Tak zalosnego oddzialu banku nie widzialam a w zasadzie zalosnej ekipy pracownikow, kompletnie nic im sie nie chce,jedna pracownica najstarsza z zalogi,to juz w ogole udaje hrabianke,szef wisi ciagle przez ramie i nie ma nic do powiedzenia,bankomat prawie non stop niezaladowany lub zepsuty,wiec po co ma istniec taki oddzialik, jak i tak nic nie mozna tam zalatwic,bo ciagle pietrza sztuczne problemy.
Nawet taki drobiazg,gdy chcialam wymienic bilon na banknoty,to uslyszalam od tej najstarszej,najbardziej leniwej pracownicy,ze jej sie liczyc nie chce,doslownie tak uslyszalam!!!
W koncu do banku poszlam,do instytucji,ktora jest od forsy, ale to byl kolejny blad i juz tam nic nie zalatwiam,bo zawsze jestem odprawiona z kwitkiem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.