Dodaj do ulubionych

Życie na Sląsku - wynajem mieszkania, praca itp

IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.07, 21:29
Hej, witam wszystkich

dostalem propozycje pracy na Śląsku, w Katowicach. Musialbym sie jednak z
calą rodziną przeprowadzić - na minimum 7-10 lat. Nie podjąłem jeszcze
decyzji i moze Wymi w tym pomożecie? Chodzi mi sprawy praktyczne. Jak wygląda
np możliwośc wynajęcia mieszkania (ok 50 m)? Jakie orientacyjne są ceny? A
moze lepiej kupić i splacać kredyt? Ogladałem oferty i widze z mieszkania w
Katowicach są znacznie tańsze niz no w Krakowie.


No i co równei ważne - czy uważacie że Katowice, w ogole Śląsk, ma potecjał?
Chodzi mi np o moją żone, która za dwa-trzy lata bedzie chciala isc do pracy
(na razie mamy male dziecko). ZNajdzie cos czy jest raczej ciężko? No i też
mysle, ze jak sie gdzies mieszka np 10 lat, to później ciezko zas sie
wyprwoadzic - wiec gdybysmy np chcieli zostac na Śląsku - jak oceniacie to
miejsce do życia, edukacji itp - np dla dziecka, później dorastającego
młodego człowieka? Duzo tych pytan i z różnych półek, ale dzieki jak ktos
odpowie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:11
    Aglomeracja Katowicka to największy po warszawskim rynek pracy,
    najatrakcyjniejsze województwo dla inwestorów itd. etc. Przyjedź, zobacz, oceń.
    Przecież nie można się opierać na opinii przypadkowych osób na forum. A co to za
    praca, którą ci zaoferowano? Z wynajęciem mieszkania nie powinno być problemu,
    ceny nieruchomości rosną lawinowo, więc im szybciej się zdecydujesz na zakup,
    tym lepiej. Już teraz gdzieniegdzie żądają 7- 10k złotych za m^2.
  • Gość: Anita IP: *.chello.pl 31.01.07, 22:43
    A skąd jesteś bo mysle ze to wazne.Ja 17 lat temu przyjechałam do Katowic bo mąż
    dostał tu pracę i juz zostałam, bo wiesz jest tak ze niby przyjeżdżasz do pracy
    a potem to wiadomo, masz mieszkanie, żona pracę , dzieci do szkoły i ty trochę
    się przyzwyczaisz i tak leci rok za rokiem i w efekcie z 5 lat robi sie 15.
    Wazne tez czy to ci sie opłaci, przede wszystkim finansowo. Bo wynajem i życie w
    miescie do tanich nie należy. jesli idzie o dostep do szkół itp. to jest mysle
    ze dobry w końcu to miasto tez akademickie więc baza podstawówek, gimnazjum i
    liceuów tez jest dobra. musisz to sobie przekalkulować,zrobic rachunek zysków i
    strat i wybrać co ci intuicja i rozum mówi, nikt ci nie powie jak bedzie z
    praca dla kobiet za 3 lata, teraz jest ciężko jeszcze ale w porównaniu do
    sytuacji sprzed 3 lat to nie ma o czym mówić, poprawiło się i to sporo, moze nie
    ma pracy z dobrą pensją tj. pozwalającą sie chocmy na minimalnej stopie samemu
    utrzymac ale jak sie ma pracującą drugą osobę to jakoś wyżyć trzeba. napewno
    plusem jest dosc niski w porównaniu z innymi regionami koszt zakupu cfzy tez
    wynajmu mieszkania. na obrzeżach Katowic mozna za 300 zł odstępnego wynając 3
    pokojowe mieszkanie /oczywiście plus opłaty/ ale sa też mieszkania za 1000
    odstępnego zależy od miejsca, dzielnicy, dojazdu i standardu. na początku nie
    jest łatwo sie przyzwyczaić szczególnie mysle kobiecie-oderwanej od mamy i
    rodziny-przynajmniej u mnie tak było ale w końcu jakoś to jest, jest sie razem i
    to ważne. pytaj sie co jeszcze chcesz, ja przez to przeszłam wiec chętnie
    odpowiem. pozdrawiam
  • Gość: Anita IP: *.chello.pl 31.01.07, 22:51
    I jeszcze cos dodam odnośnie dzieci i nie tylko. Ja tu przyjechałam z jednym
    rocznym dzieckiem a drugie urodziałm po kilku latach juz w Katowicach i wiesz co
    pe tych nastu latach moje dzieci nie chca sie stąd wyprowadzić /rozmowy
    opowrocie w region swój byly/ i śmieszne jest tez to zę mój mąż tez nie ma
    zamiaru wracac w rodzinne strony. nie powiem życie dalej od rodziny ma jak
    zwykle plusy i minusy i wszystko zalezy od adaptacji do nowego środowiska jak
    kto to przechodzi. nie mam tu na mysli akceptacji przez Ślązaków czy tez ludzitu
    mieszkajacych bo to jest indywidualna sprawa i nigdy nie wiesz na kogo trafisz,
    bo teraz to wszystko raczej wymieszane kulturowo jest. ja trafiłam na sąsiadów
    rodowitych Ślązaków i byłam naprawdę pod duzym wrażeniem -pozytywnie. przyjęli
    mnie ciepło, troche sie uśmiali z mojej mowy -innej niz ŚŁąska, ale naprawde
    było ok. po latach to sie fajnie wspomina. i mimo ze dalej tęsknie za rodzinnymi
    stronami to w końcu tam jest dom gdzie są ludzie których kochamy więc...mam dwa
    domy, ale ten ważniejszy jest w Katowicach.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:25
    Bardzo fajny tekst, miło się czyta Twoje spostrzeżenia.
  • Gość: wiedenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:24
    Ja porzuciłam Wiedeń dla katowic i męża. I nie zamieniłabym tej decyzji na
    żadną inna. Wcześniej porzuciłam Warszawe dla Wiednia....ale tylko dla szkoły.
    Tutaj moja córka poszła do szkoły (prywatnej), tutaj stowrzyliśmy dom. Wszsytko
    zależy od nastawienia, potrzeb, itd. niedenerwowały na początku błahostki,
    teraz ich nie widze. Ale ja chciałam być tu szczęśliwa :)
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:56
    Na pewno:
    - miasto rozwijające się i z perspektywami, a po utworzeniu tworu pod
    nazwą "Silesia" - dostaniemy jeszcze wiecej pieniedzy z UE;

    - miasto brudne, ale jak kto chce to znajdzie i las 15 min od centrum <nim
    zaczełam jezdzić na rowerze - nie miałam bladego pojęcia jakie lasy są w K-
    cach, a do tego zwierzyna ;)>

    - miasto, które pod względem rozrywki, wypadów wieczornych nie dorównuje ...
    chyba wielu. Mało jest miejsc, mało rozrywek, mało kultury - co nie znaczy że
    nie ma jej wcale.
    Trzeba tylko szukać ;)

    - ludzie <staram się być obiektywna ;)> są jacyś inni ;) Milsi, bardziej
    gościnni, uczynni. Hm, może generalizuje - bo gros też jest przeciwnych temu
    wizerunkowi - ale jakoś widzę różnicę na plus <dla Ślązaków> w stosunku do
    Krakusów, Warszawiaków.

    - szkołom, niczego nie brakuje ;) Wiadomo - są lepsze i gorsze. Dużo prywatnych
    podstawówek (mniej LO) na dobrym poziomie. Jak by nie było miasto akademickie.

    - MEDYCYNA - to też kolejny duży PLUS.


    Chyba najwięcej zalezy od Was samych - jak będziecie chcieli się tutaj osiedlić
    będzie łątwiej. Z czasem brudne budynki przestaną przeszkadzać ;)


  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:11
    Mało kultury i rozrywki? Czy mogłabyś rozwinąć? Mam zupełnie inne spostrzeżenia.
    Tylko z powodu ograniczeń finansowych nie bywam tak często na koncertach
    Narodowej Orkiestry Symfonicznej, w Filharmonii czy w teatrze jak bym sobie tego
    życzył. Nie mówiąc o koncertach muzyki rozrywkowej. Pod względem jakości
    koncertów niewiele miast dorównuje Katowicom i okolicom.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:45
    Pisząc mało - porównywałąm do Krakowa, gdzie często przebywam.

    Ale też nie patuj tak, jakby tu sie na prawdę dużo działo.
    Owszem jest filharmonia, teatry i parę fajnych koncertów na rok ;)
    Ja patrzę obiektywnie - każdy wie, że K-ce trochę są w ogonie miast kultury ;)

    Taka jest moja ocena, twoja może być inna. Każdy ma inny punkt widzenia i
    tyle ;)
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:12
    "Mało" można powiedzieć wówczas, gdy będąc aktywnym konsumentem kultury,
    zmuszonym się jest do poszukiwania tejże z dala od miejsca zamieszkania, z
    powodu niewystarczającej oferty na miejscu. Więc odpowiedz samej sobie (bo mnie
    to nie interesuje, nie jestem w stanie zweryfikować), kiedy ostatnio byłaś w
    teatrze, w operze czy na zwykłym jazzowym koncercie i czy mając na coś wielką
    ochotę byłaś zmuszona do poszukiwania tego rodzaju wydarzeń poza własnym miastem.
    Z mojej strony wygląda to tak, że przynajmniej raz na tydzień/dwa tygodnie
    jestem na satysfakcjonującym koncercie, a mam niemałe muzyczne wymagania.
    Regularnym bywalcem teatrów nie jestem, więc tu pozostawiam pola dla innych.
    A to co piszesz, to dla mnie wynik zwykłego marketingu, którego katowicki
    magistrat wcale nie stosuje, bo nie zna atutów własnego miasta.
  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 20:57
    Znam opinie ludzi z "branzy" kultury, ktorzy twierdza ze Katowice sa w polskiej
    czolowce. I rzeczywiscie jesli patrzec na koncerty zarowno muzyki klasycznej jak
    rozrywkowej to Krakow nie dorownuje Katowicom. W Katowicach jest tez abrdzo
    aktywne podziemie artystyczne doceniane i w kraju i za granica. Szkoda ze ludzie
    tu na miejscu tego nie widza :-(
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:13
    A ja znam opinie ludzi z branży, które mówią że jesteśmy zaściankiem ;)

    Tego typu stwierdzenia nie robią na mnie wrażęnia. Kto mówił ? Na podstawie
    czego ?
    Jakie to jest to niby podziemie artystyczne ? Konkrety, bo może wiem ;)


    Nie bluźnij pisząć że Kraków nam nie dorównuje ;)
  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:26
    NOSPR - najlepsza w Polsce, Opera Slaska - najlepsza w Polsce, Gornoslaksi
    Teatr Tanca - najlepszy w Polsce liczne miedzynarodowe nagrody, do tego
    koncerty w Spodku, koncerty jazzowe, festiwale typu Rawa Blues. Krakow nie ma
    nic do pokazania w tym temacie.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:34
    To co wymieniłeś to znam, ale nadal twierdzę że jesteśmy mniej bogaci w
    wydarzenia kulturalno - rozrywkowe niż Kraków.
    Jak widzę to nie ma tu nic z podziemia ;)

    Wiesz, nie o to chodzi żeby jeden drugiemu udowadniał - gdzie jest więcej
    imprez tego typu. To jest wiadome. Daleko nam do Kraka, i nie ma dziw.
    Nie jesteśmy Krakowem, ale miastem z ciut inną tradycją i kulturą ;)
    I nigdy Krakowa też nie dogonimy ;( A dla głodnych dusz - do Kraka jest tylko
    45 min drogi ;)

    Dobrze, że przynajmniej mamy to co jest ;)
  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:47
    Krakow to zascianek mimo wszystko. Warszawa jest najciekawszym osrodkiem kultury
    i to jedyne miasto do ktorego warto w tym celu jechac. Katowice maja coraz
    wiecej ciekawych wydarzen i sadze ze wkrotce rpzegonia Krakow.;
  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:51
    Na pytanie gdzie ejst wiecej imprez to jednak GOP okazuje sie porownywalny.
    Zamiast jechac do Kraka, warto wsiasc w tramwaj i dojechac do ktoregos z
    osciennych miast. Sam Krakow niczym nie imponuje.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:07
    Widzisz ty piszesz o GOP, a ja o Katowicach ;)
    Jak widzę patriotyzm lokalny zakrywa wszytko inne ;)

  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 22:38
    Za niedlugo to bedzie jeden organizm administracyjny. :-)

    Powiem tak ani Krakow metropolia, ani Katowice zasciankiem. Jak dla mnie oba te
    osrodki sa prowincjonalne i srednio ciekawe w porownniu do Warszawy. Ale fakt ze
    leza blisko siebie i cale to skupisko GOP daja duze mozliwosci i w ostatnich
    latach cos jakby drgnelo. Moze tu na poludniu Polski pojawi sie konkuencja dla
    stolicy.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:41
    Ja wolę ten nasz zaścianek niż Warszawę ;)
  • Gość: uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 21:55
    co za głupia dyskusja :( jasne że Kraków ma większe zaplecze kulturalne,
    odwiedzają go miliony turystów rocznie, w odróżnieniu od Katowic, gdzie owszem
    jest kultura, koncerty, ale jest raczej swojsko. Ile tu jest klubów? 5? 7? W
    Krakowie w obrębie samego starego miasta jest 400. Do tego KAzimierz. Można by
    przez 2 lata odwiedzać codziennie inną knajpę, spotykać innych ludzi. Knajpa
    oczywiscie nie jest tu symbolem kultury, ale możliwości 'wyjścia do ludzi',
    poznania kogos, napicia się dobrej herbaty. Gdzie w Katowicach jest dobra
    herbata? Ile tu jest muzeów? W Krakowie codziennie po pracy mogłam się
    zastanowić - hmm co bym tu mogła zrobić ciekawego? W katowicach muszę raczej
    sama wymyślać sobie rozrywki, ale za to jak jest koncert albo wykład to na pewno
    na niego pójdę (Koop - świetny szwedzki zespół, z jakichś przyczyn wystąpił
    własnie w katowicach).
    Mieszkałam w Krakowie 3 lata i wróciłam do Katowic bo nomen omen zaczęłam własną
    działalność twórczą :) Dostałam na nią dotację właśnie na śląsku, bo tu jest
    posucha, ale też ludzie są bardziej szczerzy, otwarci, prostolinijni i to czyni
    ten region LUDZKIM. W Krakowie nigdy bym jej nie dostała, ze względów
    koteryjno-konkurencyjnych :)
    Wszystko ma dwie strony.
    Ale upieranie się że Katowice są krajową stolicą kultury uważam za
    infantylne...Już lepiej szczerze docenić potencjał Katowic niż ośmieszać to
    miasto rzucając na nie czarne światło swoich kompleksów.
  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 10.02.07, 01:50
    Nie jest przejawem kultury rzucanie inwektywami.
  • 01.02.07, 22:50
    Mamy miasto o 1000 razy bardziej ludzkie od zatechlego Krakowa.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:31
    Więc podaj proszę coś równie rozpoznawalnego dla katowiczanina jak cykl
    koncertów Jazz i Okolice (zresztą z najwyższej półki) w GCK, jak Rawa Blues, jak
    koncerty muzyki elektronicznej w Elektro, jak NOSPR, jak teatr tańca etc.
    Otrzymałaś szereg stałych punktów, zresztą bardzo wybiórczo, w pejzażu
    kulturalnym Katowic i bezpośrednich okolic, w pobliżu kilku minut jazdy
    samochodem. Ja się z tobą absolutnie nie zgadzam, co nie znaczy, że nie mogłoby
    być lepiej, bo potencjał jest znacznie lepszy :)
  • 02.02.07, 10:32
    Mam dla uzytkownika Moi kilka linkow:

    miasta.gazeta.pl/katowice/0,35018.html
    www.gck.org.pl/ - Górnośląskie Centrum Kultury, Jazz i okolice, Hipnoza,
    Elektro,
    www.teatrslaski.art.pl/ - Teatr im. Wyspiańskiego
    www.filharmoniaslaska.art.pl/ - Filharmonia Śląska ,
    cogitatur.pl/ - Klub Muzyczny Cogitatur


    Wystarczy dobrze sie rozjerzec i nie ma potrzeby usilnego wyjezdzania w pogoni
    za kulturą. "W Krakowie jest lepiej" brzmi troche jak kompleks. Naprawde dzieje
    sie wiele, lecz nie wszyscy docieraja do odpowiednich miejsc i zrodel
    informacji. Powyzej tylko kilka miejsc, do ktorych warto zajrzec.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:43
    A to ciekawe ;)

    Właśnie wy przedstawiacie - jesli już mam posługiwać się taką terminologią ;) -
    kompleksy ;)
    Wystarczy trochę obiektywizmu i trzeźwego oglądu sprawy.
    To co podałeś znam ;) - znam bo bywam <o dziwo>.

    Zamiast zaciekle bronić K-c jako centrum kultury w Polsce, czytajcie ze
    zrozumieniem ;)
    W Krakowie jest więcej imprez kulturalnych niż w K-ce, czy Wam sie to podoba
    czy nie - taka jest prawda.
  • 02.02.07, 11:03

    > W Krakowie jest więcej imprez kulturalnych niż w K-ce, czy Wam sie to podoba
    > czy nie - taka jest prawda.

    Problem polega na tym, że nie doczekaliśmy się jeszcze (my, "zakompleksieni
    bywalcy katowickich salonów") żadnych przykładów imprez w Krakowie, podczas gdy
    katowickich miejsc, gdzie wiele się dzieje wymieniliśmy co najmniej kilka.
    Stwierdzenie "taka jest prawda" niewiele wnosi. Możemy zrobić porównanie
    knajpy.krakow.pl/ i www.ultramaryna.pl(informatory kulturalne
    Krakowa i Katowic i okolic), ale kto będzie sędzią, który ocenia jakość
    wydarzeń? A może podliczymy ilość imprez?

    Poza tym warto wspomnieć o Górnośląskim Związku Metropolitalnym, który właśnie
    powstaje. Katowice są składową powiązanych ze sobą miast regionu GOPu, które
    dopiero się rozwijają. Tradycja jest nieco inna, lecz róznica polega na tym, że
    Kraków chełpi się swymi artystami, dla przemysłowego Górnego Śląska artyści nie
    byli siłą, która ma reklamować region. Obecnie wiele się zmieniło, tzw.
    wydarzenia kulturalne w Krakowie i Katowicach są na porównywalnym poziomie.
    Katowice ciągle się rozwijają, Kraków raczej stoi w miejscu(w bardzo dobrym
    miejscu - nie ukrywam).

    Przykre jest to, że w wątku o mieszkaniu w Katowicach ktoś poleca Kraków.
    Pocieszające są słowa p. Anity powyżej, która opisuje swe relacje z sąsiadami.
    Katowice to dobre miejsce do życia, jest Uniwersytet, jest gdzie wyjść, jest
    gdzie odpocząć, rozwinąć się intelektualnie. Pojawili się zagraniczni
    inwestorzy, konkurs architektoniczny wyłowił plan zagospodarowania centrum i A.
    Korfantego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:22
    Przykre jest to,że nie czytasz ze zrozumieniem.
    I obojętnie jakie podałabym Wam linki do imprez/ośrodków - to i tak powiecie,
    że K-ce jest lepsze ;)

    A ja udowadniać rzeczy oczywistych nie muszę.
    Trochę wysiłku i CHĘCI z twojej stony - poszukaj w necie to zobaczysz. I moze
    będziesz b.obiektywny.

    KONIEC ;)
    Sądzę, że autor postu już ma chyba dość czytając to ;)))))
  • 02.02.07, 12:26
    Jeszcze tu troche pomęcze w sprawie tzw. kultury. Za
    forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=180:
    Najbardziej imprezowe miasta w Polsce
    Z Wyborczej:

    "Warszawa, Wrocław, Kraków to najbardziej imprezowe miasta w Polsce - wynika z
    najnowszego rankingu

    Magazyn "Men's Health" sporządził listę miast, w których trudno się nudzić.
    Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów,
    cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc
    mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej
    wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała. To miasto
    jest za to na drugim miejscu w Polsce w dostępie do dobrej kuchni. Wygrały
    Tychy, gdzie jest najwięcej restauracji i pubów na tysiąc mieszkańców. W ogóle
    w tej konkurencji Górny Śląsk pobił resztę Polski - aż pięć śląskich miast
    znalazło się w pierwszej dziesiątce.[...]"

    Oczywiście, Kraków to kultura, ale Katowice to kultura i coś ponadto. Biorąc
    pod uwagę liczbę sąsiadujących z Katowicami miast autor wątku nie będzie się
    nudził. A i w samych Katowicach znajdzie wiele dla siebie. To ciekawe miasto,
    niezłe miejsce do życia. Gorzej wygląda sprawa z tzw. nocnym zyciem, ale tutaj
    przoduje Wrocław i niewiele się w tej kwestii zmieni w najbliższym czasie.

  • Gość: mach_2 IP: *.c29.msk.pl 07.02.07, 23:22
    Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów,
    > cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc
    > mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej
    > wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała

    Te rankingi są wyssane z palca. Dowód z tyskiego forum (13.07.2005):

    >
    > nie jestesmy ostatni w liczbie foteli kinowych? nie wierze ;-D
    >

    I masz racje ze nie wierzysz!

    Ostatnie miejsce ma Bielsko-Biała maja teraz tylko 7 salowe multikino i male
    kino na 80 miejsc. W sumie 1667 miejsc w Tychach mamy 572. To jakies oszustwo.

    Tychy - 130 tys mieszkancow, 572 miejsca = 4,4 krzeselka na 1000 osob
    Bielsko-Biala - 190 tys mieszkancow, 1667 miejsc = 8,8 krzeselka na 1000 osob

    Czyli Bielsko-Biała, ostatnie miasto w tej kategorii ma dwa razy wiecej miejsc.
    Wniosek moze byc tylko jeden Tychy zostaly w tej kategorii sklasyfikowane jako
    wies.

    Jak zostanie skonczony CityPoint to dogonimy Bielsko i moze staniemy sie
    miastem.
  • Gość: marek IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 10.02.07, 23:24
    Pozdrowienia dla ludzi z Katowic, strasznie są sympatyczni, nie ma tej bufonady
    co w Krakowie czy Warszawowie. Pozdr z Kielc
  • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 11:38
    kobieto Ty chyba siedzisz w swoich 4 scianach i nosa nie wystawilas jeszcze
    jesli w kato jest malo rozrywek fakt jesli szukasz pola na ktorym bawilas sie od
    dziecka na jakiejs wiosce to tu nie znajdziesz takiej rozrywki zgadzam sie z
    Toba w tym przypadku :) pozdrawiam
  • 01.02.07, 11:16
    Gość portalu: kacper napisał(a):

    > Hej, witam wszystkich
    >
    > dostalem propozycje pracy na Śląsku, w Katowicach. Musialbym sie jednak z
    > calą rodziną przeprowadzić - na minimum 7-10 lat. Nie podjąłem jeszcze
    > decyzji i moze Wymi w tym pomożecie? Chodzi mi sprawy praktyczne. Jak wygląda
    > np możliwośc wynajęcia mieszkania (ok 50 m)?

    mozliwosci sa, kwestia ceny a ta zalezy od dzielnicy.

    > Jakie orientacyjne są ceny?
    jw.

    >A moze lepiej kupić i splacać kredyt? Ogladałem oferty i widze z mieszkania w
    > Katowicach są znacznie tańsze niz no w Krakowie.

    owszem, ale niestety chetnych na mieszkania jest wiecej niz samych mieszkan,
    moge Ci dac namiar na zaprzyjazniona agencje nieruchomosci.

    > No i co równei ważne - czy uważacie że Katowice, w ogole Śląsk, ma potecjał?
    > Chodzi mi np o moją żone, która za dwa-trzy lata bedzie chciala isc do pracy
    > (na razie mamy male dziecko).

    jaki zawod?

    > ZNajdzie cos czy jest raczej ciężko?

    latwo nie jest , ale jakos makabrycznie trudno tez nie.

    >No i też mysle, ze jak sie gdzies mieszka np 10 lat, to później ciezko zas
    sie wyprwoadzic - wiec gdybysmy np chcieli zostac na Śląsku - jak oceniacie to
    > miejsce do życia, edukacji itp - np dla dziecka, później dorastającego
    > młodego człowieka?

    zyje tu od urodzenia i nie narzekam :-), miasto jak miasto, szkol roznorakich
    pod dostatkiem, Katowice jako miasto zmieniaja sie w tempie niemal
    blyskawicznym wiec wg mnie ok.

    >Duzo tych pytan i z różnych półek, ale dzieki jak ktos
    > odpowie.

    Jesli tylko Katowice nie kojarza Ci sie z brudnym miastem, dymiacymi kominami
    itd to zapraszm :-)


    --
    no description
  • 02.02.07, 00:18
  • 02.02.07, 14:38
    I jak zwykle: duzo blabla o "Slasku"
    i ani slowa o >>Slazakach<<, gospodarzach tej Ziemi......
  • 02.02.07, 14:48
    Bo sa "glupi", "smieszni", "brudni", "robole",

    "nie maja kultury", "nigdy nie mieli swoich elit",

    sa "nielogiczni", "niesympatyczni", "niezrozumiali",

    "ograniczeni", "buce", zarozumiali, "zakompleksieni", "aparthaidystami",

    "kalecza jezyk", gadaja "gwara"(=?), "nieuki", "prymitywy",

    sie poprostu nie licza, regularnie soba irytuja,

    sa nie tylko jezykowo niepojeci, sa "obcy",

    bo "juz wszyscy wyjechali",

    bo ich...... - wcale juz "nie ma" !!!!! :)))))))))))))))
    (to ostatnie juz nawet sadowo, na papierze).

    ------------------------------------------------------------------
    No tak - to tylko folklor, banalno-trywialny szczegól-blachostka,
    w koncu dyskutujemy tu tylko o...Slonsku. :(((((((((((((((((

  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:19
    oni wszyscy?:

    Kutz, Majewski, Dyllus, Eckert, Roździeński, Ligoń, Miarka, Morcinek

    i wielu innych?

    www.us.edu.pl/uniwersytet/wladze/
    www.kazimierzkutz.pl/
    www.lechmajewski.art.pl/
    www.filmpolski.pl/fp/index.php/1137591 - Paweł Dyllus
    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35053,1837388.html - pisarze
    niemieckojęzyczni
    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35053,1837397.html - pisarze polskojęzyczni
    www.mumio.art.pl/ - kabaret mumio

  • Gość: Menschenfresser IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.07, 16:04
    to bol sicher wic - kapewu ?
  • Gość: Anita IP: *.chello.pl 02.02.07, 21:53
    A jeszcze dwa dni temu jak tu /na forum/ bylam było pare wpisów i taki "spokój"
    a teraz co widzę, jakas walka kto lepszy Kraków czy Katowice a tu chyba nie o to
    w tym temacie chodzi.A z tego co widze sam zainteresowany tj. Kacper nie pojawił
    sie od swojego pierwszego wpisu i tak sie zastanawiam czy jest tak przerażony że
    odjęło mu palce do pisania czy jeszcze czeka na dlsze rozwinięcie tematu. Więc
    pomóżmy chłopakowi i wróćmy tak naprawdę do tematu - życie na Śląsku-wynajem
    mieszkania, paca. Nie bój się Kacper - te przekorne podagadanki to tak z dobroci
    serca a nie żadnej zawiści. Po prostu Kraków ma swoje zalety i wady a Katowice
    mają swoje rownież wady i zalety i każda sroczka swoj ogonek chwali. ja naście
    lat temu wybrałam Katowice jestem tutaj do dzisiaj, ciągle jeszcze wtapiam się w
    całe otoczenie, ciągle się zadziwiam-naprawde! I to jest własnie fajne. Myślę że
    każdy jak tylko chce to znajdzie tutaj coś dla siebie, i każdy kto będzie tylko
    chciał znajdzie tutaj miejsce dla siebie. Śląsk ijego mieszkańcy potencjalu mają
    mnóstwo. Jak przyjedziesz to się przekonasz. Żyją tu fajni ludzie tylko trzeba
    też chcież ich poznać od ich właściwej strony bo wiemy że maski ma każdy, no i
    trzeba też cos dać od siebie oczywiście. Tak więc moze daj szanse sobie i swojej
    rodzinie Kacper. Do odwaznych świat należy!!!pozdrawiam Anita.
  • Gość: kacper IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.07, 12:49
    Dzięki Wam wielkie za wszystkie odpowiedzi. Niestety nie udało mi sie tu
    wczesniej zajrzeć - przekonałbym może niektórych rozmówców, że żadnych
    uprzedzeń w stosunku do Ślązaków nie podzielam. Wrecz przeciwnie - w
    dzieciństwie miałem bardzo często kontakty ze śląskimi dziećmi i ich rodzinami
    i nigdy nie było między nami (ludźmi znad morza) a nimi żadnych zatargów,
    konflików czy złych wspomnień.


    A co do mojej przeprowadzki - niemal wzystko juz gotowe. Moja żona jest
    graficzką, ale ta prace w najgorszym razie można wykonywac przez Internet. W
    tamtym tygodniu bylismy w Katowicach, pojeździlismy samochodem po okolicy.
    Podobało nam się i zaczynamy szukać mieszkania (może wiecie o jakimś? -
    najlepiej bez pośredników). Dzięki Wam raz jeszcze za wszystkie posty -
    utwierdziliście nas w decyzji.
  • 11.02.07, 21:24
    > ciągle jeszcze wtapiam się w całe otoczenie

    Jeszzce dluga droga przed Toba.

    Ale przynajmniej zrozumialaes/las,
    ze "trzeba cos dac" i "chciec zrozumiec".
    Brawo.

    Dodalbym:
    podejsc do Tutejszosci
    z respektem grzecznego goscia.

    Bo Slask byl, jest i pozostanie,
    choc oczywiscie goscinny,
    ale zawsze SLASKI !!!
  • Gość: he IP: 217.153.80.* 05.02.07, 21:44
    to, ze dostales tutaj oferte pracy atrakcyjna chyba o czyms swiadczy ...
  • Gość: uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:08
    Hej

    Zobacz, ładnie tu mamy:
    miasta.gazeta.pl/katowice/5,35061,3906626.html
    I będzie coraz ładniej :) Zapraszamy.
    Mieszkanie na pewno się zwróci, jeśli chcesz na nie wziąć kredyt, za 5-10 lat na
    pewno będzie tu o wiele atrakcyjniej, bo teraz jeszcze podnosimy się z pomału z
    katastrofy postindustrailnej, i tak tu trochę jest, ale Katowice naprawdę idą do
    przodu.

    Też teraz podejmujemy z mężem decyzję czy zostajemy czy wyjeżdżamy (do Krakowa
    albo Wrocławia, albo...), dziecko w drodze...

    Chyba zostaniemy :)

    Pozdrawiam :)
  • Gość: .:1987:. IP: *.dwtele.pl 09.02.07, 21:23
    A to czemu wyjazd sie szykuje???
  • Gość: edzio IP: *.sti.net.pl 11.02.07, 23:09
    k_urwa nastepny gorol!
  • Gość: Monia IP: 85.198.213.* 17.02.07, 11:31
    Witaj!!!
    W Katowicach jest spore pole do popisu jeśli chodzi o rynek pracy, nie wiem
    jakie Twoja żona ma wykształcenie, jednak moim zdaniem powinna bez większych
    problemów znaleźć pracę dla siebie. Jeśli chodzi o mieszkania znajdziesz je bez
    problemu, wiem o tym ponieważ sama szukałam mieszkania w Katowicach, jeśli
    zależy ci na wynajmie mieszkania są naprawdę super mieszkana umeblowane, z
    pełnym wyposażenie kuchni i łazienki. Mogę podać parę linków do fajnych stron z
    mieszkaniami w Katowicach ;)

    dom.money.pl/mieszkania,katowice,miasto,wynajem,mieszkan,0.html?miasto=Katowice
    www.szybko.pl/
    katowice.mieszkania.net.pl/


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.