Dodaj do ulubionych

Pociągi nie będą zatrzymywać się w Ligocie. Trz...

16.11.12, 08:47
Kosmiczna bzdura ! Pociągi będą zatrzymywały się na zrujnowanej stacji w Piotrowicach, gdzie nikt nie wsiada a Ligota mająca o wiele większe obłożenie i dworzec z przejściami podziemnymi będzie pominięta ?

Ktoś w KŚ ma zięcia wynajmującego busy ? Czy tworzą Busy Śląskie ? Przecież to ściema, nikt nie będzie stał w deszczu i zimnie na ruinie peronu w Piotrowicach by zdążyć albo i nie na przesiadkę, następny pociąg za dwie godziny. Po krótkim czasie busy zlikwidują "bo nie potrzebne"

Ludzie pojadą samochodami w góry, tyle będzie z konkurencji.
Edytor zaawansowany
  • Gość: eddy IP: *.waldex.net 16.11.12, 09:09
    Mnie tez dziwi ta decyzja, wydaje mi sie, ze z dworca na Ligocie korzysta faktycznie sporo osob a z tego w Piotrowicach pojedyncze osoby.
    Moze mam zafalszowany poglad bo sam mieszkam na Ligocie :)
    Nie zmienia to jednak faktu, ze mozliwosc pojechania do Tychow, Pszczyny oraz w gory z ligockiego dworca to byla zawsze fajna sprawa :(
  • Gość: Kerr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.12, 09:46
    W Piotrowicach jest GWSH i Famur. Bo i dużo studentów i pracowników Famuru dojeżdża codziennie. W Ligocie zawsze kilka osób do VII pociągiem dojeżdża do tego studenci z akademików AE,a także cześć ludzi do ligockich szpitali szczególnie ludzie z okolic wiejskich bardziej komfortowo czuja sie w pociągach.
    Bez sensu jest obcinanie Ligoty czy Piotrowic. Bo w ramach Katowic nawet przyspieszone powinny obsługiwać podstawową komunikacje ze tak powiem metropolitalną. Bo to zwiększenie ilości połączeń działające na korzyść kolei tylko. Równie dobrze można by zrobić 2 przystanki początkowy i końcowy.
  • Gość: Binio IP: *.famur.com.pl 16.11.12, 11:44
    No masz pogląd zafałszowany, a co najmniej nieaktualny. Tuż przy stacji w Piotrowicach niedawno rozbudowano duży zakład i frekwencja w ostatnich latach wyraźnie się zwiększyła. Plus studenci. Co nie zmienia faktu, że pominięcie stacji w Ligocie dla mnie osobiście jest kuriozalne. W tej jednej dzielnicy mieszka więcej ludzi niż w wielu miejscowościach po drodze. Poza tym chyba przecież od tego jest kolej żeby dojechać do ścisłego centrum w niecałe 10 minut zamiast 20 minut autobusem, a w godzinach szczytu pół godziny.

    Argument o skróceniu czasu przejazdu też do mnie nie trafia. Żaden pociag i tak nigdy nie przejeżdża przez stację z maksymalną prędkością. I tak każdy zwalnia. Ile czasu w tej Ligocie zaoszczędzi? Minutę, dwie? To może niech się zatrzymuje tylko w Bielsku, dojedzie jeszcze szybciej! To jest klasyczne wylewanie dziecka z kąpielą. Skrócimy czas przejazdu, ale niektórym skócimy do zera, bo nie będą mogli w ogóle do tego pociągu wsiąść. Spadnie frekwencja i znowu będziemy pociągi z rozkładu "wycinać".

    To jest niestety powtarzanie błędów poprzedników. Pociąg przyspieszony nie powinien z założenia zatrzymywać się co drugą stację, ale tam gdzie mieszka najwięcej ludzi. Przecież może się zatrzymywać nawet 3 stacje pod rząd, a potem 4 stacje pod rząd wcale i co z tego? Przecież kiedyś w Ligocie zatrzymywały sie nawet pociągi pospieszne i to musiało mieć swoje uzasadnienie. Zresztą popatrzmy na Warszawę. Pociągi kursujące po CMK po wyjeździe z Katowic zatrzymują się co najwyżej w Sosnowcu i słynnej Włoszczowie (ale tylko niektóre), a potem w Warszawie Zachodniej i Centralnej. O tą Zachodnią mi chodzi. Według logiki naszych zarządców kolei powinny się zatrzymywać jeszcze w Będzinie, Zawierciu i Włoszczowej obowiązkowo, ale już w Warszawie Zachodniej po co? Skoro jest Centralna? Jedna wystarczy.

    Podobnie jest z linią Gliwice-Częstochowa. Pociąg przyspieszony zatrzymuje się w malutkich Żarkach i Poraju, ale w ponad 50-tysięcznych Świętochłowicach już nie. W ten sposób powstają klasyczne błędne koła. Nie każdy pociąg się zatrzymuje, wiec ludzie jeżdżą tramwajem, mimo że 3 razy dłużej. A ponieważ klientów jest mniej powstaje argument, że spada zapotrzebowanie. No ale w Świętochłowicach zatrzymywać się może, bo już nie byłby przyspieszony. Jak gdyby nie mógł od Gliwic do Katowic kursować jako normalny, a dopiero dalej jako przyspieszony. I po co to? Wyłącznie dla samej ambicji żeby skrócić czas przejazdu o kilka minut?

    Jednego nie potrafię zrozumieć. SKM z Gdańska do Gdynii w godzinach szczytu kursuje co 10 minut, zatrzymuje się co kilometr, a przecież tam mieszka w sumie mniej ludzi niż w miastach od Katowic do Gliwic.

    Zresztą dlaczego nikt nie pyta o zdanie pasażerów? Każdy powie, że wolaby żeby pociąg zatrzymywał się na każdej stacji, ale między stacjami jechał szybciej, niż żeby jechał wolniej i stawał rzadziej. Na pewno komuś byłoby na rękę dojechać z Katowic do Bielska 10 minut szybciej, ale dla większości ludzi jaka to różnica czy zajedzie w 70 zamiast 80 minut? Gdyby to było 50 minut zamiast 80 to owszem, to jest różnica.

    Najlepszym rozwiązaniem jest wypuszczać jako pierwszy pociąg przyspieszony, a za nim zwykły, który zatrzyma się na KAŻDEJ stacji. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni, bo i każdy dojedzie, i ten kto potrzebuje szybciej dojedzie szybciej.

    A kolejnym błędem powtarzanym po Przewozach Regionalnych jest spisywanie danych z biletów i liczenie ilu ludzi wsiada na danej stacji. Jakie wnioski można z tego uzyskać? W ten sposób przecież cały czas mierzy się tylko istniejący stan wymuszony zamiast faktycznego zapotrzebowania. Nikt pasażerów nie pyta czy być może woleliby jeździć wcześniej albo później i czy ktoś z ich rodziny albo znajomych też chciałby jeździć pociągiem, ale mu rozkład nie pasuje.
  • Gość: Lea IP: 213.227.87.* 19.11.12, 15:33
    Troszkę masz, bo w Piotrowicach też wsiada i wysiada mnóstwo ludzi. Po prostu - większość mieszkańców osiedla Zadole chodzi na jedna lub drugą stację w zależności od potrzeb.. + oczywiście w Piotrowicach wsiadają ludzie z Piotrowic, czy mieszkańcy akademików właśnie.

    Co nie zmienia faktu, ze wyłączenie którejkolwiek z tych stacji jest idiotyczne.
    Ciekawe, czy da się coś zrobić, by ten rozkład zmienić?
  • Gość: gosc IP: 195.93.250.* 16.11.12, 09:12
    A ja uwazam, ze to dobry pomysl. Stacja na Ligocie dla niezmotoryzowanych ma duzo gorsze połączenie autobusowe/busowe z resztą dzielnic, niż stacja w Piotrowicach. A ci, którzy, jak twierdzisz, "pojadą samochodami" - i tak pojadą samochodami. A dla reszty bedzie wygodne i szybkie polaczenie w Beskidy. Nie ma sensu, zeby pociag w Beskidy jechal 2 godziny, skoro moze jechac duzo szybciej nie zatrzymujac sie w kazdej wsi, gdzie wsiadaja 2 osoby.
  • dozsa 16.11.12, 09:19
    Gość portalu: gosc napisał(a):
    > A ja uwazam, ze to dobry pomysl. Stacja na Ligocie dla niezmotoryzowanych ma du
    > zo gorsze połączenie autobusowe/busowe z resztą dzielnic, niż stacja w Piotrowi
    > cach. A ci, którzy, jak twierdzisz, "pojadą samochodami" - i tak pojadą samocho
    > dami. A dla reszty bedzie wygodne i szybkie polaczenie w Beskidy. Nie ma sensu,
    > zeby pociag w Beskidy jechal 2 godziny, skoro moze jechac duzo szybciej nie za
    > trzymujac sie w kazdej wsi, gdzie wsiadaja 2 osoby.

    Co Ty chłopie piszesz! Stacja na Ligocie dla niezmotoryzowanych ma gorsze położenie? Pod dworcem na Ligocie jest przystanek KZK GOP! jest postój taksówek i w jej pobliżu mieszka parę tysięcy ludzi na pobliskich osiedlach. Do tego dworzec na zadaszenie i tunel za pomocą którego możemy się dostać na dwa perony. Natomiast dworzec w Piotrowicach nie spełnia żadnych wymagań BHP żeby był stacją kolejową nie mówiąc o przesiadkowej. Brakuje bezpiecznego przejścia z peronu 1 na 2, gdzie tam masz jakieś zadaszenie? Wieczorami jest ciemno i niebezpiecznie i do tego najbliższy przystanek autobusowy oddalony jest o kilkaset metrów.

    Napiszę tak, cały czas myślałem że w KŚ pracują ludzie z głową na karku i że mają rozeznanie np. gdzie są większe potoki ludzi w Ligocie czy Piotrowicach. Od dzisiaj uważam że KŚ staje się drugim PR zero logicznego myślenia.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.12, 11:02
    Dziękujemy Ci pracowniku Kolei Śląskich za ładnie napisaną opinię, zgodnie z prośbą przełożonego.
  • bendek666 16.11.12, 09:27
    Jeśli pozostałe pociągi na trasie Katowice - Katowice Ligota będą kursować z przyzwoitą częstotliwością (tj. max co 30 minut) to nie ma sprawy. Ale ludzie nie jeżdżą tylko z Ligoty do Bielska i Zwardonia, ale z także z Ligoty do centrum i z powrotem. To ważne, po pierwsze, że podobno tyle mówi się o rezygnacji z aut na rzecz komunikacji zbiorowej, a po drugie, dojazd z centrum na Ligotę trwa od 20 do 40 min.
  • Gość: jo IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.12, 09:42
    1. Obecnie PR uruchamiają ponad 130 pociągów na dobę, które zatrzymują się w Ligocie (wg rozkładu jazdy), KŚ będą uruchamiać 106, więc nie będzie lepiej.
    2. Po co KŚ uruchamia busy - od tego jest KZKGOP.
    3. Dlaczego KŚ rezygnuje z obsługi większej stacji z większa ilością pasażerów na rzecz mniejszej, w dużo gorszym stanie, bez wiat i budynku?
    4. Jak KŚ chce zachęcić mieszkańców Ligoty do korzystania pociągów zamiast samochodów - busami?
    5. Co z połączenia do Czechowic, Pszczyny, Wisły, Ustronia - będą furmanki?
    6. Czy KŚ wie jak długi jest korek na dojeździe do stacji w Piotrowicach w godzinach szczytu?
    WPADLIŚMY Z DESZCZU POD RYNNĘ!
  • maga8509 16.11.12, 09:29
    Problem jest jeszcze większy. Żeby móc powiedzieć, że sie jeździ lepiej niż przewozy regionalne zlikwidowano postoje na wielu stacjach na trasie Katowice-Bielsko, co oznacza, ze spora grupa osób dojeżdżających codziennie do pracy pociągami, nie będzie miała czym do tej pracy dojechać. Czy Pan Prezes KS zaproponuje bus z Bielska zatrzymujący sie na tych stacjach , na których wg nowego rozkładu jazdy pociągi sie nie zatrzymają. Bo tam nie ma alternatywy w postaci "Szybkiej Kolei Miejskiej" (w cudzysłowie, bo 2 pociągi na godzinę oznaczają, że szefostwo KS nie rozumie pojęć, którymi sie posługuje). Tłumaczenie, że zamiast pociągu pojadą busy, to totalne brednie. Czas przejazdu z Ligoty do Piotrowic pociągiem to 2-3 minuty. Busem z przesiadką to 20-30 minut, jeśli nie będzie korka. A może w ogóle zlikwidujmy pociągi i postawimy na busy. Co może nie jest głupie, bo prywatni przedsiębiorcy potrafią usprawnić nam przejazdy i sami na tym zarobić (trasa Katowice Kraków), a pracownicy Marszałka wydający publiczne pieniądze decydują o czymś, na czym tak naprawdę się nie znają. Kiedy staną drogi na południu Katowic, po przesiadce pasażerów pociągów do samochodów, to raczej wolę nie myśleć.
  • Gość: rumburak IP: *.play-internet.pl 16.11.12, 09:41
    Od dawna piszę, że Kuleje Śląskie to jest jeszcze większe badziewie niż Przewozy Regionalne. Na razie nadrabiali tylko nowym taborem. Ale teraz będą musieli dokupić lub wypożyczyć mnóstwo dodatkowych składów, a jako że nie mają pieniędzy, to ściągają graty, których nikt inny by nie kupił. Biorą nawet stary tabor po Przewozach.
    KŚ mają najwyższy współczynnik spóźnień w kraju. Pamiętam, że w zeszłą zimę, jakiś idiota z ich zarządu wymyślił, że aby pociągi sie nie spóźniały, to będą po prostu odjeżdżać kilka minut wcześniej z dworca! Teraz pewnie ten sam idiota umyślił sobie, żeby pociąg się nie spóźniał, to w ogóle nie będzie się zatrzymywał na stacjach!
    Trzeba wyremontować torowiska, zakupić niezawodne składy, które nie będą się psuły, wtedy poprawi się czas przejazdu. A jak ktoś chce jechać bez przystanków to ma do dyspozycji Intercity z Katowic do Bielska.
  • peterp 16.11.12, 09:54
    Czy prezes Marek Worach wie jak wygląda ulica Piotrowicka i Armii Krajowej w godzinach szczytu i ile trwa przejazd autobusem, gdzie korek w kierunku Piotrowic sięga ulicy Wczasowej. Mogę się założyć o flaszkę 20 letniej, że nigdy tą drogą nie jechał, nie wie gdzie dokładnie leżą Piotrowice i jaki jest stan techniczny oraz bezpieczeństwa dworca. Czy 1 (słownie:jedna) minuta postoju na Ligockim dworcu aż tak poważnie wydłuża czas podróży ? śmiem wątpić ! Jakie jest ekonomiczne uzasadnienie takiej decyzji ? Czyżby kolejny znajomy królika dostał autobusową fuchę ?
    A jeszcze nie tak dawno sołtys mówił o tworzeniu centrum przesiadkowego w Ligocie......
    Żenada !!!





    --
    www.tajemniceslaska.pl czyli nieznane aspekty śląskich dziejów
  • Gość: Miś IP: *.tktelekom.pl 16.11.12, 10:11
    Pan Prezes jak wygląda korek to wie bo zdajesie był dyrektorem w zarzadzie dróg w Rybniku ale zato nie wie jak wygląda kolej i jak się nią zarządza!!!!
  • Gość: qwerty IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.12, 10:23
    KŚ wygrają tym pomysłem 1 miejsce w konkursie na idiotyzm dekady!
    Swoją drogą ciekawie to brzmi - Koleje Śląskie uruchomią połączenia autobusowe (które nałożą się z liniami KZKGOP)
    Czy pociągi w Piotrowicach będą czekały na busy stojące w korkach?
  • Gość: miki IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.12, 14:04
    Jak wiemy, Koleje Śląskie muszą poskracać maksymalnie obiegi bo nie mają taboru na realizację zaplanowanych zadań. W efekcie dzieją się rzeczy dziwne i ciekawe. Ale naprawdę ciekawie to będzie w grudniu.
  • Gość: Kisiel K-ce IP: *.open.pl 16.11.12, 10:09
    Pomysł nie wydaje się być zbyt trafiony, pominięcie tej jednej stacji to dla skłądu oszczędność 2-3 minut które spokojnie można nadrobić już za stacją w Piotrowicach w stronę Tychów. Obie stacje (Ligota i Piotrowice) są na tyle oblegane że nie warto pomijać ich w rozkładach. A przesiadka do busików pomiędzy tylko tymi dwoma stacjami to najgorszy z pomysłów - obie trasy łączące dworce w Piotrowicach i Ligocie (ul. Armii Krajowej-Piotrowicka, albo Kościuszki-Kłodnicka/Kolejowa) są w godzinach porannego i południowego szczytu tak zakorkowane, że wydłuży to czas dojazdu z tych 2-3 minut pociągiem do 15-30 minut busem, dodatkowo doładowując korki nowymi pojazdami. Nie tędy droga, drogie KŚ. Oszczędność czasu da modernizacja torów i zwiększenie prędkości składów a nie transport samochodowy i pomijanie stacji w dzielnicach z liczebnością mieszkańców dochodzącą do 30 tys. każda.
  • mieszko1291 16.11.12, 12:00
    Codzienni rano dojeżdżam z Ligoty do pracy. Od paru miesięcy z czystej ciekawości liczę oczekujących na peronie. Przez kilka minut stania na peronie w okolicy godziny 7.30 mogę zaobserwować około 20 - 30 osób (przed październikiem mniej, co zrozumiałe), nie licząc tych, które wysiadają z przyjeżdżających pociągów. To jest naprawdę liczna grupa osób. Dla porównania w Brynowie są to osoby dwie, i to nie zawsze. Co więcej, odnoszę wrażenie, że w tym samym czasie rok temu frekwencja na peronie była mniejsza, co oznacza, że podróżujący nawykli już do dojazdów koleją z Ligoty. Szkoda zmarnować taki potencjał. Możliwość skorzystania z pociągu, który odjeżdża do centrum w godzinach szczytu co max 10 minut i jedzie 8 minut wg rozkładu (przy pominięciu Brynowa i lepszych torach byłoby szybciej) stawia kolej na bez porównania lepszej pozycji niż każdy inny środek transportu - ja sam zrezygnowałem z dojazdów samochodem. Natomiast jeżeli marznąc na peronie będzie się oglądało przejeżdżający bez zatrzymania pociąg, którym wcześniej można było elegancko zajechać, to pasażerów ubywać będzie. Apeluję do wszystkich forumowiczów o pisanie maili do KŚ, adres: sekretariat@kolejeslaskie.com - może komuś planującemu rozkłady jeszcze jakaś lampka się zapali na czas.
  • bahn 16.11.12, 12:59
    W tej chwili jest już za późno, rozkład wejdzie w życie w takiej formie, jak podano.
  • Gość: Jarek IP: *.waldex.3s.pl 16.11.12, 17:48
    O ile kojarzę, to część przyspieszonych pociągów PR nie stawała w Piotrowicach, ale na Ligocie - tak.
    Poprzednicy maja rację- ligocki dworzec jest lepszy (tunel, zadaszenie itp), mniejsze korki więc łatwiej dojechać choćby z Panewnik...
    Argumenty za Piotrowicami mogą być dwa: wspomniany szwagier-bus (ale mógłby też kursować w druga stronę, z Ligoty do Piotrowic), albo jakiś ważniak lub jego rodzinka ma bliżej do Piotrowic ;-)
  • Gość: jarek IP: *.waldex.3s.pl 21.11.12, 19:00
    przeważnie jeżdże z Ligoty po 5, wczoraj na peronie było 13 osób czekających na pociąg z Żywca do Katowic (5.14) i z Katowic do Zwardonia (5.12). Oba te pociągi nie beda stawac na Ligocie...
    Dzisiaj jechałem ok 6.30, tez wsiadało naście osób, ale wysiadajacych było dużo, ok. 30 osób.
    Jeśli nie zatrzymywanie pociągu na stacji Ligota co trwa max 2 minuty, daje skrócenie czasu przejazdu do Bielska o ponad 20 minut
    katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,12900111,Rozklad_jazdy_Kolei_Slaskich_pod_ostrzalem_pasazerow.html
    to chyba muszem przestać czytać ten portal i zapisac się na kurs matematyki wg KŚ...
  • Gość: peterp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.12, 14:05
    Andrzej Warzecha: mailto:
  • bahn 16.11.12, 15:14
    Adam Warzecha, awarzecha@kolejeslaskie.com

    Tyle, że to jest rzecznik z nadania, nie interesuje go to kompletnie czy ten pociąg się tam zatrzyma czy nie, jest od podawania wyłącznie dobrych informacji.
  • marszalek1980 16.11.12, 17:24
    Koleje Śląskie jeszcze nie przejęły transportu w woj., a już wiadomo, że będzie gorzej, bo niektóre przystanki wypadają. Rozumiem, kilka kursów przyspieszonych, ale wszystkie? W Wiśle też nie zatrzymują się bodajże na Kopydle - nie, bo nie, bo KŚ sobie tak zażyczyło
  • Gość: tomek IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.12, 20:35
    Trzeba mysleć przyszłościowo. Może już teraz w śródmieściu mieszka mniej ludzi niż w Ligocie. Za rok na pewno tak będzie. A za dziesięć nie będzie ani połowy tego co w Szopienicach. Na placu Szewczyka zrobimy sobie wyłącznie hipermarket. Dworzec pólnocno-wschodni bedzie w Szopienicach a południowo-zachodni w Piotrowicach.
  • bartoszcze 16.11.12, 21:29
    Ale przeczytał to ktoś dokładnie?
    "W Ligocie nadal będą zatrzymywać się pociągi Szybkiej Kolei Regionalnej z Katowic do Tychów oraz relacji Katowice - Rybnik. - W sumie będzie to 106 pociągów dziennie"

    Przecież to nie oznacza, że Ligota zostanie nagle odcięta od połączeń kolejowych z centrum.
    Nie widziałem tego rozkładu na oczy, ale większy sens miałoby dla mnie przyjść na dworzec i podjechać pociągiem ten jeden przystanek, niż jakimś busem.

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • bahn 16.11.12, 21:42
    Skoro więc sam przyznajesz, że rozkładu nie widziałeś (z kolei na co dzień pewnie też nie korzystasz), to warto najpierw przejrzeć uwagi poprzedników. Sugerowanie, że z Ligoty można pojechać do Piotrowic i tam się przesiąść jest mniej więcej tak samo trafne, jak to że na rynku nie był potrzebny skręt do Zawodzia, bo można pojechać na około przez plac Wolności. W obydwu wypadkach skutki będą takie same - jeszcze więcej samochodów na drogach.
  • bartoszcze 16.11.12, 21:48
    bahn napisał:

    > Sugerowanie, że z Ligoty można pojechać do Piotrowic i tam się przesiąść
    > skutki będą takie same - jeszcze więcej samochodów na drogach.

    Szkoda że nie przeczytałeś uważnie postu, na który odpowiedziałeś, bo napisałem o dojechaniu do Piotrowic pociągiem. Dyskusja, czy w góry będzie można pojechać z Ligoty bezpośrednim połączeniem, czy z przesiadką, jest biciem piany.

    PS Busy - jak wynika z planowanej trasy - nie są planowane jako podwózka z jednego dworca na drugi, tylko jako specjalna linia dowożąca pasażerów z miejsc, w których można się spodziewać wielu zainteresowanych, a torów nie ma i nie będzie.

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • bahn 16.11.12, 23:05
    Problem właśnie w tym, że podjeżdżanie do Piotrowic pociągiem z Ligoty będzie skrajnie nieatrakcyjne, bo rozkład w ogóle nie przewiduje skomunikowań pociągów - czasy oczekiwania są od 20 minut w dni robocze do nawet 50 minut w dni wolne. Dojazd z Ligoty do centrum może załatwiać linia tyska, tu się zgadzam (zakładałem, że tyle się domyślisz z kontekstu ;) Tyle że równie ważna - albo i ważniejsza - jest stacja Ligota dla podróżujących na południe. Manewr z autobusem (lub busem, to tylko gorzej) to typowa zagrywka medialna - pociągi spieprzyliśmy, ale tu macie super połączenie zastępcze. To, że nie będzie w stanie w ogóle realizować rozkładu jazdy, bo od rana do wieczora będzie stać w korkach na Piotrowickiej - no sorry, to już detal i nie nasza wina, tego po prostu w komunikacie nie powiemy. A wszystko dla dwóch minut, jakie daje w rozkładzie wycięcie postoju w Ligocie. Tyle, ile pociąg potrafi bezproduktywnie przestać pod semaforem przed wjazdem do Katowic.
  • mtyski 17.11.12, 10:26
    Cała ta sprawa wydaje się być mocno podejrzana i może mieć swoje drugie dno, o którym KŚ nie wspominają. Argument mówiący o oszczędności czasowej jest chybiony w tym przypadku - w to akurat nikt nie uwierzy. Wystarczyło poinformować, że w Ligocie zatrzymuje się i tak dużo składów, więc wycięcie kilku z trasy na Bielsko-Białą nie będzie problemem i na tym zakończyć całą sprawę. Tymczasem ktoś zdecydował o uruchomieniu kolejowej komunikacji autobusowej na trasie pomiędzy dwoma stacjami wzdłuż linii kolejowej tworząc w ten sposób prawdziwe kuriozum, na które nigdy nie zdecydowały się odsądzane od czci i wiary PKP czy PR. Nie rozumiem, dlaczego KŚ zdecydowały się na taki krok, ponieważ obnaża to niekompetencję zatrudnionych tam ludzi - oni po prostu nie potrafią organizować komunikacji kolejowej, skoro decydują się na uruchamianie linii autobusowych w środku aglomeracji, gdzie istnieje już sieć komunikacji miejskiej, a dotarcie do stacji kolejowej nie stanowi problemu - te dwa dodatkowe przystanki (Szpital Kolejowy i Akademiki) są oddalone od jednej ze stacji o zaledwie 1,5 km - w godzinach szczytu rozsądniejsze jest dojście pieszo. Włączenie tych dwóch przystanków do trasy KKA wygląda jak zapchanie przestrzeni czasowej pomiędzy skomunikowaniami. Przecież o wiele atrakcyjniejsze byłoby połączenie autobusami Panewnik czy Ochojca z linią kolejową. Czy ktoś z KŚ pofatygował się na obie stacje - Piotrowice i Ligotę - aby sprawdzić, jaka jest frekwencja? Czy ktoś z KŚ sprawdził, że przystanek osobowy Katowice Piotrowice nie nadaje się do roli przesiadkowego, ponieważ wygląda gorzej niż niejeden przystanek autobusowy? Co stanie się, gdy autobus przyjedzie do Piotrowic spóźniony, a z rozkładu jazdy wynika, że skomunikowanie jest zapewnione? W którym z krajów urzędnicy KŚ znaleźli podobne rozwiązanie?
  • bartoszcze 17.11.12, 11:24
    mtyski napisał(a):

    > dotarcie do stacji kolejowej nie stanowi problemu - te dwa dodatkowe przystanki
    > (Szpital Kolejowy i Akademiki) są oddalone od jednej ze stacji o zaledwie 1,5 km -
    > w godzinach szczytu rozsądniejsze jest dojście pieszo.

    Po co w ogóle komunikacja jak można dojść pieszo.

    > o wiele atrakcyjniejsze byłoby połączenie autobusami Panewnik

    2 kilometry, przecież można dojść pieszo.
    A nie ironizując - oczywistym jest, że połączenie jest dużo potrzebniejsze do szpitala lub do akademików, niż do paru panewnickich domków (zarówno z uwagi na ilość chętnych, jak i ich charakter)

    > czy Ochojca z linią kolejową

    2 kilometry od stacji, pieszo można dojść [/ironia off]
    Tu akurat sens miałoby rozważenie, żeby ta linia miała charakter okrężny.
    Kiedy wreszcie KŚ dogada się z KZK GOP na wspólny bilet, ta linia straci rację bytu albo będzie ją można zsynchronizować z resztą ruchu.

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • bahn 17.11.12, 14:34
    Nie ma sensu tego synchronizować, bo linia autobusowa w takim kształcie nigdy nie będzie punktualna, nikogo na przesiadkę nie dowiezie. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest przywrócenie postojów pociągów w Ligocie, być może rzeczywiście nie wszystkich. W Bielsku i tak następuje znacząca wymiana pasażerów, więc wydaje się że dobrym modelem byłoby utrzymanie mocno przyspieszonych Katowice - Bielsko dedykowanych ruchowi do pracy i na uczelnie w dni robocze, tak żeby rzeczywiście wyrabiały w godzinę - to już będzie rewelacyjny czas przejazdu jak na kolej. Natomiast pozostałe pociągi jadące dalej na południe po staremu z zatrzymaniem wszędzie tam, gdzie to niezbędne. Nagłe objęcie troską Ligoty przez KŚ to nic innego jak odpalenie racy dymnej, która ma przesłonić rzeczywiste problemy. Dojazd spod dworca w rejon akademików i szpitali w zupełności rozwiązałoby nieznaczne zmodyfikowanie istniejącego układu połączeń autobusowych KZK w okolicy.
  • bartoszcze 17.11.12, 15:56
    bahn napisał:

    > Nie ma sensu tego synchronizować

    Ale weź może czytaj ze zrozumieniem, pisałem o zsynchronizowaniu całości rozkładu jazdy KZKGOP i KŚ, a to chyba zawsze będzie sens zsynchronizować. W tym

    > Nagłe objęcie troską Ligoty przez KŚ to nic innego jak odpalenie racy dymnej, która ma przesłonić rzeczywiste problemy.

    A dla mnie to początek myślenia o mądrym powiązaniu pociągów z autobusami.

    > Dojazd spod dworca w rejon akademików i szpitali w zupełności rozwiązałoby niez
    > naczne zmodyfikowanie istniejącego układu połączeń autobusowych KZK w okolicy.

    Tyle że to nie jest w gestii KŚ, patrz wyżej: synchronizacja połączeń KZK i KŚ...

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • bahn 17.11.12, 16:55
    Koordynacja KZK i KŚ to jeszcze długa i daleka droga, tak jedni jak i drudzy skoncentrowani są na patrzeniu najpierw na swój budżet, potem na swoje interesy, na samym końcu gdzieś tam majaczy pasażer - takie są realia, co dobrze widać po sąsiednich informacjach dot. KZK.

    Oczywiście jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że KZK i PR/KŚ powinny wzorem niemieckich verbundów czy Trójmiasta, o stolicy nie mówiąc, integrować ofertę - są już w tym spóźnieni co najmniej kilka, jak nie kilkanaście lat. Tylko do tego potrzeba świadomości i gotowości do wydawania większych środków, u nas nie ma ani jednego, ani drugiego. Wprowadzenie ŚKUP niewiele tu zmieni, koszty obsługi systemu wcale nie spadną, wręcz przeciwnie.

    Tu i teraz pojawia się problem w postaci uwalenia postojów na ważnej stacji, może nie węzłowej ale ważnej, otoczonej zakorkowanymi ulicami. Jeden pozasystemowy autobus wożący muchy z Piotrowic do Ligoty nie jest żadną ofertą, w szczególności nie jest początkiem mądrego myślenia. Wręcz przeciwnie - w imię niedorzecznych propagandowych zagrywek (bo KŚ _MUSZĄ_ czymś być lepsze od PR) i prywatnych wizji gościa z Mazowsza, którego dopuszczono do projektowania rozkładu jazdy na Śląsku (hasło klucz: "ekspert!"), utrudnia się ludziom dostęp do kolei regionalnej. Nie rozwiąże tego żaden autobus.
  • Gość: jacek IP: *.31.37.167.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.11.12, 18:26
    Co za debil ustalał tak paranoiczny rozkład jazdy?. Dlaczego pociągi w kierunku Bielska pojadą o 10 minut póżniej od obecnego rozkładu ,czy brak postoju w największej dzielnicy Katowic aż tak bardzo wpłynie na czas przejazdu|?.Dlaczego mają się nie zatrzymywać przecież są w Ligocie klinika ,przychodnie specjalistyczne oraz szpitale z dziecięcym włącznie.Mam pytanie dlaczego pociągi będą się zatrzymywać w lesie\Żwaków,Kobiór,Piasek\.Może koleje śląskie są aż tak bogate , że stać ich wynajmować autokary busy.Czy bilety miesięczne będą respektowane w zastępczych środkach lokomocji?
  • Gość: roman IP: *.30.13.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.11.12, 06:33
    Czy ktoś czyta wypowiedzi ludzi na forum?. Co z reakcją na podpisywaną petycją z pażdziernika do k.ś. w sprawie Ligoty?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka