Dodaj do ulubionych

Nowe policyjne potwory z kamerami

IP: 77.236.8.* 20.12.10, 22:26
Piękne są, tylko dziwi mnie jedno. Siedzenia- one nie będą trzymały na boki. Policjant w pościgu będzie wyjeżdżał z fotela.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łobuz No i po co to wszystko? IP: 89.25.148.* 21.12.10, 10:38
      1) Nie zgadzam się z Panem nadkomisarzem R. Piwowarczykiem w kwestii nadmiernej prędkości i jej wpływu na liczbę wypadków. Co więcej uważam, że statystyki dotyczące wypadków są masowo fałszowane, w czym policja również ma swój udział.
      Pana nadkomisarza odsyłam do artykułu:
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,8770295,Artysci_i_druciarze__Polska_niczym_odkurzacz_wsysa.html
      Przy okazji Panie nadkomisarzu proszę odpowiedzieć nam, ilu fałszerzy którzy cofają liczniki w samochodach udało się Panu aresztować, postawić przed sądem w całej swojej policyjnej karierze?
      Zdaję sobie sprawę że atak na fałszerzy takich samochodów, oznacza atak na zakłady ubezpieczeniowe, na warsztaty samochodowe itp. Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Niemniej taki picowany samochód to zagrożenie nie tylko dla jego nieświadomego właściciela ale i innych użytkowników ruchu drogowego.
      Czy będą panowie policjanci spokojnie czekali, aż rozpadający się mercedes, złożony z 3 innych egzemplarzy wjedzie na chodniku w Wasze dzieci? Czy Waszym marzeniem jest wydłubywanie resztek klatki piersiowej Waszych bliskich z chłodnicy?
      Czy dziennikarze GW też będą sobie spokojnie patrzyli na ten proceder? Może czas coś zmienić. Odejść od "nadmiernej prędkości" i znaleźć prawdziwe przyczyny dla których corocznie ginie ok. 5 tys. Polaków.
      2) Dlaczego w tym kraju nie buduje się torów wyścigowych, gdzie zainteresowani mogliby w bezpiecznych warunkach "depnąć ile fabryka dała", trenować wychodzenie z poślizgu czy wchodzenie weń? Nosi to znamiona profilaktyki w zakresie poprawy bezpieczeństwa. W ile akcji budowy takich torów zaangażowała się GW? Zamiast tego walczy się z kierowcami. Przypomina to sytuację w której Państwo rozwiązywałoby problem potrzeb fizjologicznych swoich obywateli. W Europie zachodniej stawia się Toi tojki, u nas zakazy siusiania. Tam Państwo na tym zarabia, u nas ludzie i tak leją po kryjomu w krzaki.
      Może znowu wypada coś zmienić, droga GW. Zainicjować zabawy z samochodami, dla amatorów, na profesjonalnych torach, a nie adaptowanych naprędce lotniskach aeroklubowych. Myślę, że wtedy łatwiej zyska się akceptację społeczeństwa do akcji przeciw piratom drogowym, bowiem stworzy się alternatywne możliwości wyszalenia się za kierownicą.
      3) Od wielu lat widzę wojnę: Państwo polskie - społeczeństwo. Władza kontra obywatele. Obecna polityka drogowa, w której policja stoi na pierwszej linii, jest tego jaskrawym przykładem. Problem w tym, że procesy globalizacji, znoszenie barier w przepływach pieniężnych, przepływach siły roboczej, gospodarka oparta na wiedzy, determinują wzrost migracji ludności. Relacja państwo - obywatel to coraz częściej wzajemna umowa, w której obie strony są równe. Ja obywatel, nie muszę się godzić na takie traktowanie w naszym kraju jak do tej pory. Mogę wyjechać do innych krajów. O człowieka poszczególne państwa zaczynają konkurować coraz bardziej niczym koncerny o klienta.
      Natomiast nasza dzielna władza jakoś tego kompletnie nie widzi. Z czego zatem Polska złoży swój budżet, za lat 10-20, jeśli ten kraj opuszczą kolejni wartościowi ludzie w wieku produkcyjnym?
      4) Dlaczego od lat policja, nie potrafi założyć, że ponad 95% kierowców poruszających się po drogach chce bezpiecznie i sprawnie dotrzeć do celu swojej podróży? Dlaczego policjant to zawsze musi być wróg? Co wam Panowie policjanci z tego przychodzi? Czerpiecie jakąś satysfakcję, że przez 5 minut jesteście panami świata? Podobnie z tymi radiowozami, pierwszy artykuł w GW grzmiał z nagłówka: "niech drżą kierowcy". Teraz o "potworach". albo "policjanci się cieszą, że będą kontrolowali ruch na całej drodze".
      Policjant to też człowiek, a wręcz ma być przyjacielem obywatela. Co mi po przyjacielu którego muszę się bać? Co mi po przyjacielu, przed którym muszę, niczym pies, ogon podwijać?
      Ile razy Panowie policjanci zwracaliście się do gazet, aby stonować tego typu tytuły? Czy Wam naprawdę jest przyjemnie występować w roli wroga publicznego numer 1? O to Wam chodzi?
      5) Wiem że w komentarzu poruszyłem wiele kwestii, niejednokrotnie wykraczających poza obszar działania policji, niemniej w tym kraju traktuje się je, jak tajemnicę poliszynela. Może wreszcie należy to zmienić. Wszak granice są otwarte, Polacy inteligentni i chętni do nauki. A tym samym coraz bardziej wolni. Więc Panowie policjanci może warto się z tymi Polakami po prostu zakolegować. Bo inaczej za kilka lat:
      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8784383,Radiowoz_na_popych_rusza_w_poscig_za_bandytami__WIDEO_.html
      Miłych i pogodnych Świąt życzę.
      • Gość: frowyz Re: No i po co to wszystko? IP: 94.42.133.* 21.12.10, 11:12
        Ile widziałeś samochodów złożonych z kilku części, które się rozpadły na drodze? Pojedyncze przypadki są baaaaardzo nagłaśniane, co ma napędzić sprzedaż nowych samochodów - bo wiadomo, co stare to złom i kombinacja. Cofanie liczników to przestępstwo z tym trudno dyskutować... ale przebieg samochodu nie ma wpływu na zachowanie uczestnika ruchu drogowego. Jeżeli samochód przeszedł przegląd to jest sprawny i nieważne ile ma najechane. Jeżeli wypadek został spowodowany stanem technicznym samochodu to za tyłek jest brany diagnosta, który podbił przegląd...
        Z torami do poszalenia to czczy żart jest... Nie mówię już, że koszt powstania takiego toru to krocie... Owszem, np w Niemczech są takie tory ale bynajmniej nie jeżdżą po nich 30 letnie BMW... To kosztowna zabawa. Samo ubezpieczenie zarówno obiektu jak i uczestników jest horrendalnie drogie... Kogo na to stać? Tych 18-20 latków w samochodach za 3 tys. pln? Bez żartów...
        Jeżeli jesteś tak ciemiężony przez to państwo - to jasne droga wolna. Jeżeli ktoś przestrzega prawa nie ma problemów... Policja też potrafi być miła tylko... stara zasada "dostaję to co daję"... Jak wszyscy na nich z ryjem wyskakują, bo się spieszą, bo ograniczenia durne itd. to nie ma się co dziwić, że robią się opryskliwi...

        A co do ostatniego punktu... Ci najbardziej operatywni, mądrzy już dawno wyjechali... Tutaj zostali w przeważającej mierze frustraci, którzy nie potrafią pojąć, że ograniczenie prędkości do 50 km/h czy zakaz wyprzedzania na przejściu czemuś służy... Bujają się starymi samochodami, mając setkę koni pod maską i tylko tym mogą zaimponować rówieśnikom... Choć ostatni pojawia się na drodze nowa kategoria "innych"... To ludzie w samochodach za kilkaset tysięcy złotych, którym się wydaje, że droga jest tylko dla nich, a samochód ma wszystkie możliwe systemy bezpieczeństwa więc oni są nietykalni... Laptop, gadanie przez komórkę i 150 km/h na blacie...
        • sidian Re: No i po co to wszystko? 21.12.10, 11:32
          O wyjezdzie swiadczy o wiele wiecej czynnikow niz operatywnosc i madrosc. Wielu operatywnych i madrych jeszcze zostalo, bez obawy.

          Jesli zas chodzi o policje i o to, ze jest mila, to zgadzam sie w pelni. Policjanci potrafia byc bardzo mili, ale problem jest systemowy a nie ludzki. Policjanci jedynie nadrabiaja mina to, co im szefostwo nakazuje, czyli karac, karac, karac. Jedyne wydatki, jakie policja z checia ponosi to inwestycje. Policja to nie korporacja nastawiona na zysk, tymczasem wlasnie tak sie zachowuje. Fotoradary poustawiane w absurdalnych miejscach, teraz te radiowozy. Nie jestem kierowca i tez chcialbym cos z tej polskiej policji miec :). Pozytywnego rzecz jasna.
    • Gość: emigrant Nowe policyjne potwory z kamerami IP: *.pool.mediaWays.net 21.12.10, 11:06
      tak, tylko kogo oni maja scigac i za co? za to,ze drogi dziurawe i niedostosowane?
      jak zwykle inwestycja nietrafiona i rzeczywsitosci nie uleczy. Np. sasiedzi za Odra tez maja takie pojazdy, ale tu ich prawie w ogole nie widac w uzyciu, bo jak stoi znak, to wiadomo,ze nikt go ot tak nie postawil! za pare dni znowu powrot w ciezkich drogowuch warunkach do domu...
    • Gość: Stary pirat Nowe policyjne potwory z kamerami IP: *.waldex.3s.pl 21.12.10, 12:37
      Znów niedouczony dziennikarzyna. Dwustukonny potwór? A ja mam łagodnego baranka 235 KM i myślałem, że potwór to tak z 500 KM :)
      Alfa 159, to raczej będzie stała w naprawie, a nie jeździła.
      Poza tym dobrze jest pamiętać, że jak już zatrzyma Was taki nieoznakowany misiek, to jego obowiązkiem jest wypisać DWA mandaty: dla kierowcy ściganego pojazdu oraz dla kierowcy pojazdu, który ścigał.
      Na wideorejestratorze są zawsze dwie prędkości - obu pojazdów, także ścigającego. Nie ma w Polsce takiego prawa, żeby pojazd nieoznakowany jako uprzywilejowany mógł niestosować się do przepisów rucho drogowego.
      Tak więc, w razie takiego zatrzymania, należy wnioskować o wystawienie mandatu za przekroczenie dozwolonej prędkości dla kierowcy pojazdu nieoznakowanego. Mam potwierdzenie tego w postaci pisma z Komendy Głównej Policji, sygnatura E-III-420/918/2000 z 11 lutego 2000 r. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. A ja sobie jeżdżę i mandatów nie płacę ;)
    • Gość: gumol Nowe policyjne potwory z kamerami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 16:14
      widze że jak zwykle na forum mamy samych znafcuf samochodowych - alfa 159 rzadziej bywa w serwisie niż na przykład passat, mazda 6, czy accord (wg dekry 2010), powielanie "mądrych" stereotypów jest równie inteligentne, jak pieprzenie bezpiecznej ale szybkiej jeździe. Niestety każdy Polak będąc osobnikiem najmądrzejszym na świecie wie sam najlepiej jak jeździć, a tacy norwegowie, co to jeżdzą wszyscy jak stare dziadki mimo dróg lepszych niż u nas to po prostu naród idiotów i popaprańców, przecie nie po to polaczek kupuje paska tdi z 2000 roku, żeby nie pokazać innym jak to oni się wleką i jakimi są pacanami...
    • Gość: Władzio Nowe policyjne potwory z kamerami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 21:37
      "Przy maksymalnej prędkości 235 km/godz. niewiele jest wozów, które będą w stanie im uciec - podkreślają stróże prawa." Oficer jest bardzo w temacie.Kilkukrotnie na A4 policyjne auta męczyły sie z zatrzymaniem, do tego salon PORSCHE wiec o czym tu mówić o marnych 235km/h?? No chyba ze w zimie, w gołoledzi......


      PS. To swój chłop wpadł na ten pomysł by Alfy kupić, ... wróże im długie postoje serwisowe :))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka