Dodaj do ulubionych

Coś nie tak z instalacją Baki w Muzeum Śląskim

06.05.18, 11:16
Jestem warszawiakiem, za co Ślązaków przepraszam ;)

Postanawiając po 40 latach (tuż przed maturą byłem tu z klasą na wycieczce) odnowić swą znajomość ze Śląskiem byłem tu na 2-dniówce w okolicy majowego weekendu, raptem 3 dni temu. Było super, ale o tym kiedy indziej.

Wątek jest bo byliśmy też w Muzeum Śląskim, gdzie m.in. obejrzeliśmy instalację p. Baki pn.:
” [ (.;,:?! –…)]”

Było super: jednominutowe przejście w absolutnych ciemnościach, gdzie człowiek nie widzi nawet swojego nosa , jak wiadomo oddalonego od oka o jakieś 2 cm, absolutna, doskonała czerń. Teraz już wiem co czuje osoba niewidząca
wychodząc zauważyłem udające się "w instalację" w towarzystwie 10-latka małżeństwo:
- I państwo się nie boją narażać syna? - z największym możliwym zatroskaniem zapytałem.
Odchodząc zauważyłem, że młody za nic nie chciał wejść do p. bakowej instalacji...zapierał się rękoma o futrynę...

Zapytany pan z muzeum wyjaśnił, że instalacja ma symbolizować zanieczyszczenie powietrza...

ku naszemu zdziwieniu po powrocie dowiedzieliśmy się, że... oglądaliśmy instalację jakiegoś innego Baki,

poniżej o tym:

cojestgrane24.wyborcza.pl/cjg24/1,13,23210273,146952,Wystawy--ktore-trzeba-koniecznie-zobaczyc-tej-wios.html

Instalacja site specific została przygotowana przez Mirosława Bałkę specjalnie z myślą o monumentalnej Galerii jednego dzieła – holu centralnym muzeum. Zbudowana z blachy trapezowej gigantyczna rzeźba jest rozwiniętym w trzecim wymiarze rysunkiem przedstawiającym schemat rentgenowskiego zdjęcia klatki piersiowej z wyeksponowanym zarysem płuc – to odwołanie do problemu zanieczyszczenia powietrza i specyfiki pokopalnianej przestrzeni. Trójwymiarowy rysunek zaprasza do wejścia w głąb. Odkrywanie instalacji odbywa się podczas wędrówki ciemnymi korytarzami o zmiennej i zróżnicowanej szerokości.
Mirosław Bałka, Galeria Jednego Dzieła.Muzeum Śląskie w Katowicach / Fot. Anna Lewanska / Agencja Gazeta Mirosław Bałka, Galeria Jednego Dzieła.Muzeum Śląskie w Katowicach / Fot. Anna Lewanska / Agencja Gazeta
Bałka opowiada zarówno o organizmie ludzkim, jak i miejskim – o tym, co widać gołym okiem, i o tym, co jest ukryte we wnętrzu ciała i we wnętrzu ziemi. Tytuł pokazu to wzięte w cudzysłów znaki przestankowe alfabetu łacińskiego.
Edytor zaawansowany
  • feelek 06.05.18, 13:01
    1. sorry:
    Bałka,
    nie Baka, a Bałka
  • feelek 06.05.18, 13:52
    Inne wspomnienia z 2- dniówki katowickiej:

    1. 2- dniowy pobyt w Jednostce Mieszkalnej (Korfantego 18-30) opodal Ronda Ziętka. Jak kto nie wie: takie dłuuuugie coś 100 m od ronda. Super miejsce. Oczywiście na 2 dni. Urzeczywistnienie utopii LeCorbusiera w postaci: windy zatrzymującej się co 3 piętra i korytarzy czasem na wskroś, czasem wręcz przeciwnie (poszukiwanie adresu skończyło się sukcesem za 5 podejściem). 200 m długie, 810 mieszkań 27 x 15 pięter x 2 strony.
    Nie wszystko podlega krytyce, choć sama idea to czysty koszmar (takie realizacje są burzone np. w USA): szuflandia w najczystszej postaci, depresyjne, sprzyjające napadom korytarze, anonimowość więc i wandalizm, zsypy więc i robale. Znamy to aż za dobrze.

    Nie wszystko złe? No nie wszystko: fajna jest idea posadowienia całości na palach gdy partery są doświetlone światłem dziennym, portiernie przeciwdziałają przestępczości (nagabywani mieszkańcy chwalą sobie: ... ciszę, czystość i spokój).

    Pamiętam sprzed 40 lat, że na dachu był neon, jak reklama coca-coli pulsujący w nocy napisem: " Partia z narodem, naród z partią", albo coś w tym guście. Jedyny raz w życiu widziałem reklamę PZPR jak produktu typu masło czy płytki do glazury. Wtedy reklamy - neony to była w ogóle rzadkość, u nas w Wwie były np. Balkancar (wózki widłowe z Bułgarii), albo "VEB-maszyny i urządzenia z NRD", ale reklamę idei jak reklamę płatków śniadaniowych widziałem ten jedyny raz (teraz na wieżowcu reklamują się meble Agata).

    Słówko o apartamencie. 30-40 m2 studio z oknem 3 x 2 m, bez jakichkolwiek podziałów, z widokiem na Pomnik (wiadomo jaki), Spodek, gmach Narodowej Orkiestry Polskiego Radia, HotelKatowice, Hotel CourtYard by Hilton, armię wieżowców w nocy można się gapić jak w ekran kinowy (nawet o 2.00 widać było biegaczy uprawiających jogging). Pozbawione ścianek działowych, z pionem sanitarnym pośrodku (prysznic to jeszcze OK, ale "pewne rzeczy" wali się do ... szafy i trzeba puszczać głośną muzę, inaczej nie da rady).

    To tyle, mam tego jeszcze na 2-3 wejścia (wizyta w Nikiszowcu, Giszowcu, wielotysięczna demonstracja poparcia dla PiSu, 3- Maja w centrum Katowic),
    ale pls. mnie zachęcić, jeśli kto to czyta.
  • feelek 08.05.18, 06:30
    no heloł:

    "...Ich melde gehorsamst Herr Kapitan: er ist alles nicht stimmt"

    [: Kadet Biegler, cytat z pamięci ze Szwejka (to Jaroslava Haska), za błędy językowe przepr. bo ja nie znam niemieckiego]

    PS.
    pp. Ślązacy:
    macie w najciekawszym swoim miejscu jakąś lipę uskutecznianą i ...

    ...nic?

    zero zdziwienia?

    no to ja jeszcze raz:
    w imieniu M. St. Wwy
    b. Śląsk przepraszam.
  • feelek 09.05.18, 20:18
    Pomyliłem się:
    myślałem, FKatowice, jest to miejsce prowadzenia dyskusji
    a to słup ogłoszeniowy
    :(

    "Gdzie najlepiej wstawić implanty?"
    odp.: najlepiej wstawić je w buzi, gdzie indziej będzie dziwacznie,
    choć oryginalnie

    eot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka