Dodaj do ulubionych

"Gierkówka" ma już 35 lat. Pomnik PRL-u wciąż p...

IP: *.rdns.sun-net.pl 16.09.11, 00:11
jestem młodym człowiekiem, ale chciałbym wiedzieć z czego rządy kapitalistycznej Polski od 89r. łatałyby dziure budżetową jak nie z wyprzedaży majątku zbudowanego za te niby wieeeelkie kredyty Gierka. Może jestem źle poinformowany, ale to za te niby przetrwonione pieniądze technologie przedwojenne zaczęto masowo zastępować współczesnymi, a Polska z kraju typowo rolniczego choć w małym stopniu zaczęła stawać się zurbanizowana. Dzisiaj o takich wydatkach na rozwój i inwestycje można by tylko pomarzyć. Prawie wszystko jest przejadane, a bez UE inwestycje byłyby sporadyczne. Tak więc jak następnym razem dumny solidarnościowiec zacznie obsrywać rządy Gierka, niech wspomni na ile lat gierkowski majątek pozwalał Polsce kapitalistycznej jako tako funkcjonować.
Obserwuj wątek
    • Gość: eLeM Re: "Gierkówka" ma już 35 lat. Pomnik PRL-u wciąż IP: *.piekary.net 16.09.11, 01:07
      Co za idiotyczna teoria. Przeciez gdyby nie tamto bagno gospodarcze mozna byłoby budowac kapitalysticzną Polskę (swoją drogą takiej tak naprawde nie mamy) w inny sposob, niz ratujac się sprzedaża przeplaconych i przestarzalych budowli. To tak jakbys kupil na prowincji mieszkanie na kredyt, nie mial z czego splacac a po 30 latach sprzedal w zrujnowanym stanie i dalej zostal z dlugami
          • Gość: xymox Re: ave Stalin IP: *.capitalpark.pl 16.09.11, 10:32
            Ma rację. Polska była zniszczona w ok. 66% więc w o wiele gorszym stanie niż teraz, również poziom skolaryzacji był o wiele mniejszy po wojnie niż obecnie, analfabetyzm był powszechny. I teraz patrząc na sprawność działania po 89 roku można sobie spokojnie wyobrazić jak wyglądała by Polska pod rządami "nie-komunistów", w tej chwili byśmy przypominali któryś z większych krajów latynoamerykańskich - Meksyk, Brazylię czy Argentynę. Wystarczy popatrzeć na rządy 20-lecia czy rządy emigracyjne - to co się dzieje po 89 wśród solidaruchów jest dokładną kalką tamtych podziałów i tamtych swarów. Niczego byśmy nie odbudowali i niczego nie osiągnęli. A Jajo ocenia fakty 26 mld pożyczek Gierka popchnęły Polskę w rozwoju (można dyskutować czy można było więcej czy nie ale nic więcej) i faktem jest że od 20 lat żyjemy z prywatyzacji tego co wybudowano w Polsce nie tylko za Gierka ale również za Gomółki, Bieruta, Jaruzelskiego. I gdyby nie "szokowa" terapia Balcerowicza (a tak naprawdę wykończenie polskiego przemysłu państwowego poprzez zerwanie powiązań kooperacyjnych w ramach RWPG i odcięcie od kredytów przez predatorów Sorosa w osobach Sachsa i jemu podobnych aby zachodnie przedsiębiorstwa mogły za bezcen przejąć polski rynek) to sprzedany majątek byłby o wiele więcej wart. A propagandę uprawiasz ty, wszelki próby przedstawiania świata w barwach czarno-białych to propaganda. Minęło już dość czasu i większość byłych notabli PZPR nie stanowi żadnego zagrożenia dla współczesnej Polski więc możemy zacząć obiektywnie oceniać dokonania PRL. I obiektywnie rzecz biorąc wypadają one coraz lepiej na tle dokonań solidaruchów przez ostatnie 20 lat.
            • Gość: Ferdek Re: ave Stalin IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 16.09.11, 11:08
              Tak się składa, że dobrze pamiętam tamte czasy i mogę wtrącić swoje 3 grosze: 1) Polska gospodarka nie była w stanie spłacić kredytów zaciągniętych przez Gierka więc rozwój jaki te kredyty spowodowały był zbyt mały. Te kredyty zresztą były jednym z głównych powodów, dla których komuchy oddały władze. 2) Jakość wyrobów produkowanych przez polskie PRL-owskie zakłady była fatalna. Pod względem jakości, poziomu technologii Polska była o dziesięciolecia za zachodem. Każdy marzył o zachodnich rzeczach, począwszy od żywności, przez elektronikę, sprzęt audio, sprzęt sportowy, ubrania, skończywszy na samochodach. Ale na zachodnie rzeczy mało kogo było stać. 3) Uzależnienie polskiej gospodarki od dyrektyw z Moskwy jeszcze bardziej pogarszało sytuację. 4) Gdyby tego "majątku" nie sprzedano, jak te firmy poradziły by sobie w gospodarce rynkowej? Niektóre by jakiś czas przetrwały ale większość by zdechła z braku pieniędzy na inwestycje, modernizacje, nowe technologie. Kto by nimi zarządzał? Pokomunistyczna nomenklatura? I przestańcie ludzie pitolić, że za komuny nie było biedy. Nie wiem czy była gorsza czy lepsza niż teraz ale była.
              • Gość: sly Re: ave Stalin IP: *.strefa.com 16.09.11, 12:56
                2) Jakość wyro
                > bów produkowanych przez polskie PRL-owskie zakłady była fatalna.>

                a moze teraz jakość produktów produkowanych w Chinach (bo nawet "zachodnie" rzeczy pochodzą teraz ze wschodu) jest lepsza? jest gorsza. Po PRLu miałem np suszarkę do włosów która działała 20 lat. Suszarka wyprodukowana w Chinach wytrzymała 1.5 roku. Możnaby mnożyć takie przykłady
                        • Gość: mako Re: Ale ty Jajo jesteś młody i głupi.Poziom PRL p IP: 212.160.154.* 19.09.11, 11:11
                          Tak jasne mieso było tylko w telewizji a proszek do prania raz w roku w dniu szopa pracza... ludzie co wy pamietacie propaganda wciska wam ocet na półkach, jasne ze były problemy ale nie permanentne, sprowadzanie całego PRL-u do octu to po prostu nieuczciwość, gdzie jest dzisiaj obecnie polski przemysł, stocznie, huty, kopalnie setki zakładów pracy, co produkujemy?????????? Czwarta firma w Polsce to Geronimo Martens mówi wam to coś???
                          Dożyjecie czasów gdzie będzie się stawiać sie pomniki Jaruzelskiemu niestety z datków ludzi a potem wszyscy do baru mlecznego bo bedzie taka bieda ...
                          Pół Polski strajkowało (sami pracowici spod znaczka "S") a w sklepach miało wszystko być to cud jakiś chyba miał sie zdarzayć? Od 1989 rozpieprzono skutecznie polski przemysł, edukację, policję, wojsko na niezmienionym poziomie pozostała służba zdrowia (z wyjątkiem malejacych kwalifikacji lekarzy) oraz aparat urzędniczy (spuchł 2 razy) a hasła były proste: druga Japonia, walka z korupcja, nepotyzmem, rzady ekspertów, pluralizm polityczny, demokracja, Katyń...itp, Na lepsze zmieniło się zaopatrzenie (pełne półki) ale wraz z coraz gorszą jakością oraz imprezy typu rocznice klęsk hucznie muszą być obchodzone w końcu ginąć to my potrafimy Katyń, Powstanie 44, Smoleńsk ,17 września i klerycy nam przytyli...szkoda gadać zaraz gasić światło trzeba
                          • Gość: fngd Re: Ale ty Jajo jesteś młody i głupi.Poziom PRL p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 11:17
                            Pamiętam jak na Wielkanoc w `78 w sklepie mięsnym emeryci pobili się do krwi laskami o miejsce w kolejce (dla już uprzywilejowanych), jak stałem w nocy w styczniu`82 po głośniki Tonsilu i trzeba było zwiewać przed patrolem, jaki miałem problem z realizacją kartek na buty . Oczywiście że nie było głodu ale było powszechne dziadostwo. Wystarczy wrzucić hasła na Google i zobaczyć zdjęcia.
                            • Gość: mako Re: Ale ty Jajo jesteś młody i głupi.Poziom PRL p IP: 212.160.154.* 19.09.11, 11:45
                              Nie mówię ze to nieprawda ale dlaczego stałeś po Tonsile bo popyt przekroczył podaż, co do aprowizacji każdy kupował na wsi bo tam było i rolnicy specjalnie nie sprzedawali do skupów, a pro po kazdy się dziwił jak to jest że litr mleka w skupie kosztuje wiecej niz w sklepie a teraz wiesz jak jest geniuszu???Natomiast dzisiaj ludzie chodza po śmietnikach ku... jak myslisz dlaczego dla sportu???
                              Przyrost naturalny jest ujemny dlaczego i dlaczego w PRL-u było odwrotnie????
                            • nannek Re: Ale ty Jajo jesteś młody i głupi.Poziom PRL p 19.09.11, 11:57
                              Gość portalu: fngd napisał(a):
                              >Wystarczy wrzucić hasła na Google i zobaczyć zdjęcia.

                              Zobaczmy CO MAMY DZIŚ

                              Promocja Karpia w Realu / Szalony bieg po KARPIA
                              www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc
                              Promocja schabu w Carrefour / Walka o mięcho
                              www.youtube.com/watch?v=U1_o5sLhLLs&feature=related


                              W pogoni za schabem w promocji ;]
                              http://www.youtube.com/watch?v=nRZN34EjJEA&feature=related
                              saturn arkadia LCD 32 za 999pln :)
                              www.youtube.com/watch?v=zr-ONl1BCu0&feature=related
                              Wyścig po karpie (Zabrze Platan)
                              www.youtube.com/watch?v=Uw2Ohos1pdY&feature=related
                              Szaleńczy bieg po karpia
                              www.youtube.com/watch?v=uv2b4dGyL5s&feature=related
                          • Gość: Bruno Re: Ale ty Jajo jesteś młody i głupi.Poziom PRL p IP: 194.153.115.* 19.09.11, 11:30
                            Gość portalu: mako napisał:
                            "ludzie co wy pamietacie propaganda wciska wam ocet na półkach"
                            Ocet na półkach był w 80 i 81. Nikt jednak nie zadaje prostego pytania: skąd miał się brać towar w sklepach, skoro wszyscy (włącznie z transportem) radośnie strajkowali.
                            Polecam artykuł "Cztery możliwe scenariusze" www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/cztery-mozliwe-scenariusze
                            Nieco inna wersja historii najnowszej z octem i Breżniewem w tle.
                          • nannek ocet na półkach 19.09.11, 11:49
                            Tylko oficjalnie z kartek jedli o wiele wiele lepiej jak dziś.

                            biznes.onet.pl/polakow-nie-stac-na-wolowine,18566,4829594,1,prasa-detal
                            Mięso wykupuje zagranica, która ustawia ceny zbyt wysoko. W efekcie spożycie wołowiny w Polsce spadło do poziomu najmniejszego od 20 lat, z 17 kg rocznie do zaledwie 3 – stwierdza "Puls Biznesu".

                            Jak mówi Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM), konsumpcja wołowiny na osobę jest w Polsce ponad 5-krotnie mniejsza od średniej dla 27 krajów UE. W tym roku prognozowany jest spadek do 2,9 kg – dodaje.


                            www.tvr24.pl/index.php/wiadomosc-Poledwica_wolowa_dla_bogaczy-754.html
                            A pomyśleć ze kiedyś jadano takie coś jak cielęcina na kartce nawet była he he , dziś niespotykane
                            Kartka
                            wiadomosci.wp.pl/gid,13276241,title,To-nie-zart-kartki-na-mieso-od-1-kwietnia-zdjecia,galeria.html

                            www.sfora.biz/Polacy-przestaja-jesc-ryby-Sa-za-drogie-a35687
                            Polacy przestają jeść ryby. Są za drogie?
                            Co piąty z nas w ogóle ich nie kupuje.

                            Aż 20 proc. Polaków w ogóle nie kupuje ryb - wynika z badań TNS OBOP.
                            Polacy jedzą zaledwie 6 kg ryb na osobę rocznie. Niemcy zjadają natomiast 24 kg, Hiszpanie ponad 40 kg, a Japończycy 50 kg.




                            www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1620546,1,sawicki-program-szklanka-mleka-ma-promowac-zdrowy-styl-zycia,index.html
                            Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ocenia, że w 2009 r. spożycie mleka w Polsce wyniosło 188 litrów na jednego mieszkańca i było o ok. 2 proc. wyższe niż w 2008 r. Konsumpcja mleka w naszym kraju w 1990 r. wynosiła ponad 240 litrów na mieszkańca. W UE przeciętne spożycie tego produktu wynosi 350 l na osobę. (PAP)

                            Dziś pewnie 170litrów , i tak jest z wszystkim.

                            ----
                            Dziś uświadomcie to sobie Pollak przeznacza średnio 240zł na jedzenie i używki.
                            Czyli większość 180zł miesięcznie na żywność.

                            1,3eu dziennie po cenach zachodnich.
                            To jest dopiero nędza.
                            www.fakt.pl/Co-najczesciej-jedza-Polacy-Sprawdz,artykuly,86685,1.html
                            Przeciętna polska rodzina na jedną osobę wydaje na żywność 240 zł.
                        • Gość: fngd Kto jeszcze pamięta "Odrzut z eksportu"?:-D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 11:12
                          Najlepszym towarem był ten nie nadający się na eksport. Kurwa, po prostu łza się w oku kręci. Ja teraz zapierdzielam Toyotą, jeżdże co roku na snowboard do Włoch, swobodnie buszuję po menu w restauracji w Mediolanie i trzymam przy uchu to samo co reszta na Zachodzie. Drogi jakie budujemy mają standard NRF (kiedyś tak się mówiło). O czym tu gadać. PRL zawsze będzie dla mnie papierowy choć jak piszę: jak na garbatego trzymało się to zadziwiająco prosto. Porównywalny z dzisiejszym albo i lepszy w tych czasach był poziom kabaretu i filmu. Filmu zdecydowanie. Muzyka rockowa w latach 80-tych też dużo lepsza od dzisiejszej. No, ale na Boga nie ekonomia!
                          • Gość: mako Re: Kto jeszcze pamięta "Odrzut z eksportu"?:-D IP: 212.160.154.* 19.09.11, 11:22
                            No ekonomia to teraz lepsza tylko 270 mld $ do spłacenia zamiast 40 po 10 latach niepłacenia (1989), i to po 20 latach wyprzedawania wszystkiego i pomocy UE brawo ale nie martw się banki maja lepsza pamięć niz IPN, a ze standardem dróg to chyba Cie poniosło albo nie byłeś w NRF tylko na imprezce ktos tak "rzucił" a Ty zapamietałeś , ku... od razu widać że szkołe kończyłeś w PRL-u tylko nie mów ze masz dziecko w wieku szkolnym bo jak tak to proszę nie porównój Jego nauczycieli z Twoimi bo jak mu wytłumaczysz że ludzie 30 lat temu zarabiający 10 razy mnie niz teraz umieli 10 razy wiecej...
                              • nannek Re: Kto jeszcze pamięta "Odrzut z eksportu"?:-D 19.09.11, 12:10
                                Polsce dano pożyczki a następnie nałożono embargo aby nie miała jak spłacać.
                                Taka jest prawda

                                Tyko ze dziś dług to bilion USD ,Ponad 3 biliony złoty
                                Jest niespłacalny
                                emerytury.onet.pl/prasa/polak-ma-80-tys-zl-dlugu,1,4846956,artykul.html
                                Sprzedawali przez połowę PRL to co PRL zbudowała, używali infrastruktury która dostali za darmo.
                                Nie remontowali jej przez 20 lat bo nie mieli za co a co dopiero modernizacja rozwój.
                                Dziś wszystko w rozsypce a dług po sprzedaniu wszystkiego urósł do BILONA USD
                                  • nannek ponad 3 Biliony złoty, to 1 Bilion USD długu 19.09.11, 14:15
                                    Do szkoły trolku nie chodziłeś czy jak?
                                    Podałem jasno klarownie , zaczynasz jak Bank Komercyjny ,pewex, przekręcać wszystko
                                    Co ma tu wspólnego liczenie w USA z tym co napisałem?
                                    Po co ten pozbawiony sensu i głupi wpis.?

                                    Polka to bankrut totalny.


                                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7296604,_DP___Mamy_3_biliony_zl_dlugu__nasze_wnuki_beda_bankrutami.html
                                    Mamy 3 biliony zł długu, nasze wnuki będą bankrutami
                                      • nannek Tak jesteś inteligentny inaczej, wiemy to dawna 19.09.11, 16:05
                                        > powinieneś podać sposób przeliczania.
                                        Po jakiemu chcesz przeliczać dług PLN na USD? po swojemu zapewne.


                                        Podałem ze jest 3mld złotych długu
                                        Tumanie podałem linka wtórym było 3mld zł długu.

                                        Z czym masz znów problemy?

                                        Tak napisałem
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,760,128907956,128995192,Re_Kto_jeszcze_pamieta_Odrzut_z_eksportu_D.html
                                        "Tyko ze dziś dług to bilion USD ,Ponad 3 biliony złoty
                                        Jest niespłacalny
                                        emerytury.onet.pl/prasa/polak-ma-80-tys-zl-dlugu,1,4846956,artykul.html "

                                        Jak chcesz głąbie przeliczać?

                                        Lepiej przeproś za własną głupotę , lub napisz ze niedoczytałeś
                                          • nannek Re: pojmiesz to wreszczei, że miliard dolców, to 19.09.11, 22:49
                                            Idioto skończony

                                            > a Amerykanie na miliard USD mówią bilion?
                                            > Tyle, że polski bilion, to jst ich 1000 bilionów???

                                            Co mają do tego amerykanie?

                                            Jeśli podałem ze jest długu 3biliony złoty czyli 1 bilion USD
                                            Tak napisałem

                                            To jaki ty widzisz sen konwencji na system amerykański.
                                            Z jakiego powodu debilu.

                                            Skoro ja już już policzyłem
                                            Czy naprawdę jesteś idiotą?

                                            Ręce opadają.
                                          • Gość: stan Re: pojmiesz to wreszczei, że miliard dolców, to IP: *.formlessnetworking.net 19.09.11, 23:55
                                            No już nie wytrzymałem.
                                            Ty lubisz jak ktoś cię nazywa debilem, no ja się nie dziwię ze tak juz piszą do ciebie.

                                            Ile razy mozna tłumaczyć ze jesli 3biliony złoty to 1 bilion Dolarów.
                                            I co tu ma do tego system uzywany w ameryce.
                                            Wytłumacz mi co, bo ja juz doprady ciebie nie rozumiem, choć naprawdę się starałem jak mogłem.

                                            Odpisałeś na post w którym nennek napisał ze 3biliony zł to ~ bilion dolarów.

                                            Ty piszesz
                                            > a Amerykanie na miliard USD mówią bilion?
                                            > Tyle, że polski bilion, to jst ich 1000 bilionów???

                                            Wytłumacz nam na spokojnie po co to napisałeś oraz co to ma wpólnego z 3biliony zł= 1bilion USD..

                                            Ja czytam i czytam i nie rozumie zupełnie.
                                            • 1410_tenrok chodzi o zasadę człeku, o zasadę, 20.09.11, 12:26
                                              a nie o manipulację!!! A zasada jest taka: jaki system stosujemy???

                                              nannek kłamie i manipuluje, a jak ktoś mu to zarzuca to przechodzi do wulgaryzmów.
                                              Ponadto: no i co z tego, że dług tyle wynosi? Jakie ma to znaczenie?
                                              Zadnego!!! Facet sobie pisze, ponieważ leczy swoje kompleksy. Pisze, że za nieboszczki peerelii było super i lepiej niż obecnie, a ja żyłem w owym czasie i wiem, jak było do doopy! Do doopy było normalnym ludziom! A elwupom, bezpieczniakom i partyjnym było świetnie!!! Nannunio jest jednym z nich.

                                              a, że ty stan takich prostych rzeczy nie rozumiesz, to co ja poradzę na to..........
                                  • Gość: Bank Komercyjny SA Nie przejmuj się bredzeniem IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.11, 14:26
                                    Teraz dla niego autorytetem jest średnioniskonakładowa gazeta, która po prostu podsumowała łączne zobowiązania ZUS-u i NFZ-u na ileś tam lat do przodu. Właściwie to i tak skromnie. Przecież autor artykułu - link do którego nannek nieuchronnie będzie od teraz przeklejał po dwadzieścia razy w jednej dyskusji - równie dobrze mógł był pomnożyć wszystkie wydatki budżetowe przez najbliższe na przykład sto lat (ca $100bn x 100 yrs = $10 trillion). I to by dopiero było fest zadłużenie.

                                    * * *

                                    'Jesteśmy cały czas przy Gierku i jego długach. Te zagraniczne, zaciągane od rządów i od banków komercyjnych, to drobna część zasobów, jakie pochłonęła budowa "drugiej Polski". Przede wszystkim, w czasach Gierka przeżarto oszczędności i składki emerytalne kilku pokoleń. Demografia wtedy komunie sprzyjała, stosunek liczby ludzi aktywnych zawodowo do emerytów był nader korzystny, o dzisiejszym szaleństwie rozdawania rent nie było mowy - składki emerytalne, potrącane z wynagrodzeń (składkami będące jedynie teoretycznie, bo szły do wspólnej państwowej kasy, nie kapitalizowano ich) wystarczały z nawiązką na wypłaty bieżących świadczeń. Czerpano więc z tego źródła bez żenady. Za te pieniądze, wiecie, zbudujemy hutę, i z zysków, jakie ta huta przyniesie, wypłacimy przyszłym pokoleniom emerytury. Możliwości, że huta będzie przynosić straty kierownictwo nie wzięło pod uwagę, bo niby po co - przecież na tym właśnie polegała wyższość socjalistycznej gospodarki nad bałaganem wolnego rynku, że w tej pierwszej, dzięki dobrodziejstwom centralnego planowania, wszystko się opłacało i wszystkie zasoby wykorzystywano w sposób optymalny - zatrudnienie wynosiło sto procent zdolnych do pracy i nic się nie marnowało.

                                    Czerpano też z oszczędności obywateli. W wielu polskich domach leżą jeszcze książeczki oszczędnościowe PKO, na których latami odkładano po ileś tam złotych, sumy mające swoją wartość, by po latach za wszystkie te składki razem z oprocentowaniem móc kupić sobie paczkę papierosów. Podobnie jak za ciułane latami "wkłady mieszkaniowe" i inne przedpłaty. Kiedy na przykład fabryce samochodów małolitrażowych udało się wyprodukować na licencji cudo socjalistycznej motoryzacji, małego fiata, bez cienia żenady przyjęto przedpłaty od kilkuset tysięcy chętnych, choć wtajemniczeni doskonale wiedzieli, że taka liczba fiacików nie zjedzie z taśm produkcyjnych przez dwadzieścia najbliższych lat. No i wreszcie - drukowano pieniądze bez pokrycia. Obywatelom wydawało się, że są wynagradzani za swą pracę, a tymczasem mieli w ręku tylko papier. Już za Gierka zaczęła się w rachunkach planistów pojawiać stale rosnąca wielkość, którą w komunistycznym żargonie nazwano "nawisem inflacyjnym". Czyli po prostu - masa pieniędzy bez pokrycia w towarach. Ten "nawis" rósł, rósł, aż w końcu pogrzebał pod sobą i PZPR, i - jak o tym będzie dalej - "Solidarność", czy raczej "neosolidarność", tę założoną na nowo po Okrągłym Stole…'


                                    Rafał A. Ziemkiewicz, "Polactwo", Fabryka Słów, Lublin 2004, str. 173 – 174
                • Gość: ... Re: ave Stalin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 16:18
                  tylko chińską suszarkę kupuję za jakieś 2 godziny pracy a w PRL-u na drobny sprzęt agd trzeba było odkładać dłuuugo a potem jeszcze albo mieć znajomości albo odstać swoje w koooolejce (sprawdzając "listę kolejkową" co 2 godziny) ew. być młodym małżeństwem z "kredytem dla młodych małżeństw"
                  Boże uchroń nas od powrotu komuny... :D
                  • ereta Re: ave Stalin 16.09.11, 21:47
                    Gość portalu: ... napisał(a):

                    > tylko chińską suszarkę kupuję za jakieś 2 godziny pracy a w PRL-u na drobny spr
                    > zęt agd trzeba było odkładać dłuuugo a potem jeszcze albo mieć znajomości albo
                    > odstać swoje w koooolejce (sprawdzając "listę kolejkową" co 2 godziny) ew. być
                    > młodym małżeństwem z "kredytem dla młodych małżeństw"
                    > Boże uchroń nas od powrotu komuny... :D
                    Trzeba bylo odkladać? Tak, ale ludzie mogli to kupić, a teraz wiele rzeczy oglądają na wystawach sklepowych bo ludzi po prostu nie stać nawet z czego odkladać. Poza tym minęlo szmat czasu i przez ten czas PRL też poszedlby do przodu. Najważniejsze ludzie mogli się ksztalcić, zlikwidowano analfabetyzm i nie grzebano za jedzeniem po śmietnikach.
                    • rock73 Re: ave Stalin 19.09.11, 10:06
                      Ludzie mogli kupić? Nie pamiętasz tych czasów, czy jak? Patrz wyżej - nie mogli kupić, bo nie było, a jak było, to wcale nie tanie, nie kupowało się suszarki za równowartość 2 godzin pracy, tylko kilku dni. Co Ty bredzisz, że teraz ludzie mogą popatrzeć na towary na wystawie, bo ich nie stać? To z czego te sklepy żyją i czemu nie bankrutują, skoro nikt nie kupuje? Myślisz, że państwo wypłaca pensje, jak za komuny? W prywatnym sklepie? Ile kosztuje suszarka? 20 zł? Weź nie gadaj, że ludzie nie mają 20 zł. Jak Ty nie masz, to idź do pracy i zarób. Aha, to jest właśnie główna różnica i to, co ludziom przeszkadza: teraz pieniądze się zarabia, a wtedy dostawało się zasiłek od państwa, a w zamian trzeba było się wpisać na listę obecności. Z tego powodu komuna padła, to znaczy z powodu udawania, że się pracuje, i teraz musi upaść drugi raz, ta komuna, która jest w Waszych głowach: musi upaść myślenie, że ludziom trzeba dać pieniądze, bo muszą utrzymać siebie i rodziny. Nie ma tak, pieniądze się zarabia, a nie dostaje.
                      • Gość: mako Re: ave Stalin IP: 212.160.154.* 19.09.11, 11:39
                        to juz wiemy ale przcież PRL obaliło (po części) 9-10 mln idealnych pracusiów z "S" czy jak bo gubię się ???? teraz suszarke kupisz bo koledzy z zagranicy proces produkcji doprowadzili do perfekcji kaząc ludziom zaa...lać 12 godzin dziennie w Azji, to jest cud gospodarczy, ale spróbuj kupić suszarkę produkcji np. Biawar z Białegostoku... a sklepy bardzo często bankrutują i zmieniaja lokale i restauracje itp ale mocno trzymaja sie banki zato no i apteki bravo tylko jeszcze mi powiedz mżdrusiu jaka komuna ma paść w głowie 24-letniego bezrobotnego absolwenta uczelni wyższej bo jakoś nie kumam
              • Gość: kris Re: ave Stalin IP: *.252.17.16.internetia.net.pl 16.09.11, 15:42
                nie przesadzajcie , co do tego ma stalin, niech go szlag, nie zyje juz i trudno wciaz to samo wkolko gadac,.prawda jest ze naszym wysilkiem -mam67 lat, wybudowano wiele szkol, przedszkoli, piekne dzielnice , kazde malzenstwo dostalo mieszkanie i nie czekalo dlugo , gora 2-3 lata,drog wybudowano wiecej niz wy wybudujecie przez 40lat. tylko sprzedajecie i sprzedajecie nadze dziedzictwo i naszych dzieci sznowni solidarnosciowcy, zrobiliscie taki bajzel ,ze masakra.tylko myslicie o o swoich stolkach i o przeszlosci, groby , pomniki ordery i synekury, i nas staczacie w bagno. Gierek byl wspanialym polakiem! zrobil dla nas bardzo dużo! trzeba być skończonym matołem żeby tego teraz nie zauważyć w odniesieniu do wyprzedazy całęj polski! za to rozbudowano wielki, majestatyczny kosciol polski katolicki i wzbogacono go ponad wszelką miarę! boże chroń nasz kraj!!!
                • nikodem123 Re: ave Stalin 16.09.11, 20:34
                  Gość portalu: kris napisał(a):

                  > kazde malzenstwo dostalo mie
                  > szkanie i nie czekalo dlugo , gora 2-3 lata,

                  Hej! w jakim kraju mieszkałeś? Czy to państwo jeszcze działa?

                  > Gierek byl wspanialym polakiem! zrobil dla nas bardz
                  > o dużo! trzeba być skończonym matołem żeby tego teraz nie zauważyć w odniesieni
                  > u do wyprzedazy całęj polski!

                  Tia..
                  Zadłużył Polskę tak, że ta nie była nawet w stanie spłacać odsetek od swojego długu.
                  • ereta Re: ave Stalin 16.09.11, 21:52
                    nikodem123 napisał:

                    > Gość portalu: kris napisał(a):
                    >
                    >
                    >
                    > Hej! w jakim kraju mieszkałeś? Czy to państwo jeszcze działa?
                    >
                    > > Gierek byl wspanialym polakiem! zrobil dla nas bardz
                    > > o dużo! trzeba być skończonym matołem żeby tego teraz nie zauważyć w odni
                    > esieni
                    > > u do wyprzedazy całęj polski!
                    >
                    > Tia..
                    > Zadłużył Polskę tak, że ta nie była nawet w stanie spłacać odsetek od swojego d
                    > ługu.
                    Nie dziala bo postsolidaruchy doprowadzily do gospodarczego rozbioru Polski. Ciekawe kto splaci wielokrotnie wiśksze dlugi niż Gierkowe. Czy jest polski przemysl, czy kapitalu zagranicznego? itp, itp.
                      • ereta Re: ave Stalin 16.09.11, 22:05
                        zbig1113 napisał:

                        > PRL był w stanie upadłości, zanim postsolidaruchy znalazły się przy władzy
                        Bo to Oni go wykończyli strajkami (brak dostaw itp)
                        • Gość: tow. Szmaciak Re: ave Stalin IP: 62.87.237.* 28.09.11, 22:58
                          Braki w zaopatrzeniu (przejściowe oczywiście) pojawiły się na długo przed tym, zanim nasi towarzysze- robotnicy odważyli się myśleć o przerwach w pracy (kartki na cukier). Poza tym doszliśmy sami do wniosku, że socjalizm jest do....., i daliśmy wyraz temu na ostatnim zjeździe PZPR...Oj, nie słuchaliście wówczas naszych delegatów. A ja słuchałem i to pilnie. Zauważyłem też, że nikt z brzydkich solidaruchów nie szedł z pistoletem za naszym sztandarem, który na rozkaz tow. Rakowskiego wynoszono. No i w końcu było, nie było cały obóz bratnich państw poszedł w nasze ślady./.(bez solidaruchów).
                      • ereta Re: ave Stalin 16.09.11, 22:07
                        zbig1113 napisał:

                        > PRL był w stanie upadłości, zanim postsolidaruchy znalazły się przy władzy
                        Bo to strajki za strajkami wykończyły gospodarkę (brak dostaw kooperacyjnych itp)
                              • Gość: tomek To z desperacji. 10% drożej oznaczało głód IP: *.welnowiec.net 17.09.11, 09:45
                                Przecież strajkować nie było wtedy łatwiej. Groziła nie tylko pała ale kula w łeb, albo długoletnie więzienie.
                                Chodzi nie tylko o to, że przy średnich zarobkach nominalnych podobnych do obecnych:
                                -mięso, kiełbasa i szynka były 3-4 razy droższe (zależnie od asortymentu).
                                -ryby świeże, mrozone i konserwy rybne 2-3 razy droższe
                                -masło i śmietana ok 4 razy droższe
                                -chleb i mleko 2 razy droższe
                                -owoce i warzywa krajowe w zależności od sezonu 2 do 4 razy droższe
                                -owoce importowane (winogrona, pomarańcze, cytryny, banany) 5 do 20 razy droższe(inne importowano w śladowych ilościach dla najbardziej zasłużonych towarzyszy)
                                -cukier 3-4 razy droższy
                                -czekolada średnio 7 razy droższa
                                -wódka i wina gronowe ok 5 razy droższe
                                -jabol ok 7 razy droższy
                                -piwo krajowe 2-5 razy droższe ( zależnie od marki)
                                -porównywalna pralka automatyczna 10 razy droższa
                                -porównywalny telewizor kolorowy 15-30 razy droższy (z dwoma programami)
                                -porównywalny (tj podobnej wielkości) nowy samochód ok 4 do 5 razy droższy.
                                -porównywalny rower ok 5-10 razy droższy.
                                -benzyna ok 1.2do 1.5 raza droższa.(3 razy tańszego gazu do aut nie było)
                                -Przejazdy koleją i PKS ok 2 razy droższe (i w warunkach urągajacych godności)
                                -Przejazdy autobusem miejskim i tramwajem z podobnej cenie co dzisiaj.
                                Inna sprawa ,ze ludzie bez aut, dacz w górach, wycieczek do Egiptu i Choracji, komputerów, smartfonów i 50 kanałów w TV depilatorów, wibratorów i praw gojów do lesbijek , mieli wtedy wiecej ochoty na płodzenie dzieci, a podniecajace były nawet kobiety z owłosieniem pod pachami. Przyrost naturalny był dodatni, a robotnicza rodzina 2+3 to była norma.
                                Jej łączne zarobki, jak dzieci podrosły i zona mogła iśc do pracy to było w połowie gierkowskiej dekady jakieś 6000 tys zł. A wielu miało znacznie mniej. Mozna sobie odliczyć te tańsze czynsze, prąd, gaz, bilety miesięczne i policzyć ile na osobę można było kupić, mięsa, szynki, chleba, masła, cukru, czekolady, jabłek , pomarańczy, kawy , herbaty i co oznaczała 10% podwyzka cen żywnosci. Jaka była perspektywa zaoszczędzenia na pralkę automatyczną czy malucha dla rodziny, nie mówiąc o mieszkaniach dla tych dzieci.

                                Dodatkowo specjalnie dla tych, którzy wychwalają Gierka jako dobrodzieja Śląska i Ślązaków.
                                Cena węgla w 1979 r 500zł za tonę (tj ok 4-5 dolarów po ówczesnym rynkowym kursie).
                                Dla porównania ówczesna średnia cena węgla kamiennego w zachodniej Europie ok 40-50 dolarów/t.
                                A dzisiejsza cena ok 750 zl/t
                                Ciekawe, prawda. Wszystko co górnik musiał kupić do życia było mocą urzędowych decyzji od 2 do 20 razy droższe, a jego produkt mocą tych samych decyzji 1.5 raza tańszy.
                                Jak wiadomo drogo kupować i tanio sprzedawać potrafi każdy idiota. Tylko ,że wtedy za głupków robił Ślązaków Gierek mocą swoich decyzji, a teraz głupków robią z siebie sami , ci co go na Śląsku wychwalaja.
                                • Gość: zenek Re: To z desperacji. 10% drożej oznaczało głód IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 17.09.11, 11:10
                                  to bzdury że wszystko było droższe
                                  ze teraz za pensję kupisz 1000 kostek masła a wtedy 300
                                  trzeba odliczyć koszty stałe, a więc czynsze, gaz prąd itp
                                  wtedy te koszty nic nie znaczyły
                                  wiec co z tego że Polak może kupić 1000 kostek masła za pensję skoro musi wydać na czynsze, przedszkola, szkoły, gaz itp sumę porównywalną z ceną 700 kostek masła?
                                  i tak mu zostaje reszta kasy na ledwie 300
                                  a i to nie każdemu
                                  • Gość: tomek Re: To z desperacji. 10% drożej oznaczało głód IP: *.welnowiec.net 18.09.11, 17:11
                                    Czy ty wogóle rozumiesz drukowane? Kto napisał,ze wszystko było droższe?
                                    Przeciez napisałem jak byk, że tańszy za Gierka był np węgiel, bilety miesięczne, czynsze i gaz.
                                    Co nieznaczy ,ze były darmowe. Rodzina w mieszkaniu M5 z centralnym ogrzewaniem i centralną ciepła wodą musiała za to zapłacić minimum 300-350zł opłat na miesiąc. Dzisiaj płaci około 700zł choc znam oszczędne które płacą ponizej 600zł.
                                    I kto by wogóle zeżarł 1000 kostek masła na miesiąc? 5 osobowa rodzina mogła zużyc do smarowania chleba, smażenia i wypieków około 0.2 kg masła dziennie a 70zł/kg . To daje miesięczny wydatek 0.2x70x365/12=426zł złotych.
                                    Dzisiaj kostka masła 0.2 kg kosztuje ok 3 do 3.5zł
                                    3.5x365/12= 106 zł. To jest 320zł róznicy czyli prawie tyle ile róznica czynszu. Na samym masle!!
                                    A przecietne spozycie mięsa i wedlin w naszej strefie klimatycznej wynosiło ok 70 kg na mieszkańca na rok. W Polsce było niższe tj około 60 kg czyli 5 kg na miesiąc czyli 25kg na 5 osób. Przeciętna cena mięsa i wędlin (nadających się do spożycia) to było min 50zł/kg. Dzisiaj schab bez kości kosztuje 20kg
                                    25x 50=1250
                                    25x20= 500. 750zł róznicy na samym mięsie.
                                    Wydatek na samo tylko mięso i masło 1250+426=1676zł.
                                    A ile za pozostałą żywność ( pieczywo, mleko, smietana, sery, jajka, owoce, warzywa, cukier, mąka, kasza, ryż, słodycze, przyprawy i inne) oraz napoje, alkohol i używki? Ze 3000 zł jak nic. To razem 4676zł
                                    A gdzie 10 razy droższe telewizory, pralki i inny sprzęt. W sumie dwie pensje wydane co do grosza. I skąd było wziąć 470 zł na 10% podwyżki cen żarcia?
                                  • Gość: tomek Re: Kwestia smaku IP: *.welnowiec.net 20.09.11, 00:55
                                    Już tu ktoś pisał o kwestii stylu, komentując pokraczną składnię p. nannka i jego wyjatkowe niechlujstwo w formułowaniu tzw "argumentów".
                                    Ale styl to dla mnie pikuś w porównaniu z kwestią smaku.
                                    Mnie tam nie śmieszy żadne zabójstwo .
                                    Ani tych kilkunastu tysięcy górników i innych śląskich robotników wywiezionych , więzionych i pomordowanych w czasach Bieruta. Ani tych około 100 zastrzelonych robotników z Cegielskiego i innych zakładów Poznania w 1956, ani tych z Wybrzeża w 1970 za Gomułki, ani tych z Katowic czy Lubina za Jaruzela. Ani innych, zamordowanych skrytobójczo ani jawnie. Skoro wątek jest o Gierku, to trzeba mu oddać sprawiedliwość, że on akurat się specjalnie krwią nie ubabrał. Może dlatego został wypieprzony przez własnych towarzyszy.
                                    Nie śmieszy mnie też uwięzienie tysiecy odwaznych, ani sterroryzowanie milionów mniej odwaznych.
                                    A jeszcze dochodzi dodatkowy niesmak wobec hipokryzji. Jeszcze żaden z piewców polskiej komuny nie odpowiedział mi szczerze na takie proste pytania:
                                    1.) Dlaczego ich partia nazywała się ROBOTNICZA? Czy dlatego, że jej ofiarami byli głównie robotnicy? Czy dlatego ze zajmowała się wku...aniem robotników niskimi płacami i podwyszkami cen żarcia? Czy dlatego, że ze strajkami i buntem przeciwko PZPR występowali robotnicy i praktycznie NIKT inny?
                                    2.) O co ci poskomuniści własciwie maja pretensje do obecnej rzeczywistości? Czy o konkurencję w dostępie do władzy? Czy o to, że robotnicy nie podejmują walki z ich konkurentami ,z równym zapałem jak kiedyś z komuną ? Czy o to że strzelanie do strajkujących ludzi przestało być modne w Europie?
                                    3.) A właściwie to do kogo kierują te swoje dzikie pretensje, o tą wielopartyjną demokrację, wolne wybory, prywatną własnośc i kapitalizm ? Czy przy poparciu wojska , czołgów i straszenia Rusem nie narzucili SWOICH warunków? Czy pana Gierka, albo Jaruzela z żoną zabito jak małżenstwo Causescu, albo jak górników z Wujka? Czy komuniści dostali 10 lat zakazu funkcji państwowych jak w Czechach? Czy tow. Jaruzelski nie był w latach 1989 1990 prezydentem? Czy tow.Kiszczak nie był szefem MSW w tym czasie? Czy towarzysz Balcerowicz z PZPRu nie był ministrem finansów w latach 1989-1991 i nie płodził nowych przepisów finansowych pod dyktando innych towarzyszy? Czy nie wcisnęli go w latach 1997-2000r nawet do rządu "solidarnościowego" AWSu, oczywiście za ministra finansów? Czy podzielili zakłady, PGRy i majątek państwowy na równe kupony dla wszystkich jak Klaus w Czechach? Nie, podzielili głownie między siebie, a potem sprzedali tym kapitalistom, na których teraz plują.
                                    Czy nie rządzili 2 pełne kadencje ? Czy tow. Kwaśniewski nie był 10 lat prezydentem i nie wetował co chciał?
                                    Ich wieczny sojusznik PSL nie rządzi nawet teraz. Nawet jeśli sam nic nie wymyśli, to może blokować wszelkie zmiany i robi to?
                                    To o co te pretensje do solidaruchów i do kapitalistów? Trzeba qrwa nie miec odrobiny wstydu.
              • Gość: ela Re: ave Stalin IP: *.ists.pl 19.09.11, 11:34
                Nie pitol o złej jakości polskiej produkcji,bo sprzęty z tamtych lat służą mi i do dzisiaj( pralka,roboty kuchenne,sokoworówka służyły mi gdy urodziły się moje dzieci,a dzisiaj one mają po 30 lat).Mów może o ładniejszych opakowaniach i na to leciały zakompleksione Polaczki.Teraz sprzęt nie wytrzymuje 5 lat i to jest osiągnięcie .Bo interes musi się krecić,więc trzeba robić dużo i bule jak(i u nas teraz są "wystawki") . A ubrania były piękne,trwałe i z naturalnych materiałow,a nie chińszczyzna. Te ciuchy o których marzyli Polacy,to były rzeczy produkowane przez biedaków z Taiwanu,Hongkongu itp.
              • ereta Re: ave Stalin 16.09.11, 21:54
                widokzkuchni napisała:

                > W 1946 Polska miała większe PKB na głowę niż Hiszpania. Więc możesz sobie wyobr
                > azić gdzie byśmy byli gdyby nie komuna.
                BYLIBYŚMY CZYMŚ NA PODOBIEŃSTWO BANTUSTANU.
                • 1410_tenrok ereta, nie opowiadaj bajek! 19.09.11, 09:55
                  po wojnie Polska była nadal jednym z średnio rozwiniętym panstw europejskich. Dostała potencjał tzw. ziem zachdnich. I miała dobry kapitał startowy! Będąc sowiecką kolonią, kraj musiał inwestować w armię, jedną z największych w Europie. W 1956 roku przyszedł pierwszy kryzys, ponieważ Polska była za biedna na utrzymywanie 500.000 żołnierzy!
                  Przyszedł gomułka, który zdemobilizował część armi, ale nadal wykonywał rozkazy z moskwy i inwestował w przemysł ciężki, dobra konsumpcyjne zostawiając na boku! I przyszedł następny kryzys!
                  I przyszedł gierek, który zaczął rozbudowywać przemysł i inwestować w rzeczy, których przez 35 lat nikt nie robił Kupował licencje, jednak plan, aby płacić eksportem nie wypalił! Jakość była fatalna! A większość wyrobów szła w jedną stronę do ZSRR! Kupowano za dolary licencje, a dostawano za gotowe produkt ruble transferowe........ To musiało sie zawalić i się zawaliło!

                  A teraz pytanie: za co komuniści budowali? Za zrabowanoe ludziom! Słyszałaś o dekrecie Bieruta, który odbierał grunty warszawskie prywatnym właścicielom?

                  Piszecie, że za komuny nie było ludzi biednych i zlikwidowano analfabetyzm? To sobie poszukajcie i dowiedzcie sie o skali biedy za komuny (np. tzw. stary portfel!!!) lub o poziomie analfabetyzmu, też wtórnego analfabetzmu w momencie upadku komuny.

                  Politrucy z dawnego pzpr opowiadają głupoty o tamtych czasach!!! To były czasy biedy, szarości i beznadziei!!!
                • Gość: heniek glupstwa IP: *.elpos.net 19.09.11, 11:22
                  te zaslepione komuna staruchy nie rozumieja, ze tak czy siak kraj by odbudowano...i zrobiono by to lepiej i z wiekszym pomyslunkiem niz ten syf, ktory trzeba opakowywac w styropian. tylko komuch mogl wpasc na pomysl, by kolo zabytkowych kamienic budowac blok z wielkiej plyty. umierajcie wraz z tym systemem i jego zalozeniami. papa.
            • lukask73 Re: ave Stalin 19.09.11, 10:13
              > poziom skolaryzacji był o wiele mniejszy po wojnie niż obecnie, a
              > alfabetyzm był powszechny

              Niestety analfabetyzm znów się szerzy. Widać to wyraźnie czytając to co ludzie próbują wypisywać w Internecie.
            • tymon99 Re: ave Stalin 22.09.11, 14:25
              Gość portalu: xymox napisał(a):

              > analfabetyzm był powszechny

              może gdzieś na kielecczyźnie? albo podlasiu?
              bo w bardziej europejskich częściach to jednak nie.

              --
              she's got everything she needs,
              she's an artist, she don't look back
            • pal666 Ja tylko przytaczam fakty 07.01.12, 23:49
              Dziesięciolecie 1971-1980 było okresem, kiedy wybudowano najwięcej mieszkań. Nigdy potem tego wyniku - 2,6 mln mieszkań nie pobito. W najlepszym roku tej dekady - 1978 - oddano do użytku ponad 280 tys mieszkań. Dla porównania: w 2011 było to 114 tys mieszkań.
          • Gość: asd Route 66 IP: *.liberty-it.co.uk 19.09.11, 10:06
            Porownywana do Route 66... hahahahahaha, zaraz chyba pekne ze smiechu.
            Infantylne sa te porownania... Jedyna wspolna cecha tych dwoch tras to to ze w obydwy przypadkach jest to... droga, po ktorej jezdza samochody, poza tym nie ma chyba zadnych, innych podobienstw.
        • carcharodon.carcharias Po PRL to tylko bieda i długi ... 19.09.11, 11:52
          to naturalnie ficjalna wersja bo łatwiej po prostu ukraść :)
          Od ponad 20 lat różnej maści liberały prywatyzują tą biedę radośnie się
          na niej uwłaszczając, zostały już tylko kolosy typu energetyka, petrochemia czy górnictwo zbyt duże by zrobić PO cichutku jakiś cwany DEAL ;>
          A ludzie ... dostali wszak bony prywatyzacyjne warte PO 100 zeta to niech sie cieszą ROTFL
        • comrade Re: "Gierkówka" ma już 35 lat. Pomnik PRL-u wciąż 19.09.11, 12:04
          > i w tamtym bagnie gospodarczym był sobie człowiek, który popchnął Polskę mimo f
          > atalnych realiów i zbudował przez parę lat majątek, który współczesne rządy wy
          > przedają przez 20 lat ratując swoją d..pę., a jednocześnie głoszą teorie jak to
          > Gierek zadłużył kraj. Śmieszne.

          Możecie sobie tak dyskutować do woli przerzucając się przykładami różnych incydentów. Prawda jest taka że ustrój socjslistyczny nie był wstanie funkcjonować z banalnego powodu: brak cen rynkowych. W systemie było po prostu zbyt dużo obszarów gdzie cen nie wyznaczał rynek tylko urzędnicy i planiści. Owszem, tow. Gierek zaciągał kredyt w twardej walucie i budowano nowoczesny (jak na owe czasy) zakład przemysłowy, rozkręcano produkcję, tylko co z tego skoro nie było normalnego rachunku zysków i strat i nikt nie potrafił nawet powiedzieć czy ten zakład jest tak właściwie rentowny czy nie? W normalnym systemie okazaloby się że taki zakład np. po 2-3 latach nalezy zamknąc, a za komuny działał sobie w najlepsze 20 lat :) W gospodarce były całe ogromne obszary działające na tej zasadzie i wyjęte spod normalnych reguł. Teraz zastanówcie się, jak to mogło przetrwać? I to jest PRAWDZIWE sedno i przyczyna problemu PRLowskich inwestycji a to że tam emeryci stali w kolejce po mięso to już tylko odległy skutek tej pierwotnej przyczyny.
      • Gość: ABARE VIE OHAMOSA oferta pożyczki IP: 64.32.23.* 03.07.12, 11:56
        Witam,
        Czy masz niską zdolność kredytową i mają trudności z pozyskaniem kapitału
        pożyczki z lokalnymi bankami i innymi instytucjami finansowymi? Potrzebujesz kredytu lub
        Fundusze dla jakiejkolwiek przyczyny, takie jak:
        kredytu),

        a) osobiste, rozwój biznesu,
        b) biznes, edukacja,
        c) konsolidacja zadłużenia,
        d) Dyski pożyczek pieniężnych

        Jestem prywatny pożyczkodawca, ofiaruję różnych pożyczek dla wszystkich moich drogich klientów. Niezależnie od Twoich potrzeb pożyczkowych są duże czy małe, osobiste lub kredyt hipoteczny, jestem gotów rozmawiać z tobą o tym, jak mogę spełnić Twoje potrzeby. I Oferujemy długoterminowe pożyczki i przystępności Oferta ta pożyczka jest wyłącznie dla uczciwych ludzi, którzy boją się Boga, i jest gotowy do spłaty kredytu w ustalonym czasie i nie uciekł z moimi pieniędzmi. Jeśli jesteś zainteresowany w uzyskaniu kredytu, wszystko co musisz zrobić, to skontaktować się ze mną przez e-mail (loanserviec2012@hotmail.co.uk) Ale pierwszy krok kredytu jest, aby wypełnić formularz zgłoszeniowy i odesłać nam do tego nadal uruchomić, ale jestem mieści się w Wielkiej Brytanii, gdzie moja firma, moja firma jest legalnym firma nie martw się dobrze. Czekamy skrócony odpowiedzi.
        Kredytobiorca dane informacje do zwrotu pełnego i szybkiego

        Proces rejestracji STAR wypełniając formularz wniosku o pożyczkę.

        Imię i nazwisko: ____________________________
        Gatunek: _______________________________
        Stan cywilny: _______________________
        Wiek: _______________________________
        Kontakt: ______________________
        Miasto / Kod pocztowy: ________________________
        Kraj: ____________________________
        Data urodzenia: ________________________
        Kwota potrzebna jako pożyczki: ________________
        Czas trwania kredytu: ________________________
        telefon Number_________________________
        Miesięczny dochód / Roczny dochód: _________
        Cel pożyczki: ______________________
        Zawód: _________________________
        Gdy tylko pożyczka Needed_______________.

        Pozdrawiam w eksploatacji,
        Service Management POŻYCZKA
    • daburo Popieram Jajo :) 16.09.11, 02:20
      Każdy wie jaka była komuna. Miała wady i zalety, TAK SAMO jak i dzisiejszy ustrój. Wtedy nie było wolności słowa a dzisiaj masz pseudo prawa pracy. Wtedy zarabiało się więcej ale w sklepach było mniej. A dzisiaj sklepy pełne (coraz mniej polskich produktów) ale zarobki niewielkie. Chcę jednak zwrócić na to uwagę że trasa ta była budowana pioniersko. Na tamte czasy , materiały i siły, polacy budowali jak najlepiej potrafili. A i jeszcze coś... w Częstochowie do tej pory fachowcy:/hjehje nie zapoznali się ze profesjonalną sztuką budowania trwałych, wieloletnich, nie kruszących się już po roku DRÓG ;)

      Na Gierka dzisiaj z chęcią bym zagłosował:)
      • joseph.007 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 08:03
        daburo napisał:

        > Wtedy zara
        > biało się więcej ale w sklepach było mniej. A dzisiaj sklepy pełne (coraz mn
        > iej polskich produktów)
        ale zarobki niewielkie.

        No chyba sobie żartujesz. Wskaż mi proszę chociaż jeden artykuł konsumpcyjny, który nie jest dzisiaj kilkakrotnie tańszy (relatywnie, tj. w stosunku do średnich zarobków) niż w dowolnym okresie PRL, z gierkowskim włącznie. Już nawet nie wgłębiając się w to, że istnienie wówczas cen urzędowych na towary bynajmniej nie oznaczało, że towary owe za tę cenę (lub w ogóle) dało się kupić...
        • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 09:53
          joseph.007 napisał:

          > No chyba sobie żartujesz. Wskaż mi proszę chociaż jeden artykuł konsumpcyjny, k
          > tóry nie jest dzisiaj kilkakrotnie tańszy (relatywnie, tj. w stosunku do średni
          > ch zarobków) niż w dowolnym okresie PRL, z gierkowskim włącznie. Już nawet nie
          > wgłębiając się w to, że istnienie wówczas cen urzędowych na towary bynajmniej n
          > ie oznaczało, że towary owe za tę cenę (lub w ogóle) dało się kupić...

          Nie siej propagandy mogę podać setki przykładów.
          Nawet samochód który był wtedy cholernie 100tys zł drogi kupowano ich wielokrotnie więcej jak dziś.

          w 1980roku średnia wynosiła 6400zł netto większość zarabiała 5500zł, minimalne rozwarstwienie i praktycznie zero BEZROBOCIA
          Podstawowy koszt utrzymania to 1300zł
          (droższe jedzenie ale utrzymanie mieszkania tańsze)
          Zostawało mu ponad 4000zł w kieszeni.
          Emerytury 2,7x wyższe.

          Dziś 70% żyje poniżej minimum socjalnego, średniej 2500zł nie zarabia 70%.
          Rozwarstwienie jak w III świecie 12% bezrobocia ,było 21% ale uciekli z nędzy.
          Pracując na śmieciowej umowie prawie najdłużej na świecie zarobki 1400-1500zł większości.
          To nie wystarcza na samodzielne utrzymanie a co dopiero rodzina, dzieci.

          Dziś nie zostaje nic w kieszeni może 100-200zł, 80% nie posiada ani zł oszczędności.



          Tego nawet niem jak porównywać dziś w Polsce jest nędza.
            • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 10:32
              Gość portalu: pipi napisał(a):

              > Wiesz, nie pamiętam tamtych czasów, ale jestem ciekaw ile w 1989 r. było w Pols
              > ce samochodów osobowych, a ile jest teraz. jestem pewien, że Twoja wiedza o tam
              > tych czasach pozwoli mnie oświecić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

              Dziś samochodów jest sporo więcej tyle ze to są stare graty przywiezione z zagranicy.
              Średni wiek samochodu to dziś 16lat, to stary grat nie przedstawiający sobą żadnej wartości(MIESIĘCZNE UTRZYMANIE RODZINY)

              Tamte auta praktycznie w większości były wyprodukowane od A do Z w Polce przez rodzimy potężny przemysł który dawał wysokopłatne miejsca pracy.

              Wtedy nikt się nie skarżył ze 100TYS ZŁ to drogo.(MIELI Z CZEGO ODKŁADAĆ) tylko na to ze jest za mało talonów a za dużo chętnych na auto.
              Gdyby dostali 2x więcej talonów kupili by i to za gotówkę.

              To by było już kilkanaście x więcej nowych prywatnie jak dziś.
                • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 11:20
                  Tak były na talony ,nie wyrabiali się z produkcją tylu chętnych było i tyle forsy ludzie mieli.
                  Mogłeś kupić bez talonu drożej.

                  I za przeproszeniem , nie udawaj i nie zadawaj głupich pytań.

                  Ostatnio tez kartki chcieli wprowadzić
                  biznes.onet.pl/rzad-chce-wprowadzic-maksymalne-ceny-na-cukier-i-p,18572,4228752,1,news-detal
                  A jutro jak to wszystko pierd. to zobaczysz kartki ale o 70% mniejsze jak w PRL gdzie z samych kartek ,jedli 2x lepiej jak dziś.

                  Dziś Polak przeznacza całe 250zł na jedzenie i używki, średnio miesięcznie
                  Czyli większość jakieś 180 miesięcznie na jedzenie.
                  5,6zł - 1,3EU dziennie, a ceny jak na zachodzie.

                  III świat, i nędza totalna w porównaniu do PRL.
                  • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 13:28
                    nannek napisał:

                    Czy jest sens dyskusja z kimś, który żart prima-aprilisowy traktuje na poważnie?
                    Spójrz na datę, chłopie!


                    > Ostatnio tez kartki chcieli wprowadzić
                    > biznes.onet.pl/rzad-chce-wprowadzic-maksymalne-ceny-na-cukier-i-p,18572,4228752,1,news-detal
                    > A jutro jak to wszystko pierd. to zobaczysz kartki ale o 70% mniejsze jak w PRL
                    > gdzie z samych kartek ,jedli 2x lepiej jak dziś.
                    >
                    > Dziś Polak przeznacza całe 250zł na jedzenie i używki, średnio miesięcz
                    > nie
                    > Czyli większość jakieś 180 miesięcznie na jedzenie.
                    > 5,6zł - 1,3EU dziennie, a ceny jak na zachodzie.
                    >
                    > III świat, i nędza totalna w porównaniu do PRL.
                    • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 13:43
                      żaden żart były takie propozycje, myślisz ze gdyby cena skoczyła do 10zł nie wprowadzili by kartek?
                      Wprowadzili i nie tylko w Polsce, i gwarantuję ci ze je jeszcze zobaczysz (NIEKONIECZNIE NA CUKIER)


                      biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/489615,kartki_na_cukier_unia_przezywa_kryzys_cukrowy.html
                      • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:16
                        Tak, tak. Pisała o tym Gazeta Wyborcza też w żarcie prima-aprilisowym, który też łyknąłeś.

                        Kartki miałyby być dlatego, że państwo chciałoby dofinansowywać zakup cukru przez konsumentów? Przecież to jest absurdalne!

                        Ponadto 0,77 centów za kilogram = ok 3PLN za kilo do 10PLN to jeszcze bardzo daleko. I jeszcze Unia utrzymuje cło zaporowe dla cukru spoza Unii, więc....

                        Na prawdę nie trzeba się ekscytować wiadomościami pisanymi na prima- aprilis.
                • lukask73 Małe wyjaśnienie dla młodszych czytelników 19.09.11, 22:44
                  Małe wyjaśnienie dla młodszych czytelników. Załóżmy w uproszczeniu że jakiś popularny model auta kosztuje na rynku 30 tys. zł. Jednak z jakichś niewyjaśnionych przyczyn sprzedaje się tych aut strasznie mało, ok. 10 razy mniej niż byłoby potrzeba. Na dodatek prawo do zakupu mają tylko osoby wybrane przez tajemnicze gremium decydentów. Rekompensatą za te wszystkie trudności jest to, że wybrańcy kupują samochód za 11 tys. zł. I co? Jedyną rozsądną opcją jest wystawić to szybko na Allegro i zainkasować 19 tys. czystego zysku. Kto może, kupuje auto na babcię, która nie jeździ, ale ma talon albo dla dziecka, które dopiero jest w drodze. Brzmi absurdalnie? A było właśnie tak.

                  Oczywiście mała podaż jest do wyjaśnienia małymi zdolnościami produkcyjnymi, a wybrańcy tajemniczego gremium to ci, którzy byli mu najwierniejsi, a przynajmniej nie próbowali skręcać w bok. Tak tak, używane auto na giełdzie było o wiele droższe niż w salonie.
                  • nannek Re: Małe wyjaśnienie dla młodszych czytelników 19.09.11, 23:16
                    Dziś nowych samochodów osobowych prywatnie sprzedaje się 2-3x mniej.

                    Chętnych było więcej niż aut choć produkcja cały czas rosła.
                    Chętnych było tyle bo mieli pieniądze mieli za co kupić.

                    Gdyby nie strajki (zewnętrznie sponsorowane za $) rozróby które paraliżowały cały kraj i przemysł doprowadziły do ruiny.
                    W 1985roku talony stały by się niepotrzebne, nasycenie rynku jak i wzrost produkcji pozwolił by na to.



                    Pierwsze 4 miesiące
                    www.kurierlubelski.pl/motofakty/404692,polacy-kupuja-coraz-gorsze-i-tansze-auta,id,t.html
                    ""Łącznie w ciągu pierwszych czterech miesięcy zarejestrowano ok. 91 tys. nowych samochodów (z czego około połowę zakupiły firmy)"""

                    moto.wp.pl/kat,89554,title,Nadal-spada-sprzedaz-nowych-aut,wid,13755722,wiadomosc.html
                    """W sierpniu zarejestrowano w Polsce 19 tys. 633 nowych aut osobowych, o 3,4 proc. mniej niż przed rokiem i aż 14,3 proc. mniej w porównaniu do lipca tego roku - podał instytut Samar na podstawie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów.
                    Od początku tego roku do końca sierpnia zarejestrowano w naszym kraju 179 tys. 922 takich (osobowych) samochodów, o 5,6 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego""



                    179tys za 8miesięcy z tego mniej niż połowa kupiona prywatnie. czyli 90tys

                    Ile będzie na koniec roku przy ciągłych spadkach? 125tysiecy
                    A niech się sprzedają jak dziś czyli = 135tys Nowych Osobowych Prywatnie Rocznie


                    Kiedy samego malucha sprzedawano po 250tys + cała reszta polskich + trababty , wartburgi,skody ,łady, zaporożce itd itd.
              • Gość: Ferdek Re: Popieram Jajo :) IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 16.09.11, 13:32
                W tamtych czasach ludzie mieli takie góry pieniędzy, że faktycznie mogli sobie kupić... malucha. I to po 6-8 letnim oczekiwaniu! Na samochód (prawdziwy) mało kogo było stać. Zresztą nawet giełdowa cena malucha była taka, że niewielu było w stanie ją zapłacić (3 razy wyższa od fabrycznej). Myślę, że gdyby nawet dzisiaj maluch był produkowany i kosztował powiedzmy 10000 PLN to większość ludzi mających trochę zdrowego rozsądku wolałaby sprowadzić z zachodu 10-letniego Golfa za podobną cenę. Taka jest różnica w jakości tych wyrobów.
                • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 13:53
                  26 lat temu to VW Passat był sporo mniejszy do dzisiejszego VW Polo, o jakości komforcie i osiągach nieporównywalnie gorszych.
                  Czyli auta o III klasy dziś mniejszego

                  Więc rozumowanie jest delikatnie mówiąc durnowate.

                  ps
                  Napisz jeszcze ze 50lat temu nie mieli TV kolorowych i smartfonów.

                  • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:36
                    Fiat 125p i Fiat 126p to były włoskie konstrukcje z lat 60-tych, a tłuczone w Polsce przez kolejne dwie dekady.

                    Osiągnięciem kraju raju był Polonez - śmiech na sali.
                  • Gość: Ferdek Re: Popieram Jajo :) IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 16.09.11, 15:12
                    Fiat 126, zwany później Maluchem był w Polsce produkowany do roku 2000 (sam nie rozumiem kto jeszcze wtedy chciał kupować ten relikt PRL-u). A więc w czasach kiedy powstawały Golfy trójki, obecnie masowo sprowadzane. Włosi zaprzestali jego produkcji w roku 1980. Maluch jest więc doskonałym przykładem zacofania technologicznego PRL-owskiej gospodarki. Ten model gospodarki nie miał prawa funkcjonować we współczesnym świecie. Nie bez powodu Chiny - największe komunistyczne państwo świata - w zakresie gospodarki przeszły na... kapitalizm, własność prywatną i wolny rynek. W przeciwnym wypadku groziła im klęska głodu. No ale jest jeszcze Korea Płn., jak ktoś tęskni za komuną to może sobie pojechać. Ja się zgadzam, że jest obecnie w Polsce zbyt wiele różnych patologii, ale zachwyty nad tym jak dobrze było za komuny są niezbyt mądre.
                  • lukask73 chyba kochasz maluchy 19.09.11, 22:50
                    nannek napisał:

                    > 26 lat temu to VW Passat był sporo mniejszy do dzisiejszego VW Polo, o jakości
                    > komforcie i osiągach nieporównywalnie gorszych

                    Nie wiem, dlaczego poruszasz temat 26-letniego passata, ale przypadkiem byłem kiedyś posiadaczem takiego passata, który wyprodukowano ok. 26 lat temu. Przypominam, że Ferdek dał porównanie nowego malucha i przykładowego 10-letniego VW. Fakt. W passacie dało się komfortowo podróżować w piątkę, w bagażniku można było upchać bagaże tuzina znajomych i nie zdarzało się, żeby stawał z własnej inicjatywy w połowie podróży. Maluch nie może się pochwalić żadną z ww. cech.
                    • nannek Re: chyba kochasz maluchy 19.09.11, 23:30
                      > Nie wiem, dlaczego poruszasz temat 26-letniego passata

                      Uświadamiam matołów co oznacza samochód z przed 30 lat a dziś.
                      Czym jest potęp technologiczny.
                      Bo jak niektórzy zdają tego nie zauważać.. specjalnie.

                      Niedługo napiszą ze za Gierka ie było komórek
                      A za Gomułki tv kolorowych.


                      Czego ty porównujesz malucha z Passatem to nie ta liga.
                      Z Polonezem czy 125p do Passat B1 (1973-1981) typ 32/33
                      pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Passat#B1_.281973-1981.29_typ_32.2F33
                      Podstawowa wersja napędzana była silnikiem 1,3 l o mocy 60 KM.

                • ereta Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 22:16
                  Gość portalu: Ferdek napisał(a):

                  > W tamtych czasach ludzie mieli takie góry pieniędzy, że faktycznie mogli sobie
                  > kupić... malucha. I to po 6-8 letnim oczekiwaniu! Na samochód (prawdziwy) mało
                  > kogo było stać. Zresztą nawet giełdowa cena malucha była taka, że niewielu było
                  > w stanie ją zapłacić (3 razy wyższa od fabrycznej). Myślę, że gdyby nawet dzis
                  > iaj maluch był produkowany i kosztował powiedzmy 10000 PLN to większość ludzi m
                  > ających trochę zdrowego rozsądku wolałaby sprowadzić z zachodu 10-letniego Golf
                  > a za podobną cenę. Taka jest różnica w jakości tych wyrobów. Zapominasz, że piszesz o gratach, trwalych, ale gratach
          • speedy13 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 11:32
            Hej
            nannek napisał:

            >
            > Nie siej propagandy mogę podać setki przykładów.

            No to dawaj, dawaj te setki przykładów. Pamiętam jeszcze dosyć dobrze tamte czasy i chętnie skonfrontuję twoje informacje z tym co wiem.

            > Nawet samochód który był wtedy cholernie 100tys zł drogi kupowano ich wielokrot
            > nie więcej jak dziś.

            Hmmm jak w takim razie wytłumaczyć tajemniczy fakt, że w roku 1980 zarejestrowanych było w Polsce 2,4 mln samochodów osobowych a w roku 2009 - 16,5 mln :) ?

            A serio, 100 tys. zł - tego rzędu w każdym razie - to cena URZĘDOWA nowego samochodu osobowego w tamtych czasach. Za tyle można było kupić samochód na podstawie talonu, jaki komunistyczna władza w swej niezmierzonej dobroci raczyła przyznawać szczególnie zasłużonym i potrzebnym członkom społeczeństwa. Realna, RYNKOWA cena samochodu np. na giełdzie, była około 10-20 razy wyższa.

            Pamiętam dość zabawny przypadek z początku lat 80 chyba. Zatonęła otóż barka rzeczna, przewożąca transport samochodów Fiat 125 p (cena urzędowa 170 tys. zł/szt.). Po wydobyciu z wody samochody jako niepełnosprawne sprzedano na licytacji, na której uzyskały ceny rzędu 2-2,5 mln zł/szt. W związku z tym chodził taki złośliwy dowcip, że niedługo w FSO zostaną wybudowane specjalne baseny, w których samochody będzie się topić przed sprzedażą, dla podniesienia ich ceny rynkowej.

            >
            > w 1980roku średnia wynosiła 6400zł netto większość zarabiała 5500zł, minimalne
            > rozwarstwienie i praktycznie zero BEZROBOCIA

            Owszem w 1980 nie było bezrobocia (a nawet przeciwnie, brakowało pracowników), wszyscy mieli pracę i mnóstwo pieniędzy. Tylko te pieniądze nie były wiele warte, gdyż wobec braków na rynku niewiele można było za nie kupić.

            > Pracując na śmieciowej umowie prawie najdłużej na świecie zarobki 1400-1500zł

            No dobra, to trzymając się twojego przykładu z samochodem, skoro wszyscy zarabiali 5 tys. zł. a samochód kosztował 100 tys. - to jest odpowiednik 20 pensji. Skoro teraz wszyscy zarabiają 1,5 tys. to 20 pensji = 30 tys. zł. Sprawdziłem na szybko na jakimś portalu auto-moto www.motonews.pl/auta-nowe/nowy-fiat-panda.html nowy Fiat Panda w najtańszej wersji kosztuje niecałe 27 tys. zł => taniej niż w 1980 (i bez talonu!):) .

            --
            Pozdrawiam
            Speedy
            • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 12:05
              > No to dawaj, dawaj te setki przykładów. Pamiętam jeszcze dosyć dobrze tamte cza
              > sy i chętnie skonfrontuję twoje informacje z tym co wiem.

              Podałem ekstremalny przykład samochodu był dużo droższy....
              A może podamy cena ogrzewania GAZU, MLEKA, CHLEBA, RYB, USŁUG ITD.
              To na co tylko stać większość 80%?

              Ale można było zaoszczędzić na niego wielokrotnie szybciej.
              (I KUPOWANO ICH WIELOKROTNIE WIĘCEJ)
              Liczy się to co ci zostaje w kieszeni i ile możesz odłożyć.
              A tu różnica jest kolosalna.

              > Hmmm jak w takim razie wytłumaczyć tajemniczy fakt, że w roku 1980 zarejestrowa
              > nych było w Polsce 2,4 mln samochodów osobowych a w roku 2009 - 16,5 mln :) ?
              Hm od 1980 do 1990 było jeszcze 10 lat
              A to ze dziś jest sporo więcej gratów już wytłumaczyłem...
              Patrz wcześniej.


              > A serio, 100 tys. zł - tego rzędu w każdym razie - to cena URZĘDOWA nowego samo
              > chodu osobowego w tamtych czasach. Za tyle można było kupić samochód na podstaw
              > ie talonu, jaki komunistyczna władza w swej niezmierzonej dobroci raczyła przyz
              > nawać szczególnie zasłużonym i potrzebnym członkom społeczeństwa. Realna, RYNKO
              > WA cena samochodu np. na giełdzie, była około 10-20 razy wyższa.

              Nie cena komercyjna wynosiła 160tys zł nie kłam bo to bardzo brzydko.
              Czyli było 2,4mln zasłużonych rodzin średnio po 4,4osoby w rodzinie ?
              Ie to będzie? 30% zasłużonych tak?
              Talony były losowane.


              speedy13 napisał:
              >fakt, że w roku 1980 zarejestrowa
              > nych było w Polsce 2,4 mln samochodów osobowych

              > Owszem w 1980 nie było bezrobocia (a nawet przeciwnie, brakowało pracowników),
              > wszyscy mieli pracę i mnóstwo pieniędzy. Tylko te pieniądze nie były wiele wart
              > e, gdyż wobec braków na rynku niewiele można było za nie kupić.

              Można było utrzymać rodzinę 5 osobową bez problemu, wykształcić dzieci, pojechać razem na wakacje.
              Dziś jest to nierealne dla 90%.
              A kupić można było wiele wiele razy więcej jak dziś.

              Dziś kupić można wszystko tylko za co?
              W Polsce w sklepach masz dziś większy wybór jak na zachodzie (oni starają się sprzedawać swoje).
              I co komu z tego?



              > No dobra, to trzymając się twojego przykładu z samochodem, skoro wszyscy zarabiali 5 tys. zł. a samochód kosztował 100 tys.
              - to jest odpowiednik 20 pensji. Skoro teraz wszyscy zarabiają 1,5 tys. to 20 pensji = 30 tys. zł. Sprawdziłem na szybko na jakimś
              portalu auto-moto rel="nofollow">www.motonews.pl/auta-nowe/nowy-fiat-panda.html nowy Fiat Panda w najtańszej wersji kosztuje niecałe 27 tys. zł
              => taniej niż w 1980 (i bez talonu!):) .


              Policz ile zostaje ci w kieszeni a nie ile zarabiasz he he, tak jak liczy bank dając ci pożyczkę..
              Jak chcesz odkładać a z czego będziesz żył.


              Dziś 200zł wtedy 4000zł

              I jak teraz sytuacja wygląda.

              WTEDY
              100tys to 25 miesięcy odkładania po 4tys

              DZIŚ
              30TYS to 150 miesięcy odkładania po 200zł

              KOSMOS 6X dłużej

              Dodaj do tego ze większość dziś nie jest w stanie odłożyć ani złotówki,ponad 80% rodzin
              Oraz to ze jest 12% bezrobotnych.



              • speedy13 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:41
                Hej

                nannek napisał:

                >
                > Nie cena komercyjna wynosiła 160tys zł nie kłam bo to bardzo brzydko.

                Faktycznie, pomyliłem się. W roku 1980 przebicie ceny giełdowej nad urzędową było znacznie mniejsze w granicach około 2x. Przepraszam.

                > Czyli było 2,4mln zasłużonych rodzin średnio po 4,4osoby w rodzinie ?

                Jak by ci tu powiedzieć :) w 1980 Polska Zjednoczona Partia Robotnicza liczyła około 3 mln członków :).
                Oczywiście nie znaczy to że talony na samochód przysługiwały tylko członkom PZPR. Dostawali je np. obligatoryjnie wiejscy lekarze i weterynarze. Ale także np. kadra kierownicza - a już na szczeblu dyrektora przedsiębiorstwa praktycznie wszyscy kierownicy należeli do PZPR.

                > Talony były losowane.

                Nie było jasnych reguł nigdy, o ile wiem. Wspomnianym lekarzom talon przysługiwał raz na 4 lata. Często dyrektor przedsiębiorstwa dostawał pewną pulę talonów, którą dzielił wg własnego uznania. Mogło to mieć i formę losowania wśród załogi, jak najbardziej.

                >
                >
                > Można było utrzymać rodzinę 5 osobową bez problemu, wykształcić dzieci, pojecha
                > ć razem na wakacje.

                To zależy, jak zdefiniujemy sobie pojęcie "utrzymać bez problemów". Np. czy konieczność poświęcenia średnio 2-3 godzin dziennie na zakup artykułów spożywczych to jest problem, czy nie? Czy konieczność stania 2 tygodnie w kolejce pod sklepem po meble lub sprzęt AGD/RTV uznamy za problem?

                To właśnie miałem na myśli, pisząc że pieniądze nie były wiele warte. Bo towary, jakie można było za nie kupić, były trudno dostępne. Zaś w stosunku do kursu dolara zarobki były tak małe, że kupno towarów zagranicznych w rodzaju wspomnianego RTV/AGD było poza zasięgiem przeciętnego pracownika.

                --
                Pozdrawiam
                Speedy
                • Gość: Bank Komercyjny SA Komu talon? IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.11, 17:59
                  W zasadzie zgoda: główną zasadą przyznawania talonów na samochody (później zwanych asygnatami) był BRAK ZASAD.
                  Owszem, wiejscy lekarze stanowili taki sztandarowy przykład, którym władza aż do przesady wycierała sobie buzię, kiedykolwiek musiała uzasadniać podtrzymywanie tego absurdalnego systemu sprzedaży. Ciekawe jednak, że kiedy wreszcie tandem Rakowski-Wilczek odważnie zlikwidował reglamentację samochodów (i benzyny przy okazji też), to jakoś ani razu nie słyszało się potem biadań nad losem wiejskich lekarzy pozbawionych dostępu do auta.

                  Gdy jakiegomuś zakładowi pracy - takiemu bardziej kluczowemu - dobra władza szczebla wyższego przydzieliła pojedynczy talon na Malucha, to chyba najczęściej odbywało się zebranie aktywu w celu ustalenia, komu imiennie go wręczyć. W takich sytuacjach staż partyjny był jednym z argumentów. Nie jedynym, ale już sam fakt, że był - był chory.

                  Rekomenduję wszystkim przypomnienie sobie odcinka serialu St. Barei ALTERNATYWY 4, w którym towarzysz Jan Winnicki (J. Gajos) rozmawia z prezesem spółdzielni mieszkaniowej (G. Lutkiewicz) o przydziale mieszkania dla siebie. Właśnie odręcznie wypisywane asygnaty są jego argumentem. Nie twierdzę, że wszystkie auta w Polmozbytach były dystrybuowane w ten właśnie sposób, ale jest rzeczą pewną, iż członkowie najwyższego kierownictwa lubili mieć w swym ręku uprawnienia do przydzielania tego i owego. Ot, dziel i rządź.
                  • Gość: tadeKS Re: Komu talon? IP: *.torservers.net 17.09.11, 21:44
                    Gość portalu: Bank Komercyjny SA napisał(a):

                    > W zasadzie zgoda: główną zasadą przyznawania talonów na samochody (później zwan
                    > ych asygnatami) był BRAK ZASAD.

                    A gó... prawda ja jako rolnik z nędnym dziś 15 hektarowym gospodartem.

                    Dostałem 2x na Tabanta a za 8lat na duzego fiata.Tak jak miliony innych,
                    Korupcja i kolesiostwo owszem były tyle ze na niporównywalnie mniejszym poziomie jak dziś.

                    Co wy tu maszie brygadę do zakłamamtywania rzeczywistości PRL
                    Zawsze ci sami pisza i zawsze kłamią.
                    • Gość: wilki Re: Komu talon? IP: *.static.reverse.lstn.net 17.09.11, 22:25
                      Ja dostałem na maluszka ojciec na fiaciora i sobie chwaliliśmy, zero jakichkolwiek keneksji

                      Nędzę prawdziwą ujzałem w Polsce będąc niedawno w kraju.
                      Niby wszystko ok w sklepach wszystko, a nędzazy miliony.


                      Aż zal było patrzeć na tych ludzi, dobrze ze w porę 2001r uciekłem.
                      • Gość: Bank Komercyjny SA Re: Komu talon? IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.11, 09:23
                        "Dostałem 2x na Tabanta a za 8lat na duzego fiata.Tak jak miliony innych,"
                        Brawo! Tym samym przyznajesz, że żadnego losowania talonów nie było. Miliony dostały ale inne miliony - nie dostały, ot co.

                        "Ja dostałem na maluszka ojciec na fiaciora i sobie chwaliliśmy, zero jakichkolwiek keneksji"
                        A po trzech latach sprzedaliście za cenę wyższą od ceny nabycia? Też bym sobie chwalił.

                        "Nędzę prawdziwą ujzałem w Polsce będąc niedawno w kraju. Niby wszystko ok w sklepach wszystko, a nędzazy miliony."
                        A nędzę ORTOgraficzną też dostrzegłeś?

                        "Zawsze ci sami pisza i zawsze kłamią."
                        Masz na myśli głównie siebie?
            • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 12:36
              > Hmmm jak w takim razie wytłumaczyć tajemniczy fakt, że w roku 1980 zarejestrowa
              > nych było w Polsce 2,4 mln samochodów osobowych a w roku 2009 - 16,5 mln :) ?

              W 1990roku 5mln 300tys
              Co oznacza ze w czasach opłacanych z zewnątrz strajków, stanów wojennych hiper inflacji itd.

              Kupowali po 240tys aut rocznie większość prywatnie.

              Zarabiali 6400zł netto
              Ale otumanieni propagandą chcieli 2tys NETTO podwyżki do 8400zł netto
              I EMERYTUR wieku 50lat.

              I się zaczęło
              pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980
              21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980


              • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 13:45
                nannek napisał:

                16,5 mln - 5,3 mln /20 lat co oznacza, że w czasach nędzy kapitalistycznej polski Polacy kupowali po co najmniej 560tyś aut rocznie.

                No wzrost nędzy widoczny jak na widelcu.

                >> jak w takim razie wytłumaczyć tajemniczy fakt, że w roku 1980 zareje
                > strowa
                > > nych było w Polsce 2,4 mln samochodów osobowych a w roku 2009 - 16,5 mln
                > :) ?
                >
                > W 1990roku 5mln 300tys
                > Co oznacza ze w czasach opłacanych z zewnątrz strajków, stanów wojennych hiper
                > inflacji itd.
                >
                > Kupowali po 240tys aut rocznie większość prywatnie.
                • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:03
                  > nannek napisał:
                  >
                  > 16,5 mln - 5,3 mln /20 lat co oznacza, że w czasach nędzy kapitalistycznej pols
                  > ki Polacy kupowali po co najmniej 560tyś aut rocznie.

                  Sprowadzili tyle gratów 16 letnich z zagranicy.
                  Pisałem o tym więc po co powielasz

                  Na nowego stać coraz mniej osób w 2008 12% kupujących samochód, dziś już 8% kupujących samochód.
                  Kupują coraz starsze i coraz mniej nowych .
                  Sprzedaż gratów nawet spada.
                  www.kurierlubelski.pl/motofakty/404692,polacy-kupuja-coraz-gorsze-i-tansze-auta,id,t.html

                  Dziś te graty (16LAT STATYSTYCZNY SAMOCHÓD) to miesięczne utrzymanie rodziny.
                  To nie jest żaden wyznacznik bogactwa.


                  Za pensje nie można samemu się utrzymać A CO DOPIERO MOWA O RODZINIE.
                  Dzietność spadła do prawie najniższej na świecie, 2mln uciekło z nędzy i bezrobocia.



                  • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:07
                    A dlaczego za komuny ludzie nie sprowadzali "starych gratów" - bo były dla nich o wiele, wiele za drogie. Zachodnim autem to jeździła jedynie Maryla Rodowicz.

                    Jedyny sposób na własne auto, to było zapisać się do partii i czekać na talon łaskawie przydzielony.
                    • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:12
                      Nie sprowadzano bo cła były zaporowe..
                      Bo nie mogli masowo wyjeżdżać za granicę.
                      Bo waluty na czarnym rynku były nienaturalnie drogie/ do cen usług i towarów w kraju.


                      • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:22
                        Bo 20 dolarów to była miesięczna pensja, a kraj-raj nie chciał dewiz sprzedawać taniej.

                        Bo kraj - raj nie wypuszczał rodaków za granicę - wiedział, że nikt tu nie wróci. Polacy są przecież masochistami - nikt nie chce mieszkać w raju, każdy woli kapitalistyczne piekło.

                        Tak czy inaczej, dzisiaj Polacy mają samochody, a w kraju raju nie mieli. Przepraszam bardzo. Mieli: 20 Syrenki, tyleż letnie Warszawy.

                        • Gość: zalewajka.pt płace/ceny/PRL IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.11, 15:29
                          Zarabiałem niby 20-30 dolarów. Nie jest ważne ile zarabiasz tylko co za to możesz kupić! Te ciągłe i głupawe przeliczanie wszystkiego na dolary jest śmieszne. Na pieniądze trzeba pracować. A jak pracowano? Podam przykład. Polski statek w czasie remontu tzw. czteroletniego stał w polskiej stoczni 6 do 8 miesięcy. Obecnie 14 - 18 DNI! Kraj musiał sprowadzać niektóre towary z zachodu i potrzebował tzw. dewiz. Na dodatek przez te wszystkie lata byliśby blokowaniu gospodarczo, trzeba było właśnie pokazać jacy jesteśmy nieudolni. Wyjechać można było tylko za własne pieniądze. Mimo wszystko cieszyłem się, że jestem z polski, dopiero w latach 90-tych przestałem się tym chwalić, właśnie wtedy gdy każdy mógł wyjechać.
                          • nikodem123 Re: płace/ceny/PRL 16.09.11, 17:20
                            Gość portalu: zalewajka.pt napisał(a):

                            > Zarabiałem niby 20-30 dolarów. Nie jest ważne ile zarabiasz tylko co za to może
                            > sz kupić!

                            Za miesięczną pensję można było kupić parę dżinsów Levis (20$) w Peweksie, albo kilka par więcej dżinsów Odra - dzisiaj kultowych ze względu na swój obciach.

                            > Te ciągłe i głupawe przeliczanie wszystkiego na dolary jest śmieszne.
                            > Na pieniądze trzeba pracować. A jak pracowano? Podam przykład. Polski statek w
                            > czasie remontu tzw. czteroletniego stał w polskiej stoczni 6 do 8 miesięcy. Ob
                            > ecnie 14 - 18 DNI! Kraj musiał sprowadzać niektóre towary z zachodu i potrzebow
                            > ał tzw. dewiz.

                            No sam widzisz, że pożegnanie z komuną skróciło na przykład remont statków.


                            > Na dodatek przez te wszystkie lata byliśby blokowaniu gospodarcz
                            > o, trzeba było właśnie pokazać jacy jesteśmy nieudolni.

                            Gdybyśmy byli wydolni, to nikt by nas nie blokował. Blokować może tylko silniejszy słabszego.


                            > Mimo wszystko cieszyłem się, że jestem z polski, dopier
                            > o w latach 90-tych przestałem się tym chwalić, właśnie wtedy gdy każdy mógł wyj
                            > echać.

                            A ja właśnie w tych latach bywając zagranicą przestałem mieć kompleksy. Może dlatego, że puszka Coli przestała być luksusem. Za czasów kraju - raju cola w puszce to był dopiero szpan!
                        • rikol Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 18:46
                          A czy w innych krajach ludzie mieli wiecej samochodow w porownaniu do Polski? W tej chwili wszedzie jest duzo samochodow, nawet w Egipcie ludzie maja samochody (ile te samochodzy maja lat, to juz inna sprawa). Dobrze by bylo porownywac realia polskie z zachodnimi tamtych czasow. Bo kolorowo na zachodzie wcale nie bylo.
                      • nannek Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:24
                        Dodaj do tego fakt ze w na początku lat 90-91-92 kiedy Balcer ustalił 10.000ZŁ za 1USD.
                        Polacy tych USD zarabiali dużo dużo mniej, zarabiali po 10-15$ + cła zaporowe.

                        A mimo tego zaczęli je sprowadzać setkami tysięcy kiedy otworzyli granice.

                        • nikodem123 Re: Popieram Jajo :) 16.09.11, 14:30
                          Po 9500,- dla ścisłości.

                          No widzisz wystarczyło obalić komunę i od razu Polakom zaczęło żyć się lepiej. I dewizy można sobie było kupić legalnie i autko sprowadzić.
                          • nikodem123 Re: No i Jajo :) 16.09.11, 14:48
                            Ja Ci wytłumaczę.

                            Balcer to był taki gostek, który zajął się finansami Polski, gdy: inflacja miesięczna wynosiła 86% (styczeń 1990), Polska była bankrutem - nie była w stanie spłacać żadnych rat swojego zadłużenia, nasz socjalistyczny raj nie miał rezerw walutowych.

                            To był taki gostek, który zdusił infalcję, dogadał się w sprawie zadłużenia, ustalił że dolar jest wart tylko 9500zł, gdy kantory wyceniały go 25000,- - kurs utrzymał się przez rok. Zaoferował obligacje Skarbu Państwa na 5% + inflacja.

                            To był taki magik.

                            pogromca_kretynow napisała:

                            > Kto to byl Balcer, chlopcze? Swoje lata mam ale nie znam czlowieka o takim nazw
                            > isku.
                            • nannek Re: No i Jajo :) 16.09.11, 15:06
                              nikodem123 napisał:

                              > To był taki gostek, który zdusił infalcję, dogadał się w sprawie zadłużenia, us
                              > talił że dolar jest wart tylko 9500zł, gdy kantory wyceniały go 25000,-

                              Przestań kłamać jaki 25tys?

                              USD oficjalnie kosztował w 1988: 503 złote kurs
                              czarnorynkowy (czyli wolny na ograniczonym rynku) w 1988: 2400, w
                              1989 wynosił nawet 7500. Dlaczego więc Balcer
                              wprowadził kurs 9500?
                              Czy zdrowy rozsądek nie powinien wskazywać
                              na kurs pomiędzy 503 a 7500?

                              To było wielkie oszustwo tego szmaciarza.
                              • nikodem123 Re: No i Jajo :) 16.09.11, 15:19
                                nannek napisał:

                                Po oficjalnym kursie to se mogłeś kupić 10 dolców na książeczkę walutową. :-)

                                A co mnie obchodzi kurs z 1988r.?! Reforma walutowa Balcerowicza nastąpiła 31.12.1989r. a wtedy taka była cena "zielonego" w kantorach.

                                Zresztą niech Ci będzie. Zamiast 7500 zł. posiadającym walutę Balcerowicz dał 9500 zł. I co z tego? Zubożył Polaków? Których?

                                > nikodem123 napisał:
                                > > To był taki gostek, który zdusił infalcję, dogadał się w sprawie zadłużen
                                > ia, us
                                > > talił że dolar jest wart tylko 9500zł, gdy kantory wyceniały go 25000,-
                                >
                                > Przestań kłamać jaki 25tys?
                                >
                                > USD oficjalnie kosztował w 1988: 503 złote kurs
                                > czarnorynkowy (czyli wolny na ograniczonym rynku) w 1988: 2400, w
                                > 1989 wynosił nawet 7500. Dlaczego więc Balcer
                                > wprowadził kurs 9500?
                                > Czy zdrowy rozsądek nie powinien wskazywać
                                > na kurs pomiędzy 503 a 7500?
                                >
                                > To było wielkie oszustwo tego szmaciarza.