Dodaj do ulubionych

Granice podłości ?

28.05.11, 08:17
Czy mogę pisać o swojej prywatnej sprawie, czy mogę krzyczeć o pomoc. Jak jeszcze dramatyczniej niż dotąd opowiadać o swojej historii licząc na zrozumienie u ludzi dobrej woli. Jakie są granice ludzkiej w bezkarnej podłości, w oczernianiu i opowiadaniu nieprawdy, uniemożliwiającej normalne funkcjonowanie, kiedy nikt nie chce mi pomóc. Nie ma przecież żadnego oficjalnego oskarżenia, żadnych zarzutów, są tylko, nie posiadające autora, pomówienia skutkujące środowiskowym ostracyzmem. Nie można się bronić przed zarzutami, których oficjalnie nie ma, a które funkcjonują w "drugim obrocie". Funkcjonują skutecznie. Prokurator sugeruje skierowanie sprawy na drogę sądową, a sąd wymaga dowodów. No i wskazania osoby mającej być pozwaną. A tego nie sposób ustalić. Przecież nie ma oficjalnych zarzutów czy oskarżeń. Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się dowodów, dokumentów - jak sąd. Czy rzeczywiście można zaszczuć człowieka nie dając mu szansy na obronę ? Czy nie ma granic podłości ?
Edytor zaawansowany
  • irons122 28.05.11, 10:19
    Może napisz o co konkretnie chodzi o jakie zarzuty jaki typ nękania dowody są na wszystko trzeba je tylko znaleść jeśłi sieć to policja jeśli real to też policja wszczyna dochodzenie i przesłuchania ty tylko zgłaszasz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i wskazujesz ludzi którzy mają z tym cokolwiek wspólnego np przyczynili się do rozpowszechniania pomówień.
  • yaman49 30.05.11, 09:43
    Dziękuję za zainteresowanie moim tematem. Nie jest on jednak tak prosty, rozmawiałem już na ten temat w prokuratorem apelacyjnym i rejonowym. Otrzymałem odmowę wszczęcia postępowania z sugestią skierowania sprawy na drogę sądową z powództwa cywilnego. Ale ja przecież nie mam żadnych materialnych dowodów. Sprawa przecież dotyczy np.wojewody, rektora uczelni, Regionalnej Izby Gospodarczej, wiceministra (dawniej MPiPS obecnie MSWiA), itd. To nie są ludzie wobec których prokurator podejmie (z obawy o własny los) postępowanie bez pisemnych dowodów. Ale tacy ludzie nie muszą niczego pisać, wystarczy, że w odpowiednim gronie wyrażą głośno swoją opinię, a resztę zrobią usłużni współpracownicy. A w opartym o feudalne podstawy, górnictwie, nie można mieć odrębnego zdania niż szef. I nawet jeśli głośno będziesz mówić o złych rozwiązaniach organizacyjnych, o kosztownej uległości wobec związków zawodowych, to nikt z wymienionych organów ścigania, nawet NIK nie podejmie działań, ponieważ sprawa może mieć przecież wymiar "polityczny", bo kto się narazi górniczym związkom zawodowym musi odejść w niebyt. Bo to przecież grozi także prezesom utratą stanowisk. I dlatego cała armia wystraszonych służalców zrobi wszystko, nawet wiedząc iż działają w następstwie pomówień, aby zniszczyć niepokornego. A że w tym resorcie powiązania typu mafijnego przebiegają w sposób nie mający nic wspólnego z przynależnością partyjną, mający natomiast wiele wspólnego z "lewymi" interesami, można się spodziewać absolutnie powszechnego ostracyzmu.
  • bartoszcze 28.05.11, 13:22
    yaman49 napisał:

    > Czy mogę pisać o swojej prywatnej sprawie, czy mogę krzyczeć o pomoc.

    Jak masz tylko krzyczeć, to może se bloga załóż?

    > są tylko, nie posiadające autora, pomówienia skutkujące środowiskowym ostracyzmem

    Ach, te pomówienia przez nikogo niewypowiedziane i przez nikogo nie powtarzane. Słowa tak się same na wietrze zrodziły.
    Nie wiem o co chodzi w Twojej sprawie (i nawet nieszczególnie chcę wiedzieć) ale sposobów na walkę z duchami rzeczywiście nie znam.

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • szela81 31.05.11, 13:44
    to się paranoja nazywa, wszyscy są przeciwko ale nie wiadomo kto dokładnie, to się leczy...
  • yaman49 31.05.11, 15:38
    Szukam pomocy a nie obelg. Gdybyś bracie umiał czytać ze zrozumieniem, zauważyłbyś, że wyraźnie (aczkolwiek bez nazwisk) wymieniam tych, którzy są odpowiedzialni za moją sytuację. Problem tylko w tym, że nie mam materialnych dowodów, a tego wymaga postępowanie sądowe. Naprawdę nigdy nie słyszałeś o środowiskowym ostracyzmie wywoływanym przez osoby, których inni się obawiają (z tegoż właśnie powodu). Jeżeli nie chcesz pomóc, nie ubliżaj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka