISO o ktory ubiegal sie M$ usilnie lobbujac wsrod czlonkow
    komisji

    Standard ISO o ktory ubiegal sie MS a ktorego sweterki w komisji nie
    chcialy przyznac "bo nie, bo Najswietszy Pingwin wyklnie nas za
    zdrade"? Tak, o tym mowie...

    > Dzieciak ma sie nauczyc myslec.

    I co ma do tego linux? W zasadzie: co ma do tego informatyka?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 12:57
    >> Moje slowa przeciwko Twoim.

    Wstydzisz sie jak prowadzisz rozmowe ? :) Masz przyklad pare postow nizej :

    "Jak juz wszystko postawione i skonfigurowane, owszem. Rzecz w tym ze
    przeskoczyles calkiem kosztowny etap konfiguracji i migracji.

    Jak zwykle zreszta ;) "

    Przyklad szacowania na podstawie metodologi ksiezycowej. Nie pamietasz juz jak
    stwierdziles , ze migracja w Monachium sie nie oplacala i kosztowala "duzo"
    wiecej niz korzystanie z windowsa (choc projekt ma sie skonczyc w 2012) i ze za
    pare lat i tak wroca do M$ ?

    Jasno widstwo w czystej postaci :)

    > Ale, jak rozumiem, jesli mialby MSO to juz nie nauczy sie koncepcji
    > tylko interfejsu? A czemu?

    Uczy sie koncepcji ale M$0 jest drozsze , wymaga platnego systemu i drozszego
    sprzetu. Nawet w wersji korupcyjnej ... przepraszam edukacyjnej dla szkol jest
    drozsza niz darmowe rozwiazanie.

    >> Nie, po prostu ten kto to wezmie zeby kontynuowac - polowy nie
    > zrozumie a drugiej nie bedzie lubil - i przepisze wszystko w
    > cholere...

    Jak widac po Firefoxie , przepisali wszystko w cholere i nic z tego nie wyszlo
    ... prawda ? Google wziol Linuxa i na jego bazie zrobil Androida i nic z tego
    nie wyszlo ... M$ wziol bez wiedzy autora GPLowy projekt z CodePlex i zrobil z
    tego Windows 7 ISO USB/DVD Creation Tool i znow nic z tego nie wyszlo prawda.

    Tak swietnie sie znasz na wszystkim a nie potrafisz znalesc ani jednego
    przykladu adaptacji openSourcowego projektu? Nie potrafisz czy nie chcesz?

    > Ucina w PL. W krajach w ktorych reklamy nie krzycza na uzytkownikow - udzial
    Firefoxa jest znacznie mniejszy a liderem jest IE.

    Ciekawe bo najwiekszy udzial w rynku w europie panda ma w Finlandi i w Polsce.

    w3counter.com/globalstats.php
    Firefox 32%. I teraz sobie sporz na liste krajow z ktorych jest generowany
    ruch(pomiar). Polska ma mniej niz 2,4%. To policz sobie teraz jaki wplyw ma nasz
    rynek na ogolny ranking (nawet przy zalozeniu ze wszyscy nad wisla uzywaja FF).

    > Nie, jest najpopularniejszy - i dlatego jego nauka w szkole byla
    > najbardziej racjonalna. Nauka OO czy linuksa to dalszy ciag polityki
    edukacyjnej w PL gdzie uczy sie jaki kraj eksportuje najwiecej lososia, a nie
    jak liczy sie odsetki od kredytu.

    Czlowieku zastanow sie z czym Ty walczysz. Mowisz ,ze racjonalne jest uczenie
    matematyki i rachunku prawdopodobienstwa ale pochwalasz wywalanie publicznych
    pieniedzy na oprogramowanie ktore ma w pelni darmowy odpowiednik. Przeciez Ty
    jestes swietnym przykladem ,ze w szkole ktos obciol wydatki na logike na rzecz
    licencji na windowsa.

    > Standard ISO o ktory ubiegal sie MS a ktorego sweterki w komisji nie chcialy
    przyznac "bo nie, bo Najswietszy Pingwin wyklnie nas za
    > zdrade"? Tak, o tym mowie...

    Sweterki w komisji? A ja myslalem , ze sweterki to pryszczate 16latki. Teraz to
    sweterki sa inzynierami i naukowacami ?

    >Najswietszy Pingwin wyklnie nas
    ??? kolejny merytoryczny argument?

    > I co ma do tego linux? W zasadzie: co ma do tego informatyka?
    Skoro dzieciak ma sie uczyc rozwiazywania problemow i zasady dzialania programu
    to moze robic to na dowolnym oprogramowaniu. Zdrowy rozsadek podpowiada by
    wybrac to najtansze rozwiazanie. Lobbing podpowiada to najdrozsze.








    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 15.06.10, 13:15
    > Przyklad szacowania na podstawie metodologi ksiezycowej. Nie
    pamietasz juz jak stwierdziles , ze migracja w Monachium sie nie
    oplacala i kosztowala "duzo" wiecej niz korzystanie z windowsa (choc
    projekt ma sie skonczyc w 2012)

    Oto konkrety:

    May 2003 EU 30 million estimated for 14000 computers
    (EU2142/machine). When the city approved the project in 2003, it
    accepted a US$35.7 million (EU 30 million) proposal from Suse and
    IBM, which was actually more than the Microsoft proposal which was
    US$23.7 million.


    Czyli implementacja linuksa na starcie miala kosztowac o 25% wiecej.

    Pozniej okazalo sie ze trzeba dodac dodatkowy koszt - kolejne 13mln
    dolarow:

    In the short-term, no money was saved with the change-over. To the
    contrary, the city had to absorb one-time upfront costs of 13 million
    Euros for the Linux Munich "LiMux" project, which the city's IT
    department describes as an IT evolution, not a revolution, as some
    observers thought. According to vice director Schießl, an upgrade of
    the then-existing Windows NT4 operating system to Windows XP would
    have been as much as two million euros cheaper. The change-over will
    make financial sense only after several years, by avoiding the
    payment of on-going licensing fees.


    Tyle tylko ze za licencje dalej trzeba placic, bo migracja dalej sie
    opoznia.

    A Ty piszesz o 2012, bezczelnie udajac ze taki termin byl od poczatku
    rozwazany - chociaz dobrze wiesz, ze migracja miala sie zakonczyc
    pierwotnie w 2008 roku.

    Tutaj wiecej szczegolow:

    limuxwatch.blogspot.com

    Nie pierdziel, sweterek...

    > Uczy sie koncepcji ale M$0 jest drozsze

    Nie jest, nie w pakietach dla instytucji edukacyjnych.

    > wymaga platnego systemu

    Rowniez nie, system w wariancie EDU kosztuje grosze:

    > drozszego sprzetu

    Kolejna bzdura. Mozesz mi powiedziec w jaki sposob na cene sprzetu
    wplywa planowany system operacyjny?

    > Nawet w wersji korupcyjnej ... przepraszam edukacyjnej dla szkol
    jest drozsza niz darmowe rozwiazanie.

    Tylko jesli pominiesz koszty migracji istniejacego oprogramowania i
    przeszkolenia nauczycieli/administratorow.

    > Jak widac po Firefoxie , przepisali wszystko w cholere i nic z tego
    nie wyszlo ... prawda ?

    No, niestety, niewiele - Chrome bierze rynek szturmem.

    > Google wziol Linuxa i na jego bazie zrobil Androida i nic z tego
    nie wyszlo ...

    Wyszlo - cos co nie jest linuxem. Moze chcesz pogadac o prawdziwych
    mobilnych linuksach? O takim Openmoko na przyklad? Zdechl zanim
    wyszedl na dobre...

    > Firefox 32%.

    Wlasnie. A IE - 45%. Nadal jest liderem.

    > Czlowieku zastanow sie z czym Ty walczysz. Mowisz ,ze racjonalne
    jest uczenie matematyki i rachunku prawdopodobienstwa ale pochwalasz
    wywalanie publicznych pieniedzy na oprogramowanie ktore ma w pelni
    darmowy odpowiednik.

    Bo porownuje koszty - to "platne" oprogramowanie dla szkol jest de
    facto za darmo a umiejetnosc obslugi MSO jest potrzebna wiekszosci
    ludzi.

    Zamiast marnowac czas i pieniadze na utopijne projekty popularyzacji
    linuksa moze warto skupic sie na pisaniu darmowych programow
    edukacyjnych zatwierdzonych przez MEN, pomagajacych w nauce?

    Nie sadzisz ze dzieciakom bardziej sie przyda cos dzieki czemu beda
    umialy sobie poradzic w banku, niz cos co sprawi ze beda potrafily
    skonfigurowac compiza?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 13:57
    > Oto konkrety:

    >an upgrade of the then-existing Windows NT4 operating system to Windows XP
    would have been as much as two million euros cheaper. The change-over will make
    financial sense only after several years, by avoiding the payment of on-going
    licensing fees

    A potem update do Vista , Win7 , Win MegaRewolucja.

    >The change-over will make financial sense only after several years,

    Poczekac pare lat i uwolnic sie od dozywotnej daniny to chyba nie az tak zle.
    Pozatym wedlug nich projekt jest nadal oplacalny a nie jak zawsze Twierdzisz ,
    ze nie jest .

    >> A Ty piszesz o 2012, bezczelnie udajac ze taki termin byl od poczatku
    rozwazany - chociaz dobrze wiesz, ze migracja miala sie zakonczyc pierwotnie w
    2008 roku.

    Ile lat mial opoznienia Windows Vista ? 5-7 lat? Czemu ? Bo czasami napotyka sie
    na problemy ktorych sie nie przewidzialo. Nie wiesz jaka jest dokladnie geneza
    problemow w Monachium. Ja tez nie wiem , ale moze mieli jakies bardzo stare
    oprogramowanie ktoreg na Win XP tez nie dalo by sie zmigrowac. Moze odeszlo pare
    kluczowych osob itd itp. Koniec koncow Monachium twierdzi ,ze to oplacalne mimo
    wszystko. W przeciwienstwie do Ciebie

    > Nie jest, nie w pakietach dla instytucji edukacyjnych.
    > > wymaga platnego systemu
    >
    > Rowniez nie, system w wariancie EDU kosztuje grosze:

    od kiedy kosztuje grosze znaczy mniej niz za darmo? Swoja droga to ile groszy
    kosztuje jedno stanowisko ? Czy nauczyciele i uczniowie dostaja darmowa wersje
    systemu do domu?

    >> Kolejna bzdura. Mozesz mi powiedziec w jaki sposob na cene sprzetu
    > wplywa planowany system operacyjny?

    Ano taki , ze Wieszak Sieben ma wieksze wymagania sprzetowe niz XP a ten jest
    sprzedawany tylko do pazdziernika. I teraz co ma zrobic szkola ktora planowala
    budowe nowej pracowni w styczniu 2011? Szukac komputerow z odzysku i instalowac
    Linuxa czy kupic nowiusienki sprzet ,za kilka tysiecy plus licencje za grosze ?

    >> No, niestety, niewiele - Chrome bierze rynek szturmem.

    32% procent rynku to niewiele? Ciekawa teoria .

    >> > Google wziol Linuxa i na jego bazie zrobil Androida i nic z tego
    > nie wyszlo ...

    > Wyszlo - cos co nie jest linuxem.

    Ta wyszedl im Windows ... zreszta nie ma znaczenia co z tego wyszlo. Twierdziles
    , ze nie da sie wziasc kodu open source i zrobic z tym czego porzytecznego. A tu
    masz kilka przykladow z glowy. Jakie ma znaczenie czy z kodu OO powstanie
    ClosedOffice , HiperOffice czy KosmosOffice? Wazne ,ze kod moze byc uzyty dalej.

    >> > Firefox 32%.
    >
    > Wlasnie. A IE - 45%. Nadal jest liderem.

    Jak dziecko zmieniasz temat.
    IE jest liderem i ma najwieksza dynamike spadku. Ale dalej nie o tym mowilismy.
    Twierdziles , ze z projektu OS nie da sie zrobic innego projektu a tu masz
    przyklad 32% to moze dla Ciebie nic , dla mnie duzo. Za pare lat M$ bedzie sie
    modlil o 32%.

    >> Bo porownuje koszty - to "platne" oprogramowanie dla szkol jest de
    > facto za darmo

    De facto to te grosze tak ? Ja wole za darmo niz de facto za darmo.

    >> Zamiast marnowac czas i pieniadze na utopijne projekty popularyzacji linuksa
    moze warto skupic sie na pisaniu darmowych programow edukacyjnych zatwierdzonych
    przez MEN, pomagajacych w nauce?

    A moze pisac je z pieniedzy zaoszczedzonych na licencjach? Chyba wiecej da sie
    zaoszczedzic na "de facto" darmowym oprogramowaniu niz na darmowym.


    >> Nie sadzisz ze dzieciakom bardziej sie przyda cos dzieki czemu beda umialy
    sobie poradzic w banku, niz cos co sprawi ze beda potrafily skonfigurowac compiza?

    Nie , uwazam , ze dzieciakom bardziej sie przyda nauka myslenia i rozwiazywania
    problemow niz wklepywanie do glowy gdzie kliknac w M$0 albo wyuczanie nawyku
    restartowania komputera po instalacji czegokolwiek. Szkola podstawowa nie ma
    przyuczac do zawodu.





    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • eustachy.s 15.06.10, 14:17
    @Kretynofil, nie porównuj migracji sieci w szkole, do migracji administracji
    wielkiego miasta. W szkole masz niewielką ilość używanych aplikacji, które nie
    są przystosowane pod tego konkretnego klienta lub wręcz napisanie specjalnie dla
    niego.
    Gdyby to było takie proste to np wdrożenie systemu CRM w dużej firmie nie trwało
    by 3 i więcej lat tylko 3 miesiące.
    I to co napisali już inni, grosze to wciąż więcej niż 0.
    --
    bankier.tv/video/Na-nieruchomosci-mozna-stracic-51629.html
  • kretynofil 15.06.10, 14:25
    > A potem update do Vista , Win7

    Rozumiem ze upgrade linuksow to sie "samo i darmo" zrobi?

    > Poczekac pare lat i uwolnic sie od dozywotnej daniny to chyba nie
    az tak zle

    Pod warunkiem ze nie zamieniasz jednej daniny na inna, wyzsza - a tak
    to poki co wyglada - bo nie licencje sa drogie, tylko banda sweterkow
    ktora nie moze sie zdecydowac czy w ogole zamierza kiedys skonczyc...

    > Ile lat mial opoznienia Windows Vista ? 5-7 lat?

    A ile za to zaplacili klienci? Nic nie zaplacili. Co wiecej, za darmo
    dostali piec lat supportu do XP gratis. Widzisz roznice?

    > Koniec koncow Monachium twierdzi ,ze to oplacalne mimo wszystko.

    Koniec koncow to Monachium utajnilo wiekszosc sprawozdan finansowych.
    A jesli jutro windows dla sektora rzadowego bedzie za darmo (co nie
    jest wykluczone!) to na zawsze bedzie to strata, ktorej odrobic sie
    juz nigdy nie da.

    Wszystko opiera sie na zalozeniu ze windows trzeba wymieniac co dwa-
    trzy lata (a jak pokazal przyklad XP, nie ma takiej potrzeby przez
    lat czternascie) a linuxa nie trzeba w ogole wymieniac. Jak bedzie
    stare jadro chodzilo na nowym sprzecie - to ja nie wiem, ale domyslam
    sie ze slabo. I tak, mam dane na potwierdzenie tego przypuszczenia.

    > od kiedy kosztuje grosze znaczy mniej niz za darmo?

    Tego wcale nie powiedzialem, baranku. Masz dwie mozliwosci:
    - kupic oprogramowanie za piec zlociszy i wydac ZERO na migracje
    (nowe oprogramowanie jest kompatybilne wstecz, uzytkownicy je znaja),
    - dostac oprogramowanie za darmo, wydac piecdziesiat zlociszy na
    migracje (brak kompatybilnosci, trzeba wyszkolic uzytkownikow).

    Co jest tansze, baranku? To "za darmo"?

    I tak, to nie sa konkretne kwoty, ale o takich mowimy.

    > Czy nauczyciele i uczniowie dostaja darmowa wersje systemu do domu?

    Nie wiem jak to wyglada w szkolach, ale na uczelniach - owszem, tak
    jest.

    > Ano taki , ze Wieszak Sieben ma wieksze wymagania sprzetowe niz XP
    a ten jest sprzedawany tylko do pazdziernika.

    Kolejny mit. Oczywiscie, jesli chcesz miec Aero - musisz miec lepszy
    sprzet. Wymagania XP, Visty i Seven sa dokladnie takie same jesli
    wylaczysz Aero.

    > Szukac komputerow z odzysku i instalowac Linuxa czy kupic
    nowiusienki sprzet ,za kilka tysiecy plus licencje za grosze ?

    Bo komputery "z odzysku" w ktorym kazdy jest inny (co podnosi koszty
    kilkukrotnie) nigdy sie nie psuja, co?

    Poleasingowe maszyny trzyletnie mozna kupic za orzeszki i
    vista/sieben bedzie na tym fruwala.

    > IE jest liderem i ma najwieksza dynamike spadku.

    Heh, a moze dynamike wzrostu dynamiki spadku? Ciekawe do ktorej
    pochodnej bedziecie liczyli, sweterki, zeby wyszlo to co ma wyjsc ;)

    > Za pare lat M$ bedzie sie modlil o 32%.

    Jasne. Tak jak zawsze powtarzam - to samo czytalem 10 lat temu.

    > A moze pisac je z pieniedzy zaoszczedzonych na licencjach?

    Jesli potrafisz - prosze bardzo. Oszczedzaj na licencjach, dopoki nie
    zaplacisz piec razy tyle za szkolenie/migracje.

    > Chyba wiecej da sie zaoszczedzic na "de facto" darmowym
    oprogramowaniu niz na darmowym.

    Jak pokazuje casus Monachium - gowno prawda.

    > Nie , uwazam , ze dzieciakom bardziej sie przyda nauka myslenia i
    rozwiazywania problemow niz wklepywanie do glowy gdzie kliknac w M$0
    albo wyuczanie nawyku restartowania komputera po instalacji
    czegokolwiek.

    Masz problem z glowa, wiesz? Dla Ciebie klikanie ikon OO to nauka
    myslenia a instalacja cokolwiek w srodowisku win to restart?

    To brzmi jak obsesja. Ostatnio kupilem nowy komputer, instalacja
    sieben - dziesiec minut i jeden restart. Drugi przy instalacji VMWare
    workstation (instalacja pod linuksem tez wymaga restartu).

    I tyle. Wiecej restartow nie pamietam.

    > Szkola podstawowa nie ma przyuczac do zawodu.

    I dlatego dzieci maja sie uczyc programowac? Obslugiwac shella?
    Fajno...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 14:51
    to że ludzie znają windowsa, a nie znają innych systemów jest wynikiem braku realnej konkurencji na rynku OS dla desktopów. zmienić można to (przyzwyczajnia ludzi, a co za tym idzie przyzyczajenia producentów softu) promując inne systemy. nie musi to być LX. nie musi być darmowy. nie musi być otwarty - chodzi tylko o konkurencję
  • kretynofil 15.06.10, 15:16
    Z jednej strony jest Apple, ktory rozwaza umozliwienie instalacji OSX
    na "skladakach" (ale to plotki, cholera wie), z drugiej strony jest
    Gugiel, ktory ma fajna wariacje linuksa.

    Problem z guglem jest taki ze gugiel w ogole nie jest zainteresowany
    segmentem desktopow - jego system jest obliczony na netbooki tylko.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 15:36
    przy Apple, M$ to orędownik komunizmu i wspólnej własności :)

    > Problem z guglem jest taki ze gugiel w ogole nie jest zainteresowany
    > segmentem desktopow - jego system jest obliczony na netbooki tylko.

    nom, dlatego w interesie całego społeczeństwa jest zgrywać niedostępną cnotkę-niewydymkę, jeżeli chce się utrzymać ten związek w miłości ;)
  • unhappy 15.06.10, 15:59
    kretynofil napisał:

    > Z jednej strony jest Apple, ktory rozwaza umozliwienie instalacji OSX
    > na "skladakach" (ale to plotki, cholera wie),

    Skąd te plotki? Moim skromnym zdaniem zabiliby sobie w ten sposób sprzedaż
    komputerów.

    --
    1> A=2.
    2
    2> A=3.
    ** exception error: no match of right hand side value 3
  • kretynofil 15.06.10, 16:06
    Nawet nie pamietam gdzie to czytalem - ale bylo cos takiego pare
    miesiecy temu.

    Pewnie kaczka dziennikarska, bo nie dosc ze padla by sprzedaz Apple,
    to jeszcze by runal mit "stabilnego" OSX.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 14:58
    >> Rozumiem ze upgrade linuksow to sie "samo i darmo" zrobi?

    Migracja z Linuxa do Linuxa nie bedzie drozsza niz z Windowsa do Windowsa ale
    licencji juz nie bedzie trzeba placic. Pozatym jesli masz wlasna dystrybucje
    Linuxa nikt nie powie Ci ze od jutra konczymy sprzedarz.

    > > Ile lat mial opoznienia Windows Vista ? 5-7 lat?
    > A ile za to zaplacili klienci?

    Boze jaki Ty jestes ciemny. Nie chodzi o to czy zaplacili czy nie. Chodzi o to
    ,ze opoznienia sie zdarzaja. To jest przyklad , ze nawet Twoja ukochana firma
    sie spoznia.

    >> Koniec koncow to Monachium utajnilo wiekszosc sprawozdan finansowych.

    Ale Ty je znasz i wiesz ,ze sie nie oplacalo... tak?

    >> Wszystko opiera sie na zalozeniu ze windows trzeba wymieniac co dwa-trzy lata
    (a jak pokazal przyklad XP, nie ma takiej potrzeby przez lat czternascie) a
    linuxa nie trzeba w ogole wymieniac.

    Nie , wszystki opiera sie na zalozeniu , ze wieszakowi towarzyszy platny vendor
    lock-in a Linuxowi nie. Co jest w wiekszosci prawda.

    > A jesli jutro windows
    Tak a jesli jutro sie windows przestanie zawieszac a kazda ropucha zamieni w
    ksiezniczke .... tak wtedy Linux nie bedzie potrzebny

    > Tego wcale nie powiedzialem, baranku.

    Nie ? to popatrzmy :

    >Nie jest (drozsze), nie w pakietach dla instytucji edukacyjnych.

    Skleroza?

    >Masz dwie mozliwosci:

    > - dostac oprogramowanie za darmo, wydac piecdziesiat zlociszy na
    > migracje (brak kompatybilnosci, trzeba wyszkolic uzytkownikow).

    jakto na migracje? A co chcesz migrowac w szkole gdzie jest komputer z windowsem
    i officem ? Instalowac system moga dzieciaki na lekcji w ramach zajec. Bedzie to
    dodatkowa lekcja jak usowac gnioty z dysku.

    > trzeba wyszkolic uzytkownikow

    to tak a propos naszej wczesniejszej dyskusji

    Ja napisalem :

    >> Hehe a nastepnym razem jak bedzie dyskusja o migrowaniu do OO to
    bedziesz plakal nad kosztami szkolen dla pracownikow co to nie znaja
    OO.

    Na co odpisales :

    >Nie bede plakal, bede je uwzglednial w kalkulacji kosztow migracji.

    Czyli najpierw place podatki na szkole uczaca windowsa a potem musze placic
    kolejne pieniadze na szkolenia jesli nie chce dalej placic licencji. Sam
    przyznajesz ,ze uczac windowsa uczysz jednej technologi ktorej zmiana jest
    kosztowna. Zamkniete kolo wydawania publicznych pieniedzy. I to jest logiczne?

    >> Co jest tansze, baranku? To "za darmo"?

    Nie placenie do konca zycia za licencje jest tansze baranku.

    >> Nie wiem jak to wyglada w szkolach, ale na uczelniach - owszem, tak jest.

    Ale w podstawowce juz nie. Nauczyciel ma , ale uczen juz nie. Czyli ? Naucz
    dziecka windows sieben w szkole a potem kaz mu robic zadanie domowe na Linuxie
    czy OSX ...

    >> Kolejny mit. Oczywiscie, jesli chcesz miec Aero - musisz miec lepszy sprzet.
    Wymagania XP, Visty i Seven sa dokladnie takie same jesli wylaczysz Aero.

    Tak? No to idziemy na stronke producenta i bawimy sie w znajdz 3 roznice :

    If you want to run Windows 7 on your PC, here's what it takes:
    * 1 gigahertz (GHz) or faster 32-bit (x86) or 64-bit (x64) processor
    * 1 gigabyte (GB) RAM (32-bit) or 2 GB RAM (64-bit)
    * 16 GB available hard disk space (32-bit) or 20 GB (64-bit)
    * DirectX 9 graphics device with WDDM 1.0 or higher driver


    Here's What You Need to Use Windows XP Professional
    • PC with 300 megahertz or higher processor clock speed recommended; 233 MHz
    minimum required (single or dual processor system);* Intel Pentium/Celeron
    family, or AMD K6/Athlon/Duron family, or compatible processor recommended
    • 128 megabytes (MB) of RAM or higher recommended (64 MB minimum supported; may
    limit performance and some features)
    • 1.5 gigabytes (GB) of available hard disk space*
    • Super VGA (800 x 600) or higher-resolution video adapter and monitor



    www.microsoft.com/windows/windows-7/get/system-requirements.aspx
    www.microsoft.com/windowsxp/sysreqs/pro.mspx
    >> Bo komputery "z odzysku" w ktorym kazdy jest inny (co podnosi koszty
    kilkukrotnie) nigdy sie nie psuja, co?

    Notorycznie sie psuja , ale jak szkola nie ma na papier do drukarki to na nowy
    komputer tymbardziej.

    > > Za pare lat M$ bedzie sie modlil o 32%.
    > Jasne. Tak jak zawsze powtarzam - to samo czytalem 10 lat temu.

    A pamietasz jak 10lat temu czytales ze IE ma 90% rynku? Moze powinienes pamietac
    co czytales a nie kiedy.

    >> Masz problem z glowa, wiesz? Dla Ciebie klikanie ikon OO to nauka
    > myslenia a instalacja cokolwiek w srodowisku win to restart?

    Nie obsluga pakietu biurowego to robienie wykresow , pisanie formul , makro itd.
    Koncepcja jest taka sama. Jak dzieciak rozumie jak sie robi wykres w OO to sobie
    poradzi w kazdym innym pakiecie.

    >> To brzmi jak obsesja. Ostatnio kupilem nowy komputer, instalacja
    > sieben - dziesiec minut i jeden restart.

    Instalacja Adobe Readera juz nie wymaga restartu? Co z DirectX? Co z Winampem ?
    Powaznie zrobiliscie juz taki krok naprzod?

    WOW!


    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 15.06.10, 15:30
    > Migracja z Linuxa do Linuxa nie bedzie drozsza niz z Windowsa do
    Windowsa

    A skad wiesz? Przepraszam Cie bardzo, masz jakas krysztalowa kule?

    Skad taki pomysl? A jak sie zmieni API na poziomie jadra? Musisz
    przepisac kod tak, aby byl zgodny z nowym API. I to tez jest tansze
    niz instalacja na nowym windows?

    > Pozatym jesli masz wlasna dystrybucje Linuxa nikt nie powie Ci ze
    od jutra konczymy sprzedarz.

    Patrz, a producenci ogorkow kiszonych nie maja wlasnych hut szkla.
    Ciekawe czemu, skoro tacy tytani intelektu jak von.g uwazaja ze
    najtaniej jest utrzymywac wiedze i procesy w firmie.

    A pomiedzy migracjami to sie tych autorow wlasnej dystrybucji
    zahibernuje, zeby jesc nie wolali, co? Czy moze zaplaci im sie
    dowolna pensje zeby tylko nie odeszli?

    Och, jakis Ty glupi, dziecko...

    > Boze jaki Ty jestes ciemny. Nie chodzi o to czy zaplacili czy nie.

    Ale wlasnie o to chodzi, bo rozmawiamy o kosztach. A jak rozmawiamy o
    kosztach to informacja "ile to klienta kosztowalo" jest cholernie
    istotne.

    > Nie , wszystki opiera sie na zalozeniu , ze wieszakowi towarzyszy
    platny vendor lock-in a Linuxowi nie.

    Vendor lock-in jest tym samym co utrzymywanie "pana Mariusza" w
    firmie, czyli koniecznosc utrzymywania wiedzy. Zamiast MS, ktory jest
    Twoim vendorem masz grupe ludzi, ktorzy jako jedyni posiadaja wiedze
    na temat dzialania Twojego systemu operacyjnego. Co jest drozsze,
    matolku?

    Sam vendor lock-in to cos co kosztuje. To nic zlego, to jest po
    prostu rubryczka w sprawozdaniu finansowym. Dopoki ta rubryczka
    kosztuje mniej niz wyrwanie sie z vendor lock-in - to nie ma sensu
    tego robic...

    > Tak a jesli jutro sie windows przestanie zawieszac

    Przestal juz dawno temu.

    > Skleroza?

    Nie. TCO, baranie.

    > jakto na migracje? A co chcesz migrowac w szkole gdzie jest
    komputer z windowsem i officem ?

    Chociazby program zajec, matole? Przykladowe arkusze, ktorych uzywaja
    nauczyciele?

    Skoro takie matoly jak Ty zabraly sie za implementacje w Monachium to
    sie nie dziwie ze idzie jak idzie - migrowac trzeba, skup sie, bedzie
    trudne slowo: procesy.

    To tez fragment migracji, baranku.

    > kolejne pieniadze na szkolenia jesli nie chce dalej placic
    licencji.

    Dopoki to sie oplaca - to znaczy ze bedzie Cie to kosztowalo mniej. A
    jesli robisz to z pobudek ideologicznych, opartych na urojeniach - to
    nie dziw sie ze koszta sa wieksze...

    > Tak? No to idziemy na stronke producenta i bawimy sie w znajdz 3
    roznice :

    Kup mi dzisiaj komputer z prockiem ponizej 1GHz nie starszy niz trzy
    lata. Piec lat. Ku*wa, sam sobie wybierz.

    > A pamietasz jak 10lat temu czytales ze IE ma 90% rynku?

    Nie, nie pamietam. Pierwsze bylo Netscape i wszyscy z niego
    korzystali. No, 90%. Przejscie na Open Source wyszlo im "na dobre" -
    udzial spadl do 32%.

    Pytania?

    > Koncepcja jest taka sama. Jak dzieciak rozumie jak sie robi wykres
    w OO to sobie poradzi w kazdym innym pakiecie.

    Czyli, idac tym tokiem rozumowania, mozna bylo zostac przy MSO - bo
    skoro w MSO sobie poradzi, to poradzi sobie tez w OO?

    To czekaj, koszt migracji czym byl uzasadniony, mozesz mi
    przypomniec?

    > Instalacja Adobe Readera juz nie wymaga restartu? Co z DirectX? Co
    z Winampem ?
    > Powaznie zrobiliscie juz taki krok naprzod?
    > WOW!

    Prosze Cie, nie osmieszaj sie - tego typu rzeczy byly ostatni raz w
    Win98...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • eustachy.s 15.06.10, 16:00
    @Kretynofil
    Jesteś zje... na tym polu, całe szczęście że nie masz w ręku pochodni, zresztą i
    tak by pewnie drewna zabrakło na stosy dla heretyków.
    Microsoft zmienia API na poziomie jądra z wersji na wersję, czego przykładem
    jest choćby to że programy pisane pod XP nie działają na Viście.
    I zrozum to wreszcie piszemy o szkole, gdzie jest używana przeglądarka, pakiet
    biurowy, klient poczty, może jakieś środowisko programistyczne, edytor grafiki.
    A ty chrzanisz swoje farmazony.
    Nie ma nic tańszego w przypadku tak prostego środowisko niż Open Source. Nawet
    twoje grosze za MSDNAA jest droższe.
    A jeśli administrator Linuksowy ma inteligencję przekraczającą inteligencję
    wyżła, to administracja sprowadza się do zainstaluj, skonfiguruj, zapomnij, bo
    to działa bezobsługowo.
    --
    "Chciałbym być tak bogaty by cieszyć się z wygrania sąsiada w Lotto przy kumulacji."
  • kretynofil 15.06.10, 16:13
    > Jesteś zje... na tym polu, całe szczęście że nie masz w ręku
    pochodni, zresztą i tak by pewnie drewna zabrakło na stosy dla
    heretyków.

    Heretykow? Wybacz, ale to ja tu robie za adwokata diabla.

    > Microsoft zmienia API na poziomie jądra z wersji na wersję, czego
    przykładem jest choćby to że programy pisane pod XP nie działają na
    Viście.

    A konkretnie? Bo ja ciagle slysze takie argumenty - i nadal tego nie
    widze. I tak, mam sporo starego oprogramowania i tak, mialem Viste,
    teraz Sieben.

    > I zrozum to wreszcie piszemy o szkole, gdzie jest używana
    przeglądarka, pakiet biurowy, klient poczty, może jakieś środowisko
    programistyczne, edytor grafiki.

    I zrozum to wreszcie, piszemy o szkole, gdzie administracja systemow
    zajmuje sie matematyk-pasjonat, a nauka informatyki pani z
    sekretariatu. I szkol nie stac na zatrudnienie admina z prawdziwego
    zdarzenia ani na powazne szkolenia...

    > Nie ma nic tańszego w przypadku tak prostego środowisko niż Open
    Source. Nawet twoje grosze za MSDNAA jest droższe.

    Jesli nie uwzglednisz kosztow migracji - tak. Tylko ile razy to
    trzeba powtarzac? Naprawde myslisz ze przejrzenie programu nauczania
    i zmiana go pod katem nowego systemu jest za darmo?

    I naprawde sadzisz ze pietnascie minut w trakcie ktorych nauczyciel
    szuka odpowiedzi na proste pytanie ucznia typu (a co zrobic zeby
    wyjac plyte z napedu) to nie jest stracony czas?

    Zrozum - dla Ciebie to nic, to zerowe koszta - a w rzeczywistosci
    mowimy o przestojach, o ograniczaniu programu nauczania, o
    nadgodzinach dla nauczycieli itd.

    > A jeśli administrator Linuksowy ma inteligencję przekraczającą
    inteligencję wyżła, to administracja sprowadza się do zainstaluj,
    skonfiguruj, zapomnij, bo to działa bezobsługowo.

    Jasne ;) To "bezobslugowo" to ja codziennie w pracy widze.

    Tak to jest jak masz inteligentnego admina, a nie pana Wladka ktory w
    Chipie przeczytal ze na linuksa nie ma wirusow - a takie sa realia w
    szkole.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 16:46
    > A konkretnie? Bo ja ciagle slysze takie argumenty - i nadal tego nie widze. I
    tak, mam sporo starego oprogramowania i tak, mialem Viste, teraz Sieben.

    To tak z ciekawosci po co w win sibien jest tryb XP skoro problem nie istnieje?

    > > I zrozum to wreszcie piszemy o szkole, gdzie jest używana
    > przeglądarka, pakiet biurowy, klient poczty, może jakieś środowisko
    > programistyczne, edytor grafiki.

    Ale za to szkola ma zaawansowane i zintegrowane procesy a migracja z takiego
    amatorskiego srodowiska kosztuje fortune. Gratuluje spojnosci :)





    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 21:03
    Jak widzę pretendujesz także do specjalisty w sprawach edukacji i dydaktyki :) Muszę Cię zmartwić... Twoja wiedza na ten temat jest żadna. Koszty przerobienia programu nauczania są zerowe, gdyż to należy do obowiązków nauczyciela, a zrobienie takiej przeróbki na poziomie szkoły podstawowej czy gimnazjum, sprowadza się do zamienienia nazw Word-Writer, Excel-Calc, IE-Firefox, Outlook-Firebird itp. A nawet tyle nie trzeba robić, gdyż w większości programów nauczania nie ma nazw programów tylko: edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, przeglądarka internetowa, klient poczty :)
    Po drugie: Jaka administracja? Raz skonfigurowane komputery z linuxem w pracowni nie wymagają praktycznie żadnej administracji (wiem to z doświadczenia) chyba, że administracją nazywasz kliknięcie przycisku "aktualizuj teraz" i wpisanie hasła :)
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 21:22
    Koszty zmiany programu - zero... robi to nauczyciel, o ile musi, bo w programach nie ma podanych konkretnych aplikacji (z nazwy... np Word).
    I co administrować? Aktualizację nazywasz administracją??? Raz postawiony linux niczego więcej nie potrzebuje.
    A jeżeli już o kosztach mówimy, to uwzględniasz dla windowsów coroczne koszty oprogramowania takiego jak antywirus czy firewall?
  • von.g 15.06.10, 16:43
    > A skad wiesz? Przepraszam Cie bardzo, masz jakas krysztalowa kule?

    Doswiadczenie i logika. Opensourcowy program jest czesto przenoszalny miedzy
    platformami o ktorych autor nawet nie wiedzial. Np czesc programow na N900
    chodzi od reki po skompilowaniu programu na ARM. Masz kod masz pelna kontrole.

    >Patrz, a producenci ogorkow kiszonych nie maja wlasnych hut szkla.
    > Ciekawe czemu ...

    Widzisz te Twoje smieszne wywody sa naprawde smieszne ,ale dlatego , ze nie
    rozumiesz o czym mowie. Wlasna dystrybucja to nie koniecznie wlasny kod. To moze
    byc poprostu dowolna dystrybucja plus pare domyslnych programow nagrane na
    plytke. Choc pewnie Ciebie i to przerasta :)


    >> A pomiedzy migracjami to sie tych autorow wlasnej dystrybucji
    > zahibernuje, zeby jesc nie wolali, co?

    Tylko tacy specjalisci jak TY potrzebowali by dodatkowego eksperta ,zeby
    pamietali jak nagrac plytke z Debianem :)

    > Vendor lock-in jest tym samym co utrzymywanie "pana Mariusza"

    Jasne ,ze jest dlatego chcesz sie trzymac jak najbardziej standardowych
    rozwiazan. Do pracy w biurze nie potrzebujesz wlasnej wersji jadra linuxa.

    > Sam vendor lock-in to cos co kosztuje. To nic zlego, to jest po
    > prostu rubryczka w sprawozdaniu finansowym.

    Nic zlego ? A potem jak sie chce zrezygnowac to nie mozna. I z biegiem czasu
    odejscia narasta bo coraz wiecej aplikacji jest uzaleznionych od vendora ... nic
    zlego ... jak sie jest vendorem.

    >> Nie. TCO, baranie.

    No faktycznie. Platny system , platny program , platna edukacja. I to wszystko
    jest tansze od darmowego systemu , darmowego programu przy zalozeniu , ze
    przestaniemy szkolic dzieciaki w platnym programie. ale wystarczy napisac TCO i
    matematyka oraz logika wysiadaja.

    >> Chociazby program zajec, matole? Przykladowe arkusze, ktorych uzywaja
    nauczyciele?

    Czlowieku Ty nie wiesz jak szkola wyglada. Ktos z mojej rodziny pracuje w szkole
    od kilkudziesieciu lat i zapewniam Cie ,ze tam nie ma zintegrowanych procesow.
    Jedyna migracja o ktorej mowimy to zainstalowanie ubuntu z plytki i koniec.
    Miliony zlotych jak nic ...

    Pozatym nic nie stoi na przeszkodzie ,zeby jeden komputer w sekretariacie zostal
    na windowsie jesli nie da sie planu zajec z migrowac z M$0 na OO , ale podobno
    vendor lock in to nic zlego ...

    >> Kup mi dzisiaj komputer z prockiem ponizej 1GHz nie starszy niz trzy lata.
    Piec lat. Ku*wa, sam sobie wybierz.

    A czemu nie starszy niz 3 lata? Mowimy o sytuacji gdzie szkola nie ma pieniedzy
    i kupuje sprzet z odzysku. Pozatym dla XP 1GHz to sporo dla sieben to minimum.
    Jak dorzucisz nowy Office zamiast office 2003 komfort pracy spadnie drastycznie
    ... ale co tam wazne ze jest windows.


    > Nie, nie pamietam. Pierwsze bylo Netscape i wszyscy z niego
    > korzystali. No, 90%. Przejscie na Open Source wyszlo im "na dobre"
    > udzial spadl do 32%.
    >
    > Pytania?

    Tak jedno. Powaznie jestes taki glupi czy tylko udajesz?

    en.wikipedia.org/wiki/File:Internet-explorer-usage-data.svg
    IE rok 2000 , 80% rynku. Nie pisali o tym 10 lat temu? Czy to bylo w tym samym
    artykule o platnym QT. moze warto odswiezyc troche zrodla co dziadku?

    >> Prosze Cie, nie osmieszaj sie - tego typu rzeczy byly ostatni raz w> Win98...

    A na XP niby nie ?:) Pff smieszny jestes dziaduniu , albo pamiec juz nie ta albo
    krecisz jak zwykle :)









    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 15.06.10, 17:27
    ...bo dyskusja z Toba przypomina udowadnianie paranoikowi ze w szafie
    nie ma krokodyla.

    > Doswiadczenie i logika.

    Wez dowolny program sprzed dziesieciu lat i skompiluj go od reki, bez
    zmieniania kodu, w dzisiejszym linuksie. Bedziesz mial
    "doswiadczenia" jakie Ci sie nie snily.

    > byc poprostu dowolna dystrybucja plus pare domyslnych programow
    nagrane na plytke.

    To ja mam taka dystrybucje na plytce z paroma programami. Red Hat
    6.0. Chcialby go zainstalowac na moim nowym komputerze. NVidia
    GF9800, dyski SATA, chipset H57, i7-860, karta wifi. Jak sie do tego
    zabierzesz? Opowiedz mi, bo jestem ciekaw. Normalna instalacja tamtej
    dystrybucji odpada, bo na etapie wykrywania dyskow sie wywali - i
    zadnego nie zobaczy. Przykro mi, nie ma IDE.

    To co zrobisz? Nowa dystrybucja i stare programy "nagrane na plytce",
    tak? A co bedzie jak sie nie skompiluja (bo wiem ze sie nie
    skompiluja)? Bedziesz kod zmienial? I to sie zrobi za darmo?

    A moze wymienisz program na inny? Bo wiesz, nowej wersji starego
    programu nie wezmiesz - bo rozwoj zostal przerwany. I co teraz?

    > Tylko tacy specjalisci jak TY potrzebowali by dodatkowego eksperta
    ,zeby pamietali jak nagrac plytke z Debianem :)

    Wiesz, chcialbym Ci niesmialo zwrocic uwage ze to Twoi sweterkowi
    eksperci pie*dola sie z nagraniem tej plytki w Monachium juz szesc
    latek i cos im nie idzie...

    > Nic zlego ? A potem jak sie chce zrezygnowac to nie mozna.

    Mozna. Za odpowiednia cene. Pytanie - czy warto?

    > No faktycznie. Platny system , platny program , platna edukacja.

    Albo: darmowy system i platne wsparcie, platni "eksperci od
    nagrywania plytek", platne migracje, platne opoznienia, platne
    porady, platne narzekanie na uzytkownikow - to wszystko dziala jak
    zloto w Monachium.

    Generalnie - super byc takim wdrozeniowcem - dostarczasz produkt za
    darmo i przez cale zycie utrzymuje Cie podatnik przy aplauzie
    kretynow, ktorych czas jest darmowy.

    > przestaniemy szkolic dzieciaki w platnym programie.

    A to jak przestaniesz szkolic dzieciaki pod windows to nauczyciele
    sami nie "naumieja" za darmo, tak? Fascynujace...

    > A czemu nie starszy niz 3 lata?

    Bo jesli nie chcesz na etacie zatrudniac czlowieka ktory bedzie te
    komputery notorycznie naprawial - to nie moga byc starsze niz trzy
    lata.

    > Pozatym dla XP 1GHz to sporo dla sieben to minimum.

    Przy wlaczonym Aero. Wylaczysz - chodzi jak zloto.

    > A na XP niby nie ?:)

    Nie. Mam XP w pracy, instalowalem ostatnio readera (admin mi zdalnie
    odinstalowal bo costam) i jakos restart nie byl potrzebny. Ciekawe,
    co?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 21:56
    >Generalnie to mi sie juz nie chce

    Powaznie? Po zaspamowaniu calego watku swoimi rewelacjami , wspomnieniami sprzed
    dziesieciu lat i objawieniu madrosci typu za grosze to mniej niz za darmo oraz
    przypadkowym pochwaleniu technologi tylko dlatego , ze nie wiedziales ze jest
    opensourcowa stwierdzasz ,ze Ci sie nie chce? Szkoda laskawco , ze nie
    stwierdziles tego rano.

    >> Wez dowolny program sprzed dziesieciu lat i skompiluj go od reki, bez
    zmieniania kodu, w dzisiejszym linuksie. Bedziesz mial
    > "doswiadczenia" jakie Ci sie nie snily.

    A wiesz , ze wziolem? Skompilowalismy razem z kumplem pare linuxowych appow pod
    ... N900. Nie dosc inny Linux to jeszcze inna platforma (ARM) i odziwo dziala.
    Teraz ciekaw jestem ile appow przeniesiesz tak z windowsa na windows mobile ....

    >To ja mam taka dystrybucje na plytce z paroma programami. Red Hat
    > 6.0. Chcialby go zainstalowac na moim nowym komputerze.

    Nie no nie wierze. 11 letnia dystrybucja nie chce sie zainstalowac? Dziwne. Win
    XP pewnie bedzie dzialal wiecznie a sterowniki beda sie magicznie pojawialy.


    > Wiesz, chcialbym Ci niesmialo zwrocic uwage ze to Twoi sweterkowi
    > eksperci pie*dola sie z nagraniem tej plytki w Monachium juz szesc
    > latek i cos im nie idzie...

    Przyklad z plytka byl uproszczeniem , zebys zrozumial. W Monachium mysle maja
    troszke bardziej skomplikowana sytuacje. Ale vendor-lock in to nie problem
    prawda ...

    >> Mozna. Za odpowiednia cene. Pytanie - czy warto?
    Nie. Lepiej do konca zycia placic haracz ....

    >> Albo: darmowy system i platne wsparcie, platni "eksperci od
    > nagrywania plytek", platne migracje, platne opoznienia, platne
    > porady, platne narzekanie na uzytkownikow - to wszystko dziala jak
    > zloto w Monachium.

    migracja i opoznienia to koszt tymczasowy. Jesli wziasc pod uwage ,ze w ten
    sposob uwalniasz sie od nastepnych 50 lat placenia haraczu to i tak sie oplaca.

    >> A to jak przestaniesz szkolic dzieciaki pod windows to nauczyciele
    > sami nie "naumieja" za darmo, tak? Fascynujace...

    No nie. Sytuacja jest iscie bez wyjscia. Dzieciakow nie mozna uczyc bo
    nauczyciele nie umieja. A skoro nie mozna uczyc dzieciakow to kolejne pokolenia
    tez sie nie naucza. No jak nie patrzec to zostaje tylko placic za windowsa....
    Hmm a nie mozna np za cene licencji zrobic szkolen dla nauczycieli ? A moze
    nauczyciele sami nauczyli sie OO , sprawdziles? A moze i tak maja jakies
    fundusze/czas na samodoksztalcanie? Sprawdziles?

    >> Bo jesli nie chcesz na etacie zatrudniac czlowieka ktory bedzie te
    > komputery notorycznie naprawial - to nie moga byc starsze niz trzy
    > lata

    Masz na mysli reinstalowanie systemu chyba. Widzialem wiele komputerow po 5-6
    lat ktore chodzily jak zloto. Pozatym realia w szkolach sa takie a nie inne.
    Lepiej 10 psujacych sie komputerow niz jeden dobry. Calej klasy przed jednym
    monitorem nie posadzisz.







    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 11:12
    > wspomnieniami sprzed dziesieciu lat

    Sorry, to Ty pie*dolisz, matole, o restarcie po instalacji aplikacji.

    > A wiesz , ze wziolem? Skompilowalismy razem z kumplem pare
    linuxowych appow pod ... N900.

    Wez kod sprzed 10 lat, skompiluj dzisiaj. Nie - wez aplikacje z
    jednego nowego distro i skompiluj pod innym.

    > Nie no nie wierze. 11 letnia dystrybucja nie chce sie zainstalowac?
    Dziwne. Win XP pewnie bedzie dzialal wiecznie a sterowniki beda sie
    magicznie pojawialy.

    Nie, bez doplaty korzystasz z nowej wersji, ktora jest zgodna
    BINARNIE z poprzednia.

    > Przyklad z plytka byl uproszczeniem , zebys zrozumial.

    Uproszczeniem? Darmo to tez uproszczenie - bo darmo oznacza (w
    Monachium) 43 miliony EUR? Rzeczywiscie, uproszczenie.

    > Ale vendor-lock in to nie problem

    Nie, dopoki kosztuje mniej niz utrzymywanie wiedzy lub zmiana
    vendora.

    > migracja i opoznienia to koszt tymczasowy.

    Ktory KIEDY sie zwroci? Kiedy te 43mln EUR sie zwroci? Synek?

    > Nie. Lepiej do konca zycia placic haracz ....

    Haracz, synku, to sie placi mafii. To o czym myslisz nazywa sie
    licencja.

    > Hmm a nie mozna np za cene licencji zrobic szkolen dla nauczycieli
    ?

    Mozna, jesli jestes w stanie wyksztalcic nauczyciela w pakiecie
    linux+openoffice za 14PLN/stanowisko - bo tyle wynosi licencja na
    windows+mso.

    Liczac optymistycznie ze pojedynczy nauczyciel obsluguje trzy
    pracownie po 30 komputerow (w sumie 90 stanowisk) i bedzie
    potrzebowal tylko 10 godzin szkolenia wychodzi ze szkolenie
    nauczyciela powinno kosztowac ponizej 1200 PLN, czyli godzina
    szkolenia (z wynajmem sali, materialami itd.) to 120 PLN.

    Powodzenia ;)

    > A moze i tak maja jakies fundusze/czas na samodoksztalcanie?

    I to nie jest koszt, kretynie? A nie przyszlo Ci do glowy ze te
    fundusze lepiej wydac na cos innego niz oszczednosc 14PLN/komputer?!

    ---------------

    Ponadto: kolejna rzecz o ktorej nie wiesz, to to ze na przyklad przy
    volume licensing nie placi sie za upgrade licencji z xp na viste czy
    sieben. Za downgrade tez sie nie placi.

    Ale skad moglbys o tym wiedziec, zaslepiony fanatyku?

    Masz, poczytaj sobie zanim zaczniesz sie osmieszac dalej:

    www.microsoft.com/poland/edukacja/szkoly/opiekunowiepracowni.aspx

    www.microsoft.com/poland/edukacja/szkoly/office_i_vista_upgrade.aspx

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 11:54
    Ojej kretynofilek sie pogniewal. I co teraz bedzie ?

    > Sorry, to Ty pie*dolisz, matole, o restarcie po instalacji aplikacji.
    Sorry nie moja wina ,ze tego waszego wieszaka trzeba stale restartowac.

    > Wez kod sprzed 10 lat, skompiluj dzisiaj. Nie - wez aplikacje z
    > jednego nowego distro i skompiluj pod innym.

    A moze byc piecio letnia? Czy musi byc koniecznie 10 letnia? A moze poprostu
    powiesz mi ktora mam skompilowac ,zeby sie nie udalo i bedzie po problemie co?

    Bardzo wiele aplikacji latwo przenosi sie miedzi linuxami a nawet unixami jesli
    masz masz kod zrodlowy i zaleznosci.

    >> Nie, bez doplaty korzystasz z nowej wersji, ktora jest zgodna
    > BINARNIE z poprzednia.

    Powaznie? Rozumiem ,ze do konca swiata program z win95 bedzie dzialal na kazdym
    windowsie. Oj to jednak cudo. Ale wiesz co musisz napisac do tych idiotow ktorzy
    maja jednak problemy z kompatibilnoscia :

    www.iexbeta.com/wiki/index.php/Windows_Vista_RTM_Software_Compatibility_List#Heavy_Problems.2C_Currently_Incompatible
    przyda im sie taki spec jak ty.

    Uproszczeniem? Darmo to tez uproszczenie - bo darmo oznacza (w
    > Monachium) 43 miliony EUR? Rzeczywiscie, uproszczenie.

    Software ktorego uzywaja jest za darmo. Usluga wyplatania sie z vendor lock-in u
    jest tym drozsza im mniej standardowe i bardziej monopolistyczne poprzednie
    rozwiazanie. M$ postaral sie , zeby nie bylo latwiej.

    Dodatkowo siejesz FUD i wymachujesz bezsensownie liczbami . Sam napisales pare
    postow wyzej :

    "an upgrade of the then-existing Windows NT4 operating system to Windows XP
    would have been as much as two million euros cheaper."

    czyli nagle roznica nie wynosi 43 mln ale 2 mln. I teraz pytanie jak szybko sie
    te 2mln zwroca. Za rok , za piec czy za 10. Oczywiscie Ty wiesz ,ze nigdy.

    > Ktory KIEDY sie zwroci? Kiedy te 43mln EUR sie zwroci? Synek?

    43mln czy 2mln. Trzymaj sie faktow ktore sam podajesz lesny dziadku.

    > Mozna, jesli jestes w stanie wyksztalcic nauczyciela w pakiecie
    > linux+openoffice za 14PLN/stanowisko - bo tyle wynosi licencja na
    > windows+mso.

    Tak tyle wynosi przy zalozeniu , ze kupisz ich min 50 licencji. Do tego
    uczniowie nie dostaja systemu za darmo wiec jak zadanie domowe maja odrabiac u
    kolegi albo na piracie ... albo naciagnac tate na system operacyjny.

    Pozatym jaka jest gwarancja ,ze na win 8 bedzie taka sama promocja?

    >> Liczac optymistycznie ze pojedynczy nauczyciel obsluguje trzy
    > pracownie po 30 komputerow (w sumie 90 stanowisk) i bedzie
    > potrzebowal tylko 10 godzin szkolenia wychodzi ze szkolenie
    > nauczyciela powinno kosztowac ponizej 1200 PLN, czyli godzina
    > szkolenia (z wynajmem sali, materialami itd.) to 120 PLN.

    Po pierwsze sam twierdziles , ze jak umie obslugiwac M$0 to umie obslugiwac inne
    pakiety biurowe.

    Zostaje system. Choc Ciebie takie ubuntu przerasta jego obsluga dla wiekszosci
    inteligentnych osob jest bardzo prosta.
    Ale dla pozostalych sa ksiazki i szkolenia. Kurs Linuxa kosztuje okolo 2000 zl.
    Czyli poltora roku haraczu.


    > I to nie jest koszt, kretynie? A nie przyszlo Ci do glowy ze te
    > fundusze lepiej wydac na cos innego niz oszczednosc 14PLN/komputer?!

    Nie kretynie , nie przyszlo mi. Pytanie wogle czy takie fundusze sa i na co sa
    wykorzystywane. Wielu nauczycieli ,kretynie , z wlasnych,kretynie,pieniedzy ,
    kretynie , placi ,kretynie , za , kretynie, szkolenia , kretynie, z ,kretynie,
    zakresu , kretynie , obslugi komputera. Gdyby , kretynie, mieli , kretynie , te
    szkolenia w pracy , bardzo by sie , kretynie , ucieszyli.... Przekonalo Cie to?
    Zgodnie z Twoja logika ilosc inwektyw zwieksza efektywnosc i poziom merytoryczny
    ,kretynie , dyskusji .




    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 12:44
    > Sorry nie moja wina ,ze tego waszego wieszaka trzeba stale
    restartowac.

    To jest wlasnie FUD w czystej postaci.

    > A moze byc piecio letnia? Czy musi byc koniecznie 10 letnia?

    Moze byc. Ostatnio mialem problem zeby jakas dwuletnia biblioteke
    skompilowac - bo autor poszedl do pracy i przestal ja rozwijac a w
    miedzyczasie zmienilo sie API z ktorego korzystal.

    Poszukam, jak znajde co to bylo, wysle Ci informacje.

    > Powaznie? Rozumiem ,ze do konca swiata program z win95 bedzie
    dzialal na kazdym windowsie. Oj to jednak cudo.

    No, cudo. Dokladnie. I wiesz co? Wiekszosc programow tak dziala. To
    co nie dziala to glownie gry ze wzgledu na optymalizacje
    wykorzystujace nieudokumentowane funkcjonalnosci.

    > maja jednak problemy z kompatibilnoscia :

    Po pierwsze

    NOTE: If a product you use is listed below, check with the
    software vendor for a newer version. In many cases, vendors will
    provide free update patches or low-cost upgrade options to a newer
    version.


    A w przypadku freetardowego szajsu - do kogo mam sie zglosic? Do
    autora ktory juz dawno zapomnial ze cos napisal czy innego sweterka,
    ktory sie potem tym przez dwa dni zajmowal, ale znalazl sobie
    dziewczyne ktorej imie nie konczy sie na JPG i przestal sie zajmowac?

    > czyli nagle roznica nie wynosi 43 mln ale 2 mln.

    Roznice sa nastepujace - na samym poczatku MS zaproponowal 23,7mlnEUR
    a IBM i SuSe 30mlnEUR - wiec od samego poczatku bylo wiadomo ze
    zaplacone zostanie o 6,3 miliona wiecej.

    Pozniej, w trakcie projektu, okazalo sie ze trzeba doplacic kolejne
    13mln dolarow.

    Calkowity koszt pozbycia sie vendora to 30mlnEUR (pierwotna cena) +
    13mlnEUR (dodatkowe koszta) = 43mlnEUR.

    Natomiast cena ktora zaproponowal MS to nie byla cena "pozostania"
    przy MS, czy jak Ty to nazywasz "haracz", tylko koszt upgrade do
    nowszych wersji. To nie bylo konieczne.

    > 43mln czy 2mln. Trzymaj sie faktow ktore sam podajesz lesny
    dziadku.

    43mln. I dalej sie pytam kiedy to sie zwroci?

    > Tak tyle wynosi przy zalozeniu , ze kupisz ich min 50 licencji.

    50 punktow licencyjnych, nie 50 licencji. Znowu klamiesz. Zeby tyle
    uzbierac wystarczy piec licencji na MSO. Sam serwer windows server to
    15 punktow...

    Naprawde, rozluznia mnie to jak potrafisz bezczelnie klamac, siac FUD
    i jeszcze do tego pisac cos o moralnosci w tym interesie, zarzucajac
    jednoczesnie innym manipulacje faktami.

    Sorry, caly Wasz sweterkowy biznes opiera sie na takich bezczelnych
    klamstwach i oszukiwaniu klientow? Najpierw sie mowi 2008, potem sie
    przeklada na 2012; najpierw sie mowi 30 milionow, potem dorzuca
    kolejne 13 milionow; najpierw sie gada o uwolnieniu od vendora a
    potem ogranicza zasieg migracji tak aby zostac uzaleznionym nadal od
    tego vendora?

    I Ty, oszuscie, masz czelnosc pisac cos o dlugopisach reklamowych do
    mnie? Klamiesz w kazdym poscie, wprowadzasz czytelnika w blad i Ty
    chcesz rozmawiac o moralnosci biznesu?

    > Do tego uczniowie nie dostaja systemu za darmo wiec jak zadanie
    domowe maja odrabiac u kolegi albo na piracie ... albo naciagnac tate
    na system operacyjny.

    I znowu lzesz jak bura suka, zlodzieju i oszuscie:

    Opcja Uczniowska
    Szkoła może zakupić oprogramowanie dla swoich uczniów. Opcja ta
    umożliwia na wykorzystanie produktów Microsoft na ich własnych
    komputerach lub tych przeznaczonych do ich użytku. Aby skorzystać z
    tej opcji, należy zamówić przynajmniej 50 jednostek
    oprogramowania


    > Pozatym jaka jest gwarancja ,ze na win 8 bedzie taka sama promocja?

    Kolejne manipulacje w stylu Kurskiego. Zapisz sie do PiSu, synek,
    masz naturalne predyspozycje...

    Kupujesz roczna licencje na produkty MS, a nie na konkretna wersje
    systemu operacyjnego.

    > Po pierwsze sam twierdziles , ze jak umie obslugiwac M$0 to umie
    obslugiwac inne pakiety biurowe.

    I nie pisalem tego o systemach operacyjnych. Pisalem, oszuscie?

    > Ale dla pozostalych sa ksiazki i szkolenia. Kurs Linuxa kosztuje
    okolo 2000 zl.

    Masz racje, to darmo. Jak wszystko w linuksie.

    > Nie kretynie , nie przyszlo mi. Pytanie wogle czy takie fundusze sa
    i na co sa wykorzystywane.

    Nie Twoj zasrany biznes, zlodzieju.

    > Zgodnie z Twoja logika ilosc inwektyw zwieksza efektywnosc i poziom
    merytoryczny ,kretynie , dyskusji .

    Jak przestaniesz klamac i manipulowac, zlodzieju, to pomoze to
    utrzymac wysoki poziom merytoryczny dyskusji.

    A jesli nie potrafisz dyskutowac o oprogramowaniu bez siania FUDu,
    klamstw, oszczerstw, manipulacji i PiSowskiego zaciecia - to sorry,
    ale sobie nie pogadamy...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 13:28
    Oj wychodzi sloma z butow ?:)

    > To jest wlasnie FUD w czystej postaci.

    Nie to jest doswiadczenie.

    > Moze byc. Ostatnio mialem problem zeby jakas dwuletnia biblioteke
    > skompilowac - bo autor poszedl do pracy i przestal ja rozwijac a w
    > miedzyczasie zmienilo sie API z ktorego korzystal.

    A czyli jedna aplikacja sluzy nam jako dowod na wszystkie aplikacje :) Slicznie.

    >Dokladnie. I wiesz co? Wiekszosc programow tak dziala. To
    > co nie dziala to glownie gry ze wzgledu na optymalizacje
    > wykorzystujace nieudokumentowane funkcjonalnosci.

    Wiekszosc? A jak akurat uzywam tej mniejszosci?

    NOTE: If a product you use is listed below, check with the
    > software vendor for a newer version. In many cases, vendors will
    > provide free update patches or low-cost upgrade options to a newer
    > version.


    No pieknie "In many cases" ... a w reszcie przypadkow co zrobie?

    >A w przypadku freetardowego szajsu - do kogo mam sie zglosic? Do
    > autora ktory juz dawno zapomnial ze cos napisal czy innego sweterka,

    A co zrobisz jak firma zbankrutuje i juz jej nie bedzie ? Kto Ci bedzie pisal
    updaty?


    >> Roznice sa nastepujace - na samym poczatku MS zaproponowal 23,7mlnEUR a IBM i
    SuSe 30mlnEUR - wiec od samego poczatku bylo wiadomo ze zaplacone zostanie o 6,3
    miliona wiecej.
    >
    > Pozniej, w trakcie projektu, okazalo sie ze trzeba doplacic kolejne
    > 13mln dolarow.
    >
    > Calkowity koszt pozbycia sie vendora to 30mlnEUR (pierwotna cena) +
    > 13mlnEUR (dodatkowe koszta) = 43mlnEUR.

    Wybacz ale co oznaczaly te 2 mln ktore wczesniej przytoczyles? To raz. Dwa nie
    porownuj cen stania w miejscu do jazdy autobusem. Koszt upgradu wynosil 24 mln w
    jednej opcji 30 w drugiej. Wybrano drozsza bo stwierdzono , ze im sie to oplaca.

    >> Pozniej, w trakcie projektu, okazalo sie ze trzeba doplacic kolejne 13mln
    dolarow.

    A na co poszla ta kasa? Moze na nowy sprzet ktory w przypadku upgradu do
    windowsa tez bylby potrzebny? Zakladajac ,ze tansza opcja byla by bezproblemowa
    robisz ten sam blad co Monachium. Oni tez zalozyli ze wybor IBM lub SuSe (swoja
    droga niezle sweterki) nie bedzie sie wiazal z wiekszymi kosztami.

    > Calkowity koszt pozbycia sie vendora to 30mlnEUR (pierwotna cena) +
    > 13mlnEUR (dodatkowe koszta) = 43mlnEUR.

    A calkowity koszt pozostania z vendorem i upgradem do nowszej wersji 24 mln + x mln.

    >> 50 punktow licencyjnych, nie 50 licencji. Znowu klamiesz. Zeby tyle uzbierac
    wystarczy piec licencji na MSO. Sam serwer windows server to 15 punktow...

    Przyganial kociol garnkowi. Ja przynajmniej podaje zrodla. Prosze pierwszy
    lepszy artykol z brzegu :

    "Minimalne zamówienie dotyczy jednak 50 komputerów. - Żeby oczywiście było
    łatwiej można łączyć placówki podlegające pod konkretne zamówienie - tłumaczy J.
    Starościc. Oznacza to, że jedną umowę na 50 licencji może podpisać na przykład
    kilka szkół lub przedszkoli. "

    www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091031/POWIAT16/928794514
    >> Naprawde, rozluznia mnie to jak potrafisz bezczelnie klamac, siac FUD i
    jeszcze do tego pisac cos o moralnosci w tym interesie, zarzucajac jednoczesnie
    innym manipulacje faktami.

    Pff metoda "lap zlodzieja" ?
    Jak pisalem wyzej , ja podaje zrodla z kad zaczerpnolem dane , Ty nie.

    > I Ty, oszuscie, masz czelnosc pisac cos o dlugopisach reklamowych do mnie?
    Klamiesz w kazdym poscie, wprowadzasz czytelnika w blad i Ty
    chcesz rozmawiac o moralnosci biznesu?

    Wez dziadku sie tak nie ekscytuj. Nie jestes nikim znaczacym ,zebym mial do
    Ciebie jakis respekt albo szacunek. Wpadasz na forum , uzywasz inwektyw jako
    argumentow , przekrecasz fakty a na koniec sie burzysz ,ze ktos Ci zarzuca lobbing.

    > I znowu lzesz jak bura suka, zlodzieju i oszuscie:
    >
    > Opcja Uczniowska
    > Szkoła może zakupić oprogramowanie dla swoich uczniów. Opcja ta
    > umożliwia na wykorzystanie produktów Microsoft na ich własnych
    > komputerach lub tych przeznaczonych do ich użytku. Aby skorzystać z
    > tej opcji, należy zamówić przynajmniej 50 jednostek
    > oprogramowania


    Zrodlo dziadku , zrodlo bo ja znalazlem cos takiego :

    "Należy podkreślić, iż nauczyciele szkół, które przystąpiły do programu również
    mogą korzystać z tego oprogramowania bezpłatnie w ramach posiadanej przez szkołę
    licencji - dodaje Starościc."

    Ani slowa o uczniach a ponizej w komentarzu ojciec narzeka , ze musi tego
    windowsa kupic. Ale pal licho powiedzmy , ze Twoje anonimowe zrodlo ma racje.
    Teraz pytanie ile przecietna podstawowka ma uczniow? 500? 1000? 500 x 14 zl =
    7000zl rocznie. Plus Twoje 1400 na szkolne komputery i nagle mamy 10 000zl
    rocznie. To tez jest nic?

    > Kupujesz roczna licencje na produkty MS, a nie na konkretna wersje
    > systemu operacyjnego.

    Czyli rozumiem ,ze w 2032 szkola dostanie najnowszego windowsa X za 14 zl
    rocznie tak ?

    >> Masz racje, to darmo. Jak wszystko w linuksie.

    Uuu nie siejemy FUDU co? To jest merytoryczny argument ? Co jeszcze w Linuxie
    kosztuje 2000zl?

    >> Nie Twoj zasrany biznes, zlodzieju.

    Kolejny merytoryczny argument :)

    > Jak przestaniesz klamac i manipulowac, zlodzieju, to pomoze to
    > utrzymac wysoki poziom merytoryczny dyskusji.

    A Ty jestes ta wyrocznia ktora bedzie decydowac czy ktos manipuluje czy nie ?:)
    Buahaha zapisz sie do windowsjugent lepiej.


    >> A jesli nie potrafisz dyskutowac o oprogramowaniu bez siania FUDu,
    > klamstw, oszczerstw, manipulacji i PiSowskiego zaciecia - to sorry,
    > ale sobie nie pogadamy...

    Hehe rozumiem , ze nazywanie ludzi zlodziejami to nie oszczerstwo , twierdzenie
    , ze udzial Firefoxa w rynku spadl do 32% z 90% to nie manipulacja , twierdzenie
    ,ze oprogramowania open source nie nadaje sie do adaptacji przez innego vendora
    to nie klamstwo. Wez dziadku spojdz najpierw na siebie :)









    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 14:07
    > Nie to jest doswiadczenie.

    Ciekawe. Udokumentowane doswiadczenie? Nie, to jest FUD.

    > A czyli jedna aplikacja sluzy nam jako dowod na wszystkie aplikacje
    :)

    Nie wiem, Ty tak piszesz. Podales link do listy programow i sa tam
    takie kwiatki - w sekcji "nie dziala jest cos takiego:

    AutoCAD 2006, or earlier - Not Compatible

    A w sekcji "dziala" cos takiego:

    AutoCAD 2002, AutoCAD 2004
    AutoCAD 2007 with SP2
    AutoCAD 2008 32 and 64bit
    AutoCAD LT 2008

    Fajne te Twoje zrodla. FUD pierwszej wody.

    > Wiekszosc? A jak akurat uzywam tej mniejszosci?

    Patrz, a sam wlasnie pisales ze podzbior nie moze byc rozciagany na
    calosc. Ciekawe jak Ci sie optyka zmienia ;)

    > A co zrobisz jak firma zbankrutuje i juz jej nie bedzie ?

    Zaczne placic "haracz" innej?

    > porownuj cen stania w miejscu do jazdy autobusem.

    Wybacz, ale nie porownuje - i dlatego na przyklad nie licze ile
    kosztowaly opoznienia. Opoznienia ktore sprawiaja ze trzeba dalej
    placic "haracz" - bo dla Ciebie vendorowi sie placi tylko w trakcie
    kiedy sie "nie przeprowadza migracji".

    A ciekawe co by wyszlo gdyby dodac do tych 43mln to co w miedzyczasie
    zaplacono MS za extended support (po uplywie okresu w ktorym migracja
    miala sie zakonczyc).

    Wracajac do autobusu - rozwiazanie MS bylo wlasnie jazda autobusem,
    bo koszt byl zwiazany ze zmiana. Koszt sweterkow - stanie w miejscu
    (pare lat straconych tylko po to zeby zmigrowac 200 komputerow).

    Slodki jestes :)

    I tak z ciekawosci - klientow tez tak oszukujesz jak forumowiczow?
    Duzo udalo Ci sie nakrasc w ten sposob?

    > Przyganial kociol garnkowi. Ja przynajmniej podaje zrodla.

    Wybacz, synek, ale swoje zrodla podalem - to strona MS o edukacji.

    Z Twojego "zrodla":

    tłumaczy Jacek Starościc, szef zielonogórskiej firmy Seven.

    Czyli, jak rozumiem, Twoje doradzanie klientowi polega na tym -
    zignorowac oficjalne stanowisko vendora, znalezc wypowiedz jakiegos
    badylarza - i na nim sie oprzec?

    Zazdroszcze Twoim klientom ;)

    > Pff metoda "lap zlodzieja" ?

    No, dokladnie tego uzywasz. Nazywasz MS zlodziejem, oszustem, mafia -
    a sam okradasz klientow (bo zwyczajnie nie uwierze ze nie posuwasz
    sie do podobnych "sztuczek" w pracy), oszukujesz forumowiczow. Jestes
    zwyklym smieciem, ktory stara sie zarobic na wykorzystywaniu idei
    opensource...

    > Jak pisalem wyzej , ja podaje zrodla z kad zaczerpnolem dane , Ty
    nie.

    Przykro mi ze nie przeczytales linkow ktore Ci wyslalem.

    A, nie, zapomnialem - to nie tak. Ty je przeczytales, ale
    postanowiles zignorowac - bo tylko w ten sposob mozesz uniknac
    kompletnej kompromitacji swojego zlodziejskiego geszeftu.

    Patrz co jest w linkach ktore wklejalem wczesniej:

    www.microsoft.com/poland/edukacja/molp/default.aspx
    Jak skorzystać z oferty MOLP Edu - wystarczy zakup pięciu
    licencji!
    Klient edukacyjny może skorzystać z oferty MOLP Edu po zamówieniu
    zaledwie pięciu licencji. Oto przykład:
    Załóżmy, że kupujecie Państwo 5 licencji na pakiet biurowy Microsoft
    Office Pro Plus, a więc zamówienie odpowiada wymaganej sumie
    potrzebnej do otwarcia licencji MOLP. Po złożeniu pierwszego
    zamówienia, firma Microsoft przydziela klientowi niepowtarzalny numer
    autoryzacyjny Licencji Open Edu i wysyła mu go pocztą (także
    elektroniczną). Numer autoryzacyjny używany jest przy ponownych
    zamówieniach.


    > Plus Twoje 1400 na szkolne komputery i nagle mamy 10 000zl rocznie.
    To tez jest nic?

    Oooo, super. A linux na komputerach uczniow i openoffice to sie
    zainstaluje za darmo? Kolejny "przypadkiem" pominiety koszt?

    > Czyli rozumiem ,ze w 2032 szkola dostanie najnowszego windowsa X za
    14 zl rocznie tak ?

    Sadze ze nawet za mniej. Mozesz mnie trzymac za slowo.

    > Uuu nie siejemy FUDU co? To jest merytoryczny argument ? Co jeszcze
    w Linuxie kosztuje 2000zl?

    Szkolenie kazdego kolejnego nauczyciela, jesli ten wyszkolony
    odejdzie.

    Ale oczywiscie - wieksze jest prawdopodobienstwo ze nowy nauczyciel
    bedzie znal linuksa niz ze bedzie znal windows, co?

    No i oczywiscie nauczyciele nigdy nie odchodza z pracy.

    > Kolejny merytoryczny argument :)

    Bardziej merytoryczny niz Twoje uporczywe klamstwa.

    > A Ty jestes ta wyrocznia ktora bedzie decydowac czy ktos manipuluje
    czy nie ?:)

    Skoro ignorujesz stanowisko vendora a cytujesz to co napisal pismak
    na podstawie rozmowy z badylarzem? Tak, to jest manipulacja.

    > Hehe rozumiem , ze nazywanie ludzi zlodziejami to nie oszczerstwo

    Nazywanie zlodzieja (ktorym niewatpliwie jestes) nie jest
    oszczerstwem. To ze klamiesz na forum publicznie to fakt, i tutaj tez
    nie posunalem sie do oszczerstwa.

    Masz watpliwosci - pozwij mnie do sadu. Adres prokuratury juz podalem
    w tym watku, gazeta.pl ma moje prawdziwe dane. Zaden problem.

    Przeje*iesz w sadzie, synku, z kretesem. I cale zyski ze swojego
    zlodziejskiego geszeftu oddasz mi w odszkodowaniu. I modl sie zeby
    ktos z dzialu PR MS nie zobaczyl co tu wypisujesz, bo do konca zycia
    sie nie wyplacisz - to co robisz jest karalne.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 14:34
    Panie Kaczynski , zapomniales jeszcze dodac co ukradlem :)

    > Fajne te Twoje zrodla. FUD pierwszej wody.
    Co dokladnie jest tutaj FUDem ?

    > Patrz, a sam wlasnie pisales ze podzbior nie moze byc rozciagany na
    > calosc. Ciekawe jak Ci sie optyka zmienia ;)

    Widzisz mlotku. Jakbys mial w szkole matematyke to bys wiedzial , ze do obalenia
    twierdzenia wystarczy kontr przyklad. Do udowodnienia jakiegos twierdzenia juz nie.

    Napisales , ze program raz napisany pod windowsem bedzie dzialal wiecznie pod
    kazdym innym. By obalic to twierdzenie wystarczy kontr przyklad. Np lista
    programow ktore urzytkownikom nie dzialaja.

    By udowodnic , ze programy na Linuxa sa nie przenoszalne nie wystarczy podac
    jednego przykladu. Jak probujesz to zrobic.

    Ale do tego trzeba skonczyc szkole a nie kurs M$ :)

    >> Zaczne placic "haracz" innej?

    A skad ona bedzie miala zrodla Twojej aplikacji ?

    >> > porownuj cen stania w miejscu do jazdy autobusem.
    >
    > Wybacz, ale nie porownuje.

    Wybacz ale porownujesz. Skad sie wziely 43mln kosztow migracji? Ano stad , ze
    zostanie przy windows NT kosztowalo 0. Bo jesli porownalbys koszty migracji do
    Linuxa z kosztami migracji do XP to juz nie wyszlo by 43mln tylko 2 - 20 mln
    wedlug roznych wersji ktore podajesz.

    >> Duzo udalo Ci sie nakrasc w ten sposob?
    0zl 0gr

    > Wybacz, synek, ale swoje zrodla podalem - to strona MS o edukacji.

    Tak podales tylko ,ze pozniej. Twoj poprzedni post 12:44 , post w ktorym podales
    linka 12:49 :)

    wybacz ,ze nie przemieszczam sie w czasie i przestrzeni zeby odgadnac Twoje
    przyszle posty :)

    >> Przykro mi ze nie przeczytales linkow ktore Ci wyslalem.

    Przeczytalem , chronologicznie :)

    >> Oooo, super. A linux na komputerach uczniow i openoffice to sie
    > zainstaluje za darmo? Kolejny "przypadkiem" pominiety koszt?

    Tak , zainstaluje sie za darmo. Szkola uczy obslugi komputera. Instalacja OS to
    podstawowa umiejetnosc. Celowo pominiety nie istniejacy koszt.

    Czyli co zostaje 10 000 zl rocznie vs 0zl ?

    > Czyli, jak rozumiem, Twoje doradzanie klientowi polega na tym -
    > zignorowac oficjalne stanowisko vendora, znalezc wypowiedz jakiegos
    > badylarza - i na nim sie oprzec?

    Nie , nie rozumiesz. Moim klientem nie sa szkoly wiec nie musze byc ekspertem w
    temacie. Link ktory Ci podeslalem to pierwszy wynik w googlu dla frazy windows
    dla szkol

    www.google.fi/search?q=windows+dla+szkol&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:en-GB:official&client=firefox-a
    Nie moja wina ,ze ten Twoj vendor nie pozycjonuje stronki

    > No i oczywiscie nauczyciele nigdy nie odchodza z pracy.

    Zdziwilbys sie jaka jest niska rotacja w szkole. Ale fakt czasem odchodza. Ale
    biorac pod uwage ze nam koszty zwiekszyly sie do 10 000 zl na licencje mozemy
    przeszkolic w rok 5 nauczycieli.

    >> Nazywanie zlodzieja (ktorym niewatpliwie jestes) nie jest
    > oszczerstwem.

    Zapomniales dodac ,ze stoje tam gdzie stalo ZOMO :) A co tak wlasciwie ukradlem? :)

    >> Masz watpliwosci - pozwij mnie do sadu. Adres prokuratury juz podalem w tym
    watku, gazeta.pl ma moje prawdziwe dane. Zaden problem.

    Wlasciwie to jest problem bo zeby zlozyc wniosek potrzebuje Twoich danych , a
    gazeta mi ich nie wyda dopuki nie bedzie wniosku :)

    >I cale zyski ze swojego zlodziejskiego geszeftu oddasz mi w odszkodowaniu.

    Tu sie zgodze :) Dostaniesz cale 0zl 0 gr :)

    >to co robisz jest karalne.

    Hehe wyrazanie wlasnej opini ?:) Czy powolywanie sie na niezalezne odemnie
    zrodla ktore za kazdym razem przytaczam ?:)










    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 15:26
    > Panie Kaczynski , zapomniales jeszcze dodac co ukradlem :)

    Nie wyjezdzaj mi z Kaczynskim, bo metody PiS to Twoja domena.
    Klamstwa i manipulacje na kazdym kroku...

    A co ukradles? Coz, jestem pewien ze okradasz klientow. A czemu
    jestem pewien? Bo sam piszesz ze pracujesz w IT i powtarzasz klamstwa
    ktore podobym Tobie sweterkom zapewniaja nieuczciwie zdobyty zarobek.

    Konkret? Prosze:

    forum.gazeta.pl/forum/w,760,112901577,112930552,Re_Buachacha_.html?wv.x=2

    von.g 15.06.10, 14:58

    Instalacja Adobe Readera juz nie wymaga restartu?


    Typowy atak w stylu PiS - klamstwo w formie pytania.

    > Co dokladnie jest tutaj FUDem ?

    Wprowadzanie uzytkownikow w blad przy pomocy klamstwa. Nie dzialaja
    wersje wczesniejsze od 2006? To ciekawe, bo 2002 i 2004 dzialaja.

    Klamstwo, majace na celu odstraszenie uzytkownikow. FUD.

    > Napisales , ze program raz napisany pod windowsem bedzie dzialal
    wiecznie pod kazdym innym.

    Zrodlo? Napisalem:

    Nie, bez doplaty korzystasz z nowej wersji, ktora jest zgodna
    BINARNIE z poprzednia.


    Bo tak jest. Po prostu.

    A teraz sie skup - nigdzie nie ma slowa o wiecznosci.

    > Ale do tego trzeba skonczyc szkole a nie kurs M$ :)

    Sugerujesz ze konczylem kursy MS? Kolejny atak w stylu PiS. Nie,
    synku, nie konczylem - a to jest kolejne Twoje oszczerstwo.

    > A skad ona bedzie miala zrodla Twojej aplikacji ?

    Nie musi miec. Wystarczy ze bedzie oferowala podobna funkcjonalnosc.

    > Wybacz ale porownujesz.

    Nie, nie porownuje. 43mlnEUR to koszt przejscia do 2008 roku 100%
    komputerow. Koszt przejscia do 2012 80% komputerow jest wyzszy bo
    trzeba oplacic licencje przez cztery dodatkowe lata na 100%
    komputerow oraz bezterminowo oplacac licencje dla 20% z nich.

    I tego kosztu nigdzie do niczego nie dodaje, ten koszt nawet nie jest
    oszacowany - ale albo istnieje (co sam udowadniasz bredniami o
    "haraczu") albo nie (ale wtedy nie istnieje "haracz" - wiec cala
    migracja nie ma sensu, poza powodami ideologicznymi).

    Logika jest piekna ;)

    > 0zl 0gr

    Smiem watpic. Jestem pewien ze swoich klientow okradasz tak samo
    bezczelnie jak oklamujesz czytelnikow forum i jak sweterki skutecznie
    okradaja niemieckiego podatnika "w imie szczytnej idei"...

    > Tak podales tylko ,ze pozniej.

    Gowno prawda:

    forum.gazeta.pl/forum/w,760,112901577,112970082,No_dobra_durniu_.html?wv.x=2

    kretynofil 16.06.10, 11:12

    Masz, poczytaj sobie zanim zaczniesz sie osmieszac dalej:

    www.microsoft.com/poland/edukacja/szkoly/opiekunowiepracowni.aspx


    Naprawde nie potrafisz przestac bezczelnie klamac, co?

    > Przeczytalem , chronologicznie :)

    Jak widac.

    > Nie , nie rozumiesz. Moim klientem nie sa szkoly wiec nie musze byc
    ekspertem w temacie. Link ktory Ci podeslalem to pierwszy wynik w
    googlu dla frazy windows dla szkol

    A, to teraz chodzi o pozycjonowanie i googla? Czyli jesli w googlu
    znajdziesz polecenie "okradaj klienta" to bedziesz okradal, bo tak Ci
    wygodnie?

    Wlasnie dlatego uwazam Cie za typowego oszusta...

    > Zdziwilbys sie jaka jest niska rotacja w szkole.

    Przez ogolniak mialem trzech roznych nauczycieli informatyki.

    > Ale biorac pod uwage ze nam koszty zwiekszyly sie do 10 000 zl na
    licencje mozemy przeszkolic w rok 5 nauczycieli.

    Tak, pod warunkiem ze ceny kursow nie wzrosna - bo na pewno nie
    wzrosna, co? I pod warunkiem ze rzeczywiscie cena licencji to
    10000PLN - bo sam nie wiem skad wziales pomysl zeby kupowac licencje
    wszystkim uczniom. I tak mozna wymieniac ;)

    > Wlasciwie to jest problem bo zeby zlozyc wniosek potrzebuje Twoich
    danych , a gazeta mi ich nie wyda dopuki nie bedzie wniosku :)

    Guzik prawda, sam zglaszalem do prokuratury oszustow na Allegro - i
    zadnych danych nie bylo potrzeba. Sprawdz, przekonasz sie.

    > Hehe wyrazanie wlasnej opini ?:) Czy powolywanie sie na niezalezne
    odemnie zrodla ktore za kazdym razem przytaczam ?:)

    Opinie? Synek, za takie opinie wyglaszane publicznie (ktore z
    opiniami nie maja nic wspolnego, bo udowodnienie ze kierujesz sie
    checia zysku to pestka) to sie placi setki tysiecy dolarow...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 15:52
    > Klamstwa i manipulacje na kazdym kroku...

    W przeciwienstwie do Firefoxa ktorego udzial w rynku zmalal z 90% :)

    > Instalacja Adobe Readera juz nie wymaga restartu?[/i]
    >
    > Typowy atak w stylu PiS - klamstwo w formie pytania.

    Powaznie , a mi sie wydaje ze jak jeszcze uzywalem XP to kazda instalacja wolala
    o restart. directX restart. Soft do karty TV restart , update systemu restart.
    M$ tez zauwazyl problem i dlatego by dostac certyfikat na viste trzeba bylo
    ograniczyc liczbe restartow :

    www.directionsonmicrosoft.com/sample/DOMIS/update/2006/07jul/0706sctfv.htm
    Ale oczywiscie mozemy sie upierac ,ze XP wogle nie trzeba bylo restartowac. To
    nie bedzie klamstwo wcale a wcale :)



    > A co ukradles? Coz, jestem pewien ze okradasz klientow.
    Twoje jestem pewien to mozna sobie w d... wsadzic :)

    > Wprowadzanie uzytkownikow w blad przy pomocy klamstwa. Nie dzialaja
    > wersje wczesniejsze od 2006? To ciekawe, bo 2002 i 2004 dzialaja.

    Ale 2006 nie dziala i to jest informacja ktora mnie interesuje. Jesli na stronie
    jest blad to nie jest to odrazu FUDem.

    >> Bo tak jest. Po prostu.

    Nie jest bo jak widzisz sa programy ktore nie dzialaja w nowszej wersji.

    >> A teraz sie skup - nigdzie nie ma slowa o wiecznosci.

    Ok czyli jak kupie WIN wersje X to moze sie okazac ,ze moj program jest
    niekompatibilny i musze go wymienic. Czyli problem ,ze 10letni program nie
    kompiluje sie pod Linuxem wystepuje tak samo pod windowsem.

    >> Nie musi miec. Wystarczy ze bedzie oferowala podobna funkcjonalnosc.

    Czyli migracja z programu X na Y. Oczywiscie potrzeba do tego konsultanta. Czyli
    znow wychodzi na to ,ze windows nie gwarantuje mi ,ze nie bedzie kosztow migracji.

    > Smiem watpic. Jestem pewien ze swoich klientow okradasz tak samo
    > bezczelnie jak oklamujesz czytelnikow forum

    Ja mam wrazenie ,ze to Ty bezczelnie oklamujesz czytelnikow :)
    Kazdy ma prawo do wlasnych wrazen :)

    > Gowno prawda:
    >
    > [i]kretynofil 16.06.10, 11:12

    Ok fakt. Tego fragmentu nie przeczytalem. :)

    hehe zartuje , oczywiscie ze klamie :) Przeczytalem , ale wolalem poszukac w
    necie innego linka tylko po to by potem przyznac , ze czytalem Twojego ... masz
    mnie spryciazu :)

    > A, to teraz chodzi o pozycjonowanie i googla? Czyli jesli w googlu
    > znajdziesz polecenie "okradaj klienta" to bedziesz okradal, bo tak Ci wygodnie?

    Boze jaki Ty jestes ograniczony. Skoro nie zauwazylem Twojego linka to szukalem
    innego. Ten wyskakuje 1. Oczywiscie Ty bys go ominol i szukal dalej :)

    >> Wlasnie dlatego uwazam Cie za typowego oszusta...

    Bo w googlu nie wyskoczyla stronka M$ ?:)

    > Przez ogolniak mialem trzech roznych nauczycieli informatyki.
    Ja mialem 2 ale wszyscy dalej pracowali w tej samej szkole :)

    >I pod warunkiem ze rzeczywiscie cena licencji to
    > 10000PLN - bo sam nie wiem skad wziales pomysl zeby kupowac licencje wszystkim
    uczniom. I tak mozna wymieniac ;)

    To Ty zaczoles od tego ,ze szkola moze kupic licencje uczniom. Ja mowilem ,ze
    informatyka na windowsie to koszt dla rodzicow , bo dziecko musi gdzies np
    odrabiac zadania domowe. Teraz to odkrecasz ?

    Wiec skad dziecko wezmie windowsa i offica zeby zrobic zadanie domowe?

    >> Guzik prawda, sam zglaszalem do prokuratury oszustow na Allegro - i zadnych
    danych nie bylo potrzeba. Sprawdz, przekonasz sie.

    Niska szkodliwosc spoleczna. Musialbym zlozyc pozew cywilny a do tego potrzeba
    danych.

    > Opinie? Synek, za takie opinie wyglaszane publicznie (ktore z
    > opiniami nie maja nic wspolnego, bo udowodnienie ze kierujesz sie
    > checia zysku to pestka)

    No slucham. Udowodnij ze mam chec zysku piszac ,ze darmowe oprogramowanie jest
    tansze od platnego :)

    >to sie placi setki tysiecy dolarow...

    Wybacz ale my w Finlandii operujemy w Euro.













    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 17:18
    > W przeciwienstwie do Firefoxa ktorego udzial w rynku zmalal z 90%
    :)

    Nawet gdybym lgal jak bura suka (albo, co gorsza, jak Ty) to nie
    zmienia faktu ze jestes oszustem, wiesz o tym, prawda?

    > Powaznie , a mi sie wydaje ze jak jeszcze uzywalem XP to kazda
    instalacja wolala o restart.

    Wydaje Ci sie albo nie uzywales XP. Wylacznie instalacje zmieniajace
    jadro systemu (niektore sterowniki i wirtualne urzadzenia, antywirusy
    itd.) wymagaja restartu. Nawyk w win98, gdzie bylo to konieczne.

    Nie zmienia to faktu ze np. VMWare Player, ktory instaluje wirtualny
    sterownik karty sieciowej, zaleca restart - ale jak go nie zrobisz,
    komputer dalej dziala. Wiekszosc aktualizacji Windows Update tez nie
    wymaga restartu.

    DirectX od paru ladnych lat tez nie.

    > Ale oczywiscie mozemy sie upierac ,ze XP wogle nie trzeba bylo
    restartowac.

    Jest roznica pomiedzy "nigdy nie restartowac" czego ja nigdy nie
    powiedzialem a Twoim klamstwem ze "trzeba restartowac po kazdej
    instalacji" - to nieprawda i tyle.

    Pamietasz jeszcze swoje wywody o udowadnianiu twierdzen, czy tez Cie
    dopadla "pomrocznosc jasna"?

    > Ale 2006 nie dziala i to jest informacja ktora mnie interesuje.
    Jesli na stronie jest blad to nie jest to odrazu FUDem.

    Jasne. Bo sweterki nigdy nie klamia. Oni sie tylko myla ;)

    Gowno mnie interesuje co jest dla Ciebie wazne. Wersja 2006 nie
    dziala, ale dzialaja niektore wersje poprzednie. Zdanie jest falszywe
    i jego celem jest straszenie klientow przed nowa wersja windows.

    Pytales gdzie w tym FUD? A no w tym ze straszy sie klienta
    nieprawdziwa informacja - a zdanie nie jest prawdziwe czyli jest
    falszywe. I naprawde, to co Ty sobie z tego wybierzesz, nie zmienia
    tego faktu.

    > Nie jest bo jak widzisz sa programy ktore nie dzialaja w nowszej
    wersji.

    Nie. To kolejny blad w rozumowaniu. Nie dzialaja tylko i wylacznie
    16bitowe programy pisane pod DOS/Win3.11 - i tutaj MS od samego
    poczatku mowil wprost ze dzialac nie beda.

    A ta lista dotyczy tylko wersji programow dostepnych na rynku w dniu
    premiery Windows Vista RTM. Wiekszosc z nich zostala poprawiona (albo
    w tej samej wersji, poprzez latke, albo w nowszej wersji) i dziala.

    Zwroc zreszta uwage jakie aplikacje sa tam wymienione jako
    niedzialajace - wiekszosc to glupie, stare gierki. Normalne
    oprogramowanie uzytkowe dziala jak zloto z wyjatkiem kilku aplikacji
    systemowych - co jest dosyc oczywiste, jesli byly oparte nie na
    standardowym (i zgodnym binarnie) WIN32API, tylko na API kernela.

    > Boze jaki Ty jestes ograniczony. Skoro nie zauwazylem Twojego linka
    to szukalem innego.

    Gowno prawda. Nie "nie zauwazyles" tylko celowo pominales - bo
    zawarte w nim informacje byly dla Ciebie niewygodne. Co pisalismy o
    PiS?

    > Czyli problem ,ze 10letni program nie kompiluje sie pod Linuxem
    wystepuje tak samo pod windowsem.

    Nie. Nie "tak samo".

    Po pierwsze, szanse na to sa znacznie mniejsze, bo zasadniczo
    windy sa ze soba zgodne binarnie - i 99% oprogramowania dziala "z
    marszu". Linuksy, nawet z tego samego okresu, nie sa pomiedzy
    dystrybucjami zgodne ze soba binarnie.

    Po drugie, jesli posiadasz zrodla programu sprzed 10 lat,
    korzystajacego z win 32 API, mozesz go przekompilowac pod nowym
    windows i mozesz byc PEWIEN dwoch rzeczy:
    - program sie skompiluje (win32 api sie nie zmienia, tylko rozrasta
    na nowe funkcjonalnosci),
    - po kompilacji bedzie dzialal.

    Jedyne co moze stanowic problem to wersja uzytego standardu ANSI C.

    W linuksie roznica jest zasadnicza - kazdy fragment zrodel (ten
    odpowiedzialny za interfejs graficzny uzytkownika, ten odpowiedzialny
    za komunikacje z systemem, ten odpowiedzialny za odtwarzanie dzwieku
    itd.) oparty jest na roznych bibliotekach, ktore nie sa standardem
    linuksa, bo nie maja z jadrem nic wspolnego.

    I jesli program korzysta z API ktore zostalo wyparte lub zmienione -
    a jest to bardzo prawdopodobne, bo wiekszosc API zmienilo sie od
    dawna nie do poznania - to kompilacja sie nie powiedzie, bo zabraknie
    zaleznosci (lub zaleznosci zaleznosci). Na ktoryms etapie bedziesz
    musial zmieniac zrodla - i to jest cholernie kosztowne.

    Rozumiesz, matolku, dlaczego to nie jest "to samo"?

    > Czyli migracja z programu X na Y. Oczywiscie potrzeba do tego
    konsultanta.

    W wiekszosci wypadkow - wystarczy tester.

    > Ja mam wrazenie ,ze to Ty bezczelnie oklamujesz czytelnikow :)

    No to masz mylne wrazenie - bo ze Ty klamiesz to juz udowodnilismy.

    > To Ty zaczoles od tego ,ze szkola moze kupic licencje uczniom.

    Tak, bo twierdziles (kolejne klamstwo) ze licencje EDU sa
    TYLKO dla nauczycieli.

    > Wiec skad dziecko wezmie windowsa i offica zeby zrobic zadanie
    domowe?

    Po pierwsze, moze zrobic na pracowni, po lekcjach. Ja tak robilem na
    studiach, jesli nie bylo mnie stac na oprogramowanie.

    Po drugie, jesli ma komputer w domu i ma na nim windows, moze kupic
    office do zastosowan domowych za ulamek kwoty dla biznesu; moze
    rowniez poprosic szkole o zakup licencji za kolejny ulamek ulamka.

    Po trzecie, jesli ma w domu komputer z linuksem to moze skorzystac z
    openoffice. Ostatnio kiedy sprawdzalem, twierdziliscie ze oo jest
    zgodne z mso.

    Problem? Nie ma problemu.

    > Niska szkodliwosc spoleczna. Musialbym zlozyc pozew cywilny a do
    tego potrzeba danych.

    Dzialaj, misiek, dzialaj.

    > No slucham. Udowodnij ze mam chec zysku piszac ,ze darmowe
    oprogramowanie jest tansze od platnego :)

    Oczywiscie - bo piszesz to wiedzac ze oprogramowanie pozornie darmowe
    jest cholernie kosztowne w implementacji i utrzymaniu (znasz casus
    Monachium, prawda?). Ergo - sugerujesz zamiane oprogramowania na
    ktorym nie zarabiasz (oprogramowania MS) na oprogramowanie na ktorym
    potencjalnie mozesz zarobic (jako konsultant od FOSS).

    A ja, z drugiej strony, nie zarabiam na sprzedazy produktow MS,
    doradzam klientom rozwiazania FOSS (tam gdzie ich implementacja jest
    zasadna dla klienta z punktu widzenia jego interesu) - i kto jest
    bardziej wiarygodny, synus? Ja, ktory radze sobie i znam oba systemy
    czy Ty, ktory o windows wie tyle ze instalacja readera wymaga
    restartu?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 19:55
    Chcialem napisac ,ze to sie robi nudne , ale dziekuje za dalsza rozrywke :)

    >> Nawet gdybym lgal jak bura suka

    Co robisz nagminnie vide : Spadek popularnosci Firefoxa z 90%, platny linux ,
    dloogosc supportu LST Ubuntu , QT jako platna platforma itd itp

    to tylko przyklady ktore pamietam.


    > jestes oszustem, wiesz o tym, prawda?

    Nie :)

    >> Wydaje Ci sie albo nie uzywales XP. Wylacznie instalacje zmieniajace jadro
    systemu (niektore sterowniki i wirtualne urzadzenia, antywirusy itd.) wymagaja
    restartu.

    Smieszny jestes. To wytlumacz mi czemu M$ naciskal na producentow oprogramowania
    ,zeby zminimalizowali restart systemu (warunek dla certfikatu Vista)?

    Jak dzis pamietam , ze instalacja tunera TV wymagala 2-3 restartow. Sama
    instalacja XP wymagala 2-3 restartow. Uzywalem XP 4 lata i pamietam , ze byl to
    popularny koszmarek. Ale oczywiscie PiS wszystkiego sie wyprze :)

    >VMWare Player, ktory instaluje wirtualny
    > sterownik karty sieciowej, zaleca restart - ale jak go nie zrobisz,
    > komputer dalej dziala.

    Oszczerca , napewno nie trzeba restartowac. Zaraz Cie producent VMware poda do
    sadu :)

    > DirectX od paru ladnych lat tez nie.

    Cale szczescie pare ladnych lat nie uzywam. Mowimy o latach 2001-2005 ale
    podobno klamie jak mowie , ze trzeba restartowac Winde po instalacji DirectX :)

    > Jest roznica pomiedzy "nigdy nie restartowac" czego ja nigdy nie
    > powiedzialem a Twoim klamstwem ze "trzeba restartowac po kazdej
    > instalacji" - to nieprawda i tyle.

    Ok. Moze nie po kazdej. Po zmianie tapety tez nie trzeba bylo restartowac :) Ale
    byl to nagminny problem co zauwazyl sam M$ i czego odniesieniem sa warunki
    certyfikatu Visty.

    >> > Ale 2006 nie dziala i to jest informacja ktora mnie interesuje.
    > Jesli na stronie jest blad to nie jest to odrazu FUDem.

    Najpierw sweterki to pryszczate 16latki. Potem inzynierowie i naukowcy
    standaryzujacy ISO , a potem to uzytkownicy windowsa ktorzy maja problem z
    odpalaniem starszych aplikacji :)

    Strzez sie kretynofila , jutro i TY mozesz byc sweterkiem :)

    >> Pytales gdzie w tym FUD? A no w tym ze straszy sie klienta
    > nieprawdziwa informacja - a zdanie nie jest prawdziwe czyli jest
    > falszywe

    Kurcze naprawde nie chce sie czepiac ale zdanie jest prawdziwe w sensie logiki
    matematycznej.

    AutoCAD 2006 or earlier . Alternatywa wyrazen jest prawdziwa jesli choc jedno
    wyrazenie jest prawdziwe :)

    Ale powaznie. Powinienes napisac do kogos ,ze stronka klamie i powinni ja zaraz
    zamknac :) Co z tego ,ze to towarzystwo windowsowe probuje sobie nawzajem
    pomagac. Smierc im bo pisza nie wygodne rzeczy :)


    >> Nie. To kolejny blad w rozumowaniu. Nie dzialaja tylko i wylacznie
    > 16bitowe programy pisane pod DOS/Win3.11

    jak AutoCAD 2006 albo Macromedia Director MX 2004 ?

    >Wiekszosc z nich zostala poprawiona.

    Znow slowo klucz. Wiekszosc tzn jaki dokladnie procent? A co robia Ci
    ktorzy sa w mniejszosci?

    >> Gowno prawda. Nie "nie zauwazyles" tylko celowo pominales

    Ta ta tak sobie tlumacz. I dlatego odpisalem Ci pod watkiem w ktorym zobaczylem
    linka. Mhm zeby potem udawac ze nie widzialem choc na niego odpisalem . Powaznie
    jestes taki bystry?

    >> Po pierwsze, szanse na to sa znacznie mniejsze, bo zasadniczo windy
    sa ze soba zgodne binarnie - i 99% oprogramowania dziala "z marszu".

    *[citation needed]

    > Po drugie, jesli posiadasz zrodla programu sprzed 10 lat,
    > korzystajacego z win 32 API, mozesz go przekompilowac pod nowym
    > windows

    Ta jak mam zrodla AutoCAD 2006 to sobie je przekompiluje ... eee tylko hmm
    jakbys mogl mi podeslac linka do sourceforge'a bo nie moge znalesc ....

    >oparty jest na roznych bibliotekach, ktore nie sa standardem
    > linuksa, bo nie maja z jadrem nic wspolnego.

    czyli ... zeby skompilowac program potrzebuje posiadac zalezne biblioteki ?
    n..i..e..m..o..z..l..i..w..e


    > W wiekszosci wypadkow - wystarczy tester.

    do migracji w przypadku windowsa wystarcza tester , do migracji w Linuxie
    potrzeba wysoko wyszkolonych kosztownych specjalistow :)

    To tak apropos obiektywnosci :)

    > No to masz mylne wrazenie - bo ze Ty klamiesz to juz udowodnilismy.

    Znow Ci sie cos wydaje :)


    >> Tak, bo twierdziles (kolejne klamstwo) ze licencje EDU sa
    > TYLKO dla nauczycieli.

    Kolejne klamstwo poparte niezalezny zrodlem :) Ale ze mnie perfidny klamca :) No
    ale masz racje , myslalem , ze licencja przysluguje tylko nauczycielom. Ale na
    argument , ze to nie problem , ze w domu nie ma windowsa stwierdziles ,ze to nie
    problem bo szkola moze kupic dla ucznia . Ale jesli to znow kolejne moje
    klamstwo to slucham. Skad uczen wezmie windowsa.

    >> Po pierwsze, moze zrobic na pracowni, po lekcjach. Ja tak robilem na
    studiach, jesli nie bylo mnie stac na oprogramowanie.

    Po pierwsze podstawowka to nie studia i w wiekszosci szkol nie ma pracowni dla
    uczniow ogolno dostepnych. U mnie w liceum jeszcze pracownia byla dostepna tylko
    na dloogiej przerwie.

    > Po drugie, jesli ma komputer w domu i ma na nim windows,
    A jak nie ma?

    > Po trzecie, jesli ma w domu komputer z linuksem to moze skorzystac z
    openoffice. Ostatnio kiedy sprawdzalem, twierdziliscie ze oo jest
    zgodne z mso.

    Z ktora wersja M$0? Z plikem doc ktory nie jest standardem i mozna tylko sie
    domyslac jak renderuje sie w poszczegolnych wersjach ?

    Ja nigdy nie twierdzilem , ze sa kompatibilne. Co najwyzej twierdzilem , ze
    wedlug mnie w wiekszosci przypadkow OO jest wystarczajacym zamiennikiem.

    > Problem? Nie ma problemu.

    No chyba , ze uczen nie podpada pod zaden z 3 wyzszych przypadkow.


    > Oczywiscie - bo piszesz to wiedzac ze oprogramowanie pozornie darmowe jest
    cholernie kosztowne w implementacji i utrzymaniu (znasz casus Monachium,
    prawda?). Ergo - sugerujesz zamiane oprogramowania na ktorym nie zarabiasz
    (oprogramowania MS) na oprogramowanie na ktorym potencjalnie mozesz zarobic
    (jako konsultant od FOSS).

    Buahahah to jest dowod ?:) Potencjalnie moge zarobic ?:) casus Monachium ktore
    utrzymuje , ze projekt jest oplacalny vs Twoje wyliczenia (raz 2mln , raz 43.
    Raz koszt zostania przy M$ zero , raz 24mln). Plus pomijasz inne przypadki na
    swiecie jak zandarmerie Francuska , Google itp :) Cholernie kosztowne darmowe
    licencje ? :)

    Ok nakryles mnie . Tak wogle to planowalem otworzyc stragan i rozdawac plytki z
    darmowym oprogramowaniem i chcialem na tym zarobic miliony :) Znow mnie
    przejzales :)


    >i kto jest bardziej wiarygodny, synus?

    Nie no Ty. Przeciez napisales ,ze jestem zlodziejem. To automatycznie czyni Cie
    berdziej wiarygodnym. Wogle dziwie sie ze nie dodales , ze jestem kretynem ,
    albo naprawde kretynem wtedy to juz wogle bylbys super mega wiarygodny :)


    >Ja, ktory radze sobie i znam oba systemy

    Powaznie? A udalo Ci sie juz zainstalowac Ubuntu? Bo co pol roku instalujesz
    nowe i zawsze Ci sie nie udaje :)

    >czy Ty, ktory o windows wie tyle ze instalacja readera wymaga
    > restartu?

    Pomijasz chetnie fakt o ktorym Ci wspominalem pare razy , ze ja korzystalem z
    win95, win98 , win2000 , winXP , win2003 a do tego mam jakis gowniany certyfikat
    administracji win2003 sygnowany przez .... uwaga uwaga ... M$ :)

    Masz racje wogle tego systemu nie znam. Widzialem tylko w telewizji :)







  • kretynofil 17.06.10, 10:26
    > Co robisz nagminnie vide : Spadek popularnosci Firefoxa z 90%,
    platny linux , dloogosc supportu LST Ubuntu , QT jako platna
    platforma itd itp

    Nie firefoxa tylko netscape. Support do linuksa i niektore
    dystrybucje sa platne. Support LTS dla Ubuntu to gwarantowane 18
    miesiecy. QT bylo platne:

    en.wikipedia.org/wiki/Qt
    The first two versions of Qt had only two flavors: Qt/X11 for Unix
    and Qt/Windows for Windows. The Windows platform was only available
    under a proprietary license, which meant free/open source
    applications written in Qt for X11 could not be ported to Windows
    without purchasing the proprietary edition. At the end of 2001,
    Trolltech released Qt 3.0, which added support for Mac OS X. The Mac
    OS X support was available only in the proprietary license until June
    2003, when Trolltech released Qt 3.2 with Mac OS X support available
    under the GPL.


    Naprawde myslisz ze znudzi mi sie punktowanie Twoich klamstw?

    > Smieszny jestes. To wytlumacz mi czemu M$ naciskal na producentow
    oprogramowania ,zeby zminimalizowali restart systemu (warunek dla
    certfikatu Vista)?

    Z prostego powodu: producenci oprogramowania przenosili do aplikacji
    pod NT nawyki z Win95/98 (juz o tym wspominalem) - czyli nie
    uwzgledniali nastepujacych aspektow:
    - uzytkownik moze nie korzystac z konta administratora,
    - oprogramowanie moze korzystac z uslug systemowych (nie jadra),
    ktore mozna zrestartowac bez restartu komputera,
    - oprogramowanie powinno korzystac z informacji o dostepnych
    funkcjach systemowych, nie wersji systemu.

    To wszystko jest w dokumencie ktory podlinkowales.

    A wielu tworcow oprogramowania dalej zakladalo ze uzytkownik ma prawa
    admina, wymuszalo restart pod koniec instalacji, mimo iz nie byl
    konieczny itd.

    I wlasnie dlatego MS sie zezlil i zaczal wymuszac na tworcach
    oprogramowania przestrzeganie regul opisanych w tym dokumencie - bo
    przez ich glupote cierpial wizerunek ich systemu operacyjnego. Te
    ciagle restarty byly irytujace, zwlaszcza ze wcale nie byly do
    niczego konieczne.

    Co w tym zbyt skomplikowanego dla Ciebie?

    > Mowimy o latach 2001-2005 ale podobno klamie jak mowie , ze trzeba
    restartowac Winde po instalacji DirectX :)

    A moze o latach 1995-1999? A moze w ogole Ci sie przysnilo?

    Pie*dolisz jak potluczony...

    > AutoCAD 2006 or earlier . Alternatywa wyrazen jest prawdziwa jesli
    choc jedno wyrazenie jest prawdziwe :)

    Nie, jesli przed calym zdaniem jest negacja (nie dziala).
    Zdanie oznacza nie dzialaja wersje 2006 i nie dzialaja wersje
    wczesniejsze
    .

    Pala z logiki. Ze znajomosci systemow operacyjnych tez.

    > jak AutoCAD 2006 albo Macromedia Director MX 2004 ?

    MX 2004 zostal uaktualniony.

    > Znow slowo klucz. Wiekszosc tzn jaki dokladnie procent? A co
    robia Ci ktorzy sa w mniejszosci?

    Juz Ci odpowiedzialem na to pytanie. Wymieniaja oprogramowanie albo
    decyduja sie na prace w srodowisku bez supportu.

    > Ta jak mam zrodla AutoCAD 2006 to sobie je przekompiluje ...

    Wybacz, glupku, ale dostepnosc zrodel jest warunkiem koniecznym w
    wypadku oprogramowania linuksowego. Tam nawet pomiedzy dwiema
    instalacjami tej samej dystrybucji w tej samej wersji czesto nie da
    sie przeniesc binarek, jesli w jednej zostaly zainstalowane inne
    wersje bibliotek. Stad, synku, schemat "./configure; make; make
    install".

    Skoro zakladasz ze dla oprogramowania uruchamianego pod linuksem
    zawsze sa zrodla, to tak samo mam prawo zalozyc ze do dowolnego
    programu pod windows dostepne sa zrodla.

    > czyli ... zeby skompilowac program potrzebuje posiadac zalezne
    biblioteki ?

    Brawo, zaczynasz rozumiec. To teraz sie skup - win32api jest
    kompletnym API do tworzenia programow pod windows, korzystajacych z
    graficznego GUI, dzwieku itd.

    A pod linuksem? Jest jedna biblioteka, ktora sie nie zmienia, ktora
    jest taka sama w kazdej wersji, ktora wystarcza do tworzenia
    desktopowych aplikacji? (Chcialbym Ci zwrocic uwage ze nigdy
    nie kwestionowalem linuksa jako serwera - tam masz POSIX i jedziesz -
    moje uwagi to wylacznie desktop).

    Nie, nie ma. I wlasnie w tym rzecz - ze dlatego wlasnie linux na
    desktopie to studnia bez dna jesli chodzi o koszty, i prawdopodobnie
    wlasnie dlatego w Monachium sa opoznienia i dodatkowe koszta...

    > do migracji w przypadku windowsa wystarcza tester , do migracji w
    Linuxie potrzeba wysoko wyszkolonych kosztownych specjalistow :)

    No, dokladnie. U mojego klienta migracja z Solaris 8 do 10 kosztowala
    kilkanascie milionow euro (ze wzgledu na konieczne zmiany kodu),
    migracja z xp do visty - ulamek tej kwoty (tyle ile kosztowalo
    przetestowanie aplikacji). Tak to wlasnie dziala, sweterek.

    > Kolejne klamstwo poparte niezalezny zrodlem :)

    Szkoda ze nie sprawdziles tego zrodla. W Polsce nie istnieje firma
    Seven ktora bylaby AER-em (Authorised Educational Reseller) - wiec
    zrodlo na ktore sie powolales jest tyle warte co baba w maglu.

    Jak mi nie wierzysz - na stronach ktore juz linkowalem jest
    wyszukiwarka AERow po nazwie firmy i kraju. W PL jest tylko Seven
    Dots Sp. z o.o. i dziala w zupelnie innym wojewodztwie...

    > Po pierwsze podstawowka to nie studia i w wiekszosci szkol nie ma
    pracowni dla uczniow ogolno dostepnych.

    Kolejne klamstwo.

    > A jak nie ma?

    To mu szkola moze kupic za 14PLN. Naprawde jestes taki glupi czy
    tylko udajesz?

    > Z ktora wersja M$0?

    A to ja pisze ze OO zastepuje MSO? Sorry, synek, w tym samym watku
    twierdziles ze spokojnie mozna MSO zastapic OO a teraz sie
    wycofujesz...

    > Buahahah to jest dowod ?:) Potencjalnie moge zarobic ?:) casus
    Monachium ktore utrzymuje , ze projekt jest oplacalny

    Utrzymuje tak glowny beneficjent tego projektu. To sie nazywa
    wiarygodne zrodlo ;)

    > Plus pomijasz inne przypadki na swiecie jak zandarmerie Francuska ,
    Google itp :)

    A masz dostep do Business Case z Francji czy Google? Masz podane
    koszta i zyski? Bo poki nie masz to gadaj zdrow o oplacalnosci
    migracji...

    > Powaznie? A udalo Ci sie juz zainstalowac Ubuntu? Bo co pol roku
    instalujesz nowe i zawsze Ci sie nie udaje :)

    A z czego Ci wyszlo ze mi sie nie udaje? Udaje mi sie tylko smiesza
    mnie glupoty w wersji desktopowej (jak 380% postepu instalacji czy
    piec restartow po instalacji). Serwera linuksowego uzywam na co
    dzien...

    > Pomijasz chetnie fakt o ktorym Ci wspominalem pare razy , ze ja
    korzystalem z win95, win98 , win2000 , winXP , win2003

    Korzystac moze korzystales - ale kompletnie nie znasz i nie rozumiesz
    tych systemow... I dziwie sie ze dali Ci certyfikat jesli nie
    rozumiesz o co chodzi z restartem XP i czemu w XP nie jest
    konieczny...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 16:38
    A ja mam taką dystrybucję: "WinXp", która ponoć jest jeszcze wspierana. Mogę się dowiedzieć jak ją zainstalować na HP Compaq Presario C771US tak żeby wszystko działało? Od trzech miesięcy pytam wszystkich znawców Windowsa i nadal nie mam odpowiedzi :)
  • kretynofil 16.06.10, 16:51
    Domyslam sie ze chodzi o sterowniki do kontrolera dysku twardego, to
    mozesz je pobrac tutaj:

    gochinboy.wordpress.com/2008/11/16/hp-compaq-presario-c771us-c700-series-drivers-winxp-32-bit/


    Generalnie, jesli masz problem ze sprzetem zakupionym od producenta
    takiego jak HP, to proponuje udac sie do niego po support.

    Co do samej instalacji - sterowniki moga byc pociagniete ze stacji
    dyskietek lub dysku USB (ale tej drugiej opcji nigdy nie testowalem)
    lub dodane poprzez slipstreaming do instalatora XP.

    I ktora wersja XP to jest? Wydanie/SP? I na czym sam problem polega?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 17:05
    Problem polega np na tym, że np karta dźwiękowa nie daje dźwięku. Cóż... producent nie przewidział sterowników do wciąż wspieranego systemu. Po dłuugich bojach udało się część sterowników do visty uruchomić pod XP. Natomiast karta dźwiękowa... Windows twierdzi, że wszystko gra, a ona nie gra :) Dokładnie, to raz wydobyła z siebie brzęczące dźwięki. Będę dozgonnie wdzięczny za jakieś sugestie.
  • kretynofil 16.06.10, 17:30
    Pytanie jest takie - czy robiles to co jest napisane w tamtym linku?

    - Unzip to a folder.
    - From Device Manager,right click “Audio Device on HD”,choose Update
    driver,
    - No to connect,
    - Install from a list or specific location,
    - Select Don’t Search, I will choose the driver to install,
    - For the Hardware Type select ‘Show All Devices’
    - Remove the check from “Show Compatible Hardware” and click on “Have
    Disk”.
    - Next…browse to the unzipped folder and choose the “WiSVHe5.inf”.
    - Ignore XP when it complains.
    - Reboot.


    Bo jesli tego nie zrobiles to moze warto sprobowac? Z komentarzy
    wynika ze to dziala, chociaz jeden czlowiek sie poskarzyl na brak
    dzwieku i dostal ten link:

    www.divxturka.net/all-other-requests/201523-hp-compaq-presario-c771us-c700-series-drivers-winxp.html#post575204


    Moze ktores z tych zadziala?

    Oczywiscie, jak rozumiem, wykluczyles awarie samej karty dzwiekowej?
    W sensie: dziala pod jakims linuksem, inna wersja windows?

    To sa tylko sugestie - bo sam nie mam takiego sprzetu, nie moge
    sprawdzic.

    A - i jeszcze jedno. Jest taka strona, laptopvideo2go, gdzie mozna
    dostac zaktualizowane sterowniki nvidii do kart embedded - a caly
    trick polega na modyfikacji pliku INF tak aby posiadana karta
    graficzna zostala rozpoznana przez instalator.

    Procedura jest nastepujaca - bierzesz sterownik ktory sie instaluje
    (z linkow ktore podalem), wyciagasz z pliku INF sekcje poswiecona
    karcie dzwiekowej ktora posiadasz (albo ktora rozpoznaje instalator),
    sciagasz najnowsza wersje sterownika dla chipsetu karty dzwiekowej
    Twojego producenta (na przyklad Realtek albo Marvel) i sprawdzasz
    plik INF. Jesli nie ma w nim sekcji odpowiadajacej Twojej karcie to
    dokladasz ja (uwazajac zeby nie "rozjechac" ukladu pliku, w sensie
    zeby nie pomieszac innych sekcji) i tak spreparowany sterownik
    probujesz zainstalowac.

    To powinno zadzialac.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 17:44
    Znalazłem w internecie kilka sugestii co do sposobu instalacji, ale niestety
    żadna nie zadziałała... Sprawdzę Twoją, bo tej nie znalazłem wcześniej. Karta
    jest sprawna, sprawdziłem pod Ubuntu Live i nie było żadnych problemów.
    W każdym razie dzięki za radę. Od trzech miesięcy pierwsza konkretna odpowiedź.
    A jeszcze w kwestii dyskusji, którą prowadzisz: U mnie linux doskonale spisuje
    się w edukacji (szkoła podstawowa i gimnazjum), tle że ja jestem informatykiem
    (specjalizującym się w linuxach), który został belfrem a nie belfrem, któremu
    kazali uczyć informatyki :)
  • truten.zenobi 15.06.10, 10:38
    > Ok, dla fanatykow jest radocha ze MS zbankrutuje

    nie! a przynajmniej jeśli o mnie chodzi to nie mam takiej radochy.
    nie wierze w cuda a więc kazdy jakoś musi zarabiać, a płatne
    oprogramowanie jest jedną z form pozyskiwania kasy na jego produkcję.

    mnie bardziej rajcuje to że tworzy się konkurencja i mam nadzieję że
    wymusi na m$ zaprzestania nadużywania pozycji monopolisty.
    wymusi lepszą jakość produktów lepszy serwis, i niższą cenę...


    --
    chcesz by parlamentarzyści wzięli się w końcu do roboty?
    to ich nie wybieraj!
  • Gość: tester IP: *.nsn.uu3.net 15.06.10, 10:47
    > Problem pojawia sie w momencie pokazywania pakietu biurowego - bo
    > jesli spedzisz dziesiec godzin na nauce OO to dla wiekszosci
    > dzieciakow ta wiedza jest kompletnie nieprzydatna bo w pracy beda
    na
    > 99% uzywac MSO.

    A czemu? Przecież mogą sobie ściagnąć i dalej korzystać z OO. A po
    drugie? Myślisz, że na OO nie ma akapitów, formatów, wcięć czy
    schowka?

    Są pewne ogólne zasady formatowania dokumentów i są one niezależne od
    edytora tekstów. A Word to jest gó... i męczarnia przy pisaniu
    dokumentów - szczególnie pisząc coś w wiele osób.
  • franek.h 15.06.10, 11:01
    Chłopie! Te dzieci są w podstawówce! Potrafisz przewidzieć rozwój
    oprogramowania i technologii za 15 lat, kiedy te dzieci będą
    zaczynały pracę? Przypomnij sobie, jak wyglądał Excel 15 lat temu i
    teraz, z tymi porąbanymi wstążkami. Jak wyglądał Windows 3.11 do
    siódemki i do czego teraz jest potrzebna szczegółowa wiedza, jak się
    go obsługuje "3.11". Przypomnij sobie, czym my podniecaliśmy się w
    podstawówce: Commodore 64 czy Atari 800XL i wojny zwolenników
    jednych z drugimi. I akademickie dyskusje, czy wybór Elwro 800
    Junior na komputer szkolny to dobry pomysł czy nie, bo czego dzieci
    się nauczą. A (my) dzieci się nauczyły i teraz nie mają problemów z
    informatyką. Linux do nauki jest jak najbardziej dobry. A całe te
    gadanie o lepszości windy nad linuksem jest o kant d... rozbić.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:24
    założyłbym się, nawet o jakiegoś mało używanego palca, że rozwój aż tak szybko nie pójdzie po raz kolejny. ale argument dobrze obrazujący twój tok myślenia
  • kretynofil 15.06.10, 11:40
    W sensie - kolejny skok technologiczny to "Spacer w chmurach" i kto
    wie, czy tutaj Google nie zamiesza w segmencie konsumenckim ze swoim
    Chromium.

    Problem w tym ze dla freetardow Chromium to zlo i niedobro, masonstwo
    i szpiegostwo - wiec bym sie nie zdziwil jakby doszlo do kolejnej
    schizmy w kosciele najswietszego pingwina ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:58
    ło jezus! na bazie linuxa? nie może być!

    pozatym jest jakaś zestripowana wersja (tylko Chrome'a) tak że nie "szpieguje" - pewnie pojawi się też taki Chromium :)

    a na myśli miałem tak szybki rozwój technologii i ich dostępności - jestem niemalże pewien, że przez dość długi czas (do wynalezienia interfejsu neurologicznego) obsługa komputerów będzie wyglądać tak jak teraz i używane będą do mniej więcej tego co teraz. chodzi o skok od używania Atari raz w tygodniu do grania, do używania komputerów do sterowania wtryskiem, planowania drogi do domu, umawiania się ze znajomymi, sterowania linią produkcyjną a w końcu, w przypadku Koreańczyków (i nie tylko) do samej zabawy
  • kretynofil 15.06.10, 12:31
    > ło jezus! na bazie linuxa? nie może być!

    I tak jestem pod wrazeniem ze mowisz o "na bazie linuksa" a nie, jak
    wiekszosc pryszczy - "linux". Ale do meritum: Google to rozsadna
    firma i poradza sobie z linuksem, wywalajac z niego wiekszosc smieci.
    Mam telefon z Androidem, tez to niby linux - a wiekszosc linuksowych
    absurdow go nie dotyczy. Nie mam dziesieciu managerow okienek do
    wyboru, nie moge sie sshowac do shella, ale tez nie musze go uzywac
    zeby odtworzyc dzwiek z jakiejs aplikacji.

    Tak samo bedzie z Chromium.

    A jak sweterki beda probowaly forkowac wersje bez "szpiegowania" to z
    ich wersjami bedzie jak dzisiaj z forkami Chrome - duzo halasu o
    nic...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: euribor IP: 83.151.114.* 15.06.10, 13:04
    Hehe, tak sie sklada ze w Googlu wszyscy sa na goobuntu. System operacyjny ma
    coraz mniejsze znaczenie (o ile nie potrzebujesz excela - ale moze to tez sie
    zmieni w przyszlosci). Wszystkie te dyskusje ze sweterkami (??) sprawily ze
    zrownales do ich poziomu, Kretynofil.
  • kretynofil 15.06.10, 13:20
    Po pierwsze, to nie doczytales newsa do konca. Windows zostal
    usuniety tylko z desktopow (laptopy sprzedawcow nadal korzystaja z
    win), po drugie pracownicy maja wybor - moga korzystac z linuksa lub
    osx.

    A po trzecie - i to jest najwazniejsze - to ze w firmach dzialajacych
    calkowicie w IT (a taka niewatpliwie jest google) mozna sobie
    pozwolic na linux-only. Sprobuj to zrobic gdziekolwiek indziej -
    utrzymujac koszty na rozsadnym poziomie. I pamietajac ze czas
    spedzony nad komputerem tez kosztuje...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: euribor IP: 83.151.114.* 15.06.10, 13:40
    Po pierwsze nie czerpie swojej wiedzy o swiecie z newsow. Po drugie
    (przynajmniej za moich czasow) zajecia z informatyki oznaczaly nauke
    programowania. Na linuksie co prawda nie odpalisz visual studio, ale wszystko
    inne narzedzia sa takie same albo wrecz lepsze.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 13:48
    za moich czasów też. tylko to błąd, że się tak wyrażę, semantyczny.

    informatyka wogóle nie wymaga komputerów, a programowanie jest jej wąską dziedziną (no dobra, nie taką wąską, ale jedną z wielu)
  • Gość: euribor IP: 83.151.114.* 15.06.10, 17:06
    Tak czy siak - uczyc na informatyce pakietu ms office? - brzmi jak najnudniejsze
    zajecia na swiecie... moze jeszcze nauka kserowania papierow i parzenia kawy?
    Chyba bardziej nadaje sie na kursy doksztalcajace dla bezrobotnych.
  • eustachy.s 15.06.10, 11:15
    @Kretynofil wszystko fajnie, ładnie, pięknie ale jest kilka ale.
    Szkoła ma uczyć obsługi systemu operacyjnego i pakietu biurowego, a nie obsługi
    Windows i MS Office.
    A teraz wracając do TCO, wprzypadku Linuxa w szkole wystarczy jedna osoba do
    obsługi, te systemy nie muszą mieć dostępności 99.99%.
    Odpadają koszty licencji Windows, licencji MS Office, licencji na program typu
    internet security, licencji na serwer windows z jednoczesnym dostępem dla około
    30 użytkowników.
    Ponadto odpadając koszty wymiany sprzętu, bo jednak linux działa dobrze na dość
    słabych maszynach, na dodatek można ze zwykłych PC stworzyć terminale bezdyskowe
    co powoduje że nie musimy kupować np 30 dysków twardych i kilkudziesięciu GB
    ramu bo jeden serwer z kilkurdzeniowym procesorem i 4 GB ramu jest wstanie obsłużyć
    40 bezdyskowych terminali klienckich (przetestowane).
    Dodam jeszcze jedną rzecz, jeśli chodzi o MS i ich technologie jest jesteś
    zaślepiony i tryskasz jadem w swoich wypowiedziach.
    --
    "Chciałbym być tak bogaty by cieszyć się z wygrania sąsiada w Lotto przy kumulacji."
  • kretynofil 15.06.10, 11:24
    > A teraz wracając do TCO, wprzypadku Linuxa w szkole wystarczy jedna
    osoba do obsługi, te systemy nie muszą mieć dostępności 99.99%.

    Jak juz wszystko postawione i skonfigurowane, owszem. Rzecz w tym ze
    przeskoczyles calkiem kosztowny etap konfiguracji i migracji.

    Jak zwykle zreszta ;)

    > Odpadają koszty licencji Windows, licencji MS Office, licencji na
    program typu internet security, licencji na serwer windows z
    jednoczesnym dostępem dla około 30 użytkowników.

    W wariancie "MS" tez odpadaja, bo nikt normalny nie kupuje wersji
    komercyjnych - a cenniki dla instytucji edukacyjnych wygladaja
    "nieco" inaczej. Co oczywiscie dla freetardow tez jest argumentem
    przeciwko MS ;)

    > Ponadto odpadając koszty wymiany sprzętu (...)

    Alez przeciez nikt nie mowi zeby instalowac sieben i office 2010. Do
    instalacji XP wystarczy de facto pendrive - a sam serwer tez nie musi
    byc mocniejszy...

    Natomiast zgadzam sie ze wielka zaleta linuksa sa cienkie terminale -
    rzecz w tym ze to co dzisiaj rozumiesz jako cienki terminal to 10 lat
    temu byla "wydajna stacja robocza" na ktorej XP dziala jak zloto.

    > Dodam jeszcze jedną rzecz, jeśli chodzi o MS i ich technologie jest
    jesteś zaślepiony i tryskasz jadem w swoich wypowiedziach.

    Nie, nie jestem zaslepiony. Po prostu uwazam ze nie mozna wybierac
    mlotka na podstawie ilosci kapliczek w lesie z ktorego pochodzi
    drzewo z ktorego wyciosano trzonek. Tak samo nie mozna wybierac
    systemu operacyjnego w szkolach na podstawie tego co twierdzi banda
    zaslepionych ignorantow, dla ktorych (cytat z tego watku, autorstwa
    uzytkownika linuksa od 15 lat) "w windows uzytkownik jest
    superuserem"...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Snack IP: 212.44.18.* 17.06.10, 21:11
    Cienkie terminale - Windows Multipoint Server:
    www.microsoft.com/uk/windows/multipoint/default.aspx
  • kretynofil 18.06.10, 09:23
    Nie wiedzialem o czyms takim!

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:26
    > Dodam jeszcze jedną rzecz, jeśli chodzi o MS i ich technologie jest jesteś
    > zaślepiony i tryskasz jadem w swoich wypowiedziach.

    też tak myślę, ale on chyba czuję się w obowiązku bronić czci windy przed "pryszczami i swetrami" (którzy, fakt, bezmyślnie pieprzą bzdury często pod takimi artykułami - ale tutaj ich jakoś mało)
  • kretynofil 15.06.10, 12:34
    ..."czci" windy, bo tak windzie potrzebny obronca jak papiezowi
    penis.

    Chodzi po prostu o obalanie kretynskich mitow.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 13:46
    > Chodzi po prostu o obalanie kretynskich mitow.

    jakich konkretnie ? "kto nam baby gwałci ?"
  • kretynofil 15.06.10, 14:11
    ...chodzi o mity "Windows jest niestabilny", "Linux jest odporny na
    wirusy", "Windows jest niebezpieczny", "Linux jest darmo", "Windows
    jest drogi", "Standard ODT jest bardziej otwarty od DOCX" itd.

    To sa wszystko bzdury. I z tym sie kloce ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 14:40
    yhm. no jak tylko te wymieniasz, to się zgodzę - zabobony.

    bo po twojej postawie i zacietrzewieniu (i w zasadzie braku wypowiedzenia jakiegokolwiek pozytywnego słowa o LX) miałem wrażenie że uważasz że LX jest w każdym zastosowaniu gorszy niż windows.

    ale rozumiem - taki masz charakter, że zwracając komuś uwagę "że jego poglądy odbiegają trochę od rzeczywistości" musisz go zwyzywać od pryszczy oraz szyli w swetrach, taki styl - mi nie przeszkadza, tobie dostarcza rozrywki, więc się dogadujemy. ale z innymi - to tylko chcesz się powyzywać? bo nie widzę u ciebie chęci nawiązania porozumienia...
  • kretynofil 15.06.10, 15:49
    Pracuje u klienta, coraz wiecej z Hindusami. I mam takie dni, ze
    kompletnie nie mam co robic bo im odpowiedz na pytanie "ok, but how
    to escape escape character" potrafi zajac tydzien.

    I nie, wcale nie uwazam ze LX jest gorszy od windows. Po prostu
    uwazam ze to co sie o nim gada na forach (zwlaszcza sweterkowych) to
    kosmiczne brednie. To ciekawy system akademicki, dla pasjonatow, z
    ciekawa historia i masa fajnych zastosowan.

    Niestety od jakiegos czasu banda fanatykow probuje zrealizowac mit
    "desktopa linuksowego" i najgorzej na tym sam linux wychodzi - bo z
    fajnego systemu zrobilo sie bloatware a windows w tym czasie
    przeszedl na jadro NT, uporzadkowano jego kod, zorganizowano
    zabezpieczenia - i stala sie rzecz 10 lat temu niewyobrazalna -
    windows jest stabilnym, spojnym i bezpiecznym srodowiskiem
    uruchomieniowym.

    A na marginesie: gdyby w czasach Win98 ktos zapytal co jest bardziej
    prawdopodobne - ze linux dorobi sie funkcjonalnego i przyjaznego
    desktopu czy ze windows dorobi sie stabilnego, przemyslanego jadra,
    zabezpieczen, bebechow - to co bys wybral?

    To tak gwoli refleksji.

    A ja linuksa uzywam, rozwiazania FOSS implementuje u klienta i
    zalecam je przy kazdej okazji - i to dziala, ale wlasnie dlatego ze
    nie latam jak fanatyk z pecherzem i nie pie*dole od rzeczy o
    "zamknietych standardach i vendor lock-in", tylko zwyczajnie licze
    koszta i pokazuje realne zyski ;)

    Na marginesie: jakis czas temu musialem napisac jakis drobiazg,
    wystawic interfejs SOAP dla aplikacji IVR i klient sobie zazyczyl (w
    ramach sweterkowej propagandy) Axis2 - bo FOSS, bo sratatata.

    Ja sie klocilem ze skoro i tak ma to chodzic pod WebLogic, to moze
    warto skorzystac z JAX-WS 2.0 (zaimplementowanym w WL, jeszcze zanim
    stalo sie oficjalnym standardem) - ale nie, Axis i Axis - bo Sun
    linkuje do tego jako do referencyjnej implementacji Web Services.

    Dzisiaj, pol roku pozniej, JAX-WS 2.0 juz jest standardem, WebLogic
    jest z nim zgodny, a Sun juz do Axis2 nie linkuje, bo linkuje do
    wlasnego Metro.

    A argumentem bylo to, ze jak skorzystamy z JAX-WS to bedzie vendor
    lock-in, a Axis2, jako implementacja referencyjna, bedzie zawsze
    dostepny i rozwijany.

    I dupa.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: bg IP: 156.17.38.* 15.06.10, 13:11
    Moje dziecko (7 lat) w domu używa wyłącznie Linuksa. Jak jedzie do babci - siada
    przy Windowsie. I możesz mi wierzyc lub nie - jemu nie robi to żadnej różnicy.
    Interfejsy użytkownika w obu systemach są do siebie wystarczająco podobne. Inna
    sprawa - dzieci które teraz chodzą do szkoły podstawowej na rynek pracy trafią
    dopiero za kilka (a większość pewnie kilkanaście) lat. Jaką to mieliśmy wersję
    Worda 15 lat temu ? Na ile wiedza dotycząca używania Worda 2.0 może się dzisiaj
    przydać ? Interfejs się zmienił, ale mechanizmy nie - mamy dokument, mamy
    czcionki, style itp. Dzieci muszą się uczyc mechanizmu i zasad jego stosowania,
    a nie ślepego klikania w ikonki.


  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 14:19
    ten sam efekt zaobserwowałem instalując u ojca na laptoku srubuntu - nagle pojął co to jest plik, co to jest program, i zrozumiał różnicę pomiędzy przeglądarką a wyszukiwarką.

    a jak mu tłumaczyłem, tak jak normalnemu człowiekowi - machając rękami - nie rozumiał :)
  • Gość: baje baje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 13:23
    zanim dzieci ze szkol pojda do pracy, to pewnie i windows zmieni sie ze 2-3
    razy. czyli wg twojej teorii i tak nie beda mogly sie znalezc w pracy, bo
    pracuja na innej, nowszej wersji systemu.
    generalnie bzdura i tyle. bardzo dobrze, ze dzieki takim inicjatywom po pierwsze
    beda oszczednosci, po drugie zdobeda swiadomosc, ze sa na swiecie inne systemy
    niz jedynie sluszny linux, a po trzecie moze spowoduje to, ze koncerny typu ms
    zejda z chmur na ziemie i beda dokladniej (lepiej) dopasowywac ceny swych
    produktow.
  • kretynofil 15.06.10, 13:36
    > po drugie zdobeda swiadomosc, ze sa na swiecie inne systemy niz
    jedynie sluszny linux

    Hihihihi - freudowska pomylka ;)

    > bardzo dobrze, ze dzieki takim inicjatywom po pierwsze beda
    oszczednosci

    Ja rozumiem, ze jak sie jest sweterkiem i mastahem to mozna pieprzyc
    od rzeczy i i tak ma sie zawsze racje - ale do ku*wy nedzy, ile razy
    mozna powtarzac? Szkoly nie placa "sklepowych" cen za oprogramowanie,
    do tego sa specjalne edycje edukacyjne, to kosztuje grosze.

    No ile razy mozna to powtarzac?????!!!!!

    I gowno bedzie a nie oszczednosci, bo szkolenie pracownikow nie jest
    darmowe...

    > a po trzecie moze spowoduje to, ze koncerny typu ms zejda z chmur
    na ziemie i beda dokladniej (lepiej) dopasowywac ceny swych
    produktow.

    Dziecko. Ja wiem ze na stadionie jest taniej. Ale MS, w odroznieniu
    od pana ze stadionu, musi zatrudniac pracownikow i musi ten system
    napisac. I Windows nigdy nie bedzie kosztowal tyle co nosnik.

    A ceny sie zmieniaja - MSO dla uzytkownikow domowych kosztuje
    dwiescie piecdziesiat zlotych, to naprawde nie jest duzo. Ceny
    spadaja...

    Dwanascie lat temu jak kupowalem pudelkowego windows zaplacilem ponad
    tysiac zlotych. Ostatnio kupowalem pudelkowego sieben ultimate i tez
    zaplacilem tysiac zlotych (niecaly). Tylko ze po uwzglednieniu
    inflacji - to wychodzi jakies 50% taniej...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 16.06.10, 08:36
    Owe "wyszukiwanie informacji" to nie "pierdółka", tylko jedna z istot
    informatyki - która (jak nazwa wskazuje) jest nauką o przetwarzaniu informacji.
    Fajnie by było, gdyby dzieciaki wychodziły ze szkoły z umiejętnością sprawnego
    wyszukiwania, oceny i selekcji informacji z tego ich natłoku, który co dzień
    wpycha im się do głów. Wg mnie to jest właśnie zadanie informatyki w szkołach.
    Mnie w podstawówce uczono programowania w Pascalu, a w liceum obsług dBase'a i
    to jest dopiero zbrodnia. Efekt jest taki, że dla dzieciarni komputer służy
    tylko do gier GG/N-K, bo pozostałe znane im, przedstawione w szokle zastosowania
    są kompletnie niezrozumiałe i nudne.

    > Ciebie wine się nie nadaje do niczego). Wiesz czego uczą się dzieciaki w
    > podstawówce? Obsługi myszki, podstawowych programów, rysowania, wyszukiwania
    > informacji itp pierdółek - do tego można wykorzystać linuksa, jest openoffice,
    > itd. W liceum dochodzi programowanie - no z tym pod linuchem też chyba nie ma
    > problemów, prawda? Przecież tu nie chodzi o nauczenie się jednego jedynego
    > windowsa, tylko zdobycie ogólnej wiedzy informatycznej.
  • truten.zenobi 15.06.10, 10:13
    jeśli nauczysz się obsługiwać excela to i z innymi arkuszami
    kalkulacyjnymi nie powinieneś mieć problemu... (no może poza kwestią
    przyzwyczajeń)
    tak więc uczyć można na dowolnym produkcie bo zasady działąnia
    oprogramowania tej samej klasy są zbliżone, różnia sie
    tylko "troche" interface'm... a to z kolei nie ma większego
    znaczenia bo produkty na których teraz się dzieciaki uczą i te na
    których będą pracowac będą się pewnie znacznei różnić (porównaj M$
    office 95 i 2007)

    za to nie masz pewności na czym będziesz pracoiwał w kolejnej firmie
    i ważniejsza jest elastycznośc niż dogłebna znajomośc jednego
    produktu (oczywiście w specyficznych sytuacjach moga być wyjątki od
    tego co napisałem!)

    myślę że nie doceniasz też skali wykorzystania OO. chodzi mi głownie
    o małe firmy. w ostatnich latach zauważyłem że coraz więcej z nich
    przechodzi na to oprogramowanie. (oceniam po firmach z którymi w
    jakikolwiek sposób mam kontakt - a jest ich trochę..)
    --
    chcesz by parlamentarzyści wzięli się w końcu do roboty?
    to ich nie wybieraj!
  • kretynofil 15.06.10, 10:27
    > myślę że nie doceniasz też skali wykorzystania OO. chodzi mi
    głownie o małe firmy. w ostatnich latach zauważyłem że coraz więcej z
    nich przechodzi na to oprogramowanie. (oceniam po firmach z którymi w
    jakikolwiek sposób mam kontakt - a jest ich trochę..)

    Wierze na slowo (powaznie, nie nabijam sie!) - i jesli tak
    rzeczywiscie jest to dobrze. Moze cos sie zmieni, moze swiadomosc IT
    wzrosnie. Problem w tym ze nie wiem czy wiesz, ale OO czekaja dwa
    powazne problemy:
    - odplyw programistow (w zeszlym roku w krytycznym momencie
    pracowaly nad nim cztery osoby!),
    - brak planu na przyszlosc - planowane zmiany w nastepnym wydaniu to
    wstazki na ktore tak wszyscy najezdzali w MSO 2007 (a ktore moim
    zdaniem sa genialne bo wizualizuja rozne aspekty poprawnego
    formatowania dokumentow i zachecaja do tego). Jak w OO pojawia sie
    wstazki - mozesz sie spodziewac spadku popularnosci...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 10:44
    akurat OO to tyopwy enterprise, który nie miałby prawa na normalnym darmowym rynku powstać - jest to udostępniony za darmo StarOffice SUNa

    prędzej, czy później padnie - może jakaś grupa jakichś zapaleńców to wskrzesi jakimś pomysłem na zarabianie pieniędzy, ale bez kapusty OO nie przetrwa (IMHO)
  • truten.zenobi 15.06.10, 10:55
    > Wierze na slowo (powaznie, nie nabijam sie!) - i jesli tak
    > rzeczywiscie jest to dobrze.

    Jak w OO pojawia sie
    > wstazki - mozesz sie spodziewac spadku popularnosci...

    mysle że w małych firmach to cena jest głownym czynnikiem
    decydującym o wyborze oprogramowania.
    w większości z nich nie są potrzebne jakies specyficzne, bardzo
    zaawansowane, funkcje - zwykle to co ma oo to juz az nadto.

    tak więc nie sadze by nastąpił jakioś generalny odwrót, no chyba ze
    albo firmy staną sie generalnie bogatsze albo ceny m$o spadna
    znaczaco (chociaz 700 za basic to też nie są jakieś straszne koszty)

    tak więc myślę że wzrost wykorzystania oo będzie stały aczkolwiek
    minimalny.

    Problem w tym ze nie wiem czy wiesz, ale OO czekaja dwa
    > powazne problemy:
    > - odplyw programistow (w zeszlym roku w krytycznym momencie
    > pracowaly nad nim cztery osoby!),
    z drugiej strony nad czym tam pracować? czy dodawanie paru kolejnych
    funkcji wymaga aż takiego sztabu ludzi? poza tym być może są
    wykorzystywane

    oo nie wymaga ciągłych zmian interface dyktowanych potrzebami
    marketingowymi tak więc ilosć osób pracujących nad programem nie
    musi być duża.

    zresztą juz dawno zauwazyłem że po przekrtoczeniu pewnego poziomu
    rozwój polega tylko i wyłącznie na dodawaniu wodotrysków co czesto
    jest okupine gorszą obsługa i/lub gorszym działąniem programu tak
    więc Twoje informacje o wstążkach raczej mnie niepokoją.
    (ale to może kwestia przyzwyczajenia)


    --
    Imagine there's no countries
    It isn't hard to do
    Nothing to kill or die for
    And no religion too
  • Gość: gość IP: *.range81-157.btcentralplus.com 15.06.10, 10:29
    Prosze czytaj uwaznie:
    "...Packed inside an innocent-looking waterfall screensaver were a few lines of code that tucked themselves away in /usr/bin/ upon installation. While the script did little more than ping a remote server and later use wget to download an alteration to the code, this incident should serve as an important reminder to all computer users..."
    Podejzewam, ze kompletnie sie nie znasz. Pamietaj, ze na Unix, Linux pracujesz na koncie użytkownika i jest niemozliwoscia aby jaki kolwiek trojan, virus etc mogl poczynic szkody na twoim komputerze. Potrzebne mu sa prawa administratora. A tych z sufitu sobie nie wezmie, no chyba ze ty mu je nadasz albo powiesz haslo. Stad te dwa systemy roznia sie od Window, na ktorym jestes superuserem i tam ci hula mase swinstwa bez twojej wiedzy. Nie jestem guru od Linuxa ani jego ewangelista. Sam ma 2 systemy na komputerze Windows i Linux. Linuxa znam od 15 lat i wiem co mozna, a co nie. A takie nowosci o pojawiajacych sie virusach na Linuxie to juz od wilu lat rozsiewaja firmy od softwaru, by nabijac sobie kase. Jakos (pierwszy artykul widzialem jakies 8 lat temu) zaden z tych domniemanych virusow, trojanow nie poczynil zadnej szkody. W ostatnich latach nasila se fala takich doniesie. Powod jest prozaicznie prosty, coraz wiecej ludzi zaczyna zaznajamiac sie z Linuxem. I o dziwo podoba im sie. Sam zainstalowalem okolo 70 linuxow w ostatnich 2 latach swoim znajomym i paru innym losoba. Wszyscy (100%) zoatali przy Linuxie badz 2 systemach (kwestja jakiegos specyficznego programu napisanego na windows). Nie mieszkam w Polsce wiec z waszego podworka nie wiem jak to wyglada, ale w wielu krajach starej Europy zrobiono bardzo znaczace kroki by pracowac na Linuxie. Bardzo duzo firm, urzedow. Dla przykladu podam ci ,ze BBC uzywa w swej czesci Linuxa, a przesiadli sie na niego 2 latat temu, i jakos sa zadowoleni. Kwestia jest sprobowania do normalnego uzytkowania i wydania oceny. Jest to nowy system dla wielu i jak kazde nowum trzeba sie go nauczyc. Juz nie piszeszesz w kosoli czegos by cos ci sie uruchomilo. Masz 2 distra bardzo dobre dla poczatkujacych Mint i Ubuntu. Zacznij od nich i wiedz ze bedziesz zadowolony. Na koniec podam ci przyklad. Mam (mialem, niestety 2 miesiace temu zmarl) przyjaciela, 82 letni prawnik. Widows sprawial mu klopoty. To virusy, to problem z obsluga systemu. Szukalem jakies nakladki na windows by mogl latwiej odbierac maile, czytac internetowe stony, kupowac po rzez net. Niestety to co oferowali jest bardzo slabe, a tak naprawde jest jedynie 1 dobry ale nie w 100% program. Virtualnie zinstalowalem mu Mint-a z nakladka dla starszych osob. I co? Bingo po 2 tygodniach tesow pozostal przy nim. Bardzo byl zadowolony z prostoty obslugi.

    Ps. komenda wget by mogla cos zainstalowac potrzbuje superusera. Wiec potrzebujesz komendy sudo -su wget, a na to potrzebne jest haslo administratora.
  • kretynofil 15.06.10, 11:13
    > Podejzewam, ze kompletnie sie nie znasz.

    No to nie masz racji. Jestem aktywnym uzytkownikiem linuksa od
    dziesieciu lat. I od dziesieciu lat smieje sie z idiotow twierdzacych
    ze "juz za chwilke, juz za momencik" linux zdobedzie serca
    uzytkownikow. I dziesiec lat temu tez byly glosne migracje, tez byla
    lista TOP500 i caly ten cyrk - i nadal, mimo wlozenia w ten system
    setek tysiecy osobodni freetardow, release candidate nowego windows
    przekroczyl popularnosc linuksa dwukrotnie po niecalym miesiacu.

    A freetardy dalej gadaja swoje, utopieni w ideologii, teoriach
    spiskowych, masciach na pryszcze i kompletnej ignorancji jesli chodzi
    o IT.

    > Stad te dwa systemy roznia sie od Window, na ktorym jestes
    superuserem

    I stad wlasnie wiem ze freetardy ostatni raz widzialy windows w
    okolicach '99 roku. Nie wiem skad bierzesz te rewelacje, ale
    uzytkownicy o ograniczonych przywilejach sa w domowych windows juz od
    XP. W Viscie (ktora wyszla wystarczajaca dawno temu zebys to
    zauwazyl, gdybys nie byl idiota i ignorantem) domyslnie uzytkownik
    dziala w trybie ograniczonym a dowolna operacja wymagajaca superusera
    wymaga potwierdzenia.

    Wypisz, wymaluj - zabezpieczenia srubuntu.

    Co wiecej - akurat w srubuntu domyslny model jest taki ze jesli
    zdobedziesz prawa admina podczas jednej operacji (podajac swoje
    haslo) to przez ograniczony czas nie zobaczysz monitu o haslo podczas
    przejmowania praw roota.

    I wlasnie na tym polega slabosc zabezpieczen tego systemu, jak
    zreszta kazdego innego - bo zawsze najslabszym ogniwem jest
    uzyszkodnik. Ktos kto tego nie rozumie jest zwyklym idiota i
    ignorantem...

    > Bardzo duzo firm, urzedow.

    Taaa, a czytales o tym poza Sweterkowa Straznica? Bo wiesz, w
    Monachium nadal dupa. Koszty rosna lawinowo, latka leca, terminy sie
    odwlekaja a zasieg projektu maleje - i nadal nic...

    > Ps. komenda wget by mogla cos zainstalowac potrzbuje superusera.
    Wiec potrzebujesz komendy sudo -su wget, a na to potrzebne jest haslo
    administratora.

    W Ubuntu - jak juz pisalem - owszem, ale tylko wtedy gdy piec minut
    wczesniej nie wykonales innego sudo...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:48
    > Co wiecej - akurat w srubuntu domyslny model jest taki ze jesli
    > zdobedziesz prawa admina podczas jednej operacji (podajac swoje
    > haslo) to przez ograniczony czas nie zobaczysz monitu o haslo podczas
    > przejmowania praw roota.

    działa to tylko w obrębie jednej powłoki, lub instancji GUI jkaiegoś updejt manadżera czy innego synaptica. nie da się tego w łatwy sposób exploitować, jak sugerujesz
  • kretynofil 15.06.10, 11:55
    W wersji 9.04 LTS Ubuntu moglem sie wylogowac, zalogowac ponownie i
    nadal dzialalo.

    Instalacja/konfiguracja domyslna.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 12:05
    ale co działało? podaj mi z grubsza kroki - z ciekawości aż sprawdzę, mam 9.04 pod ręką, apdejtowane na bierząco
  • kretynofil 15.06.10, 12:33
    Zaloguj sie, odpal terminal, sudo touch x.xx, podaj haslo, zamknij
    terminal, wyloguj sie, zaloguj sie, odpal terminal, sudo touch y.yy.

    I pytanie o haslo nie padnie.

    Wiem, to paranoja - ale tak naprawde jest.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 14:14
    pytanie o hasło padło - więc naprawili. ale wierzę że akurat w srubuntu tak było
  • kretynofil 15.06.10, 14:31
    Neofici pierdziela ze zeby cokolwiek uruchomic, plik musi byc
    wykonywalny. I kolejna bzdura, bo skrypty perlowe czy pythonowskie
    wcale nie musza miec praw wykonania zeby mozna bylo je odpalic.

    I takich rzeczy sa setki - ale przecietny idiota zupelnie nie zdaje
    sobie z tego sprawy.

    Tak samo jak nie potrafia zrozumiec ze zeby uruchomic maszynke do
    wysylania spamu (na przyklad), wcale nie potrzeba praw admina...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 15:27
    no, jeżeli nie ustawisz na nim executable, to musisz explicite wskazać czym ma zostać otworzony (tak czy inaczej to musi być wewnątrz pliku). ale o co ci chodzi tutaj, konkretnie, bo się zgubiłem ?
  • Gość: tester IP: *.nsn.uu3.net 15.06.10, 10:44
    > Moze po prostu go uzywal - i wie jak "stabilne" jest to rozwiazanie?
    >
    Ja używam i działa. Ot po prostu.
  • zwo3119 15.06.10, 12:08
    Jak myślicie, czy warto tego pieniacza podać do prokuratury za rozpowszechnianie
    bełkotliwego pieniactwa i oszczerstw?
    Jaki wyrok powinien dostać?
  • kretynofil 15.06.10, 12:37
    ...i zglaszaj. Zeby bylo szybciej:

    Prokuratura Rejonowa Warszawa - Wola
    Powstańców Śląskich 67C, Warszawa, Polska
    22 665 62 30‎

    Pod ta podlegam, bedzie szybciej.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • koham.mihnika.copyright 15.06.10, 12:20
    ile razy bylem w Warszawie na stadionie, to liczyli tylko za cd, bo zapis byl darmo.
    Jaskas mafia ten stadion zlikwidowala?
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • Gość: dzemski IP: 212.182.35.* 15.06.10, 08:11
    spróbuj uruchomić instalację MS Office na Linuxie, mocno zdziwi Cię pewien ekran
    który sie pojawi. MS poinformuje Cię, że próbujesz zainstalować system na nie
    takim jak trzeba systemie. Mimo, że Office spokojnie będzie pracował w Wine, to
    nie pozwoli sie zainstalować, ot zwyczajna blokada Micro$oftu, żeby kupić windę.
  • kretynofil 15.06.10, 08:25
    Gowno a nie blokada. Skoro system sie nie identyfikuje (bo jakas
    sierota zapomniala o tym w implementacji wine), to skad instalator ma
    wiedziec jakie biblioteki zainstalowac?

    Rownie dobrze moglbym Ci powiedziec ze Oracle blokuje rozwoj linuxa w
    wersji 64-bit, bo swoje pakiety z darmowa baza danych XE oferuja
    tylko w wersji x86...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: dzemski IP: 212.182.35.* 15.06.10, 08:29
    a nie uważasz mądralo, że nie identyfikuje się jako windows bo przestrzega prawa ?


    "I wlasnie dlatego, synku, linux nadal stanowi 1% rynku"

    kompletna bzdura. W moim laboratorium (i wielu w których byłem i pracowałem w polsce i zagranicą) 99%
    sprzętu pracuje na linuxach (najczęściej debian). Drobniejsze urządzenia
    trafiają się z WindowsCE. Świat naukowy pracuje w większości na Linuxach.

    Ja jestem za Linuxem w szkołach, przynajmniej te dzieciaki czegoś się nauczą, a
    nie bezmyślnego (bez czytania) klikania na oślep w guziki na ekranie. Linux uczy
    logicznego myślenia. Dodatkowo o wiele łatwiej kontrolować prawa użytkownika pod
    Linuxami. Po szkole wolny wybór, chcesz windowsów kup sobie i używaj.

    Śmieszą mnie niektóre opinie domorosłych informersów. Linuxa widzieli na oczy
    (widzieli bo nie używali) jakieś 10 lat temu i są najmądrzejszy w ferowaniu wyroków.
  • Gość: dzemski IP: 212.182.35.* 15.06.10, 08:31
    I żeby nie było, używam zarówno systemów MS jak i Linuxa. Obydwie rodziny systemów mają swoje zastosowania. Niektórych programów na Linuxie nie zainstaluję i vice versa.
  • Gość: hugo IP: *.knc.pl 15.06.10, 08:36
    Na linuxie pójdzie Opene Office który w pracy jest bardziej potrzebny
    niż MS Office bo pracodawca też często cygani i zakłada linuxa
  • kretynofil 15.06.10, 09:42
    > ale to jest wina samych programistów że odcinają sobie kanały
    sprzedaży swoich aplikacji.

    Stary, pomysl - taki wielki rynek - niedlugo linux bedzie wszedzie
    (mial byc juz 10 lat temu, ale teraz to juz na pewno), a Ty bedziesz
    pierwszy ktory wypusci na niego komercyjne oprogramowanie desktopowe
    - i bedziesz bogatszy od Billa Gatesa.

    I generalnie - co Cie powstrzymuje?

    Moze na przyklad to ze zanim skonczysz swoj produkt to polowa
    systemowego API sie zmieni, bo dzisiejszy garnitur freetardow
    dostanie prace a nowy postanowi wszystko przepisac?

    A moze to ze zeby cokolwiek sprzedac bedziesz musiac dac klientowi
    zrodla, bo bez kompilacji na 99% systemow nie pojdzie?

    Generalnie: bla, bla, bla. Od dziesieciu lat to samo. I nadal nic, z
    ta roznica ze sam Linus ostatnio doszedl do wniosku ze linux kernel
    to "bloatware" - glowny argument krytykantow windows ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: zygzag3 IP: 138.38.137.* 15.06.10, 10:39
    Zgodze sie ze Windows jest doskonalym oprogramowaniem dla prywatnych
    przedsiebiorstw/korporacji gdzie latwosc uzywania systemu operacyjnego jest
    priorytetem. Dodam ze gwarancja posiadania oprogramowania wyprodukowana przez
    firme prywatna jest o wiele wygodniejsza poniewaz Windows bierze
    odpowiedzialnosc za funkcjonalnosc jego produktow i dodaje swaja gwarancje.
    Linux nie jest w stanie zapewnic tych potrzeb bo brakuje konkretnego wlasciciela
    ktory by to zagwarantowal.
    Jestem zwolennikiem linuxa ale nie sadze ze jest to przemyslane rozwiazanie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 10:58
    A Red Hat Enterprise ? SuSe ?

    jest jeszcze FreeBSD, binarnie zgodne z LX
  • kretynofil 15.06.10, 11:16
    Komercyjny linux ze wsparciem kosztuje tyle samo co windows.

    I skoro nie jest taniej to po cholere? Bo banda popie*dolencow
    zyjacych teoriami spiskowymi, wierzacymi ze CIA ma UFO, ogladajacymi
    X-Files jak dokument, twierdzi ze tak jest lepiej?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:29
    > I skoro nie jest taniej to po cholere?

    bo jest szybszy - jak juz pisałem kompilacja ARMa na LX vs M$ - 4x szybciej. czas linkowania jedynie tylko 2 razy krótszy.

    mam pisać dalej ?
  • kretynofil 15.06.10, 11:37
    Ciekawe. Tak jak Firefox, ktory pod linuksem dziala szybciej przez
    wine niz natywnie?

    Czy moze tak jak OO ktory uruchamia sie kilka razy dluzej niz MSO pod
    windows?

    Ale masz racje, kiedys byli tacy od utopii i ich system istnial
    dzieki temu ze lokomotywy tanialy; dlaczego wiec nie zbudowac Nowego
    Wspanialego Swiata opartego na szybkosci kompilacji? ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 12:03
    nie rozumiesz - staram się dam ci przykład że są zastosowania że LX jest lepszy. w przeciwieństwie do promowanego przez ciebie, z zacięciem godnym spetryfikowanego osła, punku widzenia.
  • kretynofil 15.06.10, 12:39
    Wiesz, sa zastosowania w ktorych patyk jest lepszy od penisa - na
    przyklad przepychanie kibla.

    Czy to oznacza ze powinnismy urzedowo wszystkich pozbawiac wacka?

    > z zacięciem godnym spetryfikowanego osła

    Pozwole sobie zapamietac i uzyc od czasu do czasu ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 13:56
    > Wiesz, sa zastosowania w ktorych patyk jest lepszy od penisa - na
    > przyklad przepychanie kibla.
    >
    > Czy to oznacza ze powinnismy urzedowo wszystkich pozbawiac wacka?

    nie, oznacza to że nie należy pałą przepychać kibla. i że warto wiedzieć że można wziąć do tego celu patyk, a już niebo jest jeżeli umiesz to zrobić patykiem, i penisem.

    > Pozwole sobie zapamietac i uzyc od czasu do czasu ;)

    be my guest :) licencja GPL ;)
  • Gość: Snack IP: *.range86-180.btcentralplus.com 20.06.10, 01:55
    Tak apropo systemowego API to znalazlem cos takiego:
    lkml.indiana.edu/hypermail/linux/kernel/0009.0/1148.html
    To fajowo, ze Glowny Sweterek ma w dupie developerow/klientow tego
    cudownego systemu.
  • Gość: subt81 IP: 91.209.152.* 15.06.10, 09:17
    Hehe,widać od razu żeś niedouczony. Linux ma wbudowane narzędzia do
    obsługi najbardziej popularnego pakietu jakim jest MS Office. Jak
    ktoś zna MS_O to bez problemu odnajduj się w Linux i na odwrót.
    Funkcje w Word są identyczne, sładnia formuł w Excel taka sama i 90%
    homogeniczna w nazwie, format plików w pełni kompatybilny.
    Zacofaniu, monopolistom i przedstawicielom handlowym mówię nie.
    Ludzie Linux jest w pełni wystarczającym OS-em do nauki w szkołach,
    w indywidualnych biznesach, urzędach i wszędzie tam, gdzie oprócz
    aplikacji biurowych nie potrzeba nic więcej. Dopiero specjalistyczne
    programy czy graficzne czy naukowe są projektowane jedynie pod Winde
    ale to jest wina samych programistów że odcinają sobie kanały
    sprzedaży swoich aplikacji. Sam korzystam i z Winy i z Linuxa, Windy
    używam tylko do grania a Linuxa na bierząco i do netu bo
    jest "wirusoodporny" :)
  • kretynofil 15.06.10, 09:43
    A to ciekawe. Jakiej dystrybucji uzywasz?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Bruno IP: *.183.c72.petrotel.pl 15.06.10, 09:26
    jazmig napisał:
    > Gdzie jest stosowany linuch i jakie programy na nim chodzą? Czy się
    > komuś podoba, czy nie, to na linuchu nie pójdzie Word ani Excel, nie
    > pójdzie wiele programów, którymi będzie się trzeba umieć posługiwać
    > w pracy.
    Do nauki w szkole spokojnie wystarczy linux. Klikanie na ikonki działa tak samo jak w windzie. Open office wystarczy do nauki obsługi edytora i zasad formatowania tekstu, a i obsługi arkusza kalkulacyjnygo można się nauczyć. Jeśli chodzi o podstawy programowania, to też nie ma żadnego problemu. 90% użytkowników potrzebuje takich podstawowych funkcji, a programy na windzie i linuksie obsługuje się praktycznie tak samo.
  • Gość: tpss IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.10, 09:35
    wygląda i działa bardzo podobnie jak płatny office. Róznice między
    nimi są nieznaczne.
  • minucjusz 15.06.10, 09:39
    Hm.. a po co komu potrzebny word i excel w łindołsie skoro może legalnie używać darmowego pakietu open office?
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 12:08
    temu 1% userów, którzy używają funkcjonalności których w OO nie ma, lub nie działają,
  • Gość: gość IP: *.range81-157.btcentralplus.com 15.06.10, 10:00
    Musze ci to powiedziec, bo inaczej sie nieda. Jako (TY) kompletny debil, bo inaczej nie mozna nazwac czlowieka, ktory wypowiada opinie bez znajomosci tematu. Chcialem ci powiedziec, ze wszelkiego masci programy MS dzialaja pod windows. Po przez Winie badz, po co placic za Word, Excel etc., wystarczy OpenOfice. Jak ty i wiekszosc, ktorzy maja nielegalnie zainstalowany MS, nie uzywacie pakietu Office w wiecej niz 10% jego funkcji. Wiec zastanow sie dobrze nim zaczniesz pisac glupoty.
  • tbarbasz 15.06.10, 15:12
    A ile stawiasz?
    Bo w przypadku Jaworzna przegrałeś - w Urzędzie Miasta też masz Linuksa i OO.
    Czytaj, synku, sprawdzaj - bo pójdziesz z torbami na tych zakładach...
  • ooolooo 15.06.10, 17:19
    Pojdzie, uzyj Wine lub Crossover i pojda programy windowsowe (sprawdzilen
    dzialaja). Ponadto jesli masz OpenOffice i uczysz jego obslugi dzieci to po paru
    latach spadnie liczba uzytkownikow MS Office.
  • Gość: Maq IP: *.chello.pl 14.06.10, 22:55
    i bardzo dobrze. może nie wyrosną z nich komputerowi analfabeci potrafiący
    korzystać tylko z worda i excela w 5% ich możliwości...
  • Gość: tomo IP: *.nat.tvk.wroc.pl 14.06.10, 23:27
    Jasne, będą potrafili wykorzystać 5% OO Writer i OO Calc. Czy to lepiej?
  • Gość: Paweł IP: 78.8.104.* 14.06.10, 23:47
    Lepiej, bo taniej.
    A do pisania tekstów i obliczania podatku aż nadto wystarczy.

    PS
    Sam używam legalnego softu MS od .. 20 lat, ale uważam, że rozpanoszyli się za
    bardzo, usiłując przedstawić jedno z wielu rozwiązań jako STANDARD.
  • Gość: nikczemny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.10, 22:58
    u nas w szkole ponad 40 komputerów od początku roku szkolnego 2009
    przeszło na Linkusa ;]
  • Gość: HH IP: *.silesiamultimedia.com.pl 14.06.10, 23:03
    Za administrację Linuksami płacą mi znacznie lepiej niż Windowsami - czyli
    nadchodzą tłuste lata :-)
  • Gość: JJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 00:24
    Tak sądzisz? Nie boisz się, że dzieciaki z podstawówki zabiorą ci pracę? Będą administrować swoimi linuksami za darmo. Wyrośnie nam całe pokolenie darmowych administratorów darmowych systemów operacyjnych. W końcu skoro system za darmo to po co płacić za jego administracje. To chyba logiczne.
  • kretynofil 15.06.10, 08:05
    Nie, nie zabiora. Tak jak uczniowie niedzielnych szkolek
    programowania w eclipse mi nie zagrazaja - bo takich matolkow to
    mozna zatrudniac do najprostszych prac a i tak ktos musi ich prace
    nadzorowac.

    Natomiast co do meritum - proponuje poczekac z liczeniem zyskow do
    czasu kiedy rozwiazanie troche "okrzepnie" i bedzie mozna oszacowac
    calkowite koszta. Bo poki co, jak zrozumialem z artykulu, szkolenie
    nauczycieli informatyki bylo "za darmo". Przy takim szacowaniu
    kosztow to mozna dojsc do dowolnych wnioskow...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • truten.zenobi 15.06.10, 22:26
    proponuje poczekac z liczeniem zyskow do
    > czasu kiedy rozwiazanie troche "okrzepnie" i bedzie mozna oszacowac
    > calkowite koszta.

    słusznie tyle że ja proponuję spojrzeć na problem w ujęciu całej gospodarki...

    nawet jeśli wyjdzie że całość nakładów będzie wyższa o 50 % kiedy szybciutko te
    pieniądze w formie podatków wrócą do kasy państwa?

    trzeba będzie więcej specjalistów? może lepiej że szkoli się i daje się im pracę
    tutaj niż gdy gro kasy trafia do usa i to tam sobie szkolą specjalistów,
    zatrudniają programistów, projektantów prawników, i jeszcze zostaje sporo na
    pałace i tp. dla zarządu?

    może to trochę tez jest tak jak z samosprawdzającą się przepowiednią
    gdyby rząd postawił na wolne oprogramowanie lub przynajmniej traktował by je na
    równi z innymi systemami może więcej firm by dostrzegło szansę w tej niszy,
    więcej programów (fk, kadry itp) spowodowało by szersze zainteresowanie
    systemem, było by więcej kasy na jego dopracowanie, więcej specjalistów, więcej
    zadowolonych użytkowników i kółko się zamyka.

    a tak blokujemy rozwój takiego oprogramowania przez co w zasadzie wspieramy
    rozwój tylko jednej zagranicznej firmy...

    --
    Imagine there's no heaven
    It's easy if you try
  • truten.zenobi 15.06.10, 14:49
    > Za administrację Linuksami płacą mi znacznie lepiej niż
    Windowsami - czyli
    > nadchodzą tłuste lata :-)

    min też o to chodzi! by nasza kasa zostawała w kraju a nie wspierała
    gospodarkę USA

    a firma musi sobie skalkulować czy lepiej zatrudnić kilku lepszych
    fachowców, któzy w razie awarii są zdani tyklo na siebie, czy admina
    który w razie czego może skorzystać z płatnego wsparcia.

    z punktu widzenia gospodarki lepiej by było gdyby firmy i urzedy
    korzystały z rozwiązania pierwszego, ale z punktu kalkulacji kosztów
    i korzyści poszczególnych podmiotów różnie to moze być.
    --
    Imagine there's no countries
    It isn't hard to do
    Nothing to kill or die for
    And no religion too
  • Gość: lin IP: *.chello.pl 14.06.10, 23:37
    pomysł ciekawy, w najgorszym wypadku nie zaszkodzi
    ja miałem przez całe LO Linuxa, czyli od 2006r. i nie narzekałem, chociaż
    niewiele z tego pamiętam ;/
  • Gość: Paweł IP: 78.8.104.* 14.06.10, 23:45
    Brawo władze Jaworzna!

    Dość wciskania ciemnoty i rozdętego oprogramowania o funkcjonalności nie
    przewyższającej darmowego softu.
  • Gość: stef IP: *.adslgp.cegetel.net 15.06.10, 00:23
    Nareszcie jakieś polskie miasto daje przykład jak skończyć z debilnym
    monopolem microsoftowego nieudacznictwa. Taniej, mądrzej i efektywniej.
  • kosmiczny_swir 15.06.10, 00:38
    Jedno mi się podoba - to, że mają zamiar przejść na architekturę klient-serwer.
    Klient-serewer, zwłaszcza z VPN i możliwością używania zasobów serwera z
    dowolnego miejsca na ziemii to genialna sprawa. To powinien być standard we
    wszystkich dużych instytucjach, ale M$ wmówił ludziom, że taniej jest kupować
    PC-ty. Oczysiscie, PC-ty sa lepsze dla M$, bo M$ zgarnia wtedy więcej kasy za
    licencje za kazde stanowisko. No i producenci sprzętu się cieszą, bo upgrade
    oznacza wyrzucanie starego sprzętu i zakup nowego. W przypadku serwerów o
    budowie modułowiej uprade oznacza często dokupienie dodatkowych kaset (blade
    server) przy pozostawieniu starych.
    --
    __________________________
  • Gość: adas IP: *.27.36.213.adsl.dynamic.totbb.net 15.06.10, 05:42
    na nastepnej lekcji zapytaj pani z informatyki co oznacza slowko
    "mainframe"
  • ffamousffatman 15.06.10, 07:23
    Opis czystego absordu:
    30 dzieciaków w klasie
    1 serwer
    10 pecetów
    1 dzieciak pisze cv, na oprogramowaniu mogącym obsłużyć obieg dokumentów w jednym wydziale MEN-u, które mógłby napisać w notatniku
    pozostałe dwa się patrzą

    ZAMIAST

    1 serwer
    1 percet dla nauczyciela
    1 jeden pakiet biurowej pracy zespołowej
    30 terminali i wszyscy się uczą



    --
    ägloinniyüvoih pōvlen üevs erüs
  • needmoney 15.06.10, 07:47
    To kto z nimi się podziałkuje przy zakupach ? Przy darmowym nie da się ukręcić "prowizji" za zamówienie ;-) Chyba że jakiś przekręcik na szkoleniach. Każdy kto się zetknął z pracowniami men-u gdzie dostarczano przestarzały sprzęt naładowany softem ms wycenionym na kosmiczne kwoty plus super drogie przymusowe szkolenia nauczycieli wie na czym to polega ...
    www.slax.org
    --
    Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
  • Gość: Kritik IP: *.zabrze.net.pl 15.06.10, 09:40
    Jak kupowali to juz prowizje zgarneli... Teraz trzeba cos nowego
    wymyslic - przejdzie sie na Linuksa to roboty bedzie z serwisem ze
    hoho - spoko kasa na pare lat... A gazety napisza ze oszczednosci -
    dobre :) A jak zaczna narzekac ze drogo to sie wroci wo Windows i
    sie znowu conieco zgarnie :)
  • Gość: taxbonus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 07:53
    Brawo,
    W końcu ktoś pomyślał.
    Linux jest stabilniejszy, co więcej jego obsługa umożliwia łatwiejsze operowanie
    w późniejszym czasie na takich systemach jak Solaris itp.

    www.tax-bonus.eu/
  • Gość: T IP: *.acn.waw.pl 15.06.10, 07:54
    W poprzedniej firmie szef wpadł na pomysł używania linuxa... na
    samej cenie zaoszczędził, ale niestety wydajność pracy spadła co
    zwiększyło koszty. Po pół roku wrócciliśmy do Windowsa. Od tego
    czasu nikt już nie nażekał na ten system operacyjny, który może nie
    jest idealny, ale za to przyjazny uzytkownikowi i nie trzeba z nim
    naokrągło walczyć.
  • Gość: lol IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.10, 07:59
    bo czasami trzeba się pouczyć i zatrudnić dobrego informatyka
  • kretynofil 15.06.10, 08:13
    Ze taki "dobry informatyk" kosztuje. Czas, ktory pracownicy
    poswiecaja na "nauke", tez ma swoja cene.

    I teraz - jesli te koszty wynosza wiecej niz licencje na systemy MS,
    to zwyczajnie nie warto przeprowadzac migracji.

    I wlasnie dlatego, synku, linux nadal stanowi 1% rynku - bo koszt
    przejscia na niego jest wyzszy niz koszty utrzymywania oprogramowania
    komercyjnego...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: antyHipokryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:18
    i poto dzieciaki sie teraz bede uczyc pracowac w srodowisku linuksa zamiast
    okienek zeby pozniej bez przeszkod mogli pracowac na nim w firmach, proste,
    tanie i logiczne, ale jak sie szuka dziury w calym to zawsze sie jakas znajdzie,
    nieprawdaz?

    pozatym do zwyklej obslugi nie potrzeba jakichs zaawansowanych kursow, oni nie
    maja kompilowac jadra, oni maja umiec to "obslugiwac" jak podaliscie w
    przykladach, no chyba ze powiecie mi ze w firmach np.sprzedawcy wam bawia sie w
    informatykow...
  • kretynofil 15.06.10, 08:36
    Zamiast "antyHipokryta" mogles sobie wybrac bardziej adekwatnego
    nicka jak "zbawcaLudzkosci" albo "mesjaszNapoleon" ;)

    Tyle ad personam, teraz ad meritum:

    > i poto dzieciaki sie teraz bede uczyc pracowac w srodowisku linuksa
    zamiast okienek zeby pozniej bez przeszkod mogli pracowac na nim w
    firmach

    A nie, to spoko. Zwolni sie wszystkich, ktorzy nie mieli w szkole
    linuksa, wywali sie cale oprogramowanie oplacone na lata, wywali sie
    wiekszosc danych - i tak w calym kraju - i bach, zrobione. Pestka ;)

    > pozatym do zwyklej obslugi nie potrzeba jakichs zaawansowanych
    kursow, oni nie maja kompilowac jadra

    Sratatata. To ze linux jest przyjazny dla uzytkownika to ja slysze
    juz od dziesieciu lat - a nadal sweterkowa brac nie moze zrozumiec
    prostej rzeczy: typowy ZU jest prostszy niz im sie wydaje i kazda
    glupote (typu: jak wysylasz arkusz do klienta, zmien format pliku na
    xls!!!) trzeba tlumaczyc po sto razy - i zwyczajnie szkoda na to
    kasy...

    To pierwsza sprawa. A druga, znacznie wazniejsza - nadal nie ma
    komercyjnego oprogramowania pod linuksa. Jest cala masa darmowych
    protez, jest wine i inne cholerstwa - ale nadal glupiego Platnika nie
    ma. I co wiecej - nie bedzie. To samo co sprawia ze wirusy sie
    trudniej pisze pod linuksy sprawia ze trudniej (i drozej) pisze sie
    pod niego zwykle oprogramowanie - zwlaszcza jesli nie chcesz
    klientowi dawac zrodel.

    I wlasnie dlatego pozostaje pytanie: ok, system - darmo, pakiet
    biurowy - darmo, ale co dalej? Nie kazda firma dziala na bazie
    excela...

    > no chyba ze powiecie mi ze w firmach np.sprzedawcy wam bawia sie w
    informatykow...

    Zalezy od skali. W malych firmach, ktore najbardziej moga skorzystac
    na implementacji darmowego oprogramowania - bardzo czesto tak jest. W
    duzych firmach trzon kosztow IT to licencje na oprogramowanie
    serwerowe, bazy danych, ERP i ksiegowosc... Licencja na desktopy to
    smieszne orzeszki, ktorymi nikt sie nie przejmuje...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Konsument IP: 20.142.116.* 15.06.10, 09:23
    @kretynofil: czytajac Twoje posty widze ze masz jakies problemy z
    logicznym mysleniem i akceptacja siebie. W wiekszosci swoich postow
    atakujesz personalnie przedmowcow zamiast skupic sie na meritum sprawy.
    Do tego jeszcze nie rozumiesz rzeczowych argumentow.
    Zluzuj czlowieku, bo albo potrzebyjesz pomocy psychologa, albo jestes
    jeszcze dzieciekiem ktory probuje pozowac na znawce tematu.
  • kretynofil 15.06.10, 09:44
    W moich postach jest wszystko - ad personam i ad meritum.

    W Twoim nie ma slowa na temat, zadnych argumentow, nic. Tylko
    psychoanaliza w wydaniu "Rozmowy w toku"...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 13:10
    Najpierw mi odpowiadasz na moje :

    > Hehe a nastepnym razem jak bedzie dyskusja o migrowaniu do OO to
    bedziesz plakal nad kosztami szkolen dla pracownikow co to nie znaja
    OO.

    ze :

    >Nie bede plakal, bede je uwzglednial w kalkulacji kosztow migracji.

    a potem dajesz :

    >Czas, ktory pracownicy poswiecaja na "nauke", tez ma swoja cene.
    >I teraz - jesli te koszty wynosza wiecej niz licencje na systemy MS,
    >to zwyczajnie nie warto przeprowadzac migracji.

    Albo :

    >I wlasnie dlatego, synku, linux nadal stanowi 1% rynku - bo koszt
    przejscia na niego jest wyzszy niz koszty utrzymywania oprogramowania
    komercyjnego...

    Czyli uczyc nie warto , migrowac nie warto , jedno co warto to placic za
    licencje az do konca swiata.


    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 16:59
    Tyle że licencje dla szkół są naprawdę na bardzo małym pułapie
    cenowym i czasami nie warto kruszyć kopii. Bardziej należałoby
    pomyśleć o tym, żeby szkoły miały przynajmniej po jednej pracowni z
    linuxem i makami, to dałoby im wyobrażenie o różnorodności platform
    i rozwiązań. Ale do tego trzeba mieć kadrę wykształconych
    nauczycieli - informatyków, a to już kosztuje bardzo konkretne
    pieniądze. No i jeszcze "trzeba chcieć", co juz nie jest takie
    oczywiste.
  • von.g 15.06.10, 22:10
    >> Tyle że licencje dla szkół są naprawdę na bardzo małym pułapie
    > cenowym

    Masz racje ,sa. Ale tylko dla szkol. A co w domu? Pan z informatyki zada zadanie
    w excelu albo wordzie i co zrobi chlopak w domu?

    Pozatym ciagle przewija sie problem kosztow migracji i szkolen w urzedach i
    firmach. Nauczy sie pani krysia obslugiwac worda i na sama mysl o OO dostaje
    goraczki. A jak slyszy Linux to juz wogle sie przezegna bo tam wszystko trzeba w
    konsolce nic nie dziala i jadro trzeba kompilowac ... W ten placimy male
    pieniadze jak sa mlodzi a duze jak dorosna.

    No i na koniec , ceny sa preferencyjne przy zakupie min 50 licencji. A co w
    mniejszych szkolach? Trzeba laczyc zamowienia z innymi szkolami. A to juz
    klopotliwe. Pozatym jaka mam pewnosc , ze umowa na windows 8 tez bedzie
    obowiazywac?

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 11:19
    ...w innym moim poscie.

    > w excelu albo wordzie i co zrobi chlopak w domu?

    Skorzysta z licencji zapewnionej przez szkole.

    > Pozatym ciagle przewija sie problem kosztow migracji i szkolen w
    urzedach i firmach. Nauczy sie pani krysia obslugiwac worda i na sama
    mysl o OO dostaje goraczki.

    Nie, ku*wa. Ja, bo place podatki, pasozycie jeden, dostaje goraczki
    ze moje podatki bedzie sie wydawalo na tlumaczenie pani Krysi ze
    tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie, zeby taki onanista jak
    Ty lepiej sie poczul.

    Ch*j mnie interesuje czego pani Krysia uzywa dopoki uzywa tego
    wydajnie...

    > No i na koniec , ceny sa preferencyjne przy zakupie min 50
    licencji.

    Tworzenie wlasnego distro dla malych pracowni tez podnosi koszta.

    > Pozatym jaka mam pewnosc , ze umowa na windows 8 tez bedzie
    obowiazywac?

    Bo licencje edukacyjne sa objete programem Software Assurance.
    Dlatego, analfabeto?

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 12:01
    >> Skorzysta z licencji zapewnionej przez szkole.
    nie nie skorzysta bo licencja jest dla szkol i pracownikow nie dla uczniow.

    >> Nie, ku*wa. Ja, bo place podatki, pasozycie jeden, dostaje goraczki ze moje
    podatki bedzie sie wydawalo na tlumaczenie pani Krys

    Tez place podatki i dostaje goraczki , ze pieniadze publiczne ida na licencje
    dla firmy w USA ,zwlaszcza ,ze mozna miec to samo za free.

    > Tworzenie wlasnego distro dla malych pracowni tez podnosi koszta.

    Bo pracownia na 30 komputerow do nauki arkusza kalkulacyjnego wymaga wlasnego
    distro a nie np instalacji fedory czy ubuntu.

    >> Bo licencje edukacyjne sa objete programem Software Assurance.
    > Dlatego, analfabeto?

    Rozumiem , ze to oznacza , ze do konca swiata kazda wersja windowsa bedzie
    dostepna za 14 zlotych ?


    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 12:49
    > nie nie skorzysta bo licencja jest dla szkol i pracownikow nie dla
    uczniow.

    Opcja Uczniowska
    Szkoła może zakupić oprogramowanie dla swoich uczniów. Opcja ta
    umożliwia na wykorzystanie produktów Microsoft na ich własnych
    komputerach lub tych przeznaczonych do ich użytku. Aby skorzystać z
    tej opcji, należy zamówić przynajmniej 50 jednostek
    oprogramowania


    www.microsoft.com/poland/edukacja/sa/default.aspx
    > Tez place podatki i dostaje goraczki , ze pieniadze publiczne ida
    na licencje dla firmy w USA ,zwlaszcza ,ze mozna miec to samo za
    free.

    Kolejne klamstwo: "za free" oznacza dwa rady drozej, dziesiec lat
    pozniej, w ograniczonym zakresie.

    Ladne mi "free".

    > Bo pracownia na 30 komputerow do nauki arkusza kalkulacyjnego
    wymaga wlasnego distro a nie np instalacji fedory czy ubuntu.

    To Ty to wlasne distro wymysliles, nie ja.

    > Rozumiem , ze to oznacza , ze do konca swiata kazda wersja windowsa
    bedzie dostepna za 14 zlotych ?

    Nie, to prawdopodobnie oznacza ze bedzie taniej.

    Popularnosc produktow MS spada w granicach bledu statystycznego a ich
    produkty w ciagu ostatnich lat stanialy okolo 50% dla korporacji i
    okolo 90% dla uzytkownikow domowych. Ciekawe ktora mafia obniza
    wysokosc haraczy ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 13:41
    > nie nie skorzysta bo licencja jest dla szkol i pracownikow nie dla
    uczniow.

    Oki szkola moze kupic licencje dla uczniow. To ile bedza kosztowaly rocznie
    licencje dla 1000 uczniow? 14zl x 1000 ?

    >> Kolejne klamstwo: "za free" oznacza dwa rady drozej, dziesiec lat
    > pozniej, w ograniczonym zakresie.

    Uuuu wcale nie siejemy FUDU :)


    >> Nie, to prawdopodobnie oznacza ze bedzie taniej.

    prawdopodobnie ? Z jakim prawdopodobienstwem ? 1% czy 99%?

    > Popularnosc produktow MS spada w granicach bledu statystycznego a ich
    produkty w ciagu ostatnich lat stanialy okolo 50% dla korporacji i okolo 90% dla
    uzytkownikow domowych. Ciekawe ktora mafia obniza wysokosc haraczy ;)

    taka ktora boi sie konkurencji , z ktora tak usilnie walczysz.




    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: agh IP: *.ibspan.waw.pl 15.06.10, 09:51
    > To samo co sprawia ze wirusy sie
    > trudniej pisze pod linuksy sprawia ze trudniej (i drozej) pisze sie
    > pod niego zwykle oprogramowanie - zwlaszcza jesli nie chcesz
    > klientowi dawac zrodel.

    Co ma wspólnego kwestia zabezpieczeń systemu (takie jak sudo / selinux / dostęp
    do plików, które sprawiają, że na Linux ciężej jest napisać wirusa) z pisaniem
    oprogramowania z zastosowaniem bibliotek i IDE, które są np. wieloplatformowe
    (weźmy chociażby Qt i Netbeans)?
  • kretynofil 15.06.10, 10:44
    Zabezpieczenia systemu plikow w NT i linuksie sa takie same. To
    uzytkownicy windy jada przez 100% czasu na koncie admina - i to samo
    zrobia pod linuksem.

    A co do wieloplatformowych bibliotek - tak, oczywiscie. Sa. Qt -
    bardzo dobre, szkoda ze platne pod windows. Netbeans korzysta z
    paskudnego i potwornie wolnego Swinga, ktory dawno powinien pojsc w
    kibel.

    Jest jeszcze GTK, ktory naprawde jest paskudny - ale jest darmowy w
    obu srodowiskach i dziala w nich w miare szybko...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: agh IP: *.ibspan.waw.pl 15.06.10, 11:18
    > Zabezpieczenia systemu plikow w NT i linuksie sa takie same.

    ?! W wersjach domowych Vista też? BTW - na tym bezpieczeństwo systemu się nie
    kończy, a dopiero zaczyna.

    > To
    > uzytkownicy windy jada przez 100% czasu na koncie admina - i to samo
    > zrobia pod linuksem.

    ?! Jakieś badania, czy możesz to czymś poprzeć? I jak użytkownik Lin ma "jechać"
    na koncie admina, jeśli domyślnie tworzone jest konto o ograniczonych
    uprawnieniach, a np. w Ubuntu konto root jest domyślnie nieaktywne? Będą się
    logować zawsze przez sudo??

    BTW - nadal czekam na odpowiedź na najważniejsze pytanie: co ma piernik do
    wiatraka (łatwość tworzenia wirusów i pisania programów)?
  • kretynofil 15.06.10, 11:54
    > ?! W wersjach domowych Vista też?

    Tez. To sa fundamenty AD od NT 4.0

    > BTW - na tym bezpieczeństwo systemu się nie kończy, a dopiero
    zaczyna.

    Powaznie? To czego jeszcze to dotyczy?

    Izolacji procesow? NT 3.5
    Firewall? NT 4.0

    > ?! Jakieś badania, czy możesz to czymś poprzeć?

    Wygoda uzytkowania. Namow kogokolwiek korzystajacego z wedrujacego
    profilu do przelogowywania na lokalnego admina ;)

    > I jak użytkownik Lin ma "jechać" na koncie admina, jeśli domyślnie
    tworzone jest konto o ograniczonych uprawnieniach

    Obecnie zabezpieczenia uzytkownika (ograniczony dostep, wymaganie
    potwierdzenia przy wykonywaniu operacji wymagajacych SU, izolacja
    procesow, uslugi i ich zabezpieczenia) sa takie same w windzie i w
    linuksie.

    A ludzie nadal lapia wirusy pod windows. Wiesz jak?

    Zenek chce przerobic zdjecia z imienin u cioci. Moglby sciagnac
    legalnie i za darmo Paint.NET, ale co sie bedzie pie*dolil, sciagnie
    Photoshopa CS5 Extended. Oczywiscie, nie kupi go legalnie, sciagnie z
    torrenta. Z torrenta, gdzie udostepni go jakis "Janosik" z Rosji.

    I to co zrobi Zenek to uruchomi instalator, da mu prawa admina
    (wymagane podczas instalacji dla wszystkich uzytkownikow) i pozwoli
    zeby pierdyliard trojanow, wirusow i innego zasranstwa upchanego w
    Torrent Edition przez Janosika (ktory zyje z wyludzen kart
    kredytowych) zainstalowalo sie w jego systemie.

    Jak to bedzie wygladalo kiedy linux zostanie systemem wiodacym:

    Zenek chce przerobic zdjecia z imienin u cioci. Moglby sciagnac
    legalnie i za darmo Paint.NET, ale co sie bedzie pie*dolil, sciagnie
    Photoshopa CS5 Extended. Oczywiscie, nie kupi go legalnie, sciagnie z
    torrenta. Z torrenta, gdzie udostepni go jakis "Janosik" z Rosji.

    I to co zrobi Zenek to uruchomi "sudo instalator", da mu prawa admina
    (wymagane podczas instalacji dla wszystkich uzytkownikow) i pozwoli
    zeby pierdyliard trojanow, wirusow i innego zasranstwa upchanego w
    Torrent Edition przez Janosika (ktory zyje z wyludzen kart
    kredytowych) zainstalowalo sie w jego systemie.

    ----------------------------------

    Teraz juz rozumiesz?

    I jak myslisz ze tak nie bedzie - to poszukaj sobie w necie o
    ludziach sciagajacych Windows 7 Release Candidate (za darmo na
    stronie producenta, ku*wa mac) z trojanami z torrenta. Tak, ku*wa,
    ludzie sa tacy tepi...

    > BTW - nadal czekam na odpowiedź na najważniejsze pytanie: co ma
    piernik do wiatraka (łatwość tworzenia wirusów i pisania programów)?

    Bardzo duzo. Zarowno przy tworzeniu oprogramowania jak i przy
    tworzeniu wirusa (w obu wypadkach zakladam ze zalezy nam na ukryciu
    kodu zrodlowego - z tych czy innych wzgledow), musisz miec pewnosc ze
    docelowy system operacyjny jest "homogeniczny", czyli mozna na nim
    uruchomic nasze oprogramowanie bez jego rekompilacji.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 18:49
    Tyle, że gdy pan Zenek ściągnie z torrenta Photoshopa, to uruchomi go pod Wine i jedyne co zrobią te trojany i wirusy, to będą się szamotać w emulatorze a do linuksa się nie dostaną :):):) Ops... Przepraszam :) Wine Is Not Emulator :)
  • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 19:16
    Przedpiśca miał na myśli oprogramowanie uruchamiane pod linuxem, a
    nie w emulatorach "tego i tamtego". Wszyscy spece od zabezpieczeń
    jak mantrę powtarzają, że najsłabszym ogniwem w systemie
    zabezpieczen jest człowiek. I robią to nie bez powodów.
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 19:31
    "Przedpiśca" jak to ładnie ująłeś (podoba mi się ten termin:) ) napisał konkretnie "Photoshop"... Jeżeli miałby zainstalować coś np pod Ubuntu, to zrobiłby tak: menu "programy"->"Centrum oprogramowania Ubuntu", wybrał program i kazał go zainstalować... Program nie pochodziłby z torrenta tylko z serwerów firmowych (na pewno bez wirusów czy trojanów)... Więc tak czy tak, argumenty "przedpiścy" o kant stołu rozbić :)
  • Gość: Snack IP: *.range86-180.btcentralplus.com 19.06.10, 14:43
    No i? Myslisz, ze jak jakims cudem stanie sie tak, ze Photoshop
    wyjdzie jako natywna, platna aplikacja na jakas dystrybucje Linuxa
    to nagle pan Dyzio stwierdzi, ze "mkey to ja teraz kupie licencje bo
    odkad uzywam Linuxa to stalem sie prawy i moja bezmyslnosc
    zniknela" - chyba jednak nie...
  • porterneon 15.06.10, 11:27
    >>Sa. Qt - bardzo dobre, szkoda ze platne pod windows.

    Znow nie masz pojecia o czym piszesz. Qt jest na licencji LGPL lub
    komercyjnej. Wybor nalezy do uzytkownika, niezaleznie od platformy.

    PS: Ile placa Ci za wypisywanie tych bzdur?
  • kretynofil 15.06.10, 11:58
    Kiedy interesowalem sie Qt na studiach (czyli jakies 10 lat temu),
    implementacja pod windows byla platna dla tworcow oprogramowania.

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • franek.h 15.06.10, 09:54
    > To pierwsza sprawa. A druga, znacznie wazniejsza - nadal nie ma
    > komercyjnego oprogramowania pod linuksa. Jest cala masa darmowych
    > protez, jest wine i inne cholerstwa - ale nadal glupiego Platnika
    nie
    > ma. I co wiecej - nie bedzie.
    SAP - chodzi na Unix, Linux, windows i na czym Ci się jeszcze
    podoba. Wiesz co to za system? Pewnie nie, bo bys takich głupot jak
    powyżej nie pisał. Więcej, proszę: LabView, Matlab, COMSOL,
    Mathematica, Maple. No tak, nie ma Photoshopa, na pewno z tego
    powodu trzeba trzymać windowsy.
    > Zalezy od skali. W malych firmach, ktore najbardziej moga
    skorzystac
    > na implementacji darmowego oprogramowania - bardzo czesto tak
    jest. W
    > duzych firmach trzon kosztow IT to licencje na oprogramowanie
    > serwerowe, bazy danych, ERP i ksiegowosc...
    W dużych firmach serwery stoją na uniksie i linuksie, windows to
    tylko taka skórka, przez którą użytkownicy patrzą na świat i
    wypisują głupoty na forum. I zgadzam się, koszt licencji to na
    pojedyncze stanowisko to śmieszne pieniądze. Ale przemnożone przez
    ilość użytkowników, często kilka tysięcy i więcej już taką małą
    kwotą nie jest. I jak się widzi, jak panienka z księgowości liczy na
    kalkulatorze a potem wyniki wpisuje do excela, to łapki opadają. Na
    to wydajemy tyle kasy na licencje? A nie można się tego nauczyć w
    szkole nawet na darmowym Open Office?
  • mozdzins 15.06.10, 11:25
    > > To pierwsza sprawa. A druga, znacznie wazniejsza - nadal nie ma
    > > komercyjnego oprogramowania pod linuksa. Jest cala masa darmowych
    > > protez, jest wine i inne cholerstwa - ale nadal glupiego Platnika
    > nie
    > > ma. I co wiecej - nie bedzie.
    > SAP - chodzi na Unix, Linux, windows i na czym Ci się jeszcze
    > podoba. Wiesz co to za system? Pewnie nie, bo bys takich głupot jak
    Kretynofilowi trzeba to napisać wytłuszczonym tekstem:
    SAP na serwerach Linuksowych działa znakomicie i jest w tej chwili bardzo
    często wybieraną platformą do instalacji czy migracji bo jego koszty utrzymania
    są dużo niższe niż przy AIX,HP-UX czy Solaris ze względu na koszt dedykowanego
    sprzętu jak opłat utrzymaniowych dla serwisu. Zdecydowanie lepiej działa na
    Linuxie niż Windows w rozwiązaniach klastrowych przy konieczności zapewnienia
    HA. I nie znam tego z teorii tylko z 5 lat pracy przy tym systemie.

    Pod Linuxem działają też znakomicie serwery Lotus Notes , narzędzia Rationala
    oraz aplikacje pod mainframe w środowisku Z-vm. To od IBM.
    Oracle też działa pod Linuxem od kilku lat a w dodatku nowsze wersji pojawiają
    się najpierw pod Linuxa x86.
    Ale "nie ma komercyjnego oprogramowania pod Linuxa" - wogóle.
  • kretynofil 15.06.10, 12:03
    ...ten fragment gdzie zaczelismy dyskutowac o desktopach, co?

    Bo wiesz, nie chce Cie martwic, ale z wychowankow tej szkoly to moze
    jeden bedzie administrowal serwerem - a cala reszta nauczy sie
    linuksa na desktopie bez sensu...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 10:16
    ty powinieneś zwolenników LX po stopach całować i namawiać wszystkich do jego używania.

    zauważając fizjologiczną wręcz niechęć do LX, musisz jednak wiedzieć że im bardziej się M$ pewnie czuje na rynku (zwłaszcza b2b) tym mniej dopracowane produkty wypuszcza - innymi słowy jakość widnowsa zależy od siły jego konkurencji.

    > To pierwsza sprawa. A druga, znacznie wazniejsza - nadal nie ma
    > komercyjnego oprogramowania pod linuksa.

    ja tam widziałem. ale to raczej dla firm - dla domowego, desktopowego usera jest praktycznie wszystko za darmo.

    > To samo co sprawia ze wirusy sie
    > trudniej pisze pod linuksy sprawia ze trudniej (i drozej) pisze sie
    > pod niego zwykle oprogramowanie

    pod linuksa nie piszę się drożej - z M$ do LX się drogo migruje. i w drugą stronę też drogo wychodzi.

    > zwlaszcza jesli nie chcesz
    > klientowi dawac zrodel.

    słyszałeś o obfuskacji? coś ty się tak na te źródła uwziął
    > I wlasnie dlatego pozostaje pytanie: ok, system - darmo, pakiet
    > biurowy - darmo, ale co dalej? Nie kazda firma dziala na bazie
    > excela...

    ale 90% małych, nieinformatycznych - może działać tylko na bazie excela. to i tak dla nich technologiczny skok do innej galaktyki, w porównaniu do tego co działo się do tej pory

    > Zalezy od skali. W malych firmach, ktore najbardziej moga skorzystac
    > na implementacji darmowego oprogramowania - bardzo czesto tak jest. W
    > duzych firmach trzon kosztow IT to licencje na oprogramowanie
    > serwerowe, bazy danych, ERP i ksiegowosc...

    no - i migracja (a najlepiej rozpoczęcie) takich pierdół, które wymieniłeś, na LX to ulga dla tych kosztów. zakładając że masz osobę z wiedzą (ale do M$a też potrzebna, w takim samym stopniu).

    ja nadal uważam że M$ jest lepszy tylko w przypadku, kiedy musisz używać programów, które są tylko pod windowsa (np. pod LX nie ma zbt wiele CADów z tego co słyszałem, i nie ma debuggerów z prawdziwego zdarzenia, ale za to kompilacja ARMa idzie 3-4 razy szybciej na LX), a linux wcale nie jest bezpieczniejszy z założenia, tylko z powodu popularności
  • klemens1 15.06.10, 10:25
    > nadal nie ma
    > komercyjnego oprogramowania pod linuksa

    Dobra wiadomość: Oracla można instalować bez ograniczeń za darmo,
    byle na linuksie.
    No i Tuxedo !!! Takie drogie cholerstwo, a tu się okazuje że za
    darmo. To się dopiero klienci ucieszą.

    --
    Habudzik napisał:
    27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
    13.06.2008r. - "Tak jestem zdrowo jebnięty (...) z takim przygłupem
    jak ja ".
    24.06.2009r. - "Miesiąc to 28/29/30/31 dni ( w zalezności ) a nie
    kwiecień maj czy październik"
  • Gość: dzemski IP: 212.182.35.* 15.06.10, 08:25
    "I wlasnie dlatego, synku, linux nadal stanowi 1% rynku"

    kompletna bzdura. W moim laboratorium (i wielu w których byłem i pracowałem) 99%
    sprzętu pracuje na linuxach (najczęściej debian). Drobniejsze urządzenia
    trafiają się z WindowsCE. Świat naukowy pracuje w większości na Linuxach.

    Ja jestem za Linuxem w szkołach, przynajmniej te dzieciaki czegoś się nauczą, a
    nie bezmyślnego (bez czytania) klikania na oślep w guziki na ekranie. Linux uczy
    logicznego myślenia. Dodatkowo o wiele łatwiej kontrolować prawa użytkownika pod
    Linuxami. Po szkole wolny wybór, chcesz windowsów kup sobie i używaj.

    Śmieszą mnie niektóre opinie domorosłych informersów. Linuxa widzieli na oczy
    (widzieli bo nie używali) jakieś 10 lat temu i są najmądrzejszy w ferowaniu wyroków.
  • kretynofil 15.06.10, 08:42
    > kompletna bzdura. W moim laboratorium (i wielu w których byłem i
    pracowałem) 99% sprzętu pracuje na linuxach

    A od kiedy, panie "naukowiec", laboratoria naukowe sa reprezentacyjna
    probka rynku systemow desktopowych?

    Nastepny idiota po Wyzszej Szkole Plukania Czeresni...

    > Świat naukowy pracuje w większości na Linuxach.

    Doskonale. Jaki odsetek dzieci ze szkol w ktorych wprowadzono linuksa
    wybierze kariere naukowa?

    Znowu - zapomnialem, w WSPC nie ucza statystyki, albo kolega zaliczyl
    za flaszke i loda...

    > Linux uczy logicznego myślenia.

    Tak jak klocki LEGO. I tak jak analiza matematyczna.

    Postuluje: dla kazdego w szkole Linux, LEGO i dowodzenie twierdzen!

    > Śmieszą mnie niektóre opinie domorosłych informersów. Linuxa
    widzieli na oczy (widzieli bo nie używali) jakieś 10 lat temu i są
    najmądrzejszy w ferowaniu wyroków.

    W odroznieniu od Ciebie, synku, zarabiam na swojej wiedzy na temat
    systemow informatycznych i w podatkach place Twoja pensje wiec
    radzilbym zachowac troche pokory wobec podatnika.

    I, rowniez w odroznieniu od Ciebie, widze do czego mozna zastosowac
    linuksa a do czego nie warto - bo moi klienci nie utrzymuja sie z
    dotacji wydartych z budzetu i robia cos wiecej niz przejadanie tych
    dotacji w imie wlasnego bytu...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 15.06.10, 22:17
    > W odroznieniu od Ciebie, synku, zarabiam na swojej wiedzy na temat
    > systemow informatycznych i w podatkach place Twoja pensje wiec
    > radzilbym zachowac troche pokory wobec podatnika.

    Biedni klienci. Niech zgadne. Dostaja wysoce wydajne , niezawodne i horreodalnie
    systemy M$ wprost z folderow reklamowych :)

    To dlatego tak alergicznie reagujesz na Linuxa ? Nie daja folderow reklamowych
    ani dlugopisow? :)



    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • kretynofil 16.06.10, 11:14
    > To dlatego tak alergicznie reagujesz na Linuxa ? Nie daja folderow
    reklamowych ani dlugopisow? :)

    Nie, ku*wa. Banda kretynow powtarza brednie ktore potem trzeba
    tlumaczyc klientowi po piec razy...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • von.g 16.06.10, 12:04
    Tak juz pisales rozne ciekawe rzeczy jak np spadek udzialu firefoxa w rynku z
    90% do 32% albo malo to mniej niz nic :)

    Czekam na dalsze madrosci :)

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • ooolooo 15.06.10, 17:36
    Obrazasz ludzi a sam nie grzeszysz inetligencja. Jaworzno jest w Polsce
    (Francuzi od dawna tak robia) prekursorem polityki dlugafalowej; uczyc ludzi
    linuxa w szkole i pozniej bedzie to system im bliski i nie trzeba bedzie ich z
    niego dodatkowo szkolic. Dlugofalowo inwestycja w szkolenie z linuxa zwroci sie
    i uniezalezni Polske od USA (Microsoft jest mocno wspierany przez tamtejszy
    rzad, co zauwazyla UE i zwalcza monopol Microsoftu). Linux jest otwarty wiec
    bedzie konkurencja pomiedzy producentami komercyjnych wersji tego systemu, co
    wymusi rozsadne ceny. Kretynofil - obserwujac twe zdolnosci analityczne mozna
    powiedziec, iz twoj nick wskazuje, ze sam sie baaardzo lubisz.
  • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 16:52
    to pewnie dla ciebie taki, który potrafi grzebać w linuksie? ;P Kupa
    śmiechu, że tak można pojmować informatykę.
  • franek.h 15.06.10, 08:47
    w systemie w komputerach firmowych i czego tam szuka? Guza? W pracy
    ma odpalić program, który jest mu potrzebny i do roboty, a nie do
    instalowania gier. Dla przeciętnego użytkownika problem, czy w pracy
    ma linuksa czy windowsa nie powinien mieć znaczenia. A jeśli jest
    inaczej, to znaczy że to pracodawca źle zorganizował pracę.

    Ps. Mój syn ma 4 lata, używa linuksa na równi z windowsem. Linux w
    domu, windows w przedszkolu. Jeśli Was to interesuje, to na linuksa
    dla przedszkolaków jest OGROM fajnego oprogramowania do nauki i
    zabawy, w dodatku całkowicie darmowego.
  • krk01 15.06.10, 08:04
    oszolom wybiera a pokolenie jołjoł jp 100000% dostaje slinotoku!! buahaha windows 7 cena 199zl jest to nic w porownaniu do niektorych durnych wydatkow w oswiacie!! na 100% microsoft zbankrutuje jak sie dowiedza ze idiota przeszedl na linux hahaha moze zapytac ile ten pan wydal kasy na wycieczki i nagrody dla urzedasow i ilu tam jest zatrudnionych pociotkow? za cos takiego powinno sie temu panu zwalic na glowe kilka kontroli i sprawdzic gdzie kasa i ile gora wybrana zreszta przez innych debili daje kasy. moze niech ktos poda ile zarabia urzednik i czemu kupuje sie mu sluzbowe laptopy? a moze tak jak nauczyciel niech uzywa prywatnego sprzetu do pracy? zaoszczedzone pieniadze niech ida na orginalne programy ale do sprzetu uzywanego przez dzieci!!! dlaczego jest nagonka na to ze nauczyciel malo pracuje i nie siedzi 8godz w szkole? przeciez nie ma swoich gabhinetow nie ma sluzbowych laptopow a pracowac musi. znam ludzi co pomoce naukowe kupuja za swoje!! do tego doprowadzily rzady ludzi ktorych kompetencje wystarczaja na bazar. A WY DALEJ SIEDZCIE CICHO I POWTARZAJCIE BZDURY ZA GWCZT TVN
  • Gość: antyHipokryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:20
    brawo - jestes debilem, sprawdz w slowniku co to znaczy zanim odpowiesz.

    prezydent Jaworzna to akurat jeden z najlepszych gospodarzy w Polsce. szkoda ze
    w Sosnowcu takiego nie mamy.
  • krk01 15.06.10, 08:57
    takie decyzje moze podejmowac tylko debil!!!! taki sam jak ten z katowic ktory dal na 2olecie czegos premie wszystkim pracownikom urzedu8 po 400 zl!!! i to jest oszczednosc? milcz lajzo!!! HAHA
  • Gość: informatyk IP: 57.66.197.* 15.06.10, 08:05
    Co to znaczy, że przeszli na linuksa? Jakie programy są używane w tych
    szkołach? Samo zainstalowanie systemu to nie problem. Problem - co dalej.
  • Gość: antyHipokryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:43
    te same co na windowsie - saper office i takie tam bajdury, czego sie
    spodziewasz po podstawowkach i liceach ?
  • Gość: marian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:07
    sa tak samo niebezpieczni jak ekolodzy..
  • Gość: robercik IP: *.75.54.162.debica54.ptc.pl 15.06.10, 08:20
    gry które są właśnie na topie :) a rodzice będą szczególnie szczęśliwi jak
    zmienią aparat czy kamerę i trzeba będzie ją zainstalować. I nie piszcie że
    jestem pryszczem bo akurat jestem informatykiem - no może fakt że mam papiery
    windows'a ale to niczego nie zmienia - linuksowi mówię nie :)
  • needmoney 15.06.10, 08:48
    Ale może rodzice będą szczęśliwi jak dziecko zamiast prosić o zainstalowanie pirackiego MSOffica bo pani kazała zrobić np. prezentację w power gniocie, odpali linuxa livecd wykona pracę domową którą zapisze na pędraku i po sprawie, prosto szybko i legalnie ;-)
    --
    Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
  • simon_r 15.06.10, 10:20
    A powiedz no mi "informatyku" jaką to kamerę czy aparat teraz trzeba instalować????
    Z grami faktycznie jest problem ale ze sprzętem typu aparat fotograficzny,
    telefon, kamera to akurat linkusy radzą sobie lepiej niż winda. Takie są
    przynajmniej moje własne doświadczenia choćby z przekopiowaniem książki
    telefonicznej z telefonu Nokia na telefon Samsunga przy pomocy bluetooth'a... A
    początkowo myślałem tak jak TY czyli - telefony to na pewno będą obsłużone
    lepiej pod windą.

    W windzie do każdego z telefonów mam oddzielne oprogramowanie, które ze sobą nie
    gada. Co gorsza jak zainstalowałem jedno to drugie nie chciało się z telefonem
    połączyć. Żeby skopiować książkę musiałbym najpierw w jakimś Nokia Suite zgrać
    potem wyeksportować do jakiegoś standardowego formatu potem odinstalować Nokia
    Suite żeby móc zainstalować oprogramowanie Samsungowe.. tak było w teori bo w
    praktyce Nokia zostawiła jakieś śmieci, po których Samsung już nie chciał z
    kompem działać.... lekko zirytowany kliknąlem klawisz "start" (niebywała logika
    M$) aby wyłączyć komputer i uruchomić ponownie z właścwym systemem.

    Na linuksie podłączyłem oba telefony jednocześnie.. książkę zgrałem do
    standardowego programiku Kaddressbook a następnie wgrałem na drugi telefon...
    trwało kilkanaście sekund.

    --
    ------------
    Podróże małe i duże.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 10:24
    zainstalować kamerę? używasz jeszcze windowsa 98 ? z papierów to ty masz chyba instrukcje obsługi skserowaną od wujka
  • Gość: madiba IP: *.ias.bredband.telia.com 15.06.10, 08:20
    extra! czyli nawet w polsce mozna
  • Gość: Sweterek IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 15.06.10, 08:44
    Brawo dla Jaworzna ...

    Dla wszystkich martwiących się o przyszłość "biedactw" które w szkole
    nie doświadczą "dobrodziejstw technologii" Microsoftu ...
    przypominam przedmiot nauczany w szkołach to INFORMATYKA - za
    Wikipedią "Informatyka (łac. informatio - "wyobrażenie", "wizerunek",
    "pomysł", ang. computer science, computing science, information
    technology, informatics) – dziedzina nauki i techniki zajmująca się
    przetwarzaniem informacji – w tym technologiami przetwarzania
    informacji oraz technologiami wytwarzania systemów przetwarzających
    informacje. Pierwotnie część matematyki, została rozwinięta do
    osobnej dyscypliny nauki, pozostaje jednak nadal w ścisłym związku z
    matematyką, która dostarcza jej podstaw teoretycznych." - a nie
    PODSTAWY OBSLUGI OPROGRAMOWANIA FIRMY XYZ.
    Jak nauczysz człowieka sposobu myślenia to na dowolnym
    oprogramowaniu/sprzęcie sobie poradzi. Jak nauczysz położenia
    poszczególnych ikonek w interfejsie to ... może lepiej nie ucz.

    ____________________________________________________________________
    I tak używam Linuksa ... Mac OsX ... Androida ... Windows, choć
    szkoła nauczyła mnie tylko podstaw tego ostatniego. Naprawianie
    spustoszeń tym spowodowanych to ciężka praca.
  • bronimir 15.06.10, 08:41
    Najczęściej rodzice kupują kompa z windą i tak człowiek przyzwyczaja
    się do tego systemu. Poznanie linuksa wymaga trochę pomyślunku, jednak
    potem dostępność oprogramowania zwraca to z nawiązką. Nie musi człowiek
    martwić się czy za drzwiami nie stoi policja. Wspaniały system do
    nauki.
  • Gość: eMJay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 08:43
    eeeeee..... co to jest "wydolność Windowsa"...?
  • Gość: czlowiek IP: *.adsl.alicedsl.de 15.06.10, 08:43
    Miasto Monachium tez uzywa Linuxa, oszczedza na tym ponad 20 mln Euro rocznie. Ale nie o to im przede wszystkim chodzi. Najwazniejsze jest bezpieczenstwo danych i mozliwosci ochrony przed atakami hakerow.

    Poza tym windows jest bardzo chetnie wykorzystywany prze szpiegow, szczegolnie z USA i Chin.
  • kretynofil 15.06.10, 09:07
    > Miasto Monachium tez uzywa Linuxa, oszczedza na tym ponad 20 mln
    Euro rocznie.

    Taaa, jasne.

    Po pierwsze: nie uzywa, tylko bedzie uzywac. Kiedy? Nie
    wiadomo - pierwotne terminy zakonczenia migracji przekladano juz
    kilka razy.

    Po drugie: nie oszczedza, tylko puszcza kase szerokim
    strumieniem
    . Od samego poczatku projektu bylo wiadomo ze stacje
    pod kontrola linuxa beda znacznie drozsze od stacji pod
    windows. Od tego czasu projekt zostal wydluzony o siedem lat (tylko
    do tej pory) a zasieg projektu znacznie zmniejszony (80% zamiast 100%
    desktopow). To sprawia ze Monachium wydalo na implementacje linuksa
    kilka razy wiecej niz wydaloby na implementacje windows xp.

    Po trzecie: to nie jest pelne przejscie na linuksa. Tylko czesc
    stanowisk i serwerow zostanie zmigrowane. Dzisiaj mowi sie o 80% ale
    nadal nie wiadomo ile tak naprawde bedzie, bo do tej pory udalo sie
    zmigrowac ulamek tego.

    I teraz najwazniejsze - projekt zaczal sie kiedy MS wypuscil Windows
    XP, dziesiec lat temu. Przez dziesiec lat sweterki obrastaja
    tluszczem za pieniadze podatnika - a efektow ich pracy nadal nie
    widac.

    No i najsmieszniejsze w calej historii jest to, ze glowny sweterek
    ktory rzadzi tym interesem - obraza sie na uzytkownikow ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: Nemo IP: 192.193.245.* 15.06.10, 09:59
    Wszystko o czym piszesz świadczy tylko o nieudolności analityków i project
    managerów.
    Analitycy - odpowiedzialni za analizę procedur i obiegu dokumentów oraz
    przeprojektowanie tychże aby były optymalne dla nowego oprogramowania.
    Project managerzy - za zorganizowanie wszystkiego.

    Dodatkowo jak słyszę, że stacje z linuksem miały być droższe od tych z windowsem
    (co wynika raczej z założeń projektu a nie faktycznych wymogów) to mam wrażenie,
    że jest tam silne lobby MS które robi krecią robotę.
  • Gość: Torchwood IP: 195.94.195.* 15.06.10, 11:20
    Taa, a fakt, że projekt trwa już 10 lat to wszystko przez złych analityków. Bo
    team kilkudziesięciu ludzi, którzy nad tym pracują już tyle lat to sami geniusze
    - mają czas dawać wywiady i prezentacje na konferencjach linuxowych, ale jakoś
    swojej roboty skończyć nie mogą.

    Swoją drogą to goście którzy przy tym pracują znaleźli sobie złotą kurę - w tym
    tempie spokojnie z migracją dociągną do emerytury - wszystko za pieniądze
    podatników. A fakt, że po migracji komputery będą działać na systemie
    przestarzałym o dekade czy dwie (bo tyle trwała migracja) - nie ich problem.
  • Gość: Snack IP: *.range86-180.btcentralplus.com 19.06.10, 15:03
    Wow, nauczyles sie tego na ostatniej lekcji informatyki?
  • Gość: bc107 IP: 194.181.224.* 15.06.10, 08:56
    Panie Kretynofil
    Wole juz niedzielnego znawce Eclipse niz wielkiego fachowca od C# i Visual
    Studio, ktory jest na poziomie przedszkola. Nieraz spotkalem sie z wielkimi
    pseudo fachowcami od C# ktorym jak sie ich cudowne magiczne IDE Visual Studio
    wysypalo, to w ogole nie mieli pojecia co z tym dalej zrobic, bo oczywiscie o
    tym w jaki sposob aplikacja jest budowana to juz nie maja zielonego pojecia.
    Bo cudowne magiczne IDE zrobilo to za nich. Panie kretynofil troche wiecej
    pokory bo widze ze Pan tutaj na forum wszelkie rozumy pozjadal.
  • kretynofil 15.06.10, 09:11
    > Wole juz niedzielnego znawce Eclipse niz wielkiego fachowca od C# i
    Visual Studio

    Wybacz, ale rozsmieszyles mnie swoim postem do lez.

    A gdzie ja napisalem o Visual Studio?!

    Pisze dokladnie o tym samym co Ty - ze "programisci w Eclipse" to
    taki smieszny twor (az by sie chcialo napisac "nowotwor") na
    obrzezach "programistow Javy" - a charakteryzuje ich to o czym
    piszesz - jak Eclipse sie wylozy albo klient go nie ma to rozkladamy
    lapki i juz nic nie umiemy zrobic - bo zbudowac projekt z shella czy
    dokonac poprawki w Vim'ie - to juz sierota nie umie...

    > Panie kretynofil troche wiecej pokory bo widze ze Pan tutaj na
    forum wszelkie rozumy pozjadal.

    Radze uwazniej czytac i wolniej wyciagac wnioski, bo nie jest Pan tak
    blyskotliwy jak sie Szanownemu Panu wydaje ;)

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • aqwertz 15.06.10, 09:26
    Kretynofil jest wybitnym znawcą każdego tematu na forach gazety. Bardzo lubi się
    wymądrzać w internecie i rzucać inwektywami. Czuje się bezpieczny i pewny siebie
    w wirtualnym świecie i być może nie wie, że w realu dostałby mocno po ryju.
  • kretynofil 15.06.10, 09:45
    Tak, pewnie bym dostal po ryju - bo generalnie tym sie charakteryzuja
    skonczone tepaki ktore nic nie maja do powiedzenia, ze jak im sie
    koncza argumenty to zaczynaja machac lapami.

    Wracaj do lopaty, dziecko...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: szmatan IP: 195.116.30.* 15.06.10, 11:15
    gdyby nie niechęć do LX, mógłbyś być moim dobrym znajomym - on też przy dyskusjach robi ludziom to co ty :)
  • kibic_rudego 15.06.10, 09:11
  • Gość: 3X IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 09:12
    Brawo!
  • kiryloszomber 15.06.10, 09:29
    Niedyskretne pytanie - w MS jesteś sprzedawcą czy serwisantem?
    PS. W pierwszym przypadku Twoja determinacja jest bardziej zrozumiała, w drugim
    ciut mniej :)
    --
    Niepytany odpowiadam - mój nick pochodzi z tej piosenki:
    LEDy gud baj kiryloszomber
    LEDy gud baj kiryloszomber
    Sanszaj, sanszaj rege
  • kretynofil 15.06.10, 09:37
    > Niedyskretne pytanie - w MS jesteś sprzedawcą czy serwisantem?

    Niedyskretna odpowiedz - ani jednym ani drugim. Pracuje jako wolny
    strzelec w IT/Telco. I na codzien widze jakie "stabilne" sa *nixy i
    jak "niestabilne" sa windowsy - w produkcji a nie w akademiku...

    --
    A Ty masz juz kota?! To na co czekasz?!
    Mozesz rowniez adoptowac go wirtualnie.
  • Gość: użytkownik windy IP: *.opera-mini.net 15.06.10, 11:45
    to że grupa idiotów zjebała idee tworząc 100 000 jakichś bzdur typu srubuntu shitbuntu itp. nie znaczy, że trzeba używać takich wynalazków
  • Gość: Tez_Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 18:36
    Jaka jest różnica w stabilności, to mogę opowiedzieć. Dostałem do administrowania trzy pracownie (z MEN). Dwie miały serwer na Win NT + SBS, trzecia na Win2000 Server + SBS. Biegałem od pracowni do pracowni i wciąż coś poprawiałem. Najlepszy popis dał ten najnowszy serwer na Win 2000... Padł po dwóch tygodniach pracy. Ile razy reinstalowałem serwery? Sam nie pamiętam. Wreszcie poszedłem po rozum do głowy (a raczej po kasę do szefowej). Kupiłem serwer i postawiłem go na linuksie :) Serwer pracuje bez przerwy. 24h/dobę, 7 dni/tydzień od 5 lat. Nie ma żadnego UPSa. Obsługuje wszystkie komputery. Nigdy się nie zawiesił i nie było z nim żadnych problemów. Nie straszne mu przerwy w zasilaniu. Administracja nim jest prosta, szybka i wygodna. Upgrady i aktualizacje bez żadnych problemów.
  • Gość: Snack IP: *.range86-180.btcentralplus.com 19.06.10, 18:11
    Moze po prostu nie miales pojecia co robisz? Co wlasciwie oznacza
    stwierdzenie, ze padl?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.