• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Po badaniu w ZUS-ie konieczna operacja Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 23:06
    Wspólczuję Pani Grażynie, moje kontakty z ZUS-em są też nie sympatyczne.
    Zresztą przeciez na ZUS należy płacić, a nie korzystać ze świadczeń. Nie
    wiadomo co lekarz notuje w swoich dokumentach, tak samo robi komisja. Po
    wizycie dostałam wysokiego ciśnienia. no, imusiałam pójść do szpitala, bo
    setrce takiego kontaktu nie wytrzmało. Mimo to komisja orzekła, że jestem zdrowa.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: as IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 01:33
      Jeżeli to zrobił to zrobić to samo z jego dziećmi.
      • Gość: roro68 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 04:39
        Czy lekarz uciskiem może doprowadzić do wypadnięcia dysku? Nie znam się na tym,
        ale chciałbym wiedzieć. Ten II stopień spec. z neurologii i 20 lat pracy brzmią
        bardziej przekonująco od wrażenia znajomego pacjentki i jej wrażenia. Czy
        rzeczywiscie jest związek przyczynowo-skutkowy czy to przypadek?
        • Gość: górnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:18
          Przypadek w zusie to jest codzienność,oni nie patrzą tam na człowieka jak na
          pacjęta lekarze w większosci tam pracujący patrzą przez pryzmat szefostwa in
          mniej rent orzeczonych tym lepiej.Mając kontakt po wypadku w pracy z nieomylnym
          orzecznikiem doszłem do tego że on chyba za mój uszczerbek na zdrowiu będzie
          płacił z własnej kieszeni gdyż pomimo tego że poruszanie ręką[prawą] było prawie
          niemożliwe onstwierdził że żadnego uszczerbku na zdrowiu nie ma,dalsze leczenie
          nie jest konieczne,a jeżeli chcę się leczyć to moge to robić za swoje
          pieniądze,a nie zawracać głowę panu doktorowi taką błachostką jak brak
          możliwości ruchu ręki i nie jest to odosobniony przypadek w zusie.Lekarz też
          miał specjalizację tylko że z ginekologii,a orzekał w sprawie którą na chłopski
          rozum powinien zająć się ortopeda a to i tak niewielu interesowało,nawet sąd.
          • Gość: teren IP: *.magma-net.pl 29.04.06, 22:44
            Spartaczył interes ZUSu, gdyby udało mu się zabić rencistkę, ZUS nie musiałby
            wypłacać renty. Co za strata !
        • 29.04.06, 19:24
          Ja znam bardzo podobny przypadek. Kobieta miała uszkodzony w wypadku krąg szyjny. Nie ubiegała się
          o żadną rentę - zresztą pracuje na swoim. Brała jednak formalne zwolnienia w okresie leczenia i
          rehabilitacji, żeby mieć porzadek w papierach (zus osobom samozatrudnionym płaci jakieś nędzne grosze
          za okres niezdolności do pracy). No i musiała po pewnym czasie pójść na kontrolę do orzecznika. Pani
          orzecznik po prostu złapała ją za głowę i zanim kobieta zdążyła coś powiedzieć - przekręciła ją. Tym
          sposobem miesiąc rehabilitacji poszedł sie pie...yć, kobieta o mało co po tej wizycie nie została zupełną
          inwalidką.
          • Gość: aaa IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.04.06, 23:59
            gwoli ścisłości! ZUS płaci proporcjonalnie do zadeklarowanych dochodów- co
            regukuje ustawa i rozporządzenie ministra łaski zatem nie robi. No i nędzne
            grosze wynikaja z tego, że ile się zadeklaruje. czasami deklaruje się nedznie
            bo się tak zarabia ale często deklaruje się nedznie bo się chce zaoszczędzić na
            podatkach i opłatach ZUSowskich - nie ma wę co miec pretensji w tym przypadku
            do ZUSu tylko do swojego krętactwa;-)
            • Gość: Jaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 03:58
              Twoim zdaniem zgodna z prawem deklaracja na poziomie ustawowego minimum to krętactwo? Chyba w
              ZUSie pracujesz ...
            • Gość: Emeryt IP: *.inter / *.net-40.rev.inter-c.pl 30.04.06, 08:43
              Co ty oszołomie piszesz. Jestem od 8 lat emerytem. Pracuję jeszcze na cały
              etat. I muszę bulić składki emerytalne, rentowe mimo, że nigdy z nich nie
              skorzystam. ZGoda, muszę płacić składki w określonej wysokości. Ale zamiast na
              ZUS powinienem mieć prawo wyboru adresata składek. A tyle jest potrzebujących.
            • Gość: HeyLin IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 30.04.06, 10:25
              ok, płaci się tyle ile się zadeklaruje,tu masz rację ale, niestety nie do końca
              gdyż nie więcej niż wymaga tego ustawa, i ogłoszone wysokości podstaw do
              ubezpoieczeń spełecznych i zdrowotnych, podczas gdy normalny pracownik musi
              płacić składki od rzeczywistych swoich dochodów (biorąc pod uwagę roczne
              przekroczenie które wynosi ok 90 tys.)czyli przedsiębiorca nie więcej niż
              1400/1900 miesięcznie co daje rocznie 16800/22800. Zatem kto może dostać więcej
              za L-4? I wcale nie chodi tu tylko o krętactwa. Chodzi o to że ZUS tak naprawdę
              niie potrafi wykryć (albo nie chce) prawdziwych krętactw. Znam dziesiątki
              przypadków tych rzeczywistych (akurat pracuję w zawodzie gdzie muszę sama to
              liczyć, nie w ZUS zaznaczam) i widzę jakie kombinacje odchodzą , a ZUS nic,
              nawet nie sprawdzi, choć ciężkie pieniądze odpływają im z kieszeni, natomiast
              tam gdzie faktycznie jest choroba, jest w dodatku nawet bieda, tam się
              skrupulatnie doszukują błędów, zaniedbań, oszustw i zabierają ludziom pieniądze
              i prawa, często odbierając dzieciom chleb. Ale kogo to obchodzi? ZUS na pewno
              nie. A potem się chełpią jakich to wyczynów nie dokonali żeby wykryć oszustów.
              Znam pracodawcę który będąc zatrudnionym jednocześnie w swoim zakładzie brał za
              przebywanie na chorobie zgodnie ze swoimi zarobkami ok. 20 tys. miesięcznie zł
              średniop co pół roku po 3 miesiące. Na zmianę z żoną. raz jeden sobie chorował,
              raz drugi. Podczas gdy kobieta która akurat była w ciąży krótko po zatrudnieniu
              nie dostała grosza bo uznana została za oszustkę która chce wyciągnąć 1000 zł
              miesięcznie. Byał sama, z dwójką jeszcze dzieci, ciąża była zagrożona, a oni
              kazali jej pracować do końca. nie mogliśmy patrzeć jak z płaczem przychodziła
              do pracy i ledwo się ruszała. Inny przypadek, chłopak 22 lata, starał się o
              rentę, właściwie nawet nie wiemy dlaczego. Na opko zdrowy chłop jak dąb, nic mu
              nie dolegało, ale lubił biadolić i najnormalniej naświecie nie chciało mu się
              robić. Nie ma tu mowy o naszej niewiedzy na temat jego stanu zdrowia, bo to
              były na szczęście mąż znajomej. Lewus do potęgi , ale cóż ZUS uwierzył, a on
              się potem śmiał bo przez 4 lata wolał brać śmieszne 400 zł z ZUS niż spaprać
              się robotą. I gdzie tu sprawiedliwość?
          • Gość: art IP: *.acn.waw.pl 30.04.06, 01:29
            Mój ojciec miał identyczna sytuację . Uszkodzone kregi szyjne o ile pamietam 4
            jest po operacji i ma ograniczone ruchy przekrecania glowy. Na pierwszej
            komisji ZUS lekarz przekręcał mu na siłe głowę chcąc sprawdzić czy aby na pewno
            nie moze nią ruszac.
        • 29.04.06, 22:02
          Gość portalu: roro68 napisał(a):
          mozna reka , nieodpowiednio naciskajac lkregoslup nawet sparalizowac
          czlowieka.... wiec jest to mozliwe
          > Czy lekarz uciskiem może doprowadzić do wypadnięcia dysku? Nie znam się na
          tym,
          >
          > ale chciałbym wiedzieć. Ten II stopień spec. z neurologii i 20 lat pracy
          brzmią
          >
          > bardziej przekonująco od wrażenia znajomego pacjentki i jej wrażenia. Czy
          > rzeczywiscie jest związek przyczynowo-skutkowy czy to przypadek?
        • Gość: J_P IP: *.ppath.umn.edu 30.04.06, 00:21
          zidiocenia; "bardziej przekonywujaco" = pacjentka symuluje i powinna ponownie
          stawic sie u owego specjalisty, ktory jest "bardziej przekonywujacy".

          a w szkolach podst. to powinna byc logika a nie filozofia, etyka czy religia
        • Gość: lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 10:23
          Jest możliwe uszkodzenie poprzez badanie tzw objawu Laseqa,jeżeli wykona je się
          nieostrożnie i po chamsku;co bardzo często zdarza się orzecznikom ZUS.Takie
          zdarzenia obserwowałem w mojej praktyce.POsiadanie specjalizacji z neurologii
          nie daje patentu na etykę lekarza-już to, że podjął pracę w ZUS jest niezgodne
          z deontologią.Ustawa o ZUS niezgodna jest z ustawą o zawodzie lekarza.Co wy na
          to?
      • Gość: Max IP: *.12.1411N-CUD12K-01.ish.de 30.04.06, 22:36
        Aczy ten pseudo doktor nie nazywal sie Mengele ???
        ale to tylkow tym kraju jest mozliwe jeden wielki burdel cale zycie pracowac a
        potem jak zachorujesz to najlepiej sie powies .
    • Gość: Shark IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 09:10
      Współczuję Pani Grażynie i niech pani się nie daje,jeżeli Bielski sad odrzuci
      pani roszczenia prosze pisac do sądu ZUS-owskiego w Katowicach tam są
      sprawiedliwi sędziowie.Ja walczyłem z nimi 3,5 lat i wygrałem rentę mam na
      stałe.Pozdrawiam i współczuję
      • Gość: hm IP: 212.122.214.* 29.04.06, 20:52
        Oni mają nawet swoje sądy niemal. Znam jednego ławnika, który orzeka w tych
        sprawach - śmiechu warte.
      • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 17:15
        Przeczytałam wiele komentarzy sadzę, że większość czuje, że ZUS jest instytucją
        która ma robić wszystko by nie przyznać należnych środków na leczenie lub rentę.
        Lekarze orzecznicy mają zadania urzędnicze. Sądzenie się, kolejne chodzenie na
        komisje, poniżanie się. Tak wygląda ten kontakt. Tam nie uwzględnia się lat
        pracy ( mam 33 lata pracy) w tym przez wiele lat drugie zatrudnienie i to nic
        nie daje.
        Dlatego wierzę wielu osobą, ktore piszą jak tam, nie sprawiedliwie i żle
        traktuje się ludzi ( przeszkadzają przychdząc i wyłudzają świadczenia). Życzę
        pani Grażynie wszystkim klientą ZUS-u i sobie zwycięstwa z tą instytucją.
    • Gość: "pacjent" ZUS-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 10:12
      Przeżyłam wizytę w ZUS-ie. Koszmar. Człowiek jest traktowany jak przedmiot.
      Lekarz nie informuje o niczym, pisze, bada wg schematu (nie ważne co dolega
      pacjentowi). Byłam po kilkumiesięcznym leczeniu przez lekarza psychiatrę z II
      stopniem specjalizacji (mobbing w miejscu pracy). W ZUS-ie badał mnie lekarz
      specjalista medycyny rodzinnej, który zadał mi jedno pytanie - Jak się pani
      dziś czuje? Nie miał historii mojej choroby, jedynie przyniesiony przez moją
      osobę wypis ze szpitala (z Centrum Terapii Nerwic, gdzie byłam leczona przez
      miesiąc). Potem badał moje nogi, brzuch itp., itd. Wywiad zerowy. Wynik
      badania: Jutro wraca pani do pracy (????!!!!). To co przeżyłam w ZUS-ie
      doprowadziło do pogorszenia mojego stanu zdrowia, wprowadzono dodatkowe leki.
      Mój lekarz prowadzący nie zgodził się z orzecznikiem i dalej przebywałam na L-
      4. Pisałam odwołania... Ale orzecznik w ZUS-ie jest nieomylny i nie podlega
      kontroli np. m.in. przez Izby Lekarskie. Rzecznik Praw Pacjenta nawet nie
      odpisał na moje pismo. Lekarz dobrze orzecznik wie, że jest nieomylny i
      wszechwiedzący. Kiedy podczas wizyty zapytałam lekarza, czy jest psychiatrą,
      odpowiedział: Nie muszę panią informować o mojej specjalizacji, mam prawo jako
      orzecznik badać wszystkich pacjentów. Mam wyższe wykształcenie medyczne i wiem,
      że jest to niemożliwe, aby lekarz medycyny rodzinnej mógł podważyć decyzję
      psychiatry z II stopniem specjalizacji - ale w ZUS-ie wszystko jest możliwe.
      PS. Specjalizację każdego lekarza można znaleźć w internecie, na stronach Izb
      Lekarskich, więc nie rozumiem dlaczego ZUS nie informuje pacjenta kto go bada.
      Pozdrawiam Panią Grażynę
      • Gość: aaa IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.04.06, 23:54
        bez przesady- nerwica to nie jest zadna choroba tylko zwyczajny eufemizm
        lenistwa- jak sie komuś nie chce pracowac zawsze moze powiedziec że ma nerwice,
        poza tym nie ma nic lepiej wpływającego na uspokojenie jak codzienna praca
        zatem nie pitol leniuchu że Cię skrzywdził ZUS- do roboty!
        • Gość: sasa1 IP: *.ny325.east.verizon.net 30.04.06, 06:16
          Jestes idiota! Mialem nerwice i uwazalem, ze sobie poradze sam. Blad!!! Po pol
          roku dostalem wylewu! Cisnienie krwi - niskie. Cholesterol w normie. Generalnie
          wszystko w normie. Wniosek lekarzy - przyczyna: stres, nerwica! Dodam jeszcze,
          ze miejscem akcji byl Nowy Jork, wiec przebadano mnie gruntownie!!!
    • Gość: Karina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:42
      Konowały z ZUS-u odbierają rentę chorym ludziom!!!
    • 29.04.06, 18:46
      Z neurologiem nie miałem do czynienia, ale z ortopedą tak. Jak byłem dzieckiem to pani doktor na mnie straszyła i krzyczała. A jak byłem dorosły i poszedłem do faceta ortopedy, to też wrzeszczał i sprawiał wrażenie niezrównoważonego psychicznie, na szczęście uciekłem z gabinetu.
      Pani jak widać nie zdążyła uciec.

      --
      Frant - humor, satyra, krytka
      • Gość: przygłuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:02
        Mam doświadczenia z lekarzem orzekającym o zdolnosci do służby wojskowej.
        Jestem głuchy na jedno ucho.Ta głuchota to skutek operacji ,która trochę się
        nie udała.
        Więc ten lekarz badał mnie audiometrem.Koniecznie chciał mnie złapać na
        kłamstwie (na symulowaniu głuchoty).Miałem ciężko,bo krzyczał.Bardzo.
        • 29.04.06, 21:00
          Gość portalu: przygłuchy napisał(a):
          > Miałem ciężko,bo krzyczał.Bardzo.

          Trzeba było wbić mu długopis w oko. Krzyczałby jeszcze bardziej, ale za to
          krócej. Ja bym tak zrobił.
          ____
          • Gość: Ałtor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 01:50
            Trzeba było wbić mu długopis w oko. Wtedy by było wiadomo dlaczego krzyczy (dla
            tego, że czekałoby go spotkanie z orzecznikiem a tej świadomości się nie da
            znieść bez krzyku) ;)

      • Gość: behemot IP: *.promax.media.pl 29.04.06, 19:07
        Może trochę wyluzujcie, jesteśmy jakoś szczególnie chorym społeczeństwem, bo procent rencistów mamy najwyższy w Europie. jeżeli teraz są klopoty z otrzymaniem renty, to może zapytajcie tych co sobie rencinę "załatwili" i do końca ich dni będziemy ich utrzymywać
        • Gość: mała IP: *.acn.waw.pl 29.04.06, 19:43
          Nie szczególnie chorym, a wyjątkowo skorumpowanym. Chora osoba ma niewielkie
          szanse na rentę, ponieważ orzecznicy są rozliczani z tego, czy aby nie za dużo
          ich przyznają. A skoro odwpowiednie orzeczenia są sprzedawane zamożniejszym i
          mniej uczciwym zdrowym, to dla chorych zbyt wiele nie zostaje, bo by się szef
          czepnął. W efekcie naprawdę pokrzywdzeni, czasem nawet tak mocno jak w tym
          artykule, są osoby chore, które powinny rentę otrzymać.
        • Gość: tesia IP: 213.155.175.* 29.04.06, 21:04
          to fakty ale ile mamy recistu po 65-roku , czy pan o tym wie .Ja wiem że tez to
          sa rencisci nie emeryci i to z prostej przyczny nie mieli 25 -lat składkowych i
          nie byli kombatatami . znam rencistke , która przepracowala 20-lat i ma w tej
          chwili prawie 80-lat . o tej liczbie sie nie mówi .
          Moze stad liczba emerytów jest wyzsza . druga sprawa ile jest unas wypadków
          drogowych- dwa razy tyle co w Europie itd . aha wszyscy rolnicy , który
          przyznano swiadczenia przed 2000,-rokim sa rencistami nie emerytami - bo takie
          jest nasze prawo .
          • Gość: Toma IP: *.magma-net.pl 29.04.06, 22:53
            Prawdopodobnie do rencistów zaliczono wszystkie emerytury pomostowe.
            Wielu z nich wolałoby pracować niż dostawać zasiłki pomostowe.
            Dajcie im pracę, a liczba rencistów zaraz zmaleje.
    • 29.04.06, 19:00
      Kiedyś JeZUS musiał uzdrawiać ludzi, a teraz sam ZUS wystarczy w zupełności...

      --
      Leon
      • Gość: belfer IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.04.06, 19:08
        Spotkałem kiedyś w autobusie starszego pana. Jechał na komisje do ZUS żeby
        przedłużyć rentę. W tym celu musiał pokazać bliznę po amputowanej nodze. Czy ta
        przypadkiem nie odrosła. Weźmy się za ten zus masowo, to może coś zdziałamy,
        drodzy ubezpieczeni....
    • Gość: złamana noga IP: *.orange.pl 29.04.06, 19:33
      A ja zostałam wezwana przez ZUS na kontrolę zwolnienia lekarskiego.Byłoby
      śmiesznie, gdyby nie fakt, że miałam złamaną nogę i byłam świeżo po zdjęciu
      gipsu.W wezwaniu ZUS napisał, że zwraca koszt dojazdu najtańszym środkiem
      lokomocji, a tu do przystanku z pół kilometra i to nieodśnieżonej drogi, a na
      dokładkę trzy przesiadki..., a temperatura -10.Mnie zawiózł mąż, ale moja
      koleżanka w niedoli ze szpitala, też po złamaniu nogi,pracująca jako
      sprzątaczka, wdowa z małym dzieckiem spod Zakroczymia, płakała, że nie stać jej
      na taksówkę i nie ma kogo poprosić o przewiezienie do Warszawy do ZUS-u.........
      To wszystko jest upokarzające!
    • Gość: rencistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:37
      W styczniu dostałam wezwane na komisję - dziś na jutro z dokumentacją medyczną.
      Oczywiście dokumentacji od lekarzy u których sie leczę nie dostarczyłam,
      ponieważ nie miałam czasu na zebranie jej z poszczególnych przychodni. Zabrano
      mi więc całkowitą niezdolność do pracy /II grupę/. Nie odwołałam się bo nie
      dostałabym żadnych pieniędzy. Złożyłam później zaświadczenie o pogorszeniu
      stanu zdrowia. Podstawową chorobą jest przepuklina kręgosł. lędźw. /po 2
      operacjach/ i szyjnego.
      Wierzę w to co mówi Pani Grażyna. Badający mnie lekarz szarpał mnie za rękę i
      nogę mimo bólu, próbował udowodnić mi że mogę swobodnie poruszać kończynami.
      Z góry można przewidzieć jakie będzie orzeczenie. Wyszłam z gabinetu z płaczem
      i nie mogę dojść do siebie.
      Wcześniej rentę odebrał mi psychaiatra, który wogóle mnie nie badał lecz wołał
      pieniądze w zamian za orzeczenie o niezdolności do pracy.
      Ciągle jestem badana przez psychiatrów. Interweniowałam u kierownika
      orzeczników i w odpowiedzi usłyszałam, że tak wylosował komputer a psychiatra
      jest orzecznikiem i zna się na wszystkich chorobach.
      Jak długo jeszcze będziemy poniżani?
      • Gość: mała IP: *.acn.waw.pl 29.04.06, 19:47
        Tak długo, jak długo nie będziemy brać ze sobą na komisję dyktafonów. W wielu
        przypadkach by pomogły, zwłaszcza, kiedy lekarz sugeruje, że orzeczenie jest
        wymierne w złotówkach. Może w jednym przypadku nie pomorze, ale gdyby wszyscy
        się zabezpieczali nagraniami z ukrycia, to sytuacja prędzej czy później by się
        trochę zmieniła.
        • 29.04.06, 21:08

          Gość portalu: mała napisał(a):
          > Tak długo, jak długo nie będziemy brać ze sobą na komisję dyktafonów.

          Dokładnie. Wprawdzie w sądzie to (podobno) słaby dowód, ale... odtworzenie
          delikwentowi choćby przez telefon tego, co mówił sprawia, że zaczyna on śpiewać
          tak jakby cieniej. Dyktafon (np. z odtwarzacza mp3), aparat cyfrowy (nawet z
          komórki) to potężna broń mogąca sprawić, że biurokracja będzie krwawić (niechby
          i dosłownie). Lekarze z reguły słabo obeznani są z tzw. techniką ("operacyjną"),
          czasem wystarczy samo nastraszenie.

          ____
      • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:51
        Mam siostrę chorą na raka. Pierwsza operacja /98r./ polegała na usunięciu lewej
        piersi i węzłów chłonnych. Druga po chyba dwóch latach - węzły chłonne z
        prawego dołu pachowego. Nigdy nie skierowano jej na żadną rehabilitację. Ma
        problemy z podnoszeniem rąk, nie może się ubrać ani uczesać. W ubiegłym roku
        onkolog zabrał jej rentę. W uzasadnieniu orzeczenia napisał, że nie wyklucza
        inwalidztwa ale uznaje ją za zdolną do pracy W GOSPODARSTWIE ROLNYM. Siostra
        była rolnikiem i brała rentę z KRUS.
        Złożyła odwołanie w maju ub. roku. Pozostaje bez środków do życia. Nie wiadomo
        jeszcze kiedy i czy w ogóle będzie to rozpatrzone przez sąd.
    • Gość: Andrzej IP: *.kom / *.os1.kn.pl 29.04.06, 19:47
      Niestety Zaklad Utylizacji Skladek zdaje sie celowo zatrudniac orzecznikow
      ktorzy sa niekompetentni lub sprzedaja orzeczenia. Sami urzednicy tez sa
      niczego sobie. Jesli czlowiek sam nie trzyma wszystkich dokumentow (najlepiej z
      calego zycia- lacznie z dowodami wplat skladek), to moze sie okazac ze z powodu
      swojego balaganu (lub zmiany systemu komputerowego z beznadziejnego na jeszcze
      gorszy) dojda do wniosku ze 5 lat temu nie wplynela skladka i bez slowa
      ostrzezenia przystepuja do egzekucji "zaleglej skladki wraz z odsetkami".
    • 29.04.06, 19:58
      Powinna oddać sprawę do sądu, ale z powództwa cywilnego. Ja musiałem
      odpowiadać za ewentualne źle sporządzone umowy ratalne. lekarz też niech buli
      z prywatnego. On osobiście spieprzył sprawę, źle wykonał swą pracę - niech
      odpowiada on a nie instytucja.
    • Gość: boorack IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:20
      Wyrzucić konowała z pracy i zabrać uprawnienia. Jak nie potrafi zbadać człowieka
      nie uszkadzając go to do łopaty i kopać rowy !!!
    • 29.04.06, 20:29

      --
      My, ludzie, wcale nie jesteśmy mądrzejsi od zwierząt. One tylko nie dorównują
      nam głupotą.
      • Gość: aaa IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.04.06, 23:47
        a my kalafiory przewyższamy głupotą nawt ludzi!
    • 29.04.06, 20:32
      ...i precz z haraczem na ten skorumpowany moloch

      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/04/Iran-najwiekszy-dom-publiczny-swiata.html
    • 29.04.06, 20:33
      Orzecznicy ZUS to specjaliści - być może staż odbywali u...kata?
      Pracownicy ZUS to odrębna kategoria "ludzi"? nawet kłamiąc zawsze mają prawo za
      sobą. Dla wielu z nas to "ZAKŁAD UBEZWłASNOWOLNIENIA SPOłECZNEGO".
    • 29.04.06, 20:35
      Lekarz chciał pewnie (kosztem pani Grażyny).... zrobić sobie "miejsce" na
      następnego lewego rencistę
    • 29.04.06, 20:35
      Wypadek przy pracy. Mnie też jakiś kutas powiedział i co z panem będzie,
      jak pan będzie dawał sobie póżniej radę. Miałem zwolnienie i byłem naprawdę w
      potrzebie.Wyszedłem z tego wszystkiego. Ale co wieczór się modlę za tego
      lekarza żeby zdechł w cierpieniach i to jak najszybciej.

    • 29.04.06, 20:57

      "Nie wierzę, (by podczas badania mógł uszkodzić kręgosłup pacjentki) - mówi
      Magdalena Pogwizd"
      ____
    • 29.04.06, 21:02
      Taki szmerek narzekań z kolejki u konowała. Dzielni forumowicze łamią paznokcie
      pomstujac na kaczory i leppery a ZUS tak jakoś pokornie prezyjmują. ZUS to
      sedno zła, prawdziwa mafijna organizacja, nowotwór zrośnięty z organizmem.
      Horrendalne koszty pracy, bezrobocie - to ZUS. Dziura przez którą wycieka życie
      z gospodarki. Żywimy Krauzech i Prokomy. Budujemy ich pałace, stadniny, jachty.
      System nie do obalenia. Xhyba że jak w tytule + ckm przy wyjściu.
      • 29.04.06, 21:35
        A ja wam opowiem taką historie:
        pracuje jako orzecznik(nie w ZUS)-idąc na komisję zwróciłem uwagę na kobietę
        która dziarsko szła przede mną trzymając w ręku kule łokciową(dla
        niezorientowanych-taka laska do podpierania się z dodatkowym oparciem na
        łokieć).Jakież było moje zdziwienie gdy za kilkadziesiąt minut ta kobieta ledwo
        weszła do gabinetu,wyczyniając cuda z laską.Podobnie pacjenci w gorsetach
        ortopedycznych z opalenizną-dopiero na komisji dowiedziałem sie że gorsety
        "przepuszczaja" promienie słoneczne-przeciez pacjenci cały czas noszą
        gorset-twierdzą w zaparte.Przypadek opisany w artykule ma niestety prawo sie
        zdarzyc z uwagi na badanie neurologiczne(rzadko bo rzadko ale ma).O kartotekach
        gdzie wpisy się wzajemnie się wykluczają,o pacjentach których nie stac na kupno
        leków za 10-15 zlotych-sadząc po dokumentacji,ale bez żenady przyznaja że palą
        20-40 sztuk papierosów dziennie.Padaczki które przestaja byc padaczkami,gdy
        delikwnetowi grozi odebrania prawa jazdy.Teraz doszła (coraz liczniejsza)grupa
        rencistów pracujących za granicą,odwiedzająca kraj przy okazji kolejnych komisji
        lekarskich-to z "uprzejmie donoszę".
        Ktoś powyżej napisał ze mamy najwiecej rencistów,sam znam rodziny gdzie od
        dziecka uczy sie bycia rencistą.Zakłady pracy stające się z dnia na dzień
        Zakładem Pracy Chronionej-ultimatum albo bedziesz miał rente albo idziesz do
        zwolnienia.Dodatkowo bizantyjski styl ZUS-(super budynki,osrodki
        wypoczynkowe,pensje).Kto za to płaci-ci którzy płacą podatki.I w tym kraju ma
        byc dobrze.....
        • Gość: Do rozumuOrzecznik IP: *.magma-net.pl 29.04.06, 23:07
          Jak tak fajnie tej kobiecinie z rentą 450zł miesięcznie, to co się pan bedziesz
          męczył w tej robocie. Bierz pan kule idź pan po rente, a nie zapomnij się
          tarabanić przez drzwi, za progiem to szczęście czeka.
          A jak już bedziesz w tym rencistów raju, to weź tą kulę i stuknij się pan
          w czoło, a porządnie - może zaczniesz myśleć.
          • 30.04.06, 07:22
            No pewnie najłatwiej jest zwymyslać.Ale konkretów brak.
        • 30.04.06, 11:58
          Panie orzeczniku, w 100 %% popieram pańskie uwagi, a przykładami z mojej
          okolicy mogę zapisać grubą księgę.Zapomniał Pan dodać o sprytnym sposobie
          podstawiania wyników badań innych osób, od kilku lat okolicę nawiedziła
          e4pidemia SM {stwardnienie rozsiane} .W tym skorumpowanym kraju,
          chorzy ,bezradni i biedni są pozbawiani rent , a reszta ma się dobrze.
          Pseudo"Zakłady Pracy Chronionej" to wylęgarnie nowych fortun.
    • Gość: Kalibabka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 21:13
      Walić po nazwisku jak kto wie co to za lekarz,niech ludzie wiedzą.
    • 29.04.06, 21:13
    • 29.04.06, 21:15
      jak zemdlała w samochodzie,to wtedy trzeba było wieżć ją do szpitala,a nie na
      drugi dzień,może w domu coś dzwignęła.
      • 29.04.06, 21:21
        Jakbyś kretynko, przez dłuższy czas była krojona przez lekarzy, to byś nie
        tęskniła ponownie pod skalpel, z powodu byle omdlenia.
        Ty to pewnie lecisz do psychologa zawsze jak Cię komar urżnie, bo czujesz się
        wykorzystana:(
        • 30.04.06, 00:06
          skąd to zdenerwowanie ??
    • Gość: podatnik IP: *.smgr.pl 29.04.06, 21:27
      co oni pani zrobili to i tak trzeba będzie zaraz cały jajnik i resztę usunąć i
      spodziewa się że, drugiego miesiąca zwolnienia to już chyba nie wezmę (to było 4
      tyg. po operacji), badał mnie czym wywołał ból, niespodziewałam się takiego
      prostaka i chama bo miała bym gdzieś te parę groszy chorobowego. Pozdrawiam z
      Grudziądza.
    • Gość: Andrzej IP: *.ipaper.com 29.04.06, 21:46
      1/4 rencistów pobiera renty bezpotstawnie.
      • Gość: PRC IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 29.04.06, 21:55
        To prawda! Najwieksze zas dostaje sie za nie dowlad mozgu.
      • Gość: ida IP: *.orange.pl 30.04.06, 11:23
        moj tato mial udar. kilka dni w spiaczce, nauka mowienia, chodzenia. na komisji
        stwierdzono calkowita niezdolnosc do pracy. i zgodnie z prawem NIE otrzyma
        renty ani wczesniejszej emerytury. generalnie pozostal bez srodkow do zycia.
        leki kosztuja majatek. jakim prawem rente dostaja 20-latkowie, ktorym jak to
        ktos wczesniej napisal nic nie jest??? dlaczego czlowiek, ktory sie ledwo
        porusza musial przejsc komisje. nie ma podstaw do renty. zalosne...
    • 29.04.06, 22:00
      To zapewne jest prawda, ja mam 38 lat, trafilem do orzecznika po wypadku ,
      zmiarzedzeniu lokcia i zlamanej rece, probowal mi na sile docisnac reke tak by
      wykazac ze ejstem w pelni sprawny , a jak zaprotestowaklem zaczal mi opowiadac
      o swoich chorobach i jak to jest niby inwalida. Gdybuy nie interwencja innego
      lekarz , ktory byl w gabinecie i zwymyslal tego debola, zapewne ozdrowialbym w
      cudowny sposob na papierze... Brawo Zus i jego konowaly co dostajka chyba
      procent od odrzyconych decyzji. Powinni tego byca pozbawic prawa do leczenia
      tak jak i wielu innych skur..now.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.