• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Lambertz Polonia Piotrowice - pracowal ktos tam?

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:11
    Jako pakowaczka ciastek mam pracowac i chcialam spytac jakie wrazenia i jak
    mam sie nastawiac? Da sie jakos przezyc? ;) Niby fajnie ze slodyczami
    pracowac,ale slyszalam tez niefajne rzeczy na temat tej pracy...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: komarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 18:28
      pracowalem tam jakies 2 lata temu, hardcore totaly,rotacja kadr niesamowita, co
      tydzien nowe twarze, ale podobno zmienilo sie na lepsze - przynajmniej pod
      wzgledem placowym:). Poprostu nalezy przygotowac sie na duzy wysilek, po paru
      tygodniach idzie sie przyzwyczaic. powodzenia
    • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:59
      Ja nie polecam.
      duuuzy zapieprz, kadrowi ktorzy stoja nad toba i wrzeszcza "szybciej"
      ciezka robota za marne pieniadze
      • Gość: ciastkarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:18
        i z umowami podobno nieciekawie, no ale PIP czuwa
        • Gość: komarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:32
          wiekszosc pracujacych tam otrzymuje umowe-zlecenie, wiec PIP-owi nic do tego.
          jestem ciekawy czy praktykuja tam jeszcze metode "kursu", tzn. pracujesz tam
          kilka dni za darmo aby sprawdzic, czy sie nadajesz do tej pracy:)
          • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:34
            Coz,ja mam umowe z Work Expressu,wiec za darmo robic nie bede na probe :p I ani
            z umowami ani z wyplata NIE POWINNO byc zadnych problemow.CHYBA :/
    • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:48
      Nie, nie ma czegos takiego jak okres probny.
      Ja mialam umowe przez agencje posrednictwa np. pracujac w czerwcu pieniadze dostalam w ostatnich dniach lipca.

      Z tego co rozmawialam z pracownikami stalymi zatrudnionymi przez Lambertz a nie agencje, nie ma zadnych opoznien w placeniu
    • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 08:10
      Ja tam próbowałam pracowaći wytrzymałam.... 42 minuty. Powiem tylko tyle,że
      jeszcze nikt nigdy w życiu tak mną nie pomiatał! Darcie i obrażanie przez
      brygadzistkę(szczególnie taką rudą) było normą. Oprócz tego chamstwo ze strony
      pracowników którzy z racji że jest się nowym traktują cię jak g... zamiast
      pomóc.Dostaniesz ohydny fartuch, czepek na głowę i za duże gumowe rękawiczki w
      których ciężko jest cokolwiem spakować.Smród w sali jest nie do zniesienia.Moja
      koleżanka wytrzymała tam jakiś miesiąc i nabawiła się tam choroby lokomocyjnej
      (nie dziwne skoro przez 6 godzin gapisz się na taśmę na której leżą ciastka)Aha
      i wypłatę dostała po kilku miesiącach.
      NIE POLECAM!!!!! Już lepiej stać na promocjach, naprawdę.
      Rozważ to jeszcze,pozdrawiam
      • Gość: Ja IP: *.chello.pl 07.09.06, 11:53
        Nie polecam wypowiedź przedemna doskonale odzwierciedla klimat jaki tam panuje
        rzeczywiscie jest cos takiego jak okres próbny i dotyczy to kazdego z nowych
        pracownikow ale trwa on zwykle 1 do 2 dni pozniej sie pracuje juz za kase z
        wyplatami nie bylo problemu ale w takich warunkach i za tak małe pieniadze nie
        ma sensu tam pracowac Lambertz mozna nazwać obozem pracy w dosłownym tego słowa
        znaczeniu nie polecam pozdrawiam
    • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:50
      Taa właśnie okres próbny trwa dzień lub dwa i większość potem rezygnuje ale
      cistka spakowali i to za darmo. Nawet jak ktoś od razu odejdzie to i tak
      codziennie przychodzą nowi, którzy jeszcze nie czytali tego wątku i "zabawa"
      zaczyna się od nowa,heh
      • Gość: qcu IP: *.proxy.aol.com 07.09.06, 18:17
        pracowalem w Lambertz w Rudzie Slaskiej na przelomie maja i czerwca.
        Bylem zatrudniony z aposrednictwem Work Express.
        Noc coz by tu powiedziec o pracy.. zapieprza sie rowno szczegolnie przy HSB i
        na pakowaczkach. Daje to w kosc niestety a juz nie daj boze trafic na
        ciastownie.. Ludzie tam pracujacy bardzo rozni, ale przewaznie jak sie
        okazywalo hamscy (mowie o stalych pracownikach) Ja z ta praca nie wiazalem
        swojej przyszlosci wiec mnie zabardzo nie udezalo jak sobie ktoras z
        brygadzistek pogadala bo ja mialem w d... Jednym uchem mi wlecialo drugim
        wylecialo :) Niekiedy sobie nawet pogadalismy i sie konczylo tym ze nie
        wiedziala co ma powiedziec. Tez sie trafiali fajni ludzie i niekiedy bylo kupe
        smiechu jak sie pracowalo, szczegolnie jak byly jakies awarje ;D
        Nie wspominam tego okresu z lezka w oku, ale zawsze mozesz sprobowac. Najwyzej
        odejdziesz po jednym dniu. Ja osoboscie juz si etakiej pracy nie podejme :)
        Co do okresu probnego to nie mialo to miejsce jezeli chodzi o Work Express,
        takze wyplata byla na czas. Fakt ze na pierwsza czekalem dosc dlugo bo do 25
        czerwca, ale tak jest w umowie ze sie dostaje ja do podajze 3 tygodni po koncu
        okresu rozliczeniowego.
        • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 20:15
          No i pracuje w Lambertz juz od tygodnia :p Narazie mnie nie przerazili niczym :)
          Nawet fajnie jest :) Tasma czasem zapieprza,ze hej :D Ale tych ciastek to ja juz
          nie podjadam,bo przedobrzylam ostatnio i slodyczy mi sie odechcialo :D
          • Gość: Pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 13:21
            Sama niedlugo bede dla nich pracowac,na szczescie nie przy produkcji tylko przy
            zamowieniach,jesli jakas brygadzistka lub inny pracownik da wam sie we znaki i
            przekroczy wszelkie granice,prosze pisac najlepiej z krotkim opisem wygladu
            badz funkcji tej osoby,oczywiscie nie podajac swoich danych,tak sie sklada ze
            znam pare osob prywatnie z ich gory(z bardzo wysokiej gory) i nie widze
            problemu by jakas walnieta brygadzistke wydzierajaca sie na innych pracownikow
            troszke utemperowac,przez takie osoby opinia o pracy w tym zakladzie jest jaka
            jest ,a ludzie z gory nie maja o tym pojecia,bo niby skad.Przeciez wiadomo ze
            sie pracownicy nie poskarza.Pozdrawiam
            • Gość: Jadwiga IP: *.chello.pl 14.09.06, 21:54
              Powołujesz się na znajomość (prywatną) ludzi z góry zarzadu Lambertza. To chyba
              nie jest powód do dumy. Pragnę zauważyć,że kadry tegoż zakładu są szczelnie
              odizolowane od szeregowych pracowników. Są odgrodzeni od świata zewnetrznego ( i
              swoich pracowników) trudnym do przeforsowania wejściem z domofonem ( bo i po co
              barachło ma się platac ?). Spróbuj ot,tak sobie wejść na ich "teren". Osobiscie
              nie polecam tej firmy ( choć ciasteczka dobre), ze wzgledu na ciagłą rotację
              personelu. Z pokrzykiwań niektórych pracowników wiem,że płace są tam marne.
              Natomiast zarząd opływa w luksusach. Nim podejmiecie pracę w tej firmie
              poobserwujcie ją !!
          • Gość: zoe17 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:37
            Hej, Ewa

            jak tam w pracy? Ja pracuje w Lambertz od trzech dni...
            • Gość: Pozdrawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:57
              DROGA JADWIGO intencje mojego listu byly dobre dla tych ktorych okreslasz
              mianem szarych pracownikow.Ta znajomosc prywatna to jest powod do dumy bo to
              sakrament malzenstwa,a jesli chcialam pomoc zwyklym pracownikom to nie szukaj
              dwuznacznych przeslanek,bo moj maz w luksusach nie plywa za to ciagle ciezko
              pracuje rowniez czasem noca i bynajmniej nie sa to sluzbowe kolacyjki tylko
              ciezkie tyranie,lubi i szanuje swoich pracownikow,niektorzy byli naszymi goscmi
              w domu wiec mi nie mow ze to jest jakis snob wyzyskiwacz,inna sprawa ze on nie
              odpowiada za kierowanie produkcja tylko logistyka.Bo gdyby odpowiadal za
              produkcje gwarantuje ci ze wyzysku by nie bylo.I NIE PISZE TEGO BO TO MOJ MAZ
              wystarczy zapytac jego poprzednich pracownikow z poprzedniej firmy jak
              odchodzil to zrobili mu party,do dzis sie przyjaznia bo jak musial zamknac
              oddzial firmy wszystkim bezinteresownie znalazl nowa prace,wiec nie wszystkie
              szychy od Lambertza to dranie i zapewniam cie ze on tak samo chetnie poda reke
              magazynierowi lub sprzataczce jak prezesowi,wiesz dlaczego bo sami dawno temu
              zaczynalismy od zera,na luksus zarobilismy ciezka praca a nie przekretami
              dlatego jak sie bylo pomiatanym nie pomiata sie innymi.Ale zapomnialam ze w
              Polsce jak ktos jest na gorze otacza sie go natychmiast nienawiscia z dolu.
              • Gość: PRACOWNIK BIUROWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:49
                A najlepsze jest z calego listu pani JADWIGI-"z pokrzykiwan niektorych
                pracownikow wiem ze ...."ludzie !do pracy na tasmie produkcyjnej nie potrzeba
                zadnych kwalifikacji,wystarczy ksiazeczka zdrowia to ile wy byscie chcieli
                zarabiac,na pewno zapiepszac trzeba wyobrazam sobie ale trudno zeby ktos na
                tasmie zarabial wiecej niz osoba wyksztalcona z doswiadczeniem ,choc tak w
                naszym kraju tez bywa,wiec nie przesadzajcie!
                • Gość: pracownik produk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:58
                  Gość portalu: PRACOWNIK BIUROWY napisał(a):

                  ...."ludzie !do pracy na tasmie produkcyjnej nie potrzeba
                  > zadnych kwalifikacji,wystarczy ksiazeczka zdrowia to ile wy byscie chcieli
                  > zarabiac,na pewno zapiepszac trzeba wyobrazam sobie ale trudno zeby ktos na
                  > tasmie zarabial wiecej niz osoba wyksztalcona z doswiadczeniem ,choc tak w
                  > naszym kraju tez bywa,wiec nie przesadzajcie!

                  w dzisiejszych czasach nawet "osoba wykształcona z doświadczeniem" musi
                  pracowac na tego rodzaju stanowisku.
              • Gość: Olka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:14
                Masz rację. Niestety tak jest. A jeszcze gorzej mają kobiety, które coś
                osiągnęły, bo wtedy wg. zazdrosników, na 100% zarobiły na awans "tyłkiem" i
                "podkłada się komu trzeba". Podnosi się człowiekowi, jak coś takiego słyszy. A
                ja bym bardzo chciała w Lambertz Polonia pracować, tylko nie wiem na kogo
                przesłać aplikację... Od dłuższego czasu czytuję o firmie i tak bym baaardzo
                chciała z Wami pracować... Mogłabyś pomóc do kogo najlepiej przesłać papiery?
                Może i nie zostanę zaproszona nawet na rozmowę, ale kto wie... A wracając do
                narzekań.... Tak już natura Polaka i zawsze będzie narzekał, choć w firmie, w
                której obecnie pracuję najbardziej narzekają ludzie z produkcji. Choć zarabiają
                serio nieźle (porównując do innych firm produkcyjnych spożywczych). A zgadzam
                się że z zachowaniami wrednymi brygadzistów trzeba walczyć. I nie należy
                wszystkich z administracji brać jedną miarą, tylko zaufać trochę i pogadać.
                Pozdrowienia i pomóżcie mi z tymi namiarami....
            • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:11
              A dzięki - faaajnie jest :) Fakt,że obijać to sie nie obijam,ale takiej super
              ciężkiej harówy,która mogłaby mnie wykończyć czy coś to też nie ma ;) Narazie
              jestem barrrdzo zadowolona :) I nie mam zastrzeżeń.Brygadzistki czasem sobie
              pokrzyczą,ale taki już mają zwyczaj i każdemu sie kiedyś dostanie,więc kto by
              sie tym przejmowal :p Ludzie rozni sa,jedni fajni,inni nie.W sumie kazdy dzien
              jest inny,codziennie kogos nowego sie poznaje,i nowe ciastka do wkladania do
              wyprasek :) A jak tam Twoje wrazenia? :)
    • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:29
      Doszły mnie słuchy ostatnio,że zdarza sie iż firma Lambertz nie płaci swoim
      pracownikom.Znaczy,nie w samej firmie sie dowiedziałam,ale taka plota bądź nie
      na zewnątrz krąży.Wiecie coś na ten temat? I jak naprawde wyglądają tam zarobki?
      Bo ludzie coś tajemniczy są w tej kwestii..
      • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 11:56
        Witam
        Osoby zainteresowane pracą w Lambertz w Rudzie lub w Katowicach zapraszam do
        Firmy Work Express w Katowicach na ulicy Skłodowskiej 22. Można też wysłać maila
        z cv na adres ola@workexpress.pl
        • Gość: magda IP: *.sti.net.pl 04.10.06, 12:51
          Ewo,napisz cos wiecej o tej pracy system zmianowy itd?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.