• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Historia harcerstwa polskiego

  • 30.07.04, 23:15
    Początki-
    1909 16-17.XI W dzienniku "Słowo Polskie" ukazują się dwa artykuły Edmunda
    Naganowskiego o skautingu pt. "Bi-pi" i "Bi-es".

    1910/11 Andrzej Małkowski tłumaczy książkę Baden-Powella "Skauting dla
    chłopców" ("Scouting for boys") na język polski.

    1911 Marzec-maj - Pierwszy kurs instruktorów skautowych we Lwowie. 22.V
    Andrzej Małkowski podpisuje rozkaz, w którym powołuje trzy drużyny skautowe we
    Lwowie (dwie męskie i jedną żeńską): I Lwowska Drużyna Skautów im. Naczelnika
    Kościuszki - drużynowy Czesław Pieniążkiewicz,II Lwowska Drużyna Skautów im.
    Hetmana Chodkiewicza - drużynowy Franciszek Kapałka, III Lwowska Drużyna
    Skautek im. Emilii Plater - drużynowa Olga Drahonowska. Powstaje Naczelna
    Komenda Skautowa we Lwowie afiliowana przy Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół"
    15.X We Lwowie kazuje się pierwszy numer pierwszego polskiego czasopisma
    skautowego pt. "Skaut Pismo Młodzieży Polskiej". Na pierwszej stronie Skauta
    wydrukowano wiersz Ignacego Kozielewskiego pt. "Wszystko, co nasze"
    (późniejszy hymn harcerski). 1.XI W drugim numerze Skauta ukazuje się pierwsza
    redakcja Prawa Skautowego. Wydano "Skauting jako system wychowania młodzieży"
    na podstawie dzieła generała Baden-Powella w tłumaczeniu Andrzeja Małkowskiego.

    1912 III Lwowska Drużyna żeńska prowadzona przez Olgę Drahonowską wprowadza na
    swym obozie pozdrowienie "Czuwaj" w miejsce dotychczasowego zawołania
    "Czołem". Powstaje pierwszy wzór Krzyża Harcerskiego wzorowany na orderze
    Virtuti Militari. Pomysłodawcą projektu był ksiądz Kazimierz Lutosławski,
    "Szary". W czerwcu wydano książkę Eugeniusza Piaseckiego i Mieczysława
    Schreibera pt. "Harce młodzieży polskiej", w której zamiast słów "skaut" i
    "skauting" użyto po raz pierwszy słów: "harcerz" i "harcerstwo".

    1913 19.VI W Zakopanem biorą ślub Olga Drahonowska i Andrzej Małkowski.

    1914 Wybucha I Wojna Światowa - harcerze i harcerki biorą zorganizowany udział
    w walkach na froncie i w służbie pomocniczej (łączność, kurierzy, ochrona
    mostów i kolei, straż graniczna, służba sanitarna itp.). W 5 pułku Legionów
    Polskich działa harcerski pluton zwiadu "Czuwaje" dowodzony przez Stefana
    Roweckiego, przywódcę państwa podziemnego w latach I Wojny Światowej (Stefan
    "Grot" Rowecki). Ogłoszenie przez Związkowe Naczelnictwo Skautowe (zabór
    austriacki) tekst Prawa i Przyrzeczenia.

    1916 1-2.XI W Warszawie powstaje Związek Harcerstwa Polskiego skupiający
    organizacje skautowe zaboru rosyjskiego: POS (Polska Organizacja Skautowa) i
    ZSP (Związek Skautek Polskich) i Junactwo. Jako wspólne odznaki przyjęto krzyż
    harcerski i lilijkę skautową. W tym roku Baden-Powell wydaje książkę "Wilczęta".

    1917 W lecie Olga Drahonowska-Małkowska zorganizowała pierwszą dziewczęcą
    gromadę zuchową w Zakopanem ("Krasnoludki"). Jan Mauersberger podjął próbę
    opracowania nowego systemu wychowania najmłodszych członków harcerstwa i
    zaproponował, dla nich nazwę "zuchy".

    1918 1-2.XI Lublin, polskie organizacje skautowe trzech zaborów łączą się w
    ogólnopolski Związek Harcerstwa Polskiego, liczący wówczas 33 tysiące harcerek
    i harcerzy. Powstają pierwsze gromady wilcząt w Polsce, tworzone głównie przez
    harcerstwo męskie.

    Okres międzywojenny-
    1918/24 Harcerze biorą udział w walkach o granice RP: w Powstaniu
    Wielkopolskim, trzech Powstaniach Śląskich, akcji plebiscytowej na Warmii i
    Mazurach, walkach z Ukraińcami i wojnie polsko-bolszewickiej.
    1919 15-16.I Na płynącym do Odessy, statku greckim "Chauonia", który wpadł na
    minę w Cieśninie Messyńskiej, ginie Andrzej Małkowski.
    1920 ZHP jednym z członków-założycieli WOSM. Naczelnik Państwa Józef
    Piłsudski obejmuje protektorat nad ZHP. 31.XII.1920-2.I.1921 I Walny Zjazd ZHP
    przyjmuje Statut, tekst Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego, wybiera władze.
    Przewodniczącym Związku zostaje generał Józef Haller.
    1921/24 Działalność "Wolnego Harcerstwa" propagującego nawrót do puszczaństwa
    i odrzucającego militaryzm. Przywódcą ruchu był Adam Ciołkosz. Działalność
    "Wolnego Harcerstwa" propagującego nawrót do puszczaństwa i odrzucającego
    militaryzm. Przywódcą ruchu był Adam Ciołkosz. Działalność "Wolnego
    Harcerstwa" propagującego nawrót do puszczaństwa i odrzucającego militaryzm.
    Przywódcą ruchu był Adam Ciołkosz.

    Prezydent Stanisław Wojciechowski obejmuje protektorat nad ZHP.
    1925 23.VIII Powstaje Harcerska Szkoła Pracy w Sromowcach Wyżnych w Pieninach
    założona przez Olgę Małkowską.
    1926 Organizacja Harcerek reformuje i ujednolica pracę gromad zuchowych
    dziewcząt. 13.XII Prezydent Ignacy Mościcki przyjmuje protektorat nad ZHP.
    1926/39 Działalność gromad Czerwonego Harcerstwa Towarzystwa Uniwersytetów
    Robotniczych, będących pod wpływem ideowym Polskiej Partii Socjalistycznej.
    Organizacja zajmowała się wychowaniem dzieci przede wszystkim ze środowisk
    robotniczych. Na czele władz stał Stanisław Dubois.
    1928 ZHP członkiem-założycielem Światowego Stowarzyszenia Skautek i
    Przewodniczek (WAGGGS-World Association of Girl Guides and Girl Scouts).
    1929 W "Na tropie" ukazało się w odcinkach opowiadanie Aleksandra Kamińskiego
    "Jak Antek Cwaniak wilczków kształcił".
    1931 5.VII Uroczyste otwarcie Żeńskiej Szkoły Instruktorskiej na Buczu; jej
    komendantką została Józefina Łapińska. Upowszechnianie pomysłów i opracowań
    Aleksandra Kamińskiego dotyczących nowej metodyki zuchowej. Na wspólnej
    konferencji instruktorów harcerek i harcerzy uzgodniono jednolity dla
    dziewcząt i chłopców materiał programowy.
    1932 6-12.VIII Światowa konferencja skautek na Buczu. październik -
    Zarejestrowanie w ZHP Koła Instruktorów im. Mieczysława Bema, którego celem
    było m.in. objęcie przez ZHP pracą wychowawczą młodzieży ze środowisk
    robotniczych, rzemieślniczych i wiejskich. Przywódcą KIMB-u był Juliusz Dąbrowski.
    1933 1.X W Nierodzimiu otwarto Szkołę Instruktorów Zuchowych, której
    komendantem został Aleksander Kamiński.
    1935 Jubileuszowy Zlot ZHP w Spale w 25-lecie harcerstwa.
    1937 Powstaje Ośrodek Kształcenia Starszyzny Organizacji Harcerzy ZHP w
    Górkach Wielkich. Jego komendantem został Aleksander Kamiński.
    1938 Wrzesień - powołano Pogotowie Wojenne Harcerek (szkolenie do służby
    pomocniczej na wypadek wojny - kursy przeciwpożarowe, obrony cywilnej, kursy
    sanitarne i opieki nad dziećmi; komendantką została hm. Józefina Łapińska).
    1939 10.V Powołano Pogotowie Wojenne Harcerzy (kursy przeciwpożarowe,
    sanitarne, obrony cywilnej, łączności i strzelania).

    II wojna światowa-
    1939 Wrzesień - Harcerze i harcerki biorą udział w wojnie obronnej (obrona
    wieży spadochronowej w Katowicach, walki w Bydgoszczy, pod Mławą, w obronie
    Warszawy i inne).
    27.IX Decyzja o kontynuowaniu pracy harcerstwa męskiego w konspiracji
    (późniejsze Szare Szeregi).
    Pogotowie Wojenne Harcerek nie zaprzestaje pracy przez cały okres wojny,
    nosząc kryptonim "OH" (Organizacja Harcerek), "Związek Koniczyn", "Bądź Gotów".
    Organizacja podziemna harcerstwa męskiego "Szare Szeregi" wchodzi w skład
    Armii Krajowej. Kolejni Naczelnicy Szarych Szeregów: Florian Marciniak
    (Krzemień), Stanisław Broniewski (Orsza) i Leon Marszałek.

    Struktura Szarych Szeregów:

    * Główna Kwatera - pasieka,
    * Chorągiew - ul,
    * Hufiec - rój,
    * Drużyna - rodzina.

    Podział na grupy wiekowe w Szarych Szeregach:

    * "Zawisza" - najmłodsi harcerze (11-15 lat), których głównym zadaniem
    była nauka i służba najbliższemu otoczeniu, a w czasie Powstania Warszawskiego
    organizacja poczty polowej.
    * "Szkoły Bojowe" - (16-18 lat) nauka, zwiad i łączność.
    * "Grupy Szturmowe" - (ponad 18 lat) nauka, praca, przygotowanie do
    odbudowy kraju, walka zbrojna z okupantem.

    "Dziś - jutro - pojutrze" - program Szarych Szeregów:

    * "Dziś" - sabotaż, nauka, przygotowanie do walki,
    * "Jutro" - walka, powstanie,
    * "Pojutrze" - odbudowa kraju, służba i praca dla kraju.

    Szare Szeregi wykonały wiele akcji w zakresie małego sabotażu i dywersji.
    Harcerki w wieku 16 lat wstępowały do Wojskowej
    Edytor zaawansowany
    • 30.07.04, 23:16
      Szare Szeregi wykonały wiele akcji w zakresie małego sabotażu i dywersji.
      Harcerki w wieku 16 lat wstępowały do Wojskowej Służby Kobiet Armii Krajowej
      (WSKAK). Harcerze walczyli również w oddziałach partyzanckich ("Jędrusie", zwiad
      i łączność "Ponurego", akcja "Wachlarz"), pełnili odpowiedzialne funkcje w
      Komendzie Głównej AK, (np. Aleksander Kamiński był redaktorem naczelnym
      "Biuletynu Informacyjnego" - głównego pisma Polski Podziemnej, wychodzącego aż
      do upadku Powstania Warszawskiego). Brali udział w akcji "Burza" (walka przeciw
      Niemcom). "Szkoła za Lasem" - nazwa kształcenia starszyzny harcerstwa podziemnego.

      Ważniejsze akcje Szarych Szeregów:

      * Wieniec I i II - wysadzanie pociągów,
      * Meksyk II - 1943.03.26 - Akcja pod Arsenałem - odbicie 25 więźniów z
      niemieckiego konwoju policyjnego, w tym Jana Bytnara "Rudego", który zmarł po
      trzech dniach od ran, jakie hitlerowcy zadali mu podczas przesłuchań. Po akcji
      zmarli oprócz "Rudego": "Alek" - Aleksy Dawidowski i "Buzdygan" - Tadeusz
      Krzyżewicz. Dowódcą akcji był Stanisław Broniewski "Orsza", a jego zastępcą
      Tadeusz Zawadzki "Zośka".
      * Meksyk III - odbicie Floriana Marciniaka (akcja odwołana).
      * Celestynów - 1943.05.20 odbicie transportu więźniów do Oświecimia.
      * Kutschera - 1944.02.11 - zamach (udany) na komendanta warszawskiej policji
      i SS Franza Kutscherę. Niemcy przestali rozstrzeliwać na ulicach miasta polskich
      patriotów.
      * Koppe - nieudany zamach na szefa policji niemieckiej w Generalnej Guberni.
      * "Taśma" - Sieczychy - 1943.08.20 - likwidacja strażnic granicznych.
      Podczas tej akcji ginie Tadeusz Zawadzki "Zośka".
      * N - akcja propagandowa wśród Niemców osłabiająca ich ducha walki.
      * M - akcja Młodzież.


      Oddział specjalny - III Kompania Wydzielona: (nazwy: "Agat" - "Pegaz" -
      "Parasol"). Zadaniem oddziału było likwidowanie szczególnie szkodliwych
      funkcjonariuszy niemieckich. "Mury" - drużyna harcerek w obozie koncentracyjnym
      w Ravensbrűck. "Droga Brzozowa" - drużyna harcerska w obozie w Oświęcimiu.
      1944 1.VIII-2.X Powstanie Warszawskie (wybuch o godzinie "W" - 17:00). W
      trwającym 63 dni powstaniu uczestniczyły harcerskie bataliony: "Zośka" i
      "Parasol" (należące do Szarych Szeregów), batalion "Gustaw" i batalion "Wigry".
      30.XII Zarządzeniem resortów Oświaty i Administracji Publicznej PKWN został
      restytuowany ZHP w wyzwolonym kraju, a następnie została powołana Tymczasowa
      Naczelna Rada Harcerska jako władza ZHP.
      1945 Styczeń - Rozwiązanie Szarych Szeregów. 25.III Formalne zakończenie pracy
      Pogotowia Harcerek.
      • 30.07.04, 23:48
        Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc
        bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu.

        W październiku 1939 roku grupa instruktorów harcerskich o poglądach
        katolicko-narodowych z Kręgu Św. Jerzego utworzyła - konkurencyjne w stosunku do
        sympatyzujących z obozem piłsudczykowskim Szarych Szeregów - Harcerstwo Polskie.
        Naczelnikiem Harcerstwa Polskiego, zwanego również Harcerstwem Katolickim,
        Narodowym, a od 1943 roku Hufcami Polskimi został jeden z najwybitniejszych
        założycieli i instruktorów przedwojennego ZHP hm. RP Stanisław Sedlaczek.
        Przewodniczącym Rady Harcerskiej wybrano zaś Władysława Sołtana.

        Szare Szeregi uważały siebie za jedynych kontynuatorów funkcjonującego do 1939
        roku Związku Harcerstwa Polskiego. Harcerstwo Narodowe nawiązywało do tradycji
        ZHP istniejącego w latach 1911-1931, tj. do XI Walnego Zjazdu, na którym
        reprezentanci nurtu katolickiego utracili władzę na rzecz zwolenników sanacji.

        Inspektorzy HP pragnęli utworzenia alternatywnej dla Szarych Szeregów
        organizacji, która mogłaby realizować głoszone przez nich postulaty katolickie i
        narodowe. Akcentowali wartości chrześcijańskie i przywiązanie do tradycji.
        Proponowali nową jakość w stosunku do przedwojennego ZHP. Zasadnicza różnica w
        porównaniu z ustrojem Szarych Szeregów polegała na połączeniu pracy harcerstwa
        męskiego i żeńskiego w ramach jednej organizacji. Ideologia Hufców Polskich
        zbudowana była na fundamencie wiary katolickiej. Patronką organizacji obrano
        Najświętszą Maryję Pannę, Królową Polski. Drugim filarem, na którym opierało się
        Harcerstwo Katolickie, była tradycja narodowa. Żywiono przekonanie o szczególnej
        pozycji narodu, który powinien zmierzać do zbudowania Katolickiego Państwa
        Narodu Polskiego. Naród uważano za wartość nadrzędną. Nadrzędną, bowiem
        stworzoną na ziemi przez Boga. Harcerstwo Narodowe dążyło do wychowania
        młodzieży w poczuciu odpowiedzialności za losy ojczyzny, do ukształtowania ludzi
        prawych, o twardym kręgosłupie ideowo-moralnym. Program Harcerstwa Polskiego
        odzwierciedlała broszura zatytułowana Harcerstwo. Zarys podstaw ideowych i
        organizacji, zwana popularnie "Sasem" (od pseudonimu Stanisława Sedlaczka).

        Harcerstwo Narodowe było organizacją walczącą. Swoje struktury tworzyło w
        oparciu o drużyny należące do przedwojennego porozumienia narodowego
        "Strażnicy". Jednym z głównych budowniczych siatki HP był ks. Henryk
        Czepułkowski. Organizację podzielono na 4 okręgi i 14 obwodów. Działało w nich
        160 drużyn, ok. 1600 harcerzy i harcerek, nie licząc młodzieży. Stan liczbowy
        Szarych Szeregów określany był na 2 do 3 tys. osób. Pod koniec II wojny
        światowej w HP funkcjonowało ok. 4 tys. osób.

        Po aresztowaniu Stanisława Sedlaczka w maju 1941 r., funkcję naczelnika objął
        Witold Sawicki. Naczelniczką HP została Halina Sadkowska, a po jej wywiezieniu
        do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück (czerwiec 1944) - Jadwiga Wróblewska.

        Najsilniejszym i najlepiej zorganizowanym ośrodkiem pracy Hufców Polskich była
        Warszawa. Do prężniejszych terenów pracy Harcerstwa Katolickiego należały
        również Kraków i Lwów. Silne ośrodki funkcjonowały także m.in. w Lublinie,
        Kielcach, Radomiu, Tarnopolu, Częstochowie, Poznaniu, Jarosławiu, Stryju i Grójcu.

        Od początku okupacji Harcerstwo Polskie, w przeciwieństwie do Szarych Szeregów i
        innych środowisk harcerskich, szczególny nacisk kładło na pracę wychowawczą.
        Naczelnictwo HP przygotowało i przeprowadziło kilkanaście kursów instruktorskich
        i podharcmistrzowskich. Program prób instruktorskich zawierał zarówno elementy
        wiedzy na temat metodyki harcerskiej, jak i wychowania religijnego oraz narodowego.

        Harcerstwo Polskie przyjmowało w swoje szeregi młodzież niepełnoletnią. Stąd też
        w programach szkolenia wiele miejsca zajmowały aspekty wychowania
        patriotycznego. Poza pracą harcerską młodzież katolicka brała czynny udział w
        akcjach "małego sabotażu", a także w kolportażu wydawnictw i prasy podziemnej.
        Harcerstwo Polskie wraz z pozostałymi organizacjami młodzieżowymi prowadziło
        tzw. Akcję "M" ("Młodzież"), polegającą na prowadzeniu pracy opiekuńczej i
        wychowawczej z młodzieżą niezorganizowaną. Część Hufców Polskich brała czynny
        udział w działalności wywiadowczej, której natężenie przypadło na miesiące
        poprzedzające niemieckie uderzenie na Sowietów. Bardzo ważnym elementem programu
        Harcerstwa Katolickiego było przygotowanie harcerzy do "zbliżającej się walki
        zbrojnej". Początkowo szkolenie miało charakter teoretyczny. Harcerstwo Polskie
        bowiem sprzeciwiało się, w odróżnieniu od Szarych Szeregów, angażowaniu
        młodzieży do bieżących działań zbrojnych. Harcerze zaczęli jednak podejmować
        współpracę z formacjami wojskowymi. W tej sytuacji kierownictwo Hufców Polskich
        postanowiło wprowadzić starsze roczniki harcerzy w struktury armii podziemnej.

        O żywotności Harcerstwa Polskiego świadczyła również aktywność wydawnicza.
        Pierwszym pismem HP był miesięcznik "Harcerz", który zaczął ukazywać się w roku
        1942 w Warszawie. Jego założycielem i redaktorem był phm. Stanisław Dobrowolski.
        "Harcerz" posiadał wyraźne oblicze polityczne. Z dużą sympatią odnosił się do
        Obozu Narodowo-Radykalnego. Harcerstwo Polskie dążyło do zrealizowania hasła
        Wielkiej Polski. "Harcerz" prezentował określony program polityczny. Proponował
        konkretne rozwiązania ustrojowe i społeczne. Mówił o konieczności powrotu na
        ziemie piastowskie, tj. oparciu granicy zachodniej o Odrę i Nysę Łużycką. O
        budowie związku narodów zachodniosłowiańskich zagrożonych przez Niemcy i Rosję
        Sowiecką. Pismo cechowała pewna dojrzałość polityczna. Było ono periodykiem
        środowiskowym, a nie organizacyjym.

        W 1943 r. pojawił się miesięcznik "Patrol", który wydawano we współpracy ze
        Stronnictwem Narodowym. Zamieszczano w nim instrukcje i materiały szkoleniowe.
        Podejmowano polemikę z ideowymi przeciwnikami. Publikowano gawędy i artykuły
        okolicznościowe. Z Harcerstwem Polskim związane również było "Ogniwo", "Gawędy
        HP", "Satyry", "Młody Las", "Kamykowe Dusze", "Słońce w Oczy", "Obozowiec" oraz
        "Zew Kresowy".

        Harcerstwo Narodowe uznawał emigracyjny Rząd Polski. Współpracowała z nim
        również Krajowa Delegatura Rządu w osobach Antoniego Ponikowskiego i Stefana
        Korbońskiego. Emigracyjny Komitet Naczelny ZHP uznawał Harcerstwo Polskie za
        część składową ZHP. Temu stanowisku KN ZHP przeciwstawiało się kierownictwo
        Szarych Szeregów. Harcerstwo Katolickie podkreślało swoją polityczną
        niezależność. Faktyczna współpraca ze Stronnictwem Narodowym i ONR chroniła
        Hufce Polskie przed izolacją w strukturach państwa podziemnego.

        Na przełomie 1943 i 1944 roku naczelnictwo HP nawiązało bliższą współpracę z
        Narodową Organizacją Wojskową. I choć Harcerstwo Polskie nie było
        podporządkowane żadnej organizacji wojskowej, to wielu harcerzy funkcjonowało
        również w ramach Narodowych Sił Zbrojnych.

        W czerwcu 1943 roku z inicjatywy HP oraz związanej z Grupą "Szańca" Młodzieży
        Wielkiej Polski zawiązane zostało Porozumienie Organizacji Młodzieżowych,
        którego przewodniczącym został Mieczysław Kurzyna. W skład POM weszły: Młodzież
        Wielkiej Polski, Młodzież SN "Kwadrat", Front Odrodzenia Polski i Unia. Od marca
        1944 r. POM wydawał pismo "Młodzież Rzeczpospolitej". Same Hufce Polskie
        przybrały zdecydowanie antykomunistyczny charakter.

        Jeszcze jesienią 1939 r. podjęto rozmowy w celu połączenia rozbitego harcerstwa
        w jedną całość. Tego rodzaju inicjatyw było w czasie okupacji wiele. Szare
        Szeregi pragnęły podporządkować sobie inne organizacje, lecz godziły się jedynie
        na niewielkie ustępstwa personalne i programowe. W stosunku do Harcerstwa
        Katolickiego cechowała je wyraźna niechęć.

        Hufce Polskie wzięły czynny udział w powstaniu warszawskim. Stołeczne Harcerstwo
        Polskie zorganizowane było w Kompanii Harcerskiej i Harcerskim Plutonie
        Łączników należących do Batalionu "Gustaw" - NOW. Wielu harcerzy walczyło w
        kompaniach "Aniela" i "Anna" oraz utworzonym w trakcie powstania Batalionie
        • 30.07.04, 23:49
          Hufce Polskie wzięły czynny udział w powstaniu warszawskim. Stołeczne Harcerstwo
          Polskie zorganizowane było w Kompanii Harcerskiej i Harcerskim Plutonie
          Łączników należących do Batalionu "Gustaw" - NOW. Wielu harcerzy walczyło w
          kompaniach "Aniela" i "Anna" oraz utworzonym w trakcie powstania Batalionie
          "Harnaś". Harcerstwo Narodowe okupiło udział w powstaniu ogromną daniną krwi.
          Resztki Batalionu "Gustaw" opuściły po kapitulacji 5 października ruiny
          umiłowanej stolicy. Naczelnik HP Witold Sawicki, jego zastępca Kazimierz
          Burmajster i większość harcerzy dostali się do niewoli. Kompania Harcerska i
          Harcerski Pluton Łączników straciły w powstaniu ok. 45% stanu osobowego.

          Dekretem z 31 grudnia 1944 r. komunistyczni okupanci Polski powołali do życia
          ZHP. Ostatni naczelnik Szarych Szeregów Leon Marszałek podjął 3 stycznia 1945 r.
          decyzję o rozwiązaniu wszystkich jednostek organizacyjnych. Harcerstwo Polskie
          nie zaprzestało swej działalności. Władze Harcerstwa Narodowego po powstaniu
          warszawskim mieściły się w Krakowie. Nie widząc możliwości realizowania programu
          katolicko-narodowego w ramach stworzonego przez komunistów ZHP, naczelnik
          Sawicki polecił swoim podkomendnym odbudować dawne struktury Harcerstwa
          Katolickiego. Odnowiono więc chorągiew warszawską, lwowską, krakowską,
          białostocką, łódzką, opolską i rzeszowską. Wysiłki organizacyjne skupiły się
          również na pracy ideowo-wychowawczej z młodzieżą. Naczelnictwo HP poleciło swoim
          członkom tworzenie legalnie działających kół Polskiego Czerwonego Krzyża. Z
          inicjatywy Sawickiego próbowano utworzyć krąg starszoharcerski. Niestety
          bezskutecznie. Część Hufców Polskich podjęła współpracę z Narodowym
          Zjednoczeniem Wojskowym.

          We wrześniu 1945 r. odbyło się ostatnie zebranie naczelnictwa Harcerstwa
          Polskiego. W grudniu tego samego roku nastąpiły pierwsze aresztowania wśród
          kierownictwa i członków Hufców Polskich. Przywódców Harcerstwa Narodowego
          osadzono w więzieniu mokotowskim. Proces wojskowy rozpoczął się 20 lutego 1947
          roku. Naczelnictwo Harcerstwa Polskiego oskarżono o "próbę obalenia
          demokratycznego ustroju Państwa Polskiego". Sąd Wojskowy skazał 24 lutego 1947
          r. naczelnika Witolda Sawickiego na karę 8 lat pozbawienia wolności i 2 lata
          pozbawienia praw publicznych. Naczelniczka Hufców Polskich hm. Halina Sadkowska
          otrzymała wyrok 3 lat pozbawienia wolności, podobnie zresztą jak Jerzy
          Świderski, a Krzysztof Eychler - rok pozbawienia wolności. W 1949 r. nastąpiły
          aresztowania wśród harcerzy i harcerek byłej Chorągwi Lwowskiej HP. Proces odbył
          się na początku 1950 r. w Katowicach. Zapadły wyroki od pół do dwóch lat
          więzienia. "Rycerzy" Hufców Polskich skazywano również za udział w Narodowych
          Siłach Zbrojnych i Organizacji Polskiej. Represje i prześladowania przyniosły
          kres działalności Harcerstwa Polskiego. Harcerze HP, którzy po przestaniu zmagań
          wojennych pozostali na Zachodzie, kontynuowali swoją pracę w ramach
          emigracyjnego ZHP, którego władze miały siedzibę w Londynie.

          HP zostało odnowione w 1983 r. dzięki staraniom ks. phm. Franciszka Nowickiego
          SJ. Obecnie wszystkie drużyny i kręgi Harcerstwa Polskiego działają w
          środowiskach katolickich i narodowych. Współpracują również ze Stowarzyszeniem
          Rodzin Katolickich i środowiskami kombatanckimi oraz Związkiem Harcerstwa
          Rzeczypospolitej. Harcerstwo Polskie składa się z organizacji senioralnej i
          młodzieżowej. Wydaje pisma: "HP - Materiały Programowe", "Do celu", "Patrol",
          "Łącznik", "Ogniwo", "Biuletyn Informacyjny". Rodzice i sympatycy HP skupiają
          się w kołach przyjaciół i sekcjach. Harcerz Hufców Polskich i jeden z
          wybitniejszych historyków tej organizacji jest obecnie zastępcą prezesa Rady
          Naczelnej Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.
    • Gość: harc mistrz IP: 62.233.241.* 31.07.04, 00:34
      Dziękuję Ci, Somepoint210, za ten ciekawy historyczny wątek na katowickim Forum
      Gazety Wyborczej, ukazujący w zwięzłej formie HISTORIĘ HARCERSWTWA POLSKIEGO.
      LX Rocznica Powstania Warszawskiego, jest dobrym momentem do przypomnienia jak
      powstało, jakie było i jakim ideałom służyło HARCERSTWO POLSKIE.
      CZUWAJ!!!
      • Gość: zuch IP: *.10.15.vie.surfer.at 31.07.04, 00:40
        pozdrawiam panią profesor Krystynę Heskę Kwaśniewicz
        cieszę się że wrezcie dotarło do niej jak ważnym medium jest internet
        mam nadzieje ze bedzie sie czesciej pojawiać

        były student
      • 31.07.04, 01:57
        Pozdrowienia,
        byly druzynowy 1WDH (niepokornej Czarnej Jedynki), a jeszcze wczesniej harcerz
        druzyny im. Aleksa Dawidowskiego.
    • 31.07.04, 01:55
      Pseudonimy: Alek, Glizda, Kopernicki, Koziorożec,

      Urodzony 3 XI 1920 w Drohobyczu jako syn Aleksego, inżyniera technologa, i
      Janiny z Sagatowskich, inżyniera chemika.

      Wiosną 1939 ukończył warszawskie Gimnazjum im. Stefana Batorego. W czasie nauki
      [1932-39] był członkiem 23. Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. Bolesława
      Chrobrego ["Pomarańczarnia"], uzyskując stopień młodzieżowy Harcerza Orlego.
      W czasie kampanii wrześniowej 8 IX 1939, po apelu płk. Umiastowskiego
      wymaszerował z Warszawy wraz z grupą starszych harcerzy 23. WDH w składzie
      Batalionu Harcerskiego, dowodzonego przez komendanta Szczepu "Pomarańczarnia"
      hm. Lechosława Domańskiego "Zeusa", by na początku października powrócić wraz z
      nimi do Warszawy.
      W okresie październik – grudzień 1939 był członkiem tajnej organizacji PLAN i
      uczestnikiem jej akcji małosabotażowych, a po wycofaniu się z PLAN-u wraz z
      kolegami z 23. WDH, od początków 1940 do czerwca tego roku był łącznikiem w
      komórce więziennej ZWZ, utrzymującej łączność między konspiracją wojskową a
      więzieniami warszawskimi: Pawiak i Daniłowiczowska [Centralny Areszt Śledczy].
      Wiosną 1941, wraz z grupą przyjaciół z 23. WDH, wstąpił do Szarych Szeregów
      Chorągwi Warszawskiej [Ul "Wisła"]. Objął dowodzenie drużyną w hufcu "Mokotów
      Górny" [Rój MG], kierowanym od lata 1942 przez Tadeusza "Zośkę" Zawadzkiego.
      Razem ze swoją drużyną uczestniczył w działaniach Organizacji Małego Sabotażu
      "Wawer", do których skierowany został hufiec "MG" wraz z całym Okręgiem
      "Południe" Chorągwi Warszawskiej. Prace te wykonywał z dużym powodzeniem, m.in.
      za zdjęcie niemieckiej tablicy z pomnika Mikołaja Kopernika [11 II 1942]
      otrzymał honorowy pseudonim wawerski "Kopernicki".
      Po zajęciu Warszawy w październiku 1939, niemieckie władze okupacyjne nakazały
      zasłonięcie umieszczonej na cokole pomnika tablicy: "Mikołajowi Kopernikowi -
      Rodacy". Na niej pojawiła się [przykręcona czterema śrubami] nowa tablica: "Dem
      Grossen Astronomen", mająca świadczyć o niemieckim pochodzeniu Kopernika.
      "Alek", przygotowując się do akcji zdjęcia niemieckiej tablicy, postanowił
      sprawdzić jak mocno zaciśnięte są mutry mocujące. Przed wygaśnięciem godziny
      policyjnej wskoczył na cokół pomnika i ku swemu zaskoczeniu stwierdził, że
      nakrętki można odkręcić ręką! Postanowił działać natychmiast; bez ubezpieczenia
      i z dużym narażeniem - kilkadziesiąt metrów od pomnika, przy Krakowskim
      Przedmieściu 1, znajdował się gmach Komendy Policji z wystawionym zewnętrznym
      posterunkiem.

      "Alek" kochający ryzyko ostrożnie odkręcił wszystkie mutry i zdjął ciężką
      tablicę, którą następnie przeciągnął chodnikiem pod arkadami Pałacu Staszica i
      ukrył w śniegu zalegającym pobliską uliczkę.
      W okresie kwiecień – wrzesień 1942, w związku z zagrożeniem dekonspiracją,
      ukrywał się w majątku Olesinek koło Góry Kalwarii, należącym do Aleksandry
      Niewiadomskiej. We wrześniu 1940 rozpoczął naukę w jawnej Państwowej Szkole
      Budowy Maszyn, dawnej Państwowej Wyższej Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki
      im. H. Wawelberga i S. Rotwanda w Warszawie, przerwał ją jednak wiosną 1942 i
      wyjechał z Warszawy. Po utworzeniu Grup Szturmowych, objął dowodzenie 1. drużyny
      [SAD-100] hufca [plutonu] GS "Południe" [SAD], na którego czele stał Jan Bytnar
      "Rudy". W 1942 po odbyciu kursu podharcmistrzowskiego ["Szkoła za lasem"]
      został mianowany podharcmistrzem [ps. instruktorski "Koziorożec"]. W styczniu
      1943 został elewem Zastępczego Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty
      zorganizowanego przez Kedyw KG AK. Brał udział w kilku akcjach rozbrojeniowych
      oraz w ewakuacji mieszkania przy ul. Brackiej 23 [akcja "Bracka" 2 II 1943].
      Po aresztowaniu "Rudego" [23 III 1943] pełnił przez kilka dni funkcję
      komendanta Hufca SAD.

      Podczas akcji pod Arsenałem [26 III 1943], zorganizowanej w celu odbicia
      "Rudego", dowodził sekcją "granaty" w grupie "atak". Stanowiąc jednoczesne
      ubezpieczenia akcji z kierunku północnego, postrzelił idącego w towarzystwie
      kobiety ul. Nalewki oficera SS.

      W czasie odskoku ciężko ranny w brzuch w starciu z funkcjonariuszami centrali
      Arbeitsamtu mieszczącej się w pałacu "Pod Czterema Wiatrami" przy Długiej 38/40
      [dawna siedziba Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej].
      Ewakuowany zarekwirowanym samochodem. W pogoń za podejrzanym samochodem ruszyła
      niemiecka wojskowa ciężarówka, która zablokowała Długą na wysokości pl.
      Krasińskich. "Alek" przez uchylone drzwiczki rzucił w kierunku Niemców granat.
      Dalsza jazda odbyła się bez problemów. Odwieziony na własną prośbę do mieszkania
      państwa Zawadowskich na Żoliborzu i tam opatrzony. Rany postrzałowe brzucha
      okazały się jednak bardzo ciężkie i wymagały natychmiastowej operacji. "Alka"
      przewieziono do szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej i tam
      operowano, jednak po czterech dniach, 30 III 1943, zmarł. Tego samego dnia zmarł
      odbity pod Arsenałem "Rudy"...
      Pchor. "Alek" został pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti
      Militari V klasy [rozkaz Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju gen. "Grota"
      Roweckiego z 3 V 1943] oraz awansowany do stopnia sierżanta podchorążego.

      Jego pseudonimem nazwano II pluton 2. kompanii "Rudy" batalionu "Zośka"
    • 31.07.04, 02:09
      Pseudonimy: Czarny Janek, Krokodyl, Rudy, Jan Rudy,

      przybrane nazwisko: Jan Karski.

      Oficer rezerwy piechoty WP: ppor. [1943].

      Urodzony 6 V 1921 w Kolbuszowej, syn Stanisława [harcerza, żołnierza Legionów
      Polskich, nauczyciela] i Zdzisławy Rechul, nauczycielki.

      W czerwcu 1939 otrzymał świadectwo dojrzałości w Państwowym Gimnazjum im.
      Stefana Batorego w Warszawie.
      Dziennik jego klasy maturalnej otwierał Krzysztof Kamil Baczyński a zamykał
      Tadeusz Zawadzki - późniejszy "Zośka"... Taka to była klasa!

      Podczas nauki w gimnazjum od 1934 należał do 23. Warszawskiej Drużyny
      Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego ["Pomarańczarnia"], a od 1936 pełnił w niej
      funkcję przybocznego. W 1938 uzyskał najwyższy stopie młodzieżowy: Harcerza
      Rzeczypospolitej.

      Zorganizował drużynę harcerską w szkole powszechnej przy ul. Zagórnej 9, do
      której uprzednio uczęszczał.

      W czasie okupacji niemieckiej mieszkał przy al. Niepodległości 159. W
      konspiracji od października 1939 w Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej
      [PLAN] m.in. był współautorem koncepcji i jednym z wykonawców karteczek z napisem:

      Komendant Piłsudski powiedziałby: a my was w dupie mamy!

      - karteczki te naklejano na rozplakatowane 27 X 1939 obwieszczenia o utworzeniu
      Generalnego Gubernatorstwa; akcja ta miała miejsce 3 XI 1939.

      Bytnar odszedł z PLAN-u w grudniu i do czerwca 1940 był łącznikiem w komórce
      więziennej ZWZ kierowanej przez Kazimierza Gorzkowskiego.

      Od marca 1941 w "Szarych Szeregach", od lata do listopada 1942 był komendantem
      hufca Ochota [OC] Okręgu Południe Chorągwi Warszawskiej [Ul "Wisła"],
      przydzielonego w całości do Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" [Obwód Mokotów
      Górny - MG].
      Szybko stał się jednym z czołowych wykonawców głośnych akcji "małego sabotażu",
      m.in. wykonał napisy "Tylko świnie siedzą w kinie" wraz z rysunkami na murach
      niemieckich koszar przy ul. Rakowieckiej; zerwał niemiecką flagę z gmachu
      Zachęty przemianowanej na "Haus der deutschen Kultur"; narysował dużą kotwicę
      Polski Walczącej na cokole pomnika Lotnika przy pl. Unii Lubelskiej [o dziwo
      kotwica namalowana wówczas przez "Rudego" przetrwała wojnę!];

      25 IV 1942 poprawił napis: "Jedźcie z nami do Niemiec" na szyldzie przed głównym
      biurem werbunkowym przy ul. Nowy Świat na: "Jedźcie sami...".
      Od jesieni 1941 do lata 1942 uczęszczał na tajne kursy Państwowej Wyższej Szkoły
      Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H.Wawelberga i S.Rotwanda. Po ukończeniu
      tzw. "Szkoły za Lasem" wiosną 1942 otrzymał stopień podharcmistrza.

      Od listopada 1942 dowódca Hufca "Południe" Grup Szturmowych Szarych Szeregów,
      stanowiącego jednocześnie pluton "Sad" [skrót od: Sabotaż i Dywersja] w Oddziale
      Specjalnym "Jerzy" [późniejszy baon "Zośka"] Kedywu KG AK.
      Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty "Agricola" w 1943 mianowany
      kapralem podchorążym.

      Uczestnik akcji:

      - "Wieniec II" - akcja ta była pierwszym wystąpieniem bojowym OS "Jerzy" i
      polegała na wysadzeniu torów kolejowych pod Kraśnikiem.

      Akcją pod Kraśnikiem dowodził "Zośka", a obserwatorem z ramienia Kedywu był sam
      dowódca Oddziałów Dyspozycyjnych mjr. "Lipiński". "Wieniec II" było to
      równoczesne uderzenie na tory kolejowe w kilku miejscowościach. W noc
      sylwestrową 31 XII 1943 poszczególne zespoły "Motoru" wysadziły mosty w Radomiu
      i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich
      Piaskach i Werbkowicach, wysadzono tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w
      tunelu warszawskim i na stacji Zamość,

      - na urzędnika niemieckiego 18 I 1943,

      - dowodził ubezpieczeniem podczas ewakuacji mieszkania Jana Błońskiego przy
      Brackiej 23. Podczas tej ostatniej akcji "Rudy" został lekko ranny.

      Aresztowany wraz z ojcem przez Gestapo wczesnym rankiem 23 III 1943 w mieszkaniu
      przy al. Niepodległości 159.
      Przez kolejne 3 dni był bestialsko torturowany i bity przez SS-Oberscharführera
      Herberta Schultza i SS-Rottenführera Ewalda Langego - funkcjonariuszy z
      pokoju 228 w al. Szucha.

      26 III 1943 odbity przez przyjaciół podczas głośnej akcji pod Arsenałem.

      Zmarł 30 III na skutek obrażeń odniesionych w śledztwie.

      "Zośka" i przyjaciele postanowili pochować "Rudego" na Cmentarzu Wojskowym na
      Powązkach, w kwaterze A-20. Wiceprzewodnicząca Szarych Szeregów Wanda
      Opęchowska, naczelnik Florian Marciniak i komendant Chorągwi Warszawskiej
      Stanisław Broniewski "Orsza", przez komórkę duszpasterską I Oddz. Komendy
      Głównej AK uzyskali zgodę na pochowanie zmarłego na Wojskowych Powązkach.
      Pogrzeb odbył się 3 kwietnia 1943 bez udziału rodziny, z zachowaniem szczególnej
      ostrożności. Krzyż brzozowy wbiły w ziemię druhny Halina Glińska i Danuta
      Zdanowicz z 14. WŻDH.
      Nazwisko Janka zmieniono i do końca wojny miał to być grób "Jana Domańskiego".
      Tuż obok, również pod fałszywym nazwiskiem, pochowano "Alka". W kolejnych
      miesiącach na kwaterze A-20 pojawiały się nowe mogiły żołnierzy OS "Jerzy"
      poległych w akcjach. Tak powstawała późniejsza Działka Batalionu "Zośka"...
      15 VIII 1943 Jan Bytnar został pośmiertnie mianowany harcmistrzem [pseud.
      instruktorski "Krokodyl"], a następnie podporucznikiem i odznaczony Krzyżem
      Walecznych.

      Jego pseudonimem nazwano 2. kompanię baonu "Zośka".
    • 31.07.04, 03:02
      Przybrane nazwisko: Tadeusz Zieliński,

      pseudonimy: Kajman, Kotwicki, Lech Pomarańczowy, Tadeusz, Zośka.

      Oficer czasu wojny WP: podporucznik [maj-czewiec 1943].

      Urodzony 24 stycznia 1921 w Warszawie, syn Józefa [inżyniera chemika,
      późniejszego profesora, dziekana Wydz. Chemii i rektora Politechniki
      Warszawskiej, a następnie prorektora tajnej Politechniki Warszawskiej, który pod
      pseud. "Juliusz" działał w Referacie IIIc, następnie w ZO] i Leony Siemieńskiej,
      nauczycielki, działaczki oświatowej.

      Uczył się początkowo w Szkole Ziemi Mazowieckiej, a od 1933 w Państwowym
      Gimnazjum im. Stefana Batorego [ul. Myśliwiecka 6], gdzie wiosną 1939 otrzymał
      świadectwo dojrzałości. W jego klasie uczyli się późniejsi żołnierze
      warszawskich Grup Szturmowych: Jan "Rudy" Bytnar i Krzysztof Kamil Baczyński.

      Latem tego roku odbył służbę w Junackich Hufcach Pracy nad jeziorem Dringis koło
      Ignalina.
      W harcerstwie od jesieni 1933 w 23. Warszawskiej Drużynie Harcerzy [WDH] im.
      Bolesława Chrobrego [tzw. "Pomarańczarnia"] - był członkiem zastępu "Lwów
      Morskich", od października 1938 był komendantem pocztu sztandarowego 23. WDH.
      Posiadał stopień "Harcerza Orlego".

      Po wybuchu wojny wyruszył z Warszawy na wschód 6 września w składzie
      harcerskiego batalionu marszowego Chorągwi Warszawskiej. Wrócił do stolicy na
      początku października 1939. W czasie okupacji używał nazwiska Tadeusz Zieliński.

      W konspiracji czynny już od października 1939, a kiedy skupieni wokół niego
      harcerze z 23. WDH utworzyli w 1941 tzw. "Wojenną Pomarańczarnię" stanął na jej
      czele pod pseudonimem "Lech Pomarańczowy".
      Jednocześnie w grudniu 1939 i w styczniu 1940 uczestniczył w akcjach małego
      sabotażu organizacji PLAN. Od stycznia do lipca 1940 łącznik w komórce
      więziennej ZWZ [zorganizowanej przez kpt. Zygmunta Hempla i Halinę
      Starczewską-Chorążynę, a kierowanej później przez Kazimierza Gorzkowskiego].
      W marcu 1941 wszedł wraz z kierowaną przez siebie drużyną do "Szarych Szeregów"
      i objął tu komendę nad Hufcem "Mokotów Górny" [MG] w Okręgu Południe Chorągwi
      Warszawskiej. Hufiec ten natychmiast włączył się do Organizacji Małego
      Sabotażu "Wawer", w której Zawadzki był komendantem Obwodu Mokotów Górny w
      Okręgu Południe. W tym czasie Tadeusz był jednym z najwybitniejszych wykonawców
      głośnych akcji "Małego Sabotażu". Za największą liczbę "kotwic" wymalowanych na
      terenie swojej dzielnicy, otrzymał od Komendanta Głównego "Wawra" Aleksandra
      Kamińskiego honorowy pseudonim "Kotwicki". Wraz ze swoim hufcem uczestniczył
      także w akcji "N' [prowadzonej przez BiP KG AK dywersyjnej propagandzie w języku
      niemieckim].

      Po ukończeniu kursu podharcmistrzowskiego ["Szkoła za Lasem"] w maju - czerwcu
      1942 otrzymał z dniem 15 sierpnia 1942 stopień podharcmistrza i pseudonim
      instruktorski Kajman. 13 września 1942 urządził dla swojego hufca całodzienne
      ćwiczenia polowe w Lasach Chojnowskich pod Warszawą.

      W wyniku reorganizacji Chorągwi Warszawskiej "Szarych Szeregów" w listopadzie
      1942 pod pseudonimem "Tadeusz" został hufcowym Roju "Centrum" [CR], dowódcą Grup
      Szturmowych Chorągwi Warszawskiej [składających się z 4 hufców] i jednocześnie
      zastępcą por. "Jerzego" - wojskowego dowódcy GS-ów, czyli Oddziału Specjalnego
      [OS] "Jerzy", jednego z Oddziałów Dyspozycyjnych utworzonego w tym samym czasie
      Kedywu KG AK.
      Po ukończeniu Zastępczego Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty mianowany w
      styczniu 1943 kapralem podchorążym.

      Prawdopodobnie w tym czasie, z uwagi na znaczne obciążenie obowiązkami
      organizacyjnymi, musiał przerwać naukę [od 1940 uczył się w Państwowej Szkole
      Budowy Maszyn - działającej jawnie w miejsce Państwowej Wyższej Szkoły Budowy
      Maszyn i Elektrotechniki im. H.Wawelberga i S.Rotwanda a od 1942 studiował na
      Wydziale Chemii Państwowej Wyższej Szkoły Technicznej - czyli tajnej
      Politechniki Warszawskiej].
      - uczestnik akcji "Wieniec II" w nocy z 31 grudnia 1942 na 1 stycznia 1943 -
      dowodził patrolem, który wysadził w powietrze przepust kolejowy pod Kraśnikiem.

      - 16 stycznia 1943 dowodził wykonaniem wyroku śmierci przy ul. Walecznych 26 na
      Ludwiku Herbercie [winnym wydania w ręce Gestapo i śmierci Andrzeja Honowskiego,
      prowadzącego przy ul. Asfaltowej 12 konspiracyjną wytwórnię materiałów
      wybuchowych dla Kedywu KG AK].

      - 2 lutego uczestniczył w akcji ewakuacyjnej materiałów konspiracyjnych z
      mieszkania Jana Błońskiego przy ul. Brackiej 23. Od tego miesiąca, kiedy "Jerzy"
      zagrożony aresztowaniem na kilka miesięcy wyjechał z Warszawy, "Zośka" obok
      pełnienia funkcji dowódcy warszawskich GS był także p.o. dowódcy OS "Jerzy".

      - 26 marca dowodził grupą "Atak" w głośnej akcji pod Arsenałem ["Meksyk II"],
      podczas której odbito z rąk Gestapo 21 więźniów, w tej grupie jego przyjaciela,
      Jana Bytnara "Rudego".

      - 6 maja uczestniczył [obserwator] w próbie porwania SS-Oberscharführera
      Herberta Schultza [prowadzącego w Gestapo śledztwo w sprawie Grup Szturmowych]
      zakończonej jego likwidacją,

      - w tym samym czasie uczestniczył również w przygotowaniach do odbicia z rąk
      niemieckich Naczelnika "Szarych Szeregów", Floriana Marciniaka [nieudane akcje:
      "Meksyk IV", "Chicago" i "Biała Róża"].
      Dowodził dwiema dalszymi głośnymi akcjami:

      - odbiciem więźniów pod Celestynowem w nocy z 20 na 21 maja 1943 [w obecności
      kpt. "Mietka" - Mieczysława Kurkowskiego, ówczesnego bezpośredniego zwierzchnika
      OS "Jerzy" w Kedywie KG AK, który czuwał nad przebiegiem akcji, stanowiącej dla
      "Zośki" egzamin oficerski],

      - wysadzeniem mostu kolejowego pod Czarnocinem w nocy z 5/6 czerwca 1943.

      Aresztowany przypadkowo w końcu czerwca lub na początku lipca 1943, przez
      tydzień lub dwa więziony był w poprawczym obozie pracy przy ul. Gęsiej [KL
      Warschau - "Gęsiówka"].

      Po ukończeniu pierwszego wojennego kursu harcmistrzowskiego [maj-czerwiec] 15
      sierpnia 1943 otrzymał stopień harcmistrza. W tym czasie mianowany
      podporucznikiem rezerwy piechoty.

      - Poległ w ataku na strażnicę Grenzschutzpolizei w Sieczychach koło Wyszkowa w
      nocy z 20 na 21 sierpnia 1943 uczestnicząc w akcji "Taśma" jako obserwator.

      Odznaczony:

      Krzyżem Walecznych:

      - po raz pierwszy: 3 kwietnia 1943 za akcję pod Arsenałem

      - po raz drugi: za akcję w Sieczychach [pośmiertnie - wrzesień 1943]

      Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy

      - za akcję pod Celestynowem.

      1 IX 1943 jego pseudonimem nazwano harcerski baon powstały z OS "Jerzy".
      • 31.07.04, 03:05
        Na warszawskich Starych Powązkach 25.VI.2004 pochowana została druhna Anna
        Zawadzka, zasłużona harcerka, uczestniczka Powstania Warszawskiego, siostra
        Tadeusza Zawadzkiego "Zośki".
        Zawadzką pożegnała rodzina, przyjaciele, harcerze ze Związku Harcerstwa
        Polskiego, harcerze ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, przedstawiciele
        organizacji kombatanckich oraz siostry Urszulanki, u których swe ostatnie lata
        spędziła druhna.
        "Druhna Anna miała dar czytania drogowskazów, jej sumienie wskazywało jej, w
        którą stronę iść. Nie uznawała półprawd i kompromisów. Dzięki niej harcerstwo
        żeńskie nie jest tylko hasłem w słowniku" - wspominała zmarłą wiceprzewodnicząca
        ZHP Wanda Czarnota. "Była bardzo wymagająca wobec siebie i nas, ale dzięki niej
        dorastałyśmy, stawałyśmy się mądrzejsze" - dodała.
        "Dziękujemy jej za wieloletnie starania o właściwe miejsce harcerek w ruchu
        harcerskim. Nieraz spieraliśmy się o różne sprawy, ale naszym celem było zawsze
        dobro harcerstwa polskiego" - powiedział harcmistrz Kazimierz Wiatr z ZHR.
        Nad grobem Anny Zawadzkiej harcerze odśpiewali pieśni harcerskie. Trzy salwy
        honorowe oddała Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego.
        Wcześniej, rano, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odbyła się msza święta w
        intencji zmarłej. Homilię wygłosił duszpasterz harcerzy ks. Jan Ujma. Mówił
        m.in. o pracowitości, odwadze i szacunku, jakim cieszyła się wśród harcerzy
        Zawadzka. "Była surowa i wymagająca, pracowała do końca, przez cały czas
        otoczona harcerkami" - podkreślił Ujma.
        Druhna Anna Zawadzka zmarła we wtorek, 22 czerwca 2004 w Warszawie. Była siostrą
        harcmistrza Tadeusza Zawadzkiego "Zośki" - uczestnika akcji pod Arsenałem,
        dowódcy Grup Szturmowych Chorągwi Warszawskiej, poległego w 1943 roku pod
        Sieczychami. Jest on jednym z bohaterów znanej powieści Aleksandra Kamińskiego
        "Kamienie na szaniec".
        Anna Zawadzka urodziła się w lutym 1919. Jako hufcowa Hufca Śródmieście
        (1942-44) brała udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie przez wiele lat
        związana była z ruchem harcerskim. W latach osiemdziesiątych aktywnie
        uczestniczyła w przeprowadzaniu zmian w ZHP, zakończonych przywróceniem
        tradycyjnego prawa i przyrzeczenia harcerskiego. W latach 1990-93 była
        wiceprzewodniczącą ZHP.
        Przez wiele lat pracowała w warszawskich szkołach średnich oraz na Uniwersytecie
        Warszawskim; uczyła logiki i języka angielskiego. Była autorką wielu monografii
        poświęconych polskiemu harcerstwu. Niedawno opublikowano jej książkę "Dzieje
        harcerstwa żeńskiego w Polsce w latach 1911-1949".
    • 31.07.04, 07:07
      Co ma to"wszystko"wspólnego z scoutingiem,czytając historię ZHP,można ZHP
      porównać do organizacji militarno-terrorystycznej dzieci,młodzieży.
      • 31.07.04, 12:50
        rico-chorzow napisał:

        > "Co ma to"wszystko"wspólnego z scoutingiem,czytając historię ZHP,można ZHP
        > porównać do organizacji militarno-terrorystycznej dzieci,młodzieży."

        Rico!?
        Nic sie niestety nie zmieniłeś :-(


        --
        Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
    • 31.07.04, 12:45
      Krzyż Harcerski

      Dostałeś Krzyż Harcerski,
      Symbol Twej w ludzkość wiary,
      Dostałeś jak krzyż za męstwo
      Virtuti Militari.

      Wieniec z liści dębowych
      To symbol mocy i siły.
      Chwałą liście laurowe,
      Które go zawsze wieńczyły.

      Lilijka - symbol czystości -
      Godłem skautingu świata,
      Promieniująca na zewnątrz
      By dawać przykład i bratać.

      Jest nas tak bardzo wielu,
      Jak wiele punkcików jest małych.
      Kółko to krąg harcerski,
      Z nas, druhów, przyjaciół powstały.

      Prosta jest nasza prawda
      Która nas łączy i skuwa -
      Jak proste jest zawołanie
      Nasze harcerskie "Czuwaj"

      www.zhp.org/chusa/
    • 31.07.04, 12:48
      HARCERSTWO W KANADZIE

      Przed II Wojną Światową istniało polskie harcerstwo w Kanadzie, które pracowało
      w ramach skautingu kanadyjskiego. Kolebką harcerstwa był Winnipeg. Z końcem
      1939 roku było 31 zorganizowanych gromad i drużyn harcerskich. Wybuch II Wojny
      Światowej przerwał rozwój harcerstwa polskiego w Kanadzie.

      Z napływem Polaków do Kanady po zakończeniu II Wojny Światowej przybyła duża
      ilość młodzieży, mająca zaprawę i przeżycia harcerskie, z Indii, Afryki,
      Środkowego Wschodu i Europy.

      W latach 1948 - 1951 powstały pierwsze zastępy, gromady i drużyny oraz krąg
      starszoharcerski w miastach: Montrealu, Ottawie i Toronto.

      We wrześniu 1952 roku powstała Komenda Chorągwi Harcerek a w sierpniu 1953
      Komenda Chorągwi Harcerzy.

      W maju 1955 roku odbył się Zjazd Okręgu, na którym wybrany został Zarząd Okręgu.

      Prace obu Chorągwi dają dobre wyniki: tworzą się gromady zuchowe, drużyny
      harcerskie i Koła Przyjaciół Harcerstwa w Montrealu, Ottawie, Oshawie, Toronto,
      Burlington, St. Catharines, Welland, Niagara Falls, Galt, Hamilton, London,
      Windsor, Sudbury, Fort Williams, Elliot Lake, Kingston, Chatham, Winnipeg,
      Calgary, Edmonton i Vancouver.

      www.zhpkanada.ca/
    • 31.07.04, 13:08
      www.podhale.cjb.net/
      Harcerstwo to ruch młodzieżowy, który powstał w Polsce z inspiracji skautingu w
      latach 1910-1911. Ideały skautingu: służby Bogu, Polsce i bliźnim, kontakt z
      przyrodą, wychowanie w grupie rówieśniczej - zostały wzbogacone przez dążenie do
      odzyskania niepodległości kraju.

      Celem pracy harcerskiej jest wychowanie młodzieży, która wierzy w wartości
      określone Prawem Harcerskim, chce według niego żyć i swoim przykładem budować
      lepszy świat.

      Jesteśmy częścią Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju (ZHP pgK) –
      organizacja światowa z siedzibą w Londynie która wyznacza cele, sposoby pracy,
      utrzymuje poziom, charakter i łączność pomiędzy jednostkami.

      W Australii działamy już ponad 50 lat, a przez nasze szeregi przechodzi już
      następne pokolenie młodzieży.

      Drużyny i Gromady stanowią zasadniczy ośrodek organizacyjny oraz wychowawczy.
      Hufce są jednostką terytorialną które prowadzą pracę harcerską w danym terenie
      (poprzez gromady i drużyny).
      Obwody pokrywają się z hufcami - reprezentują harcerstwo na zewnątrz organizacji.
      Odzielne Chorągwie, Harcerek i Harcerzy, obejmują wszystkie jednostki harcerskie
      działające na terenie Australii. Kandydaci na funkcje Komendantki / Komendanta
      są wybierani co 2 lata sprośród grona instruktorskiego.
      Jako kraj, tworzymy Okręg. Zarząd Okręgu jest wybierany sprośród grona
      instruktorskiego co 2 lata.
    • 31.07.04, 13:13
    • 31.07.04, 13:17
      www.london.zhpkanada.org/
      Zwiazek Harcerstwa Polskiego Poza Granicami Kraju
      Szczepy Bór i Piastowski Gród
      London, Ontario, Canada
      • 31.07.04, 13:27
        Somepoint, Harcerstwo, to nic innego jak szkola partyzantki, czytaj terroryzmu,
        ktory USA i Polacy w Iraku tak DZIELNIE zwalczaja.
        Wiec nie ma czym sie chwalic !!!
        --
        pyrsk
        Ballest
        • 31.07.04, 13:38
          ballest napisała:

          > "Somepoint, Harcerstwo, to nic innego jak szkola partyzantki, czytaj
          terroryzmu,
          > ktory USA i Polacy w Iraku tak DZIELNIE zwalczaja.
          > Wiec nie ma czym sie chwalic !!!"

          Ballestrze!
          Najwyraźniej pomyliłeś harcerstwo i skauting z Hitlerjugend!
          Pozdrawiam!


          --
          Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
          • 31.07.04, 14:02
            fiodorus napisał:

            > ballest napisała:
            >
            > > "Somepoint, Harcerstwo, to nic innego jak szkola partyzantki, czytaj
            > terroryzmu,
            > > ktory USA i Polacy w Iraku tak DZIELNIE zwalczaja.
            > > Wiec nie ma czym sie chwalic !!!"
            >
            > Ballestrze!
            > Najwyraźniej pomyliłeś harcerstwo i skauting z Hitlerjugend!
            > Pozdrawiam!



            Najwyraźniej harcerstwo pomyliło skauting z zabijaniem,dywersją,terroryzmem i
            wrogą działalnością na terenie obcego państwa,przez lata działalności
            harcerstwa,które trwały dłużej jak Hitlerjugend.

            Hallo Panie Fiodorus,znalazł Pan już odpowiedź o Koperniku,robimy zbiórkę na
            pomnik Neulinga,przecież to pańska propozycja.

            Pozdor Rico.
            • 31.07.04, 14:10
              Panie Rico!
              Pańskie uszczypliwosci pozostawiam, chwilowo, bez odpowiedzi.
              A co do harcerstwa to prosilbym o przedstawienie faków na potwierdzenie
              Pańskiej tezy!
              Pozdrawiam!
              --
              Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
              • 31.07.04, 14:25
                fiodorus napisał:

                > Panie Rico!
                > Pańskie uszczypliwosci pozostawiam, chwilowo, bez odpowiedzi.
                > A co do harcerstwa to prosilbym o przedstawienie faków na potwierdzenie
                > Pańskiej tezy!
                > Pozdrawiam!

                Pan pisze o tezach,zastanowił się Pan dobrze.

                Pozdor.
                • 31.07.04, 14:35
                  Tak!
                  Nie rozumiem czumu Pana zdaniem to slowo tu nie pasuje?
                  --
                  Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
    • 31.07.04, 15:01
      Kiedy się wypełniły dni
      i przyszło zginąć latem,
      prosto do nieba czwórkami szli
      żołnierze z Westerplatte.

      K. I. Gałczyński

      WZGÓRZE Westerplatte tonie w mroku nocy. Tylko kręta ścieżka prowadząca na
      szczyt migoce światłami pochodni.

      Z mroku wyłaniają się sylwetki harcerek i harcerzy trzymających wysoko zapalone
      żagwie. Powoli, między szpalerem harcerzy, wchodzą na szczyt goście -
      przedstawiciele Sejmu, episkopatu, władz samorządowych, wojskowych, harcerskich.
      Za nimi wypełniają ścieżkę barwne kręgi kwietnych wieńców. Kontrastują z
      szarością otoczenia, nastrojem skupienia, absolutnej ciszy i oczekiwania.

      Godzina 4.45

      CISZĘ przerywa ryk syren. Dociera ze wszystkich stron - z morza, lądu i
      powietrza. Uderza we wzgórza Westerplatte, jakby zapowiedź huku rozrywających
      się pocisków. Zapalone nagle reflektory oświetlają jaskrawo obelisk stojący na
      samym szczycie wzgórza - pomnik obrońców Westerplatte.

      BYŁO ich 182, dowodził nimi major Henryk Sucharski. Przybyli na to wzgórze -
      samotną polską placówkę na niewielkim półwyspie u wejścia do portu gdańskiego -
      ze wszystkich stron Polski, powołani do służby obrony kraju. 1 września 1939
      roku zaatakowani z dział pancernika Schleswig-Holstein zaczęli swój bohaterski -
      dla wielu ostatni - rozdział życia. Atakowani z powietrza, wody i lądu przez
      lotnictwo, morskie oddziały szturmowe, bataliony SS, torpedowce i inne
      niemieckie formacje wojskowe - łącznie przez 3500 żołnierzy. Bronili wybrzeża do
      7 września. 182 przeciw 3500.

      WIEŚĆ o obronie Westerplatte rozchodziła się po całej Polsce walczącej. Polskie
      Radio przekazywało: "Westerplatte jeszcze się broni!"

      7 września na szczycie wzgórza pojawiła się biała flaga. 15 obrońców poległo, 50
      było rannych. Odcięci od reszty polskich sił, otoczeni pierścieniem niemieckich
      wojsk - poddali się.

      Minęło 60 lat

      NA wzgórzu Westerplatte płoną pochodnie niesione przez polskich harcerzy.
      Zaproszeni goście przyszli na wzgórze jeszcze przed wrześniowym świtem - tego
      dnia, o tej godzinie - by uczcić pamięć bohaterów. By powiedzieć wiele słów
      sławiących ich odwagę, podziękować za poświęcenie, walkę, oddane życie. Wtedy
      dla Polski miało to ważny wymiar, choć może znikomy w historii wojny.

      WIELE mówiono o bohaterstwie. Mówiono, że bohaterstwo polega na przekroczeniu
      granicy lęku. Czy jednak można określić granicę lęku? Może to miłość do kraju
      wyzwala taką siłę, znieczula ból, przezwycięża lęk. Pozwala przyjmować śmierć
      jako konieczność chwili?

      TYCH, którzy ponieśli śmierć broniąc skrawka polskiej ziemi, wzywano do apelu.
      Wzywało ich już trzecie pokolenie młodych Polaków w harcerskich mundurach.
      Szeregi odpowiadały: "Są wśród nas!"

      NA szczycie wzgórza dominowali harcerze. Kręgiem płonących pochodni otoczyli
      plac wokół pomnika. Wypełniali całą przestrzeń wzgórza. Do nich więc skierowane
      było wezwanie, by bronili wartości i ideałów. "Zmagania, które was w życiu
      czekają, to wasze Westerplatte" - mówiono - "Każdy z was podejmuje zadania,
      które musi wypełnić. Nie może zdezerterować, jak nie mogli zdezerterować obrońcy
      Westerplatte".

      ZE 182 obrońców wzgórza stanęło pod pomnikiem - po 60 latach - tylko trzech.
      Dwóch z nich przybyło z Białorusi. Wzruszonym głosem prosili: "Żeby kochali
      Polskę..., żeby byli tacy, jak my w 39 roku..., żeby nie ustępowali... na wypadek".

      SŁYSZAŁ tę troskę o Polskę obecny na apelu marszałek Sejmu Rzeczypospolitej
      Polskiej Maciej Płażyński.

      NA szczycie wzgórza Westerplatte zaczął rzednąć mrok. Bardzo nikła jasność
      zaczęła przebijać się przez chmury. Wypalały się pochodnie.

      Pogasły reflektory

      OPUSTOSZAŁ plac na szczycie wzgórza. Zeszły warty spod obelisku. Bohaterscy
      obrońcy honoru Polski i godności człowieka pozostali sami, pochowani u stóp góry
      wrócili do niebytu. Choć... Pozostała przecież po nich legenda. Stali się
      symbolem odwagi i waleczności, honoru i miłości do Ojczyzny. Co roku 1 września
      wzywani do apelu będą przypominać nam, że wolność krzyżami się mierzy. O tym, że
      "starsi nie mogą zapomnieć, młodzi muszą wiedzieć...". W rzedniejącym mroku
      schodziliśmy ze wzgórza. W myślach przeżywaliśmy jeszcze tamte wydarzenia -
      pierwsze godziny okrutnej wojny.

      POWOLI robi się jasno, chłód mniej dokucza.

      Wstaje nowy dzień

      NA polanie rozciągającej się zielono u stóp góry kręcą się harcerze. Jest ich
      dużo, ponad 600 osób. Rozsypały się kolumny, biegają zaaferowani. Słychać
      śmiech, wesołe rozmowy. Rozpalają wielkie ognisko i skupiają się przy nim w
      zwartym kręgu. Harcerze z ZHP i harcerze z ZHR.

      Z zapachem ogniska łączy się jakiś inny, smakowity. To obiecana grochówka
      "wydawana" przez harcerki z potężnego kotła. Wprawdzie okazało się, że to nie
      grochówka, ale bigos, prawdziwy polski bigos przy ognisku. Grupa harcerek z
      miseczkami dymiącego bigosu wyglądała tak "apetycznie", że utrwaliłam ją na zdjęciu.

      DLA młodzieży harcerskiej rozpoczął się kolejny, już czwarty dzień III Zlotu
      Westerplatte. Drużyny z hufca Gdańsk Portowa przez trzy dni przygotowywały się
      do uczestnictwa w apelu poległych obrońców Westerplatte. 100 harcerek i harcerzy
      wypełniało zadania wędrując szlakiem historii. Oni też przygotowali wspólnie z
      harcerzami z ZHR program nocnej uroczystości na wzgórzu. Na apel przybyły także
      hufce: Śródmieście i Wrzeszcz-Oliwa. Z radością obserwowałam młode pokolenie,
      które swą obecnością na Westerplatte świadczyło o rozumieniu historii, o
      uczuciowym związku z tymi, którzy także dla nich walczyli i ginęli.

      MŁODY sportowiec, który przybiegł na Westerplatte w sztafecie z Rudy Śląskiej,
      składając meldunek w imieniu swojej grupy, powiedział: "To jest wyraz naszego
      patriotyzmu, naszej miłości do Polski, naszej czci dla jej obrońców". Mijają
      lata, mijają epoki. Ponad mijającym czasem trwają tylko te wartości, które
      decydują o losie człowieka i jego miejscu na ziemi. My to nazywamy patriotyzmem.
    • 31.07.04, 15:53
      Wojciech J. Muszynski

      Harcerstwo Polskie (krypt. Hufce Polskie), organizacja konspiracyjna polskiego
      harcerstwa katolicko-narodowego działająca w latach 1939-1947; Harcerstwo
      Polskie było niezależne politycznie i organizacyjnie, nastawione opozycyjnie
      do "oficjalnej" reprezentacji ruchu harcerskiego w Polskim Państwie Podziemnym
      - Szarych Szeregów. Utrzymywało bliskie związki z organizacjami wojskowymi
      obozu narodowego: Narodowa Organizacja Wojskowa, Związkiem Jaszczurczym i
      Narodowymi Siłami Zbrojnymi.



      Okres przedwojenny Środowisko tworzące Harcerstwo Polskie wywodziło się z nurtu
      harcerstwa katolicko-narodowego, które w okresie II Rzeczypospolitej
      rywalizowało o wpływy w Związku Harcerstwa Polskiego (ZHP) z działaczami
      harcerskimi o poglądach sanacyjnych. Obie grupy reprezentowały przeciwstawne
      sobie wizje pracy harcerskiej i wychowania młodzieży. Piłsudczycy byli
      indyferentni religijnie, wyznający w dużej części światopogląd lewicowy, dążyli
      do upolitycznienia harcerstwa, propagowali wychowanie w duchu państwowym i
      postulowali przyjmowanie w jego szeregi młodzieży mniejszości narodowych;
      uważali tez, ze należy odejść od kryteriów elitaryzmu w doborze członków związku
      i nastawić się na masowosc, co pozwoli objac wplywami harcerstwa szersze rzesze
      mlodziezy. Dzialacze katolicko-narodowi kladli natomiast nacisk na wychowanie
      mlodziezy w duchu narodowym i nie byli sklonni do jakichkolwiek ideowych
      kompromisów, negowali pomysly przyjmowania do ZHP nie-Polaków, uwazajac, ze
      zaszkodzi to wewnetrznej spoistosci druzyn i calego ruchu harcerskiego oraz
      bedzie skutkowalo zaniedbaniami w wychowaniu patriotycznym. Najistotniejsza role
      w procesie ksztaltowania mlodziezy przypisywano wychowaniu religijnemu, gdyz
      wychodzono z zalozenia, ze pelny rozwój osobowosci mozliwy jest tylko przy
      rozwoju wlasnej religijnosci. Narodowcy bronili zasady elitaryzmu harcerstwa,
      wynikajacej z jego metody wychowawczej opartej o kontakt instruktor-harcerz, co
      w przypadku umasowienia ruchu i zwiekszenia liczby podopiecznych spowodowaloby
      ograniczenie kontroli nad wychowaniem w druzynie. Przelomem w historii
      harcerstwa w II Rzeczpospolitej byl XI Zjazd ZHP odbyty w Krakowie w dniach 1-2
      lutego 1931 r., kiedy to w nastepstwie przegranych wyborów reprezentanci nurtu
      narodowego zostali odsunieci od wladzy nad zwiazkiem. Nowe wladze ZHP, opanowane
      przez zwolenników sanacji, bezpardonowo rozprawialy sie z tymi instruktorami,
      którzy nie podzielali pogladów politycznych kierownictwa. Czesc z nich utracila
      swoje stopnie lub zostala zawieszona w prawach harcerskich. Z szeregów usunieto
      m.in. ks. Boganskiego i Jedrzeja Giertycha, Henryk Glass otrzymal karny urlop, a
      zasluzony krzewiciel idei harcerskiej w okresie walki o niepodleglosc hm. RP
      Stanislaw Sedlaczek zostal przeniesiony w stan spoczynku. Na znak protestu z ZHP
      odeszli prof. Eugeniusz Piasecki i dr Karol Stojanowski. Represje skonsolidowaly
      srodowisko narodowe. Symbolem jego aktywizacji bylo pismo "Straznica Harcerska"
      wydawane przez Witolda Sawickiego, Henryka Glassa, Kazimierza Burmajstra,
      Wojciecha Dluzewskiego. Na bazie prenumeratorów pisma powstala w latach 1931-32
      wewnatrz ZHP nieformalna struktura: Porozumienie Narodowe "Straznicy" - luzna
      formacja kadry harcerskiej o niejawnej strukturze z zakonspirowanym
      kierownictwem. Celem tej inicjatywy bylo opanowywanie od wewnatrz wladzy w ZHP
      poprzez obsadzanie stanowisk w komendach choragwi i hufcach przez czlonków
      zwiazanych z nurtem katolicko-narodowym, przejmowanie istniejacych oraz
      organizowanie nowych druzyn harcerskich. Inna znaczaca inicjatywa harcerskiej
      narodowej prawicy bylo zawiazanie w Warszawie w roku szkolnym 1932/33 Kregu
      Starszoharcerskiego sw. Jerzego (KSSJ), który utworzyli harcerze z dwóch
      elitarnych druzyn warszawskich: 2. Warszawskiej Druzyny Harcerskiej (2. WDH z
      Gimnazjum im. J. Zamoyskiego), 23. WDH (z Gimnazjum im. S. Batorego). Krag
      liczyl ok. 100 harcerzy i harcerek. Byla to kuznia kadr instruktorskich, które
      mialy w przyszlosci wychowywac mlodziez harcerska w duchu katolicko-narodowym.
      Dzialacze Kregu utrzymywali ozywione kontakty z innymi grupami harcerskimi o
      podobnym profilu ideowym dzialajacymi we Lwowie, Wloclawku, Sosnowcu, na Pomorzu
      i w Wielkopolsce. Propagowane przez srodowisko "Straznicy" i KSSJ postulaty
      przewidywaly: - zapewnienie bezwzglednej katolickosci harcerstwa, - wykluczenie
      z ZHP niechrzescijan, - niezmiennosc prawa i przyrzeczenia harcerskiego, -
      zwalczanie wplywów socjalistycznych i komunistycznych w harcerstwie, -
      zabronienie uzywania nazwy "harcerstwo" tworzonemu przy PPS tzw. Czerwonemu
      Harcerstwu i Zwiazkowi Harcerstwa Zydowskiego. Obie inicjatywy trwaly i
      rozwijaly sie pomyslnie do wybuchu II wojny swiatowej. Mimo ze wielu z dzialaczy
      harcerstwa katolicko-narodowego bylo formalnie czlonkami Stronnictwa Narodowego,
      Obozu Narodowo-Radykalnego "ABC" czy Ruchu Narodowo-Radykalnego "Falanga",
      dystansowali sie oni od bezposredniego udzialu w biezacej dzialalnosci
      politycznej, nie przenoszac jej na plaszczyzne pracy harcerskiej. Wojciech
      Dluzewski wspominal: Okres dzialalnosci KSSJ przypadl juz na czas, gdy w
      politycznym obozie narodowym nastapil szereg rozlamów i gdy obok SN zaczely tez
      wystepowac ONR i Falanga. W kregu znalezli sie sympatycy i uczestnicy wszystkich
      tych ugrupowan (przykladowo: SN - W[itold]. Sawicki, K[azimierz]. Burmajster;
      ONR - W[ojciech]. Dluzewski, E[dward]. Muszalski, J[anusz]. Kulinski i inni;
      Falanga - J[erzy]. Pruszynski). Aby zapobiec rywalizacji na terenie kregu, W.
      Sawicki juz na samym poczatku pracy w KSSJ odbyl rozmowy z osobami
      odpowiedzialnymi za poszczególne srodowiska i uzyskal od wszystkich obietnice
      powstrzymania sie od sporów politycznych na forum KSSJ. Dzieki temu przez caly
      czas dawalo sie zachowac jednosc wewnetrzna Kregu. Zobowiazano tez jego
      czlonków, aby nie angazowali sie zbytnio w walke polityczna, jezeli chca zarazem
      prowadzic dzialalnosc harcerska. Wymaganie to bylo przestrzegane, nie
      fascynowala nas dzialalnosc scisle politycznalzlseSLa. Stronnictwo Narodowe
      unikalo angazowania harcerstwa do swojej dzialalnosci politycznej. Takich
      skrupulów nie mieli dzialacze ONR "ABC", którzy pod koniec lat 30. w ramach
      tajnego kierownictwa swojej organizacji (Organizacji Wewnetrznej) powolali pion
      pracy harcerskiej i wywierali naciski, aby uwzglednic w programie wychowania
      harcerskiego niektóre elementy ideologii narodowo-radykalnej. Na tym tle
      dochodzilo niekiedy do konfliktów miedzy starymi harcerzami i ONR-owcami. Mimo
      wewnetrznych nieporozumien harcerstwo katolicko-narodowe pozostawalo spójne w
      walce z sanacyjnym kierownictwem ZHP.

      Konspiracja 1939-1944

      Wybuch wojny na krótko zjednoczyl narodowych i sanacyjnych antagonistów w
      harcerstwie - wspólnie powolano w Warszawie Pogotowie Harcerzy, które mialo
      wspólpracowac z wojskiem i sluzyc pomoca ludnosci cywilnej. Jednak grupie
      zblizonej do pilsudczyków zabraklo woli porozumienia, co zaznaczylo sie w czasie
      zakladania struktur harcerskich w konspiracji - Szarych Szeregów. W
      kierownictwie Szarych Szeregów, w którym przewazali harcerze znani ze swych
      sanacyjnych i lewicowych przekonan (Aleksander Kaminski, Florian Marciniak), nie
      znalazl sie ani jeden przedstawiciel nurtu katolicko-narodowego. W tej sytuacji
      27 pazdziernika 1939 r. w Warszawie z inicjatywy Stanislawa Sedlaczka powstala
      nowa organizacja Harcerstwo Polskie. W prasie podziemnej i tajnej korespondencji
      bylo ono okreslane nazwami: Harcerstwo Narodowe, Harcerstwo Katolickie, Narodowe
      Szare Szeregi lub Szeregi Narodowe (w 1943 r. organizacja przyjela konspiracyjny
      kryptonim "Hufce Polskie"). Wladze HP tworzyli: naczelnik Stanislaw Sedlaczek
      ("Sas"), zastepca naczelnika ds. harcerzy - Witold Sawicki ("Andrzej", "Tolek",
      "Jerzy", "Burzanski", "Profesor"), zastepczyni naczelnika ds. harcerek - Halina
      Sadkowska ("Teresa"). Glówna Kwatera Meska kierowal Kazimierz B
      • 31.07.04, 15:54
        Glówna Kwatera Meska kierowal Kazimierz Burmajster ("Zenon"), Glówna Kwatera
        Zenska kierowala Jadwiga Wróblewska ("Dygna"), a kapelanem HP byl ks. Bronislaw
        Kulesza. Wybrano wlasna Naczelna Rade Harcerstwa, w której sklad weszli:
        przewodniczacy Wladyslaw Soltan (byly wojewoda warszawski i prezes Macierzy
        Szkolnej), wiceprzewodniczacy mec. Miroslaw Sawicki i mec. Stanislaw Dzierzykraj
        Malachowski oraz m.in. Stanislaw Zielinski, Henryk Glass, Janusz Kulinski.
        Instytucja ta byla najwyzsza wladza HP: decydowala o sprawach ideowych,
        wybierala Naczelnika Harcerstwa, Komisje Rewizyjna, Naczelny Sad Harcerski,
        decydowala o zmianach statutu. Organizacja harcerska powstala na bazie
        ogólnopolskiej struktury przedwojennej "Straznicy" i kontaktów miedzy
        instruktorami z KSSJ. W jej sklad wchodzili: harcerze, harcerki oraz Kola
        Przyjaciól Harcerstwa (laczace przedstawicieli Kosciola, szkoly i rodzin),
        zbierajace fundusze na dzialalnosc i majace prawo opiniowac kandydatów na
        druzynowych. Jednostka organizacyjna HP byla druzyna skladajaca sie z 4 zastepów
        (po 6-10 osób kazdy). Mlodziez harcerska dzielila sie na: zuchy (8-10 lat),
        mlodszych harcerzy i harcerki (11-15 lat), harcerzy i harcerki (16-18 lat),
        starszych harcerzy i starsze harcerki (powyzej 18 lat). W ciagu 5 lat wojny
        dzialaly nastepujace choragwie: Warszawska, Mazowiecka, Zachodnia, Krakowska,
        Poznanska (zlikwidowana przez Gestapo w 1940 r.), Centralnego Okregu
        Przemyslowego, Lwowska, Tarnopolska, Wschodniobuzanska i Zachodniobuzanska.
        Poszczególne hufce i druzyny istnialy takze w Kielcach, Radomiu i innych
        osrodkach. Lacznie Harcerstwo Polskie skupialo ok. 4-5 tys. harcerzy i harcerek.
        Dzialalnosc HP opierala sie na nastepujacych tezach programowych: Harcerstwo
        jest ruchem narodowym majacym na celu dobro Polski i wychowanie Polaków na
        dzielnych obywateli-zolnierzy. Harcerstwo opiera swoje zasady moralne na nauce
        Chrystusa - jest organizacja chrzescijanska. Harcerstwo jest organizacja o
        wysokich wymaganiach etycznych - stad musi pomnazac sie nie na drodze "poboru"
        masowego, ale przez staranna rekrutacje dobierac najodpowiedniejszych.
        Harcerstwo nie przyjmuje do swych szeregów nie Polaków - przede wszystkim Zydów
        - jest organizacja polska. Harcerstwo jest organizacja spoleczna tj. nie moze
        uzalezniac sie od biurokracji panstwowejólólclze. W praktyce tolerowano pewne
        odstepstwa od wskazan zawartych w pkt. 4, np. w 8. WDH przyjmowani byli harcerze
        wyznania protestanckiego. W niektórych druzynach dzialajacych przy klasztorach,
        gdzie ukrywano dzieci zydowskie, byly one takze przyjmowane w ich szeregi;
        jednym z przykladów tolerancji panujacej w HP jest fakt, ze w 1943 r. w okresie
        walk w Getcie Warszawskim harcerze na apel Frontu Odrodzenia Polski (Zofii
        Kossak-Szczuckiej) brali udzial w akcji ratowania Zydów i przerzucaniu ich na
        strone "aryjska". Niektórzy z ratowanych znalezli sie potem w szeregach
        harcerstwa - np. w Kompanii Harcerskiej walczacej w Powstaniu Warszawskim
        znajdowaly sie 2 sanitariuszki pochodzenia zydowskiego: Estera Borenstein
        ("Halina") i Chaja Borenstein ("Irka"). W opinii zalozycieli, Harcerstwo Polskie
        stanowilo czesc szeroko pojetego ruchu narodowego, niezaleznie od jego
        wewnetrznych podzialów politycznych. Mialo ono wychowywac swiadomych Polaków,
        ludzi silnych duchem, nienagannych moralnie, odpowiedzialnych za los Polski,
        gotowych do ofiar dla ojczyzny i narodu. Harcerstwo jest synteza nacjonalizmu i
        katolicyzmu napisal w swym podreczniku dla harcerzy Stanislaw Sedlaczek. Duzy
        nacisk kladziono na wychowanie religijne, np. wg regulaminu kandydat do stopnia
        podharcmistrza musial spelnic nastepujace wymagania: (...) Zna Ewangelie i
        potrafi wytlumaczyc mlodszym czlonkom druzyny poszczególne ustepy ewangeliczne.
        Wie, jakie znaczenie dla Polski ma Najswietsza Maria Panna, jakie sa miejsca i
        sposoby oddawania jej czci, zapoznal sie z kultem Matki Boskiej w literaturze
        polskiej. (...) Zna organizacje Kosciola; wie jaka jest rola parafii. Rozumie,
        czym jest Msza sw., jakie sa jej najwazniejsze czesci i zasadnicze modlitwy.
        Umie poslugiwac sie mszalem i sluzyc do Mszy sw. (odpowiadac przy Mszy sw.).
        Posiada wiadomosci o Sakramentach, a w szczególnosci o Sakramencie Pokuty i
        Eucharystii. Rozumie sens roku koscielnego. Zna najwazniejsze zasady Kosciola w
        sprawach socjalnych. Zna katolicki poglad na istote czlowieka, na cialo i
        rodzineólólclze. Harcerstwo Polskie róznilo sie zasadniczo od Szarych Szeregów
        w pogladach na metody prowadzenia biezacej dzialalnosci harcerskiej. W
        odróznieniu od Szarych Szeregów Harcerstwo Polskie bylo mniej zmilitaryzowane,
        nie wprowadzono regulaminów i stopni wojskowych, lecz zachowano przedwojenne
        programy wychowawcze i stopnie harcerskie. Kierownictwo Szarych Szeregów,
        wychodzac z zalozenia, ze wojna szybko sie skonczy, chcialo zaangazowac mlodziez
        w biezaca walke, natomiast harcerstwo narodowe stalo na stanowisku, ze wojna
        wyniszcza mlode pokolenie fizycznie i moralnie, nalezy wiec mlodziez przed nia
        chronic i skupiac sie na jej ksztaltowaniu pod haslem: "Wychowanie mlodych
        Polaków dla Boga i Narodu". HP pozostalo organizacja stricte harcerska, której
        dzialalnosc opierala sie na zbiórkach, wycieczkach oraz organizacji obozów
        letnich pod przykrywka kolonii Rady Glównej Opiekunczej (RGO) dla dzieci
        zagrozonych gruzlica. Przez caly czas okupacji w druzynach i zastepach trwala
        rutynowa praca harcerska, choc nie uzywano mundurów i odznak. Cotygodniowe
        zbiórki w mieszkaniach prywatnych wypelnialy gawedy ideowe, zajecia techniczne i
        spiew. Mlodzi zdobywali sprawnosci opracowane jeszcze przed wojna. Organizowano
        obchody swiat narodowych i konspiracyjne parady. Harcerstwo Polskie wraz z
        innymi podziemnymi organizacjami mlodziezowymi uczestniczylo w Akcji "M"
        polegajacej na prowadzeniu pracy opiekunczej i wychowawczej wsród
        niezorganizowanej mlodziezy, która w czasie wojny najbardziej byla narazona na
        demoralizacje np. harcerki pracowaly w swietlicach dla dzieci i koloniach
        prowadzonych przez RGO. Kierownictwo HP zgadzalo sie na udział w walce
        konspiracyjnej harcerzy starszych, którzy byli już odpowiednio przeszkoleni,
        ukształtowani psychicznie i bardziej odporni na demoralizacje. Podczas gdy
        starsza młodzież harcerska odbywała kursy strzelania, kończyła podchorążówki,
        kursy podoficerskie i odbywała służbę wojskowa w szeregach Narodowych Sil
        Zbrojnych i Narodowej Organizacji Wojskowej (scalonej w 1942 r. z Armia
        Krajowa), młodsi harcerze byli przygotowywani do żądań pomocniczych -
        przechodzili kursy sanitarne, sygnalizacji, terenoznawstwa. Niezależnie od
        działalności harcerskiej, członkowie P. brali udział w kolportażu prasy
        podziemnej i w akcjach małego sabotażu, m.in. rozlepiając plakaty, rozrzucając
        ulotki, malując napisy na murach, np.: "Komuna wróg Boga i Narodu", "Hitler +
        Stalin = dwaj bandyci", "Aktyn = Oświęcim". Senne hasło "PPR - Płatne Pachołki
        Rosji" było autorstwem harcerza P. - hm. Jana Lilpopa. Prowadzono ożywiona
        działalność wydawnicza, opublikowano wiele instrukcji i broszur programowych,
        m.in. Harcerstwo. Zarys podstaw ideowych i organizacyjnych. Próby (Warszawa
        1941) autorstwa W. Rawickiego i H. Sadkowskiej pod red. St. Sedlaczka. Wydawano
        własne miesięczniki: "Harcerz" (Warszawa 1942-1943), "Patrol" (Warszawa
        1943-1944), pisemka drużynowe: "Ogniwo", "Satyr", "Gawędy P.", "Młody Las",
        "Kacykowe Dusze", "Zerwiemy Peta" (Poznań 1939/40), "Orły" (Lwów 1944-45) oraz
        jednodniówki: "Obozowiec" (Lwów), "Zew Kresowy", "Słonce w oczy". Od 1943
        Harcerstwo Polskie współpracowało z "Warszawskim Głosem Narodowym" (organem
        Okręgu Stołecznego N.) w redagowaniu "Młodej Polski" - jego dodatku dla
        młodzieży. Struktury Harcerstwa Polskiego współpracowały zarówno z NÓW (w ramach
        AK), jak również z SZ.. Harcerze mieli wolna rękę w wyborze organizacji, do
        której chcieli wstąpić. W praktyce szli tam, gdzie służyli ich koledzy i
        przełożeni z drużyny. Cześć harcerzy z Chor
        • 31.07.04, 15:56
          Cześć harcerzy z Chorągwi Warszawskiej, po przejściu odpowiedniego szkolenia w
          1940 r., uczestniczyła w działalności wywiadowczej, współpracując ściśle z
          wywiadem Związku Jaszczurczego. Prace o tym charakterze P. prowadziło przez cały
          okres okupacji. Prawdopodobnie pluton harcerski wchodził w skład powstałej w
          sierpniu 1944 r. na Kielecczyźnie Brygady Świętokrzyskiej SZ.. Można stwierdzić
          z duża doza pewności, ze apolityczność harcerstwa została uszanowana zarówno
          przez NÓW, jak i przez SZ., gdyż nie zachowała się w dokumentach żadna wzmianka
          o próbach podporządkowania sobie P. przez którąś z tych organizacji. O roli i
          znaczeniu Harcerstwa Polskiego w konspiracji młodzieży w okupowanej Polsce
          świadczył ich udział w powołaniu Porozumienia Polskich Organizacji
          Młodzieżowych. W połowie 1943 r. z inicjatywy P. i Młodzieży Wielkiej Polski
          (związanej z Grupa "Szańca") powstało POMP, skupiające młodzież wszystkich
          ugrupowań identyfikujących się z narodowa prawica: od Grupy "Szańca",
          Stronnictwa Narodowego "Wielka Polska", Konfederacji Narodu, oficjalnego N.
          (tzw. Kwadratu) po Unie, P. (którego przedstawicielem był Kazimierz Bur majster)
          oraz Front Odrodzenia Polski (Władysław Bartoszewski). Celem porozumienia była
          koordynacja działań, wzajemna pomoc w zakresie pracy wychowawczej, akcji
          antykomunistycznej i . Mimo ze jednym z głównych celów Harcerstwa Polskiego była
          ochrona młodzieży przed represjami niemieckimi, wielu harcerzy spotkało
          aresztowanie, wielu za swa działalność zapłaciło życiem. Jedna z największych
          strat organizacji było aresztowanie w nocy z 17 na 18 maja 1941 r. przez Gestapo
          Stanisława Sedlaczka i jego śmierć (3 sierpnia 1941) w obozie koncentracyjnym w
          Auschwitz. Z kadry P. zginęli także: Stanisław Lilpop aresztowany i rozstrzelany
          w masowej egzekucji 10 lutego 1944 r. w Warszawie, Jan Lilpop - w czasie
          transportu do obozu w Auschwitz 30 czerwca 1944 r., Andrzej Otmianowski
          rozstrzelany pod Tarnowem 28 czerwca 1944 r. wraz z kilkoma harcerzami z
          drużyny. Najtragiczniejszym wydarzeniem w dziejach organizacji były masowe
          aresztowania członków chorągwi P. w Poznaniu w marcu 1940 r. Ogółem w poznańskim
          forcie uwięziono ok. 100 harcerzy, co doprowadziło do faktycznej likwidacji P.
          na tamtym terenie. Cale kierownictwo organizacji otrzymało wyroki śmierci, które
          zostały wykonane.

          Powstanie Warszawskie

          Największa daninę krwi Harcerstwo Polskie złożyło w Powstaniu Warszawskim.
          Sformowano harcerskie jednostki wojskowe: Kompanie Harcerska, Harcerski Pluton
          Łączników oraz pluton sanitarny harcerek, wchodzące w skład Batalionu "Gustaw"
          (OWAK), które walczyły w obronie Woli, Starego Miasta i Śródmieścia. Wielu
          harcerzy P. walczyło w innych oddziałach tego batalionu, zwłaszcza w Kompanii
          "Gertruda", w Batalionie "Antoni" (kompanie "Aniela", "Alicja" i "Anna") oraz w
          utworzonym w czasie powstania Batalionie "Harnaś". Luźne grupy członków P.
          weszły w skład innych formacji: Batalionu "Ruczaj", 104. Kompanii Syndykalistów,
          Zgrupowania "Chrobry II", Pułku "Baszta", Zgrupowania "Gurt" i Kompanii SZ.
          "Warszawianka". Trudno ocenić wielkość strat poniesionych przez P. w czasie walk
          powstańczych. Z kadry zginęli: Jadwiga Wróblewska, Witold Sadkowski, Jędrzej
          Augustynski, Andrzej Dzierzykraj Malachowski, Wojciech Zielinski, Michał
          Swiatopelk-Mirski i wielu innych. Tylko oddziały harcerskie z Batalionu "Gustaw"
          strąciły łącznie 66 poległych, co stanowiło 45% ich stanu wyjściowego. Za
          wykazana dzielność i odwagę żołnierze oddziałów harcerskich otrzymali 1 Krzyż
          Virtuti Militarni i 24 Krzyże Walecznych. Naczelnik P. Witold Rawicki zanotował:
          (...) gdy nadeszła chwila próby i działania wychowanie w drużynach Harcerstwa
          Polskiego zdało egzamin, dając Armii Krajowej żołnierza świadomego celu walki,
          ożywionego tradycja chrześcijańskiego Rycerstwa Polskiego. Cecha
          charakterystyczna tych oddziałów był na ogól wysoki poziom moralny, który
          pozwalał młodziutkim żołnierzom unikać demoralizacji grożącej żołnierzowi w
          warunkach wojennych. Oddziały tej młodzieży, wyruszając co dzien. do walki w
          stanie Laski po przyjęciu Komunii Świętej, wzbogaciły współczesna polska
          tradycje żołnierska o jeszcze jeden akcent, który w niej pozostanie na stałe

          Konspiracja antykomunistyczna

          Po wkroczeniu Armii Sowieckiej na ziemie Polskie w 1944 r. Harcerstwo Polskie
          kontynuowało podziemna działalność. Po zniszczeniu Warszawy władze organizacji
          przeniosły się do Krakowa. W naradach Naczelnictwa P. uczestniczyli: Witold
          Rawicki - naczelnik (zajął to stanowisko po powrocie z oflagu), hm. Zofia Rym ar
          (komendantka Chorągwi Krakowskiej), ks. Mieczysław Aleksy (opiekun religijny),
          hm. Jan Chmielnikowski (członek Komendy Chorągwi Krakowskiej), hm. Halina
          Sadkowska (od kwietnia 1945 po wyjściu z obozu w Ravensbrück) oraz ks. Miazg. W
          obawie przed aresztowaniami kadry harcerskiej Witold Rawicki zakażał podległym
          sobie strukturom ujawniania się i nakazał kontynuowanie pracy konspiracyjnej.
          Wśród ośrodków, które wznowiły działalność, była Warszawa, gdzie pod
          kierownictwem hm. Andrzeja Tretiaka (po jego aresztowaniu, pod kierownictwem hm.
          Macieja Nasierowskiego) odtwarzano stare drużyny i formowano nowe. Jednym z
          wychowanków P. w Warszawie był prof. Henryk Samsonowicz. Kontynuowała swoja
          działalność Chorągiew Lwowska, której harcerze do polowy 1945 r. działali w
          organizacji NIE (Niepodległość, organizacja poakowska), wydawali i kolportowali
          podziemna prasę. Innymi ośrodkami pracy P. były: Kraków, Częstochowa, Białystok,
          mniejszymi - Lodź, Opole, Rzeszów, Zakopane. Cześć drużyn podjęła bezpośrednia
          współprace z oddziałami zbrojnymi Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (ZW.). W
          polowie 1945 r. wladze Harcerstwa Polskiego rozpoczely starania o
          zalegalizowanie dzialalnosci czesci druzyn. Niektóre - glównie zenskie w
          Krakowie i Warszawie - funkcjonowaly jako kola Polskiego Czerwonego Krzyza, inne
          wlaczyly sie do oficjalnego ZHP. Wiazalo sie to ze zmiana poczatkowo wrogiego
          stosunku do koncesjonowanego przez komunistyczne wladze ruchu harcerskiego,
          który - zasilany przez stara przedwojenna kadre i czlonków Szarych Szeregów -
          stawal sie jedna z nielicznych oaz niezaleznosci. Nie zdolano jednak doprowadzic
          konca akcji przenoszenia druzyn do ZHP. W grudniu 1945 r. Urzad Bezpieczenstwa
          przeprowadzil serie aresztowan dzialaczy HP. W wiezieniu mokotowskim w Warszawie
          znalezli sie Witold Sawicki, Halina Sadkowska, Krzysztof Eychler, Jerzy
          Swiderski, Zofia Rymar i ks. Mieczyslaw Oleksy. Wladze starannie przygotowywaly
          proces komendy HP, który rozpoczal sie 20 lutego 1947 r. Liczono, ze jego
          wydzwiek propagandowy zastraszy mlodziez harcerska. Sad wojskowy skazal Witolda
          Sawickiego na 8 lat pozbawienia wolnosci i dwa lata utraty praw publicznych,
          Haline Sadkowska i Jerzego Swiderskiego - na 3 lata, a Krzysztofa Eychlera - na
          1 rok. Ostatecznie skazanych objela ustawa amnestyjna z 22 lipca 1947 r. i
          opuscili wiezienie. Jednolita ogólnopolska struktura HP przestala istniec. Do
          poczatku lat 50. dzialalnosc harcerska kontynuowaly rozproszone grupy mlodziezy
          wywodzace sie z HP. Na Slasku i w Malopolsce dzialaly w tym czasie cztery
          zorganizowane grupy mlodziezy wywodzacej sie ze Lwowa, uzywajace nazwy
          "Harcerstwo Polskie". Wraz z rozbiciem ich przez UB dzialalnosc Harcerstwa
          Polskiego na terenie Polski zamarla ostatecznie.

          Bibliografia

          Bielecki Robert, "Gustaw" - "Harnas". Dwa powstancze bataliony, Panstwowy
          Instytut Wydawniczy, Warszawa 1989. Bojemski Sebastian, Harcerstwo Polskie -
          Hufce Polskie, "Prawica Narodowa", nr 2 (7), [Warszawa] lipiec-wrzesien 1995.
          Ciura Grzegorz, Pelnic sluzbe Bogu i Polsce. Harcerstwo Polskie ("Hufce
          Polskie") 1939-1945, Wydawnictwo Alfa, Warszawa 1998. Dluzewski Wojciech,
          Relacja nt. powstania i dzialalnosci Starszoharcerskiego Kregu Sw. Jerzego,
          "Lacznik Harcerek i Harcerzy Warszawy", nr 44, [Warszawa] 8 kwietnia 1990.
          Eychler Krzysztof, Harcerstwo Polskie ("Hufce Polskie") 1939
          • 31.07.04, 16:15
            Witaj Samepoint210!
            Ciekawy wątek!
            Pozdrawiam :-)
            --
            Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
            • 31.07.04, 19:05
              Dziekuje Fiodorus,
              Pozdr.
    • 31.07.04, 19:04
      Poprzez zajęcie Czechosłowacji wiosną 1939 roku i utworzenia marionetkowego
      państewka Słowacji, południowa granica Polski została bezpośrednio zagrożona.
      Powstało niebezpieczeństwo wkroczenia Niemców szosą z Czadcy przez Zwardoń,
      Milówkę, Węgierską Górkę do Żywca i Bielska, oraz z Orawy przez Przełęcz Glinne,
      Korbielów, Jeleśnię do Żywca i Suchej. W związku z tym w kwietniu 1939 roku w
      Krzyżowej i Węgierskiej Górce przystąpiono do budowy betonowych schronów
      bojowych. Początkiem 1939 r. przybyła na ziemię żywiecką grupa wojsk
      inżynieryjno-saperskich, aby zbudować 16 bunkrów obronnych w rejonie Milówki i
      Węgierskiej Górki oraz 4 bunkry na przedpolach Korbielowa i Krzyżowej. Chociaż
      rozkaz dowódcy Armii "Kraków" gen. Brygady Antoniego Szyllinga wyraźnie mówił o
      przyspieszeniu robót przy budowie bunkrów, to jednak mimo ogromnej pomocy
      miejscowej ludności, nie udało się zrealizować planów ze względu na krótki okres
      pracy oraz możliwości techniczne. W rezultacie do końca sierpnia gotowe były do
      obrony 4 bunkry: "Wędrowiec", "Waligóra", "Wąwóz" i "Włóczęga" w Węgierskiej
      Górce. Poza bunkrami terenu Węgierskiej Górki bronił 2 Pułk Strzelców Górskich,
      Batalion KOP Berezwecz, Batalion Obrony Narodowej i 151 Bateria Artylerii
      Górskiej. Forty obsadziła kompania forteczna nr 151 dowodzona przez kpt.
      Tadeusza Semika rodem z Suchej Beskidzkiej. Kpt. T. Semik wraz z trzema
      oficerami, 14. podoficerami 39 i 52 podoficerami, strzelcami i kanonierami
      dostał rozkaz do przygotowania się do wymarszu celem objęcia fortów w
      Węgierskiej Górce. Na przygotowanie się do obrony miał zaledwie 2 dni. Dowództwo
      nad poszczególnymi fortami objęli: Waligóra - por. Leopold Golacz, Wąwóz -
      Antoni Chludziński, Włóczęga - ppor. Marian Małkowski, Wędrowiec - kpt. Tadeusz
      Semik. Przejścia z Orawy do Jeleśni bronił I Pułk Strzelców Górskich, a schrony
      bojowe obsadziła 152 kompania forteczna "Jeleśnia" dowodzona przez porucznika
      Lipczaka. Rygiel obronny w Krzyżowej i Przyborowie nie był przez Niemców
      atakowany. Działająca na tym kierunku 3 Dywizja Górska obeszła rygiel przez
      wschodnią część doliny Koszarawy.
      W dniu 1 września 1939 roku 7 Bawarska Dywizja Piechoty przekroczyła granicę
      polską w Zwardoniu. W dniu 2 września o godz. 11.00 została zatrzymana na kilka
      godzin w Milówce, po czym zbliżyła się do Węgierskiej Górki. Obrońcy fortów
      siali spustoszenie wśród nieprzyjacielskich kolumn wojsk pancernych. Paliły się
      wozy bojowe, a pola zostały usłane trupami i rannymi, których Niemcy zbierali
      pod huraganowym ogniem artylerii.
      2 września w godzinach wieczornych wycofały się załogi fortów Waligóra, Włóczęga
      i Wąwóz. Na polu walki pozostał do rana 3 września fort Wędrowiec, który z
      powodu kilku rannych, wyczerpania załogi, braku wody i amunicji zmuszony został
      do poddania się w trzecim dniu wojny nad ranem 3 września.
      Pozostałe oddziały zgodnie z rozkazem wycofały się w kierunku Żywca i
      Andrychowa. Utworzona z resztek 1 i 2 kompanii nowa kompania pod dowództwem kpt.
      Tadeusza Kadego wycofała się przez Ostre w kierunku Lipowej. Do potyczki doszło
      w Zadzielu.
      W potyczkach granicznych oraz w bitwie o Węgierską Górkę Niemcy ponieśli
      olbrzymie straty w ludziach i sprzęcie bojowym. Piękną kartę w kampanii
      wrześniowej zapisała Komenda Hufca ZHP w Żywcu. Harcerze zgrupowani w miesiącach
      lipiec - sierpień na obozie letnim w Kiełbasowie przeszli przeszkolenie wojskowe
      z zakresu służby wartowniczej, łączności i łącznikowej, zaś harcerki także w
      zakresie udzielania pierwszej pomocy rannym i chorym. Inicjatorem i
      organizatorem tych kursów był harcmistrz Rudolf Łodziana, Zdzisław Kabała i
      Kazimiera Szczerbińska. Ich działania spotkały się z uznaniem stacjonującego w
      Żywcu wojska, a szczególnie płk Kazimierza Czarnkowskiego. Końcem sierpnia
      harcerze objęli warty przy transformatorach, mostach, urzędach pocztowych. Byli
      też na pierwszych liniach z bronią w ręku na przedpolach Węgierskiej Górki. 4
      września 1939 roku Niemcy wkroczyli do Żywca. Nastała tragiczna w skutkach
      okupacja. Dla upamiętnienia walk w Węgierskiej Górce w roku 1993 w forcie
      Wędrowiec powstało Muzeum, w którym zgromadzono pamiątki z tamtych lat. Przed
      fortem powstał amfiteatr, w którym odbywają się patriotyczne uroczystości. Za
      walkę obronną z hitlerowskim najeźdźcą Węgierska Górka w 1971 roku odznaczona
      została Krzyżem Grunwaldu III klasy.
    • 31.07.04, 19:35
      1912 rok - za pośrednictwem pana Wacława Cieplika (kupca ostrzeszowskiego)
      docierają z Londynu do Ostrzeszowa informacje o skautingu
      1912 rok - prawdopodobna data powstania pierwszego zastępu skautowego
      1914 rok - pochodzący z Ostrowa Wielkopolskiego skaut Witold Modrzejewski
      tworzy drużynę skautową imienia Tadeusza Kościuszki
      1919 rok - skauci włączają się do Powstania Wielkopolskiego, pełniąc służbę
      gońców, dyżurną, transportową, sanitarną
      1921 rok - powstaje pierwsza drużyna skautek
      1922 rok - odbywa się pierwszy obóz skautów ostrzeszowskich w Przygodzicach
      1928 rok - przy Szkole Ćwiczeń Seminarium Nauczycielskiego powstaje Gromada
      Wilcząt (zuchowa)
      1928 rok - w Ostrzeszowie powstaje Hufiec Harcerzy, komendantem zostaje hm.
      Antoni Balcerek
      1931 rok - w trakcie obozu w Wiśle harcerze spotykają prezydenta Ignacego
      Mościckiego
      1933 rok - w związku z likwidacją powiatu rozwiązano Hufiec Harcerski, drużyny
      męskie przechodzą do hufca Kępno, a żeńskie do Ostrowa Wlkp.
      1937 rok - w Ostrzeszowie powstaje Ośrodek z phm. Leonem Stasierskim -
      drużynowym z Mikstatu jako komendantem
      wrzesień 1939 roku - harcerze - członkowie ,,Granatowej Czwórki'' i ,,Czarnej
      Czternastki'' wraz z Ostrzeszowskim Batalionem Obrony Narodowej biorą udział w
      walkach obronnych, kończąc je w Warszawie
      1939 - 1945 - harcerze włączają się do ruchu oporu biorąc udział w tajnym
      fotografowaniu, małym sabotażu, kolportażu prasy, udzielaniu pomocy jeńcom
      wojennym, prowadząc działalność sportową i kulturalną; funkcjonuje konspiracyjny
      zastęp ,,Wilki''
      wiosna 1945 roku - odradzanie się przedwojennych drużyn
      lipiec 1945 rok - dwutygodniowy obóz wędrowny Kręgu Starszoharcerskiego w
      Karkonoszach
      sierpień 1945 rok - pierwszy obóz drużyn ostrzeszowskich nieopodal miasta w
      Przedborowie
      23 września 1945 roku - otwarcie ,,Domu Harcerza'' w obiekcie przekazanym
      przez pana Bogdana Wodniakowskiego
      14 stycznia 1946 roku - powołanie Hufca Harcerskiego w Ostrzeszowie,
      komendantem zostaje ks. phm. Jan Popławski
      8 grudnia 1946 roku - wręczenie sztandaru dla hufca (zaginął w 1949 roku )
      według projektu artysty Antoniego Serbeńskiego
      1949 rok - likwidacja samodzielnego ZHP
      3 stycznia 1957 roku - na zbiórce instruktorów harcerskich podjęto decyzje o
      odrodzeniu ZHP, komendantem hufca zostaje pwd. Michał Czajkowski
      wiosna 1960 rok - operatorzy Polskiej Kroniki Filmowej zarejestrowali reportaż
      o zespole harcerskim ,,Słomka'' i jego występ we wsi Myje oraz o przygotowaniach
      do ,,Harcerskiej Fali''
      październik 1960 roku - 3 DH zorganizowała Rajd ,,Pożegnanie Jesieni'', który
      odbywa się corocznie do tej chwili
      1 - 2 czerwca 1963 roku - wręczenie sztandaru dla hufca, uroczystość połączona
      ze zlotem harcerzy z Wielkopolski i chorągwianym podsumowaniem akcji ,,Sztafeta
      Przyjaźni''
      wrzesień 1963 rok - przy ZSZ powstaje harcerski hufiec pracy, młodzież pracuje
      przy odbudowie szkoły po pożarze
      16 lutego 1964 roku - hufiec ostrzeszowski gości Naczelnika ZHP hm. Zofię
      Zakrzewską
      16 lutego 1964 roku - za wzorową realizację zadań akcji ,,ZHP szkole w
      Gosławicach'' hufiec otrzymuje wyróżnienie Komendanta Chorągwi
      5 - 26 lipca 1964 roku - zgrupowanie obozów hufca w ramach chorągwianej akcji
      ,,Konin'' zostało uznane za najlepsze i wyróżnione pierwszym miejscem
      8 stycznia 1966 roku - w miejscu walki desantu radzieckiego w Klonie odkrytego
      w czasie ,,Alertu 65'' odsłonięto z inicjatywy harcerzy obelisk
      wrzesień 1966 rok - na rozwidleniu dróg do Bierzowa i Kobylej Góry harcerze
      ustawili głaz z lilijką i napisem ,,Poległym za wolność Ojczyzny 1939 - 1966''
      9 maja 1970 roku - harcerze zza Kobylej Góry stawiają pomnik
      15 czerwca 1974 roku - odbywa się I Festiwal Piosenki Harcerskiej, który
      organizowany jest do dnia dzisiejszego
      27 - 29 września 1974 roku - odbywa się kolejny zlot, na którym hufiec
      otrzymuje imię Szarych Szeregów
      18 - 21 października 1979 roku - zastęp "Bobry" z I SH "Wigry" reprezentuje
      Chorągiew Kaliską w telewizyjnym turnieju zastępów
      17 lutego 1980 roku - Krzysztof Wielicki (były drużynowy 12 i 4 DH ) zdobywa
      jako pierwszy w świecie w warunkach zimowych Mount Everest
      26 października 1980 roku - w tygodniku harcerskim ,,Na Przełaj'' ukazuje się
      list harcerzy z ostrzeszowskiej ,,Watry'' pt. ,,Nie odbierajcie nam naszych
      mundurów'', rozpoczął on ogólnopolską dyskusję na ten temat
      25 lutego 1981 roku - w hufcu zarejestrowano Krąg Instruktorów Harcerskich im.
      Andrzeja Małkowskiego, którego celem było dążenie do pełnego przywrócenia
      harcerskich ideałów
      18 - 20 września 1981 roku - reprezentacja hufca uczestniczy w Jubileuszowym
      Zlocie Harcerstwa w Krakowie, zastęp z 4 DH zdobywa we współzawodnictwie I miejsce
      24 czerwca 1982 roku - w centralnych rozgrywkach Manewrów Techniczno-Obronnych
      w Rudzie Śląskiej udział biorą harcerze pożarnicy z Ostrzeszowa
      23 - 26 sierpnia 1984 roku - odbywa się Jubileuszowy Zlot 70-lecia Harcerstwa
      na Ziemi Ostrzeszowskiej, finałem jest odsłonięcie Pomnika Harcerskiego
      26 czerwca 1985 roku - zespół harcerski "Plum" uczestniczy w Festiwalu
      Piosenki Harcerskiej w Siedlcach
      13 lipca 1987 roku - Przewodniczący Rady Państwa profesor H. Jabłoński spotyka
      się u stóp Pomnika Harcerskiego z działaczami RPH
      20 - 22 lipca 1988 roku - reprezentacja hufca uczestniczy w Zlocie ZHP na
      polach Grunwaldu
      7 marca 1990 roku - w III SH ,,Bryza'' uruchomiono funkcjonującą do dnia
      dzisiejszego siłownię kulturystyczną
      lato 1992 roku - rozwiązanie Chorągwi Kaliskiej, przejście hufca do Chorągwi
      Wielkopolskiej
      13 - 24 maja 1994 roku - delegacja hufca uczestniczy w obchodach 50-tej
      rocznicy bitwy pod Monte Cassino
      2 - 16 lipca 1997 roku - harcerze ostrzeszowscy uczestniczą w obchodach 200
      rocznicy Mazurka Dąbrowskiego w Reggio Emilia - Włochy
      wiosna 1998 roku - powstaje Harcerski Klub Ratownictwa Medycznego.
    • 31.07.04, 21:52
      Na przełomie lat 1939-1940 działała w Lesznie "Tajna Siódemka" /TS/. Była to
      konspiracyjna kontynuacja 7-mej Kolejowej Drużyny Harcerskiej im. Henryka
      Dąbrowskiego w Lesznie, utworzona w połowie października 1939 r. Zrzeszała ponad
      20 harcerzy kierowanych przez Otto Roszaka. Pier­wszą akcją było wykradzenie z
      siedziby drużyny jej majątku (biblioteki i archiwum). Umożliwiło to roz­poczęcie
      szkolenia oraz zbierania materiałów wy­wiadowczych.

      Wobec nasilających się represji niemieckich harcerze TS postanowili podjąć
      zbiorową próbę przedostania się przez Węgry do Francji. W celu znalezienia trasy
      przerzutowej, na początku stycz­nia 1940 r., do Tomaszowa Mazowieckiego z
      pomo­cą kuriera Edwarda Matyklasińskiego (ur. 1904) udali się: komendant drużyny
      Otto Roszak (ur. 1918) i Tadeusz Berus (ur. 1917). Tam nawiązali kontakt z
      łącznikiem Wydzielonego Oddziału Woj­ska Polskiego mjra Henryka Dobrzańskiego
      (HUBAL) i weszli w skład tegoż Oddziału. Przydzieleni zostali do plutonu
      podchorążych, którym dowodził leszczyniak plut. pchor. Józef Lewandowski ps.
      Lech. W lutym i marcu 1940 r. wraz z innymi har­cerzami z Leszna: Stanisławem
      Adamskim, Janem Sekulakiem i Leonem Wujcem, wzięli udział w po­tyczkach Oddziału
      z Niemcami. W końcu stycznia 1940 r. do Tomaszowa Mazowieckiego udali się tak­że
      Edmund Jagodziński i Józef Kotewicz, lecz z po­wodu braku kontaktu z oddziałem
      zmuszeni byli wrócić do Leszna. Po śmiertelnym zranieniu mjra HUBALA w walce z
      Niemcami pod Anielinem (30.4.1940 r.) i rozwiązaniu Oddziału w maju 1940r.
      Gestapo wpadło na trop działalności TS i przepro­wadziło pierwsze aresztowania
      jej członków.

      28 maja 1940 r. leszczyńskie Gestapo areszto­wało w Tomaszowie Mazowieckim
      Tadeusza Berusa oraz - w Lesznie - Otto Roszaka. 9 lipca 1940 r. w Tomaszowie
      Mazowieckim aresztowany został Ed­ward Matyklasiński. W okresie od 6 sierpnia do
      10 września 1940 r. aresztowano dalszych 21 harcerzy "Tajnej Siódemki". Byli to:
      Kazimierz Andrzejewski (1921), Stefan Głogiński (1923), Władysław Gło­giński
      (1921), Edmund Jagodziński (1919), Józef Kotewicz (1919), Edmund Kuberkiewicz
      (1923), Czesław Kutzmann (1921), Stanisław Maciejewski (1920), Stefan Maćkowiak
      (1921), Ludwik Majchrzak (1919), Władysław Marcinkowski (1924), Józef Moraś
      (1923), Stanisław Otulak (1919), Sta-nisław Płucienniczak (1923), Kazimierz
      Ratajczak (1922), Czesław Silczak (1923), Tadeusz Soila (1921), Witold Solla
      (1920), Zdzisław Tłustek (1912), Telesfor Tycner (1923) i Józef Zasieczny
      (1920). Zostali oni osadzeni początkowo w więzie­niu w Lesznie, a następnie w
      pojedynczych celach więzienia w Rawiczu.

      W międzyczasie - 23 sierpnia 1940 r. - został w czasie przesłuchań przez Gestapo
      w Lesznie zamor­dowany komendant TS Otto Roszak.

      W maju 1941 r. sędzia śledczy wyłączył ze spra­wy: Edwarda Kuberkiewicza,
      Stefana Maćkowiaka, Józefa Morasia, Stanisława Płucienniczaka i Witol­da Sollę.
      Jako niebezpieczni dla Niemiec zostali oni najpierw skierowani na Fort VII w
      Poznaniu, a na­stępnie osadzeni w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Pozostali
      harcerze (18) stanęli przed Trybunałem Wojennym Rzeszy (Reichskriegsgericht I
      Senat w Berlinie) na sesji wyjazdowej w Poznaniu. Rozprawa przeciwko nim toczyła
      się w dniach 27-30 maja 1941 r. w siedzibie poznańskiego Gestapo (obecny Dom
      Żołnierza ul. Niezłomnych). Wyrokiem z dnia 23.7.1941 r. skazanych zostało 13
      członków TS, którzy odtąd przebywali w wielu wię­zieniach, a następnie niemal we
      wszystkich zorgani­zowanych przez Niemców obozach koncentracyj­nych.

      W więzieniach i obozach koncentracyjnych zmarli bądź zostali zamordowani: Otto
      Roszak, Ka­zimierz Andrzejewski, Władysław Głogiński, Stefan Maćkowiak,
      Stanisław Płucienniczak, Witold Solla, Zdzisław Tłustek i Józef Zasieczny.
      Kazimierz Andrzejewski (5.3.1943), Włady­sław Głogiński (24.8.1942) i Zdzisław
      Tłustek (26.6.1942), zmarli wskutek wycieńczenia w więzie­niu w Rawiczu. Stefan
      Maćkowiak (22.6.1942), Sta­nisław Płucienniczak (...9.1942) oraz Witold Solla
      (10.9.1942) zginęli w obozie koncentracyjnym w

      Oświęcimiu. Wreszcie Józef Zasieczny zginął 3.5.1945 r. podczas ewakuacji obozu
      w Neuengamme, na statku niemieckim pod Lubeką zbombardo­wanym wskutek tragicznej
      pomyłki przez samoloty angielskie.

      Pozostały po nich liczne pamiątki na leszczyń­skim cmentarzu przy ul. Kąkolewskiej.

      Na tablicy pamiątkowej na zachodniej elewacji Kaplicy Matki Bożej Bolesnej
      znajdującej się na cmentarzu, której inicjatorem był proboszcz parafii św.
      Mikołaja ks. prałat Teodor Korcz, z napisem: "Tym którzy oddali swoje życie w
      ofierze za Boga i Polskę 1939-1945" znajdują się m.in. nazwiska na­stępujących
      harcerzy TS: Kazimierza Andrzejewskiego, Władysława Głogińskiego, Stefana
      Mać­kowiaka, Stanisława Płucienniczaka, Witolda Solli i Józefa Zasiecznego.

      Pod tablicą pamiątkową, z inicjatywy żyjących harcerzy TS, w latach 1988-1992
      umieszczono 4 krzyże harcerskie wykonane z brązu, emaliowaną tabliczkę ze
      znakiem organizacyjnym Polskiego Związku b. Więźniów Hitlerowskich Więzień i
      Obo­zów Koncentracyjnych oraz metalową tabliczkę z napisem: "Pamięci harcerzy
      "Tajnej Siódemki" w Lesznie - Koledzy".

      Na tablicy pamiątkowej brak jest nazwisk Otto Roszaka i Zdzisława Tłustka,
      niemniej ich groby są także na tym cmentarzu. Grób Otto Roszaka znaj­duje się w
      części południowej cmentarza (w linii prostej od kaplicy w pobliżu plant),
      natomiast grób Zdzisława Tłustka w części środkowej cmentarza (ok. 80 m od
      kaplicy - strona prawa). Na grobie Otto Roszaka umieszczono krzyż harcerski z
      brązu oraz tabliczkę z napisem: "Niezapomnianemu "Trampowi" - drużynowemu
      "Siódemki",żołnierzowi Wrześ­nia z Oddziału "Hubala" oraz komendantowi "Tajnej
      Siódemki" w Lesznie - Koledzy". Także na grobie rodziny Głogińskich, w którym
      spoczywa Włady­sław (w pobliżu pierwszego wejścia na cmentarz -strona lewa) na
      płycie nagrobnej umieszczono krzyż harcerski z brązu oraz metalową tabliczkę z
      napi­sem: "Niezapomnianemu Władkowi - drużynowe­mu "Siódemki" i z-cy komendanta
      "Tajnej Siódemki" - Koledzy". Na grobie Zdzisława Tłustka umieszczo­no krzyż
      harcerski z brązu oraz metalową tabliczkę z napisem: "Harcerz "Tajnej Siódemki"
      w Lesznie".

      Krzyże harcerskie z brązu, z takim samym na­pisem, umieszczono na wszystkich
      grobach harcerzy TS zmarłych po wojnie i pochowanych zarówno na cmentarzu w
      Lesznie, jak i na innych cmenta­rzach w kraju.

      Wiatach 1949-1993zmarło kolejnych 10 represjonowanych harcerzy TS, z których 7
      pochowanych zostało na leszczyńskim cmentarzu przy ul. Kąkole­wskiej. Są to:
      Władysław Marcinkowski (30.1.1949), Stanisław Otulak (14.4.1976), Tadeusz Solla
      (25.2.1982), Czesław Silczak (13.6.1986), Edmund Jagodziński (23.2.1990),
      Kazimierz Ratajczak (27.6.1992) i Tadeusz Berus (5.6.1993). Natomiast Ludwik
      Majchrzak (16.9.1980) pochowany został na cmentarzu we Wschowie, Edward
      Matyklasiński (30.6.1985) w Poznaniu na cmentarzu junikowskim, wreszcie Edmund
      Kuberkiewicz zmarł w Kanadzie w lipcu 1989 r. i tam został pochowany.

      Na leszczyńskim cmentarzu w grobie rodzin­nym w pobliżu kaplicy (ok. 50 m na
      lewo od niej) spoczywa także pierwszy represjonowany przez okupanta harcerz
      "Siódemki" Marcin Rydlewicz (zmarł 10.4.1992) aresztowany na początku
      paź­dziernika 1939 r. jako jeden z 40 zakładników, z których 20 zostało
      rozstrzelanych 21.10.1939 r. pod murem więziennym na placu Kościuszki w Lesznie.
      Na cmentarzu tym spoczywają także niezwykle za­służeni dla leszczyńskich hufców
      harcerskich: hufcowa hufca harcerek - Kazimiera Wesołek i Jan Kuczkowski, a
      także nestor kościańskiego harcer­stwa Teofil Jurga.

      Krzyże harcerskie z brązu, a także okoliczno­ściowe napisy na metalowych
      tabliczkach na elewa­cji zachodniej kaplicy Matki Boskiej Bolesnej oraz na
      płytach nagrobnych harcerzy to szczególne znaki pamięci o harcerzach "Tajnej
      Siódemki", którzy w młodzieńczym porywie w pierwszych dniach znie­wolenia
      próbowali podjąć nierówną walkę z hitlero­wskim najeźdźcą
      • 31.07.04, 21:53
        Krzyże harcerskie z brązu, z takim samym na­pisem, umieszczono na wszystkich
        grobach harcerzy TS zmarłych po wojnie i pochowanych zarówno na cmentarzu w
        Lesznie, jak i na innych cmenta­rzach w kraju.

        Wiatach 1949-1993zmarło kolejnych 10 represjonowanych harcerzy TS, z których 7
        pochowanych zostało na leszczyńskim cmentarzu przy ul. Kąkole­wskiej. Są to:
        Władysław Marcinkowski (30.1.1949), Stanisław Otulak (14.4.1976), Tadeusz Solla
        (25.2.1982), Czesław Silczak (13.6.1986), Edmund Jagodziński (23.2.1990),
        Kazimierz Ratajczak (27.6.1992) i Tadeusz Berus (5.6.1993). Natomiast Ludwik
        Majchrzak (16.9.1980) pochowany został na cmentarzu we Wschowie, Edward
        Matyklasiński (30.6.1985) w Poznaniu na cmentarzu junikowskim, wreszcie Edmund
        Kuberkiewicz zmarł w Kanadzie w lipcu 1989 r. i tam został pochowany.

        Na leszczyńskim cmentarzu w grobie rodzin­nym w pobliżu kaplicy (ok. 50 m na
        lewo od niej) spoczywa także pierwszy represjonowany przez okupanta harcerz
        "Siódemki" Marcin Rydlewicz (zmarł 10.4.1992) aresztowany na początku
        paź­dziernika 1939 r. jako jeden z 40 zakładników, z których 20 zostało
        rozstrzelanych 21.10.1939 r. pod murem więziennym na placu Kościuszki w Lesznie.
        Na cmentarzu tym spoczywają także niezwykle za­służeni dla leszczyńskich hufców
        harcerskich: hufcowa hufca harcerek - Kazimiera Wesołek i Jan Kuczkowski, a
        także nestor kościańskiego harcer­stwa Teofil Jurga.

        Krzyże harcerskie z brązu, a także okoliczno­ściowe napisy na metalowych
        tabliczkach na elewa­cji zachodniej kaplicy Matki Boskiej Bolesnej oraz na
        płytach nagrobnych harcerzy to szczególne znaki pamięci o harcerzach "Tajnej
        Siódemki", którzy w młodzieńczym porywie w pierwszych dniach znie­wolenia
        próbowali podjąć nierówną walkę z hitlero­wskim najeźdźcą.

        Przechodniu, kiedy będziesz na leszczyńskim cmentarzu, zatrzymaj się na chwilę w
        zadumie przed tablicą pamiątkową na bocznej ścianie kaplicy, odwiedź groby
        harcerzy o których wspomniałem, połóż na nich skromny kwiatek i zapal światełko
        na znak pamięci. Harcerze TS chcieli bowiem prakty­cznie wcielić w życie słowa
        harcerskiego hymnu "Wszystko co nasze, Polsce oddamy". Oddali to, co mieli
        najdroższego - własne życie.
    • 31.07.04, 21:59
      Drużyny bydgoskie rozpoczęły konspirację stosunkowo wcześnie. Rok przed
      wybuchem wojny ogłoszono ochotniczy zaciąg do tzw. Harcerskiego Korpusu
      Zaolziańskiego, jednak stan pełnej gotowości harcerze osiągnęli w marcu 1939
      roku. Zbiórkę alarmową hufca zwołano 25 sierpnia 1939 roku � odbyła się ona
      przed komendą, w pełnym umundurowaniu i potwierdziła gotowość do podjęcia służby
      łączności. Wtedy komendant Chorągwi ogłosił Pogotowie Harcerzy na terenie
      Pomorza i Kujaw.

      Od 1 września harcerze, również w ramach Straży Obywatelskiej pełnili służbę na
      posterunkach informacyjnych, zwłaszcza na ważniejszych skrzyżowaniach ulic, by
      zapewnić porządek wśród uchodźców. Harcerze jako gońce rozwozili rozkazy
      wojskowe, byli telefonistami, sanitariuszami, nieśli pomoc rannym. W patrolach
      Polskiego Czerwonego Krzyża harcerze bydgoscy usuwali z ulic ciała osób
      zastrzwelonych podczas wszczętej przez ludnośc niemiecką akcji dywersyjnej.
      Wskazywali również wojsku, policji i członkom obrony przeciw lotniczej i
      przeciwgazowej punkty obstrzału i możliwości ich najskuteczniejszego obejścia.
      Piętnastoletni harcerz, Olejniczak był świadkiem strzelaniny przy ulicy
      Promenada i na cmentarzu przy ul. Jagiellońskiej. Dołączył więc raz z dwoma
      innymi harcerzami do polskiego patrolu wojskowego i wspólnie przeprowadzili
      rewizję w okolicznych domach. Harcerze bydgoscy uczetniczyli także w
      bezpośrednich aklcjach zbrojnych, nie tworzyli jednak zorganizowanej grupy.

      W pierwszej połowie września harcerzy sięgnęły represje. Pod Tryszcynem, podczas
      egzekucji około 70 osób Niemcy rozstrzelali także kilku harcerzy. Inni harcerze
      zginęli w Oświęcimiu, a na podstawie donosu Hildegardy Retzlaff 10 września 17
      osób zostało zamordowanych strzałem w tył głowy.

      Podczas krwawych zamieszek na terenie miasta harcerze z 1 Lotniczej Drużyny
      Harcerskiej postanowili usunąć dokumenty pracy harcerskiej z harcówki, która
      znajdowała się w piwnicy domu przy ul. Mostowej. W czasie dnia targowego, kiedy
      na rynku był tłum ludzi harcerze zrobili sztuczny tłok, zerwali nową kłódkę i
      wynieśli książkę pracy drużyny zawierającą rozkazy i listę członków drużyny. Ze
      względu na udaną akcje 1 LDH postanowiła także odzyskać sprzęt obozowy � nie
      osiągneli tego celu, ponieważ sprzęt został zabrany przez Hitlerjugend.
      Działalnośc drużyny kontynuował drużynowy Bernard Subkowski �Berdi�/�Ben�. Znana
      jest jeszcze jedna akcja drużyny � jeden z harcerzy widział jak na cmentarzu
      przy ul. Toruńskiej pochowano pięciu polskich harcerzy. 11.XI.1938r. Harcerze
      potajemnie złożyli na tych grobach oraz na grobach zamordowanej rodziny
      Kulpińskich biało-czerwone wiązanki kwiatów i zapalili znicze.

      Działalność konspiracyjną podjęły również inne drużyny bydgoskie � 4,6,5,7,8,16
      i 34 DH. Harcerze z tych drużyn pomagali wysiedlonym, zdobywali dla
      potrzebujących opał i leki, zabezpieczali mienie i dokumentację harcerską,
      zbierali zabawki i odzież w znajomych domach i przekazywali je potrzebującym.
      Oddział Harcerski utworzył w styczniu 1940 roku hm Maksymilian Jakubowski. W
      maju 1940 roku komendantem hufca bydgoskiego został mianowany phm Bernard
      Mroziński, który zjednoczył drużyny działające samodzielnie. Powołano cztery
      drużyny: 1 Lotniczą DH (Bernard Subkowski) specjalizującą się w łączności �
      której wspomniałam już wcześniej, 7 DH o specjalności sanitarnej (phm Hubert
      Bonin), 8 DH o specjalności motorowej (hm Maksymilian Jakubowski) i 16 Żeglarską
      DH (Tadeusz Pucia i Marcin Trzcieliński). Łączność z hufcem utrzymywała także
      Błękitna Czwórka Bydgoska. Udało się również ustalić nazwiska paru członków
      Szarych Szeregów w Bydgoszczy. Byli to m.in. Czesław Tuciński, Zygmunt
      Wieczorek, Mieczysław Nowakowski �Skoczek�, Benedykt Mikołajczak �Goryl�, Wacław
      Gill �Warzecha�, Adam Bielawski i Kopowski. Do bydgoskiego hufca należały
      również harcerki � zostały one do niego włączone w 1943 roku przez Edwarda
      Zurna. Zaprzysiągł on phm Danutę Subkowską �Sosnę�, która stała się łączniczką
      na trasie Bydgoszcz- Łódź i prowadziła drużynę harcerek pod kryptonimem �Młody
      Las�. Zurn współpracował także z Marią Biegoń (później Buczkowską) �Mają�, która
      podporządkowała się Jakubowskiemu i została komendantką �Mafekingu� żenskiego
      (oddziału służby pomocniczej na czele z Marianem [Marcinem � efekt sprzeczności
      źródeł] Maciejewskim). Marii Biegón podlegały drużyny: �Młody Las�, drużyna
      Heleny Kubińskiej, Ireny Witt, a także drużyna bezpośrednio przez nią
      prowadzona. Oprócz tych drużyn istniały również zastępy samodzielne � Elżbiety
      Eis oraz Antoniny Biegoń (która po aresztowaniu Marii Biegoń została komendantką
      �Mafekingu�) a także zastępy utworzone w Solcu Kujawskim, Toruniu i
      Inowrocławiu. Kontaktowały się one tylko z Zurnem i Jakubowskim, nie mając
      kontaktu z ogólnopolską Organizacją Harcerek.

      Wielu harcerzy bydgoskich pracowało w zakładach przemysłowych, gdzie prowadzili
      prace wywiadowcze, a także akcje sabotażowo-dywersyjne. Z Lotniczych Zakładów
      Amunicyjnych z Osowej Góry pod Bydgoszczą wykradziono dużą ilość amunicji i
      granatów, a podczas pracy produkowano wiele niewypałów lotniczych. Konspiracyjne
      trójki harcerskie w bydgoskich naprawczych zakładach kolejowych stworzył hm
      Wincenty Gordon �Wawrzon�. Sabotaż w zakładach odbywał się różnymi sposobami �
      zużywano ponad normę tlen przy spawaniu wagonów i lokomotyw, w zakładach
      elektrotechnicznych uszkadzano montowane tam zapalniki do różnego rodzaju
      amunicji, w Zakładach Chemicznych Dynamit AG w Łęgnowie podobnie prowadzono
      sabotaż przy transporcie materiałów dla Wehrmachtu, organizowano ucieczki jeńcom
      angielskim (zatrudnionym w tym zakładzie). Ogółem zorganizowano 127 udanych
      ucieczek jeńców angielskich i francuskich z Maksymilianowa, Emilianowa,
      Opalenicy, cegielni w Fordonie, Łęgnowa, Fortu XV w Toruniu.

      W fabryce mundurów niemieckich Hannemanna w Bydgoszaczy przy ul. Marszałka Focha
      istniała koedukacyjna drużyna harcerska �Tęcza� kierowana przez Helenę Kulińską
      � zbiórki odbywały się w domu Plucińskich i Kasprzaków lub w lesie za Rynkowem.
      W fabryce sabotaż uprawiano przy wszywaniu rękawów, wynoszono materiał i nici.
      Tam też ukrywano jeńców zbiegłych z fabryki w Łęgnowie � 2 Francuzów i 8 Belgów.
      W bydgoskiej siedzibie gestapo jako służącą zatrudniono harcerkę, która
      następnie podsłuchane wiadomości przekazywała w komendzie Szarych Szeregów.

      Bydgoscy harcerze prowadzili również kolportaż materiałów w ramach akcji �N�,
      szczególnie w styczniu, lutym i marcu 1944 roku, a wcześniej, w 1940 roku
      zbierali informację o ofiarach krwawego terroru wobec Polaków w Bydgoszczy.
      Odbywali również szkolenia minerskie i podoficerskie. W latach 1943-44 hm
      Jakubowski prowadzil z wizytatorem Pasieki kursy podharcmistrzowskie, które
      ukończyło 6 instruktorów (o których również wspomniane było wcześniej). Harcerze
      bydgoscy odbili na powielaczu 2 tys. egzemplarzy pisma �źródła� i rozesłali na
      obszarze całej chorągwi. Specjalna komórka bydgoskich harcerzy kontaktowała się
      ze stalagiem Neubrandenburg (opieka nad żołnierzami-jeńcami) oraz obozem
      koncentracyjnym Ravensbruck - z polskim więźniarkami tego obozu utrzymywały
      łączność i służyły różnymi formami pomocy harcerki z drużyny �Młody Las�.

      Na rozkaz B. Mrozińskiego w 1940 roku rozpoczęto organizowanie trójek, które
      rozpowszechniały wiadomości z nasłuchu radiowego, a informacje uzyskane z
      nasłuchu telefonicznego na linii Berlin-Królewiec przekazywały do Głównej
      Kwatery Szarych Szeregów. Trójki prowadziły również kolportaż prasy. Dzięki
      E.Zurnowi i F.Ziętkowi przemycono do Bydgoszczy książki �Kamienie na szaniec� A.
      Kamińskiego i �Dywizjon 303� A.Fiedlera.
      • 31.07.04, 22:00
        Na rozkaz B. Mrozińskiego w 1940 roku rozpoczęto organizowanie trójek, które
        rozpowszechniały wiadomości z nasłuchu radiowego, a informacje uzyskane z
        nasłuchu telefonicznego na linii Berlin-Królewiec przekazywały do Głównej
        Kwatery Szarych Szeregów. Trójki prowadziły również kolportaż prasy. Dzięki
        E.Zurnowi i F.Ziętkowi przemycono do Bydgoszczy książki �Kamienie na szaniec� A.
        Kamińskiego i �Dywizjon 303� A.Fiedlera. Na dworcu zorganizowano punkt
        kontaktowy i przerzutowy dla osób ściganych. Harcerska Służba informacyjna
        uruchomiła przy ulicy Lenartowicza nasłuch radiowy. Zygmunt Jabłoński, który był
        zatrudniony w niemieckiej firmie naprawy maszyn do pisania, wykradł w 1941 roku
        z gmachu gestapo na Bielawkach kilka dokumentów, w tym fotografie toruńskiej VII
        drużyny męskiej i sztandar Towarzystwa Gimnastycznego �Sokół�.

        �Mrozik� zapoczątkował tworzenie drużyn bojowych. Z nich miał powstać batalion
        harcerski. W latach 1940-42 drużyny te nie były ściśle związane z komendą
        bydgoską. Kontakt z komendantem stracił hm Maksymilian Jakubowski �Jur�, który w
        1941 roku polecił Marianowi [Marcinowi] Maciejewskiemu �Maćkowi� organizacje
        oddziałów służby pomocniczej z młodzieży do lat 18, ze starszych stworzył
        kompanię bojową i pod koniec 1942 r. W organizacji batalionu pomagał �Jurowi�
        również sierżant rez. Leopold Mroczek. W skład tego konspiracyjnego oddziału
        harcerskiego weszli członkowie 8 BDH oraz dobrzy znajomi harcmistrza.
        Podporządkowali się bezpośredniemu zwierzchnictwu AK w Bydgoszczy.

        2 listopada 1943 roku Bernard Mroziński objął funkcję komendanta Chorągwi
        Pomorskiej i przekazał hufiec hm Jakubowskiemu. Po tym fakcie nastąpiła
        reorganizacja hufca i w maju 1944 roku hufiec bydgoski należał do
        najsilniejszych w Ulu Lina i liczył 120 harcerzy.
        • 31.07.04, 23:17
          Dzięki somepoint za ten wątek. Widzialem dzis w tv bylych harcerzy - powstancow
          warszawskich, którzy mieli łzy w oczach gdy opowiadali o swoich pomordowanych
          kilkunastoletnich przyjaciołach. Trudno było się nie wzruszyć. Wspaniałe jest
          to ze były na uroczystosciach takie tłumy mieszkańców Warszawy. Cały plac
          krasinskich byl szczelnie wypelniony. Bardzo budujące. Wstyd mi czasami że nie
          wiem wystarczająco dużo o bohaterach z ZHP, dlatego jeszcze raz dzieki za ten
          wątek.
          --
          Jerczyński o niemieckiej agresji na Polskę w 1939 r.: "Nie sugeruję w żadnym
          wypadku, że Polska była winna tej agresji, lecz wskazuję
          na to, że się do niej walnie przyczyniła."
          str. 147.
    • 01.08.04, 05:12
      Obchody 60. rocznicy powstania filii KL Gross-Rosen - AL Landeshut
      w Kamiennej Górze.

      14 lipca 2004 r. odbyły się uroczyste obchody 60. rocznicy powstania filii KL
      Gross-Rosen – AL Landeshut w Kamiennej Górze, które zorganizowane zostały przez
      Kamiennogórskie Towarzystwo Regionalne i Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego.

      Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele Matki Boskiej Różańcowej,
      koncelebrowaną przez ks. dr St. Książka i ks. E. Bigosa, za pomordowanych
      więźniów AL Landeshut i wszystkich więźniów II wojny światowej. Po mszy złożono
      kwiaty pod pomnikiem poświęconym pamięci uwięzionych w AL Landeshut, który
      znajduje się na terenie byłego obozu przy ul. Nadrzecznej. Honorową wartę
      pełnili harcerze z komendy hufca Wałbrzych oddział Kamienna Góra.

      Zaproszony na tę uroczystość były więzień, p. Ludwik Krzyścin, opowiadał o
      swoich obozowych przeżyciach oraz odpowiadał na licznie zadawane pytania.

      W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz miasta i gminy Kamienna
      Góra, kamiennogórskie środowiska kombatanckie, przedstawiciele policji, straży
      pożarnej, delegacja Muzeum Gross-Rosen, członkowie Towarzystwa Regionalnego,
      pracownicy Muzeum Tkactwa oraz mieszkańcy Kamiennej Góry.

      O godzinie 13.00 w siedzibie Muzeum Tkactwa została otwarta wystawa poświęcona
      AL Landeshut, przygotowana wg projektu mgr Anety Małek z Muzeum Gross-Rosen. Na
      wystawie prezentującej historię filii umieszczono materiały z archiwum Muzeum:
      zdjęcia przedstawiające filię w czasie wojny, a także te wykonane w ostatnich
      latach, fragmenty list imiennych więźniów, listy wysyłane przez więźniów z obozu
      do rodzin oraz fragment modlitewnika wykonanego przez więźnia. Ważnym elementem
      wystawy jest również historia obozu głównego Gross-Rosen oraz mapka, ukazująca
      rozmieszczenie jego filii. Wprowadzenie do wystawy wygłosiła mgr Elżbieta
      Gibałka z Muzeum Gross-Rosen.
    • 01.08.04, 14:36
      Na warszawskim Mokotowie odbyły się w niedzielę uroczystości związane z 60.
      rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Zainaugurowano je wystawieniem wart
      honorowych przy pomniku "Mokotów Walczący" w stołecznym parku im. Orlicz- Dreszera.

      Bohaterami niedzielnych uroczystości byli przede wszystkim powstańcy pułku Armii
      Krajowej "Baszta", który powstał z konspiracyjnej grupy żoliborskich harcerzy. W
      Powstaniu Warszawskim pułk "Baszta" walczył właśnie na Mokotowie.

      Pomnik "Mokotów Walczący" jest hołdem dla wszystkich powstańców Mokotowa, w tym
      żołnierzy pułku "Baszta". Kwiaty przy pomniku złożyły delegacje pułku "Baszta",
      a także m.in. przedstawiciele grupy artyleryjskiej AK "Granat", ZHP i ZHR,
      policji i straży miejskiej. Pamięć poległych powstańców mokotowskich uczczono
      odegraniem przez Orkiestrę Reprezentacyjną Policji Państwowej "Marszu Mokotowa"
      oraz zapaleniem znicza.

      "Nie ma takich słów, które wyraziłyby podziękowania za wasze czyny dokonane w
      Powstaniu. One nigdy nie zostaną zapomniane - pozostaną w naszych sercach,
      sercach naszych dzieci, wnuków i prawnuków" - powiedział biorący udział w
      uroczystościach wiceprezydent miasta Warszawy Sławomir Skrzypek.

      Zdaniem prezesa Związku Powstańców Warszawskich płk Zbigniewa Ścibor-Rylskiego,
      podczas obchodzonej 60. rocznicy Powstania wszelkie hołdy powinno się składać
      przede wszystkim powstańcom, ale poległym.

      "Z wielkim wzruszeniem przyjmujemy uroczystości obchodzone wczoraj i dzisiaj. Z
      pewnym zażenowaniem jednak przyjmujemy te wszystkie hołdy. One należą się tym,
      co polegli - pięknym dziewczynom i chłopcom, którzy w 1944 roku oddali swe
      życie. To dla nich robimy te wszystkie uroczystości. Pamiętajmy o tym" -
      powiedział Ścibor-Rylski.

      Po zakończeniu uroczystości przy pomniku "Mokotów walczący" jej uczestnicy
      przemaszerowali ulicą Puławską do parku Morskie Oko, gdzie złożono kwiaty przy
      pomniku upamiętniającym mord powstańców z pułku "Baszta" na ulicy Dworkowej.

      Tam właśnie 27 września 1944 roku, po kapitulacji Mokotowa w Powstaniu, Niemcy
      zamordowali 119 powstańców z "Baszty". Powstańcy zabłądzili w kanałach
      przedzierając się do Śródmieścia i przez pomyłkę wyszli z włazu, który znajdował
      się przy Dworkowej 3/5, na terenie komendy żandarmerii na Powiat Warszawski.

      Niemcy dokonali mordu wbrew umowie kapitulacyjnej dzielnicy, która gwarantowała
      traktowanie powstańców na prawach jeńców wojennych.

      W drodze do parku Morskie Oko maszerujący zatrzymali się przy tablicy
      memorialnej twórców "Marsza Mokotowa" - Mirosława Jezierskiego "Karnisza", który
      napisał słowa do pieśni oraz Jana Markowskiego "Krzysztofa", autora muzyki. Ich
      pamięć uczczono ponownym odegraniem marszu.
    • 01.08.04, 17:47
      Działalność harcerska na Warmii i Mazurach została podjęta po I Wojnie
      Światowej. W roku 1919 Zbigniew Pieniężny założył w Olsztynie pierwszy zastęp
      harcerski. Brak kadry, mundurów, dostatecznej znajomości metody harcerskiej
      spowodowały rozwiązanie tego zastępu po kilku miesiącach spotkań.

      W czerwcu 1920 roku Ministerstwo Spraw Wojskowych w Warszawie
      powołało Naczelną Komendę Harcerską na Warmii i Mazurach z siedzibą w
      Działdowie. Komendantem został dh. Adam Ciołkosz. Bardzo ważnym jej zadaniem
      było wsparcie działań polskich przed nadchodzącym wtedy plebiscytem. Po
      przegranym plebiscycie, w październiku 1920 r. zawieszono działalność Komendy. W
      roku 1923 Zbigniew Pieniężny ukończył kurs Chorągwi Łódzkiej w Sulejowie i
      ponownie w 1924 r. zawiązał w Olsztynie drużynę harcerską i rozpoczął aktywną
      działalność. Jednak pojedyncza drużyna nie spowodowała rozwoju ruchu
      harcerskiego w innych miejscowościach. Dlatego po rocznej działalności
      olsztyńscy harcerze zawiesili działalność. Przyczyn braku powodzenia działań
      harcerskich polskie władze konsularne upatrywały w braku możliwości oparcia się
      o funkcjonowanie polskiego szkolnictwa i oczywiście w sprzeciwie administracji
      niemieckiej.

      Po roku 1929 zaczęły powstawać na Warmii i Mazurach polskie szkoły.
      Nauczyciele przybywający wtedy z Polski znali dobrze zasady i efekty pracy
      harcerskiej. Dlatego w roku 1931 zaczęły znów powstawać drużyny harcerskie na
      tym terenie. Prekursorami działalności byli Edward Turowski, Otylia Teszner -
      Grot, Jan Hedrych, Anna Sendrowska. Powolny lecz stały rozwój drużyn doprowadził
      do powołania 25 X 1935 roku Hufca Wschodniopruskiego. Obejmował on swoim
      zasięgiem Warmię Mazury i Powiśle. Komendantem hufca został Ryszard Knosała.
      Sprawował on swoją funkcję nieoficjalnie będąc obywatelem polskim. Komendantem
      oficjalnym został Leon Włodarczak, zastępcami Alfons Barczewski i Antoni
      Kellmann, sekretarzem Józef Tomke, a zastępcą sekretarza Otylia Teszner,
      skarbnikiem Jadwiga Gnatowska. Opiekunem Hufca został ksWacław Osiński. Od
      chwili powołania Hufca rozwój harcerstwa odbywał się zdecydowanie szybciej. Od
      1936 roku rozpoczęto kursy drużynowych i zastępowych w Uniszewie i Pluskach za
      czym postępowało zakładanie nowych drużyn. W 1937 r. odbył się w Domu Polskim w
      Olsztynie zlot drużyn z Warmii, na którym wysoko oceniono dotychczasową
      działalność organizacyjną na tym terenie. W roku 1938 drużyny Powiśla zostały
      włączone do nowopowstałego Hufca Malborskiego, a Hufiec Wschodniopruski
      przemianowano na Warmiński.

      Na skutek represji i zakazów niemieckich w 1938 roku Harcerstwo na
      Warmii i Mazurach zmuszono do działalności ukrytej. Unikano publicznych
      wystąpień i przemarszów, aby nie prowokować interwencji niemieckich. Gdy jednak
      władze rozpoczęły zamykanie szkół polskich, rolę krzewienia patriotyzmu
      polskiego przejęły właśnie drużyny harcerskie. Na zbiórkach czytano książki,
      uczono się historii i śpiewano polskie pieśni. Mimo represji w lipcu 1939 roku
      nad jeziorem Serwent odbył się Zlot Harcerski.

      Z chwilą wybuchu wojny większość działaczy i instruktorów została
      aresztowana i osadzona w obozach koncentracyjnych. Podczas wojny zginęli tacy
      twórcy harcerstwa Warmii i Mazur jak Ryszard Knosała, Leon Włodarczak, Józef Grot.

      Po wojnie

      Pierwsza drużyna harcerska na tych terenach powstała po wojnie w
      czerwcu 1945 r. przy gimnazjum męskim. Wraz z początkiem roku szkolnego zaczęły
      powstawać kolejne drużyny. Dlatego już 10 października 1945 roku powołano
      Komendę Warmijsko – Mazurskiej Chorągwi Harcerzy. Równolegle utworzono Chorągiew
      Harcerek. Harcerze Warmii i Mazur podejmowali akcje: Harcerze Swojemu Miastu
      (odbudowa zniszczonych miejscowości), Harcerska Służba Ochrony Obywateli
      (zbieranie informacji o miejscach zagrożonych zawaleniem budynków czy murów). W
      czerwcu 1947 rozpoczęto wydawanie biuletynu Harcerski Głos Warmii. We wrześniu
      powstała Harcerska Spółdzielnia Sportowo Turystyczna TROP. Jej zadaniem było
      zaopatrzenie w sprzęt i akcesoria harcerskie, turystyczne i sportowe. 28 lutego
      1949 r. Powołano jedną chorągiew i wspólne, dla harcerzy i harcerek, hufce.
      Jednak w roku 1950 Chorągiew Warmińsko Mazurska ZHP została rozwiązana. Na jej
      miejsce powstał Wydział Harcerski przy Zarządzie Wojewódzkim ZMP.

      I Zjazd Instruktorów Harcerskich Warmii i Mazur dnia 16 grudnia 1956 reaktywował
      prace Komendy Chorągwi i uchwalił nowy program działań. Pod koniec lat
      pięćdziesiątych realizowano działania w ramach wieloletnich akcji Kormoran
      (1959-61) i Perkoz (1959-61). Efektem akcji było zagospodarowanie i
      popularyzacja szlaków turystycznych na Warmii i Mazurach. Akcja Kormoran
      koncentrowała się na szlaku jezior w Puszczy Piskiej. Akcja Perkoz dotyczyła
      okolic Olsztyna. Początkowo w jej ramach organizowano pola biwakowe, obozy
      harcerskie, informowano o walorach regionu. W następnych latach zakres
      poszerzono o wymianę międzynarodową z pionierami. Na cześć akcji Perkoz tym
      imieniem nazwano Ośrodek Szkoleniowo Wypoczynkowy Chorągwi Warmińsko Mazurskiej
      na półwyspie Waszeta. Zbudowany on został w latach 1963-66, by później w roku
      1969 zostać przejętym przez GK ZHP na ośrodek centralny, którym pozostaje do dziś.

      W latach sześćdziesiątych ważnymi datami był Zlot Grunwaldzki w 550 rocznicę
      bitwy, podczas którego harcerze z regionu Warmii i Mazur przygotowywali przez
      wiele dni uroczystości na Polu Bitwy. Drugim ważnym etapem były obchody
      1000-lecia państwa polskiego. Dla olsztyńskich harcerzy był to czas ubiegania
      się Chorągwi o imię Grunwaldu. Od roku 1965/66 do lat 70–tych rokrocznie
      realizowano w Chorągwi akcję programową Grunwald. Jej celem było pogłębienie i
      rozszerzenie zakresu pracy prowadzonej w drużynach oraz poznanie tradycji i
      historii regionu. W wyniku akcji zdobywano miano Drużyn Grunwaldzkich. W latach
      1976 –77 reaktywowano Akcję Grunwald, której celem była aktywizacja i
      popularyzacja okolic Grunwaldu i Dąbrówna.

      Od roku 1966 harcerze Warmii i Mazur uczestniczyli w Operacji 1001 Frombork.
      Podczas ośmiu lat trwania Akcji przygotowano Frombork do centralnych obchodów
      500-lecia urodzin Kopernika. Udział harcerski był o tyle istotny że miasto to
      zostało w 80% zniszczone podczas wojny, a przedsiębiorstwa w regionie nie były w
      stanie dotychczas odbudować tej miejscowości. Głównymi kierunkami Akcji były:
      Budujemy Frombork (usługi budowlane i inne świadczone w mieście Fromborku);
      Pracujemy dla Fromborka (wykonanie urządzeń i sprzętów potrzebnych miastu i
      ujętych w katalogu propozycji); Hasło Kopernik (popularyzacja historii i postaci
      M. Kopernika); Koperniki dla Fromborka (akcje zarobkowe na rzecz Funduszu
      Fromborskiego). Zgrupowanie obozów Chorągwi Warmińsko mazurskiej przyjęło
      funkcję gospodarza terenu. Harcerze Warmii i Mazur realizowali służbę
      turystyczną (informacja i przewodnictwo); służby pomocnicze (na poczcie, w
      muzeum, w domu ksiażki); popularyzacji regiony (występy artystyczne);
      popularyzacji postaci Kopernika ( sesje naukowe); popularyzacja Akcji
      (prowadzenie stałej radiostacji). W latach 1966 – 73 przebywało we Fromborku
      ponad 46 tys. harcerzy wypracowując ponad milion roboczogodzin. W całym kraju w
      Operacji 1001 Frombork wzięło udział ponad 100 tys. osób. Z osiągnięć
      pozaprodukcyjnych na czołowe miejsce wybijają się prace wykopaliskowe pod
      kierunkiem R. Odoja. Po zakończeniu Akcji 1001 Frombork, patronat nad miastem
      przejęła Chorągiew Warmińsko Mazurska. Trwał on do roku 1975, czyli do reformy
      administracyjnej polski kiedy znalazł się on w Chorągwi Elbląskiej.

      W 1973 r. zainicjowano by później prowadzić w latach 1974 - 80 akcję programową
      Agroregion. Działania podejmowane przez harcerzy miały tworzyć płaszczyznę
      współpracy z instytucjami regionalnymi. Dlatego za swą prace zespoły harcerskie
      otrzymywały tzw. świadectwa współpartnerstwa od zakładów, urzędów i jednostek z
      którym
      • 01.08.04, 17:48
        W 1973 r. zainicjowano by później prowadzić w latach 1974 - 80 akcję programową
        Agroregion. Działania podejmowane przez harcerzy miały tworzyć płaszczyznę
        współpracy z instytucjami regionalnymi. Dlatego za swą prace zespoły harcerskie
        otrzymywały tzw. świadectwa współpartnerstwa od zakładów, urzędów i jednostek z
        którymi współdziałały. Zadania ukierunkowane były na służbę na rzecz rolnictwa,
        turystyki, rekreacji i edukacji dzieci wiejskich.

        W latach 1985-88 Chorągiew Warmińsko - Mazurska prowadziła akcję programową
        Harcerze Grunwaldowi W ramach akcji wykonywano różnorodne rodzaje harcerskiej
        służby na rzecz własnego środowiska przez cały czas roku harcerskiego oraz
        szczególnie intensywne prace na Grunwaldzkim Polu oraz okolicach Grunwaldu
        podczas trwania Zlotu. Najbardziej zasłużeni instruktorzy (po min. trzykrotnym
        udziale w akcji) otrzymali Odznaki Zasłużony w Akcji Harcerze Grunwaldowi. W
        latach tych Chorągiew Warmińsko Mazurska gościła na polach Grunwaldu Polową
        Zbiórkę Harcerzy Starszych w 1985 r. oraz Ogólnopolski Zlot ZHP w roku 1988.
        Podczas Zlotu w 1988 r. uczestniczącym drużynom wręczono Odznaki Grunwaldzkie.
        Zwyczaj ten reaktywowany w roku 1991 przez powstałą wtedy Wspólnotę Drużyn
        Grunwaldzkich trwa do dziś.

        Ostatnie lata

        Rok 1989 i 1990 przyniosły wielkie zmiany w całym kraju. Zjazd Bydgoski w roku
        1990 wytyczył nowe kierunki dla Związku Harcerstwa Polskiego. Także Chorągiew
        Warmińsko Mazurska zmieniała się wraz z tym nurtem. W roku 1990 możliwa była
        pierwsza oficjalna harcerska msza polowa na polach Grunwaldu podczas dorocznego
        Zlotu. W tym też roku rozpoczęły się przygotowania do Białej Służby podczas
        wizyty Ojca Św. w Olsztynie w czerwcu 1991 r.

        Otwarcie możliwości współpracy z zagranicą i wyjazdów dla drużyn harcerskich
        najefektowniej pokazała olsztyńska drużyna „Szarpie” podejmując w kolejnych
        latach głośne w regionie wyprawy zagraniczne. Wśród nich był spływ tratwami
        rzeką Ural, Harcerska wyprawa na Mount Blanc, wyjazd do Egipty i Palestyny, czy
        wyprawa przez Afrykę.

        W roku 1992 nastąpiła reorganizacja jednostek terytorialnych ZHP. Dzięki niej
        liczba chorągwi zmniejszyła się z 49 do 25. W Chorągwi Warmińsko – Mazurskiej
        znalazły się wtedy hufce położone w czterech ówczesnych województwach. 28
        ówczesnych hufców Chorągwi to: Augustów, Bartoszyce, Biskupiec, Braniewo, Dobre
        Miasto, Działdowo, Ełk, Giżycko, Gołdap, Iława, Lidzbark Warmiński, Markusy,
        Morąg, Mrągowo, Nidzica, Olecko, Orneta, Ostróda, Pasłęk, Pisz, Prabuty, Sejny,
        Susz, Suwałki, Szczytno, Węgorzewo, Olsztyn „Rodło” i Olsztyn „Warmiński”.
        Dzięki tej reorganizacji oferta programowa Chorągwi została rozszerzona o
        tradycyjne akcje i imprezy organizowane przez nowe hufce. Akcja Hufców
        województwa Suwalskiego „Krajobrazy Północy” została przyjęta w 1993 r. jako
        akcja programowa całej Chorągwi. Celem akcji była szerokopojęta promocja regionu
        północno wschodniej polski. W jej ramach promowano harcerskie bazy wypoczynkowe
        oraz sprawowano opiekę nad szlakami turystycznymi w regionie. Duża sławą
        cieszyły się też Festiwale Piosenki organizowane w Suwałkach o „Złotą Muszelkę
        Wigier”. Niektóre z tych hufców wchodzą obecnie w skład innych sąsiednich
        chorągwi inne uległy reorganizacji.

        Rok 1995 był datą Chorągwianego jubileuszu. Chorągiew Warmińsko - Mazurska
        obchodziła wtedy 50 lecie swego istnienia, a w roku 1996, 30 lecie nadania
        imienia Grunwaldu. 50 lecie Chorągwi obchodzono podczas zlotu w Olsztynie. Jego
        centralną uroczystością był apel na obecnym placu Solidarności. Oprócz tego
        młodzież harcerska uczestniczyła w imprezach towarzyszących, grze programowej w
        mieście oraz promowała ZHP zarówno w mediach jak i bezpośrednim przykładem. Czas
        ten był także bogaty w harcerskie jubileusze hufców. Najstarszy hufiec na
        naszych terenach – Działdowo obchodził 70 lecie, Kętrzyn 55 lecie, Braniewo – 50
        lecie. Dużym echem w regionie odbiły się obchody 50 lecia Ostródzkiego Hufca
        ZHP, podczas których tamtejszy Dom Harcerza otrzymał miano Janiny Pelczarskiej.
        Na tym tle stosunkowo młody jest Hufiec „Warmiński” w Olsztynie. W roku 2002
        obchodził bowiem „dopiero” 20 lecie działania. Jednak o randze jubileuszu
        świadczy udział szerokiego grona przedstawicieli parlamentarzystów, władz
        wojewódzkich i miejskich oraz wielu organizacji i instytucji współpracujących z
        harcerzami z Olsztyna. Obchody tych uroczystości pokazały za każdym razem, jak
        wielki szacunek wzbudza swoją codzienną pracą Związek Harcerstwa Polskiego.
        Wieloletnia praca harcerska na Warmii i Mazurach pozwala również nawiązywać do
        innych, historycznych już, przedsięwzięć Chorągwi. W roku 2001 zorganizowano
        Zlot Honorowych Obywateli Fromborka, który odbył się w 35 rocznicę rozpoczęcia
        Operacji 1001 Frombork. Podczas zorganizowanej wtedy sesji naukowej wspomniano
        jak wielu harcerzy Chorągwi Warmińsko Mazurskiej może poszczycić się tym
        honorowym tytułem.

        Ostatnie lata pracy Chorągwi warmińsko – Mazurskiej to liczne akcje kształcenia
        kadr instruktorskich do pracy z dziećmi i młodzieżą w regionie, kampanię
        programowe, jak np. ekologiczna propozycja programowa „Woda Marzeń” czy doroczne
        imprezy ogólnopolskie w których przygotowaniu bierze udział Komenda Chorągwi. Do
        najważniejszych zaliczyć trzeba Ogólnopolski Zlot Grunwaldzki ZHP, Zlot Drużyn
        Wodnych w Węgorzewie czy Zlot Jachtów Dwumasztowych „Niedźwiedzie Mięso” w
        Węgorzewie.

        Obecnie Chorągiew Warmińsko Mazurska ZHP złożona jest z 24 hufców i obejmuje
        niemal wszystkie gminy województwa warmińsko - mazurskiego.
    • 01.08.04, 18:17
      Jestem rodowitym poznaniakiem. Przyszedłem na świat 27 czerwca 1919 rOKU w domu
      przy ul. Kwiatowej 5. Tutaj przebywałem do momentu najścia przez gestapo, to
      jest do 23 sierpnia 1940 roku Tutaj też po ponad 4-letniej tułaczce w Generalnym
      Gubernatorstwie wróciłem 17 marca 1945 roku - już z żoną i córeczką.
      WITOLD JÓŹWIAK

      Wszystkie życiowe plany i marzenia (między innymi o pracy w zawodzie
      dziennikarskim) wiązałem zawsze z Poznaniem. Jemu też poświęciłem najlepsze lata
      swego długiego życia.

      Od wczesnych lat wzrastałem w atmosferze rodzinnego ciepła i spokoju, które
      zapewnili mi ukochani rodzice - ojciec, Walenty Jóźwiak (funkcjonariusz PKP)
      oraz matka Jadwiga z d. Thiem. Było nas czworo rodzeństwa. Trudom i poświęceniu
      rodziców zawdzięczaliśmy wszyscy uzyskanie średniego wykształcenia.

      Moją działalność społeczno-polityczną zapoczątkowało wstąpienie 3 września 1935
      roku do 16 Poznańskiej Drużyny Harcerzy im gen. Józefa Bema przy Gimnazjum im.
      Ignacego Paderewskiego. W "Szesnastce" dosłużyłem się stopnia ćwika i funkcji
      zastępowego starszoharcerskich "Ananasów".

      Idealistyczne i humanistyczne poglądy na świat utrwaliła we mnie lektura
      czasopism młodzieży szkół średnich "Orlęta" i "Zagończyk", a zaszczepioną wiarę
      przez rodziców pogłębiła przynależność od roku 1936 do Sodalicji Mariańskiej. W
      roku szkolnym 1938/1939 byłem prezesem Sodalicji Mariańskiej przy Liceum
      Ogólnokształcącym im. Brunona Czajkowskiego w Poznaniu.

      Lipiec 1939 roku spędziłem na obozie szkoleniowym Przysposobienia Wojskowego,
      jako absolwent kursu I stopnia. Wracając pociągiem przez teren Wolnego Miasta
      Gdańsk, obserwowaliśmy z okien wagonu buńczuczne zachowania się brunatnych
      watażków spod znaku swastyki. Wyczuwało się atmosferę niepokoju, prowokacji i
      niepewności jutra. Groźba wojny wisiała w powietrzu. Cisnęły się na usta strofy
      wiersza Karola Huberta Rostworowskiego:

      "Gdy z lewej wróg i z prawej - wróg

      Nie starczy okrzyk: Źle jest!

      Nie trzeba szczędzić rąk i nóg

      Nie pytać, jak kto będzie mógł

      Ogniowy przyjąć chrzest"

      Świadomy tego, 1 września 1939 roku żołnierz polski - w historycznej chwili dla
      narodu i całego cywilizowanego świata - stanął bohatersko do nierównej walki z
      hitlerowskim najeźdźcą, a 17 września, także z jego sprzymierzeńcem,
      bolszewickim agresorem.

      Na przykładzie wrześniowej tragedii sprawdzała się trafność strawestowanej
      francuskiej sentencji: Les amis de nos ennemis sont nos ennemis, to znaczy:
      "Przyjaciele naszych nieprzyjaciół są naszymi wrogami".

      Już pod koniec września, gdy po zdradzieckim uderzeniu od wschodu hord
      sowieckich i przy biernej postawie zachodnich sojuszników wiadomo było, że armia
      polska nie jest w stanie oprzeć się połączonym siłom dwóch wrogów - poznańscy
      harcerze z 16 PDH, ani na chwilę nie dopuszczając myśli o możliwości kapitulacji
      narodu wobec najeźdźców, zaczęli skupiać się w grupy i zastępy, rozważając
      metody i realia skutecznego oporu wobec okupanta aż do zwycięstwa.

      Na przełomie września/października zorganizowałem jedną z aktywniejszych grup w
      ramach konspiracji harcerskiej pod kryptonimem: Młodzieżowa grupa (Witolda)
      Jóźwiaka. Bazowałem głównie na członkach przedwojennego zastępu "Ananasów" 16 PDH.

      Rok 1939 zamknęliśmy stanem liczebnym ponad 20 harcerzy. Byli wśród nich: Gwidon
      Andrzejewski, Jan Kaźmierczak, Lech Masłowski, Jan Pazoła, Bogdan Remlein,
      Marian Stencel, Kazimierz Szrejbrowski.

      Na punkty kontaktowe wyznaczono mieszkania: moje (ul. Kwiatowa 5) oraz zastępców
      - Lecha Masłowskiego (ul. Kręta 6) i Jana Pazoły (al. Wielkopolska 14). Jako
      miejsce sporadycznych zbiórek oraz rozdzielnictwa prasy konspiracyjnej i ulotek
      służyło do 25 lutego 1940 roku mieszkanie L. Masłowskiego wytypowane ze względu
      na korzystne usytuowanie w centrum miasta, duży metraż (6 pokoi) oraz wyjście
      awaryjne na podwórze. Wszyscy, którzy udawali się pod adres Krętej, zobowiązani
      byli nosić ze sobą książki do nauki języka niemieckiego, by w przypadku ew.
      wsypy móc symulować konsultacyjny charakter koleżeńskich spotkań.

      W początkach października podjąłem współdziałanie z drugą grupą szesnastaków,
      skupioną wokół Jerzego Schmidta i Czesława Paryska. Polegało ono na
      organizowaniu podchodów harcerskich w okolicy dzisiejszego dworca autobusowego
      na Wildzie, doskonaleniu w posługiwaniu się alfabetem Morse'a, układaniu
      szyfrów, zbieraniu informacji wywiadowczych o jednostkach Wehrmachtu oraz
      uczestniczeniu w zbiórkach konspiracyjnej 16 PDH w mieszkaniu Czesława Paryska
      przy ul. św. Czesława 15. Prowadzono też kolportaż z nasłuchu francuskiego radia
      Toulouse i londyńskiego BBC.

      W skład tej grupy wchodzili między innymi Czesław Brzeziński, Lech Gilewski ps.
      "Kora", Julian Kargol, Czesław Parysek ps. "Krawiec", "Zdzisław Olszewski",
      Jerzy Schmidt ps. "Karol", Jerzy Wciorka, Stanisław Wenc.

      Przełomowym momentem dla zorganizowanej działalności mojej grupy stało się
      nawiązanie pod koniec października bezpośredniej łączności z drużynowym
      konspiracyjnej 16 PDH Marianem Marcinkowskim ps. "Bruno M�ller" w jego
      mieszkaniu przy ul. Ogrodowej 12/21. Szesnastka miała już wówczas luźne kontakty
      z HP "Harcerstwo Polskie" oraz ściślejsze z "Szarymi Szeregami" i Organizacją
      Niepodległościową "Ojczyzna".

      Od drużynowego Marcinkowskiego otrzymywałem teraz rozkazy i materiały. uzyskałem
      również adres punktu odbioru "Polski Narodowej" (organu Stronnictwa Narodowego i
      jego zbrojnego ramienia Narodowej Organizacji Bojowej) - przy ul. Bukowskiej
      naprzeciw pawilonu targowego nr 8.

      Uroczystą przysięgę Szarych Szeregów obie harcerskie grupy konspiracyjne złożyły
      3 listopada 1939 roku na zbiórce 16 PDH w mieszkaniu przy ul. Wierzbięcice nr 39/3.

      Równolegle, w I dekadzie listopada nawiązałem ścisły kontakt z Organizacją
      Niepodległościową "Ojczyzna" (kryptonim "Omega"). Nastąpiło to z inicjatywy
      Romana Stefańskiego ps. "Roch", znanego mi z kręgu czytelniczego czasopisma
      "Orlęta". Inspirowany przez swoich zwierzchników, zaproponował wejście mojej
      grupy do "Ojczyzny" - z powierzeniem zadań dywersyjnych, szkoleniowych i
      organizacyjnych.

      W wywiadzie udzielonym mgr Aleksandrze Pietrowicz z Instytutu Pamięci Narodowej,
      Roman Stefański wspomina: "W pierwszych miesiącach wojny młodzież gimnazjalna
      związana z "Orlętami" samorzutnie organizowała się i szukała przydziałów
      konspiracyjnych. Brak jednolitego kierownictwa dla poszczególnych grup narażał
      tę młodzież na niebezpieczeństwo ze strony okupanta. Wobec pozyskania
      informacji, że młodzież ta (...) szuka opiekunów w różnych organizacjach
      politycznych w Poznaniu, otrzymałem polecenie od kolegi W. Pomykaja dotarcia do
      tej grupy i podjęcia prób pokierowania ich działalnością. Decyzja ta była
      uzgodniona z Delegaturą i Związkiem Walki Zbrojnej (...)."

      Nie potrafię dzisiaj powiedzieć, jak liczną była ta grupa. W każdym razie nie
      większą niż 30 osób. Tworzyła ją młodzież gimnazjalna i studencka. Ich "szefem"
      był Witold Jóźwiak, zaś spośród bardziej wybijających się Jan Pazoła.

      Odtąd mieliśmy dwa ośrodki dyspozycyjne: drużynowego 16 PDH Mariana
      Marcinkowskiego i członka władz "Ojczyzny", Romana Stefańskiego (zam. przy ul.
      Wielkie Garbary 33, IV p.).

      W połowie grudnia 1939 roku na rozkaz M. Marcinkowskiego i w ramach
      współdziałania z ON "Ojczyzna" zapoczątkowaliśmy tzw. dopiero później w skali
      ogólnokrajowej szaroszeregową i akowską Akcję "N".

      Dywersja propagandowa przejawiła się w kolportowaniu dwustronnie zadrukowanych
      ulotek formatu A-5, na papierze III kl. Redagowane w poprawnym potocznym języku
      niemieckim adresowane głównie: An die Deutsche Wehrmacht lub Deutsche Offiziere
      und Soldaten, sygnowane przez fikcyjny Deutsche Freiheitsfront. Inne kierowano
      do niemieckiej ludności cywilnej. Przerzucano je przez parkan koszar wojskowych
      przy ul. Solnej, wsuwano Niemcom do skrzynek lub otworów na listy - według
      otrzymywanych rozkazem adresów oraz własnego rozpoznania.

      Szczególnie niebezpieczną,
      • 01.08.04, 18:19
        Szczególnie niebezpieczną, ale za to bardzo skuteczną formą dywersji było
        wciskanie ulotek w tłoku ulicznym do rąk niemieckich żołnierzy z okrzykiem:
        Extrablat!!! Zaskoczeni Niemcy głupieli i bezwiednie sięgali po "drobne", na
        które oczywiście... nikt już nie czekał. Odbywało się to w godzinach
        wieczornych, na południowym skraju placu Wolności, na ul. 27 Grudnia oraz
        Podgórnej, a więc tam, gdzie występowało duże skupisko Niemców i skąd łatwo było
        salwować się ucieczką przejściami podwórzowymi czy pasażem kina "Słońce", na
        sąsiednie ulice św. Marcin oraz Franciszka Ratajczaka.

        Działania naszej grupy skupiały się również na wykonywaniu i zabezpieczaniu
        zdjęć, dokumentujących barbarzyńskie niszczenie pomników kultury narodowej oraz
        obiektów sakralnych. Utrwalono na błonie między innymi zniszczony pomnik
        wieszcza Adama Mickiewicza przy kościele świętomarcińskim, pomnik Tadeusza
        Kościuszki (w rozwidleniu szyn tramwajowych przy ul. Bukowskiej), rozbitą grotę
        ze spiżowym posągiem Matki Boskiej tzw. "Studzienkę Madonny" przy ul. Długiej,
        pamiątkowy krzyż z Chrystusem, strącony do Warty z mostu Chwaliszewskiego. To
        ostatnie zdjęcie według relacji Jerzego Schmidta ukazało się w czasie okupacji
        na łamach jednego z wydawnictw londyńskiej emigracji.

        Wszystkie zdjęcia i filmy przekazywałem swemu dowódcy Romanowi Stefańskiemu.
        Niestety, nie pamiętam ich wykonawcy.

        W wyniku coraz silniejszego współdziałania naszej grupy z ON "Ojczyzna"
        przydzielono ją oficjalnie w uzgodnionym ze mną składzie osobowym do "Ojczyzny"
        z dniem 1 stycznia 1940 roku. Staliśmy się samodzielną jednostką bez powiązań
        personalnych z drugą szaroszeregową grupą Jerzego Schmidta, ograniczając je
        wyłącznie do wspólnego kolportażu gazetki "Polska" - organu "Ojczyzny".
        Zachowaliśmy też bezpośrednią podległość drużynowemu 16 PDH oraz nazewnictwo,
        "Druh" i stopnie harcerskie.

        Z dniem 1 stycznia 1940 roku zmieniła się nazwa grupy na Młodzieżowy Pluton ON
        "Ojczyzna". Składał się z dwóch ponad 10-osobowych drużyn. Jako dowódca plutonu
        wyznaczyłem na drużynowych moich dotychczasowych zastępców: Lecha Masłowskiego i
        Jana Pazołę.

        Teraz z uwagi na wszechstronniejszy i wielozadaniowy charakter samodzielnego
        plutonu - zaczęliśmy uzupełniać werbunek młodzieżą szkolną i akademicką
        (wyłącznie męską) również spoza harcerstwa. Tylko ta młodzież składała przysięgę
        "Ojczyzny", natomiast pozostałych nadal wiązała szaroszeregowa przysięga złożona
        3 listopada 1939 roku.

        Już jak wspomniałem, odbioru "Polski Narodowej" dokonywałem osobiście, a
        kontakty z dowódcą Romanem Stefańskim udostępniłem jedynie obu drużynowym.
        Również tylko oni byli zorientowani w przybliżeniu do jakiej organizacji
        niepodległościowej - poza Szarymi Szeregami należą. Pozostałych informowano, że
        są członkami paramilitarnej organizacji młodzieży gimnazjalnej i studenckiej o
        rodowodzie harcerskim, bez określonej nazwy, pod mylącym kryptonimem
        Młodzieżowej Grupy Jóźwiaka.

        Rzeczą oczywistą jest fakt, że zbyt mało autentycznych szczegółów z dziejów
        konspiracji poznańskiej młodzieży znanych jest zarówno ogółowi społeczeństwa,
        jak i historykom oraz współczesnym publicystom. Ambicją autora niniejszych
        wspomnień jest tę lukę chociaż w skromnym wymiarze zapełnić.

        Warto nadmienić, że w Wielkopolsce - głównie ze względu na rolę miejscowego oraz
        napływowego elementu niemieckiego (z samego Poznania wysiedlono około 100
        tysięcy Polaków, a do roku 1943 ilość Niemców z 6 tysięcy w roku 1939 wzrosła tu
        do ponad 90 tysięcy) - istniały najtrudniejsze w kraju warunki dla działalności
        konspiracyjnej.

        Mimo to już pod koniec września 1939 powstała w Poznaniu Organizacja
        Niepodległościowa "Ojczyzna", kryptonim "Omega". Inicjatorami byli Kirył
        Sosnowski i Witold Grott, a patronował jej ks. Infułat Józef Prądzyński. W
        grudniu tegoż roku utworzono w Warszawie ekspozyturę. "Ojczyzna" skupiła w swych
        szeregach ogółem około 300 osób z elity społecznej zachodniej Polski.

        Sprawą wyjątkowej wagi była działalność komórki legalizacji dokumentów ON
        "Ojczyzna" na Łazarzu. O jej istnieniu nikt z mojego plutonu nie wiedział.
        Znajdowała się przy ówczesnej ul. Marszałka Focha, naprzeciw Rynku Łazarskiego,
        na I piętrze kamienicy, której numeru nie pamiętam. Dokumenty przekazywałem
        Romanowi Stefańskiemu w jego mieszkaniu. Oryginalne formularze dokumentów in
        blanco z podpisem landrata otrzymywała "Ojczyzna" z Wielunia, za pośrednictwem
        podstawionej Polki, która sobie tylko znanym sposobem uzyskiwała od niego
        potrzebne dokumenty.

        W pamięci zachowały się następujące nazwiska członków młodzieżowego Plutonu ON
        "Ojczyzna": Józef Ambrożkiewicz, Gwidon Andrzejewski, Zygmunt Dachterski, (N)
        Domański, Czesław Jóźwiak, Stanisław Karlewicz, Marian Klatkiewicz, Stanisław
        Marczyński (przypuszczalnie autor zdjęć pomników i miejsc sakralnych), Lech
        Masłowski ps. "Jerzy", Stanisław Mierzwiński ps. "Michał", Jan Pazoła ps.
        "Stanisław", Marian Stencel, Leszek Werwicki, Henryk Zieliński.

        Do działalności plutonu doszły w styczniu 1940 roku następujące zadania:
        sporządzenie rejestru volksdeutschów, pomoc socjalna dla wysiedlanych do
        Generalnego Gubernatorstwa (GG) z Poznania i województwa, propagowanie bojkotu
        prasy hitlerowskiej, gromadzenie informacji o akcji wywłaszczeniowej i
        wysiedleńczej, kształtowanie osobowości swych członków, upowszechnianie idei
        niepodległościowych oraz utrwalanie postaw patriotycznych poprzez kultywowanie
        pamięci rocznic: Powstania Listopadowego, Konstytucji 3 Maja - Cudu nad Wisłą,
        Powstania Wielkopolskiego i innych. Na przykład już 2 stycznia zorganizowaliśmy
        przy ul. Krętej 6 zbiórkę poświęconą I rocznicy śmierci Romana Dmowskiego.
        Prezentowano dorobek narodowy szkoły myślenia politycznego, której twórcą był
        duchowy przywódca narodu polskiego, Roman Dmowski. Czytano fragmenty jego
        najważniejszego dzieła - "Myśli nowoczesnego Polaka".

        Najbardziej precyzyjną akcją było w I połowie lutego 1940 roku dywersyjne
        działanie polegające na równoczesnym wrzuceniu ulotek o treści antyhitlerowskiej
        do 8 mieszkań zajętych przez Niemców ściągniętych z Estonii, Łotwy, polskiego
        Wołynia i z Besarabii. Sześć adresów otrzymaliśmy rozkazem, a dwa ustaliliśmy
        sami (przekazane wcześniej naszemu dowódcy). Przed akcją dokonano regulacji
        zegarków. Jej wykonanie wyznaczono punktualnie (!) na godzinę 18.00. Wiadomo
        było, że o 18.05 rozdzwonią się "życzliwe" telefony do gestapo z informacją o
        czytaniu przez wskazanych Niemców antypaństwowych ulotek. O słuszności
        instrukcji co do dokładności czasowej całej operacji przekonaliśmy się, gdy pod
        jeden z tych adresów (ul. Kręta 4) nadjechał już o godz. 18.12 wóz z
        gestapowcami. "Wygarnęli" całą rodzinę Baltendeutschów. Nim szok minął, i wróg
        zorientował się w prowokacji, upłynęło sporo dni. Zamieszanie i kompromitacja
        hitlerowskiej "bezpieki" były efektem udanej akcji.

        W następstwie klęski Francji, latem 1940 roku pojawili się w prawobrzeżnej
        części Poznania w forcie za mostem Rocha - jeńcy francuscy. Staraliśmy się
        dotrzeć do nich z informacjami o sytuacji na frontach. Krótkie notatki, ukryte w
        pudełkach z zapałkami, rozrzucaliśmy w pobliżu domniemanych miejsc ich pracy w
        promieniu 200-300 metrów od umocnień fortyfikacyjnych.

        Po wysiedleniu 4 marca 1940 roku Lecha Masłowskiego do Generalnego
        Gubernatorstwa punkt rozdzielczy prasy konspiracyjnej zainstalowany został w
        mieszkaniu moich rodziców przy ul. Kwiatowej 5.

        23 sierpnia 1940 roku wpadł do mnie Czesław Jóźwiak przestrzegając, że przed
        południem aresztowano grupę konspiracyjną przy Drodze Dębińskiej, która mogła
        mieć związek z kimś z naszego plutonu. Wiadomość tę przekazał mu ojciec, były
        referent policji kryminalnej PP, zmuszony w tym okresie do współpracy z policją
        niemiecką. Sam Czesiu, z racji służbowych powiązań ojca nie wyrażał obaw o
        siebie. Natarczywie jednak nakłaniał mnie do ucieczki jakby przeczuwając
        najgorsze. Jednoznaczną w swej wymowie argumentacją wprost z
        • 01.08.04, 18:20
          23 sierpnia 1940 roku wpadł do mnie Czesław Jóźwiak przestrzegając, że przed
          południem aresztowano grupę konspiracyjną przy Drodze Dębińskiej, która mogła
          mieć związek z kimś z naszego plutonu. Wiadomość tę przekazał mu ojciec, były
          referent policji kryminalnej PP, zmuszony w tym okresie do współpracy z policją
          niemiecką. Sam Czesiu, z racji służbowych powiązań ojca nie wyrażał obaw o
          siebie. Natarczywie jednak nakłaniał mnie do ucieczki jakby przeczuwając
          najgorsze. Jednoznaczną w swej wymowie argumentacją wprost zmusił mnie do
          podjęcia natychmiastowej decyzji. Sam jednak nie skorzystał w danej chwili z
          propozycji własnej ucieczki. Na wszelki wypadek, gdyby miał już pewność co do
          groźby aresztowania, udostępniłem mu adres R. Stefańskiego, który w takich
          przypadkach załatwiał uzyskanie nowego Ausweisu i Pasierscheinu na przejazd do
          Łodzi.

          Kim był Czesław Jóźwiak (zbieżność jego nazwiska z moim jest zupełnie
          przypadkowa, nie łączyło nas żadne pokrewieństwo)? Urodził się 7 września 1919
          roku w Łażynie powiat bydgoski. Rodzicami byli Leon i Maria z d. Iwińska. W roku
          1930 zamieszkali w Poznaniu - ostatnio przy ul. Żydowskiej 30. Czesław od roku
          1934 należał do Oratorium Selezjańskiego w Poznaniu (ul. Wroniecka 9), gdzie
          ukształtował się jego charakter oparty niezachwianie na wierze katolickiej. W
          Oratorium pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia. W roku
          1938/1939 był uczniem gimnazjum im św. Jana Kantego przy ul. Strzeleckiej 10. W
          Oratorium stworzył grupę konspiracyjną z bliżej nie znaną mi organizacją
          wojskową. Włączył do niej swoich kolegów - Edwarda Stanisława Kaźmierowskiego,
          Franciszka Kęsego, Edwarda Klinika i Jurogniewa Wojciechowskiego.

          W pierwszej dekadzie stycznia wszedł w skład Młodzieżowego Plutonu z przydziałem
          do drużyny Lecha Masłowskiego. Wyraziłem też zgodę na dalsze utrzymywanie przez
          niego łączności z poprzednią organizacją. Pozyskaliśmy go w nadziei, że dzięki
          kontaktom służbowym jego ojca możliwa będzie ewentualna inwigilacja niemieckich
          organów bezpieczeństwa. W ramach ON "Ojczyzna" wszystkie stawiane przed nim
          zadania wykonywał sumiennie i z zapałem.

          23 września 1940 roku po Czesława przyszło gestapo. Wraz z uprzednio
          aresztowanymi kolegami z oratoryjnej grupy przewieziony został do siedziby
          gestapo w Domu Żołnierza. Następne etapy martyrologii "Piątki" to: Fort VII,
          więzienie przy ul. Młyńskiej, od 16.11.1940 roku Wronki (już jako więźniowie
          polityczni oskarżeni o zdradę stanu), następnie Berlin-Neukolln, Zwickau i
          Drezno. 24 sierpnia 1942 roku o godzinie 8.30 wszyscy zostali zgilotynowani.
          Przed tym napisali listy do swych najbliższych i z heroicznym spokojem oraz
          głęboką wiarą poddali się woli Bożej.

          Czesław Jóźwiak, żołnierz ON "Ojczyzna" oddał swe młode życie z wiarę i
          Ojczyznę, jako świadek tamtych tragicznych czasów, w obronie ideałów, którym
          dochował wierności aż do ostatniego drgnienia serca. Rodzinie swej okazywał
          bezgraniczną miłość. Dał temu między innymi dowody w pożegnalnym liście. Z obawy
          o zemstę na rodzinie nie skorzystał z szansy uniknięcia aresztowania, którą
          stworzyłem mu jeszcze 23 sierpnia; sprzeciwił się nawet woli ojca, gdy po
          aresztowaniu pierwszego z "piątki" - Edka Klinika proponował synowi ucieczkę.

          13 czerwca 1999 roku Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Czesława
          Jóźwiaka w gronie 108 męczenników z czasów II wojny światowej i ofiar
          hitlerowskiego nazizmu, w tym całej "Bohaterskiej Piątki z Wronieckiej".

          Wracając do mojej sytuacji w dniu 23 sierpnia 1940 roku, już po 15 minutach
          opuściłem mieszkanie i udałem się na nocleg do wujka Antoniego Thiema, przy ul.
          Jackowskiego 21. Ustaliłem też z siostrą Kazimierą formę i czas przelotnego
          spotkania, celem upewnienia się, czy istotnie jestem poszukiwany przez gestapo.

          Następnego dnia punktualnie o umówionej godzinie 7.00 rano, przejeżdżając
          tramwajem w kierunku placu Świętokrzyskiego (dziś pl. Wiosny Ludów) -
          stwierdziłem, że siostra stojąca na przystanku przy ul. Półwiejskiej (narożnik
          Królowej Jadwigi) ma głowę zwróconą w kierunku Wildy. Był to sygnał obecności
          gestapo.

          Jeszcze rano zgłosiłem się u dowódcy Romana Stefańskiego, prosząc o pomoc w
          ucieczce. Określił załatwienie wszystkich formalności łącznie z legalizacją
          dokumentów w terminie 2-3 dni. Zaproponowałem wystawienie ich na nazwisko Jan
          Garstecki, jako trudne do zapamiętania i wymówienia przez rodowitego Niemca.

          Otrzymałem klucze do konspiracyjnego mieszkania przy ul. Kochanowskiego 17.
          Mieszkanie mieściło się na pierwszym piętrze. Z okna balkonowego zwisała flaga
          ze swastyką.

          27 sierpnia wczesnym rankiem zjawili się emisariusze "Ojczyzny". Po wymianie
          hasła "Agemo" (kryptonim "Omega" - wspak) wręczyli mi Ausweis i Passierschein do
          Łodzi (Litzmannstadt) na nazwisko Jan Garstecki. Otrzymałem ustnie adres
          kontaktowy do wdowy Pietrzakowej przy ul. Browarnej 2, skąd miałem być
          przerzucony do Generalnego Gubernatorstwa. We trójkę pojechaliśmy tramwajem nr 5
          do końcowego przystanku przy rzeźni miejskiej na Wielkich Garbarach. Obaj
          posiadali broń krótką. Gdy opuszczałem tramwaj w odległości około 200 metrów od
          stacji kolejowej Poznań-Garbary, miałem świadomość, że odtąd zdany jestem na
          własne siły.

          Znalazłszy się na peryferyjnym dworcu zapewniłem sobie do nadejścia pociągu
          "towarzystwo" gestapowca (z rodziną) - dzięki przezornej pomocy, jakiej
          udzieliłem mu w odszukaniu kasy biletowej i okrężnej drogi (z obejściem
          restauracji) na peron. Po prostu "przykleiłem" się do niego, co niewątpliwie
          uchroniło mnie od inwigilacji dwóch Schutzpolicei, pilnujących wejścia na peron.
          Sprawiałem wrażenie, że jestem członkiem rodziny gestapowca.

          Wyjazd z Garbar, a nie z Dworca Głównego, podyktowany był troską o uniknięcie
          szczelniejszej kontroli.

          Drogą przez Kutno przyjechałem do Zgierza na przedmieściu Łodzi. Po wielu
          perypetiach dopiero następnego dnia trafiłem pod właściwy adres.

          Natychmiast pośrednią drogą powiadomiłem Jana Pazołkę o dokładnym adresie punktu
          przerzutowego, to jest w Rundzie Pabianickiej w obrębie tak zwanej "Wielkiej
          Łodzi" z jednoczesnym poleceniem przyjazdu w ciągu 10 dni.

          Tak postąpił, ratując życie, gdyż w Poznaniu dopiero po roku gestapo trafiło na
          jego ślad.

          10 września 1940 roku przekroczyliśmy granicę w okolicy Tuszyna, kierując się
          przez Piotrków Trybunalski na Warszawę. Tu Jasiu pozostał u krewnych, a ja
          nocowałem w barze Kazimierza Wereszczaka przy ul. Piusa V (właściciela sklepu
          garmażeryjnego w Poznaniu przy ul. Półwiejskiej wysiedlonego do G.G.), którego
          syn Witold przyjaźnił się z moimi braćmi Henrykiem i Władysławem w Gimnazjum św.
          Marii Magdaleny. Dzięki jego pomocy nawiązałem kontakt ze Związkiem Walki
          Zbrojnej. Tutaj 14 września złożyłem przysięgę ZWZ. Zachowałem poznański ps.
          "Mściwój".

          W wyniku uzgodnień otrzymałem rozkaz zorganizowania punktu przerzutowego przez
          Bug oraz doraźnego magazynu broni i amunicji na Podlasiu w miejscowości Gródek
          nad Bugiem. Był to majątek Aleksandry Piłsudskiej, 35-hektarowa "resztówka",
          administrowana przez uroczych małżonków Karola i Marię Białowąsów, wywodzących
          się z okolic Nowogródka. Przygarnęli mnie jak członka rodziny.

          Wkrótce utworzyłem oddział ZWZ złożony głównie z wysiedlonych poznaniaków.
          Działa też punkt przerzutowy za Bug, a z upływem czasu zespół produkcji środków
          opatrunkowych, zorganizowany przez moją przyszłą żonę Zofię.

          W nocy 25 lutego 1942 roku, w lasach pod pobliską Jabłonną Lacką nastąpiła
          koncentracja okolicznych oddziałów ZWZ, podczas której odczytano rozkaz o
          przemianowaniu z dniem 14 lutego tegoż roku ZWZ na Armię Krajową. Wszyscy
          złożyli rotę przysięgi żołnierzy AK.

          W marcu 1944 roku, na polecenie władz AK podjąłem pracę w Zarządzie Gminnym w
          Jabłonnie Lackiej, gdzie zamieszkałem wraz z żoną Zofią, także członkiem AK ps.
          "Admira" poślubioną w Gródku 22 września 1943 roku. Moim zadaniem było
          wystawianie tymczasowych zaświadczeń w miejsce rzekomo z
          • 01.08.04, 18:21
            W marcu 1944 roku, na polecenie władz AK podjąłem pracę w Zarządzie Gminnym w
            Jabłonnie Lackiej, gdzie zamieszkałem wraz z żoną Zofią, także członkiem AK ps.
            "Admira" poślubioną w Gródku 22 września 1943 roku. Moim zadaniem było
            wystawianie tymczasowych zaświadczeń w miejsce rzekomo zgubionych dokumentów
            osobistych partyzantom i zdekonspirowanym działaczom niepodległościowym. Takich
            zaświadczeń wystawiłem ponad 50. Podpisywał je wójt Wacław Bujalski. Przy
            którymś z kolei dokumencie wójt zapytał: "Dla kogo konkretnie się wystawiamy?"
            "Nie wiem" odpowiedziałem. Repliką było: "No to będę wisiał!". Wtrąciłem - "Nie
            sam - lecz w doborowym towarzystwie... razem ze mną". "A niech cię!" -
            uśmiechnął się i... podpisał. Działalność mojego oddziału AK trwała do 18 lipca
            1944 roku, do chwili wkroczenia na te tereny wojsk sowieckich. Wykorzystałem
            sytuację i jeszcze w tym dniu wróciłem do swego nazwiska - Witold Jóźwiak. Ślub
            mój w 1943 pod nazwiskiem okupacyjnym odbył się za pisemną zgodą (zalakowaną)
            kurii biskupiej w Siedlcach. Dlatego teraz otrzymałem wypis aktu ślubu już na
            właściwe nazwisko.

            Wyjazd powrotny do Poznania nastąpił rankiem 17 marca 1945 roku. Wraz ze mną,
            żoną i córeczką Jadwigą wracali również wysiedleni tak, jak moja żona ze
            Stęszewa, teściowie oraz szwagierka i szwagier. Przysłany ze Stęszewa wóz
            ciągnął około 400 kilometrów jeden wspaniały koń. Poznań powitaliśmy po północy
            24/25 marca w Niedzielę Palmową.

            Od lat młodzieńczych marzyłem o zawodzie dziennikarskim. Marzenie to spełniło
            się w okresie powojennym. Wprawdzie po powrocie do Poznania pierwsze kroki
            zawodowe (06.04.1945roku) stawiałem jako pracownik umysłowy Ekspedycji
            Osobowo-Bagażowej na Dworcu Głównym PKP (w prowizorycznym baraku), ale już 1
            stycznia 1947 r. wstąpiłem w szranki żurnalisty.

            Podjąłem pracę redaktora technicznego "Głosu Wielkopolskiego", wydawanego przez
            Spółdzielnię Wydawniczo-Oświatową "Czytelnik". Do zespołu wprowadził mnie i
            umożliwił realizację marzeń mój przyjaciel z ławy szkolnej Lech Susicki
            (przedwojenny redaktor "Kuriera Poznańskiego"), ówczesny sekretarz redakcji
            "Głosu". Tutaj przeszedłem wszystkie stopnie wtajemniczenia zawodu, łącznie z
            ukończeniem 8-miesięcznego kursu dziennikarskiego w Warszawie (17.05.1949 roku).
            Duża w tym również zasługa redaktora naczelnego, Jacka Zagierskiego,
            przedwojennego redaktora naczelnego "Nowego Kuriera" w Poznaniu (Al.
            Marcinkowskiego). Ten znakomity fachowiec stawiał wysoko poprzeczkę przed
            adeptami zawodu.

            W ciągu zaledwie kilku lat z prowincjonalnego pisma - przede wszystkim - pod
            względem graficznym, stworzyłem nowoczesny dziennik. Korzystałem szeroko z porad
            i pomocy redaktorów Lecha Susickiego i Zygmunta Jabłkowskiego. Etapami obalając
            stereotypy, przekształciłem 4-szpaltowy periodyk na układ 6-łamowy. Ożywiły się
            tytuły (na przykład piętrowe), zmienił styl łamania, forma składu (łamy łączone,
            ramki, wcięcia tekstów, pojawiły się światła między szpaltami przy felietonach,
            urozmaicono skład (od 6 do 10 punktów). Nadano przejrzystość kolumnom lokalnym i
            publicystycznym; optycznie ograniczono "kobyły" stosując przeniesienia części
            artykułu na inną stronę. Od 2 października 1952 roku wprowadziłem, obowiązujący
            redakcję, drukarnię oraz korektę - minutowy harmonogram, który dyscyplinował
            terminy przekazywania materiałów redakcyjnych (teksty i zdjęcia) do drukarni
            oraz ich dalszej obróbki. Sprowadzało to praktycznie do zera możliwość opóźnień
            druku.

            Pasmo twórczej i satysfakcjonującej pracy przerwane zostało nagle 15 lutego 1953
            roku, gdy ze skutkiem natychmiastowym zawieszono mnie w wykonywaniu zawodu.

            Pretekstem był błąd drukarski, powstały z winy korekty, w czasie mego nocnego
            dyżuru redaktora technicznego, a faktyczną przyczyną, represja polityczna ze
            strony redaktora naczelnego "Gazety Poznańskiej", Stanisława Januszewskiego - za
            wcześniejszą moją odmowę przejścia do pracy w organie KW PZPR, w którego
            egzekutywie tkwił. Władze "Głosu" (nowym naczelnym był wtedy Wojciech Knittel, a
            sekretarzem redakcji Tadeusz Ratajski) jeszcze tej nocy podporządkowały się jego
            decyzji.

            Sprawa dotyczyła błędu w tytule czołowej 1-łamówki. Zamiast: 600.000 dzieci
            wyjedzie na kolonie letnie", było "60.000" (nr 40 wyd. A). Wprawdzie w tekście
            dwukrotnie podano właściwą liczbę, ale przecież nie o to chodziło. Odmowę
            partyjnemu decydentowi i znany mój światopogląd wykorzystano do próby złamania
            mojego morale. Wkrótce tenże adwersarz "wyleciał" również ze skutkiem
            natychmiastowym z obu lukratywnych stołków - W "Gazecie" i w Komitecie
            Wojewódzkim - za co? Za mylną datę w swoim artykule. Jego Canossą była posada
            podrzędnego publicysty w środowisku łódzkim.

            Gwoli pamięci warto przytoczyć anegdotyczny przypadek charakteryzujący głupotę i
            niekompetencję władz PRL.

            6 listopada 1949 roku około godziny 23.00, gdy przygotowania do druku "Głosu
            Wielkopolskiego" znajdowały się w końcowej fazie, dalekopisem (AIP) z Warszawy
            nadano komunikat, nakazujący wstrzymanie druku i oczekiwanie na ważny materiał,
            który musi ukazać się na czołowym miejscu strony tytułowej.

            Po blisko godzinnym oczekiwaniu rozpoczęto nadawanie obszernego tekstu o
            mianowaniu marszałkiem PRL i ministrem obrony narodowej PRL marszałka
            Konstantego Rokosowskiego. Natychmiast poleciłem uruchomić wszystkie linotypy.

            W tym czasie, po raz pierwszy i jedyny w mojej karierze dziennikarskiej,
            poczułem się słabo. Zadzwoniłem do redaktora Zagierskiego o przysłanie zastępcy.
            Zjawił się Henryk Jaworowski, a mnie zawieziono do domu.

            Wtedy dopiero zaczął się właściwy "cyrk", który trwał do rana. Trzykrotnie
            kolejne depesze zmieniały pisownię nazwiska - z Rokosowski na Rokossowski, co
            oczywiście wymagało każdorazowo wymiany całego składu, gdyż nazwisko sowieckiego
            namiestnika powtarzało się w co 2-3 zdaniu. Ostatecznie przywrócono pierwotną
            wersję: Rokosowski. (patrz - "G.W." wyd. A nr 307 z 07.11.1949 roku tytuł:
            "Prezydent Rzeczypospolitej mianował Konstantego Rokosowskiego Marszałkiem
            Polski i ministrem obrony narodowej"). Przetrwała jednak zaledwie kilka dni. Od
            13 listopada pojawiła się (bez żadnych sprostowań) aktualna do dziś pisownia:
            Rokossowski.

            Oto jakich fabrykowano "polaków" i jacy "uczeni" dyktowali nam zasady pisowni...
            i nie tylko. Powszechnie mówiono, że przewód doktorski działaczy komunistycznych
            prowadził wówczas kablem... z komitetu partii do uczelni.

            W wyniku wyłaniających się problemów i nowych życiowych, a także zawodowych
            sentymentów, nawiązałem bliską współpracę z oddziałem poznańskiego
            "Ilustrowanego Kuriera Polskiego" (w roku 1987 byłem jego kierownikiem) oraz
            ogólnopolskim tygodnikiem CZSP "Spółdzielczość Pracy". Ta decyzja stwarzała
            warunki do kontynuowania działalności zawodowej, której próbowano mnie pozbawić.

            1 czerwca 1954 roku wróciłem do pracy per excellence dziennikarskiej w
            "Expressie Poznańskim". Umożliwił mi to były mój naczelny z okresu "głosowego",
            Wincenty Kraśko - człowiek wielkiego serca i kultury.

            W publicystyce mojej na łamach "Głosu" i "Expressu" przeważała tematyka
            spółdzielczości pracy. W tej dziedzinie byłem specjalistą. Na przykład redaktor
            naczelny "EP" Leonard Wąchalski wszystkie materiały dotyczące problematyki
            spółdzielczej kierował do mojej akceptacji.

            Bliską mi była sprawa budowy Jeziora Maltańskiego, chociażby z tej racji, że
            mieszkałem na Osiedlu Warszawskim. A więc działałem niejako pro domo sua.

            W latach 1949-1952 prowadziłem permanentnie kampanię prasową na rzecz tej
            wspaniałej inwestycji. Głownie na łamach "Głosu" i "TKP". Sekundował mi
            współtwórca tego przedsięwzięcia dyrektor Zarządu Zieleni miejskiej w Poznaniu
            mgr Bernard Lisiak. Wraz z nim i fotoreporterem "Głosu" Kazimierzem Przychodzkim
            wielokrotnie przemierzaliśmy teren budowy, dokumentując na zdjęciach
            zaawansowanie prac. O powodzeniu w końcowej fazie zadecydował mój artykuł,
            zamieszczony w sierpniowym wydaniu (rok 1951) "Głosu Wielkopol
            • 01.08.04, 18:23
              W latach 1949-1952 prowadziłem permanentnie kampanię prasową na rzecz tej
              wspaniałej inwestycji. Głownie na łamach "Głosu" i "TKP". Sekundował mi
              współtwórca tego przedsięwzięcia dyrektor Zarządu Zieleni miejskiej w Poznaniu
              mgr Bernard Lisiak. Wraz z nim i fotoreporterem "Głosu" Kazimierzem Przychodzkim
              wielokrotnie przemierzaliśmy teren budowy, dokumentując na zdjęciach
              zaawansowanie prac. O powodzeniu w końcowej fazie zadecydował mój artykuł,
              zamieszczony w sierpniowym wydaniu (rok 1951) "Głosu Wielkopolskiego".
              Sugestywny tytuł czołówki na stronie drugiej brzmiał: "Zielone "płuca" dla
              100-tysięcznego prawobrzeżnego Poznania przyszłości."

              Wykazałem w nim, że już 95 procent prac jest wykonanych. Teraz wszystko zależy
              wyłącznie od ukończenia budowy jazu, by można spiętrzyć wody Cybiny i ożył
              najnowocześniejszy tor regatowy w Europie.

              Z tym artykułem i planem budowy pojechał skoro świt tego dnia dyrektor Bernard
              Lisiak do wicepremiera Stefana Jędrychowskiego, który przekonany argumentacją
              artykułu (ze zdjęciem jazu w budowie), przyznał potrzebną ilość cementu z puli
              wojskowej - co wówczas graniczyło z cudem. Dzięki temu już wiosną 1952 roku
              rozpoczęto spiętrzenia tafli jeziora.

              Dziś w opinii specjalistów międzynarodowej federacji kajakowej maltański tor
              regatowy jest najpiękniejszym tego typu obiektem na świecie, a Malta stała się
              terenem licznych imprez sportowych i artystycznych.

              Bernardowi Lisiakowi zawdzięcza też Poznań pierwszy folder poznańskiej palmiarni
              (w 5 językach) jego autorstwa, w niebotycznym na tamte czasy nakładzie 50.000
              egzemplarzy. Ukazał się w roku 1958, nakładem ZW "Pospress", w moim opracowaniu
              podobnie, jak pierwszy informator o poznańskich rzemieślniczych spółdzielniach
              pracy czy poznańskie informatory usług, Jarmarku Świętojańskiego.

              W roku 1957 przeszedłem do Zachodniego Wydawnictwa "Pospress", będąc jednym z
              jego głównych inicjatorów i założycieli. Przez okres 2 lat, wydawaliśmy "Kurier
              Sportowy" (2 razy w tygodniu). Do odejścia 1 stycznia 1982 roku na dziennikarską
              emeryturę (zostałem zweryfikowany przez Główną Komisję Weryfikacyjną Związku
              Zawodowego Dziennikarzy RP) pełniłem funkcję kierownika Redakcji Prasowej i
              przez 25 lat szefostwo biur prasowych na MTP i TK.

              Wydałem około 3.000 biuletynów prasowych oraz informacji prasowych na rzecz
              między innymi: CZSP, SPHZ "Coopexim" spółdzielczych krajowych związków. Przez 15
              lat byłem przewodniczącym Rady Nadzorczej ZW "Pospress".

              W każdych warunkach i w całym okresie powojennym dziennikarstwo traktowałem jako
              służbę dla społeczeństwa. Realia blasków i cieni ukochanego zawodu, szczególnie
              w warunkach 45-letniego okresu panoszenia się narzuconej narodowi władzy
              komunistycznej, znaczyły drogę trudnej realizacji tego celu.

              15 stycznia 1945 roku rozkazem gen. bryg. Leopolda Okulickiego rozwiązana
              została Armia Krajowa. We wstępnej części tego dokumentu dowódca Armii Krajowej
              zwracał się do żołnierzy: Daję Wam ostatni Rozkaz. Dalszą swą pracę i
              działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa
              Polskiego i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być
              przewodnikiem Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym
              działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą"...

              Świadomość, że również mnie wiąże Rozkaz ostatniego dowódcy Armii Krajowej,
              ukierunkowała moje poczynania i decyzje zgodnie z sumieniem, które podpowiadało
              priorytety: KOŚCIÓŁ - NARÓD - PAŃSTWO.
    • 01.08.04, 18:31
      Dekret ogłaszający bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego patronem harcerzy polskich

      CONGREGATIO DE CULTU DIVINO
      ET DISCIPLINA SACRAMENTORUM

      Prot. 763/02/L

      POLONIAE

      Beatum Stephanum Vincentium Frelichowski, presbyterum et martyrem, qui tempore
      pacis in iuvenum exploratorum religiosam institutionem strenue laboravit et
      tempestate belli numquam a fide vel a pastorali munere flexit exploratores
      Poloniae peculiari cultu prosequuntur.

      Inde Eminentissimus Dominus Iosephus Card. Glemp, Archiepiscopus Varsaviensis,
      Praeses Conferentiae Episcoporum Poloniae, communia vota excipiens, electionem
      Beati Stephani Vincentii Frelichowski, presbyteri et martyris, in Patronum apud
      Deum exploratorum Poloniae rite approbavit. Idem vero, litteris die 22 martii
      2000 datis, enixe rogat ut electio et approbatio huiusmodi, iuxta Normas de
      Patronis constituendis et ad normam Instructionis "de Calendariis particularibus
      atque Officiorum et Missarum Propriis recognoscendis", n. 30, confirmentur.

      Congregatio porro de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum, vigore facultatum
      sibi a Summo Pontifice IOANNE PAULO II tributarum, attentis expositis, cum
      electionem et approbationem ad iuris praescriptum peractas esse constet,
      precibus annuit atque

      BEATUM STEPHANUM VINCENTIUM FRELICHOWSKI,
      PRESBYTERUM ET MARTYREM,
      PATRONUM APUD DEUM
      EXPLORATORUM POLONIAE

      confirmat, omnibus cum iuribus et liturgicis privilegiis iuxta rubricas
      consequentibus.
      Contrariis quibuslibet minime obstantibus.
      Ex aedibus Congregationis de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum, die 20
      septembris 2002.

      + Georgius A. Card. Medina Estévez
      Praefectus

      Marius Marini
      Subsecretarius

      KONGREGACJA DS. KULTU BOŻEGO
      I DYSCYPLINY SAKRAMENTÓW

      Prot. 763/02/L


      POLSKA

      Harcerze polscy otaczają szczególną czcią bł. Stefana Wincentego
      Frelichowskiego, prezbitera i męczennika, który w czasie pokoju gorliwie
      pracował nad formacją religijną młodych harcerzy, a w czasie zawieruchy wojennej
      nigdy nie zmienił wiary lub obowiązków duszpasterskich.

      Dlatego Najdostojniejszy Ksiądz Józef Kard. Glemp, Arcybiskup Warszawski,
      Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, przyjmując powszechne pragnienia,
      zaaprobował wybór bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego, prezbitera i
      męczennika, na Patrona polskich harcerzy przed Bogiem. Tenże również, listem z
      dnia 22 marca 2002 r., usilnie prosi, aby ten wybór i aprobata zostały
      zatwierdzone, zgodnie z normami o ustanawianiu patronów i z instrukcją "o
      kalendarzach partykularnych oraz własnych części oficjum i Mszy św.", n. 30.

      Kongregacja zaś ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, mocą udzielonych jej
      uprawnień przez papieża JANA PAWŁA II, rozważywszy przedstawione sprawy, aby
      wybór i aprobatę odbyły się zgodnie z przepisami prawa, zgadza się na prośby i
      zatwierdza

      BŁOGOSŁAWIONEGO STEFANA WINCENTEGO FRELICHOWSKIEGO,
      PREZBITERA I MĘCZENNIKA,
      NA PATRONA POLSKICH HARCERZY
      PRZED BOGIEM

      łącznie z wszystkimi prawami i przywilejami liturgicznymi wynikającymi z rubryk.
      Bez względu na wszelkie przeciwne zarządzenia.
      W siedzibie Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dnia 20
      września 2002 r.


      + Georgius A. Card. Medina Estévez
      Prefekt

      + Franciscus Pius Tamburrino
      Arcybiskup Sekretarz
    • 01.08.04, 20:20
      1910 - we wrześniu uczniowie I Gimnazjum św. Anny w Krakowie zakładają "Zastęp
      Kruków". Zastęp ten prowadzi Władysław Smolarski.

      1911 - we wrześniu działaczka Eleusis, Zofia Langierówna zakłada w Krakowie
      pierwszy zastęp żeński. Krakowski działacz Sokoła, Zygmunt Wyrobek w oparciu o
      "Zastęp Kruków" zakłada Drużynę Skautów im. Kościuszki, a w listopadzie
      zarzewiacy (Juliusz Ulrych i Janusz Gęsiorowski) organizują dwie następne
      drużyny skautów w Krakowie. Patrole skautów istnieją też w Tarnowie, Nowym
      Sączu, Jaśle i Debicy oraz Rzeszowie; stopniowo powstają z nich drużyny. W
      grudniu Roma Wodziczko-Dediowa zakłada I Drużynę Skautek im. Klaudii z
      Działyńskich Potockiej.

      1912 - powstają drużyny skautów w Bieczu, Krośnie, Wadowicach i Zakopanem. W
      Krakowie przy Uniwersytecie Jagiellońskim tworzy się akademicki zastęp "Orłów".
      W marcu Zygmunt Wyrobek zostaje Komendantem Miejscowym w Krakowie, następuje
      reorganizacja drużyn. Pierwsza wystawa skautowa w Rzeszowie. We wrześniu
      ćwiczeniami ośmiu drużyn krakowskich w Kostrzu kieruje Zygmunt Wyrobek.

      1913 - w marcu istnieje 9 drużyn w Krakowie liczących ponad 500 skautów,
      powstają tu pierwsze własne warsztaty skautowe. W lipcu 5 skautów z Krakowa
      jedzie na III zlot skautów brytyjskich w Birmingham (wyjazd organizuje Andrzej
      Małkowski, który ze Lwowa przeniósł się do Zakopanego), w sierpniu zaczyna
      wychodzić miesięcznik "Harcerz". W październiku, w stulecie śmierci księcia
      Józefa Poniatowskiego, skauci krakowscy dają popis sprawności w pionierce
      (budowa mostu na Błoniach). Przejętą od Adama Ciołkosza I Drużynę Skautów w
      Zakopanem rozbudowuje Andrzej Małkowski w kilka plutonów, tworząc tu mocny
      ośrodek harcerski.

      1914 - absolwentki kursu skautowego w Zakopanem zakładają przyszkolne drużyny
      żeńskie w Krakowie, Nowym Sączu i Tarnowie. W maju Kraków posiada 12 drużyn z
      341 skautkami z Komendantką Miejscową Marią Strehlówną, organem komendy żeńskiej
      jest "Skautka". Olga Małkowska zakłada drużynę skautek w Zakopanem. W SIERPNIU
      WYBUCHA PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA. Skauci krakowscy powyżej 16 roku życia wstępują
      do 2 pułku Legionów, natomiast z Zakopanego wraz z innymi ochotnikami (sokoli,
      górale, letnicy) pod komendą Andrzeja Małkowskiego do 1 pułku Legionów Polskich.
      Skautki w Zakopanem i Nowym Sączu podejmują służbę w placówkach Czerwonego
      Krzyża, intendenturze, pomocy społecznej szczególnie dzieciom. We wrześniu w
      Krakowie komendę drużyn żeńskich obejmuje Zofia Langierówna, a męskich prof.
      Bronisław Piątkiewicz, natomiast w Zakopanem prowadzenie drużyn skautów i
      skautek przejmuje Olga Małkowska.

      1915 - w lutym żandarmeria austriacka wykrywa w Tatrach tajne składy broni,
      przygotowywane przez Olgę i Andrzeja Małkowskich dla założenia niezależnej od
      zaborców Republiki Podhalańskiej. Małkowscy w porę ostrzeżeni przed
      aresztowaniem, uchodzą z Zakopanego, praca skautowa tam upada. W listopadzie,
      gdy linia frontu ustala się poza Lwowem, na czele odrodzonych drużyn skautek w
      Krakowie staje Jadwiga Krawczyńska. Odradzają się także drużyny skautów w
      Sanoku, Tarnowie i Zakopanem.

      1916 - w czerwcu powstaje komenda sokolich drużyn skautów I i II okręgu w
      Krakowie (obejmująca w przybliżeniu teren późniejszej chorągwi), jej komendantem
      zostaje prof. Bronisław Piątkiewicz. W Legionach ginie b. drużynowy IV Dr.
      Krakowskiej Feliks Gacek. W październiku w Krakowie działa sześć dobrze
      wyekwipowanych drużyn skautów. Następuje silny rozwój skautowych drużyn
      wiejskich (Bobowa, Brzozów, Marcinkowice, Nowy Sącz, Raba Wyżna i in.).

      1917 - rozbudowa skautowych warsztatów w Krakowie i Nowym Sączu (głównie
      szewstwo, introligatorstwo, koszykarstwo), stają się one źródłem utrzymania
      drużyn. W tym samym celu skauci w Bochni organizują kursy gospodarcze,
      ogrodnicze i introligatorstwa. W czerwcu komendę drużyn skautów w Krakowie
      obejmuje Jerzy Grodyński. W Tarnowie zjazd instruktorów II okręgu prowadzi Br.
      Piątkiewicz, który w lipcu organizuje kurs kartografii w Porębie Wielkiej, a w
      sierpniu kurs drużynowych wiejskich dla 30 uczestników.

      1918 - w lutym Jerzy Grodyński opuszcza Kraków powołany do wojska austriackiego,
      zastępuje go komendant okręgowy. Od maja drużyny skautek w Krakowie prowadzi
      Janina Opieńska a komendę drużyn skautów w Tarnowie obejmuje Adam Ciołkosz. W
      lipcu skauci Tarnowa i Dębicy urządzają obozy robocze w Krzyżu, Chyszowie i
      ćwiczebny w Kończyskach. W sierpniu trwa kurs instruktorski Okręgu Krakowskiego
      w Kornatce. Komendę drużyn skautów w Nowym Sączu obejmuje Witold Nawratil. W
      listopadzie skauci Czarnej Trzynastki Krakowskiej biorą udział w rozbrajaniu
      Austriaków, którzy we Lwowie prowokują walki bratobójcze między Polakami i
      Ukraińcami o miasto. W grudniu w tych walkach ginie m.in. Jerzy Grodyński.

      1919 - w styczniu komendantem hufca skautów w Krakowie zostaje prof. Leopold
      Wegrzynowicz a komendantką skautek Bronisława Uhmianka, w Brzozowie imponujący
      rozwój hufca skautów dzięki Henrykowi Kapiszewskiemu. W czerwcu na wniosek
      Komendy Okręgu jako duża jednostka - hufiec brzozowski zostaje podporządkowany
      bezpośrednio Naczelnej Komendzie Skautowej we Lwowie. W lipcu Bronisław
      Piątkiewicz i Stefan Kuta prowadzą trzytygodniową kolonię skautową w Kuźnicach,
      trwa obóz roboczy XIII KDH w Rakutowie. We wrześniu powstaje Muzeum Fotografii
      Skautowej w Rzeszowie, tamtejszy hufiec skautek obejmuje Jadwiga Luśniakówna.

      1920 - Komendantem Chorągwi jest Tadeusz Biernakiewicz, komendantką Chorągwi
      Bronisława Uhmianka. We wrześniu wybucha II Powstanie Śląskie - do Cieszyna i
      pod Oświęcim wyruszają z Krakowa dwie kompanie ochotnicze harcerzy, by wesprzeć
      Ślązaków przeciw Niemcom. Harcerze rozwozili rozkazy powstańcze, organizowali
      przerzuty broni, działali w służbie wywiadowczej, walczyli z bronią w ręku.
      Harcerki organizowały prowizoryczne szpitaliki. W listopadzie pokój zawarty
      między Polską i Rosją umożliwia m.in. przywrócenie normalnej pracy harcerstwa.

      1921 - Chorągiew Męska liczy 1862 harcerzy. W lutym prof. UJ Stanisław
      Ciechanowski organizuje Zarząd Oddziału ZHP w Krakowie, otaczający opieką (m.in.
      lekarską) młodzież obu chorągwi. Chorągiew Żeńską obejmuje Jadwiga
      Wojciechowska. Ukazuje się "Codzienny Goniec Harcerski" wydawany w Krakowie.
      Przewodniczący ZHP gen. broni Józef Haller wizytuje harcerstwo krakowskie i
      dokonuje w kwietniu przeglądu drużyn w Parku Henryka Jordana. W maju wybucha III
      Powstanie Śląskie - w szeregi powstańców napływają licznie ochotnicy harcerze,
      m.in. w ataku na Kędzierzyn ginie członek Komendy Chorągwi Jan Surzycki. We
      wrześniu Chorągiew Męską obejmuje Stefan Kuta a przewodnictwo Zarządu Oddziału
      (Z.O.) prof. UJ dr Stefan Surzycki. W listopadzie wychodzić zaczyna czasopismo
      "Płomienie".

      1922 - W Krakowie ukazuje się "Harcmistrz" pod redakcją Tadeusza Strumiłły,
      działa starszoharcerska drużyna "Watra". W maju następuje zlot obu chorągwi:
      żeńskiej liczącej 930 harcerek w 29 drużynach i męskiej liczącej 1553 harcerzy w
      51 drużynach. Działa łącznie 12 warsztatów harcerskich.

      1923 - W Krakowie ukazuje się broszurka Kazimierza Parafińskiego "O gospodarczą
      niezależność harcerstwa", wzywająca do rozwoju spółdzielni harcerskich. W lipcu
      zjazd Wolnego Harcerstwa w Krakowie doprowadza do zerwania z ZHP. Trwa kurs
      instruktorski Chorągwi Męskiej w Piwnicznej i Chorągwi Żeńskiej w sierpniu w
      Białym Dunajcu. Samodzielny Hufiec Cieszyński wchodzi w skład Chorągwi
      Krakowskiej. W grudniu Komendantem Chorągwi Męskiej zostaje Józef Bielec,
      Komendantką Chorągwi Żeńskiej Jadwiga Ackermanówna. Prezesem Z.O. jest prof. UJ
      Stanisław Kutrzeba.

      1924 - prezesem Z.O. zostaje Maciej Biesiadecki. W maju władze ZHP zawieszają
      Czarną Trzynastkę Krakowską za udział w strajku robotników krakowskich w
      listopadzie 1923. W czerwcu harcerze krakowscy uczestniczą w Zlocie Chorągwi
      Górnośląskiej pod Katowicami. W lipcu udział harcerek krakowskich w I Harcerskim
      Zlocie Narodowym w Świdrze pod Warszawą i harcerzy w Siekierk
      • 01.08.04, 20:21
        1924 - prezesem Z.O. zostaje Maciej Biesiadecki. W maju władze ZHP zawieszają
        Czarną Trzynastkę Krakowską za udział w strajku robotników krakowskich w
        listopadzie 1923. W czerwcu harcerze krakowscy uczestniczą w Zlocie Chorągwi
        Górnośląskiej pod Katowicami. W lipcu udział harcerek krakowskich w I Harcerskim
        Zlocie Narodowym w Świdrze pod Warszawą i harcerzy w Siekierkach. W sierpniu
        Olga Małkowska otwiera Harcerską Szkołę Pracy i Szkołę Instruktorek w Sromowcach
        Wyżnych. Hufce Cieszyn i Bielsko przechodzą z Chorągwi Krakowskiej do Chorągwi
        Katowickiej. Następuje nowy napływ do drużyn młodzieży robotniczej i
        rzemieślniczej. W listopadzie przewodniczącym Z.O. zostaje dr Michał Pollak.
        Wojciech Kossak ofiarowuje harcerzom swój obraz "Straż nad Wisłą - Czuwaj!", do
        którego pozował dh Tadeusz Lasko z Zielonej Trójki Krakowskiej.

        1925 - Komendantem Chorągwi Krakowskiej zostaje Zdzisław Stieber, a nowym
        prezesem Z.O. inż. Karol Rolle. W akcji letniej uczestniczy 201 harcerek i 468
        harcerzy.

        1926 - w kwietniu Komendantką Chorągwi Harcerek zostaje Henryka Braunowa (matka
        Jerzego, autora "Płonie ognisko i szumią knieje", zwana przez druhny "Białym
        Renem"). Pod redakcją Władysława Szczygła wychodzi "Jednodniówka Akademickiego
        Koła St. Harcerstwa" z artykułem Ignacego Fika "O punkt wyjścia", uderzającym w
        panujący ustrój polityczny. W maju, tuż przed przewrotem Józefa Piłsudskiego,
        obraduje w Krakowie VII Walny Zjazd ZHP, w czerwcu naczelnictwo usuwa Ignacego
        Fika z ZHP za wspomniany poprzednio artykuł. Początki Czerwonego Harcerstwa (Cz.
        H.) w Krakowie.

        1927 - w styczniu Komendantem Chorągwi zostaje ks. Marian Luzar. W lipcu na
        zaproszenie skautek Jugosławii wyjazd Komendantki Chorągwi z grupą instruktorek,
        które urządzają tam pokazowy obóz. Akcja letnia obejmuje 622 harcerek i 897
        harcerzy. W Krakowie działają cztery gromady Cz. H.

        1928 - Chorągiew Męska liczy 1728 harcerzy. W kwietniu prezesem Z.O. zostaje
        Feliks Przyjemski. W lipcu liczna delegacja uczestniczy w II Ogólnopolskim
        Zlocie Harcerek w Wyszkowie nad Bugiem, w sierpniu ginie w Tatrach wybitna
        instruktorka Chorągwi Krakowskiej Zofia Krókowska. W grudniu z udziałem rektora
        Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. J. Kallenbacha harcerstwo krakowskie urządza
        uroczystą akademię w auli UJ, poświęconą 500-leciu śmierci rycerza Zawiszy
        Czarnego z Garbowa.

        1929 - w lipcu udział 320 harcerzy w II Zlocie Narodowym Harcerzy w Poznaniu i
        19 przedstawicieli z Chorągwi Krakowskiej na Jamboree w Arrow Park k. Birkenhead
        (Anglia). Dalszy rozwój zrzeszeń st. harcerskich. W listopadzie wielkie
        ćwiczenia polowe harcerzy urządza Hufiec Kraków.

        1930 - w styczniu Komendantem Chorągwi Męskiej zostaje dr Władysław Szczygieł. W
        kwietniu harcerze Krakowa i Wieliczki goszczą wycieczkę 150 skautów angielskich.
        Chorągiew Żeńska liczy 2048 harcerek w 61 drużynach. Męska 2600 harcerzy w 83
        drużynach. W czerwcu Komendantką Chorągwi Harcerek zostaje Felicja Kasprzykówna,
        a przewodniczącą Z.O. mianowano Zofię Kwaśniewską. W lecie rusza szkolenie
        instruktorów na 4 kursach, głównie dla nauczycieli, we wrześniu powstaje
        dwuletni plan rozwoju harcerstwa. W Krakowie powstaje 5 gromad dziewczęcych. Cz.
        H. Miesięcznik esperancki "Juna Samideano" wychodzący w Krakowie wprowadza dział
        harcerski "Skolta Ankulo".

        1931 - Chorągiew Męska obejmuje wszystkie powiaty województwa krakowskiego oraz
        powiaty: kolbuszowski, krośnieński, rzeszowski, strzyżowski i tarnobrzeski z
        województwa lwowskiego. W lutym obraduje w Krakowie Walny Zjazd ZHP. Komendant
        Chorągwi rzuca hasło harcerskiej służby Polsce i rozwoju drużyn robotniczych,
        rzemieślniczych i ruchu zuchowego. W grudniu Chorągiew Męska liczy 3666
        harcerzy, żeńska 2370 harcerek. Komendantką Ch. Żeńskiej zostaje Jadwiga
        Orłówiczówna.

        1932 - w styczniu Ch. Męska organizuje 6 zimowisk i kurs narciarski. Trwa akcja
        pomocy rodzinom bezrobotnych. W lecie udział drużyny żeglarskiej z Tarnowa w
        Zlocie Skautów Wodnych nad Jeziorem Garczyńskim. W akcji letniej obozuje 1558
        harcerzy i 988 harcerek. We wrześniu liczna delegacja harcerzy krakowskich
        uczestniczy w uroczystości odsłonięcia pomnika dawnego skauta ppłk. Leopolda
        Lisa-Kuli, w Rzeszowie. Chorągiew Męska skupia 149 harcerzy w 3 drużynach i 15
        samodzielnych zastępach żeglarskich, łącznie jest w niej 5672 harcerzy w 127
        drużynach. Żeńska liczy 5549 harcerek w 184 drużynach.

        1933 - w marcu staraniem starszego harcerstwa urządzono w Krakowie uroczystą
        akademię z odczytem dr Tadeusza Strumiłły, poświęconym zasługom Królowej
        Jadwigi. W kwietniu liczna delegacja chorągwi uczestniczy w Walnym Zjeździe ZHP
        w Katowicach, ks. Marian Luzar zostaje naczelnym kapelanem ZHP. W lecie z uwagi
        na kryzys gospodarczy 126 obozów harcerzy i 53 obozy harcerek organizowano w
        większości na terenie chorągwi. W sierpniu delegacja 67 harcerzy jedzie na
        Jamboree w Gődőlő (Węgry). We wrześniu otwarcie Składnicy Harcerskiej w
        Krakowie, kierowanej przez hm J. Kordylewską, w październiku natomiast
        harcerskiego prewentorium w Kościelisku "Gniazdo Tatrzańskie". W grudniu było
        8099 harcerek (156 drużyn, 22 st. harcerskie i 77 gromad zuchów), a w Chorągwi
        Męskiej 9251 harcerzy (172 drużyny, w tym: 6 akademickich, 5 rzemieślniczych, 4
        żeglarskie, 3 nauczycielskie, 1 alumnów), 166 gromad zuchowych. Był to ostatni
        rok "ofensywy harcerskiej".

        1934 - dalszy rozwój Harcerskich Klubów Narciarskich (HKN). W lecie na 141
        obozów stałych i 12 wędrownych wyrusza 2533 harcerzy oraz na 63 stałe, 16
        wędrownych, 7 żeglarskich i 27 kolonii wyjeżdża 1367 harcerek. Harcerze Nowego
        Targu i Nowego Sącza organizują pomoc ludności dotkniętej klęską powodzi. Udana
        wyprawa żeglarska 19 harcerzy krakowskich Wagiem i Dunajem do Morza Czarnego. W
        grudniu Ch. Żeńska liczy 7554 harcerek w 151 drużynach. Męska 10 261 harcerzy w
        192 drużynach. Ch. Żeńską prowadzi Maria Irena Mileska.

        1935 - w maju Komendantem Ch. Męskiej zostaje Władysław Muż, a Komendantką
        Chorągwi Żeńskiej Alina Kleczewska. W czerwcu w Krakowie Zjazd Dawnych Harcerzy
        i powstanie Koła Harcerzy z Czasów Walk o Niepodległość. W lipcu 752 harcerzy i
        liczna grupa harcerek Chorągwi Krakowskiej uczestniczy w Jubileuszowym Zlocie
        ZHP w Spale. We wrześniu powstaje drużyna szybowcowa w Trzebini.

        1936 - w marcu udział Czerwonego Harcerstwa ze strajkującymi robotnikami
        Semperitu w Krakowie w starciach z policją. W maju obchody Dnia Harcerstwa
        organizują w Krakowie hufce męskie i żeńskie, ukazuje się jednodniówka
        "Czuwaj!". W październiku początek Zimowej Pomocy Bezrobotnym z otwarciem
        świetlic harcerskich i dożywianiem najbiedniejszej młodzieży, organizowaniem
        kursów (gotowanie, szycie) i przedstawień. W listopadzie Komendę Chorągwi
        Męskiej obejmuje Stanisław Mitko, a prezesem Z.O. zostaje prof. Rudolf Radzyński.

        1937 - w marcu w Krakowie rusza nowa szwalnia harcerska. W kwietniu powstaje w
        Krakowie Harcerska Eskadra Lotnicza im. mjr. Idzikowskiego i jej pluton w
        Zakopanem. Rozwój drużyn harcerskich przy Rodzinie Kolejowej. W lipcu obozuje
        2229 harcerzy. Trwa szkolenie instruktorek. W akcji letniej uczestniczy łącznie
        1118 harcerek. W obu chorągwiach połowę drużyn stanowią drużyny wiejskie. W
        grudniu Komendantką Chorągwi zostaje Zofia Kottik.

        1938 - w maju prezesem Z.O. zostaje wybrany inż. Jan Majewski. Akcja letnia
        obejmuje 986 harcerek i 2487 harcerzy. W październiku ogłoszono pogotowie st.
        harcerzy w związku z aneksją Zaolzia. W listopadzie Jan Bugajski zostaje
        Komendantem Chorągwi Harcerzy. W grudniu Ch. Żeńska liczy 4056 harcerek w 166
        drużynach, 1993 zuchów w 71 gromadach. Chorągiew Męska wykazuje 4136 harcerzy w
        181 drużynach, 2667 zuchów w 140 gromadach.

        1939 - w styczniu obwody w Rzeszowie, Tarnobrzegu i Krośnie (powiaty województwa
        lwowskiego) zostają wyłączone z Okręgu Krakowskiego i włączone do Okręgu
        Lwowskiego ZHP. W maju trwają Harcerskie Letnie Igrzyska Sportowe. W czerwcu
        wobec groźby napaści Niemiec zostaje powo
        • 01.08.04, 20:21
          1939 - w styczniu obwody w Rzeszowie, Tarnobrzegu i Krośnie (powiaty województwa
          lwowskiego) zostają wyłączone z Okręgu Krakowskiego i włączone do Okręgu
          Lwowskiego ZHP. W maju trwają Harcerskie Letnie Igrzyska Sportowe. W czerwcu
          wobec groźby napaści Niemiec zostaje powołane Pogotowie Wojenne Harcerzy, lecz
          akcja letnia przebiega normalnie. W sierpniu Komendantem Pogotowia Chorągwi
          zostaje dr Władysław Szczygieł, a hufców harcerzy krakowskich Jan Ryblewski.
          Kursy instruktorskie przebiegają normalnie. WE WRZEŚNIU NIEMCY NAPADAJĄ NA
          POLSKĘ, WYBUCHA DRUGA WOJNA ŚWIATOWA. Harcerze organizują pomoc ludności po
          bombardowaniu Krakowa, a po wkroczeniu wojsk niemieckich przechodzą do
          konspiracji. W listopadzie Komendantem tajnej Chorągwi zostaje wybrany phm.
          Stanisław Rączkowski ps. Stach; poza chorągwią działają niektóre drużyny i
          krakowska "Bellafenita". W grudniu wychodzą powielane przez harcerzy tajne
          gazetki: "Informacje radiowe" i "Pobudka".

          1940 - przybywa do Krakowa hm Florian Marciniak, przyjmuje do Szarych Szeregów
          tajną Chorągiew, zatwierdza jej Komendanta i komendantów rejonów (Kraków,
          Podgórze, Dębica, Rzeszów, Nowy Sącz, Chrzanów, Tarnów). Harcerki organizują
          pomoc rodzinom wysiedlonym z terenów "wcielonych do III Rzeszy". W kwietniu
          "Informacje Radiowe" zmieniają tytuł na "Przegląd Polski" ("PP"). Kilkunastu
          harcerzy z Nowego Sącza i Krynicy ginie w egzekucjach, wskutek wsypy kuriera hm
          St. Rączkowski musi uchodzić z Krakowa, a Chorągiew od czerwca prowadzi Seweryn
          Udziela ps. Lubicz. W lecie tajny obóz harcerski w Podgórkach k. Tyńca i
          początek kursów podoficerskich dla Szarych Szeregów. (Sz. Sz.) W listopadzie
          aresztowanie Komendantki tajnej Chorągwi Harcerek phm Kazimiery Sobieskiej.

          1941 - w marcu gestapo aresztuje hufcowego Sz. Sz. Stanisława Wąsowicza; wraz z
          innymi harcerzami z Nowego Sącza i Krakowa zostaje on wysłany do KL Oświęcim. W
          kwietniu gestapo aresztuje w Rzeszowie hm Józefa Kreta, a w Krakowie hm Seweryna
          Udzielę, po którym Chorągiew od maja prowadzi Stanisław Okoń ps. Sumak.
          Aresztowania harcerzy krakowskich uniemożliwiają wydawanie "PP", wznowiony
          następnie w sierpniu. Rozwój Małego sabotażu od napaści Niemiec na ZSRR. Tajną
          Chorągiew Harcerek obejmuje Alojza Tokarz-Zwolińska.

          1942 - w lutym zaprzysiężenie tajnej Nowosądeckiej Drużyny Harcerskiej. W marcu
          aresztowanie przez gestapo hm Stanisława Okonia, po nim Chorągiew obejmuje hm
          Eugeniusz Fik ps. Osk, liczebność Chorągwi wynosi 500 harcerzy. W czerwcu ginie
          od kul gestapo w Krakowie phm Władysław Mitkowski, we wrześniu w KL Oświęcim
          ginie phm St. Okoń. Trwają ćwiczenia kursów podchorążych
          (Pychowice-Tyniec-Bolechowice) Sz. Sz., w październiku wobec aresztowania brata
          Ignacego, działacza PPR, hm Eugeniusz Fik musi się ukryć przed gestapo. W
          grudniu w KL Oświęcim ginie harcerka nowosądecka Antonina Gembka.

          1943 - w marcu hm Florian Marciniak spotyka się z hm E. Fikiem i mianuje
          komendantem Chorągwi hm Edwarda Heila ps. Jerzy. Reorganizacja Sz. Sz. z
          utworzeniem szczebla Zawiszy, BS i GS. W kwietniu powstaje w Krakowie harcerska
          kompania "Bartek", udział w akcji warszawskiej "Osy-Kosy" (zamach na dowódcę
          policji i SS Friedricha Krűgera). W czerwcu zaczyna wychodzić w Krakowie tajna
          "Watra". W lipcu po śmierci gen. Wł. Sikorskiego szczebel Zawiszy bierze udział
          w udanej rozsprzedaży tzw. lewego "Gońca Krakowskiego", ukazuje się nowa tajna
          gazetka: "Bez wędzidła". W październiku wraz z innymi harcerzami ginie w
          egzekucji publicznej Franciszek Baraniuk, dowódca plutonu podgórskiego "Alicja".
          W Nowym Sączu harcerze podłączają się do niemieckich "szczekaczek" i nadają
          polską audycję, ginie dh Tadeusz Wysocki. W listopadzie gestapo aresztuje
          łączniczkę i kolporterkę "PP", w tymże miesiącu ukazuje się podziemne czasopismo
          satyryczne "Na ucho". Wskutek zdrady gestapo aresztuje po kolei harcerzy
          podgórskiego plutonu "Alicja". W grudniu ponowny udział Zawiszy w kolportażu
          lewego "Gońca", wychodzi także tajna gazetka "Czuwaj".

          1944 - trwa Mały Sabotaż (napisy na murach "Hitler kaputt", rozklejanie afiszów
          "nakazujących" ewakuację cywilnych Niemców z Krakowa itp.) Gestapo aresztuje
          Janka Szumca, działacza Cz. H. Zawiszacy otrzymują własne pisemko "Na tropie". W
          marcu Chorągiew (kryptonim: Ul Smok) liczy 620 harcerzy. Aresztowanie harcerzy
          Drużyny Podhalańskiej. W kwietniu "Na tropie" nr 8 żąda bezwzględnego utrzymania
          zasady abstynencji w Szarych Szeregach. W maju gestapo wykrywa tajne składy
          broni w Krakowie, aresztuje przy powielaniu zespół "PP", grupę redaktorów tajnej
          prasy harcerskiej i hm Edwarda Heila. W czerwcu więzieni w Tarnowie harcerze i
          harcerki Drużyny Podhalańskiej giną w egzekucji na Zbylitowskiej Górze. Represje
          za zamach na dowódcę SS i policji GG powodują przejście do partyzantki
          zagrożonej części młodzieży. W sierpniu po wybuchu Powstania Warszawskiego
          aresztowania masowe uniemożliwiają plan "Burzy" w Krakowie. Harcerki Ch.
          Krakowskiej więzione w KL Ravensbrűck wchodzą w skład tajnej drużyny "Mury". W
          listopadzie Kraków po upadku Powstania Warszawskiego staje się siedzibą
          Naczelnictwa Sz. Sz., Chorągiew Krakowską prowadzi hm. Wincenty Mucha pseudonim
          Komar. Harcerki tworzą w Krakowie sieć zakładów opieki dla rodzin ze zburzonej
          Warszawy.

          1945 - W styczniu dnia 18 następuje oswobodzenie Krakowa. Hm. Eugeniusz Fik wraz
          z instruktorami wznawia pracę. Dnia 12.II.1945 Pełnomocnik Rządu Tymczasowego -
          Minister Oświaty dr Stanisław Skrzeszewski poleca hm. Eugeniuszowi Fikowi, by
          zorganizował ruch harcerski na terenie województwa krakowskiego. W międzyczasie
          następuje rozwiązanie Szarych Szeregów. Powstaje pierwsza Komenda Chorągwi w
          składzie 24 członków pełniących 27 funkcji. Komendantem Chorągwi zostaje wybrany
          Eugeniusz Fik.

          Jednocześnie rozpoczyna swą działalność Komenda Chorągwi Harcerek. Komendantką
          jest hm. Alina Kleczewska-Dziewanowska. Dla zapewnienia bazy materialnej i
          właściwego zaopatrzenia harcerstwa - została powołana Składnica Harcerska będąca
          spółką męskiej i żeńskiej Komendy Chorągwi. Kierownictwo powierzono phm
          Wacławowi Wierzewskiemu. Kraków staje się silnym ośrodkiem oddziaływującym na
          całą Polskę. Zwłaszcza w dziedzinie wydawnictw i pierwszych podręczników
          harcerskich. Składnica Harcerska zorganizowała "Ognisko", gdzie w ówczesnych
          niedostatkach wydawano obiady po cenie kosztów, najuboższym instruktorom
          bezpłatnie. Harcerstwo usuwa gruz z dziedzińca na Wawelu, porządkuje ulice. W
          kwietniu odbywa się na Wawelu manifestacja harcerstwa. Na dziedzińcu wawelskim
          gromadzi się ponad 6000 druhen, druhów i zuchów. Większość posiada już mundury
          harcerskie. Harcerstwo jest oceniane jako najsprawniejsza organizacja. Powstają
          Harcerskie Kluby Sportowe (zwane Ha-Ka-Esy), zimą organizowane są pierwsze
          zawody narciarskie. Komenda Chorągwi zagospodarowuje 3 ośrodki rolne a to w
          Głębokiej, Lusinie i Osieczanach. W ciągu 10 dni następuje zbiórka książek
          polskich dla repolonizacji Ziem Odzyskanych. Uzbierano ponad 18 000 - wręczono
          je społeczeństwu Śląska. W akcji letniej wzięło udział 2262 harcerzy.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.