Życie na Sląsku - wynajem mieszkania, praca itp Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hej, witam wszystkich

    dostalem propozycje pracy na Śląsku, w Katowicach. Musialbym sie jednak z
    calą rodziną przeprowadzić - na minimum 7-10 lat. Nie podjąłem jeszcze
    decyzji i moze Wymi w tym pomożecie? Chodzi mi sprawy praktyczne. Jak wygląda
    np możliwośc wynajęcia mieszkania (ok 50 m)? Jakie orientacyjne są ceny? A
    moze lepiej kupić i splacać kredyt? Ogladałem oferty i widze z mieszkania w
    Katowicach są znacznie tańsze niz no w Krakowie.


    No i co równei ważne - czy uważacie że Katowice, w ogole Śląsk, ma potecjał?
    Chodzi mi np o moją żone, która za dwa-trzy lata bedzie chciala isc do pracy
    (na razie mamy male dziecko). ZNajdzie cos czy jest raczej ciężko? No i też
    mysle, ze jak sie gdzies mieszka np 10 lat, to później ciezko zas sie
    wyprwoadzic - wiec gdybysmy np chcieli zostac na Śląsku - jak oceniacie to
    miejsce do życia, edukacji itp - np dla dziecka, później dorastającego
    młodego człowieka? Duzo tych pytan i z różnych półek, ale dzieki jak ktos
    odpowie.
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:11
      Aglomeracja Katowicka to największy po warszawskim rynek pracy,
      najatrakcyjniejsze województwo dla inwestorów itd. etc. Przyjedź, zobacz, oceń.
      Przecież nie można się opierać na opinii przypadkowych osób na forum. A co to za
      praca, którą ci zaoferowano? Z wynajęciem mieszkania nie powinno być problemu,
      ceny nieruchomości rosną lawinowo, więc im szybciej się zdecydujesz na zakup,
      tym lepiej. Już teraz gdzieniegdzie żądają 7- 10k złotych za m^2.
    • Gość: Anita IP: *.chello.pl 31.01.07, 22:43
      A skąd jesteś bo mysle ze to wazne.Ja 17 lat temu przyjechałam do Katowic bo mąż
      dostał tu pracę i juz zostałam, bo wiesz jest tak ze niby przyjeżdżasz do pracy
      a potem to wiadomo, masz mieszkanie, żona pracę , dzieci do szkoły i ty trochę
      się przyzwyczaisz i tak leci rok za rokiem i w efekcie z 5 lat robi sie 15.
      Wazne tez czy to ci sie opłaci, przede wszystkim finansowo. Bo wynajem i życie w
      miescie do tanich nie należy. jesli idzie o dostep do szkół itp. to jest mysle
      ze dobry w końcu to miasto tez akademickie więc baza podstawówek, gimnazjum i
      liceuów tez jest dobra. musisz to sobie przekalkulować,zrobic rachunek zysków i
      strat i wybrać co ci intuicja i rozum mówi, nikt ci nie powie jak bedzie z
      praca dla kobiet za 3 lata, teraz jest ciężko jeszcze ale w porównaniu do
      sytuacji sprzed 3 lat to nie ma o czym mówić, poprawiło się i to sporo, moze nie
      ma pracy z dobrą pensją tj. pozwalającą sie chocmy na minimalnej stopie samemu
      utrzymac ale jak sie ma pracującą drugą osobę to jakoś wyżyć trzeba. napewno
      plusem jest dosc niski w porównaniu z innymi regionami koszt zakupu cfzy tez
      wynajmu mieszkania. na obrzeżach Katowic mozna za 300 zł odstępnego wynając 3
      pokojowe mieszkanie /oczywiście plus opłaty/ ale sa też mieszkania za 1000
      odstępnego zależy od miejsca, dzielnicy, dojazdu i standardu. na początku nie
      jest łatwo sie przyzwyczaić szczególnie mysle kobiecie-oderwanej od mamy i
      rodziny-przynajmniej u mnie tak było ale w końcu jakoś to jest, jest sie razem i
      to ważne. pytaj sie co jeszcze chcesz, ja przez to przeszłam wiec chętnie
      odpowiem. pozdrawiam
    • Gość: Anita IP: *.chello.pl 31.01.07, 22:51
      I jeszcze cos dodam odnośnie dzieci i nie tylko. Ja tu przyjechałam z jednym
      rocznym dzieckiem a drugie urodziałm po kilku latach juz w Katowicach i wiesz co
      pe tych nastu latach moje dzieci nie chca sie stąd wyprowadzić /rozmowy
      opowrocie w region swój byly/ i śmieszne jest tez to zę mój mąż tez nie ma
      zamiaru wracac w rodzinne strony. nie powiem życie dalej od rodziny ma jak
      zwykle plusy i minusy i wszystko zalezy od adaptacji do nowego środowiska jak
      kto to przechodzi. nie mam tu na mysli akceptacji przez Ślązaków czy tez ludzitu
      mieszkajacych bo to jest indywidualna sprawa i nigdy nie wiesz na kogo trafisz,
      bo teraz to wszystko raczej wymieszane kulturowo jest. ja trafiłam na sąsiadów
      rodowitych Ślązaków i byłam naprawdę pod duzym wrażeniem -pozytywnie. przyjęli
      mnie ciepło, troche sie uśmiali z mojej mowy -innej niz ŚŁąska, ale naprawde
      było ok. po latach to sie fajnie wspomina. i mimo ze dalej tęsknie za rodzinnymi
      stronami to w końcu tam jest dom gdzie są ludzie których kochamy więc...mam dwa
      domy, ale ten ważniejszy jest w Katowicach.
    • Gość: wiedenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:24
      Ja porzuciłam Wiedeń dla katowic i męża. I nie zamieniłabym tej decyzji na
      żadną inna. Wcześniej porzuciłam Warszawe dla Wiednia....ale tylko dla szkoły.
      Tutaj moja córka poszła do szkoły (prywatnej), tutaj stowrzyliśmy dom. Wszsytko
      zależy od nastawienia, potrzeb, itd. niedenerwowały na początku błahostki,
      teraz ich nie widze. Ale ja chciałam być tu szczęśliwa :)
    • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:56
      Na pewno:
      - miasto rozwijające się i z perspektywami, a po utworzeniu tworu pod
      nazwą "Silesia" - dostaniemy jeszcze wiecej pieniedzy z UE;

      - miasto brudne, ale jak kto chce to znajdzie i las 15 min od centrum <nim
      zaczełam jezdzić na rowerze - nie miałam bladego pojęcia jakie lasy są w K-
      cach, a do tego zwierzyna ;)>

      - miasto, które pod względem rozrywki, wypadów wieczornych nie dorównuje ...
      chyba wielu. Mało jest miejsc, mało rozrywek, mało kultury - co nie znaczy że
      nie ma jej wcale.
      Trzeba tylko szukać ;)

      - ludzie <staram się być obiektywna ;)> są jacyś inni ;) Milsi, bardziej
      gościnni, uczynni. Hm, może generalizuje - bo gros też jest przeciwnych temu
      wizerunkowi - ale jakoś widzę różnicę na plus <dla Ślązaków> w stosunku do
      Krakusów, Warszawiaków.

      - szkołom, niczego nie brakuje ;) Wiadomo - są lepsze i gorsze. Dużo prywatnych
      podstawówek (mniej LO) na dobrym poziomie. Jak by nie było miasto akademickie.

      - MEDYCYNA - to też kolejny duży PLUS.


      Chyba najwięcej zalezy od Was samych - jak będziecie chcieli się tutaj osiedlić
      będzie łątwiej. Z czasem brudne budynki przestaną przeszkadzać ;)


      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:11
        Mało kultury i rozrywki? Czy mogłabyś rozwinąć? Mam zupełnie inne spostrzeżenia.
        Tylko z powodu ograniczeń finansowych nie bywam tak często na koncertach
        Narodowej Orkiestry Symfonicznej, w Filharmonii czy w teatrze jak bym sobie tego
        życzył. Nie mówiąc o koncertach muzyki rozrywkowej. Pod względem jakości
        koncertów niewiele miast dorównuje Katowicom i okolicom.
        • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:45
          Pisząc mało - porównywałąm do Krakowa, gdzie często przebywam.

          Ale też nie patuj tak, jakby tu sie na prawdę dużo działo.
          Owszem jest filharmonia, teatry i parę fajnych koncertów na rok ;)
          Ja patrzę obiektywnie - każdy wie, że K-ce trochę są w ogonie miast kultury ;)

          Taka jest moja ocena, twoja może być inna. Każdy ma inny punkt widzenia i
          tyle ;)
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:12
            "Mało" można powiedzieć wówczas, gdy będąc aktywnym konsumentem kultury,
            zmuszonym się jest do poszukiwania tejże z dala od miejsca zamieszkania, z
            powodu niewystarczającej oferty na miejscu. Więc odpowiedz samej sobie (bo mnie
            to nie interesuje, nie jestem w stanie zweryfikować), kiedy ostatnio byłaś w
            teatrze, w operze czy na zwykłym jazzowym koncercie i czy mając na coś wielką
            ochotę byłaś zmuszona do poszukiwania tego rodzaju wydarzeń poza własnym miastem.
            Z mojej strony wygląda to tak, że przynajmniej raz na tydzień/dwa tygodnie
            jestem na satysfakcjonującym koncercie, a mam niemałe muzyczne wymagania.
            Regularnym bywalcem teatrów nie jestem, więc tu pozostawiam pola dla innych.
            A to co piszesz, to dla mnie wynik zwykłego marketingu, którego katowicki
            magistrat wcale nie stosuje, bo nie zna atutów własnego miasta.
          • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 20:57
            Znam opinie ludzi z "branzy" kultury, ktorzy twierdza ze Katowice sa w polskiej
            czolowce. I rzeczywiscie jesli patrzec na koncerty zarowno muzyki klasycznej jak
            rozrywkowej to Krakow nie dorownuje Katowicom. W Katowicach jest tez abrdzo
            aktywne podziemie artystyczne doceniane i w kraju i za granica. Szkoda ze ludzie
            tu na miejscu tego nie widza :-(
            • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:13
              A ja znam opinie ludzi z branży, które mówią że jesteśmy zaściankiem ;)

              Tego typu stwierdzenia nie robią na mnie wrażęnia. Kto mówił ? Na podstawie
              czego ?
              Jakie to jest to niby podziemie artystyczne ? Konkrety, bo może wiem ;)


              Nie bluźnij pisząć że Kraków nam nie dorównuje ;)
              • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:26
                NOSPR - najlepsza w Polsce, Opera Slaska - najlepsza w Polsce, Gornoslaksi
                Teatr Tanca - najlepszy w Polsce liczne miedzynarodowe nagrody, do tego
                koncerty w Spodku, koncerty jazzowe, festiwale typu Rawa Blues. Krakow nie ma
                nic do pokazania w tym temacie.
                • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:34
                  To co wymieniłeś to znam, ale nadal twierdzę że jesteśmy mniej bogaci w
                  wydarzenia kulturalno - rozrywkowe niż Kraków.
                  Jak widzę to nie ma tu nic z podziemia ;)

                  Wiesz, nie o to chodzi żeby jeden drugiemu udowadniał - gdzie jest więcej
                  imprez tego typu. To jest wiadome. Daleko nam do Kraka, i nie ma dziw.
                  Nie jesteśmy Krakowem, ale miastem z ciut inną tradycją i kulturą ;)
                  I nigdy Krakowa też nie dogonimy ;( A dla głodnych dusz - do Kraka jest tylko
                  45 min drogi ;)

                  Dobrze, że przynajmniej mamy to co jest ;)
                  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:47
                    Krakow to zascianek mimo wszystko. Warszawa jest najciekawszym osrodkiem kultury
                    i to jedyne miasto do ktorego warto w tym celu jechac. Katowice maja coraz
                    wiecej ciekawych wydarzen i sadze ze wkrotce rpzegonia Krakow.;
                  • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 21:51
                    Na pytanie gdzie ejst wiecej imprez to jednak GOP okazuje sie porownywalny.
                    Zamiast jechac do Kraka, warto wsiasc w tramwaj i dojechac do ktoregos z
                    osciennych miast. Sam Krakow niczym nie imponuje.
                    • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:07
                      Widzisz ty piszesz o GOP, a ja o Katowicach ;)
                      Jak widzę patriotyzm lokalny zakrywa wszytko inne ;)

                      • Gość: miglance IP: 212.106.166.* 01.02.07, 22:38
                        Za niedlugo to bedzie jeden organizm administracyjny. :-)

                        Powiem tak ani Krakow metropolia, ani Katowice zasciankiem. Jak dla mnie oba te
                        osrodki sa prowincjonalne i srednio ciekawe w porownniu do Warszawy. Ale fakt ze
                        leza blisko siebie i cale to skupisko GOP daja duze mozliwosci i w ostatnich
                        latach cos jakby drgnelo. Moze tu na poludniu Polski pojawi sie konkuencja dla
                        stolicy.
                        • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:41
                          Ja wolę ten nasz zaścianek niż Warszawę ;)
                          • Gość: uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 21:55
                            co za głupia dyskusja :( jasne że Kraków ma większe zaplecze kulturalne,
                            odwiedzają go miliony turystów rocznie, w odróżnieniu od Katowic, gdzie owszem
                            jest kultura, koncerty, ale jest raczej swojsko. Ile tu jest klubów? 5? 7? W
                            Krakowie w obrębie samego starego miasta jest 400. Do tego KAzimierz. Można by
                            przez 2 lata odwiedzać codziennie inną knajpę, spotykać innych ludzi. Knajpa
                            oczywiscie nie jest tu symbolem kultury, ale możliwości 'wyjścia do ludzi',
                            poznania kogos, napicia się dobrej herbaty. Gdzie w Katowicach jest dobra
                            herbata? Ile tu jest muzeów? W Krakowie codziennie po pracy mogłam się
                            zastanowić - hmm co bym tu mogła zrobić ciekawego? W katowicach muszę raczej
                            sama wymyślać sobie rozrywki, ale za to jak jest koncert albo wykład to na pewno
                            na niego pójdę (Koop - świetny szwedzki zespół, z jakichś przyczyn wystąpił
                            własnie w katowicach).
                            Mieszkałam w Krakowie 3 lata i wróciłam do Katowic bo nomen omen zaczęłam własną
                            działalność twórczą :) Dostałam na nią dotację właśnie na śląsku, bo tu jest
                            posucha, ale też ludzie są bardziej szczerzy, otwarci, prostolinijni i to czyni
                            ten region LUDZKIM. W Krakowie nigdy bym jej nie dostała, ze względów
                            koteryjno-konkurencyjnych :)
                            Wszystko ma dwie strony.
                            Ale upieranie się że Katowice są krajową stolicą kultury uważam za
                            infantylne...Już lepiej szczerze docenić potencjał Katowic niż ośmieszać to
                            miasto rzucając na nie czarne światło swoich kompleksów.
                  • Mamy miasto o 1000 razy bardziej ludzkie od zatechlego Krakowa.
                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:31
                    Więc podaj proszę coś równie rozpoznawalnego dla katowiczanina jak cykl
                    koncertów Jazz i Okolice (zresztą z najwyższej półki) w GCK, jak Rawa Blues, jak
                    koncerty muzyki elektronicznej w Elektro, jak NOSPR, jak teatr tańca etc.
                    Otrzymałaś szereg stałych punktów, zresztą bardzo wybiórczo, w pejzażu
                    kulturalnym Katowic i bezpośrednich okolic, w pobliżu kilku minut jazdy
                    samochodem. Ja się z tobą absolutnie nie zgadzam, co nie znaczy, że nie mogłoby
                    być lepiej, bo potencjał jest znacznie lepszy :)
                  • Mam dla uzytkownika Moi kilka linkow:

                    miasta.gazeta.pl/katowice/0,35018.html
                    www.gck.org.pl/ - Górnośląskie Centrum Kultury, Jazz i okolice, Hipnoza,
                    Elektro,
                    www.teatrslaski.art.pl/ - Teatr im. Wyspiańskiego
                    www.filharmoniaslaska.art.pl/ - Filharmonia Śląska ,
                    cogitatur.pl/ - Klub Muzyczny Cogitatur


                    Wystarczy dobrze sie rozjerzec i nie ma potrzeby usilnego wyjezdzania w pogoni
                    za kulturą. "W Krakowie jest lepiej" brzmi troche jak kompleks. Naprawde dzieje
                    sie wiele, lecz nie wszyscy docieraja do odpowiednich miejsc i zrodel
                    informacji. Powyzej tylko kilka miejsc, do ktorych warto zajrzec.
                    • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:43
                      A to ciekawe ;)

                      Właśnie wy przedstawiacie - jesli już mam posługiwać się taką terminologią ;) -
                      kompleksy ;)
                      Wystarczy trochę obiektywizmu i trzeźwego oglądu sprawy.
                      To co podałeś znam ;) - znam bo bywam <o dziwo>.

                      Zamiast zaciekle bronić K-c jako centrum kultury w Polsce, czytajcie ze
                      zrozumieniem ;)
                      W Krakowie jest więcej imprez kulturalnych niż w K-ce, czy Wam sie to podoba
                      czy nie - taka jest prawda.

                      • > W Krakowie jest więcej imprez kulturalnych niż w K-ce, czy Wam sie to podoba
                        > czy nie - taka jest prawda.

                        Problem polega na tym, że nie doczekaliśmy się jeszcze (my, "zakompleksieni
                        bywalcy katowickich salonów") żadnych przykładów imprez w Krakowie, podczas gdy
                        katowickich miejsc, gdzie wiele się dzieje wymieniliśmy co najmniej kilka.
                        Stwierdzenie "taka jest prawda" niewiele wnosi. Możemy zrobić porównanie
                        knajpy.krakow.pl/ i www.ultramaryna.pl(informatory kulturalne
                        Krakowa i Katowic i okolic), ale kto będzie sędzią, który ocenia jakość
                        wydarzeń? A może podliczymy ilość imprez?

                        Poza tym warto wspomnieć o Górnośląskim Związku Metropolitalnym, który właśnie
                        powstaje. Katowice są składową powiązanych ze sobą miast regionu GOPu, które
                        dopiero się rozwijają. Tradycja jest nieco inna, lecz róznica polega na tym, że
                        Kraków chełpi się swymi artystami, dla przemysłowego Górnego Śląska artyści nie
                        byli siłą, która ma reklamować region. Obecnie wiele się zmieniło, tzw.
                        wydarzenia kulturalne w Krakowie i Katowicach są na porównywalnym poziomie.
                        Katowice ciągle się rozwijają, Kraków raczej stoi w miejscu(w bardzo dobrym
                        miejscu - nie ukrywam).

                        Przykre jest to, że w wątku o mieszkaniu w Katowicach ktoś poleca Kraków.
                        Pocieszające są słowa p. Anity powyżej, która opisuje swe relacje z sąsiadami.
                        Katowice to dobre miejsce do życia, jest Uniwersytet, jest gdzie wyjść, jest
                        gdzie odpocząć, rozwinąć się intelektualnie. Pojawili się zagraniczni
                        inwestorzy, konkurs architektoniczny wyłowił plan zagospodarowania centrum i A.
                        Korfantego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                        • Gość: Moi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:22
                          Przykre jest to,że nie czytasz ze zrozumieniem.
                          I obojętnie jakie podałabym Wam linki do imprez/ośrodków - to i tak powiecie,
                          że K-ce jest lepsze ;)

                          A ja udowadniać rzeczy oczywistych nie muszę.
                          Trochę wysiłku i CHĘCI z twojej stony - poszukaj w necie to zobaczysz. I moze
                          będziesz b.obiektywny.

                          KONIEC ;)
                          Sądzę, że autor postu już ma chyba dość czytając to ;)))))
                      • Jeszcze tu troche pomęcze w sprawie tzw. kultury. Za
                        forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=180:
                        Najbardziej imprezowe miasta w Polsce
                        Z Wyborczej:

                        "Warszawa, Wrocław, Kraków to najbardziej imprezowe miasta w Polsce - wynika z
                        najnowszego rankingu

                        Magazyn "Men's Health" sporządził listę miast, w których trudno się nudzić.
                        Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów,
                        cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc
                        mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej
                        wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała. To miasto
                        jest za to na drugim miejscu w Polsce w dostępie do dobrej kuchni. Wygrały
                        Tychy, gdzie jest najwięcej restauracji i pubów na tysiąc mieszkańców. W ogóle
                        w tej konkurencji Górny Śląsk pobił resztę Polski - aż pięć śląskich miast
                        znalazło się w pierwszej dziesiątce.[...]"

                        Oczywiście, Kraków to kultura, ale Katowice to kultura i coś ponadto. Biorąc
                        pod uwagę liczbę sąsiadujących z Katowicami miast autor wątku nie będzie się
                        nudził. A i w samych Katowicach znajdzie wiele dla siebie. To ciekawe miasto,
                        niezłe miejsce do życia. Gorzej wygląda sprawa z tzw. nocnym zyciem, ale tutaj
                        przoduje Wrocław i niewiele się w tej kwestii zmieni w najbliższym czasie.

                        • Gość: mach_2 IP: *.c29.msk.pl 07.02.07, 23:22
                          Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów,
                          > cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc
                          > mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej
                          > wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała

                          Te rankingi są wyssane z palca. Dowód z tyskiego forum (13.07.2005):

                          >
                          > nie jestesmy ostatni w liczbie foteli kinowych? nie wierze ;-D
                          >

                          I masz racje ze nie wierzysz!

                          Ostatnie miejsce ma Bielsko-Biała maja teraz tylko 7 salowe multikino i male
                          kino na 80 miejsc. W sumie 1667 miejsc w Tychach mamy 572. To jakies oszustwo.

                          Tychy - 130 tys mieszkancow, 572 miejsca = 4,4 krzeselka na 1000 osob
                          Bielsko-Biala - 190 tys mieszkancow, 1667 miejsc = 8,8 krzeselka na 1000 osob

                          Czyli Bielsko-Biała, ostatnie miasto w tej kategorii ma dwa razy wiecej miejsc.
                          Wniosek moze byc tylko jeden Tychy zostaly w tej kategorii sklasyfikowane jako
                          wies.

                          Jak zostanie skonczony CityPoint to dogonimy Bielsko i moze staniemy sie
                          miastem.
      • Gość: marek IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 10.02.07, 23:24
        Pozdrowienia dla ludzi z Katowic, strasznie są sympatyczni, nie ma tej bufonady
        co w Krakowie czy Warszawowie. Pozdr z Kielc
      • Gość: m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 11:38
        kobieto Ty chyba siedzisz w swoich 4 scianach i nosa nie wystawilas jeszcze
        jesli w kato jest malo rozrywek fakt jesli szukasz pola na ktorym bawilas sie od
        dziecka na jakiejs wiosce to tu nie znajdziesz takiej rozrywki zgadzam sie z
        Toba w tym przypadku :) pozdrawiam
    • Gość portalu: kacper napisał(a):

      > Hej, witam wszystkich
      >
      > dostalem propozycje pracy na Śląsku, w Katowicach. Musialbym sie jednak z
      > calą rodziną przeprowadzić - na minimum 7-10 lat. Nie podjąłem jeszcze
      > decyzji i moze Wymi w tym pomożecie? Chodzi mi sprawy praktyczne. Jak wygląda
      > np możliwośc wynajęcia mieszkania (ok 50 m)?

      mozliwosci sa, kwestia ceny a ta zalezy od dzielnicy.

      > Jakie orientacyjne są ceny?
      jw.

      >A moze lepiej kupić i splacać kredyt? Ogladałem oferty i widze z mieszkania w
      > Katowicach są znacznie tańsze niz no w Krakowie.

      owszem, ale niestety chetnych na mieszkania jest wiecej niz samych mieszkan,
      moge Ci dac namiar na zaprzyjazniona agencje nieruchomosci.

      > No i co równei ważne - czy uważacie że Katowice, w ogole Śląsk, ma potecjał?
      > Chodzi mi np o moją żone, która za dwa-trzy lata bedzie chciala isc do pracy
      > (na razie mamy male dziecko).

      jaki zawod?

      > ZNajdzie cos czy jest raczej ciężko?

      latwo nie jest , ale jakos makabrycznie trudno tez nie.

      >No i też mysle, ze jak sie gdzies mieszka np 10 lat, to później ciezko zas
      sie wyprwoadzic - wiec gdybysmy np chcieli zostac na Śląsku - jak oceniacie to
      > miejsce do życia, edukacji itp - np dla dziecka, później dorastającego
      > młodego człowieka?

      zyje tu od urodzenia i nie narzekam :-), miasto jak miasto, szkol roznorakich
      pod dostatkiem, Katowice jako miasto zmieniaja sie w tempie niemal
      blyskawicznym wiec wg mnie ok.

      >Duzo tych pytan i z różnych półek, ale dzieki jak ktos
      > odpowie.

      Jesli tylko Katowice nie kojarza Ci sie z brudnym miastem, dymiacymi kominami
      itd to zapraszm :-)


      --
      no description
    • I jak zwykle: duzo blabla o "Slasku"
      i ani slowa o >>Slazakach<<, gospodarzach tej Ziemi......
    • Gość: Anita IP: *.chello.pl 02.02.07, 21:53
      A jeszcze dwa dni temu jak tu /na forum/ bylam było pare wpisów i taki "spokój"
      a teraz co widzę, jakas walka kto lepszy Kraków czy Katowice a tu chyba nie o to
      w tym temacie chodzi.A z tego co widze sam zainteresowany tj. Kacper nie pojawił
      sie od swojego pierwszego wpisu i tak sie zastanawiam czy jest tak przerażony że
      odjęło mu palce do pisania czy jeszcze czeka na dlsze rozwinięcie tematu. Więc
      pomóżmy chłopakowi i wróćmy tak naprawdę do tematu - życie na Śląsku-wynajem
      mieszkania, paca. Nie bój się Kacper - te przekorne podagadanki to tak z dobroci
      serca a nie żadnej zawiści. Po prostu Kraków ma swoje zalety i wady a Katowice
      mają swoje rownież wady i zalety i każda sroczka swoj ogonek chwali. ja naście
      lat temu wybrałam Katowice jestem tutaj do dzisiaj, ciągle jeszcze wtapiam się w
      całe otoczenie, ciągle się zadziwiam-naprawde! I to jest własnie fajne. Myślę że
      każdy jak tylko chce to znajdzie tutaj coś dla siebie, i każdy kto będzie tylko
      chciał znajdzie tutaj miejsce dla siebie. Śląsk ijego mieszkańcy potencjalu mają
      mnóstwo. Jak przyjedziesz to się przekonasz. Żyją tu fajni ludzie tylko trzeba
      też chcież ich poznać od ich właściwej strony bo wiemy że maski ma każdy, no i
      trzeba też cos dać od siebie oczywiście. Tak więc moze daj szanse sobie i swojej
      rodzinie Kacper. Do odwaznych świat należy!!!pozdrawiam Anita.
      • Gość: kacper IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.07, 12:49
        Dzięki Wam wielkie za wszystkie odpowiedzi. Niestety nie udało mi sie tu
        wczesniej zajrzeć - przekonałbym może niektórych rozmówców, że żadnych
        uprzedzeń w stosunku do Ślązaków nie podzielam. Wrecz przeciwnie - w
        dzieciństwie miałem bardzo często kontakty ze śląskimi dziećmi i ich rodzinami
        i nigdy nie było między nami (ludźmi znad morza) a nimi żadnych zatargów,
        konflików czy złych wspomnień.


        A co do mojej przeprowadzki - niemal wzystko juz gotowe. Moja żona jest
        graficzką, ale ta prace w najgorszym razie można wykonywac przez Internet. W
        tamtym tygodniu bylismy w Katowicach, pojeździlismy samochodem po okolicy.
        Podobało nam się i zaczynamy szukać mieszkania (może wiecie o jakimś? -
        najlepiej bez pośredników). Dzięki Wam raz jeszcze za wszystkie posty -
        utwierdziliście nas w decyzji.
      • > ciągle jeszcze wtapiam się w całe otoczenie

        Jeszzce dluga droga przed Toba.

        Ale przynajmniej zrozumialaes/las,
        ze "trzeba cos dac" i "chciec zrozumiec".
        Brawo.

        Dodalbym:
        podejsc do Tutejszosci
        z respektem grzecznego goscia.

        Bo Slask byl, jest i pozostanie,
        choc oczywiscie goscinny,
        ale zawsze SLASKI !!!
    • Gość: he IP: 217.153.80.* 05.02.07, 21:44
      to, ze dostales tutaj oferte pracy atrakcyjna chyba o czyms swiadczy ...
    • Gość: uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:08
      Hej

      Zobacz, ładnie tu mamy:
      miasta.gazeta.pl/katowice/5,35061,3906626.html
      I będzie coraz ładniej :) Zapraszamy.
      Mieszkanie na pewno się zwróci, jeśli chcesz na nie wziąć kredyt, za 5-10 lat na
      pewno będzie tu o wiele atrakcyjniej, bo teraz jeszcze podnosimy się z pomału z
      katastrofy postindustrailnej, i tak tu trochę jest, ale Katowice naprawdę idą do
      przodu.

      Też teraz podejmujemy z mężem decyzję czy zostajemy czy wyjeżdżamy (do Krakowa
      albo Wrocławia, albo...), dziecko w drodze...

      Chyba zostaniemy :)

      Pozdrawiam :)
    • Gość: Monia IP: 85.198.213.* 17.02.07, 11:31
      Witaj!!!
      W Katowicach jest spore pole do popisu jeśli chodzi o rynek pracy, nie wiem
      jakie Twoja żona ma wykształcenie, jednak moim zdaniem powinna bez większych
      problemów znaleźć pracę dla siebie. Jeśli chodzi o mieszkania znajdziesz je bez
      problemu, wiem o tym ponieważ sama szukałam mieszkania w Katowicach, jeśli
      zależy ci na wynajmie mieszkania są naprawdę super mieszkana umeblowane, z
      pełnym wyposażenie kuchni i łazienki. Mogę podać parę linków do fajnych stron z
      mieszkaniami w Katowicach ;)

      dom.money.pl/mieszkania,katowice,miasto,wynajem,mieszkan,0.html?miasto=Katowice
      www.szybko.pl/
      katowice.mieszkania.net.pl/


Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.