Dodaj do ulubionych

Czy warto było łączyć się z Polską?

IP: *.chello.pl 22.06.07, 19:03
szkoda,że pan Smolorz nie konkluduje swoich wywodów hasłem powrotu Śląska do
Niemiec. Brak odwagi czy hipokryzja?
Edytor zaawansowany
  • Gość: adam bytom IP: *.akk.net.pl 22.06.07, 21:05
    w naszych sercach śląsk był jest i będzie niemiecki
  • Gość: majkel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 21:10
    To spadaj do Niemiec.
    Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury nieprzymyslane wypisywal!

  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:02
    Nasi czyli czyi? W Selbstschutzu walczyło także wielu Ślązaków.
  • Gość: keddaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:41
    jo uwazom ze slazakiem sie jest i tyle. nigdy nie byda walczyl za polske ani za
    niemcy . som mi oni obojetni. dal mnieliczy sie TYLKO DOBRO MOJEJ OJCZYZNY
    PRYWATNEJ!! jestem za autonomia slaska poniewaz uwazom ze latwiej jest rzadzic
    5 mln ludzi niz 38-ma, a poza tym fakty histowryczne mowiom same za siebie.
    autyonomiczny slask= rozkwit, bogactwo, dostatek
  • Gość: GOROL IP: *.kolornet.pl 26.06.07, 08:32
    Region praktycznie mógł sam decydować o własnych sprawach, mógł sam zbierać i
    wedle własnego uznania wydawać pieniądze publiczne - do stolicy odprowadzano
    jedynie określony procent z podatków

    teraz się dopłaca do Śląska-ZUS na górników i inne
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:34
    i to jest chore, jak w jakimś państwie absolutnym...
  • Gość: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.07, 09:27
    Zaczynam rozumieć dlaczego na śląsku nie ma żadnej znaczącej jednostki
    wojskowej. Oni by się tam chyba pozabijali. Nie po to mój dziadek przechodził
    akcję wisła i muszę mieszkać na ziemiach dolnego śląska żeby mi się jakieś
    hanysy chciały separować.
  • Gość: Slazak IP: 57.66.197.* 26.06.07, 09:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: aster IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: twój stary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:53
    wiemy już jak jest u ciebie, teraz napisz o tych Ślązakach
  • Gość: smolec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:57
    jak pamiętam z opowiadań to Niemcy nigdy nie traktowali Ślązaków za swoich...
    dwa to że mieszkańcy NRD taką samą mieli opinię...
    trzy to Ślązacy są również za południową granicą...
    cztery to jak widzę ładną dziewczynę u nas na Śląsku to napewno jest to
    Polka!!!, choć szwagier opowiadał, że widział w Bremen ładną Ukrainkę...
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:14
    takie przesladowania jakie spotkaly slazakow zaraz po wojnie chyba nie spotkaly
    zadnej innej grupy etnicznej w polsce.

    moja pradziad byl w polsko radzieckim obozie koncentracyjnym w swietochlowicach.
    jedynym pozywieniem jakie dostawali byly obierki z ziemkniako!! jednemu facetowi
    zolnierz wybil wszystkie zeby kolba od karabiny, gosciu przezy tylko dzieki
    dziadkowi ktory jego porcje samemu gryzl i w formie papki dawal mu do zjedzenia!

    moja babcia byla przesladowana przez nauczycieli "z desantu" a miala tylko 9 lat!!

    bytom zostal zrujnowany, niegdys jedno z najpieniejszych i najbogatszych miast
    niemieckich, dzis jedna wielka rudera. po wojnie odrywano plaskorzezby krużganki
    od zabytkowych, kamienic z przed kilkuset lat!! wiele kamienic zostalo
    rozebranych tylko po to by dac cegly na odbudowe warszszawy. podjeto decyzje o
    "zawalowy" wydobyciu wegla z pod zabytkowego centrum tego niegdys pieknego miasta...

    przykladow takich mozna by mnozyc, ale trzeba chciec chociaz troszke
    zainteresowac sie historia slazakow i "terenow odzyskanych" co polecam wam
    polakom ktorzy gardzicie slazakami.
  • Gość: igor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.14, 14:04
    Ale trzymają się Śląska mocno. Nie spie...ją tam skąd przyjechali. Ale nie wiadomo, może jeszcze będą musieli stąd się wynieść. Historia jest nieobliczalna i powtarza się.
  • Gość: frelka z Opola IP: 80.50.134.* 22.03.14, 12:14
    A kogo masz na myśli?
    Wszak ci co byli za Niemcami już się wynieśli.
    Pozostało ich tylko kilku,którzy liczą na premię niemiecką.
  • Gość: jo IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:10
    Musisz??? Zawsze możesz wrócić do siebie za Bug...
  • Gość: niederschlesien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:17
    Dziadkowie od strony matki sa zza Buga. Od strony ojca z Kieleckiego. Moi
    rodzice urodzili się na Dolnym Śląsku, ja również (we Wrocławiu).Tu się
    wychowałem i tu mieszkam. CZy też jestem Ślązakiem?...
  • Gość: poison IP: 138.227.189.* 26.06.07, 11:30
    Czyzbys uwazal sie za Niemca? Dlaczego niederschlesien?
    Moi rodzice sa ze Slaska, ich rodzice tez, a ja urodzilem sie we Wroclawiu.
    Czuje sie rzecz jasna Polakiem, Wroclawianinem i Dolnoslazakiem. Niech Slazacy
    czuja sie kim chca , ale nie wolno im zapominac, ze mieszkaja w Polsce.
  • Gość: "niederschlesien" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:43
    Spoko, to byla taka mala prowokacja z tym nickiem. w żadnym razie mie czuje sie
    niemcem, niby dlaczego... Poprostu tak sie zastanawiam nad tym kto jest
    ślązakiem a kto nie
  • Gość: marcel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:52
    troche sie tu z nikim nie zgadzam.lalalalala.slazacy nie zyja w polsce tylko na
    swiecie wiec po co sie o cos klocic.ja sam mieszkam w szczecinie i nie mam
    jakichs patriotycznych zapedow. LUDZIE OTWORZCIE SIE. wydaje mi sie, ze jakby
    polacy byli chowani w islamie to byloby nas 20 a nie 38 mln.... reszta by juz
    dawno wybuchla. skad tyle jazd?????? pytam
  • Gość: gliwiczanin IP: *.bmj.net.pl 01.07.07, 13:31
    A odkąd to Breslau /obecnie obowiązująca nazwa :Wrocław/ jest w granicach RP?
    Stalowe gołąbki pokoju /T-34/ przesunęły granicę na Odrę i uważasz że to OK? W
    ciągu wieków Śląsk Górny i Dolny był w granicach różnych państw ale najkrócej w
    Rz-plitej. Na nic złośliwości i obelgi. Z historią nie da sie walczyć chyba że,
    chcesz ją interpretować jak dzisiejsze Kurduple z księstwa warszawsko-
    kieleckiego
  • Gość: emnit IP: 194.25.103.* 26.06.07, 12:44
    z jego dawna specyfika.
    Na tymtym Slasku ludzi mowili swoim jezykiem - dosc trudna do zrozumienia gwara.
    Tamten Slask mial swoja specyficza kuchnie : co Ty wiesz o "Schlesischer
    Mohnkuchen" albo "Schlesische Allerei", co ty wiesz o patronach Slaska, o jego
    historii - 60 lat (a i teraz jest) byla falszowana.
    Znasz piesni Slaskie? "Schlesierlied" albo "O mein Oberschlesien" albo basnie
    slaskie?
    Ty mozesz siebie nazywac jak chcesz. Ale ze slaskoscia nie ma to nic wspolnego.
  • Gość: _ IP: *.sbc.man.ac.uk 26.06.07, 17:13
    A rodzina mojej Mamy przyjechala do Wielkopolski z Niemiec- zdaje sie po I
    wojnie swiatowej; Taty z Warszawy. Urodzilem sie we Wroclawiu i czuje sie
    Polakiem. Apropos kuchni, to wiele w tej wielkopolskiej jest podobne do tej ze
    Slaska. Co wiecej te same rzeczy mozna spotkac w tradycyjnej kuchni Niemieckiej.
    A dzis Slask jest czescia Polski i niech tak zostanie. Przeciez dla kazdego z
    nas jest i powinna byc najwazniejsza nasza "mala ojczyzna", nasze miasto,
    podworko, i o to powinnismy dbac i zabiegac, nie zas skupiac sie jedynie na
    problemach czysto terytorialnych. Pozdrawiam wszystkich- i Slazakow i z
    pozostalych regionow Polski. I Niemcow tez:)
  • Gość: Ślązak IP: 217.153.131.* 26.06.07, 16:37
    Za jakieś 600 lat na pewno....
  • Gość: pedro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:17
    nie nie jestes co najwyzej przyszywanym co najwyzej. Nie wiem jak na dolnym ale na Gorny na pewno nie jestes
  • Gość: krzyk IP: *.bmj.net.pl 01.07.07, 13:20
    Pszyżyń się do ślonzoka z dziada pradziada i kup sie owczarka niemieckiego z
    papierami /rodowód/
  • Gość: bravoora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:22
    Co podoba mi się na Śląsku?
    Złodzieje, gdyby każdy złodziej w Polsce taki był to rzeczywiście moglibyśmy być
    drugą Japonią - harakiri
  • tymon99 26.06.07, 13:43
    Gość portalu: T napisał(a):

    > muszę mieszkać na ziemiach dolnego śląska

    nie musisz. bądź wolnym człowiekiem: żyj i daj żyć innym..

    --
    she wears an egyptian ring
    that sparkles before she speaks
  • silesius 26.06.07, 09:21
    Gość portalu: GOROL napisał(a):

    > Region praktycznie mógł sam decydować o własnych sprawach, mógł sam zbierać i
    > wedle własnego uznania wydawać pieniądze publiczne - do stolicy odprowadzano
    > jedynie określony procent z podatków
    > teraz się dopłaca do Śląska-ZUS na górników i inne

    Gazeta Wyborcza 17.09.2001

    Składka na biedniejszych

    420 mln zł z naszych składek na zdrowie przekaże w przyszłym roku Śląska Kasa
    Chorych na rzecz innych, biedniejszych kas.

    Dlaczego musimy płacić na biedniejszych? Wszystko przez rządowe rozporządzenie z
    1998 roku o wyrównaniu finansowym między kasami chorych. Wprowadza ono
    mechanizm, który działa jak Robin Hood - odbiera bogatym i daje biednym.

    Ponieważ składki na ubezpieczenie zdrowotne zależą od wysokości naszych
    zarobków, średnie przychody na ubezpieczonego w Śląskiej Regionalnej Kasie
    Chorych są wyższe niż na przykład w Podkarpackiej Kasie Chorych. W rezultacie
    PKCh ma też mniej na leczenie.

    Po wyrównaniu różnica w przychodach na jednego ubezpieczonego między najbogatszą
    a najbiedniejszą kasą zmniejsza się aż czterokrotnie - z 320 do ok. 80 zł!

    Ile bogaci mają oddać, a biedni dostać - oblicza Urząd Nadzoru Ubezpieczeń
    Zdrowotnych. Robi to na podstawie zawartego w rozporządzeniu skomplikowanego
    matematycznego wzoru. Przy obliczeniach uwzględnia podaną przez kasy chorych i
    ZUS liczbę ubezpieczonych. Bierze też pod uwagę, ilu ubezpieczonych przekroczyło
    60. rok życia. Na nich należy się więcej, bo częściej chorują.

    Na tej właśnie podstawie UNUZ obliczył, że w przyszłym roku Śląska Regionalna
    Kasa Chorych będzie musiała zapłacić na biedniejsze kasy aż 420 mln zł. Więcej
    od nas zapłaci tylko kasa mazowiecka.

    - To nie żadna urawniłowka, tylko solidarność społeczna. Chodzi o gwarantowany
    prawem równy dostęp wszystkich ubezpieczonych do świadczeń - twierdzi Przemysław
    Poznański, dyrektor departamentu ekonomiki i finansów UNUZ.

  • p.pirx 26.06.07, 09:33
    silesius napisał:
    > Gazeta Wyborcza 17.09.2001
    >
    > Składka na biedniejszych
    >
    > 420 mln zł z naszych składek na zdrowie przekaże w przyszłym roku Śląska Kasa
    > Chorych na rzecz innych, biedniejszych kas.
    >
    > Dlaczego musimy płacić na biedniejszych? Wszystko przez rządowe rozporządzenie
    > z...

    Przez 50 lat po wojnie górnictwo chyba przez dwa lata przyniosło krajowi dochód.
    A co działo się w pozostałych latach? Cały kraj dopłacał do górnictwa, a wiec
    również do Śląska! A jak jest teraz? Cały kraj od wielu lat dopłaca do
    nierentownego górnictwa! Nie gadaj mi wiec, ze tacy jestescie dojeni, bo jest
    akurat na odwrót. Skonczmy z tymi mitami
  • Gość: Jerzy IP: *.za.digi.pl 26.06.07, 09:45
    A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsku
    Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
    mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
    a z drugiej dawało udawało Janosika.
  • p.pirx 26.06.07, 09:49
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsk
    > u
    > Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
    > mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
    > a z drugiej dawało udawało Janosika.

    Nie oceniam czy to było dobrze czy źle. Burdel był na pewno jak wszedzie, ale
    skończmy z twierdzeniem, że komuś musi dopłacać właśnie Śląsk, bo to nieprawda.
  • Gość: Skarbnik IP: 83.17.148.* 04.07.07, 08:57
    Wyśćie jeszcze za te Gruby ńy zapuaćióuy uode povstańióv "śląskich"!

    Przeca`śće je ukradli Schlónzoukóm?!

    Bez to, podwjel TU bańdźy wóngel, do puacyńe za ńygo Schlónzkowi bydźe Waszym
    zasranym uobowjónzkym. :-)
  • Gość: gruby IP: 82.160.13.* 26.06.07, 14:38
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsk
    > u
    > Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
    > mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
    > a z drugiej dawało udawało Janosika.

    a tego akurat nie rozumiem - teraz paliwo z Orlenu często droższe jest w samym
    Płocku niż w Opolu, Katowicach, czy Krakowie - i co z tego ma wynikać?
  • silesius 26.06.07, 10:10
    p.pirx napisał:


    > Przez 50 lat po wojnie górnictwo chyba przez dwa lata przyniosło krajowi dochód
    > .
    > A co działo się w pozostałych latach? Cały kraj dopłacał do górnictwa, a wiec
    > również do Śląska! A jak jest teraz? Cały kraj od wielu lat dopłaca do
    > nierentownego górnictwa! Nie gadaj mi wiec, ze tacy jestescie dojeni, bo jest
    > akurat na odwrót. Skonczmy z tymi mitami

    Gdyby kopalnie mogly sprzedawac wegiel po cenach rynkowych Polsce, bylyby
    dochodowe.
  • p.pirx 26.06.07, 10:15
    silesius napisał:
    > Gdyby kopalnie mogly sprzedawac wegiel po cenach rynkowych Polsce, bylyby
    > dochodowe.

    Gdyby fabryki włókiennicze w Łodzi, gdyby rolnicy w całej Polsce itd, itd też
    byłyby dochodowe, a teraz pomagalibyśmy UE w łataniu budżetu. Gdybaj dalej
    filozofie domorosły!
  • Gość: śleper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:41
    fanzolić, ponieważ na rynkach światowych ceny węgla są poniżej 45,00USD
    www.eia.doe.gov/cneaf/coal/page/coalnews/wklyspot070323.gif
    Pomnóż tą kwotę przez 2,8 (taki jest kurs dolara) to uzyskasz kwotę w PLN/t.
    potem przeleć się na kop. "Oheim" i zapytaj za ile Ci sprzedadzą tonę węgla na
    tej grubie.
  • zigzaur 26.06.07, 12:16
    A gdyby kopalnie, huty, elektrownie, fabryki maszyn górniczych, fabryki turbin,
    kotłów i taboru kolejowego musiały z własnej kieszeni finansować ochronę
    środowiska...
  • Gość: dzejdzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:59
    Nie da sie przetrzymac takich postow. Proponuje poszukac na necie jakie zyski przyniosly kopalnie wegla kamiennego w minionym roku i przedstawic tutaj wyniki poszukiwan wraz z uzasadnieniem swojej tezy. Wtedy wyjdzie, kto jest "dojony". Mitem jest wlasnie nierentownosc gornictwa.
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:01
    kraj nigdy do gornictwa nie doplacal, zawsze przynosilo mu olbrzymie zyski, a
    dlugi wzgledem skarbu panstwa (ktore sie kopalniom umarza czyt. doplaca do
    gornictwa) powstaly w wyniku zablokowania cen wegla na poczatku lat 90, sytuacja
    byla taka ze bochenek chleba kosztowal prawie tyle co tona wegla...
  • Gość: gosc. IP: 195.116.35.* 26.06.07, 10:00
    Jakby zostala autononia nikt by nie musial doplacac. To Warszawa nas tak wykonczyla.
  • zigzaur 26.06.07, 12:18
    Centralizm zawsze i wszędzie wychodzi bokiem.

    Tylko że akurat centralizm był w PRL najsilniej forsowany w latach
    osiemdziesiątych, za rządów ekipy Gierka Edwarda.
  • gugcia 26.06.07, 13:13
    70 te, lata 80 te to epoka generala Jaruzela zakonczona przez Miecia Rakowskiego
    wyprowadzeniem sztandaru PZPR.
  • tymon99 26.06.07, 13:53
    zigzaur napisał:

    > latach osiemdziesiątych, za rządów ekipy Gierka Edwarda

    polakom gratulujemy znajomości historii..

    --
    she wears an egyptian ring
    that sparkles before she speaks
  • Gość: mb IP: 193.0.104.* 26.06.07, 13:25
    tak tylke ze slaskie NFZ (czy byla kasa chorych) byla najzamoznniejsza...
  • hetman_a 26.06.07, 08:51
    Weźmy broń i zacznijmy walczyć o naszą wolną od najeźdźców ojczyznę!
    Śląsk jest wielki!
  • gelimer 26.06.07, 08:52
  • hetman_a 26.06.07, 09:01
    Ze stolicą we Wrocławiu!
    Byłoby to silne i sprawne gospodarczo państwo, które Polskę przeskoczyłoby w
    rozwoju już w najbliższych 10 latach, a potem szybko dogonilibyśmy poziom
    krajów zachodnich!
    I w przeciwieństwie do Polski nie mielibyśmy kompleksu "hitlerowskiego Niemca"
    dzięki czemu u nas biznes kręciłby się dużo szybciej niż w Polsce.
  • Gość: woland IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 09:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: HH IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Roy IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 10:38
    A Czechów też chcesz pozabijać? Zapewne wiesz, a zresztą pewnie nie wiesz, że
    tereny śląskie wykraczają poza granice Polski. Jak się bić, to na całego...
  • Gość: HH IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:49
    Zapomniałeś, że i od Niemców musimy trochę odbić - bo i u nich leży trochę
    naszego Śląska.
  • Gość: Roy IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 11:25
    Poczekaj, nie wszystkich na raz, bo te nie całe 180 tysięcy szabel może okazać
    się za mało przeciwko ponad 130000 tysiącom, ale kto wie - może wam się uda...
  • Gość: woland IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 11:19
    Tylko, że ani Czesi ani Niemcy nie są tak bezczelni względem swojego kraju by
    głosić separatystyczne dążenia. Ja nie twierdzę, że czołgi są jedynym
    rozwiązaniem ale chcąc( a wnioskując z postów chcą)naruszyć integralność trzeba
    się liczyć z tym, że państwo będzie interweniowało. Poza tym buńczuczne
    głoszenie odrębności, które zgodnie i z prawem i z wypowiedziami specjalistów(
    np. językowych - nie ma czegoś takiego jak język śląski, sam pisałem na ten
    temat referat na zajęcia) nie ma racji bytu.
  • spokojny_swir 26.06.07, 11:44
    każdy region w Polsce ma swoje dialekty, ale chyba w żadnym nie zachowało się
    tyle staropolskich form :) Niektórzy jednak nie za bardzo to rozumieją. Zresztą
    to za co się uważa język w społeczeństwie nie musi być dla językoznawców. Jak
    powiedzieli Kaszubom: ok, macie język, to nie zaprzeczyli, że jest on
    historycznie związany z polskim, po prostu na skutek tego, że północ dłużej była
    niezależna od Polski ich mowa zaczęła się rozwijać trochę inaczej. Ale i jedni i
    drudzy wywodzą się z tego samego pnia.
  • Gość: Kary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:53
    Otóż to. W okolicach wrocławia istniał miejscowy jezyk do połowy XIX w. Niejaki
    Baltazar Działas zrobił nawet słownik tej gwary
  • spokojny_swir 26.06.07, 17:17
    miedzia.ch.pwr.wroc.pl/wksBB/viewtopic.php?p=6471
    bardzo ciekawy post Gloyva totyczący gwar DOLNEGO Śląska. Cóż na lekcjach
    historii nigdybyśmy się tego nie dowiedzieli...
  • zigzaur 26.06.07, 12:23
    Z jednej strony niektórzy Ślązacy uważają się za odrębny naród z odrębnym
    językiem. Z drugiej strony wstydzą się swojego dialektu i mówią językiem
    "telewizyjnym".
    Nie jestem Ślązakiem ale często bywam na Śląsku.

    A przecież nie należy wstydzić się dialektu. Po prostu, przyjezdnemu trzeba
    powiedzieć "a u nas tak się mówi". Jak w Niemczech.
  • zigzaur 26.06.07, 12:20
    Bo akurat Niemcy mają strukturę federacyjną. W Niemczech regionalizm jest cnotą.
    Tylko w Polsce jest idiotyczny podział na "stolycę" i "teren".
  • Gość: woland IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 13:08
    Regionalizm w Polsce także istnieje i przestań tworzyć jakąś fikcyjną
    rzeczywistość. Szanujemy poszczególne odrębności regionalne ale nie mogą się one
    wiązać z szowinizmem i agresją słowną względem pozostałych. Śląsk jest bardzo
    zasłużonym regionem dla Polski i ma olbrzymi wkład w kulturę polską, więc nie
    wiem dlaczego mieszkańcy ziemi śląskiej mają w sobie tyle żalu i nienawiści
    względem innych.
  • tymon99 26.06.07, 13:56
    Gość portalu: woland napisał(a):

    > Szanujemy poszczególne odrębności regionalne

    słowa to za mało..

    --
    she wears an egyptian ring
    that sparkles before she speaks
  • Gość: zed IP: 217.116.98.* 26.06.07, 16:32
    to moze chcesz po ryju?
  • Gość: Rumcajs IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.07, 14:41
    Wieksza czesc gornego slaska lezy w Czechach.
    Tylko tam Slazak jest czacowany.W czeskiej Fladze znajduje sie
    gorno slaskie godlo. Slazacy uznawani sa za narod. A w Polsce ?
  • Gość: turtl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:26
    A niby czemu Śląsk miałby się tak szybko rozwinąć ? Z powodu braku kompleksu "hitlerowskiego Niemca" ? Zejdź na ziemię.
  • Gość: Polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:19
    ilu hanysow jest we Wroclawiu ??
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:05
    Slask ma długa tradycje bycia terytorium okupowanym , podbitym czy przyłaczonym
    do jakiegoś kraju. I zawsze to było nie dla dobra śląska tylko dla dobra tych
    krajów które ślask miały w swoich granicach


    jak ktoś tu pisze że "ślask jest niemiecki" albo że "ślask tylko z polską" to ja
    od razu odczówam dyskomfort z faktu ze rozmawiam z kims kto nie zbyt dobrze zna
    historię tego regionu. Najlepszym przypadkiem który ilustruje fiasko takiego
    stylu myslenia jest właśnie ten plebiscyt o którym pisze autor, w którym ślązacy
    musieli sie okreslic czy chcą by o ich losie decydowali niemcy z Berlina czy
    Polacy z Warszawy.


  • silesius 26.06.07, 09:22
    Czy moze Polacy chca definiowac pojecie wolnosci Slazakow za nich?
  • zigzaur 26.06.07, 12:25
    Ślązacy SĄ Polakami. Tylko za mało upominają się o uznanie swej odrębności
    regionalnej. Ślązacy, w rozmowach z przyjezdnymi, sami wstydzą się swego
    dialektu. Z czym do ludzi?
  • Gość: turtl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:31
    Ślązacy są tym, czym chcą być. Jak wszyscy ludzie. Pomyśl sobie, że wmawia ci się, że Polacy są Rosjanami. Nie czułbyś absurdu ? Przecież wiesz, że jesteś Polakiem ?

    Stalinowska definicja narodu odeszła do lamusa. Liczy się samookreślenie.
  • zigzaur 26.06.07, 12:39
    Przynależność etniczna ma charakter wielostopniowy, co najbardziej widoczne
    jest, dzięki decentralizacji, w Niemczech:
    Można jednocześnie być: monachijczykiem, Bawarczykiem, Niemcem i Europejczykiem.

    Analogicznie można się czuć: Zabrzaninem, Ślązakiem, Polakiem i Europejczykiem.

    Totalitarny centralizm zakazuje kochać Zabrza czy Śląska, bo to niby
    "regionalizm". Zakazuje też kochać Europy, bo to niby "kosmopolityzm". Za to
    nakazuje kochać warsiaskich urzędasów (wywodzących się zresztą z różnych regionów).
  • Gość: turtl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:56
    Równie dobrze można się czuć Zabrzaninem, Ślązakiem, Europejczykiem, ale nie Polakiem. Powtarzam: kwestia samookreślenia.
  • Gość: asdf IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.07, 12:47
    ja sie nie wstydzę. Rozumiem bardzo dobrze śląski. Mój dziadek był jeszcze
    niemcem, tata już polakiem. Generalnie mam bardzo zagmatwaną historię rodzinną i
    część rodziny po stronie czeskiej i niemieckiej. Wcale nie czuję się polakiem z
    krwi i kości, chociażby dlatego, że mam i miałem cały czas kontakt z resztą
    rodziny na obczyźnie. Wielokrotnie moje miasto przechodziło z rąk austriackich
    do niemieckich i czeskich, a potem do polski. Klimat, jaki panuje w moim
    mieście, prawa jakie obowiązują wbrew konstytucji wielu moim znajomym
    przysparzają problemów ze zrozumieniem. Zwyczaje również nie są akurat takie,
    jak w 'cywilizowanej' warszawie, ot chociażby wynoszenie bram na nowy rok. Mimo
    to, kocham te zwyczaje, uwielbiam przebywać w miasteczku, w którym wszyscy
    mieszkańcy na drogach zatrzymują się przed pieszym (ostatnio kilka lat temu
    pojawiła się pierwsza sygnalizacja, a co za tym idzie, przejścia dla pieszych z
    pasami). Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem mogłem w każdej chwili przejść na
    drugą stronę jezdni i nikt mi nic nie powiedział. To samo z rowerami - wszędzie
    się je krytykuje, że utrudniają ruch. U nas na odwrót - to samochody są
    problemem. Wszędzie pełno jest ścieżek rowerowych (nie wybetonowanych, tylko
    takich wyrobionych w litej ziemi), mamy obszerne parki spacerowe (prawie całe
    centrum miasta to park). JEst tutaj pięknie, a jak ktoś rozmawia po polsku to
    znaczy, że nietutejszy. Częściej słyszy się niemiecki, śląski czy nawet czeski
    zamiast polskiego. I ty uważasz, że taka kraina - wolna od rządów polskich (piwo
    podaje się od 16 roku życia, ale tylko piwo! i tylko w restauracjach) to dalej
    Polska? Ja uważam, że to czysta autonomia. Nic dziwnego, że z naszego
    województwa większość ludzi pracuje na zachodzie. Mają obywatelstwo niemieckie,
    ale oprócz tego nie mają kompleksów jechać i pracować tam, gdzie lepiej płacą,
    bo język niemiecki wynoszą z domów. Nie dziwię im się - dzięki temu miasto
    pięknieje - budynki są remontowane, jest kasa na remont chodników i dróg. Zakład
    zieleni miejskiej również ma kasę na pracowników dbających o parki. Co więcej -
    ludzie żyją tu w zgodzie, nie ma nadskakiwania i typowo polskiej 'zazdrości'. Co
    prawda starzy ludzie siedzą w oknach i słuchają niemieckich szlagrów, ale to też
    element naszej kultury. Dzięki rozwojowi gospodarczemu nawet zaniedbane budynki
    przerabia się na wspaniałe ośrodki zdrowia (była fabryka włókiennicza) czy też
    hipermarkety i centra handlowe (stary zakład przemysłowy). Jeszcze tylko
    kilkanaście lat i może zrobi się coś z ruinami zamku, bo mamy zamek typowo
    niemiecki w samym centrum parku, który straszy obecnie ruiną.
  • p.pirx 26.06.07, 13:16
    Gość portalu: asdf napisał(a):
    > ja sie nie wstydzę. Rozumiem bardzo dobrze śląski. Mój dziadek był jeszcze
    > niemcem, tata już polakiem. Generalnie mam bardzo zagmatwaną historię rodzinną
    > i...

    Moge prosic nazwe miejscowości?, bo najnormalniej ci nie wierze. Uważam, że tak
    sobie zmyślasz. I daruj sobie tą "typowo polska zazdrość", bo ja też wiele
    epitetów opierających się na krzywdzących stereotypach mogę wymyślić. Wiesz skąd
    się takie stereotypy biorą w twojej głowie? Wydaje ci sie, że jesteś lepszy, że
    możesz na Polaków bez dziadka Niemca patrzeć z góry. To jest bzdura, ale jeśli
    chcesz poniżać innych żeby czuć się dowartościowanym - rób to i miłego dnia.
  • karatemistrz666 26.06.07, 13:40
    Gość portalu: asdf napisał(a):

    > I ty uważasz, że taka kraina - wolna od rządów polskich (piw
    > o
    > podaje się od 16 roku życia, ale tylko piwo! i tylko w restauracjach) to dalej
    > Polska? Ja uważam, że to czysta autonomia.

    Piękne! Mogę wykorzystać jako motto:)???

    BTW - mógłbym mieć pewne wątpliwości, na podstawie opisu, czy i gdzie taka
    miejscowość istnieje, ale nie ma co się martwić - jak mawiali Włosi - "jeśli
    nawet nie jest do prawda, jest dobrze zmyślone":)
  • Gość: gruby IP: 82.160.13.* 26.06.07, 14:48
    karatemistrz666 napisał:

    > BTW - mógłbym mieć pewne wątpliwości, na podstawie opisu, czy i gdzie taka
    > miejscowość istnieje, ale nie ma co się martwić - jak mawiali Włosi - "jeśli
    > nawet nie jest do prawda, jest dobrze zmyślone":)

    nie przesadzajcie z tym zmyślaniem ludkowie - spokojnie kilka miasteczek z
    Opolszczyzny do tego opisu może pasować.
  • Gość: ślązaczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:15
    mam podobną historie rodzinną. moi dziadkowie uczęszczali do niemieckiej szkoły,
    w domu mówili po polsku z dialektem, część rodziny mieszka "po czeskiej
    stronie", która przecież przed 1918 r była jednym państwem z nami. po wojnie
    podzielono nas granicą, ja już niestety nie znam swoich kuzynów mieszkajacych
    na czeskim śląsku . we wrześniu 39 mój dziadek został zmobilizowany do armii
    polskiej. po kapitulacji dzieki płynnej znajomosci niemieckiego udało mu się
    cało wrócić z kresów wschodnich. gdy spotykał niemców mówił "ich bin schlesier"
    i puszczali go. mundur polski oczywiście musiał wyrzucić. w czasie wojny dziadek
    pracował w cadcy na słowacji. jego brata zwerbowano do wehrmachtu w 1944. zginął
    z rąk rosjan lub być może nawet polaków (?) w brzegu. mojej mamie ur. 1942
    niemiecki ksiądz hitlerowiec chciał koniecznie dać na imię Hedwig albo Gertruda
    i wiele dziadków zachodu kosztowało przeforsowanie bardziej słowiańskiego
    imienia. ja mieszkam na śląsku, może trochę bardziej na północ niż moi
    przodkowie. w moim mieście nie widać śląska na codzień-więcej wydaje się
    mieszkać tu ludzi pochodzących z białegostoku, lwowa czy z centralnej polski niż
    miejscowych.dlatego, żeby posłuchać gwary lub miejscowego akcentu jeżdżę na
    śląską wieś-polecam okolice pszczyny.nie wydaje mi się możliwy powrót śląska do
    dawnego regionalnego charakteru. zresztą, być może w epoce globalizacji będziemy
    się cieszyć jeżeli członkowie naszych rodzin będą mieszkać w promieniu
    kilkudziesięciu kilometrów od nas, a nie w dublinie czy w sewilii.
  • Gość: kkk IP: *.chello.pl 26.06.07, 14:16
    i tak chłopie trzymaj, ważne są właśnie małe społeczności i ich kultura. to że
    króluje język niemiecki to ok, choć może wielu od razu zrównuje to po łebku z
    hitleryzmem itd. gdzie służył dziadek? a losy ludzi są przecież strasznie
    zagmatwane. pozdro z Wawy. sam mam korzenie niemiecko-holend.
  • Gość: _ IP: *.sbc.man.ac.uk 26.06.07, 17:22
    Polacy... Slazacy... A zobacz no moze Silesius co masz wpisane w dowodzie
    osobistym, co? I nie warto sobie wycierac buzi ani Polska, ani Slaskiem, bo
    jedno jest czescia drugiego.
  • Gość: Roy IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 10:09
    Jasne. Ciekawe skąd byście wzięli pieniądze na wynagrodzenia dla górników. Aha
    już wiem, na to dała by cała Polska - no w końcu im (górnikom) się należy za
    "ciężko praco", a wszystkim pozostałym Ślązakom należy się autonomia. Za prawdę
    mądre to i sprawiedliwe...
  • Gość: twój stary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:59
    popatrz gamoniu na to, że na kopalniach większość to gorole więc nie
    przypie.dalaj że to Ślązakom trzeba dopłacać
  • Gość: Roy IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 11:38
    A co w tym czasie robią ci śląscy, pewnie poza chlaniem wódy za pieniądze
    otrzymane w ramach odpraw nie wiele. No, ale to przecież też nie była żadna
    dopłata. Gamoniu.
  • Gość: box IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:36
    Gość portalu: Roy napisał(a):

    > A co w tym czasie robią ci śląscy,
    siedzą w Niemczech bo władzy ludowej przeszkadzali jako element niepewny

    pewnie poza chlaniem wódy za pieniądze
    > otrzymane w ramach odpraw nie wiele. No, ale to przecież też nie była żadna
    > dopłata. Gamoniu.
    chlanie wódy jest specjalnością Poloków, reszta bez komentarza
  • Gość: Ronin28 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:10
    Wedle spisu powszechnego jaki miał miejsce kilka lat temu , przynależność do narodowości śląskiej deklaruje ok 190 tys. osób. Więc o jakich pięciu milionach piszesz???
  • Gość: HH IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:22
    ... a jeszcze jest 200 tys. Niemców, którzy też nas wesprą.
  • Gość: Kary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:07
    Niemców? czy Ślązaków mówiących po niemiecku?...(niemieckiego pochodzenia?) jak
    to w koncu jest?....
  • Gość: woland IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 12:09
    Już dopłacali do byłej NRD:)
  • zigzaur 26.06.07, 12:26
    Nie wesprą. Robią u bauera na szparagach albo zmywają u Turka.
  • Gość: Polak Katolik IP: *.tudelft.net 26.06.07, 10:47
    Dla Ciebia liczy sie ino kasa i tyla!
  • Gość: Vlad.H. IP: *.warzymice.net 26.06.07, 14:00
    zrozum ze autonomia Slaska byla efektem plebiscytu i nie ma oparcia w historii -
    Slask byl i jest Polski i mam nadzieje ze kazde nawolywanie do autonomii Slaska
    bedzie w koncu traktowane jako proba naruszenia spojnosci terytorialnej Polski -
    Konstytucja RP nie przewiduje czegos takiego jak autonomia i kazda proba
    tworzenia autonomii jest de facto zdrada. Slazacy to zczechizowani i
    zgermanizowani Polace, mowienei o narodzie Slaskim, tradycji czy kulturze nie
    znajduje odzwierciedlenia w faktach historycznych. Badacze jezyka nie potrafia
    wskazac niczego co mogloby byc nazwane jezykiem slaskim, nie ma literatury w
    jezyku slaskim (chociazby dlatego ze jezyk ten nie istnieje), mozna napisac
    jeszcze wiele ale to nic nie zmieni - po prostu takie sa realia i nic sie na to
    nie poradzi.
    I juz na koniec - tak zgadzam sie z opinia ze Slask jako dzilnica, jako
    wojewodztow jest skrzywdzony przez Warszawe ale chce by to bylo jasne - Warszawa
    znacznie bardziej krzywdzi niz Slask inne obszary Polski - w ogolnej sytuacji w
    kraju Slask i tak jest w duzo lepszej sytuacji niz np kresy wschodnie Polski,
    zaniedbane rejony srodkowopomorskiego itd itd itd. Nie mowie ze macie sie jako
    Slazacy cieszyc z tego faktu ale tez prosze byscie chcieli spojrzec na to jednak
    oczami regionow ktore pozbawione sa wszysktkiego praktycznie i skazane na
    wegetacje z boku tych wielkich rzeczy ktore teraz dzieja sie w Polsce i dzieja
    sie tez na Slasku (inwestycje centralne).
  • Gość: k2 IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:42
    Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

    > zrozum ze autonomia Slaska byla efektem plebiscytu i nie ma oparcia w
    historii
    > -
    > Slask byl i jest Polski i mam nadzieje ze kazde nawolywanie do autonomii
    Slaska
    > bedzie w koncu traktowane jako proba naruszenia spojnosci terytorialnej
    Polski
    > -
    > Konstytucja RP nie przewiduje czegos takiego jak autonomia i kazda proba
    > tworzenia autonomii jest de facto zdrada. Slazacy to zczechizowani i
    > zgermanizowani Polace, mowienei o narodzie Slaskim, tradycji czy kulturze nie
    > znajduje odzwierciedlenia w faktach historycznych. Badacze jezyka nie potrafia
    > wskazac niczego co mogloby byc nazwane jezykiem slaskim, nie ma literatury w
    > jezyku slaskim (chociazby dlatego ze jezyk ten nie istnieje), mozna napisac
    > jeszcze wiele ale to nic nie zmieni - po prostu takie sa realia i nic sie na
    to
    > nie poradzi.
    > I juz na koniec - tak zgadzam sie z opinia ze Slask jako dzilnica, jako
    > wojewodztow jest skrzywdzony przez Warszawe ale chce by to bylo jasne -
    Warszaw
    > a
    > znacznie bardziej krzywdzi niz Slask inne obszary Polski - w ogolnej sytuacji
    w
    > kraju Slask i tak jest w duzo lepszej sytuacji niz np kresy wschodnie Polski,
    > zaniedbane rejony srodkowopomorskiego itd itd itd. Nie mowie ze macie sie jako
    > Slazacy cieszyc z tego faktu ale tez prosze byscie chcieli spojrzec na to
    jedna
    > k
    > oczami regionow ktore pozbawione sa wszysktkiego praktycznie i skazane na
    > wegetacje z boku tych wielkich rzeczy ktore teraz dzieja sie w Polsce i dzieja
    > sie tez na Slasku (inwestycje centralne).
    takie myślenie jakie przedstawia Vlad.H. nie raz doprowadzało Polaków do
    nieszczęść. A ponieważ w szkole się o tym nie uczy to zapewne ciągle będziecie
    powtarzać te same błędy aż zamiast 66/komentarz o 2 wojnie/ będzie 6mln Polaków
    a może mniej. Może wtedy się obudzicie.
  • przytomny2 26.06.07, 10:58
    Selbshutz to przeciez samoobrona, w jakim charakterze te dziddki "walczyly",
    jako dozorcy magazynow??? No to moze pochwal sie od razu przodkiem z Wehrmachtu
    (nie pije tu do genealogii D. Tuska - na niego glosowalem w 2005 ale skoro ty
    juz wyjezdzasz ze swoimi patriotycznymi wspomnieniami to cie ciagne za jezyk) ,
    nie ma sie czego wstydzic. A moze sie pochwal jakims wujaszkiem z bardziej
    "elitarnej" jednostki. W czym rzecz, mow co ci serce i pamiec dyktuja. A moze
    nalezal do "elitarnej jednostki" realizujacej prowokacje gliwicka??? A moze
    rozstrzeliwal polskich harcerzy 1 wrzesnia w Katowicach??? Moze uwazasz, ze
    "sami sobie winni"???
    A moze wrzeszczal na placach publicznych ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer ???
    Moze rozwin ten temat!!!
    A wszystko to w imie "autonomii Slaska", oczywiscie, bo jakzeby inaczej???
    Co ty tak "skromnie" z tym Selbschutzem???

    wnuk powstanca slaskiego (ktory cudem uniknal egzekucji w 1939) nie mieszkajacy
    na Slasku
  • oberschlesier1921 24.06.07, 03:20
    wsrod powstancow "slaskich" (wlasciwie polskich) nie bylo prawie zadnego slazaka.
    byla to zbieranina wiesniakow z calej polski (goroli)
  • dyngos 24.06.07, 07:55
    jaki masz w tym cel, żeby takie gówna wypisywać?
  • mr.superlatywny 24.06.07, 19:55
    np.:

    600 polskich oficerôw
    16 czolgôw pancernych
    dzisiatki tysiecy karabinôw
    cale wagony amunicji
    i propagandy
    .........
  • gromek1 26.06.07, 08:56
    Po stronie niemieckiej oczywiście nie było według Ciebie pruskich oficerów,
    bawarskich feldfebli i saksońskich frajtrów.
    Teren był sporny i to chyba jasne, że i Polska i Niemcy wysyłąli po cichu
    kontyngenty.
    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • silesius 26.06.07, 09:24
    gromek1 napisał:

    > Po stronie niemieckiej oczywiście nie było według Ciebie pruskich oficerów,
    > bawarskich feldfebli i saksońskich frajtrów.
    > Teren był sporny i to chyba jasne, że i Polska i Niemcy wysyłąli po cichu
    > kontyngenty.

    Teren nalezal do niemiec. Polskie oddzialy byly agresorem.
  • gromek1 26.06.07, 09:30
    A wcześniej do Austro - Węgier Niemcy były agresorem
    Jeszcze wcześniej do Królestwa Czech - Habsburgowie byli agresorami.
    Jeszcze wcześniej do Królestwa Polski - (Luksemburgowie nie byli agresorami bo
    Kazimierz Wielki zrzekł się prawa do Śląska)
    Jeszcze wcześniej do Królestwa Czech - Polacy byli agresorami.
    Idąc Twoim tropem myślenia Śląsk powinien być czeski albo dokładniej należec do
    Państwa Wielkomorawskiego
    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • silesius 26.06.07, 10:14
    gromek1 napisał:


    > Idąc Twoim tropem myślenia Śląsk powinien być czeski albo dokładniej należec do
    > Państwa Wielkomorawskiego

    Co byloby tez lepszym wyjsciem.
  • zigzaur 26.06.07, 12:31
    Niezupełnie tak było.

    Kazimierz Wielki wprawdzie zrzekł się pretensji do Śląska, ale zaraz potem
    prowadził o Śląsk wojnę, w której był słabszy (Polacy zdobyli Wschowę, Czesi
    oblegali Kraków).

    Większość wysiłku zbrojeniowego Kazimierza Wielkiego była skierowana na walkę
    nie z Krzyżakami czy Tatarami ale właśnie o Śląsk. Większość warowni powstała
    właśnie na szlaku "Orlich Gniazd".

    Tuż przed rokiem 1370 Kazimierz Wielki poprosił papieża o ZWOLNIENIE z dawnych
    przyrzeczeń (czyli rezygnacji ze Śląska). Gdyby nie zmarł przedwcześnie i
    bezpotomnie, z pewnością odzyskałby Śląsk zbrojnie.
  • wilhelm4 04.07.07, 03:41
    a sobieski walczyl o wieden i co z tego ?

    smolisz chopie
  • wilhelm4 28.06.07, 19:47
    gromek: tys trocha pofyrtolony, pra ?

    Takie nibyargumenty mozna by rozciongnonc
    na ta twoja polska, to by czycwierci
    mozna podzielic miyndzy wschodnich somsiadow.
  • wilhelm4 28.06.07, 19:45
    > Po stronie niemieckiej oczywiście

    Niemcy byli oczywiscie u siebie w Niemczech
    i walczyli jako patryjoci o swoja ziemie.

    Mala, ale decydujaca roznica.
  • Gość: stąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:04
    Co za herezje ,moi przodkowie ŚLĄZACY walczyli w powstaniach,walczyli w AK
    podczas II wojny o polski Slask.Szkoda że Polska się na nas wypięła
  • Gość: x IP: *.crowley.pl 25.06.07, 17:08
    .
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:29
    juz po wygranychy powstaniach, co zrobiliscie? doiliście nas od 22roku do dziś
  • wraczek 26.06.07, 08:56
    dla górników, specjalnych stref ekonomicznych itp. Zgadzam się że krzywd było
    wiele i za każde antyśląskie wystąpienie jestem gotów przeprosić. Niestety nie
    potrafię się poczuwać do odpowiedzialności za to co zostało zrobione w okresie
    okupacji sowieckiej. Pamiętaj również, że mimo całej niemieckiej cudowności,
    Zagłębie Ruhry jest, po landach byłego NRD, najsłabiej prosperującym regionem
    Niemiec.
  • Gość: westfalczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:45
    Bzdura. Zagłębie Ruhry prosperuje lepiej niż znaczna część zachodnich Niemiec.
  • paschen 26.06.07, 14:47
    cóż... ciekaw jestem ile osób mieszkających poza Śląskiem ma jakichś krewnych
    na Śląsku. Przypuszczam,że wielu. Przez 50 lat przyjeżdżali na Śląsk Polacy z
    wszystkich regionów, za chlebem, za lepszym życiem. I OK, normalna rzecz.
    Człowiek szuka lepszego życia. Część z tych osób się zasymilowała, część
    postanowiła, że wróci (jak teraz emigranci w Anglii)... Milionowe odprawy są
    nie dla Śląska, ale dla ludzi, wielu z nim (znam takich) wróciło do siebie.
    Część pragnie wrócić "jak będzie na emeryturze"... więc gdzie dopłacanie do
    Śląska? Możnaby długo gadać... :) Pozdrawiam wszystkich "spokojnych"
    dyskutantów (choć nad niektórymi sprawami nie da się przejść spokojnie) :)
  • Gość: hehe IP: *.acn.waw.pl 26.06.07, 13:43
    O czym ty piszesz, za komuny ślązaki miały jak pączki w maśle w porównaniu
    z pozostałą częścią kraju.
  • Gość: polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:36
    Sklepy na karte "G" !!
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:54
    Więcej Ślązaków popierało Niemcy w 1921 r. i więcej walczyło ich w Wehrmachcie
    niż w AK, więc twoje argumenty są mizerne.
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 21:01
    > Więcej Ślązaków popierało Niemcy w 1921 r.
    Tak, tak, zwłaszcza w Katowicach, Chorzowie, Pszczynie, Rybniku (patrz
    plebiscyty)
    > i więcej walczyło ich w Wehrmachcie
    bo dostali powołania, debilu, bez względu na narodowość
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:10
    We wszystkich wymienionych miastach plebiscyt wygrały Niemcy (Chorzowa jako
    miasta wówczas nie było). A jeżeli nie potrafisz powstrzymac się od rzucania
    epitetami to nie otwieraj jadaczki.
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 00:25
    faktycznie - Katowice i Chorzów ówczesny głosowali na niemców, ale powiaty
    rybnicki i pszczyński w zdecydowanej większości byli za Polską.
    Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
    zachowały język polski? I to mimo akcji germanizacyjnych, gdzie pisma w języku
    polskim wydawano w podziemiu.
  • Gość: zdziwiony IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:08
    Gość portalu: ju napisał(a):

    > faktycznie - Katowice i Chorzów ówczesny głosowali na niemców, ale powiaty
    > rybnicki i pszczyński w zdecydowanej większości byli za Polską.
    > Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
    > zachowały język polski? I to mimo akcji germanizacyjnych, gdzie pisma w
    języku
    > polskim wydawano w podziemiu.
    co za brednie o podziemiu?!?!?! ksiązki były oficjalnie wydawane n.p
    wydawnictwo Karola Miarki w Mikołowie. I na jakiej podstawie twierdzisz że
    zachował się polski skoro po wojnie śląskie dzieci bito w szkołach za to ... że
    nie mówiły po polsku?

  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:31
    to prawda, moja babcia miala tak gdzies w 46 roku, ale nie potrafiła mowic po
    polscku, czy slasku, bo za czasow hitlera, byl absolutny zakaz uczenia dzieci na
    slasku, jakiego kolwiek innego jezyka niz niemiecki
  • Gość: jo IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:14
    Mnie tacy Polacy-"nauczyciele" jak Ty wszechpolaku bili w szkole za to że
    mówiłem gwarą...
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:25
    mojego starego nie bili, ani nikogo z rodziny, to jakieś brednie wyssane z
    palca.
    Ave!
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:06
    wziela do lazienki wsadzila jej glowe pod kran i wyrzucila ze szkoly.

    to nie jest zadna sciema mowie powaznie.

    moj pradziadek byl w polskim (radzieckim) obozie koncentracyjnym, ktory cudem
    przetrwal
  • Gość: gosc portalu IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 16:08
    Gość portalu: heniu napisał(a):

    > wziela do lazienki wsadzila jej glowe pod kran i wyrzucila ze szkoly.
    >
    > to nie jest zadna sciema mowie powaznie.


    Pewnie przyszła do szkoły w trwałej. Nie wiem czy wiesz, ale były czasy gdy
    dzieciom szkolnym nie wolno było się malować ani robić trwałej.
    Babci pani Kowalskiej nauczycielka niemieckiego wsadziła głowę pod kran, bo
    miałą nieodpowiednią fryzurę. A może to była nauczycielka angielskiego? A może
    biologii? Tylko czego to dowodzi?
    Tego jedynie, że babcia nie wiedziała co to znaczy, że do szkoły należy ubierać
    się schludnie i skromnie

    >
    > moj pradziadek byl w polskim (radzieckim) obozie koncentracyjnym, ktory cudem
    > przetrwal

    To polskim, czy radzieckim?
  • Gość: heniu IP: *.chello.pl 26.06.07, 16:17
    ty jakis kretyn czy jak? 8 latka z trwałą ??

    a co do obozu, pilnowali go zarona radziedzcy jak i polscy zolnierze...
  • Gość: jo IP: 217.153.131.* 26.06.07, 17:28
    doskonale pamiętam jeszcze ten tekst: "ja ci te regionalizmy z du...wybiję!!!"
    a z ciebie typowy Polak: jeśli fakty ci nie odpowiadają, tym gorzej dla
    faktów...
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:11
    > Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
    > zachowały język polski?

    Ludzie na ślasku po prostu mówili po Naszymu nie po polsku

    (i tak wiem ze dziś juz bardzo mało ludzi potrafi mówić po slasku a nie jakąś
    dziwna ślaska gwara jezyka polskiego)
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:28
    > Ludzie na ślasku po prostu mówili po Naszymu nie po polsku

    gwara śląska to jęz. polski.
    poza ekstremistami takimi jak tu się udzielają większość rodowitych Ślązaków
    jakich znam twierdzi, że gwara to polski.
    ave!
  • paschen 26.06.07, 14:58
    właściwie nie da się o tym powiedzieć w kilku zdaniach, trzebaby siąść
    spokojnie i sobie porozmawiać :) Z jednym się zgodzę, że część ludzi może
    twierdzić, że śląski to polski :) Dlaczego? Ponieważ przez ostatnie 50 lat była
    tak bardzo mocno prowadzona akcja polonizacyjna, że wiele wyrazów i wyrażeń
    została wyparta przez wyrazy i zdania polskie. Pamiętam jak mówili moi
    dziadkowie, a jak mówi się dziś: mieszanką polsko-śląską. I nie jest to
    kwestia "rozwoju języka" :) Pozdrawiam
  • zigzaur 26.06.07, 12:34
    Należy pamiętać o tym, że plebiscyty były przeprowadzane w czasach, kiedy Polska
    toczyła ciężką wojnę z bolszewikami. To była wojna o całą Europę, także o Śląsk.
  • Gość: rosco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:47
    Plesbicyt na Górbnym Śląsku odbył sie po rozstrzygnięciu wojny z bolszewikami,
    w momencie bardzo dla Polski korzystnym.
  • noir3 27.06.07, 08:43
    Gość portalu: korektor napisał(a):

    > Więcej Ślązaków walczyło ich w Wehrmachcie
    > niż w AK, więc twoje argumenty są mizerne.
    Ok. Ale jaki mieli wybór? Odmówić pójścia do wojska, to kula w łeb! Zobacz
    lepiej ile Ślązaków dezerterowało do armii Andersa;). Do Armii powoływani byli
    wszyscy ci, którzy w arbitralny sposób uznawani byli za mniej lub bardziej
    wartościowych Niemców i często było tak, że część rodziny mieszkającej w
    Bydgoszczy decyzją rządzącego tą gubernia uznana była za Niemców (chciał chłop
    mieć święty spokój!), a część mieszkająca w Poznaniu za Polaków i ci musieli
    się wynosić do GG:). I jeszcze, znam rodzinę z Chropaczowa (Ślązacy), gdzie
    ojciec nie podpisał kenkarty - przez całą wojnę funkcjonowali poza marginesem,
    oficjalnie ich nie było!. A żywili się tym, co udało się zdobyć. A druga część
    mieszkająca po sąsiedzku w Bytomiu miała drugą grupę narodowościową:)
  • wilhelm4 04.07.07, 03:39
    Co za herezje ,moi przodkowie ŚLĄZACY walczyli w powstaniach,walczyli w AK
    podczas II wojny o polski Slask.Szkoda że Polska się na nas wypięła
    -----------------
    noto wspolczuja (3x)
  • Gość: prawda IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 26.06.07, 08:33
    prawda
  • mr.superlatywny 24.06.07, 19:53
    > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach

    Moi Przodkowie nie byli gupolami-terrorystami(sic!),
    nakryncanymi i finansowanymi i uzbrojonymi
    przez lobce trzecioswiatowe nibypanstwo.


    I godomy o Gornoslonskiej Wojnie Domowej,
    bo "powstan" zodnych niy bolo, synek.
  • Gość: jan IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 26.06.07, 08:32
    Jacy Twoi przodkowie ???. A gdzie oni mieszkali. W powstaniu slaskim walczyli
    po stronie polskiej i Niemcy i Czesi. Zaleznie od przekonan. A tyspadaj tam
    skad pochodzi wiekszosc "POLAKOW" na ukraine
  • silesius 26.06.07, 09:17
    Gość portalu: majkel napisał(a):

    > To spadaj do Niemiec.
    > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury niep
    > rzymyslane wypisywal!

    Czyzby banda rewolucjonistow, nielegalnie wspierana przez polskie wojsko, miala
    wowczas decydowac w imieniu wielokrotnie wiekszej liczebnie ludnosci Slaska?
  • gromek1 26.06.07, 09:26
    Wielokrotnie większej od czego?
    Niemcy tracili swoje terytoria na skutek dwóch przegranych wojen, które zresztą
    sami wywoływali. Część Górnego Śląska stracili w wyniku I WŚ, resztę w wyniku
    II. Na Zachodzie też Nadrenia była dziedlona.
    Polska nie pogodziła się z werdyktem wersalskim i postanowiła urwać część GŚ
    dla siebie. Nikt w 1922r nie myślał o "narodowości śląskiej" bo takiego statusu
    nie miał wtedy żaden naród (w dzisiejszym rozumieniu) który w historii nie
    stworzył własnego państwa. Odmówiono na przykład wtedy nazwy narodu
    wielokrotnie liczniejszym od Ślązaków Ukraińcom. Przenoszenie dzisiejszych
    schematów myślenia 100 lat wstecz jest bez sensu. W okresie międzywojennym
    obowiązywał w sprawach narodowych styl myślenia bliski dzisiejszemu Giertychowi.
    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • Gość: zdziwiony IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:50
    gromek1 napisał:

    > Polska nie pogodziła się z werdyktem wersalskim i postanowiła urwać część GŚ
    > dla siebie. Nikt w 1922r nie myślał o "narodowości śląskiej" bo takiego
    statusu
    >
    > nie miał wtedy żaden naród (w dzisiejszym rozumieniu) który w historii nie
    > stworzył własnego państwa.

    a taki np. Kożdoń był wirtualny?
  • Gość: harry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:09
    Jestem Ślązakiem czuje się Polakiem nie lubie Niemców ale jeszcze bardziej nie
    lubie Warszawiaków .Czy to się czasem ze sobą nie kłóci?
  • Gość: Hexe IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.07, 13:00
    Polacy walczyli w powstaniach to prawda,ale co z tego wyszlo?? jakie wnioski
    wyciagnelismy?bezprawie nieumiejetnosc rzadzenia,balagan .chcemy Europe pouczac
    czy chcemy aby w Europie panowal taki sam burdel jak w Polsce wywalczonej przez
    naszych przodkow?)))Jedno mozna powiedziec SZKODA SLASKA;WIELKA SZKODA Polakom
    brak szacunku do drugiego czlowieka.
  • Gość: slazaczka IP: *.static.dsl.webpartner.net 26.06.07, 13:41
    ja tam wiem od dziadkow ze te powstania byly improwizacja a Slazacy chcieli do
    Niemiec to byla polityczna manipulacja.
  • Gość: Martin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 16:34
    Gość portalu: majkel napisał(a):

    > To spadaj do Niemiec.
    > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury niep
    > rzymyslane wypisywal!
    >

    Twoi. Twoi przedkowie. Nie wypowiadaj się generalizując. Śląsk będzie niemiecki
    dla każdego, kto tak uważa.
    I tak polacy nic dla Śląska nie robią, bo jesteśmy dla nich dziwadłami, bo
    mówimy po śląsku. To jest tolerancja. Kraj bez stosób! I pracy też! :D
  • hetman_a 26.06.07, 08:49
    ... Schlesien - Vaterland!
  • Gość: Kary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:31
    A po polsku? po śląsku to to chyba nie jest...
  • Gość: Polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:47
    sedno sprawy
  • Gość: paweł IP: *.novartis.com 26.06.07, 09:27
    dawać bez sądu.
  • tymon99 26.06.07, 14:02
    Gość portalu: paweł napisał(a):

    > dawać bez sądu

    rozumiem, że gość paweł z kongresówki pochodzi.. bo widzę, że raczej rosyjską
    niż zachodnią tradycję reprezentuje :)

    --
    she never stumbles,
    she's got no place to fall.
  • Gość: polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:48
    a Adolf z Bawarii ???
  • przytomny2 26.06.07, 10:46
    Nie rozczulaj mnie bo sie rozplacze ... w "waszych sercach" to znaczy w czyich???
    Slask nigdy nie byl czysto niemiecki, byl autonomiczny, czeski, polski
    austryjacki, pruski (co nie znaczy po prostu "niemiecki") no i hitlerowski.
    A wasze serca sa przy ktorej opcji???stronie niemieckiej
    I jesli sie wam wydaje,ze Slask po niemieckiej stronie granicy byl "rajem na
    ziemi" to sie grubo mylicie. Podobnie jak Prusy Wschodnie byl on w Republice
    Weimarskiej oraz pod rzadami NSDAP gleboka prowincja, podobnie jak Pomorze czy
    obecne Pomorze Zachodnie. Pracujac w Hamburgu w latach 1998-2003 mieszkalem u
    repatriantki spod Szczecina - pokzywala mi dumnie zdjecie swojej miejscowosci z
    roku 1933 - po raz pierwszy dociagnieto tam zasilanie elektryczne a budynek
    mieszkalny byl kryty autentyczna STRZECHA - taka jak na Podlasiu w tym samym
    czasie. Podejrzewam, ze Gorny Slask mial lepsza infrastrukture ale - bez
    przesady: cywilizacyjnej wyzszosci Gliwic czy Opola nad Katowicami az tak bardzo
    sie nie zauwaza o ile jakakolwiek istnieje. Oczywiscie,ze Odra byla blizej i
    byla lepiej dostosowana jako szlak komunikacyjny a przepasc potencjalow
    gospodarczych miedzy Polsa a Niemcami widoczna ale dla obu czesci Slaska nie
    byla to az taka widoczna roznica.
  • Gość: anula IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:13
    Ślązacy nigdy nie czuli sie niemcami. Wiem, bo sama jestem ze Ślaska i moi
    rodzice zawsze uczyli mnie i moje rodzeństwo szacunku dla Ślaska i Polski. w
    czasach komuny doszlo do zwihrowania świadomosci, lepsze życie w byłym RFN
    spowodowało dużą emigrację, ale PRAWDZIWI Ślązacy nigdy tam nie wyjechali. Moja
    rodzina przetrwała okres zniewolenia przez ZSSR i jestesmy dumni z naszej
    tożsamości. Każdy tchórz opuścił swoją Ojczyznę, dał się przekupić i wyjechał,
    i myślę, że ty również powinieneś to zrobić, bo każdy Ślązak wstydzi się takich
    jak ty. Moi przodkowie walczyli w powstaniach i kilku z nich zginęło, i
    jesteśmy z nich dumni.
  • Gość: ? IP: *.complex.net.pl 26.06.07, 15:33
    Jak długo był? Najkrócej w historii? Poza tym, co to znaczy w Waszych? Ciebie i
    Twoich kolegów, też Niemców?
  • Gość: adamp IP: *.tychy.us 26.06.07, 16:05
    powiem ci jak slazak do slazaka-niemca, spadaj ty ciulu do niemiec, skoro twoje
    serce takie sparszywiale
  • Gość: a IP: *.akk.net.pl 22.06.07, 21:24
    nie nasi przodkowie tylko twoi
  • xs550 22.06.07, 22:36
    Widzicie, w takich ludziach jak Smolorz doceniam to, ze pomimo tego, ze jest
    Polakiem to potrafi spojrzec na te Polske krytycznym okiem. W was na tym forum
    najczesciej tego brakuje. Siedzicie w tych swoich nacjonalizmach i nie
    potraficie z nich wyjsc. Przez takich jak wy czesto sie mowi, ze Slask to
    zascianek. Ale wierze, ze w koncu z tego wyjdziecie i wyplyniecie na troche
    szersze wody mentalnosciowe. Moze w pewnym momencie zrozumiecie, ze tkwienie w
    tym 1922 roku jest bezproduktywne i ze duzo lepiej jest nabrac cech tozsamosci
    europejskiej a moze nawet i swiatowej. Ja dzis uwazam sie przede wszystkim za
    obywatela kuli ziemskiej i stac mnie na troche bardziej obiektywne spojrzenie.
    Tego tez zycze i wam. Moze kiedys wyjdziecie z tej waszej zasciankowosci.
    --
    "Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę
    zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju
    ludzkiego" - Bertrand Russell.
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:01
    Smolorz nie jest Polakiem. W spisie zadeklarował narodowośc śląską. A jego
    artykuł jest wyważony. Bez pseudopatriotycznych popierdółek, ale też bez
    zacietrzewienia.
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:00
    To ze ktos zadeklarowal narodowosc slaska nie oznacza, ze nie jest Polakiem. Tak wiec dopoki ten redaktor nie da do zrozumienia, ze jest inaczej, bede przyjmowal, ze jest Polakiem. Czynie to samo wzgledem wszystkich piszacych w Polsce, po polsku i dla polskich mediow dziennikarzy. Co oczywiscie nie oznacza, ze dla polskich mediow nie pracuja tez obcokrajowcy.
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 09:13
    Żeby zadeklarować narodowość śląską musiał najpierw oświadczyć, że nie jest
    narodowości polskiej. Sprawa jasna.
  • xs550 23.06.07, 20:50
    Wlasnie nie. Nie musial. Widze, ze nie masz pojecia o czym piszesz.
    --
    "Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę
    zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju
    ludzkiego" - Bertrand Russell.
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:03
    Proszę się nie kompromitować. Zadeklarowanie w spisie narodowości innej niż
    polska wymagało najpierw wyboru opcji "niepolska".
  • Gość: Zgryz IP: *.toya.net.pl 26.06.07, 08:28
    Ktoś myli tutaj pojęcia obywatelstwa (można mieć kilka) z narodowością (tylko
    jedno). Więc jeśli jest ono "śląskie" - nie może być jednocześnie "polskie". I
    pomijam tu dyskursy typu, czy "śląskie" to narodowość, czy grupa etniczna itp.
    To niech rozstrzygają naukowcy i innej maści ludki.
  • gromek1 26.06.07, 09:14
    Właśnie nie powinieneś pomijać bo to jest clou całej dyskusji.
    Czy istnieje narodowość śląska czy nie. Można to przywołać przykład Moraw w
    Czechach i Spiszu na Słowacji.
    może ktoś wie ile dokładnie osób wpisało w ankiecie narodowość śląską?
    I jeszcze jedno proces kształtowania się tożsamości narodowych na ogół w
    Europie zakończył się w XIX wieku (Ukraińcy, Białorusin i, Łotysze, Estowie,
    Słowacy, narody byłej Jugosławii itd.) Ślązacy mieli trudniej bo cesarstwo
    Niemiec, dopiero co zjednoczonych robiło wszystko żeby narody niemieckie
    scalić, niechętnie patrząc na pielęgnowanie odrębności. Jeżeli teraz chcą
    nadrobić te zaległości to nie ma co się na to obrażać bo historia uczy, że
    takiego procesu zatrzymać się nie da.

    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:02
    > Co oczywiscie nie oznacza, ze dla polskich mediow
    > nie pracuja tez obcokrajowcy.

    Slonzoki niypolskiyj oriyntacji = "OBCO-KRAJOWCAMI" ???????!!!!!!!!!!!!


    Hopecku, idz sie leczyc, nojlypiyj do ruskich professorôw !!!!!!!!!!!
  • gromek1 26.06.07, 09:16
    mr.superlatywny.
    On chyba nie miał na myśli Ślązaków.
    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • Gość: nn IP: 62.233.185.* 23.06.07, 02:01
    Smolorz zadeklarował narodowość śląską,więc nie czuje się Polakiem.
    xs550 nie rozumie,że są takie miejsca w kosmosie,z punktu widzenia których
    zaściankiem jest cały Układ Słoneczny,a co dopiero jego kula ziemska.
  • a12zzzz0 23.06.07, 03:10
    Gdyby nie było Powstań Śląskich i roku 1922r. Górny Śląsk również byłby dziś
    polski. To,że niemal cały Górny Śląsk należy do Polski,jest efektem przegranej
    przez Niemcy hitlerowskie wojny,a nie Powstań.
    Fakt,że część G. Śląska należała przed wojną do Polski,być może iluś Ślązakom
    uratował życie. W jaki sposób ? Armia Czerwona,na terenach przedwojennej Polski
    dokonywała różnorakich przestępstw,w tym zbrodni,niemniej w Polsce była mniej
    brutalna niż na ziemiach należących do przedwojennych Niemiec. Los ludności
    cywilnej w niemieckiej części Śląska był gorszy niż w polskiej.
    Lojalność większości Niemców wobec państwa polskiego jest mitem. To właśnie
    tacy ludzie,we wrześniu 1939r.,witali radośnie hitlerowskie wojska.
    Radio w Katowicach nadawało audycje po śląsku. Można wątpić,czy stacja w
    Gliwicach też to robiła,w III Rzeszy na pewno tego nie robiła.
  • despair1 23.06.07, 07:08
    Wrocław przez stulecia duchową stolicą górnośląskiego Kościoła ? Nieprawda.
    Przez stulecia Kościół na Górnym Śląsju podlegał Krakowowi,a nie
    Wrocławiowi. Górny Śląsk odpadł od Polski w XIV wieku państwowo,ale nie
    kościelnie. Chyba dopiero w XVIII w. górnośląski Kościół zaczął
    podlegać arcybiskupom wrocławskim.
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 09:15
    Do diecezji krakowskiej należały jedynie dekanaty pszczyński i bytomski (do XIX
    w.). Zdecydowana większość Górnego Śląska należała do diecezji wrocławskiej od
    początków jej istnienia.
  • xs550 23.06.07, 20:51
    Wow, czyli faktycznie wam blizej do Krakowa niz Wroclawia... Nie tylko
    geograficznie.
    --
    "Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę
    zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju
    ludzkiego" - Bertrand Russell.
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:03
    Bardzo dziwaczny wniosek.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 01:03
    Gość portalu: korektor napisał(a):

    > Do diecezji krakowskiej należały jedynie dekanaty pszczyński i bytomski (do XIX
    >
    > w.). Zdecydowana większość Górnego Śląska należała do diecezji wrocławskiej od
    > początków jej istnienia.

    a wroclaw do 1822 roku podlegal metropolii gnieznienskiej..
  • Gość: Peter IP: *.libella.com.pl 26.06.07, 12:30
    Dziennikarskie popłuczyny z gazety mojżeszowej sieją tylko ferment.
    Sląsk, zawsze polski, niech żyje Wielka Polska!

    Śmierć dla zdrajców Polski!!!!!!!!!!!!
  • Gość: patriota IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:55
    Gość portalu: Peter napisał(a):

    > Dziennikarskie popłuczyny z gazety mojżeszowej sieją tylko ferment.
    > Sląsk, zawsze polski, niech żyje Wielka Polska!
    >
    > Śmierć dla zdrajców Polski!!!!!!!!!!!!
    zgadzam się. Niech żyje Wielka Polska! Od morza do morza. Zlikwidować te dziwne
    tworki ukraińskie czy białoruskie, bo to nasze, polskie ziemie. Niech żyje
    Wielka Polska!
  • Gość: biniou IP: *.net81-66-58.noos.fr 23.06.07, 23:29
    A Polacy witali Armie Czerwona. Jeszcze gorzej.
  • dyngos 24.06.07, 08:08
    Gorzej? Chłopie zlitu się! Słowianie mieli sie ostać ino w 30(?)% tylko z
    podstawową edukacją zawodową. Mieli być przesiedleni na Syberię i pracować jako
    niewolnicy. Cywile niemieccy może i pomagali trochę w tym planie, ale głównie
    organizowała to armia niemiecka.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:05
    Gdyby nie było Powstań Śląskich i roku 1922r. Górny Śląsk również byłby dziś
    polski. To,że niemal cały Górny Śląsk należy do Polski,jest efektem przegranej
    przez Niemcy hitlerowskie wojny,a nie Powstań.
    ---------------------

    Byc moze masz racje.
    Ale imho myslisz bardzo jednowymiarowo, zeby nie powiedziec: plytko.
    Bo nie dostrzegasz zlozonosci procesôw historycznych:

    - jednym z powodôw II.WS byl wlasnie G.Slonsk (i napiecia tamze)
    - kawal Slonska môg byc czeski
    - .........

    Ergo: psinco wjysz, iwansko godosz.

  • eberhard15 24.06.07, 23:24
    Ten głupi antysemita i szowinista z Chorzowa ?
  • Gość: pytam IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 03:46
    eberhard15 napisał:

    > Ten głupi antysemita i szowinista z Chorzowa ?
    antysemita???????????????? podaj przykłady
  • antynazista 25.06.07, 08:57
    Mało go czytałeś.
  • Gość: podaj przykłady IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:10
    antynazista napisał:

    > Mało go czytałeś

    TO PODAJ PRZYKŁADY! TO CHYBA NIE JEST TRUDNE!
  • gromek1 26.06.07, 09:36
    Powodem II wojny światowej było szleństwo Hitlera i dupiate zachowania mocarstw
    zachodnich. Hilter punkt po punkcie kwestionwał układ wersalski i w tym
    kontekście istotnie GŚ był na liście. Ale gdyby nie było powstań i cały GŚ
    byłby w Niemczech to wjna i tak by była.
    --
    "Można wodzić za nos wszystkich ludzi przez jakiś czas, albo niektórych ludzi
    przez cały czas ale nigdy wszystkich ludzi przez cały czas" - A. Lincoln
  • Gość: obserwator2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:46
    gromek1 napisał:

    > Powodem II wojny światowej było szleństwo Hitlera i dupiate
    > zachowania mocarstw

    To bardzo uproszczony pogląd. Szaleństwo jednego człowieka nie jest w stanie
    pokierować losami świata, czy nawet jednej społeczności, jeśli nie ma
    obiektywnego klimatu do pójścia za takim "szaleńcem".
    Wydaje się, że I Wojna Światowa miała wielu ojców. Nie była to inicjatywa
    Niemiec. Niesłychany rozwój technologii w 2-giej połowie XIX stulecia
    (produkcja i obróbka stali, zrozumienie chemii i uruchomienie produkcji
    rozmaitych materiałów - chocby materiałów wybuchowych i gazów trujących,
    łączność radiowa i telegraficzna) podniósł niezwykle siłę armii (karabiny
    maszynowe, pociągi pancerne, technika dowodzenia).
    Każdemu Państwu wydawało się (po głupiemu!!!!), że te wspaniałości wojskowe, to
    tylko oni tak naprawdę mają. Każdemu się wydawało, że jak wybuchnie wojna to on
    ją wygra. Francuzi marzyli o odkuciu się za wojnę 1870 roku, Niemcy kombinowały
    jakby tu dołączyć do grupy imperiów kolonialnych wykorzystując słabnące
    Imperium Otomańskie. Rosji też się wydawało, że oto zbliża się ich główny cel -
    odbicie spod islamu (i katolicyzmu) ich braci w "prawdziwej" wierze
    prawosławnej. Bułgaria, Serbia, Grecja, ewentualnie Galicja, były do
    zagospodarowania.

    Wybuchła więc wojna (za którą winne są wszystkie ówczesne mocarstwa
    europejskie), która okazała się potwornością!!! My. tu w Polsce mamy do I Wojny
    stosunek dość obojętny i nie mamy pojęcia jaką traumą była ta wojna dla
    zachodnich Europejczyków. Była ona - przez długo - nierozstrzygalna. Kolejne
    armie szły do błota gówna, w którym dokonywała się wzajemna rzeź.

    Może, gdyby doszło do zawieszenia broni parę miesięcy wcześniej, to poczucie
    bezsensu i te potworne ofiary czegoś by Europejczyków nauczyły. Może już wtedy
    zaczęli by tworzyć Unię Europejską.

    Ale w rzeczywistości (trochę przez przypadek - podobno wzbierająca
    epidemia "hiszpanki", niezwykle agresywnej grypy, zaatakowała najpierw wojska
    niemieckie) wojna zakończyła się nagłą klęską Niemiec na rzecz Francji (mówiąc
    w pewnym uproszczeniu). Francja, z pozycji siły, całą potworność wojny i własne
    straty przerzuciła na Niemcy. Ich sytuacja stała się nie do zniesienia!!!!! Bez
    subiektywnego poczucia winy (bo jak mówiłem, wojnę wywołali wszyscy po trochu -
    w świadomości społecznej natomiast każde społeczństwo było święcie przekonane o
    swej niewiności), zmasakrowani fizycznie z wytłuczoną bądź okaleczoną
    młodzieżą, okrojeni terytorialnie, z ogromnym długiem wewnętrznym (wojna
    kosztowała wszystkich - ale Francja narzuciła Niemcom reparacje) i WŁAŚNIE - z
    owymi reparacjami, z zakazem tworzenia sił zbrojnych, NIE MOGLI, po prostu nie
    mogli, się z tym pogodzić!!!
    Traktat Wersalski stworzył doskonałe warunki do NOWEJ wojny!!!!
    Gdyby się Hitler nie urodził - byłby ktoś inny. Traktat Wersalski musiał być
    odwojowany. Psychologicznie MUSIAŁ. Próba została podjęta. A jak się skończyło,
    wiemy.
    Wracając do początku. To nie "szaleństwo Hitlera", a natura ludzka,
    nieokiełznana rywalizacja i chęć bogacenia się i rywalizacji, wreszcie trochę
    przypadek, czy też może lepiej powiedzieć pech, doprowadziły Europę do
    kataklizmu w dwóch odsłonach.

    Tak na marginesie! Trzeba doprawdy miec ptasi móżdżek, by nie rozumieć,
    dlaczego w roku 1945, na dymiących zgliszczach Europy, mądrzy i szlachetni
    ludzie, tak bardzo pragnęli zmienić zasady funkcjonowania społeczeństw.
    Einstein - człowiek niewątpliwie mądry - napisał artykuł "Why Socialism?".

    Pomysł znów nie wypalił! Widocznie dolą człowieka, tak jak całych pokoleń
    innych gatunków, jest tylko nieustanna próba utrzymania się na powierzchni
    życia. Żaden stan stabilnej szczęśliwości i spokoju nie jest możliwy.
    Próbować, próbować, próbować. Nic nam innego nie pozostaje. Próba budowy 4 tej
    Rzeczpospolitej, próba Okrągłego Stołu, próba Manifestu Lipcowego - wszystkie
    te dzaiłania ja stawiam na jednej płaszczyźnie.
  • Gość: Polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 17:00
    a jego poparcie systematycznie roslo przez paredziesiat lat , o przypadkowym
    wyborze przez narod niemiecki nie ma mowy !
  • embriao 26.06.07, 10:48
    Na pewno Górny Śląsk nie był powodem 2WŚ.
    --
    kasia.asi.pwr.wroc.pl/ - zdjęcia Wałbrzycha i okolic
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:02
    Tak jak napisalem wyzej, zadeklarowanie narodowosci slaskiej nie musi koniecznie oznaczac, ze ktos nie czuje sie tez Polakiem. Z tego co rozumiem w spisie nie bylo miejsca na rozwiniecie pewnych kompleksowosci.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:09
    Tak jak napisalem wyzej, zadeklarowanie narodowosci slaskiej nie musi
    koniecznie oznaczac, ze ktos nie czuje sie tez
    Polakiem.


    ze ktos nie czuje sie tez Niemcem
    ze ktos nie czuje sie tez Cyechem
    ze ktos nie czuje sie tez Zydem
    itd.

    Ciekawe Polaku, ye na to juz nie wpadles, hehe.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:00
    > Moze w pewnym momencie zrozumiecie, ze tkwienie wtym 1922 roku

    Mosz recht, ale gszychta cza znac i rozumiec.
    Bo to podstawa.

    A lona je do dzisiej durs manipulowano
    (niy godajonc lo skutkach)
    i niy spocznymy.

    W koncu wawsko Polska tysz nic inygo niy robi
    jak ino historycznie miyszac (i sie losmyszac).

    I jo niy pozwola karmic moich Bajtlikôw
    prograzynskimi klamstwami !!!

    Opôw i Fatrôw kulturowo gwalcili i historycznie oklamywali.
    Mje i moim Bejbisom, swiadomym i dumnym Slonzokom,
    niy dom srac na gowa !!!!!!!!!!!!!!!!

  • somepoint210 23.06.07, 02:57
    Nie wiem, czy to swiadomoma manipulacja, czy tez ograniczenie wierszowki, ale
    skoro zajal sie pan aktywami po obu stronach granicy szeroko je opisujac,
    dlaczego wlasciwie slowem nie zajaknal sie pan o pasywach w niemieckiej czesci
    Gornego Slaska koncentrujac sie tylko na negatywach w Autonomicznym
    Wojewodztwie Slaskim. Artykul dzieki temu jest niepelny i nie zasluguje w mojej
    opinii na bezstronny, czy jak to pan ujal z "buchalteryjnym chlodem prosty
    ksiegowy bilans aktywow i pasywow" szkic.
    Pozdr.
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:04
    Niemiecka strona to byla niemiecka strona a polska to polska. Nie wydaje mi sie abysmy mogli uzywac przedwojennych Niemiec jako modelu pod wzgledem samorzadowym.
  • somepoint210 23.06.07, 04:16
    Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

    > Niemiecka strona to byla niemiecka strona a polska to polska.

    Chyba jednak nie. Smolorz sam narzucil sobie styl chlodnego spojrzenia na pros
    i cons obu czesci Gornego Slaska. Szeroko opisuje glebokie, pozytywne zmiany i
    osiagniecia po obu stronach granicy, natomiast pasywa zawezil tylko do polskiej
    czesci. Wyglada to na manipulacje.
  • cirano 23.06.07, 12:58
    Zadeklarowanie się wielu Ślązakow jako narodowości śląskiej w ostatnim spisie,
    oznaczało wg. mojego rozeznania, zawsze, wrogi stosunek do obecnych władców Śląska
    Smolorz prezentując pasywa i aktywa aliansu z Polską, rozsądnie nie wyjawił
    wszystkich bolączek trapiących od dziesięcioleci nasz Naród z powodu
    "roztopierzania" się przyjezdnych , ale to inny, bardzo rozległy temat
    --
    Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
  • Gość: roro68 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:56
    Kluczowe znaczenie ma konstatacja, że po II WŚ cały obszar Śląska tak czy
    inaczej przypadłby Polsce. To jest jedyna realna perspektywa i wszelkie
    rozważania nt. korzyści z przynależności GŚ do państwa niemieckiego, niemieckiej
    kultury gospodarczej i politycznej mają wymiar czysto sentymentalny. Co więcej
    podleganie GŚ Polsce ma charakter niezmienny, bo o ile można było wyobrażać
    sobie zjednoczenie Niemiec po zimnej wojnie, o tyle naruszenie granic
    międzypaństwowych jest absurdalne do pomyślenia.
    Jakie stąd płyną wnioski? 1) Że odgrzewanie kotletów nie ma sensu a bilans
    historyczny czerwca 1922 nie ma żadnego wpływu na sytuację dzisiejszą. 2) Sens
    ma natomiast podliczenie bilansu korzyści i strat GŚ w kontakcie z PRL i RP. I
    to wielki sens! Bo eksploatując i rozwijając aktywa oraz unikając powtórzenia
    strat mamy szansę jak najkorzystniej ułożyć warunki życia na polskim GŚ/OS dla
    nas i naszych dzieci.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:13
    BLABLABLA

    ciekawa, oryginalna analiza/perspektywa
    typu deterministycznego, hehe
  • xs550 23.06.07, 20:49
    Dzielenie ludzi na "tutejszych" i "przyjezdnych" jest jednym z tych czynnikow
    ktore sprawiaja, ze ludzie postrzegaja was jako cywilizacyjnie opoznionych i
    mentalnosciowo bardziej pasujacych do trzeciego swiata. Mowiac "wy" nie mam
    oczywiscie na mysli Gornoslazakow tylko polski zascianek gdziekolwiek by on nie
    byl. Ty zdajesz sie byc jego sztandarowym przykladem.
    --
    "Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę
    zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju
    ludzkiego" - Bertrand Russell.
  • Gość: do xs550 IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:10
    xs550 napisał:

    > Dzielenie ludzi na "tutejszych" i "przyjezdnych" jest jednym z tych czynnikow
    > ktore sprawiaja, ze ludzie postrzegaja was jako cywilizacyjnie opoznionych i
    > mentalnosciowo bardziej pasujacych do trzeciego swiata. Mowiac "wy" nie mam
    > oczywiscie na mysli Gornoslazakow tylko polski zascianek gdziekolwiek by on
    nie
    > byl. Ty zdajesz sie byc jego sztandarowym przykladem.
    pieprzysz cyniku i to równo. "Dzielenie" o którym piszesz ma miejsce na całym
    świecie i we wszystkich kulturach świata i jest jednym z najważnieszych
    warunków utrzymania własnej tożsamości, kultury. Nasila się szczególnie w
    sytuacji, w której zagrożona jest utrata tożsamości np. w przypadku masowego
    napływu obcych, próbie zniszczenia autochtonicznej ludności itd.: np. gdy do
    jednego worka z napisem "Ślązacy" wrzuca się miejscowych oraz napływowych nie
    znających ani języka, ani kultury, ani mentalności, ani tradycji itp. Równie
    dobrze można by do worka z napisem "Indianie" wrzucić rdzenną ludność Ameryki
    oraz przyjezdnych Europejczyków czy Afroamerykanów. A jednak nikt normalny w
    świecie tego nie robi. Jedynie Polacy robią tak ze Ślązakami i jednocześnie
    dziwią się temu "dzieleniu" choć sami podobnie zachowywali się w przeszłości
    gdy byli rysyfikowani czy germanizowani. Nierozumienie tego "dzielenia" jest
    więc dowodem nie tylko braku wrażliwości, empatii ale także arogancji, buty i
    hipokryzji.
  • Gość: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:48
    > pieprzysz cyniku i to równo. "Dzielenie" o którym piszesz ma miejsce na całym
    > świecie

    To fakt - słyszałem nawet, że w Nieboczowach jeden z Pszowa dostał wpie...ul,
    bo nietutejszy, tak samo było jak w Chorzowie dorwali jednego z szalikiem
    gieksy.
    Reasumując - każdy wpier...ul dostać może.
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:33
    > do
    > jednego worka z napisem "Ślązacy" wrzuca się miejscowych oraz napływowych nie
    > znających ani języka, ani kultury, ani mentalności, ani tradycji itp.

    ja jestem z pochodzenia polakiem ale moja rodzina mieszka od dawna na ślasku,
    rodzina mojej zona też jest napływowa , bo niemiecka, ale jak by zapytać
    kogokolwiek z naszej rodziny to powiedzieliby ze są slazakami

    to prawda co mówisz: wielu Polaków (i Niemców też ) na Slasku nie ma wogóle
    ochoty asymilowac sie , czy chociaz poznac kulture , jezyk , czy tradycje
    miejsca gdzie mieszkaja
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:11
    Bo titel brymi PRZYLACZENIE kapewu
  • Gość: ja IP: *.stk.vectranet.pl 23.06.07, 18:48
    "Czy warto było sie łaczyc z Polską?" pytanie...oczywiście że NIE!! Ludzie
    przejrzyjcie wreszcie na oczy że ta Polska nam NIC nie daje!!! Nie chce powrotu
    do Niemiec bo to jest nierealne ale chcialbym Autonomii Śląskiej w Polsce. Nie
    należe do Ruchu Autonomii Śląska ale wiem że gdybysmy mieli autonomie nasz
    ukonany Górny Śląsk bylby jednym z najbardziej dynamicznie rozwijajacych sie
    regionow w Polsce i Europie.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:14
    Vivat AUTONOMIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 26.06.07, 09:19
    Spieprzaj do Vaterlandu i tam zakładaj autonomię. Nawet dwie jeśli chcesz.
  • wislok1 23.06.07, 22:40
    Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
    roboty, bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
    Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.
    Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.
    Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami. Grażyński
    popierał Ziętka. Nic nie miał do Ślązaków ilojanych wobec RP Niemców, on tylko
    nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem, kto go krytykuje
    ten sam zapewen neonazista
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • Gość: jelonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:42
    Bredzisz, dziecko.
  • silesius 26.06.07, 10:19
    Gość portalu: jelonek napisał(a):

    > Bredzisz, dziecko.

    Podpisuje sie, bo z propagandowycm moczarowskim belkotem wisloka1 nie da sie
    rzeczowo polemizowac.
    Nie wiem, skad ma on informacje o uczuciach Grazynskiego :-)
    Znamy jednak skutki tej milosci.
  • Gość: polak IP: 195.16.88.* 26.06.07, 17:10
    a bylo ich nie malo , m.in. w autonomicznym Sejmie Slaskim ....
  • Gość: rychonyc IP: *.nyc.res.rr.com 26.06.07, 17:28
    Pozdrawiam Pana/Pania serdecznie. Widze, ze nie jestem jedynym ktory zna
    troche historie. Korfanty i banda to byli zdrajcy, pisze o tym w innym poscie,
    a sejmik doskonalym narzedziem do prowadzenia anty-polskiej dzialalnosci. To
    komuna zrobili z Korfantego bohatera bo byl przeciwnikiem tzw. sanacyjnego
    Rzadu, a tych czerwoni witali z otwartymi rekoma. Pozdr. Pelczynski
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:15
    bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.

    zakladajac ze ich ojczystym
    jezkiem byl jezyk polski

    ale krecisz
  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:19
    mr.superlatywny napisał:

    > bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
    >
    > zakladajac ze ich ojczystym
    > jezkiem byl jezyk polski
    nawet gdyby był nim polski to i tak kłamie w żywe oczy. Polski był nie tylko
    używany ale nawet można było się go uczyć. Były nawet książki drukowane. I
    chyba nawet sam kiedys wislok pisał o tych ksiązkach jako dowód "odwiecznej
    polskości Śląska". Jak widać używa "dowodów" jak mu pasuje...
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:54
    kompletna bzdura, poczytaj sobie biografię Miarki i skąd się wziął - otóż wziął
    się z prześladowan katolików i Polaków.
    Poczytaj sobie też ile zbrodni niemieckich nastąpiło w czasie okupacji na
    ludności polskojęzycznej, a potem fanzol jak to pięknie i demokratycznie jest u
    niemca.
  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:23
    Gość portalu: ju napisał(a):

    > kompletna bzdura, poczytaj sobie biografię Miarki i skąd się wziął - otóż
    wziął
    >
    > się z prześladowan katolików i Polaków.
    > Poczytaj sobie też ile zbrodni niemieckich nastąpiło w czasie okupacji na
    > ludności polskojęzycznej, a potem fanzol jak to pięknie i demokratycznie jest
    u
    >
    > niemca.
    Miarka był Niemcem, który w okolicach trzydziestki zaczął interesować się
    polskim. Jakby Miarka żył na Śląsku po drugiej wojnie światowej to zostałby
    Niemcem.
    Ty natomiast poczytaj o zbrodniach popełnionych na ludności niemiecko i
    śląskojęzycznej po drugiej wojnie, o Łambinowicach,o Morelu, Gęborskim itp. O
    zakazie nie tylko uczenia ale nawet mówienia we własnym domu po niemiecku w
    czasach PRLu! Te twoje fandzolenie to się nazywa hipokryzja.
    A czy demokratycznie jest u Niemca to powinien sobie już na to odpowiedzieć
    średniorozgarnięty nastolatek biorąc pod uwagę fakt że sami Ślązacy
    zweryfikowali gdzie jest lepiej, bo po setkach lat rzekomej tęsknoty za
    Polską, "powrót Śląska do macierzy" uczcili masowymi wyjazdami do Niemiec. By
    DOBROWOLNIE NIEMCZYĆ się. Prawda boli gorolu jeden.
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:32
    sam jesteś gorol, a Miarka jest "nasz", pochodzi z zielonego Śląska, a nie
    wasz, gopowski, heheheh
  • Gość: ju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:46
    PS Skoro Miarka był Niemcem to czemu pisał po polsku, czemu bronił katolików
    (przed prześladowaniami, a jakże), czemu był szykanowany przez władze pruskie
    do tego stopnia, że musiał przeprowadzić się do cieszyna?
    No powiedz mi to, panie Goebbels.
  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 02:09
    Gość portalu: ju napisał(a):

    > sam jesteś gorol, a Miarka jest "nasz", pochodzi z zielonego Śląska, a nie
    > wasz, gopowski, heheheh
    > PS Skoro Miarka był Niemcem to czemu pisał po polsku, czemu bronił katolików
    > (przed prześladowaniami, a jakże), czemu był szykanowany przez władze pruskie
    > do tego stopnia, że musiał przeprowadzić się do cieszyna?
    > No powiedz mi to, panie Goebbels.
    wszystko co nie mieści ci się w małej główce nazywasz "Goebbelsem"?
    Gdybyś więcej uwagi poświęcił na naukę niż na obrażanie innych to byś nie
    zadawał tu tak idiotycznych pytań.


    Karol Miarka *1825 - +1882
    "Zaczynał swą karierę pisarską w języku niemieckim, próbując wydać zbiór
    patriotycznych pieśni niemieckich. Nie opublikowano ich co prawda, ale młody
    Karol zainkasował nagrodę w wysokości 10 talarów. Jego dalszy życiorys stał się
    poniekąd symbolem przemian, jakie dokonały się za jego życia na Śląsku. Miarka
    przesiąknął kulturą niemiecką podczas nauki w głogowieckim seminarium. Po jego
    ukończeniu objął posadę najpierw pomocnika nauczyciela, a następnie
    nauczyciela. Po śmierci ojca - także nauczyciela - zajął jego miejsce w
    miejscowej szkole.

    Dopiero w 1859 r. zaczął uczyć się języka polskiego i rozpoczął próby pisania w
    tym języku. Na ten czas datuje się początek jego współpracy z "Gwiazdką
    Cieszyńską". W 1869 r. zdecydował się rzucić posadę, przeniósł się do
    Królewskiej Huty

    i otworzył tam Księgarnię Katolicką. Do 1880 r. będzie także redaktorem

    i właścicielem pisma "Katolik". Od 1872 r. zajął się polityką i chociaż nigdy
    nie został posłem, w dobie kulturkampfu stał się na Śląsku wpływowym
    zwolennikiem niemieckiej katolickiej partii Centrum. Cechą charakterystyczną
    jego poglądów wyrażanych w tekstach publicystycznych i dziennikarskich, w
    których najlepiej wykorzystał swój pisarski talent, była wspólnota sprawy
    polskiej i katolicyzmu, czemu towarzyszyła jednocześnie lojalność wobec
    pruskiego króla."
    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35053,1837397.html
  • mr.superlatywny 24.06.07, 20:17
    wislok, co slowo
    to smrod manipulacji
    abo niywjedzy he
  • Gość: do wislok1! IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:16
    wislok1 napisał:

    > Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
    > roboty, bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
    > Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.
    > Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.
    > Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami. Grażyński
    > popierał Ziętka. Nic nie miał do Ślązaków ilojanych wobec RP Niemców, on tylko
    > nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem, kto go krytykuje
    > ten sam zapewen neonazista

    dziecko kto ci tak mózg wyprał? Ty w ogóle miałeś w ręce nowszą ksiązkę
    opisującą historię Śląska?
  • wislok1 25.06.07, 22:21
    Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.
    Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno żeby
    się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
    szowiniści
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • Gość: do wislok1 IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:35
    wislok1 napisał:

    > Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.
    > Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno
    żeby
    > się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
    > szowiniści
    taaaa, a świstak siedzi i zawija... Grażyński tak "kochał" Ślązaków że nazwał
    ich 'elementem pośrednim dla którego nie ma miejsca na Śląsku w odróznieniu od
    czystych Polaków i Niemców'.
    a tak na marginesie-piszesz dość haotycznie. Mieszasz ogół Ślązaków z G.Śl. z
    Cieszyniakami
  • silesius 26.06.07, 10:23
    wislok1 napisał:

    > Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.

    Cieszyniakow to Niemcy ani grzaly ani ziebily. Dla Cieszyniakow wielbionym
    wladca byl milosciwie panujacy Franciszek Jozef.
    A zanim sie zacznie bredzic o rzekomym ucisku Slazakow czy Polakow warto tez
    pamietac, ze np. o znacznej ilosci poslow slaskich w parlamencie
    austrowegierskim czy tez o fakcie, ze premierem byl niejaki Badeni, Polak.

    > Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno żeby
    > się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
    > szowiniści

    wislok1, skoncz, bo wstyd skadinad zacnej miejscowosci Wisla przynosisz.
  • Gość: R IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.07, 09:14
    wislok1 napisał:

    > Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
    > roboty,

    A później się to zmieniło?

    > bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.

    Większość mieszkańców województwa śląskiego nauczyła się tego języka dopiero w
    szkole. Ciężko zatem nazwać go ojczystym.

    > Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.

    Poczucie humoru dopisuje. Moje gratulacje.

    > Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.

    To przejrzyj sobie w archiwum akta personalne urzędu wojewódzkiego

    > Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami.

    Józef Kożdoń też?

    > Grażyński popierał Ziętka.

    Bo Ziętek wysługiwał się każdej władzy.

    > Nic nie miał do Ślązaków i lojanych wobec RP Niemców, on tylko
    > nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem,

    To przejrzyj sobie polską literaturę historyczną dotyczącą mniejszości
    niemieckiej w przedwojennym województwie śląskim. Cenzura Grażyńskiego wycinała
    antyhitlerowskie teksty z niemieckiej prasy katolickiej i socjaldemokratycznej.

    > kto go krytykuje ten sam zapewen neonazista

    Jego najzagorzalszym krytykiem był Wojciech Korfanty. Czy jego też uznajesz za
    nazistę lub neonazistę.
  • wislok1 25.06.07, 22:29
    Jego spór z Korfantym uznaję za głupi, a metody działania wobec Korfantego za
    złe.
    Ale Grażyńskiemu nie da się odmówić zasług w zwalczaniu nazistów, dziś inne
    czasy, ale powtarzam: 90% Niemców to byli przed 1939 hitlerowcy
    --
    Księstwo Cieszyńskie
  • Gość: R IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.07, 23:00
    wislok1 napisał:

    > Jego spór z Korfantym uznaję za głupi, a metody działania wobec Korfantego za
    > złe.

    delikatnie powiedziane.

    > Ale Grażyńskiemu nie da się odmówić zasług w zwalczaniu nazistów,

    Na czym te zasługi polegały?

    > dziś inne czasy, ale powtarzam: 90% Niemców to byli przed 1939 hitlerowcy

    Czy jesteś w stanie to udowodnić?
  • Gość: Gorol IP: 193.24.24.* 26.06.07, 08:35
    A ja jestem Warszawiakiem, którego zapewnw nie lubi się na Śląsku i mówię tak.
    Jeśli większość Ślązaków chce mieć własne państwo to dlaczego się nie odłączą?
    Przecież nikt nie będzie za nimi płakał. Może ze 2 razy byłem przejazdem na tym
    Śląsku. Niby po co miałbym tam jechać? Na wakacje? :-))) Większość Polaków nie
    ma tam po co jechać. Bierzcie sobie te swoje kopalnie, utrzymujcie je sami,
    płaćcie górnikom emerytury pomostowe i idźcie w cholere. Przynajmniej nie będę
    musiał płacić przez to większych podatków. Droga wolna !
  • Gość: R IP: *.stk.vectranet.pl 26.06.07, 08:50
    Gość portalu: Gorol napisał(a):

    > A ja jestem Warszawiakiem, którego zapewnw nie lubi się na Śląsku

    A winni temu są tacy jak Ty, którzy tylko potrafią prowokować.

    > i mówię tak.
    > Jeśli większość Ślązaków chce mieć własne państwo to dlaczego się nie odłączą?

    Bo na to nie pozwalają Twoje władze państwowe.

    > Przecież nikt nie będzie za nimi płakał.

    To po co Twoje władze państwowe organizują buńczuczne obchody rocznic
    przyłączenia Śląska do Polski.

    > Może ze 2 razy byłem przejazdem na tym
    > Śląsku. Niby po co miałbym tam jechać? Na wakacje? :-)))

    A czy ktoś Cię zmusza?

    > Większość Polaków nie ma tam po co jechać.

    Ale kilka milionów przyjechało, chcesz się ich pozbyć?

    > Bierzcie sobie te swoje kopalnie, utrzymujcie je sami,

    Jak te kopalnie były dochodowe to zostały upaństwowione. Dobry sposób. Zniszczyć
    i oddać.

    > płaćcie górnikom emerytury pomostowe i idźcie w cholere. Przynajmniej nie będę
    > musiał płacić przez to większych podatków. Droga wolna !

    Mnie też się nie podobają przywileje poszczególnych grup zawodowych. Tylko, że
    nie ja im je nadawałem. To zrobiły władze Twojego państwa.
  • Gość: harry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:13
    Teraz to już za póżno na odłączenie .Na to trzeba było pozwolić zaraz po 2
    wojnie światowej kiedy dzięki śląskowi można było odbudować pół Polski i całą
    Warszawe.Teraz Polska musi spłacić dług wobec Śląska.
    Kali zrobił swoje .Kali może odejść
  • Gość: jo IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:23
    Nie wtrącaj się dziecko kiedy starsi rozmawiają. Jak wrócisz po wakacjach ze
    szkoły poproś panią żeby wytłumaczyła ci różnice między autonomia a
    niepodległością i co to był Statut Autonomiczny dla Śląska nadany przez Sejm II
    RP
  • tymon99 26.06.07, 10:15
    wislok1 napisał:

    > Grażyński [..] kto go krytykuje ten sam zapewen neonazista

    synku: za nazwanie mnie neonazistą <plask_z_otwartej>
    zrozumiałeś??

    --
    she's a hypnotist collector,
    you are a walking antique
  • Gość: biniou IP: *.net81-66-58.noos.fr 23.06.07, 23:26
    Najwieksza tragedia dla Gornego Slaska byli polscy i rosyjscy komunisci.
    Pompowali z nas wegiel i pieniadze przew ponad pol wieku. Osobiscie nie czuje
    sie Polakiem, jestem Slazakiem i uwazam, ze najlepsza dla Slaska bylaby mocna
    autonomia, jak na przyklad Katalonia w Hiszpanii.
  • dyngos 24.06.07, 07:59
    >Najwieksza tragedia dla Gornego Slaska byli polscy i rosyjscy komunisci.
    Komuniści nie mają narodowości. Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
    autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele by
    stracił.
  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:21
    dyngos napisał:

    Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
    > autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele
    by
    >
    > stracił.
    to raczej nienajlepiej świadczy o Polsce, bo 85 lat temu był jednym z
    najbogatszych regionów Europy (II miejsce).
  • dyngos 25.06.07, 08:10
    Dlaczego to nienajlepiej świadczy akurat o Polsce? Węgiel wszędzie
    się "skończył", stara techologia i tyle. Z resztą jak to można porównywać z
    przed 80 laty, pzecież to inne zupełnie czasy są.
  • settembrini 25.06.07, 13:26
    dzis wojewodztwo slaskie wypracowuje ok. 18% polskiego pkb (bedac co do obszaru
    jednym z najmniejszych), wiec jesli, jak twierdzisz, jest biedne, to tylko
    dzieki takiej a nie innej centralnej redystrybucji finansow.
    --
    Informator Koszutkowski
    Euro 2012 na Śląskim!
    (Dz.U.R.P. nr 73,poz. 494)
  • karatemistrz666 26.06.07, 08:42
    ettembrini napisał:

    >(bedac co do obszar
    > u
    > jednym z najmniejszych)

    A co ma obszar do tego??? Jeżeli już to raczej liczba ludności. No, wie, Pan - w
    przeliczeniu na obszar to i Białoruś lepiej przędzie od Kanady.:)

  • settembrini 26.06.07, 11:35
    a ma tyle wspolnego, ze wskazuje jaki jest w metropolii slaskiej stopien
    urbanizacji. poza tym moze przemawiac do wyobrazni, ze tak niewielki obszar,
    stanowiacy zaledwie ok. 3,5% powierzchni kraju, wypracowuje 18 % dochodu
    krajowego brutto. wiec odrobine pomyslunku zalecam.
    --
    Informator Koszutkowski
    Euro 2012 na Śląskim!
    (Dz.U.R.P. nr 73,poz. 494)
  • karatemistrz666 26.06.07, 12:12
    settembrini napisał:

    > a ma tyle wspolnego, ze wskazuje jaki jest w metropolii slaskiej stopien
    > urbanizacji.

    Ad. 1 Ejże, pudło:))! Wniosek nie wynika z przesłanek. Z porównania dochodu z
    obszarem nie wynika w żaden sposób wskaźnik urbanizacji:) Na podstawie
    takich "przesłanek" można by np. dojść do wniosku, że poziom urbanizacji w
    Bangladeszu jest skrajnie niski, co mija się z prawdą:). Chociaż akurat
    słowo "pomyślunek" może nie najgorzej pasować do takiej "kombinatoryki"

    Poza tym wysoka urbanizacja na Górnym Sląsku jest raczej znanym faktem, więc
    można go wprost powołać, zamiast uciekać się do tak karkołomnych konstrukcji:)

    Poza tym: (nieokreślona bliżej) "metropolia śląska" czy "województwo
    śląskie"?????

    poza tym moze przemawiac do wyobrazni, ze tak niewielki obszar,
    > stanowiacy zaledwie ok. 3,5% powierzchni kraju, wypracowuje 18 % dochodu
    > krajowego brutto.

    Ad. 2. Istnieje sporo rzeczy na tym świecie, które bardziej przemawiają do
    mojej wyobraźni. Zgadzam się jednak, że takie zestawienie może dużo bardziej
    przemawia do wyobraźni, niż np. informacja, że województwo śląskie wypracowuje
    110% PRODUKTU (dochód narodowy to był za PRL:) krajowego brutto na mieszkańca,
    innymi słowy o ok. jedną dziesiątą więcej niż statystyczny region w Polsce. Są
    fakty i fakty, wiadomo.


  • karatemistrz666 26.06.07, 12:20
    Doprecyzujmy:

    Porównując udział w produkcji globalnej i powierzchnię, można by dojsć do
    słusznego wniosku, że Bangladesz jest gęściej zaludniony od Chin:) Można by
    jednak równie dobrze dojść do wniosku, że jest 5 razy mniej zurbanizowany od
    Japonii (ponad 10 razy mniejszy dochód przy niewiele ponad 2 razy mniejszej
    powierzchni), co już nie byłoby prawdą:)

  • settembrini 26.06.07, 13:16
    Ad. 1 Ejże, pudło:))! Wniosek nie wynika z przesłanek. Z porównania dochodu z
    > obszarem nie wynika w żaden sposób wskaźnik urbanizacji:) Na podstawie
    > takich "przesłanek" można by np. dojść do wniosku, że poziom urbanizacji w
    > Bangladeszu jest skrajnie niski, co mija się z prawdą:).

    co prawda w moim poprzednim poscie popelnilem kilka "przejezyczen" ;) ale nie
    jest tez tak do konca, jak twierdzisz.
    dochod do obszaru ma sie tak, ze wskazuje na zageszczenie srodkow produkcji.
    mowimy tu o konkretnym kontekscie, a wiec obszarze woj. slaskiego (a nie samego
    GOP czy jego slaskiej czesci, co na ten uzytek byloby dla mnie jeszcze
    wygodniejsze). z zageszczenia srodkow produkcji (przemyslowej, nie rolniczej), a
    wiec rowniez ludzi je obslugujacych, w jasny sposob wynika miazdzaca przewaga
    obszarow miejskich nad wiejskimi, a wiec stopien urbanizacji. pomijam juz fakt,
    ze moja poprzednia wypowiedz dotyczyla absurdalnego twierdzenia o rzekomej biedzie.

    > Ad. 2. Istnieje sporo rzeczy na tym świecie, które bardziej przemawiają do
    > mojej wyobraźni. Zgadzam się jednak, że takie zestawienie może dużo bardziej
    > przemawia do wyobraźni, niż np. informacja, że województwo śląskie wypracowuje
    > 110% PRODUKTU (dochód narodowy to był za PRL:) krajowego brutto na mieszkańca,
    > innymi słowy o ok. jedną dziesiątą więcej niż statystyczny region w Polsce. Są
    > fakty i fakty, wiadomo.

    tylko skoro woj. slaskie ma 18% udzial w globalnym produkcie krajowym przy
    zaledwie o 10 procent wyzszym od sredniego per capita, wskazuje to rowniez na
    zageszczenie ludnosci/urbanizacje. nie ma miedzy nami co do zasady
    nieporozumienia, moim celem bylo jedynie wyluszczenie osobie o nicku dyngos, ze
    jest w bledzie, stad takie karkolomne zestawienia.
    --
    Informator Koszutkowski
    Euro 2012 na Śląskim!
    (Dz.U.R.P. nr 73,poz. 494)
  • karatemistrz666 26.06.07, 13:31
    Spoko, też nie twierdziłem, że jest jakieś zasadnicze nieporozumienie:)
    Zajrzałem na wątek z głównej strony GW, licząc, że coś może będzie do
    powiedzenia, ale z ogólnej wymiany komunałów wyłowiłem głównie kwestię
    paradoksalnych implikacji, jakie mogły wynikać z Tw. pisanej, być może zbyt "na
    gorąco" (zdarza się każdemu)odpowiedzi na (faktycznie, jak widzę głupawy) post
    dyng:). "Gra językowa" też może być od czasu do czasu rozrywką, zwłaszcza jeśli
    się widzi, że większość dyskutantów (po wszystkich stronach) tak okopało się w
    swoich poglądach co do meritum, że wejście z nimi w spór, niewiele chyba by
    dało:)))
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 25.06.07, 09:23
    Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
    > autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele
    by stracił.

    To byłby chyba pierwszy przypadek w historii, żeby jakiś region (i to nieważne
    czy w Polsce czy gdzie indziej) stracił na ograniczeniu centralizacji państwa.
    Zawsze pieniądze są lepiej zagospodarowywane pozostając na miejscu.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:22
    Górny Śląsk to po stolicy najzamożniejszy, czy raczej najmniej biedny, region w
    Polsce. Drugi po Warszawie płatnik do budżetu, płątnik netto dodajmy - to
    Warszawa, Śląsk i kilka innych miast utrzymują resztę Polski, a nie odwrotnie.
    I to mimo lat zaniedbań i rabunkowej eksploatacji, bo tak wyglądała komusza
    gospodarka. Autonomia byłaby korzystna i w mojej opinii powinna tyczyć nie
    tylko Śląska, ale rownież innych regionów - Polska jako państwo federacyjne, z
    silnym społeczeństwem obywatelskim do którego należy dążyć, byłaby znacznie
    sprawniejszym i zamożniejszym organizmem, niż obecny scentralizowany i
    przebiurokratyzowany moloch.
  • Gość: 1qw2 IP: *.21th.com 26.06.07, 09:05
    Silna autonomia? A niech jest nie bunczuczne i nie pyszalkowate panstwo SILESIA
    Republic ( jest przeciez Czech Republic?). Gornikow utrzymamy, okupantow - jak
    Estonczycy - wypier-olimy do Macierzy, autostrady w spadku po Hitlerze
    wybudujemy, kolej do Schonefeld zrobimy.
  • oberschlesier1921 24.06.07, 03:27
    jo mieszkom w reichu lod 30 lot:
    audi a6, dom, polendwica, PS3, notebook, athlon 5600 dual core.
    ty w pod polskom okupacjom:
    maluch, m2 (z babciom, zona, dziecmi i rodzicami), wodzionka i amiga500

    wybor nalezal do bandytow korfantego.
  • dyngos 24.06.07, 07:52
    Ciekawe, na Polskę narzucony był komunizm, jednak ty winisz Polskę, a nie
    komunizm. Ciekawe, że porównujesz Ją do NRF. Czemu nie do NRD, gdzie też był
    komunizm? Amnezja? Jesteś ćwokiem?
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.07, 20:01
    Wydaje mi sie, ze on po prostu odreagowywuje swoje kompleksy. Jezeli by ciebie
    traktowali jako obywatela trzeciej kategorii w kraju w ktorym mieszkasz od
    trzydziestu lat to tez bys byl zgorzknialy...
  • ylemai 26.06.07, 09:11
    mieszkałem jakiś czas we wschodnich landach, i mimo wszystko było tam o wiele
    lepiej niż w postsocjalistycznej Polsce. Jaki komunizm winić? Tu trzeba winić
    katolicką mentalność, polskie sobiepaństwo, lenistwo i brak cnót obywatelskich.
  • p.pirx 26.06.07, 09:23
    ylemai napisał:

    > mieszkałem jakiś czas we wschodnich landach, i mimo wszystko było tam o wiele
    > lepiej niż w postsocjalistycznej Polsce. Jaki komunizm winić? Tu trzeba winić
    > katolicką mentalność, polskie sobiepaństwo, lenistwo i brak cnót obywatelskich.

    A moze zamiast zmyslac patrząc w okno, racjonalnie sie zastanowisz nad
    problemem. We wschodnie landy zaraz w latach 90 zaczeto wpompowywac miliardy
    marek, a potem euro. Nam nikt tak nie pomógł i to jest główna różnica. Pod
    wzgledem mentalnosci akurat cala Europa a szczegolnie Niemcy zachodni narzekają
    na wschodnich niemców, bo ci zdarzyli sobie wyrobic zwyczaj wyciagania reki, gdy
    tymczasem w Polsce kwitnie przedsiebiorczosc. To nie jest pean na czesc naszego
    kraju tylko proste fakty znajdujace potwierdzenie w wielu statystykach.
    Uwielbiam takich domorosłych filozofów, co to przez pradziadka niemca czuja sie
    lepsi. Najlepiej opluc swoich - to jest wlasnie ta zasciankowa mentalnosc.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:30
    "Niemcy zachodni narzekają
    na wschodnich niemców, bo ci zdarzyli sobie wyrobic zwyczaj wyciagania reki, gdy
    tymczasem w Polsce kwitnie przedsiebiorczosc" Hmm, dyskusyjna teza. Polska
    zawsze była ostoją kombinatorstwa, sobiepaństwa itp. Po komunie, tak jak oni,
    odzieciczyliśmy skłonność do bylejakości, nieróbstwa, złodziejstwa. Takie
    postawy wciąż są zakorzenione w pokoleniach wychowanych w PRL. Ossis mieli
    wybór - zostać u siebie, albo jechać parę godzin na zachód. I gdy przed
    Polakami stanęła taka możliwośc też zaczęły się masowe wyjazdy - na Wyspy. Nie
    jesteśmy wcale lepsi od wschodnich Niemców. Poza tym Polska to tradycyjnie
    państwo represyjne, nieprzyjazne obywatelowi, zwłaszcza przedsiębiorcy. Tu
    zawsze coś musi komuś nie pasować, zawsze coś musi być nielogiczne lub
    szkodliwe. Blisko 20 lat po upadku komuny wypadałoby to zmienić, a jest coraz
    gorzej. Z tego mamy być dumni??
  • Gość: zawsze zabrzanin IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.07, 22:03

    .. a wiec "oberschlesier".I ja iestem w tym "reichu" i to tylko o 5 lat wczesniej od Ciebie.
    Zygac mi sie chce, gdy czytam takie "chwolby".
    Jestys stosunkowo slaby. Mam o wiele wiecej, ale siedzie cicho - jak sie i nalezy..
  • anaimie 26.06.07, 10:07
    "Mam o wiele wiecej, ale siedzie cicho - jak sie i nalezy.."
    Godna pochwały powściągliwość. Mogę tylko pozdrowić :-)))
  • anaimie 26.06.07, 10:02
    To akurat chwalić się nie masz czym - jeżeli tylko to jest twoja pasmo sukcesu z
    plastikową polędwica w tle.
    Ja rozumiem, że ktoś chce wyjechać gdzieś, bo chce lepiej żyć, choć to lepiej
    jest czasami "lepiej" nawet jak ma audi.
    Ale wkurzają mnie ci wszyscy - znam takich ludzi, którzy w latach 80-tych nagle
    poczuli się Niemcami i masowo zapisywali się do mniejszości niemieckiej, na
    podstawie tego, że ich dziadek był wcielony do Wermachtu, po to by wyjechać lub
    czerpać jakieś profity. Przypuszczam, bo jak wiele lat znali ich moi rodzice,
    lub ja - to śladu "niemieckości" tam nie było. Językiem np. nikt nie posługiwał.
    I to właśnie taka ta mniejszość - nie cała oczywiście, SOCJALNA. Bo za
    przynależnością szły profity, kiedyś większe teraz nie wiem.
    Wiem, że moja koleżanka, która na pochodzenie próbowała wyjechać (wcześniej
    wkurzali ją Niemcy, którzy przychodząc do sklepu mówili "zwei Coca bitte") potem
    zapisała do mniejszości. Teraz przysyła do mnie córkę z zadaniem domowym z
    niemieckiego. Przy całej mojej sympatii dla niej taka ona Niemka jak z koziej
    d... rajzentasza...
  • dyngos 24.06.07, 07:47
    Panie Michale

    >Najwięcej zła leży jednak w ludzkich sercach. Bezkonfliktowa wielokulturowość,
    którą przez stulecia chlubił się Górny Śląsk

    Nie twierdzę, że GS nie był wielokulturowy, ale wielokulturowość była w tamtych
    czasam normą. W samej Rzeczypospolitej ciężko było znaleźć gminę, w której
    mieszkałaby tylko jedna - analogicznie do tekstu - "kultura". Niemcy, Żydzi,
    czy przedstawiciele sąsiedzkiego narodu - w tym wypadku Czechów to taki
    standardzik raczej, choć dziś to może imponować, to wówczas nie było to nic
    wyjątkowego, nic takiego czym możnaby się zachwalać.

    Bezkonfliktowo? Super, językiem administracyjnym był niemiecki, czyli język
    przybyszy, kolonistów. Możni o polskich nazwiskach (tak ich określę, bo
    przecież nie znam ich osobiście) jakoś tak regularnie zaczynają ustępować
    możnym o nazwiskach niemieckich. A dalej; stopniowa, idąca z zachodu
    germanizacja.
    Brak konfrontacji z takimi zjawiskami można różnie nazwać, ale nie jest to na
    pewno powód do chluby.

    >...legła w gruzach wraz z wybuchem nacjonalizmów w końcu XIX wieku.

    No tak, wentyl okazał się zbyt mały na nagromadzone problemy.

    >Ich skutkiem był m.in. rok 1922. Pokłosiem tamtej epoki są pokutujące do dziś
    demony, karykaturalna kopia mentalności z epoki Grażyńskiego.

    Widzi Pan, dla Pana księżyc świeci, a prawda jest taka, że księżyc tylko odbija
    (i to w małym stopniu)światło słoneczne. Tak samo jest z Pańskim Grażyńskim.
    Półprawdy to nieprawdy.

    >Śląsk, zamiast być modelowym przykładem polsko-niemieckiej koegzystencji...

    Ciężko o to, bo nigdy takowym nie był.

  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:38
    dyngos napisał:

    > Bezkonfliktowo? Super, językiem administracyjnym był niemiecki, czyli język
    > przybyszy, kolonistów.
    język kolonistów, przybyszy? To przecież podobnie jak dzisiaj! Ile to śląskich
    dzieci było karanych w szkołach za to że nie mówią po polsku? Ile ludzi zostało
    wyśmianych w urzędach za to że nie mówią po polsku? Ile śląskich rodzin musiało
    opuścić swoje domy by zostać przybyszem w Niemczech?
    > Możni o polskich nazwiskach (tak ich określę, bo
    > przecież nie znam ich osobiście) jakoś tak regularnie zaczynają ustępować
    > możnym o nazwiskach niemieckich. A dalej; stopniowa, idąca z zachodu
    > germanizacja.
    a nie przyszło ci do głowy że ludzie ci germanizowali się a właściwie niemczyli
    DOBROWOLNIE jak przykładowo Piastowie śląscy?

    > >Śląsk, zamiast być modelowym przykładem polsko-niemieckiej koegzystencji..
    > .
    >
    > Ciężko o to, bo nigdy takowym nie był.
    A SKĄD WIESZ? MIESZKAŁEŚ WTEDY? Do chol.ry, z opowieści rodziny mieszkającej na
    Śląsku "od zawsze" wiem, że problemy zaczęły się wraz z pojawieniem się
    polskich "patriotów" pod koniec XIXw. Czy ty człowieku w ogóle myślisz? Skoro
    takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka w
    Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.

    A ja mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego największymi "ekseprtami" od Śląska są
    przyjezdni? Dlaczego nikt nie ma ochoty słuchać miejscowych Ślązaków? No
    dobrze, z tym ostatnim byłby problem, bo żeby słuchać dziś Ślązaków trzeba było
    by jechać do ... Niemiec.
  • dyngos 25.06.07, 09:00

    >język kolonistów, przybyszy? To przecież podobnie jak dzisiaj! Ile to śląskich
    > dzieci było karanych w szkołach za to że nie mówią po polsku? Ile ludzi
    zostało
    >
    > wyśmianych w urzędach za to że nie mówią po polsku?

    Tylko, że język polski jest wypadkową polskich gwar - w tym i śląskiej. Jest
    kompromisem służącym płynnej komunikacji. Kurp, Mazur, Wielko- i Małopolanin
    też mają swoje gwary. Więc nie bądź taki jaś maruda. Ja jestem pół Ślązakiem i
    bardzo często w szkole mówiłem po śląsku i wiesz od kogo dostawałem największy
    opieprz? Nie od nauczycieli - choć ci czasami zwracali mi uwagę, ale od samych
    Ślązaków. Mam znajomego lekarza w Radzionkowie, który nie mówi po śląsku
    tylkodlatego, że ludzieuważają, że lekarzowi nie wypada po śląsk umówić.

    >Ile śląskich rodzin musiało
    > opuścić swoje domy by zostać przybyszem w Niemczech?

    Musiało, czy chciało dla kasy? Jakoś niespotkałem się z emigracją do DDR, a
    przecież to ci sami cudowni Niemcy.

    > a nie przyszło ci do głowy że ludzie ci germanizowali się a właściwie
    niemczyli
    >
    > DOBROWOLNIE jak przykładowo Piastowie śląscy?

    Realia ich do tego zmuszały, co dalej wcale nie świadczy o tym, że jest to
    chwalebne. To nie była spokojna koegzystencja, ale spokojna i cicha ekspansja
    jednego z narodów.

    >Śląsku "od zawsze" wiem, że problemy zaczęły się wraz z pojawieniem się
    > polskich "patriotów" pod koniec XIXw

    Problemy nie pojawiły się, poprostu zaczęto o nich mówić.
    Tak jak ptasia grypa, która też była "od zawsze", nie pojawiła się teraz, tylko
    teraz ją rozpoznano i zaczęto o niej mówić, ale przez to wielu niedouczonych
    twierdzi, że to jakaś nowa choroba.

    >Czy ty człowieku w ogóle myślisz?

    Tak

    >Skoro
    > takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka w
    > Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.

    Właśnie dlatego, że niebyło koegzystencji, a raz cichsza, raz głośniejsza
    ekspansja germanizacji.

    Dlaczego Czesi nie mieszkają w takiej masie w Niemczech? Przecież ich kraj był
    jeszcze bardziej z Niemcami związany!

    Dlatego, że oni mają Elity iswoją świadomość narodową, rozwiniętą kulturę i
    swoje miejsce na nią.
    Ich potoczny język był przesycony germanizmami, ale je czyśćili - bo mają swoją
    świadomość narodową, możesz w Czechach spotkać określenie "fusekle", ale raczej
    mówi się "ponoszki", znajdziesz starszych ludzi, którzy wiedzą co to "zemla",
    ale mówi się już "houska", albo "bulka".
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 25.06.07, 09:38
    Wybacz ale posługujesz się językiem propagandy - w sumie nawet trudno o to mieć
    pretensje, bo taki sposób myślenia utrwalano przez całe lata. Dlaczego tak
    mówię? Jak wszyscy wiedzą, Śląsk "odpadł" (ciekawe słowo skądinnąd w
    odniesieniu do regionu) od Polski ostatecznie w początkach XIV wieku. Więc
    można powiedzieć, że był w jej granicach jedynie przez pierwsze 300lat
    istnienia - czyli wtedy kiedy granice państw były bardzo płynne. Tu można
    oczywiście dyskutować o historii ale ważniejsze jest co innego: związek
    ludności zamieszkującej dany obszar z jakimś krajem poprzez nazwanie go
    ojczyzną wiąże się z hasłem pt. tożsamość narodowa. Tymczasem (i to nie jest
    mój wymysł) o tożsamości narodowej Polaków mówi się od XV-XVI wieku, a więc
    sporo później niż Śląsk znalazł się poza Polską. Inaczej mówiąc - tożsamość
    narodowa ludności Śląska kształtowała się POZA granicami Polski i to wiele
    pokoleń później. Wcale nie chcę tutaj jakoś szczególnie wspierać tożsamości
    narodowej niemieckiej (z tego co wiem ta ukształtowała się jeszcze znacznie
    później - rozbicie dzielnicowe Niemiec trwało przecież do początków XIXw) ale
    pokazać że nie jest to wcale takie proste i jednoznaczne.
    A z drugiej strony wspominasz coś o Mazurach - tu już w oógle są jaja, bo
    Mazury NIGDY do 1945 nie stanowiły terytorium Polski.
  • dyngos 25.06.07, 13:24
    >A z drugiej strony wspominasz coś o Mazurach - tu już w oógle są jaja, bo
    > Mazury NIGDY do 1945 nie stanowiły terytorium Polski.

    Ale ja przecież wymieniałem grupy ludnościowe, a nie terytoria :)
    (możnaby też oczywiście polemizować co do statusu polskiego lenna jakie Prusy
    niegdyś miały hmmm, ale nie o tym temat)

    > Wybacz ale posługujesz się językiem propagandy - w sumie nawet trudno o to
    mieć
    >
    > pretensje, bo taki sposób myślenia utrwalano przez całe lata.

    Nie interesuje mnie propaganda, staram się samemu analizować fakty.

    Dlaczego tak
    > mówię? Jak wszyscy wiedzą, Śląsk "odpadł" (ciekawe słowo skądinnąd w
    > odniesieniu do regionu) od Polski ostatecznie w początkach XIV wieku. Więc
    > można powiedzieć, że był w jej granicach jedynie przez pierwsze 300lat

    A ja myślę, że Śląsk nie był w granicach Polski (albo jak się współcześnie
    mówi "należał", lub "należy do Polski"), ale tworzył, a dziś tworzy Polskę -
    może to brzmi banalnie, ale faktycznie jest to wielka różnica.


    Podole należało do RP, tereny białorusi przez większą część historii Polski
    także, ale to są tylko stwierdzenia administracyjne.
    Dla mnie administracja to sztuczny narzut.
    Nigdyby mi do głowy nie przyszło określać Mińska miastem "polskim". Lwów mogę
    uznać za miasto bardzo ważne dla kultury polskiej, kulturotwórcze dla niej, ale
    nie uważam, żeby było "polskie". po wsiach wokół mieszkali w większości
    Ukraincy, a we Lwowie Polacy się wiekszością usadowili jako ludność
    administracyjnie dominująca.

    Myślę, że jest coś takiego jak "historyczne terytorium Polski", zasadzone na
    pierwszej wspólnocie plemiennej Polaków (choć oczywiście sama nazwa "Polacy"
    pochodzi od tylko jednego z plemion).

    Zapis Bocka z 1864 roku opublikowany w kalendarzu dla prowincji poznańskiej.
    Piosenka w gwarze dolnośląskiej zokolic Wrocławia
    We Wrocławiu na rynecku stojóm wojocy,
    są tam łóni postrojyni wszyscy jednacy.
    Są tam łóni rozmajici rycerze i junocy,
    szykujóm sie na wojynka we dnie i w nocy.

    Hej cisawy mój kónicek bandzie bandzie r-zoł,
    a tobie moja dziewcyno bandzie, bandzie zol.
    Nie jedź, nie jedź Jasinku, da nie jedź na wojynka,
    bo na wojnie życie znojne i niyspokojne.
    Cekoj na mnie, moja Kasiu, cekoj przy moście,
    pośla ci jo krasne piórko rybką na poccie;
    Łoj niejedna rybecka już pod mostym przesła,
    nie widziałam, zeby któro piórecko niesła.

    Wrocławskie zygary smutno biją,
    Wrocławskie zygary smutno biją,
    bo mi łodmowiają, bo mi łodmowiają, moją miłą.

    Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
    Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
    jak przyjdzie godzina, jak przyjdzie godzina, łożynia sie.

    Łożyń sie chłopaku i proś łojca
    Łożyń sie chłopaku i proś łojca
    a sobie weź tako, a sobie weź tako, co ci równa.

    Sómsiadowa córka, jes mi równa,
    Sómsiadowa córka, jes mi równa,
    ale dla mej matki, ale dla mej matki, za uboga.

    Niech jest uboga, aleć chandoga,
    Niech jest uboga, aleć chandoga,
    łożyń się chłopoku, łożyń sie chłopoku, a proś łojca.

    Myślę, że jest to zrozumiałe nawet dla mieszkańców Radomia. Dla mieszkańców
    Pragi o wiele mniej itd.
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 25.06.07, 14:00
    Podole należało do RP, tereny białorusi przez większą część historii Polski
    > także, ale to są tylko stwierdzenia administracyjne.

    Obawiam się, że bardzo partiotycznie nastawieni Polacy zamieszkujący te tereny
    przed IIWS mają zupełnie inne zdanie na ten temat. Taki już w ogóle jest urok
    kresów (i tu mam na myśli Wschodnie Kresy RP jak i Śląsk też będący Kresami).
    Dlatego też chodzi mi o uznanie, że żadna z nacji - Polacy czy Niemcy nie mogą
    (albo raczej nie są w stanie) udowodnić swoich wyłącznych praw do Śląska.
    Przecież powiedzmy sobie szczerze, że głos tych 173tys ludzi mówiących o
    narodowości śląskiej to jest głos sprzeciwu przeciwko udowadnianiu, że Ślązacy
    są Polakami czy Niemcami. To naprawdę nie jest takie proste i oczywiste jak np.
    w Wielkopolsce.

    możnaby też oczywiście polemizować co do statusu polskiego lenna jakie Prusy

    status lenna to nie jest integracja terytorialna, a poza tym to lenno trwało
    raptem od 1525 do 1657, czyli nie jakoś szczególnie długo.
  • noir3 25.06.07, 19:10
    a ja w zupełności zgadzam się z <dyngosem>, co do tego, że zbyt często zapomina
    się, że na Polskę składają się dzielnice. Np. Mazowsze najpóźniej weszło w
    skład królestwa polskiego (ostatnie ziemie w drugim dziesięcioleciu XVI w.) i
    zupełnie nie pamięta się, że niewiele wcześniej poselstwo jadące z Krakowa do
    Gdańska było "witane" z mazowieckich grodów okrzykami typu: "won Polaczki!"
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 26.06.07, 08:41
    W sumie pewnie masz rację, tylko co z tego ma wynikać? Nie rozumiem jak się to
    ma do wcześniejszych postów? Do polskości lub niemieckości Śląska? Powiem Ci
    szczerze, że dla mnie JEDYNYM uzasadnieniem tego, że Śląsk jest częścią obszaru
    Polski jest to, że Niemcy rozpoczeli i przegrali wojnę i w konsekwencji
    utracili część wcześniejszego terytorium. I bardzo słusznie - tak zawsze w
    historii bywało. Natomiast jeśli chodzi o uzasadnienia historyczne to da się
    uzasadniać zarówno polskość jak niemieckość Śląska (zresztą takich dyskusji
    masz na forum gazety mnóstwo i kończą się zawsze tak samo - pyskówką i
    wyzywaniem się od najgorszych).
  • noir3 26.06.07, 11:08
    Absolutnie nie zgodzę się na twierdzenie, że o przynależności Śląska
    zadecydowały tylko i wyłącznie wojny! Nacjonalizmy, czy świadomość narodowa, to
    jest sprawa XIX w. (pominę żywe kontakty Śląska z resztą Polski z
    wcześniejszego okresu); "w sejmie pruskim Koło Polskie istniało w latach 1848-
    1918 (od 1871 w Reichstagu). Początkowo skupiało posłów polskich, z których
    większość reprezentowała interesy ziemiaństwa z Poznańskiego, Śląska, Pomorza i
    Mazur" - to ze strony internetowej. Pewnie jesteś Ślązakiem, to tym bardziej
    polecam Ci lekturę listów Ślązaków (dolno- i górno-) z tego okresu - zdziwisz
    się:). A trzeba jej szukać po różnego rodzaju opracowaniach, ale też i gazetach
    z tego okresu!
    PS. Co do tego, że Polska składa się z dzielnic - plemion, to było to
    podsumowanie etapu rozmowy
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 26.06.07, 11:18
    Widzę, że nie zrozumiałeś - mówiąc że jedynym uzasadnieniem przynależności
    Śląska jest wojna, miałem na myśli IIWS i jej konsekwencje trwające do chwili
    obecnej a nie inne, wcześniejsze wojny. Chodzi mi tylko o to, że uzasadniając
    historycznie polskość lub niemieckość Śląska dokładnie tyle samo argumentów
    jest po każdej ze stron. A swoją drogą to przytoczony argument pt. Koło Polskie
    akurat bardzo dobrze świadczy o Niemcach, skoro w czasie niemal przysłowiowej
    walki z polskością i germanizacji istniało formalnie Koło Polskie w parlamencie.
  • noir3 26.06.07, 11:23
    takie koła były też w Dumie - odkąd wprowadzony został parlametaryzm, więc od
    początku XXw. i oczywiście w Austro-Węgrach, po przegranej z Prusami (Anglicy
    tych ostatnich nazywali żartobliwie "straszakiem Europy":).
  • noir3 26.06.07, 11:37
    Oczywiście zrozumiałem, ale w skali CAŁEJ Europy było łączenie się regionów w
    większe organizmy państwowe. A Niemcy o gwarze śląskiej zawsze wyrażali
    się: "rozwodniona polszczyzna"
  • Gość: gr IP: *.pke.pl 26.06.07, 12:57
    Oczywiście zrozumiałem, ale w skali CAŁEJ Europy było łączenie się regionów w
    > większe organizmy państwowe

    Świetnie. Biorąc to właśnie pod uwagę i losy Śląska na przestrzeni dziejów - za
    czym podawać argumenty - za rdzenną polskością czy rdzenną niemieckością?
    Zrozum, że z tego faktu można wywieść wszystko.

    A Niemcy o gwarze śląskiej zawsze wyrażali
    > się: "rozwodniona polszczyzna"

    "Zawsze" tj kiedy? w XIXw? W czasie kiedy ostatnie księstwa przechodziły
    pokojowo w ręce książąt niemieckich nie istniał jeszcze ustabilizowany
    literacki język polski i ani tożsamość narodowa (i znowu po takich argumentach
    wychodzę na jakiegoś rzecznika niemieckich interesów ale naprawdę nie o to mi
    chodzi - twierdzę tylko z uporem maniaka, że o Śląsku jako "swojej" krainie
    moga mówić tak Polacy jak Niemcy i w sumie każdy będzie mieć tyle samo racji).
    Podobnym przykładem może być Kosowo w byłej Jugosławii (choć na pewno
    przykładem o wiele bardziej drastycznym w ostatnich latach) - jest to miejsce
    dla Serbów święte (bitwa na Kosowym Polu jest tym dla nich co dla Polaków
    Grunwald), ale w wyniku kilkuset lat migracji ziemie te zamieszkują praktycznie
    wyłącznie Albańczycy. I jak to oceniać? Czyje jest Kosowo? Powiem szczerze, że
    twierdzę, iż na Śląsku nie jest tak ostro jak tam tylko dlatego, że komuniści
    wysiedlili Niemców (szczególnie z Dolnego Śląska) i przesiedlili tam Polakow ze
    wschodu.
  • noir3 26.06.07, 13:13
    A propos rozwodnionej polszczyzny: "Checa" w tej części obecnej Polski z
    nacjonalizmami zaczęła się od momentu zjednoczenia Niemiec pod batutą Prusów -
    polecam Ci zresztą lekturę wystąpień Bismarcka sprzed i po zjednoczeniu (czy
    raczej zdominowaniu księstewek niemiecki przez Prusy), bo np. Saksonię daleko
    więcej łączyło z Polską, niż z Prusami:D. A co do Bismarcka zobaczysz, jak
    ewoluował w swoich poglądach od podziwu i szacunku do rasistowskiej wręcz
    pogardy w stosunku do Polaków.
    Co do buntów na Dolnym Śląsku (dla Twojej wiadomości najstarszą, bo jeszcze z
    XIX w. organizację polonijną w Stanach tworzą Dolnoślązacy:D). II wojna złamała
    Niemcom kręgosłup i do teraz nie potrafią się z tego podnieść...
  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 05:18
    dyngos napisał:

    > Tylko, że język polski jest wypadkową polskich gwar - w tym i śląskiej. Jest
    > kompromisem służącym płynnej komunikacji. Kurp, Mazur, Wielko- i Małopolanin
    > też mają swoje gwary. Więc nie bądź taki jaś maruda.
    problem w tym że języki słowiańskie są na tyle podobne do siebie, że polski
    mógłby spokojnie być wypadkową nawet czeskiego, białoruskiego czy
    ukraińskiego.Podobnie kiedyś twierdziła władza carska uważając polski za
    rosyjską gwarę.

    Ja jestem pół Ślązakiem i
    > bardzo często w szkole mówiłem po śląsku i wiesz od kogo dostawałem
    największy
    > opieprz? Nie od nauczycieli - choć ci czasami zwracali mi uwagę, ale od
    samych
    > Ślązaków.
    tylko "zwracali uwagę" to chyba nie masz zbyt wiele lat. Szkoda...

    Mam znajomego lekarza w Radzionkowie, który nie mówi po śląsku
    > tylkodlatego, że ludzieuważają, że lekarzowi nie wypada po śląsk umówić.
    i to jest tragiczne.
    > Musiało, czy chciało dla kasy? Jakoś niespotkałem się z emigracją do DDR, a
    > przecież to ci sami cudowni Niemcy.
    aaaa, no tak... jak coś nie pasuje, to zawsze można dorobić "dla kasy". Ty
    zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
    kasy"? Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy
    > Realia ich do tego zmuszały, co dalej wcale nie świadczy o tym, że jest to
    > chwalebne. To nie była spokojna koegzystencja, ale spokojna i cicha ekspansja
    > jednego z narodów.
    realia? nikt ich nie zmuszał do nauki niemieckiego! nikt im nie kazał hajtać
    się z Niemkami! nikt im nie kazał fascynować się tamtą kulturą do tego stopnia
    by sprowadzać niemieckojęzycznych kolonistów. A dlaczego nie ma być chwalebne?
    byli jakimiś niewolnikami polskości czy co? składali śluby wiecznej polskości?
    Oj, coś mi się wydaje że mentalnie podobnie reagujesz jak naziści. Oni też
    uważali że odniemczanie się nie jest chwalebne.
    > Problemy nie pojawiły się, poprostu zaczęto o nich mówić.
    > Tak jak ptasia grypa, która też była "od zawsze", nie pojawiła się teraz,
    tylko
    > teraz ją rozpoznano i zaczęto o niej mówić, ale przez to wielu niedouczonych
    > twierdzi, że to jakaś nowa choroba.
    rodzina twierdzi co innego, ale rozumiem że ich doświadczenia nie są ważne.
    Mniejsza z tym. Nie zmienia to jednak faktu że od tamtego czasu Polacy są
    problemem. Okreslenia "hanys" - "gorol" raczej nie są dowodem koegzystencji.
    > >Skoro
    > > takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka
    > w
    > > Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.
    >
    > Właśnie dlatego, że niebyło koegzystencji, a raz cichsza, raz głośniejsza
    > ekspansja germanizacji.
    >
    ???? nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
    zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?
    > Dlaczego Czesi nie mieszkają w takiej masie w Niemczech? Przecież ich kraj
    był (.....)
    sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?
    Czy doprawdy germanofobia w tym kraju nie pozwala dostrzec, że każdy jest inny?
    że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie oznacza
    że inni też tak muszą? Przecież Ślązacy też są wolnymi ludźmi i mają prawo do
    wolnego wyboru. Jeśli niemieckość jest im bliska to należy to uszanować a nie
    pieprzyć chamsko że nie mają elit czy po prostu sugerować że są głupi i nie
    wiedzą co robią. Właśnie taka mentalność Polaków powodowała problemy na
    Wschodzie -Ukraina- a na Śląsku powoduje że w zderzeniu z grzechami Niemcami
    Polacy wypadają najgorzej! I to jest właśnie przyczyna że wiele Ślązaków którym
    się wydawało jak to źle u Niemca po późniejszym kontakcie z Polakami i ich
    szowinizmem zweryfikowali swoje poglądy i wolało mieszkać wśród Niemców.
    Brednie o "kasie" to tylko tuszowanie polskich grzechów.
  • dyngos 26.06.07, 08:39
    mógłby spokojnie być wypadkową nawet czeskiego, białoruskiego czy
    > ukraińskiego.Podobnie kiedyś twierdziła władza carska uważając polski za
    > rosyjską gwarę.

    Nie znasz się na językach i wymyślasz. Są cechy charakteryzujące język polski.
    kurpiowska gwara jest bardziej odmienna niż śląska. Wyżej przedstawiłem tekst
    piosenki w XIX gwarze dolnośląskiej, jest zrozumiały nawet dla mieszkańca
    Radomia, dla mieszkańca Pragi już nie tak bardzo.

    >tylko "zwracali uwagę" to chyba nie masz zbyt wiele lat. Szkoda

    podstwawowka z konca lat osiemdziesiątych.
    Ale mówienie gwarą było w tamtej Polsce wszędzie ograniczanenie,nie tylko na
    Śląsku - nie badź maruda. Taki system był; "unifikacja", "centralizacja"

    > przecież to ci sami cudowni Niemcy.
    > aaaa, no tak... jak coś nie pasuje, to zawsze można dorobić "dla kasy". Ty
    > zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
    > kasy"? Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy

    Weź to przeczytaj porządnie!!!!!

    >Ty
    > zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
    > kasy"?
    Jeśli nie dla kasy, tylko dla "niemieckości" to czemu nie jechali też do DDR?

    >Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy

    No właśnie!!!! A przecież chodziło tylko twoim zdaniem o niemieckość, a nie o
    kase, wiec co to za roznica czy NRF, czy NRD?

    Weź to czytaj porządnie, nie bede wiecej pisac tego samego w kolko.

    > realia? nikt ich nie zmuszał do nauki niemieckiego! nikt im nie kazał hajtać
    > się z Niemkami! nikt im nie kazał fascynować się tamtą kulturą do tego
    stopnia
    > by sprowadzać niemieckojęzycznych kolonistów.

    Wiesz jeśli masz nad sobą niemieckiego władcę (wyższego stopniem od księcia -
    nawet jesli ty ksieciem jstes)to jakby twoja wolna wola nie do końca teges. i
    się dostosywujesz do realiow. To sie nie dzialo w "rok" przeciez, tylko przez
    stulecia.

    A dlaczego nie ma być chwalebne?
    > byli jakimiś niewolnikami polskości czy co?

    Nie, nie byli niewolnikami polskości. Tak jak ty nie jesteś niewolnikiem
    śląskości, niewolnikiem, swoich rodziców itd. od ciebie zależy. Koloru skory
    nie zmienisz, ale mozesz zmienic nazwisko, wyjechac np do Francji ożenić się z
    Francuzką, bedzie ci sie lepiej zylo, a wiec postapisz dobrze i to jest
    chwalebne... zgadzamy się?

    nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
    > zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?

    Nie napisałem tego.

    Było Ślązakom dobrze, mieli np. szynkę na śniadanie...

    >sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?

    Nie, a jak widać nie mieli na tyle wysokiej i mocnej w odróżnieniu od Czechów,
    żeby nie dać się germanizować.

    > Czy doprawdy germanofobia w tym kraju nie pozwala dostrzec, że każdy jest
    inny?
    to nie fobia, ale samoświadomość.

    Każdy jest inny..., tak. Jeden np lubi robić grila na balkonie, jest taka
    różnorodność znaczy.

    > że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie
    oznacza
    > że inni też tak muszą?

    Nie chodzi o to, żeby nie mieć związku, ale żeby to był związek partnerski.

    Jeśli lubisz, jak ktoś przychodzi ci do domu, może przyniesie szynkę, ale tobą
    rządzi, narzuca zwyczaje "a ty się go słuchaj", twoja sprawa. Ja takich relacji
    nie nawidzę. Może czujesz się w ten sposób bezpieczniej, jest jakiś porządek
    mimo wszystko zapewniony, no i jest szynka. Twoja sprawa, ale szacunku do
    ciebie mieć nie można.

    > Oj, coś mi się wydaje że mentalnie podobnie reagujesz jak naziści

    żałosne

    wiele Ślązaków którym
    >
    > się wydawało jak to źle u Niemca po późniejszym kontakcie z Polakami i ich
    > szowinizmem zweryfikowali swoje poglądy i wolało mieszkać wśród Niemców

    Weź unieś głowę znad szynki i spójrz dalej. Polacy nienawidzili Niemców za II
    wojnę światową - Ślązacy podpisali volkslisty. Czemu dla takich gości jak ty
    zawsze winni są inni?
    Dlaczego nie widzisz, że Komunizm był systemem zła? Czy teraz w wolnej Polsce
    Ślązaków się piętnuje?

    Nie ma Euro2012 w Chorzowie, ale to wina tego ćwoka prezydenta miasta, który
    nie zadbał o to, by się dobrze zaprezentować, a nie jakiejś tam złej woli
    jakiejś tam abstrakcyjnej warszawy - ale oczywiście kupa ludzi ryczy, ze to
    znowu spisek organów nienawiści przeciw Ślązakom.

  • Gość: kot IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 03:26
    dyngos napisał:

    > Nie znasz się na językach i wymyślasz. Są cechy charakteryzujące język
    polski.
    > kurpiowska gwara jest bardziej odmienna niż śląska. Wyżej przedstawiłem tekst
    > piosenki w XIX gwarze dolnośląskiej, jest zrozumiały nawet dla mieszkańca
    > Radomia, dla mieszkańca Pragi już nie tak bardzo.
    A ty znasz się? A ty wiesz jakie to cechy i w jakim stopniu
    poszczególne "gwary" je spełniają? Dla przykładu: cechą śląskiego jest
    miękkie "rz" jak u południowych sąsiadów. Udajemy że tego nie widzimy?
    Natomiast odnośnie tekstu piosenki. Nie znam dolnośląskiego ale jak dla mnie to
    nie ma ten tekst NIC ze śląskim wspólnego. Znam ślaski z Górnego Śląska, wiem o
    wielu odmianach, nawet tych z czeskiego Śląska, ale ten tekst w NICZYM nie
    przypomina śląski a wątpię aby ten "śląski" z Dolnego Śląska aż tak bardzo
    różnił się od śląskiego z Górnego Śląska. To jest wręcz podejrzane, że na
    Górnym Śląsku jest tyle słów charakterystycznych tylko dla tego regionu,
    zachowanych z resztą od setek lat, a na Dolnym Śląsku nie ma ani jednego
    takiego słowa, lecz jest czysta polszczyzna.
    Zweryfikuj proszę ten tekst jeszcze raz, bo prawdopodobnie jest to tekst
    PRZYJEZDNYCH na Dolny Śląsk Polaków. I w to uwierzę.

    Aaaa jeszcze jedno odnośnie rozumienia. Słyszałeś kiedyś jak mówią na Łużycach?
    Jeszcze bardziej ich się rozumnie niż Ślązaków.

    > podstwawowka z konca lat osiemdziesiątych.
    to jesteś młodszy i mało przeżyłeś
    > Ale mówienie gwarą było w tamtej Polsce wszędzie ograniczanenie,nie tylko na
    > Śląsku - nie badź maruda. Taki system był; "unifikacja", "centralizacja"
    najwyraźniej zbyt mało wiesz jak to było w innych miejscach w porównaniu ze
    Śląskiem. A tak na marginesie. Cała Polska mogła uczyć się niemieckiego tylko
    nie wolno było na Śląsku. Nawet po szkole.

    > Weź to przeczytaj porządnie!!!!!
    weź wyjaśnij porządnie

    Jeśli nie dla kasy, tylko dla "niemieckości" to czemu nie jechali też do DDR?
    >
    > >Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy
    >
    > No właśnie!!!! A przecież chodziło tylko twoim zdaniem o niemieckość, a nie o
    > kase, wiec co to za roznica czy NRF, czy NRD?
    z NRD też uciekali do RFN. To że tego nie rozumiesz dlaczego ludzie wówczas
    uciekali, bo Polacy też uciekali, to dlatego że jesteś jeszcze młodym
    człowiekiem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ładował się z jednego
    totalitaryzmu w drugi. Różnica pomiędzy uciekającymi Polakami a Ślązakami jest
    taka, że Polacy osiedlali się często w USA tworząc Polonie, a Ślązacy w
    Niemczech z dala od Polonii i polskości.

    > Wiesz jeśli masz nad sobą niemieckiego władcę (wyższego stopniem od księcia -
    > nawet jesli ty ksieciem jstes)to jakby twoja wolna wola nie do końca teges. i
    > się dostosywujesz do realiow. To sie nie dzialo w "rok" przeciez, tylko przez
    > stulecia.
    pudło! Niemczenie następowało jeszcze za "polskich czasów" wraz z stopniowym
    odchodzeniem śląskich Piastów do Czech.

    > nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
    > > zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?
    >
    > Nie napisałem tego.
    >
    > Było Ślązakom dobrze, mieli np. szynkę na śniadanie...
    dziecko! Najostrzejszy podział na Niemców, Polaków, Ślązaków to dopiero okolice
    II wojny światowej, choć najczęściej był to podział dla obcych. Część mojej
    rodziny była TYLKO niemieckojęzyczna ale NIGDY nie było podziału ten Niemiec,
    ten Polak a ten Ślązak.

    > >sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?
    >
    > Nie, a jak widać nie mieli na tyle wysokiej i mocnej w odróżnieniu od
    Czechów,
    > żeby nie dać się germanizować.
    czyli wysoka kultura i świadomośc jest właściwie po to, aby się nie dać
    germanizować? Nawet jeśli owo "germanizowanie" jest częścią
    kultury? "Germanizowanie" w cudzysłowiu bo właściwie chodzi o niemieckość.
    Zapytam: czy polonizowanie odbierasz równie źle? Czy Ślązacy nie powinni dać
    się polonizować?

    > że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie
    > oznacza
    > > że inni też tak muszą?
    >
    > Nie chodzi o to, żeby nie mieć związku, ale żeby to był związek partnerski.
    wcześniej miało być "nie chcą mieć związku z niemieckością" a nie Niemcami.

    > Jeśli lubisz, jak ktoś przychodzi ci do domu, może przyniesie szynkę, ale
    tobą
    > rządzi, narzuca zwyczaje "a ty się go słuchaj", twoja sprawa. Ja takich
    relacji
    >
    > nie nawidzę. Może czujesz się w ten sposób bezpieczniej, jest jakiś porządek
    > mimo wszystko zapewniony, no i jest szynka. Twoja sprawa, ale szacunku do
    > ciebie mieć nie można.
    nie wiem po co ten przykład odnośnie Niemiec skoro idealnie pasuje do Polski.
    No... niezupełnie, bo zamiast przynieśc szynkę to sam się nieproszony częstuje
    szynką gospodarza.

    > Weź unieś głowę znad szynki i spójrz dalej. Polacy nienawidzili Niemców za II
    > wojnę światową - Ślązacy podpisali volkslisty. Czemu dla takich gości jak ty
    > zawsze winni są inni?
    > Dlaczego nie widzisz, że Komunizm był systemem zła? Czy teraz w wolnej Polsce
    > Ślązaków się piętnuje?
    szynkę dziecko sam wziąłeś. Pierwszy negatywny kontakt z Polską był po 1922r..
    Już wtedy Grażyński Ślązaków nazywał typami pośrednimi dla których nie ma
    miejsca na Śląsku. Odwet za II wojnę swiatową? Prorok czy co? Takich słów nie
    wypowiedział w stronę Ślązaków ani Bismarck ani nawet Hitler. II wojnę światową
    nie wywołali Ślązacy. A oskarżanie o Volkslistę jest zwykłym łajdactwem.
    Volkslistę dobrowolnie podpisywali na terenie GG. Na Śląsku nikt się nie pytał
    o zgodę. Babcia dostała urzędowe pismo do domu. Niczego nie podpisywała.
    Została odgórnie sklasyfikowana. Większy wpływ mieli Polacy na komunizm niż
    Ślązacy na Volkslistę.
    Pytasz czy Ślązaków się piętnuje. A czy nie było problemów przy wpisywaniu na
    spisie narodowości śląskiej. Czy nie ma problemów z rejestracją ZLNŚ? Czy uczy
    się w szkołach o Łambinowicach, Świętochłowicach i Gęborskim?
    Nie dyskutuję o Euro 2012.
  • mr.superlatywny 24.06.07, 19:51
    Genialny tekst !!! Brawo redachtôr Smolorz !!!

    Choc oczywiscie niekompletny (bo nie idzie):
    np. obcy dyktator-intrygant Kurzydlo/"Borelowski"/"Grazynski",
    bez jakichkolwiek korzyni i nie umionc rozgryzdz fundamentu
    wladzy i wplywu Adalberta, tj. oparcia o "powstancow"-weteranôw,

    coby wyizolowac Korfantego,
    KUPIL ich, wtedy fest rozczarowanych (niewyplacony zold z czasu
    walk, brak stanowisk dla nich i zabezpieczen itp.), po cichu
    .... dajonc im MONOPOL na polu TABAKA i TOTOLOTEK.

    Tak zrobjol ich ZALEZNYMI lot siebie.


    I stworzol swoja baza wladzy,
    formalnie-politycznie lojalno mu
    w nostympnych latach szpetno >>> M A F I A <<< !!!!!

    Intrygowali, dyskryminowali etc.
    Dowali mu swôj glos (indywidualny i zbiorowy) in blanco.

    A czasami tysz palowali jak S.A. .......
  • noir3 25.06.07, 18:49
    wiesz stary, jak chcesz już operować archaiczną polszczyzną (i słownictwem i
    zapisem) wyskocz na Polonistkę na Plac Sejmu i poproś - powinni Ci udostępnić,
    o np. fotokopie pierwszych wydań (nieuwspółcześnione) np. utworów Reja
  • noir3 25.06.07, 18:54
    dodam, bo piszesz bez ładu i składu, i podstwowej znajomości zasad archaicznej
    polszczyzny!!!
  • amoremio 24.06.07, 20:42
    Jako odpowiedz zacytuje K.Kutza

    pamięć zbiorowa o tamtych wydarzeniach zaśmiecona jest grubą warstwą
    polonocentrycznej propagandy okresu panowania Michała Grażyńskiego na Górnym
    Śląsku, a potem prawie 40-letnimi "internacjonalistyczno-klasowymi" głupotami
    historyków PRL-u. Pozostała książkowa makulatura nakładających się
    załganych "dzieł", która do dziś jest umysłową marmoladą powszechnego użytku.
    To jest muł, z którego trudno się będzie wygrzebać.


    I to je to !!!
    Brawo, brawo, brawisimo Panie Senatorze !
  • Gość: Nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:58
    Nie warto było!
  • Gość: GOROL-Zaglebiak IP: 121.221.154.* 25.06.07, 08:46
    Dlaczego pozwalaja temu "judaszowi" drukowac takie wypowiedzi !!Gdzie jest "pan
    cenzor"ktory nie kasuje obrazliwych a wrecz kryminalnych
    wypowiedzi "hanysow" !!!!
  • Gość: qnur@op.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:40
    Jak to nie ma pielgrzymek z Katowic na Górę Św. Anny?? W czerwcu chyba była z
    Bogucic...
  • Gość: x IP: *.crowley.pl 25.06.07, 17:10
    Chyba nikt nie powie ze to "rdzennie niemieckie" ziemie.
    Byli tu (opkupowali) tylko jakies 200lat...
  • Gość: turtl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:41
    Chłopie. Zanim przybyli na Śląsk Słowianie, ziemie te zamieszkiwały plemiona germańskie. To raz.

    Od wieku XIII Śląsk był kolonizowany przez Niemców, i w wieku XIV większość elit posługiwała się niemieckim. W tym to wieku prawie cały Śląsk został schołdowany przez Królestwo Czech, w XVIII przeszedł do Prus, w 1945 do Polski.
  • noir3 25.06.07, 17:46
    Z kilku, niżej przedstawionych względów, uważam artykuł p. Smolorza za
    tendencyjny;
    1. Słowem nie wspomniał więc o kilku pokoleniach polskojęzycznej (Polaków)
    ludności osiedlającej się na terenach Śląska przez cały XIX i XX w. (podobnie
    przecież było też z ludnością niemieckojęzyczną), oczywiście z różnym
    nateżeniem i, w zależności od tego, kto rządził, z różnych regionów (duży
    procent np. sławnym <om> pochodzi z Poznańskiego) - mówimy tutaj o milionach!!!
    Nie tylko p. Smolorz nie podejmuje tematu osiedlania się na Śląsku ludności
    polskojęzycznej (Polaków). Np. <Autonomiści> czerpią jakąś perwersyjną
    przyjemność z akcentowania swojej bliskości z Niemcami, mając przy tym w swoich
    korzeniach antenatów zrodzonych gdzieś np. pod Przemyślem... P. Smolorz,
    którego zresztą cenię za cięty i niepokorny język, słowem nie wspomniał o
    pokoleniach <polskojęzycznej> inteligencji, inżynierów, artystów, naukowców,
    chłopów, robotników, którzy tutaj się rodzili lub też przyjeżdzali, uczyli się
    i pracowali, umierali, i którym Śląsk zawdzięcza znaczniej więcej, niż
    ewentualnie chciałoby się to przyznać!.. Zresztą ten temat, tj. udziału
    mieszkańców z innych regionów Polski przed i powojennej w rozwoju regionu,
    jest - wydaje się - w ustach <rodowitych> Ślązaków tabu...
    2. Przez ostatnie 50 lat, a przez 20-30-ści w szczególności, na Śląsku dokonał
    się niespotykany wcześniej w całej historii regionu rozwój szkolnictwa
    wszystkich szczebli, p. Smolorz też o tym nie wspomina..., a szkoda. Pewnie i
    formy państwa przeminą, i granice zanikną ale kapitał intelektualny i zostanie
    tutaj (mam nadzieję), i na całe pokolenia będzie procentował.
    3. A to, że Wrocław nie jest centrum wynika oczywiście z zaszłości
    historycznych, ale też z naturalnych procesów gospodarczo - kulturowych; jednak
    to na Górnym Śląsku rozwinął się przemysł ciężki i raczej dziwną sprawą byłoby,
    gdyby któreś z miast tej części Śląska nie zapragnęło przejąć rolę Centrum -
    tak właśnie jest z Katowicami!
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:52
    Piękny przykład zasymilowanego na Śląsku Polaka to polityczny przeciwnik
    polskich separatystów, a zarazem obrońca praw ludności słowiańskiej -
    Napieralski. Nie zauważyłem, by ktokolwiek próbował przemilczeć jego zasługi.
    A z milionami to przesadziłeś.
  • noir3 25.06.07, 18:32
    W chwili obecnej na Śląsku mieszka ok. 5 mln ludzi, z tego coś chyba około 200
    tys. zadeklarowało swoją narodowość, jako Śląska, i tyle, a może ok. 400 tys. -
    nie pamiętam w tej chwili, mniej więcej ludzi głosuje na K. Kutza -
    jako "jedynego śląskiego senatora". Mniejszości niemieckiej na Górnym Śląsku
    jest bodajże kilkanaście tysięcy. Rachunek więc jest prosty!!!
    PS. Polecam też lekturę samych Niemców nt., co myślą Górnoślązakach osiadłych w
    Niemczech po II wojnie światowej
  • Gość: korektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:12
    Jeżeli piszesz o ludności, która napłynęła po 1945 roku, to teza staje się
    jeszcze bardziej ryzykowna. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ci, których
    przybysze zastąpili, zdecydowanie bardziej dbali o Śląsk.
  • Gość: hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:52
    jasne, jasne, na 5 mln mieszkańców ponad 4 miliony to napływowi, buhahaha
  • Gość: do hahaha IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:46
    Gość portalu: hahaha napisał(a):

    > jasne, jasne, na 5 mln mieszkańców ponad 4 miliony to napływowi, buhahaha
    a wydawałoby się że dane statystyczne są dostępne. Napływowi na Górnym Śląsku
    to około 70% czyli będzie niecałe (nie ponad) 4 mln.
  • greg_slask 26.06.07, 09:20
    Wybacz, ale po raz drugi w tym wątku muszę Ci zadać to samo pytanie - masz
    rację tylko co z tego?
    Piszesz o emigracji Polaków na Śląsk - oczywiście, że jest ona faktem. Tylko,
    że chyba nie chcesz powiedzieć, że miała ona cokolwiek wspólnego z tym, że
    region miał takie czy inne korzenie narodowościowe? Przecież ta emigracja była
    dokładnie taka sama jak Polaków do Niemiec w latach 70tych i 80tych, czy do
    Irlandii obecnie - czyli o podłożu całkowicie ekonomicznym!

    Np. <Autonomiści> czerpią jakąś perwersyjną
    > przyjemność z akcentowania swojej bliskości z Niemcami

    Sprawa jest bardzo prosta - Niemców na Śląsku prawie nie ma, a Polacy są. Poza
    tym przez kilkadziesiąt lat mówienie o Niemcach na Śląsku groziło niemiłymi
    konsekwencjami. Po trzecie nigdzie w oficjalnych materiałach (np.
    podręcznikach) w ogóle się o tych Niemcach nie mówi (chociażby o noblistach za
    Śląska).
  • noir3 26.06.07, 10:56
    O <emigracji> pisząc mam na myśli sprawy wynikające z tego faktu, ale jeszcze w
    formie anegdotki, otóż sam na Śląsku znalazłem się przez dziwny splot
    przypadków; szukałem uczelni po liceum i już w zasadzie, za sprawą mojej
    ówczesnej dziewczyny miałem iść na UAM w Poznaniu - rozstaliśmy się,
    postanowiłem więc iść na UJ w Krakowie, a tam na Gołębiej był akurat remont i
    trzeba było wchodzić przez jakieś okna, rusztowania..., postanowiłem więc iść
    na UŚ w Katowicach. Często czytam, że Ślązacy są u siebie dyskryminowani, etc.
    Dialektologię (nauka o gwarach) miałem z rodowitą Ślązaczką dr J. Tambor
    (pozdrawiam;)), o której absolutnie nie można powiedzieć, by była w jakikolwiek
    sposób zależna od tej, czy innej optyki (opcji)... I jeszcze dodam, że z
    zacięciem na ćwiczeniach "katowała" nas śląską muzyką biesiadną, czy jak ją tam
    inaczej nazwać - ja w tym czasie słuchałem Pistolsów, Talking Heads, Joy
    Division...
    A wracając. O <migracji> pisząc (ale trutaj mówimy o przemieszczaniu się
    ludności w ramach jednego, uznanego międzynarodowo państwa, gdzie ludność
    posługuje się podobnym językiem - więc analogii z Niemcami, czy Irladnią nie ma
    oczywiście żadnych..:)!) o paru milionach ludzi, którzy z tym regionem związali
    swój los, zrobili i robią dla tego regionu wszystko, i jednocześnie unieważniać
    ich, a taka jest taktyka autonomistów i różnych "lokalnych patriotów" - to jest
    to nieporozumienie - łagodnie ujmując! A zupełną aberracją jest nie
    przyjmowanie do wiadomości, że dla co najmniej lekko licząc 4/5 mieszkającej
    tutaj społeczności nie ma sprawy odrębności, czy autonomiczności tego regionu!!!
  • martinidry 26.06.07, 08:00
    Ciekawe jak wyglądałby Sląsk jako część byłej NRD. Byłem we Wschodnich
    Niemczech i widziałem wielki marazm. Należałoby zapytać o resztę kraju, bo to
    też były części zaborczych państw...
    No i obecna stuacja jest efektem II wojny światowej oraz Jałty - niektórzy
    twierdzą, że gdyby nie te wydarzenia to bylibyśmy na poziomie Holandii i mieli
    populację wyższą o kilkanaście milionów.
  • Gość: Sosnowiczan IP: *.devs.futuro.pl 26.06.07, 08:25
    A ja muszę jechać na UŚ, nie chce mi się jak diabli...
    Dajcie sobie na wstrzymanie wszyscy.
  • paralela1 26.06.07, 08:18
    Włazidupstwo GW wobec Niemiec jet typowe dla pewnego narodu o ciągotach silnie
    internacjonalnych, rodem z Komunistycznej Parti Polski, w której Polaków było
    jak na lekarstwo, przeważali raczej genetyczni polakofobi. Wydoili Polskę,
    wydoili Śląsk a teraz dalej judzą.
  • Gość: smolorz-pie..rz IP: *.nowystyl.com.pl 26.06.07, 08:26
    tak potem michnik sie obraża że mazywają go 5-tą kolumną
    równie podobny w swej treści moznaby było napisać artykuł o nikorzyściach
    Danzigu po włączeniu do Polski to jakiś absurd oczywistym jest że trudniej
    było żyć w kraju który istniał rok dwa a nie wkraju który choć przegrany nadal
    był wielką potęgo gospodarczą
  • Gość: x IP: *.crowley.pl 26.06.07, 08:27
    A skad sie Niemcy wzieli na Slasku?
    Bo jescze jakies 250lat temu prawie wcale ich tu nie bylo.
  • and192 26.06.07, 08:27
    Bardzo ciekawy artykuł.
  • Gość: lol IP: *.pro-internet.pl 26.06.07, 08:38
    artykul naprawde ciekawy.

    a co do dyskusji:) jesli my (nislazacy) okradamy slazakow to naprawdę powinnismy
    sie rozdzielic. tylko kto bedzie wtedy placil na emerytury gornicze?
  • terror 26.06.07, 08:40
    Artykuł ten mówi jedno: oddajmy Śląsk Niemcom. Typowe dla Agory ciągłe ataki na
    Kościół, Polskę, patriotyzm.
    Jest to jeden z powodów dla którego warto zrezygnować z kupowania Wyborczej na
    rzecz bardziej propolskiej konkurencji: Rzeczpospolitej czy Dziennika.
  • cluniak 26.06.07, 08:41
    dowalić.

    Artykuł demonizuje antyniemieckość Polaków a przemilcza pewne historyczne
    fakty. Jak choćby bandyckie zasady owego cudownego plebiscytu i pociągi
    farbowanych Ślązaków przyjeżdżające z najdalszych zakątków Niemiec na
    głosowanie.
  • es_zet_pe 26.06.07, 08:45
    Pan Smolorz pisze proniemieckie bzdury i fałszuje historię.
  • Gość: George Hedgehog IP: 64.79.219.* 26.06.07, 10:05
    cluniak napisał:
    >jak choćby bandyckie zasady owego cudownego plebiscytu i pociągi
    > farbowanych Ślązaków przyjeżdżające z najdalszych zakątków Niemiec na
    > głosowanie
    Kto proponowal, aby glosowali emigranci ?
    -----

    Slaska noblistka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka