Dodaj do ulubionych

Panowie, zróbcie coś, bo śmierdzi!

11.06.07, 17:44
racja, wszystko sie zmienia, a pkp nie. mam ten sam obraz przed oczami od 30
lat. miejmy nadzieje, ze cos sie zmieni.
pzdr
Edytor zaawansowany
  • Gość: hej hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:07
    za smierdzenie powinni dawac mandaty, to jest niemozliwe co czasem sie dzieje w tramwajach w szczegolnosci w lecie ehhhh

    a dwa porownajcie polskie koleje i czeskie, niebo a ziemia mimo, iz czeskie jakos drozsze nie są

    ale to wszechwladza zwiazkow zawodowych jest, komercjalizacja moze nas uratowac

    obroncy ucisnionych nie piskac bo jak przez kilkanascie lat nie potrafiliscie sobie z tym poradzic to jesli nie bedzie zadnego impulsu to dlej z tym nic nie zrobicie

    ot taka prawda
  • tetlian 13.06.07, 07:13
    Główną przyczyną smrodu są bezdomni. Ale przecież gdzieś muszą mieszkać.

    --
    => Jak Edgar nakrzyczał na czyjąś rękę <=
  • jednorazowy3 13.06.07, 07:59
    Co jest złego w zmianie majtek co dwa dni?
    Zmienia sie jesli trzeba.
    O ile w letnie dni sie czlowiek bardziej poci i niektorym az cieknie pot po dupsku, o tyle w chlodniejsze dni nie widze potrzeby dzien w dzien.
  • Gość: A IP: 195.20.110.* 13.06.07, 08:33
    jednorazowy3 napisała:
    > Co jest złego w zmianie majtek co dwa dni?

    Bo brudasku po jednym dniu jset tam mnostwo bakterii z Twojego przyrodzenia,
    potu zapewne troche tez - fu!
  • dan3iger 13.06.07, 08:59
    Jest jeden taki dworzec w Polsce, który jest takiej samej starej i ohydnej
    konstrukcji jak wiele innych w Polsce, ale jest czysty, schludny, niezaśmiecony,
    niepozastawiany straganami, dobrze utrzymany, z czystymi kasami. Tym dworcem
    jest Poznań Główny. Przyjemność tam być.
  • Gość: waski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:40
    ...ale chyba nie byles na dworcu w Lublinie - tam jest po prostu luksus :)
  • marian.gr 13.06.07, 10:09
    Gość portalu: waski napisał(a):

    > ...ale chyba nie byles na dworcu w Lublinie - tam jest po prostu luksus :)

    Podobnie jak w pociągach na tej trasie. Jeździ nawet pan z barkiem i robi kawę:
    brudnymi łapami nasypuje z brudnego słoika kawę do kubeczka, nalewa wody z
    wypalcowane termosu i pyta czy posłodzić. Jak chcecie to zobaczyć, trzeba
    zapłacić 3 zł, a w weekend nawet 3.50!
    O kiblach nie wspomnę....bo już mi nie dobrze jak o tej kawie pomyślę.
  • aplus 13.06.07, 10:29
    c !! Ten Krotko to jakis frarej chyba, sprzatanie nic tu nie da, przyjdzie
    Andrju i nasika albo nawet .... wiadome .
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.06.07, 10:39
    W krajach byłego ZSRR koleje są punktem honoru.
    Pociągi dalekobieżne są czyste i bezpieczne, jak nigdzie w Europie.
    Dworce - lśniące, zadbane i odnowione.
    Ludzie, którzy uważają, że w tamtej części świata panuje wyłącznie dziadostwo -
    są głęboko zaskoczeni, gdy mogą zobaczyć na własne oczy wschodnie koleje.

    Przykłady z Rosji i Białorusi widziałam na zdjęciach. Sama byłam na Ukrainie.
    Kijów ma najnowocześniejszy chyba dworzec w Europie, z wieloma pomysłowymi
    rozwiązaniami - takimi jak duże ekrany lcd nad kasami, pokazujące bieżącą ilość
    miejscówek i podwójne ekrany w kasach, jeden dla kasjera, drugi dla pasażera,
    żeby mógł sprawdzać wypisywanie biletu. Na piętrze jest pokój dla rodziców z
    niemowlętami i "przechowalnia dzieci". Po dworcu chodzi mnóstwo policji i
    pilnuje porządku - nawet nie pozwalają położyć się na ławce :-) Wolno tylko
    siedzieć! Nie wolno koczować.


    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • Gość: zamek11 IP: *.toya.net.pl 13.06.07, 10:52
    To czysty paradoks, ubikacja jak salon europejski a srodowisko naokolo smierdzi
    i brudne jak szambo. Ale skoro wysiusianie kosztuje tyle co pol godziny pracy
    to ludzi po prostu na to nie stac.
    A swoja droga PiS powinien cos z tym zrobic po familii (piss po angielsku a
    pisser po francusku to sikac, siusiac po polsku)
  • Gość: Zaradny IP: 82.146.248.* 13.06.07, 10:56
    zamek11-to wynik prywatyzacji pewnych usług na PKP.
  • Gość: Kopytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 17:18
    w tych kiblach i gabinetach dworcowych
  • Gość: kierownik IP: 80.51.91.* 13.06.07, 11:18
    a w poznaniu taniej, 1,50 zł :D
  • Gość: Stefka IP: *.miedzylesie.waw.pl 13.06.07, 11:15
    a to dobre. Dziewuszko, widać byłas tylko w Kijowie. Takich syfnych dworców jak
    na Ukrainie (prócz lwowa i kijowa) to nie ma w całej europie
    a kible - to dziura w ziemi, nawet nie ma odgrodzonych kabin - wchodzi sie po
    prostu do sali z dziurami, gdzie ludzie sr**ją na oczach innych - to są
    ukraińskie dworxca drogie dziecko
  • Gość: Leonsio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:45
    I trzeba uwazac na okrzyk "Idiot wada", wtedy bierz dupe i nogi za pas, bo
    szlaufem stara baba polewa (baba klozetowa) i mozna dostac obryzg i sie jest w
    kropki... powaznie
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:31
    takie kible - dziury w ziemii (czyli tureckie) są w wielu krajach i kiedys bywały tez w Polsce (na małych dorcach kolejowych). teraz są albo smierdzące, albo nie ma wcale...
  • anvill 13.06.07, 13:42
    Dokładnie dziewuszka nie wie o czym pisze - dworce już opisałeś to teraz czas
    na pociągi - mimo tego że jechałem ichniejszym "liuksie" (żadna tam plackarta
    czy kupiejny) to okna pozabijane na amen bez szans na choćby uchylenie i co
    najlepsze zasrane przejścia pomiędzy wagonami - tutaj akurat troche tłumacze
    podróżnych , gdyż na każdej stacji powadnica zamyka kibelek - OK - tylko jak
    zapije to często zapomina go otworzyć a jak pije to z resztą prowadników więc w
    całym pociągu kible pozamykane (sam lałem do butelki w moim przedziale bo już
    nie dawałem rady) o tym że po kilkunastu godzinach podróży nie widać było kosza
    na śmieci bo został cały zakryty przez śmieci, które gniły nie wspomnę gdy
    zróciłem powadnicy uwagę wywaliła wszystkie śmieci przez okno jadącego
    pociągu... - podejżewam że i tak lepsze wspomnienia mają pasażerowie z
    plackarty - ja jechałem i tak najlepszym wagonem jakim można było :))))))
  • Gość: pijaczek piwa nie IP: *.chello.pl 14.06.07, 07:44
    Dobrze, że jesteś uczciwy i niepostawiłeś tej butelki z moczem na stoliku.
    Powno by ktoś wypił.
  • Gość: Traveler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 13:46
    Nie trzeba jechać na Ukrainę - wystarczy odwiedzić Lębork albo co nie daj Boże
    Miastko. Zresztą takich "luksusów" w europejskiej czytaj: cywilizowanej Polsce
    na kopy. Aha, w Słupsku płacimy 2,50 zeta lub 0,5 euro.
  • Gość: artur IP: *.onboard.pl 13.06.07, 12:38
    Zgadzam się!
    Ukraina ma zadbane czyste dworce - byłem zachwycony.
    Dużo podróżuję pociągami po Europie Wschodniej. W brudzie nie jesteśmy
    osamotnieni. Jeśli miałbym wymienić podobnie do dworca centralnego w Warszawie
    zasyfione dworce to stawiam na Budapeszt i Belgrad (nie radze korzystać z
    tamtejszej toalety).
    Na plus zaś dworce: Gara de Nord w Bukareszcie i dworzec w Sofii.
  • Gość: realista IP: 193.91.27.* 13.06.07, 12:45
    toalety - dziury w ziemi, pomieszczenia bez drzwi przed którymi przechadza się
    babka klozetowa

    weź mnie nie rozśmieszaj, takie sceny to właśnie Ukraina , to że jeden dworzec
    sobie zrobili w miarę przyzwoity - nie zmienia faktu że reszta jest tak totalna
    jak tylko sobie można wyobrazić,
  • anvill 13.06.07, 13:46
    Dokładnie! nigdy nie zapomne tego spojżenia następnego w kolejce w moje oczy
    (mocno wytrzeszczone przy zatwardzeniu) - to było naprawde niezłe
    przeżycie :))))))
  • Gość: Ktos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:01
    Ale do kogo wy sie porownujecie, co?? Jestesmy w Unii, Ukraina nie, wiec
    porownajcie sie do krajow UE. Do Łotwy, Estonii, jestesmy daleko z tylu za
    nimi... Wstyd i hanba!
  • anvill 13.06.07, 14:15
    Ja wcale nie porównuje tylko odpowiadam koleżance chwalącej walory wschodnich
    dworców kolejowych :)
  • Gość: kaczor IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 14:32
    Ale tan nie ma demokracji
    W 1990 roku, roku przemian, na moja uwage sikajacy na przytanku facet odparl,
    nie po to walczyl o demokracje aby teraz ktos mu mowil czego jemu nie wolno
    robic.
    Takie mamy spoleczenstwo, zasluga naszych matek i ojcow, dziadkow i babci.
  • Gość: gość IP: 212.2.101.* 13.06.07, 15:30
    pełna zgoda;ostatnio byłem na dworcu w Smoleńsku (ru)i Gnie(a)zdowie blisko
    Katynia-DWORCE-WZORCE.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 14.06.07, 20:20
    Drodzy państwo, chyba czegoś nie rozumiecie.

    Ukraina te swoje koleje naprawdę podnosi ze stanu upadku. Już dwa lata czasu
    czynią ogromną różnicę. Na przykład w 2003 roku w plackartach dawali jakąś syfną
    pościel w postaci brudnych tłumoków, a już w 2005 na całej kolei obowiązywała
    świeża pościel w zafoliowanych pakietach.

    Widziałam liczne dworce: Kijów, Lwów, Symferopol, Sewastopol, nawet taka dziura
    jak Bachczysaraj. Oraz dworce po drodze. Pierwszorzędny porządek.

    Prawda, że istnieją też anty-dworce, np. w karpackiej miejscowości Worochta. Ale
    nie dam głowy, czy już go nie wyremontowano. Na Ukrainie wiele się zmienia.

    A kto marudzi, że Kijów się nie liczy bo to stolica - niech popatrzy na naszą
    stolicę i jej dworzec... :-P

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • Gość: blebleble IP: *.pronet.lublin.pl 13.06.07, 10:13
    Luksus? Nie żartuj, byłeś kiedyś w nocy na dworcu w Lublinie? Ja zawsze czekam
    na taxi na schodkach, nawet tych kilku minut nie można wytrzymać w takim
    smrodzie. A w upalne dni też nie jest lepiej, np. za kioskiem, obok automatu
    zkawą.
  • marian.gr 13.06.07, 10:16
    Ale jest chociaż czysty kibel, i choć okolica jest paskudna, to jeśli chodzi o
    sam dworzec, to widziałem gorsze.
  • robert.zimnicki 13.06.07, 11:14
    parking przed dworcem jak potrzeba, w srodku maly Lublin, tyle, ze perony.....
    (nie ma co mowic)

    ogolnie na plus

    nie wspominajac Krakowa...

    marian.gr napisał:

    > Ale jest chociaż czysty kibel, i choć okolica jest paskudna, to jeśli chodzi o
    > sam dworzec, to widziałem gorsze.
  • Gość: e IP: 62.87.244.* 13.06.07, 11:59
    > ...ale chyba nie byles na dworcu w Lublinie - tam jest po prostu luksus :)
    a Ty szanowny przedmowco nie byles we Wloszczowej - to jest lux:)
  • Gość: Mimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:25
    No tak... a o Włoszczowej to nawet nie wspomnieliście...
  • Gość: lublinianka IP: 193.109.225.* 13.06.07, 13:50
    Bo jest nowy :)
  • Gość: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.06.07, 09:44
    Poznań Główny jest wyjątkowo czystym dworcem. Ma być ponoć remontowany. Nie
    jestem z wielkopolski ale kiedy jestem na tym dworcu to trochę im zazdroszczę.
  • yxmena 13.06.07, 09:54
    Daleko jeszcze do ideału w Poznaniu...ale faktycznie jest w miarę czysto i
    schludnie. Wracając jeszcze do PKP. Miałam ostatnio "przyjemność" podróżować na
    trasie Poznań-Warszawa i tego nie da się opisać jaki syf był w toaletach, trzy
    pod rząd zapchane, zero wody do umycia rąk i beztroski kierownik pociągu, który
    z uśmiechem powiedział że woda jest w WARSIE, a pociąg jest dlatego tak brudny -
    bo jedzie z daleka, tak jakby odległość ze Szczecina do Poznania /pociąg był
    relacji Szczecin-Lublin/ wynosiła co najmniej 1200 km. Szkoda mówić na temat
    tego co dzieje się w PKP, a przecież wystarczy tak nie wiele - ot miotła
    szczotka i wiadro z wodą, a nawet ten stary tabor kolejowy przestanie cuchnąć.
    --
    Życie jest krzyżówką, którą rozwiązuje czas!
  • jk270805 13.06.07, 10:13
    tak.POZNAŃ JEST W MIARĘ OK.ALE PARĘ KILOMETRÓW OD POZNANIA JEST
    GNIEZNO.ŚMIERDZI NAWET ZIMĄ.POCZEKALNIA AŻ LEPI SIĘ OD SYFU.NIGDY JESZCZE NIE
    CZEKAŁEM W NIEJ NA POCIĄG...A LATEM TO NAWET ŚMIERDZI PRZED BUDYNKIEM..
  • Gość: Jerzy IP: *.171.49.148.crowley.pl 13.06.07, 10:17
    Gdynia osobowa tez smierdzi a Redłowo tylko wtedy jak otwieraja sie drzwi
    pociagu !!!!!!!!!!
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:34
    oj tak - może zbyt czesto Warszawy albo Katowic nie odwiedzam (częściej Warszawę), ale Gdynie bardzo często i uważam, że powinni wietrzyc tych bezdomnych skoro nie moga się ich pozbyć, bo to "dzięki" nim tak smierdzi. zmienili już ławki by bezdomni nie sypiali na nich, alee oni nawet na siedząco-wisząco potrafią spać...
  • anvill 13.06.07, 13:53
    Droga Yxmeno wyjaśnie ci co miał kierownik pociągu na myśli - otóż jak pociąg
    jedzie z daleka to oznacza jedynie to że istnieje duża odległość pomiędzy
    jednym a drugim sprzątaniem kibli - a ich stan najczęściej to
    zasługa "kulturalnych" pasażerów - nie bronie kolejarzy - ale nie raz byłem
    świadkiem takiego korzystania z toalety w pociągu że następna osoba nie mogła
    już skorzystać... - sorry ale to my zostawiamy syf w toaletach
  • Gość: Obrzydzenie IP: *.chello.pl 14.06.07, 08:06
    Dobrze, że się przyznaliście anvill, ze to właśnie wy zostawiacie ten syf w
    toaletach w pociągach. Wy anvill jesteście wporządku bo chociaż taki syf
    zostawiacie to się przyznajecie.
    A kierownik pociągu to też zostawia po sobie syf.
    Szczególnie taki jeden gruby z intercity w siwych włosach i jeszcze cie zjebie
    że paliłeś w toalecie.
    Wiem, bo żeczywiście paliłem w toalecie bo w IC-kach jest zakaz i trzeba się
    kitrać po kiblach. Jak wychodziłem, to kierownik pociągu wchodził skorzystać i
    co. Na dzień dobry zjabał mnie, że jarałem. Po tym jak wyszedł, po jakimś
    czasie wchodze tam znowuu na fajeczkę. A tam taki syf, że dużo by opisywać.

    Więc pokrótce. Wszystkie serwetki do wycierania rąk mokre, kibel i zlew zatkany
    serwetkami. W jak się później okazało to nawet kierownik nie spóścił wody tylko
    napchał tam tych serwetek żeby przykryć kupę. Szkoda gadać. Do tego wszystko
    mokre nawet klamka. A na desce sedesowej niestarta sperma.
    to przykre, ale tak to jest w PKP Intercity.

    Może zamiast zatrudniać sprzątaczki, dyrektorzy z Intercity powinni wyposażyć
    swoich pracowników w szczotki, domestosy i rozkazać im sprzątać wagony i kible
    na długich trasach. Mam nadzieję, że to by zmieniło podejście niektórych
    pracowników do chigieny.

  • Gość: Ala IP: 83.238.103.* 13.06.07, 09:45
    też jest ładny czysty i przyjemny polecam
  • mirr5 13.06.07, 10:09
    ale niefunkconalny (mało miejsc - góra 15) i prowincjonalny (nic tam nie ma). Jak mało się uzywa to dłuzej posłuży, aha i okrrropne sprzedawaczki biletów.
  • Gość: tur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:45
    Niedawno wszedłem do części zachodniej tego dworca co wychodzi bezpośrednio
    na Targi Poznańskie i oczywiście unosi się tam niemiły zapaszek.
  • Gość: gro IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.06.07, 09:47
    tia, kolego, od razu widać żes pyra. zarozumialstwo to podstawa :)
    a powazniej - moze i w poznaniu jest przeciętnie czysciej, ale do czystosci to
    daaaleka droga.
    i nie ma to jak tekst "pociąg expresowy ze szczecina do krakowa odjedzie z toru
    X o godzinie Y". Pociągu jeszcze nie ma, a juz zapowiadaja odjazd....
  • Gość: Burek IP: *.pekao.com.pl 13.06.07, 11:06
    Też się kiedyś nad tym zastanawiałem. I doszedłem do wniosku, że oni mówią 2
    komunikaty:
    1. pociąg odjedzie z peronu X o godz Y - co oznacza, że możesz się przenieść z
    tobołami na peron X i poczekać aż przyjedzie pociąg, żeby do niego wsiąść /
    poczekać, żeby kogoś odebrać
    2. pociąg GOTOWY DO ODJAZDU z peronu X - co oznacza, że za chwilę ruszy.
    Trzeba zatem słuchać ze zrozumieniem.

    Pozdro
  • Gość: poznaniak IP: 80.51.91.* 13.06.07, 11:22
    W Poznaniu na dworcu, ilekroć jestem zmuszony tam być - słyszę: "Pociąg opóźniony o X minut. Za powstałe utrudnienia uprzejmie przepraszamy, jednocześnie informujemy że wielkość opóźnienia może ulec zmianie".

    Kiedy wreszcie będzie D-Bahn na naszych torach? Czekamy!!!
  • robert.zimnicki 13.06.07, 14:25
    to wlasnie pod deutshe bahn te utrudnienia

    ta trasa jezdzi eurocity do berlina, a w przyszlosci bedzie to linia tranzytowa
    ze wschodem..

    te utrudnienia to remont torow i przystosowanie je do predkosci 160 km/h dla
    intercity (warszawa - wroclaw) i eurocity (warszawa - berlin)

    zreszta ta trasa jezdzi sie jak w niemczech..


    Gość portalu: poznaniak napisał(a):

    > W Poznaniu na dworcu, ilekroć jestem zmuszony tam być - słyszę: "Pociąg opóźnio
    > ny o X minut. Za powstałe utrudnienia uprzejmie przepraszamy, jednocześnie info
    > rmujemy że wielkość opóźnienia może ulec zmianie".
    >
    > Kiedy wreszcie będzie D-Bahn na naszych torach? Czekamy!!!
  • Gość: krajan IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 14:43
    W chinskim Sznghaju kolej magnetyczna z lotniska do centrum jezdzi z
    dokladnoscia 1 sekundy. Widac przy predkosc 430 km moga nadrobic spoznienie.
  • Gość: z_Pozania IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 13.06.07, 15:14
    A bzdura. Jestem teraz na wymianie studenckiej w Bochum i ile razy jadę gdzieś
    pociągiem (regionalny, nie mówię o ICE) to te są opóźnione od 5 do 25 minut.
    Więc to trochę taki mit z niemieckimi kolejami.
    Poza tym co to ma do rzeczy z czystością dworca? Zresztą nieważne, bo może w
    Poznaniu jest czystszy (jak ktoś wcześniej zauważył), to jednak do ideału (tutaj
    można się powołać na DB, chociaż nie na wszystkie) duuużo mu brakuje.
  • tsuranni 13.06.07, 09:56
    jestem Poznaniakiem z dziada pradziada i można powiedzieć, że kolanym patriotą.
    Może w porównaniu z innymi dworcami rzeczywiście jest tu mniej smrodu i brudu,
    choć osobiście jakoś na to nigdy uwagi nie zwróciłem. Ale tuż obok dworca pod
    Mostem Dworcowym, przy postoju taksówek - smród szczyn NIE DO WYTRZYMANIA!
    --
    ---------------------------------
    Lewym sierpowym! W PiSdu!
  • Gość: kier01 IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 14:45
    tsuranni napisał:

    > jestem Poznaniakiem z dziada pradziada i można powiedzieć, że kolanym
    patriotą.
    >
    > Może w porównaniu z innymi dworcami rzeczywiście jest tu mniej smrodu i
    brudu,
    > choć osobiście jakoś na to nigdy uwagi nie zwróciłem. Ale tuż obok dworca pod
    > Mostem Dworcowym, przy postoju taksówek - smród szczyn NIE DO WYTRZYMANIA!

    Tam taxsiarze z mercedesow, sikaja oczekujac na pasazera
  • Gość: aa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:31
    Tak szczególnie to widać na pierwszym przystanku po drugiej stronie Odry czyli
    we Frankfurcie :) Wtedy jedyna myśl jaka przychodzi na temat dworca w Poznaniu
    to - kiła i mogiła....
  • Gość: e IP: 195.136.143.* 13.06.07, 10:41
    > Jest jeden taki dworzec w Polsce, który jest takiej samej starej i ohydnej
    > konstrukcji jak wiele innych w Polsce, ale jest czysty, schludny,
    niezaśmiecony
    > ,
    > niepozastawiany straganami, dobrze utrzymany, z czystymi kasami. Tym dworcem
    > jest Poznań Główny. Przyjemność tam być.
    Coooo??? Czy Ty przypadkiem nie jestes bezdomnym z jednego z tych dworcow?
    Poznan Glowny jest czysty? Prawda, ze nie wali uryna jak na centralnym w wawie
    ale czystosc to nie tylko brak uryny!
  • es_zet_pe 13.06.07, 11:39
    Poznań Główny czystym dworcem? To chyba żart. Może jest troszeczkę lepiej niż
    np. w Szczecinie czy Wrocławiu, ale niewiele lepiej. Smród moczu i koczujący
    menele pod Mostem Dworcowym, ciemna źle oświetlona hala główna, śmierdzący
    menele wylegujący się pod ścianami na Zachodnim, pełno śmieci na około. Nie,
    zdecydowanie nie jest to wzór dworca kolejowego. I piszę to ze smutkiem jako
    rodowity poznaniak.
  • Gość: p. IP: 80.51.91.* 13.06.07, 11:42
    i poczekalnie takie małe, że lepiej nie mówić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:22
    W poczekalni w Poznaniu to dopiero jest nieciekawie . Na szczęscie KFC na
    dworcu zrobiło własną minipoczekalnie.
  • Gość: Kogucik IP: *.chello.pl 14.06.07, 08:15
    W stróżach jest czysto a i duży piękny parking przy dworcu. A i fajna knajpka
    Warsowska z dobrym jedzeniem. Polecam.
  • Gość: Dawid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:43
    Regularnie dworzec jest sprzątany. Są dwie poczekalnie (jedna w KFC, gdzie
    całkiem przyzwoicie jest). Tak to w Wielkopolsce wygląda :).
  • Gość: poznaniak IP: 80.51.91.* 13.06.07, 14:37
    odezwał się kolejarz, he he he
  • Gość: EB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:28
    dan3iger napisał:
    > Jest jeden taki dworzec w Polsce, który jest takiej samej starej i ohydnej
    > konstrukcji jak wiele innych w Polsce, ale jest czysty, schludny,
    niezaśmiecony
    > niepozastawiany straganami, dobrze utrzymany, z czystymi kasami. Tym dworcem
    > jest Poznań Główny. Przyjemność tam być.

    to miał być żart? w Poznaniu jest taki sam brud jak wszędzie. do kas można się
    przykleić, a podłogi nie były myte chyba od początku istnienia tego dworca. nie
    śmierdzi tam chyba tylko z powodu przeciągów.
  • Gość: e IP: *.icpnet.pl 13.06.07, 12:54
    Przykro mi to pisać, ale rzeczywiście większość polskich dworców to smrodliwe
    nory, ale muszę Was zaskoczyć, nawet opisany tu pozytywnie poznański dworzec
    jest dużo paskudniejszy od dworca w ukraińskim Użgorodzie, tam wszystko
    błyszczy, jest elegancko, czyściutko i swieżo. A kto słyszał o Użgorodzie?
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 13:55
    Polemizowałbym. Przeciekające dachy peronów, co burza to dworzec zalany wodą
    (brudną oczywiście, a nie ze strumienia! ;)), bezdomni i oczywiście wagony -
    kiedyś 10 minut przed odjazdem pociągu sprzątaczki "myły" wagony, polegało to na
    chluśnięciu wiadrem na siedzenia i podłogi. Skaj wpił i ludzie nie mieli na czym
    siedzieć. Była zima. Wszyscy stali, bo wszędzie mokro.
    Poza tym brud taki, że aż klejący. Czyste kasy? Nie zauważyłem. Szczególnie jak
    wymiociny jakiegoś żula są tuż obok.
    Ale widzę, że nie ma pan porównania z dworcami zagranicznymi. Tam wymiocin nie
    uświadczysz. ;)
  • Gość: używam to wiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:00
    Do czystości to mu jednak troche brakuje Mały remont (może duży) też by się
    przydał Jeśli ty uważasz, że Poznań Główny jest czysty to ja nie chcę jechać
    dalej...
  • Gość: żaba IP: *.c9.msk.pl 13.06.07, 15:11
    Bo jak najszczane to chyba tez nasrane ....No to za taki syf ktoś chyba odpowiada .Czy wisi to i olewają ten bałagan ci co maja pilnowac porządku .
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:11
    Najczystszym dworcem jaki znam w Polsce to Lublin Główny. Wprawdzie parę lat
    temu był tam remont ale po prostu widać że ktoś dba o porządek.
  • Gość: Lubliniaku! IP: *.chello.pl 14.06.07, 08:22
    Człowieku kto tam dba. 22 wchodzę na dworzec i szybko uciekam bo taki smród jak
    wieczorem w przejściu podziemnym w Krakowie. Weź się człowieku opanuj. W
    Krakowie te przejście też sprzątają zaraz z samego rana i co efekt tylko przez
    0,5 godziny czuć oprócz smrodu jakiś środek czyszczący.
  • Gość: menel IP: 156.17.38.* 13.06.07, 09:10
    A czy wiesz, ze NADMIAR higieny szkodzi? Ewolucja wymyslila takie cos, jak
    naturalna flora bakteryjna czlowieka (rowniez na skorze). Niszczenie tych
    bakterii skutkuje tym, ze jestesmy bezbronni przed bakteriami chorobotworczymi.
    Przyczynia sie to tez zapewne do "epidemii" alegrii. Dziecko zyjace od urodzenia
    w sterylnym, jalowym otoczeniu jest bezbronne wobec naturalnych czynnikow
    srodowiskowych.
  • kiciiaa 13.06.07, 09:20
    Nadmiar owszem, bywa szkodliwy - ale nadmiar się rzadko zdarza
    za to niedobór higieny prowadzi do grzybic, łuszczyc, przez oslabienie organizmu
    drobnoustrojami powoduje zwiększone ryzyko zapadnięcia na sepsę, a także na
    choroby pasożytnicze.

    poza tym brzydzę się ludxmi, którzy się pocą i nie kapią - przecież pot to też
    azotany, czyli substancje takie same, jakie są w ludzkim moczu - fuuuuj
  • Gość: rutek IP: *.e-wro.net.pl 13.06.07, 09:33
    a czy ty wiesz ilez to azotanow jest w pokarmie ktory jesz? przeciez znaczna
    wiekszosc warzyw i jarzyn to produkty intensywnie nawazane azotanami. i co ty na to?
  • anvill 13.06.07, 14:02
    Zgadzam się z Tobą jednak co do kwestii mycia rąk w ubikacji publicznej nie
    moge się zgodzić - nigdy nie myje - z racji tego że nie wiem czy ktoś lał na
    kurki od wody i inne rzeczy - tak przynajmniej mam tylko swoją flore
    bakteryjną - a pozatym "ja mam czystego" :))) - tak kiedyś odpowiedziałem na
    uwage kumpla o nie umyciu rąk po korzystaniu z PiSuaru.
  • Gość: Antymenel IP: 195.245.90.* 13.06.07, 09:32
    Menel, zapewne przez to nie masz kobiety i nikt cie nie lubi. Wylecz sie ze
    sredniowiecznych zabobonow ciemny czlowieku.
  • Gość: Neo1113 IP: 62.233.185.* 13.06.07, 10:52
    Jak rozglądam się dookoła po moim mieście ( Katowice ), to sądzę, że nadmiar
    higieny nam jeszcze długo nie zagrozi. Bądźcie spokojni.
  • Gość: kierowca IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 14:23
    Nie ma co sie dziwic takiej sytuacji, jak brud i niechlujstwo w PKP.
    W tej firmie od dziesiecioleci pracuja i awansuja klany chlopstwa z wiosek i
    miasteczek daleko od wiekszych miast.
    Pamietaja czasy dzicinstwa jak biegali boso po zagrodzie i zalatwianiu potrzeb
    fizjologicznych za stodola.
    W kulturze tych obecnych dyrektorow jest wrodzony nawyk czystosci przejety od
    pokolen, iz zagrode sprzata sie dwa razy w roku, tj. na swieta. To samo dotyczy
    mycia sie i prania odziezy.
    Zatem ci ludzie nie rozumieja waszych uwag i pretensji.
    Wielu z nich wilgotne skarpetki suszy a gacie zmienia przed niedzielna msza.
    Srodkow czystosci nie kupuja, wytarcza im na cala rodzine otrzymywany w pracy
    deputat mydla i proszku.
    Ich wiodace haslo to; od smrodu nikt sie nie przeziebil a od swierzego
    powietrza wielu ma katar.
    Aby cokolwiek zmienilo sie w tej firmie zarzadanej jak na folwarku, to nalezy
    szeroko otworzyc okna i drzwi w dyrekcjach, aby mocno przewietrzyc uprzednio
    zakladajac siatke by z powrotem nie powpadaly gowniane muchy.
    W PKP pracuje 90% ludzi z prowincji, mieszkajcych obecnie lub pochodzacej z
    niej.
    Jest to chlopsko-robotnicza firma, oferujaca prace w systemie - 12 godzin w
    pracy przesiedzisz i zregenerujesz sily, a wolne 24 godziny masz na prace rolne
    i w zagrodzie.
    Zyc i nie umierac dla kolejarza i jego licznej rodziny.
    Tego Klanu nikt nie rozbije, a prywatyzacja firmy, tych smierdzieli tylko
    ustawi na cale zycie, w dobrobycie ale nie znaczy ze pozbawione spesyficznego
    odoru.
  • Gość: kierowca 2 IP: *.chello.pl 14.06.07, 08:30
    Czesław Warsewicz obecny preses Intercity urodził się we wsi Butrymowce, a
    teraz mieszka w Chotomowie.
    Jedynie co myje to przydrożne kapliczki. Bo na pociągach oszczędza. Zamiast
    prać idzie do sklepu i kupuje nowy krawat, i już garniturku nie trzeba zmieniać.
  • luccio1 26.07.08, 14:13
    Pełnia komuny - rok 1983 albo 1984.

    Jestem na studium doktoranckim - wspólnie z moją Promotorką zaliczamy jednodniowy wyjazd służbowy do stolicy.
    Program wyjazdu zaliczony.
    Docieramy na Centralny ponad pół godziny przed odjazdem powrotnego ekspresu (”Krakus”) do Krakowa.
    Szukamy WC na dworcu, aby w miarę możności nie musieć potem korzystać z toalety w pociągu -
    błąkamy się po tunelach i przejściach, które (choć właściwie poruszaliśmy się wtedy tylko po kondygnacji bezpośrednio nad peronami) wydają się nam ogromnym pogmatwanym labiryntem - i nie możemy znaleźć!
    (oznaczenia niewyraźne, wiodą donikąd! pytamy ludzi - wyjaśniają inaczej, niżby należało odczytywać znaki, no i każdy kolejny zapytany mówi co innego - po pewnym czasie i sporej porcji takich objaśnień nie wiemy już nic, nawet tego, w jakim miejscu właśnie stoimy!).
    W końcu znajdujemy - zamknięta! Na drzwiach potężna kłódka…
    Tymczasem moja Promotor - już wówczas Pani dobrze ponad 60 - ma dość.
    Kapituluje przed bólem, jakim jest każdy kolejny krok po kilkunastu godzinach spędzonych bez chwili przerwy w pantoflach na wysokich szpilkach, które to pantofle już dawno zdążyły obetrzeć jej obie pięty - ale które są dla mojej Opiekunki Naukowej stałym elementem “oficjalnego” stroju wyjazdowego na czas, gdy nie ma śniegu ani mrozu, podobnie jak kapelusz z broszką i ogromnym piórem, broszka w klapie żakietu, kamea spinająca bluzkę pod szyją…;
    kapituluje też przed skutkami obiadu, do którego wypiła dwie sety, a potem jeszcze jakieś piwo, jakąś kawusię…
    Zaczyna jęczeć, że długo już nie wytrzyma, że musi już, natychmiast, właśnie tutaj i teraz; po chwili żąda tonem niezadowolonej szefowej - oto powinienem jej natychmiast wskazać miejsce, w którym mogłaby rozwiązać swój problem…
    Czasu do dyspozycji coraz mniej, już wiadomo, że nie da się odłożyć podstawowych spraw życiowych na później, po odjeździe pociągu wraz z nami wewnątrz. W tej obłąkanej wędrówce trafiamy w końcu do jakiegoś korytarza, z którego również są zejścia na perony - no więc wiemy na nowo, gdzie jesteśmy - i którym tak “na oko” chodzi mniej ludzi
    (chyba było to przejście łączące perony od strony Emilii Plater, PKiN i dworca Śródmieście).
    Dochodzimy do zejścia na peron IV - na tablicy elektromagnetycznej układają się białe literki “Kraków Główny” na czarnym tle i godzina odjazdu - równocześnie zapowiadają przyjazd naszego ekspresu ze Wschodniego.
    Jacyś ludzie przeszli, nikt nowy chwilowo nie nadchodzi…

    Pani Profesor podejmuje decyzję:
    “Panie…, potrzyma Pan z łaski swojej moją torebkę!”.
    Daje mi do “potrzymania” rzeczoną torebkę i jeszcze dwie siaty;
    ściąga rękawiczki, chowa do bocznej kieszeni;
    następnie odpina najniższy guzik żakietu, prędko podnosi spódnicę wraz z halką, ściąga majtki, kuca wypinając pas do pończoch ku ścianie, błyskawicznie załatwia się na posadzkę tunelu…

    - i oto ulga, najważniejszy stres z głowy, tylko szybko się ubrać - i można ruszać dalej.

    Oddaję Pani Promotor torebkę, siaty dźwigam nadal;
    schodzimy pochylnią, jeszcze długi marsz wzdłuż peronu…
    Do końcowego wagonu pociągu dobiegamy w ostatniej chwili.
  • Gość: alejaja IP: *.c9.msk.pl 13.06.07, 15:06
    to widac jak my idziemy do przodu z kulturą.
  • Gość: fuj IP: 212.105.239.* 13.06.07, 09:30
    fffuj, ty smierdziuchu!
    Nic dziwnego ze takie statystyki mamy....
    Moze jeszcze tyl-naprzod dajesz majtki co drugi dzien, co? Bo w sumie z tej
    drugiej strony sie przeciez nie brudza...
    fffffuj
  • Gość: rudy rydz IP: *.ib.pwr.wroc.pl 13.06.07, 09:50
    Z góry przepraszam za mało apetyczny wywód poniżej.
    ***********************************************************
    Powąchaj swoje majtki po cłaym dniu noszenia a zrozumiesz.
    "Choćbyś strzepywał dwa tygodnie, ostatnia kropla i tak spadnie w spodnie"
    mówi stare przysłowie odnoszące się do "strzepwania" po oddaniu moczu.
    Jeśli chodzi o tzw.większą potrzebę, to ona też pozostawia ślady zapachowe i
    nie tylko. Chyba, że za każdym razem podmywasz się (najlepiej w bidecie).
    Ale pryknąć zdaża się każdemu a to już zazwyczaj zostawia ślad na gatkach.
  • Gość: xwanker IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:16
    WIEKSZOSC LUDZI NIE MYJE NAWET RĄK PO KORZYSTANIU Z TOALETY!

    MYJĄ SIE RAZ NA 3 DNI A GACIE ZMIENIAJA CO 4 TO WALI!

    LUDZIE MYJCIE D...PĘ I SIUS...KA PO ZAŁATWIENIU!


  • Gość: gosc IP: *.eastlink.ca 13.06.07, 11:58
    zmienia sie jak z przodu zolte a z tylu brazowe
  • Gość: dragon IP: *.ip.netia.com.pl 13.06.07, 12:13
    smierdzacy brudas, pewnie z gemby Ci tez jedzie szambem
  • Gość: borow4 IP: *.ifpan.edu.pl 13.06.07, 12:39
    dawniej mowili a czy ja to z kominiarzem sypiam by sie myc?
  • Gość: j23 IP: 162.130.197.* 13.06.07, 14:18
    Brawo. No comments. Dla wlasnego zdrowia przyjacielu i dobrego samopoczucia.
  • Gość: Beno IP: 89.101.181.* 13.06.07, 09:54
    No faktycznie, gdzieś muszą, ale dlaczego na dworcu? Dlaczego nie mieszkają w
    bankach, szkołach czy innych instytucjach publicznych? Dlatego, że one sobie na
    to nie pozwalają. A kolej sobie pozwala.
  • Gość: anasz IP: *.aster.pl 13.06.07, 09:20
    Tu jest dopiero smród, balagan i paleta ludzkich typków! az dziw ze nikt nie
    wpadl na pomysl aby nagrywać tu reality. Nie widzieliscie????
  • marian.gr 13.06.07, 10:24
    Gość portalu: anasz napisał(a):

    > Tu jest dopiero smród, balagan i paleta ludzkich typków! az dziw ze nikt nie
    > wpadl na pomysl aby nagrywać tu reality. Nie widzieliscie????

    To fakt. Śmierdzącae jest tu wszystko: obie hale kasowe (PKP i PKS), przejścia,
    poczekalnie na peronach.
  • Gość: magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:00
    Mamy piekny , nowoczesny dworzec, ktorego zadne światowe miasto by się nie
    powsydzilo.. tylko ta obługa :-( do wymiany.
  • erba 13.06.07, 12:25
    Właśnie! W Białymstoku jest super dworzec (tzn. budynek dworca), w końcu go
    wyremontowali i jest naprawdę ładny i zadbany ?:-))



    --
    codzienna dawka humoru :)))
  • Gość: z_Pozania IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 13.06.07, 15:21
    Bardzo ładnie wyremontowali Dworzec w Białymstoku. Byłem, widziałem, gratuluję:-)
  • Gość: zły IP: 82.146.248.* 13.06.07, 10:51
    Tylko,że Czeskie koleje mają CZTERY razy większe dotacje od państwa niż polskie
    i to we wszystkich wskażnikach.Brud jest wynikiem reformy kolei dążacej do samo
    wystarczalności której nie ma nigdzie w świecie.
  • Gość: mijus IP: *.icpnet.pl 13.06.07, 11:40
    brudno zgadza się ale jeśli jest przyzwolenie żeby bezdomni koczowali na
    dworcach a nie zajeła się nimi opieka socjalna która ma za to kasę to tak będzie
  • Gość: fon IP: *.c9.msk.pl 13.06.07, 15:03
    A słuzby odpowiedzialne za ten syf biora pieniądze ....Europa na nas patrzy jak na gnojarzy . Władza widocznie nie widzi tego syfu i gnoju .
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:09
    Ja znam prosty sposób żeby przynajmniej trochę poprawić wrażenia z dworców PKP.
    Niech toalety będa na dworcu bezbłatne. Żeby nawet bezdomny mógł skorzystać .
    Dla mnie to w ogóle absurd że w moim mieście muszę płacic 1,5 zł za toaletę
    czekając na pociąg.
  • Gość: wolny IP: *.c9.msk.pl 13.06.07, 15:19
    Gdyby sracz kosztował 50 gr.To wtedy każdy by chodził sr.. i lać do sracza .A tak wiocha , bezdomni i bezrobotni leją gdzie popadnie , srają jak psy bezpańskie .Powinno być szambo dla ubogich / bezpłatne /.Wtedy chołota wykolejona i margines społeczny i te ćpuny pryszczate z kapuzą na łbie chodziły by sr.. ....za darmo .I byłoby wtedy czysto .
  • paka48 13.06.07, 16:12
    Za toalety poniera się opłaty - i tam jest w miarę czysto! Ale na Boga;
    torowiska, schody, wyspreyowane ściany, pożółkłe trawy, kipy od paieorosów - to
    wsyztsko winni kolejarze brudasy, nic nie dbaja o swoje miejsce pracy! Jezeli
    kiedys Kolejarz to był symból cnót punktualności i czystości - to dziś jest to
    symbol dna czystości i .... nie chcę pisać czego więcej - bo Ojciec mój był
    Kolejarzem!i w okresie międzywojennym i po wojnie do 1960 roku! Dzis gdyby
    wiedział jaki obraz soba przedstawia PKP chyba w grobie by sie poprzewracał!
  • Gość: Peronówka IP: *.chello.pl 14.06.07, 08:38
    Kiedyś na perony wpuszczali tylko z biletami i peronówkami.
  • Gość: skeezy IP: *.chello.pl 11.06.07, 18:26
    Por (skóry), jest rzeczownikiem rodzaju męskiego. Proponuję poprawić byka.
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:00
    por - warzywo - tez
  • lolek_do_kfadratu 13.06.07, 09:06
    A ja byłem ostatnio na dworcu w Chorzowie. Ludzie nie wyobrazam sobie ze to
    miasto chce aby odbywały sie tam mecze Euro 2012. Dworzec (jesli ta klitke
    można nazwac dworcem) obszczany, śmiecie wszedzie sie walają. OK. Chodzmy kupic
    bilet na ekspres do wawy. Ups. Niestety Pani w okienku nie ma możliwości zakupu
    miejscówki bo nie jest podlaczona do sieci. Porażka. Ale idziemy dalej.
    Wychodze z dworca i co widze? Rudery obdarte do cegiel, wszedzie żuleria i
    biedota. Wchodze do kwaiciarni naprzeciwko ul. AK i oglądam ciekawą scene -
    mendy (średnia wieku 25 lat) urządza sobie konkurs ktory mozna by nazwac "kto
    głosniej krzyknie KUR*A" oraz "kto trafi charą w gołebia". Ogólnie śmiesznie.
  • swoboda_t 13.06.07, 10:10
    Chorzów miał kiedyś piękny dworzec, chyba secesyjny. No, ale komuna lepiej
    wiedziała - wyburzyli i dali obskurnego blaszaka. W ogóle to dziw mnie bierze,
    żę w Sosnowcu utrzymał się piękny dworzec (Główny), ostatnio nawet - jako chyba
    jedyny w algomeracji - został wyremontowany, podświetlony itp. PKP jak chcą, to
    mogą.

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • Gość: Mirek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 19:03
    Takiej tendencji i dowalenia jak zwykle kolei to nie widziałem. Brud? A gdzie
    jest czystość? Pytam, gdzie? Na dworcach PKS? Na przystankach tramwajowych? A
    może w samych tramwajach i autobusach? Wszędzie brud! Ale kolej to chłopiec do
    bicie przez co niektórych dziennikarzy temat ulubiony. Jak trzeba dowalić to
    kolejarzom, nie miastu, że śmieci na ulicach, nie administracji budynków
    wyglądających jak slumsy, nie innym środkom transportu tylko kolei!
    A w sklepach brudu nie ma? Polecam przejechać sie językiem po barierce
    supermarketu, gdzie wszyscy lepkimi łapami w upał dotykają! Polecam, może
    obiektywizm sie wzmocni. A może piszący co niektóre artykuły nie jeżdżą
    tramwajami bo sie samochodem rozbijają, tylko jak trzeba to do stolicy Inter
    City jadą, bo szybko, wygodnie i czysto i przede wszystkim bezpiecznie? Wtedy
    nikt zalet kolei nie widzi, jadą panowie w garniturach, krawatach i każdy
    bardziej dumny, że go stać go na IC, bo firma dobra i solidna i szybko z centrum
    do centrum dowiezie. Brud jest wszędzie a dowalanie kolei to temat standardowy,
    jak nie ma pomysłu, wystarczy na PKP sie skierować i już jest artykuł. To że na
    drogach ginie rocznie około 6 tysiecy ludzi to nie widać, widac za to jak sie
    pociąg spóźni - dlatego, ze trzeba zwolnić w trosce o bezpieczeństwo podróznych
    albo dlatego, ze czeka na skomunikowanie z innym, bo pasażerowie prosili. Zero
    obiektywizmu. A na kolei pracują setki ludzi odpowiedzialnych przede wszystkim
    ZA BEZPIECZEŃSTWO PODRÓŻNYCH. Ile osób zginęło w katastrofach kolejowych w
    przeciągu ostatnich nawet 10 lat?
    Ten artykuł jest o NICZYM. Każdy oceni sam, jak funkcjonuje transport i jakim
    taborem jeździ. A pisanie po raz setny o dworcu w Katowicach świadczy o
    umierającym polocie w pisaniu, bo chyba tematów zaczyna brakować. Ciekawe jak go
    przebudują albo postawia nowy. Źródełko sie wyczerpie, co?
    Jak napisać coś treściwego to z pomysłem jak to rozwiązać a skrytykować można
    wszystko. Wszystko! Nawet kryształowa kulę.
    Więc też krytykuję, krytykuję bo mam prawo. Wolność słowa.
  • Gość: Radvan IP: *.chorzow.n4a.pl 11.06.07, 19:11
    czego sie spodziewales po wyborczej hehe
  • Gość: jan IP: 195.116.110.* 12.06.07, 11:15
    Ze wystarczy posprzatac i bedzie ladnie. A ze dworzec jest tak zbudowany ze az
    sie prosi zeby go menele zasraly, ze umycie go nic nie da i zawsze bedzie gwnem
    jechac, to jest argument niewygodny. Radzę przyjrzeć się przejściu prowdzacemu
    do ul. Kosciuszki - przecierz to szalet z rynnami z uryna po obu stronach.
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 08:18
    Nie ma co się obrażać na autora artykułu
    Wizyta na dworcu w Katowicach jest bardzo nieprzyjemna (przynajmniej dla mnie)
    Czławiek, który przyjedzie do Katowic " na dzieńdobry" zobaczy gorszą stronę
    miasta

    W Krakowie było to samo- wstyd było przed znajomymi- zwłaszcza z krajów
    cywilizowanch- kiedy wychodzili z pociągów i przeciskali się pomiędzy obleśnymi
    budami z biustonoszami i majtkami do "historycznego centrum, największego placu
    Europy"itd
    Na szczęście zmieniło się to w zeszłym roku, dzięki dużej inwestycji (nie
    wchodzę w szczegóły)
    Może w Katowicach ktoś też wpadnie na pomysł zainwestowania w ten teren


    --
    firmowy.blox.pl/html
  • swoboda_t 13.06.07, 10:16
    Pomys już jest. PKP od lat mówiła o zmianach i nic się nie działo, nowy dorzec
    straszy, stary, zabytkowy niszczeje, bo kolej nie chciała go sprzedać, a
    zagospodarować też nie potrafiła. W każdym razie w tym roku mają zapaść
    rozstrzygniecia co do obu obiektów. Jednym z pomysłów jest zbudowanie czegoś
    a'la Galeria Krakowska. Sęk w tym, że tak jak nie sprawdza się w Kraku (korki),
    tak nie sprawdzi się w Katowicach. Jedyny plus to to, że gdy będzie C.H. to
    może przy okazji i w części dworcowej utrzyma się porządek. Bo póki co PKP ma
    wszystko w d..., a dworce w całej Polsce straszą.

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • Gość: heh IP: *.akron.net.pl 13.06.07, 11:08
    jest rada - zacząć dworce zamykać, wpuszczać na perony tylko z biletami ważnymi
    i z całą surowością tępić meneli, dziadów itp. Mało w miastach schronisk czy
    pustostanów? Niech siedzą tam. Dworce dużych miast to zazwyczaj to co pierwsze
    widzą turyści czy przyjezdni z zagranicy. Wstyd po prostu i hańba. We Wrocławiu
    (Główny) już jest nieco lepiej niż jakieś parę lat temu. Nie cuchnie aż tak
    bardzo i dziady nie walają się w każdym kącie, choć i do doskonałości daleko. Na
    Nadodrze to już strach wejść - to zapomniane miejsce, zostawione samemu sobie.
    Szkoda naprawdę. Tramwaje i autobusy miejskie są czyste i pachnące. Cuchnąć
    zaczynają, kiedy wpadają babcie po solidnej dawce czosnku, niedomyci panowie i
    panie palące najtańsze papierochy
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 19:55
    menele menele menele, wy w kolko jedno.. a cala zbieranina ktora sie zalatwia
    podczas postoju pociagu to co? mysle ze to powoduje wiekszy smrod niz menele
  • Gość: Nieznoszę PiSu IP: *.centertel.pl 11.06.07, 19:40
    Popieram Mirek, masz rację.
  • Gość: Wersal IP: *.proxy.aol.com 11.06.07, 20:14
    Mirusz a gdzie u Ciebie jest obiektywizm? Dlaczego wzieto sie za P.K.P? Pomysl,
    dlaczego . To jest wielki problem z ta instytucja. Gdzie sa sluzby porzadkowe
    na dworcu? Ale zwalic dworzec to sa mocno za. Dlaczego? Zyby zajechac nastepny
    dworzec? Higiena w pociagach? To juz tragedia. I co wlasnie robia pracownicy
    P.K.P. w tej sprawie? Nic . Sprawe odlozy sie a-akta.
    Poruszasz porzadek w innych dzialach uzytkownosci publicznej. A jak myslisz
    dlaczego tak jest? Odpowiedz jest prosta oszczednosc etatow. Poco zatrudnic
    babcie klazetowa , poco zatrudnic ludzi ktorzy beda sprzatac dworzec? Po co
    zakupic nowoczesne urzadzienia do wycierania podlug i peronow. Juz nie wspomnie
    stan techniczny wiele obiektow na dworcu.
  • Gość: yaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 08:46
    zgadzam się z tobą. problem nie tkwi w tym, ze ludzie brudzą - bo robią to
    ludzie na całym świecie. zwłaszcza w takim miejscu jak dworce,
    gdzie "przepustowość" jest ogromna. różnica jest taka, że "tam" są ekipy
    porządkowe i sprzątają bezustannnie! czekałąm kiedyś ok 2 godz. na dworcu w
    Modenie i obserwowałam pana, którego jedynym zajęciem było przecieranie
    podłogi. robił to bez przerwy. gdy kończył w jednej częśi dworca wracał
    na "start" i rozpoczynał pracę na nowo. poza nim pracowały tam osoby, które co
    godzinę sprzątały całe toalety, przecierały szyby, lady, blaty, sprawdzały
    czystość ławek.
    może zarządcy komunikacji publicznej pomyślą o tym i wyciągną jakeiś wnioski?
  • robert.zimnicki 13.06.07, 14:16
    gfdyba na marienplatz w monachium nie sprzatano co kilka godzin, to dworzec
    zaroslby brudem w miesiac
    sa tam dwa perony s-bahn jeden nad drugim, a pod nimi dwie linie metra i
    dziennie przewija sie tam kilka tysiecy osob, bo jest to centrum (rowniez
    handlowe - galeria kaufhoff)

    wiec o czym mowa, trzeba sprzatac, a nie udawac, ze deszcz zmyje brod...


    Gość portalu: yaga napisał(a):

    > zgadzam się z tobą. problem nie tkwi w tym, ze ludzie brudzą - bo robią to
    > ludzie na całym świecie. zwłaszcza w takim miejscu jak dworce,
    > gdzie "przepustowość" jest ogromna. różnica jest taka, że "tam" są ekipy
    > porządkowe i sprzątają bezustannnie! czekałąm kiedyś ok 2 godz. na dworcu w
    > Modenie i obserwowałam pana, którego jedynym zajęciem było przecieranie
    > podłogi. robił to bez przerwy. gdy kończył w jednej częśi dworca wracał
    > na "start" i rozpoczynał pracę na nowo. poza nim pracowały tam osoby, które co
    > godzinę sprzątały całe toalety, przecierały szyby, lady, blaty, sprawdzały
    > czystość ławek.
    > może zarządcy komunikacji publicznej pomyślą o tym i wyciągną jakeiś wnioski?
  • Gość: Albin Siwak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:17
    Umyj się brudasie. Ty i twoje PKP, które broni brudu jak niepodległości. Pokaż
    mi dyrekcję jakiegokolwiek przdsiębiorstwa, która ma szyby nieumyte i
    pozaslaniane gazetami. W każdym hipermarkecie jest 100x czyściej niż na dworcu.
    A dopóki dworzec będzie w gestii PKP to go _NIGDY_ nie przebudują bo go nawet
    umyć nie potrafią.
  • Gość: czysty IP: *.85-237-181.tkchopin.pl 13.06.07, 07:17
    Co do PKP, to dzięki związkowym nierobom na kolei pracuje kilka razy więcej
    ludzi, niż w innych krajach. Może chociaż mogliby posprzątać... Natomiast co do
    brudu, to jest to typowo polska cecha. Może któś o tym by pisał... Ulice i
    chodniki zapiaszczone, nikomu to nie przeszkadza. Śmieci wszędzie pełno, nawet
    leśniczym w lasach to nie przeszkadza, te same śmieci leżą latami, kiedyś
    zbierałem, ale już sobie odpuściłem, bo całej Polski nie uprzątnę. Na
    przystankach trudno nie wejść na gumę do żucia, nikomu to nie przeszkadza (już
    20 lat temu czytałem, że w Szwecji zabronili żucia na przystankach). Po psie
    mało kto posprząta, bo uwłacza to godności Polaka. Po prostu jesteśmy
    brudasami...
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:05
    to ciekawe co piszesz, w moim miescie nie widac az takiego brudu
    na osiedlach tez czysto, zreszta bardzo czesto widze pana chodzacego ze szpikulcem i zbierajacego nieliczne papierki
    piach to raczej nie problem bo pare razy popada i piachu nie ma
  • Gość: jagna1606 IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.06.07, 09:06
    Jak mozna bronic brudu!W imie czego!?
    U mnie na osiedlu po 2o latach jest czysciutko.Cos sie zmienia.
    Ekipy lataja jak tylko cos trzeba zrobic.Trawa skoszona,smietnik odmalowany i
    czysty.Codziennie ktos sprzata.
    A co do pkp.
    Moze jakby kible nie byly platne?
    2 zlote, jak sie czeka kilka godzin a wysikac ze 3 razy, to naprawde 6 zl jest
    przesada.
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:52
    powinno być bezpłatne korzystanie z WC po okazaniu biletu - wszystko byłoby ok (ale ważnego biletu, więc na bilecie byłaby godzina odjazdu a nie jak na osobowych - pieczątka z kilkugodzinnym okresem ważności). każdy byłby zadowolony. z biletu dałby złotówkę na wc i pachniałoby fiołkami! a co do tego brudu - prawda, w Biedronce jeżdżą maszynami i czyszczą posadzke, a na dworcach (bardzo czesto jeżdżę koleją) nigdy nie widziałam takiego urządzenia, a nawet kogoś ze szmatą i wodą. pomysł z wpiuszczaniem na teren dworca z biltem jest dobry, ale potrzebuje np infrastruktury jak w metrze (nie wiem czy warszawskie metro nawet ma, bo nie bylam - mówię o zagranicznych metrach) - bramek z czytnikami biletów. wtedy na dworcu byliby tylko pasażerowie. wszystko się da ale trzeba chcieć!
  • robert.zimnicki 13.06.07, 14:18
    w warszawie w metrze sa bramki i jest czysto

    bez biletu nie wejdziesz, ale bez problemu da sie wejsc

    i jest czysto i bezpiecznie.... jakos sie da, no ale metro to nie PKP !


    Gość portalu: tralalalala napisał(a):

    > powinno być bezpłatne korzystanie z WC po okazaniu biletu - wszystko byłoby ok
    > (ale ważnego biletu, więc na bilecie byłaby godzina odjazdu a nie jak na osobow
    > ych - pieczątka z kilkugodzinnym okresem ważności). każdy byłby zadowolony. z b
    > iletu dałby złotówkę na wc i pachniałoby fiołkami! a co do tego brudu - prawda,
    > w Biedronce jeżdżą maszynami i czyszczą posadzke, a na dworcach (bardzo czesto
    > jeżdżę koleją) nigdy nie widziałam takiego urządzenia, a nawet kogoś ze szmatą
    > i wodą. pomysł z wpiuszczaniem na teren dworca z biltem jest dobry, ale potrze
    > buje np infrastruktury jak w metrze (nie wiem czy warszawskie metro nawet ma, b
    > o nie bylam - mówię o zagranicznych metrach) - bramek z czytnikami biletów. wte
    > dy na dworcu byliby tylko pasażerowie. wszystko się da ale trzeba chcieć!
  • Gość: beata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:12
    W 100% się z tym zgadzam!!! Jesteśmy brudasami!!! A nasze dworce są
    najdoskonalszym odzwierciedleniem tej narodowej przywary. Zapraszam choćby na
    piękny, zabytkowy Dworzec Główny we Wrocławiu! W wielkim mieście szczycącym się
    prawem do organizacji EURO 2012 i strającym się o EXPO! Poświęcono mu
    dziesiątki publikacji naukowych, jego zdjęcia widnieją we wszystkich
    przewodnikach po mieście. I co??? Całe szczęście, że zdjęcia są bezwonne, a
    techniki obróbki fotograficznej tak doskonałe, że nie widać brudu. To po prostu
    po stokroć WSTYD, jak wygląda i "pachnie" nasza kolej. Jedynym rozwiązaniem
    jest prywatyzacja tego zapyziałego, poskomunistycznego molocha! Bo tu chodzi
    nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o mentalność! A tej tak łatwo się
    nie da zmienić, co zresztą widać w wielu wypowiedziach na tym forum!!! Niestety!
  • Gość: dzyndzylyndzy IP: *.chello.pl 11.06.07, 20:36
    szczerze mówiąc to nie jest temat o niczym, to jest temat o brudzie na dworcu
    PKP i o brudzie w pociągach. Faktem jest, że nic nowego wypociny autora nam nie
    uświadamiają, ale jedno jest pewne, na 'dowalanie' innym przyjdzie w GW już
    wkrótce czas. Nie tak dawno pisali o zaoraniu dworca i postawieniu czegoś
    'nowoczesnego', ale się okazało, że to jest perełka architektury(!)i teraz jadą
    po bandzie, żeby uświadamiać o oczyszczeniu dworca z brudu i 'towarzystwa'.
    Dziwię się tylko panie Mirek, że tak szczekasz zajadle w obronie tego 'betonu'
    PKP. Brud jest, smród jest, widać to i czuć a Ty tak jak te związki zawodowe:
    'jest pięknie i odwalcie się od nas':) Pewnie jesteś z branży, zatem powodzenia
    życzę...
  • wenussa 11.06.07, 22:09
    Ojej, no moze akurat PKP jako najblizszy syf autorowi sie nawinal. Chodzi o
    powiedzenie tego na glos, ze ..SMIERDZI i juz. Pewnie, ze brud u nas w Polsce
    jest wszechobecny. Aktualnie przebywam w Niemczech i wiem, ze po powrocie bedzie
    mi brakowalo tego ladu i czystosci. Moze za 20 lat i u nas bedzie tak czysto?
  • Gość: eb IP: 85.14.91.* 12.06.07, 07:20
    Mam "przyjemność" codziennie dojeźdzać do pracy pociągiem, i niestety może
    artykuł jest wyswiechtany lecz prawdziwy. Pociągi są brudne, na dworcu
    śmierdzi, nie mówiąc o tym że od jakiegos czasu pociąg którym jeźdzę nagminnie
    odjeżdza 10 minut po czasie. A ja za to płacę, i to na prawdę nie mało...
  • Gość: T IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 09:00
    Ja nie korzystam z PKP ale też za to płacę :-((( Wszyscy płacimy ze swoich
    podatkow, z ktorych PKP jest dotowane.
  • Gość: Wonsu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:54
    He he he jestes smieszny... to ze inni maja brudno wcale nie usprawiedliwia PKP
    z kwesti niedbania o porzadek na dworcu... Dbanie o czystosc i zachowanie
    odpowiednich warunków sanitarnych to podstawa. I niema sie co glupio tłumaczyc
    ze to zlosliwosc gazety i tylko biednemu PKP sie dostaje... Spodziewasz sie ze
    ktos bedzie chawlil IC jesli zeby do niego wsiasc musia przebic sie przes
    smierdzoncy, pelen bezdomnych i cpunow, dworzec...
  • Gość: dzioucha IP: *.altec.pl 12.06.07, 18:31
    Reakcja Mirka potwierdza w każdy zdaniu to zostało napisane w artykule.
    Nieprawda, że całe miasto lepi sie od brudu; a nawet gdyby tak było,
    nie usprawiedliwiałoby to obojętności PKP na odrażający stan dworca.
    Zawstydzający wszystkich, oprócz właścicieli, a w zasadzie administratorów
    - bo przecież PKP to firma państwowa, czyli jakby nasza wspólna.
    Tym większy wstyd i dlatego wstydzą się wszyscy normalni obywatele
    - szczegolnie kiedy muszą tu przyjąć gościa.

    BTW, największy obciach zeszłego roku w moim rankingu:
    pomysł (zrealizowany niestety)
    żeby kandydatki na Miss Świata krążące po Polsce przywieźć do Katowic ..
    POCIĄGIEM :->

  • Gość: tydell IP: 82.139.177.* 13.06.07, 07:58
    heheh, owszem, pomysł był śmieszny, sam się wtedy z tego śmiałem
    żałowałem jednak że nie przewieziono ich standardowym składem. misski jechały wtedy składem złożonym z 3 nowych wagoników w których miały bardzo czyściutko, standardzik duuuuuużo większy niż w normalnym pośpiechu na krajowych liniach. poza tym w każdym wagonie konduktor (czy ktoś taki) do dyspozycji :D

    jeżeli już naprawdę chcieli pokazać misskom piękno naszego kraju z okna pociągu to mogli nie robić ściemy i pokazać przy okazji jak wygląda standardowy pociąg PKP PR w Polsce, a tak to była jedna wielka ściema
  • jevii 13.06.07, 11:42
    > okazji jak wygląda standardowy pociąg
    > PKP PR w Polsce.

    Heh, wiesz...ta cenzura ;-)
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:59
    niby PKP jest dotowane, więc nasze, ale jest spółką (SA), więc jednak nie calego narodu. podam przykład potwierdzający powyższe twierdzenie: dworzec w Koszalinie ("perła" PRLu - strach się bać taki wredny!) od kilku lat jest na tapecie nt. renowacji, ba, miasto było nawet gotowe dołożyć kasy, by tego śmiecia naprawić, nawet gotowy jest plan modernizacji i rewitalizacji (trudne słowo!) okolic dworca, to może i dworzec dostanie jakiegoś nowego blasku... ale kolej jak zwykle nie zamieściła modernizacji na ten rok... czemu? brak kasy, inne plany... a z dobrych źródeł wiem, że kasa na modernizację jest (z Unii), ale dawno przep**, że tak powiem, przez "górę" (dyrekcja & company)
  • Gość: Traveler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:52
    Co tak wszystcy się uparli, nic tylko kibelki i kibelki. Ojojoj, jacy
    delikatni - smrodek im przeszkadza. A może by tak parę słów o usługach (usługi?
    hehehe) świadczonych przez PKP, KR, TLK, IC i jak jeszcze to całe dziadowstwo
    sie nazywa, np. o punktualności? Wczoraj "Expres" ze Szczecinka do Słupska (105
    km)wygenerował 80 min. opóżnienia. Niezły wynik, prawda? Nie daj Boże w takim
    tempie jechać ze Szczecina do Przemyśla. O kibelkach na takiej trasiwe już nie
    wspomnę - zgroza!!!
  • Gość: michal IP: *.lanet.net.pl 13.06.07, 07:31
    Chlopie, co Ty bredzisz. Z Twoim podejsciem tkwilibysmy w epoce kamienia
    lupanego. sprawa wyglada tak, ze obiekty nalezace do PKP sa wyjatkowo i
    niewyobrazalnie brudne i obskurne. zapraszam na dworzec w Swiebodzicach na
    dolnym slasku, to co sie tam dzieje przekracza wszelkie wyobrazenia, a widziales
    moze dworzec z Zgorzelcu? Zastanawiam sie skad u Ciebie taki opor przed zmianami
    cywilizacyjnymi?
  • robert.zimnicki 13.06.07, 14:29
    typowy strach dla ludzi po 50-tce, z blizej niz dalej do emerytury

    taki prymitywny strach przed zastapieniem delikwenta osoba pardziej kompetentna
    (biorac pod uwage sposob pracy w firmach panstwowych - to bardzo zrozumialy opor)

    jest to typowe dla emerytow dorabiajacych na 1/2 etatu, z ktorych znane mi 80%
    zachowuje sie jak pies ogrodnika

    Gość portalu: michal napisał(a):

    Zastanawiam sie skad u Ciebie taki opor przed zmianam
    > i
    > cywilizacyjnymi?
  • karatakus 13.06.07, 07:39
    Dobra, dobra juz ja, ku.., pamiętam tę "troskę" o bezpieczeństwo pasażerów w IC
    jak kibolom sie zachciało wracać z warszawy do gdańska pociągiem IC właśnie.
    Latające butelki, ciągłe szarpanie za hamulec ręczny, maszyniści czekający na
    przygłupów, którzy w każdym mijanymi miasteczku pędzili uzupełnić zapas alkoholu.
    Bezpieczeństwo w pośpiechach zwłaszcza nocnych to już zupełnie bujda.

    Sprywatyzować te ku..kie PKP w pizdu. Oddłuzenia, oddłużenia, przywileje, a
    żadnej poprawy nie widać. Na pohyel wszystkim monopolistycznym popłuczynom PRL
  • Gość: ALicja IP: 89.171.136.* 13.06.07, 07:53
    W ostatnim czasie podróżowałam po Austrii. Ciekawe, że tam dworce i pociągi są
    czyste. W czechach pociągi też inne, od razu czuje się różnicę, jak się do
    Polski wjeżdża. Widziałam, jak w Austrii pucują te dworce. Sprzątaczka chodzi i
    kosze na śmieci przeciera, żeby błyszczały.
    Poza tym nigdzie w Polsce nie ma takiego syfu jak na dworcu. Kiedyś w Krakowie
    miałam duży bagaż i chciałam zjechać windą. Winda nowa, a w środku pełno
    tektury i smród niesamowity, bezdomni tam spali. Aż mnie cofnęlo.
  • Gość: JH IP: 195.94.208.* 13.06.07, 08:42
    No to polecam wizytę na Wien Mitte, przejść w kierunku toalety. Zatęsknisz za
    Katowicami, kobieto, jak zobaczysz towarzycho które sie przy nich kręci.
  • swoboda_t 13.06.07, 10:29
    Kiedyś jechałem cugiem do Ostravy. Wysiadałem nie na głównym, tylko chyba w
    Svinow, żeby dojść na CEZ Arena. Polecam wizytę :D Był tak zdezelowany, brudny
    i ciemny, że żaden znany mi polski dworzec nie może się równać. W kiblu było
    autentycnzie strasznie, bo brudno i koczowali bezdomni - uczepieni kaloryferów,
    albo na sraczach. Kontrast w porównaniu z Areną był porażający :|

    P.S.: Obrońcom kolei polecam też wizytę na dworcu w Będzinie. Piękny
    modernistyczny budynek - nieduży, łatwy do utrzymania w czystości. Jest tak
    zaniedbany, że strach tam wejść - brudno, ponuro, wszystko totalnie
    zdezelowane. Dworzec stoi przy głównym deptaku - odremontowanym, z nowymi
    ławkami, fontannami itp. dając paskudne świadectwo dbałości PKP o wizerunek
    swój i miejsc, w kórych ulokowane są jego obiekty.


    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • robert.zimnicki 13.06.07, 14:31
    Gość portalu: JH napisał(a):

    > No to polecam wizytę na Wien Mitte, przejść w kierunku toalety. Zatęsknisz za
    > Katowicami, kobieto, jak zobaczysz towarzycho które sie przy nich kręci.

    ale na wien sudbanhoff jest w porzadku...

    wien mitte to taki berlin zoo (pare lat wstecz, bo teraz to bardzo przyzwoity
    dworzec)
  • kuwakaztanowa 13.06.07, 08:04
    Problem polega na tym, że gdzie indziej zaczynaja być zauwazlne zmiany, a PKP
    jest nadal enklawą brudu i niechlujstwa. Nawet Dworzec centralny w stolicy to
    jeden wielki syf, nie mówiąc o Wschodnim. To samo Poznań, Gdynia, Sopot,
    Skarżysko, Kraków + mój Szczecin. Wszędzie to samo. To przykłady z ostadnich
    dwóch miesi ęcy. Czy to przypadek i stronniczo ść autora ?
  • abstrakt2003 13.06.07, 08:05
    takze stan techniczny tych maszym systematycznie się poprawia. Prywatni
    przedsiębiorcy zaczynają inwetować w nowe maszyny.
    --
    Deklaracja programowa
  • Gość: weteran IP: *.umwp.pl 13.06.07, 08:11
    No cóż! Zapraszam Pana, Panie Mirku do Gdańska, na dworzec centralny w
    Warszawie, do Gdyni itd... Jeżeli Pan broni kolei, bo Pan tam pracuje, to
    podpisuje się Pan pod tym smrodem na dworcach. Dziwę się Panu, że
    usprawiedliwia Pan smród bezpieczeństwem przewozu. A kto Panu mówi o braku
    bezpieczeństwa? Tu jest mowa o smrodzie i tyle. I powiem jeszcze, żę nowy
    dworzec gdzie by nie powstał, będzie śmierdział, bo tam mieszkają "wolni"
    ludzie. Tak wygląda nasza rzeczywistość, Przyjacielu. Nie masz o co się
    obrażać. Za to pocieszającym jest fakt, że mamy najlepsze na świecie, przepisy
    sanitarne. Pozdrawiam - weteran.
  • Gość: Late IP: 195.8.101.* 13.06.07, 08:23
    Mylisz się bardzo. Brudno jest w wielu miejscach (co wcale nie znaczy, że wszędzie!), ale na kolei najbrudniej. Co więcej, brud na kolei to nie brud, który pomimo sprzątania odtwarza się na bieżąco, ale brud wieloletni, zasiedziały, nie ruszany od lat. Dla kolei posprzątać, to znaczy pozamiatać. Jak na dworcu nie ma śmieci po kostki, to znaczy, że jest czysto.
    Jechałem ostatnio sypialnym ze Szczecina do Warszawy - w przedziale tak śmierdziało z kibla za ścianą, że nie można było wytrzymać, o spaniu nie mówiąc. Warszawa Centralna - pierwszy dworzec w kraju! - to jedna wielka ohydna, zdewastowana, brudna kloaka - szczególnie perony i kible. Inne dworce podobnie. W Szczecinie jest może minimalnie czyściej niż na Centralnej, za to z wiaty nad peronami farba od wielu lat odłazi płatami i leci na głowy, bo kolei nie chce się oskrobać i pomalować kawałka dachu.
    Zobacz, jak wyglądają tereny PKP przy torach. Chwasty na dwa metry, rudery, złom, śmieci. To jest wizytówka naszego kraju, każdy, kto wjeżdża do Polski koleją, takie ma pierwsze wrażenie - śmietnik.
    Jeżdżę do Warszawy Intercity. W pociągu jest czysto, (w końcu bilet kosztuje 138 zł), ale pół godziny na peronie powoduje, że czuję się lepki od brudu, zanim zobaczę pociąg. Brzydzę się postawić walizkę, bo nigdy nie wiadomo, co się do niej (i do butów) przylepi.
    Bezpieczeństwo nie ma z brudem nic wspólnego. Nie odwracaj kota ogonem. Ma być i czysto, i bezpiecznie. Zrób sobie wycieczkę na jakieś lotnisko - jest czysto, a samoloty masowo nie spadają.
    Jeżeli jesteś typowym pracownikiem PKP, co podejrzewam, to ratunek dla kolei jest tylko jeden - czystka. Dosłownie i w przenośni. Nie jestem zwolennikiem czystek, ale w tym przypadku to jedyny ratunek.
  • nekropedofil 13.06.07, 08:44
    gdzie tramwaje a pociągi????

    w tramwajach i autobusach nie śmierdzi (chyba że wsiadają stare baby lub menele)
    a w pociągach i na dworcach smród gryzie w oczy !

    uważam że PKP należałoby rozparcelować na mniejsze części i sprywatyzować -
    inaczej zawsze będzie cuchnąć, nieważna ile długów umorzy państwo i kasy tam
    wpompuje...
  • Gość: TinkyWinky IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 08:51
    Artykuł jest o tym, że na kolei jest brudno. I ciężko się z tym nie zgodzić. To,
    że gdzie indziej (tramwaje, przystanki itd) rownież jest brudno wcale nie
    zmienia faktu, że na kolei JEST brudno.
  • Gość: pasażer IP: 213.199.219.* 13.06.07, 08:51
    A czy to PKP brudzi? Czy może my sami, a jeśli nie my to dajemy na to
    przyzwolenie. Czy jak widzisz, że np bezdomny załatwia potrzeby to podchodzisz
    i zwracasz mu uwagę, czy udajesz że tego nie widzisz? Czy jak ktoś wyrzuca
    śmieci gdzie popadnie, czy jak ktoś maluje ścianę graffiti? Jak reagujesz?
    Jeśli chodzi o dworzec w Katowicach to nawet policja nie może sobie dać z tym
    rady, mają lać za takie coś jak w PRL - dopiero dziennikarze wystąpiliby w
    obronie bezdomnego, który tylko robił siusiu. Nawet posprzątanie dwoca nie
    pomoże dopóki nie dorośniemy!
  • baby1 13.06.07, 09:12
    Cześć naiwny.
    To PKP odpowiada za ten stan i nikt inny.
  • krawiec6661 13.06.07, 09:53
    Jak nie masz nic do powiedzenia konkretnego to milcz. To racja, że polacy są
    syfiarzami. Wszystko jest pobazgrane, obsrane, zasikane, niczyje... nie tylko
    dworce.
  • grosspolen 13.06.07, 10:02
    Jak nie masz nic konktetnego do powiedzenia to milcz.
    Czas zmnienić się nam, Polakom a zacząć porządki od brudnych dworców PKP.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:58
    A jak Ci ptak nasra za przeproszeniem na balkon to też nie sprzątniesz, bo to nie Ty na brudziłeś ?

    Jak Ci pies naleje na wycieraczkę też nie sprzątasz ? Jak Ci szambo wybije w sedesie też Cię to nie rusza ?
  • swoboda_t 13.06.07, 10:38
    "A czy to PKP brudzi?" PKP nie sprząta na bieżąco, w tym jest problem. Brud na
    szybach pamięta chyba jeszcze PRL, nieremontowane perony straszą i lepią się od
    syfu. Zresztą, w artykule wpsomniany jest biurowiec DOKP przy rondzie. Tam też
    winni są przechodnie?? Że elewacja 80-metrowego budynku jest brudna, łuszczy
    się, że okna są szare od brudu?? Poza koleją winny jest co najwyżej magistrat,
    który od lat nie potrafi, chyba anwet nie póbuje, wymusić na PKP dbałości o
    mienie w bądź co bądź reprezentacjnych punktach miasta.

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • Gość: anty,anty IP: 82.146.248.* 13.06.07, 11:07
    Jest społeczne przyzwolenie aby dworce PKP były domem dla wszelkiej maści żulów
    i nierobów.Nawet śp.Kotański miał pretensje do pkp,że nie pozwala zagnieżdzać
    się bezdomnym.Spróbujcie z wielkim rozmachem wyganiać bezdomnych z dworców PKP
    od razu odezwie się tabun obrońców praw człowieka,że to nie humanitarne, nie
    ludzkie itp bzdety.
  • klein4400 13.06.07, 09:01
    Mirek, palancie, w tym artykule chodzi że u was na PKP po prostu cuchnie i jest
    syf. To że gdzie indziej jest syf równie wielki to nie jest żadne
    usprawiedliwienie. To że dbacie o bezpieczeństwo pasażerów to też żadne
    usprawiedliwienie. To wasz zasrany (ups!) obowiązek. Tego jeszcze brakuje żeby
    był brud, syf i było jeszcze niebezpiecznie. I myślę, że w supermarketach jest
    jednak dużo czyściej niż w was w wagonach.
    I Mirek zapamiętaj sobie w tym swoim zakutym łbie - trzeba równać w górę a nie
    w dół. Zamiast patrzeć na tego który cuchnie równie bardzo, trzeba patrzeć na
    tego który pachnie. Zapamiętaj sobie słowa, które już tu padły - może być
    biednie ale musi być czysto.
  • Gość: Odpowiadam IP: 83.238.103.* 13.06.07, 09:03
    Gość portalu: Mirek napisał(a):

    > Takiej tendencji i dowalenia jak zwykle kolei to nie widziałem.

    No jasne, spisek, układ i szara sieć.

    > A gdzie
    > jest czystość? Pytam, gdzie? Na dworcach PKS? Na przystankach tramwajowych? A
    > może w samych tramwajach i autobusach?

    A jechałeś kiedyś autobusem (PKS) prywatnego przewoźnika?

    > A w sklepach brudu nie ma? Polecam przejechać sie językiem po barierce
    > supermarketu, gdzie wszyscy lepkimi łapami w upał dotykają!

    Bezsensowny argument o niczym. Autor pisał o smrodzie przenikającym odzież tylko po samym wejściu na dworzec, a ten tu o języku...

    > A może piszący co niektóre artykuły nie jeżdżą
    > tramwajami bo sie samochodem rozbijają, tylko jak trzeba to do stolicy Inter
    > City jadą, bo szybko, wygodnie i czysto i przede wszystkim bezpiecznie

    A ile jest osób, którzy codziennie muszą dojeżdżać do pracy w zdezelowanych, niebezpiecznych i śmierdzących pociągach linii lokalnych? W tłoku, bo pociągów mało (bo się przecież "nie opłaca") i są za krótkie? Jak mają szczęście, to ich nikt nie pobije.

    > Ile osób zginęło w katastrofach kolejowych w
    > przeciągu ostatnich nawet 10 lat?

    A ile osób zostało okradzionych? Pobitych?

    > Ten artykuł jest o NICZYM. Każdy oceni sam, jak funkcjonuje transport i jakim
    > taborem jeździ.

    Proponuję zajrzeć do encyklopedii i przeczytać hasło MONOPOL.
  • Gość: mzb IP: *.crowley.pl 13.06.07, 09:39
  • grosspolen 13.06.07, 09:42
    >Takiej tendencji i dowalenia jak zwykle kolei to nie widziałem. Brud? A gdzie
    >jest czystość? Pytam, gdzie? Na dworcach PKS? [...ciach bo dalej nie ma co
    >cytować]

    Taktyka równania w dół? Gratuluje podejścia do życia "skoro wszędzie jest brudno
    to czemu się przejmować".
    Ja jestem zwolennikiem równania w górę, w związku z tym proponuję przedmówcy
    wybrać się na dowolny dworzec kolejowy za naszą zachodnią granicą: Jest czysto,
    aż miło usiąść.
    "Dowalanie jak zwykle kolei" - czyżby emerytowany sokista? Cały post
    "uargumentowany" w tym samym stylu, zero konkretu, tylko lamenty i pretensje.

    >Na przystankach tramwajowych? A
    >może w samych tramwajach i autobusach? Wszędzie brud!

    Wszędzie, ale dzisiaj jest artykuł o kolei. Z niecierpliwością oczekuje
    kolejnego o tramwajach - może wreszcie coś się w tym kraju ruszy w sferze
    higieny publicznej.

    >A w sklepach brudu nie ma? Polecam przejechać sie językiem po barierce
    >supermarketu, gdzie wszyscy lepkimi łapami w upał dotykają! Polecam, może
    >obiektywizm sie wzmocni.

    *Cierpliwość mode on* Nikt nie karze jeździć językiem po barierkach, ani w
    sklepie ani na dworcu, chodzi o ELEMENTARNY komfort, którego na dworcach PKP
    ewidentnie brak. *Cierpliwość mode off*

    >Brud jest wszędzie a dowalanie kolei to temat standardowy, jak nie ma pomysłu,
    >wystarczy na PKP sie skierować i już jest artykuł. To że na
    >drogach ginie rocznie około 6 tysiecy ludzi to nie widać, [...ciach...]

    Może jeszcze szanowny Pan przywoła głód w Afryce i łamania praw człowieka w paru
    krajach jako koronne "argumenty" w obronie PKP?
    Fakty są takie że dworce PKP w całej Polsce są obszczane i obsrane od góry do
    dołu i pora to zmienić!

  • krawiec6661 13.06.07, 09:58
    Święte słowa. Regularnie widzę plakaty porozlepiane gdzie popadnie, popisane
    windy, psie kupy na chodnikach, siki w klatkach, połamane ławki, pety, brud. To
    niejest chyba nawet zwykłe syfiarstwo, ale także brak szacunku dla drugiej
    osoby, brak szacunku dla cudzej własności, stawanie własnych potrzeb nad
    potrzebami innych i tak dalej. No ale zaraz zostanę opluty za brak patriotyzmu,
    wszak jak ktoś mówi źle o polakach to ani chybi żyd, gej, mason i antypolak.
    Chwalić trzeba.
  • Gość: wrocek IP: 195.117.126.* 13.06.07, 10:23
    nic się na tej gó..anej PKP nie zmieniło a dworzec PKS we Wrocławiu jest obok
    PKP i jak niebo a ziemia czysto i nie śmierdzi!!!!!!!!!! Można, można i tak na
    tym naszym Głównym zrobiło się trochę czyściej po akcji dziennikarzy, którzy
    krytykowali PKP to zaczęli dokładniej, częściej sprzątać i wyganiać meneli był
    też kiedyś remont bodajże w 1997 roku elewacji z zewnątrz bo w środku niestety
    zapomnieli ;))dobrze że chociaż MC i KFC zrobili to choć część dworca wygląda
    ładnie :)))
  • Gość: blebleble IP: *.pronet.lublin.pl 13.06.07, 10:28
    Ja jeżdżę IC z Lublina do Poznania i z L-na do Wa-wy. Smród w toaletach taki
    sam jak w innych pociągach, a dodatkowo w mroźne dni zdarzało się, że
    ogrzewanie zaczynało działac dopiero od Otwocka. Kiedyś przez cała drogę do
    Poznania wcale nie działało w moim przedziale, a przygłup-konduktor tłumaczył z
    bezczelnym uśmieszkiem, że nie można się przesiąść do innych przedziałów bez
    miejsówek, a na korytarzu grzeją więc nie widzi problemu. Ciekawe czy też
    jesteś takim chamem, związkowcu z PKP.
  • zdzisiek66 13.06.07, 10:36
    Mirek, brawo, podziwiam twoją obiektywność i logikę. Rzeczywiście, nie ma co
    się czepiać PKP, że mają syf, bo przecież nie tylko oni. W PKS jest syf i w
    tramwajach i w supermarketach. Wszędzie brudno, to czemu kolejarze mają się
    wyróżniać czystością? Jakiś złośliwy i zeroobiektywny pismak dowalacz może się
    czepiać, że na dworcach PKP jest brudno wyjątkowo, nawet w porównaniu z
    wszechobecnym polskim syfem. No a jak ma być? Ludzie brudzą, to jest brudno. I
    to nie tylko pismaki z gw, już taki Kazik Staszewski czepiał się pięknego
    zadbanego dworca w Kutnie ze 20 lat temu, no po prostu spisek i złośliwa
    nagonka.
    Ja tam się nie przyłączę, za to dam konstruktywny pomysł na to, żeby na
    dworcach kolejowych nie było porażająco brudno, tylko przynajmniej tak średnio
    brudno:
    może tak wszyscy panowie kolejarze na związkowych etatach wyjdą ze swoich
    gabinetów, złapią się za mopy i wezmą do sprzątania?
  • czarna_dama 13.06.07, 11:59
    Przede wszystkim: mam wrażenie, że ostatnią rzeczą, która martwi autora artykułu
    jest fakt 'wyczerpania źródełka' spowodowanego poprawą sytuacji. Myślę, że
    bardzo chętnie piałby peany wysłąwiając pozytywną zmianę kolei.
    Ja, niestety, podpisuję się pod artykułem. Tzn. zgadzam się z nim w stu
    procentach. Natomiast argumenty typu 'w tramwajach też jest brudno' są jak dla
    mnie całkowicie nietrafione. Bardzo rzadko w tramwajach czy autobusach śmierdzi
    - wiem, ponieważ codziennie kursuję środkami komunikacji miejskiej. Nie mogę się
    zgodzić, że przystanki i dworzec to ta sama klasa brudu. W większości przystanki
    się teraz remontuje, stawia nowe wiaty. Nawet jeśli ktoś je bezmyślnie obklei
    różnymi papierami, a inni to pozdrapują - to tam nie śmierdzi. Nie, wiaty nie
    śmierdzą.. Dworzec PKS z kolei to ten sam kaliber, co PKP - tu się zgadzam.
    Wszystko się klei, jest czarne, niedomyte.. współczuję pracownikom. No i tyle.

    Jeszcze jedno. Nikt na koleje się nie uwziął. Ale wszyscy chcieliby, żeby było
    czyściej i żeby nie śmierdziało się opuszczając pociąg po godzinie jazdy. Na
    razie jednak nic nie zapowiada zmiany, a szkoda.
  • Gość: Antek IP: 193.84.74.* 13.06.07, 12:23
    Napiszę więc o dworcu w Częstochowie, tam też śmierdzi. To nowoczesny i ładny
    budynek - ale już zdążył zasyfieć. Jest tam całe piętro przeznaczone dla
    gastronomii - ale już zamknięte i nie dziwię się bo kto chciałby jeść w takim
    smrodzie.
    A wystarczyło by po prostu umyć podłogi, okna, siedzenia a z najemcami
    gastronomi podpisać umowę obligującą ich do pracy 24 godziny na dobę.
  • Gość: j23 IP: 162.130.197.* 13.06.07, 14:21
    Jasne, inni sa rowniez syfiarzami, to po co my sie mamy starac? Swietne, typowo
    polskie wytlumaczenie.
  • Gość: Spy IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.06.07, 20:45
    tak naprawdę to moim zdaniem w normalnym kraju powinno być tak - za wandalizm
    karą powinno być 2tygodnie w ekipie porządkowej i nie jakieś tam zamiatanie
    chodników tylko właśnie czyszczenie dworców, pociągów itd czyli największego
    syfu żeby ten ktoś poczuł się jak największy śmieć za to co zrobił a wtedy może
    by coś się zmieniło bo jak tak jeden z drugim dba tak potem jest za pisanie
    markerami w autobusach powinna być kara 20h czyszczenie tego w innym + to co się
    namazało i konsekwentnie tego wymagać bo syf wandalizm i co zgroza debilizm
    rośnie wprost proporcjonalnie do powiększania się cyfry w dacie

    a swoją drogą jak wyżej kiedyś pisali o skazanych murujących jakieś tam domki
    niektórzy jak sądzę też chcieli by pomurować a muszą czyścić kible bo nie mają
    wyroku !!
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 13:16
    bardzo dobry pomysł. w mojej szkole (LO) jak ktoś nabrudził w WC (zalatwił swoje potrzeby nie tak gdzie trzeba...) klasy, które w tym czasie miały lekcje zostały zobligowane do czyszczenia kibelków. nie było żadnej skargi na to! poskutkowało na tyle dobrze, że po akcji czyszczenia (przez miesiąc codziennie) powieszono plakacik własnej roboty "jak celnie sra* do kibla". była nagana za to, ale incydent się nie powtórzył...
  • Gość: turysta IP: *.elsat.net.pl 11.06.07, 20:50
    Byłem na dworcach w wielu krajach Europy, włącznie z Rosją i Białorusią. Mogę
    napisać jedno - w Polsce syf jest zdecydowanie największy. Brud u nas jest
    wszędzie. Oprócz tego, że jest najbrudniej, to jest też najbardziej
    niebezpiecznie. Kradzieże, pobicia, wyrzucenia z pędzącego pociągu są na
    porządku dziennym. Często za cichą akceptacją personelu pociągu, którym
    złodzieje odpalają działkę.
  • Gość: dziadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 21:43
    Jesteśmy normalnie brudasami. Nie ma to tamto !
  • Gość: Upierdliwy IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.07, 21:10
    ale za to mam POCIAG PAPIESKI....na to jest kasa
  • Gość: miki IP: *.chello.pl 11.06.07, 23:10
    Drogi matołku - a raczej redaktorze Kortko. Pociągi PKP z zasady są czyste.
    Wyjeżdżając w trasę rano. A potem siada w nich społecześntwo. To samo z
    tramwajami i autobusami - do wieczora już jest w nich syf. Więc zanim schwycisz
    się za ten swój paluch do ssania i zaczniesz lać wodę, pomyśl, to nie boli.
  • Gość: Europejczyk IP: *.chello.pl 11.06.07, 23:29
    Zapraszam do dyskusji.A Panu redaktorowi proponuję wzięcie prezydenta Uszoka
    pod pachę i spacer po mieście.Niech Pan prezydent spróbuje wskazać jeden
    fragment przestrzeni publicznej,który wytrzymuje europejskie standarty
    czystości.I niech odpowie co zrobił podczas swoich kadencji w Urzędzie,żeby nie
    spadały nam na głowy tony pyłów i sadzy z domowych palenisk węglowych.
  • Gość: Olo IP: *.kat.3s.pl 12.06.07, 00:35
    można by z czystym sumieniem powiedzieć, że katowickie nieruchomości PKP
    niejako pasują do realiów jakie serwuje nam prezydent Uszok i rada i skarcić
    redaktora Gazetki za to, że się po prostu czepia, ale sądzę że nie tędy droga.
    Bo prawda jest taka, że oba te kawałki miasta jakimi władają i miasto i PKP są
    własnością publiczną, a komunikacja kolejowa to nie tylko interes PKP, ale
    przede wszystkim mieszkańców. Najgorsze jest to, że alternatywą dla brudu na
    dworcu PKP jest market i miasto to popiera, bo tak jest dla pana Uszoka
    najprościej i najtaniej. Zero wymagań co do rozwiązań komunikacyjnych i
    architektury, która chcąc nie chcąc będzie rzutowała na całe miasto. I Uszok
    juz to wyraźnie zaznaczył, bo jak już zaznaczył, nie chce przedłużać całej
    procedury wyłonienia nowego inwestora, a sam z kasy miasta nie przewiduje ani
    grosza na nowe i nowoczesne rozwiązania komunikacyjne. No chyba, że ktoś tu
    wierzy, że prywatny inwestor, który będzie miał 30 lat na zarobek i zwrot
    kosztów zafunduje nam udogodnienia komunikacyjne służące miastu i aglomeracji.
    Nie ta bajka, kochani, zwłaszca przy postawie P. Uszoka.
  • Gość: Olo IP: *.kat.3s.pl 12.06.07, 00:16
    drogi panie Miki, pociągi PKP były czyste, może jeszcze za komuny, dzisiaj już
    nie ma sensu sprzątać, bo jak to kiedyś na przykładzie dworca w Katowicach,
    powiedział jeden z zarządców w PKP: "nie sprzątamy, nie ramontujemy, nie
    konserwujemy, bo i tak idzie do przebudowy" i tazk już idzie od dłuuuugich lat.
    Tak więc trochę obiektywizmu proszę, bo należy się, skoro sami odpowiedzialni o
    tym mówią.
  • Gość: JH IP: 195.94.208.* 13.06.07, 08:57
    Bzdury pleciesz. Jeżdżę kilka razy w tygodniu pociagami regionalnymi i
    pospiesznymi w węźle katowickim od 2 lat i mogę potwierdzić, że pociagi PKP PR
    są czyste, w kiblach jest bieżąca woda, mydlo i ręczniki papierowe. W
    austriackich czy niemieckich składach jest oczywiście przyjemniej, bo są
    nowocześniejsze, ale np. Włosi są takimi syfiarzami, że nowy pociąg po roku
    eksploatacji wygląda gorzej niż nasze po 10 latach. Czesi też nie są
    przesadnymi czyściochami. Oczywiście, jak pociag przejedzie te parę setek
    kilometrów to trafi się przedział wypchany skórkami do banana, zalany piwem czy
    ręczniki papierowe rozwleczone po podłodze - społeczeństwo jest jakie jest.

    Skok jakościowy, jaki PKP PR zrobiły w czystości względem ubiegłego stulecia
    jest kolosalny - wtedy faktycznie był syf i malaria. Pamiętam np. że w
    warszawskich podmiejskich był syf w porównaniu z katowickimi, ale to porównanie
    sprzed paru lat, pewnie teraz Koleje Mazowickie sie podciagnęły.

    Podejrzewam, że większość z wypowiadających się po prostu nie jeździ pociagami
    i ma wspomnienia sprzed lat, albo też jeździ w innych częściach kraju, gdzie o
    pociągi sie nie dba.

    Pociagi a dwoce to od ładnych paru lat różne "firmy" - ta od dworców ma
    zdecydowanie więcej do zrobienia.
  • wampuka 13.06.07, 14:16
    Proszę??? ŻE JAK???
    Wczoraj wracałem z Opola do Krakowa połączeniem złożonym z trzech pociągów
    osobowych. Osobowy z Opola ruszył z opóźnieniem (stał w potwornym słońcu).
    Plastikowe, "wyprofilowane" siedzenia o morderczym kształcie i w oczo*ebnym
    kolorze pomarańczowym, hałas, niedomykające się drzwi między wagonami. Malaria.
    Chyba w ramach rekompensaty do samych Gliwic nikt nie sprawdził biletów.
    W Gliwicach przesiadka na osobowy do Katowic. Tu przynajmniej konduktorka była
    miła :)
    W Katowicach okazało się, że ze względu na opóźneinie w Opolu nie zdążyłem na
    właściwy osobowy z Gliwic, tylko na jakiś, który odjeżdża dziesieć minut
    później, więc osobowy do Krakowa mi uciekł. Pani w informacji rozłożyła ręce,
    że cóż ona może. Dopiero, gdy zobaczyła, że zamierzam wywołać awanturę (miałem
    na 18.00 być w pracy, w Krakowie, koniec końców dobiegłem na 19.20), łaskawie
    wypisała mi świstek o tym, że pociąg się spóźnił.
    Oprócz plastikowych koszmarków do siedzenia dodać należy zalaną podłogę w
    wagonach, konduktorów nie potrafiących zamykać za sobą drzwi, okna zapieprzone
    tak, że świata nie widać, brak wody w ubikacjach, że o papierze i
    niedziałajacych spłuczkach nie wspomnę i potwornym hałasie wewnątrz. Niech te
    koleje już splajtują. Sam je finansuję, płacę za bilet często, nie mam wyjścia.
    Ale tak mi się marzy zupełnie prywatny przewoźnik kolejowy...
    Racz więc, JH, nie wmawiać sobie i innym, że jest super i tylko trochę gorzej,
    niż w Austrii, a za to lepiej, niż we Włoszech.

    BTW: Dworzec w Katowicach to rzeczywiście syf i malaria. Jedyne, co sprawia,że
    zdarza mi się zagłębiać weń to stoiska z tanimi książkami :)

    --
    into the West
  • Gość: tom IP: *.chello.pl 12.06.07, 00:30
    racja są czyste jak wyjeżdżają, szkoda tylko, że potem jeżdżą trzy dni zanim
    kolejny raz będą posprzątane.
  • Gość: blebleble IP: *.pronet.lublin.pl 13.06.07, 10:55
    Następny kolejarz na związkowym etacie. Wy już jesteście tak przyzwyczajeni do
    tego kolejowego syfu, że mniej zasyfiony oznacza dla was czysty. Pociągi
    również rano są brudne, może nie tak jak po całej trasie, ale syfu: lepkich
    foteli, brudnych i oblepionych szyb albo firanek pranych pewnie raz na 3 lata
    to już trudno nie zauważyć. A że na końcu trasy jest jeszcze gorzej to też wina
    PKP. Jakoś nie widać, żeby ktos sprzątał wagony w czasie podróży. Jedynie w IC
    opróżniaja pojemniki na śmieci - 1 raz na trasie Lublin-Poznań.
  • Gość: A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 09:34
    13 lat temu pracowałem w niemieckich kolejach sprzątałem wagony. Były bardzo
    czyste, bo sprzątanie było dokładnie sprawdzane. W Polsce też ktoś sprząta,
    bierze za to kasę, a ktoś inny tę robotę odbiera (i też za to bierze pensję).
    Chyba na tym etapie coś nie funkcjonuje, bo nie udało mi się wsiąść do czystego
    wagonu, nawet jak był podstawiony po sprzątaniu.
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:20
    o widzisz, i tutaj masz pole do popisu, masz wieloletnie doswiadczenie u zachodniego zaborcy, pokaz naszym jak sie sprzata!
  • Gość: tralalalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 13:26
    dodajmy jeszcze, że niektóre pociągi regionalne jeżdżą bez sprzątania całe dnie (stacja końcowa-początkowa-końcowa-początkowa...), cały czas ten sam tabor. pospieszne czasem podczas dłuższej trasy (Gdynia-Zakopane) są raz "odśmieciane" - chodzi pani i zbiera odpadki ze śmietników, wymienia worki itd., napełniana jest woda w zbiornikach, uzupełniany papier (ale nie zawsze). wiadomo, pod koniec trasy nic już nie ma. jedno mnie zawsze dziwi - w wc w pociągach zawsze otwarte jest okno i zawsze śmierdzi... dodam tylko że jestem córką kolejarza (zarządza budynkami mieszkalnymi) i bardzo czesto jeżdżę pociagami, widzę też jak zachowuja się ludzie (buty na siedzeniach, wylane piwo w przedziałach, wdeptane chipsy, śmieci powciskane między siedzenia) - przecież można wziąć woreczek ze smiaciami swoimi ze sobą z przedziału i wyrzucić na dworcu, prawda? ale ine - niektórzy bawią sie robiniem syfu, wyrzucaniem butelek z okien pociągu (rzeczywiście inteligentne!) itd. czy jak idziesz na wycieczkę do lasu tez rzucasz papierek po batoniku czy butelkę po wodzie gdzie popadnie? jeśli tak - to w PKP trudno będzie cokolwiek zmienić, bo mentalność sprzątających jest podobna do brudzących (przeciez to nie moje, więc po co mam sięmęczyć...)
  • Gość: west IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:16
    czyli nas wszystkich
  • Gość: Anga IP: *.ingbank.pl 12.06.07, 10:53
    dokladnie. Sami sobie w "gniazda sramy"
  • Gość: kato28 IP: *.chello.pl 13.06.07, 11:11
    Brud to domena Polaków?? Idiot(k)a! Jedź do Francji albo na Wyspy Brytyjskie.
    Tam to dopiero syf! Wystarczy wejść do mieszkania gdzie mieszkają prawdziwi
    Brytyjczycy czy Francuzi i porównać to z mieszkaniami Polaków. Tam po prostu
    ładnie i schludnie wygląda ulica i miejsca urzyteczności publicznej. Prywatnie
    to syfiarze.
  • Gość: kropek IP: *.chello.pl 12.06.07, 14:55
    Panie Redaktorze. Gratuluję dobrego samopoczucia. Ciekaw jestem czy fakt, że
    jest Pan także redaktorem naczelnym katowickiej Wyborczej upoważnia do
    publikowania takich gniotów. Jestem pewien, że gdyby ktokolwiek inny napisał
    tego typu artykuł, nigdy by go Pan nie puścił do druku. Słownictwo raczej na
    poziomie tabloidów, niż bądź co bądź gazety aspirującej do miana opiniotwórczej.
    Szanowny Pan Naczelny nie raczył też zauważyć, że spółka Intercity jednak nieco
    odstaje od pozostałych spółek z grupy PKP – teza, że te wagony są czyste bo są
    nowe, jest chyba nadto śmiała. Urodę biurowca PKP przy rondzie raczył Pan
    zauważyć, natomiast superjednostki już nie bardzo. Poruszany problem jest dość
    istotny, natomiast tekst nad wyraz miałki. To fakt, że brudno jest wszędzie –
    ale to przeciętni Polacy nie tylko zmieniają majtki raz w tygodniu. To także oni
    wyrzucają śmieci przez okna pociągów, plują na dworcową posadzkę czy oddają mocz
    pod każdą napotkaną ścianą. Robią tak także czytelnicy GW. Brud w tym kraju nie
    przeszkadza nie tylko dyrekcji PKP, ale i użytkownikom kolei. Może zatem jakaś
    akcja edukacyjna w Wyborczej i Metrze???
  • Gość: dzioucha IP: *.altec.pl 12.06.07, 18:54
    Łomatko Bosko !
    a to co za tekst znowu ... czyżby sam "derektor" z PKP właściwy d.s. dworca się
    ozwał czy tylko rzecznik ;)

    Taki mi się stary żydowski kawał przypomniał:

    Icek dostał pozew do sądu o zniesławienie.
    Poszło o to, że jego żonka Salcia dała się zbajerować takiemu jednemu ...
    Kowalski mu było, i odeszła od Icka.
    Icek ciężko to przeżył bo bardzo był za Salcią,
    i w afekcie w gospodzie wrzeszczał że "Kowalski jest złodziej" - bo mu żonke ukradł.
    Kowalski widział to inaczej, bo uważał że Salcia dobrowlnie męża porzuciła dla
    jego uroków, poczuł się głęboko obrażony i założył sprawę sądową.
    Po namyśle, sąd przyznał rację Kowalskiemu, a Ickowi kazał Kowalskiego
    przeprosić i odwołać kłamliwe pomówienie.
    Po wysłuchaniu wyroku Icek skierował ręce i oczy w niebiosa
    i zakrzyknął : "Ja przepraszam; Kowalski nie jest złodziej ???????????!!!!!!!"
    Kowalskiemu żyły wyskoczyły, a sąd łagodnie tłumaczy nieszczęsnemu,
    że chyba nie o to powodowi chodziło.

    Na co Icek: "Chodzi o sens czy o melodię ?" :D
  • Gość: kropek IP: *.chello.pl 13.06.07, 08:42
    Słuchaj słodka - ani dyrektor, ani rzecznik. Po prostu klient PKP. W tym
    przypadku chodzi i o sens i o melodię. Że na dworcach panuje apokaliptyczny
    wręcz brud to jasne, że zarząd firmy niewiele sobie z tego robi to też fakt, że
    przejada pieniądze podatników też wszyscy wiedzą. Nie usprawiedliwia to jednak
    poziomu tekstu, który się urodził w głowie Pana Naczelnego Poważnej Gazety.
    Racja, szybko się znieczulamy na brud - mieszkam w dziesięciopiętrowym bloku i
    tam nikomu nie przeszkadza fakt, że wchodząc do klatki w weekend można utonąć w
    morzu ulotek i gazetek reklamowych. Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że
    można się schylić i podnieść papierek. Takie mamy społeczeństwo.

    Mamy także Internet i każdy może sobie coś czasem skomentować. Mam nadzieję, że
    ja także - ani "derektor", ani rzecznik. Pozdrawiam słonecznie.
  • Gość: Late IP: 195.8.101.* 13.06.07, 09:15
    Kolejny pracownik PKP? Co to jest "superjednostka"?

    Jak mi w domu czasem kot narobi, to sprzątam, myję podłogę i wietrzę pokój. Pracownik PKP zapewne poczekałby, aż g... wyschnie, i narzekał na kota, że brudzi.
  • Gość: kropek IP: *.chello.pl 13.06.07, 09:39
    Zapewne pracownik PKP by tak zrobił. Prawda objawiona??? Superjednostka to taki
    śliczny budynek przy katowickim rondzie - przynajmniej wg Pana Redaktora. Ja
    wcale nie bronię PKP, ja tylko wyraziłem opinię o tekście.

    Nie wiem gdzie pracujcie, ale czy o Waszych firmach zawsze wypowiadacie się w
    samych superlatywach? Dlaczego więc uważacie, że PKP mogą bronić li tylko ich
    pracownicy?

    Coś więcej o superjednostce.
    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3589712.html
  • Gość: fg IP: *.kapelusz.pl 12.06.07, 16:07
    poco tyle mówic jaka to piekna perełka architektury najwieksza promocja tego
    miesjce to porzadne wyszorowanie tego biektu!!! potem bedzie łatwiej ludzi
    przekonac
  • Gość: stara Katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 17:21
    Że dworzec śmierdzi i jest brudny, to już wszyscy od dawna wiemy. Ale czy ktoś
    zwrócił uwagę, jak ohydny i brudny jest biurowiec DOKP na rondzie? Rondo
    eleganckie, a wieżowiec niemyty od czasów jego wybudowania wygląda jakw d....ząb.
    Chyba racja, że kolej nie lubi czystości!
  • Gość: Luk IP: 83.238.24.* 13.06.07, 07:12
    Tak syf brud smród i nie wiadomo kiedy to się zmieni a napewno nie poprawią
    tego na Euro 2012 bo kasy nie mają będzie pośmiewisko na cały świat
  • Gość: Kostas IP: 195.117.130.* 13.06.07, 07:15
    "Czy byłeś kiedyś u nas na dworcu w nocy
    Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy "
  • Gość: PKS ;) IP: *.chello.pl 13.06.07, 07:18
    Nie powinno się puścić kolejarzy na wcześniejsze emerytury zanim nie zrobia porządku z tym syfem.
  • Gość: ewkakonefka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 07:24
    We Wrocławiu jest piękny dworzec, ale śmierdzi nieprzeciętnie...

    pozdrawiam
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:07
    ponizej przecietnej czy powyzej?
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:07
    ponizej przecietnej czy powyzej?
  • olus_stad 13.06.07, 08:36
    Tak, Wroclaw to 'cudowne' polaczenie smrodu moczu, brudu i slodkich bulek.

    --
    Pozdrawiam, Olek
  • Gość: nilf IP: *.telnet.krakow.pl 13.06.07, 07:28
    szkoda tylko że za ten brudek i smrodek PKP wciąż podnosi ceny biletów...
  • Gość: Bortnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 07:28
    Dlaczego na dworach PKP śmierdzi? Pytanie wydaje się naiwne. Obecność smrodu na
    dworcach PKP spowodowana jest tym, czym inne problemy tego przewoźnika.
    Generalnie niechęcią do pasażera. PKP fundując nam, co roku strajki lub ich
    groźby stawia przed nami „straszne widmo Polski bez PKP”. Dla PKP nie liczą się
    pasażerowie, liczą się pracownicy. Dla pracowników PKP nie liczą się
    pasażerowie liczy się praca. Najgorsza w Polsce, najbardziej nieporadna i nie
    zainteresowana pasażerem dolnośląska DOKP jest tego najlepszym przykładem. Nie
    chcę wyliczać jej grzechów, każdy kto jeździ pociągiem dobrze je zna, może
    przed zbliżającymi się wakacjami warto wspomnieć, ze PKP pozbawiła nas połączeń
    ze wszystkimi dolnośląskimi kurortami – pociąg nie dojedzie się już nigdzie.
  • jhbsk 13.06.07, 07:28
    A po co PKP ma coś zmieniać? Konkurencji na torach przecież nie ma.
    --
    JS
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:17
    i nie będzie, czy sie to sprywatyzuje czy nie
  • slmako 13.06.07, 07:33
    Chopina. Sczyna przebija smrodem i starymi paierosami jeden wielki skandal i to
    na stronie intrnational !!!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 07:43
    W Bielsku-Białej rozwiązano ten problem w prosty sposób, na parapetach
    ustawiono betonowe donice z kwiatami, a ławki na dworcu podzielono montując
    oparcia, zatem nikt się na nich nie położy i przestało smierdzieć.
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:09
    no prosze, proste i skuteczne
    ale skoro sie nie klada na dworcu to klada sie gdzie indziej
  • Gość: tralalalal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 13:32
    w Gdyni zamontowano wiszące dość wysoko pojedyncze siedzenia (jak się siedzi to macha się w powietrzu nogami, mało to wygodne), ale smierdzi nadal, bo bezdomni śpią pod ścianą!! SOKiści ich wyganiają, ale to jak gonienie natrętnej muchy...
  • Gość: Ola IP: *.zurs.com.pl 13.06.07, 07:44
    Dlaczego panowie?! Przecież w PKP pracuje więcej kobiet niż mężczyzn. A one
    podobno takie czyściutkie! I majtki częściej zmieniają!
  • jednorazowy3 13.06.07, 08:09
    a Ty, Ola, jak czesto zmieniasz majtki?
  • marian.gr 13.06.07, 08:22
    Nie ma co się wykłucać, czy jesteśmy naodem brudasów czy nie i jak cżesto p.
    Kowalski zmienia gacie;).

    Problem PKP polega na tym, że szefowie tej instytucji nie rozumieją, że
    przewożą MASOWO ludzi i nie wystarczy posprzątać pociągu raz na dzień, a
    toalety w nim tylko PRZED podróżą.
    Co do dworcowych toalet, postęp jest zauważalny, bo prawdopodobnie toalety są
    tam w ajencji. A moim zdaniem nie powinny, bo jak w kawiarni, klient nie
    powinien płacić za toaletę.
    Obrazek z Dworca PKP Krakó Główny: kibel 2PLN, ale ręczniki jednorazowe
    reglamentowane przy wyjściu (sic!), spryskane odświerzaczem powietrza, ale
    deski i podłoga zalane. Sorry, ale biorąc 2 zł od łebka, po KAŻDYM kliencie
    należałoby wejść po chociaż sprawdzić.

    To już chyba jedyna instytucja z takim syfem. Choć przyznaję, że np. trasa
    Kolei Mazowieckich Łowicz-Warszawa zrobiła na mnie pozytywne wrażenie i jeśli
    chodzi o personel jak i zadbanie pociągu (choć do ideału jeszcze daleko).
  • danny 13.06.07, 07:44
    we Wroclawiu na Glownym,zeby skorzystac z toalety trzeba wybulic 2 zl.;
    kogo stac na takie ceny w tym biednym narodzie;kopnelo ich tych z zarzadu dworcow;
    na wlasne oczy widze gdyz mieszkam kolo dworca jak hordy meszczyzn chodzi za dworzec;
    jak sie tamtedy przechodzi to tak jedzie ze az hej!
    wniosek jest prosty ale chyba za logiczny jeszcze jak na polska mentalnosc;
    dofinansowac miejskie szalety czy dworcowe tak jak sie to dzieje w wiekszosci cywilizowanych krajow
    a gwarantuje bedzie mnie smierdziec;
    potrzeby fizjologiczne sa czescia godnosci ludzkiej ktora przeciez jest gwarantowana konstytucja;
    tak wiec kolo sie zamyka,ludzi trzeba nauczyc szacunku ale jak sie ma ich gdzies i rznie ile wlezie to
    rezultat jest a la carte:)
    --
    --------------------------------------
    TOLERANCE WILL MAKE YOU BETTER HUMAN:)
    --------------------------------------
  • Gość: Dróżnik IP: 212.122.214.* 13.06.07, 07:52
    Tak samo beznadziejnie śmierdzi w Gdańsku, jakby nie potrafili zorganizować
    noclegowni dla bezdomnych i przegonić ich z dworca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka