Dodaj do ulubionych

Czym jest Urząd Górniczy?

IP: *.topnet / 10.0.0.* 15.03.02, 21:09
Urząd Górniczy instancja na którą się powołuje Gazeta przy wyjaśnianiu
wszelkiego rodzaju wypadków na kopalniach czym jest? Jest otóż zbiorowiskiem
ludzi którzy wywodzą się z górnictwa w kopalniach nie szło im za dobrze ich
aspiracje były znacznie wyższe niż być sztygarem do końca życia więc poprzez
koneksje i układy dostali prace w tej instytucji. Kontrolują teraz kopalnie. Na
czym polega taka kontrola? Urzędnik wcześniej dzwoni na kopalnie że będzie w
tym i tym dniu kontrolował ten rejon, kopalnia musi przygotować mu
dokumentacje, instrukcje książki raportowe i oczywiście w zależności od rangi
urzędnika osobe towarzyszącą. Im urzędnik wyższej rangi tym osoba towarzysząca
musi być odpowiedniego szczebla z kierownictwa kopalni. Przyjeżdża urzędnik na
kopalnie i zaczyna się kontrola. Najpierw rozmowa w dyrekcji o niczym, pogodzie
polityce aby minęło troche czasu, potem zjazd na dół kopalni. Po drodze już
sygnaliście oberwie się na nadszybiu bo nie czeka na gościa klatka ale gość
będzie musiał poczekać na klatke. Zjazd na dół po drodze do kontrolowanego
rejonu kopalnia wygląda jakby nikt w niej nie pracował nie ma żywego ducha, kto
żyw górnik czy dozór stara się nie wejść na trase objazdu. Jeżeli szanowny
urzędnik spotka po drodze do kontrolowanego rejonu jakiegoś pracownika
natychmiast następuje sprawdzian jego wiedzy od szkoleń poprzez instrukcje do
dokumentacji. Oczywiście okazuje się że ów nieszczęśnik nic nie wie na koniec
magla nie wie już jak sie nazywa i gdzie jest. Po dotarciu do rejonu kontroli
kierownik czeka na szanownego gościa (niechby spróbował wykonywać swoje
obowiązki pan urzędnik byłby tak obrażony że kierownik następnego dnia już
niebyłby kieronikiem). Kierownik oprowadza gościa opowiada mu co gdzie jak,
urzędnik ogląda, zadaje pytania niby sprawdzające kontrolowanego a w
rzeczywistości wyciągające z kontrolowanego wiedze. Oczywiście pan urzędnik
musi pokazać jaki to jest ważny więc udowadnia biednemu sztygarkowi jego
niewiedze. Każdy urzędnik ma przygotowane pytania dyżurne ośmieszające dozór po
tych pytaniach kierownik jest już w rękach gościa. Gość pokaże jeszcze
kierownikowi jak źle wykonuje swoje obowiązki i udaje się w droge pod szyb.
Zmęczonemu urzędnikowi też lepiej nie wchodzić w droge więc droga do sazybu
jest wolna od guminioli którzy pochowali sie w chodnikach obok i czekają na
opuszczenie kopalni przez intruza. Gość jest bardzo zmęczony więc po wyjeździe
w łaźni czeka na niego puiwo, oczywiście nie może być ciepłe tylko odpowiednio
schłodzone.Zmęczony urzędnik po kąpieli w biurze( na każdej kopalni jest po
kilka biur z napisem OUG) wypija tyle ile jest w stanie lub ile w danym dniu
może napojów wysokoprocentowych. Zmęczonego gościa odwozi kopalnia do domu.
Następnego dnia skacowany gość powraca skontrolować dokumentacje i napisać
raport z kontroli. Dzień wcześniej miał tyle środków na zanik pamięci, że
trudno zebrać myśli więc notatke pisze szybko i w zależności czy boli go głowa
czy nie wali kierownikowi wyjaśnienie lub oddaje sprawe do sądu. Nie było
jeszcze kontroli na żadnej z kopalń aby pan urzędnik nie stwierdził uchybień
zaniedbań, niekompetencji dozoru. On wszystkowiedzący pan znów zapobiegł
conajmniej ciężkiemu wypadkowi. Na dziś tyle cdn.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka