Dodaj do ulubionych

Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam

13.06.07, 20:44
COma muzyka dla gnoma.
Obserwuj wątek
            • Gość: Quas Re: To normalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 00:55
              ej wychodzili fani Linkin Smarków, w ogóle zajebiście nie pasują do Pearl Jam Linkin Smarki nie oszukujmy się, no ale itak było świetnie. Są koncerty lepsze i trochę słabsze wszystko zależy od atmosfery i samopoczucia zespołu. Jak dla mnie to złą decyzją było wzięcie Linkinów same dzieciaki na nich przyszły. Ok nie powinienem tak pisać bo ich obrażam no ale co to obiektywna opinia jest ;P
              • szyszka Re: To normalne 14.06.07, 19:32
                Gość portalu: Quas napisał(a):

                > ej wychodzili fani Linkin Smarków, w ogóle zajebiście nie pasują do Pearl Jam L
                > inkin Smarki nie oszukujmy się, no ale itak było świetnie. Są koncerty lepsze i
                > trochę słabsze wszystko zależy od atmosfery i samopoczucia zespołu. Jak dla mn
                > ie to złą decyzją było wzięcie Linkinów same dzieciaki na nich przyszły. Ok nie
                > powinienem tak pisać bo ich obrażam no ale co to obiektywna opinia jest ;P


                Ale moze właśnie dzięki temu że na LinkinPark przyszły smarki, jak ich nazywasz,
                część z nich zostanie fanami PearlJam, bo spodobała im się ta muzyka, której
                dotychczas nie znali.
                Jak zaczynalam 15 lat temu sluchać PearlJam to tez byłam takim smarkiem.
                (Chłopaki z PJ byli wtedy w wieku tych z LP)
                Wszyscy byliśmy kiedyś smarkami, ktorzy kochali jakiś zespół. Grunt to być
                otwartym na innych ludzi i inna muzyke a nie krytykować tylko.

                Nie będąc fanką LinkinPark uważam,że zagrali znakomicie. Może ich ballady są
                lekko zawodzące, ale szybkie kawałki wypadły rewelacyjnie.
                Dla mnie wieczór był świetny!
              • Gość: Lain-chan Re: To normalne IP: *.106.192.213.cable.satra.pl 16.06.07, 09:21
                "ej wychodzili fani Linkin Smarków, w ogóle zajebiście nie pasują do Pearl Jam
                Linkin Smarki nie oszukujmy się, no ale itak było
                świetnie. Są koncerty lepsze i trochę słabsze wszystko zależy od atmosfery i
                samopoczucia zespołu. Jak dla mnie to złą decyzją
                było wzięcie Linkinów same dzieciaki na nich przyszły. Ok nie powinienem tak
                pisać bo ich obrażam no ale co to obiektywna opinia
                jest ;P ""Ku.. niepodobałsie wam koncert to mordy trzymac i ku.. więcej na
                rzaden
                niejedzcie buraki!!!!!!!!!!!!!! Za..i ludzie z lat 80. Ku.. trza było w domu
                siedzec i słuchac tam z plyty a nie na koncercie i narzekac jeszcze. LP
                RZĄDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zacofane buraki z PJ!!!!!!!!!"
                ___________
                tutaj widać jak wszyscy sie nawzajem wyzywają. Nie byłam na koncercie, bo
                maiałam za daleko :"( i jestem fanką LP xD ale myślę, że PJ wcale nie mogło
                być takie zlę skoro duzo ludzi słucha tego zespołu. Więc ludzie ! przestańcie
                nawzajem się wyzywać/obrażać/przeklinać itp, itp. Bo aż nie miło się czyta ;/
                Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą tak jak ja xD i lubią linkin park
                PS. a co do szczeniaków to moja mama też lubi LP xDDD
              • Gość: Tadeusz Re: To normalne IP: 212.244.210.* 17.06.07, 21:02
                Niestety wydaje mi się, czytając twoją wypowiedź, że to ty jesteś tutaj
                smarkiem. Zespół jest do dupy, bo na ich koncert przyszło dużo młodych ludzi?
                Weź się schowaj człowieku. Przypomnij sobie, że ty też kiedyś byłeś takim
                ,,smarkiem" (jak to określiłeś fanów LP) i marzyłeś by być na koncercie PJ.
                Osobiście to ja słucham PJ, ale LP ma też kilka bardzo dobrych utworów, które
                lubię. Młodzi, dobrze bawiący się na koncercie ludzie wcale mi nie
                przeszkadzali. Bawiłem się razem z nimi. Nie wiem z czego wynikają takie
                złośliwe uwagi dotyczące fanów LP. Może z zawiści, że bawili się lepiej? A może
                z ,,bo Pearl Jam rządzi a wszystko inne to szajs i wogóle na stos z tym!".
                Przepraszam bardzo, ale to jest dopiero dziecinna postawa. Poza tym dorosłości
                człowieka nie mierzy się tym ile ma lat, ale jaki jest w głębi duszy i jak się
                zachowuje. To prawda, że niektórzy (pseudo)fani PJ zachowywali się jak
                niewychowane rozwydrzone bachory. Nie unoście się tak swoim wiekiem, bo to ile
                macie latek, a ile w główce to kolosalna różnica. Pewnie po tym komentarzu
                wszyscy mnie zjadą, ale będą to zapewne (pseudo)fani PJ, którzy na występie
                innego świetnego zespołu krzyczą ,,Pearl Jam". Prawdziwi PJ-owcy powinni się za
                was wstydzić.
              • Gość: adam Re: To normalne IP: 212.244.210.* 18.06.07, 00:03
                Ja przyjechałem tam głównie ze względu na Linkin Park. Mam 44 lata i jakoś nie
                czuję się smarkiem. Natomiast z twojej wypowiedzi i stylu jej pisania można
                wywnioskować, iż to ty jesteś smarkiem, gdyż nie chce mi się wierzyć, żeby
                dorosły człowiek wypisywał takie głupoty, które z rzeczywistością nie mają
                kompletnie nic wspólnego. Wracając do tematu fanów tego zespołu widziałem, że
                nie tylko młodzi ludzie mieli na sobie koszulki LP, było też dużo takich w wieku
                od 20 do ok. 40 lat.
          • Gość: wini wstyd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.07, 12:27
            nie mogę uwierzyc ktoś LP ktoś PJ, jeden warczy na drugiego jak ci kice
            piłkarscy, bzdura gorzej bo tu mam doczynienia z hipokrytami totalnym, to dno
            tamto nie. Ludzie wczoraj miało miejsce mistyczne wydarzenie każdy mógł
            oderwać się od rzeczywistości, słuchać muzyki, poczuć się wolnym i ważnym.
            Co wy robicie sprowadzacie wszystko do postaci gówna. zresztą mam dosyć
            wstyd, byłem od połowy koncertu LP, pędziłem na łeb na szyję z Wrocławia do
            czestochowy potem do łodzi i do chorzowa by przynajmniej poznać jaką muzykę
            grają na żywo LP - było rewelacyjnie moim zdaniem i należy się szacunek a nie
            bluzgi, na PJ byłem osiem razy i będę dalej za nimi jeździł nawet tu choć
            publika z tego co czytam pozostawia wiele do życzenia
            • Gość: LaggeR Re: wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 15:13
              Tylko nalezy pamietac ze cala nagonke na pretensje zaczeli fani PJ, dla ktorych
              koncert LP byl w pewnym sensie dyshonorem, a my fani LP dazylismy do tego zeby
              polaczyc sie w jednej zabawie z fanami PJ, bo przeciez graly nasze dwa
              kochanezespoly, i nic tylko sie cieszyc nawzajem a nie rzucac w siebie miesem.
            • Gość: thrill Re: wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 21:29
              Zgadzam sie z Toba calkowicie! Ja poszedlem glownie dla LP, choc wielkim fanem
              ich nie jestem. PJ prawie w gole nie znam ale cieszylem sie ze zobacze jak graja
              na zywo. Zachowanie przed koncertem i w czasie nie ktorych fanow PJ bylo
              beznadziejne, kurcze blade tak trudno bylo poczekac to 1,5 h az LP przestanie
              grac? Ogolnie to mi sie bardzo podobalo bo byla fajna atmosfera i bylo
              spokojnie, koncert LP mi sie podobal, PJ tez choc sporo kawalkow nie znalem wiec
              tez inaczej sie to odbieralo.
              Pozdrawiam
          • Gość: asdfasf a to ciekawe xD IP: *.lanet.net.pl 14.06.07, 21:28
            dlaczego mieliby uciekac od rumoru? przeciez jest im bardzo bliski XD
            nie wiem co robiles podczas wystepu LP, ale wiecej halasu narobil ten zespol
            wlasnie :P
            powinni raczej wychodzic gdyby "dziadki smecily", bo smecenia to fani LP nie
            znosza...
            sam zostalem na pare utworow PJ, ale takze opuscilem sektor. no soooory, ale
            wokalista PJ jeczal cos do mikrofonu, nie zrozumialem ani jednego slowa. moze
            wina nadzwiekowienia, ale chyba nie skoro tak pieknie powiedzial "Dobry wieczor"
            itd.
            Linkin Park wypadlo po prostu lepiej :p
    • Gość: małe rozczarowanie Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.telpol.net.pl 14.06.07, 01:11
      chyba wszyscy spodziewali się dłuższego koncertu (zaczął się o 21.33, a
      skończył dokładnie o 23.09), pearl jam ani razu nie bisował, do tego nie było
      takich piosenek, które powinny być jak 'alive', 'crazy mary' czy przeważnie
      granej na koniec 'yellow ledbetter'... powodem tego pewnie były kłopoty z
      głosem eddiego veddera, choć to dopiero czwarty koncert podczas tej trasy...
      mam nadzieję, że były to przejściowe problemy i wszystko będzie ok (pearl jam
      ma dać w europie jeszcze 10 koncertów w czerwcu)
    • Gość: aero Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.generacja.pl 14.06.07, 02:56
      TO ja dodam jeszcze, ze znowu naglosnienie bylo schrzanione na maxa. Po
      pierwsze calosc za cicho - po drugie gitary proporcjonalnie za cicho do reszty.
      Po trzecie: na PJ przez polowe koncertu cala perkusja byla totalnie głucha; t
      zn werbel brzmial jak tom, stopa nie miala klika i zlewala sie z basem.
      Tragedia. Kolejny koncert na Slaskim totalnie skopany ze strony akustykow.
      Dopiero po godzinie gry cos im sie "trafilo" i troche lepiej brzmialo..
      paradoksalnie wlasnie po rzekomej awarii oswietlenia jakos to wyszlo ;)

      Zespoly zagraly w porzadku, natomiast nie bylo takiego poweru i klimatu wlasnie
      przez kiepskie naglosnienie.
      3 dni wczesniej bylem na koncercie w Niemczech na Aerosmith (+ slabe supporty)
      i tam kazda kapela byla bardzo dobrze zrobiona. No ale to inny swiat. Nie
      wspomne juz o jakosci koncertow w Wlk Brytanii.
        • fusion_x Co do naglosnienia 14.06.07, 08:44
          > Zgadzam się co do odbiegającego od ideału nagłośnienia.
          > Ale przyznaję, że nie do końca rozumiem...
          > To kto w końcu robi nagłośnienie? nasi? czyli kto? organizatorzy? goście od
          > stadionu?
          > czy też ekipa, która jeździ po całej trasie z Pearl Jam'em?
          >
          > to kogo to jest w takim razie wina?

          W przypadku gwiazd pokroju Pearl Jam nie ma mowy o tym, zeby koncert naglasniala ekipa z Polski czy innego kraju w ktorym odbywa sie koncert. Na swiecie rozwiazane jest to tak, ze jest akustyk (ktory ma caly zespol technicznych do pomocy), ktory dobrze zna zespol i wie jak oni chca i maja zabrzmiec. Gdy do jakiegos kraju ma zaniar przyjechac jakis duzy wykonawca to odpowiednio wczesniej wysylany jest do organizatorow tzw raider czyli lista niezbednego sprzetu ktory ma organizator zapewnic. Tak bylo i tym razem. Najwazniejszy sprzet jedzie zazwyczaj z zespolem Tirami, a Polacy pewnie mieli postawic okreslone paczki (glosniki) i wzmacniacze do nich w okreslonej liczbie. Sa to rzeczy na ogol powtarzalne i nie ma problemu z zapewnieniem ich przez organizatora. Natomiast za dzwiek - jego jakosc i ilosc - odpowiada wlasnie zespolowy akustyk. Mysle, ze mieli konfiguracje z poprzedniego koncertu ktory zagral Pearl Jam i tyle. Dopiero pozniej troche pokrecili.
          W kazdym razie sound nie byl tragiczny, tylko wg mnie bylo za cicho. Bylem w sektorze siedzacym na wprost sceny wiec w tym miejscu powinno wszystko dobrze brzmiec.
          Metallica w Chorzowie glosniej łupała :)
          Wracajac do Pearl Jam to kapela ma klase. Eddie jest swietnym zywiolowym i cieplym gosciem. No i zespol jak gra to jest czysty spontan. Linkin Park moze im sprzet nosic niestety.
      • Gość: t34b Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: 80.48.1.* 14.06.07, 18:36
        nareszcie coś sensownego - zgadzam się z tobą w 100 procentach - trochę można
        było być rzeczywiście rozczarowanym, wracając do sedna dokładnie tak - koncert
        został spieprzony przez nagłośnienie a i problemy wokalne ewidentnie się do tego
        przyczyniły - w sumie nie najgorzej ale to nie było to czego można było po PJ
        oczekiwać ...
    • Gość: Nuttshell Been there... IP: *.chello.pl 14.06.07, 03:30
      Mogę tylko potwierdzić, że nagłośnienie mogło byc lepsze, ale ...
      Nie ma na co narzekać, PJ zagrał wspaniale. Liczne nawiązania do poprzedniego
      koncertu - zwrot do publiczności "tym razem chcieliśmy was zmieścić w jednym
      miejscu" - wspólne śpiewanie, nucenie itp. Miłym zaskoczeniem był repertuar,
      zliczyłem 3 kawałki z nowej płyty reszta to koncertowe perełki.
      Ciekawostką był fakt, iż na koncercie pojawił się jeden z najwierniejszych fanów
      PJ, dla którego (UWAGA!) był to 100 koncert. Mężczyzna miał tablice z wymienioną
      ilością stanów, miast, krajów itd które odwiedził "wraz" z PJ. Eddie pozwolił mu
      wybrać kolejny song -> elektryzujący "Whipping".

      Ps. Osobiście najmilej będę wspominał wykonanie "Black", jest to mój ulubiony
      utwór z płyty "Ten". Utwór, który mocno kojarzy mi się z moją 8 letnią
      miłością... teraz narzeczoną, a... 23 VI żoną :) Chyba nie muszę dodawać, że
      odśpiewaliśmy go trzymając się za ręce.

      Pozdrawiam wszystkich którym się udało tam być i tych którzy nie mogli się pojawić.

      "spin, spin...spin the black circle
      spin, spin...spin the black, spin the black...
      spin, spin...spin the black circle
      spin, spin...whoa...oh..."
    • Gość: Darek Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 07:41
      Świetny koncert - tego mi było trzeba, Pearl Jam koncertowo jest niesamowity, po
      prostu odpadłem.. nie wiem gdzie byłem.. chyba gdzieś w połowie lat 90 w Seattle
      :D Linkin Park to może nie moja muza ale fajnie zagrali, zresztą w dzisiejszych
      wirtualno-elektroniczno-hipermarketowych czasach każdy zespół, który używa gitar
      i perkoli zasługuje na szacunek - Coma jak zawsze.. jak zawsze świetni, a i
      Gutierez dawało radę.
    • Gość: aliveinchains Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:13
      Linkin Park to była straszna kupa, fani LP to też jacyś dziwni ludzie - jedne
      nawet mnie uderzył w ramie, bo go nadepnałem(sic!)

      . Ale Wiekszosc wiary przyszła na Pearl Jam. Na LP płyta była wypełniona do
      połowy na Pearl Jam był scisk jak skubany...

      Pearl jam rządzi. Czuje się zajebiscie po takim koncercie..narazie tyle mogę z
      siebie wydusić, jestem pod wrażeniem.

      Ps. Mijający czas widać nie tylko po zespole ale i po fanach...średnia wieku to
      chyba była 30tka...GRUNGE IS STiLL ALIVE...
    • radek-kirschbaum niedosyt 14.06.07, 08:56
      jak dla mnie to było pół koncertu a nie koncert. Eddie miał kilka "kogutów", do
      tego sory ale już nie chodzi o to czy było za głośno czy za cicho, ale wtopy ze
      światłami, wtopa z nie stykającym kabelkiem gitary (przy pierwszej próbie
      zagrania "Black"), nieplanowane sprzęgnięcia - to mnie trochę wpieprzało. i
      Linkin Park na tym tle wyszło lepiej. NIe wiem kto zawinił, mówię jak wyszło. A
      nie jestem fanem Linkin Park i ten zespół na mnie czyni wrażenie boysbandu z
      gitarami, ale kurde - wyszli na tym koncercie spójniej.

      fani linkin park to rzeczywiście dziwna nacja, staliśmy z Kobitą na końcu płyty,
      zaraz koło trybun, a tam coś co wyglądało na wycieczkę liceum sióstr urszulanek
      wypuszczone na żer i pastwisko:) Fani Pearl Jam wyglądają jakoś szlachetniej:)
      Wałeczki tłuszczu, siwe bródki, nie ma co Panowie i Panie, pięknie się
      starzejemy z naszymi kolegami ze sceny:)))
    • michal.dudek7 Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam 14.06.07, 09:00
      Koncert był rewelacyjny - dobór utworów, atmosfera, kontakt zespołu z
      publicznością. Zabrakło mi jedynie Alive.
      Nie rozumiem tej dyskusji fani Linkin vs fani Pearl Jam. Przyznam, ze nie
      jestem fanem tej pierwszej kapeli, ale widzialem dobrze bawiacych sie ludzi. To
      bylo najwazniejsze.
      Do nastepnego koncertu!
    • Gość: Ojciec Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.ondraszek.ds.polsl.pl 14.06.07, 09:46
      Przyszedłem na koncert głównie z powodu Linkin Park i nie żałuję, bo zagrali
      świetnie tylko w sumie krótko, potem zostałem na Pearl Jam i także nieżałuję
      chociaż ich twórczości nie znam zagrali świetny koncert. A wy iternetowi
      napinacze podajacy się za fanów PJ nie jesteście godni tego żeby się uważać za
      ich fanów, prawdziwi fani byli wczoraj w Chorzowie i świetnie się bawili razem z
      fanami LP(pomijam tych którzy wyszli bo to ich strata) Pozdro dla tych którzy
      byli i zostali LP&PJ :)
    • Gość: wujo Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:47
      W sumie bardzo ok, choć nie porwał mnie aż tak żebym pisał, że genialny. Było
      jednak co najmniej dobrze.

      Linkin Park pozytywnie mnie zaskoczył. To prawda, że było nieco za cicho ale
      koncertowo prezentują się nieźle. Widać, że to zespół profesjonalny,
      perfekcyjnie odgrywają to co na płytach, a Chester nieźle radzi sobie wokalnie.
      Mimo zapewnień organizatora LP chyba czuli się jak support, dlatego też nie było
      żadnego bisu i dodatkowo te hymny pochwalne pod adresem PJ.

      Pearl Jam jak wiadomo to zwierze koncertowe:). Szkoda, że set był bardzo krótki
      jak na indywidualny koncert, możliwe że w związku z problemami głosowymi Eddiego
      (moim zdaniem było to słychać). Dodatkowo minus to wspomniane nagłośnienie.
      Szczególnie na pierwszym utworze, który zamiast zmieść z powierzchni ziemi
      wypadł bardzo niewyraźnie. Potem było znacznie lepiej. Set lista fajna, było
      parę perełek rzadko pojawiających się na koncertach jak Spin The Black Circle,
      Whipping czy Indiffirence. Ogólnie wielki plus:).

      Moim zdaniem 40 tys ludzi raczej nie było, góra 30 tys.
      • fazad Re: Tłumy fanów zjechały na koncert Pearl Jam 14.06.07, 12:03
        Tez jestem zdania ze Rearviewmirror troche jakbym w pokoju z wiezy słuchal, tak samo wiekszosc koncertu, a spodziwalem sie mimo wszystko wiekszego powera... Jedynie JEREMI i kawałek Another brick in the wall Pink Floydów zabrzmialo czysto, spójnie, z werwą :) Do tego faktyczne problemy ze swiatłami i z dzwiekiem... W porownaniu z koncertem U2 na ktorym brzmienie bylo rewelacyjne PJ wyszło troche slabo, zwyczajnie, bez polotu ;/
        ZNA KTOŚ OSTATNI NUMER NA KONCERCIE KTÓRY ZAGRAŁ PEARL JAM? NIE ZNAM A ROWNIEZ BRZMIAŁ GENIALNIE !! Bardzo prosze o podanie tytułu... :)
        Linkin Park to troche takie pozerstwo, chlopaki z gitarami wiecej czasu biegali po scenie niz faktycznie na nich grali (ale tak ma byc pewnie, rozumiem), wkurzal mnie kudłaty koles z brodka ktory pluł ostentacyjnie... A o jakosci zespołu nie swiadczy tylko ilosc sprzedanych płyt, jak ktos tutaj ich bronił na forum... Mimo wszystko zagrali energetyzujaco, widac bylo ze im sie podoba od pocztku koncertu. Mimo wszystko to nie moja muzyka :)
        I jesczez jedno: szkoda ze nie zrobili kola pod scena jak na U2, dzieki czemu pod scena nie bylo takiego scisku jak wczoraj ;/
        Mam nadzieje ze chociaz koncert RHCP bedzie tak samo niesamowity jak U2 2 lata temu :)
      • aldonus Pearl Jam sentymentalnie 14.06.07, 11:01
        był świetny 1 listopada wieki temu w Warszawie, był taki w 2000 w Spodku, a
        wczoraj potwierdził tylko swoją klasę. Na pierwszym koncercie byłam zbuntowaną
        nastolatką, na drugim stukniętym młodym człowiekiem, wczoraj poszłam na stadion
        jako wciąż anarchistycznie nastawiona do świata, ale już stara dupa, a wyszłam z
        taką energią, że czułam się jak 17-stka;)
        PS. pamiętam, jak PJ gdzieś tam zaczął pojawiać się na MTV, jak znajomi fukali,
        że to takie jakieś, a mnie zaczarowali "od pierwszego wejrzenia" i wiedziałam,
        że to będzie miłość na całe życie!
        --
        pro choice