Dodaj do ulubionych

praca w Wydawnictwie Beata Piętka

  • maijkell 02.08.08, 12:40
    Gość portalu: zaciekawiona napisał(a):

    > czy ktoś pracuje w Wydawnictwie Beaty Piętki w Katowicach i może
    mi
    > powiedzieć jak się pracuje i czy firma jest ok?


    Ja tam pracowałem przez lipiec. Miła atmosfera, fajni znajomi i
    szef pan Darek. Jednak wciskanie frajerom map które w księgarni są
    za 60 pln a my chcemy za nie 125 pln jest nie fair. Poza tym praca
    właśnie polega na wyciskaniu od ludzi pieniędzy pod pozorem pomocy
    dzieciom. Dla mnie to było żenujące. Dlatego min. nie zamierzam już
    tam pracować. Działanie tej firmy to przykład wilczego
    kapitalizmu :). Mam tylko nadzieje że przeleją mi na konto
    wynagrodzenie.
    --
  • artemidakace1989 18.09.08, 20:30
    Witam! Obecnie pracuje w wydawnictwie Beaty Piętki. Zainteresowała mnie ta
    oferta pracy,ponieważ dostałam ulotkę,że poszukują kandydatów do pracy na
    stanowisku "pracownik biurowy",wybrałam się tam z mamą i od razu miałam rozmowę
    z kierownikiem,który zaproponował mi pracę na jedynym obecnie wolnym
    stanowisku-telemarkieterki. Zgodziłam się,gdyż ( jak wtedy sądziłam) jest to
    ciekawa praca-praca biurowa,kierownik wydawał się miły a do zajęcia jakie miałam
    wykonywać podeszłam z dużym entuzjazmem:-) Jednak brutalna prawda na temat tej
    (przepraszam,za te określenie,jednak tego inaczej tego ująć słowami nie
    potrafie) "gó...anej" roboty spadła na mnie bardzo szybko-mam
    wmówić,ludziom,którzy kiedykolwiek coś zakupili w tej firmie kłamstwo,że
    potrzebuje wielką encyklopedie Polski lub Europy,po naprawdę wysokie
    cenie...takie wydanie kosztuje 245zł(aż się dziwie,że codziennie idzie po
    średnio po 40 lub 50 sztuk produktów z centrali wydawnictwa Piętki. Mam
    nadzieje,że osoby,które kiedyś współpracowały z tą kłamliwą firmą,przeczytają
    moją i więcej już nic tam nie zakupią!! Dla tych co zachwalają i krytykują tą
    firmę mam informacje,które upewnią internautów w swojej opinii lub zmienią
    zdanie...wasza sprawa:-) Sprawą kontrowersyjną jest kwestia płać- w tej
    kwestii,w obecnej chwili trudno cokolwiek zarzucić-umowę dostałam w pierwszym
    dniu,która zawierała informacje,że będę zarabiała 6zł na czysto po odtrąceniu
    wszelkich kosztów. Wypłata też wpływa regularnie na konto-przed 10 każdego
    miesiąca z pewnością pieniądze zostaną wysłane na konto pracownika.Teraz napiszę
    informacje,które powinny pozostać poufne i nie wychodzić poza stanowisko pracy.
    Najpierw pracuje się na umowę-zlecenie,jak już wcześniej napisałam stawka 6zł
    netto. Minimalna wypłata to najniższa stawka krajowa 850zł netto+dodatek od
    każdej sprzedanej sztuki:
    -ENCYKLOPEDIE DROGOWE NIEMIEC,AUSTRII I SZWAJCARII-CENA 249ZŁ-OSOBA KTÓRA
    SPRZEDA JEDEN TAKI ZESTAW DOSTAJE 35ZŁ!(NIBY GRATIS MOŻNA DOSTAĆ ATLAS
    SAMOCHODOWY POLSKI(WYDANIE 2008) A DRUGI ATLAS TATRY PODHALE LUB ATLAS WYBRANEGO
    WOJEWÓDZTWA-KLIENT NIBY DOSTAJE 3 ENCYKLOPEDIE W CENIE JEDNEJ A GRATISY
    PROPONUJE SIĘ,JAK KLIENT NIE JEST ZAINTERESOWANY-W ZALEŻNOŚCI JEDEN LUB
    DWA)-CAŁY ZESTAW JEST PROPONOWANY KONTRAHENTOM ZE STARYCH I NIEAKTUALNYCH LIST I
    NIE MOŻNA ZAPOMNIEĆ,ŻE "JEST TO EDYCJA LIMITOWANA,DOSTĘPNA TYLKO DLA STAŁYCH
    KLIENTÓW W PROMOCYJNEJ CENIE W PODZIĘKOWANIU ZA WSPÓŁPRACĘ"-ŚMIECH NA SALI PUSTE
    KRZESŁA.ENCYKLOPEDIE TE WCALE NIE SĄ PRZYDATNE,PONIEWAŻ W DOBIE GPS I INTERNETU
    MOŻNA INFORMACJE ZAWARTE W TYCH ENCYKLOPEDIACH BEZ NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU I TO
    PO WPISANIU SZUKANEGO MIEJSCA LUB KODU MIEJSCOWOŚCI W GOOGLE!PRZEREKLAMOWANY
    TOWAR,W JEDNEJ Z TYCH ENCYKLOPEDII CAŁY BOK ODLECIAŁ
    -ENCYKLOPEDIA DROGOWE POLSKI I EUROPY-245ZŁ ZA SZTUKĘ-PROWIZJA 35ZŁ,KOLOSY
    FORMAT WIĘKSZY NIŻ A4 NA MOJE OKO WAŻY OKOŁO 3KG,BAJEREM JEST INSTRUKTAŻ
    PIERWSZEJ POMOCY NA KOŃCU ORAZ DAREMNE BAJECZKI DLA DZIECI-JAKO GRATIS OTRZYMA
    SIĘ ATLAS KRAKÓW I OKOLICE W DOKŁADNEJ SKALI-MIAŁAM TAKI JEDEN W RĘCE,FAJNIE
    OPRACOWANY ALE CZY NIE BĘDZIE LEŻAŁ NA PUŁCE I OBRASTAŁ KURZEM!
    -KOLEJNĄ OFERTA,KTÓRA MNIE ZWALIŁA Z NÓG(W NEGATYWNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA) JEST
    ZESTAW 52 BAJEK ZA "JEDYNE"(IRONIECZNIE) 238ZŁ LUB 245ZŁ-PROWIZJA 30ZŁ-PAPIER
    KREDOWY,ALE NICZYM SIĘ NIE RÓŻNI OD ZWYKŁEGO TYLE,ŻE POŁYSKUJE!MIĘKKA OKŁADKA I
    WIELCE REKLAMOWANIE ZAGADKI I KOLOROWANKI-DLA ŚCISŁOŚCI JEDNA KOLOROWANKA I
    JEDEN LABIRYNT.ZA JEDNĄ KSIĄŻKĘ KLIENT PŁACI PRAWIE 5ZŁ-MOŻNA KUPIĆ LEPSZĄ W TEJ
    CENIE I NIE MA SIĘ,PRZYNAJMNIEJ RAZ NA TYDZIEŃ TELEFONU Z WYDAWNICTWA PIĘTKA.DLA
    DZIECI JAKO BAJER ZESTAW 4 MAP ŚCIENNYCH (POLSKA,EUROPA,ŚWIAT I UKŁAD SŁONECZNY
    W OBRAZKACH) ZA "TYLKO" HE HE 238ZŁ-DOBRA SĄ LAMINOWANIE,ALE CZY W
    SUPERMARKIECIE NIE ZNAJDZIECIE TAKICH DO 40ZŁ! NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ,ŻE KIEDYŚ
    JEDNA KOSZTOWAŁA 180ZŁ!W PIĘTCE ZAWYŻAJĄ CENY!
    Godziny pracy-różnie 7 lub 8h dziennie,dwie przerwy 20 minutowe-nie wykracza to
    i nie łamie praw pracownika. Każdą nową osobę szkoli się,jak ma dojść do
    prezesa,wyminąć nawet trudną sekretarkę,manipulować klientem tam,by zaczął
    słuchać...Są dwa stopnie wtajemniczenia-każdy dostaje taki skrypt po to by się
    zapoznać i tak zmanipulować klienta by ten bez namysłu podał NIP i tyle-adres
    jest na bazach danych. Takie rzeczy tam wypisują,że człowiek,który pada ofiarą
    telefonu z Piętki,zaczyna wierzyć,że zrobił najlepszy interes życia,że osoba z
    którą rozmawiał jest szczera i naprawdę go wysłuchała! Nigdy nie pozwólcie się
    rozgadać telefonistce-im dłużej prowadzisz dialog tym bardziej jesteś bliżej
    kupna jakieś zbędnej rzeczy!


  • artemidakace1989 18.09.08, 21:14
    Nowi pracownicy,pierwszego dnia dostają kartkę i długopis,mają siedzieć cały
    dzień-słuchać i notować. Następnie przechodzą czterodniowe szkolenie a drugiego
    dnia bazę danych!Nazywa się,ją "ciepłą" bazą,ponieważ zawiera dokładne dane
    każdego klienta-nawet tego z siedmiu lat!.Jest to kartka A4 na której znajduje
    się 20 numerów!Na cały dzień-potem delikwent otrzymuje wycinek z książki
    telefonicznej! W jakie dziwne miejsca się dzwoni...nawet na cmentarz komunalny!
    Dopiero po 5 dniach nowi pracownik otrzymuje "ciepłą" baze zamiast wycinków z
    książki telefonicznej. W wydawnictwie piętka,panuje nierówna rywalizacja-starzy
    pracownicy otrzymują dane,które pochodzą max.2007 roku i są na tej liście
    umieszczeni klienci,którzy już są stałymi kontrahentami! Znajdują się tam
    prezesi,lekarze i prawnicy-z takiej listy można wyciągnąć co najmniej 6
    dziennie! Ci co pracują dłużej mają już pokażną listę starych klientów
    zanotowanych w swoim kalendarzu i z dużą łatwością robią minimum 4 klientów
    dziennie.Młody pracownik musi dopiero zbudować taką bazę i przez jakiś czas
    będzie daleko za starą kadrą!Każdego ranka jest odprawa i każdy podaje ilość
    sprzedanych zastawów-tym co mają zero jest po prostu głupio,bo naprodukują się
    poprzedniego dnia a i tak nie zostaną docenieni. Pochwała ustna od kierownika
    nic tu nie pomoże...Następnie każdy dostaje baze z numerami i zaczyna się
    telefonowanie to ludzi,którzy mają różne podejście do wydawnictwa-jedni
    posłuchają,drudzy rzucą słuchawka a inni zarządąją po raz n-ty wykreślenie z
    listy,bo mają już DOŚĆ nachalnych telefonów. Podstawową zasadą jest to,"że masz
    traktować klienta tak,jakby był Twoim ostatnim"-trudno tą zasadę wcielić w
    życie,gdy wszyscy wokół sprzedają a Tobie do 15 nic nie pójdzie! I to nic,że
    przez cały dzień,żdzierałaś gardło! Z pewnością to nie dodaje pewności
    siebie...Jeżeli już proponują umowę na stałe,obowiązkowo trzeba zrobić okresloną
    liczbę zamówień a powyżej tej granicy (15 sztuk) dopiero dolicza się prowizje od
    sprzedaży (od 16 sztuki)-CHORE!JESZCZE PARĘ LAT TEMU,W OGÓLE NIE PŁACILI ZA
    GODZINĘ TYLKO PROWIZJĘ OD SPRZEDAŻY! POWIEM WPROST WYDAWNICTWO PIĘTKA MANIPULUJE
    SWOIMI KONTRAHENTAMI,NAJGORZEJ MAJĄ STARSI LUDZIĘ, BO ICH ŁATWO PRZEKONAĆ A
    NIGDY NIE WIADOMO,CZY TĄ KASĘ CO WYDALI NA ZBĘDNĄ RZECZ NIE MOGLI BY SPOŻYTKOWAĆ
    NA COŚ CO NAPRAWDĘ IM SIĘ PRZYDA. MĘŻCZYZNI TEŻ SĄ ŁATWYM CELEM-TROCHĘ FLIRTU
    PRZEZ TELEFON I JUŻ TELEMARKETERKA MA GO W SWOICH SIDŁACH!KOBIETY SĄ KONKRETNE I
    NIE TAK ŁATWO IM WMÓWIĆ,ŻE NAPRAWDĘ POTRZEBUJE "PROMOCYJNY ZESTAW TRZECH
    ENCYKLOPEDII NIEMIECKO- JĘZYCZNYCH".POWIEM TAK,JAK KTOŚ MA GADANE DOBIJE NAWET
    DO 3000ZŁ,JAK NIE ZOSTAJE ZWOLNIONY,PONIEWAŻ NIE JEST "DOJNĄ KROWA" DLA GŁÓWNEGO
    KIEROWNIKA.I TAK PRZEZ BIURO PRZECHODZI MASA LUDZI-MAŁO KTO ZOSTAJE! MOŻNA PRZY
    TAKIEJ PRACY STRACIĆ CIERPLIWOŚĆ I PONOSZĄ NERWY JAK N-TY KONTRAHENT PO
    PREZENTACJI "NIE JEST ZAINTERESOWANY" SPECJALNĄ OFERTĄ.
    *********************************************************************
    SZCZERZE ODRADZAM PRACE W WYDAWNICTWIE PIĘTKA W KATOWICACH!!!!!
    *********************************************************************
  • Gość: beata IP: *.sileman.net.pl 01.10.08, 20:02
    Powiem wam tak: ja byłam tam na rozmowie w zeszłym tygodniu i szef wydał mi się
    sympatyczny ale dosyć "plątał się w zeznaniach" bo raz mówił że praca wyłącznie
    na umowę zlecenie, później, że tylko miesiąc a później normalnie na umowę o
    pracę,że szkolenie płatne a za chwile bezpłatne.. to już wydało mi się
    podejrzane. A w ogóle wmawiał mi że to nie żaden telemarketing ani akwizycja
    tylko sponsoring szkolny żeby pomóc biedniejszym szkołom.. Kiedy natomiast
    wyszłam z placówki spotkałam dziewczynę, która mnie uświadomiła na czym ta praca
    polega i, że pracuje już kilka miesięcy na umowę zlecenie, płacone ma na raty i
    już nie daje rady bo nie potrafi ludziom wciskać jakiś strasznie drogich
    produktów, które zupełnie nie są tego warte.. Ja dziękuje za taką firmę :/
  • Gość: Adam IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:53
    Ale Inkatel jest wporządku, płacą ci kiedy trzeba tylko musisz być
    pilny. To na pewno nie praca dla leni.
  • Gość: kłamca IP: *.chello.pl 18.10.08, 20:39
    też pracuję tam i mówisz szczerą prawdę.Jest mi głupio że muszę tak
    kłamać tych ludzi ale to jest taka praca.SAMA OBŁUDA POCZĄWSZY OD
    REKRUTACJI.JEDEN WIELKI FAŁSZ
  • Gość: milusia IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 16.01.09, 18:23
    szczerze, teraz już też tam pracuję bo pracować muszę
    rodzina, w drodze dom jedna wypłata
    o pracę fatalnie.
    Prawdą jest to że jeżeli ktoś chce pracować a nie zbijać bąki i narzekać, to
    pracować tam będzie. I nieźle zarobi.
    Jeśli musi i chce.
    Prawdą jest również to że to naciąganie klientów i mielenie językiem do telefonu
    przez 8 godzin.
    To praca do której ludzie są stworzeni lub odpadają.
    Nie będę się w sąd bawiła ale niech ktoś spróbuje
    a potem osądy wydaje.
  • Gość: Isia B. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:55
    Ja też tam pracowałam ale znalazłam Inkatel i teraz jest już spoko.
  • Gość: Mońka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:26
  • Gość: xxx IP: 212.160.234.* 06.10.08, 23:29
    pracyje w tychach praca znosna fajny szef(ludzki) 6zl na godzine umowa zlecenie
    spoczko praca ale trzeba umiec sie wygadac i trzeba namawiac ludzi zeby kupowali
    to cholerstwo czasem mam dosc nie moge patrzec na telefon a praca jak kazda inna
    siedzisz przy biurku i dzwonisz i tylke
  • Gość: ja IP: *.171.148.129.static.crowley.pl 22.10.08, 11:19
    włąsnie dzisiaj widziałam ogłoszenie ze poszukują do call center, zarobki 2000
    zł, juz byłam umowiona na rozmowe ale po przeczytaniu tych wiadomosci zwątpiłąm
  • Gość: lala89 IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:53
    i dobrze zrobilas gdybym wiedziala wczesniej o tym forum i gdybym to
    przeczytala byc moze nie pojechalabym na rozmowe i nie pracowalabym
    tam
  • Gość: Anka I. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:56
    No właśnie lepiej idź do Inkatel.
  • Gość: byly pracownik IP: 212.183.136.* 23.10.08, 16:12
    Harowalem tam 6 dni w tygodniu przez trzy miesiace.Codziennie
    zostawalem na nadgodziny omamiony mozliwoscia wyzszej wyplaty.Jakiz
    bylem glupi...Po trzech miesiacach uslyszalem ze sie do tej pracy
    nie nadaje a nadgodziny nie zostana mi wyplacone(400zl).Co sie
    tyczy "pana" Pietki-wiekszego chama i prostaka nie spotkalem dotad
    na swojej drodze.Wszystkie negatywy na jego temat na tym forum to
    prawda.A teraz cos dla organow scigania: widzialem jak pietka
    kopiowal zagraniczne mapy i sprzedawal je jako swoje opracowania. Po
    drugie ten kmiot pobiera nielegalnie wode z hydrantu ppoz do
    podlewania trawnika na ulicy Owocowej w Katowicach gdzie mialem
    nieszczescie pracowac.Za krzywde ludzi i za moje niewyplacone
    nadgodziny warto by mu przyp...lic grzywne zeby sie zesral gbur
    jeden.
  • Gość: pracownik IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 17:04
    Masz rację! Niestety to wszystko jest prawdą!
  • Gość: lala89 IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:42
    no prosze jeden prcownik przyznaje racje co do krytyki wydawnictwa
    widzicie zaslepienie wy sie boicie tylko przyznac to wy wszyscy
    jestescie nieudacznikami bo nie macie swojego zdania i nie
    potraficie nawet na forum napisac prawde obludnicy!!!!!!!!!!!!!
  • artemidakace1989 08.11.08, 13:24
    Ty lala89,bzdury piszesz nigdy nie uważałam się nieudacznika a ze szczerością
    nigdy też nie miałam problemu! To wszystko co ludzie tu piszą to PRAWDA! Nie
    jeden "mądry" przyszedł do tego wydawnictwa i dawał z siebie wszystko-ale jak
    sprzedać coś,na co ludzie mają alergie! Zawsze miałam swoje zdanie,ale w tej
    pracy masz siedzieć "siuchutko jak mysz pod miotłą" i mówić takie bzdury przez
    telefon,że masakra! Szef tego punku na samym początku pracy sprawia wrażenie
    osoby miłej i uśmiechniętej,jednak jak sprzedaż nie idzie chodzi po biurze i
    wszystkiego się czepią!Staje się złośliwy i upierdliwy! Nie mam nic do tego,że
    podsłuchuje się rozmowy,ponieważ to jest normalne w tym zawodzie. W ten sposób
    kierownik może dawać radę nowemu pracownikowi co robi żle a co dobrze. Powiem
    jedno,te dwa tygodnie,które przepracowałam w Piętce to najgorszy czas w moim
    życiu. Nie jestem słaba,leniwa oraz odpowiedzialnie podchodzę do pracy! Jednak
    jak na sam widok ulicy Owocowej chce Ci się wrócić do domu i cały czas się
    zastanawiasz czy mam przyjść jutro do pracy czy szukać innej,to coś jest nie
    tak. Nie zraziłam się do się tego zawodu,jednak teraz pracuje w innej profesji i
    mogę powiedzieć,jedno jestem naprawdę zadowolona z takiej pracy i myśląc o pracy
    ,nie mam odruchu wymiotnego! To prawda-można dobrze zarobić,jednak by zbijać
    kokosy to trzeba tam troszkę popracować-co najmniej parę miesięcy. Jednak
    zastanawia mnie jedno,jak można znieść tak napiętą atmosferę, pracę w ciągłym
    stresie i niepewności-czy dostanę umowę-zlecenie czy umowę o prace! Ta firma to
    jedna wielkie kłamstwo-kłamią w procesie rekrutacji, w sprawie umów i jeszcze
    masz sobie wmówić,że ten towar jest wart tak kolosalnych kwot. Nie dawno tak z
    czystej ciekawości zajrzałam na inne strony,które zajmują się kartografią i
    wiecie co odkryłam! Że mapę dla dzieci można kupić ( jak wcześniej słusznie się
    domyślałam) za 55zł i to od Piętki! Atlas nie za 120zł tylko za 60zł i to w
    porywach,o bajkach nie wspomnę,bo to po prostu żal.pl!. Encyklopedie drogową
    Europy i Polski w granicach 100-120zł a nie za 245zł! Nie potrafię wymienić
    jakiś zalet takiej pracy,bo ich zwyczajnie nie ma! Tylko kasa i ta prowizja od
    sprzedaży,powoduje,że nieliczny tam zostają! Naprawdę mało kto ma taką
    "gatkę",że sprzedaje dużo! Ilość komentarzy jak na jedną firmę jest
    imponująca-niestety na niekorzysć firmy!
    Pozdrawiam obecnych pracowników i życzę cierpliwości w takie robocie!
  • Gość: Bartek S. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:35
  • Gość: inkatel IP: 62.148.89.* 24.08.10, 12:57
    BARTEK S., FANKA , OLKA , ESTERA S. , MICHAŁ L , ANETKA B. , SABINA
    K. , ANKA , BEATA B. , MOŃKA , ADAM ILE DOSTALIŚCIE ZA TE
    POCHWALNE DYRDYMAŁY???????? WSZYSTKO Z JEDNEGO ADRESU !!!!!!!!!!!!!
    ŻENADA.
  • Gość: Adam IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:25
  • Gość: kartograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 07:51
    - jaki tytuł, kiedy na tym wątku i ktoś się na pewno tym zainteresuje.
  • Gość: O INKATEL IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:59
    Polecam ci Inkatel, tam zawsze płacą kiedy trza i nie marudzą. Fajne
    tam są ludzie i konsultanci. Nikt nie marudzi i jest ok.
  • Gość: lala IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:11
    pracowalam tam atmosfera ok ale stresujesz sie caly czas szef
    niedosc ze chodz wkolko slucha rozmow z klientami to ma podsluch w
    swoim gabinecie a jak cos ci nie wyjdzie to przy wszystkich zwraca
    ci uwage. jest to nie mile doswiadczenie
  • Gość: karola IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.08, 17:05
    Dziś własnie byłam na rozmowie w Katowicach, już wcześniej obiło mi
    się parę niepochlebnych opinii o tej firmie. Dyrektor obejżał moje
    CV poczym każłą mi przejść do pomieszczenia obok gdzie pracownica
    miała sprawdzić moje umiejętności biurowe. Co mi się nie spodobał,
    miłam zadzwonić o paru klientów, sprawdzić czy doszła przesyłka i
    dytrektor który wszedł zaraz zwrócił mi uwagę, że mam nie mówić od
    razu skąd dzwonię.Zresztą jak dzwoniłamw sprawie ogłoszenia to tez
    nie powiedzieli, co to za firma. Wracałam z bardzo dziwnym uczuciem,
    miałam juro przyjechac na próbę, ale po tym co tu przeczytałam to
    poświęcę ten czas na znalezienie czegoś innego.
  • Gość: Anetka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:01
    Wiesz w telemarketingu trzeba dzwonić to normalne. Wiadomo, że szef ma
    prawo mieć kontrole nadf firmą. Na peno takie chodzenie po pokoju i
    zwracanie uwagi przy wwszystkich nie jest miłe. Właśnie Inkatel szuka
    jakiś dobrych marketerow. To spoko firma.
  • Gość: Monita IP: 193.33.125.* 28.01.09, 12:01
    o matko ale się naczytałam a ktoś pracuje w Chrzanowie bo ja też znalazłam ich
    ogłoszenie i zaprosili mnie na rozmowę ale się zastanawiam czy wogóle tam iść i
    sie denerwować
  • Gość: gościu IP: 78.133.165.* 28.01.09, 15:04
    niedenerwuj się tylko idź, kiedyś też miałam dylemat, ale jest ok.
  • Gość: Taiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 11:42
    Ja pracowałam pół roku w Tychach i potem się zwolniłam, bo psychicznie nie dało
    się tam wytrzymać. Jest dokładnie tak jak piszecie - szef jest nieuprzejmy, o
    jeden dzień wolnego trzeba się 2 tygodnie upominać, stres jest non-stop i
    napięcie takie, żeby tylko sprzedać, żeby tylko zrobić wynik, bo jak nie to
    zostaje się po pracy żeby słuchać kazania na dywaniku. Jest tam parę osób co
    faktycznie fajnie zarabiają, ale żeby do tego dojść, to trzeba tam pracować co
    najmniej kilka lat i zapomnieć w tym czasie o jakimkolwiek urlopie, zwolnieniu,
    a już nie daj Boże dziecku, bo szefa nie obchodzi, że ono jest chore albo trzeba
    je odebrać z przedszkola. Szefa właściwie nic nie obchodzi co się do niego mówi,
    nawet nie patrzy na ciebie gdy z tobą rozmawia.
    Tyle. Byłam, widziałam i nie chodzi o to, czy się sprawdziłam czy nie, piszę to
    dla tych, którzy mają zamiar się tam przyjąć, żeby wiedzieli w jakich będą
    pracować warunkach.
    Pozdrawiam :)
  • Gość: Anka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:28
    Wole Inkatel od innych firm. Bez nerw.
  • Gość: anulka 23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:54
    witam cie monita.ja tez mam miec u nich(w chrzanowie)rozmowe w
    sprawie pracy ale po tym co tu przeczytałam to raczej tam nie
    pojde.no moze tylko po to by sprawdzic czy to wszystko jest
    prawda.no ale musze sie jeszcze zastanowic.moze ktos kto pracowal
    lub pracuje u pietki w chrzanowie sie wypowie na ten temat.bo moze
    nie wszedzie jest tak samo,chociaz watpie.
  • Gość: były biurowy IP: *.sti.net.pl 10.02.09, 11:03
    wszędzie tak samo, nie warto się tam fatygować, pracowałam w tej firmie jako
    pracownik biurowy i jestem tą firmą rozczarowana
  • Gość: Anka B. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:02
    Idź lepiej do Inkatel, mała firemka spoko płacą i jest spoko praca.
    Tylko gadać trzeba.
  • Gość: agnieszka IP: 77.252.158.* 30.01.09, 11:46
    Ale Uleczko prymityw z Ciebie
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:40
    bardzo proszę o przybliżenie mi bliżej na czym polega ta
    praca....wybieram się tam na rozmowę....albo i nie, poniewż widzę
    mnóstwo negatywnych postów......Czy naprawdę nie ma szns na normalną
    pracę w tej firmie?
  • Gość: szukam pracy IP: *.waldex.3s.pl 20.10.09, 21:38
    Ja dziś byłam na rozmowie w Gliwicach , chodzi tu o pracę
    telemarketerki ( sprzedaż map przez telefon ).
    Powiem tak na okresie próbym jest 6 zł. netto za godzinę co za tym
    idzie na miesiąc można zarobić około 1100 zł. netto.
    Minimum na dzień trzeba namówić 2 osoby alke tak jak piszę jest to
    minimum. Po okresie próbym jest umoiwa o pracę i stała pensja 1500
    zł. netto ale to tylko takie gadanie bo po 21 tygodniach Cię
    wypierdo.... i zatrudniją następna osobę. Zapowiadało się dobrze no
    ale wychodzi całkiem inaczej. Jest tam 3 pracowników stałych gdzie
    szkolą itp. a potem tylko zmienią zresztą widać po ogłóoszeniach
    pracy. Pozdrawiam
  • Gość: jakozak IP: 195.116.35.* 28.10.09, 13:17
    Tak, rotacja jest ogromna. Codziennie odchodzą ludzie. Ja odeszłam nie pod
    wpływem emocji, a z rozsądku. To nie jest praca dla mnie. Po prostu.
  • Gość: jakozak IP: 195.116.35.* 28.10.09, 13:09
    Ja Pani odpowiem. Właśnie dzisiaj zrezygnowałam.
    Mówię o Gliwicach.
    Do wykonywania tej pracy trzeba mieć predyspozycje kupieckie, wielką energię, inteligencję z tych bezczelnych, wygadanie i pewną - sporą - dawkę niewrażliwości.
    Praca polega na tym, żeby dzwonić do klientów - osób prowadzących działalność gospodarczą - i SPRZEDAWAĆ im wyroby Wydawnictwa. Właśnie sprzedawać. Będzie Pani rozliczana ze sprzedaży, a nie z pracy. Mimo że pierwsza umowa zlecenie (a może i druga) będzie ze stawką godzinową. Może Pani tyrać solidnie, ale nie sprzeda Pani nic i będzie Pani miała poczucie pomniejszonej własnej wartości.
    Nie jest tak, jak tu piszą niektórzy. Nikt nikogo nie obraża. Szefowa jest osobą inteligentną i na poziomie. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek został imiennie skarcony. Reżim jest, ale temu się nie dziwię, bo za wiele lat przeżyłam na tym świecie, żeby nie wiedzieć, jak kobiety sprytnie potrafią pracować, nie pracując. W pracy jest ciepło, czysto, są dwie przerwy...
    Nie żałuję osób prowadzących działalność gospodarczą - za dużo mam wobec nich zarzutów. Ale nie mogę, naprawdę nie mogę odpowiedzieć osobie, która mi się żali, że poszła na emeryturę i brakuje jej na lekarstwa, że "mnie to nie obchodzi! Ja chcę Pani sprzedać!" I tym podobne chwyty. Może dobrze, może źle, ale zostałam wychowana w czasach, gdy liczyły się inne cechy. Ludzkie cechy. Kupiectwo, handlarswo (nie mylić z ciężką pracą osób sprzedających) nie ma z nimi nic wspólnego.
    Mobbing? To nie jest mobbing. To są wymagania, których nie spełnią osoby wrażliwe. Mobbingowana już kiedyś byłam i to, co się dzieje w gliwickiej "piętce" jest żłobkiem w porównaniu z innymi.

    Ludzie się żalą na natrętność telemarketerów...
    No cóż: to taki rodzaj pracy.

    Właściwie nie mam żadnych zarzutów wobec firmy. Taka jest jej specyfika. Nie zetknęłam się z tymi strasznymi rzeczami, o których tu wcześniej napisano.

    Poczekam jedynie na wynagrodzenie. Do 10-go powinnam je otrzymać.
  • Gość: jakozak IP: 195.116.35.* 13.11.09, 19:58
    Zgodnie z obietnicą piszę, że otrzymałam wynagrodzenie w terminie: 200 złotych
    za kilka dni pracy - zgodnie z umową zleceniem.
  • Gość: Agusieńka IP: *.zabrze.net.pl 13.02.09, 00:13
    Dziś dostałam rzekomą umowe zeby wypełnic w domu i od jutra legalnie
    zaczac prace .. z tymze dla mnie to wogole nie jest umowa na zwyklej
    kartce A4 po kolei sa wypisane : NIP, URZAD SKARBOWY, NAZWISKO,
    IMIONA, NAZWISKO RODOWE, IMIE OJCA, MATKI, DATA URODZENIA, MIEJSCE
    URODZENIA, PESEL, SERIA I NR DOWODU TOZSAMOSCI, ADRES ZAMIESZKANIA I
    ZAMELDOWANIA, TELEFON. A ponizej pytania: czy jestes zarejestrowany
    w urzedzie pracy? czy jestes zatrudniony? czy jestes studentem? czy
    prowadzisz dzialalnosc gospodarcza, czy jestes rencista lub
    emerytem? czy posiadasz stopien niepelnosprawnosci. i na koniec twoj
    czytelny podpis i na samym dole z lewej strony data zatrudnienia.

    I tak sie dziwie bo dla mnie umowa to powinna miec wogole nagłówek
    ze to jest umowa bo to co oni mi dali to co to sa dane ktore sobie
    moge w kalendarzyku wypisac ;/ po drugie nie ma zadnych warunkow
    pracy skad mam pewnosc ze faktycznie bede dostawac te niby 6 zl na
    reke na godzine a nie jakies naliczanie od sprzedanej rzeczy ;/ a po
    trzecie tu nawet nie pisze w tej umowie dla kogo sie pracuje nie ma
    nawet podpisu ani miejsca wogole na podpis pracodawcy a wydaje mi
    sie ze umowa o prace jakakolwiek nawet umowa zlecenie powinna takie
    rzeczy zawierac;/ jakas chora ta firma. Poza tym zadnego szkolenia
    tylko sluchasz przez godzine jak babki tam juz pracujace rozmawiaja
    z ludzmi i w tym czasie masz to niby "szkolenie" hehe dobre :)
    Dostajesz drozdzowki i wode za free normalnie szok buahaha.

    No i przyjmuja kazdego doslownie !! Na tzw. rozmowie kwalifikacyjnej
    nie pytaja nawet o twoje imie i nazwisko tylko wezma CV chociaz nie
    wiem nawet po co im one ;/ i zapytaja czy chcesz pracowac w ich
    firmie i finito :)

    Takze sami zdecydujcie czy dla nich pracowac czy nie? Ja po
    otrzymaniu tej umowy zrezygnowalam z tej pracy jutro tam nawet nie
    ide, tymbradziej te komentarze dot. zaplaty ja dziekuje ze mam
    pracowac codziennie 8 godzin i sie okaze ze za darmo ... za darmo to
    ja sobie moge w nosie podlubac;/ nie te czasy zeby kogos sponsorowac
    moim kosztem ;/
  • Gość: były biurowy IP: *.sti.net.pl 15.02.09, 10:58
    Dostałaś kwestionariusz do wypełnienia, a nie umowę. W jakim mieście byłaś na
    rozmowie ?
  • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:13
    To i ja odpuszczam sobie dzisiejszą rozmowę w Gliwicach.
    Kiedys pracowałam jako sekretarka w firmie X i dzwonili do nas pracownicy firmy piętka. Naciągali nas na motyw sponsoringu przez właścicieli X map dla przedszkola. po jakimś czasie zadzwoniła pani z tego przedszkola i przepraszała nas, mówiąć ze nic na ten temat nie wiedziała, ale zadzwoniono do niej z piętki i kazano zadzwonić do X i powiedzieć jak bardzo przydadzą im się te mapy. Było jej wstyd, że została w taki sposób upokorzona i tak potraktowana.
    gdy zadzwoniłam dziś, do piętki (nie wiedząc, że to ich ogłoszenie o pracę mnie zainteresowało - dla pracownika biurowego oczywiście)i usłyszałam tylko nazwę "firmy" przypomniała mi się opisana wyżej sytuacja. ale podpytałam o rodzaj umowy (na poczatek zlecenie, reszte wie szefowa) o obowiązki (jest praca sekretarki i "telefoniczny kontakt z klientami" co brzmiało raczej jak odbieranie telefonów i udzielanie informacji a nie wciskanie badziewa). nie mieli mojego cv, ale zaprosili od razu na rozmowę, jest aż 5 miejsc pracy. podejrzane jak jasna cholera.
    poszukałam na necie i już drugi link związany z piętką to był link do tego forum.
    dzięki wszystkim za ostrzeżenie
  • Gość: Agusieńka IP: *.zabrze.net.pl 25.02.09, 12:38
    Zabrze Ta kierowniczka chyba Ola sie nazywa mowi cytuje: "macie
    tutaj umowy wypiszcie je w domu" dla mnie to nie byla umowa ..
    podziekowalam ...
  • Gość: Fanka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:34
    Fani do Inkatel!!!
  • Gość: Michaś A. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:04
    Lepiej jest w Inkatel. Jest to mała firemka ale z zapłatami jest ok i
    jest sympatycznie. Nie narzekam. Pracownik
  • Gość: Beata b. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:27
    Czemu tam nie idziecie? Przestaniecie marudzić
  • Gość: mania IP: *.chello.pl 25.02.09, 23:15
    Jest ok jesli chcesz pracowac.nic za darmo.wszedzie trzeba pracowac
  • Gość: Anusia IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:07
    No właśnie wszędzie trzeba pracować. W zasadzie nie ma łatwo, ja
    pracuję w Inkatel w małej firemce i się nie stresuję niczym. Wiem, że
    muszę dzwonić i to mi wystarczy bo nie narzekam.
  • Gość: inkatel IP: 62.148.89.* 24.08.10, 11:17
    ROBISZ SOBIE DARMOWĄ REKLAMĘ ! NORMALNE OGŁOSZENIE TROCHĘ KOSZTUJE-
    PRAWDA.CO TY BYŚ ZROBIŁ BEZ PIĘTKI ?!!!! PRZECIEŻ SAM NIE WYSZKOLISZ
    NIKOGO BO CIĘ NA TO NIE STAĆ ; A POZA TYM TRZEBA TO UMIEĆ.
    P.S. NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ.
  • Gość: kama IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.09, 19:08
  • Gość: Krystian D. IP: *.sileman.net.pl 23.03.09, 12:49
    Czytam te komentarze i chyba widzę ze Beatka ma swich pieniaczy, którzy probuja naprawiać resztkę zaufania do firmy.

    Jak wyglada praca ?

    Wciskanie ludziom map iatlasow. Gadka w stylu "dzieci na pana licza, proszę kupic atlasy, pan tez chodzil do tej szkoły"

    Co mi zaproponowali ?

    Umowa zlecenie na 10 lat 10 LAT ! LAT !

    10 lat siedzenia przy telefonie bez zusu i wogole.

    Raz sie ogklaszali jako wydawnictwo, potem jako kancelaria teroz sie oglaszają jako... hurtownia

    praca.gazetapraca.pl/200,4001,,569291,,pracownik+hurtowni.html
    PIE...IE TO ludzie, znajdzcie sobie inna pracę...
  • Gość: chętny IP: *.stk.vectranet.pl 25.03.09, 17:52
    Ludzie, co tam się dzieje?! Byłem dziś na rozmowie w Bytomiu (do
    pracy w biurze), zaczynam się bać!
  • Gość: Lenka IP: 188.33.62.* 25.03.09, 19:36
    skonczcie zasmiecac to forum tymi glupotami.Tego debilnego mapologa
    zna juz caly region.Kto wreszcie zwinie jakis grubszy atlas w rulon
    i zakorkuje mu nim odbyt?
  • Gość: simson IP: *.chello.pl 30.03.09, 13:47
    U mnie to wyglądało tak , że znalazłam ogłoszenie o pracy w biurze .... na
    miejscu się okazało że to jest zwykły telemarketing i praca polega na wciskaniu
    ludziom przez telefon map i atlasów drogowych . W ogłoszeniu pisało że odbywa
    się szkolenie 5 dniowe a defakto wyglądało to tak ,że kazali usiąść i się
    przysłuchiwać jak robią to kobiety które tam już pracują i dostałam skrypt do
    nauczenia jak ma wyglądać taka rozmowa itd. i pod koniec dnia już siedziałam
    przy telefonie ot co, to całe szkolenie !!!. Podziękowałam za taką prace. Ludzie
    jak już słyszą przez telefon Wydawnictwo Piętka to odrazu się rozłączają albo
    sie jeszcze opieprz zbiera żeby nie zawracać dupy.
  • Gość: gość IP: 78.133.165.* 31.03.09, 11:15
    chciałabyś nauczyć się pływać bez wchodzenia do wody? powodzenia!!!
  • Gość: ja:) IP: 195.114.177.* 29.05.09, 23:36
    o rany!!! ale zescie sie uczepili tego wydawnictwa..masakra z Wami... sluchajcie.. praca jest ok.. dla osob ktore poprostu lubia rozmawiac przez telefon i sa przekonywujace...owszem jest kilka rzeczy ktore wartało by zmienic ale to tylko do Pietki bezposrednio.. fakt faktem kijowo jest z płaca dla osob na umowie zleceniu bo maja tylko stawke prowizyjna bez podstawy ale na umowie o prace podstawe maja plus premie.. oprocz tego mozna zarobic 2000tys. a nawet wiecej jest to mozliwe bo sama sie o tym przekonalam. pracuje tam prawie rok zdobylam umowe o prace i zarabiam srednio 2,000 do 3000 tys miesiecznie. a to ze opinie ma jaka ma. to przez osoby ktore poprostu nie wiedza co to jest telemarketing. teraz jest sprzedaz bezposrednia do osob prywatnych sprzedajemy atlasy i sa one naprawde ładne bo mamy kilka egzemplarzy dla siebie.. i powiem ze teraz ta praca jest ciekawsza:D serdecznie wszystkich zapraszam na korfantego 79 w katowicach jest naprawde ok:))) ..
  • Gość: XXX IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.09, 13:24
    Bardzo śmieszne!!! Ile Ci zapłacili za ten wpis? Kłamiesz!!! Opisz
    ile osób się zwolniło odkąd przyszedł nowy kierownik!!! Kierownik,
    który nie ma pojęcia o tej pracy!!! Chłopak od kierowniczki z
    Bytomia!!!! Kompletne zero!!!! Jedyne co potrafi to poniżać ludzi!!!
    A Twój zarobek? Podałaś chyba za 2 miesiące!!! Podlizuj się dalej
    może awansujesz!!! ha,ha
  • Gość: ja:)) IP: 195.114.177.* 05.06.09, 22:39
    po pierwsze nikt mi za nic nie zapłacił a szczególnie za ten wpis!! napisałam go
    sama od siebie..zarobków nie podałam z 2 miesięcy tylko z miesiąca. a co do
    kierownika to owszem może ma czasami głupie pomysły ale przynajmniej sprawy
    organizacyjne załatwia od zaraz.. np. z wypłatą zrobi w jeden dzień a na drugi
    już jest. Nie twierdzę, że jest wymarzonym szefem ale przynajmniej przekazuje
    nam wiedzę której nie mieliśmy jak był poprzedni kierownik... i jest duuuży krok
    do przodu bo atlasy schodzą jak ciepłe bułeczki a dlaczego?? bo NOWY KIEROWNIK
    DAŁ NAM WSKAZÓWKI A ŻE TY NIE UMIAŁAŚ TU WYTRZYMAĆ TO TWÓJ PROBLEM DO TEJ PRACY
    NADAJĄ SIĘ OSOBY TAKIE KTÓRE SĄ SILNE PSYCHICZNIE I DĄŻĄ DO POSTAWIONEGO SOBIE
    CELU A ŻE TY ODPADŁAŚ TO TWOJA SPRAWA..DOMYŚLAM SIĘ ŻE TO PISAŁA OSOBA KTÓRA
    MIESIĄC TEMU SIĘ ZWOLNIŁA. JAK BYŚ NIE WIEDZIAŁA TO PRZYJĘŁO SIĘ WIELE NOWYCH
    OSÓB I TE OSOBY MAJĄ WYNIKI.. SA OD 1.06 I MAJĄ JUŻ 400 ZŁ Z PROWIZJI TAKŻE
    JEŻELI SIĘ DO TEGO NIE NADAWAŁAŚ TO TRZEBA BYŁO SIĘ TU NIE PRZYJMOWAĆ I NIE
    RZUCAĆ FOCHAMI JAK BYŚ SIĘ DOSTOSOWAŁA DO WSKAZÓWEK I BYŚ MIAŁA WYNIKI TO BYŚ
    TAK NIE PISAŁA A PISAŁABYŚ TAK JAK JA:))))) A CO DO OSÓB KTÓRE SIĘ ZWOLNIŁY TO
    ZAUWAŻ ŻE ZWOLNIŁY SIĘ Z POWODU POPRZEDNIEGO KIEROWNIKA A NIE OBECNEGO..:d
  • Gość: Weronika IP: *.chello.pl 06.06.09, 20:40
    Jak tak zachwalasz te wydawnictwo to powiedz mi czemu stosują takie chwyty
    przyciągnięcia ludzi jak np. Ogłoszenie "Praca w biurze" , "praca przy
    fakturowaniu", "Pracownik administracyjno-biurowy" i inne takie tytuły a jak sie
    dzwoni to sie okazuje że tej pracy juz nie ma , skończył się już nabór na te
    stanowiska ,ale jest telemarketing ????
  • Gość: XXX IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.09, 12:36
    Gratuluję fantazji!!! W biurze na Korfantego nikt nigdy nie zarobił
    2000!!! Twierdzisz, że tyle zarobiłaś! Możliwe!!! Super premia za
    podlizywanie!!! Pewnie wszyscy Cię lubią? Najbardziej kierownik!!!
    Nie obrażaj poprzedniego kierownika! Kilka lat pracował w firmie i
    miał doświadczenie o którym nowy kierownik może pomarzyć!!! Nie
    poniżał ludzi!!! Podstawa w tej trudnej pracy!!!
    Tobie życzę powodzenia!!! Jak tak dalej będziesz zachwalać firmę, to
    pewnie awansujesz na kierowniczkę klatek z królikami na Owocowej!!!
    ha,ha!!! Jeszcze kwestia wypłaty! Jest na koncie wtedy kiedy wyrobi
    sie księgowość, a nie wtedy kiedy chce kierownik!!! Pozdrowienia!!!

  • Gość: ja:))) IP: 195.114.177.* 11.06.09, 23:26
    Może i pracował kilka lat ale się do tego nie nadawał jako menager gdyby tak było to nie zwolnili by go (sorry sam się zwolnił bo dostał niższą stawke niż chciał) i pracował by do dzisiaj... a swoją drogą wcale nie umiał załatwiać spraw prawidłowo jeżeli chodzi o rozmowy przez telefon umiał tylko kokietować szczególnie kobiety i to mu tylko pomagało... to dlaczego stracił biuro i przeszedł na korfantego?? tylko dlatego że on był menagerem bez biura a korfantego biurem bez menagera... Twierdzisz że były kierownik nie poniżał ludzi?? proszę Cie!!! ile razy były obrazy pod czyimś adresem które padały z jego ust!! ile razy pożyczał pieniądze od pracowników i długo się czekało na zwrot kasy!! i to nie były kwoty rzędu 10 czy 20 złotych to były kwoty sięgające od 300 do 1500 złoty od jednej osoby której do dzisiaj kasy nie oddał i zmienił nr telefonu nie ma z nim kontaktu w ogóle przepadł jak kamień w wodę!! ile razy były awantury z jego udziałem, raz nawet doszło do szarpaniny między nim a pracownikiem tego też na pewno nie wiesz...ile razy w biurze nocował, ile razy pił m.in w czasie pracy..ile razy się słyszało jak go obgadywali poza robotą w autobusach,tramwajach... nie wiem kim jesteś ale chyba na tyle tej osoby nie znasz.. to jest fałszywa osoba i taka jest prawda... podlizać się umiał jak chodziło o pożyczenie kasy dla niego... jedna osoba to nawet bała się przychodzić do pracy bo ją szantażował że jak mu kasy nie załatwi to ją zwolni.. to są realia tak było... to był mobbing i typowy obóz pracy... a co do obecnego kierownika to ja go wcale nie chwalę ani się nikomu nie podlizuję.. na forum pisze się własne zdanie na dany temat a jeżeli ktoś nie umie tego uszanować to jego sprawa.. ja wcale nie twierdzę że jest zajebiście ale jest lepiej niż było przynajmniej jeżeli chodzi o pewne zagadnienia... a co do tego dlaczego tak piszą na ulotkach to sama się nad tym zastanawiałam.. i doszłam do wniosku,że może dlatego tak piszą bo większość czyta forum a tu nie są ciekawe opinie na temat tego wydawnictwa... także przypuszczam że to jest chwyt na ludzi... tak jak wspominałam wypowiadam swoje własne zdanie i na nikogo nie najeżdżam każdy ma prawo do głosu także ja napisałam jak jest... a co do pracy w biurze na Korfantego to przychodzą i zostają tylko te osoby które chcą spróbować wyzwań ta praca jest dla osób silnych, kreatywnych i wytrzymałych psychicznie... nie każdy się do tego nadaje i nie twierdzę że ja się nadaje bo tak nie jest... po prostu lubię wyzwania i gadanie przez telefon a że mi się udaje to coś w tym musi być nieprawdaż???
  • Gość: ja))) IP: 195.114.177.* 12.06.09, 22:38
    ok może za bardzo wyolbrzymiłam wszystko o tej osobie ale większości to są
    zasłyszane wieści niektóre są prawdą a niektóre zasłyszane także jeżeli kogoś
    obraziłam to BARDZO PRZEPRASZAM!!!!!!
  • Gość: stracilam czas IP: *.chello.pl 10.07.09, 19:43
    Rekrutacja w Sosnowcu-dramat.jakis sfrustrowany,malo atrakcyjny
    facet usilowal mi wmowic przez cala rozmowe kwalifikacyjna ze a)
    czesto zmieniam prace-jako ze nie dopatrzyl sie iz w jednej firmie
    pracowalam 2,5 roku laczac to z innymi pracami wykonywanymi
    jednoczesnie, b)biuro swietnie radzi sobie w pracy i nie potrzebuja
    nowego prac jedynie stanowisko telem jest wolne C)i tak bym sie nie
    nadawala do biura poniewaz pracowalam w pomocy spolecznej i mimo ze
    wykonywalam tam pracae biurowe to wg jego oceny to nie wystarczy.A
    na koniec dodal ze tylko stanowisko telem jest wolne.BEZNADZIEJA.A
    tez pisali ze potrzebuja prac biurowego.prac magazynu,do ewidencji
    zamowien itp....A koles rekrutujacy byl tak
    beznadziejny,niekulturalny,niemily ze juz samo to mnie
    odrzucilo.Widaz ze atrakcyjniejsze kobiety nie zwracaja na niego
    uwagi i tak sie chociaz moze na nich zemscic hehe
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 22.08.09, 15:25
    popieram twoje zdanie na temat kierownika korfantego,jest to
    naprawde debil,nie majacy pojecia o pracy...ktory mysli ze zbije
    kokosy,ale jeszcze na niego przyjdzie czas...
  • Gość: Michał L. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:30
    Jak wolicie inne firmy wasza sprawa ale ja tam wole Inkatel.
  • Gość: Sabina K. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:29
    Pracuje w Inkatel i nie marudze!!!
  • Gość: Piotrek P. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:10
    Ja też nie lubie wciskania kitu. Też sprzedaje ale w Inkatel. Tam
    mówisz tak jak jest i wszyscy są zadowoleni. I ja tyż.
  • Gość: Tomek IP: *.telpol.net.pl 07.08.09, 14:21
    Odpowiem na to zapytanie tak konkretnie jak tylko konkretnie będzie
    się dało:

    1. To praca w telemarketingu, owszem. A co do ogłoszeń to nie są w
    żaden sposób sfalsyfikowane, tylko prawdziwe. Zdanie "zatrudnię
    pielęgniarkę" nie jest tym samym co zdanie "zatrudnię na stanowisko
    pielęgniarki". Osobiście postanowiłem sprawdzić jaka to oferta po
    haśle "zatrudnimy konsultanta" i wymienionej kwocie 2.000 zł. To
    wynik trudny do zrobienia przy płacy za efekty, ale do zrobienia.

    2. Jak chodzi o atmosferę w pracy to menadżer (na Korfantego w Ka-
    cach) jest osobą b. dobrze budującą relacje i potrafiącą zadbać o
    swoich ludzi. Mnie osobiście nie pasował jedynie sposób
    przekazywania wiedzy, który jak dla mnie nie działał. Żałuję. A mam
    przekonanie, że za wyniki nauczania w dużej mierze odpowiada
    nauczyciel (jeśli uczeń chce oczywiście współpracować, a chciałem).
    Poza tym fakt na który warto zwrócić uwagę to na pewno to, ze widać
    po nim że wie co robi i ze ma kompetencje ku temu aby samemu dać
    radę na luzie sprzedawać. To jak uczy działa też na pewną ilość
    osób, więc być może system jest taki a nie inny i ja do niego nie
    pasuję - zdarza się czasem.

    3. Nie jest to praca dla każdego. Mają unikalne techniki sprzedażowe
    i jak stwierdził Artur osoby mające wcześniej do czynienia z handlem
    mają gorzej na starcie. Nie wierzyłem w to, aż nie przekonałem się
    sam na sobie. Po 4 dniach doszliśmy wspólnie do wniosku (z
    inicjatywy Artura), że za dużo czasu by mnie kosztowało
    przestawienie się by opanować tą technikę i zrezygnowaliśmy ze
    współpracy (w dobrej atmosferze, bez wzajemnych jakichkolwiek
    pretensji).

    4. Jeśli ktoś ceni siebie, swój czas, rozwój i lubi wyzwania mogę
    szczerze polecić tą pracę. Jeśli ktoś lubi wynagrodzenie za czas
    pracy a nie efekty to kategorycznie odradzam.


    Tak jak pisałem - ja nie dałem rady, co znaczy ni mniej ni więcej,
    tylko tyle że w 4 dni się nie nauczyłem tyle ile w tym czasie
    wypadałoby się nauczyć.

    Wielu maruderom z tego forum życzę nieco więcej samokrytyki, bo do
    rangi absurdu może urastać to jakie rzeczy tu zostały napisane i ton
    w jakim napisane były.


    Pozdrawiam przy okazji dziewczęta z Korfantego ;)
  • Gość: :))) IP: 195.114.177.* 15.09.09, 23:40
    witam... bardzo pięknie to napisałes... owszem menager jest ok ale czasami ma
    glupie pomysly jakie nie bede wypisywac bo to nie o to chodzi.. wracając do
    pracy owszem 2.000 zl zarobic na prowizji jest do zrobienia ale trzeba umiec byc
    handlowcem a tymbardziej telefonicznym bo co innego sprzedac cos w sklepie albo
    na spotkaniu biznesowym gdzie druga osoba mnie widzi a co innego jak sie
    rozmawia przez telefon nie jest łatwo wiem bo pracowalam przy tym.. praca jest
    dla ambitnych i chcących dazyc do postawionego sobie celu... trzeba byc
    komunikatywnym, kreatywnym i miec gadane:P a swoja droga trzeba to lubiec i
    podchodzic do sprawy optymistycznie.. krotko zwiezle i na temat... pozdrawiam
    dziewczyny z korfantego i pozdrowienia dla Kingi z Bytomia ktora czasem bywa na
    korfantego :DD
  • Gość: aga IP: 77.255.247.* 21.09.09, 16:51
    Kinga jest super managerem

    pozdrowionka
  • Gość: buahahaha IP: 89.107.153.* 21.09.09, 20:47
    .
  • Gość: goga25 IP: *.chello.pl 14.09.09, 09:50
    Ja dzwoniłam do tej pracy i rzeczywiscie zadając ppytanie co to za
    firma czym sie zajmuje nie uzyskalm odpowiedzi!!!!
    To juz mi dało do myslenia i skojarzyłam ze to pewnie Piętka wiec
    zapytałam czy to wydawnictwo i panipowiedziła ze tak ale wszystkie
    szczegóły to z menagerem. Wiec ja dziękuje wierze wiekszosci praca
    daremna i bez przyszłości!!!
  • Gość: Maruda:) IP: 83.238.174.* 28.01.10, 10:37
    A ja chciałem tylko napisać, że pani Kinga z Bytomia to najcudowniejsza,
    najpiękniejsza i najbardziej wyjątkowa kobieta na świecie:) ! Pozdrawia podwładny:)
  • Gość: podwładny IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 12:25
    A ja chcę napisać, że kierownik z Korfantego strasznie się nudzi i w
    godzinach pracy wysyła komplementy do kierowniczki z Bytomia.
    Wszyscy wiemy, że są parą jednak w pracy mamy ciężko pracować. Ktoś
    o tym ciągle przypomina!
  • Gość: gość IP: 109.243.136.* 05.03.10, 08:14
    Kto jest teraz kierownikiem na Korfantego?
  • Gość: pracownik IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.10, 13:03
    polecam, a w szczególności pracę w Bytomiu;) grupa jest świetna i
    kierowniczka też
  • Gość: Halina P. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:13
    I Inkael też jest wporządku. Tam płacą bez problemów.
  • Gość: Halina P. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:14
    Inkatel o.
  • Gość: Anetka K. IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:15
    Wiem, ale i tak wolę pracować w lepszej firmie. W inkatel też jest ok.
  • Gość: obserwator IP: 78.133.165.* 03.02.10, 12:16
    bardzo ci współczuję, oj bardzo!!!
  • Gość: xxxx IP: *.ip.netia.com.pl 05.02.10, 15:39
    na Ul. Owocowej nie ma biura Baranie, wiec nie kłam. Ty jesteś
    najwiekszą porażką. Nadajesz się tylko do zamiatania ulic
  • Gość: ja:))) IP: 195.114.177.* 09.02.10, 13:59
    a od kiedy nie ma biura na owocowej??? jeszcze w czerwcu zeszlego roku bylo a
    dokladniej cos w rodzaju siedziby gdzie głowny szef urzędowal... to zamkneli to
    juz??/ na korfantego tez mieli zamknac z tego co sie dowaiadywalam.. ale czy
    istnieje dalej to nie wiem przynajmniej narazie...
  • Gość: XXX IP: 77.255.92.* 09.02.10, 16:06
    Wódz Piętka tak bardzo szanuje ludzi, że wszyscy odchodzą! Zasilając
    szeregi znienawidzonej konkurencji. Oby tak dalej! Trzymam kciuki!
  • Gość: łoś IP: 78.133.165.* 12.02.10, 09:17
    wódz jest bezkonkurencyjny!!!
  • Gość: gość IP: *.centertel.pl 10.02.11, 11:32
    istnieje nadal na Korfantego...byłam dziś na rozmowie na stanowisko fakturzystki...ale po przeczytaniu wypowiedzi...sama nie wiem czy nie szkoda czasu
  • Gość: anonymouse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.10, 20:49
    ja pracuje, w biurze w gliwicach :) jesli uwazasz ze jestes wygadana i ogolnie
    latwo kontakt nawiazujesz to taka praca jest dla Ciebie. wiadomo poczatki bywaja
    trudne no ale nikt nie mowil ze bedzie latwo...
    z poczatku klienci wyczuwaja ze maja do czynienia z amatorem ale z czasem
    zdobywasz bardzo wazne w tym zawodzie doswiadczenie i sama pozwalasz klientom na
    powiedzenie tego co chcesz zeby powiedzieli ;) duzo psychologii i sprytu jest
    potrzebne by osiagnac sukces w takiej pracy :) pozdrawiam, jak chcesz pogadac o
    tej pracy to napisz na torcidagliwice@wp.pl :) pozdrawiam, mam nadzieje, ze moje
    rady okaza sie przydatne :)
  • Gość: morena IP: *.tktelekom.pl 24.02.10, 15:46
    Nie pracowałam w pani Beaty ale byłam na rozmowie u pana Wiesława. Proponują za
    pracę biurową 1000zł a za stanowisko handlowe 1400 zł na rękę. Tą sytuacje
    bardzo dobrze obrazuje kawał:
    Szef do pracownika:
    - Miarka się przebrała, zwalniam pana!
    - Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że
    niewolników się sprzedaje!
    ... realia polskie!!!
  • smilewa 09.09.11, 21:01
    Ta firma to jakiś shit;] To żenujące, że na forum kłócą się jakieś babska i wyzywają od s*k;] Gdyby to była poważna, szanująca pracowników firma, jestem przekonana,że takie rzeczy nie miałyby miejsca. Też się nabrałam na tą badziewną firmę. Co prawda nie pracowałam tam,ale po samym procesie rekrutacji mogę stwierdzić, że to jakieś naciągacze. Piszą, że niby potrzebują sekretarki/ pracownika biurowego, a jak się już jest w tej kosmicznej firmie( hasła na boksach typu: TOWAR MUSI BYĆ SPRZEDANY;]/WTF???) to mówią Ci, że co z tego ,że nabór jest na sekretarkę, oni mogą Cię zatrudnić jedynie na telemarketera. ŻENADA!!!!! Przyciągają ludzi takimi ofertami pracy, a nuż jakiś łoś zgodzi się na pracę jako telemarketer. Gdyby to była porządna firma, nie musiałaby stosować takich "chłytów marketindodych", bo takim określeniem można nazwać nieudolne wysiłki złowienia jakiegoś łosia,żeby pracował w tej zajefajnej firemce;] Pozdrawiam tego Pana co prowadził ze mną rozmowę i robił ze mnie (a raczej z siebie:p) łosia, wmawiając mi, że po moim kierunku trudno znaleźć robotę i pełno ludzi się do niego zgłasza :D Pewno to mówi każdej osobie po każdym kierunku;p Nieudolne techniki manipulacyjne Pan stosuje;) Podsumowując- lepiej poczekać i poszukać lepszej roboty niż pracować w jakimś naciąganym interesie;] Pozdrawiam wszystkie inteligentne babki, które wyzywają się na tym forum od s*k i dzi*ek:)
  • Gość: eee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 10:50
    eee
  • Gość: Pracownica IP: *.chello.pl 09.03.10, 15:37
    Wie ktos co to za zmiany kadrowe Pietkowa przeprowadza teraz i czym sa one
    spowodowane? Rozne plotki chodza po firmie i ponoc kinga ma niepracowac juz z
    nami. Wie ktos z jakiego powodu? Co sie stalo?
  • witaminka123 10.03.10, 08:15
    Chodzi Ci o prace w ksiegarni?
    --
    ogłoszenia matrymonialne
  • Gość: hellokitty IP: *.telpol.net.pl 31.03.10, 20:05
    Praca na 1 miesiąc. Początkowo byłam w Sosnowcu. potem kilka dni w Dąbrowie Górniczej. Pani Menager myśli że jest gwiazdą, a wygląda jak stara maleńka i nie ma kompetencji. Pisze, że pierwszy miesiąc da się przeżyć bo wtedy ma się stawkę godzinową, więc i tak i tak Ci zapłacą. Jednak jeśli na tej umowie nie sprzedasz produktów za 7 tys zł, jest to ok 13 zestawów, co jest bardzo ciężko wykonać, to dostaniesz umowe prowizyjną, a nie o prace. Umowa prowizyjna wygląda tak, że dostajesz tylko te pieniądze które zdobedziesz, tj. za zestaw 500 zł - masz 65 zł, za 300 zł- masz 32 zł, a za 200 zł 23 zł. Jeśli któś ma zamiar się tam wybrać, obojętnie do którego biura to polecam na początku miesiąca, bo umowa jest zawsze do ostaniego dnia miesiąca - ta godzinowa. więc jesli ktos przyjdzie 26. to dostanie tylko umowę godzinową na 4 dni, a od następnego miesiąca prowizyjną. Ogólnie posłuchajcie, i nie polecam, ponieważ tam pracuje sam margines społeczny..
  • Gość: dedektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 00:34
    LUDZIE zrobcie cos z tym!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.