praca w Wydawnictwie Beat...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.chello.pl

    czy ktoś pracuje w Wydawnictwie Beaty Piętki w Katowicach i może mi
    powiedzieć jak się pracuje i czy firma jest ok?
    • 13.08.07, 15:17 Odpowiedz
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: Uwe 14.08.07, 10:25 Odpowiedz
        ona juz byla Notariuszem,kancelaria prawnicza i innymirenomowanymi
        haslami,tylko po to aby zlowic naiwnych do sprzedazy ulicznej
        jakichs glupot-np.planow miast. A feeeeeeeeeeeee
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: ewa21 02.09.07, 10:35 Odpowiedz
          nie jest zle .fajne kierowniczki:)a co do pracy w kazdej pracy
          trzeba cos dac od siebie wysilku i pracy wiec troszke
          zabarwiacie.placą dobrze:)jelsi tylko sie postarasz!!!wszystko
          zalezy od chęci.no chyba ze chcecie siedziec 8h i nic w pracy nie
          robic to odradzam prace i lepiej wogole siedzcie w domu na
          bezrobotnym:)pozdro
          • IP: 83.230.121.*

            Gość: Szczerze pisząc 14.04.08, 13:26 Odpowiedz
            Podobno jest jakaś podstawa dla takich co wytrzymali 3 miesiące i dali radę
            normy wyrobić, ale początkujący pewnie dostają kilkanaście zł prowizji (minus
            podatki, minus zwroty, minus ubezpieczenie, minus...) za sprzedany atlas więc
            większość nie wyrobi nawet minimalnej krajowej.

            Tak jest w telemarketingowych obozach pracy, a jak jest na innych stanowiskach
            nie wiem i nie chcę wiedzieć.
            • IP: *.adsl.inetia.pl

              Gość: megi 14.01.09, 11:05 Odpowiedz
              To prawda pracowałam tam w Ostrowcu po przepracowaniu kilku dni nie
              dostałam za prace ani grosza chociasz miałam zamówienia ale po
              obliczeniu ile ludzi odebrało przesyłke a ilu nie dla mnie zostało
              00.Tak więc pracowałam za darmo.Tak więc jak ktoś chce pracować za
              darmo to jego sprawa.
              • IP: *.adsl.inetia.pl

                Gość: krzysiek 23.02.09, 11:07 Odpowiedz
                Wielkie dzięki Megi. Ja też chciałem tam zadzwonić w sprawie pracy w Ostrowcu.
                To chyba sobie daruję.
                • IP: 83.230.121.*

                  Gość: Szczery 08.03.10, 10:15 Odpowiedz
                  Załatwiałem coś u nich i przez pomyłkę wszedłem do działu telemarketingu...
                  włosy dęba stają - normalny telefoniczny obór pracy! Zamiast "Arbeit mat frei"
                  na ścianie wiersz pochwalny na część kierowniczki.

                  Jeśli nie potrafisz sprzedawać atlasu samochodowego w cenie nawigacji GPS unikaj
                  jak ognia. Jeśli potrafisz - załóż własną firmę, zamiast pracować za okruchy.

                  Pozostałe stanowiska wyglądają normalne. Jeśli więc ogłaszają się że szukają
                  sekretarki, księgowej itd. - aplikuj. Jeśli nie precyzują albo piszą do "pracy
                  biurowej" wiedz co Cię3czeka
                  • IP: 83.230.121.*

                    Gość: Gościu 08.03.10, 10:34 Odpowiedz
                    Jeśli "Piętka" jest OK, to dlaczego w ogłoszeniach nie przyznają się, że to oni
                    i kłamią w ogłoszeniach na temat stanowisk? Bo praca jest tak ambitna a
                    pracodawca tak wspaniały, że kandydaci by zadeptali placówkę?

                    Byłem u nich raz w sekretariacie w celach służbowych a tam wisi kartka jak krok
                    po kroku łowić jeleni. Pytałem czy kandydaci do pracy też ją widzą. Domyślcie
                    się co mi odpowiedzieli...


                    • IP: 78.133.165.*

                      Gość: forum 08.03.10, 10:57 Odpowiedz
                      ty biedaku...
                      • IP: 83.230.121.*

                        Gość: e tam 08.03.10, 11:01 Odpowiedz
                        Gość portalu: forum napisał(a):

                        > ty biedaku...

                        bardzo merytorycznie
                      • IP: 83.230.121.*

                        Gość: taka prawda 08.03.10, 12:00 Odpowiedz
                        Dobry telemarketer teoretycznie mógłby u nich sporo zarobić, czerpiąc
                        przyjemność z pracy.

                        Dlaczego tylko teoretycznie? Otóż 90-95% telemarketerów u Piętki to ludzie z
                        łapanki, którzy głównie "palą" rynek. Którzy nie mając odpowiedniej gadki
                        (czytaj nie potrafią naściemniać) tylko nękają potencjalnego klienta.

                        Ale widać kierownictwo uważa, że lepiej zatrudniać byle kogo za grosze i zrażać
                        do siebie klientów, niż zatrudnić fachowców... ot typowa mentalność polaczka.
                      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Gość: ona 09.04.10, 11:29 Odpowiedz
                        Aja się zawiodłam na początku było ok pierwsza wyplata za 2 dni 120 zł potem za
                        następny miesiąc dostałam już 840 zł byłam zawiedziona wiec poszłam się
                        zwolnic-było to w połowie marca i co i jak dziś zadzwoniłam zapytać kiedy
                        dostane wypłatę to mi powiedzieli ze miałam tyle zwrotów co sprzedaży i mi się
                        nie należy no bajki po prostu bajki....szkoda słów nie polecam
                        • IP: *.chello.pl

                          Gość: EKSWSPÓŁPRACOWNICA 18.04.10, 21:09 Odpowiedz
                          DROGA DOMINIKO; Z TEGO CO SIĘ ORIENTUJĘ TWOJA PENSJA ZA MIESIĄC LUTY
                          BYŁA WYJĄTKOWO UCZCIWA, PONIEWAŻ DOSKONALE WIESZ ILE SPRZEDAŁAŚ.
                          DRUGA SPRAWA JEST TAKA ŻE ZWOLNIŁAŚ SIĘ 08 MARCA (WIĘC
                          PRZEPRACOWAŁAŚ ZALEDWIE 5 DNI A NIE PÓŁ MIESIĄCA - JAK TO
                          POSTANOWIŁAŚ WYOLBRZYMIĆ NA FORUM).PRZYSZŁAŚ I OZNAJMIŁAŚ ZE
                          SMUTKIEM NA TWARZY ŻE CHOĆ BARDZO CI ZALEŻY TO NIESTETY NIE MOŻESZ
                          DŁUŻEJ PRACOWAĆ BO W CAŁYCH GLIWICACH NIKT NIE CHCE PRZYJĄĆ TWOJEGO
                          DZIECKA DO ŻŁOBKA. W CIĄGU WSPOMNIANYCH 5 DNI PRACY SPRZEDAŁAŚ
                          DOKŁADNIE 9 ATLASÓW , A ZWROTÓW MIAŁAŚ 10 - CO PRZY ROZLICZENIU W
                          TWOIM PRZYPADKU BILANSUJE SIĘ NA MNIEJ NIŻ ZERO ( WIEM BO OSOBIŚCIE
                          SPRAWDZAŁAM TO DLA SZEFOWEJ KILKAKROTNIE ). WIEM RÓWNIEŻ ,BO BYŁAM
                          PRZY TEJ ROZMOWIE, ŻE MOGŁAŚ I W KAŻDEJ CHWILI MOŻESZ PRZYJŚĆ I
                          ZWERYFIKOWAĆ EFEKTY SWOJEJ PRACY.
                          TY JEDNAK WOLAŁAŚ ZWYCZAJNIE OCZERNIĆ. PYTANIE NASUWA SIĘ JEDNO -
                          DLACZEGO BĘDĄC PEWNĄ SWOICH RACJI NIE DOCHODZISZ ICH? ODPOWIEDŹ JEST
                          PROSTA-BO ICH NIE MASZ. I KOLEJNE PYTANIE KTO KŁAMIE-BO MIĘDZY BAJKI
                          TO MOŻNA WŁOŻYĆ TWOJĄ WYPOWIEDŹ.
                          POZDRAWIAM.
                          ZADOWOLONA Z WIELOLETNIEJ PRACY W PEWNYM I STABILNYM OD 15-stu LAT
                          WYDAWNICTWIE.
                          • IP: *.eimperium.pl

                            Gość: z autopsji 26.12.11, 16:18 Odpowiedz
                            "Pani Zadowolona"! Pracuje pani w sekretariacie i nie musi się naprzykrzać po kilka razy w tygodniu na przemian z koleżankami z sąsiednich boksów tym samym klientom!
                            Dlaczego nie można się przedstawiać skąd dzwonimy? Bo jak słyszą "Piętka", to im się nóż otwiera..." Trzeba "szargać własne nazwisko, podając przy przedstawianiu się, a potem przecież wychodzi prawda na jaw...
                            Po kilku miesiącach stajesz się "głuchy" na potrzeby klienta, a po kilku latach masz szansę stać się bezwzględną bestią...
                            Pierwsze dni płacone są jako szkoleniowe (6zł netto/h), a potem od zamówienia. Dlatego "0,00"...
                            Stabilność wyciągają dzięki pracy kolejnych naiwnych, którzy zobaczyli, że poszukiwany jest "pracownik socjalny" nawet...
                        • IP: *.opawska.osi.pl

                          Gość: djkika 11.01.11, 12:36 Odpowiedz
                          materiał z interwencjii w polsacie na temat wydawnictwa clips.interia.pl/stm/play.html?ver=noIE&attId=2155775&type=V&ref=interwencja
                          • IP: *.ssp.dialog.net.pl

                            Gość: ewa 12.02.11, 15:14 Odpowiedz
                            byłam tam jeden dzień i żałuje każdej chwili poprostu pani poinformowała 3 atlasy musza byc dziennie sprzedane bo tak musi byc czy oni nie wiedza ze za 255 złotych wciskac klientowi atlads to w dzisiejszych czasach horror ludzie nie maja za co zyc tak jak ja a kupia atlas chora ta firma mam nadzieje ze długo nie pociagnie pani pietka
                            • IP: *.123.199.179.gesanet.net

                              Gość: zosia 24.02.11, 23:09 Odpowiedz
                              gratulacje jeden dzień i już mądra jesteś o jedną małą informację idź na sekretarkę popiszesz sobie na komputerku popiłujesz paznokcie poplotkujesz przez telefon i 8 godzin minie a jak bedziesz chciała premie to dasz d... prezesowi i będziesz panią swojego losu brawo
                              • IP: *.tychy.vectranet.pl

                                Gość: M 23.03.11, 14:51 Odpowiedz
                                hahaha widze ze komentarz pisze malo inteligentna osoba ktora nie bylaby w stanie nawet popracowac jako sekretarka. Sekretarka ma duzo wiecej obowiazkow niz dzwoninie i namawianie ludzi do kupna jakis obsranych map. Dowodzi o tym fakt ze jako sekretarka nie kazdy moze pracowac ze wzgledu na doswiadczenie, wyksztalcenie itp a do Pietki byle kogo mozna wcisnac
                              • IP: *.88net.trzepak.pl

                                Gość: lastriko 14.09.11, 14:30 Odpowiedz
                                pani zosiu a cóż to za praca ten cały telemarketing? śmiechu warte. najbardziej odmóżdżająca profesja świata, a pani jak naiwne dziecko pisze o niej, jakby to było co najmniej złapanie pana boga za nogi. dzisiaj mam dobrą pracą i zarabiam niezłe pieniądze, ale pamiętam jak kilka lat temu zaczynałam swoją karierę zawodową i jak takie marne, żenujące instytucje jak ww piętka próbowały żerować na mojej naiwności i braku doświadczenia. takimi wyzyskiwaczami młodych ludzi powinna się zająć prokuratura.
            • IP: *.elpos.net

              Gość: g 04.04.09, 23:48 Odpowiedz
              Wiadomo, że to akwizycja.


              ----------------------------
              O sąsiadach www.wredny-sasiad.pl
              • IP: 83.230.121.*

                Gość: taki tam 08.03.10, 13:40 Odpowiedz
                Jest jeszcze druga lawina wpisów z różnymi nickami spod drugiego IP od drugiego
                managera. No i garść wpisów z prywatnego komputera jednej z tych osób.

                Pozytywne czy neutralne wypowiedzi nt wydawnictwa stanowią znikomy procent
                wypowiedzi.
          • 30.09.08, 13:18 Odpowiedz
            Daj sobie spokój. Kiedyś tam próbowałem kazali mi zadzwonić do
            parafii i wciskać mapy odebrał ksiądz i tak mnie zbeształ na dzień
            dobryże zdziwiłem się, że to ksiądz. Miał po prostu dosyć nagminnyh
            telefonów od firmy.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: Greg36 22.04.11, 11:25 Odpowiedz
            Witaj,
            Skoro fajne kierowniczki, to dlaczego gdy rekrutują np. w Będzinie na Kościuszki 100 to Pani kierowniczka jest niekulturalna i ignoruje kandydata.
            Czy tak naprawdę fajnie płacą? A, jeśli tak to ile można zarobić, dzięki ciężkiej pracy?




        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: gośc 11.03.08, 19:21 Odpowiedz
          Zatrudnij sie w Wydawnictwie a zobaczysz ,że wszystko jest ok tylko musisz
          chcieć pracować.......to praca dla ambitnych....
          • IP: *.anonymouse.org

            Gość: gość 13.03.08, 22:48 Odpowiedz
            Z tego co słyszałem, to firma ma sporą skłonność do częstych zmian warunków
            umowy-zlecenie. Jednak mogą to być tylko plotki.
            • IP: *.adsl.inetia.pl

              Gość: Gość 04.06.09, 14:50 Odpowiedz
              Byłam dzisiaj na rozmowie w Tychach. Firma jest cwana, bo na ulotkach podają
              tylko nr tel. Kiedy do nich zadzwoniłam nic przez tel. nie chcieli mi
              powiedzieć. Pytałam czy chodzi o sprzedaż przez tel. to odpowiedzieli że nie
              udzielają przez tel. takich inf. A jak zapytałam jak nazywa się firma to też mi
              nie odpowiedzieli. Zmarnowałam sobie tylko swój czas. Praca dla naiwnych!
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: aa 23.06.09, 22:14 Odpowiedz
              ja też byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w tym wydawnictwie, i
              również przez tel nie chcieli mi powiedzieć co to za firma i na czym
              polega ta praca, jak to zobaczylam, poprostu żenada, żal mi tych
              ludzi do których dzwonią... ;/;/;/
            • 12.08.10, 00:03 Odpowiedz
              To nie są plotki. Wczoraj menagerowi nie spodobała się moja sprzedaż, w ciągu dnia dowiedziałam się od jej zastępcy, że jeśli nie zrobię minimum 3 zamówień to dziś przejdę na umowę prowizyjną lub pożegnają się ze mną (pomimo, że 3 z kolei umowa zlecenie nadal trwała). Zrobiłam to minimum. Miałam tzw umowę godzinową (7zł za godzinę - podatek). Dziś po pracy zastępca menagera podsunął mi pod nos gotowy druk: wypowiedzenie umowy w trybie natychmiatowym i kolejną umowę zlecenie tzw prowizyjną. Wcześniej wyciągnięto ode mnie informacje na temat mojej sytuacji rodzinnej i wykorzystano teraz to, że nie mam alternatywy.
              Muszę też zaznaczyć, że podpisywanie umowy in blanco to tutaj powszechna praktyka. Dopiero po kilku dniach dowiadujesz się na jaki okres łaskawie podpisano z tobą umowę.
              Ogłoszenia o pracy na um. o pracę przy stawce za 1500zł netto miesięcznie, które częto można znaleźć w różnych miejscach to bajki.
              Mogę tu jeszcze sporo napisać o traktowaniu pracowników. Np straszenie w upały, że jeśli nie zrobi się odpowiedniej normy to zlikwidują nam jedną z przerw, albo zabiorą wentylatory (temperatura w biurze ok. 30 stopni C). Każą być wdzięcznym za to, że 2 razy w tyg. mamy "drożdżówki" czy syrop do wody mineralnej. A tzw. trenerzy to, najdelikatniej mówiąc, porażka!
              Nie muszę chyba pisać jaką atmosferę stwarza stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
              Łzy, bóle głowy, skoki ciśnienia, wymioty spowodowane "przyjazną" atmosferą pracy są na porządku dziennym.
              Owszem są wyjątki, które potrafią zarobić tutaj ok 4tys na miesiąc, ale to są jednostki. Używają one przy sprzedaży takich argumentów jakie osobie, której rodzice mówili, że kłamstwo jest złe, nigdy nie przejdą przez gardło. Ale cóż, cel uświęca środki!!!- w tym przypadku to BARDZO czarny humor.
          • IP: 195.116.246.*

            Gość: scin 16.03.08, 22:14 Odpowiedz
            Dla ambitnych? a co ambitnego jest we wciskaniu ludziom map
            ściennych??? Przeciez to najzwyklejszy telemarketing...Duża rotacja,
            kadra hmm specyficzna, przynajmniej ta zabrzańska...
            • 24.06.10, 15:20 Odpowiedz
              a ja kocham Wydawnictwo Piętka.
              Każdy kto tam przepracuje kilka tygodni jest już w jakimś stopniu
              telemarketerem.Dzięki temu nie musze szkolić i prawić morałów. Przychodza do
              mnie ludzie do pracy od "Piętki" na gotowe.Z tą tylko różnica że pracuję 4-5
              godzin dziennie ,na luzie ,bez jakiegokolwiek naciskanie.Mała firma ,raptem
              kilku telemarketerów.Rodzinna atmosfera.Ja jestem zadowolony.Pracownicy tez.Po
              przyjściu do pracy sa zauroczeni porównaniem warunków .Płacowych także. Średnia
              to około 2tys. .Ale nie są wyjątkami wypłaty po 4-5 tys.Kocham Piętke.daj nam
              jeszcze kilka fajnych osób.
              --
              top-indeksacja.pl
          • IP: *.c200.msk.pl

            Gość: ania 15.06.08, 19:01 Odpowiedz
            NIE PRAWDA!!!
          • 27.10.08, 00:11 Odpowiedz
            Dla ambitnych??? Powiedz, że żartujesz. Jeżeli dla kogoś szczytem
            ambicji jest wciskanie ludziom map i atlasów, opowiadając przy tym
            niesamowite brednie, to ta praca jest właśnie dla niego.
          • IP: 80.50.221.*

            Gość: Lusia 23.04.10, 15:40 Odpowiedz
            Na czym ta ambicja ma polegać? To jest typowy obóz pracy, przyjdź do Bytomia na
            Wrocławską 94 i zobacz. Wszyscy dzwonią jak szaleni, o 10.00 porywają swój kubek
            i wszyscy biegną szybko zrobić siusiu i coś do picia, niektórzy w przyspieszonym
            tempie palą papierosy i znów szybko biegną dalej dzwonić. O 13.00 sytuacja się
            powtarza. Obóz pracy:-((((((((((((((
      • 26.08.07, 17:32 Odpowiedz
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: gość 26.08.07, 21:18 Odpowiedz
          Pracowałam w tym wydawnictwie w Zabrzu-jednym słowem horrrrrror
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: Uwe 27.08.07, 20:35 Odpowiedz
          "instytucja" smiech na sali
          • IP: *.stk.vectranet.pl

            Gość: anna 28.08.07, 13:07 Odpowiedz
            stanowczo odradzam prace tam- firma nieuczciwa, niekompetentna itp
            itd.
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: bIEŁKA 31.08.07, 20:40 Odpowiedz
              Pracowałam .Praca na godziny trwa ok.tygodnia jak dobrze
              sprzedajesz szybciej spisują umowę. Póżniej jest płacone od
              produktu encyklopedia - 24 zeta bajki- 20.Encyklopedia to
              przysłowiowa cegła 600stron skala 1:6tys.Można ją jeszcze
              przeżtyć.Bajki to horror ubogie rymy i koszmarne rysunki. I te
              ceny !! encyklopedia-245 brutto na fakture, a bajki 238zł\52
              szt.Podobno jest firma którawyroby Pietki sprzedaje taniej,
              encyklopedia nawet 130zł.Dziewczyny wszystko mówią bo liczone są od
              sprzedanej ilości każdy kit i bajer usłyszysz. Niektóre nawet 8
              wyciągaja
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: gość 01.09.07, 22:35 Odpowiedz
                to było moje miejsce pracy przez 9 miesięcy. Właściwie płacili
                regularnie, choć nie za godzinę tylko od sprzedaży, były drożdźówki,
                woda mineralna.
                A poza tym świński telemarketing, mobbing,ciągły stres, dziwne
                motywujące hasła w boksach,
                sekretarki znają formułkę jak przyciągnąć na rozmowę pytającego o
                pracę, trenerzy jak pracownika przez jakiś czas zatrzymać, dziwne
                ogłoszenia w gazetach - ja przyszłam pracować w informacji
                edukacyjnej, koleżanki w rejestracji, sekretariacie...
                a NIE DAJ BÓG PRZYJDZIE WIESŁAW PIĘTKA - WŁAŚCICIEL, lecą głowy
                nawet za nic...
                są lepsze miejsca na pracę,
                SZCZERZE ODRADZAM!!
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: anna 26.09.07, 17:01 Odpowiedz
                  Szukając pracy bez przerwy trafiałam na tę firmę - słyszałam o niej
                  wiele złego, więc widząc w ogłoszeniach hasło "wydawnictwo Piętka"
                  od razu przechodziłam do następnego. Chyba więcej osób tak robiło,
                  bo ta cała Piętka zaczęła się podszywać pod inne przedsiębiorstwa.
                  Raz nawet w "Gazecie Praca" pojawiło się ogłoszenie o poszukiwanych
                  pracownikach do Polskiej Agencji Prasowej, kiedy tam zadzwoniłam,
                  okazało się, że to nic innego jak Wydawnictwo Piętka. Skoro tak
                  kręcą przy poszukiwaniu pracowników, to nie może być wiarygodna
                  firma. A tak na marginesie - niedawno widziałam ich stoisko w SCC,
                  licho się te publikacje prezentują.
                  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                    Gość: ela 26.09.07, 20:58 Odpowiedz
                    ja sie nie wypowiadam walcze o cos czego ejszcze nie dostalam:(:(nie
                    popuszcze:(
                  • 08.03.08, 00:10 Odpowiedz
                    wtedy, kiedy ja tam byłam to w gazecie ukazały się 2
                    ogłoszenia /pracownicy biurowi i pielęgniarki/ oczywiście
                    wszyscy do telemarketingu.
                    Najpierw dużo opowiadała pracownica firmy a później porozsadzała nas
                    do tych już pracujących na instruktaż. Jakież ci ludzie głupstwa
                    wygadywali do słuchawki aby sprzedać ten jeden atlas czy mapę.
                    Nasłuchałam się dużo i .... podziękowałam, bo w przeciwnym razie
                    chyba musiałabym się zgłosić do psychiatry.
                  • IP: *.c200.msk.pl

                    Gość: gwiazdeczka 15.06.08, 23:58 Odpowiedz
                    Kim ty jesteś? żeby się wypowiadać w taki sposób o firmie, której
                    nie znasz,tylko oczywiście słyszałaś,następna margolcia,a jakby
                    firma zmieniła nazwę np.piętaszek to byś innaczej myślała?
                    Kobieto nie szukaj pracy!!! Marnujesz czas pracodawcom...a mój czas
                    jest zbyt cenny,żeby czytać te bzdury! Wszędzie to SŁYSZAŁAM!!!
                    a stoisko w SCC widziałaś? czy słyszałaś,że jest..., a może wydawało
                    ci się,że jest! ..tak mrocznie opowiadasz o firmie na którą bez
                    przerwy trafiałaś,że niewiem czy mi się nie przyśni, ale tobie życzę
                    spokojnej nocy i nie szukaj pracy... bo zaś trafisz
                    na wydawnictwo,ogłoszeń też nie czytaj bo co drugie to
                    wydawnictwo,ale zobacz ile dobrego cię spotka: będziesz lepiej spała
                    nie stracisz na bilety,na telefony na ubiór,itp...
                    • IP: 93.179.216.*

                      Gość: M 11.05.09, 09:14 Odpowiedz
                      Ileż w tobie nieżyczliwości... Nie wiem czemu tak bardzo nie potrafisz
                      zaakceptować tego, że przytłaczająca liczba ludzi nie ma zamiaru wciskać ludziom
                      zbędnych rzeczy.
                    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                      Gość: pirania7104 02.06.09, 13:11 Odpowiedz
                      A ty nawiedzona jesteś..... czy płacą Ci dodatkowo ,że to piszesz ???
                  • IP: *.adsl.inetia.pl

                    Gość: podejrzliwa 21.08.08, 12:29 Odpowiedz
                    Ja znalazłam takie oto ogłoszenie: Zatrudnię panie do pracy w biurze. Wydało mi się dziwne to, że nie było nazwy firmy, ani tego, czym się zajmuje, jednak postanowiłam sprawdzić co kryje się za tym pojęciem pracy w biurze. Zadzwoniłam, oczywiście jakaś dziewczyna ( a dzwoniłam 2 razy, za każdym razem odebrał ktoś inny sądząc po głosie)nie przedstawiła się, ani też nie podała nazwy firmy, rzekła jedynie HALO!!!! W tym momencie mój sceptycyzm osiągnął poziom zenitu, ale postanowiłam pójść na rozmowę. Dziś rozmawiałam Sama-Nie wiem-Z-Kim, bo pan zwany SZEFEM nawet nie raczył się przedstawić ( gość po 30 hehe). Zapytał mnie czy wiem na czym polega praca W BIURZE HANDLOWYM. Ja na to ze o co mu konktretnie chodzi, on sie zaczał smiac, ale postanowiłam (widząc za szybą panie rozmawiające przez telefon w swego rodzaju boksach) wypaliś czy aby nie na sprzedaży przez telefon i się okazało, że trafiłam. Hehehe praca w biurze, dobre!!! handlowym LOLLL. Acha, zaznaczę jeszcze, że niemal codziennie widzę ch ogłoszenia w gazetach, teraz widocznie nawet z nazwą postanowili sie nie afiszować. Zero kultury, odradzam więc (nie mam zamiaru wciskać ludziom niepotrzebnych rzeczy przez telefon- taka metafora- bo sama mam na takich alergię:/!!!
                    • IP: *.play-internet.pl

                      Gość: aga 11.01.12, 13:38 Odpowiedz
                      Zgadzam sie z wami ja tak sie załatwiłam w Tychach .Dzwonie do nich w sprawie pracy jasne niech pani przyjdzie na ten adres pytam sie przyczym to mi powiedziala ze dowiem sie na miesjcu.Umowilam sie na drugi dzien wchodze sie pytam w sekretariacie na czym polega ta praca nic nie powiedza dowie sie pani w srodku jak weszłach i pytam sie o co chodzi po dlugim proszeniu sie to mi laskawie odpowiedziala.Zgodzilach sie bo nie mialam z tym do czynienia.Przerobiłach 3 dni i podziekowalam im takie wymogi i straszenie to se moga kajs wsadzic.Tak zle, tego sie nie robi ,jak nie sprzedasz bydziesz miec marną wyplata itd.ludzie dejcie se spokuj z ta firma to jet totalna kaszana.wyzysk i zmuszanie do sprzedazy a ludziom wmawiac kupno okropienstwo.Tak sie nie robi teraz nie kazdego stac na kupno atlasu za kwta 282zl.chore.Odradzam wam nie idzcie tam.Wykonczaja psychicznie....
                      • IP: *.adsl.inetia.pl

                        Gość: ja 11.01.12, 15:12 Odpowiedz
                        Byłem kiedyś na rozmowie u nich, po godzinie dzwonienia na próbe sam powiedxziałem kolesiowi, że sory, ale żebry przez telefon to nie dla mnie. Druga sprawa, że ich atlasy są pełne wad - nie polecam wybierania się na wycieczkę objazdową po Polsce południowo wschodniej. 6 lat temu zgłaszałem im błędy, podając kilka przykładowych, nic z tym nie zrobili. Korzystają najprawdopodobniej z wadliwych czeskich podkładów....
                      • 21.03.12, 08:35 Odpowiedz
                        Właśnie wczoraj zrezygnowałam i nigdy nie byłam tak szczesliwa jak sie zwolnilam.
                        A wiec znalazlam oferte pisalo praca w biurze wiec zadzwonilam i poszlam na drugi dzien na rozmowe szef sie wogole nie przedstawil ale spoko podpisalam umowe i wponiedzialek poszlam do pracy juz po 3 godzinach chcialam zwiac ale dalam sobie jeszcze szanse. poszlam wiec na drugi dzien ale tylko po to zeby powiedziec mu ze rezygnuje.Ja nie jestem tej natury zeby wciskac ludzia kit za 282 zł ja sama nie cierpie jak ktos mi cos wciska wiec czemu ja mam komus takie cos wciskac !! a jak sie zwalnialam to sie mnie spytal co z siebie dalam a ja mu na to ze nic bo nie chcialam nic z siebie dac !! nie polec chamstwo i nie umieja sie przyznac co tak naprawde robia bo wiedza ze nikt by tam nie przyszedl!! a co do wygladu jak pisali niektorzy wczesniej to wyglad ma duze znaczenie !! bo w prawdziwym biurze trzeba wygladac !! mnie stac na wiecej a nie na telefonowanie do ludzi !! nie po to sie czlowiek uczy zeby wciskac ludzia KIT !!!! i jeszcze kaza ci gadac jakas regulke i do domu brac materialy zeby po pracy uczyc sie regulki CHORE !! a co ja poszlam do szkoly czy do pracy !! ja po pracy chce miec czas wolny a nie uczyc sie wciskania KITU ludzia !! SZCZERZE UCIEKAJCIE Z TAMTAD BO SZKODA CZASU I ZACHODU DO TEJ FIRMY !! CHAMSTWO JAK DLA MNIE BO NIE UMIEJA SIE PRZYZNAC CO TO ZA FIRMA I NA CZYM POLEGA TA PRACA. PO za tym jak ktos bedzie chcial to sobie kupi atlas sam !! wciskaja je bo wiedz ze nikt takiego badziewia nie kupi. Uwazajcie na oferty z takim tekstem : PRACA W BIURZE ZAROBKI 1200ZŁ + PREMIA HAHAHAHA ŻALLLLLLLLLLLLLLLL TO JEST TYLKO WYZYSKIWANIE A NIE PRACA. A CO DO PRZERW TO SA DWIE : JEDNA 5MIN DRUGA 15 CO JEST NIE ZGODNE WOGOLE Z PRAWEM !! NIE POLECAM CHRONCIE SIE OD TEJ PIĘTKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! STRASZNIE JESTEM WKURZONA OSZUSCI I TYEL !!!!
                  • IP: *.171.148.129.static.crowley.pl

                    Gość: ja;] 22.10.08, 10:59 Odpowiedz
                    a co myślicie o oddziale w Tychach? włąsnie ide tam na rozmowe
                  • IP: 77.252.158.*

                    Gość: Jowita 13.02.09, 09:03 Odpowiedz
                    Praca dość ciężka ale kasa ok.Wszystko w terminie , umowa od razu.Nie ma na co
                    narzekać.Pozdrawiam
                  • IP: 94.254.194.*

                    Gość: pracownik były 12.03.09, 08:57 Odpowiedz
                    oszuści obiecują wiele a potem nie daja nic zasłaniajac sie
                    zwrotami.i co najgorsze nic nie da sie im udowodnic
                  • IP: 89.108.207.*

                    Gość: Ania 14.03.09, 10:25 Odpowiedz
                    liche zarobki nie warto nawet się tam fatygować.a praca beznadziejna zwykła
                    akwizycja
                  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                    Gość: anonymouse 13.02.10, 20:47 Odpowiedz
                    nie znasz tej firmy :) jest fajnie :) pracuje w gliwicach w biurze, fakt duzo
                    firm nienawidzi piętki ale tylko i wyłącznie z tego powodu ze za pierwszym razem
                    nie kupia czegos i pozniej sa męczeni kolejnymi telefonami :D na tym polega
                    sprzedaz telefoniczna, ze prubujesz tyle razy az poskutkuje :) pracuje tam juz
                    drugi miesiac wczesniej w telewizji nowej generacji n i netii pracowalem no i
                    nie narzekam na brak sprzedazy, duzo rowniez zalezy od sposobu podejscia do
                    klienta ;P potraktujesz go jak kumpla to masz go w garsci, nie okazesz
                    odpowiedniego szxacunku to go tracisz...proste :) jerst to praca dla wytrwalych
                    i tylko dla ludzi ktorzy maja w sobie to "coś" :D jesli ktos ma pytania zwiazane
                    z praca w telemarketingu to z miłą chęcią nawiążę kontakt :) moj mail to
                    torcidagliwice@wp.pl :P pozdro telehandlowcy :D
                    • IP: 88.220.37.*

                      Gość: Monika 08.08.10, 22:14 Odpowiedz
                      Pracuje w wyd Piętka drugi rok , wszyscy gadacie bzdury , przerwy 7 minut ?
                      żałosne. Jedno jest pewne , na tym forum wypowiadaja sie osoby które zostały
                      albo wyrzucone , albo zrezygnowały same , powód - NIE KAŻDY NADAJE SIĘ DO PRACY
                      W TELEMARKETINGU. i najlepiej klnąć i wyzywac i opowiadać jak było Wam tam źle
                      przez tydzień ? dzień ? miesiac? a może warto zaangażować sie w to i poprostu
                      zwyczajnie nauczyc się tego robić. Ja idąc do tej firmy i podpisując umowę
                      pomyślałam : jestem wariatkś , przeciez tego nienawidze gdy ktos dzwoni do mnie
                      z CZYMŚ.a Teraz ? wykonywane telefony sprawiają mi przyjemność , można poznać
                      osobowość człowieka , a przy tym zarobić naprawde dobrze. 2 tysiące to minimum ,
                      więc nieudacznicy szukajcie pracy w kasach w realuu ;)
                      • 09.08.10, 08:59 Odpowiedz
                        Mając często (nie)przyjemność spotykać pracownice jednego z oddziałów
                        Piętki zgadzam się, że praca "w realu" nie jest ich przeznaczeniem.
                        Pięć koszmarnych babsk, każda z petem, ewentualnie gustownym workiem
                        plastikowym. Do żadnej kasy by ich nie przyjęli. Ale telemarketing
                        polegający na wciskanie kitu naiwnym, czemu nie?
                      • IP: *.chello.pl

                        Gość: ktosik 21.08.10, 14:58 Odpowiedz
                        a co chcesz od pracy w REALU,jeżeli ktoś nie umie pracować godnie to nie pracuje
                        lub idzie do PIĘTKI
                      • IP: *.dynamic.chello.pl

                        Gość: kretka 16.12.11, 00:59 Odpowiedz
                        ja pradowalam w wydawnictwie piętka i powiem tak że to jedna wielka ch...nia dostałam umowe na piec lat i powiem tak ze rozwiązałam z nimi umowe ponieważ wciskanie komuś na siłe czegos to sie nie da a praca w tym wydawnictwie to wielka ściema i mobing więc kto tam nie pracował to niech sie lepiej nie wypowiada jak nie wie
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: prokurator 07.03.10, 18:11 Odpowiedz
                    uwaga!!!!zawsze beda podwazac twoja argumentację-maja zawsze
                    przygotowana odpowiedz przez rzesze pracownikow!!!nawet gdy jest
                    umowa to nie placa!!!!wymyslajac rozne bzdury
                    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                      Gość: sędzia 07.03.10, 18:47 Odpowiedz
                      Dzialaja jak zorganizowana sekta ,w Tychach jest szef ,ktory jest
                      jak Guru...rozmawia ze wszystkimi szczegolnie z tymi ktorzy maja
                      jakis klopot czyli np. nie sprzedaja
                      rozmawia ,rozmawia,urabia,motywuje w taki sposob,ze pracownik łudzi
                      sie ,ze bedzie lepiej i dostanie wkrotce duza wyplate....ha,ha,ha
                    • IP: *.123.199.179.gesanet.net

                      Gość: zosia 24.02.11, 23:05 Odpowiedz
                      pieprzysz głupoty ja pracuję w wydawnictwie już 5 lat i zawsze dostaje kasę tyle ile sama wyrobiłam mam umowę i pracuje jak każdy uczciwy Polak narzekać tylko umiecie a nie umiecie przyznać się że niestety ale nie nadajecie się do tej pracy tu trzeba tylko determinacji i inteligencji nie oszukujmy się ale nie wszyscy maja takie zdolności ja szanuję każda pracę a niestety wy nie doceniacie naszej a później okazuję się że wasze dziecko uczy się z naszych opracowań pozdrowienia dla całego oddziału gliwickiego
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: PRACOWNIK 28.11.07, 20:16 Odpowiedz
                  Ludzie Was chyba naprawdę pogieło z tym narzekaniem na Piętkę,każdy ma ręce do siebie i zarabia dla siebie.Facet nawet jeżeli jest Strasznym Prezesem, to nie widujemy Go.Każdy pracownik jest zatrudniony na umowę,nikt nie pracuje na czarno,ma wypłacane za L-4 ,za bilet miesięczny , za urlop (który dostaje w wybranym terminie)i nikt nie ma żadnego ale do osób uczących się ,wiek też nie ma znczenia , nawet starsze kobiety pracują.Facet zrobił kawał dobrej roboty dając zatrudnienie ludziom...ciekawe kto z Was wolałby
                  zarobić mało czy duuużo?
                  Pozdrawiam Wszystkich słabeuszy i narzekających :)

                  Ps.Acha narzekają na Piętkę ,chyba tylko Ci ,którzy nie dali sobie rady w telemarketingu,czyli gdzieś indziej też będą ciency.
                  • IP: *.c200.msk.pl

                    Gość: axnxixa 15.06.08, 19:08 Odpowiedz
                    PRAWDA!!!
                  • IP: 89.174.128.*

                    Gość: lala89 03.11.08, 12:25 Odpowiedz
                    tak odezwla sie osoba doskonala we wszystkim jak chwalisz sobie ta
                    robote to jestes osoba slepa jest to tylko naciaganie ludzi
                    niesluszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    klient nie widzi produktu i musisz mu go wcisnac za wszelka cene.
                    ludzie to jest chore ciekawe czy ty bys byl/byla zadowolona jakby
                    wciskali ci przez telefon buble niepotrzebne zagracajace nasze
                    mieszkanie.
                    pozdrawiam
                    • IP: *.asystent.ds.polsl.pl

                      Gość: ktos 25.02.09, 20:24 Odpowiedz
                      Ty durna jakas jestes nikt nikomu niczego nie wciska jak ktos nie chce to i tak
                      nie kupi!!! nie masz swojego rozumu i nie umiesz grzecznie podziekowac takiej
                      osobie co dzwoni do ciebie?? to z toba jest cos nie tak!!!
                      • IP: 88.220.37.*

                        Gość: Monika 08.08.10, 22:18 Odpowiedz
                        ŻAL. wciskanie na siłe ? przecież każdy prezes szef , pracownik firmy , osoba decyzyjna itp to nie dzieciaki , które bezmyslnie coś robią .ale odpowiedzialne osoby które z chęcią kupują bo to dla nich wygoda , kurier przyjeżdza kiedy klient sobie tego życy dodatkowo opłacony przez firme . aaa ogarnijcie się leniwce. w telemarketingu nie ma ' czy sie stoi czy ley 1500 zł sie należy " heh . odpowiedzialna , wymagajaca zangaozwania praca , ale dla mnie bardzo dobra. po co sefowi jakis LEBER który siedzi pije kawe i pisze smsy , ohh jaki to on ma luz w pracy .. WYPAD:) frajerstwo
                    • IP: *.xdsl.centertel.pl

                      Gość: uzytkownik 07.03.09, 13:44 Odpowiedz
                      a kupno telefony czy ksiazki przez interneto to co innego??? moze w
                      internetowych sklepach masz strony ksiazki sekanowane w pdf i do
                      pobrania czy tylko okladka i tyle. Okladke i opis jak wyglada
                      produkt maja na swojej stronie. Nie wiem jak praca w firmie ale sam
                      produkt jako ATLAS POLSKI 1:200 czy Atlas Europu maja dobrze
                      zrobuony. Zawsze znajda sie ludzie za i przeciw. Pozatym ich mapy
                      wisza prawie w kazdym urzedzie nawet na filmie "W11" jest ich mapa.
                      • IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

                        Gość: lennovo 08.03.09, 19:16 Odpowiedz
                        Dajcie sobie spokój z pisaniem miłych rzeczy na temat
                        Piętki....żałosne ...podziwiam ludzi dupowłazów ,ktorzy jak tylko by
                        mogli wskoczyliby W.P -każdy wie o kogo chodzi --do dupy i to bez
                        wazeliny!!!!!!!!! księgowa ,pomocnicy wszellkiego rodzaju -cudowne
                        małzeństwo -idealni menadżerowie ...... żałosne szkoda słów i czasu
                        na pisanie -praca za 6 zł na godzine a potem zlecenie-wariaci tylko
                        bedą pracować -szkoda tylko ,że śmietanka nigdy mało nie zarabiała
                        a utrzymać t owarzystwo Piętki -to robią pracownicy -szaraki.....
                        • IP: *.gprs.plus.pl

                          Gość: nicki 14.03.09, 19:57 Odpowiedz
                          pracowałam tam w 100 procentach cie popieramsyf wielki
                        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                          Gość: gosc 17.11.09, 20:08 Odpowiedz

                          Tak sie sklada ze wcale nie zarabiam 6 zl na godzine. Jak tak zarabiales to widocznie nie umiales sprzedawac ja miesiac w miesiac biore po 2000-2500 wyplaty. A tez bylam bardzo negatywnie nastawiona na rozmowie. Co do przelozonych to moj jest rewelacyjny :) O W.P tez slyszala ze nie ciekawy typ ale odkad pracuje goscia na oczy nie widzialam. W moim biurze panuje bardzo mila atmosfera. Nigdy nie spotkala sie z zadnym dreczenie a relacje przelozony-pracownik sa na poziomie jakiego w zadnej innej firmie nie spotkalam. Pozdrawiam
                          • 12.08.10, 00:57 Odpowiedz
                            Przez ściankę boksu słyszę często: nie ma Pani teraz pieniędzy? to kiedy ma Pani emeryturę?, To niech Pan pożyczy od sąsiadów lub rodziny. Albo: ma Pani 700zł emerytury? To za co Pani żyje. Prosze przesynąć jakie płatności na następny mieiąc wtedy starczy na encyklopedię.
                            Co to za argumenty?!!!
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: oszukany 02.12.08, 22:44 Odpowiedz
                    " firma piętka " to hieny i naciągacze żerujące na ludzkich uczuciach
                    właścicieli firm i szefów instytucji państwowych . Proponują sponsoring szkół "
                    pomoc " dzieciom z za wschodniej granicy itp. Wciskający tandetę za wygórowaną
                    cenę .Raz dałem się nabrać tej nieuczciwej firmie i za sponsorowałem szkołę w
                    mojej miejscowości.
                    Szkoła otrzymała tandetną mapę którą każdej księgarni można kupić
                    za połowę ceny .
                    Pracownicy " pani" piętki dzwonią wielokrotnie w ciągu
                    kilku lat i pomimo moich zakazów i próbują naciągać dalej .
                    Jeżeli ktoś chce pomóc biednym dzieciom to niech pomaga bezpośrednio , lub za
                    pośrednictwem znanych i uczciwych organizacji .
                  • IP: *.asystent.ds.polsl.pl

                    Gość: LadyMoon 25.02.09, 20:21 Odpowiedz
                    Czytam rozne komentarze i pragne sie zgodzic z "Pracownikiem" bo jedno z biur
                    tej firmy w ktorym ja pracuje jest naprwde swietne pod wieloma wzgledami i
                    podziwiam ludzi ktorzy potrafia pracowac tam juz od kilku lat za upor i
                    pomyslowosc a kasa naprawde jest swietna jesli tylko ma sie troche szczescia i
                    zdolnosci w prowadzeniu rozmow z handlowych. a tym ktorzy obrazaja ta firme
                    zycze zeby znalezli sobie biuro odpowiednie na ich miare oraz mozliwosci hahaha
                    pozdrawiam!!!
                    • IP: 83.230.121.*

                      Gość: potencjalny klient 08.03.10, 10:55 Odpowiedz
                      Główny problem z "piętką" jest taki, że ich pracownicy robili po wiele razy
                      każdą dostępną książkę telefoniczną, więc naprawdę trudno coś sprzedać.

                      Jak znów słyszę w słuchawce któryś z ich trików "robimy badania nt. nowego
                      produktu", czy "poszukujemy sponsorów dla szkół/przedszkoli" to mówię tylko "nie
                      dziękuję, nie będę marnować pani/pana czasu" i się rozłączam.

                      Ale nie wszyscy mają tyle cierpliwości, więc o solidny opr bardzo łatwo.
                      Podziwiam więc ludzi, którzy wytrzymają tam choćby miesiąc.
                  • IP: 93.179.216.*

                    Gość: M 11.05.09, 09:18 Odpowiedz
                    Wiesz, jeśli ktoś nie zamierza wciskać obcym ludziom jakichś rzeczy, to nie
                    znaczy, że gdzieś indziej jest cienki... Ja na przykład jestem kierownikiem
                    drogerii, otarłam się o Piętkę i nie chciałam wybrać tego typu pracy. Nie
                    oceniaj ludzi na głupich podstawach.
                • IP: *.chello.pl

                  Gość: gosc 22.08.09, 16:39 Odpowiedz
                  szczrze popieram....
                  • IP: *.piekary.net

                    Gość: marko 10.09.09, 15:59 Odpowiedz
                    guru wydawniczy czy szarlatan, komicznie przynajmniej wyglada sprawa
                    z naborem 10 wrzesien br, wystarczylo przybyc na spotkanie ok 40
                    osob aby dowiedziec sie nie wysilajac sie zbytnio na jakakolwiek
                    odpowiedz bo nie bylo takiej mozliwosci i dowiedzieć się na miejscu
                    ze sam wyglad eliminuje cie do podjecia pracy w sznownej firmie bo
                    nie spodobales sie panu Pietce, dos ekstrawaganckie podejscie jesli
                    wogole istnieje jakies okreslenie na podobnego typu zachowanie.
                  • IP: *.waldex.3s.pl

                    Gość: Paulina 20.10.09, 22:08 Odpowiedz
                    Ludzie ja tutaj czegoś nie rozumiem. Czytam Wasze komentarze w stylu
                    (pracowałam na umowę i nie mam wynagrodzenisa zgłodzieje ) to
                    dlaczego nic z tym nie robicie. Jest takie coś jak Sąd Pracy na
                    umowie macie wszystko napisane i wygrywacie sprawę. A każdy czeka i
                    zakłada ręce pisząc tutaj jakieś głupoty.
                    Normalni ludzie pomyślą tak: jeżeli Wyda.Piętek pisał by na umowie
                    wynagordzenie płatne 6 zł. netto do 10 - każdego miesiąca a by
                    zakład pracy nie wypłacił to mogli by mieć problemy więc piszecie
                    jakieś bzdury bo nie wierze ze są takimi debilami.
                    To jest moje osobiste zdanie bo jeżeli by na mnie trafili to już ich
                    dawno nie ma wiec niech się każdy zastanowi co napisze.
                    Teraz sobie ludzie pomyślą tej to zapłacili żeby coś napisała to tez
                    jest żałosne , ludzie opamiętajcie się troche ile Wy macie lat
                    proszę Was.
                    Pozdrawiam serdecznie Paula :)
                    • IP: 188.33.21.*

                      Gość: Piętka to bandyta 15.02.10, 21:24 Odpowiedz
                      Wiesław Piętka to bandyta - mnie postraszył, że dostanę od niego po
                      ryju. Ale czego się spodziewać po oszuście. A Ty Paula to piszesz
                      bzdury. Inspekcja Pracy nie ma prawa się wtrącać do umów
                      cywilnych. A u tego bandyty Piętki pracuje się na umowę zlecenie,
                      która jest umową cywilną. Tak więc Wy, którym ten bandzior Piętka
                      jest winien kasę zapomnijcie o odzyskaniu tej kasy. Gdy macie kupę
                      kasy, to możecie iść do Sądu Cywilnego.
                      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Gość: Wyrok 15.03.10, 16:34 Odpowiedz
                        Oszukuja na wszystkim i wszystkich !!!Oszukuja w ogloszeniach w
                        internecie,prasie i na ulotkach .Oszukuja "pracownikow" i szkolą jak
                        oszukiwac klienta.
                        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                          Gość: bleb 04.06.10, 19:04 Odpowiedz
                          to zamiast korzystac i sie uczyc to zwiewasz z podwinietym ogonem... ;]
                          przeczytalem juz wszystkie wpisy na tym forum i przyznam ze zmotywowaly mnie do
                          dalszej pracy w wydawnictwie ;] z usmiechem na twarzy po weekendzie przyjde,
                          fakt w poniedzialek moze sie ze mna szefowa pozegnac ale bede wspominal prace
                          tam najlepiej jak sie da, bo wiele sie nauczylem, poznalem zajebistych ludzi i
                          nie zapomne tej firmy chyba do konca zycia :) pozdro WIESIEK!!! :D
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: pracownik 28.11.07, 20:11 Odpowiedz
              Ludzie Was chyba naprawdę pogieło z tym narzekaniem na Piętkę,każdy ma ręce do siebie i zarabia dla siebie.Facet nawet jeżeli jest Strasznym Prezesem, to nie widujemy Go.Każdy pracownik jest zatrudniony na umowę,nikt nie pracuje na czarno,ma wypłacane za L-4 ,za bilet miesięczny , za urlop (który dostaje w wybranym terminie)i nikt nie ma żadnego ale do osób uczących się ,wiek też nie ma znczenia , nawet starsze kobiety pracują.Facet zrobił kawał dobrej roboty dając zatrudnienie ludziom...ciekawe kto z Was wolałby
              zarobić mało czy duuużo?
              Pozdrawiam Wszystkich słabeuszy i narzekających :)

              Ps.Acha narzekają na Piętkę ,chyba tylko Ci ,którzy nie dali sobie rady w telemarketingu,czyli gdzieś indziej też będą ciency.
              • IP: *.welnowiec.net

                Gość: Seb 29.11.07, 17:05 Odpowiedz
                Z ciekawości pytam...
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: pytająca 05.02.09, 14:47 Odpowiedz
                czy mógłby mi pan przybliżyć na czym polega praca w tym
                wydawnictwie, ponieważ wkrótce wybieram się tam na rozmowę i
                chciałabym się w tym zorientować. Ja się tam pracy nie boję, także
                jestem skłonna zaakceptować różne sytuacje.
                • IP: *.chello.pl

                  Gość: misia 24.08.10, 14:11 Odpowiedz
                  Praca polega na szukaniu jeleni,którzy kupią durne atlasy za 500 zeta i tak
                  dziennie aż szanowna pani kierownik uzna że nie nadajesz się do tej pracy bo nie
                  masz dobrej bajery i wypad.Jeszcze pracuję tam ale widzę co się dzieje.Ale chyba
                  już nie długo...Pozdrawiam wszystkich Piętaszków
          • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: uciekac!! 29.01.09, 13:14 Odpowiedz
            moja ciocia pracowała tam przez 3 tygodnie i zamiast dostać 4 zl za
            godzine tak jak bylo mówione dostala 130 zl na konto!!!!
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-500 501-513
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.