Dodaj do ulubionych

Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku

IP: 46.112.129.* 16.01.11, 13:14
Trawa była, zanim idiota wjechał autem. De.bili z SM to przerasta?
Obserwuj wątek
        • Gość: Alex Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 14:36
          Sam jesteś matoł. Straż może dać mandat za niszczenie zieleni. Nie ma zieleni nie ma mandatu. Nie można niszczyć czegoś czego nie ma. A porblem jest ogólny z miejscami parkingowymi i to tym się powinna zająć spółdzielnia bo parkowanie na trawie nie bierze się znikąd. Tylko z tego ze od lat 80 tych nie zwiększyła się liczba miejsc parkingowych. I tak jest prawie na całym śląsku i zagłębiu.
          • Gość: paweł Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 15:34
            parkowanie na trawnikach bierze sie m.in. z tego, ze kilku cwanych cieciow musi miec auto "pod oknem", w duzym pokoju nie moga zaparkować, to se zaparkuja na trawniku. banda debili. to nie brak miejsc pakinkgowych jest powodem rozjeżdzania trawników tylko cwaniactwo i wygodnictwo, no bo przeciez nie mozna poszukac miejsca parkingowego dalej niz pod swoja kamienica/blokiem. pozdrowienia z dolnego mokotowa
            • Gość: Alex Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 16:35
              Ja tam trzymam sobie auto pod oknem i to na trawniku ale mój ogródek mój trawnik. Natomiast na blokowiskach parkować nie ma gdzie od 15 zaczyna się wojna o miejsca jak w okolicy jest jakaś szkoła wyższa czy nawet średnia (w mniejszym stopniu) jakiś zakład pracy czy coś z tej serii to nawet w dzień jest problem. I tu jest rola dla spółdzielni. Postawić zakaz wjazdu nie dotyczący mieszkańców wydać nalepki na szybę i wtedy niech straż miejska soli mandatami.
              Jak auto stoi na trawie to mandat można dać jak stoi w błocie to już po wszystkim ale to świadczy tylko o tym ze pan "uprzejmie odnoszę" jest dupa. Uu znajomego mieszka na osiedlu strażnik i jest w stanie w kapciach wybiec wlepić mandat. Efekt tego był taki ze się ludzie wk..i i zrobili w spółdzielni porządek teraz nie ma trawnika są parkingi.
          • mara571 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 19:00
            za miejsce parkingowe trzeba zaplacic. I to sume odpowiadajaca podatkowi od nieruchomosci i kosztom utrzymania powierzchni, ktora spoldzielnie rozkladaja rowno na mkw powierzchni mieszkania!.
            Wtedy wystarczy tabliczka z numerem rejestracyjnym samochodu, za ktory wniesiono oplaty, a reszta musi sobie poszukac innego miejsca do parkowania.
            • misiu-1 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 20:10
              A kto płaci za trawniki? Zieleń kosztuje znacznie drożej niż parking. Trawę trzeba regularnie kosić, jesienią wywozić tony liści z drzew, przycinać korony, żeby nikomu gałąź nie spadła na głowę.

              --
              Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
          • shroeder1970 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 22:15
            > Sam jesteś matoł. Straż może dać mandat za niszczenie zieleni. Nie ma zieleni n
            > ie ma mandatu. Nie można niszczyć czegoś czego nie ma. A porblem jest ogólny z

            Przestań! To idiotyczna argumentacja.
            Równie dobrze policja mogłaby powiedzieć: Panie ukradli Panu samochód, nie będziemy szukać tego, czego nie ma, a skoro nie ma, to nie było kradziezy!

            Normalnie Franz Kafka idolem naszych strażników miejskich.
      • Gość: dawe Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: 93.175.77.* 16.01.11, 13:31
        To jest przykre że wszędzie jest tak samo. Ludzie przedkładają swoje partykularne interesy nad dobro ogółu. To że Cię stać na samochód nie znaczy że musisz parkować tak aby go widzieć z okna a tym najczęściej się kierują ludzie. A należy o miejscu parkingowym pomyśleć przed zakupem samochodu. Czy kupisz zmywarkę jeżeli nie masz miejsca w kuchni?Postawisz go na kuchence czy w przedpokoju? To auto tez zostaw na sąsiednim osiedlu bądź tam gdzie jest miejsce. Mieszkając w Holandii nauczyłem się tego w pierwszy dzień mojego pobytu i kosztowało mnie to 50E. W Polsce egzekucji przepisów brak a argumentacja typu "no przecież muszę gdzieś stanąć" i "to nie moja wina że nie ma parkingów" to typowe polactwo. Czy mieszkając w akademiku decydujesz się świadomie na dzieci?
    • emeryt21 Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 13:44
      Kiedys dawno,dawno temu slyszalem,ze nowowzniesionych osiedlach czeka sie az ludzie wydeptaja sciezki i dopiero wtedy buduje sie tam chodniki.Inwestycja doskonale trafiona...
      Czy nie mozna tak zrobic z parkingami zamiast walczyc z wiatrakami ?
      Podzielam zdanie,ze powinno budowac sie parkingi wielopoziomowe przy osiedlach,ale "kogo na to stac" to odpowiedz wcale nie trudna do przewidzenia.
      W moim bloku na parterze sa wbudowane garaze.Ludzie wprowadzajac sie kupowali je.Niektorzy jednak nie,bo nie mieli samochodow,nie bylo ich stac.
      Teraz minelo dwadziescia lat i wilu z nich ma po dwa samochody w rodzinie,ale ani jednego garazu.Zaczal sie proces blokowania wyjazdow z garazu,bo musza widziec swoj samochod z okna...zamiast sto metrow dalej postawic w miejscu do tego przeznaczonym.
      Garaze naleza do starszych ludzi,mlodzi kupuja samochody i zastawiaja wyjazd starszym.Dochodzi do awantur a nawet rekoczynow.Zadna straz miejska ani policja nie interweniuje bez wezwania przez poszkodowanego.Zadne patrole tu nie docieraja,bo one wola siedziec w cieplym i bezpiecznym miejscu.
      Powiecie,ze "tworze"....Nie przyjedzcie na ulice Karmazynowa w Bydgoszczy.....i na sasiednie uliczki tez....
      • Gość: shal Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: 195.82.167.* 16.01.11, 14:11
        Może i być i 200 metrów dalej ale zagwarantuj mi miejsce? O widzisz nie zrobisz tego ponieważ stosunek samochodów do miejsc parkingowych jest pewnie 75 do 25 dla aut więc trochę jednak brakuje i gdzieś je postawić musisz. Przecież ulicy nie zajmiesz. Auta też za cudownym wynalazkiem nie zminimalizujesz. Ono jest i stać musi. Tylko gdzie? Nie moja wina że spółdzielnia widzi tylko interes w tym żeby czynsz pobierać. Bo za parkingi nie skasuje. Nie moja wina że od 30 lat zwiększa się liczba samochodów. A żadne miasto nie wpadło na pomysł jak temu przeciwdziałać.
    • 104zip Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 13:45
      Czy wy macie mózgi? Aut jest dużo i będzie coraz więcej, za przeproszeniem na ch.uj słupek, nie lepiej miejsce parkingowe? To tak jakby powiedzieć człowiekowi, który szuka mieszkania, że ma umrzeć, mógł przecież przewidzieć, że nie będzie dla niego miejsca. Jasne, dzwońcie do straży, mają kompleksy bo się nie dostali do policji, więc wykorzystują władzę jaką im dano. Świetny pomysł.
        • Gość: shal2010 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: 195.82.167.* 16.01.11, 14:17
          tu chodzi o logikę zdroworozsądkową a ty jej widzę nie posiadasz. Zrozum że za 15 lat będzie już tyle aut że nie będziesz się w stanie ruszyć. Problem polega na tym że nasze władze nie budują wielkich parkingów bo im się one nie opłacają jeżeli mieliby za nie pobierać pieniądze bo ludzie są za biedni a za frajer tego nie zbudują, tylko zrobią 10 km autostardy i postawią bramki a zarządcą będzie kolejna kopia stalexportu gdzie w zarządzie są znajome twarze. Ot rzeczywistość.
          • shroeder1970 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 22:22
            > tu chodzi o logikę zdroworozsądkową a ty jej widzę nie posiadasz. Zrozum że za
            > 15 lat będzie już tyle aut że nie będziesz się w stanie ruszyć. Problem polega

            Stary no offence, ale to Ty logiki nie posiadasz... Argument był bardzo dobry.
            Wprawdzie miasto powinno dostosowywać się do obywateli (tu podziękujmy wyborcom za kolejną kadencję Uszoka, dzięki któremu znowu będziemy w XIX wieku), ale ta powinnośc po stronie miasta nie oznacza, że ty wszystko możesz już teraz i natychmiast. W cywilizowanej Europie ( i w reszcie cywilizowanego świata) Twój samochód zostałby sprzed garazu czy z trawnika odholowany za miasto, z odbiorem za 500 dolców, bo żadnego municypalnego nie obchodzi tam, że masz przejść 200 czy 500 metrów do domu. Kupiłeś sobie auto, miałeś zachciankę, to teraz sobie z nią radź, a nie zachowuj się jak burak "bo ja też MUSZĘ mieć auto pod blokiem. Skoro teraz jesteś taki mądry to trzeba było 20 lat temu przewidzieć i kupić mieszkanie z garażem.
    • Gość: kain pewnie ćwok nie ma auta IP: *.compower.pl 16.01.11, 13:59
      Siedzi całymi dniami w domu, jest zgorzkniały i wyładuje na innych swoje frustracje bawiąc się w don kichota społeczniaka/obrońcę przyrody. U mnie na osiedlu codziennie w samej tylko okolicy mojego bloku parkuje kilkanaście/kilkadziesiąt aut na trawnikach. I nie dlatego "że ktoś chce mieć auto pod oknem" (lol) tylko po prostu nie ma gdzie parkować.
      • Gość: dawe Re: pewnie ćwok nie ma auta IP: 93.175.77.* 16.01.11, 14:10
        kain nie jestem zgorzkniały i nie siedzę całymi dniami w domu ale jestem na tyle światły aby patrzeć na pewne rzeczy nieco szerzej i dostrzegać więcej niż czubek własnego nosa.Świat się nie kręci wokół Ciebie i twojej furki.Ten trawnik był tu przed twoim samochodem i to uszanuj.Moja znajoma kupiła mieszkanie w na nowym osiedlu gdzie żeby wjechać do środka musisz mieć wykupione miejsce parkingowe za 14 tys zł. Większość ludzi parkuje poza osiedlem. Ale Tobie się wydaje że jak płacisz czynsz to Ci wolno wszystko bo TWOJE!
      • Gość: Albin Siwak Ma za to pieska IP: 62.29.174.* 17.01.11, 09:43
        ,który za to kulturalnie musi się odesr... na trawniczek. Ludzie, nie popadajcie w paranoję, zieleń dla ludzi, czy ludzie dla zieleni? Nikt nie parkuje w błocie (na tzw. "trawniku") bo lubi, tylko dlatego, że nie ma gdzie zaparkować. Samochód to nie żaden luksus, to wymóg codzienności, chcesz pracować i żyć normalnie - musisz mieć samochód a gdyby nie podatki od samochodziarzy, ten kraj splajtowałby z dnia na dzień. Piszecie, że na Zachodzie by wlepiali mandaty, odholowywali itp.? Być może, ale ja nie widziałem na Zachodzie, żeby do własnego samochody trzeba było zasuwać pół kilometra, bo nie ma gdzie zaparkować.
    • misiu-1 Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 14:00
      Widać, że istnieje pilna potrzeba reaktywowania ORMO. Dla mieszkańca centrum Stalinogrodu znajdzie się w niej z pewnością miejsce.

      --
      Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
      • Gość: shal Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: 195.82.167.* 16.01.11, 14:21
        bo w rzeczywistości to nie jest żadnym wykroczeniem ponieważ nie utrudnia innym ruchu, po 2 nie interweniują bo na 100% mają takie polecenie z góry. Prosty przykład. W tym roku na oko w Polsce przybyło 150 tys samochodów. Ile wybudowano miejsc parkingowych? Stawiam że z 5000 max na całą Polskę. Dlatego posłowie się nie czepiają kierowców bo wiedzą, że kasę ciągną w akcyzie i innych para podatkach a parkingów nie budują. AMEN.
    • misiu-1 Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 14:12
      Potrzeba Ci zieleni w życiu? To możesz zastawić doniczkami całe mieszkanie. Ewentualnie wykopać sobie jamę w lesie. Zieleń w mieście nie należy do pierwszorzędnych wymagań. Warunki przestrzenno-urbanistyczne, jakie ma spełniać miasto, to:
      * posiadanie odpowiedniej infrastruktury techniczno-komunalnej (cała miejscowość musi być zgazyfikowana, zwodociągowana i skanalizowana, posiadać m.in. oczyszczalnię i selektywną zbiórkę odpadów)
      * posiadanie uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego przewidującego rozbudowę przyszłego miasta
      * posiadanie miejskich cech funkcjonalno-przestrzennych (zwarta zabudowa typu miejskiego, chodniki, oświetlenie ulic itp.)
      * w obszarze zwartej zabudowy nie powinna być widoczna zabudowa typu zagrodowego

      --
      Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
      • misiu-1 Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 14:16
        Powyższe jest odpowiedzią na:
        forum.gazeta.pl/forum/w,760,120986875,120988426,Re_Parkowanie_na_trawniku_czyli_na_klepisku.html
        --
        Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
    • misiu-1 A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe 16.01.11, 14:31
      Na przykład takie:
      www.kataloginzyniera.pl/inzynierbudownictwa/fotografie/duze/1274436446.jpg
      I zadowoleni byliby zarówno posiadacze samochodów, jak i miłośnicy zieleni. Niezadowolenie pozostałoby tylko w szeregach ORMO-wców, którzy musieliby poszukać sobie innego pola do działania.

      --
      Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
      • Gość: dawe Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe IP: 93.175.77.* 16.01.11, 14:53
        Jesteś bardzo ograniczony kolego w swoim rozumowaniu. Jeżeli będziesz Cię stać na 10 samochodów to też je wszystkie będziesz chciał zaparkować pod blokiem?To oczywiste że brakuje miejsc parkingowych bo osiedla były projektowane kiedy auto miało kilka osób w bloku ale to nie jest argument aby niszczyć wszystko wokół siebie.Dlaczego nie chcesz tego zrobić w jakiś cywilizowany sposób?W końcu jesteś Europejczykiem a zachowujesz się jakbyś był zza Uralu.U mnie działa współnota mieszkaniowa i udało się do tej pory odnowić blok,utworzyć 13 nowych miejsc parkingowych,ogrodzić trawniki i zrobić skalniak(wątpliwej urody ale zawsze coś).Sami kopaliśmy doły pod słupki,układaliśmy kostkę itd ale pewnie dla Ciebie to komuna i nie zniżysz się nigdy w życiu do takich czynności.Tylko wymagasz od innych a nie od siebie.

        A co do tego że jak brakuje mi zieleni to sobie mam w domu kwiatki sadzić to jak Ci brakuje miejsca na parkowanie to tez sobie w domu zaparkuj. Mój trawnik jest równie ważny jak twoje auto.
        swietekrowy.pl
        • misiu-1 Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe 16.01.11, 15:12
          Bardzo ograniczony to jesteś ty. Tak samo dobrze można powiedzieć, że kiedy osiedle było projektowane, nie było tyle dzieci, co teraz. Czy to znaczy, że liczbę dzieci na osiedlu należy ograniczyć do takiej, jaka była na początku, a jak kto chce mieć więcej, to go wysiedlić? To nie ludzie są dla osiedla tylko osiedle dla ludzi. A jeśli będę miał kilka samochodów, to będzie to znaczyło, że na nie zarobiłem, a więc przysporzyłem korzyści gospodarce, dałem pracę ludziom, zapłaciłem podatki państwu. Dlatego mam prawo domagać się od państwa, któremu za to zapłaciłem, poszanowania także moich potrzeb, a nie tylko potrzeb socjalistycznych zawistników, którym jak cierń w oku tkwi cudze powodzenie. Biorąc zaś pod uwagę, że socjalizm przyszedł do nas właśnie ze wschodu, uwagi o kulturze zza Uralu zachowaj dla siebie. Cywilizowany sposób właśnie podałem. Zamiast "ogradzać trawniki", można wyłożyć je ażurowymi płytami i zrobić w ten sposób nie 13 a 31 miejsc parkingowych. A od siebie wymagam - w pracy. W której ty się pewnie obijasz od biurka do szafy przez osiem godzin dziennie i dlatego masz potem siłę układać kostkę i kopać doły. Ja po to płacę wspólnocie spore pieniądze, żeby robiła, co do niej należy i nie wymagała mojego udziału w subotnikach.

          --
          Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
          • Gość: dawe Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe IP: 93.175.77.* 16.01.11, 15:35
            Nie wiem jak można porównywać samochód do dziecka. Jesteś naprawdę wybitnym myślicielem. Twoje mieszkanie i liczba osób jakie je zamieszkuje to tylko i wyłącznie twoja sprawa natomiast klatka schodowa,parking i ulica już nie. Jeżeli urodzi Ci się jeszcze 3 dzieci to będziesz na trzymał na balkonie czy u sąsiada?Sam sobie strzelasz w stopę człowieku.
            A co do pracy przy parkingu to była dobrowolna,nieodpłatna i w godzinach popołudniowych więc nie miałem z tym problemu. Nie wszystko przeliczam na złotówki.Ale Ty jesteś panisko -- PŁACĘ PODATKI TO ŻĄDAM !Dzisiaj miejsca parkingowego jutro huśtawki dla dziecka,pojutrze lądowiska dla śmigłowca...tacy ludzie jak Ty to wrzody na tkance społeczeństwa.
            • misiu-1 Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe 16.01.11, 15:59
              Gość portalu: dawe napisał(a):

              > Nie wiem jak można porównywać samochód do dziecka. Jesteś naprawdę wybitnym myś
              > licielem.

              Kobieca logika. Nie porównuje się dziecka z samochodem, tylko sytuacje, jakie powstają w jednym i drugim przypadku, a celem jest uzmysłowienie sobie faktu posiadania przez ludzi różnych potrzeb i tego, że człowiek dopasowuje do nich swoje środowisko.

              > Twoje mieszkanie i liczba osób jakie je zamieszkuje to tylko i wyłącz
              > nie twoja sprawa natomiast klatka schodowa,parking i ulica już nie.

              Skoro klatka schodowa i ulica nie jest moją sprawą, to także nie twoją. Na jakiej zatem podstawie uurpujesz sobie prawo do określania, że będzie tam właśnie trawnik, a nie parking?

              > Jeżeli urodzi Ci się jeszcze 3 dzieci to będziesz na trzymał na balkonie czy u sąsiada?Sam
              > sobie strzelasz w stopę człowieku.

              Mylisz się. Jeśli urodzi mi się jeszcze 3 dzieci, to nie będę się martwił, że mam mało miejsca na doniczki z kwiatkami, tylko je wywalę na śmietnik i wstawię łóżeczka dzieci. Proste?

              > Ale Ty jesteś panisko -- PŁACĘ PODATKI TO ŻĄDAM!

              Ty za to uważasz, że podatki są rodzajem haraczu, po opłaceniu którego należy się tylko kop w dupę? Ludzie, którzy tak uważają, to o wrzody na tkance społeczeństwa.

              > Dzisiaj miejsca parkingowego jutro huśtawki dla dziecka,pojutrze lądowiska dla
              > śmigłowca...tacy ludzie jak Ty to wrzody na tkance społeczeństwa.

              Huśtawki dla dziecka się nie domagam, ponieważ od posiadania dziecka nie płacę podatków wynoszących 200% kosztów ich utrzymania. A od samochodu tak.

              --
              Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
              • Gość: dawe Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe IP: 93.175.77.* 16.01.11, 17:02
                1.Piszesz o posiadaniu różnych potrzeb. Brawo! W końcu może zaczniesz dostrzegać potrzeby również moje. A ja mam potrzebę posiadania kawałka zieleni przed domem i możliwości wyjścia z klatki po chodniki a nie bokiem obok czyjegoś auta.
                2. Umiejętność czytania ze zrozumieniem.Teraz Ci wytłumaczę następnym razem wkleję obrazki. Twoje mieszkanie - tylko twoja sprawa.Klatka,parking,ulica - NIE TYLKO TWOJA SPRAWA i właśnie musisz brać pod uwagę sprzeciwy innych jeżeli coś robisz - w tym mój.
                misiu naprawdę nie boli Cię jak widzisz coś takiego img836.imageshack.us/i/parkingq.jpg/ ?
                • misiu-1 Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe 16.01.11, 17:20
                  Gość portalu: dawe napisał(a):

                  > 1.Piszesz o posiadaniu różnych potrzeb. Brawo! W końcu może zaczniesz dostrzegać
                  > potrzeby również moje. A ja mam potrzebę posiadania kawałka zieleni przed domem i
                  > możliwości wyjścia z klatki po chodniki a nie bokiem obok czyjegoś auta

                  Kiedy ty zaczniesz dostrzegać potrzeby innych, a nie tylko własne, to dlaczego nie.

                  > 2. Umiejętność czytania ze zrozumieniem.Teraz Ci wytłumaczę następnym razem wkleję
                  > obrazki. Twoje mieszkanie - tylko twoja sprawa. Klatka,parking,ulica - NIE TYLKO
                  > TWOJA SPRAWA i właśnie musisz brać pod uwagę sprzeciwy innych jeżeli coś robisz - w
                  > tym mój.

                  I nie tylko twoja, prawda? Czyli ty także powinieneś brać pod uwagę zdanie innych. Czy się mylę? Trzeba ci to zilustrować jakimiś obrazkami?

                  > misiu naprawdę nie boli Cię jak widzisz coś takiego
                  > el="nofollow">img836.imageshack.us/i/parkingq.jpg/?

                  Owszem. Dlatego właśnie wkleiłem obrazek będący na to odpowiedzią, która powinna zadowolić obie strony. Jak widać, ja wziąłem pod uwagę twoje potrzeby. Powtórzyć link?
                  forum.gazeta.pl/forum/w,760,120986875,120989347,A_wystarczyloby_ulozyc_plyty_azurowe.html
                  --
                  Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
          • Gość: buuu Re: A wystarczyłoby ułożyć płyty ażurowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.01.11, 15:36
            brawo!

            dokładnie taką samą sytuację miałem pod swoją kamienicą - za nią jest rozległy, jak na warunki miejskie parking (na 20 samochodów). Większość ludzi jest młoda, więc wyjeżdża do pracy około 7-8-9 rano i wraca około godziny 17-18. Wszystko działało pięknie, parking był, były nawet ładne linie wymalowane. Tyle tylko, że miejsce to upatrzyli sobie wizytujący pobliskie centrum handlowe oraz kościół kierowcy, którzy za nic mieli mieszkańców, którzy przyjeżdżając w weekend o dowolnej porze chcieli 'swoje' miejsce parkingowe (bo przecież płaciliśmy wspólnocie również za to, aby ten parking był w przywoitym porządku utrzymywany).

            Niestety skończyło się na tym, że musieliśmy założyć szlaban oraz ogrodzić teren (jak założyliśmy tylko szlaban, to kierowcy go objeżdżali po trawniku i rabatce). Sytuację poprawił też zamontowany aparat do robienia zdjęć - teraz, jak ktoś niepowołany parkuje, bo sobie podniesie szlaban ręcznie + np. pasażer (takie rzeczy tylko w Polsce!), to dostaje elegancki mandacik z udowodnioną winą. Jest u nas taki dziadek-emeryt, który cały czas ma podgląd na to, co się dzieje na parkingu (nudzi mu się) - jak widzi obce autko to robi fotkę. Jeśli to auto znajomych - problemu nie ma - wszyscy nauczyliśmy się wrzucać mu nr. rejestracji do zakupów czy pochodne (wtedy on wie, że samochód jest 'swój'), jeśli samochód jest obcy - wspólnota wystawia rachunek za parking (drooogo - cały dzień około 280 zł, aby nie było zbywania w sądzie, że taka kwota to umorzenie) - i ten system działa. Z początku były spore problemy, pyskówki 'matek z dziećmi, które tu zawsze parkowały' - widać trzeba mieć sposób - cywilizowany, aby utrzymać przynajmniej swoje miejsca parkingowe. W naszej wspólnocie jest o dwa miejsca więcej niż mieszkań. Jak ktoś ma dwa samochody (jak ja) to drugi musi parkować na pobliskim parkingu płatnym i tyle. Ludzie omijają nawet wybudowane parkingi, bo nie stać ich na te 5 zł (okazyjnie) albo 400 zł w karnecie (na ileśtam miesięcy, zazwyczaj chyba na 3). To jest chore, że nikt tego porządnie nie uregulował, to jest chore, że ludzie posiadający samochód tłumaczą się, że ich nie stać na płacenie za parking (ale na samochód to już ich stać i na benzynę, tak?). Uważam, że należy bardzo ostro walczyć z chamstwem i nawet siłą uczyć - jeśli nie kultury, to chociaż przyzwoitych zachowań.

            Brawo dla pana - podchodzi pan bardzo konkretnie do zagadnienia - lubię pana poglądy, dobrze, że jest nas więcej - płacę wspólnocie to wymagam od wspólnoty, aby zajęła się problemem.
    • z_zk Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 14:40
      Polecam:
      www.swietekrowy.pl/
      pierwotnie ta strona nazywała się "nie parkuj jak kutas" :).
      Tp prawda, że na naszych osiedlach jest mało parkingów, ale gdyby kierowcy myśleli o innych to nie parkowaliby jak święte krowy,(" po mnie choćby potop") i na niejednym parkingu zmieściłoby się więcej aut. Ale nie, on musi mieć możliwość otwarcia szeroko drzwi z jednej i drugiej strony, bo mu się nie może jego BMW sprowadzony z niemieckiego złomowiska porysować.
    • shroeder1970 Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 16.01.11, 22:13
      "- Jeżeli zamiast zieleni mamy rozjeżdżone błoto, to nie podejmujemy czynności"
      To jakiś "tu tytuł powieści Dostojewskiego". Przeciez rozjeżdżone błoto jest dlatego, że właściciele samochodów rozjeździli trawnik. I trawnik ten się nie odtworzy, bo straż miejska zezwala na dalsze jeżdżenie po trawniku.

      Zresztą... podobnie logiczna argumentacja nierobów jest w przypadku psów srających na trawnikach czy w parkach: "To jest nawóz". Do żadnego nie trafia, że psia kupa to nie nawóz, tylko zagrożenie chorobotwórcze i na dodatek śmierdzące. A co roku po zimie ten sam problem.
      Po proostu ROBIĆ IM SIĘ NIE CHCE! Górnolotne frazesy i wygórowane kompetencje (fotoraday, a szczęście ostatnio utracone na skutek indolencji ustawodawcy), ale po kolana w g****ch brodzą i tego nie widzą.
      • extraschaf Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku 17.01.11, 08:21
        Dokładnie tak jest - tam, gdzie nie stoi solidny słup, kamień, stalowy szlaban, mur, itp.
        zawsze wjedzie jakiś matoł. Ale jest sposób - regularnie kleić np. klejem stolarskim
        odpowiedni komunikat na przedniej szybie szybie. Taki A4 co najmniej. Jak sobie tę
        szybę kilka razy umyje rozpuszczalnikiem, to i trawnik przestanie rozjeżdżać.
      • Gość: kierowca Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: *.internetia.net.pl 17.01.11, 08:53
        Gość portalu: vito napisał(a):

        >Jak będą wyznaczone miejsca do parkowania
        > to nikt nie będzie stawiał na trawie, proste.

        Niekoniecznie, niektórzy potrzebują trzy miejsca na zaparkowanie jednego auta. Pod centrami handlowymi są wyznaczone miejsca parkingowe i co? I nic. Tych którzy okrakiem stają na dwóch miejscach jest mnóstwo. On stoi a po nim choćby potop.
    • Gość: slade05 Brak miejsc parkingowych IP: 217.8.174.* 17.01.11, 10:35
      Ja myślę że problemem w Katowicach jest brak miejsc parkingowych także tych płatnych. Więc gdzie ludzie mają parkować samochody skoro miasto nie kwapi się do budowania pakingów piętrowych w centrum tak jak i spółdzielnie na osiedlach. Często widzę także na moim osiedlu auta na trawniku i stawiają je tam moi sąsiedzi ale tylko dlatego że nie ma gdzie zaparkować pod własnym blokiem. A goście też muszą gdzieś parkować, o czym niektóre snoby zapominają stawiając znaki zakazu parkowania nie dotyczącego np danego bloku. Pewnie jakieś sieroty nie mają rodziny ani nikt ich nie odwiedza.
    • Gość: Bartek Re: Parkowanie na trawniku, czyli na klepisku IP: *.mofnet.gov.pl 17.01.11, 10:37
      Straż Miejska nie jest winna - jak była sprawa sądzie, to sąd ją oddalił. Więc SM postępuje zgodnie z praktyką sądu. NATOMIAST słupki czy inne blokady - to paranoja; dlaczego nikt nie myśli o miejscach parkingowych?! Tylko nie powielajcie pomysłu "sprawdzonego prezydenta Katowic" o wyprowadzeniu parkowania na peryferie Katowic. Jeżeli autobusy wszystkich linii zostaną zamienione na małe autobusiki, jeżdżące w odstępach 5-minutowych (na każdej linii!!!) - to gotowy jestem pierwszy "wyprowadzić" swój samochód na parking poza miasto. A że tak się z tymi autonusami w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat nie da - jestem spokojny, że będę parkowal pod domem (na klepisku).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka